Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2009/2151(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A7-0227/2010

Debaty :

PV 20/09/2010 - 23
CRE 20/09/2010 - 23

Głosowanie :

PV 21/09/2010 - 5.8
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2010)0326

Debaty
Wtorek, 21 września 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

6. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Pablo Arias Echeverría (A7-0226/2010)

 
  
MPphoto
 

  Alajos Mészáros (PPE). (HU) Handel elektroniczny stał się obecnie integralną częścią Internetu, lecz niestety wciąż mamy do czynienia z istotnymi niedociągnięciami, zwłaszcza jeżeli chodzi o handel transgraniczny. Brak koordynacji między przepisami krajowymi może poważnie utrudnić swobodny przepływ towarów w Europie. Zgodnie z badaniami, w 2009 roku co trzeci konsument europejski nabył jakiś towar drogą elektroniczną, lecz tylko 7 % z nich kupiło go w innym państwie członkowskim. Z innego badania jasno wynika, że 60 % prób przeprowadzenia transgranicznych operacji kupna kończy się niepowodzeniem dlatego, że dostawca może wycofać się z transakcji lub odmówić wysyłki. Europa może posiadać 500 milionów konsumentów, lecz w Internecie ich obecność nie jest odczuwalna. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby stworzyć warunki do funkcjonowania jednolitego rynku elektronicznego. Z tego powodu poparłem to sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR). – Pani przewodnicząca! Dziękuję za możliwość wyjaśnienia mojego punktu widzenia w tym głosowaniu. Jak sądzę, wszyscy zgadzamy się, że ta kwestia jest bardzo ważna: wciąż istnieje zbyt dużo barier w handlu elektronicznym. Istotne jest, abyśmy w całej UE mogli nabywać towary w Internecie, zarówno w postaci cyfrowej, jak i fizycznej. Pochwalam każdą inicjatywę, która pozwala usunąć w UE bariery uniemożliwiające osiągnięcie tego celu. To prawdopodobnie jeden z pozytywnych aspektów Unii Europejskiej.

Jednocześnie wymiana handlowa z resztą świata jest zdecydowanie większa. Mam zatem nadzieję, że nie próbujemy stworzyć uregulowań na skalę globalną, lecz dążymy do lepszej koordynacji między różnymi porządkami prawnymi, aby zapewnić znoszenie barier i umożliwić obywatelom krajów Unii Europejskiej korzystanie z niższych cen w pozostałej części świata oraz kupowanie produktów, towarów i usług z całego świata przez Internet.

Musimy jednocześnie przyznać, że w związku z ogromem przepustowości, przechowywania i danych, ceny będą zmierzały do poziomu zerowego, a w perspektywie ceny niektórych produktów cyfrowych spadną do zera.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Hannan (ECR). – Pani przewodnicząca! Moi wyborcy prowadzący działalność gospodarczą będą podchodzić do tego sprawozdania ze znużeniem i rezygnacją. Zawiera ono banalne, stereotypowe sformułowania, które kojarzą się z dyrektywami UE: „handel elektroniczny jest główną siła Internetu”; „ważnym katalizatorem osiągania celów strategii UE 2020”; „ważna jest współpraca wszystkich zainteresowanych podmiotów”. W żaden sposób nie ułatwia to obecnego handlu i swobodnej wymiany. Nie potrzebujemy dyrektyw ani rozporządzeń, aby przedsiębiorcy mogli przeprowadzać między sobą operacje kupna i sprzedaży; to właśnie robią bez bezpośrednich uregulowań.

Kiedy jeden z moich wyborców przeprowadza operacje sprzedaży przez Internet z przedsiębiorstwem z drugiego końca świata, z Australii lub Nowej Zelandii, radzi sobie bez regulacyjnej nadrzędnej struktury unijnego jednolitego rynku. W istocie często mają z tym o wiele mniej problemów niż z prowadzeniem negocjacji w gąszczu europejskich przepisów, co być może tłumaczy, dlaczego w okresie naszego członkostwa w Unii Europejskiej odnotowywaliśmy nadwyżkę wymiany handlowej z każdym kontynentem na świecie z wyjątkiem Europy. Wyjaśnia to być może teraz, dlaczego wraz z narastającą rewolucją technologiczną moi wyborcy ponownie odkrywają swoje globalne powołanie.

 
  
  

Sprawozdanie: Christine De Veyrac (A7-0195/2010)

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Z omawianego sprawozdania jasno wynika, że ruch lotniczy od lat nieustannie wzrasta. Pomimo znacznych postępów w dziedzinie bezpieczeństwa ta tendencja łączy się w sposób nieunikniony ze zwiększonym ryzykiem wypadków.

Europejskie uregulowania dotyczące dochodzeń w sprawie wypadków lotniczych zostały ustanowione w dyrektywie z 1994 roku, przyjętej, kiedy jeszcze nie istniała Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego, EASA. Z tego względu w pełni popieram wyznaczony przez sprawozdawczynię cel ustanowienia jasnych ram prawnych w ramach nowego rozporządzenia, na podstawie których EASA stanie się głównym organem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo lotnicze w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE). (ES) Pani przewodnicząca! Rozporządzenie usprawnia dochodzenia dotyczące bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o to, w jaki sposób uniknąć wypadków w przyszłości, o koordynację poprzez utworzenie sieci i opiekę nad ofiarami i ich rodzinami; jestem jednak rozczarowana, że nie uwzględniono w nim dwóch kwestii: po pierwsze zasady właściwej kultury, zgodnie z którą personel nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte zgodnie ze swoim doświadczeniem i wykształceniem, a jednocześnie nie toleruje się w żadnych okolicznościach poważnych zaniedbań, umyślnych przewinień lub aktów wandalizmu; po drugie wniosku o kodeks samoregulacji mający na celu uniknięcie ujawnienia informacji szczególnie chronionych, które mogą znaleźć się w posiadaniu mediów, co pozwoliłoby zapobiec niepotrzebnemu cierpieniu rodzin.

 
  
MPphoto
 

  Oldřich Vlasák (ECR). (CS) Pani przewodnicząca! Wiemy, że istniejący wspólnotowy system badania wypadków w lotnictwie cywilnym mógłby być lepszy. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpiły znaczny wzrost i ekspansja Unii Europejskiej, a metody prowadzenia dochodzeń poprawiły się. Rozporządzenie ma zatem stanowić reakcję na tę sytuację i zapewnić skuteczniejsze zapobieganie wypadkom.

Proponowane rozporządzenie umożliwi zaangażowanie EASA – agencji istniejącej od 2002 roku i odpowiedzialnej za certyfikację statków powietrznych – w proces badania wypadków, utworzenie europejskiej sieci organów dochodzeniowych w lotnictwie cywilnym oraz proponowanie zmian charakteru i zakresu złożonych sprawozdań z dochodzenia, w tym wymogu udostępniania list pasażerów znajdujących się na pokładzie statków powietrznych, które uległy katastrofie. Omawiany tekst jest wynikiem kompromisu między Parlamentem a Radą. Podczas posiedzenia Rady Republika Czeska zgodziła się na kompromis. Sprawozdanie ma charakter techniczny i przyczyni się do większego bezpieczeństwa lotnictwa. Z tego względu głosowałam za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D).(PL) Erupcja wulkanu w Islandii w kwietniu udowodniła, że Europa w skali kontynentalnej tak naprawdę jest skazana na lotnictwo. Nie ma w tej chwili alternatywy. Transport kolejowy ani inna gałąź transportu nie były w stanie lotnictwa zastąpić, stąd kwestia bezpieczeństwa lotnictwa i jego niezawodności. W przypadku wystąpienia incydentów lotniczych – tym się zajmujemy – czy katastrof lotniczych ze wszech miar rzeczą kluczową jest możliwość skutecznego określenia przyczyn po to, żeby po pierwsze ustalić odpowiedzialność, ale co jest rzeczą jeszcze ważniejszą – żeby móc zapobiegać i zdarzeniom, zwłaszcza tym tzw. near collision, jak i katastrofom przy tej jakże ważnej działalności transportu.

Chcę wyrazić uznanie zarówno dla pani sprawozdawczyni, jak i dla kontrsprawozdawcy za to, że objęli kompleks spraw, wskazali odpowiedzialność, sposób rozwiązywania. Jest to dobra regulacja. Głosowałem za.

 
  
  

Sprawozdanie: Alejo Vidal-Quadras (A7-0112/2010)

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! W ostatnich latach wiele państw członkowskich doświadczało częstych przerw w dostawie gazu. Jest to dowód na to, że wzrastająca zależność Unii Europejskiej od zagranicznych dostaw energii może szkodzić długoterminowym interesom gospodarczym i politycznym państw członkowskich.

W pełni popieram propozycję, aby bezpieczeństwo energetyczne uznać za istotny czynnik globalnego bezpieczeństwa Unii Europejskiej oraz aby gwarancja utrzymania dostaw gazu w UE, zwłaszcza w sytuacji kryzysu, została uznana za cel strategiczny.

Z tego powodu głosowałem za przyjęciem sprawozdania i podobnie jak sprawozdawca wyrażam nadzieję, że rozporządzenie będzie szybko wdrożone.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE). (SK) Kryzys gazowy z poprzedniej zimy między Rosją a Ukrainą miał negatywne skutki dla obywateli europejskich i europejskiej gospodarki, a jednocześnie obnażył słabość i zależność Unii Europejskiej od dostaw z zagranicy.

Unia powinna stworzyć własną politykę energetyczną w duchu solidarności i zapewnić w ten sposób bezpieczeństwo dostaw energii w całej UE zgodnie z nowymi uprawnieniami wynikającymi z traktatu lizbońskiego. Mając na uwadze nagłe przerwy w dostawie gazu, zgadzam się z opinią sprawozdawcy, który rozbudował przepisy artykułu dotyczącego możliwości ogłaszania stanu nadzwyczajnego we Wspólnocie w odniesieniu do określonego obszaru geograficznego, innymi słowy – kraju, który doświadcza kryzysu na przykład w postaci całkowitego odcięcia dostaw gazu, nawet jeżeli spadek na szczeblu UE nie osiągnął progu 10 %. Uważam również, że należy ustanowić specjalny mechanizm wspólnotowy, który będzie wdrażany na szczeblu regionalnym.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE).(PL) Bezpieczeństwo dostaw gazu stanowiło, stanowi i długo będzie jeszcze stanowić newralgiczny punkt dla międzynarodowej sytuacji politycznej, ale przede wszystkim dla zapewnienia odpowiednich warunków życia mieszkańcom Europy poprzez zagwarantowanie odpowiednich ilości tego niezbędnego surowca. Pomysły zaproponowane przez autora sprawozdania, takie jak usprawnienie systemu ogłaszania stanu nadzwyczajnego poprzez odniesienie kryteriów do danego obszaru geograficznego, określenie sprecyzowanych progów umożliwiających państwom członkowskim interwencje rynkowe czy centralizacja i wzmocniona ochrona danych dotyczących dostaw i informacji handlowych, bez wątpienia wpłyną na poprawę bezpieczeństwa dostaw oraz zagwarantują ich ciągłość. Problem ten ma szczególnie znaczenie dla gospodarstw bazujących na energii gazowej, których w Europie mamy tak wiele. Oczywiście głosowałem za.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE).(PL) Przyjęliśmy ważne sprawozdanie dotyczące bezpieczeństwa dostaw gazu. Proponowane w nim rozwiązania są krokiem we właściwym kierunku, ale nie dają pełnego poczucia bezpieczeństwa społeczeństwu i gospodarce. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że działania szeregu państw członkowskich były związane z ich własnymi interesami, a nie z budową prawdziwej, skoordynowanej, solidarnej polityki europejskiej w tym zakresie.

Należy dążyć do oddzielenia tzw. wydobycia od przesyłu, likwidować monopol, oddzielić sprawy gazowe od polityki międzynarodowej. Dywersyfikacja źródeł wydobycia i szlaków dostaw gazu, rozbudowa infrastruktury, współpraca podmiotów zajmujących się gazem, ich wspólne działania ponadnarodowe to niezbędne działania, które należy realizować. Ten dokument to w mojej ocenie początek budowy wspólnej polityki energetycznej.

 
  
MPphoto
 

  Inese Vaidere (PPE).(LV) Dziękuję, pani przewodnicząca! Bezpieczeństwo dostaw gazu jest jednym z najważniejszych aspektów strategicznego bezpieczeństwa gospodarczego Europy. Zdolność do mówienia jednym głosem w sprawach podlegających polityce energetycznej w kontaktach z dostawcami energii jest jednym z naszych kluczowych celów. Bardzo doceniam to, co osiągnął pan komisarz Oettinger, uważam jednak, że wspomniany przez niego okres pięciu lub siedmiu lat na rozmowy z państwami członkowskimi jest zbyt długi. Pilnie potrzebujemy wspólnej polityki energetycznej. Należy koniecznie zabezpieczyć zróżnicowanie źródeł dostaw energii, zwłaszcza w państwach bałtyckich, ponieważ jeden dostawca – Rosja – wykorzystuje swoją pozycję monopolisty do ingerowania w polityczne sprawy państw od niego zależnych. Należy stworzyć połączenia wzajemne w kwestii dostaw gazu w Europie w oparciu o zasadę solidarności, która jest podstawą polityki Unii Europejskiej. Sytuacja, w której zdywersyfikowaliśmy dostawców gazu, lecz gaz wciąż jest przesyłany przez Rosję, jest niedopuszczalna. Europa musi rozwinąć bezpośrednią współpracę z państwami środkowej Azji i Zakaukazia, musi zająć się projektami badawczymi dotyczącymi gazu uwięzionego w porach skalnych (tight gas) i gazu łupkowego oraz alternatywnymi źródłami energii. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Vito Bonsignore (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Ja również głosowałem za przyjęciem tego środka. Nadszedł czas, aby Unia Europejska jasno uregulowała kwestie bezpieczeństwa energetycznego i dostaw energii; zeszłoroczny spór uwidocznił siłę naszej zależności energetycznej od krajów trzecich.

Rozporządzenie zatwierdzone w niniejszej Izbie w końcu rozwiązuje ten problem, stanowiąc próbę zapobieżenia dalszym kryzysom i ważny krok w kierunku bezpieczeństwa energetycznego. Państwa członkowskie zostały wezwane do zagwarantowania odpowiednich zapasów energii dla rodzin i chronionych konsumentów; innymi słowy dla podstawowych struktur i usług. Zostały również wezwane do sporządzenia planów działań zapobiegawczych i planów na wypadek sytuacji nadzwyczajnej.

Zmierzamy zatem w kierunku zasady pomocniczości państwa, która jest tak bliska Unii i mojej grupie parlamentarnej. Popieram w szczególności poprawkę 62. Na koniec, jeżeli państwo pozwolą, chciałbym zwrócić państwa uwagę na dalekowzroczność mojego kraju przejawiającą się w otwieraniu kanałów komunikacji z krajami posiadającymi duże rezerwy gazu.

 
  
MPphoto
 
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE). (LT) Parlament Europejski przyjął dziś rozporządzenie w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa dostaw gazu. To bardzo ważny krok w kierunku ustanowienia wspólnej polityki energetycznej Unii Europejskiej. To krok w kierunku solidarności energetycznej wśród państw członkowskich Unii Europejskiej i większej współpracy regionalnej.

Głosowałam za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ uważam, że to rozporządzenie pozwoli nam zagwarantować, by takie wyspy energetyczne jak państwa bałtyckie miały wciąż gaz, kiedy ci, którzy monopolizują dostawy, jednostronnie zakręcą kurek.

Rozporządzenie przygotowuje również grunt pod finansowanie przez Unię Europejską projektów infrastruktury energetycznej przyczyniających się do przełamania izolacji energetycznej. Niemniej jednak odrzucono te przepisy rozporządzenia, które przewidywały dokładniejsze obserwowanie działalności dostawców z krajów trzecich – takich jak Gazprom – przede wszystkim w dziedzinie konkurencji, a samo rozporządzenie ogranicza się do ogólnych ustaleń.

Drugim równie ważnym aspektem jest ochrona środowiska. Mając na uwadze fakt, że rozporządzenie przewiduje możliwość finansowania ze środków Unii Europejskiej projektów z krajów trzecich, mam nadzieję, że Komisja Europejska szybko wdroży niezależny instrument oceny oddziaływania na środowisko.

 
  
  

Sprawozdanie: Csaba Sógor (A7-0231/2010)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Celem umowy jest zacieśnienie współpracy między rządami zainteresowanych krajów, aby przyspieszyć proces readmisji osób przebywających bez zezwolenia i dokonać w tym celu w jasny sposób wszystkich niezbędnych ustaleń technicznych: wnioski o readmisję, środki dowodowe, terminy, sposoby przekazywania osób i środki transportu.

Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ jestem przekonany, że umowa jest konieczna jako podstawowe narzędzie w walce z nielegalną imigracją w Unii Europejskiej.

Umowa zawiera klauzulę braku wpływu w odniesieniu do innych przepisów prawa międzynarodowego i zasad ochrony danych: państwa muszą przestrzegać odnośnych zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, takich jak zasada niewydalania, i będą odpowiadać za wydalenia przed sądami krajowymi.

Zasada niewydalania również ma konsekwencje proceduralne, ponieważ państwa mają obowiązek przeprowadzać ocenę ryzyka złego traktowania, w tym w przypadkach deportacji pośredniej do kraju pośredniczącego.

Na mocy umowy ustanawia się również – i na tym kończę – Wspólny Komitet ds. Readmisji. Pani przewodnicząca! Chciałbym podkreślić w tej kwestii, że Parlament Europejski nie będzie niestety jego członkiem. Wzywam zatem Komisję, aby przekazywała regularne sprawozdania z jego działalności.

 
  
MPphoto
 

  Joe Higgins (GUE/NGL). – Co za ironia, że Parlament Europejski poddaje dziś pod głosowanie umowę służącą wyrzuceniu z Unii Europejskiej biednych i niemających pieniędzy obywateli pakistańskich do rodzinnego kraju, który doświadcza teraz niszczycielskiej powodzi. Biedota, ludność wiejska i robotnicy z Pakistanu, którzy od dawna są doświadczani przez los, cierpią teraz bardziej niż kiedykolwiek, jako że 20 % ich kraju spustoszyła powódź, uprawy zostały zniszczone, bydło zabite, dzieci chodzą głodne, a klęską dotkniętych zostało 20 milionów osób.

Bardziej stosowne byłoby, gdybyśmy podjęli dyskusję, w jaki sposób możemy walczyć z ubóstwem w Pakistanie, ograniczyć je i położyć mu kres, na przykład zmuszając Międzynarodowy Fundusz Monetarny do anulowania przygniatającego ciężaru długu Pakistanu, zdjęcia z pakistańskich pracowników i biedoty ciężaru osobistego zadłużenia poprzez jego anulowanie oraz zwiększenia pomocy redukującej niedostatek, przy czym nie należy kierować jej do skorumpowanego rządu, lecz objąć demokratyczną kontrolą ludności wiejskiej, pracowników i biedoty, którzy są rzeczywistymi ofiarami tej sytuacji. Byłaby to zdecydowanie odpowiedniejsza reakcja na cierpienie ludności pakistańskiej.

 
  
MPphoto
 

  Gerard Batten (EFD). – Pani przewodnicząca! Wstrzymałem się od głosu podczas głosowania nad umową między Unią Europejską a Pakistanem. Wydaje się, że umowa daje państwom narodowym, powinienem powiedzieć: państwom członkowskim, więcej możliwości, jeżeli chodzi o odsyłanie nielegalnych imigrantów do Pakistanu. Z jednej strony jest to pożądane z punktu widzenia Wielkiej Brytanii, niemniej jednak tylko Brytyjczycy, jako niezależne i suwerenne państwo narodowe, powinni decydować, kto może przekraczać jego granice, a kto nie może.

Głosowanie za przyjęciem umowy oznaczałoby scedowanie tego prawa na Unię Europejską, czego prawdopodobnie zrobić nie mogę. Brytania musi uzyskać kontrolę nad swoją polityką imigracyjną, bez względu na to, czy chodzi o imigrację legalną, czy nielegalną, a nie zrzekać się jej na rzecz Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Jens Rohde (ALDE). – Chciałbym powiedzieć, że Duńscy Liberałowie wyrażają ogromne zadowolenie z powodu dzisiejszego głosowania nad umową w sprawie readmisji między UE a Pakistanem. Wreszcie po wielu latach negocjacji między Komisją a Pakistanem osiągnięto porozumienie, które umożliwi readmisję migrantów, którzy nie spełniają warunków wjazdu do państw członkowskich UE ani pobytu w nich.

Umowa jest ważnym instrumentem w walce z nielegalną migracją w Unii Europejskiej, zwłaszcza że Pakistan jest krajem pochodzenia lub tranzytu znacznej liczby migrantów. Zgodnie z umową Pakistan zgadza się przyjmować swoich obywateli oraz – na określonych warunkach – również obywateli krajów trzecich. Umowa poprawi bezpieczeństwo na terytorium europejskim.

 
  
  

Sprawozdanie: Metin Kazak (A7-0238/2010)

 
  
MPphoto
 

  Cristiana Muscardini (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Kazaka w sprawie stosunków między Unią Europejską a Turcją, głosowałam tak podczas głosowania w Komisji Handlu Międzynarodowego oraz w Izbie. Chociaż jakiś czas temu Turcja wprowadziła barierę celną w handlu z Europą, między obiema stronami istnieje wciąż wiele przeszkód i barier w handlu.

Jeżeli chcemy przyczyniać się do konkretnego i pozytywnego wzrostu wymiany handlowej, Turcja musi uwzględnić stanowisko Parlamentu i lepiej dostosować prawo tureckie do dorobku wspólnotowego w odniesieniu do wolnego handlu, musi wdrożyć specjalne procedury umożliwiające zwalczanie procederu podrabiania – który dotyka również sektorów mających istotne znaczenie dla zdrowia publicznego, takich jak leki – i wreszcie musi zagwarantować swobodny przepływ towarów w obszarze celnym znosząc stanowiące obciążenie procedury importowe, które są szkodliwe dla europejskiego przemysłu wytwórczego i rolnego.

Turcja musi unikać również dyskryminujących praktyk wymierzonych w przemysł europejski, jeżeli chodzi o zamówienia publiczne, oraz dostosować się do umów przyjętych przez Światową Organizację Handlu.

 
  
MPphoto
 

  Dimitar Stoyanov (NI).(BG) Głosowałem oczywiście za odrzuceniem sprawozdania pana posła Kazaka, z uwagi na argumenty, które przedstawiłem Izbie. Nie mogę głosować za przyjęciem sprawozdania sporządzonego przez sprawozdawcę, którego praktycznie całą edukację, kosztującą niemałą kwotę, sfinansował bezpośrednio rząd turecki. W moim mniemaniu zachodzi tu konflikt interesów. Oznacza to dla mnie, że sprawozdanie nie mogło zostać sporządzone bezstronnie, dlatego też głosowałem za jego odrzuceniem.

Chciałbym również przedstawić jeszcze jedną uwagę. Można się przekonać, że w sprawozdaniu poruszono kwestie, które nie mają nic wspólnego ani z handlem, ani z gospodarką. Wspomniano w nim i pochwalono ostatnią zmianę tureckiej konstytucji, która w moim odczuciu jest niczym więcej jak zwycięstwem islamistów nad tymi, którzy chcą, aby Turcja była laickim krajem. Niestety to wojsko, które – dodam: wraz z systemem sądowym – gwarantowało laicki charakter Turcji.

Turcja wkroczyła na drogę wytyczoną przez islamistów i podąża nią coraz dalej. Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania, ponieważ nie zgadzam się na przyklaskiwanie tej sytuacji.

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Rola Turcji jako światowego uczestnika wymiany handlowej wzrosła w ostatnich latach, zwłaszcza że kraj ten w większym stopniu wykorzystuje swoje unikalne położenie geopolityczne.

Utworzenie unii celnej z Unią Europejską w 1996 roku umożliwiło pogłębienie stosunków gospodarczych. Od tego czasu osiągnięto znaczny stopień integracji rynkowej, zwłaszcza w obszarze swobodnego przepływu towarów. Ostatnio szczególnie godnym uwagi osiągnięciem było przyjęcie nowego tureckiego kodeksu celnego i wprowadzenie ogólnego systemu preferencji taryfowych.

Nie można zaprzeczyć, że Turcja stała się w ostatnich latach kluczowym partnerem handlowym Unii Europejskiej. W istocie zajmuje siódme miejsce na liście najważniejszych rynków importowych UE i piąte miejsce na liście rynków eksportowych.

Turcja stała się bazą inwestycyjną dla przedsiębiorstw europejskich wraz z rosnącym udziałem w unijnym łańcuchu dostaw i produkcji, często w segmentach o wysokiej wartości dodanej.

Pani przewodnicząca! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ popieram ideę, że musimy najpierw zapewnić lepszą funkcjonalność unii celnej. Z tego powodu popieram tego rodzaju stosunki między Turcją a Unią Europejską.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Pani przewodnicząca! Między Unią Europejską a Turcją istnieją szeroko zakrojone stosunki handlowe. Od 1996 roku funkcjonuje również unia celna, lecz pomimo tego nadal występuje wiele barier w handlu. Zatem szczególnie cieszy mnie fakt, że Parlament Europejski wezwał dziś Republikę Turcji do zniesienia zbyt złożonych procedur przywozowych i dostosowania systemu kwot na przetworzone produkty rolne, ponieważ nie są one zgodne z warunkami funkcjonowania unii celnej.

Po drugie musimy również działać razem, aby zapewnić, by produkty rolne przywożone z Republiki Turcji spełniały takie same standardy jak produkty wytworzone w Unii Europejskiej.

Głosowałem dziś za przyjęciem sprawozdania. Nadal jednak jest dużo do zrobienia. Weźmy się zatem do pracy!

 
  
MPphoto
 

  Vito Bonsignore (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Gratuluję sprawozdawcy wykonanej pracy, a przede wszystkim podejścia do tego tematu, od wielu lat prowadzimy bowiem z Turcją rozmowy na temat przystąpienia do Unii. Jest to zatem trudny moment.

Nie trzeba mówić, że Turcja jest doskonałym partnerem handlowym Europy, w czym pomaga jej korzystne położenie, czyniące z niej naturalne wrota Azji. Unia Europejska jest największym partnerem Turcji. Statystyki są dobre, pokrzepiające.

Te stosunki handlowe należy poprawić, zgadzam się zatem z brzmieniem ust. 16 i 20, w których wzywa się Turcję do wycofania pozwoleń na przywóz i zniesienia zakazu przywozu niektórych produktów farmaceutycznych.

Na koniec zgadzam się również, że należy zacieśnić unię celną i zwiększyć jej zakres, tak aby rosły zyski z wymiany handlowej.

 
  
MPphoto
 

  Peter van Dalen (ECR). (NL) Pani przewodnicząca! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Kazaka, ponieważ pozwoli ono poprawić stosunki gospodarcze i handlowe z Turcją. Dzięki niemu wzmocnione zostaną więzy sąsiedzkie między Unią Europejską a Turcją. Dokładnie tego, lecz nic więcej, potrzebujemy.

Wstrzymałem się od głosu podczas głosowania nad poprawką 1 złożoną przez Grupę Europy Wolności i Demokracji. Podzielam ich opinię, że Turcja nie powinna przystępować do Unii Europejskiej, lecz sprawozdanie pana posła Kazaka nie obejmuje tej kwestii. Z tego powodu wstrzymałem się od głosu podczas głosowania nad tą poprawką, lecz głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ – ostatecznie – musimy umacniać dobrosąsiedzkie stosunki z Turcją.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE).(PL) Mimo poprawy relacji pomiędzy Unią a Turcją nadal istnieją utrudnienia w postaci barier taryfowych i pozataryfowych, które wraz z innymi formalnościami i procedurami wymagają uproszczenia. Kwestie problematyczne leżą po obu stronach. Jest to m.in. nieprzestrzeganie praw własności intelektualnej oraz problem podrabianych produktów po stronie naszego partnera.

Zależy nam na partnerstwie z Turcją dlatego, że należy bardzo uważnie rozpatrzyć przyczyny zachwiań w handlu, zanim przerodzi się to w problem większej wagi. Czy możliwe jest, że na skutek wieloletniego oczekiwania na wspólne stanowisko Unii wobec członkostwa Turcji we Wspólnocie zaczyna ona szukać alternatywnych sojuszników? Relacje pomiędzy gospodarkami Unii i Turcji powinny być także przeanalizowane w świetle struktury i prognoz demograficznych obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  Philip Claeys (NI). (NL) Głosowałem oczywiście za przyjęciem poprawki złożonej przez Grupę Europy Wolności i Demokracji oraz za odrzuceniem sprawozdania pana posła Kazaka, ponieważ aby można było utrzymywać optymalne stosunki handlowe z Turcją, kraj ten nie musi przystępować do Unii Europejskiej.

Wydaje się, że sprawozdawca nie dostrzega otaczającej go rzeczywistości, twierdząc – jak napisał w sprawozdaniu – że wynik ostatniego referendum w Turcji przyczyni się do promowania demokratyzacji tego kraju. Przeciwnie, poza wszelką dyskusją pozostaje fakt, że islamiści z AKP ostatecznie przeciągnęli układ sił w partii na swoją stronę. Po islamizacji życia codziennego i społecznego, przygotowali teraz grunt pod całkowitą islamizację tureckich instytucji publicznych. Niech nie będzie co do tego wątpliwości: zatwierdzone poprawki do tureckiej konstytucji są ni mniej, ni więcej tylko bezpośrednim atakiem na armię i Trybunał Konstytucyjny, będące ostatnimi świeckimi instytucjami w Turcji.

 
  
  

Sprawozdanie: Esther de Lange (A7-0241/2010)

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Zatwierdzone dziś sprawozdanie jest krokiem w dobrym kierunku, jeżeli chodzi o zachowanie różnorodności biologicznej i ekosystemów. Pojęcie różnorodności biologicznej zostało ostatecznie powiązane z pojęciem odpowiedzialnego zarządzania.

Musimy bezzwłocznie zatwierdzić wdrażanie polityki w obszarach dostosowania ekologicznego, jeżeli mamy ochronić naszą planetę i zachować ją dla przyszłych pokoleń. Po nieudanej próbie osiągnięcia celu powstrzymania utraty różnorodności biologicznej do 2010 roku, musimy wykorzystać jego dziesięcioletnie przedłużenie na poważne działania w obszarze poprawy świadomości państw i instytucji.

Na dziedzictwo przyrodnicze Unii Europejskiej, od zarośli po lasy iglaste, składa się iście unikatowe bogactwo flory i fauny w odniesieniu do różnorodności biologicznej. Powstrzymanie utraty tego dziedzictwa – już kończę – jest obowiązkiem wobec nas samych i przyszłych pokoleń.

 
  
MPphoto
 

  Romana Jordan Cizelj (PPE). (SL) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie wdrożenia przepisów UE mających na celu zachowanie różnorodności biologicznej.

W sprawozdaniu zaproponowano wiele pozytywnych wymogów, lecz kluczowe ustalenie polega na tym, że nie osiągnięto wyników z powodu braku woli politycznej. Również z tego powodu przepisy nie mogły zostać należycie wdrożone; brakuje danych, monitorowanie i finansowanie jest niedostateczne, a włączenie w politykę sektorową – skromne.

Potrzebujemy zdecydowanie precyzyjniejszej sprawozdawczości zarówno na temat dobrych praktyk, jak i krajów, które nie osiągnęły sukcesów w tej dziedzinie. Komisja Europejska nie powinna tu odgrywać roli politycznej, lecz wyłącznie merytoryczną. Musimy chronić przyrodę oraz przyszłość ludzkości, a nie rządy poszczególnych państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Zachowanie różnorodności biologicznej i ekosystemów oraz walka o zapobieganie ich dalszej degradacji stanowią wyzwania o nieocenionym znaczeniu dla naszego społeczeństwa. Powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej jest przede wszystkim naszym obowiązkiem moralnym; jest to również obowiązek polityczny i gospodarczy; chodzi o ochronę naszej planety, aby zachować ją dla przyszłych pokoleń.

Zgodnie z obowiązującym zwyczajem w europejskiej polityce ochrony środowiska, dyrektywy w tym obszarze posiadają niezbędną elastyczność, umożliwiając dostosowanie wdrażanych środków do lokalnych okoliczności. Podejście to jest niewątpliwie uzasadnione zasadami pomocniczości i proporcjonalności, lecz różnice między państwami członkowskimi często są tak duże, że odbija się to negatywnie na skuteczności dyrektyw.

Zgadzam się ze sprawozdawcą, że w wyniku tego, co często jest podejściem sektorowym do różnorodności biologicznej, finansowanie działań na rzecz różnorodności biologicznej i ekosystemów jest również wysoce rozdrobnione.

Pomimo że rozdrobnienie finansowania może mieć pozytywny skutek w takim znaczeniu, że można czerpać z różnych źródeł, obowiązkowe współfinansowanie oraz podejście typu „do wyboru, do koloru” w polityce rolnej i strukturalnej prowadzą do tego, że jedynie te państwa członkowskie, które dokonują świadomych wyborów, rzeczywiście korzystają ze środków na cele związane z różnorodnością biologiczną.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE). (SK) W Unii Europejskiej zagrożenie wyginięciem dotyczy ponad 42 % ssaków, 43 % ptaków, 30 % płazów, 45 % gadów i 52 % ryb, zaś poziom strat ma wzrosnąć dziesięciokrotnie do 2050 roku.

Niestety obywatele Unii Europejskiej nie rozumieją nadzwyczajnego charakteru sytuacji, zaś Komisja Europejska ma obojętny stosunek do tych liczb. Można to rozumieć jako brak determinacji do spójnego i należytego stosowania dyrektyw środowiskowych oraz brak woli do wszczynania postępowań przeciwko państwom członkowskim za łamanie przepisów. Jeżeli rzeczywiście zależy nam na przekazaniu naszym dzieciom i przyszłym pokoleniom środowiska, które będzie przynajmniej w części identyczne z tym, które mamy dzisiaj, nie możemy opóźniać ani unikać podejmowania działań. Z tego powodu popieram proponowane działania, które mogą pomóc w zapobieganiu nieodwracalnym szkodom dla środowiska.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE).(DE) Pani przewodnicząca! Różnorodność gatunków roślin i zwierząt stanowi podstawę zaopatrzenia rosnącej populacji światowej w żywność i surowce. Ma również zasadnicze znaczenie w odniesieniu do naszych starań o dostosowanie się do zmian klimatu. Różnorodność biologiczna jest zagrożona na całym świecie, a zagrożenie pochodzi głównie od ludzi. Dlatego też musimy powstrzymać utratę różnorodności biologicznej i podjąć próbę naprawienia wyrządzonych szkód. Najlepszym sposobem ochrony różnorodności jest jej zrównoważone wykorzystywanie. Oznacza to, że europejscy rolnicy nie powinni być naszymi oponentami, lecz sprzymierzeńcami. W przyszłości powinniśmy w większym stopniu traktować ich jako sprzymierzeńców.

Pozwolę sobie zakończyć w pozytywnym tonie. W regionie, który reprezentuję, tj. w Wolnym Państwie Saksonia, udało nam się odtworzyć populację wilków nieobecnych od dwustu lat. To dobry przykład, za którym powinny iść inne dobre przykłady.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D). (SK) Środowisko i jego różnorodność biologiczna stoją obecnie wobec szczególnego problemu, który polega na tym, że metody produkcji i styl życia są nastawione na traktowanie przyrody jako towaru i sposobu zaspokajania ludzkich potrzeb.

Skoro obecnie nie bierzemy niestety pod uwagę etycznego i ekologicznego znaczenia różnorodności, powinniśmy przynajmniej w spójny sposób docenić jego wartość. Ekonomiczna wartość przyrody znajduje w obecnym systemie cen nieznaczne odzwierciedlenie, albo też wcale nie znajduje odzwierciedlenia. Aby zapobiegać stratom o charakterze finansowym i innym rodzajom strat, powinniśmy przyjąć odpowiednie ustawy, a także propagować znaczenie różnorodności biologicznej wśród obywateli Unii Europejskiej. Większość obywateli bez wątpienia uważa utratę różnorodności biologicznej za poważny problem, jednak niestety nie odnoszą tego do siebie osobiście. Jedną z najważniejszych przyczyn bierności zwykłych ludzi w walce z utratą różnorodności biologicznej jest brak wiedzy na temat tego, co możemy zrobić.

Z tego powodu głosowałam za przyjęciem przedstawionego sprawozdania, zgadzam się również ze sprawozdawcą, że istnieje pilna potrzeba kampanii zwiększającej świadomość obywatelską w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE).(PL) Bogactwo natury to największa fortuna, jaką człowiek ma w posiadaniu. Niestety jako ludzkość robimy bardzo dużo, aby to bogactwo utracić. Kreowanie takich programów, jak Natura 2000, to jedno z działań, które podejmujemy, aby chronić przyrodę przed nami samymi. Trzeba również zwrócić uwagę na ostrzejsze prawodawstwo i wysokie grzywny dla osób bądź firm, które świadomie przyczyniają się do unicestwienia różnorodności europejskich bogactw naturalnych.

Popieram sprawozdanie pani de Lange również w punkcie, w którym mówi o rekompensowaniu rolnikom, w ramach wspólnej polityki rolnej, dodatkowych usług świadczonych na rzecz ochrony ekosystemów. Rolnicy kochają ziemię, kochają przyrodę i chronią ją, nawet nie otrzymując w zamian dodatkowych premii. Wsparcie finansowe jest jednak koniecznie, by rolnicy nie ponosili sami wszystkich kosztów związanych z ochroną bioróżnorodności.

 
  
MPphoto
 
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE). (LT) Zachowanie różnorodności biologicznej jest powiązane z wieloma innymi obszarami polityki Unii Europejskiej. Rybołówstwo, energetyka i rolnictwo to sektory mające w tym wypadku wpływ na niepokojący stan Morza Bałtyckiego. Zgodnie z badaniami morze to, które jest praktycznie wewnętrznym morzem Unii Europejskiej, stanowi jeden z najbardziej zanieczyszczonych zbiorników.

Komisja Europejska wyraża zaniepokojenie z powodu pogorszenia różnorodności biologicznej, lecz równocześnie podejmuje niedostateczne wysiłki, aby zwalczać czynniki leżące u podstaw tego procesu. Jeżeli chodzi o Unię Europejską, prawdopodobnie czas powiedzieć, że każde państwo członkowskie UE musi odrobić pracę domową. Każde państwo musi podjąć wysiłki w celu zapewnienia zrównoważonej polityki rybołówstwa i należytego funkcjonowania programu Natura 2000, aby ograniczać zanieczyszczenia, emisję CO2 i zanieczyszczanie ściekami, a także zmniejszyć ilość pestycydów i fosfatów.

Właśnie te czynniki istotnie przyczyniają się do eutrofizacji Morza Bałtyckiego, powodując zmniejszenie różnorodności biologicznej. Nieodpowiedzialne wdrażanie tak zwanych komercyjnych projektów energetycznych na Morzu Bałtyckim oraz brak krytycyzmu wobec ich uruchamiania znacząco przyczyniają się do wzrostu zanieczyszczenia.

 
  
  

Sprawozdanie: João Ferreira (A7-0227/2010)

 
  
MPphoto
 

  Giommaria Uggias (ALDE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Nasze głosowanie nad omawianym sprawozdaniem było bardzo niejednorodne i obfitujące w pomysły, jak usprawnić nasze działania w celu zapobiegania klęskom żywiołowym.

Opiera się ono na przekonaniu, że obecne środki zapobiegawcze okazały się – niestety – nieadekwatne lub nie były wdrażane. Oznacza to, że stoimy w obliczu dwojakiej potrzeby: wdrożenia niektórych usprawnionych środków na szczeblu krajowym i europejskim wraz z wymogiem zmiany warunków dostępu do Funduszu Solidarności, a także równie ważnej potrzeby zwracania większej uwagi przez regiony i władze lokalne na zapobieganie klęskom. W sprawozdaniu wezwano je do większego uwzględniania kwestii zapobiegania klęskom żywiołowym w instrumentach programowych i programach operacyjnych. To krok naprzód, jeden z wielu w naszym dążeniu do lepszej polityki ochrony terenu.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Pirillo (S&D).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Wyludnianie obszarów wiejskich, pustynnienie i większy odsetek zdarzeń katastrofalnych – ulewnych deszczy, suszy, gradobicia, pożarów itp. – zmuszają państwa członkowskie do interwencji przy ograniczonych środkach i zasobach. Najważniejszą kwestią, którą chciałbym podkreślić, jest przetrwanie wsi, ponieważ klęski żywiołowe często uderzają w dochody gospodarstw rolnych.

Komisja Europejska musi zatem podjąć działania w celu stworzenia publicznego europejskiego systemu ubezpieczeń rolniczych w celu lepszego przeciwdziałania zagrożeniom i niestabilności dochodów rolników w związku z klęskami żywiołowymi oraz katastrofami spowodowanymi przez człowieka, zgodnie z brzmieniem ust. 37 projektu pana posła Ferreiry, za którego przyjęciem głosowałem.

 
  
  

Sprawozdanie: Eleni Theocharous (A7-0192/2010)

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE).(PL) Niesienie pomocy najbiedniejszym to jedna z fundamentalnych funkcji, jakie winna pełnić Unia Europejska. Kwestia ta nie podlega dyskusji i podjęcia jej w sprawozdaniu gratuluję autorce. Jednakże jako członek Komisji Rolnictwa, rolnik, czuję się w obowiązku zwrócić uwagę na punkt 54 sprawozdania, w którym sprawozdawczyni zaleca dokonanie przeglądu polityki dotacji w ramach wspólnej polityki rolnej.

