Indeks 
Pełne sprawozdanie z obrad
PDF 1997k
Poniedziałek, 13 grudnia 2010 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.
1. Wznowienie sesji
 2. Zatwierdzenie protokołu z poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
 3. Oświadczenia Przewodniczącego
 4. Podpisanie aktów prawnych przyjętych zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą: patrz protokół
 5. Działania podjęte w związku z rezolucjami Parlamentu: patrz protokół
 6. Skład Parlamentu: patrz protokół
 7. Skład delegacji międzyparlamentarnych: patrz protokół
 8. Pytania ustne i oświadczenia pisemne (składanie dokumentów): patrz protokół
 9. Oświadczenia pisemne, które straciły ważność: patrz protokół
 10. Teksty porozumień przekazane przez Radę: patrz protokół
 11. Petycje: patrz protokół
 12. Przesunięcie środków: patrz protokół
 13. Składanie dokumentów: patrz protokół
 14. Porządek obrad
 15. Jednominutowe wypowiedzi w znaczących kwestiach politycznych
 16. Umowa między UE a Gruzją o ułatwieniach w wydawaniu wiz – Umowa między UE a Gruzją o readmisji osób przebywających nielegalnie – Liberalizacja systemu wizowego w Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii – Stosowanie zawartej pomiędzy UE i Rosją umowy o ułatwieniach wizowych (debata)
 17. Utworzenie sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji (debata)
 18. Procedura dotycząca łącznego wniosku o pozwolenie na pobyt i pracę (debata)
 19. Rozszerzenie zakresu obowiązywania dyrektywy 2003/109/WE na osoby objęte ochroną międzynarodową (debata)
 20. Spójność terytorialna, społeczna i ekonomiczna – Dobre zarządzanie i polityka regionalna UE (debata)
 21. Wpływ reklamy na zachowania konsumentów (krótka prezentacja)
 22. Regulacja handlu instrumentami finansowymi –– „dark pools” itd. (krótka prezentacja)
 23. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
 24. Zamknięcie posiedzenia


  

PRZEWODNICZY: JERZY BUZEK
Przewodniczący

(Posiedzenie zostało otwarte o godz. 17.05)

 
1. Wznowienie sesji
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodniczący − Ogłaszam wznowienie sesji Parlamentu Europejskiego przerwanej w czwartek, 25 listopada 2010 r.

 

2. Zatwierdzenie protokołu z poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

3. Oświadczenia Przewodniczącego
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący − Chciałbym podać Państwu uwagi wstępne przed naszym posiedzeniem. Chciałbym przypomnieć, że w zeszły czwartek Konferencja Przewodniczących zadecydowała, że jutro, czyli we wtorek, o godzinie 16 odbędzie się debata nad sprawozdaniami pani poseł Sidonii Jędrzejewskiej i pani poseł Helgi Trüpel w sprawie nowego projektu budżetu na rok 2011. Głosowanie w tej sprawie zaplanowano na środę. Druga informacja: jutro odbędzie się również debata nad wynikami konferencji klimatycznej COP16. Społeczność międzynarodowa osiągnęła w Cancun pewien postęp. W negocjacjach brała udział także spora delegacja Parlamentu Europejskiego. Nasze koleżanki i nasi koledzy są już dzisiaj wśród nas. Wspólnie z panią komisarz Hedegaard zastanowimy się, na ile wypracowane porozumienie jest dla nas satysfakcjonujące i jakie powinny być następne kroki w tej sprawie przed konferencją w Republice Południowej Afryki.

Trzecia informacja: 21 października poznaliśmy tegorocznego laureata nagrody Parlamentu Europejskiego im. Sacharowa na rzecz wolności myśli. Jak Państwo pamiętacie, został nim kubański dysydent pan Guillermo Fariñas. Niestety pan Fariñas ma trudności z przyjazdem i osobistym odebraniem nagrody w najbliższą środę, mimo iż zabiegałem o to także osobiście w liście do prezydenta Kuby pana Raula Castro. Oczekujemy, że te problemy z przyjazdem pana Fariñasa do Strasburga zostaną odnotowane przez lady Ashton, która uwzględni ten fakt w dalszych relacjach z Kubą. Nadal mamy nadzieję, że nasz laureat jeszcze do nas dotrze. Gdyby wyleciał z Kuby w najbliższych godzinach, mógłby jeszcze zdążyć na naszą środową sesję.

Czwarta informacja: chciałbym również przypomnieć, że 20 lat temu, dokładnie 13 grudnia 1981 r., wprowadzono w Polsce stan wojenny. Władze komunistyczne chciały w ten sposób zdusić rosnący w siłę ruch „Solidarność”. Aresztowano tysiące działaczy opozycji, a ponad sto osób straciło życie. Po blisko trzech dekadach od tamtych wydarzeń wspominamy tych, którzy odważyli się ryzykować swoim życiem, by wyzwolić Europę spod jarzma komunizmu. I wreszcie ostatnia, piąta, informacja – w związku z zachowaniem pana posła Godfreya Blooma na sesji plenarnej w dniu 24 listopada oraz biorąc pod uwagę, że nie skorzystał on z żadnej z trzech danych mu możliwości przeproszenia za swoje słowa, postanowiłem w oparciu o art. 9 i art. 153 Regulaminu nałożyć na niego sankcję w postaci utraty prawa do otrzymania dodatku pobytowego przez okres 7 dni. Powiadomiłem pana Godfreya Blooma o mojej decyzji już wcześniej.

Teraz ogłoszenia: podpisanie aktów prawnych przyjętych w trybie zwykłej procedury ustawodawczej. Niniejszym zawiadamiam, że w środę Przewodniczący Rady i ja podpiszemy 10 następujących aktów prawnych przyjętych w trybie zwykłej procedury ustawodawczej zgodnie z art. 74 Regulaminu Parlamentu. Tytuły tych aktów prawnych zostaną opublikowane w protokole z tego posiedzenia. Druga informacja: pani Pascale Gruny powiadomiła mnie na piśmie o wygaśnięciu swojego mandatu posła do Parlamentu Europejskiego, wynikającym z jej wyboru do francuskiego Zgromadzenia Narodowego. Parlament przyjmuje to do wiadomości i zgodnie z art. 7 ust. 2 Aktu dotyczącego wyboru członków Parlamentu Europejskiego w powszechnych wyborach bezpośrednich i art. 4 ust. 1 oraz ust. 4 Regulaminu stwierdza wakat ze skutkiem od dnia 14 grudnia 2010 r. I wreszcie trzecia informacja: otrzymałem od Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy wniosek dotyczący nominacji pana Johannesa Cornelisa van Baalen do Delegacji międzyparlamentarnej ds. stosunków z Afganistanem w miejsce pana Karla Haglunda. Czy są jakieś uwagi? Nie widzę uwag. Nominacja została przyjęta.

 

4. Podpisanie aktów prawnych przyjętych zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą: patrz protokół

5. Działania podjęte w związku z rezolucjami Parlamentu: patrz protokół

6. Skład Parlamentu: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

7. Skład delegacji międzyparlamentarnych: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

8. Pytania ustne i oświadczenia pisemne (składanie dokumentów): patrz protokół

9. Oświadczenia pisemne, które straciły ważność: patrz protokół

10. Teksty porozumień przekazane przez Radę: patrz protokół

11. Petycje: patrz protokół

12. Przesunięcie środków: patrz protokół

13. Składanie dokumentów: patrz protokół

14. Porządek obrad
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodniczący − Rozdany został końcowy projekt porządku dziennego sporządzony zgodnie z art.137 i 138 Regulaminu przez Konferencję Przewodniczących na posiedzeniu w czwartek, 9 grudnia 2010 r.

Zaproponowano następujące zmiany:

Środa

Otrzymałem wniosek od Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) w sprawie dodania do porządku obrad sprawozdania posła Szájera dotyczącego trybu kontroli przez państwa członkowskie wykonywania uprawnień wykonawczych przez Komisję.

 
  
MPphoto
 

  József Szájer (PPE) – Panie Przewodniczący, jak Pan słusznie zauważył, nasza grupa wnioskuje o uwzględnienie w porządku obrad rozporządzenia w sprawie aktów wykonawczych. Czyniąc to, czuję się nieco niezręcznie, ponieważ nie jest to jedynie wniosek naszej grupy; pomysł ten popiera też kilka innych grup. W Komisji Spraw Prawnych poddaliśmy przedmiotowe sprawozdanie oraz szereg załączonych doń oświadczeń i porozumień pod głosowanie, i jego wynik był jednogłośny.

Pragnę przypomnieć Koleżankom i Kolegom, że traktat z Lizbony wszedł w życie rok temu. Przedmiotowe rozporządzenie w sprawie aktów wykonawczych pojawia się po roku niezwykle twardych negocjacji w dziedzinie, w której nowe akty delegowane i akty wykonawcze stanowią dla tego Parlamentu bardzo ważną kwestię. Uważam, że po upływie roku możemy w pełni wykonać przedmiotowe uprawnienie. Dlatego byłoby dobrze na początek omówić, a następnie przyjąć to nowe rozporządzenie.

Pragnę też Państwa poinformować – o czym wiedzą już nasze koleżanki i koledzy – że mieliśmy w Radzie do czynienia z bardzo trudną sytuacją, wywołaną przez dwie blokujące mniejszości. Jest to więc akt nader delikatnej natury, dlatego uważam, że słuszne byłoby doprowadzenie tej sprawy jak najszybciej do końca. W przedmiotowym sprawozdaniu uczyniono zadość wszystkim uprawnieniom Parlamentu. Zwracam się do wszystkich pozostałych grup z prośbą o udzielenie poparcia.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Dziękuję Panu, Panie Pośle. Czy jest poparcie dla tej propozycji?

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda (S&D) (DE) Panie Przewodniczący! Nie mamy zastrzeżeń do umieszczenia tego tematu w porządku obrad. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że członkowie niektórych komisji – wywodzący się, jak sądzę, nie tylko z naszej grupy – nadal żywią pewne obawy w odniesieniu do konkretnych przepisów. Oczywiście potrzebny nam jest ostateczny termin wnoszenia poprawek, abyśmy mogli najpóźniej w czwartek przeprowadzić głosowanie. Chciałbym tylko zauważyć, że pewne dyskusje nadal się toczą, i nie mogę z góry powiedzieć, czy nasza grupa zagłosuje za przyjęciem przedmiotowego dokumentu, czy też nie. Debaty dopiero mają się odbyć. Nie mamy jednak żadnych zastrzeżeń do umieszczenia tej kwestii w porządku obrad.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Proponuję, abyśmy przyjęli następujący tryb postępowania. Debatę przeprowadzimy w środę, a posiedzenie potrwa do godz. 21.00. Poprawki można będzie wnosić do godz. 10.00 w środę. Głosowanie odbędzie się w czwartek.

(Parlament przyjął wniosek)

 
  
MPphoto
 

  Catherine Trautmann (S&D)(FR) Panie Przewodniczący! Moja grupa życzyłaby sobie w zasadzie ponownego włączenia dwóch pytań ustnych dotyczących sprawozdania grupy zadaniowej Van Rompuya oraz sześciu pakietów prawodawczych Komisji w sprawie zarządzania gospodarczego do porządku prac Parlamentu.

Po pierwsze, z przyczyn instytucjonalnych, ponieważ art. 9 traktatu z Lizbony nadaje nam prerogatywę i uprawnienie do zastosowania horyzontalnej klauzuli społecznej, w szczególności zaś badania wpływu społecznego w przypadku zdecydowanych działań, przełomowych dyrektyw i radykalnych decyzji, które rodzą konsekwencje dla naszych obywateli.

Pan John Monks, sekretarz generalny Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, opisał właśnie swoje obawy, z jakimi śledzi plany oszczędności wywierające bezpośredni wpływ na dochody pracowników pobierających wynagrodzenie, ich płace i emerytury. Natomiast polityczną przyczyną wysunięcia przedmiotowego wniosku w imieniu mojej grupy jest fakt, Panie Przewodniczący, że musimy pokazać, że kiedy dyskutujemy nad nową regulacją rynku, nie tylko wydajemy werdykt w sprawie rynków, lecz także głosujemy i uchwalamy prawodawstwo z korzyścią dla naszych obywateli.

Chciałabym się przekonać, że nasz Parlament jest w stanie poprzeć ponowne uwzględnienie wspomnianych dwóch pytań ustnych w porządku prac.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kto chciałby się wypowiedzieć za przyjęciem wniosku? Kto podejdzie do mównicy, aby poprzeć przyjęcie wniosku?

 
  
MPphoto
 

  Francesco Enrico Speroni (EFD) (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Właśnie przez wzgląd na relację, która powinna istnieć pomiędzy trzema instytucjami, jakimi są Rada, Komisja i Parlament, uważam za stosowne poprzeć wniosek pani poseł.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Czy ktoś chciałby zabrać głos przeciwko przyjęciu wniosku? Nie widzę nikogo, kto chciałby wypowiedzieć się przeciwko przyjęciu wniosku. Przejdziemy zatem do głosowania.

(Parlament przyjął wniosek)

Przewodniczący – Wspomniane dwa pytania ustne zostaną dołączone do porządku prac przewidzianego na środę po południu. Posiedzenie potrwa do ok. godz. 21.00.

(Przyjęto porządek prac)

 

15. Jednominutowe wypowiedzi w znaczących kwestiach politycznych
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku dziennego są jednominutowe wypowiedzi w znaczących kwestiach politycznych.

 
  
MPphoto
 

  Teresa Jiménez-Becerril Barrio (PPE) (ES) Panie Przewodniczący! W ubiegłym miesiącu zorganizowałam w Parlamencie wysłuchanie poświęcone ofiarom terroryzmu, w którym uczestniczył Przewodniczący Parlamentu oraz rozliczni posłowie z Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów).

Ofiary zwróciły się do nas jako do swoich przedstawicieli w Europie o zagwarantowanie im prawa do sprawiedliwości, które zostało już wielokrotnie podeptane w ich własnych krajach, takich jak Hiszpania, w której rząd Rodrígueza Zapatero nie przestaje okłamywać Hiszpanów w sprawie procesu negocjacyjnego z grupą terrorystów, która do tej pory nie złożyła broni.

A to dlatego, że tak poważne incydenty jak ostrzeżenie przekazane w Bar Faisán, kiedy to uprzedzono terrorystów o szykowanym wobec nich aresztowaniu, do dzisiaj nie zostały dogłębnie zbadane.

Demokratyczne rządy nie mogą odwracać się plecami do ofiar terroryzmu; to przecież one zapłaciły najwyższą cenę w walce o wolność.

Parlament musi naciskać na przestrzeganie europejskiej karty, w której uznaje się usankcjonowane prawnie żądania ofiar, takie jak niepodejmowanie negocjacji z terrorystami i dopilnowanie, aby winni odbyli w więzieniu pełny wymiar kary.

 
  
MPphoto
 

  Ádám Kósa (PPE)(HU) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W ostatnim roboczym tygodniu tego roku chciałbym przedstawić państwu podsumowanie moich doświadczeń z administracją Parlamentu Europejskiego. Zgodnie z opinią Europejskiego Rzecznika Spraw Obywatelskich z 6 grudnia chciałbym powiedzieć, że zespół i personel Parlamentu Europejskiego zasługują na pochwałę za wykonaną pracę na rzecz promowania równych szans, a w szczególności poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych. Mam nadzieję, że w przyszłości w tych kwestiach nie będzie już odwrotu. Chciałbym w tym miejscu podziękować trzem osobom. Na początek, mając na uwadze działania dostosowawcze, chciałbym podziękować pani Erice Landi i panu Pierre’owi Debaty, kierownikom działu szkoleń. Dziękuję także pani Rosie Brignone, szefowej działu ds. równych szans i różnorodności, za zorganizowanie w Parlamencie Europejskim zatrudnienia dla 61 osób niepełnosprawnych. Przedmiotowy program może dać im pracę przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiedniego wsparcia. Chciałbym prosić Pana Przewodniczącego Buzka o dalsze poświęcanie tym programom uwagi w imię przyszłości Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sógor (PPE)(HU) Panie Przewodniczący! Fakt, że rumuńska laureatka nagrody dziennikarskiej „European Year Journalist Award 2010” przyznawanej przez Komisję Europejską jest członkiem węgierskiej społeczności narodowej w Rumunii, napełnia mnie satysfakcją. Zdobywczyni nagrody zdobyła uznanie Komisji za sprawą raportu napisanego w języku węgierskim, będącym jej językiem ojczystym. Język węgierski nie jest w Rumunii językiem urzędowym, lecz dla społeczności węgierskiej liczącej półtora miliona osób żyjących w tym kraju jest to język, w którym dowiadują się o wydarzeniach rozgrywających się w otaczającym świecie. Jestem wdzięczny Komisji, iż uznała, że nadesłanie na konkurs publikacji nie zredagowanej w języku urzędowym danego kraju nie może dyskwalifikować jej autora. Mam również wrażenie, że czegoś nam brakuje, skoro społeczności narodowe, które nie mówią żadnym z urzędowych języków UE – jak Katalończycy, Baskowie, Korsykanie, i jeszcze szereg innych – nie miały możliwości wzięcia udziału w konkursie, choć ich społeczności poinformowano o tym w ich własnym języku. Najwyższy czas, aby we wszystkich decyzjach Komisji brać pod uwagę rzeczywistość europejską, wielojęzyczność oraz koegzystencję kulturową.

 
  
MPphoto
 

  Antonio Masip Hidalgo (S&D) (ES) Panie Przewodniczący! Przypadki aresztowań terrorystów pod rządami premiera Rodrígueza Zapatero w oczywisty sposób pokazują, że oskarżenia wysunięte dziś przeciwko rządowi hiszpańskiemu są dalece niespójne.

Przechodząc jednak do mojego tematu: w tym roku obchodzimy stulecie urodzin poety Miguela Hernándeza, którego śmierć w hiszpańskiej wojnie domowej stanowiła niepowetowaną stratę i którego niezwykły głos płynie z głębi serc ludzkich. Pasterz „kóz i smutków”, był rówieśnikiem Nerudy i Aleixandre’a, laureatów Nagrody Nobla.

Na tym forum, które powinno być forum wolności, tolerancji, pokoju i kultury, czytam: „Jestem otwartym oknem, które słucha / przez które widać mroki życia. / Lecz w walce jawi się płomień słońca, / który zawsze przezwycięży cień”.

W tych mrocznych czasach starajmy się trwać w nadziei na promień światła poety, który zawsze przezwycięży ciemność, ciemność tych czasów i czasów, które nadejdą. Parafrazując Miguela Hernándeza, „musimy mówić o wielu rzeczach” lub czerpiąc z poezji Césara Vallejo, cytowanej w ubiegłym tygodniu przez Vargasa Llosę, „Bracia, wiele jest do zrobienia” w tej naszej Europie...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Daciana Octavia Sârbu (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! Komisja Europejska opublikowała w ubiegłym tygodniu sprawozdanie dotyczące wdrożenia strategii odżywiania i otyłości przyjętej w 2007 roku. W przedmiotowym sprawozdaniu naświetlono nie tylko konkretne działania w walce z niezdrowymi sposobami odżywania się i otyłością w Unii Europejskiej, lecz również fakt, że wiele spośród celów przewidzianych w strategii nie zostało osiągniętych. W ramach strategii przewidywano, że przedsiębiorstwa będą szerzyć i wspierać edukację żywieniową wśród dzieci. Na szczeblu UE uczyniono jednak zbyt mało, aby wyjść tym przedsiębiorstwom naprzeciw. I tak na przykład europejski program „Owoce w szkole” zawiera wprawdzie elementy edukacyjne, lecz jest kierowany do ograniczonej liczby dzieci. I mimo że wywiera pozytywny wpływ, mamy wrażenie, że jest dość ograniczony.

Kolejną ważną sprawą są reklamy żywności adresowane do dzieci. W 2007 roku Komisja sformułowała kodeksy postępowania regulujące wprowadzanie na rynek produktów spożywczych przeznaczonych dla dzieci. Niestety w niektórych państwach członkowskich do dziś stosuje się reklamy niezdrowych środków spożywczych adresowane bezpośrednio do dzieci, jak również skrajnie różne interpretacje wytycznych dotyczących kodeksu postępowania.

 
  
MPphoto
 

  Ivo Vajgl (ALDE) (SL) Panie Przewodniczący! Chciałbym, abyśmy z uwagą odnieśli się dziś tu, na tej sali Parlamentu Europejskiego, do ostrzeżenia w sprawie procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie, które 26 czołowych mężów stanów Unii Europejskiej zakomunikowało globalnej społeczności.

Mówię o osobistościach, z których każda cieszy się międzynarodowym autorytetem i może tym samym przyciągać szerokie zainteresowanie. Uważam, że powinniśmy tu, w Parlamencie, poświęcić szczególną uwagę brzmieniu tego ostrzeżenia, w którym wzywa się nas do podwojenia wysiłków na rzecz umocnienia działań pokojowych w regionie, a także, w razie konieczności, do wykazania większej stanowczości w kwestii skłonienia państwa izraelskiego do podjęcia negocjacji i zagwarantowania pokoju nie tylko w przedmiotowym regionie, ale i dla samego państwa Izrael i jego obywateli.

 
  
MPphoto
 

  Michail Tremopoulos (Verts/ALE)(EL) Panie Przewodniczący! Europejski mechanizm wsparcia nakłada na Komisję dodatkowe zobowiązania do obrony europejskiej praworządności. Jednak z zaskoczeniem stwierdziłem, że jest dokładnie na odwrót. Jestem w posiadaniu pisemnej odpowiedzi komisarza Rehna, dotyczącej memorandum zawartego z Grecją. Pan komisarz osobiście złożył podpis pod tą odpowiedzią, w której stwierdza się, że inicjatywa i odpowiedzialność za warunki leżą wyłącznie po stronie greckiego rządu. Mam także inną pisemną odpowiedź komisarza Almunii, w której stwierdza się ponad wszelką wątpliwość, że pan komisarz nie uważa za konieczne przekazania nam informacji dotyczących sprawowania przez Parlament kontroli, o co wnioskowaliśmy.

Komisja wydaje się celowo tworzyć dla szeregu krajów szare strefy w odniesieniu do stosowania europejskiej praworządności i europejskiej polityki w różnych dziedzinach. Demokratyczna kontrola spychana jest na margines, jako że w kwestii podstawowych środków krajowe rządy chowają się za Komisję i Trójkę, zaś Komisja odsyła takie sprawy do rządów krajowych. Toteż Komisja przeistacza się ze strażniczki traktatów w strażniczkę nieformalnego stanu wyjątkowego, który osobiście milcząco ogłosiła. W tak trudnym momencie uruchomienie mechanizmu wsparcia nie może oznaczać wyłączenia europejskich rządów prawa.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Toussas (GUE/NGL)(EL) Panie Przewodniczący! Wymierzona przeciwko najniższym warstwom społeczeństwa polityka Unii Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i burżuazyjnych rządów państw członkowskich rozwinęła się do rozmiarów wojny o podstawowe prawa socjalne, prawa do pracy i płacy, o które klasa pracująca długo i mozolnie walczyła.

Masowe bezrobocie, ubóstwo, likwidacja zbiorowych układów pracy na szczeblu krajowym, drastyczne cięcia wynagrodzeń i emerytur, podwyższenie wieku emerytalnego, likwidacja uciążliwych i niezdrowych zawodów, podwyższenie stawek VAT, ograniczanie dochodów szeregowych pracowników w sektorze prywatnym i publicznym o 25 %, wyprzedaż publicznych korporacji, eskalacja autokracji oraz barbarzyński ucisk klasy pracującej i oddolnych ruchów obywatelskich... Typowe przykłady to stosowanie odrażających środków w postaci polityki przymusowego wcielania do wojska bezrobotnych marynarzy w Grecji, wprowadzenie stanu wyjątkowego kosztem bezrobotnych kontrolerów ruchu lotniczego w Hiszpanii, przypadki pobicia uczniów i studentów w Anglii oraz ogólne kwestionowanie podstawowych swobód szeregowych obywateli

W tym samym czasie byliśmy świadkami wprowadzenia pakietu subwencji i wręcz obraźliwych ulg podatkowych...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD)(EL) Panie Przewodniczący! Dobiega końca trudny rok – trudny dla ludzkości i dla Europy – który wystawił na próbę jej wspólną walutę i spójność. Zaprojektowano i wdrożono nowe instytucje, których celem ma być obrona wspólnej waluty i wsparcie dwóch krajów o całkowicie różnych gospodarkach, czyli Grecji i Irlandii. Uważam, że my wszyscy, w tym zwłaszcza przywódcy europejscy, wiele nauczyliśmy się z tego kryzysu i że obecnie panuje wśród nas większe poczucie solidarności. Ufam, że tak właśnie jest. Wierzę, że zostaną podjęte właściwe kroki w celu utrzymania w 2011 roku spójności społecznej i że uda się uniknąć ekstremalnych zjawisk powodowanych radykalnymi ograniczeniami budżetowymi. Muszę podkreślić, że w Stanach Zjednoczonych stosowana jest wręcz odwrotna polityka gospodarcza. Musimy zrozumieć, że należy podjąć działania w strefie euro w celu stworzenia warunków dla stopniowego uzdrowienia sytuacji na rynkach w Grecji, Irlandii i Portugalii oraz w celu uniknięcia podobnych problemów w Hiszpanii.

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI)(HU) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W ciągu ostatnich sześciu miesięcy węgierski rząd większościowy, cieszący się poparciem dwóch trzecich parlamentu, wszczął ofensywę przeciwko demokratycznym instytucjom. W toku tego procesu zlikwidowano dotychczasowy organ nadzorczy środków przekazu utworzony na zasadzie parytetu i powołano w jego miejsce nowy, który składa się z delegatów partii rządzącej. Przyjęta niedawno na Węgrzech ustawa medialna umożliwia również rządowi cenzurowanie wybranych stron internetowych, jeżeli rząd uzna to za konieczne, nawet z wykorzystaniem chińskiego modelu cenzury. Przewodnicząca urzędu nadzoru środków przekazu, Annamária Szalai, z dumą obwieściła ten fakt w jednym z wywiadów. Jako przykład podała najpopularniejszy prawicowy portal informacyjny, http://www.kuruc.info" , który dzięki możliwej w Internecie anonimowości przodował w ujawnianiu naruszeń prawa popełnionych przez poprzedni rząd. Apeluję do Parlamentu Europejskiego i Komisji o nakłonienie partii Fidesz, aby możliwie jak najszybciej położyła kres antydemokratycznym procesom, które toczą się obecnie na Węgrzech. Jedyne, co obecnie pozostało węgierskiej opozycji, to potęga opinii publicznej, a teraz zamierzają pozbawić nas także i tego.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Upłynął ponad miesiąc od dnia, kiedy Asia Bibi, katolicka wieśniaczka z Pakistanu, została skazana za bluźnierstwo.

Nie wolno nam zapominać, jak ważna jest ochrona nienaruszalnych praw człowieka, do których zaliczamy w naszej karcie praw swobodę wypowiedzi.

W krajach takich, jak Pakistan, oskarżenie o bluźnierstwo doprowadziło w ciągu ostatnich 10 lat do śmierci 46 osób, stanowiąc pożywkę dla narastającej nietolerancji religijnej i w dalszej konsekwencji islamskiego fundamentalizmu. W wyniku oskarżeń o bluźnierstwo wszystkie te osoby zostały zamordowane poza murami więzienia lub znaleziono je martwe w więzieniu. Życie Asii Bibi jest zagrożone, gdyż może je utracić nie tylko z mocy pakistańskiego prawa, ale także z rąk fanatyków. Tym samym pakistańskie prawo stanowi pożywkę dla atmosfery prześladowań i niesprawiedliwego pozbawiania życia.

Podsumowując, nalegam, aby cała międzynarodowa społeczność skierowała do Pakistanu zdecydowany apel o usunięcie z pakistańskiego kodeksu karnego przepisów dotyczących bluźnierstw oraz zapewnienie, aby wszystkie osoby oskarżone o przestępstwa, które to oskarżenia ograniczają wolność wypowiedzi, zostały jak najszybciej zwolnione.

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva (PPE) (BG) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Dzisiaj przypada data ogłoszenia deklaracji podpisanej przeze mnie oraz czworo kolegów, w której apelujemy o sprawiedliwy rozdział dopłat do rolnictwa w starych i nowych państwach członkowskich po roku 2013. Zgodnie z aktualną wspólną polityką rolną wszyscy rolnicy w Unii Europejskiej muszą wywiązać się z tych samych zobowiązań, które pociągają za sobą kosztowne inwestycje. I choć rolników wiążą takie same zobowiązania, to jednak uprawnienia ich nie są równe. Dlatego uważam, że od roku 2013 system płatności bezpośrednich musi gwarantować sprawiedliwe traktowanie wszystkich rolników w całej Unii Europejskiej. Musimy skończyć z modelem historycznym, zdefiniować wspólne kryteria i uwzględnić specyficzne potrzeby rolnictwa w poszczególnych regionach. Ponadto musimy także skonstruować system umożliwiający przenoszenie funduszy z filaru drugiego do pierwszego, aby w nowych państwach członkowskich większa część producentów rolnych mogła korzystać ze środków i z narzędzi wsparcia. Pora, by skończyć ze sposobem, w jaki WPR oddziela stare państwa członkowskie od nowych, i mam szczerą nadzieję, że wszyscy Państwo udzielą poparcia tej sprawie.

 
  
MPphoto
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE)(PT) Panie Przewodniczący! Trąba powietrzna, która nawiedziła w ubiegły wtorek Portugalię, wyrządziła ogromne szkody w regionie Tomaru. Niestety tego rodzaju klęski żywiołowe pojawiają się coraz częściej. Jest rzeczą ważną, aby stworzyć mechanizmy kryzysowe, które umożliwią szybką interwencję w celu niesienia pomocy poszkodowanej ludności.

Niezwykle ważna jest w tym miejscu rola UE, która dysponuje mechanizmami i instrumentami, takimi jak Fundusz Solidarności, których celem jest reagowanie na tego typu problemy. Decydujące znaczenie ma jednak to, aby tego rodzaju mechanizmy uruchamiać i stosować w szybki, elastyczny i prosty sposób. Dlatego apeluję do Komisji i Rady o uelastycznienie Funduszu Solidarności, tak aby można było z niego odpowiednio szybko skorzystać zarówno w tym przypadku, jak i w innych podobnych sytuacjach.

 
  
MPphoto
 

  George Sabin Cutaş (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! W okresie poprzedzającym przystąpienie Rumunii do Unii Europejskiej Komisja Europejska bacznie monitorowała sytuację dotyczącą międzynarodowych adopcji i zaleciła zaprzestanie tego rodzaju działań w wyniku ujawnienia nadużyć towarzyszących praktykom adopcyjnym. W 2009 roku, w kontekście konferencji organizowanej przez Komisję Europejską i Radę Europy, poświęconej wyzwaniom związanym z procedurami adopcyjnymi w Europie, skierowałem jednak do komisarza Jacquesa Barrota pismo, które miało służyć zwróceniu uwagi na reperkusje towarzyszące ponownemu otwarciu międzynarodowego rynku adopcyjnego. Zaapelowałem także do Komisji Europejskiej o spójność działań.

Jak wynika z dochodzenia przeprowadzonego przez jedną z rumuńskich gazet, stoimy wobec sytuacji, w której istnieje możliwość nadużycia przez Komisję Europejską przysługujących jej uprawnień poprzez narzucenie nam wniosku mającego ponoć wynikać z oficjalnego sprawozdania z konferencji, w którym zaleca się powołanie Europejskiej Agencji ds. Adopcji. Uważam, że angażowanie się strażniczki traktatów europejskich w fałszowanie urzędowego dokumentu zaszkodzi wizerunkowi Unii Europejskiej. Dlatego oczekuję jasnej, przemyślanej reakcji ze strony Komisji Europejskiej, która pozwoli usunąć znak zapytania, jaki zawisł nad jej pionem.

 
  
MPphoto
 

  Gianni Pittella (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Od ponad miesiąca grupa 250 osób, w tym 80 Erytrejczyków, jest przetrzymywana przez przemytników na egipskiej pustyni Synaj. Część tej grupy zawrócono uprzednio od wybrzeży niektórych państw europejskich. Porywacze domagają się 8 tysięcy dolarów za uwolnienie uwięzionych, poddając ich tymczasem najbardziej skandalicznym formom molestowania i deprywacji. Wiadomo, że sześć osób zmarło i krążą pogłoski o pobieraniu narządów w celu sprzedaży na czarnym rynku.

Pora, aby społeczność międzynarodowa i Unia Europejska powiedziały „dość!”. Pora też, aby zacząć mówić wprost o zagwarantowaniu prawa do azylu w dowolnym wybranym miejscu. I pora także, aby niektóre rządy raz jeszcze przemyślały swoje iluzoryczne strategie polityki w zakresie powrotów. Wnioskował o to sam papież, podobnie jak rozliczne fundacje, stowarzyszenia i politycy.

Apelujemy do Pana, Panie Przewodniczący, oraz do pani komisarz Ashton, o podjęcie natychmiastowych działań w celu przerwania tego ciężkiego doświadczenia.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D)(HU) Panie Przewodniczący! Z początkiem stycznia Węgry jako trzecie z kolei państwo członkowskie przejmą przechodnie przewodnictwo w UE. Dla Węgier będzie to wielki test i wyzwanie. Moment ten zbiegnie się z inauguracją zarządzania gospodarczego UE, pierwszym semestrem finansowym oraz wprowadzeniem poprawki do traktatu lizbońskiego w celu ustanowienia stałego mechanizmu zarządzania kryzysowego. Mamy nadzieję, że negocjacje przedakcesyjne z Chorwacją zostaną zakończone i że Rumunia oraz Bułgaria staną się częścią strefy Schengen. Demokratyczne partie Węgier, z wyjątkiem skrajnej prawicy, pragną w klimacie zgody i współpracy zapewnić powodzenie węgierskiej prezydencji. Obecny Parlament winien też jednak odnieść się do sprzeczności wynikającej z faktu, że w sytuacji, w której węgierska prezydencja powinna stać na straży przestrzegania podstawowych swobód w UE, obecny rząd na Węgrzech nakłada surowe ograniczenia na demokrację, swobodę wypowiedzi i prawa związków zawodowych. Mam nadzieję, że węgierski rząd zachowa się w Europie inaczej niż we własnym domu.