Zgadzam się, że rewizja systemu wsparcia jest potrzebna, jednak nie możemy dopuścić do powtórzenia się sytuacji, jaka wynikła z reformy rynku cukru. Miała ona wesprzeć biednych producentów z państw trzecich, skorzystali jednak na tej reformie wielcy latyfundyści z Ameryki Południowej, a nie właściciele mniejszych gospodarstw. Bądźmy więc bardzo ostrożni i dokonajmy dokładnych analiz, zanim podejmiemy decyzję o wprowadzeniu jakichkolwiek reform. Głosowałem przeciwko punktowi 54, głosując za całością sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Frank Vanhecke (NI). (NL) Omawiane sprawozdanie jest faktycznie dość wyważone, lecz głosowałem za jego odrzuceniem. Chociaż sprawozdanie jest wyważone, opiera się na przesłance, że jeżeli nadal będziemy po prostu dawać więcej pieniędzy i pomagać Afryce, zwłaszcza Afryce Subsaharyjskiej, wówczas ten kontynent prawdopodobnie otrzyma pomoc. Być może jest to stwierdzenie poprawne politycznie, lecz obawiam się, że nie odzwierciedla rzeczywistości.

Kiedy zobaczymy, jak wiele środków zainwestowaliśmy w Afrykę Subsaharyjską od lat czterdziestych, przekonamy się, że chodzi o wiele setek miliardów dolarów lub euro, zaś w rezultacie obserwujemy tam większe ubóstwo i większe cierpienie. Uważam, że nadal powinniśmy rozwijać pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych, ale w innych obszarach powinniśmy systematycznie ograniczać pomoc długoterminową.

Przede wszystkim musimy systematycznie zniechęcać do odpływu kapitału z Afryki Północnej do bogatych krajów. Nielegalny odpływ kapitału w ciągu ostatnich czterdziestu lat szacuje się na 1,8 biliona dolarów! Można sobie wyobrazić, co moglibyśmy zrobić dla Afryki Subsaharyjskiej za te pieniądze.

 
  
MPphoto
 

  Vito Bonsignore (PPE).(IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Moje gratulacje dla sprawozdawczyni za jej pracę. Unia Europejska zawsze angażowała się we wspieranie krajów rozwijających się, a sprawozdanie, nad którym dziś głosowaliśmy, przypomina nam, że wciąż musimy zrobić dużo, dużo więcej.

Aby poprawić warunki w tych krajach, musimy zachęcać do rozwoju standardów prawa pracy i standardów bezpieczeństwa pracy – w tej kwestii chciałbym podkreślić moje uznanie za ust. 38: uwydatnienie znaczenia równości płci dla sukcesu gospodarczego tych państw. Istotnie musimy zagwarantować kobietom sprawiedliwy dostęp do pracy.

Sprawozdawczyni słusznie podkreśliła w ust. 37, że Unia Europejska musi wykorzystać wszystkie dostępne instrumenty w celu likwidacji zjawiska pracy dzieci i podjąć tego rodzaju zobowiązanie, gdyż jest to jedna z największych przeszkód w ograniczaniu ubóstwa. Sprawozdanie obejmuje kilka ważnych kwestii. Dlatego głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR). – Pani przewodnicząca! Sądzę, że Izba osiągnie konsensus. Nie wydaje mi się, aby ktokolwiek mógł opowiedzieć się za odrzuceniem idei ograniczania ubóstwa i tworzenia miejsc pracy w krajach rozwijających się.

Kilka lat temu prowadziłem warsztaty w Republice Wybrzeża Kości Słoniowej, gdzie rozmawiałem z młodymi politykami afrykańskimi. Zapytałem, jak Unia Europejska może im pomóc. Udzielili mi kilku wskazówek. Powiedzieli po pierwsze, że powinniśmy upewnić się, iż wysyłana pomoc nie pomaga w utrzymaniu przy władzy skorumpowanych rządów. Zbyt często tak właśnie się dzieje.

Po drugie stwierdzili, że powinniśmy zachęcać do otwierania rynków i liberalizacji, upewniając się, że pozwala to odejść od monopolu państwowego świadczącego usługi złej jakości. Po trzecie, powinniśmy zreformować wspólną politykę rolną – lub pozbyć się jej – oraz znieść te dotacje, które pozwalają unijnym rolnikom stosować dumping wobec rolników w krajach rozwijających się. Powiedzieli również, że powinniśmy odrzucić pomysły o dostosowaniach na granicach, gdyż zasadniczo chodzi o ekoimperializm polegający na odcięciu przywozu z krajów rozwijających się.

Na koniec rozmawialiśmy o dyrektywie w sprawie zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi. Grupa EPP, Socjaliści i Zieloni próbują zastopować inwestycje w krajach rozwijających się. Musimy przeciwstawić się tego rodzaju nonsensowi gospodarczemu.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE).(GA) Pani przewodnicząca! Z przyjemnością głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania, które pokazuje, że nie zapominamy o ubogich na świecie, i to pomimo recesji.

Jednocześnie muszę powiedzieć, że wiele lat temu byłem w Afryce jako wolontariusz; miałem zwyczaj codziennie kupować gazetę i byłem zaskoczony liczbą artykułów krytykujących organizacje pozarządowe. Nie chodziło o to, że nie wykonywały dobrze swojej pracy, lecz że próbowały narzucić swoją własną kulturę, poglądy i opinie na temat świata lokalnej ludności.

Nadszedł czas na debatę. W ramach tej debaty nie tylko powinniśmy nawiązać kontakty z rządami tych krajów, lecz, co ważniejsze, rozmawiać z lokalnymi liderami, organizacjami społecznymi, ministrami, duchownymi itp. oraz dobrze wykorzystać pieniądze, które wydajemy w tych biednych krajach.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: László Surján (A7-0249/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, aby zagwarantować środki finansowe na zmiany w planie zatrudnienia oraz uwzględnienie tego dostosowania w budżecie na 2010 rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) wykonuje godną pochwały pracę, zwalczając nadużycia finansowe na szczeblu europejskim. Poprawa środków, którymi urząd dysponuje, a także zwiększenie liczebności personelu uzasadnia zwiększenie budżetu urzędu, które chętnie popieram. Oczywiście wolałbym, żeby nie okazało się to konieczne i żeby OLAF miał więcej środków i więcej pracowników od zaraz, aby wykonywać ważne zadania, w które jest zaangażowany. Silniejszy, bardziej niezależny i aktywniejszy OLAF ma zasadnicze znaczenie dla UE, która chce być przejrzystsza i lepiej rozumiana przez europejską opinię publiczną.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Projekt budżetu korygującego nr 5 do ogólnego budżetu na 2010 rok (nr 5/2010) obejmuje zmiany w planie zatrudnienia Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), przegląd prognoz tradycyjnych zasobów własnych, podstaw podatku od wartości dodanej (VAT) i dochodu narodowego brutto (DNB), ujęcie w budżecie odpowiednich kwot rabatu brytyjskiego i ich finansowania oraz przegląd finansowania oraz przegląd finansowania obniżek płatności opartych na DNB na rzecz Niderlandów i Szwecji w 2010 roku, a w konsekwencji zmianę w rozłożeniu na poszczególne państwa członkowskie wkładów do budżetu UE na poczet zasobów własnych. Zasady obliczania zasobów własnych zostały szczegółowo określone w odpowiednich przepisach. Jeżeli chodzi o OLAF, Komisja proponuje 20 dodatkowych stanowisk AD, ponieważ urząd ma teraz możliwość ukończenia dostosowania swojego planu zatrudnienia, rekrutując odpowiednią liczbę laureatów na stanowiska stałych urzędników.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Chciałbym powiedzieć, że zdecydowanie nie zgadzam się z obecnym sposobem funkcjonowania OLAF-u. Niewątpliwie należy zająć się nadużyciami finansowymi, lecz w sposób korzystny dla obywateli europejskich, a zatem niezależnie i skutecznie, tak aby chronić dane osobowe wszystkich obywateli.

Obecnie OLAF nie jest w stanie sprostać tym wymaganiom. Tekst odnosi się jednak w szczególności do przekształcenia tymczasowych stanowisk w stanowiska stałe. Żadnemu pracownikowi, bez względu na miejsce pracy, nie można odmówić prawa do godziwego sposobu zatrudnienia. Dlatego wstrzymam się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Celem Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) jest ochrona interesów finansowych Unii Europejskiej oraz zwalczanie nadużyć finansowych, korupcji oraz innych nieprawidłowości, włącznie z zaniedbaniami w instytucjach europejskich. Mając zatem na uwadze istotną rolę, jaką odgrywa OLAF, należy zapewnić mu zasoby materialne i ludzkie niezbędne do osiągnięcia tych celów. Pomimo doświadczanego przez UE kryzysu, przyjęcie budżetu korygującego jest uzasadnione, aby zapewnić OLAF-owi środki potrzebne do właściwego funkcjonowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie. (IT) Wstrzymałem się od głosu, ponieważ – chociaż popieram utworzenie 20 dodatkowych stałych stanowisk dla pracowników zatrudnionych w Europejskim Urzędzie ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych na podstawie umów tymczasowych, nie sądzę, aby Wielka Brytania wciąż potrzebowała rabatu do wyrównania nierównowagi budżetowej. Rabat przyznano Wielkiej Brytanii w 1984 roku, ponieważ została ona uznana za obszar dotknięty kryzysem. Nie sądzę ponadto, aby można uznać za sprawiedliwe, że od 2002 roku Niemcy, Niderlandy, Szwecja i Austria płacą jedynie 25 % tego, co powinny.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie. (IT) Na mocy rozporządzenia Rady (WE) nr 2007/2000 Unia przyznała uprzywilejowany bezcłowy dostęp do rynku unijnego prawie wszystkim produktom pochodzącym z krajów i terytoriów objętych procesem stabilizacji i stowarzyszenia, aby nadać nowy impuls gospodarkom Bałkanów Wschodnich. Rozporządzenie wraz z licznymi zmianami zostało ujednolicone rozporządzeniem Rady (WE) nr 1215/2009.

Preferencje handlowe zostały przyznane na okres kończący się 31 grudnia 2010 r. i obecnie mają zastosowanie do wszystkich produktów z Bośni i Hercegowiny, Serbii i Kosowa objętych wspomnianym rozporządzeniem. Zakończenie preferencji handlowych odbierze beneficjentom obiektywną korzyść gospodarczą w ramach wymiany handlowej z UE.

W tym kontekście celem wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady jest zmiana rozporządzenia Rady (WE) nr 1215/2009, tak aby umożliwić przedłużenie jego obowiązywania do 31 grudnia 2015 r. oraz wprowadzić pewne dostosowania wynikające z wejścia w życie układów o stabilizacji i stowarzyszeniu z Bośnią i Hercegowiną oraz Serbią.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – To ważne głosowanie w sprawie budżetu. Mając na uwadze, że stanowisko Rady w sprawie projektu budżetu korygującego nr 5/2010 obejmuje zmiany w planie zatrudnienia OLAF-u bez dodatkowych rezerw finansowych, a także przegląd prognoz tradycyjnych zasobów własnych (tj. ceł i opłat w sektorze cukru), podstaw VAT i DNB, ujęcia w budżecie odpowiednich kwot rabatu brytyjskiego i ich finansowania, a także przeglądu finansowania obniżek płatności opartych na DBN na rzecz Niderlandów i Szwecji w 2010 roku, a w konsekwencji zmiany w rozłożeniu na poszczególne państwa członkowskie wkładów do budżetu UE na poczet zasobów własnych; mając na uwadze, że projekt budżetu korygującego nr 5/2010 służy formalnemu prowadzeniu tej poprawki budżetowej do budżetu na 2010 rok; a także mając na uwadze, że Rada przyjęła swoje stanowisko w dniu 13 września 2010 r., uwzględniliśmy projekt budżetu korygującego nr 5/2010 i zatwierdziliśmy stanowisko Rady w sprawie projektu budżetu korygującego nr 5/2010 bez poprawek oraz zobowiązaliśmy przewodniczącego do ogłoszenia, że budżet korygujący nr x/2010 został ostatecznie przyjęty, jak również do zarządzenia jego publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie. – (DE) Komisja proponuje 20 dodatkowych stałych stanowisk AD w Europejskim Urzędzie ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), ponieważ Urząd ma teraz możliwość ukończenia dostosowywania swojego planu zatrudnienia, rekrutując odpowiednią liczbę laureatów na stanowiska stałych urzędników.

W ostatnich latach Parlament Europejskich wielokrotnie, a ostatnio w dniu 5 maja 2010 r., wyrażał opinię, że OLAF powinien stopniowo dążyć do szeroko zakrojonej i nieograniczonej niezależności instytucjonalnej, aby zapewnić, że jego działania nie będą w sposób zamierzony ani niezamierzony ograniczane w związku z faktem, że jego pracownicy i kadra kierownicza należą do struktury Komisji Europejskiej.

 
  
  

Sprawozdanie: Pablo Arias Echeverría (A7-0226/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, uważam bowiem, że handel elektroniczny nie może pozostawać marginalną działalnością na rynku internetowym, ponieważ jest ważnym, przyszłościowym sektorem z punktu widzenia wzrostu gospodarczego w Europie.

Handel elektroniczny może mieć wkład w gospodarkę opartą na wiedzy, wytwarzać wartość dodaną i stwarzać możliwości dla europejskich przedsiębiorstw i konsumentów oraz poprawić konkurencyjność naszej gospodarki w kontekście strategii Europa 2020, między innymi poprzez rozwijanie i promowanie nowych form przedsiębiorczości dla małych i średnich przedsiębiorstw. W poprzednich latach co trzeci konsument w Europie kupił przynajmniej jeden produkt online, lecz jedynie 7 % europejskich konsumentów ośmieliło się dokonać zakupów w innym państwie członkowskim.

Należy odwrócić tę tendencję, a służyć temu może przyświecający sprawozdawcy zamysł utworzenia europejskiego znaku zaufania. Opracowanie bezpiecznej i innowacyjnej metody płatności online mogłoby również przyczynić się do wzrostu zaufania europejskich konsumentów do usług elektronicznych w innych państwach członkowskich. Oczywiście należy zapewnić szerszy i bardziej demokratyczny dostęp do Internetu w UE. Do Komisji należy podjęcie działań zapobiegających sytuacji, w której zróżnicowanie zasad ochrony konsumentów stanowi przeszkodę w rozwoju handlu elektronicznego w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie. (GA) Ponieważ powszechność handlu elektronicznego w całej Europie ma zasadnicze znaczenie dla celów unijnej strategii Europa 2020, popieram to, co sprawozdawca stwierdził w sprawie wdrażania środków wspierających i usprawniających handel elektroniczny na rynku wewnętrznym.

Handel elektroniczny ma szczególne znaczenie dla przedsiębiorców i MŚP. Handel elektroniczny i europejski rynek wewnętrzny online pomogą przedsiębiorcom i małym firmom świadczyć innowacyjne usługi wysokiej jakości odpowiednie dla konsumentów, co poprawi ich konkurencyjność w globalnej gospodarce.

Należy osiągnąć cel szerokopasmowego dostępu do Internetu, a do 2013 roku każda osoba w UE musi mieć dostęp do podstawowych szerokopasmowych usług. Pochwalam to, co znalazło się w sprawozdaniu na ten temat.

Popieram również uwagi dotyczące reklamy handlu elektronicznego oraz zachęcania konsumentów do szukania informacji na temat ich praw. Ważne jest, aby europejscy konsumenci mieli zaufanie do systemu, robiąc zakupy online.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Potencjał rynku wewnętrznego w obszarze handlu elektronicznego nie został całkowicie odblokowany z wielu powodów. Konsumenci nie mają zaufania do rynku elektronicznego, a wielu z nich nie robi zakupów online, ponieważ zasady ochrony konsumentów oraz poziom ochrony istotnie się różnią. Uważam, że musimy zwiększyć zaufanie konsumentów do rynku online, informując ich o przysługujących im prawach i bezpiecznych metodach płatności oraz zapewniając ochronę konsumentów w obszarach bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych.

Zgadzam się z propozycją utworzenia i wdrożenia europejskiego znaku zaufania, który zwiększłby zaufanie kupujących do Internetu. Niektórym przedsiębiorstwom nie udaje się wykorzystać potencjału rynku gospodarczego z powodu pewnych niedogodności. Musimy zatem opracować inicjatywy, które zachęcą przedsiębiorców do wymiany handlowej w Internecie, poprzez poprawę mechanizmów płatności używanych w Internecie, na przykład uproszczenie obowiązków dotyczących podatku od wartości dodanej (VAT), ujednolicenie opłat pocztowych i bankowych oraz skuteczniejsze rozwiązywanie sporów między dostawcami a konsumentami.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie. (PT) Obecnie status handlu elektronicznego ciągle się zmienia. Z wschodzącej technologii przekształcił się on w coraz powszechniejszą rzeczywistość. Jest bardzo ważnym sposobem promowania handlu transgranicznego, poprawy dostępu do szerszej gamy produktów wyższej jakości oraz konkurencyjnego obniżania cen.

Niemniej jednak dziesięć lat po przyjęciu dyrektywy w sprawie handlu elektronicznego transgraniczny handel elektroniczny nie rośnie tak szybko jak elektroniczny handel krajowy, zaś 60 % prób złożenia transgranicznych zamówień przez Internet kończy się niepowodzeniem z przyczyn technicznych i prawnych.

Głosowałam za przyjęciem sprawozdania, ponieważ określono w nim problemy związane z europejskim handlem elektronicznym, a także wskazano drogę do utworzenia prawdziwego jednolitego rynku online w Europie. Osiągnięcie tego celu wymaga wdrożenia europejskich przepisów, które są korzystne dla wszystkich europejskich konsumentów i detalistów, zwiększenia wysiłków prowadzących do osiągnięcia wysokiego poziomu ochrony użytkowników handlu elektronicznego; zagwarantowania tym użytkownikom możliwości eksploracji całego potencjału jednolitego rynku oraz informowania ich o przysługujących im prawach związanych z handlem elektronicznym i o możliwościach ochrony.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania ze względu na korzyści dla MŚP oraz rozwój społeczeństwa cyfrowego, a także po to, aby przeciwdziałać rozdrobnieniu rynku i standaryzować uregulowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Wprowadzenie właściwie funkcjonującego jednolitego rynku dla Europy jest jednym z największych wyzwań, przed którymi obecnie stoimy. Zwłaszcza w obliczu obecnego kryzysu gospodarczego dla Europy staje się tym ważniejsze, by usunąć bariery uniemożliwiające funkcjonowanie handlu elektronicznego. Obecnie UE jest rynkiem liczącym 500 milionów konsumentów. Ta sytuacja nie znajduje jednak odzwierciedlenia w wielkości przeprowadzonych transakcji online. Dzieje się tak nie dlatego, że konsumenci europejscy nie interesują się handlem elektronicznym, lecz dlatego, że po podjęciu decyzji o dokonaniu zakupów online stają oni w obliczu wszelkiego rodzaju problemów, a na końcu okazuje się, że transakcja nie może zostać przeprowadzona. Dane przytoczone w sprawozdaniu w sprawie handlu elektronicznego są w tej kwestii wiarygodne.

Obecnie między państwami członkowskimi zachodzi zbyt dużo różnic w kwestii handlu elektronicznego, i jest to sytuacja, która może jedynie prowadzić do braku satysfakcji konsumenta. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w sprawozdaniu również stwierdzono, iż tego rodzaju forma handlu w powiązaniu z innowacyjnymi usługami i ekologicznymi sektorami oferuje najwyższy potencjał wzrostu i zatrudnienia w przyszłości, a zatem stanowi nową granicę jednolitego rynku, środki proponowane przez Komisję i uzupełnione środkami sugerowanymi przez Parlament muszą zostać bezzwłocznie wdrożone.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) Handel elektroniczny stanowi ważny wkład internetowy w działalność gospodarczą. Jest zatem ważne, aby usunąć wszelkie przeszkody w ustanowieniu jednolitego rynku w tym sektorze, ponieważ rozdrobnienie przepisów krajowych utrudnia aktywność tego zyskownego sektora. Zgadzam się ze sprawozdawcą, który podkreśla niedociągnięcia handlu elektronicznego w odniesieniu do konsumentów. Godny ubolewania jest fakt, że 61 % transakcji transgranicznych nie może dojść do skutku, ponieważ sklepy internetowe nie obsługują kraju konsumenta. Do tego dochodzą obawy użytkownika co do bezpieczeństwa płatności. Zdolność do dokonywania zakupów online zależy zazwyczaj od jakości podłączenia do Internetu. Priorytetowo należy traktować zwiększanie liczby użytkowników Internetu, zwłaszcza poprzez poprawę jakości połączenia oraz atrakcyjności cen. Koniecznie należy zwiększyć zaufanie konsumentów robiących zakupy przez Internet. Podobnie jak sprawozdawca, jestem za utworzeniem europejskiego znaku zaufania oraz poprawą nadzoru nad siecią, zwłaszcza z punktu widzenia ochrony danych osobowych. Szczególne starania należy podjąć w obszarze ochrony małoletnich użytkowników Internetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Rynek wewnętrzny w handlu elektronicznym ma zasadnicze znaczenie dla Europy, zwłaszcza jeżeli chodzi o osiąganie celów wyznaczonych w strategii UE 2020. Wciąż jednak pozostaje dużo przeszkód do przezwyciężenia. W sprawozdaniu przedstawiono środki służące temu celowi. Za szczególnie interesujące uważam te, które dotyczą kontroli naruszania praw autorskich w Internecie oraz opracowania bezpiecznego i innowacyjnego systemu płatności online bez nakładania opłat, które utrudniałyby lub ograniczały wybór. W ten sposób łatwiej byłoby walczyć z piractwem, zachęcać przedsiębiorstwa do wymiany handlowej w Internecie oraz ułatwiać dostęp i zaufanie użytkowników do Internetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie. (PT) Handel elektroniczny jest rynkiem o ogromnym znaczeniu dla UE w XXI wieku, nie tylko jeżeli chodzi o osiąganie celów strategii Europa 2020. Stoimy przed ogromnym wyzwaniem utworzenia prawdziwie jednolitego rynku internetowego dla Europy, który umożliwi UE pełne ukształtowanie globalnego rynku. Zaufanie europejskich przedsiębiorstw i konsumentów do środowiska cyfrowego jest ograniczone z powodu niepotrzebnych barier w handlu elektronicznym, takich jak rozdrobnienie rynku europejskiego, brak bezpieczeństwa konsumentów, brak bezpieczeństwa transakcji, brak mechanizmów dochodzenia roszczeń itp. Istotne jest uproszczenie przepisów transgranicznych i znalezienie praktycznych rozwiązań w obszarach takich jak prawa autorskie, ochrona konsumentów, etykietowanie i przepisy sektorowe, odpady elektroniczne i opłaty recyklingowe oraz sprawozdawczość i fakturowanie online.

Istotne jest, aby istniejące przepisy, takie jak dyrektywa usługowa, zostały całkowicie przetransponowane i wdrożone. Jednocześnie Komisja musi zakończyć ocenę przepisów UE mających zastosowanie do jednolitego rynku cyfrowego i przedstawić inicjatywy, które wydają się niezbędne, aby stawić czoła głównym przeszkodom. Popieram trzynaście zaleceń Komisji służących opracowywaniu polityki i praktyk w obszarze transgranicznego handlu elektronicznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE), na piśmie. (IT) Handel elektroniczny ma zasadnicze znaczenie dla rozwoju rynku wewnętrznego: znosi bariery w dostępie do informacji, jest bliski ideałowi doskonałej konkurencji z korzyścią dla konsumentów. Posiada zdolność do rozszerzania potencjalnego rynku w przypadku małych producentów krajowych, którzy nie są w stanie prowadzić wymiany handlowej w innych krajach UE, a jednocześnie chroni ich i promuje tworzenie miejsc pracy w sektorze wytwórczym.

Ponadto odległość między obszarami centralnymi a obrzeżami zostaje ograniczona, co poprawia jakość życia na obszarach wiejskich dzięki zwiększonej dostawie produktów, przy czym jednocześnie, dzięki umieszczaniu tych samych produktów na wielu rynkach, promowane są jednolite standardy sprzedawanych towarów. Dlatego istotne jest, aby zająć się najważniejszymi przeszkodami w używaniu Internetu do kupna i sprzedaży towarów, jakimi są bezpieczeństwo i gwarancje, oraz przezwyciężyć je. Zważywszy na brak fizycznych granic, zadania tego muszą się podjąć właściwe organy krajowe, którymi na naszym terytorium są instytucje europejskie.

Sprawozdanie zapewnia handlowcom ramowe zasady prowadzenia działalności i planowania inwestycji, konsumentom daje pewność w odniesieniu do gwarancji, zaś producentom pozwala zrobić krok naprzód w pokonywaniu kryzysu. Nareszcie!

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Ze względu na wskaźnik oszustw internetowych, który nadal jest dość wysoki, mamy do czynienia z dość wysokim stopniem braku zaufania do zakupów internetowych. Z tego względu głosowałam za przyjęciem rezolucji, w której wezwano Komisję do stworzenia europejskiego systemu wczesnego ostrzegania, obejmującego bazę danych i mającego na celu zablokowanie nielegalnych praktyk handlowych, zwalczanie nadużyć oraz zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów podczas dokonywania transakcji internetowych, również w obszarze ochrony danych osobowych. W mojej opinii szczególną uwagę należy zwrócić na umowy zawierane na odległość, aby chronić prawa konsumentów w momencie, gdy następuje wzrost transakcji zakupu towarów i usług przez Internet, jak to ma miejsce w sektorze turystyki i transportu.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie. (PT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Na rynku wewnętrznym liczącym ponad 500 milionów konsumentów promowanie większej elastyczności i większego zaufania konsumentów do transakcji online nie tylko pozwoli wykorzystać potencjał gospodarczy jednolitego rynku cyfrowego, lecz również zachęci do rozwoju nowych nisz rynkowych dla małych i średnich przedsiębiorstw, co potencjalnie przełoży się na nowe miejsca pracy. Rozbieżności między krajowym a transgranicznym handlem elektronicznym oznaczają, że konsumenci, zwłaszcza ci żyjący na obrzeżach lub w regionach najbardziej oddalonych, a także ci z ograniczoną mobilnością, są pozbawieni korzyści płynących z takiego handlu, wiążących się z dostępem do szerokiej gamy towarów i usług. Chciałbym jednak wskazać, że istnieje pilna potrzeba prawidłowego wdrożenia we wszystkich państwach członkowskich dyrektywy serwisowej, stanowiącej narzędzie pełnego ukształtowania jednolitego rynku cyfrowego; w szczególności należy ją lepiej egzekwować w obszarze braku dyskryminacji konsumentów ze względu na ich przynależność państwową. Chciałbym podkreślić, że „pojedynczy punkt kontaktowy” musi być w pełni operacyjny, aby wprowadzić jednolity rynek cyfrowy w handlu elektronicznym. Równie ważne są jednak środki harmonizujące opłaty pocztowe i bankowe w Unii Europejskiej, upraszczające zwrot podatku od wartości dodanej za zakupy na odległość lub wzrost rejestracji nazw domen .eu.

 
  
MPphoto
 
 

  Cornelis de Jong (GUE/NGL), na piśmie. – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ zasadniczo mogę go poprzeć. Z zadowoleniem odnotowałem zwłaszcza fakt, że w mojej komisji przyjęto większość moich poprawek. W ten sposób MŚP otrzymają wsparcie, aby mogły odgrywać aktywniejszą rolę na rynku handlu elektronicznego. Zarazem uważam, że w sprawozdaniu niepotrzebnie poruszono kwestię liberalizacji poczty, wobec czego wyraziłem sprzeciw podczas prac w komisji. Podtrzymuje ten sprzeciw i nadal będę się sprzeciwiał wezwaniom do liberalizacji, a jednocześnie zdecydowanie ponawiam apel do Komisji o moratorium w sprawie liberalizacji usług pocztowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Jako kontrsprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii popieram rozwój handlu elektronicznego, który jest integralną częścią europejskiej przedsiębiorczości elektronicznej. Przyszłe pełne ukształtowanie jednolitego rynku TIK w UE pomoże pokonać problemy, z którymi handel elektroniczny obecnie się boryka. Europa musi stać się ważnym globalnym inicjatorem ułatwień w tym sektorze. W tym celu należy pilnie i w sposób jednolity pokonać obecne trudności.

Mam tu na myśli różne stawki VAT, prawo ochrony konsumentów, a przede wszystkim wyeliminowanie dyskryminacji konsumentów korzystających z handlu elektronicznego w wielu państwach członkowskich, o czym donosili niektórzy handlowcy i usługodawcy. Europa musi wspierać obywateli, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w świecie internetowym, zapewniając łatwy dostęp do programów edukacyjnych oraz funduszy europejskich przeznaczonych konkretnie na zakup sprzętu, oprogramowania i dostępu do Internetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie pełnego ukształtowania rynku wewnętrznego w handlu elektronicznym. Jednym z celów strategii UE 2020 jest promowanie gospodarki opartej na wiedzy. Aby w pełni osiągnąć ten cel, Komisja Europejska musi przedstawić środki służące poprawie prędkości usług szerokopasmowych oraz większej racjonalizacji cen tych usług w UE. Konieczne jest ujednolicenie zasad i praktyk, aby zapewnić sprzedającym na odległość dostęp do rynków innych niż te, które funkcjonują w granicach krajowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) W komunikacie z dnia 19 maja 2010 r. w sprawie europejskiej agendy cyfrowej Komisja przedstawiła swój zamiar uproszczenia transakcji internetowych i uczynienia z nich narzędzi wzbudzających zaufanie do technologii cyfrowej. Według danych zawartych w sprawozdaniu jedna trzecia Europejczyków dokonywała zakupów przez Internet, lecz jedynie 7 % konsumentów odważyło się wybrać transakcje transgraniczne, a tylko 12 % wyraziło zaufanie do tego rodzaju transakcji. Należy zatem pilnie poprawić bezpieczeństwo konsumentów (lub ich poczucie bezpieczeństwa) w odniesieniu do tego rodzaju transakcji, aby zachęcić do rozwoju tego rynku o ogromnym potencjale, na którym transakcje są łatwiejsze, wygodniejsze, a w wielu przypadkach tańsze dla konsumentów. Do właściwego funkcjonowania jednolitego rynku elektronicznego konieczne jest, aby konsumenci czuli się bezpiecznie robiąc zakupy online, a przedsiębiorstwa rozumiały ogromny potencjał handlu internetowego, a także aby zwiększać dostępność Internetu i znosić bariery graniczne.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Swobodny przepływ towarów w Europie jest poważnie ograniczony przez rozdrobnienie przepisów krajowych. Dane dotyczące stanu handlu elektronicznego w Unii Europejskiej pokazują, że w 2009 roku co trzeci konsument w Europie kupił co najmniej jeden produkt online, lecz jedynie 7 % konsumentów europejskich miało odwagę dokonać zakupów w innym państwie członkowskim. Z nieopublikowanego badania UE na temat handlu elektronicznego wynika, że 60 % podejmowanych przez konsumentów prób zakupienia towarów poza granicami własnego państwa w UE kończy się niepowodzeniem z powodu odmowy zawarcia transakcji lub wysyłki przez sprzedającego, nawet jeżeli w połowie z 11 tysięcy zbadanych przypadków kupujący mogliby zaoszczędzić co najmniej 10 %, kupując przez Internet za granicą (nawet uwzględniając koszty przesyłki). Muszę zatem podkreślić potrzebę szeroko zakrojonych ram prawnych i regulacyjnych, dzięki którym można pokonać bariery transgraniczne, zwiększyć wartość dodaną i uregulować ryzyko działalności, która podlega ciągłym zmianom i prawie zawsze się rozwija. Potrzebne są zatem ciągła uwaga i nadzór, tak aby priorytetowo traktować wiarygodność łączności i transakcji. Aby skonsolidować handel elektroniczny, należy działać w kierunku poprawy bezpieczeństwa i zaufania przedsiębiorstw i konsumentów do procedur płatności, dostaw i zwrotu.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Sprawozdanie w sprawie handlu elektronicznego zawiera pewne sprzeczności i kładzie nadmierny nacisk na pełne ukształtowanie rynku wewnętrznego. Mamy świadomość znaczenia handlu elektronicznego, jednak wiele należy zrobić, aby zapewnić, by nie stał się on przyczyną nowych poważnych problemów.

Tak jak podkreśliliśmy podczas debaty, ważne jest, aby wyjaśnić wiele kwestii, a w szczególności: ochronę praw autorskich, ochronę praw dziecka i praw konsumentów oraz ochronę konsumentów.

To prawda, że sprawozdanie zawiera szereg propozycji poprawy zaufania wszystkich podmiotów w handlu elektronicznym, lecz niektóre z nich nie są tak odpowiednie, jak powinny, albo nie uwzględniają wszystkich interesów w procesie, który może okazać się bardzo złożony.

To prawda, że łańcuch dostaw w handlu elektronicznym musi być bardziej przejrzysty, tak aby konsumenci zawsze znali tożsamość dostawcy, jego nazwę, adres geograficzny, szczegółowe dane kontaktowe i numer identyfikacji podatkowej. Prawa dzieci oraz młodzieży, a także osób o różnym stopniu zależności powinny być jednak objęte ochroną przez cały czas.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie. (GA) Handel elektroniczny tworzy możliwości rynkowe, zwłaszcza dla MŚP. Handel elektroniczny może odgrywać istotną rolę w poprawie konkurencyjności gospodarki irlandzkiej i europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Tunne Kelam (PPE), na piśmie. – Głosowałem za przyjęciem tego przełomowego sprawozdania, ponieważ stanowi ono istotny krok w kierunku pełnego wdrożenia i pełnej integracji europejskiego jednolitego rynku. W czasach globalizacji i digitalizacji Unia Europejska nie może pozwolić sobie na pozostawanie w tyle, jeżeli chodzi o tworzenie efektywnego rynku wewnętrznego w handlu elektronicznym, który powinien być również konkurencyjny na skalę światową. Na szczęście sprawozdanie zostanie uzupełnione dalszymi działaniami mającymi na celu stymulowanie kształtowania rynku cyfrowego o zasięgu europejskim. Takie działania przyczynią się również do przeanalizowania i ponownego uruchomienia niezwykle ważnych działań w obszarze badań i rozwoju.

Najpierw, przede wszystkim musimy nadzorować i śledzić wdrożenie sprawozdania w sprawie handlu elektronicznego, aby mieć pewność, że wszyscy obywatele UE będą mieć łatwiejszy dostęp do cyfrowej działalności gospodarczej, zarówno jako przedsiębiorcy, jak i konsumenci. Środki przewidziane w sprawozdaniu powinny w znacznym stopniu ułatwić prowadzenie działalności w państwach członkowskich, jeśli uwzględnimy, że rządy krajowe zaczynają robić prawdziwe postępy w ujednolicaniu przepisów dotyczących umów i pokonywać przeszkody związane z kolizją przepisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Pochwalam wezwanie do zwiększenia elektronicznej wymiany handlowej w granicach UE. Unia musi jednak zachęcać, aby było to czynione z poszanowaniem prawa europejskiego. Istotne jest również, aby osiągnąć wysoki poziom ochrony konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE), na piśmie. (FI) Chciałabym podziękować mojemu koledze, panu posłowi Echeverríi, za doskonałe sprawozdanie, za przyjęciem którego z przyjemnością głosowałam. Handel elektroniczny jest nowym i międzynarodowym sektorem, a Unia Europejska musi odgrywać ważną rolę w harmonizacji standardów i praktyk. Chciałabym w szczególności wspomnieć o tych kwestiach w sprawozdaniu, które wiążą się dla nas z pilnym zapewnieniem powszechnych i dobrej jakości połączeń w całej Unii. Cel ten ma niezwykłe znaczenie, jeżeli handel elektroniczny ma się rozwijać.

Zapewnienie szerokopasmowego Internetu wszystkim obywatelom UE do 2013 roku oraz bardzo szybkiego szerokopasmowego Internetu do roku 2020 to cele ambitne, lecz konieczne do poprawy jakości życia. Chciałabym również podziękować sprawozdawcy za jego uwagi dotyczące ochrony konsumentów i prawa do prywatności w środowisku handlu elektronicznego. Jest to dziedzina, która wymaga skrupulatnej analizy w przyszłości, zwłaszcza jeżeli chodzi o usługi dla dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Edvard Kožušník (ECR), na piśmie. (CS) Chociaż Internet jest dzisiaj najszybciej rozwijającym się kanałem detalicznym, a liczba zakupów online rośnie każdego roku, liczba transakcji transgranicznych między państwami członkowskimi niestety utrzymuje się na niezmienionym poziomie. Można niemalże powiedzieć, że w Unii nie istnieje rynek wewnętrzny w obszarze relacji między przedsiębiorstwami a klientami. Moim zdaniem pełna harmonizacja prawa konsumenckiego oraz eliminacja krajowych wyjątków wraz z liberalną koncepcją ochrony konsumentów byłyby ważnym impulsem do transgranicznej sprzedaży towarów w handlu elektronicznym. Dostrzegam jednak poważny problem z ograniczeniem dostępu do usług online na podstawie adresu IP przez niektóre państwa. Zasadniczo nie ma barier prawnych w tym obszarze, a już elektroniczny rynek wewnętrzny jest ograniczany w tym segmencie.

Podzielam opinię, że Komisja powinna wykorzystać w tej sprawie wszystkie swoje instrumenty wykonawcze i sprzeciwiać się tworzeniu sztucznych barier na rynku wewnętrznym w postaci blokowania adresów IP. W sprawozdaniu poruszono również kwestię celów na 2020 rok w obszarze dostępu do łącza szerokopasmowego. Osobiście nie opowiadam się za takimi otwartymi celami, zwłaszcza w sektorze, który dynamicznie się rozwija i w przypadku którego bardzo trudno przewidzieć kierunek rozwoju przez następnedziesięć lat. Pomimo tych krytycznych uwag uważam, że sprawozdanie jest wyważone, dlatego głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Ariasa Echeverríi, ponieważ uważam, że handel elektroniczny jest kluczowym rynkiem w polityce unijnej, na którym można i należy przeprowadzać niektóre interwencje służące zwiększeniu konkurencyjności gospodarki UE w kontekście strategii UE 2020.

Uważam zatem, że aby w pełni wykorzystać możliwości, jakie oferuje europejski jednolity rynek, powinniśmy dalej rozwijać handel elektroniczny, który potencjalnie może mieć pozytywny wpływ na konsumentów i konkurencyjność przedsiębiorstw. W podobny sposób popieram uwzględnienie w sprawozdaniu europejskiego znaku zaufania, będącego niezbędną gwarancją wiarygodności i jakości towarów wprowadzonych na transgraniczny rynek elektroniczny.

W czasie kryzysu i trudności finansowych, z którymi mamy obecnie do czynienia, musimy popierać instrumenty mogące mieć istotny pozytywny wpływ na zatrudnienie i wzrost, a do takich możemy zaliczyć handel elektroniczny. Uważam zatem, że w tym względzie sprawozdanie, które dziś przyjęliśmy, stanowi pozytywny wynik, nie tylko dla przedsiębiorstw i MŚP, lecz przede wszystkim dla konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE) , na piśmie.(PT) Jednolity rynek zawsze był jednym z najwększych celów Unii Europejskiej. Obecnie transgraniczny handel internetowy może mieć bardzo istotny wkład w stworzenie warunków do dalszego rozwoju jednolitego rynku. Zakupy online są już powszechnie akceptowane przez konsumentów na szczeblu krajowym, lecz nie dotyczy to handlu elektronicznego między państwami członkowskimi, głównie z powodu braku wzajemnego zaufania między kupującym a sprzedającym. Aby rozwijać rynek handlu elektronicznego, należy zatem zwiększać zaufanie wszystkich podmiotów. Należy wdrożyć europejskie przepisy w tym obszarze, tak aby stworzyć klimat większego zaufania. Z tego powodu głosowałem tak, jak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ uważam, że handel elektroniczny i pokonywanie barier, które wciąż blokują jego rozwój, mają zasadnicze znaczenie dla gospodarki. Swobodny przepływ towarów w Europie znacznie utrudniają rozdrobnione przepisy, a 60 % podejmowanych przez konsumentów prób kupna towarów poza terytorium krajowym kończy się niepowodzeniem.

Chodzi o ukształtowanie prawdziwego europejskiego jednolitego rynku elektronicznego. Dzięki poprawce złożonej przez Grupę Europy Wolności i Demokracji (Liga Północna), sprawozdanie zawiera odniesienie do trudności ludzi żyjących na obszarach wyspiarskich i górzystych z dostępem do Internetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) Sprawozdanie jest wykorzystywane do wywierania presji w kierunku szerzej zakrojonej harmonizacji przepisów podatkowych oraz wahań cen w sektorze usług pocztowych i finansowych na szczeblu UE. Z tego względu głosowałem za jego odrzuceniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) W ostatnim komunikacie Komisja określiła przyszłe strategie, których celem jest ograniczenie rozdrobnienia i stymulowanie wzrostu handlu elektronicznego.

Chociaż istnieje handel elektroniczny na szczeblu krajowym, poziom zakupów transgranicznych pozostaje niewielki, wynosząc jedynie 7 % w 2009 roku. Główne przeszkody dotyczą języka oraz problemów praktycznych i prawnych.