 
  
MPphoto
 

  Kristiina Ojuland (ALDE) – Panie Przewodniczący! Jednym z zagadnień poruszonych w ubiegłym tygodniu na szczycie UE i Rosji w Brukseli była praworządność w Rosyjskiej Federacji.

Pragnę przypomnieć, że 15 grudnia rano zostanie ogłoszony werdykt w drugim procesie przeciwko Michaiłowi Chodorkowskiemu i Płatonowi Lebiediewowi.

Członkowie międzynarodowej społeczności, w tym także UE, bardzo dokładnie śledzili przebieg procesu, i jestem przekonana, że wynik rozprawy pozwoli nam wyciągnąć szereg konkretnych wniosków dotyczących praworządności w Rosji. Jako że kolejne posiedzenie Komisji Współpracy Parlamentarnej UE-Rosja odbędzie się w bieżącym tygodniu w Strasburgu, mam nadzieję na poruszenie tej kwestii z kolegami z rosyjskiej Dumy Państwowej i Rady Federacji, i chciałabym zachęcić koleżanki i kolegów z Parlamentu, aby uczynili to samo.

 
  
MPphoto
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE)(GA) Panie Przewodniczący! Unia Europejska odegrała istotną rolę we wspieraniu pojednania i procesu pokojowego w Irlandii Północnej i regionach przygranicznych tego kraju. Od 1994 roku Unia Europejska zainwestowała w sumie 1,3 miliona euro w trzy programy PEACE. Poczynając od roku 1989, Unia zasiliła Fundusz na rzecz Irlandii łączną kwotą 349 milionów euro. Ze środków Międzynarodowego Funduszu na rzecz Irlandii skorzystało w Irlandii ponad 6 tysięcy projektów.

Dzięki wsparciu ze środków UE społeczności zamieszkujące Irlandię Północną i region przygraniczny miały szansę skorzystać z możliwości wynikających z procesu pokojowego. Budowanie pokoju i pojednania jest procesem długofalowym i jestem głęboko przekonany, że pomoc w ramach programu Peace III oraz Międzynarodowego Funduszu na rzecz Irlandii należy kontynuować. Z zadowoleniem przyjmuję kroki podjęte niedawno przez USA, przy wsparciu władz Wielkiej Brytanii i Irlandii, których celem ma być zbadanie możliwości kontynuowania programu IFI po roku 2010 w ograniczony i ukierunkowany sposób. Podsumowując, nieprzerwane wspieranie programu pokojowego jest zdecydowanie sprawą podstawowej wagi.

 
  
MPphoto
 

  Oriol Junqueras Vies (Verts/ALE)(ES) Panie Przewodniczący! W dyrektywie „Telewizja bez granic” z 1989 roku zapisano, że państwom członkowskim nie wolno zakłócać odbioru programów audiowizualnych nadawanych w innych państwach członkowskich.

Przegląd przedmiotowej dyrektywy w 2007 roku pozwolił umocnić ten cel i dostosować go do nowych technologii i zmian w strukturze rynku produktów audiowizualnych. Granica Katalonii Północnej wciąż funkcjonuje jednak jako granica kulturowa i lingwistyczna, naruszając tym samym przedmiotowe dyrektywy. Ujmując rzecz bardziej konkretnie, w dążeniu do ochrony w kategoriach technicznych, radio i telewizja w Katalonii są systematycznie wykluczane z zakresu nadawania regulowanego przepisami.

Dlatego europejskie instytucje powinny pilnować przestrzegania własnych dyrektyw, zaś nadawcy o uprawnieniach transgranicznych powinni móc oferować swoje usługi wszystkim członkom społeczności językowej i kulturowej, jeżeli dana społeczność, jak to ma miejsce w przypadku Katalonii, wykracza zasięgiem poza granice pojedynczego państwa.

Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Bairbre de Brún (GUE/NGL)(GA) Panie Przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmuję uzgodnienia przyjęte na konferencji COP 16 w Cancún. Nie powinniśmy się jednak łudzić, że jesteśmy już tam, gdzie powinniśmy być. Teraz trzeba wytyczyć cele, które będą bardziej zdecydowane, czytelniejsze i wiążące.

Praca wykonana w Cancún powinna posłużyć rządom za fundament dalszych prac zmierzających do osiągnięcia w przyszłym roku w Południowej Afryce ambitnego, wiążącego porozumienia. Musimy także działać w naszych ojczystych krajach.

Konieczne jest niezwłoczne porozumienie w sprawie zmniejszenia emisji CO2 w Europie o co najmniej 30 % – nie tylko przez wzgląd na porozumienie międzynarodowe, ale i w imię naszych własnych interesów – abyśmy już od dziś mogli być konkurencyjni.

Europa musi zagwarantować, że będziemy zużywać energię w znacznie bardziej efektywny sposób. Nie udało nam się tego osiągnąć, kiedy postawiliśmy sobie za cel zwiększenie efektywności energetycznej o 20%, który to cel nie był prawnie wiążący. Teraz trzeba to zmienić.

 
  
MPphoto
 

  Slavi Binev (NI) (BG) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na problemy mogące dotknąć bułgarskich przewoźników, którzy zostaną pozbawieni poważnej części dochodów, jeżeli zezwolimy na nałożenie dodatkowych opłat związanych z zanieczyszczeniem powietrza, emisją hałasu i innych. Sektor ten pogrążony jest w kryzysie, toteż zwiększenie wspomnianych opłat grozi nie tylko nasileniem kryzysu, ale i pozbawieniem tej branży możliwości odnowy parku. Jako obywatel Bułgarii nie zgadzam się z obliczeniami wykonanymi przez Komisję, która nie wzięła pod uwagę znaczących różnic w położeniu terytoriów poszczególnych państw członkowskich. Bułgaria położona jest na peryferiach Unii Europejskiej, zatem dodatkowe opłaty, o których mowa, najsilniej uderzą w przewoźników bułgarskich. Jeśli spojrzymy na wyniki badań, to zauważymy, że wszystkie te scenariusze narażą bułgarską gospodarkę na straty.

Drogie Koleżanki i Koledzy Posłowie! Mam nadzieję, że Parlament Europejski okaże polityczną wolę i z jej pomocą zapobiegnie pogłębieniu się problemów dotykających kraje położone na granicach Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Nadezhda Neynsky (PPE) (BG) Panie Przewodniczący! Kilka dni temu Przewodniczący Barroso przestrzegał Europę przed narastającą falą populizmu i nacjonalizmu. Zaapelował do przywódców politycznych o zwalczanie manipulacji wykorzystujących ludzkie lęki i irracjonalne argumenty, które jego zdaniem przyczyniły się w wielu krajach do rozwoju populizmu. Oświadczenie pana Przewodniczącego skłoniło mnie do zwrócenia uwagi na zagrożenia dla demokracji w byłych krajach komunistycznych. To właśnie tam, bardziej niż gdziekolwiek indziej, przywódcy europejscy muszą być bezkompromisowi wobec wszelkich prób podważenia prawa do prywatnej własności. Jednym z przykładów jest częściowa nacjonalizacja składek wpłacanych osobiście przez obywateli do profesjonalnych funduszy emerytalnych i transfer tych składek do państwowych systemów ubezpieczeń społecznych. Europa musi też stać na straży prawa do swobodnego wyboru i zapobiegać wszelkim próbom jego podważenia. Europejscy przywódcy powinni nade wszystko zająć bezkompromisowe stanowisko wobec wszelkich prób manipulowania opinią publiczną, wszechobecnego stosowania specjalistycznych urządzeń nadzoru oraz oficjalnego ujawniania tajnych informacji w celu wywierania nacisku na obywateli i podważania praw człowieka.

 
  
MPphoto
 

  Jim Higgins (PPE)(GA) Panie Przewodniczący! Sprawa jest bardzo ważna. Oczywiście istnieje wielka różnica pomiędzy zyskiem, jaki wypracowują rolnicy, i zyskiem osiąganym przez sieci supermarketów.

W moim ojczystym kraju w sektorze mleczarskim zatrudnionych jest przeszło 22 tysiące osób. Rynek mleczarski w samej tylko Irlandii wart jest miliard euro rocznie. Moim zdaniem działania Unii Europejskiej na rzecz pomocy rolnikom są niewystarczające. I nie mówię tu o dotacjach, bo dotacje są w porządku.

Wiele aspektów rynku funkcjonuje źle. Na przykład rolnicy powinni otrzymywać zapłatę za swoje produkty w ciągu 30 dni. Lecz nigdy tak nie jest. Ponadto, kiedy supermarkety sprzedają mleko po obniżonej cenie, to rolnicy płacą za to ze swoich kieszeni.

Jestem rozczarowany faktem, że nikt nie zajmie się tymi problemami. Musimy podejmować znacznie więcej działań na rzecz ochrony rolników przed potęgą supermarketów.

 
  
MPphoto
 

  Ioan Enciu (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! Prawa podstawowe stanowią fundamentalne zasady Unii Europejskiej. I podstawowym obowiązkiem wszystkich instytucji europejskich jest monitorowanie przestrzegania przedmiotowych praw.

W Rumunii, będącej państwem członkowskim Unii Europejskiej, jesteśmy obecnie świadkami poważnego naruszania praw podstawowych. Po doprowadzeniu państwa do bankructwa w dziedzinie gospodarczej i społecznej rząd rumuński wdraża obecnie absurdalne środki, będące poważnym naruszeniem podstawowych praw uznawanych w Unii Europejskiej – jak prawo do emerytury, prawa związkowe, prawo do wynagrodzenia i prawa młodych matek. Dodam jeszcze, że w Rumunii toczą się obecnie przygotowania do zmiany przepisów regulujących ochronę i promowanie praw osób niepełnosprawnych. Przyjęcie projektu ustawy wniesionego przez rumuński rząd jeszcze bardziej utrudni życie osób niepełnosprawnych, czyniąc ich zależnymi od państwa, zamiast zwiększać nad nimi ochronę i wspierać integrację ze społeczeństwem. Będzie to miało dalekosiężne i krzywdzące skutki dla interesów i godności osób niepełnosprawnych.

 
  
MPphoto
 

  Alexander Mirsky (S&D)(LV) Panie Przewodniczący! Chciałbym zapytać Państwa o znaczenie terminu „pilot oblatywacz”. Otóż jest to pilot, który testuje statek powietrzny w trakcie lotu. Kim zatem będzie „pasażer oblatywacz”? Oto pojęcie wynalezione niedawno przez łotewskie linie lotnicze airBaltic. Szkoda jedynie, że linie lotnicze airBaltic nie poinformowały pasażerów, że biorą oni udział w testach. Przypuśćmy, że airBaltic usadza swoich pasażerów w samolocie, a kiedy są już w powietrzu, okazuje się, że samolot ma problemy techniczne, w wyniku których wykonuje awaryjne lądowanie. Uważam, że samolot należy przygotowywać przed lotem, a nie w trakcie lotu, zwłaszcza, kiedy przewozi pasażerów.

Linie lotnicze airBaltic odnotowały w ostatnim czasie bardzo dużą liczbę awaryjnych sytuacji. Chciałbym zwrócić zarówno uwagę koleżanek i kolegów posłów, jak i Komisji Europejskiej, na problem bezpieczeństwa lotniczego. Niefrasobliwe podejście do sprawy może przynieść tragiczne konsekwencje. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Charles Goerens (ALDE)(FR) Panie Przewodniczący! Już dwukrotnie otrzymałem informację, że pytanie ustne dotyczące referendum w sprawie przyszłości Sudanu Południowego nie zostanie umieszczone w porządku prac.

Pragnę Państwu przypomnieć, że zgodnie z kompleksowym porozumieniem pokojowym z 2005 roku Sudan Południowy może z upływem 5-letniego okresu zdecydować w drodze głosowania, czy chce pozostać częścią państwa sudańskiego, czy nie.

Referendum zaplanowano na 9 stycznia. Szereg nierozwiązanych kwestii, a mianowicie układanie list wyborczych, uzgodnienie różnic dotyczących przebiegu granicy między Północą a Południem, nie mówiąc o środkach bezpieczeństwa, które trzeba będzie podjąć, jeżeli zajdzie taka konieczność – wszystkie te sprawy powinny były stać się przedmiotem dyskusji w tym Parlamencie.

Jeżeli będziemy odkładać tę debatę w nieskończoność, sami pozbawimy się prawa do nadawania biegowi wydarzeń politycznego impetu. Taki jest mój punkt widzenia. Nie przestaję wierzyć, że rozsądniej byłoby starać się zapobiegać sytuacjom konfliktowym niż stać bezczynnie i czekać, aż nastąpi erupcja tragedii.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący! Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że Portugalia jest jednym z krajów o najwyższym poziomie braku bezpieczeństwa zatrudnienia: 22 % pracowników zajmuje niepewne miejsca pracy, podczas kiedy średnia w Unii Europejskiej wynosi 13,5 %.

Problem ten najsilniej dotyka kobiet i młodych ludzi. Ponad 23 % osób w wieku poniżej 25 lat nie ma zatrudnienia, zaś ułamek społeczeństwa dotkniętego ubóstwem osiągnął w Portugalii 18 %. Liczba ta w coraz większym stopniu obejmuje ubogich pracowników, których zarobki są zbyt niskie, aby mogli uchronić się od ubóstwa.

Jak zatem należy rozumieć tę niemożliwą do przyjęcia presję, jaką Komisja wywiera na portugalski rząd, domagając się zmian w prawie pracy, które jeszcze bardziej ułatwią zwalnianie pracowników? A tu przecież potrzeba większego wsparcia dla tworzenia miejsc pracy gwarantujących prawa i przyzwoite wynagrodzenie.

 
  
MPphoto
 

  Miguel Portas (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący! Pomimo bardzo oszczędnych budżetów, pomimo zaangażowania Międzynarodowego Funduszu Walutowego, pomimo Funduszu Stabilizacyjnego i pomimo mechanizmu koordynacji gospodarczej opartego na systemie kar, atak na euro trwa nadal w postaci spekulacyjnego ataku na suwerenne zadłużenie szeregu krajów.

Należy uznać fakt, że błąd może tkwić jedynie w podjętych decyzjach politycznych. Za każdym razem, kiedy pani kanclerz Merkel i pan prezydent Sarkozy w swych oficjalnych wypowiedziach uciekają się do spekulacji, spekulanci natychmiast im dziękują i spekulują w analogiczny sposób. Jest rzeczą oczywistą, że zawsze kiedy politycy mówią „nie”, w tym zwłaszcza euroobligacjom, spekulanci im dziękują, z wdzięczności za dobrą cenę. Ceną za takie spekulacje jest podział Europy.

Jest to Europa, w której brakuje solidarności, i zarazem Europa, w której państwa peryferyjne spychane są coraz bardziej na margines. Panie Przewodniczący, to się musi zmienić.

 
  
MPphoto
 

  Hans-Peter Martin (NI)(DE) Panie Przewodniczący! Zawsze byłem orędownikiem euro, lecz teraz jego przyszłość jest zagrożona. Szefom europejskich rządów brakuje odwagi, by wreszcie przestać rzucać dobre pieniądze w miejsce złych. Czas skończyć z mówieniem: odsuńmy ten problem jeszcze na kilka lat. Musimy za to z odwagą i odpowiedzialnością zabrać się do redukowania długów. Tylko wówczas można będzie pociągnąć banki do odpowiedzialności. Uderzy to także w nas, zwykłych ludzi – poprzez nasze fundusze emerytalne i ubezpieczenia na życie. Lecz jeśli o to chodzi, lepiej przeciąć ten wrzód już teraz, zamiast męczyć się z nim w nieskończoność. Tu właśnie kryje się wielki problem. W tym kontekście chciałbym zaapelować do wszystkich Koleżanek i Kolegów Posłów, aby włączyli się w inicjatywy Komisji Gospodarczej i Monetarnej, szczególnie te dotyczące financewatch.org, abyśmy w przyszłości umieli przyjąć właściwą linię postępowania wobec banków, a także wobec lobbystów, którzy niestety wciąż nadają tutaj ton, i abyśmy potrafili uzyskiwać naprawdę niezależne informacje.

 
  
MPphoto
 

  Cătălin Sorin Ivan (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! Przystąpienie Bułgarii i Rumunii do strefy Schengen ma fundamentalne znaczenie dla stabilności wschodniej granicy UE. Po drugie, co może być równie istotne, stanowi naturalny krok po uzyskaniu przez oba te kraje w 2007 roku statusu pełnoprawnych państw członkowskich Unii Europejskiej.

U podstaw takiej decyzji muszą jednak leżeć praktyczne względy natury technicznej, a nie sentymenty czy też namiętności. Są w Unii Europejskiej partie rządzące, które uważają, że wygrają tym sposobem pewne wyborcze argumenty, jeżeli będą sprzeciwiać się takiej decyzji i zrzucać odpowiedzialność na Rumunię i Bułgarię, powołując się na fakt, jakim są problemy z integracją Romów na szczeblu UE.

Z drugiej strony, jeżeli wynik raportu będzie korzystny, zaś inspekcja przeprowadzona niedawno w tych państwach członkowskich wykaże, że są one odpowiednio przygotowane do przystąpienia do strefy Schengen, to powiedziałbym, że jest rzeczą niezwykle ważną, abyśmy kontynuowali dotychczasowe wsparcie, tym bardziej że wystawiliśmy im pozytywną ocenę nie tak dawno temu.

 
  
MPphoto
 

  Marisa Matias (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący! Po kolejnej konferencji poświęconej zmianom klimatu sądzę, że chcąc ocenić sytuację uczciwie, możemy jedynie powiedzieć, że była ona lepsza od konferencji w Kopenhadze, ponieważ udało się osiągnąć pewne rezultaty oraz uzyskać pewien postęp. Była to lepsza konferencja, ponieważ udało się wypracować kompromis, po raz kolejny pod patronatem Narodów Zjednoczonych. Była to lepsza konferencja, ponieważ Unia Europejska po konferencji w Cancún umocniła swoją pozycję, a sam proces był dalece bardziej przejrzysty niż w przypadku konferencji poprzedniej. Nie może nam to jednak wystarczać za pocieszenie i trzeba przyznać, że to wciąż bardzo niewiele.

Istnieje zatem podstawa nieustannej pracy, niemniej musimy uznać, że chociaż jest to zjawisko pozytywne, to jednak opiera się głównie na obietnicach. Rządy powinny pójść w swych działaniach zdecydowanie dalej, aby uczynić zadość potrzebom społeczeństwa i stawić czoła wymaganiom związanym z realnym kryzysem, któremu towarzyszą realne ofiary. Bardzo się cieszę, że już jutro zajmiemy się tym tematem w szczegółach. Upamiętnianie Powszechnej deklaracji praw człowieka na niewiele się zda, jeżeli nadal będziemy lekceważyć te prawa. Powinniśmy już wiedzieć, że rynek wszystkiego nie rozwiąże i że nadszedł czas, aby na pierwszy plan wysunąć ludzi.

 
  
MPphoto
 

  Rui Tavares (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący! Kilka dni temu członek Izby Reprezentantów, Ron Paul, postawił na forum Kongresu Stanów Zjednoczonych kluczowe pytanie: jeżeli wojna zaczyna się od kłamstwa, to czy ważniejsze jest, aby to zataić, czy też należy pozwolić społeczeństwu poznać prawdę? Podzielam obawy naszego kolegi posła po drugiej stronie Atlantyku w kwestii WikiLeaks. Są bowiem tajemnice, które są usprawiedliwione i konieczne. Problem rodzi się wtedy, gdy tajemnice, zamiast pozostać wyjątkiem, stają się regułą. I tak w ciągu ostatnich lat obserwowaliśmy rozwój kultury zatajania, która się jedynie pogłębia, umożliwiając obchodzenie demokratycznych kontroli, i która dziś zaciekle broni swoich przywilejów, jak można się było przekonać, obserwując reakcje niektórych rządów i firm na przypadek WikiLeaks.

W następstwie nacisków politycznych Amazon, Visa, MasterCard, a nawet pewien szwajcarski bank – ci, którzy mieli wcześniej układy z WikiLeaks, wycofali się z tych układów. Francuski minister zażądał, aby Francja nie zezwoliła na działanie tej strony internetowej na francuskim terytorium. Panie i Panowie! Nie ma najmniejszych podstaw prawnych, które uzasadniałyby takie naciski. Zaufanie działa zawsze w dwie strony, toteż rządy mogą jedynie wówczas domagać się zaufania publicznego, jeżeli same są gotowe zaufać społeczeństwu.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI) (NL) Panie Przewodniczący! Mija dzisiaj dokładnie sześć miesięcy od dnia wyborów do parlamentu federalnego w Belgii. Chciałbym na to zwrócić uwagę, gdyż nigdy wcześniej nie byliśmy w sytuacji, w której prezydencję w UE sprawowałby przez całe sześć miesięcy rząd tymczasowy.

Nie ma tu dziś wśród nas politycznej reprezentacji Rady. To nieco niefortunna sytuacja, ponieważ ten surrealistyczny stan rzeczy jest czymś, o czym warto wspomnieć. Ten sztuczny twór, jakim jest Belgia, dzisiaj tak samo nie poddaje się rządzeniu, jak sześć miesięcy temu, i nic na to nie można poradzić, ponieważ zarówno Flandria, jak i Walonia stopniowo przeistoczyły się w dwa różne państwa o całkowicie odmiennych kulturach politycznych i społeczno-gospodarczych.

Panie Przewodniczący! Belgia utknęła w totalnym impasie – tak wielkim, że lepiej, aby Unia Europejska przygotowała się zawczasu na pojawienie się dwóch nowych państwa członkowskich: Flandrii i Walonii.

 
  
MPphoto
 

  Corina Creţu (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! Poprawki wprowadzone ostatnio do kodeksu pracy w Rumunii jeszcze bardziej pogorszą sytuację pracowników, którzy już i tak boleśnie odczuli skutki recesji. Okres wypowiedzenia obowiązujący pracowników, którzy złożyli rezygnację, jak również okresy próbne zostaną wydłużone, co oznacza, że można będzie zakończyć umowę o pracę bez wypowiedzenia w trakcie lub pod koniec takiego okresu, w toku którego można kolejno zatrudnić na tym samym stanowisku więcej niż trzech pracowników. Jednak najbardziej perfidny środek, stanowiący rażącą kpinę z podstawowych praw człowieka, zmierza do zawieszenia w majestacie prawa indywidualnej umowy o pracę pracownika, jeżeli ten bierze udział w strajku.

Pragnę jedynie zaprotestować przeciwko próbie przekształcania pracowników w niewolników ich przełożonych. Chciałabym też zaapelować do europejskich sił politycznych i instytucji, aby wkroczyły do gry i zahamowały upadek statusu pracowników w Rumunii.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – To wyczerpuje punkt obrad.

 
  
  

PRZEWODNICZY: LIBOR ROUČEK
Wiceprzewodniczący

 

16. Umowa między UE a Gruzją o ułatwieniach w wydawaniu wiz – Umowa między UE a Gruzją o readmisji osób przebywających nielegalnie – Liberalizacja systemu wizowego w Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii – Stosowanie zawartej pomiędzy UE i Rosją umowy o ułatwieniach wizowych (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku obrad jest wspólna debata w sprawie

– zalecenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady dotyczącej podpisania Umowy między Unią Europejską a Gruzją o ułatwieniach w wydawaniu wiz (11324/2010 – C7-0391/2010 – 2010/0106(NLE)) (Sprawozdawczyni: Nathalie Griesbeck) (A7-0345/2010),

– zalecenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady w sprawie zawarcia Umowy między Unią Europejską a Gruzją o readmisji osób przebywających nielegalnie (15507/2010 – C7-0392/2010 – 2010/0108(NLE)) (Sprawozdawczyni: Nathalie Griesbeck) (A7-0346/2010),

– pytania ustnego do Komisji dotyczącego stosowania umowy zawartej pomiędzy UE i Rosją o ułatwieniach wizowych, zadanego przez Kristiinę Ojuland w imieniu Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (O-0140/2010 – B7-0568/2010),

– pytania ustnego do Komisji dotyczącego stosowania umowy zawartej pomiędzy UE i Rosją o ułatwieniach wizowych, zadanego przez posłów Manfreda Webera, Simona Busuttila, Elmara Broka, Alojza Peterlego w imieniu Grupy Europejskiej Partii Ludowej (O-0172/2010 – B7-0656/2010),

– pytania ustnego do Komisji w sprawie obaw dotyczących właściwego stosowania systemu ułatwień wizowych wobec Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, zadanego przez posłów Simona Busuttila, Manfreda Webera, Annę Marię Corazzę Bildt, Monikę Hohlmeier w imieniu Grupy Europejskiej Partii Ludowej (O-0181/2010 – B7-0654/2010).

 
  
MPphoto
 

  Nathalie Griesbeck, sprawozdawczyni(FR) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz, Panie i Panowie Posłowie! Cieszę się, że mam okazję przedstawić dziś wieczór oba sprawozdania dotyczące umów między Unią a Gruzją. Pierwsza z tych umów dotyczy ułatwień w wydawaniu wiz, druga – readmisji osób przebywających nielegalnie.

Drogą przypomnienia, pierwsza umowa o obowiązkach w zakresie readmisji zapewnia całkowitą wzajemność w stosunku do obywateli własnego kraju oraz krajów trzecich. Wprowadza ona procedury readmisji dotyczące wniosków o readmisję, informacji, przekazywanych dokumentów, dowodów, środków dowodowych, terminów, form przekazania, transportu, tranzytu itd., co odróżnia ją od umowy o readmisji między Unią Europejską a Pakistanem, której, jak Państwo być może pamiętają, byłam zdecydowanie przeciwna kilka miesięcy temu. W tym przypadku przedmiotowa umowa całkowicie mnie zadawala, jako że jest zgodna z zasadą poszanowania praw człowieka i powinna być możliwa do wyegzekwowania, skoro Gruzja podpisała konwencję genewską o uchodźcach oraz europejską konwencję praw człowieka. Te dwa warunki mają według mnie zasadnicze znaczenie dla wyrażenia zgody na zawarcie tego typu umowy.

Druga umowa, która dotyczy ułatwień w wydawaniu wiz, umożliwia obywatelom gruzińskim, zwłaszcza tym podróżującym, na przykład studentom, dziennikarzom itd., łatwiejsze otrzymanie wizy na pobyt krótkoterminowy w Unii Europejskiej dzięki znaczącemu uproszczeniu wymagań dotyczących dokumentów wymaganych przy ubieganiu się o tego typu wizę.

Pragnę również Państwu przypomnieć, że obie te umowy wzajemnie się uzupełniają, jako że w ramach wspólnego podejścia umowa o ułatwieniach w wydawaniu wiz może być zawarta co do zasady jedynie wtedy, gdy istnieje umowa o readmisji.

Należy zatem podnieść dwie ważne kwestie. Osiągnęliśmy ważny etap we wzmacnianiu stosunków między Unią a Gruzją, która w ostatnich latach wyraźnie dążyła do zacieśnienia związków z nami. Przedmiotowe umowy są pierwszym krokiem na drodze ku relacjom o uprzywilejowanym charakterze, stanowiąc mocny sygnał ze strony Unii wobec Gruzji.

Oczywiście, umowy te mają również znaczenie na poziomie regionalnym, wnosząc wkład w wysiłki Unii na rzecz zacieśnienia współpracy z innymi krajami Kaukazu Południowego, takimi jak Armenia i Azerbejdżan. Podzielam pogląd, że jest to również sposób na zachęcenie Gruzji do przeprowadzenia koniecznych reform, o których pan przewodniczący przypomniał nam zaledwie parę dni temu, mówiąc o potrzebie ich realizacji w obszarach wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Być może dzięki temu będziemy mogli jeszcze skuteczniej wspólnie walczyć z nielegalną imigracją oraz wspierać rozwój demokracji.

Apeluję zatem do Państwa o wyrażenie zgody na zawarcie przedmiotowych umów z Gruzją. Na zakończenie pragnę natomiast przypomnieć pani komisarz, że choć współpraca między nami układa się bardzo dobrze, to kilka miesięcy temu, gdy omawialiśmy umowę o readmisji z Pakistanem, uroczyście zadeklarowała ona że sporządzi ocenę obowiązujących umów o readmisji, a także będzie regularnie informować Parlament o umowach o readmisji, zarówno zawartych, jak i wciąż negocjowanych. Chciałabym, aby pani komisarz potwierdziła ponownie – uroczyście lub w inny sposób – tu, na tej sali, że nie będziemy spychani na boczny tor ani niewłaściwie informowani o rozpoczęciu i przebiegu negocjacji w sprawie tego typu umów. Uważam to za rzecz zasadniczą, jeśli mamy wspólnie podejmować skuteczne działania zgodnie z naszymi wartościami.

 
  
MPphoto
 

  Kristiina Ojuland, autor – Panie Przewodniczący! Cieszę się, że mamy dziś w Parlamencie tę debatę na temat umowy między UE i Rosją o zniesieniu wiz, jako że kwestia ta od długiego czasu jest przedmiotem wspólnego programu działań politycznych Unii i Federacji Rosyjskiej.

Cieszę się z postępu politycznego, jaki dokonał się w tym względzie na zeszłotygodniowym szczycie. Z uwagą będę natomiast śledzić praktyczne działania w tym zakresie.

Jeśli chodzi o pytanie do Komisji dotyczące stosowania umowy zawartej pomiędzy UE i Rosją o ułatwieniach w wydawaniu wiz, jakie zgłosiłam w imieniu grupy ALDE, moim celem było uzyskanie informacji o dotychczasowych postępach i o tym, czy możemy oczekiwać przełomu w rozwiązaniu kwestii technicznych, takich jak obowiązujący obywateli UE wymóg zgłoszenia się do władz w ciągu trzech dni, jeśli zatrzymują się u osób prywatnych.

W pełni popieram proponowaną umowę o zniesieniu obowiązku wizowego, która zapewnia obywatelom rosyjskim minimum formalności przy wjeździe do Unii Europejskiej, jednakże od strony rosyjskiej oczekiwałabym tego samego wobec obywateli UE.

Inną kwestią, jaką należy się zająć, jest bezpieczeństwo na zewnętrznych granicach Federacji Rosyjskiej, zważywszy zwłaszcza na napływ nielegalnych imigrantów z południa i innych kierunków. Strona rosyjska powinna zapewnić pełną kontrolę nad swoimi granicami, podobnie jak Unia Europejska musi prowadzić drobiazgowe kontrole graniczne. Przyszła umowa o zniesieniu obowiązku wizowego musi eliminować dodatkowe zagrożenia dla Unii Europejskiej.

Pani Komisarz! Z niecierpliwością czekam na Pani odpowiedź.

 
  
MPphoto
 

  Manfred Weber, autor(DE) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz, Panie i Panowie! Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) pragnie wykorzystać dzisiejszą debatę jako okazję do ogólnego przyjrzenia się polityce wizowej Unii Europejskiej.

Po pierwsze, należy podkreślić i uświadomić sobie ogromną wartość polityki wizowej dla Unii Europejskiej. Jako że jesteśmy wspólną Europą, wspólną przestrzenią dla ludzi, możemy wspólnie kształtować politykę wizową. Nasza polityka wizowa jest więc jednocześnie przejawem jedności europejskiej – bardzo udanym przejawem jedności europejskiej – co należy z całą mocą podkreślić, szczególnie w czasach kryzysu.

Po drugie, apelujemy o jasne reguły gry w odniesieniu do ułatwień w wydawaniu wiz. Wymagane normy techniczne – na granicach zewnętrznych oraz przy wydawaniu paszportów i dokumentów tożsamości – są jasno określone. Nie możemy iść na żadne ustępstwa polityczne, jeśli chodzi o utrzymanie tych norm. W przypadku Bałkanów w 2010 roku uwaga była początkowo skupiona na normach technicznych, lecz później coraz mocniej forsowano argumenty polityczne. Jeśli jednak chodzi o ułatwienia w wydawaniu wiz, nie można skupić się tylko na jednym kraju; trzeba cały obszar rozpatrywać jako całość. Tak, nadawanie odpowiedniej miary rzeczom w indywidualnym przypadku jest zawsze trudne. Sedno tkwi jednak w utrzymaniu norm technicznych; kryteria trzeba zachować. Dlatego też zgadzam się z panią komisarz, że wymagane przez nas normy muszą być wdrażane w praktyce. Jest to ważne zadanie Komisji, ponieważ jedynie wtedy obywatele zaakceptują naszą politykę wizową.

Po trzecie, z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że na ostatnim posiedzeniu Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych podjęto temat szybkiego zniesienia lub wycofania ułatwień wizowych w krajach, które nie wdrożyły wymaganych norm. Przykład Serbii pokazuje, że skutkiem jest ogromny napływ osób ubiegających się o azyl.

I wreszcie ostatnia kwestia dotycząca Ukrainy i Rosji. Nasza grupa z dużym sceptycyzmem odnosi się do pomysłu szybkiego otwarcia drzwi, przykład Serbii nauczył nas bowiem, iż należy się liczyć z negatywnymi konsekwencjami. Musimy więc działać z ogromną rozwagą, jeśli chodzi o politykę wizową.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Panie Przewodniczący, Szanowni Posłowie! Odpowiem na wszystkie pytania. Dziękuję za umieszczenie tej jak ważnej debaty w porządku obrad.

Zacznę od podziękowania pani poseł Griesbeck za wsparcie i pracę wykonaną na forum Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w odniesieniu do pozytywnie zaopiniowanej umowy między UE a Gruzją. W następstwie kryzysu w Gruzji latem 2008 roku na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Unii Europejskiej podjęto decyzję o zacieśnieniu stosunków z tym krajem, co miało objąć ułatwienia w wydawaniu wiz.

Jak wspomniała pani poseł Griesbeck, w UE obowiązuje zasada, że krajowi trzeciemu nie można proponować podpisania umowy o ułatwieniach wizowych, jeśli nie ma umowy o readmisji, dlatego też decyzja Rady Europy domyślnie oznaczała, że obie umowy będą negocjowane i podpisane równolegle.

Jestem ponadto bardzo wdzięczna pani poseł Griesbeck za zwrócenie uwagi na ważny krok w stosunkach pomiędzy Gruzją a UE, jaki stanowią obie przedmiotowe umowy. Umowa jest w dużej mierze zgodna z unijnym wzorcem dla umów o readmisji, obejmując swoim zakresem obywateli UE i krajów trzecich, a także zapewniając – o czym była już mowa – poszanowanie praw człowieka w oparciu o klauzulę braku wpływu i artykuł o ochronie danych.