Popieram podejście przyjęte przez sprawozdawcę, który określił pięć priorytetów w celu ożywienia sektora. Są to: poprawa dostępu do Internetu, rozwiązanie problemu rozdrobnienia rynku elektronicznego, zwiększenie zaufania konsumentów, zachęcanie przedsiębiorstw do sprzedawania produktów przez Internet oraz zagwarantowanie bezpieczeństwa dzieci korzystających z Internetu. Wszystko to powinno odbywać się w jasnym i jednolitym kontekście prawnym, który ma przede wszystkim służyć ludziom. Uważam, że podstawową zachętą będzie zaufanie publiczne, które należy zwiększać i wspierać.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie. (EL) Internet stał się najbardziej rozpowszechnioną formą sprzedaży na odległość. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Komisję w odpowiedzi na moje pytanie (E 4964/2010), ponad jedna trzecia konsumentów UE (37 %) korzystała w zeszłym roku z Internetu, aby kupić lub zamówić towary i usługi na prywatny użytek. To 5 punktów procentowych więcej w porównaniu z 2008 rokiem i 10 punktów procentowych więcej w porównaniu z rokiem 2006. Mimo to konsumenci wciąż nie mają dostatecznego zaufania do zakupów transgranicznych, a rozbieżne uregulowania krajowe zniechęcają przedsiębiorstwa do inwestowania w handel transgraniczny. Stąd istotne różnice we współczynniku penetracji sprzedaży na odległość w państwach członkowskich. Wzrost tej formy sprzedaży ma jednak zasadnicze znaczenie w obecnej recesji. Celem specjalnego sprawozdania jest rozwiązanie problemu rozdrobnienia rynku wewnętrznego w handlu elektronicznym poprzez przedstawienie takich propozycji, jak przyjęcie jednolitych zasad i praktyk, dzięki którym podmioty prowadzące sprzedaż na odległość będą mogły handlować ponad granicami krajowymi. W czasie gdy tradycyjne transakcje handlowe dotknęła stagnacja, nowe technologie i możliwości, które ze sobą niosą, mogą okazać się pożyteczne w opracowywaniu nowych, alternatywnych inicjatyw handlowych. Dlatego też głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Wstrzymałem się od głosu podczas głosowania nad omawianym sprawozdaniem, chociaż uważam, że promowanie handlu elektronicznego jest istotne, a rozszerzenie dobrych sieci i usług internetowych na wszystkich obywateli – konieczne, nawet w najbardziej odizolowanych regionach.

Popieram również pomysł, że należy zwalczać dyskryminację, której doświadcza wiele osób chcących zrobić zakupy online, nie tylko ze względu na państwo członkowskie, w którym się znajdują lub adres e-mail, którego używają do przeprowadzenia transakcji.

Popieram wiele propozycji przedstawionych w sprawozdaniu. Nie żałuję jednak tego, że dyrektywa usługowa nie została całkowicie transponowana w niektórych państwach członkowskich, nie popieram też polityki Komisji w sektorze usług pocztowych, a strategia UE 2020 nie budzi mojego zadowolenia – te podstawowe wybory są w znacznym stopniu przyczyną trudnej sytuacji, w której UE się obecnie znajduje.

Przyszłe modele sektora łączności, jak również handlu elektronicznego będą z pewnością lepiej skonstruowane, jeżeli będą bardziej ukierunkowane na ludzi i ich prawa zamiast podlegać po prostu interesom handlowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Ariasa Echeverríi w sprawie handlu elektronicznego; handel elektroniczny jest jednym z sektorów, które w nadchodzących dziesięcioleciach będą miały znaczne oddziaływanie, jeżeli chodzi o wzrost i zatrudnienie, i Unia Europejska musi w pełni wykorzystać ten potencjał.

Proszę pamiętać, że handel elektroniczny ułatwia i promuje rozwój nowych niszowych rynków dla niektórych małych i średnich przedsiębiorstw, które w innych warunkach nie miałyby racji bytu.

Ponadto popieram pomysł, żeby w opracowywaniu naszej polityki i ram prawnych w obszarze handlu elektronicznego zwrócić szczególną uwagę na potrzeby słabszej grupy konsumentów, którzy w innych okolicznościach nie mieliby dostępu do ogromnego wyboru produktów konsumenckich. Mam na myśli tych, którzy są odizolowani lub mniej mobilni, obywateli o niskich dochodach lub osoby żyjące na mniej dostępnych, oddalonych czy peryferyjnych obszarach.

Na koniec, podczas prac w komisji wprowadziłem do tekstu poprawkę, aby podkreślić potrzebę rozwoju narzędzi edukacyjnych dla konsumentów internetowych: musimy rozwinąć cyfrowe umiejętności jak największej liczby osób oraz poprawić ich świadomość posiadanych praw i obowiązków (kluczowe prawa konsumentów w Internecie, handel elektroniczny, a przede wszystkim zasady ochrony danych).

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – W tym istotnym sprawozdaniu na temat handlu elektronicznego, wśród wielu spraw podkreśliliśmy znaczenie zwiększenia zaufania do systemów elektronicznych płatności transgranicznych (np. kart kredytowych i debetowych oraz e-portfeli) poprzez promowanie wachlarza metod płatności, zwiększanie interoperacyjności i wspólnych norm, zniesienie barier technicznych, wspieranie najbezpieczniejszych technologii w zakresie transakcji elektronicznych, ujednolicenie i wzmocnienie przepisów dotyczących prywatności i bezpieczeństwa, zwalczanie nadużyć i oszustw oraz informowanie i edukowanie społeczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Mamy pełną świadomość liczby i rodzajów utrudnień – zwłaszcza we Włoszech – których doświadczają osoby żyjące i mieszkające w gminach górzystych lub wyspiarskich. Budowanie rynku wewnętrznego w handlu elektronicznym ułatwi dostęp do Internetu i poprawi jakość życia w krajach i regionach UE bez dobrych połączeń.

Ważne jest, aby rozwijać inicjatywy mające na celu zachęcanie przedsiębiorstw do sprzedawania produktów przez Internet przy jednoczesnym zapewnianiu ochrony użytkowników, zwłaszcza dzieci, i udzielająniu odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa. Nie możemy pozwolić nieuczciwym przedsiębiorcom na oszukiwanie potencjalnych użytkowników; konieczne są zatem ukierunkowane i częste kontrole.

 
  
MPphoto
 
 

  Rafał Trzaskowski (PPE), na piśmie.(PL) Mam nadzieję, że raport ten jest wyraźnym sygnałem dla Komisji Europejskiej do podjęcia dalszych kroków na rzecz usprawnienia handlu w sieci wewnątrz UE. Wzywamy do ujednolicenia i uproszczenia procedur administracyjnych, które w obecnym kształcie skutecznie powstrzymują nas przed robieniem zakupów na zagranicznych stronach internetowych, nawet, jeśli mają ciekawą ofertę. Chcemy też zapewnienia do 2013 roku na całym terenie UE dostępu do szerokopasmowego Internetu. Postulat ten już dawno przestał być czystą fantastyką. Jest to nie tylko w coraz większym stopniu możliwe, ale też nie trzeba nikogo przekonywać jak pozytywny wpływ powszechny dostęp do Internetu miałby na rynek wewnętrzny.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Nie mogłam przekonać się do głosowania nad tym sprawozdaniem, mimo że zawiera ono pozytywne elementy, przede wszystkim jeżeli chodzi o chronę interesów konsumentów i uznawanie interesów MŚP na rynku handlu elektronicznego.

Nie pochwalam zwłaszcza tych, którzy gratulują Komisji wdrożenia trzeciej dyrektywy w sprawie usług pocztowych mającej na celu liberalizację usług pocztowych, której wynikiem będzie dalsze pogorszenie usług pocztowych w UE, a nie, jak stwierdzono w sprawozdaniu, niższe ceny i lepsze usługi.

Nie martwi mnie również fakt, że niektóre państwa członkowskie nie przetransponowały dotychczas dyrektywy usługowej, ponieważ domagam się, aby Komisja szybko przygotowała sprawozdanie na temat oddziaływania na klimat, jakie może mieć wdrożenie tego tekstu.

Żałuję, że tekst jest w znacznym stopniu utrzymany w duchu otwartości na konkurencję, co potępialiśmy odrzucając traktat lizboński.

 
  
  

Sprawozdanie: Christine De Veyrac (A7-0195/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ jego celem jest skuteczniejsze zapobieganie wypadkom lotniczym oraz pomoc ofiarom i ich rodzinom. Popieram bez zastrzeżeń podejście przyjęte przez sprawozdawczynię, która wezwała do badania incydentów na szczeblu europejskim, co do tej pory nigdy nie miało miejsca. W sprawozdaniu zaproponowano również lepszą pomoc dla ofiar i ich rodzin, w tym wprowadzenie maksymalnego terminu dwóch godzin na przekazanie rodzinom nazwisk pasażerów na pokładzie. Piłka jest teraz po stronie ministrów transportu, którzy – mam nadzieję – przyjmą te przepisy tak szybko, jak to możliwe.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie. (GA) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Ruch lotniczy ciągle rośnie, wzrosło również ryzyko wypadku pomimo udoskonalenia standardów bezpieczeństwa, dlatego też należy zmienić i uaktualnić europejskie przepisy dotyczące badania wypadków.

Pochwalam to, co powiedziano w sprawozdaniu na temat praw ofiar i ich rodzin. Rodzina ofiary ma prawo do odpowiednich informacji tak szybko, jak to możliwe. Linie lotnicze muszą posiadać skuteczny plan operacyjny na wypadek sytuacji kryzysowej. Istotnym środkiem praktycznym byłoby nałożenie na linie lotnicze obowiązku wyznaczenia osoby, która byłaby główną osobą kontaktową do celów koordynacji, przekazywania ważnych informacji i udzielania wsparcia rodzinom pasażerów.

Praktyczne środki, o których wspomniano w sprawozdaniu, będą pomocne w razie wypadku. Dotyczy to zwłaszcza pomocy dla ofiar i ich rodzin oraz grup działających w ich imieniu. W sektorze europejskiego lotnictwa cywilnego należy zapewnić wysokie standardy bezpieczeństwa, musimy też zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ograniczyć liczbę wypadków.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. (LT) Popieram przedmiotowy wniosek. Obecnie obowiązująca dyrektywa UE, która reguluje badania dotyczące wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym, została zatwierdzona w 1994 roku. Jednak rynek lotniczy oraz okoliczności uległy zmianie, w związku z czym musimy teraz przyjąć nowe rozporządzenie UE, dostosowane do obecnej sytuacji. W pierwszym rzędzie należy ustanowić sieć organów odpowiedzialnych za dochodzenia. Powinna ona obejmować rządy krajowe i instytucje UE (Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA)) i odpowiadać za poprawę jakości dochodzeń, klasyfikację i analizę informacji, promowanie współpracy między krajowymi instytucjami rządowymi oraz przyczynianie się do poprawy bezpieczeństwa lotniczego. Ponadto należy precyzyjniej zdefiniować prawa pasażerów i ich rodzin.

Celem rozporządzenia jest rozszerzenie wymogu, zgodnie z którym linie lotnicze muszą przygotować listę pasażerów tak szybko, jak to możliwe, lecz nie później niż w ciągu dwóch godzin po wypadku. Wymóg ten powinien mieć zastosowanie nie tylko do linii lotniczych, które latają do UE, lecz również linii lotniczych obsługujących loty do Europy. Jego celem jest nałożenie na linie lotnicze obowiązku zwracania się do pasażerów o podanie podczas rezerwowania biletu szczegółowych danych osoby kontaktowej w razie wypadku. Dla rodzin ofiar musimy stworzyć warunki specjalnego dostępu do informacji o postępach badania.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ zawiera ono propozycje rozwiązania problemów spowodowanych ostatnio przez wypadki lotnicze, nie tylko z technicznego punktu widzenia, lecz w szczególności w odniesieniu do wsparcia dla rodzin ofiar. Sprecyzowano w nim również rolę EASA i władz krajowych w uczciwym, bezstronnym badaniu przyczyn wypadków.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie. (IT) Ruch lotniczy stale wzrasta, a pomimo postępów w dziedzinie bezpieczeństwa, ze sprawozdań wciąż wynika nieustanny wzrost liczby wypadków lotniczych. Nadszedł czas, aby Unia Europejska uregulowała ten sektor w sposób bardziej precyzyjny i dokładny.

Z tego powodu zdecydowanie popieram wyznaczony przez sprawozdawczynię cel zapobiegania nieszczęśliwym wypadkom lotniczym i poprawy badania wypadków. Istotnie przepisy z tej dziedziny pochodzą z 1994 roku, kiedy nie ustanowiono jeszcze Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

Głosowałem zatem za przyjęciem rozporządzenia, którego celem jest nadanie EASA przewodniej roli, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo lotnicze. Popieram zwłaszcza cel zapewnienia powszechnego dostępu do szczególnie chronionych informacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) W ciągu ostatnich lat nastąpił niezwykły wzrost ruchu lotniczego. Pomimo licznych technologicznych udoskonaleń ryzyko wypadku wzrosło. Dlatego zasadnicze znaczenie ma dostosowanie przepisów unijnych w tym obszarze. Pochwalam zatem propozycje pani poseł De Veyrac dotyczące dostosowania dyrektywy z 1994 roku w sprawie zapobiegania wypadkom do aktualnej sytuacji na rynku lotniczym. Dzięki utworzeniu sieci krajowych organów odpowiedzialnych za dochodzenia będzie można ograniczyć rozbieżności między państwami członkowskimi, w szczególności uruchamiając zasoby i wymieniając dobre praktyki. Należy również chronić prawa ofiar i ich rodzin. Popieram wniosek sprawozdawczyni, aby nałożony na linie lotnicze obowiązek dostarczenia listy pasażerów w ciągu jednej godziny po powiadomieniu o wystąpieniu wypadku miał zastosowanie nie tylko do unijnych linii lotniczych, lecz również do linii lotniczych prowadzących działalność w Europie. Na koniec pochwalam propozycję sprawozdawczyni, aby określać Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego mianem „doradcy”, kiedy uczestniczy w dochodzeniach. Istotne jest, aby na mocy rozporządzenia agencja nie mogła być jednocześnie sędzią i stroną podczas dochodzeń.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE) , na piśmie.(PT) Niezwykle istotne jest zapewnienie bezpieczeństwa w sektorze lotnictwa cywilnego w Europie oraz ograniczenie liczby wypadków i incydentów w drodze dochodzeń i procedur zapobiegawczych. Głosowałam za przyjęciem rozporządzenia, ponieważ uważam, że sprzyja ono środowisku, które zachęca do spontanicznych sprawozdań na temat incydentów, a jednocześnie wzywa do prowadzenia dochodzeń dotyczących bezpieczeństwa lotnictwa europejskiego w sposób efektywny, szybki i gwarantujący wysoką jakość. Popieram opinię, że dochodzenia powinien prowadzić organ krajowy lub inne organy odpowiedzialne za dochodzenia. Uważam, że jest to jeszcze istotniejsze, jeżeli chodzi o utworzenie europejskiej sieci organów w celu poprawy jakości metod dochodzenia i szkolenia inspektorów. Inną ważną w moim przekonaniu kwestią jest to, że należy ustanowić standardy dostarczania na czas informacji o osobach i niebezpiecznych towarach na pokładzie w momencie wypadku oraz poprawić wsparcie zapewniane ofiarom i ich rodzinom.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie. (PT) Wzrost natężenia ruchu lotniczego przełożył się na zwiększone ryzyko występowania wypadków lotniczych. Pomimo usprawnień w zakresie bezpieczeństwa obecny system badania wypadków nadal zawiera luki. System bezpieczeństwa w tym obszarze opiera się na informacjach zwrotnych i wnioskach wyciągniętych z wypadków lub incydentów. Ważne jest, aby wzmocnić koordynację między organami odpowiedzialnymi za dochodzenia, w szczególności poprzez utworzenie sieci europejskiej. Aby określić ewentualne uchybienia w dziedzinie bezpieczeństwa i przyjąć niezbędne środki zaradcze, sieć musi zapewnić całkowitą niezależność tych dochodzeń, a także wysoki poziom skuteczności, staranności i jakości.

Ważne jest, aby zapewnić skuteczne działania prewencyjne oraz wysoki poziom bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego w Europie, a także nie szczędzić wysiłków zmierzających do ograniczenia liczby wypadków i incydentów, tak aby zapewnić publiczne zaufanie do transportu publicznego. Podobnie jak w przypadku dochodzeń, szczególną uwagę należy zwrócić również na kwestię poprawy pomocy dla ofiar wypadków lotniczych i ich rodzin, która powinna zostać ujęta w planie kryzysowym i planie pomocy wszystkich europejskich linii lotniczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) W regularnych odstępach czasu dowiadujemy się o nowych wypadkach lotniczych. Mam nadzieję, że nowe rozporządzenie w sprawie badania wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym i zapobiegania im z powodzeniem sprosta potrzebie zapewnienia pasażerom bezpieczeństwa w postaci środka bardziej precyzyjnego niż zastępowana dyrektywa 94/56/WE. Uważam, że należy przede wszystkim skupić się na kontrolach, współpracy i wymianie informacji w celach zapobiegawczych. Ponadto wyniki przeprowadzonego badania wypadków powinny być przechowywane w centralnym miejscu i poddawane analizie w celu poprawy bezpieczeństwa transportu lotniczego i skuteczniejszego zarządzania krytycznymi sytuacjami. W tej kwestii uważam, że europejscy pasażerowie powinni mieć możliwość wyznaczenia osoby kontaktowej w razie wypadku, co jest powszechną praktyką w Stanach Zjednoczonych. Ponadto uważam, że potrzebna jest ściślejsza współpraca ze strony służb ratowniczych zaangażowanych w interwencję i zapewniających pomoc ofiarom i ich rodzinom, a także lepszy nadzór nad nimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie badania wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym, ponieważ wprowadza ono nowe przepisy, które pozwolą poprawić sytuację w zakresie zapobiegania wypadkom, przejrzystość i prędkość dochodzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Z uwagi na to, że liczba lotów i pasażerów w lotnictwie cywilnym znacznie wzrosła w ostatnich latach, a wzrostowi temu towarzyszył przyrost liczby wypadków i incydentów, bezpieczeństwo musi być nadal podstawowym problemem, teraz i w przyszłości. Gdy wziąć również pod uwagę, że dyrektywa regulująca badanie wypadków lotniczych pochodzi z 1994 roku, a od tamtego czasu wiele zmieniło się w lotnictwie cywilnym, przegląd omawianego rozporządzenia wydaje mi się pilną kwestią.

Zgadzam się ze sprawozdawczynią, kiedy mówi o potrzebie lepszej koordynacji i integracji dochodzeń w sprawie wypadków lotniczych. Jako że mamy do czynienia z bardziej niż kiedykolwiek zjednoczoną UE, i dostrzegamy, że konsekwencje wypadku lotniczego nie dotyczą tylko jednego państwa członkowskiego, wciąż słaby kontakt między krajowymi organami lotniczymi należy uznać za pozbawiony sensu.

W tym kontekście uważam, że należy określić na nowo rolę Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego.

Na koniec: wydaje mi się, że to jeden z obszarów, na których Unia Europejska powinna działać w sposób skoordynowany i zintegrowany, tak aby zagwarantować bezpieczeństwo wszystkich pasażerów w europejskiej przestrzeni lotniczej.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE) , na piśmie.(PT) Transport lotniczy odgrywa dziś niewątpliwie decydującą rolę, jeżeli chodzi o mobilność obywateli i dynamikę globalnej gospodarki. Jego znaczenie i wpływ z pewnością będzie rósł w społeczeństwie, definiowanym w coraz większym stopniu przez globalizację oraz nadrzędność opłacalnego wykorzystania czasu i przestrzeni. W obecnym klimacie globalnego kryzysu oraz wyraźnego nacisku w kierunku cięcia kosztów i wydatków konieczne są skuteczne ramy uregulowań i kontroli, aby chronić interesy użytkowników. Bezpieczeństwo jest przedmiotem największej uwagi użytkowników i ma główny wpływ na wyznaczanie opłat. Podkreślam zatem wkład tego sprawozdania w jakość i niezależność badania wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym, harmonizację zdolności prowadzenia dochodzeń przez państwa członkowskie przy jednoczesnym zapewnieniu, że przepisy europejskie w tej dziedzinie są dobrze dostosowane i aktualne w świetle zmian zachodzących w sektorze oraz pojawienia się nowego podmiotu w postaci Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego. Chciałbym jednak podkreślić, że priorytetowo należy potraktować zapobieganie wypadkom. Tym celem należy się kierować podczas dochodzeń, traktując go jako narzędzie do identyfikacji problemów i stosowania rozwiązań.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Głosowaliśmy za przyjęciem sprawozdania, ponieważ mamy świadomość znaczenia badania wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym oraz zapobiegania im.

Pozytywnie odnosimy się do tego, że państwa członkowskie mają odgrywać aktywną rolę, zwłaszcza za pośrednictwem odpowiednich organów dochodzeniowych, co pozwoli powołać europejską sieć krajowych organów odpowiedzialnych za dochodzenia w tym obszarze. Sieci mają przyświecać specjalne cele: formułowanie propozycji skierowanych do właściwych organów krajowych, wymiana informacji o metodach dochodzenia, koordynowanie i organizowanie szkoleń dla inspektorów z każdego państwa członkowskiego, opracowywanie wspólnych metod dochodzeń w UE, opracowanie ram dzielenia się zasobami i zarządzanie nimi.

Będziemy śledzić przyszłość sieci, ponieważ uważamy, że jej działania muszą mieścić się ściśle w granicach wymienionych celów oraz w ramach schematu uczestnictwa państw członkowskich określonego we wniosku, za pośrednictwem odpowiedzialnych organów krajowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie. (FR) Bardziej niezależne badanie w razie wypadku lotniczego, lepsza pomoc dla rodzin ofiar i optymalna ochrona danych oraz prywatności w trakcie badania są środkami, które przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa lotniczego, i czynnikami, które przekonały mnie do głosowania za przyjęciem sprawozdania. Z przyjemnością głosowałam za przyjęciem tego tekstu, zgodnie z którym linie lotnicze muszą sporządzić listę pasażerów na pokładzie w ciągu dwóch godzin od wypadku celem powiadomienia rodzin. Ponadto bardzo dobrym pomysłem jest powołanie europejskiej sieci organów odpowiedzialnych za dochodzenia w zakresie, w jakim umożliwi ona wydawanie zaleceń dotyczących polityki lotniczej i rozporządzeń oraz pozwoli na podział zasobów i wymianę dobrych praktyk. To ważny tekst. Pochwalam ten krok w kierunku gwarantowania coraz wyższych standardów bezpieczeństwa pasażerów.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – W ostatnich latach natężenie ruchu lotniczego stale rosło. W oczywisty sposób wiąże się to ze zwiększonym ryzykiem wypadków, co oznacza, że należy bezwzględnie wprowadzić odpowiednie procesy w celu minimalizacji ryzyka. Celem sprawozdania jest pewna poprawa ram legislacyjnych, zatem głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie. (LT) Poparłem sprawozdanie, ponieważ ruch lotniczy stale rośnie z roku na rok. Najważniejszym celem jest bezpieczeństwo podczas lotów i bezpieczeństwo lotnicze. Obecnie szczególnie istotną kwestią staje się zapewnienie bezpieczeństwa pasażerów podczas lotów, aby chronić pasażerów, załogę, pracowników obsługi naziemnej, ludność i mienie przed wypadkami lotniczymi oraz zagwarantować bezpieczeństwo statku powietrznego. W przypadku katastrof lotniczych wypadki należy badać w sposób niezależny, aby wykryć wszelkie uchybienia w dziedzinie bezpieczeństwa i umożliwić przyjęcie środków, które je wyeliminują. Należy ograniczyć rozbieżności w możliwościach państw członkowskich, jeżeli chodzi o prowadzenie dochodzeń. Przepisy, które obecnie regulują badanie wypadków, są ujęte w dyrektywie UE z 1994 roku. Jako że rynek lotniczy uległ zmianom i stał się bardziej złożony, konieczne stało się ustanowienie nowych przepisów dotyczących nowych organów, takich jak Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA). Nowe rozporządzenie musi precyzyjnie regulować działalność Agencji w ramach badania wypadków. Równocześnie ustanowienie sieci krajowych organów odpowiedzialnych za dochodzenia powinno umożliwić ograniczenie obecnych różnic w możliwościach dochodzeniowych w UE. Powinno również przyczynić się do poprawy jakości współpracy między krajowymi organami odpowiedzialnymi za dochodzenia. Istotne i konieczne jest także wdrożenie na szczeblu europejskim wszelkich propozycji mających na celu poprawę bezpieczeństwa lotów lub procedur dochodzeniowych. Najważniejszą kwestią jest zapewnienie bezpieczeństwa lotnictwa oraz terminowej i odpowiedniej pomocy ofiarom wypadków lotniczych i ich rodzinom. W ten sposób rodziny ofiar, które często czują się zagubione w obliczu ogromnej ilości kontaktów i procedur, otrzymają istotne wsparcie w sytuacji, gdy muszą sobie poradzić ze stratą kochanej osoby.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Wraz z ustanowieniem Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) pojawi się większa struktura między krajowymi organami odpowiedzialnymi za dochodzenia. Pomoże to agencjom w całej Europie połączyć zasoby i ustalenia i należy mieć nadzieję, że w ten sposób będzie można w przyszłości lepiej zapobiegać wypadkom.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Poparłem sprawozdanie pani poseł De Veyrac, ponieważ uważam, że bezpieczeństwo lotnictwa cywilnego w Europie jest jedną z najważniejszych kwestii w obecnej agendzie UE. Celem, który sobie wyznaczamy w nowym rozporządzeniu, jest ograniczenie liczby wypadków lotniczych do minimum, poprawa standardów bezpieczeństwa, pełna ochrona obywateli, a jednocześnie podjęcie próby zdobycia ich zaufania do transportu lotniczego.

Istotna część tego środka, na który z przyjemnością zwracam państwa uwagę, jest poświęcona badaniu wypadków lotniczych, które należy przeprowadzać bez jakiejkolwiek presji, aby właściwe organy mogły podejmować całkowicie bezstronne decyzje. Ponadto zgadzam się z decyzją o włączeniu szeregu przepisów dotyczących szybkiego dostarczania informacji na temat wszystkich osób (i niebezpiecznych towarów) na pokładzie statku powietrznego, który uległ wypadkowi, zarówno z oczywistych względów bezpieczeństwa, jak i w celu poprawy wsparcia oferowanego ofiarom i ich rodzinom. I wreszcie, tekst uwzględnia również możliwość podawania przez pasażerów nazwiska osoby, z którą w razie potrzeby należy się skontaktować.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie. (RO) Głosowałem na przyjęciem sprawozdania, ponieważ uważam, że jego ostateczna wersja stanowi doskonały kompromis. Gwarancją praw ofiar i ich rodzin oraz wsparcia dla nich będzie konieczność przygotowania przez każde państwo członkowskie krajowych planów na wypadek sytuacji nadzwyczajnej w razie wypadku w lotnictwie cywilnym oraz upewnienia się, że każda linia lotnicza zarejestrowana na ich terytorium posiada plan zapewniania wsparcia ofiarom wypadków w lotnictwie cywilnym. Nowe przepisy będą gwarantować brak nacisków ze strony organów regulacyjnych lub certyfikacyjnych, operatorów lotniczych czy innych organów podczas badania wypadku, tak aby uniknąć konfliktu interesów. Zeznania złożone przed organem odpowiedzialnym za dochodzenie, a także nagrania wypowiedzi lub zdjęcia zrobione w kabinie pilota lub jednostkach kontroli ruchu lotniczego będą wykorzystywane wyłącznie do celów śledztwa, z wyjątkiem występowania interesu w ujawnieniu tych informacji organom sądowym. W ten sposób zainteresowane osoby będą rozmawiać szczerze z inspektorami. Doceniam starania sprawozdawczyni w tym obszarze i mam nadzieję, że w przyszłości Unia Europejska podpisze umowę o bezpieczeństwie lotnictwa cywilnego z państwami spoza UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE) , na piśmie.(PT) Europejskie przepisy regulujące obecnie badanie wypadków lotniczych pochodzą z 1994 roku. Ze względu na wielkie zmiany, jakie nastąpiły w tym sektorze w ostatnich latach, przepisy nie pokrywają się z bieżącymi potrzebami. Pomimo istotnej poprawy bezpieczeństwa lotniczego w ostatnich latach ciągły wzrost ruchu lotniczego oznacza dodatkowe ryzyko wystąpienia wypadków lotniczych. Należy zatem zwiększyć inwestycje nie tylko w bezpieczeństwo, lecz również w zapobieganie. Od linii lotniczych – zwłaszcza tanich – trzeba natomiast wymagać, aby nie osiągały zysków kosztem bezpieczeństwa. Bardzo ważne jest również priorytetowe traktowanie wsparcia dla ofiar i ich rodzin. Z tych względów głosowałem tak, jak głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Poparłem tę inicjatywę ze względu na jej ogromne znaczenie. Mam nadzieję – zważywszy, że projekt jest opracowany – że uwzględnione zostaną incydenty, które nie skutkują wypadkiem ani katastrofą. Mam na myśli wyjątkową sytuację, w której pasażerowie są narażeni na ryzyko w wyniku działania czynnika ludzkiego. Byłem naocznym świadkiem takiego incydentu, kiedy w styczniu 2010 roku samolot Air Balic, którego byłem pasażerem, próbował trzykrotnie wystartować z portu lotniczego w Rydze. Po trzeciej próbie samolot został skierowany na „dodatkową kontrolę”. Musimy uwzględnić w rozporządzeniu środek umożliwiający pasażerom składanie skarg na incydenty, w których linie lotnicze chcą ukryć usterkę statku powietrznego lub wyjątkowe sytuacje.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) W dzisiejszych czasach niebo staje się coraz bardziej zatłoczone. W konsekwencji incydenty i wypadki związane z bezpieczeństwem lotniczym zdarzają się coraz częściej. Tego rodzaju incydenty należy w pełni, a przede wszystkim szybko, uregulować w ramach UE.

Musimy również pomyśleć o rodzinach ofiar, które w przeszłości często były pozostawiane same sobie ze swoim bólem. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania ze względu na zasadnicze znaczenie skutecznej współpracy między wszystkimi państwami członkowskimi UE, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo lotnicze i rozwiązanie problemu incydentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) Ustanowienie sieci krajowych organów odpowiedzialnych za dochodzenia ma w przyszłości umożliwić ograniczenie różnic w możliwościach dochodzeniowych w UE. Zgodnie z zamierzeniem wspólnie uda nam się poprawić jakość dochodzeń i zapewnić ramy prawne współpracy między krajowymi organami odpowiedzialnymi za dochodzenia w celu poprawy bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego. Te planowane środki powinny przyczyniać się do poprawy bezpieczeństwa lotniczego. Z tego powodu głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł De Veyrac, ponieważ uważam, że jest to duży krok naprzód w tym sektorze. Celem wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie badania wypadków i incydentów w lotnictwie cywilnym oraz zapobiegania im jest zwiększenie przejrzystości informacji udostępnianych krajowym organom lotnictwa cywilnego. Stanowi ono również niezbędną aktualizację obecnie stosowanych standardów, które pochodzą z 1994 roku.

Warto również odnotować środki przewidziane na utworzenie skutecznego systemu komunikacji między organami krajowymi w celu promowania koordynacji i lepszej wymiany zgromadzonych danych. Dostęp do informacji szczególnie chronionych jest regulowany, aby właściwe organy mogły wezwać do współpracy wszystkie strony mające związek z incydentami i wypadkami.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie. (IT) Od lat ruch lotniczy stale rośnie, lecz pomimo znacznej poprawy bezpieczeństwa wzrost ruchu lotniczego tylko zwiększył ryzyko wypadków lotniczych. W sytuacji tego rodzaju należy bezwzględnie zapewnić, aby wypadki były przedmiotem niezależnych dochodzeń, które pozwolą ustalić z pewnością niedostatki w obszarze bezpieczeństwa i przyjąć środki naprawcze.

Przepisy europejskie, które obecnie regulują wypadki, są zawarte w dyrektywie z 1994 roku, podczas gdy ruch uległ zmianie i zyskał na złożoności od czasu przyjęcia tego tekstu. Ponadto pojawienie się nowych organów, takich jak Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), uwidoczniło różnice w możliwościach dochodzeniowych państw członkowskich i dowiodło konieczności przyjęcia nowych, bardziej satysfakcjonujących przepisów.

Ustanowienie sieci krajowych organów odpowiedzialnych za dochodzenia powinno umożliwić ograniczenie obecnych rozbieżności w możliwościach dochodzeniowych w UE. Pomoże również poprawić jakość dochodzeń i zapewnić ramy prawne współpracy między organami krajowymi. Moim zdaniem tego rodzaju działania mogą stanowić skuteczny wkład w poprawę bezpieczeństwa lotniczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) Poparłem sprawozdanie pani poseł De Veyrac, którego celem jest poprawa standardów bezpieczeństwa lotniczego. W tym kontekście istotne jest, aby dokładne przyczyny incydentów i wypadków ujrzały światło dzienne. Aby tak się stało, należy zagwarantować niezależne dochodzenie, co oznacza, że dochodzenia powinny być przeprowadzane bez nacisku ze strony organów odpowiedzialnych za regulowanie lub certyfikowanie operacji lotniczych, które powinny ponosić pewną odpowiedzialność za zaistniałe wydarzenia. Powiązanie w sieć organów odpowiedzialnych za standardy bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego w Europie również pozwoli propagować najlepsze praktyki w drodze wymiany informacji, a zalecenia wydane przez sieć poprawią europejskie uregulowania w tym sektorze. I wreszcie, tekst ten obejmuje przepisy, których celem jest poprawa traktowania rodzin ofiar w razie wypadku – w tym wymóg przygotowania przez linie lotnicze pełnej listy pasażerów w ciągu nie więcej niż dwóch godzin od wypadku oraz zakaz podawania takiej listy do wiadomości publicznej do czasu poinformowania rodzin, po czym listy mogą być publikowane tylko wtedy, gdy rodziny nie wyrażą sprzeciwu. Są to dwa ważne kroki naprzód, które przyjmuję z radością.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Grupa Verts/ALE złożyła w Komisji Transportu i Turystyki kilka poprawek dotyczących lepszego zdefiniowania „raportów wstępnych”, większej niezależności dochodzeń, również od interesów finansowych, zwiększonej dostępności zapisów parametrów lotu, lepszego informowania bliskich ofiar, przeglądu rozporządzenia w bliskiej przyszłości włącznie z ujawnianiem sądom szczególnie chronionych informacji na temat bezpieczeństwa oraz najlepszych praktyk państw członkowskich i organów odpowiedzialnych za dochodzenia. Większość z tych poprawek została przyjęta, chociaż ich brzmienie zostało osłabione w wyniku uzgodnionych kompromisów. Ponieważ podczas głosowania na posiedzeniu plenarnym nie nastąpiły większe zmiany, podtrzymujemy nasze pozytywne stanowisko, zarówno jeżeli chodzi o rezolucję legislacyjną, jak i zmieniony wniosek.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Od czasu dyrektywy regulującej badanie wypadków lotniczych z 1994 roku skokowo wzrósł ruch lotniczy. Pomimo znacznych postępów w dziedzinie bezpieczeństwa owa tendencja wzrostowa w naturalny sposób łączy się ze zwiększonym ryzykiem wypadków. Towarzyszyły jej również większa złożoność technologiczna i pojawienie się nowych podmiotów, takich jak Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego.

Wydaje mi się, że wypadki lotnicze powinny być przedmiotem niezależnych i przejrzystych dochodzeń, co powinno zaradzić uchybieniom w dziedzinie bezpieczeństwa i zapewniać ochronę pasażerom. Promowanie sieci krajowych organów odpowiedzialnych za dochodzenia działającej na szczeblu UE również mogłoby pomóc w redukcji braku równowagi między możliwościami dochodzeniowymi państw członkowskich.

Pomoc ofiarom i ich rodzinom również musi stanowić obszar priorytetowy w każdym kraju, co oznacza, że wszystkie linie lotnicze prowadzące działalność w każdym kraju powinny bezwzględnie mieć plan wsparcia. Jestem zadowolony z pracy sprawozdawczyni Komisji Transportu i Turystyki, jak również z osiągniętego pod koniec czerwca porozumienia z Radą Europejską, dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania, ponieważ jego celem jest większe uniezależnienie i większa przejrzystość badania wypadków lotniczych.

Cieszę się, że ten tekst został przyjęty. Powinien on przyspieszyć proces prowadzenia dochodzeń i poprawić informacje udzielane rodzinom ofiar przy jednoczesnym zagwarantowaniu osobistej prywatności dzięki tym pożądanym środkom. Tekst umożliwi zatem reagowanie na żądania rodzin ofiar, które często czują się bezsilne w toku postępowania.

Nowe przepisy unijne powinny umożliwić lepsze informowanie rodzin o ofiarach wypadków. Będą one lepiej chroniły prywatność, ponieważ informacje należy najpierw – w ciągu dwóch godzin – przekazać rodzinom, a linie lotnicze (wspólnotowe i spoza Wspólnoty) mają obowiązek przekazać władzom listę pasażerów na pokładzie statku powietrznego.

Przyjęty tekst pomoże również przyspieszyć dochodzenia bez nacisku ze strony organów odpowiedzialnych za regulowanie i kontrolę sektora lotnictwa. Stanie się tak dzięki dostępności różnych dokumentów lotu oraz obowiązkowej obecnie publikacji końcowego raportu z dochodzenia do 12 miesięcy od incydentu lub wypadku, w którym uczestniczył dany statek powietrzny.

 
  
MPphoto
 
 

  Artur Zasada (PPE), na piśmie.(PL) Z zadowoleniem przyjąłem wyniki dzisiejszego głosowania nad raportem pani de Veyrac. Głosowałem oczywiście za przyjęciem dokumentu. Obowiązujący system badania wypadków w lotnictwie cywilnym ma już 16 lat. W tym czasie ruch lotniczy nad Europą znacząco się zwiększył. Wzrosło również ryzyko wypadków. Komisje badające przyczyny wypadków powinny mieć zagwarantowaną niezależność od ingerencji zainteresowanych stron, presji czasu, polityki, mediów oraz organów sądowych. W pierwszej kolejności należy szukać przyczyny wypadku i możliwości zapobieżenia mu w przyszłości, a nie winnych.

Nieoceniony wpływ na zapewnienie bezpieczeństwa odgrywa także badanie przyczyn wypadków, które potencjalnie mogły się wydarzyć. Dlatego ważne jest jak najszybsze wprowadzenie programów ICAO SMS i Just Culture, które zakładają dobrowolne i pozbawione sankcji raportowanie ze strony pilotów, załóg kabinowych, kontrolerów lotów oraz obsługi naziemnej o każdej zauważonej nieprawidłowości. Niestety, z obawy przed sankcją dyscyplinarną lub karną, wiele poważnych problemów i incydentów pozostaje nieujawnionych.

 
  
  

Sprawozdanie: Alejo Vidal-Quadras (A7-0112/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Wszyscy pamiętamy kryzysy gazowe z 2006, 2008 i 2009 roku. W ich wyniku miliony Europejczyków, którzy znaleźli się w krzyżowym ogniu między Rosją a Ukrainą, zostały odcięte od gazu. Pochwalam pracę posłów w tej materii. W rezolucji przewidziano możliwość połączeń wzajemnych między sieciami i lepsze zarządzanie kryzysowe. W moim przekonaniu jest to doskonały przykład tego, co można zdziałać dzięki europejskiej solidarności. Razem, ramię w ramię, jesteśmy zdecydowanie silniejsi.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Zużycie gazu naturalnego w Europie ogromnie wzrosło w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Wraz z ograniczeniem wydobycia gazu krajowego oraz wzrostem popytu, zależność od importowanego gazu również rośnie. We wrześniu 2009 roku, kiedy przemawiałem przed Komisją Przemysłu, Badań Naukowych i Energii w czasie prezentacji omawianego projektu rezolucji, podkreśliłem, że nie będzie możliwości utworzenia bezpiecznego i jednolitego rynku energii, ponieważ w Unii Europejskiej są wyspy energetyczne, które są całkowicie uzależnione od jednego dostawcy zewnętrznego i nie mają dostępu do infrastruktury europejskiej. Kwestia bezpieczeństwa dostaw gazu będzie powracać w przyszłości. Głosowałem zatem za przyjęciem sprawozdania, którego celem jest poprawa bezpieczeństwa dostaw gazu do poszczególnych państw członkowskich i całej UE. Szczególnie istotne jest, aby w dokumencie znalazła wzmianka o tym, że niektóre państwa członkowskie stają się tzw. wyspami gazowymi, ponieważ nie ma infrastrukturalnych połączeń wzajemnych z innymi państwami członkowskimi, co uniemożliwia utworzenie skutecznie funkcjonującego wewnętrznego rynku gazu. W moim przekonaniu, dzięki temu dokumentowi wykonujemy pierwszy krok w kierunku rzeczywistej europejskiej integracji energetycznej, koncentrując się na budowaniu transgranicznych połączeń wzajemnych, dywersyfikując źródła i drogi dostaw energii oraz wdrażając inicjatywy poprawy wydajności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Unia Europejska potrzebuje zrównoważonego rynku gazu, dywersyfikacji sieci, przejrzystego, nastawionego na wsparcie rynku wewnętrznego oraz stałego monitorowania dostaw z krajów trzecich.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Bezpieczeństwo energetyczne Unii Europejskiej powinno oznaczać możliwość antycypowania przez nią sytuacji kryzysowych, podobnych do kryzysu gazowego z 2009 roku, a nie tylko reagowanie na nie. Rosnąca zależność UE od zewnętrznych zasobów energii, pochodzących głównie z krajów niestabilnych politycznie, które zachowują się w sposób nieprzewidziany, może naruszać interesy gospodarcze państw członkowskich. Ze względu na niestabilność energetyczną UE globalna polityka energetyczna musi zostać dostosowana, tak aby łączyć aspekty wewnętrzne i zewnętrzne. Wszystkim środkom, które mają zapewnić prawidłowe funkcjonowanie wewnętrznego rynku energii, powinna towarzyszyć aktywna dyplomacja, której celem powinno być zacieśnienie współpracy z krajami będącymi głównymi producentami, trasami tranzytu i konsumentami.