W umowie przewidziano również powołanie Wspólnego Komitetu ds. Readmisji, którego zadaniem ma być monitorowanie jej wdrażania. Jest to ważny krok w kierunku ułatwienia mobilności obywateli Gruzji i Unii Europejskiej.

Gruzja zniosła już wymóg wizowy wobec obywateli UE, zaś przedmiotowa umowa ułatwi podróżowanie Gruzinom. Dzięki niej obywatelom gruzińskim – a chodzi tu o ponad 60 tysięcy osób rocznie – będzie łatwiej, taniej i szybciej uzyskać wizę Schengen.

Przyniesie również inne wymierne korzyści: wnioski będą rozpatrywane w terminie 10 dni, a opłata wizowa zostanie obniżona z 60 do 35 euro. Opłata będzie zniesiona w przypadku niektórych kategorii osób: studentów, dziennikarzy, dzieci, emerytów i rencistów, osób niepełnosprawnych itd. Osobom tym przysługują ponadto uproszczenia w zakresie wymaganych dokumentów uzupełniających oraz możliwość uzyskania wizy wielokrotnego wjazdu. Z obowiązku wizowego zostaną całkowicie zwolnieni posiadacze paszportów dyplomatycznych, co pozwoli dodatkowo wzmocnić kontakty urzędowe między UE a Gruzją.

Pani poseł Griesbeck wspomniała o ocenie. Sprawa się nieco opóźniła, ale przedstawię stosowną ocenę z początkiem przyszłego roku – mam nadzieję, że najpóźniej w lutym. Chętnie też omówię ją z Komisją Wolności Obywatelskich i Parlamentem. Mówiła Pani także o programie dla Pakistanu. Jego realizacja rozpoczęła się zaledwie 13 dni temu, więc jest nieco za wcześnie na ocenę, ale oczywiście z radością będę Państwa informowała o rozwoju wydarzeń.

Wspomniana przez panią poseł Ojuland umowa o ułatwieniach wizowych między UE i Rosją weszła w życie 1 stycznia 2007 r., będąc jedną z ośmiu zawartych przez nas tego typu umów. Szczególnie ważne jest to, że ma ona zastosowanie na zasadzie wzajemności również wobec obywateli UE, którzy obecnie potrzebują wizy na wjazd do Rosji.

Umowa ta ma również znaczenie pod względem ilościowym. Z przedstawionych przez Rosję statystyk wynika, że w 2008 roku obywatelom UE wydano 1,5 miliona wiz, a obywatelom rosyjskim 3,5 miliona. Stanowi to ponad jedną czwartą wszystkich wiz Schengen wydanych na świecie.

Wszyscy obywatele UE i Rosji korzystają z ogólnego ułatwienia, jakim jest obniżona opłata w wysokości 35 euro. Niektóre kategorie osób są ponadto objęte ułatwieniami specjalnymi, takimi jak bezpłatna wiza czy wiza wielokrotnego wjazdu.

Komisja przeprowadziła ocenę przedmiotowych ułatwień, stwierdzając ich poprawne funkcjonowanie. Mają one niemniej pewne braki, o których była już mowa. Aby im zaradzić, przyjęliśmy przed miesiącem zalecenie dotyczące wytycznych w sprawie renegocjacji ułatwień wizowych z Rosją. Dotyczy to wyłącznie dalszych ułatwień w zakresie dokumentów i czasu trwania procedury ubiegania się o wizę, rozszerzenia zakresu postanowień o wydawaniu wiz wielokrotnego wjazdu oraz zniesienia opłaty za rozpatrzenie wniosku wizowego w stosunku do kilku ściśle określonych kategorii wnioskodawców.

Jeśli chodzi o konkretną kwestię wdrożenia art. 10 umowy o ułatwieniach w wydawaniu wiz, w którym przewiduje się uproszczenie procedury meldunkowej, zwróciliśmy uwagę w naszej ocenie, że Rosja wprowadziła pewne uproszczenia: na przykład obecnie istnieje możliwość zameldowania się za pośrednictwem poczty. Opłata meldunkowa zostanie zniesiona w przyszłym roku, natomiast inne sprawy, takie jak przetłumaczenie dokumentów meldunkowych na język angielski czy możliwość dokonania meldunku za pośrednictwem Internetu, wciąż pozostają nierozwiązane. Podnosimy tę kwestię podczas spotkań z rosyjskimi partnerami na różnych forach i liczymy, że wkrótce uda się ją sfinalizować.

Podjęte zostały także inne kroki w stosunku do krajów Partnerstwa Wschodniego. Także i tę kwestię poruszyła pani poseł w swoim pytaniu. Od 1 stycznia 2008 r. wiążą nas umowy o ułatwieniach wizowych z Mołdawią i Ukrainą, i również te umowy się przedmiotem renegocjacji.

Co się tyczy Białorusi, Komisja przyjęła miesiąc temu projekt wytycznych negocjacyjnych dotyczących ułatwień w wydawaniu wiz, w ramach których rekomendujemy wprowadzenie wiz wielokrotnego wjazdu z długim terminem ważności dla osób podróżujących w dobrej wierze, wyznaczamy terminy rozpatrywania wniosków wizowych i proponujemy możliwość zwolnienia z obowiązku wizowego posiadaczy paszportów dyplomatycznych.

W przyszłym roku przyjmiemy również projekt wytycznych negocjacyjnych w sprawie umowy o ułatwieniach z Azerbejdżanem i Armenią.

Jeśli chodzi o właściwe stosowanie systemu liberalizacji wizowej, o którym wspomniał pan poseł Weber, obejmującego Serbię i Byłą Jugosłowiańską Republikę Macedonii, Rada postanowiła o wprowadzeniu w 2009 roku ruchu bezwizowego dla Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, Czarnogóry i Serbii. Decyzja została podjęta po przeprowadzeniu intensywnego dialogu i w następstwie osiągnięcia przez te kraje znaczącego postępu w odniesieniu do głównych kwestii będących przedmiotem rozmów o liberalizacji systemu wizowego. Rozmowy te doprowadziły do realizacji wielu ważnych reform, ale – jak wskazano – system bezwizowy wiąże się z obowiązkami i zainteresowane kraje powinny podjąć odpowiednie działania w celu zagwarantowania, że nie będzie dochodziło do nadużyć systemu.

Niektóre państwa członkowskie doświadczyły wzrostu liczby wniosków o azyl składanych przez obywateli tych krajów, zwłaszcza Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii. Zgodnie z naszym prawem wnioski te należy rozpatrywać indywidualnie. Podjęliśmy szereg działań w celu zaradzenia zaistniałej sytuacji: odbyliśmy spotkania wysokiego szczebla z ministrami spraw wewnętrznych, a przedstawiciele prezydencji belgijskiej oraz Komisji złożyli wizytę wysokiego szczebla w stolicach obu tych krajów.

Władze obu krajów podjęły pewne działania. Zorganizowano nowe kampanie informacyjne skierowane do obywateli. Straż graniczna została poinstruowana o konieczności przeprowadzania wzmożonych kontroli osób wyjeżdżających z kraju oraz informowania podróżnych o ryzyku związanym ze składaniem nieuzasadnionych wniosków o azyl.

Gdy jesienią zaproponowaliśmy zniesienie wymogu wizowego dla obywateli Albanii oraz Bośni i Hercegowiny, oba kraje zobowiązały się do przeprowadzenia kampanii informujących opinię publiczną o prawach i obowiązkach związanych z ruchem bezwizowym, z czego się wywiązały. Są to bardzo ambitne kampanie. Ponadto po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego i Rady Komisja zobowiązała się nasilić monitorowanie sytuacji po wprowadzeniu liberalizacji systemu wizowego w krajach Bałkanów Zachodnich.

Będą to działania dwuczęściowe. Z jednej strony będziemy nadal prowadzili ocenę trwałości reform realizowanych przez zainteresowane kraje w oparciu o proces stabilizacji i stowarzyszenia, zwłaszcza w obszarach sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa. Z drugiej strony będziemy również działali na zasadzie mechanizmu zapobiegania dużemu napływowi osób z tego regionu. Na początku tego roku zostały zebrane konieczne dane operacyjne, które mogą być przydatne przy zapobieganiu tego typu sytuacjom. Możemy liczyć na aktywny udział ze strony Fronteksu, Europolu, urzędników łącznikowych ds. imigracji, łącznikowych funkcjonariuszy policji na Bałkanach Zachodnich oraz Sekretariatu konwencji o współpracy policyjnej z Europą Południowo-Wschodnią, a także na wsparcie krajów mających w następnej kolejności objąć prezydencję, czyli Węgier i Polski.

Wszystkie otrzymane i zebrane informacje będą udostępniane państwom członkowskim UE i oczywiście, o ile to stosowne, krajom Bałkanów Zachodnich. Zostaną one również uwzględnione w przeprowadzonej przez Komisję w pierwszym semestrze przyszłego roku ocenie monitorowania sytuacji po wprowadzeniu liberalizacji systemu wizowego. Sądzę, że działania te pozwolą uniknąć nadużyć systemu bezwizowego. Jestem też przekonana, że skuteczną odpowiedzią będzie ścisła współpraca pomiędzy krajami pochodzenia i krajami przeznaczenia w UE, przy wsparciu ze strony Komisji. Będziemy oczywiście nadal regularnie informowali Parlament Europejski oraz Radę o wynikach funkcjonowania mechanizmu monitorowania. Po raz pierwszy nastąpi to w czerwcu 2011 roku.

 
  
MPphoto
 

  Krzysztof Lisek, autor projektu opinii Komisji Spraw Zagranicznych – Jako stały sprawozdawca raportu Parlamentu Europejskiego w zakresie współpracy Unii Europejskiej z Gruzją, oraz jako autor opinii Komisji Spraw Zagranicznych w sprawie sprawozdań posłanki Griesbeck, chciałem powiedzieć kilka słów o tych dwóch umowach – umowie o readmisji i umowie o ułatwieniu w wydawaniu wiz pomiędzy Unią Europejską a Gruzją. Czuję się w obowiązku powiedzieć, że te umowy zostały przez Komisję Spraw Zagranicznych przyjęte olbrzymią większością głosów.

Chciałbym dodać, że na poprzedniej sesji Parlamentu Europejskiego – tutaj, w Strasburgu – wysłuchaliśmy przemówienia prezydenta Saakaszwilego – przemówienia, które nawet w oczach tych, którzy nie są jego fanami zostało określone jako rzeczowe, wyważone, racjonalne. Prezydent wówczas nie tylko zadeklarował nieużywanie siły czy otwartość na rozmowy z Rosją o trudnych sprawach, ale zadeklarował również, co jest głównym celem polityki zagranicznej Gruzji i oczywiście jest to integracja europejska i członkostwo w Pakcie Północnoatlantyckim.

Musimy moim zdaniem pamiętać o tym, nie mówiąc oczywiście o żadnych terminach, bo tylko szaleńcy mogliby mówić dzisiaj o terminach, że Gruzja i Gruzini to dzisiaj najbardziej proeuropejski kraj i naród z tych państw, które obejmujemy programem partnerstwa wschodniego. I na te aspiracje Gruzinów Unia Europejska powinna dać być pozytywną, rzeczową odpowiedź. Powinniśmy być otwarci na współpracę z Gruzją.

Te umowy, o których dzisiaj mówimy to oczywiście nie jest rewolucja, ale uznajemy je wszyscy jako krok we właściwą stronę. Rzecz w tym, żeby je jak najszybciej wprowadzić w życie, bo moim zdaniem nie powinno się stać tak, aby dzisiaj posiadający rosyjskie paszporty mieszkańcy Abchazji czy Osetii Południowej, czyli oderwanych od Gruzji regionów, mieli łatwiejszą sytuację, jeżeli chodzi o wizy, niż mieszkańcy Gruzji.

 
  
MPphoto
 

  Monica Luisa Macovei, w imieniu grupy PPE – Panie Przewodniczący! Grupa PPE opowiada się za oboma wnioskami w sprawie umów pomiędzy UE a Gruzją: umowy o readmisji i umowy o ułatwieniach wizowych. Chciałabym odnieść się do tej drugiej umowy.

Ułatwia ona Gruzinom ubieganie się o wizę. Państwa członkowskie będą stosowały jednolite, uproszczone procedury. Wiza będzie kosztować 35 euro, mniej niż obecnie, i będzie umożliwiała pobyt przez okres do 90 dni w ciągu każdych sześciu miesięcy. Wnioski wizowe będą rozpatrywane w terminie 10 dni, a w odniesieniu do niektórych kategorii osób w terminie trzech dni, zaś w nagłych przypadkach termin ten będzie jeszcze krótszy. Wiza nie będzie wymagana od posiadaczy paszportów dyplomatycznych.

Swoboda przemieszczania się jest jednym ze sposobów uczenia się demokracji i zobaczenia, jak funkcjonuje w praktyce. Bezpośrednie kontakty międzyludzkie oznaczają dzielenie się wartościami i realiami. To zaś buduje zaufanie. Z tego względu mam nadzieję, że zwiększy się liczba obywateli UE podróżujących do Gruzji i Gruzinów przybywających do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Kinga Göncz, w imieniu grupy S&D(HU) Panie przewodniczący! Pragniemy podziękować pani komisarz Malmström za przedstawione informacje. Polityka wizowa jest bardzo ważnym narzędziem w naszych rękach, które może przyczynić się do ułatwiania kontaktów międzyludzkich i zbliżania zainteresowanych krajów do Unii Europejskiej. Z tego punktu widzenia umowa pomiędzy UE a Gruzją ma bardzo duże znaczenie. Chciałabym powiedzieć kilka słów o liberalizacji systemu wizowego w krajach Bałkanów Zachodnich, a zwłaszcza o problemach powstałych w związku z Serbią i Macedonią. Poparliśmy przedmiotową umowę przytłaczającą większością głosów w Parlamencie i uważamy ją za bardzo ważną z wyżej wspomnianych powodów.

Kraje te podjęły poważne wysiłki, aby spełnić oczekiwania, choć często w ich życiu politycznym widoczne są podziały. W interesującym nas obszarze doświadczyliśmy współpracy z ich strony. Wzrost liczby osób przyjeżdzających do Unii Europejskiej daje powód do satysfakcji. Odnosimy wrażenie, że problemy w Serbii i Macedonii wynikają głównie ze zjawiska handlu ludźmi i że zjawisko to dotyczy niewielkiej liczby osób, choć powoduje poważne problemy. Uważam, że ponosimy wspólną odpowiedzialność. Wspólnie odpowiadamy za to, by przedmiotowe kraje zrobiły wszystko, co w ich mocy, by informować obywateli i działać w zdecydowany sposób. Przy okazji należy wspomnieć, że Serbia szybko i sprawnie spełniła ten postulat.

Uważam jednak, że nasza własna odpowiedzialność w tym względzie jest również znacząca. Komisja odpowiada zarówno za wspieranie przedmiotowych krajów w zwalczaniu handlu ludźmi, jak również za dostarczanie informacji, monitorowanie wydarzeń w regionie i prawdziwe zwiększenie skuteczności tego skądinąd bardzo ważnego narzędzia, które zamierzamy nadal wykorzystywać w przyszłości wobec państw Bałkanów Zachodnich i innych krajów. Pozwolę sobie również stwierdzić, że jesteśmy zadowoleni z faktu, iż Albania oraz Bośnia i Hercegowina dołączą w tym roku – choć z rocznym opóźnieniem – do grupy krajów zwolnionych z obowiązku wizowego.

 
  
MPphoto
 

  Sarah Ludford, w imieniu grupy ALDE – Panie Przewodniczący! Zgadzam się z panem posłem Weberem z grupy PPE, że unijna polityka wizowa przedstawia ogromną wartość i należy przestrzegać norm technicznych, a także warunków ułatwień wizowych oraz zniesienia obowiązku wizowego.

Nie uważam natomiast, by w przypadku zniesienia wiz na Bałkanach względy polityczne przeważyły nad normami technicznymi. Komisja włożyła wiele pracy w zapewnienie odpowiedniego poziomu integralności dokumentów, egzekwowania prawa i kontroli granicznej. Twierdzenie, że normy techniczne nie zostały spełnione, byłoby podważaniem naszego własnego stanowiska, jako że głosowaliśmy za zniesieniem wiz w tym przypadku.

Oczywiście nadużycia w zakresie udzielonych ustępstw są powodem do niepokoju, reakcja musi być jednak wyważona i proporcjonalna. Zainteresowane kraje – jak wspomniała pani komisarz Malmström – mają obowiązki i należy im o tym przypominać. Pani komisarz wyjaśniła, że prowadzone były intensywne prace, obejmujące spotkania wysokiego szczebla z ministrami spraw wewnętrznych, wizyty w stolicach, zachęty do prowadzenia kampanii informacyjnych, i że Bośnia i Hercegowina oraz Albania zobowiązały się informować swoich obywateli. Oczywiście w sytuacji, gdy występują problemy związane z jedną umową o zniesieniu wiz, szkodzi to także innym umowom, dlatego potrzebne jest poczucie odpowiedzialności i solidarności, a wszyscy obywatele muszą mieć świadomość, że mogą zaszkodzić szansom innych osób na swobodne przemieszczanie się.

Osobiście żywię przekonanie – i sądzę, że moja grupa też będzie je żywiła – że Komisja nasili monitorowanie spełnienia warunków umowy i że posiada ona mechanizm określania problemów w oparciu o ścisłą współpracę z naszymi partnerami. Mam nadzieję, że wszystkie grupy poczują się tym uspokojone. Jak stwierdziła moja koleżanka, pani poseł Macovei z PPE, bezpośrednie kontaktu międzyludzkie przekładają się na wzajemne zaufanie. Jest to kwestia o zasadniczym znaczeniu i powód, dla którego poparliśmy ułatwienia w wydawaniu wiz oraz zniesienie wiz.

Przedmiotowy wniosek cieszy się szerokim, ponadpartyjnym poparciem w Parlamencie, ponieważ wyrasta z naszych unijnych doświadczeń i wartości. Nie reagujmy zatem nadmiernie. Problemy wystąpiły, ale Komisja trzyma rękę na pulsie. Upewnijmy się, że nie podważymy ani prawa do azylu, ani umów o zniesieniu wiz.

 
  
MPphoto
 

  Tatjana Ždanoka, w imieniu grupy Verts/ALE – Panie Przewodniczący! Nasze grupa polityczna popiera umowę o ułatwieniach wizowych między UE a Gruzją.

Mamy jednak pewne zastrzeżenia do umowy o readmisji. Głosowaliśmy przeciwko niej na forum Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, a ponadto zgłosiliśmy pisemną opinię mniejszości, jako że umowa zawiera wiele niejasności, które mogą być rozstrzygane przez Wspólny Komitet ds. Readmisji. Brakuje w niej zabezpieczeń, które chroniłyby przed naruszeniami praw podstawowych i gwarantowałyby odpowiednie standardy przyjmowania, które są niskie w Gruzji. Jej celem jest zawracanie osób do kraju, w którym szerzy się przemoc seksualna oraz przemoc ze względu na płeć i toleruje się złe traktowanie ze strony policji. Ma również zastosowanie do osób zamieszkujących dawniej Abchazję i Osetię Południową, które obecnie nie mają faktycznych związków z Gruzją.

I jeszcze kilka słów o umowie wizowej z Rosją. Trzy lata temu przyjęto sprawozdanie w sprawie ułatwień wizowych wobec Rosji, w którym znalazła się poprawka mojego autorstwa o tym, że procedura obowiązkowego meldunku jest poważną przeszkodą przy podróżowaniu po Rosji i UE. Niestety nic się od tego czasu nie zmieniło i jest to sprawa o zasadniczym znaczeniu dla moich wyborców wyjeżdzających do Rosji w celach prywatnych.

 
  
MPphoto
 

  Paweł Robert Kowal, w imieniu grupy ECR – Gruzja jest dzisiaj krajem, który mimo bardzo wielu problemów jest w procesie bardzo dynamicznych zmian i społecznych i gospodarczych. Wszelkie sygnały pokazujące społeczeństwu Gruzji, że siła tych przemian znajduje odzwierciedlenie w naszych reakcjach jako instytucji Unii Europejskiej, należy powitać jednoznacznie z radością. Także jeśli chodzi o Rosję trzeba się zastanowić w jakim kontekście widzimy reżim wizowy z Rosją. Mam wrażenie, że nie może to być traktowane jako element prestiżu władzy, że jeśli znosimy wizy tzn., że władza w Rosji dobrze negocjuje z Unią Europejską. Trzeba na to popatrzeć inaczej, w kontekście zapewnienia modernizacji, w kontekście naszego stosunku do zwykłych Rosjan.

I dlatego trzeba jednoznacznie powiedzieć – proces znoszenia wiz, otwierania się w oparciu o ustalone warunki to jest bardzo pozytywny proces, który dobrze służy naszym relacjom ze społeczeństwami na Wschodzie. Trzeba obalić ten mit, że wizy są jakimś istotnym elementem naszego bezpieczeństwa i trzeba powiedzieć może w Parlamencie Europejskim szczególnie wyraźnie i powtarzać to przy każdej okazji – wizy budują mury, niepotrzebne mury. W ramach komisji ds. współpracy z Ukrainą, którą kieruję, przygotowaliśmy specjalny raport z organizacjami pozarządowymi, w którym zbadaliśmy ten problem. Z tego raportu jasno wynika, że wizy naprawdę nie są ważnym instrumentem bezpieczeństwa, wizy są instrumentem oddzielania społeczeństw Unii Europejskiej od społeczeństw na Wschodzie i zawsze powinniśmy być otwarci. To jest nasza powinność jako parlamentarzystów.

 
  
MPphoto
 

  Alfreds Rubiks, w imieniu grupy GUE/NGL(LV) Panie Przewodniczący! Chcę oświadczyć w imieniu mojej grupy, że popieramy ułatwienia w wydawaniu wiz, ale jednocześnie uważamy, iż należy zapewnić zgodność z wymaganiami technicznymi określonymi w przepisach. W imieniu moich wyborców łotewskich popieram również ułatwienia w podróży z Rosji do Unii Europejskiej, jako że mają one bardzo duże znaczenie w wymiarze rodzinnym; mamy bowiem w Łotwie wiele mieszanych rodzin, których członkowie żyją w różnych krajach. Jest to także korzystne dla turystyki, która ostatnio mocno się rozwija. Ponadto już pojawiły się pozytywne skutki ułatwień w wydawaniu wiz. Mają one także zasadnicze znaczenie dla działalności gospodarczej. Jeśli spojrzymy na stosunki handlowe Łotwy z Rosją, zobaczymy, że wzrosły one siedmiokrotnie w odniesieniu do importu i ośmiokrotnie w odniesieniu do eksportu. Jest to bardzo pozytywne zjawisko. Życzę Komisji sukcesu w realizacji tych działań.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos, w imieniu grupy EFD(EL) Panie Przewodniczący! Jak wszystkim dobrze wiadomo, posiadacze paszportów biometrycznych z Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii (FYROM), Serbii i Czarnogóry zwolnieni są od 19 grudnia 2009 r. z obowiązku wizowego. Państwa członkowskie Unii Europejskiej zgłaszają niemniej obawy – podobnie jak uczyniła to dziś pani komisarz Malmström – dotyczące wzrostu liczby wniosków o azyl składanych przez obywateli Serbii i FYROM oraz możliwości zaistnienia sytuacji, która zagroziłaby wydawaniu wiz i sensowi przedmiotowego środka.

Mój kraj, Grecja, poparł pomysł zniesienia wymogów wizowych wobec obywateli wszystkich krajów Bałkanów Zachodnich, co stanowiło realne potwierdzenie ich perspektyw europejskich. Postulat ten pojawił się w ramach agendy z Salonik w czerwcu 2003 roku oraz zgłoszonej przez Grecję inicjatywy agendy 2014. Muszę niemniej wyrazić moje obawy dotyczące tego, czy wobec przedmiotowych krajów stosowane są kryteria mapy drogowej i czy przepływy migracyjne z tych krajów do państw członkowskich Unii Europejskiej podlegają kontroli, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy rodzina europejska doświadcza kryzysu finansowego i nie może sobie pozwolić na utrzymywanie większej liczby imigrantów. Musimy zrozumieć, że umowy o ułatwieniach wizowych mają za zadanie ułatwiać podróżowanie po terytorium Unii Europejskiej, nie zaś wspomagać imigrację lub inną nielegalną działalność, na przykład handel ludźmi.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI)(NL) Panie Przewodniczący! Komisja Europejska słusznie zrobiła, wysyłając w zeszłym miesiącu ostrzeżenie rządom Serbii i Macedonii w związku z zatrważającym wzrostem liczby wniosków o azyl składanych przez obywateli tych krajów. Niesmak budzi to, Panie Przewodniczący, że w tym samym miesiącu Parlament postanowił zwolnić Albanię i Bośnię z obowiązku wizowego. Naturalnie oba te kraje natychmiast zaczęły się zachowywać w taki sam sposób, jaki dał podstawę do wystosowania wspomnianego ostrzeżenia.

Panie Przewodniczący! Taka sytuacja nie powinna była mieć miejsca, ale nie jest jeszcze za późno. Zniesienie obowiązku wizowego wiąże się z określonymi zobowiązaniami, a brak ich spełnienia daje nam podstawę do działania. Komisja musi wziąć na dywanik ambasadorów Serbii i Macedonii i zażądać od nich czynów. Gdyby to zależało ode mnie, obowiązek wizowy zostałby przywrócony już dziś, ale Komisja zapewne nie zdecyduje się na taki krok, wobec czego chcę od niej usłyszeć, że będzie miała odwagę karać te bałkańskie kraje za uporczywe naruszenia.

W ślad za Serbią i Macedonią pójdą Bośnia i Albania. Najwyższy czas, byśmy dali wyraźny sygnał tym dwóm krajom bałkańskim. Tak właśnie należy zrobić.

 
  
MPphoto
 

  Agustín Díaz de Mera García Consuegra (PPE)(ES) Panie Przewodniczący! Wzrost liczby wniosków o azyl ze strony obywateli Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii wymaga podjęcia środków chroniących zmianę rozporządzenia (WE) nr 539/2001.

Wizy są instrumentem polityki imigracyjnej, a ich celem jest legalizacja wjazdu i tymczasowego pobytu w kraju, w którym wnioskodawca nie jest obywatelem ani rezydentem.

Rozporządzenie (WE) nr 539/2001 ustanawia mechanizm oceny zniesienia obowiązku wizowego odnoszący się do wymagań w zakresie nielegalnej imigracji, porządku publicznego i bezpieczeństwa publicznego, stosunków zewnętrznych Unii, spójności terytorialnej i zasady wzajemności. Mechanizm ten może również funkcjonować w odwrotnym kierunku.

Azyl jest z kolei instrumentem ochrony, którego nie wolno błędnie stosować. Należy wskazać, że celem wspólnej polityki Unii Europejskiej w tym obszarze jest zachowanie integralności azylu jako instrumentu ochrony osób prześladowanych z uwzględnieniem zasad konwencji genewskiej oraz protokołu nowojorskiego i przy zastosowaniu wspólnych kryteriów określania osób, które faktycznie wymagają ochrony międzynarodowej oraz zagwarantowanego minimalnego poziomu świadczeń we wszystkich państwach członkowskich.

Azyl jest zatem narzędziem humanitaryzmu i solidarności, mającym ściśle określony cel i charakter. Dlatego tak ważne jest, by Unia Europejska zareagowała, pomagając władzom Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii w podjęciu odpowiednich działań w zakresie wymagań, jakie muszą być spełnione w celu skorzystania ze statusu uchodźcy lub ochrony uzupełniającej, co pomoże uniknąć niewłaściwego lub oszukańczego wykorzystywania tych instrumentów.

 
  
MPphoto
 

  Corina Creţu (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! Dziękuję Pani, Pani Komisarz, za informacje w sprawie uregulowań dotyczących ułatwień w wydawaniu wiz, zwłaszcza wobec Gruzji, Republiki Mołdawii i krajów byłej Jugosławii. Nasza debata zbiegła się w czasie z wprowadzeniem ruchu bezwizowego dla obywateli Bośni i Hercegowiny oraz Albanii z zastrzeżeniem możliwości szybkiego zawieszenia umowy w przypadku pojawienia się problemów, na przykład zalewu wniosków o udzielenie azylu.

Uważam, że każda próba odwrócenia kierunku polityki Unii Europejskiej wobec Bałkanów Zachodnich byłaby błędem. Zniesienie barier dla swobodnego przemieszczania się może mieć ważny wkład w leczenie ran przeszłości. Jednocześnie sądzę, że potrzebna jest ściślejsza współpraca pomiędzy Unią Europejską i przedmiotowymi krajami w celu zniechęcania do masowego składania wniosków o azyl, zaostrzenia kontroli granicznych, odpowiedniego informowania obywateli, a także zwalczania przestępczych sieci prowadzących handel ludźmi i eksportujących przestępczość oraz prostytucję. Wszystkie te działania mogą się przyczyniać do ograniczenia występowania powyższych zjawisk.

 
  
MPphoto
 

  Marije Cornelissen (Verts/ALE)(NL) Panie Przewodniczący! Mamy do czynienia z sytuacją, w której wprowadzeni w błąd Serbowie i Macedończycy składają wnioski o azyl w Belgii, Szwecji i Niemczech po wprowadzeniu ruchu bezwizowego. Popieram apel Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) o zapewnienie, by mieszkańcy Bałkanów byli lepiej informowani, przy czym należy pamiętać o jeszcze jednej ważnej rzeczy.

Przede wszystkim są jeszcze inni ludzie, którzy nie rozumieją, na czym w gruncie rzeczy polega ruch bezwizowy. Słyszałam wypowiedzi holenderskich posłów do tego Parlamentu, którzy twierdzili z całą powagą, że pojawią się teraz hordy azylantów czyhających na nasze miejsca pracy, tak jak kiedyś Polacy, i nie mówię bynajmniej o delegacji Partii Wolności (PVV). Takie sugestie są nie tylko groteskowe, ale i potencjalnie niebezpieczne. Osoby je wypowiadające grają na strachu i braku wiedzy naszych obywateli.

Po drugie, wspomniani azylanci pochodzą głównie spośród mniejszości etnicznych. Jeśli jest coś, z czego powinniśmy rozliczać Serbię i Macedonię, to poprawa sytuacji mniejszości etnicznych. A więc owszem, zapewnijmy lepsze informowanie mieszkańców Bałkanów, ale jednocześnie upewnijmy się, że posłowie do Parlamentu Europejskiego, obywatele i ministrowie UE są dobrze poinformowani na temat tego, co faktycznie oznacza ruch bezwizowy.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) (SK) Panie Przewodniczący! Zastanawiamy się, czy umowa zawarta pomiędzy Rosją i Unią Europejską spełnia nasze oczekiwania i czy dwustronny ruch osób odpowiada interesowi, jaki mają w podróżowaniu.

Pani Komisarz! Bez cienia wątpliwości mogę Pani powiedzieć, że obecny system wizowy jest niedostateczny, a w szczególności szkodzi Unii Europejskiej. Rosja przeszła ogromne zmiany od czasów Związku Radzieckiego. Klasa średnia ma pieniądze i jest zainteresowana poznawaniem świata, podróżowaniem, odpoczywaniem i robieniem zakupów. Gdy mój kraj wchodził do strefy Schengen, musieliśmy zgodnie z przepisami unijnymi nałożyć ograniczenia na obywateli rosyjskich przyjeżdżających na Słowację. Skutki finansowe były poważne: biura podróży i sklepy straciły wielu dobrych klientów. Europejski system wizowy zniechęca porządnych Rosjan do podróżowania na Słowację, a wcale nie jest przeszkodą dla migracji tych mniej porządnych. Stoję zatem zdecydowanie na stanowisku, że jeśli zależy nam na przyzwoitych Rosjanach, musimy spróbować otworzyć naszą przestrzeń gospodarczą i wykorzystać potencjał Rosji, aby rozszerzać i rozwijać współpracę pomiędzy naszymi krajami.

 
  
MPphoto
 

  Anna Maria Corazza Bildt (PPE) – Panie Przewodniczący! Bardzo się cieszę, że za dwa dni mieszkańcy Albanii oraz Bośni i Hercegowiny będą mogli wreszcie świętować przyznanie prawa do podróżowania bez wiz do unijnej strefy Schengen – tuż przed Bożym Narodzeniem. Ich szczęście jest moim szczęściem. W pełni popierałam proces liberalizacji systemu wizowego wobec krajów Bałkanów Zachodnich i opowiadałam się za jego przyśpieszeniem. Obecnie niemal wszystkie te kraje będą mogły korzystać z możliwości przyjazdu i studiowania u nas przez okres trzech miesięcy.

Nasze pytanie ustne do Komisji należy również postrzegać w pozytywnym wymiarze. Chodzi o to, by nic nie zagroziło tej nowej wolności. W systemie bezwizowym nie chodzi o azyl ze względów politycznych lub zarobkowych. Nie chodzi o pobyt stały. Nie chodzi o pozwolenie na pracę.

Chciałabym wyrazić zadowolenie z działań, jakie podjęła pani komisarz Malmström, szczególnie wobec władz Serbii i Macedonii, dając wyraz determinacji Komisji, by utrzymać cały ten proces i zapewnić właściwe stosowanie przedmiotowego systemu. Dziękuję Pani za odpowiedź.

Obecnie musimy kontynuować wspólne wysiłki, aby zapobiegać błędnym interpretacjom, nieporozumieniom i nadużyciom oraz je eliminować. Odpowiedzialność nadal leży po stronie władz regionu. Z zadowoleniem przyjmujemy kampanie informacyjne przeprowadzone przez Albanię i Macedonię i zachęcamy wszystkie kraje Bałkanów Zachodnich, aby uczyniły to samo oraz nasiliły działania mające zapobiegać nadużyciom.

Zwracamy się do Komisji, aby nadal monitorowała rozwój wydarzeń i odpowiednio nas informowała. Rozwijanie kontaktów międzyludzkich ma – jak już stwierdzono – zasadnicze znaczenie dla demokracji i stabilności w regionie. Nie ryzykujmy ich utraty w perspektywie europejskiej. Moje zaangażowanie pozostaje bezgraniczne.