Zapewnienie stałych dostaw gazu do państw UE, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, musi być wspólnym celem strategicznym. Bezwzględnie konieczne jest sporządzenie planów krajowych zawierających środki zapobiegawcze i środki na wypadek sytuacji nadzwyczajnej. Koordynacja tych planów na szczeblu UE zapewniłaby ich skuteczność. W perspektywie średniookresowej funkcjonowanie szerokiego, konkurencyjnego rynku wewnętrznego, korzystającego z dobrze rozbudowanych połączeń i infrastruktury, jest postrzegane jako najskuteczniejsza metoda ochrony przed zakłóceniami w dostawach.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) Bezpieczeństwo dostaw gazu w UE jest kluczowym czynnikiem niezbędnego rozwoju europejskiej strategii energetycznej. W aktualnym kontekście zależności energetycznej ważne jest, aby producenci, dystrybutorzy, konsumenci i organy publiczne mówiły jednym głosem, dzięki czemu Unia nie będzie słabym łącznikiem w geopolityce energetycznej.

W tym względzie popieram sprawozdawcę, wyrażając zadowolenie z wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie zapewnienia bezpieczeństwa dostaw gazu. Rozporządzenie wraz z przepisami w sprawie wewnętrznego rynku energii pomoże ograniczyć podatność Unii na zewnętrzne zakłócenia w dostawach gazu. Wzmocni również wiodącą rolę europejskich przedsiębiorstw gazowych na świecie.

Sprawozdawca wskazuje na znaczącą rolę przedsiębiorstw w zarządzaniu kryzysami gazowymi. Popieram jego wniosek o wzmocnienie ich roli w ramach systemu wczesnego ostrzegania. Jeżeli chodzi o ogłoszenie stanu nadzwyczajnego we Wspólnocie, podzielam opinię sprawozdawcy, że dziesięcioprocentowy próg proponowany przez Komisję nie obejmuje ewentualnego scenariusza utraty 100 % dostaw w niektórych obszarach. Powinna zatem istnieć możliwość ogłoszenia stanu nadzwyczajnego w konkretnym regionie geograficznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE) , na piśmie.(PT) Omawiane rozporządzenie stanowi wkład w rozwiązanie kryzysu dostaw gazu w Europie. Zasadnicze znaczenie ma ustanowienie zasad służących zabezpieczeniu dostaw gazu w Europie i poprawie zarządzania nimi. Uważam, że poprawa zarządzania sytuacjami nadzwyczajnymi w Unii wymaga zwiększenia zdolności do budowania połączeń wzajemnych między państwami członkowskimi, jak również lepszej koordynacji działań. Popieram również znaczenie, które przywiązuje się w rozporządzeniu do utworzenia przez państwa członkowskie i Komisję planów działań zapobiegawczych i planów na wypadek sytuacji nadzwyczajnej. Odpowiedź na sytuacje nadzwyczajne powinna również umożliwiać większą elastyczność, tak aby można było reagować na kryzysy o różnym czasie trwania lub różnej intensywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Kwestia dostaw gazu jest strategicznym priorytetem, zwłaszcza w czasie, gdy zależność od przywozu istotnie wzrosła. Kryzys gazowy między Rosją a Ukrainą oraz wciąż znaczna nieprzewidywalność zachowania tych wschodnioeuropejskich partnerów zmuszają UE do podjęcia działań zmierzających do dywersyfikacji źródeł dostaw gazu i tras tranzytowych. Niestety pomimo wielu debat na ten temat kluczowe projekty, takie jak Nabucco, wciąż pozostają na wstępnym etapie realizacji, co oznacza dalszą zależność, a w dalszej perspektywie – niestabilność Europy w tej kwestii. Mam nadzieję, że omawiane rozporządzenie – bardziej skuteczne niż dyrektywa 2004/67/WE, którą rozporządzenie zastępuje, ponieważ będzie mogło być stosowane bezpośrednio – nada pewien impuls projektowi Nabucco oraz innym alternatywnym rozwiązaniom, zapewniając również zdolność do szybkiego reagowania, w dobrze skoordynowany i skuteczny sposób, na ewentualne zakłócenia w dostawach.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Ograniczenie zależności energetycznej UE powinno być głównym priorytetem naszej wspólnej polityki energetycznej. Wszyscy wiemy, co należy zrobić, aby go osiągnąć, jest on również zbieżny ze zobowiązaniami do zwalczania zmian klimatu: musimy uzyskać dwudziestoprocentową oszczędność energii, głównie poprzez zwiększenie wydajności energetycznej, oraz zwiększyć proporcję odnawialnych źródeł energii do 20 % do 2020 roku, dywersyfikując jednocześnie nasze źródła energii. Europa musi również zagwarantować solidarność w sektorze energetycznym każdemu ze swoich członków, usprawniając zarządzanie zapasami gazu i ropy w państwach członkowskich oraz przewidując budowę infrastruktury do przesyłu energii do krajów, w których może zabraknąć tych surowców. Potrzebujemy europejskiej polityki publicznej finansowanej wspólnie przez Unię Europejską i państwa członkowskie, jeżeli mamy stawić czoło wyzwaniu w obszarze energetyki i środowiska oraz pomóc w generowaniu wzrostu w nadchodzących dziesięcioleciach.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu ziemnego, ponieważ uważam, że bardziej skoordynowane działanie na szczeblu europejskim jest potrzebne, aby lepiej zarządzać potencjalnymi przyszłymi kryzysami.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Gaz stanowi obecnie ponad jedną czwartą energii dostarczanej do Unii Europejskiej, a ponad połowa tego surowca pochodzi od dostawców spoza UE. W 2020 roku ponad 80 % używanego gazu będzie pochodzić z przywozu, a już dziś niektóre państwa członkowskie są w 100 % zależne od przywozu gazu.

Rodzi to poważne obawy o bezpieczeństwo dostaw, czego dowiódł ostatni kryzys. Oczywiście taka sytuacja wiąże się z koniecznością podjęcia środków na szczeblu europejskim, aby zapewnić dostateczną infrastrukturę o wydajności pozwalającej na zapobieganie nieoczekiwanym problemom z dostawami gazu i rozwiązywanie ich. Należy również pilnie przyjrzeć się pojawiającym się problemom z bezpieczeństwem dostaw gazu ziemnego w Europie oraz ryzykiem związanym z tranzytem.

Omawiany wniosek słusznie opiera się na trzech podstawowych zagadnieniach, które stanowią uzasadnienie mojego głosowania za jego przyjęciem. Chodzi o: (i) bezpośrednie zastosowanie nowego rozporządzenia UE; (ii) ustanowienie planów działań zapobiegawczych i planów na wypadek sytuacji nadzwyczajnej w razie zakłóceń w dostawach; oraz (iii) wzmocnienie roli Komisji Europejskiej w koordynowaniu działań w sytuacji nadzwyczajnej oraz ogłaszaniu stanu nadzwyczajnego na szczeblu UE lub na szczeblu regionalnym, zgodnie z zasadą solidarności obowiązującą między państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE) , na piśmie.(PT) Rozporządzenie dotyczące bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego oraz uchylające dyrektywę 2004/67/WE dostarcza konkretnej odpowiedzi na rzeczywisty problem, z którym boryka się Unia. Sytuacja stała się jasna ostatniej zimy, w trakcie kryzysu gazowego między Rosją a Ukrainą, kiedy ucierpiały miliony Europejczyków i nasza gospodarka. Środki zapewniające dostawy energii, a zwłaszcza gazu, mają zasadnicze znaczenie dla stabilności gospodarczej i społecznej, a także dla naszego dobrobytu. W kontekście kryzysów, których doświadczaliśmy w Europie, a które zazwyczaj wybuchały wtedy, kiedy ludzie najbardziej potrzebują energii, tj. podczas bardzo mroźnych zim, nowe przepisy europejskie gwarantują zdolność do skoordynowanej reakcji na szczeblu europejskim, zarówno w obszarze usług świadczonych na rzecz konsumentów, jak i zakłóceń w zewnętrznych dostawach. Wdrożenie rozporządzenia pomoże istotnie ograniczyć podatność UE na zakłócenia w zewnętrznych dostawach energii, jak również wzmocni dominującą pozycję światową europejskich przedsiębiorstw gazowych oraz geopolityczną pozycję Unii jako globalnego partnera strategicznego. Pochwalam również wymóg planów działań zapobiegawczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Uznajemy wyrażone obawy o bezpieczeństwo dostaw gazu, w związku z którymi państwa członkowskie muszą odgrywać aktywną rolę, zwłaszcza za pośrednictwem odpowiednich właściwych organów, uważamy jednak, że problem gazu z Rosji został przedstawiony w sposób przesadny. Jeżeli obawiają się państwo problemów, rozwiązaniem są negocjacje i dywersyfikacja źródeł dostaw i produkcji, zamiast używania tego pretekstu do pogłębiania integracji europejskiej oraz dalszej koncentracji i centralizacji decyzji nie tylko w przypadku projektów infrastrukturalnych, które pogłębiają integrację wewnętrznego rynku gazu.

Tak jak powiedziałam w trakcie debaty, najważniejszą kwestią na przyszłość jest spodziewany kryzys paliwowy, z powodu którego Unia Europejska powinna aktywnie promować zastąpienie produktów na bazie rafinowanej ropy naftowej w swojej flocie, a najlepszym zamiennikiem jest gaz ziemny.

Ponadto nie należy zapominać, że istnieje gaz ziemny ze źródeł innych niż kopalne. Chodzi o biometan produkowany z odpadów. Prawdę mówiąc, wiele krajów europejskich, a w szczególności Szwecja, Szwajcaria i Hiszpania, już go produkuje. To jest rozwiązanie, do którego należy zachęcać w ramach inwestycji UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie. (GA) Kluczowe kwestie w omawianym sprawozdaniu dotyczyły przejrzystości regionalnej, solidarności i współpracy. Należy zapewnić bezpieczeństwo dostaw gazu, gdyż jest ono potrzebne do rozwoju gospodarczego i stabilności politycznej Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Gierek (S&D), na piśmie.(PL) Bezpieczeństwo dostaw gazu zależy od dywersyfikacji dróg i źródeł dostaw, by uniknąć monopolu państw trzecich, a także by wykorzystywać mechanizmy rynkowe i wyeliminować wpływ awarii na trasie dostaw. Trzeba zdecydowanie rozróżnić, jako odbiorców gazu: gospodarstwa domowe, elektrownie gazowe, przemysł. W rozporządzeniu położono nacisk na możliwość szybkiego przestawienia się dużych odbiorców na inne rodzaje paliwa. Trzeba jednak pamiętać, że turbiny gazowe uniemożliwiają proste stosowanie innych paliw. Innym problemem jest niejasność dotycząca kojarzenia solidarności i zasad rynkowych.

Należy pilnie określić zasady ustalania cen gazu na wypadek jego awaryjnych dostaw. UE nie posiada dużo własnego gazu, a nastawia się na to paliwo, natomiast węgiel, który posiada, wkrótce (nawet w takich sytuacjach) nie będzie stosowany ze względu na wiarę Komisji Europejskiej w mało prawdopodobną hipotezę o antropogenicznym oddziaływaniu na klimat. Rosja się tym nie przejmuje i, licząc się z dużym odbiorem zewnętrznym, przestawia energetykę na węgiel i energię jądrową. Głosowałem za niniejszym rozporządzeniem, ale trzeba sobie zdać sprawę z tego, że rozwiązuje ono tylko niewielki element problemu bezpieczeństwa energetycznego.

Szkodliwe regulacje zawarte w pakiecie klimatyczno-energetycznym doprowadzą bowiem nieuchronnie do utraty przez mój kraj, Polskę, dzisiejszego bezpieczeństwa. Wkrótce może zabraknąć nawet 10 % energii.

 
  
MPphoto
 
 

  Małgorzata Handzlik (PPE), na piśmie.(PL) Rozporządzenie dotyczące bezpieczeństwa gazowego to ważny krok w stronę realizacji postulatu solidarności państw w kwestii polityki bezpieczeństwa dostaw gazu. W szczególności nasz region, uzależniony w dużej mierze od jednego dostawcy, skorzysta na rozwiązaniach wypracowanych w ramach rozporządzenia. Także dla sprawnego funkcjonowania rynku wewnętrznego kwestia ta ma kluczowe znaczenie. Rozporządzenie przyczyni się do unikania i rozwiązywania kryzysów gazowych, a w konsekwencji do zapewnienia, że rynek wewnętrzny będzie mógł prawidłowo działać i dalej się rozwijać. Polska skorzysta na wspólnej polityce gazowej.

Dzięki zapisom rozporządzania Polska będzie mogła liczyć na wsparcie Unii w sytuacjach kryzysowych, a co ważniejsze będzie uczestnikiem polityki wspólnotowej w tej kwestii m. in. dzięki planom prewencyjnym i kryzysowym, które zostaną opracowane w każdym państwie członkowskim. Kluczowe są szczególnie postanowienia dotyczące obowiązkowego ogłaszania stanu kryzysowego na poziomie unijnym (jeśli dwa państwa ogłoszą stan kryzysu) czy uwzględnianie kryterium ryzyka geopolitycznego przy ogólnej ocenie ryzyka w kwestii bezpieczeństwa gazowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie. (LT) Poparłem omawiane sprawozdanie, ponieważ dziś zapewnienie zróżnicowanych, nieprzerwanych dostaw gazu oraz ochrona konsumentów to sprawy o szczególnym znaczeniu. Miliony obywateli europejskich oraz gospodarka unijna poważnie ucierpiały podczas kryzysu gazowego między Rosją a Ukrainą. Bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z najważniejszych priorytetów UE. Aby je urzeczywistnić, potrzebne jest jednolite stanowisko w sprawie polityki unijnej oraz skoordynowane działanie. Należy zatem zapewnić współpracę na szczeblu regionalnym i transgranicznym, a decyzje muszą być podejmowane w sposób elastyczny. Nareszcie polityka energetyczna, która wcześniej opierała się wyłącznie na interesach narodowych, została przesunięta na szczebel europejski. Wspólnota energetyczna musi opierać się na konkurencyjności, zrównoważonym rozwoju, a w szczególności na bezpieczeństwie dostaw. Rozporządzenie znacznie ograniczy podatność UE na zakłócenia w dostawach i wzmocni wiodącą rolę europejskich przedsiębiorstw gazowych na świecie oraz geopolityczną pozycję Unii. Zarazem Litwa musi podjąć próbę dywersyfikacji źródeł energii; rozmowy na temat budowy nowej elektrowni jądrowej muszą mieć właściwe podstawy, aby nie pozostały jedynie w sferze słów, ponieważ bez wątpienia mają wpływ również na łącza energetyczne z Zachodem oraz budowę terminali skroplonego gazu ziemnego. Im więcej alternatywnych opcji w odniesieniu do źródeł energii, tym Litwa będzie bezpieczniejsza. Musimy podjąć każdy wysiłek, abyśmy w przyszłości nie byli konsumentami rosyjskiej energii, lecz partnerami handlowymi zapewniającymi kanały dla energii ze Wschodu, płynącej na Zachód.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Ponieważ na świecie występuje skończona ilość gazu ziemnego, istotne jest, aby zabezpieczyć jego dostawy dla tych, którzy go najbardziej potrzebują. Dzięki tej decyzji unijny plan na wypadek sytuacji nadzwyczajnej może zostać ogłoszony w szczególnie dotkniętym regionie geograficznym. Pomoże to tym, których problemy z dostawami gazu dotykają nagle i którzy są podatnymi konsumentami energii.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Vidala-Quadrasa w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia, ponieważ uważam, że warto podjąć wysiłki zmierzające do rozszerzenia koordynacji państw członkowskich w celu ustanowienia środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu.

Zużycie gazu w Europie szybko wzrosło w ciągu ostatnich dziesięciu lat, a wraz z spadającą produkcją krajową i wynikającym stąd wzrostem przywozu pojawiła się potrzeba skoordynowanego zajęcia się kwestiami związanymi z tym sektorem. Ze względu na nowy kontekst Komisja Europejska uznała za konieczne wykroczyć poza obecnie obowiązujące przepisy dyrektywy 2004/67/WE, aby osiągnąć większą harmonizację przepisów krajowych.

Popieram główną ideę przyświecającą rozporządzeniu, której celem jest zapewnienie przedsiębiorstwom i konsumentom bezpiecznych dostaw gazu, nawet w przypadku zakłóceń w dostawach, poprzez zachęcanie do inwestycji nie tylko w infrastrukturę.

Uważam, że posiadanie dostatecznej i zdywersyfikowanej infrastruktury gazowej, zwłaszcza w regionach odizolowanych od źródeł dostaw energii. Na koniec chciałbym podkreślić wymóg opracowania krajowych planów na wypadek sytuacji nadzwyczajnej i określenia mechanizmów solidarności aktywowanych w sytuacjach nadzwyczajnych na szczeblu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie. (RO) W świecie zdominowanym ostatnio przez wahania cen ropy i zakłócenia w dostawach gazu ziemnego rosną obawy Unii Europejskiej o brak bezpieczeństwa energetycznego. Jesteśmy coraz bardziej świadomi, jak bardzo ulegamy tym niepokojom. Należy zatem podjąć konkretne kroki zmierzające do przyjęcia skutecznej polityki energetycznej.

Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ uważam, że bezpieczeństwo energetyczne należy postrzegać jako kluczowy składnik bezpieczeństwa Unii Europejskiej w ogólnym ujęciu, a zapewnienie nieprzerwanych dostaw gazu jest strategicznym celem UE. Należy opracować środki zapobiegawcze i nadzwyczajne jako część planów krajowych, mając jednocześnie na uwadze potrzebę koordynowania tych planów na szczeblu UE.

Ponadto popieram wniosek dotyczący rozporządzenia w sprawie dostaw gazu i uchylającego dyrektywę 2004/67/WE. Pełne i bezzwłoczne wdrożenie tego rozporządzenia wraz z przepisami dotyczącymi rynku wewnętrznego istotnie ograniczy zakres globalnej niestabilności Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Bezpieczeństwo dostaw gazu do Unii Europejskiej powinno być tożsame z zagwarantowaniem wszystkim Europejczykom dostępu do energii w zakresie zaspokajającym podstawowe potrzeby, takie jak gotowanie i ogrzewanie, oraz zapewnieniem dostępu do podstawowych usług publicznych, takich jak szpitale i szkoły. Powinno również wiązać się z gwarancją zachowania miejsc pracy.

Powinny to być priorytety wdrażane w ramach państwowej polityki. Bezpieczeństwa publicznego nie należy pozostawiać rynkowi lub sporom o kontrolę zasobów. W tym względzie zasadnicze znaczenie mają środki zapobiegawcze, podobnie jak solidarność między państwami członkowskimi w czasie kryzysu energetycznego lub katastrofy.

Bezpieczeństwo energetyczne jest dowodem znaczenia decentralizacji, zróżnicowania i bliskości procesów wytwarzania energii, a także uwzględnienia sieci krajowych. Mikrowytwarzanie jest zatem postrzegane jako najlepsza gwarancja bezpieczeństwa dostaw energii na potrzeby obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Sprawozdanie pana posła Vidala-Quadrasa, które dotyczy nowego rozporządzenia UE w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu, jest z pewnością skutecznym instrumentem pozwalającym uniknąć rosnącego ryzyka zatrzymania dostaw gazu w sytuacjach kryzysowych.

Mechanizm ten zapewni wysoki poziom ochrony dla rodzin bez tworzenia jakichkolwiek zakłóceń na rynku, który nadal będzie zarządzał dostawami. Warto głosować za przyjęciem sprawozdania również ze względu na sposób, w jaki zajęto się w nim niektórymi, dotychczas niejasnymi kluczowymi kwestiami. Odnoszę się tu do środków zapobiegawczych i ustaleń na wypadek sytuacji nadzwyczajnej. Dostawcy, którzy wykorzystują słabości naszego systemu w sytuacji kryzysowej, będą odtąd musieli stawić czoła przeszkodzie o wiele trudniejszej do pokonania.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) W dokumencie gaz jest traktowany jak artykuł codziennego użytku. To nie jest artykuł codziennego użytku. To źródło energii, a zatem wspólny majątek ludzkości. Wyróżnia się tym, że jest paliwem kopalnym. Z tych dwóch powodów należy go wykorzystywać z umiarem, niezbędnym do ochrony naszego ekosystemu, oraz zgodnie z ogólnym interesem obywateli europejskich i ludzkości.

Poddawanie gazu ziemnego logice konkurencji i spekulacji właściwej dla wewnętrznego rynku gazu oraz próba pomnożenia punktów wejścia i wyjścia są czystym szaleństwem i mogą być korzystne jedynie dla akcjonariuszy przedsiębiorstw gazowych. Jednakże próbę zastosowania i narzucenie kontynuowania tej logiki nawet w sytuacji zakłóceń w dostawach surowca należy traktować jako kpiny z Europejczyków. Najwyższy czas utworzyć publiczne centrum energii służące wszystkim obywatelom europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE) , na piśmie.(PT) Gaz jest coraz ważniejszym źródłem energii w UE. Wydarzenia z przeszłości uwidoczniły znaczenie bezpieczeństwa dostaw gazu, ponieważ UE jest w znacznym stopniu zależna od gazu ze wschodniej Europy, a zwłaszcza z Rosji. Należy zatem przyjąć konkretne kroki, aby utworzyć wewnętrzny rynek gazu oraz skuteczną konkurencję na tym rynku, tak aby UE mogła osiągnąć jak najwyższy poziom bezpieczeństwa dostaw do wszystkich państw członkowskich. Aby osiągnąć ten cel, musimy przyjąć wspólne skuteczne podejście do bezpieczeństwa dostaw tego surowca, które powinno opierać się na zasadach przejrzystości, solidarności i polityki zgodnej z funkcjonowaniem rynku wewnętrznego. Z tego względu głosowałem w określony sposób.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Głosowałem za przyjęciem rezolucji, ponieważ Unia Europejska nie powinna ulegać złudzeniu, że przywódcy krajów tranzytowych, Ukrainy i Białorusi, są w tę sprawę przypadkowo zamieszani. Jestem przekonany, że poprzez to głosowanie wysyłamy jasny sygnał tym, którzy chcą ciągnąć dodatkowe zyski z tranzytu węglowodorów w drodze spekulacji i szantażu. Chciałbym również, aby w związku z rozporządzeniem zbadać również kwestię wspólnej ceny ropy w całej UE. Obecnie Niemcy otrzymują gaz po jednej trzeciej ceny płaconej przez Łotwę.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) Ważne jest, aby UE osiągnęła pewien stopień niezależności w kwestii dostaw gazu z krajów trzecich, a zatem ważna jest współpraca w Unii tam, gdzie to ma sens. Z drugiej strony podstawowe kompetencje związane z polityką energetyczną powinny pozostać na szczeblu krajowym i tu, w niektórych sprawach, w sprawozdaniu posunięto się za daleko. Z tego powodu wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie. (LT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ zgadzam się z opinią, że UE musi wyciągnąć wnioski z najnowszej historii i być przygotowana na powtórkę kryzysu związanego z dostawami gazu. Jak można się przekonać, same środki krajowe nie zawsze pomagają w rozwiązaniu problemu zakłóceń w dostawach.

Państwa członkowskie UE muszą przygotować i koordynować plany zarządzania kryzysowego zarówno na szczeblu regionalnym, jak i wspólnotowym. Niestety, w międzyczasie, niektóre państwa członkowskie nadal będą zależne od jednego dostawcy gazu. W razie kryzysu sytuacja byłaby szczególnie groźna w tych regionach, które nie przystąpiły do transeuropejskiej sieci gazowej. Takie „wyspy energetyczne” potrzebują przede wszystkim wspólnotowego wsparcia finansowego, aby połączyć sieci gazowe w jeden unijny system.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) W pełni popieram sprawozdanie pana posła Vidala-Quadrasa. Dostawy gazu, a także energii, mają zasadnicze znaczenie dla Unii Europejskiej oraz jego rozwoju i dobrobytu.

Istotne jest zatem, aby przyjąć europejskie podejście i europejską strategię. Stawka jest zbyt wysoka, nie możemy zatem pozwolić, aby poszczególne systemy krajowe same zarządzały tą kwestią. Opowiadam się za wspólną strategią energetyczną, której celem jest powołanie jasnego i zrównoważonego systemu energetycznego, umożliwiającego zwiększenie potencjalnych dostaw.

Wspólne podejście nie może jednak oznaczać jedynego partnera dostaw. Przekonaliśmy się, jakie znaczenie ma kwestia energii na arenie geopolitycznej i w jaki sposób może wpłynąć na stosunki między państwami. Aby zapobiegać kryzysom i sytuacjom nadzwyczajnym, warto podjąć negocjacje i wykorzystać wszystkie kanały dostaw ze wschodu, z Kaukazu lub przeciwnej strony Morza Śródziemnego. W ten sposób UE przestanie być podatna pod względem energetycznym, a nasza geostrategiczna rola międzynarodowa zostanie potwierdzona.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie. (RO) Spośród wszystkich rodzajów paliw kopalnych gaz jest tym, który emituje najmniej CO2, co sprawia, że odgrywa on kluczową rolę w procesie przejścia na system energii niskoemisyjnej. Obecnie jedna czwarta pierwotnej energii zużytej w Europie to gaz, a prawie 60 % zużywanego gazu pochodzi z przywozu. Chociaż cele UE 2020 dotyczące odnawialnych źródeł, wydajności energetycznej i redukcji emisji gazów cieplarnianych mogłyby być przydatne w stabilizacji wzrostu popytu na gaz, spadek produkcji krajowej mógłby jednak prowadzić do sytuacji, w której zależność od przywozu gazu pozostanie na tym samym poziomie lub nawet wzrośnie. Kryzys gazowy między Rosją a Ukrainą ze stycznia 2009 roku, w wyniku którego na dwa tygodnie przywóz gazu spadł o 30 %, wyraźnie dowodzi, że w obecnej sytuacji, kiedy zależność od przywozu gazu oraz ryzyko związane z tranzytem dostaw rośnie, należy przejrzeć obowiązującą dyrektywę w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu i zakończyć tworzenie całkowicie zliberalizowanego wewnętrznego rynku energii, stawiając jednocześnie pilny wymóg przyjęcia środków, które wzmocnią bezpieczeństwo dostaw gazu w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) Wszyscy pamiętamy przerwę w dostawie gazu z Rosji do Ukrainy zimą 2008/2009 roku, w wyniku której 17 państw członkowskich nie dostawało gazu, a wielu obywateli pozostało bez ogrzewania, podczas gdy temperatura na zewnątrz osiągała najniższe poziomy. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania mojego kolegi, pana posła Vidala-Quadrasa w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia w sprawie środków zapewniających bezpieczeństwo dostaw gazu w Europie. Pochwalam wprowadzenie do nowego aktu prawnego zapisu o gwarancji bezpieczeństwa dostaw udzielanej przez przedsiębiorstwa gazowe „chronionym” konsumentom (domy i podstawowe służby takie jak szpitale) przez 30 dni w razie kryzysu. To prawdziwy postęp. Również procedura umożliwiająca Komisji Europejskiej ogłoszenie stanu nadzwyczajnego na szczeblu unijnym lub regionalnym ułatwi uruchomienie szybkich, skoordynowanych środków pozwalających jak najszybciej rozwiązać przyszłe sytuacje kryzysowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Przyjęte dziś przepisy są pożądanym, o ile nie spóźnionym, krokiem w kierunku rozwiązania problemu cyklicznych zakłóceń w dostawach gazu. Końcowy tekst zmierza o wiele dalej niż pierwotnie przewidywano. Przede wszystkim nakłada na Komisję odpowiedzialność za koordynację działań w całej UE podczas sytuacji nadzwyczajnych. Zajęto się w nim również potrzebami indywidualnych konsumentów i zapewniono minimalną trzydziestodniową rezerwę gazu dla wszystkich europejskich gospodarstw domowych w razie zakłóceń w dostawach; wprowadzono również wymóg stosowania technologii odwróconego przepływu we wszystkich połączeniach gazowych, co pozwoli na elastyczną reakcję na sytuacje kryzysowe. W UE brakuje niestety jakiejkolwiek spójnej strategii w kwestii roli gazu w europejskiej polityce energetycznej.

Gaz będzie niewątpliwie odgrywał rolę w przejściu UE na gospodarkę opartą na odnawialnych źródłach energii, a UE musi być lepiej przygotowana strategicznie do rozwiązania tej kwestii. Perspektywy dla gazu są zmienne albo z powodu nowych źródeł dostaw i nowych zasobów (jak gaz łupkowy), albo nowych środków wpływających na popyt, takich jak przepisy unijne o wydajności energetycznej budynków. Zieloni uważają, że Komisja musi uwzględnić te zmiany i przeprowadzić odpowiednią analizę dostaw gazu oraz roli gazu podczas szczytu energetycznego UE, który odbędzie się w lutym.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Popieramy sprawozdanie w sprawie dostaw gazu, ponieważ jego celem jest ograniczenie niestabilności Unii Europejskiej przy jednoczesnych gwarancjach dostaw gazu do użytkowników domowych, małych i średnich przedsiębiorstw oraz dostawców podstawowych usług społecznych, nawet w trudnych sytuacjach.

W tekście podkreślono również kwestię przejrzystości, ponieważ tylko dostęp do odpowiednich informacji umożliwi podejmowanie skutecznych decyzji. Na koniec w sprawozdaniu położono nacisk na ducha solidarności, niezbędnego, aby zapewnić wszystkim państwom członkowskim dostęp do dostatecznej ilości gazu dla konsumentów w sytuacji kryzysowej. Takie podejście przyjął również przewodniczący Jerzy Buzek, który zorganizował posiedzenie 27 parlamentów narodowych Unii oraz Parlamentu Europejskiego w sprawie utworzenia europejskiej wspólnoty energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie. – W ostatnich latach wystąpiło kilka przerw w dostawie gazu w całej UE w wyniku sporów między dostawcami a krajami tranzytowymi, w tym między Rosją a Ukrainą w styczniu 2009 roku. Takie przerwy wskazują na pilną potrzebę dywersyfikacji dostaw gazu w UE. Z zadowoleniem przyjmuję szczególnie zawarte w sprawozdaniu wezwanie do przeprowadzenia oceny korzyści instalacji LNG. W Walii mamy najnowocześniejszą instalację w South Hook, Milford Haven; może ona w znacznym stopniu przyczyniać się do ograniczenia zależności UE od przywozu gazu, który często pochodzi z niestabilnych i niedemokratycznych części świata.

 
  
  

Sprawozdanie: Csaba Sógor (A7-0231/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Wszyscy wiemy o niedawnej katastrofie ekologicznej, do której doszło w Pakistanie, ogromnych zniszczeniach gruntów i plonów, ponad 10 milionach osób wysiedlonych i tysiącach ofiar. Naszym obowiązkiem jest udzielenie temu krajowi pomocy oraz opracowanie koordynujących inicjatyw opartych na solidarności, aby ułatwić szybki powrót do normalności.

Nie możemy jednak zapominać o konieczności uczynienia Europy miejscem bezpiecznym, ponieważ na skutek wielu lat stałego dopływu nielegalnych imigrantów i nielegalnego handlu to bezpieczeństwo niestety uległo osłabieniu. W umowie o procedurach readmisji, którą udało się wypracować po ośmiu latach negocjacji między Komisją Europejską a Pakistanem, ustanawia się jasne ramy współpracy i wspólnej odpowiedzialności; przedmiotową umowę traktuje się jako sposób powstrzymania nielegalnego handlu i handlu ludźmi. Przedmiotowa umowa zapobiegnie występowaniu repatriacji, która nie byłaby nadzorowana przez UE.

Państwa członkowskie będą musiały przestrzegać odnośnych zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego, takich jak zasada niewydalania, która będzie miała również konsekwencje proceduralne, ponieważ państwa mają obowiązek przeprowadzenia oceny ryzyka złego traktowania w kraju pochodzenia.

Zagwarantujemy Pakistanowi również trwałą współpracę z nami i udzielimy zachęt dla programów pomocy technicznej i programów w dziedzinie rozwoju gospodarczego i społecznego, jak również do walki z bezrobociem i wykluczeniem społecznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Zawarcie umowy z Pakistanem to korzystny krok, który Europa musi uczynić na rzecz zdecydowanej polityki walki z nielegalną imigracją. Obecnie Europejczycy zwracają się do nas o większe bezpieczeństwo i restrykcyjną politykę kontroli przepływów migracyjnych doskwierających naszym krajom. Należy z zadowoleniem przyjąć każdy tekst, który – podobnie jak ten – ułatwia powroty ludzi nieuprawnionych do legalnego pobytu na terytorium UE, traktując go jako zbiorową odpowiedź Europy na żądania naszych obywateli.

Odpowiadając na uwagi poczynione przez niektóre koleżanki i niektórych kolegów, dotyczące warunków życia, w jakich znajdą się osoby powracające do Pakistanu, uważam to zagadnienie za istotne, niemniej jednak nie powinno stanowić przeszkody dla zawarcia porozumienia, które w każdym razie zawiera zobowiązanie ze strony UE do uzyskania od Pakistanu niezbędnych minimalnych gwarancji w zakresie praw człowieka i przyszłego traktowania uchodźców. Europa będzie musiała ukierunkować swoje wysiłki dyplomatyczne i polityczne na ten cel, ale to nie oznacza, że powinna odmówić zapewnienia tego, czego ludzie domagają się na jej własnym podwórku: bezpieczeństwa i przestrzegania prawa. Dlatego głosowałam za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Parlament Europejski zatwierdził umowę o readmisji między UE a Pakistanem, która ułatwi wydalenie znacznej liczby Pakistańczyków nielegalnie przebywających w Europie. Chociaż potrzebujemy umów z krajami trzecimi, w których określa się procedury readmisji osób nielegalnie przebywających w Europie, to Pakistan stanowi szczególny przypadek. W rzeczywistości władze w Islamabadzie nadal nie ratyfikowały pochodzącej z 1951 roku Konwencji genewskiej dotyczącej statusu uchodźców. Umowa ma zastosowanie również do osób, dla których Pakistan był tylko krajem tranzytowym; wielu z nich to Afgańczycy, których obecnie łatwiej będzie odesłać do rozdartego wojną kraju, z którego uciekli. To niedopuszczalne. Ponadto powodzie, które wystąpiły latem bieżącego roku, spowodowały jeden z najgorszych kryzysów w historii Pakistanu. Obecna sytuacja uniemożliwia bezpieczny powrót do tego kraju, który już i tak ma obecnie problemy z ogromnym napływem osób przesiedlonych. Wypracowanie humanitarnej i rozsądnej polityki migracyjnej jest jednym z podstawowych wyzwań stojących przed społeczeństwem i musi być przeprowadzone z odpowiednim szacunkiem dla rządów prawa. Właśnie dlatego, do czasu kiedy Pakistan nie ratyfikuje konwencji genewskiej, nie mogę poprzeć tej umowy o readmisji.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Jak doskonale wiadomo, Pakistan jest krajem pochodzenia wielu nielegalnych imigrantów. Dlatego warto ustanowić szybkie i skuteczne metody kontaktu z jego władzami.

Znam zastrzeżenia osób z lewej strony tej Izby dotyczące tej umowy, ale uważam, że mylą one nielegalną imigrację z prawem do azylu oraz dobre samopoczucie z dobrą polityką publiczną.

Zgadzam się z wydźwiękiem umowy. Przedmiotowa umowa między UE a Pakistanem nie dotyczy wyłącznie tego, co określa się mianem readmisji: warto dostrzec, że jest ona również umową dwustronną służącą ekstradycji lub – jeśli wolimy – wydaleniu nielegalnych imigrantów z terytoriów, na których przebywają.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE) , na piśmie.(PT) Celem przedmiotowej umowy jest zacieśnienie współpracy między rządami państw członkowskich UE a Pakistanem w celu przyspieszenia procesu readmisji. W tym celu w umowie określa się zobowiązanie kraju, przy pełnej wzajemności, do readmisji własnych obywateli i – pod pewnymi warunkami – obywateli państw trzecich lub bezpaństwowców. Zawiera ona również niezbędne postanowienia techniczne dotyczące procedury readmisji. Pakistan jest ważnym krajem pochodzenia lub tranzytu migrantów, którzy nie spełniają obowiązujących warunków wjazdu, przebywania lub pobytu na terytorium UE lub którzy przestali spełniać takie warunki. Chociaż trwało to aż 10 lat, to cieszę się z przyjęcia przedmiotowej umowy, która jest lepsza od poprzednich umów doraźnych w tej sprawie i która będzie miała korzystny wpływ nie tylko na stosunki między UE a Pakistanem, ale na cały region.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Uzasadnieniem naszego głosowania przeciwko podpisaniu umowy o readmisji osób nielegalnie przebywających jest przede wszystkim fakt, że powoduje ona sytuację niepewności prawnej. Jednakże jeszcze ważniejszą przyczyną jest nasza krytyczna ocena polityki migracyjnej przyjętej przez Unię Europejską.

Złożoność jej postanowień nie gwarantuje przestrzegania praw imigrantów: powoduje ich kryminalizację, co potępiało wiele organizacji; zobowiązuje Pakistan do przyjęcia swoich obywateli, których pobyt jest nielegalny; oraz dąży się do przerzucenia na Pakistan odpowiedzialności za przyjęcie wszystkich Afgańczyków, którzy przedostali się przez ten kraj.

Po drugie, umowa jest kolejnym rażącym przykładem hipokryzji przeważającej w decyzjach UE, która chce umyć ręce od swojej odpowiedzialności za pogarszającą się sytuację zarówno Afgańczyków od czasu inwazji Stanów Zjednoczonych i ciągnącej się wojny okupacyjnej prowadzonej przez NATO, jak również Pakistańczyków w związku z wojną, która obecnie rozlała się na terytorium ich kraju.

Zdaniem UE ludzie uciekający przed wojną, głodem i nędzą w poszukiwaniu godnych warunków życia dla siebie i swoich rodzin to nielegalni imigranci, a nawet terroryści. Dla UE imigranci uciekający przed zbrodniami NATO, kuszeni przez gangi przestępców i wykorzystywani jako tania siła robocza w warunkach nieomal niewolnictwa to nielegalni imigranci, których należy wydalić. Takie stanowisko jest niedopuszczalne.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie.(FR) Głosowałam za odrzuceniem umowy o readmisji między UE a Pakistanem. Przedmiotowa umowa jest dwunastą umową tego typu, ale pierwszą wymagającą zatwierdzenia przez Parlament Europejski. Pomimo wielu wniosków do Komisji Europejskiej, nie dostarczyła nam jakichkolwiek ocen czy sprawozdań dotyczących poprzednich umów, co umożliwiłoby nam wypracowanie sobie jaśniejszego obrazu warunków, w jakich wdraża się takie umowy. Przedmiotowa umowa pod wieloma względami budzi wątpliwości, zwłaszcza w przypadku Pakistanu, gdzie sytuacja polityczna jest niezwykle delikatna. Pakistan, który nie jest znany z moralnego przestrzegania praw człowieka, nie jest też stroną międzynarodowych konwencji dotyczących uchodźców i bezpaństwowców. To powinno być warunkiem koniecznym w ramach negocjacji. Ponadto w umowie nadal istnieje kilka szarych stref: nie ma gwarancji wyłączenia z jej zakresu osób niepełnoletnich; a procedury i terminy są nieco mętne. Zatwierdzając przedmiotową umowę Parlament Europejski tworzy niedobry precedens i traci szansę na pokazanie wizerunku instytucji troszczącej się o przestrzeganie praw człowieka i wymagającej większej przejrzystości w takich umowach.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – Głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego zalecenia. Chociaż Pakistan jest tym krajem na świecie, do którego trafia największa liczba uchodźców, to nie jest sygnatariuszem Konwencji genewskiej dotyczącej statusu uchodźców. UE nie powinna brać udziału w deportowaniu ludzi bez przestrzegania ich praw podstawowych; musimy zapewnić przestrzeganie praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Głosowałam za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ umowa o readmisji między UE a Pakistanem umożliwi odsyłanie ludzi do kraju, który nie podpisał konwencji genewskiej z 1951 roku i nie przestrzega praw człowieka oraz którego sytuacja międzynarodowa nie zapewnia koniecznego bezpieczeństwa osobom powracającym.

UE nie będzie też przestrzegać prawa do azylu, jeżeli odeśle do Pakistanu obywateli innych państw, na przykład Afganistanu, którzy przybyli do UE przez Pakistan, co może narazić te osoby na szereg aktów wydalenia z jednego kraju do drugiego, na co UE nie będzie miała żadnego wpływu. Ponadto przedmiotowa umowa o readmisji nie zawiera gwarancji lub mechanizmów monitorowania, ma mnóstwo luk prawnych i niejednoznaczności oraz nie zapewnia odpowiedniej ochrony danych osobowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Ten Parlament kilkakrotnie potępiał Pakistan za realizowaną przez niego politykę dyskryminacji i prowadzone tam prześladowania, szczególnie wobec uchodźców afgańskich. Niecały miesiąc temu straszliwe powodzie pozbawiły domów miliony Pakistańczyków.

Przedmiotowa umowa jest wyrazem pogardy dla wszelkiej ludzkiej rzeczywistości. Jest sprzeczna nie tylko z art. 13 Powszechnej deklaracji praw człowieka, podobnie jak wszelkie umowy tego typu, ale nawet z zasadą ochrony uchodźców. Głosowanie za przyjęciem przedmiotowego tekstu równałoby się zaprzeczeniu prawu międzynarodowemu i zasadom humanitaryzmu, których obrońcą mieni się UE. Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Walka z nielegalną imigracją zawsze była jednym z priorytetów UE. Negocjacje właśnie przyjętej umowy z Pakistanem trwały wiele lat i moim zdaniem jest ona wyważonym dokumentem, służącym wydalaniu tylko tych osób, które przebywają w UE nielegalnie. Dlatego nie dotyczy ona osób ubiegających się o azyl czy tych, których celem jest osiedlenie się w UE, a w tym celu dążą do uregulowania swojego statusu przez władze kraju-gospodarza. Nie możemy mylić nielegalnych imigrantów z ludźmi chcącymi legalnie osiedlić się w UE. Dlatego niezwykle istotne jest dalsze wywieranie nacisku na Pakistan, aby ratyfikował Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych z 1966 roku oraz Konwencję ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Walka z nielegalną imigracją powinna być raczej kwestią kierunku obranego przez każdy kraj, niż formą wywierania presji. Umowy o readmisji mają kluczowe znaczenie dla zapewnienia jasnych procedur odesłania w przypadku odrzucenia wniosku azylowego. Doświadczenie pokazuje, że w przeciwnym razie wynikające z tego spory mogą trwać latami, a nielegalni imigranci wykorzystują ten czas do ukrycia się i zniknięcia. Musimy walczyć z nadużywaniem systemu azylowego i osobami rzekomo ubiegającymi się o azyl w całej UE oraz dać większe uprawnienia agencji bezpieczeństwa granic Frontex. Osoby migrujące z powodów ekonomicznych powinny być zawracane do kraju ich pochodzenia, co oznacza konieczność wypracowania i realizacji spójnego europejskiego programu repatriacji. Popieram umowę z Pakistanem jako kolejny krok na rzecz opanowania coraz bardziej niekontrolowanego napływu imigrantów ekonomicznych wraz z łudzącymi ich marzeniami o raju.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) Zawierane z krajami trzecimi umowy o readmisji są ważnym instrumentem walki z nielegalną imigracją do Unii Europejskiej i pomagają zapewnić bezpieczeństwo Unii. Pakistan jest ważnym krajem pochodzenia lub tranzytu migrantów, którzy nie spełniają obowiązujących warunków wjazdu, przebywania lub pobytu na terytorium UE lub którzy przestali spełniać takie warunki. Celem umowy jest poprawa współpracy między administracjami państwa składającego i państwa rozpatrującego wniosek w celu przyspieszenia i usprawnienia procedury readmisji. Z tego względu głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ umowa o readmisji między UE a Pakistanem umożliwi odsyłanie ludzi do kraju, który nie podpisał konwencji genewskiej z 1951 roku i nie przestrzega praw człowieka, a którego sytuacja międzynarodowa nie zapewnia koniecznego bezpieczeństwa osobom powracającym. UE nie będzie też przestrzegać prawa do azylu, jeżeli odeśle do Pakistanu obywateli innych państw, na przykład Afganistanu, którzy przybyli do UE przez Pakistan, co może narazić te osoby na szereg aktów wydalenia z jednego kraju do drugiego, na co UE nie będzie miała żadnego wpływu. Ponadto przedmiotowa umowa o readmisji nie zawiera gwarancji lub mechanizmów monitorowania, ma mnóstwo luk prawnych i niejednoznaczności oraz nie zapewnia odpowiedniej ochrony danych osobowych.

Niedawne powodzie w tym kraju są kolejną przyczyną obaw dotyczących losu odesłanych tam ludzi. Zaledwie dwa tygodnie temu Parlament Europejski wyraził swoje obawy dotyczące sytuacji humanitarnej w Pakistanie, będące efektem tej klęski żywiołowej. Hipokryzja prawicy stanie się jeszcze wyraźniejsza, jeżeli ta niedopuszczalna umowa o readmisji zostanie przyjęta; nie przyłączę do tego swojego głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie. (FR) Podobnie jak 385 moich koleżanek i kolegów głosowałam za przyjęciem umowy o readmisji między UE a Pakistanem, regulującej powroty osób przebywających nielegalnie w UE.

Po ośmiu latach negocjacji między Komisją a Pakistanem przedmiotowe narzędzie uzupełnia 11 innych umów o readmisji, stanowiących zdecydowane wzmocnienie polityki azylowej i imigracyjnej, którą chce stworzyć Europa. Mamy zatem do czynienia z ramami prawnymi, które opierają się na prawie międzynarodowym, a zwłaszcza na zasadzie niewydalania: nie wydala się osoby do kraju, „w którym jej wolność mogłaby być zagrożona ze względu na rasę, wyznanie, narodowość, przynależność do konkretnej grupy społecznej lub poglądy polityczne”.

Jej krytykom chciałabym odpowiedzieć, że zaletą przedmiotowej umowy jest przynajmniej jej spójność i skuteczność na szczeblu UE; ponieważ nic nie zabrania państwom członkowskim zawierania umów dwustronnych. Nasza polityka migracyjna jest kompleksowa i obejmuje walkę z nielegalną imigracją, której należy przeciwdziałać w każdy dostępny sposób.

To najlepsza ochrona potencjalnych imigrantów, którzy chcą dostać się do „europejskiego Eldorado” i którzy raczej częściej niż rzadziej padają ofiarami bezwzględnych przemytników, wszelkiego rodzaju handlu i wyzysku ekonomicznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. (FR) Głęboko ubolewam, że w głosowaniu przyjęto przedmiotową umowę. Pakistan jest tym krajem świata, w którym już teraz przebywa największa liczba uchodźców, a nawet nie podpisał Konwencji genewskiej dotyczącej statusu uchodźców. Za pomocą przedmiotowej umowy państwa członkowskie biorą na cel głównie obywateli Afganistanu; odsyłanie ofiar wojny, w której uczestniczą państwa członkowskie, to szczyt cynizmu i nieprzyzwoitości.

Ponadto ani Komisja Europejska, ani władze pakistańskie nie zechciały wyjaśnić nam, na ile wykonalna jest przedmiotowa umowa i jakie będą jej skutki: nikt nie ma na ten temat najmniejszego pojęcia. Wyrazem nieodpowiedzialności ze strony moich koleżanek i kolegów jest oddawanie naszych kompetencji, niedawno uzyskanych na mocy traktatu lizbońskiego, jak również ślepa akceptacja trzeciorzędnych gwarancji ze strony Komisji Europejskiej dla porozumienia potencjalnie naruszającego prawa człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Opowiadamy się za przyjęciem sprawozdania dotyczącego zawarcia umowy między UE a Pakistanem o readmisji osób, których pobyt jest nielegalny. Przedmiotowa umowa przyczyni się do wzmocnienia walki z nielegalną imigracją do UE, ułatwi proces wydalania obywateli pakistańskich przebywających nielegalnie na terytorium UE oraz ich readmisję do kraju pochodzenia. Naszym celem powinno być rozszerzenie tego typu umów na inne kraje, z których także często przybywają nielegalni imigranci.

W tymczasowych ośrodkach azylowych po określeniu obywatelstwa osoby przebywającej bez zezwolenia często traci się czas na uzyskanie od jego kraju pochodzenia pozwolenia na repatriację, co powoduje przekroczenie czasu maksymalnego pobytu. Takie umowy jak ta, którą dzisiaj zatwierdziliśmy, skrócą czas oczekiwania, dzięki czemu administrowanie repatriacją nielegalnych imigrantów stanie się łatwiejsze i tańsze.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Po raz pierwszy po wejściu w życie traktatu lizbońskiego Parlament Europejski głosował nad przyjęciem umowy o readmisji. Takie umowy są symbolem polityki migracyjnej tworzącej „fortecę Europa” i służą wypędzaniu ludzi, którzy na skutek ubóstwa czy wojny szukają schronienia na naszej ziemi.

Obecnie Parlament dysponuje narzędziami umożliwiającymi zmuszenie Rady i Komisji do przekucia ich słów w czyny.

Przesłana nam umowa ma wiele wad i nie zawiera żadnych gwarancji dotyczących sytuacji osób, które zostaną odesłane do Pakistanu. Zbyt dobrze wiemy, na ile respektuje się prawa człowieka w Pakistanie, który nawet nie podpisał konwencji genewskiej z 1951 roku.

Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej – Nordycka Zielona Lewica wzywa do przeprowadzenia oceny istniejących umów o readmisji, ponieważ pokazałoby to katastrofalne skutki tej polityki, w której gardzi się ludźmi, którzy nie mieli szczęścia urodzić się na terytorium UE.

Za pomocą przedmiotowego głosowania Parlament Europejski nie poprawia swojego wizerunku: obecnie utracił szanse na to, aby usłyszano jego głos w ramach debaty dotyczącej sposobu praktycznego wdrażania praw człowieka.

 
  
  

Sprawozdanie: Metin Kazak (A7-0238/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  William (The Earl of) Dartmouth (EFD), na piśmie. – Poprawka pozwala wielu mieszkańcom UE, a także posłom do PE, którzy ich reprezentują, zasygnalizować swoje niezadowolenie i sprzeciw wobec członkostwa Turcji i wiążącej się z tym unii politycznej. Jednakże nie chcemy, by odbywało się to kosztem poparcia wolnego handlu z Turcją, bez barier celnych, zatem znaczna część sprawozdania pozostaje niezmieniona. Wiele wyborów jest niewdzięcznych: umowy o wolnym handlu zezwalają na bariery celne. Unie celne znoszą je wewnętrznie, ale wciąż zezwalają na nie, a nawet je zaostrzają, w wymiarze zewnętrznym. Ponadto unie celnie, oczywiście ograniczają, a nawet likwidują przysługującą członkom swobodę prowadzenia negocjacji handlowych. Pomimo tych wątpliwości dotyczących unii celnych jako takich, w kontekście okoliczności dotyczących Turcji akceptujemy część treści sprawozdania odnoszącą się do unii celnej, ponieważ oznacza ona usłyszenie głosu tych, którzy sprzeciwiają się pełnemu członkostwu Turcji w UE. Należy zauważyć, że w tym przypadku tylko 38 z 736 posłów do PE zagłosowało przeciwko wejściu Turcji do unii politycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Turcja wielkimi krokami zmierza ku bardziej otwartemu i demokratycznemu rozwojowi kraju, nie tylko w wymiarze gospodarczym i handlowym, ale także z punktu widzenia poszanowania zasad praworządności.

Turcja jest jednym z głównych partnerów gospodarczych i handlowych UE, znajdującym się na siódmym miejscu wśród głównych rynków importu do UE, a na piątym – wśród rynków eksportowych. Pomimo swojej wyjątkowej sytuacji geopolitycznej i roli w świecie, Turcja nadal utrzymuje techniczne bariery w handlu i nadużywa środków ochronnych.

Jeszcze wiele należy zrobić, by zwalczyć podrabianie, zwiększyć przejrzystość zamówień publicznych i ich otwartość na zagranicznych przedsiębiorców, a także by zezwolić na swobodny przepływ towarów. Podobnych starań należy dołożyć w dziedzinie praw człowieka. Rzeczywiście nadal utrzymuje się politykę dyskryminacji w stosunku do mniejszości kurdyjskiej, i wciąż łamie się prawa kobiet i związków zawodowych. Dlatego w dalszym ciągu priorytetowe znaczenie mają zasady poszanowania powszechności i niepodzielności praw człowieka oraz podstawowych wolności i wiele w tym zakresie pozostaje do zrobienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Ponieważ od 1996 roku Turcja jest w unii celnej z Unią Europejską, stosunki gospodarcze i handlowe między obiema stronami są bardzo rozwinięte. Turcja jest dla UE siódmym partnerem handlowym, podczas gdy UE jest dla Turcji najważniejszym partnerem. Należy wzmocnić handel, niemniej jednak musi on przynosić korzyści obu stronom, dlatego głosowałam za poprawkami zgłoszonymi przez moją grupę, Grupę Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), opowiadającymi się za większą wzajemnością. Turcja powinna zaprzestać używania instrumentu antydumpingowego w celach protekcjonistycznych i wypierania się swoich barier technicznych w handlu oraz poprawić stosowanie praw własności intelektualnej.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ Turcja stała się siódmym partnerem handlowym Unii Europejskiej, a UE jest dla Turcji najważniejszym partnerem handlowym. Turcja działa jako łącznik między Morzem Śródziemnym, Bliskim Wschodem, Azją, basenem Morza Czarnego i regionem Kaukazu oraz jest stroną układu o stowarzyszeniu celnym pochodzącym jeszcze z 1963 r.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie. (IT) Omawiany temat ma czysto handlowy i gospodarczy charakter, ale nie możemy zignorować faktu, że mówimy o kraju oczekującym na przystąpienie do UE, którego akcesja budzi wątpliwości.

Jednak tym co skłania mnie do głosowania przeciwko sprawozdaniu, chociaż doceniam pozytywne aspekty pogłębienia stosunków handlowych z każdym krajem notującym szybki wzrost, są kwestie polityczne. Poprawa stosunków gospodarczych z danym krajem nie może – co, jak się obawiam, mogłoby mieć miejsce w tym przypadku – przeistoczyć się w konia trojańskiego będącego środkiem przyspieszającym akcesję tego państwa do UE.

Obawiam się, że zatwierdzenie przez Parlament niedawnego referendum konstytucyjnego w Turcji byłoby równoznaczne z politycznym poparciem rządu tureckiego. Niemniej jednak uważam, że zdecydowanie powinniśmy ograniczyć się wyłącznie do ustanowienia stosunków handlowych z Turcją, chociaż należy poświęcić należytą uwagę skutkom przystąpienia Turcji do EU dla naszego systemu rolnego i niebezpieczeństwu zasypania Europy podrabianymi towarami (w dziedzinie których Turcja zajmuje drugie miejsce, tuż po Chinach).

Niemniej Turcja stwarza obecnie większe zagrożenie dla tożsamości i solidarności politycznej Europy, niż kiedykolwiek wcześniej. Powinniśmy uświadomić sobie, że dużo lepiej byłoby, gdyby ten kraj pozostał poza granicami Europy, co byłoby rzeczą naturalną.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Statystyki pokazują, że Unia Europejska jest zdecydowanie największym partnerem handlowym Turcji. Jednakże wolumen handlu spada w ostatnich latach na korzyść krajów rozwijających się. Mając na uwadze ten wolumen, a także trwałe powiązania między Turcją a Unią Europejską, należy poświęcić odpowiednią uwagę stosunkom handlowym i gospodarczym między Turcją a UE.

W związku z tym należy podjąć niezbędne działania w celu dalszego rozwijania tych stosunków. Unia celna, którą ustanowiono między Turcją a Unią Europejską 14 lat temu, a która wciąż jest niedokończona, musi być skuteczniejsza. Pamiętając o tym, należy natychmiast skierować uwagę na kwestie nierozwiązane, a jednocześnie Turcja i UE powinny dalej zbliżać swoje polityki handlowe, szczególnie w kontekście umów o wolnym handlu i handlu regionalnego. Te działania mogłyby stworzyć korzystną sytuację, z której obie gospodarki czerpałyby zyski. Szczególnie ważne jest, by UE skupiała większą uwagę na Turcji, ponieważ jej rola wzrosła w ostatnich latach, zwłaszcza dzięki zwiększonemu korzystaniu Turcji z jej wyjątkowej pozycji geopolitycznej i działaniu jako łącznik między basenem Morza Śródziemnego, Bliskim Wschodem, Azją, basenem Morza Czarnego i Kaukazem.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE), na piśmie. (IT) Turcja jest strategicznym partnerem Unii Europejskiej. Abstrahując od – jakkolwiek istotnej – bezpośredniej wymiany handlowej między Turcją a naszymi krajami, Turcja leży tuż za naszymi południowo-wschodnimi granicami, jest członkiem tego samego sojuszu obronnego co większość państw członkowskich UE i umożliwia nam dostęp do zasobów energetycznych i surowców. Co więcej, ostatnie referendum konstytucyjne stanowi krok w kierunku przyjęcia przez nią acquis communautaire i zasługuje na uznanie.

To sprawozdanie ma dużą wartość, ponieważ skupia się na aspektach dla Unii najważniejszych i podkreśla jej zasadnicze znaczenie, a także szereg pozytywnych elementów. W szczególności pokazuje, jak na wielu szczeblach rozgrywane są stosunki z tym krajem. Trudno jest podsumować ich złożoność prostą decyzją zainteresowanych instytucji za lub przeciw dopuszczalności.

Wszystkie te rozważania stanowią podstawę, na której powinna być budowana droga Turcji do Europy, a także powody, dla których Turcja powinna być postrzegana jako kraj znajdujący się dużo bliżej celu, niż mogłoby wynikać z traktatów. Uważam, że należy podążać linią obraną przez sprawozdawcę, z korzyścią dla obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie.(CS) Sprawozdanie w sprawie stosunków handlowych z Turcją pokazuje największe sukcesy i trudności w handlu między UE i Turcją. Od 1963 roku Turcja jest związana układem o stowarzyszeniu z UE, który doprowadził do ustanowienia unii celnej w 1996 roku. Ustanowienie unii celnej przyczyniło się zwiększenia integracji rynków, a Turcja stała się jednym z kluczowych partnerów handlowych UE. Na przykład w 2009 roku Turcja wyeksportowała do UE towary o wartości 33,6 miliardów euro i zaimportowała z UE towary o wartości 40,4 miliarda euro. Pomimo tych sukcesów rozszerzenie unii poprzez włączenie do niej usług i zamówień publicznych, jak również wyeliminowanie obecnych problemów, takich jak niedoskonałości w stosowaniu przez Turcję praw własności intelektualnej, przyczyniłoby się do dalszego rozwoju związków handlowych i finansowych między UE i Turcją.

Zgodnie ze sprawozdaniem, ubieganie się przez Turcję o przystąpienie do UE powstrzymuje kompleksową reformę unii celnej. Dlatego należy rozważyć, która z wcześniej wymienionych możliwości integracji i współpracy byłaby najkorzystniejsza dla obu stron i najbardziej użyteczna w czasie kryzysu gospodarczego. Moim zdaniem sprawozdawca poruszył wszystkie kluczowe kwestie, a sprawozdanie jako całość nie jest jednostronne. Z tych względów głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie stosunków handlowych i gospodarczych z Turcją. Pełne wdrożenie unii celnej między UE i Turcją, która obowiązuje od 1996 roku, polega na usuwaniu pozostających przeszkód biurokratycznych oraz barier celnych i pozataryfowych. Sądzę, że w świetle niskiego poziomu uczestnictwa kobiet w rynku pracy, równie ważne dla Turcji jest umieszczenie zatrudnienia kobiet w centrum jej polityki gospodarczej i społecznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nigel Farage (EFD), na piśmie. – Poprawka pozwala wielu mieszkańcom UE, a także posłom do PE, którzy ich reprezentują, zasygnalizować swoje niezadowolenie i sprzeciw wobec członkostwa Turcji i współistniejącej unii politycznej. Jednakże nie chcemy, by odbywało się to kosztem poparcia wolnego handlu z Turcją, bez barier celnych, zatem znaczna część sprawozdania pozostaje niezmieniona. Wiele wyborów jest niewdzięcznych: umowy o wolnym handlu zezwalają na bariery celne. Unie celne znoszą je wewnętrznie, ale wciąż zezwalają na nie, a nawet je zaostrzają, w wymiarze zewnętrznym. Ponadto unie celnie, oczywiście ograniczają, a nawet likwidują przysługującą członkom swobodę prowadzenia negocjacji handlowych. Pomimo tych wątpliwości dotyczących unii celnych jako takich, w kontekście okoliczności dotyczących Turcji akceptujemy część treści sprawozdania odnoszącą się do unii celnej, ponieważ oznacza ona odnotowanie głosu tych, którzy sprzeciwiają się pełnemu członkostwu Turcji w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Unia Europejska i Turcja są już od wielu lat ważnymi partnerami handlowymi. To partnerstwo, które przynosi korzyści obu stronom, napotkało na wiele przeszkód po stronie tureckiej, która stara się ograniczyć dostęp produktów europejskich do swojego rynku poprzez nakładanie wymogów administracyjnych i biurokratycznych.

Mam nadzieję, że te bariery zostaną zniesione, a Turcja podejmie zdecydowane działania w celu zwalczania podrabiania produktów europejskich i ochrony słusznych praw wytwórców do zysków ze swoich wynalazków, a także że stosunki handlowe i gospodarcze między UE i Turcją rozwiną się i wzmocnią.

Jak już miałem okazję powiedzieć, niezależnie od tego jak w przyszłości będą wyglądać stosunki między UE i Turcją, mam nadzieję, że UE i Turcja będą się do siebie zbliżać oraz kroczyć drogą dialogu i efektywnej współpracy i że Turcja będzie kontynuować swoją podróż, którą rozpoczęła w kierunku wolności i demokracji zgodnej z zachodnim modelem.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) W 1963 roku Turcja i EWG podpisały układ o stowarzyszeniu, który umożliwił ustanowienie unii celnej (UC) w 1996 roku. Ten dokument umożliwił pogłębienie stosunków gospodarczych poprzez UC. Do produktów objętych UC należą wszystkie produkty przemysłowe i przetworzone produkty rolne. W 2009 roku eksport Turcji do UE wzrósł do poziomu 33,6 miliardów euro, a import z UE osiągnął poziom 40,4 miliarda euro. Według statystyk Banku Światowego, Turcja stała się także 17. największą gospodarką świata i szóstą gospodarką europejską; kraj ten był 20. największym odbiorcą zagranicznych inwestycji bezpośrednich. Ustanowiona w 1996 roku UC nie obejmuje produktów rolnych i takich dziedzin, jak zamówienia publiczne. W dziedzinie zamówień publicznych Turcja nadal udziela piętnastoprocentowego upustu oferentom tureckim. Wzywam Turcję do uproszczenia jej procedur biurokratycznych, usunięcia utrzymujących się barier celnych i pozataryfowych, a także do usunięcia niepotrzebnych przeszkód w handlu UE-Turcja.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Celem przedmiotowego sprawozdania jest umocnienie stosunków gospodarczych i handlowych z Turcją, które tak naprawdę ma na celu podporządkowanie tego kraju interesom UE. Odniesienia są wyraźne i jest ich wiele: usunięcie pozostałych barier celnych i pozataryfowych między UE a Turcją, utrzymanie systemu otwartego handlu i inwestycji, wzmocnienie zdolności Turcji do opierania się pokusie wewnętrznego protekcjonizmu oraz rozszerzenie unii celnej o produkty rolne, usługi i zamówienia publiczne.

Rozwój tych stosunków gospodarczych i handlowych przynosi korzyści tylko dużym monopolom UE i Turcji, a jest otwarcie szkodliwy dla pracowników, którzy mogą stracić swoje prawa w imię zwiększania konkurencyjności, a także dla małych i średnich przedsiębiorstw i rolników, którzy stają w obliczu problemu zwiększonych kosztów produkcji, jak również zmniejszonych dochodów i niższych cen ich produktów.

Presja wywierana na Turcję, by respektowała przyjęte porozumienia, jest jednak korzystna. Prowadzi ona do normalizacji stosunków ze wszystkimi krajami UE, włączając w to Cypr. Nie wolno przedkładać stosunków gospodarczych i handlowych ponad interesy społeczeństwa, a postęp w stosunkach z Turcją należy ostatecznie uzależnić od kwestii zakończenia okupacji przez ten kraj północnej części Cypru.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie. (IT) Moim zdaniem to sprawozdanie zawiera uderzającą nieścisłość, ponieważ stwierdza się w nim, że gospodarka turecka jest szóstą największą w Europie. Stwierdzeniu temu zdecydowanie przeczy geografia, ponieważ prawie cała Turcja leży na kontynencie azjatyckim.

Również poprawka, w której Parlament wyraża zadowolenie z wyniku ostatniego referendum w Turcji ogranicza neutralność stosunków, nadając im bardziej polityczne konotacje i odchodząc od oceny wyłącznie gospodarczej. Z tych względów obawiam się, że nie mogę poprzeć sprawozdania pana posła Kazaka.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie. (FR) Głosowaliśmy za przyjęciem projektu rezolucji przedłożonej przez Grupę Europa Wolności i Demokracji, mimo że rezolucja nie jest zadowalająca. Jednak jasno stwierdza się w niej, że pogłębienie dotychczasowych stosunków między UE i Turcją zastąpi i przekreśli przystąpienie tego kraju do Unii Europejskiej.

W każdym razie dalsze pogłębianie stosunków między Turcją a UE należy ściśle uzależnić od uznania przez Turcję Cypru, istnieniu którego Turcja nadal zaprzecza i którego część okupuje nielegalnie i zbrojnie. Turcja, dumny kraj i były sojusznik przeciwko zagrożeniu komunistycznemu, jest pomostem między Europą i Azją. Jest pomostem, ale nie jest krajem europejskim w znaczeniu geograficznym, demograficznym, historycznym czy kulturowym.

Wreszcie, przyznajmy, że obietnice złożone w 1963 roku w Ankarze, w środku zimnej wojny i ze względów strategicznych, nie są już istotne i że my, Europejczycy, podobnie jak Turcy, zmarnowalibyśmy mniej czasu, gdybyśmy raczej brali pod uwagę uprzywilejowane partnerstwo niż członkostwo, którego nasi obywatele nie chcą i któremu sprzeciwia się także wielu Turków.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie. (DE) Turcja jest ważnym partnerem handlowym Unii Europejskiej. Porównując bezpośrednio, Turcja jest siódmym pod względem wielkości krajem pochodzenia importu handlowego do UE-27 i piątym największym rynkiem eksportowym. W 2009 roku całkowity wolumen handlu wyniósł prawie 80 miliardów euro. Dla Turcji Unia Europejska jest najważniejszym partnerem handlowym zarówno pod względem importu jak i eksportu, zdecydowanie dystansując takie kraje, jak Rosja, Chiny i Stany Zjednoczone. Należy kontynuować i rozwijać te zdrowe stosunki gospodarcze i handlowe. W tym zakresie szczególnie ważnym krokiem było utworzenie wspólnej unii celnej w 1996 roku. Niemniej jednak musimy zlikwidować takie różnice jak środki antydumpingowe czy dyskryminowanie firm zagranicznych przez Turcję, które są sprzeczne z obowiązującym porozumieniem. Nawet w obszarze egzekwowania praw własności intelektualnej należy wiele zrobić w celu zapewnienia zgodności z traktatami. Definitywnie popieram sprawozdanie z inicjatywy własnej sporządzone przez pana posła Kazaka, w którym przedstawiono obszary problemowe w naszych stosunkach handlowych z Turcją i wezwano do ich likwidacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Marie Le Pen (NI), na piśmie. (FR) W sprawozdaniu pana posła Kazaka próbuje się nam wmówić, że unia celna ustanowiona układem o stowarzyszeniu miedzy EGW a Turcją z 1963 roku jest sukcesem w zakresie gospodarczej i handlowej integracji między obecną Unią Europejską a Turcją, i że umożliwia m.in. wsparcie wzrostu europejskiego, a tym samym wzrostu we Francji. Abstrahując od tego, że Turcja tylko w bardzo ograniczonym zakresie uznaje swoje zobowiązania w ramach tego procesu, przez dziesięciolecia byliśmy świadkami zjawiska przenoszenia działalności gospodarczej i utraty ogromnej liczby miejsc pracy. To zdecydowanie odbiega od zapewnienia, w ramach sojuszu internacjonalistycznego, korzyści gospodarczych i społecznych dla naszego kraju i dla naszych europejskich sąsiadów. Niemniej jednak zamiast to uznać, w sprawozdaniu posuwamy się wręcz do krytyki wykorzystywania krajowych przepisów i standardów technicznych jako środków ochrony rynków krajowych; standardów, które sprawozdawca uważa za nadmierne środki antydumpingowe i które tym samym ograniczają handel z Europą. Wszystko to jest oczywiście ukierunkowane na wzmocnienie procesu członkostwa Turcji w UE, tym razem z punktu widzenia korzyści przemysłowych i handlowych dla głodnych zysków euroentuzjastów, internacjonalistów i ultraliberałów. Oczywiście sprzeciwiamy się wszystkim działaniom tego typu.

 
  
MPphoto
 
 

  Morten Løkkegaard (ALDE), na piśmie. (DA) Chciałbym podkreślić, jak bardzo się cieszę, że w Parlamencie Europejskim udało się nam uzgodnić apel o jeszcze bliższą współpracę gospodarczą z Turcją, pomimo wysokiego stopnia sceptycyzmu wśród znacznej części społeczeństwa europejskiego w odniesieniu do ściślejszej integracji UE z Turcją. Ten sceptycyzm jest zupełnie zrozumiały. Przez wiele lat Turcji trudno było sprostać wymaganiom, które UE całkiem słusznie stawia dla członkostwa. Niemniej jednak Europa musi nadal wywierać presję na rzecz przyszłego członkostwa Turcji.

Przy liczbie ludności wynoszącej około 75 milionów Turcja stanowi duży rynek dla europejskich eksporterów i jest już siódmym największym partnerem handlowym Europy. Turcja kupuje dużą część eksportu UE, co przyczynia się do wzrostu i zatrudnienia w Europie. Kupujemy tanie dobra z Turcji, co zapewnia naszym konsumentom tańsze i bardziej różnorodne produkty na półkach supermarketów. Innymi słowy, Turcja jest ważna dla europejskiej gospodarki.

Niemniej jednak integracja Turcji i UE zacieśnia się tylko w odniesieniu do handlu towarami. Sektor usług zostaje w tyle, dlatego chciałabym wezwać do włączenia sektora usług do umowy handlowej. Jednocześnie należy wywierać presję na Turcję, by zlikwidowała bariery, w szczególności w zakresie swobodnego przepływu towarów. Jest to niezbędne, by umożliwić kontynuowanie negocjacji akcesyjnych. Jeśli tak się nie stanie, trudno sobie wyobrazić, że będziemy mieć coraz bliższą współpracę z Turcją. Członkostwo Turcji w UE nadal jest celem długoterminowym. Ważne jest zatem, byśmy byli w stanie rozwiązywać nasze wzajemne problemy razem i żeby Turcja wypełniała swoje zobowiązania określone w porozumieniu o członkostwie.

Mam nadzieję, że pomimo sceptycyzmu dużej części społeczeństwa europejskiego wobec członkostwa Turcji w UE jesteśmy w stanie mieć w Turcji bliskiego partnera handlowego i partnera do współpracy i że nie wystraszymy Turcji licznymi odmowami przyjęcia tego kraju do Unii wyrażanymi przez liderów najważniejszych krajów UE.

Potrzebujemy Turcji nie tylko ze względów gospodarczych. Turcja jest ważnym graczem regionalnym na Bliskim Wschodzie i ważnym partnerem współpracy dla NATO. Dlatego nie rezygnujmy z Turcji, lecz zamiast tego rozwijajmy współpracę, w szczególności poprzez zacieśnianie współpracy gospodarczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie. (PT) To sprawozdanie jest istną odą do unii celnej i bezwarunkowego wolnego handlu, porozumień o wolnym handlu między Turcją i krajami trzecimi, porozumień Światowej Organizacji Handlu i realizacji projektu Nabucco. Nie możemy poprzeć sprawozdania, którego struktura jest niekompatybilna z naszą wizją, mimo pewnej poprawy wynikającej z poprawek przedstawionych przez lewicę, szczególnie w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej, w sprawie bezrobocia wśród młodzieży i kobiet, a także w zakresie praw związków zawodowych, jak również korzystnych odwołań do zobowiązań Turcji odnoszących się do protokołu dodatkowego do porozumienia o stowarzyszeniu. Chce się uczynić Turcję 28. krajem wolnego rynku, nie dając temu krajowi pełnych praw i obowiązków państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Sprzeciwiamy się tej nowej taktyce opóźniania.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Unia Europejska jest dla Turcji głównym partnerem handlowym. Chociaż w związku z tym wolumen handlu jest bardzo duży, to w sprawozdaniu bez wahania przedstawiono problemy, które występują w naszych stosunkach handlowych.

Jednym z problemów, którego nie wolno nam pominąć, jest fakt, że Turcja już piąty rok z rzędu nie wypełnia obowiązku stosowania protokołu dodatkowego do porozumienia o stowarzyszeniu i nie usunęła wszystkich przeszkód w wolnym obrocie towarami. Na przykład nadal zamyka drzwi przed towarami z Cypru.

Te i inne sprawy, w szerokim zakresie uwypuklone dzięki poprawkom zgłoszonym przez Grupę Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), sprawiły, że sprawozdanie stało się bardziej wyważone, a w każdym razie słusznie nie zawiera odniesień do zacieśnienia stosunków politycznych między Unią Europejską a Turcją.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Turcja, podobnie jak inne państwa, jest krajem suwerennym, w związku z czym należy ją szanować. To niedopuszczalne, by Unia Europejska pozwalała sobie na straszenie jej zawieszeniem negocjacji w sprawie akcesji, która jest raczej niepożądana, zważywszy na wymogi odgórnej harmonizacji społecznej i fiskalnej.

Ta Izba nie byłaby godna przyjaźni okazywanej jej przez obywateli Turcji, gdyby zagłosowała za przyjęciem sprawozdania, które zobowiązuje ich do likwidacji miejsc pracy w rolnictwie (50% miejsc pracy w Turcji) poprzez zniesienie wszystkich ceł na produkty rolne, i które stawia prawa inwestorów ponad prawami obywateli. Głosuję przeciwko przyjęciu tego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Jak dobrze wiadomo, Turcja jest jednym z głównych partnerów handlowych UE. Ten związek jest stary, zapoczątkowany już z 1963 roku i pogłębiony poprzez ustanowienie unii celnej w 1993 roku, przewidzianej w pierwotnym porozumieniu. Mimo wszystko nadal napotykamy na wiele przeszkód biurokratycznych, które uniemożliwiają prowadzenie korzystniejszych dla obu stron stosunków handlowych i gospodarczych. Dlatego dla wspólnego dobra Turcja musi podjąć dodatkowe wysiłki, by pokonać te przeszkody.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Chciałbym, żeby rząd Turcji uznał tę rezolucję za swego rodzaju zaliczkę, dlatego głosowałem za jej przyjęciem. Jeśli w przyszłości Turcja nie będzie współpracować ze strukturami UE w kwestiach Cypru i Armenii, zagłosuję wówczas przeciwko pójściu Turcji na rękę. To, że Turcja nie uznała nawet ludobójstwa Ormian z początku ubiegłego wieku, kiedy zabito miliony niewinnych ludzi, jest czymś nienormalnym. Obecna turecka blokada Armenii stanowi zły sygnał dla Unii Europejskiej. Wypłaciliśmy zaliczkę, a teraz poczekajmy na pozytywne zmiany po stronie tureckiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Kwestia członkostwa Turcji w UE nie powinna w ogóle wchodzić w grę z uwagi na różnice między Turcją a UE pod względem podstaw kulturowych i religijnych, które już same z siebie zagrażają spokojowi społecznemu w Unii. Przystąpienie Turcji do UE nie jest jedynie kwestią stosunków gospodarczych. Będzie miało również następstwa polityczne i kulturalne, a także skutkować będzie przedostawaniem się do Europy właśnie tych przekonań religijnych i społeczno-politycznych, które przeczą Europie tradycji zachodnich i chrześcijańskich. Zważywszy że Turcja tylko w latach 1996-2005 otrzymała 1,3 miliarda euro subsydiów UE, należy umożliwić rozpoczęcie rozmów o partnerstwie strategicznym. Rozważania o powołaniu do życia realniejszej unii celnej w celu poprawy stosunków handlowych z Turcją są stratą czasu, jak długo rząd turecki nie będzie wypełniał swoich zobowiązań w tej dziedzinie w stosunku do Cypru. Dlatego głosowałem dzisiaj przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie. (IT) Głosowałem przeciwko przyjęciu sprawozdania, ponieważ pan poseł Kazak studiował we Francji, otrzymując stypendium państwa tureckiego, a zatem mamy tu jasny konflikt interesów.

Dlatego uważam, że bardziej odpowiednie byłoby odesłanie sprawozdania do komisji i zmiana sprawozdawcy. Ponadto w tekście opisuje się gospodarkę turecką jako gospodarkę europejską, a nie azjatycką. Nie chcę, by wzrost obrotów handlowych między UE a Turcją był uznawany za wymówkę dla jej przystąpienia do Unii Europejskiej. Nie chcemy Eurabii!

 
  
MPphoto
 
 

  Paul Nuttall (EFD), na piśmie. – Przedmiotowa poprawka pozwala wielu mieszkańcom UE, a także posłom do PE, którzy ich reprezentują, zasygnalizować swoje niezadowolenie i sprzeciw wobec członkostwa Turcji w UE i towarzyszącej mu unii politycznej. Jednakże nie chcemy, by odbywało się to kosztem poparcia wolnego handlu z Turcją, bez barier celnych, zatem znaczna część sprawozdania pozostaje niezmieniona. Wiele wyborów jest niewdzięcznych: umowy o wolnym handlu zezwalają na bariery celne. Unie celne znoszą je wewnętrznie, ale wciąż zezwalają na nie, a nawet je zaostrzają, w wymiarze zewnętrznym. Ponadto unie celnie, oczywiście, ograniczają, a nawet likwidują przysługującą członkom swobodę prowadzenia negocjacji handlowych. Pomimo tych wątpliwości dotyczących unii celnych jako takich, w kontekście okoliczności dotyczących Turcji akceptujemy część treści sprawozdania odnoszącą się do unii celnej, ponieważ oznacza ona odnotowanie głosu tych, którzy sprzeciwiają się pełnemu członkostwu Turcji w UE. Należy zauważyć, że w tym przypadku tylko 38 z 736 posłów do PE zagłosowało przeciwko wejściu Turcji do unii politycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) W ostatnich miesiącach ważną kwestią była polityka wizowa państw członkowskich UE w stosunku do tureckich przedsiębiorstw. Po uzgodnieniu złagodzenia wymogów wizowych z Francją, w lutym tego roku Izba Handlowa Istambułu (ITO) podpisała także porozumienie z Włochami. Zgodnie z nim przedsiębiorcy otrzymają wizę Schengen uprawniająca do wielokrotnego wjazdu, która będzie ważna przez pięć lat, jeśli przedstawią list polecający od ITO. Wiza ta pozwoli im na podróżowanie do wszystkich państw Schengen. Niemcy są konsekwentnie, acz niesprawiedliwie, krytykowane za swoją restrykcyjną politykę wizową. UE powinna zamiast tego potraktować poważnie wątpliwości Niemiec odnoszące się do tej liberalizacji wizowej. Niemcy są w UE tym krajem, który jest najbardziej obciążony imigrantami tureckimi. Istnieje duże ryzyko, że tzw. „wiza dla przedsiębiorców” będzie furtką dla stałego pobytu. To nie turecka Izba Handlowa, lecz docelowy kraj podróży powinien decydować w indywidualnych przypadkach, czy wydać wizę w celach biznesowych. Problem polega na tym, że liberalna polityka wizowa Francji i Włoch otwiera drzwi także do reszty obszaru Schengen. To istotne naruszenie suwerenności państwowej. Komisja powinna pilnie rozważyć ten problem w świetle rozwijania stosunków handlowych z Turcją.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie. (DE) W sprawozdaniu stwierdza się, że w kontekście negocjacji akcesyjnych UE należy najpierw pogłębić unię celną z Turcją. Dlatego planuje się rozszerzenie unii celnej na przykład o sektor rolny, sektor usług, a także sektor zamówień publicznych. Toczące się obecnie negocjacje dotyczą nie tylko stosunków handlowych. Dotyczą one także kwestii politycznych i kulturalnych, a także różnic pod względem przekonań religijnych i poglądów społeczno-politycznych, które przeczą Europie wyznającej tradycje zachodnie, chrześcijańskie. Turcja od lat otrzymuje miliardy w formie pomocy przedakcesyjnej, co jest więcej niż wystarczające, by wspierać partnerstwo strategiczne i handlowe. Pogłębieniu unii celnej z Turcją musi towarzyszyć postęp w Turcji w sprawie Cypru, w dziedzinie praw człowieka i demokracji, a także w odniesieniu do wolności wyznania i wolności wypowiedzi. Turcja nadal ma przed sobą długą drogę do przebycia w zakresie tych spraw. Dlatego głosowałem przeciwko przyjęciu sprawozdania, które jest kolejnym ukrytym krokiem w kierunku przyszłego pełnego członkostwa Turcji w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ zawiera pewne punkty, które uważam za istotne. To piąty rok z rzędu, kiedy Turcja nie w pełni stosuje protokół dodatkowy do porozumienia o partnerstwie, ani nie usunęła przeszkód w swobodnym przepływie towarów.