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE)(RO) Panie Przewodniczący! Realizacja zobowiązań podjętych w umowie z 2007 roku jest podstawowym warunkiem całkowitego zniesienia wiz w ruchu pomiędzy Federacją Rosyjską a Unią Europejska. Władze rosyjskie wielokrotnie zwracały się o zniesienie wiz krótkoterminowych. UE wolała z kolei stopniowe podejście, czego odzwierciedleniem jest lista wspólnych działań. Uważam, że przed wdrożeniem decyzji o liberalizacji systemu wizowego spełnione muszą być wszystkie warunki techniczne, takie jak np. poprawa standardów zarządzania granicami, bezpieczeństwo dokumentów czy zwalczanie korupcji.

Rosja musi dowieść czynami, że chce osiągnąć wymierne skutki w zakresie rozwiązania konfliktów toczących się w regionie. Ponosi ona ewidentną odpowiedzialność w tym względzie. Mój kraj uważa rozwiązanie konfliktu w Naddniestrzu za priorytet polityczny. Popieramy kontynuację formalnych rozmów w ramach negocjacji 5+2 w celu znalezienia trwałego rozwiązania. Rosja musi w pełni uszanować prawo międzynarodowe i suwerenność Republiki Mołdowy.

Chciałam również wspomnieć o sytuacji krajów Partnerstwa Wschodniego, w tym Gruzji i Republiki Mołdowy. Od dawna czekają one na liberalizację systemu wizowego, właśnie ze względu na nią przeprowadziły liczne reformy. Pragnę wskazać, że Republika Mołdowy jest wielkim orędownikiem tej sprawy w ramach Partnerstwa Wschodniego. Chcę podkreślić, że jeśli Rosja uzyska złagodzenie systemu wizowego przed bliskimi sąsiadami UE, wpłynie to na nich zniechęcająco. Świadczyłoby to, że przynależność do partnerstwa niewiele znaczy, gdy w grę wchodzą strategiczne ustępstwa ze strony Unii.

 
  
MPphoto
 

  Marek Siwiec (S&D) - Mamy mówić o wizach, mamy mówić o wizach z punktu widzenia statystyki, tego, co Unia Europejska zrobiła. Na tej sali panuje zadowolenie. Chciałbym, aby ci wszyscy, którzy z taką satysfakcją i takim zadowoleniem dzisiaj mówili spróbowali sobie wyobrazić taką sytuację, że aby dostać wizę muszą stać kilkanaście godzin w kolejce, muszą znosić upokorzenia, niewygody, stoją na deszczu w warunkach fatalnych. Muszą stać, muszą zapłacić jedną trzecią pensji, aby tę wizę dostać. Muszą wysłuchać przy okazji, że dyplomaci w ich kraju są zwolnieni z obowiązku wizowego, a na koniec – starali się o wizę wielokrotną, bo im to jest potrzebne, a dostają wizę jednokrotną, chcieli wizę do Schengen, a dostają wizę do danego kraju.

Procedura wizowa musi być dla nas wyrzutem sumienia. Procedura wizowa to jest tak naprawdę upokarzanie milionów ludzi. Ludzi, którzy stoją w tych kolejkach. I pamiętajmy o tym, wyrażając tę satysfakcję, która dzisiaj na tej sali panuje. Ja rozumiem, że używamy procedury wizowej jako kija i marchewki, ale wobec rządów, a tym ludziom, którzy stoją w kolejce należy się normalne współczucie.

Pani Komisarz! Pochodzi Pani ze Szwecji. W latach 70. XX wieku Pani kraj był obok Austrii jedynym, który nie objął krajów komunistycznych obowiązkiem wizowym. Jako obywatel Polski odwiedziłem Pani kraj w 1976 roku. Dlaczego? Dlatego, że podróż do Szwecji nie wymagała wizy. Oczywiście kocham waszego króla, szwedzką wolność i gospodarkę, ale proszę pamiętać, że dopóki mamy wizy, dopóty nie powinniśmy mieć dobrego samopoczucia.

 
  
MPphoto
 

  Simon Busuttil (PPE) – Panie Przewodniczący! W imieniu grupy PPE pozytywnie oceniam politykę liberalizacji systemu wizowego i ułatwień w wydawaniu wiz, jako że jest to instrument kształtowania naszych stosunków z krajami trzecimi, zwłaszcza będącymi naszymi bliskimi sąsiadami. Na pierwszy rzut oka wygląda to więc dobrze.

Ułatwienia w wydawaniu wiz stanowią pierwszy krok, a w tym tygodniu obejmujemy nimi Gruzję. Jest to pierwszy, ale ważny krok w – jak to określiła moja koleżanka, pani poseł Anna Maria Corazza Bildt – kontaktach międzyludzkich. Ułatwienia w wydawaniu wiz zazwyczaj wiążą się z umowami o readmisji. Pani Komisarz! My również przykładamy wielką wagę do umów o readmisji, bo chcemy, by ludzie nielegalnie przebywający na terytorium UE byli z niego wypraszani. Tylko w ten sposób możemy zapewnić poparcie społeczne dla ułatwień wizowych, a na późniejszym etapie dla liberalizacji systemu wizowego. Te dwie sprawy idą ze sobą w parze, wobec czego zwracamy się do Pani, Pani Komisarz, o wzmożenie wysiłków na rzecz zwiększenia liczby umów o readmisji z krajami trzecimi.

Liberalizacja systemu wizowego objęła w zeszłym roku Serbię, Macedonię i Czarnogórę. Fakt, że teraz skorzystają z niej również nasi przyjaciele z Albanii oraz Bośni i Hercegowiny, jest powodem do radości. Gorąco to popieramy i uważamy, że jest to dobry krok w kierunku jeszcze większej integracji europejskiej i zbliżenia obywateli tych krajów do Europy.

Podejmując decyzję w tych sprawach, zawsze staramy się oprzeć na przesłankach technicznych, a nie politycznych. Innymi słowy, pozytywna decyzja uwarunkowana jest spełnieniem kryteriów technicznych. Oczywiście taka decyzja ma również charakter polityczny, ale przede wszystkim opiera się na ocenie technicznej.

Podkreślam tę kwestię, jako że zazwyczaj to Komisja przychodzi do nas i informuje, iż dany kraj spełnił kryteria techniczne. Jeśli zatem pojawiają się przypadki nadużyć – gdy obywatele kraju objętego liberalizacją systemu wizowego, takiego jak Serbia czy Macedonia, przyjeżdżają, aby prosić o azyl w krajach UE – pojawia się pytanie, czy ocena techniczna została przeprowadzona w pełni i poprawnie, skoro napływ osób wnioskujących o azyl w Unii Europejskiej jest w oczywisty sposób niezgodny z zasadami liberalizacji systemu wizowego. To oznacza, że coś gdzieś poszło źle. Mamy prawo pytać i otrzymać odpowiedź, gdzie popełniono błąd.

Należy wreszcie skorzystać z tej okazji, aby wysłać jasny sygnał zaangażowanym krajom – zwłaszcza tym, którym przypisuje się nadużycia, takim jak Serbia i Macedonia – że muszą wyjaśnić swoim obywatelom, na czym polega liberalizacja systemu wizowego; że nie chodzi w niej o osiedlanie się lub znajdowanie pracy w krajach UE, lecz jedynie o możliwość przyjazdu na krótki okres czasu bez konieczności posiadania wizy. Postulat ten dotyczy również Komisji Europejskiej. Komisja musi współpracować z przedmiotowymi krajami w zakresie informowania obywateli.

 
  
MPphoto
 

  Lara Comi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Popieram prośbę moich koleżanek i kolegów o podjęcie przez Komisję oceny realizacji zawartej między UE i Rosją umowy o ułatwieniach wizowych.

Pokazuje to, że obie strony wspólnie dążą do całkowitego zniesienia obowiązku wizowego w dłuższej perspektywie czasu, mając na uwadze skutki właściwej realizacji celów ułatwienia i uproszczenia procedur wizowych zarówno dla osób indywidualnych, jak i dla rozwoju stosunków gospodarczych i handlowych.

Uważam zatem, że należy monitorować realizację przedmiotowej umowy, co pozwoli na rozwój konkretnych więzi osobistych, kulturowych, naukowych i gospodarczych pomiędzy Unią Europejską i jej głównym partnerem negocjacyjnym w Europie Zachodniej.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D)(HU) Panie Przewodniczący! Odpowiedź pani komisarz Malmström uspokoiła nas, że w przypadku Serbii i Macedonii nie zamierzamy wylewać dziecka z kąpielą. Przywrócenie wiz dla tych krajów ze względu na związane z nimi problemy byłoby poważnym błędem. Mówiła o tym pani komisarz Malmström i jestem przekonany, że prezydencja węgierska będzie partnerem w tym względzie, bowiem Węgry jako sąsiad Serbii mają ważny interes w rozwiązaniu wspomnianych problemów ze względu na relacje dobrosąsiedzkie i dobro społeczności 300 tysięcy Węgrów mieszkających w Serbii. Oczywiście większość działań muszą podjąć władze Serbii i Macedonii, i to do nich należy – jak wspomniała pani komisarz Malmström – informowanie własnych obywateli. Chciałbym niemniej zauważyć, że stare państwa członkowskie doświadczające problemów z azylantami muszą zweryfikować swoją politykę azylową, skoro azylu udzielają nieuprawnionym osobom.

 
  
  

PRZEWODNICZY: SILVANA KOCH-MEHRIN
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Andrew Henry William Brons (NI) – Pani Przewodnicząca! Ułatwienia w wydawaniu wiz i liberalizacja systemu wizowego mają bez wątpienia być terminami o pozytywnym wydźwięku. Zawsze się ich broni, twierdząc, że nie chodzi w nich o imigrację, lecz o edukację i turystykę – kolejne dwa dobrze brzmiące terminy.

Możecie nazywać mnie cynikiem, ale studenci nie zawsze przyjeżdżają po to, aby studiować, a turyści nie zawsze zostają na krótko. Zdarza się, że pojawiają się w UE, aby tu pracować i mieszkać. Wyobrażenie, że ludzie zawsze mówią prawdę o swoich zamiarach, nijak ma się do rzeczywistości.

W czasach obecnego kryzysu trudno jest o pracę – zwłaszcza niewymagającą kwalifikacji – a popyt na mieszkania socjalne zawsze przewyższa podaż. Miejsca pracy zajmowane przez nielegalnych migrantów mogłyby trafiać do obywateli państw członkowskich, a warunki pracy i wynagrodzenia są często poniżej minimalnych. Nie wolno nam udawać, że przymykanie oka na nielegalną migrację jest aktem wspaniałomyślności. Prowadzi ona bowiem do głodowych płac, niebezpiecznych warunków, eksploatacji i nadużyć.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Papanikolaou (PPE)(EL) Pani Przewodnicząca! Zabieram głos, aby wyrazić poparcie dla słów moich kolegów i koleżanek posłów świadczących o akceptacji i pozytywnym stosunku do systemu zwolnień z obowiązku wizowego. Od chwili wprowadzenia tego systemu byliśmy oczywiście świadkami nadużyć, negatywnych przykładów i kiepsko napisanych tekstów, które musieliśmy korygować. Współpraca Komisji i samej pani komisarz z władzami krajów będących źródłem problemów – mówię tu rzecz jasna o Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii i Serbii – ma zasadnicze znaczenie. Ze względu właśnie na to, że przygotowujemy się do objęcia innych krajów zwolnieniem z obowiązku wizowego – co, powtarzam, jest ruchem we właściwym kierunku – nasza rada powinna prawdopodobnie brzmieć następująco: potrzebna jest ściślejsza współpraca z władzami tych krajów, ewentualnie konkretne działania, którymi moglibyśmy się kierować się w przyszłości poza stosowaniem przedmiotowych umów.

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI)(HU) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Stosunki między Rosją a UE zawsze były szczególne z uwagi na mocarstwowość każdej ze stron. Nie ma wątpliwości, że z tego właśnie względu będą się pojawiać różnice zdań w niektórych kwestiach, a poszczególne sprawy będą odmiennie postrzegane. Muszę jednak podkreślić, że nie wolno nam zapominać, iż Rosja jest częścią Europy nie tylko w sensie geopolitycznym, ale i pod względem kultury i historii. Więzy te sprawiają, że ułatwienia wizowe pomiędzy stronami są konieczne; Ruch na rzecz Lepszych Węgier popiera te ułatwienia. Rosja, podobnie jak niektóre państwa członkowskie UE, może niezależnie określać swoje zobowiązania administracyjne w zakresie wiz, te zaś muszą się opierać na zasadzie wzajemności. Sytuacja Serbii jest daleka od jednoznacznej, jako że mniejszości narodowe, w tym węgierska, po dziś dzień są dyskryminowane. Parlament Europejski i Unia Europejska powinny bezwzględnie zająć się tą sprawą.

 
  
MPphoto
 

  Lena Kolarska-Bobińska (PPE) – Liberalizując reżim wizowy, powinniśmy wysyłać sygnały dotyczące też naszych wartości. Nie chodzi tylko o otwieranie drzwi, bo powinniśmy je otwierać jak najszerzej, ale też o promowanie demokracji w krajach, które sąsiadują z Unią Europejską. Powinniśmy więc wspierać te kraje, które naprawdę dążą do demokracji, do rządów prawa i szanują wartości europejskie. Jednak wydaje się, że przede wszystkim powinniśmy liberalizować reżim wizowy najpierw dla tych krajów post-sowieckich, a dopiero potem dla Rosji.

I tu zgadzam się z tymi głosami, które mówiły, że jeśli dokonamy liberalizacji reżimu wizowego dla Rosji, zanim dokonamy tego dla mieszkańców Ukrainy i innych krajów post-sowieckich będzie to bardzo zły sygnał. W Gruzji może być tak, że na terenach okupowanych teraz przez Rosjan wielu ludzi będzie chciało dostać obywatelstwo rosyjskie i utwierdzić się w nim, bo to będzie przepustką dla Rosji. Także traktujmy reżim wizowy jako promocję demokracji.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Pani Przewodnicząca! Dziękuję szanownym posłom za tę debatę. W pełni zgadzam się z Państwem, że ułatwienia w wydawaniu wiz i liberalizacja system wizowego są bardzo skutecznym narzędziem zwiększania kontaktów międzyludzkich. Skorzystają na tym nie tylko zwykli obywatele, studenci, turyści, ale i przedsiębiorstwa, co jest bardzo dobrą rzeczą.

Postanowiliśmy w Unii Europejskiej podjąć działania na rzecz liberalizacji systemu wizowego dla Bałkanów Zachodnich. Samo w sobie jest to decyzją polityczną. Pokazuje ona wolę polityczną, co ma bardzo duże znaczenie, ale jej realizacja może mieć jedynie czysto techniczny, konkretny charakter. Nie możemy znosić wiz bez spełnienia bardzo surowych kryteriów.

Kryteria te są jawne, przejrzyste, identyczne dla wszystkich i prowadzą do ważnych reform w krajach, które chcą skorzystać z ułatwień w wydawaniu wiz i liberalizacji systemu wizowego. I owszem, Panie Pośle Busuttil, Komisja ściśle monitoruje ich przebieg, a w skład misji ekspertów wchodzą również przedstawiciele państw członkowskich. Cała ta praca, sprawozdania, mają bardzo przejrzysty charakter.

Wystąpiły niemniej przypadki nadużyć, zwłaszcza w Serbii i Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii. Fakt ten nie powinien jednak kłaść się cieniem na funkcjonowaniu całości systemu, który działa dobrze, choć zdarzają się nadużycia. Komisja zajęła się tą sprawą. Byliśmy na miejscu. Rozmawialiśmy z naszymi partnerami. Prezydencja belgijska wykazała się bardzo dużą aktywnością.

Podejmujemy próby oceny tego problemu. Chodzi głównie o niewielką grupę kryminalnych sieci, których działalność polega na przekonywaniu ludzi z odległych obszarów, aby udawali się do Unii Europejskiej pod fałszywym pretekstem w nadziei na uzyskanie azylu. Naturalnie wszystkie wnioski rozpatrujemy indywidualnie, niemniej wiele z nich jest nieuzasadnionych, dlatego trzeba się zająć problemem tych sieci. Tym właśnie się obecnie zajmujemy, prowadząc rozmowy z władzami przedmiotowych krajów.

Ja sama zaledwie miesiąc temu byłam w Tiranie i Sarajewie, by wraz z ministrem belgijskim dobitnie zakomunikować, że wszystko to jest bardzo ważne, ale trzeba uważać na nadużycia. Mówiliśmy o tym ministrom, parlamentarzystom, przedstawicielom społeczeństwa obywatelskiego, uniwersytetom. Wystąpiliśmy chyba we wszystkich możliwych kanałach telewizyjnych, by nie było wątpliwości, że jest to fantastyczna okazja, ale – błagam! – nie nadużywajcie jej.

Dysponujemy mechanizmem oceny i monitorowania, i z radością zdamy Państwu pod koniec wiosny relację z jego funkcjonowania.

Jeśli chodzi o Rosję, to podziało się wiele dobrego, zwiększyła się mobilność pomiędzy naszymi krajami. Z wszelkich ocen, potwierdzonych przez państwa członkowskie, wynika, że ułatwienia w wydawaniu wiz nie spowodowały wzrostu zagrożeń dla bezpieczeństwa lub zwiększenia skali imigracji nieuregulowanej. Obecnie pracujemy nad listą wspólnych działań, jakie Rosja i Unia Europejska muszą podjąć, aby można było rozpocząć dalsze rozmowy na temat liberalizacji systemu wizowego.