Rząd w Ankarze musi także wzmocnić ochronę praw własności intelektualnej i stosować europejskie standardy w zakresie walki z podrabianiem. Wreszcie konieczna jest wyraźne ograniczenie barier w handlu, szczególnie produktami rolnymi. Jeśli Turcja naprawdę chce kontynuować rozmowy i negocjacje w sprawie swojego przystąpienia do Unii Europejskiej, musi najpierw respektować kilka zasadniczych kwestii, spośród których głównymi są kwestia Cypru oraz przepisów i gwarancji handlowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie. (IT) Rola Turcji w światowym handlu wyraźnie wzrasta, ponieważ funkcjonuje ona jako łącznik między basenem Morza Śródziemnego a regionami sąsiednimi.

W tym kontekście unia celna (UC) pozwala nam osiągnąć wysoki poziom integracji między rynkami UE a Turcją. UC obejmuje wszystkie produkty przemysłowe i przetworzone produkty rolne, a jej sukces oddają statystyki. Turcja zajmuje siódme miejsce wśród największych rynków importu do UE, a piąte wśród rynków eksportu z UE. Jednakże UC nie można jeszcze uznać za pełną, wydaje się ona cierpieć w związku z utrzymującymi się technicznymi barierami w handlu i nadużywaniem środków ochronnych.

W tym kontekście, uwzględniając także znaczenie stosunków między Turcją a UE, za pomocą przedmiotowego wniosku zwraca się uwagę na stosunki handlowe i gospodarcze między obiema stronami, postuluje się inicjatywy niezbędne do dalszej poprawy jakości tych stosunków i poprawia się funkcjonalność UC. Te działania mogą przynieść wzajemne korzyści obu gospodarkom.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, uwzględniając duży wolumen handlu i istniejące stabilne powiązania między Turcją a Unią Europejską. Turcja staje się kluczowym partnerem handlowym UE, zajmując siódme miejsce wśród najważniejszych rynków importu do UE, a piąte wśród rynków eksportowych. Ponieważ dwie trzecie wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ) pochodzi z UE, Turcja staje się bazą inwestycyjną dla europejskiego biznesu, stając się w coraz większym stopniu częścią unijnego łańcucha dostaw i produkcji, często w sektorach o wysokiej wartości dodanej. W 2009 roku Turcja wyeksportowała do UE produkty warte 33,6 miliarda euro i zaimportowała z UE produkty warte 40,4 miliarda euro. Cieszę się, że MŚP stanowią 99% tureckich przedsiębiorstw i 70% miejsc pracy w Turcji. Turcja musi przejąć inicjatywę poprzez sprawną realizację porozumienia międzyrządowego dotyczącego Nabucco, określenie wspólnej zewnętrznej strategii energetycznej i otwarcie rozdziału negocjacji w sprawie energii, co wzmocniłby współpracę w dziedzinie energetyki. Uważam, że stosunkom handlowym i gospodarczym Turcji i UE należy poświęcić taką uwagę, na jaką zasługują.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie. (PT) To sprawozdanie jest istną odą do unii celnej i bezwarunkowego wolnego handlu, porozumień o wolnym handlu między Turcją i krajami trzecimi, porozumień Światowej Organizacji Handlu i realizacji projektu Nabucco. Nie możemy poprzeć sprawozdania, którego struktura jest niekompatybilna z naszą wizją, pomimo pewnej poprawy wynikającej z poprawek przedstawionych przez lewicę, szczególnie w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej, w sprawie bezrobocia wśród młodzieży i kobiet, a także w zakresie praw związków zawodowych, jak również korzystnych odwołań do zobowiązań Turcji odnoszących się do protokołu dodatkowego do porozumienia o stowarzyszeniu. Chce się uczynić Turcję 28. krajem wolnego rynku, nie dając temu krajowi pełnych praw i obowiązków państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Sprzeciwiamy się tej nowej taktyce opóźniania.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Dzisiejsze głosowanie nad przyjęciem sprawozdania podkreśla, że – uwzględniając duży wolumen handlu i ugruntowane stosunki Turcji z UE – należy poświęcić odpowiednią uwagę stosunkom handlowym i gospodarczym, i w tym kontekście należy przedsięwziąć niezbędne kroki w celu dalszej poprawy tych stosunków. Do dnia dzisiejszego kilka kwestii technicznych pozostaje nierozwiązanych i wymaga podjęcia natychmiastowych działań. Unia celna musi zyskać na funkcjonalności, sprawy w toku wymagają natychmiastowych działań, a Turcja i UE powinny dalej zbliżać swoje polityki handlowe, w szczególności w kontekście porozumień o wolnym handlu (FTA) i handlu regionalnego. Te działania prawdopodobnie doprowadzą do obopólnych korzyści, na których zyskają obie gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie. (NL) Poparłem sprawozdanie w sprawie stosunków handlowych i gospodarczych z Turcją. Sprawozdanie pokazuje, jak ważny jest handel między UE a Turcją. W 2008 roku jego wartość wyniosła co najmniej 100 miliardów euro. W sprawozdaniu słusznie wskazuje się słabości i podkreśla fakt, że wciąż jest wiele problemów do rozwiązania. W przedmiotowym sprawozdaniu wymienia się je w sposób bezstronny. Słusznie powtarza się w nim, że polityka UE dąży do rozwoju „(…) demokracji, praworządności, powszechności i niepodzielności praw człowieka i podstawowych wolności (…)”. Turcja powinna także podjąć starania na rzecz pełnego poszanowania praw związków zawodowych zgodnie ze standardami UE i konwencjami Międzynarodowej Organizacji Pracy, szczególnie w zakresie prawa do stowarzyszania się, prawa do strajku i prawa do układów zbiorowych.

Jednakże Unia Europejska musi podjąć się realizacji zadań w zakresie liberalizacji systemu wizowego, nie tylko dla kierowców ciężarówek, ale również dla przedsiębiorców obu płci, turystów, studentów i osób starszych. Nasze stosunki z Turcją muszą być równe, sprawiedliwe i szczere. Oznacza to, że nadal musimy głośno i wyraźnie powtarzać, że UE wypełni swoją obietnicę zezwolenia na członkostwo Turcji w Unii, jak tylko ten kraj spełni wszystkie kryteria kopenhaskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Rui Tavares (GUE/NGL), na piśmie. (PT) To sprawozdanie jest istną odą do unii celnej i bezwarunkowego wolnego handlu, porozumień o wolnym handlu między Turcją i krajami trzecimi, porozumień Światowej Organizacji Handlu i realizacji projektu Nabucco. Nie możemy poprzeć sprawozdania, którego struktura jest niekompatybilna z naszą wizją, pomimo pewnej poprawy wynikającej z poprawek przedstawionych przez lewicę, szczególnie w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej, w sprawie bezrobocia wśród młodzieży i kobiet, a także w zakresie praw związków zawodowych, jak również korzystnych odwołań do zobowiązań Turcji odnoszących się do protokołu dodatkowego do porozumienia o stowarzyszeniu. Chce się uczynić Turcję 28. krajem wolnego rynku, nie dając temu krajowi pełnych praw i obowiązków państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Sprzeciwiamy się tej nowej taktyce opóźniania.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie stosunków handlowych i gospodarczych z Turcją, ponieważ to nie tylko kraj, który jest w trakcie wstępowania do UE, ale także strategiczny partner Unii Europejskiej. Unia celna z Turcją zalicza się do najbliższych i najbardziej zaawansowanych stosunków handlowych, które UE może utrzymywać z krajem trzecim. UE jest źródłem 88% całkowitych bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Turcji. Ze względu na swoje strategiczne położenie, Turcja jest jednym z krajów przyczyniających się w istotny sposób do dywersyfikacji źródeł i dróg dostaw energii do UE. W tym kontekście chciałabym podkreślić znaczenie projektu Nabucco i wezwać Turcję do wypełniania umowy międzyrządowej o budowie gazociągu Nabucco. Zachęcamy także Turcję do inwestowania w jej wielki potencjał odnawialnych źródeł energii. Basen Morza Czarnego ma szczególne znaczenie geostrategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego UE i dywersyfikacji dostaw energii, biorąc pod uwagę jego bliskość do Morza Kaspijskiego, Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej. Po przystąpieniu do UE Rumunii i Bułgarii stała się ona także głównym aktorem w regionie. Dlatego jestem przekonana, że UE powinna opracować strategię dla Morza Czarnego, w której do odegrania bardzo ważną rolę będzie miała, między innymi, Turcja.

 
  
  

Sprawozdanie: Esther de Lange (A7-0241/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Ochrona różnorodności biologicznej i ekosystemów jest pilną potrzebą, którą ignorujemy, czy raczej której nie poświęcamy należytej uwagi.

Niektóre badania wydają się wskazywać, że straty spowodowane spadkiem różnorodności biologicznej wynoszą obecnie około 50 miliardów euro rocznie, ale zasadniczo jest to problem ochrony środowiska, a nie gospodarki. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2010 Rokiem Różnorodności Biologicznej, uwypuklając międzynarodowy charakter tego problemu i jego kluczowe znaczenie, szczególnie dla osiągnięcia milenijnych celów rozwoju. UE zobowiązała się też, że zapewni włączenie ochrony bioróżnorodności do polityki UE w wielu dziedzinach. Co więcej, przyjęła dyrektywę siedliskową, której efektem jest utworzenie ekologicznej sieci specjalnych obszarów ochrony znanych jako Natura 2000.

Sadzę, że wszystkie państwa członkowskie muszą poprawić zarządzanie bioróżnorodnością i jej poszanowanie, zachowanie terenów wiejskich i obszarów chronionych, utrzymując i wprowadzając ciągłość między lądowymi, morskimi i rolnymi obszarami o wysokiej wartości przyrodniczej. UE musi także zapewnić większe fundusze na badania i nowe inicjatywy, a także poświęcić więcej uwagi zagwarantowaniu zgodności ze wszystkimi europejskimi rozporządzeniami i dyrektywami, szczególnie dotyczącymi ochrony bioróżnorodności.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł de Lange, ponieważ sądzę, że można jeszcze wiele uczynić na rzecz ochrony różnorodności biologicznej. Popieram w szczególności fragment sprawozdania, w którym stwierdza się, że „skuteczne zaradzenie trzem kryzysom – związanym z bezpieczeństwem żywnościowym, utratą różnorodności biologicznej i zmianą klimatu – wymaga spójnego podejścia i przyszłej strategii UE w zakresie różnorodności biologicznej, która to strategia byłaby w pełni zintegrowana ze strategiami dotyczącymi walki z ubóstwem i głodem oraz łagodzenia zmian klimatu i przystosowywania się do nich”.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) W przedmiotowym sprawozdaniu parlamentarnym przygotowanym z inicjatywy własnej ubolewa się nad brakiem postępu w zakresie ochrony bioróżnorodności. Ze względu na brak woli politycznej, finansowania, transpozycji prawa europejskiego i tak dalej, nie osiągnięto minimalnego celu „powstrzymania utraty różnorodności biologicznej” wyznaczonego na rok 2010, przekładając go na rok 2020. Wobec tego w sprawozdaniu proponuje się listę środków wymagających realizacji w celu zapewnienia osiągnięcia tego pilnego celu. Ponieważ jestem zaniepokojona stanem naszego środowiska i popieram podejście zaproponowane przez sprawozdawczynię, panią poseł de Lange, głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Poparłem to sprawozdanie i z pełnym przekonaniem głosowałem za jego przyjęciem. Musimy działać, żeby zatrzymać utratę różnorodności biologicznej powodowaną działaniami człowieka. Wszyscy żałujemy, że nie udało się osiągnąć celów programu z Göteborga ani programu Natura 2000. Sądzę, że rolnicy odgrywają ważną rolę w realizacji celów zachowania bioróżnorodności. Sądzę także, że należy udostępnić dodatkowe źródła finansowania programów ochrony różnorodności biologicznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) Aktualne tempo utraty różnorodności biologicznej jest niepokojące. Sprawozdawczyni ocenia, że tempo wymierania gatunków jest od 50 do 1000 razy wyższe od normalnego. Na szczeblu europejskim zakładanym celem sieci Natura 2000 jest przyczynienie się do utrzymania różnorodności biologicznej poprzez ochronę siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej flory i fauny. Niemniej sprawozdawczyni słusznie ubolewa nad różnicami między państwami członkowskimi w zakresie transpozycji i interpretacji dyrektyw programu Natura 2000. Problemem jest też rozdrobnienie finansowania w obszarze różnorodności biologicznej. W rezultacie większość wydatków dzieli się między fundusze EFRROW, wspólną politykę rybołówstwa, politykę spójności i siódmy program ramowy w zakresie badań. W następnych wieloletnich ramach finansowych należy znaleźć synergię. Na koniec, cieszę się z ostatniego komunikatu Komisji w sprawie długoterminowej strategii na rzecz różnorodności biologicznej. Korzystne byłoby, gdyby ten komunikat i związane z nim konsultacje doprowadziły do sformułowania precyzyjnych celów politycznych i do wprowadzenia odpowiednich środków na szczeblu europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Niepowodzenia obserwowane w walce na rzecz różnorodności biologicznej wymagają pilnej reakcji europejskiej i sądzę, że ta rezolucja jest elementem tej reakcji. Stąd cieszę się z jasnego stanowiska, które dowodzi, że powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej stanowi minimalny cel, który należy osiągnąć do 2020 roku. Do osiągnięcia tego celu niezbędne są różne środki. W przedmiotowej rezolucji wskazuje się niektóre z nich, spośród których chciałabym zwrócić uwagę na ściślejszą współpracę transgraniczną i ocenę wartości różnorodności biologicznej nie tylko z punktu widzenia ochrony środowiska i biologii. W tym obszarze podkreśliłbym przede wszystkim znaczenie różnorodności biologicznej i odporności ekosystemów dla zmniejszania skutków zmian klimatu i adaptacji do nich. Po drugie, sądzę, że w przedmiotowej rezolucji należy podkreślić, że zrównoważony rozwój gospodarczy i ochrona przyrody nie muszą być dwiema odrębnymi kwestiami. Uważam także, że ważne jest, by rozwój infrastruktury ochrony środowiska przejawiał potencjał tworzenia miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE), na piśmie. (IT) Pani przewodnicząca, panie i panowie! Unia Europejska korzysta z ogromnych zasobów naturalnych w postaci terenów leśnych, gatunków drzew, zwierząt lądowych i morskich, których rozwój odbywa się w bardzo różnych warunkach klimatycznych i jest blokowany przez nie zawsze odpowiednie formy zachowania. Na szczęście jakiś czas temu wyznaczono granice i ograniczono czynniki szkodzące zachowaniu tego olbrzymiego bogactwa.

Niemniej jednak warto wziąć pod uwagę, że różnorodność biologiczna stanowi idealny mechanizm wzajemnej kontroli miedzy zwierzętami, roślinami i mineralnymi składnikami przyrody. Pozwala na zachowanie równowagi, która sprzyja różnorodności pokarmowej, zapobiega niektórym klęskom żywiołowym i pomaga w walce ze zmianami klimatu oraz efektem cieplarnianym. Jestem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ jest ono pierwszym krokiem odejścia od deklaracji, które są oczywiście prawie jednomyślnie popierane, do konkretnych działań na rzecz ochrony bioróżnorodności.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Dane liczbowe obrazujące tendencje w zakresie różnorodności biologicznej są wyjątkowo niepokojące. Między rokiem obecnym a 2050 tempo wymierania gatunków może wzrosnąć dziesięciokrotnie. W Europie 42% ssaków, 43% ptaków, 45% motyli, 30% płazów, 45% gadów i 52% ryb słodkowodnych jest zagrożonych wyginięciem. Ta sytuacja jest nie do przyjęcia nie tylko z etycznego punktu widzenia, ale także ze względu na ochronę środowiska i gospodarkę. Dlatego Komisja Europejska powinna zapewnić lepsze zintegrowanie problematyki różnorodności biologicznej z innymi obszarami działalności, szczególnie rolnictwem, polityką regionalną, przemysłem, współpracą rozwojową oraz badaniami i innowacyjnością. Unia musi także dążyć do wzmocnienia międzynarodowych działań na rzecz powstrzymania utraty różnorodności biologicznej i w ten sposób pomóc w realizacji milenijnych celów rozwoju do 2015 roku. Parlament Europejski prawie jednomyślnie przyjmuje to sprawozdanie i będzie musiał odpowiednio działać w trakcie debaty nad reformą wspólnej polityki rolnej, polityki rybołówstwa czy nową perspektywą finansową.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie. (FR) Powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej jest nie tylko naszym obowiązkiem etycznym – jako że koncepcja gospodarowania planetą wymaga od nas utrzymywania jej w stanie, w którym będzie mogła zaspokoić potrzeby przyszłych pokoleń – ale jest również reakcją na oczywiste fakty w zakresie ochrony środowiska i gospodarki. Ostatnie badania pokazują, że koszty finansowe utraty różnorodności biologicznej sięgają około 50 miliardów euro rocznie (czyli nieco mniej niż 1% PKB UE) i mogą wzrosnąć w 2050 roku do 14 bilionów euro, czyli 7% szacowanego rocznego PKB. UE musi odgrywać aktywną rolę w podejmowaniu decyzji dotyczących wizji i celów różnorodności biologicznej po 2010 roku. Stąd konieczne było stworzenie wizji i celów ochrony i zrównoważonego korzystania z różnorodności biologicznej w UE po 2010 roku, co uczyniliśmy za pomocą przyjętego dzisiaj sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie wdrożenia przepisów UE służących ochronie różnorodności biologicznej, ponieważ potrzebujemy ambitnych środków umożliwiających powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej i przywrócenie ekosystemów, szczególnie poprzez zastosowanie podejścia obejmującego politykę UE w różnych sektorach i uznającego różnorodność biologiczną za fundamentalny składnik łagodzenia zmian klimatu i dostosowywania się do nich.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Cytując sprawozdawczynię, utrata różnorodności biologicznej zagraża zaopatrzeniu w żywność, możliwościom związanym z rekreacją i turystyką, zdolności zaradzenia zmianom klimatu i zasobom drewna, leków i energii. Dlatego zgadzam się, że w ramach całej UE, a szczególnie w ramach wszystkich obszarów objętych polityką Unii, trzeba znaleźć zrównoważoną strategię ochrony różnorodności biologicznej i zachowania ekosystemów. Sądzę, że jest to szczególnie ważne w rolnictwie i rybołówstwie, dlatego wyjątkowo uważnie śledzę przygotowywane reformy wspólnej polityki rybołówstwa i wspólnej polityki rolnej. To dlatego, że choć odpowiednia i trwała ochrona różnorodności biologicznej jest konieczna i pożądana, to nie może hamować zrównoważonego rozwoju oraz rozwoju rolnictwa i rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2010 Rokiem Różnorodności Biologicznej. Niestety, UE nie osiągnie swojego celu w zakresie zachowania różnorodności biologicznej na rok 2010. Utrata różnorodności biologicznej postępuje w alarmującym tempie. Szacuje się, że do 2050 roku tempo utraty różnorodności biologicznej wzrośnie dziesięciokrotnie. W UE zagrożonych wyginięciem jest 42% gatunków ssaków, 43% ptaków, 45% motyli, 30% płazów, 45% gadów i 52% ryb słodkowodnych. W przeprowadzonej w 2008 roku śródokresowej ocenie wdrożenia planu działania WE na rzecz różnorodności biologicznej Komisja stwierdziła, że stan ochrony jest słaby w przypadku 50% gatunków i aż 80% siedlisk, które mają znaczenie z perspektywy ochrony przyrody europejskiej. Utrata różnorodności biologicznej jest nie do przyjęcia, nie tylko z punktu widzenia etyki, ale także ochrony środowiska i gospodarki, ponieważ pozbawiamy przyszłe pokolenia możliwości korzystania ze zdrowej różnorodności biologicznej. Polityka europejska w zakresie ochrony różnorodności biologicznej powinna być skoordynowana i zintegrowana z polityką w innych dziedzinach, szczególnie w dziedzinie rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa, jak również z polityką zapobiegania klęskom żywiołowym w celu zapewnienia maksymalnej ochrony różnorodności biologicznej.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu wyraźnie podkreśla się kilka istotnych kwestii: niepełne wdrożenie przepisów, niepełną i niewystarczającą integrację polityk sektorowych, niewystarczającą wiedzę naukową i luki w niej, brak woli politycznej, niewystarczające finansowanie i brak skutecznych instrumentów rozwiązywania konkretnych problemów, takich jak inwazyjne gatunki obce.

Ogólnie rzecz ujmując, podzielamy obawy i postulaty wyrażone w sprawozdaniu. Za korzystne uznajemy uwzględnienie w kilku rozdziałach poprawek, które zgłosiliśmy w trakcie debaty w Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, szczególnie odnoszących się do finansowania różnorodności biologicznej i uwzględnienia jej w ramach polityk sektorowych.

Niemniej jednak nie możemy nie zauważyć i ostro nie zaoponować przeciwko umieszczeniu w sprawozdaniu odniesienia do ewentualnych innowacyjnych systemów płatności za usługi ekosystemowe, nawet jeśli stanowi to jedynie sugestię do rozważenia. To niedopuszczalna komercjalizacja przyrody. Utrata różnorodności biologicznej stanowi jedną z konsekwencji systemu, kapitalizmu, który opiera się na wyzysku i komercjalizacji przyrody i jej zasobów, bez względu na ich naturalną zdolność odnawiania się.

W ramach tego system nie uda się znaleźć rozwiązania, które byłoby sprawiedliwe i skuteczne wobec tego i innych problemów ochrony środowiska.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE), na piśmie. (FR) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania z inicjatywy własnej, ponieważ Unia Europejska musi zrobić wszystko co w jej mocy, by powstrzymać utratę różnorodności biologicznej do 2020 roku i przywrócić ekosystemy do ich pierwotnego stanu. Bardzo żałuję, że nie osiągnięto zakładanego na 2010 rok celu powstrzymania utraty różnorodności biologicznej. Komisja Europejska musi zapewnić lepszą integrację różnorodności biologicznej z innymi obszarami działalności UE, szczególnie z rolnictwem, rybołówstwem, polityką regionalną i spójności, przemysłem, współpracą rozwojową oraz badaniami i innowacyjnością.

Same tylko wydatki publiczne nie wystarczą, by osiągnąć ten zasadniczy unijny cel, dlatego również sektor przedsiębiorstw musi zatroszczyć się o bioróżnorodność.

 
  
MPphoto
 
 

  Elie Hoarau (GUE/NGL), na piśmie. (FR) 80% różnorodności biologicznej Republiki Francuskiej znajduje się na terytoriach zamorskich (w najbardziej oddalonych regionach oraz krajach i terytoriach zamorskich (KTZ)). UNESCO zakwalifikowało 42% terytorium Wyspy Reunion jako obszar dziedzictwa światowego. Są to obiektywne powody, dla których Unia Europejska winna dołożyć starań na rzecz ochrony różnorodności biologicznej i promowania tego realnego potencjału w najbardziej odległych regionach i KTZ. Obecnie najbardziej oddalone regiony Francji i europejskie KTZ nie są beneficjentami finansowania w ramach programów Natura 2000 czy LIFE+. Konieczne jest naprawienie tego błędu.

Dlatego w projekcie budżetu na 2011 rok zaproponowałem odrębną pozycję budżetową. Ta pozycja budżetowa pokryje koszty utworzenia konkretnego programu, zwanego BEST, dla najbardziej odległych regionów i KTZ w celu ochrony i promocji różnorodności biologicznej. Program ten był propagowany na zakończenie konferencji na Réunion i uzyskał poparcie Rady Europejskiej w trakcie prezydencji francuskiej. Czas urzeczywistnić tę inicjatywę.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – Tematyka tego sprawozdania jest szeroka, a zachowanie różnorodności biologicznej dotyczy szerokiego wachlarza dziedzin polityki. Wiele problemów ochrony środowiska ma charakter uzasadniający interwencję na szczeblu UE. Jednocześnie wieloma sprawami zarządza się najlepiej na szczeblu bliższym lokalnemu, dlatego należy w pełni przestrzegać zasady pomocniczości. W sprawozdaniu wzywa się do podjęcia wyraźnych działań w szeregu obszarach. Ważne, by zarówno Komisja, jak i państwa członkowskie to zauważyły.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie. (LT) Popieram sprawozdanie, ponieważ utrata różnorodności biologicznej jest poważnym zagrożeniem. Różnorodność biologiczna, która ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego rozwoju i ograniczania ubóstwa, jest niezbędna dla naszej planety, dobra ludzkości, jej przetrwania i integralności kulturowej. Niemniej obecnie, w wyniku działań człowieka różnorodność biologiczna zanika w bezprecedensowym tempie. Możliwe byłoby odwrócenie tej tendencji, gdyby lokalne społeczności mogły czerpać korzyści z ochrony różnorodności biologicznej i zrównoważonego korzystania z niej. Interesujące jest to, że sektory powodują utratę różnorodności biologicznej przede wszystkim dlatego, że przykładamy niedostateczną wagę do aspektów różnorodności biologicznej w polityce sektorowej, włączając w to ochronę zasobów naturalnych, rolnictwo, rybołówstwo, politykę regionalną i planowanie przestrzenne, leśnictwo, energetykę i transport, turystykę, współpracę rozwojową i gospodarczą. Powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej w Europie jest szczególnie ważne i potrzebne. Różne rodzaje polityki krajowej, unijnej i europejskiej wspierają osiąganie tego celu. Wiele z nich służy szczególnym działaniom na rzecz ochrony najważniejszych gatunków i siedlisk, ale aby chronić różnorodność biologiczną najważniejsze jest uwzględnienie jej wymogów w opracowywaniu i wdrażaniu polityki w poszczególnych sektorach. Jestem zadowolony z obranego celu powstrzymania utraty różnorodności biologicznej i usług ekosystemowych w UE do roku 2020, przywrócenia ich, gdzie to możliwe, i zwiększenia wkładu UE w zapobieganie globalnej utracie różnorodności biologicznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie. (DE) Rok 2010 jest Rokiem Różnorodności Biologicznej. W swoim sprawozdaniu pani de Lange Parlament przedstawia pozytywne wnioski na rzecz ochrony różnorodności biologicznej. Popieram to przyszłościowe sprawozdanie, ponieważ jestem pewna, że inicjatywy na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mają kluczowe znaczenie dla uniknięcia problemów w przyszłości. Zdrowe środowisko, różnorodność biologiczna, ochrona żyznych gleb i czyste cieki wodne stanowią podstawowe warunki zapewnienia dostaw żywności także przyszłym pokoleniom ludności świata. Niemniej jednak nie można sobie wyobrazić różnorodności biologicznej bez rolników. Rolnictwo już obecnie przyczynia się w ogromnej mierze do ochrony środowiska i klimatu, na przykład poprzez magazynowanie dwutlenku węgla w glebie. Aby utrzymać funkcjonowanie rolnictwa z korzyścią dla społeczeństwa, niezbędne będzie w przyszłości odpowiednie uznanie jego znaczenia i wsparcie. Ponieważ powierzchnia gruntów rolnych asfaltowanych i betonowanych na potrzeby dróg, budynków i instalacji przemysłowych rośnie, potrzebne są środki ochrony rolnictwa w całej Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie. (IT) Głosowałem za przyjęciem tego projektu rezolucji, ponieważ uważam, że walka z utratą różnorodności biologicznej i stałym rabowaniem ekosystemów za pomocą strategii zrównoważonego rozwoju musi być jednym z filarów aktywności legislacyjnej Unii Europejskiej. Różnorodność biologiczna jest zasobem o fundamentalnym znaczeniu dla istnienia rodzaju ludzkiego na ziemi i dobrobytu przyszłych pokoleń. Właśnie z tego powodu głosowałem za przyjęciem tego projektu rezolucji.

Według wszystkich danych, jakimi dysponujemy, jeżeli nie przyjmiemy niezbędnych środków w celu powstrzymania utraty różnorodności biologicznej spowodowanej przez człowieka, do 2050 roku przyroda zubożeje do stopnia, w którym szkody będą nieodwracalne. UE wyznaczyła sobie minimalny cel w postaci powstrzymania utraty różnorodności biologicznej do 2020 roku poprzez strategię, która jest spójna i zintegrowana ze strategiami zwalczania ubóstwa i głodu oraz łagodzenia zmiany klimatu. Ponadto apelujemy do Komisji, by sprawiła, że różnorodność biologiczna stanie się bardziej widoczna w ramach innych polityk UE.

Oprócz programu LIFE należy także określić nowe instrumenty, które będą działać w synergii z polityką w innych dziedzinach, takich jak rybołówstwo, rolnictwo i ogólna ochrona środowiska. Wreszcie całkowicie zgadzam się z przeprowadzeniem szerokiej kampanii na ten temat wśród obywateli Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Gwałtowne tempo utraty różnorodności biologicznej spowodowane działalnością człowieka jest bardzo niepokojące. Różnorodność biologiczną należy uznać za najbardziej wiarygodny barometr stanu środowiska naturalnego. W UE odnotowuje się niepokojące tempo utraty różnorodności biologicznej; wyginięciem zagrożonych jest 42% gatunków rodzimych ssaków, 43% ptaków, 45% motyli, 30% płazów, 45% gadów i 52% ryb słodkowodnych, dlatego sądzę, że właśnie wdrożone prawo jest niezbędne i ma decydujące znaczenie dla ochrony różnorodności biologicznej, a nawet jej zwiększenia. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie.(PL) W pełni zgadzam się z autorami sprawozdania, że utrzymanie różnorodności biologicznej nie jest tylko obowiązkiem etycznym, ale ma też wartości ekologiczne i ekonomiczne oraz ma kluczowe znaczenie w łagodzeniu zmian klimatu. Za trafione uważam propozycje modyfikacji programu Natura 2000.

Szczególnie te kładące nacisk na tworzenie odpornych ekosystemów, które potrafią reagować na stres i spełniają cenne funkcje ekosystemowe, a nie tylko te koncentrujące się na ochronie siedlisk i ochronie gatunków w ramach tego programu. Jednocześnie należy zrozumieć perspektywę państw, które realizują wielkie projekty infrastrukturalne. Wypracowanie mądrego kompromisu między ochroną środowiska a rozwojem infrastruktury jest koniecznością dnia. Rozwój nie może odbywać się ze szkodą dla natury. Natura jednak nie może uniemożliwiać rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Popieram sprawozdanie pani de Lange, ponieważ dotyczy ono tematu, który jest delikatny, ważny i zasadniczy dla przetrwania naszej planety, a tym samym dla przyszłych pokoleń. Konieczność zachowania i ochrony różnorodności biologicznej przed wyginięciem jest także podstawą polityki w innych dziedzinach: adaptacji do zmiany klimatu i globalnej walki z głodem, a także wsparciem dla bezpieczeństwa żywnościowego.

Dlatego Parlament musi naprawdę zająć się tą kwestią, szczególnie w świetle nieosiągnięcia celu na rok 2010, jakim było powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej, który zgodnie z wytycznymi Rady i Komisji został obecnie przesunięty na 2020 rok. Cieszy mnie, że sprawozdawczyni ostrzegła wszystkie instytucje, w tym państwa członkowskie, wzywając je do odegrania wiodącej roli we wprowadzeniu poważnej polityki na szczeblu lokalnym w celu wdrożenia wytycznych UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie. (PT) Entuzjastycznie przyjmuję przedmiotowe sprawozdanie dotyczące wdrażania przepisów UE mających na celu zachowanie różnorodności biologicznej. Jest to produkt, którego znaczenie w sferze ochrony środowiska, gospodarczej, społecznej, a także w tak różnorodnych sektorach jak rolnictwo, rybołówstwo i turystyka, uznają wszyscy z nas. W sprawozdaniu potwierdzono to znaczenie.

Chciałbym dzisiaj podnieść inną kwestię, do której, mimo że jej nie pominięto w debacie, nie przywiązano szczególnej uwagi. Odnoszę się do inherentnej wartości różnorodności biologicznej oraz do naszego moralnego obowiązku jej ochrony i bronienia jej. Różnorodność biologiczna zależy od rodzaju ludzkiego, który – mając największą władzę nad nią – ponosi największą odpowiedzialność za ochronę i przekazanie otrzymanego dziedzictwa następnym pokoleniom, aby się nim cieszyły i o nie dbały. Stąd UE realizuje swoje obowiązki poprzez stanowienie prawa w zakresie ochrony różnorodności biologicznej. Ta sprawa niewątpliwie zasługuje na moje poparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie. (IT) Utrata różnorodności biologicznej postępuje w zastraszającym tempie: w skali całego świata obecne tempo wymierania żyjących na świecie gatunków jest dużo wyższe niż naturalnie. Komisja stwierdziła, że zanika 50% gatunków i do 80% siedlisk, których ochrona leży w interesie europejskim.

Cel powstrzymania utraty różnorodności biologicznej jest bardzo ważny z punktu widzenia zmiany klimatu, biorąc pod uwagę, że ekosystemy morskie i lądowe pochłaniają około połowę antropogenicznych emisji CO2. Niestety, w moim przekonaniu międzynarodowe i europejskie inicjatywy i porozumienia mające na celu powstrzymanie utraty różnorodności biologicznej nie przynoszą dużych efektów, a społeczeństwo europejskie nie wydaje się być wystarczająco poinformowane w tym zakresie.

W tym roku przedstawiono nowe inicjatywy mające na celu powstrzymanie degradacji ekosystemów, a Komisja zaproponowała cztery warianty polityki, które obejmują, między innymi, przywrócenie różnorodności biologicznej na poziomie globalnym. Mam nadzieję, że do końca 2010 roku doczekamy projektu nowej strategii UE w zakresie różnorodności biologicznej, która będzie obejmowała, między innymi, kilka wniosków legislacyjnych. Rada ds. Środowiska, w swoich konkluzjach z 15 marca, określiła nowy cel podstawowy, którym jest powstrzymanie degradacji ekosystemów w UE do 2020 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie. (RO) Rok 2010 ogłoszono światowym Rokiem Różnorodności Biologicznej. Różnorodność biologiczna, jako światowy kapitał naturalny, ma kluczowe znaczenie dla istnienia rodzaju ludzkiego na Ziemi i dla dobrobytu społeczeństw, zarówno w sposób bezpośredni, jak i pośredni poprzez zapewniane przez nią usługi ekosystemowe. Chciałabym uwypuklić znaczenie zachowania różnorodności biologicznej dla realizacji strategii „Europa 2020”, nie tylko z uwagi na potencjał tworzenia miejsc pracy, jaki może wytworzyć, ale także ze względu na wkład, jaki wnosi w wydajne i zrównoważone korzystanie z zasobów naturalnych. Niepokoi mnie nieosiągnięcie globalnego celu zmniejszenia tempa utraty różnorodności biologicznej do 2010 roku, jaki przyjęto na światowym szczycie w sprawie zrównoważonego rozwoju w 2002 roku, oraz nieosiągnięcie celu na rok 2015, jakim jest zmniejszenie ubóstwa i głodu oraz poprawa stanu zdrowia i dobrobytu ludzi, zgodnie z milenijnymi celami rozwoju. Sądzę, że główną przyczyną bezczynności społeczeństwa europejskiego w zakresie walki z utratą różnorodności biologicznej jest brak wiedzy, co zauważono w ostatnim badaniu Eurobarometru: tylko 38% Europejczyków zna termin „różnorodność biologiczna”, podczas gdy 28% zna słowo, ale nie rozumie jego znaczenia, a 17% sądzi, że utrata różnorodności biologicznej już ich dotyka.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) Działalność ludzi powoduje utratę różnorodności biologicznej w szaleńczym tempie. W Europie zagrożona jest prawie połowa wszystkich ssaków; podobna jest sytuacja ptaków. Jeśli utrzyma się tendencja obserwowana w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci, środowisko naturalne zostanie nieodwracalnie zniszczone. Ponieważ jestem głęboko zaniepokojony aktualną sytuacją, a międzynarodowe działania polityczne nie gwarantują wystarczająco pilnego zajęcia się problemem zaradzenia spadkowi różnorodności biologicznej, popieram sprawozdanie mojej koleżanki, pani poseł de Lange. W sprawozdaniu przedstawiono kilka pomysłów wzmożenia walki z utratą różnorodności biologicznej w Europie i wezwano do wprowadzenia szczególnych działań politycznych na rzecz wspierania inwestycji – zarówno sektora publicznego jak i prywatnego – wywierających korzystny wpływ na różnorodność biologiczną, i zniechęcających do tych, które jej szkodzą. Jasne jest, że aby walka ze strony UE była naprawdę skuteczna, muszą jej towarzyszyć działania międzynarodowe, a Komisja oraz państwa członkowskie muszą poprzeć włączenie ochrony różnorodności biologicznej do procesów globalnych, takich jak milenijne cele rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. (FR) Unia musi wziąć na siebie odpowiedzialność za żałosne niepowodzenie strategii na rok 2010 w zakresie walki z utratą różnorodności biologicznej. Od teraz zadaniem wszystkich polityków będzie niepopełnienie tych samych błędów w perspektywie roku 2020 oraz przejście od deklarowania zamiarów do czynów. Dlatego Parlament wzywa w szczególności do pilnej realizacji trzech kluczowych środków: przyjęcia podejścia zintegrowanego we wszystkich sektorach polityki (rolnictwie, rybołówstwie, transporcie, przemyśle itd.), zaprzestania naruszania przez państwa członkowskie europejskiego prawodawstwa w zakresie ochrony środowiska oraz przeznaczenia 0,3% PKB na środki z zakresu ochrony różnorodności biologicznej.

Głosowanie Parlamentu w sprawie tego sprawozdania jest doskonałym początkiem. Radzie i Komisji nie pozostaje nic innego, jak podążać podążanie w tym kierunku i doprowadzić – bez zbędnego zamieszania – do przełamania impasu w odniesieniu do ramowej dyrektywy glebowej, odpowiednich funduszy na zarządzanie obszarami objętymi programem Natura 2000 oraz uzależnienia pomocy publicznej od spełnienia kryteriów biologicznych. Nie ukrywajmy, że panujący impas wynika z tego, że powodzenie strategii służącej powstrzymaniu utraty różnorodności biologicznej pociąga za sobą konieczność dogłębnej zmiany naszego modelu rozwoju gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie. (NL) Zdecydowanie poparłem projekt rezolucji w sprawie różnorodności biologicznej oraz bogactwa gatunków roślinnych i zwierzęcych, ponieważ zachęci ona przywódców rządów do działania. Rok 2010 jest Rokiem Różnorodności Biologicznej. W okresie ostatnich 40 lat różnorodność biologiczna skurczyła się o jedną trzecią. Prawie połowa wszystkich ssaków i ptaków jest zagrożona wyginięciem. Parlament Europejski pragnie zatrzymać utratę różnorodności biologicznej do 2020 roku.

W związku z tym, począwszy od chwili obecnej musimy sprawdzać wszystkie europejskie subsydia i politykę pod kątem ich wpływu na różnorodność biologiczną, by kierować fundusze na środki, które przyniosą korzystne skutki dla środowiska naturalnego. W połowie października odbędzie się dziesiąta konferencja w sprawie Konwencji o różnorodności biologicznej. Problem w tym, że europejscy ministrowie do spraw ochrony środowiska naturalnego ustalą stanowisko europejskie dopiero na cztery dni przed rozpoczęciem konferencji o różnorodności biologicznej. Już w połowie marca 2010 roku, kiedy odbywała się konferencja CITES, było oczywiste, że faktycznie potrzebowaliśmy szerszych i wcześniejszych konsultacji. Uzgadnianie wspólnotowego stanowiska UE na cztery dni przed rozpoczęciem konferencji to naprawdę zbyt późno na zawieranie sojuszy z krajami myślącymi podobnie. Kwestia różnorodności biologicznej powinna się znaleźć wyżej na europejskiej liście priorytetów. Ochronę różnorodności biologicznej należy zintegrować z naszą polityką w zakresie rolnictwa i rybołówstwa, a także trzeba udostępnić wystarczające środki na ochronę przyrody.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Mamy etyczny obowiązek ochrony różnorodności biologicznej naszych zasobów, biorąc pod uwagę zagrożenie ekosystemów i ryzyko nieodwracalnych szkód dla środowiska naturalnego. Obawy towarzyszące zachowaniu różnorodności biologicznej mają także podłoże społeczne i gospodarcze, ponieważ zrównoważony rozwój oznacza stabilność gospodarczą. Dlatego należy włączyć cel ochrony różnorodności biologicznej do poszczególnych dziedzin działania na szczeblu europejskim, między innymi do walki ze zmianą klimatu, do celów strategii „Europa 2020” oraz celu tworzenia miejsc pracy. Należy zapewnić potrzebne na ten cel środki finansowe.

Nie mogę nie wspomnieć o zasadniczym znaczeniu rybołówstwa w takich krajach jak Portugalia, dlatego uważam, że wspólna polityka rybołówstwa musi ułatwiać przestrzeganie prawodawstwa dotyczącego różnorodności biologicznej i służącego zrównoważonemu rozwojowi tego sektora. W innych dziedzinach działalności, na przykład rolnictwie, leśnictwie, turystyce, badaniach i innowacjach, mających kluczowe znaczenie w najbardziej oddalonych regionach, jej potencjał tworzenia miejsc pracy wymaga rozwoju zrównoważonej gospodarki i koncepcji ochrony środowiska, wraz z polityką wydajnego wykorzystywania zasobów, a także zrównoważonej produkcji i konsumpcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie. – To godne ubolewania, że UE nie zrealizowała swojego celu, polegającego na powstrzymaniu do 2010 r. utraty różnorodności biologicznej, ponieważ ochrona bioróżnorodności ma ogromne znaczenie z punktu widzenia etyki, ochrony środowiska oraz gospodarki.

Jest to problem, którego nie da się rozwiązać wyłącznie w oparciu o finansowanie ze środków publicznych, ale który powinien stanowić również element strategii odpowiedzialności przedsiębiorstw w całej UE, ukierunkowanych na powstrzymanie dalszego niszczenia ekosystemów i ich naprawę tam, gdzie to możliwe. Poparłem propozycję powstrzymania utraty różnorodności biologicznej do 2020 roku, szczególnie że mój okręg wyborczy, Walia, ma do zaoferowania tak ogromnie zróżnicowane ekosystemy.

Wierzę też, że realizacja tego celu umożliwi UE odgrywanie roli światowego lidera w jej wysiłkach na rzecz ochrony i zachowania naszej różnorodności biologicznej oraz pokaże krajom rozwijającym się nasze zaangażowanie na rzecz milenijnych celów rozwoju do 2015 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Rok 2010 miał być rokiem, w którym Unia zajmie się wreszcie bioróżnorodnością. Trzeba powiedzieć, że jej strategia w tej dziedzinie zakończyła się straszliwą klapą, pomimo wielokrotnie składanych zobowiązań od 2001 roku, zwłaszcza dotyczących zażegnania niebezpieczeństwa wyginięcia znacznej liczby gatunków.

Dlatego poparłam sprawozdanie pani poseł de Lange, przyjęte przez Parlament Europejski 21 września. Piętnuje się w nim mierne wyniki osiągnięte przez UE oraz wzywa Komisję Europejską i państwa członkowskie, aby wreszcie przeszły od słów do czynów.

W szczególności przyjęto trzy kluczowe środki i wezwano do ich pilnej realizacji: zintegrowane podejście do różnorodności biologicznej w polityce we wszystkich powiązanych sektorach (rolnictwie, rybołówstwie, transporcie itp.); stosowanie i przestrzeganie prawodawstwa wspólnotowego w dziedzinie ochrony środowiska przez państwa członkowskie; zwiększenie środków finansowych przeznaczonych na działania w tej dziedzinie poza środki przyznane w ramach instrumentu LIFE. Obecnie państwa członkowskie nie udzielają jednak należytego wsparcia na rzecz projektów realizowanych w ramach instrumentu LIFE.

Ponadto należy uświadomić naszym obywatelom obecny stan różnorodności biologicznej i poważne ryzyka zagrażające naszym ekosystemom. Jedynie 17% obywateli Europy wie, że następuje szybka utrata różnorodności biologicznej.

 
  
  

Sprawozdanie: João Ferreira (A7-0227/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie. (IT) Tego lata otrzymaliśmy niezliczoną liczbę relacji w mediach, informujących nas o dwóch katastrofach ekologicznych, które dotknęły dwa różne kraje – Rosję i Pakistan.

To prawda, że te klęski żywiołowe były nieprzewidywalne i nie do opanowania. Prawdą jest jednak również to, że działania człowieka przyczyniają się niekiedy do pogorszenia się sytuacji pod względem degradacji środowiska. Zanieczyszczenia, kwaśne deszcze, zanieczyszczenia przemysłowe, osunięcia się ziemi wywołane problemami z dziedziny planowania urbanistycznego i przestrzennego, a także pustynnienie pewnych obszarów to tylko niektóre konsekwencje naszych działań.

Mając na uwadze, że klęski żywiołowe zagrażają ekosystemom i różnorodności biologicznej, odbijają się na zrównoważonym rozwoju i zagrażają spójności społecznej, niezbędne jest upowszechnianie dobrych praktyk z zakresu zapobiegania katastrofom i podnoszenie świadomości lokalnego kontekstu geograficznego, gospodarczego i społecznego.

Równie ważną sprawą jest tworzenie map ryzyka i zagrożenia w Europie, zachęcanie do wprowadzania dobrych, zrównoważonych praktyk rolnych i przemysłowych i ulepszanie powiązań pomiędzy różnymi systemami wczesnego ostrzegania. Uważam także, że należy rozważyć możliwości szybszego i bardziej elastycznego uruchamiania środków obecnego Funduszu Solidarności i dalszego uproszczenia przepisów administracyjnych, by można było radzić sobie z klęskami żywiołowymi możliwie najszybciej.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie. (RO) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana Ferreiry, które stanowi ważny krok w zarządzaniu kryzysowym w razie klęsk żywiołowych, ponieważ łączy ono w sobie zapobieganie takim klęskom, przyczynom i czynnikom zwiększającym prawdopodobieństwo ich wystąpienia, ze stworzeniem wspólnego funduszu UE. Wiemy, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Dlatego uważam, że zmniejszenie ryzyka występowania klęsk i katastrof pozwoli ratować życie ludzie.

W związku z tym zaproponowałam poprawkę – spotkała się ona z poparciem – w której wnioskuję o opracowanie metod finansowania na rzecz wsparcia działań związanych z zapobieganiem kataklizmom, oceną i ograniczaniem zagrożeń, zanim takie kataklizmy wystąpią, których celem byłoby stworzenie instrumentu mikrofinansowego i makro-ubezpieczenia dla grup o niskich dochodach.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie. (FR) Huragan Xynthia, powodzie na Maderze, pożary lasów w Grecji – Europejczycy regularnie doświadczają klęsk żywiołowych o niemożliwych do oszacowania konsekwencjach dla ludzi i gospodarki. Niniejsze sprawozdanie sporządzone z inicjatywy własnej Parlamentu przypomina nam „że podejście zakładające działanie z wyprzedzeniem jest bardziej skuteczne i mniej kosztowne od podejścia opartego jedynie na reagowaniu na klęski i katastrofy”. Zawiera ono jednocześnie listę działań, które należy podjąć. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam je za bardzo przydatne, a Komisja Europejska powinna możliwie jak najszybciej zaczerpnąć z niego inspirację, zwłaszcza w odniesieniu do zapobiegania pożarom lasów. Według mnie, następnym krokiem powinno być teraz utworzenie europejskich sił ochrony ludności, zdolnych udzielić pomocy państwom członkowski w uporaniu się z poważnymi klęskami żywiołowymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. (LT) Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu. W ostatnich latach państwa członkowskie UE dotknęła znaczna liczba kataklizmów. Dlatego należy nadać większe znaczenie zapobieganiu klęskom i katastrofom. Jako że odpowiedzialność za ochronę obywateli i zapobieganie kataklizmom spoczywa w pierwszym rzędzie i głównie na państwach członkowskich, w pełni zasadne jest zacieśnienie współpracy w zakresie zapobiegania kataklizmom, podobnie jak ulepszenie koordynacji, wzmocnienie solidarności i wzajemna pomoc. Zgadzam się z postulatem zawartym w dokumencie, że konieczne jest utworzenie właściwych finansowych ram na szczeblu UE dla zapobiegania klęskom żywiołowym i katastrofom spowodowanym przez człowieka, umacniających i łączących takie istniejące instrumenty, jak polityka spójności, polityka regionalna i polityka rozwoju obszarów wiejskich. Bezwzględnie konieczne jest rozwijanie zdolności badawczo-rozwojowych w dziedzinie zapobiegania katastrofom i zarządzania kryzysowego, a także usprawnienie koordynacji i współpracy między państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Niniejsze sprawozdanie jest ściśle powiązane ze sprawozdaniem dotyczącym różnorodności biologicznej. Ja oczywiście głosowałem za jego przyjęciem. Katastrofy mają wymiar transgraniczny. W związku z tym potrzebne jest utworzenie europejskiej sieci, w ramach której współpracować będą mogły organy krajowe, regionalne i lokalne. Głosując za przyjęciem sprawozdania wyraziłem poparcie dla pomysłu, że należy dokonać przeglądu Funduszu Solidarności. Głosowałem także za wspólną metodologią dotyczącą tworzenia map ryzyka i zagrożenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie. (RO) Ponieważ dane statystyczne wskazują na niezwykłe nasilenie się występowania klęsk żywiołowych w ostatnich latach, a także na ich znaczne koszty społeczne i gospodarcze, państwa członkowskie stają przed koniecznością zwrócenia większej uwagi na prace badawczo-rozwojowe nakierowane na zapobieganie takim zdarzeniom w przyszłości i ograniczenie częstotliwości ich występowania. W tym samym celu państwa członkowskie muszą uruchomić konkretne mechanizmy koordynacji i współpracy. Dlatego też ważne jest, by, z jednej strony, wzmocnić systemy wczesnego ostrzegania w państwach członkowskich, stworzyć nowe powiązania pomiędzy rozmaitymi systemami wczesnego ostrzegania, umacniając już istniejące, a jednocześnie zbadać i zaprojektować środki adaptacyjne zarówno na poziomie obszarów wiejskich, jak i miejskich, biorąc pod uwagę zwiększoną częstotliwość występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych. Polityka, która rodzi niewłaściwy stosunek człowieka do środowiska, przyczynia się niejednokrotnie do zwiększenia skali i częstotliwości występowania kataklizmów.

Kwestie dotyczące zapobiegania takim klęskom i katastrofom powinny być uwzględnione w istotnych politykach sektorowych w celu wspierania zrównoważonego użytkowania gruntów i rozwoju gospodarczego, który jest zgodny z uwarunkowaniami środowiska naturalnego. Należy stworzyć ramy finansowe na szczeblu UE dla zapobiegania klęskom i katastrofom, uzupełniające istniejące instrumenty, w tym instrumenty zawarte w politykach UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) W ciągu pierwszych sześciu lat funkcjonowania Funduszu Solidarności UE wpłynęły 62 wnioski o pomoc finansową. Niemal jedna trzecia z nich dotyczyła klęsk żywiołowych określonych jako „poważne katastrofy”.

Jestem bardzo zadowolony na przykład z interwencji Funduszu Solidarności w moim regionie, Brytanii, po huraganie Xynthia. Dla najlepszego zarządzania gospodarczymi, społecznymi, ekologicznymi i ludzkimi skutkami klęsk żywiołowych konieczna jest europejska solidarność.

Sprawozdawca przypomina nam, że zapobieganie klęskom i katastrofom musi stać się priorytetem współpracy państw członkowskich w tej dziedzinie. W związku z tym przedstawiono postulat utworzenia sieci organów krajowych, regionalnych i lokalnych dla dzielenia się dobrymi praktykami w zakresie środków zapobiegawczych. Ja także przyłączam się do apelu sprawozdawcy o utworzenie na szczeblu UE właściwych ram finansowych dla zapobiegania klęskom żywiołowym, aby wzmocnić i skoordynować obecne instrumenty.

Zasadniczą rolę w zapobieganiu klęskom i katastrofom odgrywa polityka spójności. Polityka ta przyczynia się do zmniejszenia nierówności między regionami w tym obszarze, zwłaszcza poprzez zwiększenie szans tych regionów, które są szczególnie narażone na ryzyko.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Co raz częściej doświadczamy niszczącej siły klęsk żywiołowych. Przedmiotowa rezolucja, za przyjęciem której głosowałam, wskazuje na szereg istotnych działań. Spośród nich chciałam podkreślić współpracę pomiędzy państwami członkowskimi w zakresie dzielenia się praktyczną wiedzą w dziedzinie zarządzania kryzysowego, ze szczególnym naciskiem na zapobieganie kataklizmom. Na tym szczeblu powinny istnieć mechanizmy koordynacji działań krajowych agencji badawczo-rozwojowych.

Z zadowoleniem przyjmuję też uznanie specyfiki i ograniczeń cechujących regiony odizolowane, o mniejszej gęstości zaludnienia lub w których występują procesy wyludnienia, regiony górzyste i położone w obszarach przygranicznych, a także regiony peryferyjne i najbardziej oddalone. Regionom tym należy się w istocie szczególna uwaga.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie. (PT) W ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci nastąpił wyraźny wzrost liczby i dotkliwości zarówno klęsk żywiołowych, jak i katastrof spowodowanych przez człowieka, jakie odnotowano w UE. Według danych statystycznych ONZ, zagrożenie to będzie stale rosnąć na skutek, na przykład, zmian klimatycznych, intensywnego użytkowania gleby oraz rozwoju przemysłu i miast.

Istnieją już różne instrumenty UE obejmujące kilka aspektów prewencji. Instrumenty te okazują się jednak niedostateczne, a niekiedy stopień ich wdrożenia pozostawia wiele do życzenia, stawiając pod znakiem zapytania zastosowanie prawdziwie strategicznego podejścia UE do zapobiegania kataklizmom.

Chociaż odpowiedzialność za ochronę własnej ludności i zapobiegania kataklizmom spoczywa w pierwszym rzędzie na państwach członkowskich, zjawiska te mogą przekraczać granice państw i mają w większości przypadków charakter ponadnarodowy. W związku z tym niezbędne jest promowanie skutecznego, opartego na solidarności podejścia na poziomie europejskim. Nie mam wątpliwości, że podejście oparte na działaniach wyprzedzających przyniesie lepsze i mniej kosztowne rezultaty niż strategia polegająca na zwykłym reagowaniu na kataklizmy.

Należy poświęcić szczególną uwagę kwestii zwiększania się wymuszonej migracji z regionów dotkniętych skutkami degradacji środowiska, przy czym uchodźcy tego rodzaju muszą korzystać z ochrony i pomocy na przesiedlenie.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie. (RO) Uważam, że przedstawiciele sektora rolnego mają do odegrania pewną rolę w ramach mechanizmu zarządzania kryzysowego w odniesieniu do oceny i podejmowania środków zaradczych właściwych dla rzeczywistej sytuacji w tym sektorze. Jest to niezbędne dla zapewnienia bardziej skutecznej koordynacji istniejących zasobów, co przyczyni się do umocnienia polityki Unii Europejskiej w zakresie zdolności do natychmiastowej reakcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie. (FR) Po wystąpieniu tsunami na Oceanie Indyjskim w 2004 roku, trzęsienia ziemi na Haiti w styczniu 2010 roku i huraganu Xynthia w lutym, ile jeszcze tragedii musi się wydarzyć, zanim stworzymy w końcu wspólnotowe podejście do zapobiegania klęskom żywiołowym? Jako że klęski żywiołowe i katastrofy spowodowane przez człowieka występują coraz częściej, musimy zapewnić większą skuteczność i lepszą koordynację środków krajowych oraz zwiększoną elastyczność środków europejskich. Oprócz prewencji chcę wskazać ponownie, że po 2006 roku mieliśmy sprawozdanie pana Barniera w sprawie stworzenia sił szybkiego reagowania na klęski żywiołowe. Co stoi na drodze do przyjęcia tego sprawozdania? Co przeszkadza nam w jego wykorzystaniu?

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Jest oczywiste, że obecnie klęski żywiołowe stają się coraz częstsze w Europie, co wymaga rozwiązań z zakresu zapobiegania, reagowania i koordynacji na szczeblu europejskim. Uważam, że podstawowym założeniem takiej koordynacji musi być komplementarność szczebli reagowania na takie kataklizmy. Sądzę także, że należy poddać ocenie Fundusz Solidarności i dokonać przeglądu tego, w jaki sposób jest on uruchamiany, aby uczynić go bardziej elastycznym i zdolnym do przystosowywania się do specyfiki poszczególnych regionów, dla których środki takie są przeznaczone, jak i różnic występujących między nimi.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Wzrasta liczba klęsk żywiołowych, często o dużej skali, które dotykają państwa członkowskie UE. Jest godne uwagi, że w ciągu pierwszych sześciu lat istnienia Funduszu Solidarności skierowano do niego 62 wnioski o wsparcie finansowe z 21 różnych krajów. Takie klęski żywiołowe zagrażają różnorodności biologicznej, utrudniają zrównoważony rozwój i zagrażają spójności społecznej. Wśród przyczyn tych kataklizmów znajdują się ucieczka z obszarów wiejskich i pustynnienie, a jednocześnie takie kataklizmy przyczyniają się do intensyfikacji tych procesów. Zmiany klimatyczne spowodują dalsze nasilenie się klęsk żywiołowych. Rozwiązanie tego problemu obejmuje działania zapobiegawcze i udzielanie wsparcia dla najbardziej zagrożonych regionów. Zapobieganie musi być częścią mechanizmu współpracy i koordynacji na szczeblu europejskim oraz wzmocnienia europejskiej solidarności. Opowiadam się zatem za trwałymi ramami finansowymi dla celów zapobiegania klęskom i katastrofom. Takie ramy muszą umocnić istniejące powiązania i zachęcać do tworzenia nowych między obecnymi instrumentami a polityką spójności, polityką rozwoju obszarów wiejskich, polityką regionalną, Funduszem Solidarności, siódmym programem ramowym oraz programami Life+. Cel ten musi znaleźć wyraźne odzwierciedlenie w następnych perspektywach finansowych. Uważam ponadto, że należy dokonać przeglądu rozporządzeń dotyczących Funduszu Solidarności, dostosowując kryteria kwalifikujące do specyfiki każdego regionu i rodzaju danego kataklizmu.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Przyjęcie przedmiotowego sprawozdania ma szczególną wagę w roku, w którym kilka europejskich krajów nękanych było przez klęski i katastrofy, które dotknęły w ogromnym stopniu ich mieszkańców, terytorium, gospodarkę i środowisko. Fakt ten przyczynił się do lepszego zrozumienia wagi zapobiegania katastrofom i powstania społecznej świadomości znaczenia wzmocnienia takich działań. Ważnymi elementami tego sprawozdania są dokonane przez nas zestawienie ostatnich doświadczeń wynikających z tych katastrof i analiza ich przyczyn i konsekwencji.

W sprawozdaniu staraliśmy się zawrzeć szeroką gamę wytycznych i zaleceń, które mają zastosowanie do różnego rodzaju kataklizmów. Wyraźny sygnał w postaci szerokiej zgody na przedmiotowe sprawozdanie wyrażonej w czasie debaty i głosowania oznacza, że Komisja Europejska i Rada zobowiązane są teraz wprowadzić w życie zaproponowane w nim środki.

 
  
MPphoto
 
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg (S&D), na piśmie. – Pragnę podziękować posłowi do Parlamentu Europejskiego panu Ferreirze za inicjatywę przedstawienia wniosku dotyczącego rezolucji Parlamentu Europejskiego w tak istotnej i ważnej sprawie. Jako obywatelka Polski widziałam o odczułam traumatyczne skutki klęsk żywiołowych – w szczególności skutki powodzi – dla ogólnego stanu mojego kraju. Ponadto jako obywatelka Europy uznaję znaczenie solidarnego mechanizmu zapobiegania na szczeblu europejskim. Korzystając z okazji, chcę podkreślić, że dysponujemy konkretnymi instrumentami, które zobowiązują państwa członkowskie do tworzenia mechanizmów zapobiegania klęskom żywiołowym – w szczególności dyrektywą w sprawie oceny ryzyka powodziowego.

Niedawny przykład Polski stanowi ilustrację konsekwencji braku właściwego wdrożenia tego aktu prawnego. Klęski żywiołowe nie działają wybiórczo; a zatem również działania służące zapobieganiu lub reagowaniu na te klęski nie powinny być wybiórcze. Uważam, że kiedy chodzi o życie ludzkie, a także o środowisko, gospodarkę i bezpieczeństwo dowolnego kraju lub regionu, sprawa traci polityczny charakter, a nabiera znaczenia moralnego. Zgodnie z tym rozumowaniem chciałabym przyłączyć się do moich kolegów i koleżanek, głosując za przyjęciem tego wniosku o uchwalenie rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie. (FR) Pożary w Portugalii, powodzie w Saksonii, pożary lasów w Grecji, Xynthia w zachodniej Francji – ostatnie parę lat pokazało nam konieczność posiadania prawdziwie europejskiej strategii w odniesieniu do klęsk żywiołowych i wynikające z niej korzyści – strategii zapobiegania klęskom i katastrofom, ale również strategii dotyczącej reakcji Unii Europejskiej i zdolności reagowania wobec takich kataklizmów. Dlatego z przekonaniem głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, zawierającego apel o wypracowanie europejskiego podejścia do tego problemu, które byłoby podejściem wspólnotowym, globalnym, skoordynowanym i zrównoważonym, zgodnym z istotną zasadą europejskiej solidarności. Mam szczerą nadzieję, że wkrótce Komisja przedstawi konkretne propozycje dotyczące wzmocnienia współpracy i wymiany praktycznych doświadczeń pomiędzy państwami członkowskimi w tym obszarze, które umożliwią sprawniejszą komunikację pomiędzy właściwymi organami, usprawnienie procedur i sprawniejsze uruchamianie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej, a przede wszystkim zapewnią uwzględnienie zapobiegania klęskom i katastrofom w następnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – W sprawozdaniu pana Ferreiry podkreślono liczne potencjalne przyczyny klęsk i katastrof, spośród których potencjalnie najbardziej poważne w dłuższej perspektywie czasowej są wypadki dotyczące materiału jądrowego. Znaczne obszary UE do dnia dzisiejszego odczuwają skutki katastrofy w Czarnobylu i uważam, że nie ma czegoś takiego jak bezpieczna energia nuklearna. Szereg rządów w całej UE zdecydowanych jest budować elektrownie jądrowe, co zwiększy po prostu prawdopodobieństwo przyszłych katastrof nuklearnych. Moja partia i rząd szkocki pozostają głęboko przekonani, że nasze potrzeby w dziedzinie energii muszą być zaspokajane przez energię nienuklearną.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie. (LT) Popieram przedmiotowe sprawozdanie, bowiem w ostatnich latach państwa członkowskie doświadczyły szeregu kataklizmów, które miały poważne i długotrwałe skutki dla środowiska i gospodarki dotkniętej nimi ludności. Tam, gdzie w grę wchodzi utrata życia ludzkiego, trudno niekiedy oszacować szkody. Sprawozdanie wskazuje na potrzebę dokonania przeglądu rozporządzenia w sprawie Funduszu Solidarności i podkreśla konieczność stworzenia stabilnych ram finansowych dla zapobiegania klęskom i katastrofom, przy zapewnieniu dostatecznych środków finansowych na cele zapobiegania i likwidowania skutków katastrof i klęsk. Doprowadziłoby to do umocnienia i powiązania istniejących instrumentów, takich jak polityka spójności, polityka rozwoju obszarów wiejskich, polityka regionalna, Fundusz Solidarności, siódmy program ramowy i programy Life+. W sprawozdaniu wezwano Komisję Europejską, by oceniła możliwości bardziej systematycznego powiązania dostępnych zasobów w celu poprawy skuteczności mechanizmów zapobiegania klęskom i katastrofom w całej UE. Z zadowoleniem przyjmuję fakt ostatecznego uznania niezbędności stworzenia systemu ubezpieczeń społecznych dla sektora rolnego. Komisja powinna przedstawić wniosek w sprawie utworzenia europejskiego systemu ubezpieczenia publicznego, aby móc lepiej uporać się z ryzykiem występowania klęsk żywiołowych i katastrof spowodowanych przez człowieka oraz z niestabilnością dochodów rolników wynikającą z tych kataklizmów. Taki system powinien być zakrojony na szerszą skalę w porównaniu z obecnym modelem, co pozwoli uniknąć mnogości różnych systemów ubezpieczeń w UE, która prowadzi do ogromnych dysproporcji w dochodach rolników. Uważam za pilne, by system minimalnych rekompensat za klęski żywiołowe lub katastrofy spowodowane przez człowieka był dostępny dla rolników ze wszystkich państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Europejskie ramy zapobiegania klęskom żywiołowym i katastrofom spowodowanym przez człowieka mają do odegrania bardzo pożyteczną rolę w tym zakresie. Południe i zachód Irlandii doświadczyły wielu kataklizmów w ostatnim roku, dlatego ta inicjatywa ma zasadnicze znaczenie. Cieszy mnie zwrócenie uwagi na działania związane ze szkoleniami i podnoszeniem świadomości, a także plany wzmocnienia narzędzi wczesnego ostrzegania. W przedmiotowym sprawozdaniu położono wielki nacisk na zapobieganie katastrofom i podkreślono znaczenie roli odgrywanej przez władze szczebla krajowego, regionalnego i lokalnego w działaniach zapobiegawczych. Ponieważ władze te są najbliżej wydarzeń w momencie wystąpienia klęski żywiołowej lub katastrofy spowodowanej przez człowieka, należy przyznać im podstawową rolę w zapobieganiu takim kataklizmom.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Nasze kraje doświadczyły klęsk i katastrof o bardzo negatywnych skutkach dla lokalnych społeczności i ekosystemów. Skala tych katastrof znajduje odzwierciedlenie w coraz częstszym występowaniu ekstremalnych zjawisk klimatycznych, nie mówiąc już o ludzkich błędach w dziedzinie zrównoważonego zagospodarowania przestrzennego. Uznanie zasadniczego znaczenia zapobiegania kataklizmom przez UE nadaje sprawozdaniu właściwy kierunek. To samo dotyczy podkreślenia potrzeby współpracy i koordynacji między państwami członkowskimi.

Niemniej jednak ważne jest również, by wzmocnić zdolność Unii Europejskiej do reagowania w konkretnych przypadkach, a mianowicie poprzez wykorzystanie instrumentów służących zapobieganiu i zwalczaniu skutków klęsk i katastrof na poziomie europejskim powiązanych z instrumentami państw członkowskich, a także strategiami lokalnymi i angażującymi społeczność lokalną. Jeśli chcemy otrzymać najlepsze rezultaty przy najbardziej inteligentnym wykorzystaniu zasobów, nie wolno zapominać o żadnym szczeblu reagowania, przy czym reagowanie na poszczególnych szczeblach musi nawzajem się uzupełniać.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Sprawozdanie w sprawie komunikatu Komisji pt. „Wspólnotowe podejście do zapobiegania klęskom żywiołowym oraz katastrofom spowodowanym przez człowieka” jest warte zatwierdzenia bez potrzeby jakichkolwiek komentarzy. Stała wzajemna wymiana informacji i dobrych praktyk przyniosłaby z pewnością postęp w wiedzy naukowej i zwiększyłaby zdolność do działania wszystkich stron.

Współpraca transgraniczna na kilku poziomach, makroregionalnych czy regionalnych, zwiększyłaby skuteczność istniejących metod zapobiegania kataklizmom. Konieczne jest także podkreślanie wagi działalności ochotniczej i w związku z tym należy zacieśnić współpracę między państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Zapobieganie klęskom żywiołowym, a także katastrofom spowodowanym przez człowieka powinno być jednym z priorytetów UE, nawet jeśli nie jest to łatwe zadanie. Podnosi się coraz częściej argument, że między innymi intensywne wykorzystywanie gleby, nieograniczony rozwój przemysłu i miast, ucieczka z obszarów wiejskich, pustynnienie czy wzrastająca intensywność skrajnych zjawisk klimatycznych zwiększyły stopień narażenia państw członkowskich zarówno na klęski żywiołowe, jak i katastrofy spowodowane przez człowieka. Ważne jest zatem, byśmy wszyscy połączyli siły w walce przeciwko wyżej wspomnianym czynnikom po to, aby do takich katastrof – powodujących wielkie szkody materialne i prowadzących do utraty życia ludzi, co jest nieodwracalną stratą – nie dochodziło tak często.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ uważam kwestię zapobiegania katastrofom spowodowanym przez człowieka za niezwykle istotną. Zwiększenie finansowania programów mających na celu zachowanie zasobów naturalnych w Europie jest bezwzględnie konieczne. Lasy, jeziora, rzeki – to wszystko stało się aktywami gospodarczymi. Oprócz przedmiotowej rezolucji trzeba wypracować wspólne ramy UE i powstrzymać to konsumpcyjne, obojętne nastawienie wobec zasobów naturalnych.

Z takim nastawieniem zetknąłem się w moim regionie rodzinnym, Latgale, gdzie w barbarzyński sposób niszczy się tereny leśne. Rząd łotewski „torpeduje” projekty UE mające na celu ochronę jezior i rzek. Ustawodawstwo łotewskie zezwala na eliminację rzadkich gatunków ryb i nikt nie ponosi odpowiedzialności za tę sytuację. Głosowałem za rezolucją w nadziei, że ten sygnał z UE dotrze do łotewskiego rządu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Występujące coraz częściej ekstremalne warunki pogodowe powodują klęski żywiołowe w UE, które dotykają w szczególny sposób ludność wiejską. Na państwach członkowskich spoczywa odpowiedzialność przekazania większej ilości środków na pomoc w przypadku wystąpienia kataklizmów i na zapobieganie im.

Ważne jest w szczególności zapewnienie szybkiego wsparcia ofiarom takich katastrof, w tym pomocy finansowej, jeśli znajdują się w trudnej sytuacji. Idealnym rozwiązaniem byłaby współpraca wszystkich państw członkowskich w UE w zakresie dzielenia się wiedzą specjalistyczną i praktycznymi środkami. Wstrzymałem się od głosu, ponieważ moim zdaniem sprawozdanie jest zbyt ogólne i nie precyzuje faktycznych działań, które należy podjąć.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ powodzie, które nawiedziły tej wiosny i lata niemal całą Europę, nie wspominając o powodziach, które dotykają niektóre państwa członkowskie każdego roku, pokazały znaczenie zapobiegania katastrofom. Głosowałem za tym sprawozdaniem także dlatego, że podkreślono w nim kluczową rolę związku między klęskami żywiołowymi a rolnictwem, proponując podstawowe rozwiązania dla niektórych z problemów, przed którymi stoimy.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie.(PL) Kraje Unii Europejskiej zostały dotknięte w ostatnich latach tragicznymi w skutkach klęskami żywiołowymi. Kilka miesięcy temu ofiarą niszczycielskiej powodzi padła Polska i inne kraje Europy Środkowej. Nie ma miesiąca bez pojawiania się w mediach informacji o kataklizmie dotykającym mieszkańców Europy. Musimy jednak zdobyć się na refleksje, jakie kroki podejmować, aby klęskom żywiołowym móc zapobiegać.

Sprawozdanie słusznie wskazuje, że zasadniczą przyczyną klęsk żywiołowych jest niewłaściwy stosunek człowieka do środowiska naturalnego. Popieram także zawarty w sprawozdaniu postulat stworzenia na szczeblu UE właściwych ram finansowych służących zapobieganiu klęskom żywiołowym i katastrofom spowodowanym przez człowieka. Podobnie za zasadny uważam postulat umocnienia współpracy miedzy władzami krajowymi, regionalnymi i lokalnymi na polu przeciwdziałania klęskom żywiołowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie. (EL) Na dzisiejszej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie zapobiegania klęskom żywiołowym i katastrofom spowodowanym przez człowieka w UE. Jest to inicjatywa o szczególnym znaczeniu, która będzie znaczącym krokiem w kierunku zapobiegania zdarzeniom takim, jak pożary lasy, powodzie, anomalie pogodowe czy awarie techniczne lub przemysłowe. Podstawowym celem jest stworzenie odpowiednich ram finansowych służących zapobieganiu klęskom i katastrofom, które będą uwzględnione w perspektywie finansowej na lata 2014-2020 i w ramach których szczególny nacisk położony zostanie na zapewnienie wsparcia dla regionów najbardziej oddalonych i o najmniejszym zaludnieniu. Głównym postulatem sprawozdania jest wypracowanie zrównoważonej polityki rozwoju obszarów wiejskich poprzez utworzenie europejskiego systemu ubezpieczenia społecznego w rolnictwie w celu zapobiegania problemom wynikającym z wielości systemów ubezpieczenia w UE. Jednocześnie rolnicy we wszystkich państwach członkowskich powinni otrzymywać minimalną rekompensatę w przypadku, gdy nie będą w stanie sami naprawić zniszczeń spowodowanych przez takie kataklizmy.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie. (RO) Musimy mieć na uwadze, że na ogół klęski i katastrofy dotykają w większym stopniu najsłabszych, którzy nie dysponują zasobami, by chronić siebie, swoje rodziny lub swój majątek. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, jest ono bowiem istotne i niezbędne dla stworzenia odpowiednich ram finansowych na szczeblu UE służących zapobieganiu klęskom żywiołowym i katastrofom spowodowanym przez człowieka, które utwierdzą i powiążą istniejące instrumenty, w tym instrumenty zawarte w obszarach polityki spójności, regionalnej i rozwoju obszarów wiejskich. Środki finansowe UE powinny być przeznaczone w pierwszym rzędzie na szereg środków zapobiegawczych, które mają być wdrożone przez państwa członkowskie i które będą miały generalnie na celu naprawienie sytuacji rodzących potencjalnie zagrożenia, ochronę obszarów zamieszkałych, monitorowanie bezpieczeństwa dużych obiektów infrastruktury oraz przygotowanie i przegląd rozporządzeń w zakresie bezpieczeństwa budynków i użytkowania gruntów.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Nasze kraje zostały dotknięte katastrofami mającymi bardzo negatywne skutki zarówno dla społeczności lokalnych, jak i dla ekosystemów. Skala tych klęsk i katastrof znajduje odzwierciedlenie w coraz częstszym występowaniu skrajnych zjawisk klimatycznych, nie mówiąc już o ludzkich błędach na polu zrównoważonego zagospodarowania przestrzennego. Dzięki uznaniu zasadniczego znaczenia zapobiegania przez UE, sprawozdanie stanowi krok we właściwym kierunku. To samo dotyczy nacisku na potrzebę współpracy i koordynacji między państwami członkowskimi.

Niemniej ważne jest również, by wzmocnić zdolność Unii Europejskiej do reagowania w konkretnych przypadkach, mianowicie poprzez korzystanie z instrumentów służących zapobieganiu klęskom i katastrofom oraz przeciwdziałanie ich skutkom na szczeblu europejskim, które są powiązane z instrumentami państw członkowskich, a także strategii lokalnych i angażujących społeczność lokalną. Jeśli chcemy otrzymać najlepsze rezultaty przy najbardziej inteligentnym wykorzystaniu zasobów, nie wolno zapominać o żadnym szczeblu reagowania, a reagowanie na poszczególnych szczeblach musi nawzajem się uzupełniać.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie. (FR) W ciągu ostatnich paru lat państwa członkowskie Unii Europejskiej padły ofiarą znacznej liczby klęsk żywiołowych lub katastrof spowodowanych przez człowieka: pożarów, huraganów, powodzi, suszy itd. Ludzkie, gospodarcze i społeczne koszty tych kataklizmów, które w większości przypadków mają charakter transgraniczny, są dramatyczne. Ponieważ uważam za niezbędne, by przyjąć europejskie podejście do zapobiegania takim kataklizmom, popieram sprawozdanie mojego kolegi pana posła Ferreiry. Chociaż należy zwiększyć współpracę między państwami członkowskich i połączyć ich zasoby w celu poprawy skuteczności mechanizmów zapobiegania w całej Unii, trzeba także zapewnić, by zapobieganie takim kataklizmom uwzględniono w większym stopniu, w sposób przekrojowy, w poszczególnych obszarach polityki UE. Ponadto powinniśmy wspierać poprawę koordynacji i współpracy między państwami członkowskich w sferze badań i rozwoju związanych z zapobieganiem klęskom żywiołowym lub katastrofom spowodowanym przez człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – My, Zieloni, poparliśmy przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ zwrócono w nim uwagę, że klęski żywiołowe i katastrofy spowodowane przez człowieka mogą mieć bardzo poważne konsekwencje dla gospodarczego i społecznego rozwoju regionów i państw członkowskich, wskazując jednocześnie, że głównym celem zapobiegania kataklizmom jest ochrona życia ludzkiego, bezpieczeństwa i integralności fizycznej ludzi, podstawowych praw człowieka, środowiska naturalnego, infrastruktury gospodarczej i społecznej, w tym usług podstawowych, mieszkalnictwa, łączności, transportu i dziedzictwa kulturowego. W sprawozdaniu podkreślono, że podejście oparte na działaniach wyprzedzających jest bardziej skuteczne i mniej kosztowne od podejścia opartego po prostu na reagowaniu na katastrofy, zajmując stanowisko, że znajomość lokalnego geograficznego, gospodarczego i społecznego kontekstu ma zasadnicze znaczenie dla zapobiegania klęskom naturalnym i katastrofom spowodowanym przez człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Abstrahując od faktu, że odpowiedzialność za obronę cywilną i zapobieganie klęskom i katastrofom spoczywa w pierwszym rzędzie i głównie na państwach członkowskich, zgadzam się z podejściem sprawozdawcy, który wzywa do zacieśnienia współpracy i lepszej koordynacji między organami lokalnymi, regionalnymi i krajowymi zgodnie z zasadą pomocniczości.

W podejściu wspólnotowym najwyższą rangę należy nadać kwestii zmniejszenia dysproporcji między regionami i państwami członkowskimi w tym obszarze. Konieczne jest także postrzeganie problemu zapobiegania w perspektywie przekrojowej, w stosunku do różnych obszarów polityki Unii, w tym także poprzez wdrożenie odpowiedniego planu finansowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie.(PL) Głosowałam za rezolucją w sprawie komunikatu Komisji pt. „Wspólnotowe podejście do zapobiegania klęskom żywiołowym oraz katastrofom spowodowanym przez człowieka”. W tym roku w Europie mieliśmy potężne mrozy, powodzie, tropikalne upały, trąby powietrzne. Ucierpiały miliony Europejczyków. W kolejnych latach ma być podobnie. Wobec nasilenia klęsk, fakultatywna współpraca państw członkowskich oraz doraźna pomoc UE w zapobieganiu, reagowaniu i zwalczaniu ich skutków przestaje wystarczać. Potrzebujemy globalnej unijnej strategii, w której ramach wdrożony zostanie protokół dotyczący jednolitych działań dla poszczególnych rodzajów klęsk żywiołowych, zwłaszcza tych, których powtarzalność jest wysoka (pożary lasów, powodzie, susze).

Konieczna jest solidarność między krajami, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. regionów mniej uprzywilejowanych ze względu na położenie, gęstość zaludnienia, warunki gospodarcze i społeczne. Strategia musi znaleźć odbicie w nowej perspektywie finansowej na lata 2014-2020. W tym kontekście ważne jest połączenie istniejących instrumentów pomocowych, takich jak: polityka spójności, polityka rozwoju obszarów wiejskich, polityka regionalna, Fundusz Solidarności, siódmy program ramowy i programy Life+. Zgodnie z poprzednimi rezolucjami Parlamentu Europejskiego, należy rozważyć utworzenie europejskiego obserwatorium ds. susz oraz opracowanie specjalnej inicjatywy w dziedzinie ochrony lasów i zapobiegania pożarom. Ponawiam także apel PE do Komisji Europejskiej o natychmiastowe opracowanie nowego wniosku dotyczącego dalszego upraszczania przepisów administracyjnych i zwiększenia elastyczności Funduszu Solidarności Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Rui Tavares (GUE/NGL), na piśmie. (PT). Nasze kraje doświadczyły klęsk i katastrof o bardzo negatywnych skutkach dla lokalnych społeczności i ekosystemów. Skala tych katastrof znajduje odzwierciedlenie w coraz częstszym występowaniu skrajnych zjawisk klimatycznych, nie mówiąc już o ludzkich błędach w dziedzinie zrównoważonego zagospodarowania przestrzennego.

Uznanie zasadniczego znaczenia zapobiegania kataklizmom przez UE nadaje sprawozdaniu właściwy kierunek. To samo dotyczy podkreślenia potrzeby współpracy i koordynacji między państwami członkowskimi.

Niemniej jednak ważne jest również, by wzmocnić zdolność Unii Europejskiej do reagowania w konkretnych przypadkach, a mianowicie poprzez wykorzystanie instrumentów służących zapobieganiu i zwalczaniu skutków klęsk i katastrof na poziomie europejskim powiązanych z instrumentami państw członkowskich, a także strategiami lokalnymi i angażującymi społeczność lokalną. Jeśli chcemy otrzymać najlepsze rezultaty przy najbardziej inteligentnym wykorzystaniu zasobów, nie wolno zapominać o żadnym szczeblu reagowania, a reagowanie na poszczególnych szczeblach musi nawzajem się uzupełniać.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie. (PT) Jeśli prawdą jest, że główna odpowiedzialność za zapobieganie klęski żywiołowe i zwalczanie ich skutków spoczywa na każdym z państw członkowskich, to sądzę, że instytucje europejskie powinny zachęcać do współpracy między państwami członkowskimi poprzez usystematyzowanie i optymalizację dostępnych zasobów oraz zapewnienie, by działania zarówno na szczeblu UE, jak i na poziomie regionalnym, nawzajem się uzupełniały.

Strategia taka powinna mieć na celu zmniejszenie nierówności pomiędzy regionami pod względem zdolności do ochrony ich mieszkańców i nakładów inwestycyjnych w badania, zapobieganie, przewidywanie i uporanie się z tymi zjawiskami, ze szczególnym naciskiem na regiony najbardziej oddalone. W przypadku wystąpienia kataklizmu należy umożliwić korzystanie z rozmaitych instrumentów finansowych polityki spójności w zależności od ograniczeń naturalnych regionów, które niejednokrotnie muszą mierzyć się z szeregiem czynników powodujących zagrożenie, jak ma to miejsce w przypadku Madery. Warunki uruchomienia takich instrumentów powinny stać się bardziej elastyczne.