Jeśli chodzi o Gruzję, to chciałabym jedynie przypomnieć moim przyjaciołom z grupy Zielonych słowa sprawozdawczyni, że kraj ten przystąpił do Rady Europy oraz Europejskiej konwencji praw człowieka. Prawo unijne ponadto wymaga, by państwa członkowskie indywidualnie rozpatrywały wnioski azylowe, a w razie zaistnienia takiej potrzeby udzielały ochrony międzynarodowej oraz respektowały zasadę non-refoulement, która stanowi, że nie wolno deportować osoby do kraju, w którym groziłoby jej niebezpieczeństwo prześladowania lub ryzyko poważnej krzywdy.

Ogólnie oceniam bardzo dobrze tę debatę. Cieszy mnie perspektywa zdania Państwu relacji z oceny umowy o readmisji. Takie umowy, Panie Pośle Busuttil, faktycznie ciężko się negocjuje, ale pracujemy nad tym. Jak wspomniałam wcześniej, ocena zostanie przeprowadzona na początku przyszłego roku i bardzo chętnie pojawię się w Parlamencie, aby omówić wnioski z tej oceny oraz zastanowić się, jakie dalsze działania możemy podjąć, aby ułatwić krajom trzecim zawieranie tego typu umów.

 
  
MPphoto
 

  Nathalie Griesbeck, sprawozdawczyni(FR) Pani Przewodnicząca! Podobnie jak panią komisarz, cieszy mnie poziom naszej debaty, która ujawniła autentyczne poczucie odpowiedzialności ze strony naszych instytucji.

Poczucie odpowiedzialności wyrażało się także w odpowiedziach udzielonych przez panią komisarz, w zobowiązaniach podjętych i potwierdzonych na spotkaniach ewaluacyjnych odbywających się od lutego do czerwca 2011 roku. Oczywiście nie chciałam, aby takie spotkanie odbyło się od razu w sprawie Pakistanu. W istocie przypomniałam Państwu o naszym zasadniczym stanowisku. Chciałam również podziękować pani komisarz za chęć opowiedzenia się za bezpieczeństwem opartym na zasadzie wzajemności, za odpowiedzi na pytania, za otwartość i wolę współpracy, za poprawki, za walkę z nadużyciami i za uwzględnienie różnych uwarunkowań prawnych.

Choć przedmiotowe umowy wytyczają ramy prawne ułatwień w wydawaniu wiz i procedur readmisji, nie można zapominać o potrzebie określenia warunków i parametrów europejskiego prawa do azylu.

Polityka ta przypomina mi nieco dwugłowego boga Janusa. Mówiliśmy o polityce i o procedurach. Dla mnie Janus przedstawia dwa oblicza jednej twarzy – procedurę i politykę. Jedno oblicze jest techniczne – związane z procedurami, warunkami prawnymi i poszanowaniem – drugie zaś polityczne, którego cechami są – jak już stwierdzili niektórzy posłowie – konsolidacja, współpraca, otwarcie się Unii na kraje trzecie, nasze wartości, ale i też pewna reakcja na gotowość Europejczyków na takie otwarcie.

Na zakończenie chciałabym stwierdzić, że musimy zapewnić równowagę tych elementów i zrobić wszystko, by nasi obywatele je zrozumieli. Musimy im wyjaśnić, na czym polega trzymiesięczna wiza, aby uniknąć spekulacji czy nieporozumień. Liczę na Panią, Pani Komisarz.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Zamykam wspólną debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek 14 grudnia.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Kinga Gál (PPE), na piśmie(HU) Utrzymanie zwolnienia z obowiązku wizowego jest nie tylko kwestią techniczną, ale oczywiście również sprawą polityczną. Wyłączenia z obowiązku wizowego zawsze opierają się na wzajemnym zaufaniu i wzajemnych zobowiązaniach. Dzisiejsza debata jest sygnałem dla zainteresowanych krajów, że zadania stojące przed nimi wskutek podjętego zobowiązania nie kończą się z chwilą uchylenia obowiązku wizowego, lecz wciąż zachodzi potrzeba informowania obywateli, co oznacza ruch bezwizowy, aby uniknąć nadużywania tej możliwości. Zwolnienia wizowe dla Serbii i Czarnogóry stwarzają przede wszystkim młodym ludziom, na których opierać się będzie Europa przyszłości, okazję do przyjęcia europejskiej perspektywy. Udzielone dwa lata temu zwolnienie było ważnym sygnałem politycznym dla tych krajów, a jego cofnięcie niosłoby poważne konsekwencje. Równie ważne jest utrzymanie zniesienia obowiązku wizowego dla Węgrów zamieszkujących Wojwodinę, dla ludzi mieszkających po obu stronach granicy, mówiących tym samym językiem, pielęgnujących związki rodzinne i kulturowe. Stworzenie warunków koegzystencji poza granicami ma szczególne znaczenie dla krajów dążących do członkostwa w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie Każda liberalizacja wizowa jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców tych państw, których liberalizacja dotyczy. Chciałabym podkreślić, że porozumienie umożliwiające wydawanie wiz pomiędzy UE a Gruzją nie może być postrzegane odrębnie od porozumienia o readmisji osób przebywających nielegalnie. Od dłuższego czasu na scenie europejskiej rozmawiamy już na ten temat, ponieważ polityka wizowa jest szczególnie ważna dla UE.

Liberalizacje wizowe powodują otwarcie krajów UE dla obywateli państw bałkańskich, a tym samym otwierają przed nimi możliwości uczestnictwa w dialogu UE i uczenia się demokracji. Jednak wraz z liberalizacją musimy brać pod uwagę fakt, że swobodniejsze przekraczanie granic może być ułatwieniem dla nielegalnych emigrantów i grup przestępczych. Państwa członkowskie powinny stosować tutaj jednolite procedury wydawania wiz, ponieważ w kolejce czekają Albania oraz Bośnia i Hercegowina. Komisja Europejska musi przestrzegać warunków liberalizacji wiz oraz monitorować sytuację, tak aby dobre rozwiązania nie stały się przyczyną kłopotów wewnątrz krajów UE. Dodatkowo ważna jest współpraca między krajami i wykorzystanie dotychczasowych doświadczeń w procedurze wydawania wiz.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE), na piśmie(RO) Uważam, że Serbia podjęła wiele wysiłków, aby spełnić oczekiwania Unii Europejskiej i dążyć ku integracji. W latach 2009 i 2010 miały miejsce następujące zdarzenia: liberalizacja systemu wizowego, rozpoczęcie procedur ratyfikacji układu o stabilizacji i stowarzyszeniu oraz zgoda Komisji Europejskiej na sporządzenie opinii w sprawie wniosku Serbii o przystąpienie do UE.

Jest natomiast rzeczą godną ubolewania, że władze serbskie nie wyjaśniły za pośrednictwem mediów sensu wprowadzenia ruchu bezwizowego w 2009 roku, aby zapobiec jego nadużyciom przez obywateli. Mam nadzieję, że niepokojący wzrost liczby wniosków składanych przez obywateli Serbii o azyl w UE nie zagrozi procesowi integracji tego kraju. Głęboko wierzę, że władze serbskie szybko zareagują. Należy również przypomnieć, że postępy na drodze ku akcesji zależą od indywidualnych wysiłków Serbii w zakresie spełnienia kryteriów kopenhaskich oraz warunków układu o stabilizacji i stowarzyszeniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) W związku z ogólnym tematem tej debaty (wizy), chciałbym wspomnieć o dwóch specyficznych, ale moim zdaniem doniosłych kwestiach. Obie są drażliwe z punktu widzenia realizacji europejskiej polityki dobrego sąsiedztwa. Po pierwsze, istnieje kwestia stosowania zawartej między UE a Rosją umowy o ułatwieniach w wydawaniu wiz. Moim zdaniem nie wystarczy krytykować – z punktu widzenia ogólnej oceny funkcjonowania umowy – środków, jakie Rosja musiała również, niestety, zastosować wobec podróżnych z krajów UE. Jest to konieczne ze względu na ogólną sytuację bezpieczeństwa w Rosji, a środki te, na przykład obowiązek meldunkowy, zasadniczo nie komplikują kwestii ułatwień wizowych. Druga sprawa dotyczy obaw związanych z właściwym wdrożeniem uproszczeń systemu wizowego UE w Serbii, Macedonii i Czarnogórze. Obawy te rzekomo dotyczą wzrostu liczby wniosków o azyl składanych przez obywateli powyższych krajów, a zaproponowane rozwiązanie polega na podjęciu środków wobec właściwych organów państwowych. Działania te wprowadzają w błąd i nie mają związku ze sprawą. UE i NATO od dawna wywierają duży wpływ na ogólną sytuację polityczną na Bałkanach. Organizacje te powinny przede wszystkim prowadzić taką politykę na Bałkanach, by miejscowa ludność nie miała powodu wyjeżdżać z tego ciężko doświadczonego przez los regionu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie(DE) Nie powinniśmy dzielić skóry na niedźwiedziu. W umowę z Moskwą o zniesieniu barier handlowych uwierzymy dopiero wtedy, gdy zostanie ratyfikowana i wprowadzona w życie. W tym kontekście wystarczy, byśmy pamiętali o decyzji Rosjan o niepodpisywaniu karty energetycznej. Zobaczymy również, czy Kreml rzeczywiście zamierza odpowiedzieć na apele unijne o ułatwienia w wydawaniu wiz. Liberalizacja systemu wizowego dla Bałkanów Zachodnich – regionu zajmującego ułamek obszaru Rosji – spowodowała napływ azylantów, czego więc możemy oczekiwać po zniesieniu ograniczeń wizowych dla siódmego największego kraju na świecie pod względem liczby ludności? Skoro wielu islamistów z Kaukazu posiada obywatelstwo rosyjskie, to czy pozwolimy potencjalnym terrorystom na wjazd do kraju bez wymogów wizowych? Bez względu na to, czy mówimy o Serbii, Gruzji czy Macedonii, musimy uważnie przyjrzeć się sytuacji i w miarę potrzeby kontynuować prace nad odpowiednimi umowami o readmisji. Musimy dokonać oceny doświadczeń po zniesieniu wymogu wizowego dla krajów bałkańskich, uaktualnić system informacyjny Schengen II (SIS II) i monitorować wypełnianie wymagań wizowych przez Moskwę. Musimy również uważać na wzrost liczby uchodźców przyjeżdżających do Rosji z Kaukazu i krajów Azji Centralnej, jak również na wzrost liczby azylantów z krajów, które ubiegają się o zniesienie ograniczeń wizowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie(LT) Według danych rosyjskiego urzędu statystycznego w 2008 roku wydano 1,5 miliona wiz rosyjskich obywatelom UE i 3,5 miliona wiz unijnych obywatelom rosyjskim. Jest to ponad jedna czwarta wszystkich wiz Schengen wydanych na świecie. Polityka wizowa UE-Rosja stanowi ważne narzędzie pogłębiania stosunków międzyludzkich i umożliwienia Rosji zbliżenia się do UE. Chciałbym zwrócić uwagę na trudności, jakich doświadczają mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego w Federacji Rosyjskiej. Większość osób zamieszkujących tę rosyjską enklawę otoczoną państwami członkowskimi UE otrzymuje wizę krótkoterminową jednokrotnego wjazdu na terytorium Schengen. Większość Kaliningradczyków przejeżdżających przez terytorium sąsiednich krajów należących do UE musi za każdym razem uiszczać opłatę wizową i stać w kolejkach do unijnych konsulatów. Przedstawiciele organizacji społecznych z Kaliningradu zorganizowali ostatnio pikietę pod budynkiem Komisji Europejskiej w Brukseli, żądając wprowadzenia specjalnych warunków dla mieszkańców enklawy podróżujących do państw członkowskich UE bez względu na rozmowy unijno-rosyjskie w sprawie ruchu bezwizowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Iuliu Winkler (PPE), na piśmie.(HU) W ostatnich kilku latach w krajach Bałkanów Zachodnich rozpoczęły się korzystne procesy, które wydają się wymazywać pamięć tego, że piętnaście lat temu region ten był areną działań wojennych. Przyczyniła się do tego wzorowa pomoc UE w procesie demokratyzacji Bałkanów Zachodnich oraz utrzymanie perspektyw akcesji dla krajów tego regionu. Podjęta rok temu decyzja o liberalizacji systemu wizowego przeszczepia europejską zasadę swobody przemieszczania się na grunt Macedonii, Czarnogóry i Serbii, stanowiąc wyraźny dowód troski ze strony Europy. Nie ma wątpliwości, że imigracja staje się ponownie ważną kwestią polityki wewnętrznej niektórych państw członkowskich, a sytuację pogarsza kryzys gospodarczy. Uważam jednak, że solidarność europejska musi przeważyć nad kryzysem, jeśli nie chcemy powrotu nacjonalizmów i protekcjonizmu. Bałkany Zachodnie nie są jeszcze częścią UE, ale stabilność w Europie Południowo-Wschodniej można osiągnąć jedynie poprzez rozszerzenie UE o Bałkany. Unia musi ściśle monitorować przestrzeganie wymagań technicznych w zakresie ochrony granic, ale jednocześnie musi zapewniać pomoc, aby obywatele Bałkanów Zachodnich dostrzegli realną szansę poprawy jakości ich życia i mieli poczucie, że akcesja unijna jest celem możliwym do osiągnięcia. Musimy wspierać ten region na drodze ku rozwojowi społecznemu i gospodarczemu poprzez skuteczne informowanie, jeszcze większą solidarność i dodatkowe środki finansowe, aby miejscowa ludność mogła doświadczyć dobrobytu we własnym kraju.

 

17. Utworzenie sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie, które przygotował pan poseł Agustín Díaz de Mera García Consuegra w imieniu Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 377/2004 w sprawie utworzenia sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji (COM(2009)0322 – C7-0055/2009 – 2009/0098(COD)) (A7-0342/2010)

 
  
MPphoto
 

  Agustín Díaz de Mera García Consuegra, sprawozdawca(ES) Pani Przewodnicząca! Na początku chciałbym podziękować moim koleżankom i kolegom posłom: pani Guillaume, panu Ilchevowi, pani Keller, pani Wikström i panu Tavaresowi. Okazane przez nich wsparcie wpłynęło na ulepszenie przedmiotowego sprawozdania.

Chciałbym zwrócić szczególną uwagę Rady i Komisji na terminologię. Z mojego punktu widzenia stosowniejsze byłoby użycie terminu „nieuregulowana imigracja”. Dotychczas we wszystkich aktach ustawodawczych uchwalonych przez UE imigracja nierejestrowana nazywana była „nielegalną imigracją”.

I chociaż to prawda, że w niektórych państwach członkowskich nieuregulowany wjazd i pobyt są uznawane za przestępstwo, a w innych zwrot „nieuregulowany” nie ma znaczenia prawnego lub semantycznego, to w wielu pozostałych państwach członkowskich nieuregulowany wjazd lub pobyt nie jest uznawany za działanie bezprawne i dlatego nie powinniśmy zasadniczo tych działań uznawać za nielegalne.

W związku z tym w uzasadnieniu omawianego sprawozdania zawarta jest prośba, aby instytucje przeprowadziły przegląd stosowanej terminologii, przy uwzględnieniu konieczności znalezienia dokładniejszej i stosowniejszej definicji zjawiska imigracji podziemnej.

Przejdźmy zatem do tematu debaty; sieć oficerów łącznikowych ds. imigracji została utworzona na mocy rozporządzenia Rady (WE) nr 377/2004. Przedmiotowe rozporządzenie stanowi, że oficerami łącznikowymi będą przedstawiciele jednego z państw członkowskich delegowani za granicę przez służby imigracyjne lub inne właściwe organy celem nawiązania i utrzymywania kontaktów z władzami państwa przyjmującego, aby przyczynić się do zapobiegania i zwalczania nierejestrowanej imigracji, repatriacji nielegalnych imigrantów oraz zarządzania legalną migracją.

Po przyjęciu omawianego rozporządzenia powołano agencję Frontex, której głównym zadaniem jest koordynacja współpracy operacyjnej pomiędzy państwami członkowskimi w zakresie zarządzania granicami zewnętrznymi; wspomaganie państw członkowskich w szkoleniu funkcjonariuszy straży granicznej; przeprowadzanie analiz ryzyka; śledzenie rozwoju badań mających znaczenie dla kontroli i nadzorowania granic zewnętrznych; wspomaganie państw członkowskich w sytuacjach wymagających zwiększonej pomocy technicznej i operacyjnej na granicach zewnętrznych oraz udzielanie państwom członkowskim niezbędnego wsparcia w organizowaniu wspólnych operacji odsyłania.

To oczywiste, że efektywniejsze realizowanie tej ważnej misji powierzonej agencji Frontex byłoby możliwe, gdyby mogła ona korzystać z wiedzy i doświadczenia oficerów łącznikowych ds. imigracji, zwłaszcza że agencja nie dysponuje oficerami i przedstawicielami na terytorium poza UE.

Celem proponowanej zmiany rozporządzenia Rady (WE) nr 377/2