Jest dla mnie oczywiste, że Fundusz Solidarności powinien być poddany przeglądowi, aby przyspieszyć jego uruchamianie i uczynić kryteria kwalifikacyjne bardziej elastycznymi. Te troski znajdują odzwierciedlenie w niniejszym sprawozdaniu, które popieram. Przywołując pamięć ofiar potężnej klęski żywiołowej, która wydarzyła się na Maderze w lutym 2010 roku, jak i nie zapominając o członkach ich rodzin, pragnę przypomnieć o niezbędnej konieczności uruchomienia środków Funduszu Solidarności na odbudowę Madery.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie. (RO) Głosowałam za rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie wspólnotowego podejścia do zapobiegania klęskom żywiołowym i katastrofom spowodowanym przez człowieka, ponieważ uważam za niezbędne podjęcie działań w tym obszarze przez UE. Trzeba inwestować w działania zapobiegające kataklizmom, koszty działań zapobiegawczych są bowiem generalnie znaczniejsze mniejsze od kosztów działań zaradczych.

Biorąc pod uwagę transgraniczny wymiar klęsk, takich jak powodzie w 2002 roku, pożary lasów w 2007 roku czy powodzie tego lata, potrzebny jest nam zestaw skutecznych instrumentów dla zapobiegania, interweniowania i podejmowania działań w celu złagodzenia skutków kataklizmów. Konkretne środki przewidziane przez Komisję mają na celu identyfikację obszarów zagrożonych i przywrócenie naturalnego charakteru korytom rzecznym, odbudowę i ochronę dorzeczy, obszarów podmokłych i powiązanych ekosystemów; oczyszczenie i uporządkowanie lasów; wspieranie ponownego zalesiania; ochronę i umocnienie linii brzegowych; zapobieganie trzęsieniom ziemi i łagodzenie ich skutków oraz sporządzenie listy dobrych praktyk, które ułatwią wymianę informacji między zainteresowanymi podmiotami.

Ważnym krokiem na rzecz podniesienia skuteczności instrumentów obecnej polityki zapobiegania kataklizmom musi być zwiększenie elastyczności procedur, a także umożliwienie szybszego dostępu do środków Funduszu Solidarności UE, tak by środki, o które wystąpiono we wnioskach, docierały do osób dotkniętych kataklizmem możliwie szybko.

 
  
  

Sprawozdanie: Eleni Theocharous (A7-0192/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie. (RO) Głosowałam za tym sprawozdaniem. Uważam, że należy położyć większy nacisk na systemy zabezpieczenia społecznego w celu zapobiegania ubóstwu i rozwiązywania problemów społecznych, co przyczyni się do ustabilizowania gospodarki, a także zachowania i zwiększenia możliwości zatrudnienia. Za priorytetowe należy uznać działania, które przyczynią się do zaspokojenia podstawowych potrzeb socjalnych, wzmocnienia ochrony dzieci i narażonych na zagrożenia kobiet, a także młodzieży szczególnie narażonej na zagrożenia, pracowników nisko opłacanych, niewykwalifikowanych i migrujących, robotników rolnych i osób niepełnosprawnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie. (GA) Popieram zawarte w sprawozdaniu apel, by wszystkie kraje rozwinięte przystąpiły do programu godnej pracy Międzynarodowej Organizacji Pracy i o poszanowanie bez żadnych wyjątków prawa do wolności od pracy przymusowej i pracy dzieci.

Według szacunków, na całym świecie pracuje 218 milionów dzieci. Spośród tej liczby, 126 milionów zajmuje się pracą niebezpieczną. Dzieci pozbawione szans zdobycia wykształcenia i zmuszone do pracy wbrew swej woli są skazane na życie w ubóstwie. Należy wdrożyć istotne środki w celu zwalczania pracy dzieci, aby zamiast tego tworzyć miejsca pracy dla dorosłych, a dzieciom umożliwić odpowiednią edukację.

Wspólnota międzynarodowa musi zobowiązać się do dołożenia wszelkich starań, by wyeliminować pracę dzieci. Ponadto należy wdrożyć konkretne środki w celu realizacji tego zobowiązania.

Popieram także zawarte w sprawozdaniu stwierdzenie na temat zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzi w krajach rozwijających się, jak i wskazanie konieczności zwrócenia szczególnej uwagi na bezpieczeństwo żywnościowe i dostęp do wody pitnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie. – (LT) Popieram niniejsze sprawozdanie. Aby zmniejszyć ubóstwo w krajach rozwijających się, trzeba nie tylko zwiększyć zatrudnienie, ale także stworzyć nowe stałe miejsca pracy. W tym celu niezbędne jest podjęcie środków umożliwiających koordynację polityki makroekonomicznej i skoncentrowanie jej na ustabilizowaniu realnych wyników produkcji, zarobków i poziomu zatrudnienia. Małym i średnim przedsiębiorstwom, zwłaszcza w sektorze rolnym, niezbędne jest skuteczne wsparcie finansowe, na przykład w postaci zapewnienia mikrokredytów, mikroubezpieczeń i wsparcia finansowego ze środków publicznych. Komisja i państwa-ofiarodawcy powinni dokonać przeglądu istniejących możliwości pod kątem dodatkowych i nowatorskich źródeł finansowania rozwoju, określić nowe możliwości, które umożliwią krajom rozwijającym się dywersyfikację źródeł przychodów, a także wdrożyć skuteczne, konkretne i operacyjne programy wydatkowania funduszy. Ponadto szczególny nacisk należy położyć na rozwiązanie jednego z największych problemów krajów rozwijających się – zwalczanie pracy dzieci i zapewnienie wszystkim dzieciom możliwości uzyskania wykształcenia podstawowego. Osiągnąć to można poprzez wdrożenie prawa do wolności od pracy przymusowej.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie. (RO) Ja także poparłem to sprawozdanie i głosowałem za jego przyjęciem. Traktat UE zawiera zobowiązania dotyczące walki z ubóstwem. Kraje rozwijające się stoją przed ogromnymi problemami społecznymi. Zgadzam się z pomysłem, by rządy priorytetowo traktowały ochronę dzieci, narażonych na zagrożenia kobiet, robotników rolnych i osób niepełnosprawnych. Swoim głosem wyraziłem także poparcie dla apelu o przeznaczenie co najmniej 20% wydatków z budżetów krajów rozwijających się i pomocy rozwojowej UE na ochronę zdrowia i kształcenie podstawowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie. (LT) Głosowałam za tym sprawozdaniem, ponieważ Parlament wzywa w nim do ograniczenia ubóstwa w krajach rozwijających się, gdzie głód, niedożywienie i brak dostępu do żywności i podstawowych usług socjalnych dotyka miliony mieszkańców tych krajów.

Innym ogromnym problemem, przed którym stają kraje rozwijające się jest to, że większość ich mieszkańców nie jest objętych odpowiednią ochroną socjalną, mimo że udowodniono, iż systemy opieki społecznej stanowią użyteczne narzędzia ograniczania ubóstwa i zwiększania spójności społecznej.

Chcę podkreślić problem pracy dzieci, jest to bowiem jedna z największych przeszkód dla wprowadzenia powszechnego nauczania podstawowego i zmniejszenia ubóstwa, oraz utrudnia zdrowy rozwój i niezbędną edukację tych dzieci.

W związku z tym zgadzam się z wezwaniem Parlamentu do wspierania edukacji i wdrożenia polityki w zakresie pracy dzieci poprzez wzmocnienie globalnej grupy zadaniowej ds. pracy i edukacji dzieci. Co więcej jest bardzo ważne, by wspólnota międzynarodowa, wszystkie zainteresowane państwa i UE zobowiązały się zrobić w trybie pilnym wszystko, co możliwe dla wyeliminowania pracy dzieci. Ponadto wszelkie strategie na rzecz rozwoju powinny zwracać szczególną uwagę na osoby najbardziej narażone na zagrożenia i marginalizowane, zwłaszcza kobiety, dzieci, ludzi starszych i osoby niepełnosprawne.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie. (FR) Podczas gdy w Nowym Jorku odbywa się międzynarodowy szczyt w sprawie realizacji milenijnych celów rozwoju, a Parlament Europejski przyjął sprawozdanie w sprawie ograniczenia ubóstwa w krajach rozwijających się, uważam za ważne, by podkreślić rolę, jaką mikrokredyty mogą odegrać w osiągnięciu tych celów. Generalnie rzecz biorąc, mikrokredyt polega na pożyczaniu niewielkich kwot przedsiębiorcom, którzy nie mają dostępu do klasycznych pożyczek bankowych. W krajach rozwijających się mikrokredyty umożliwiają praktyczną realizację dużej liczby mikroprzedsięwzięć gospodarczych, które przyczyniają się do wzrostu zamożności, a zatem i do rozwoju. Podstawowe finansowanie przedsięwzięć napędza obrót gospodarczy w danym kraju, umożliwiając niewielkim lokalnym podmiotów uczestniczenie w nim. Mikrokredyty umożliwiają więc tym podmiotom wzięcie odpowiedzialności za własny rozwój i zmniejszenie zależności od klasycznej pomocy rozwojowej. Obecne w tak zróżnicowanych sektorach gospodarki, jak rolnictwo, drobne rzemiosło i gospodarka społeczna, mikrokredyty mogą mieć wymierny wpływ na lokalny rozwój. Zachęcam zatem Komisję Europejską i państwa członkowskie do poważnego potraktowania tego odpowiedzialnego środka pomocy rozwojowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie. (PT) Rozwiązanie plagi ubóstwa w krajach rozwijających się wymaga zaistnienia odpowiedniej sytuacji gospodarczej w tych krajach. Niniejsze sprawozdanie podkreśla wagę ograniczenia biurokracji w procesach gospodarczych, zachęcania do propagowania praktyki oszczędzania i wspierania dostępu do kredytu oraz wzmocnienia integracji regionalnej. Sprawozdanie wskazuje także na konieczność zaangażowania społeczeństwa obywatelskiego w formułowanie polityki publicznej i kontrolę nad nią, umocnienia roli właściwych organizacji przedstawicielskich oraz wzmocnienia prawnej i społecznej pozycji kobiet. Uważam także, że, jak to wspomniano w sprawozdaniu, polityka w dziedzinie zatrudnienia powinna obejmować inwestycje w „ekologiczne” miejsca pracy i ekologiczny przemysł, na przykład rozwijanie odnawialnych źródeł energii i systemów energooszczędności. Ponadto jeśli chodzi o wyzwania stające przed państwami-darczyńcami, w sprawozdaniu położono nacisk na uproszczenie procedur pomocowych i nowatorskie źródła finansowania. Uważam te sprawy za kluczowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE), na piśmie. (IT) Dane statystyczne publikowane przez instytucje zajmujące się problemem ubóstwa i niedożywienia są czymś więcej niż zwykłymi liczbami. Za tymi procentami i wartościami bezwzględnymi kryją się ludzie, którzy walczą o przeżycie lub cierpią z powodu poważnych chorób wywołanych ubogą lub złą jakościowo dietą.

Zobowiązanie do zmniejszenia ubóstwa, które należy przyjąć z najwyższą odpowiedzialnością, nie może ograniczać się do kilku sloganów i bezmyślnych formuł. Trzeba uważnie zbadać tę problematykę i znaleźć rozwiązania, które pogodzą interesy słabiej rozwiniętych krajów z interesami krajów rozwiniętych; interesy przedsiębiorstw z interesami konsumentów, interesy przemysłowców z interesami rolników – wszystkich zainteresowanych grup. Z pewnością nie pozwolimy innym latać, podcinając własne skrzydła, lecz powinniśmy ponieść obciążenia stosownie do naszej siły i zdolności. Ważne jest zatem, by zademonstrować dobre praktyki gospodarki rynkowej, by wspierać mechanizmy wzrostu i rozwoju, zapewniając jednocześnie właściwe bodźce i odpowiednie szkolenia, które umożliwią wydostanie się z pułapki ubóstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie. (RO) Po raz pierwszy w historii miliard ludzi cierpi głód. Tylko w tym roku dalsze 64 miliony ludzi zasiliło szeregi tych, którzy cierpią skrajny głód. Ta rzeczywistość zmusza nas do skupienia się na tworzeniu miejsc pracy w krajach rozwijających się, ponieważ jest to najbardziej skuteczny sposób pokonania ubóstwa i wykluczenia społecznego. W związku z tym, niezbędna jest systematyczna pomoc we wspieraniu procesu edukacji i dla zatrzymania wyjazdów dobrze wykwalifikowanych pracowników. Niedawny kryzys cen żywności uwypuklił napięcie spowodowane brakiem bezpieczeństwa żywnościowego w biednych krajach. W związku z tym należy zwrócić większą uwagę na rolnictwo w chwili, gdy jest ono jedyną podstawą utrzymania większości mieszkańców krajów rozwijających się, spośród których 75% mieszka na obszarach wiejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (S&D), na piśmie. – Popieram przedmiotowe sprawozdanie, w którym streszczono główne trudności w zakresie tworzenia miejsc pracy i ograniczenia ubóstwa w okresie poprzedzającym upływ ostatecznego terminu osiągnięcia Milenijnych Celów Rozwoju. W sprawozdaniu powtórzono wezwanie do państw członkowskich UE, by wypełniły swoje zobowiązania w zakresie pomocy. Ponadto zwrócono w nim specjalną uwagę na sposób sprawowania rządów oraz budowanie potencjału, przy jednoczesnym zwiększaniu zaangażowania zainteresowanych stron. Skoncentrowano się również w nim na wspieraniu małych i średnich przedsiębiorstw (MSP) w krajach rozwijających się poprzez tworzenie infrastruktury i transfer technologii. Potrzebne są nie tylko możliwości zatrudnienia, ale także miejsca pracy wysokiej jakości. Wszystkie kraje rozwijające się powinny przystąpić do programu na rzecz godnej pracy Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) i do inicjatywy ONZ na rzecz ochrony społecznej, aby zagwarantować zadawalające standardy pracy i wysokiego poziomu kompleksową ochronę społeczną docierającą do najuboższych i najbardziej marginalizowanych grup społecznych. Zaiste szczególny nacisk kładzie się na zwalczenie pracy dzieci. W przedmiotowym sprawozdaniu wezwano do zapewnienia darmowego i swobodnego dostępu do wszystkich szczebli systemu kształcenia, tj. podstawowego i wyższego, a także zawodowego, aby członkowie lokalnych społeczności mogli stać się wykwalifikowanymi pracownikami, jako że pozbawione możliwości edukacji dzieci skazane są na życie w ubóstwie, a gospodarka na stagnację.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie. (FR) Sprawozdanie poddane dzisiaj pod głosowanie podkreśla, jak istotne są dla krajów rozwijających się stosowanie międzynarodowych standardów pracy, zapewnienie odpowiedniego finansowania mikroprzedsiębiorstwom, zwłaszcza w sektorze rolnym, walka z korupcją i zaangażowanie partnerów społecznych w rozwój gospodarczy.

Sprawozdanie zawiera również postulat, by edukacja była dostępna dla wszystkich, ponieważ rozwój zasobów ludzkich jest koniecznym składnikiem wszelkich strategii na rzecz rozwoju i ma zasadnicze znaczenie dla tworzenia miejsc pracy. W odniesieniu do państw-ofiarodawców, sprawozdanie wzywa do dotrzymania obietnic przekazania 0,7% PKB na pomoc rozwojową do roku 2015, a także do koordynacji polityki na rzecz rozwoju między Komisją i państwami członkowskimi UE.

Gwoli przypomnienia, już w 2005 roku Bank Światowy szacował, że 1,4 miliarda ludzi żyje w skrajnym ubóstwie, to znaczy utrzymuje się za mniej niż 1,25 USD dziennie. Dotyczy to przede wszystkim Afryki subsaharyjskiej (51%). Następnie mamy mieszkańców Azji Południowej (40.3%). Co więcej, dalsze 2,5 miliarda ludzi żyje w tzw. umiarkowanym ubóstwie, to znaczy utrzymuje się za mniej niż 2 USD dziennie.

 
  
MPphoto
 
 

  Harlem Désir (S&D), na piśmie. (FR) Wczoraj nastąpiło otwarcie szczytu ONZ w sprawie realizacji Milenijnych Celów Rozwoju. Nawet jeśli osiągnięto pewien postęp, daleko nam wciąż do celów przyjętych w zakresie ograniczenia ubóstwa między dniem dzisiejszym a 2015 rokiem.

Aby je osiągnąć, sprawą nadrzędną jest tworzenie miejsc pracy w krajach rozwijających się, ponieważ, zgodnie z niedawnym wspólnym raportem MFW i MOP, w 2010 roku na świecie żyje ponad 210 milionów bezrobotnych, kryzys spowodował bowiem utratę 30 milionów miejsc pracy od 2008 roku. MOP wzywa do uznania, by nie traktować już zatrudnienia jako rezultatu innych polityk, lecz uznać za główny cel i filar strategii na rzecz wzrostu.

Zrównoważony rozwój, wspieranie zatrudnienia i promowanie godnej pracy wymagają wspierania dywersyfikacji gospodarki, przestrzegania standardów MPO, zapewnienia praw ochrony socjalnej dla wszystkich, inwestycji w usługi publiczne oraz zaspokojenia podstawowych potrzeb, takich jak dostęp do wody, ochrona zdrowia i bezpieczeństwo żywnościowe. Zwiększenie zatrudnienia stanowić będzie także warunek wstępny stabilności i umocnienia demokracji. W tym kierunku zmierza sprawozdanie pani poseł Theocharous.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie. (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ zaleca ono poprawę prawnego i społecznego statusu kobiet, aby zapobiegać dyskryminacji i w celu wykorzystania potencjału kobiet dla rozwoju gospodarczego i społecznego w krajach rozwijających się. Wspieranie równouprawnienia płci w tych krajach stanowi także inwestycję w lepsze wyniki gospodarki. Ważne jest także, by zagwarantować, że podstawowa edukacja oraz zdrowie publiczne pozostaną podstawą polityki na rzecz rozwoju. Obecny kryzys gospodarczy nie uzasadnia ograniczenia pomocy międzynarodowej dla tych sektorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie. (PT) Przy omawianiu tego tematu nie można nie wspomnieć o wiodącej roli Unii Europejskiej w świadczeniu pomocy dla krajów rozwijających się. Pomimo dotychczasowych wysiłków, trzeba przyznać, że wiele pozostaje jeszcze do zrobienia na tym polu i jest całkiem jasne, że ubóstwo i bezrobocie w dalszym ciągu gnębią te kraje. Po uzyskaniu niepodległości przywódcy wielu z nich oddawali się antyeuropejskiej retoryce. Takie argumenty nie są już dzisiaj, rzecz jasna, modne. Niestety informacje, które docierają do nas na temat poziomu korupcji i poszanowania praw, wolności i gwarancji ludzi w krajach rozwijających pozostawiają wiele do życzenia.

Unii udaje się utrzymać pomoc na dotychczasowym poziomie i walczy o przyjęcie najlepszych praktyk. Nie wolno jej spuszczać z tonu i nie powinna ona z pewnością utrzymywać stosunków z tymi, którzy korzystają z nędzy innych ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie. (PT) Zwalczanie ubóstwa i wykluczenia społecznego wymaga jasnego zaangażowania w pełen rozwój człowieka i oparcia stosunków gospodarczych i relacji władzy na podstawie moralnej. Należy promować szeroką definicję ubóstwa, która obejmuje niedostatek, wykluczenie społeczne i brak partycypacji, przedstawioną w dokumencie ONZ „Nowe refleksje na temat ubóstwa – raport na temat sytuacji socjalnej na świecie w 2010 roku”. Rządy krajów rozwijających się powinny dywersyfikować swoje gospodarki, wybrać drogę zrównoważonego rozwoju, ułatwiać zakładanie przedsiębiorstw, w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw, i prowadzić walkę z biurokracją i korupcją. Państwa-darczyńcy i państwa-partnerzy powinny sprawić, by rolnictwo, zwłaszcza drobni rolnicy indywidualni oraz ekologiczne małe i średnie zakłady przemysłu rolnego odgrywały większą rolę w programach rozwojowych. Kraje te muszą poświęcić się kształceniu i szkoleniu zawodowemu, walce z pracą dzieci i o stworzeniu zadawalających standardów pracy i wysokiego poziomu kompleksowej opieki społecznej. Praca dzieci stanowi przeszkodę do wprowadzenia powszechnego szkolnictwa podstawowego i zmniejszenia ubóstwa. W związku z tym należy wzmocnić koordynację między agencjami, a także koordynację i harmonizację wewnątrz agencji w odniesieniu do pomocy na rzecz edukacji i polityki w odniesieniu do pracy dzieci. Jestem także zwolennikiem promowania zwiększenia wysiłków na rzecz równości płci.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Ostateczna wersja niniejszego sprawozdania zawiera pozytywne i negatywne uwagi, które są wzajemnie sprzeczne.

Sprawozdanie rozpoczyna się niezbyt szczęśliwie, podporządkowując solidny, trwały wzrost gospodarczy potrzebom biznesu. To ludzie muszą być uzasadnieniem dla wzrostu gospodarczego. To pracownicy tworzą bogactwo i wzrost gospodarczy, a produkcja powinna być zorganizowana ze względu na ich dobro i by spełniać społeczne potrzeby, a nie z myślą o zysku. Organizacja produkcji materialnej z myślą o zysku, a nie o potrzebach ludzi rodzi ubóstwo i bezrobocie, a przecież rzekomym zamierzeniem tego sprawozdania jest walka z tymi zjawiskami.

Możemy znaleźć także pozytywne punkty, w szczególności tam, gdzie sprawozdanie mówi o ponownym przeanalizowaniu polityki prywatyzacyjnej w odniesieniu do usług społecznych, takich jak zaopatrzenie w wodę, kanalizacja i inne usługi świadczone w interesie ogółu, a także o potrzebie zlikwidowania rajów podatkowych.

Ze swej strony uważamy, że zaproponowany cel może być osiągnięty jedynie pod warunkiem przebudowania stosunków gospodarczych i handlowych, natychmiastowego zerwania z neoliberalizmem, uchylenia porozumień w sprawie liberalizacji handlu zawartymi pod egidą Światowej Organizacji Handlu i obowiązujących lub negocjowanych umów o wolnym handlu; pod warunkiem umorzenia długów zagranicznych i kosztów obsługi długu przez kraje rozwijające się oraz zniesienia programów dostosowania strukturalnego narzuconych przez międzynarodowe instytucje finansowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie. – Jednym z wielu słusznych punktów zawartych w tym sprawozdaniu dotyczącym krajów rozwijających się jest wezwanie do ponownego przeanalizowania polityki prywatyzacyjnej, zwłaszcza w takich obszarach jak zaopatrzenie w wodę i kanalizacja. Uważam, że potrzeba takiej refleksji odnosi się w takim samym stopniu do świata rozwiniętego i sądzę, że usługi wodociągowe mają tak fundamentalne znaczenie, że ich istnienie powinno być uzasadnione wyłącznie dobrem publicznym, a nie prywatnym zyskiem.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie. (LT) Poparłem sprawozdanie, ponieważ ograniczenie ubóstwa i tworzenie miejsc pracy to największe problemy, przed którymi stoi dzisiaj świat i których rozwiązanie jest warunkiem wstępnym dla zrównoważonego rozwoju i trwałego wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Cieszę się, że padły apele o ponowne przemyślenie polityki prywatyzacyjnej w odniesieniu do takich usług jak składowanie odpadów i zarządzanie nimi, zaopatrzenie w wodę i energię cieplną, zarządzanie nieruchomościami i inne usługi o znaczeniu społecznym. Świadczenie usług publicznych musi znajdować się pod ścisłą kontrolą samorządów lub rządów. Usługi muszą być dostępne na równych zasadach i być tej samej jakości dla wszystkich bez względu na dochody mieszkańców lub stopień uzależnienia od nich grup społecznych. Postępująca prywatyzacja instytucji świadczących usługi publiczne – weźmy na przykład Wilno – rodzi duże zaniepokojenie. Łatwo jest zniszczyć istniejące usługi i infrastrukturę usługodawców. Co się jednak stanie, gdy dane przedsiębiorstwo zaprzestanie świadczenia określonej usługi lub zacznie świadczyć ją po bardzo zawyżonej cenie? Głównym celem zainteresowanych podmiotów jest udowodnienie, że państwo lub lokalny samorząd nie świadczy tych usług równie efektywnie, jak mogą to robić prywatne spółki, po czym następuje prywatyzacja usług. Kto może powiedzieć, że takie argumenty nie wywarły na niego wpływu? Usługi publiczne są zbyt wrażliwe i istotne dla ludzi, by przekazywać je lekkomyślnie w prywatne ręce. Należy uznać za priorytet ochronę i rozwój takich usług.

 
  
MPphoto
 
 

  Alan Kelly (S&D), na piśmie. – Przedmiotowe sprawozdanie nakreśla główne wyzwania w zakresie tworzenia miejsc pracy i ograniczania ubóstwa w świetle kryzysu finansowego. Wzywa ono państwa członkowskie do wywiązania się z ich zobowiązań w zakresie pomocy, jakie uzgodniono w ramach Milenijnych Celów Rozwoju. Sprawozdanie stara się ponadto propagować rozszerzenie zakresu udziału zainteresowanych stron jako niewielkich posiadaczy gruntów i koncentruje się na wspieraniu małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w krajach rozwijających się poprzez budowę infrastruktury i transfer technologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie. (DE) Wezwano Unię Europejską do przyspieszenia postępów w globalnej walce przeciwko ubóstwu i głodowi, ponieważ około 1,4 miliarda ludzi żyje w skrajnym ubóstwie. Przyczyny tego są wielorakie. Smutnym faktem jest to, że w wyniku uwarunkowań politycznych, niedostatecznego poszanowania demokracji i praworządności, same kraje rozwijające się mają ograniczone możliwości wykorzystania pojawiających się szans. Aby osiągnąć rzeczywisty sukces w świadczeniu pomocy rozwojowej, trzeba podjąć właściwe działania skierowane na źródło problemu. W przedmiotowym sprawozdaniu podkreślono, jak istotne jest powiększenie sektora produkcji i ograniczenie nadmiernej biurokracji i korupcji, wspieranie edukacji, wdrożenie międzynarodowych norm społecznych i produkcyjnych oraz zapewnienie instrumentów finansowych dla mikroprzedsiębiorstw, zwłaszcza tych działających w sektorze rolnym. Bezpieczeństwo żywnościowe ma kluczowe znaczenie dla kraju i jego ludności. Od tego, w jakim stopniu dany kraj jest w stanie sam zaopatrzyć się w żywność zależy jego niezależność i możliwość uniknięcia konfliktów. Osiągnięcie takiej niezależności wymaga przede wszystkim zachowania i wspierania produkcji rolnej oraz ochrony gleby i wody.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie. (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ uważam, że dla ograniczenia ubóstwa niezbędne jest nie tylko zapewnienie zatrudnienia, ale tworzenie wysokiej jakości miejsc pracy. Małe przedsiębiorstwa i mikroprzedsiębiorstwa, zwłaszcza działające w sektorze rolnym, potrzebują odpowiedniego finansowania i mikrokredytów, aby utrzymać istniejące miejsca pracy i stworzyć nowe.

W tym względzie popieram skierowany do Komisji i państw członkowskich wniosek, by zwiększyły publiczne wsparcie finansowe przeznaczone dla małych przedsiębiorstw i mikroprzedsiębiorstw, a także dla rolników w krajach rozwijających się, zgodnie z wezwaniem zawartym w pakcie na rzecz zatrudnienia Międzynarodowej Organizacji Pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Mauro (PPE), na piśmie. (IT) Popieram sprawozdanie w sprawie ograniczenia ubóstwa i tworzenia miejsc pracy w krajach rozwijających się, traktując je zwłaszcza jako zachętę do uznania wkładu gospodarki społecznej (np. spółdzielni) w tworzenie miejsc pracy i wspieranie godnej pracy w krajach rozwijających się oraz do włączenia gospodarki społecznej do unijnych programów na rzecz rozwoju i strategii współpracy.

Ważne jest, by kraje rozwijające się przystąpiły do programu godnej pracy MPO, aby zagwarantować wreszcie pracownikom w tych krajach zadawalające warunki pracy.

Trzeba pilnie położyć kres bezmyślnemu wykorzystywaniu pracy dzieci na wyścigi i wspierać zamiast tego edukację jako fundament przyszłości nowych pokoleń.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Przedmiotowe sprawozdanie jest do przyjęcia. Chociaż nie zakwestionowano w nim liberalizacji handlu i oparto jest na WTO, znaczna część proponowanych środków może faktycznie polepszyć warunki życia obywateli krajów Południa.

Na korzyść tego sprawozdania przemawia wiele punktów, w tym wspieranie systemów ochrony socjalnej, włączenie gospodarki społecznej do umów o współpracy, obrona systemu opieki zdrowotnej o wysokiej jakości dla wszystkich i wolny dostęp wszystkich do systemów kształcenia na poziomie podstawowym, wyższym i zawodowym, obrona dostępu do wody pitnej oraz zachęty UE do respektowania wyborczych decyzji ludności.

Sprawozdanie broni nawet wprowadzenia niezależnych parlamentów posiadających rzeczywiste prawodawcze, budżetowe i nadzorcze uprawnienia. Wprowadzenie w życie takich zaleceń być może pozwoli zrealizować godne pochwały intencje tego parlamentarnego sprawozdania z inicjatywy własnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie. (PT) Ponieważ UE jest przestrzenią solidarności, walka z ubóstwem i tworzenie miejsc pracy w krajach rozwijających są przedmiotem wyraźnej troski Unii. Wszyscy wiemy, że cel ten można osiągnąć jedynie dzięki solidnemu i trwałemu wzrostowi w stabilnym otoczeniu. Jest więc konieczne, aby kraje rozwijające się zdywersyfikowały swoje sektory przetwórcze, starając się jednocześnie ograniczyć nadmierną biurokrację, tak by małe i średnie przedsiębiorstwa stały się motorem wzrostu zatrudnienia i wzrostu gospodarczego. Udane przeszczepienie tych wartości na grunt krajów rozwijających się pozwoli UE odgrywać decydującą rolę w ograniczaniu ubóstwa i tworzeniu miejsc pracy tamże. Dlatego też głosowałem w ten, a nie inny sposób.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie. (LV) Powinniśmy wziąć udział w procesie, którego celem jest przygotowanie krajów rozwijających się do samodzielnego tworzenia własnego PKB, wspierając w ten sposób rozwój gospodarczy tych krajów. Tym samym będziemy w stanie powstrzymać migrację do Europy całych grup etnicznych. Należy uświadomić mieszkańców krajów rozwijających się, że powinni rozwijać ojczyste kraje, a nie starać się sparaliżować Europę. Musimy pomóc naszym braciom w krajach rozwijających się nauczyć się samodzielności i budować dobrobyt. Ponieważ uważam, że powinniśmy dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, głosowałem za tą rezolucją.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie. (DE) Sprawozdanie Komisji Rozwoju dotyczące zmniejszania ubóstwa i tworzenia miejsc pracy w krajach rozwijających się stanowi właściwe podejście. Uprzemysłowione kraje Zachodu powinny wdrożyć środki, które pozwolą krajom słabiej rozwiniętym zaspokajać własne potrzeby i budować własne silne gospodarki narodowe. W tym zakresie istotnym czynnikiem jest zdolność do wytworzenia dostatecznej ilości żywności na potrzeby własnej ludności. Kraje te muszą mieć także możliwość dywersyfikacji ich gospodarek, tak by nie były uzależnione od przywozu.

Aby osiągnąć ten cel, potrzeba zwłaszcza małych i średnich firm, które tworzą nowe miejsca pracy. Powinniśmy poddać krytycznej ocenie, a tam, gdzie okaże się to niezbędne, wyeliminować dopłaty do wywozu w UE, które wspierają sektor rolnictwa w Europie, ale przyczyniają się do niszczenia rolnictwa w krajach rozwijających się. Trzeba zlikwidować raje podatkowe. Wstrzymałem się od głosu, mimo że sprawozdanie to przewiduje wiele pozytywnych działań, ponieważ działania te oczywiście nie będą obowiązkowe, jeśli chodzi o wytyczanie kierunku pomocy rozwojowej. Deklaracje woli nie posuwają sprawy naprzód i znaczne sumy pomocy rozwojowej będą w dalszym ciągu znikać na skutek korupcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie.(PL) W kwestii ograniczenia ubóstwa w krajach rozwijających się Parlament Europejski powinien kłaść nacisk na standardy socjalne, które przekładają się na poziom życia mieszkańców tych państw. Obowiązkiem UE jest przeciwdziałanie zjawisku pracy dzieci oraz pracy przymusowej. Warto jednocześnie pamiętać, że dla milionów mieszkańców krajów rozwijających się podstawą utrzymania się jest rolnictwo.

Pełne moje poparcie posiada zawarty w sprawozdaniu postulat wspierania rodzinnych gospodarstw rolnych. Warto również podkreślić zawarcie w sprawozdaniu wezwania do poszanowania i pielęgnowania tradycji wspólnej pracy na roli, która zapewniała mieszkańcom, przez wieki, stosunkowo dobry poziom życia.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie. (IT) Unia Europejska ma władzę stanowienia prawa i koncentrowania się na potrzebach i potrzebach jej własnego terytorium, ale nie może i nie wolno jej zapominać o obowiązkach wobec reszty świata, a zwłaszcza wobec krajów rozwijających się.

Sprawozdanie pani poseł Theocharous zakłada taki właśnie cel: ograniczenie ubóstwa i tworzenie miejsc pracy w krajach rozwijających się to sprawy ważne dla ludzi w tych krajach, ale istotne także dla naszych społeczeństw. W większości przypadków to ubóstwo i poszukiwanie pracy skłaniają w istocie tysiące ludzi do emigrowania w nadziei znalezienia lepszej przyszłości.

W związku z tym uważam, że strategia mająca na celu stworzenie określonych warunków lokalnych, czy inaczej „in situ”, jest warta poparcia i będzie atutem zarówno krajów korzystających z niej, jak i Unii Europejskiej, która będzie taką strategię wspierała.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie. (PT) Temat przedmiotowego sprawozdania jest wysoce aktualny i pilny, a także istotny i strategiczny. Jego aktualność i pilność wynika z tego, że, jak powszechnie wiadomo, wskaźniki ubóstwa na całym świecie rosną i to samo dotyczy przepaści między bogatymi i biednymi, która jeszcze bardziej się pogłębiła. Jest ono istotne i strategiczne, ponieważ europejskie inwestycje na rzecz ograniczenia ubóstwa i tworzenia miejsc pracy odgrywają decydującą rolę pod względem społecznym, sprzyjając zadowoleniu społecznemu, pod względem gospodarczym, ożywiając koniunkturę w gospodarce, oraz pod względem moralnym, dając wyraz wartościom, w które wierzymy.

Moje poparcie dla tego sprawozdania w jego obecnej formie nie umniejsza jednak potrzeby wdrożenia tego samego postulatu, także w Europie. Opowiadam się za tym nie tylko ze względów wskazanych powyżej w odniesieniu do krajów rozwijających się, ale również w przekonaniu i poczuciu, że zobowiązani jesteśmy wobec siebie do większej solidarności, a także ponieważ ufam, że my, Europejczycy, nie jesteśmy w stanie pomóc innym, kiedy nasza własna sytuacja nie jest dobra.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie. (RO) Silny, trwały wzrost gospodarczy w stabilnym otoczeniu sprzyja tworzeniu bogactwa i wysokiej jakości miejsc pracy, co czyni z niego najpewniejszy i najbardziej trwały sposób wychodzenia z ubóstwa. Głód, niedożywienie i wykluczenie milionów ludzi z dostępu do żywności i podstawowych usług publicznych jest skutkiem błędnej polityki gospodarczej, rolnej i handlowej propagowanej i realizowanej w tych krajach. Strategie na rzecz rozwoju powinny zwracać szczególną uwagę na osoby najbardziej podatne na zagrożenia i marginalizowane, zwłaszcza na kobiety, dzieci, osoby starsze i niepełnosprawne.

Mając powyższe na uwadze, uważam, że kraje rozwijające się powinny: kłaść większy nacisk na przeciwdziałanie zjawisku pracy dzieci, aby zamiast tego tworzyć nowe miejsca pracy dla dorosłych, a dzieciom umożliwić odpowiednią edukację; traktować priorytetowo działania zmierzające do zaspokojenia podstawowych potrzeb socjalnych oraz propagowania ochrony dzieci i kobiet narażonych na zagrożenia, ciężko dotkniętych przez kryzys, a także młodych ludzi szczególnie narażonych na ryzyko, pracowników niewykwalifikowanych o niskich dochodach i emigrantów, robotników rolnych oraz osób niepełnosprawnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie. (PT) Głosowałem za tą rezolucją, ponieważ między innymi położono w niej nacisk na walkę z pracą dzieci; wezwano w nim Unię Europejską do uznania wkładu gospodarki społecznej; zachęcono kraje rozwijające się do rozszerzenia zakresu własności gruntów wśród osób ubogich i pozbawionych własności, na przykład poprzez nadanie osobom zajmującym budynki w slumsach tytułów własności gruntu, na którym zamieszkują; broni się w nim swobody zrzeszania się w związki zawodowe oraz prawa do prowadzenia negocjacji zbiorowych; przeciwstawiono się różnym formom dyskryminacji; oraz wezwano do ponownego przeanalizowania polityki prywatyzacyjnej, zwłaszcza w odniesieniu do usług wodociągowych, kanalizacyjnych oraz innych usług świadczonych w interesie ogółu społeczeństwa, a także do ponownego rozważenia społecznej roli państw w zarządzaniu rozwojem, w tym roli przedsiębiorstw państwowych jako pracodawców i dostawców usług społecznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie. – Nasze wstrzymanie się od głosu wynika z faktu przyjęcia pierwotnego brzmienia ustępu 94, wzywającego Komisję Europejską i państwa członkowskie do „wypracowania spójnego podejścia, obejmującego poszanowanie podstawowych zasad wolnego rynku i gwarantującego wzajemność w tej dziedzinie”.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie. (IT) Chociaż jest to pozytywne sprawozdanie, w którym uznano podejście „zacznij najpierw pomagać sobie sam” za najlepszą metodę wsparcia ubogich społeczności na całym świecie, posunięto się w nim o krok dalej, postulując wprowadzenie sprawozdawczości podatkowej w odniesieniu do poszczególnych krajów, dodatkowe środki finansowe na przeciwdziałanie skutkom zmian klimatycznych i przegląd polityki w zakresie dopłat rolnych.

Izba zatwierdziła także poprawkę, w której wysunięto zarzut, że pomoc dla rolników europejskich przyznawana przez UE niszczy rynki krajów rozwijających się. Chociaż popieram większość postulatów zawartych w tej rezolucji, w której podkreślono również potrzebę globalnej koordynacji pomocy, głosowałem przeciwko niej.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie.(PL) Poparłam sprawozdanie w sprawie ograniczenia ubóstwa i tworzenia nowych miejsc pracy w krajach rozwijających się. Zwalczanie ubóstwa jest naczelnym priorytetem strategii 2020, która wyznacza kierunek działań UE na najbliższe lata. Cel ten obejmuje około 120 milionów Europejczyków, którzy obecnie żyją w biedzie. Skuteczne zwalczanie ubóstwa w krajach rozwijających się wymaga jego likwidacji w Europie.

W tym kontekście ważny jest aspekt edukacyjny. Nauka, podnoszenie kwalifikacji stanowią najlepszy środek do zdobycia pracy, a tym samym przełamania życia w biedzie i ubóstwie. W krajach rozwijających się szczególnie ważne jest zapewnienie dostępu do edukacji dla dzieci bez względu na płeć. Nawet w krajach, gdzie dochód na jednego mieszkańca jest stosunkowo wysoki, dostęp do edukacji jest ograniczony dla niektórych grup społecznych - mniejszości narodowych, dziewczynek. W państwach zaliczanych do grupy najuboższych do szkoły uczęszcza zaledwie około połowy dzieci.

Unia w programach pomocowych powinna zwrócić większą uwagę na zagwarantowanie bezpłatnych materiałów dydaktycznych, posiłków, autobusów szkolnych. Niezbędne są także przepisy prawne w zakresie edukacji i opieki socjalnej dziecka oraz wspieranie możliwości kształcenia studentów za granicą, przy jednoczesnym opracowaniu interesujących dla młodych ludzi programów powrotu do ojczyzny, aby uzyskawszy dyplom, pracowali na rzecz własnych społeczności. Ważne jest także prowadzenie kampanii upowszechniających wiedzę o problemie, jakim jest przymusowa praca dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie. (FR) Wstrzymałam się od głosu w głosowaniu nad przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ zawiera ono zapisy, które są co najmniej wzajemnie sprzeczne.

Z jednej strony, wezwano w nim do ponownego przeanalizowania polityki prywatyzacyjnej, zwłaszcza w odniesieniu do usług publicznych, poparto działania inwestycyjne na ich korzyść, potwierdzono pozytywny wpływ slumsów i gospodarki społecznej na rozwój i zwrócono uwagę na potrzebę wcielenia w zycie konwencji MPO w sprawie międzynarodowych standardów pracy.

Jednocześnie jednak większość parlamentarna przyjęła nie możliwy do zaakceptowania przeze mnie punkt, w którym wezwano państwa członkowskie i Komisję do poszanowania podstawowych zasad wolnego rynku.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności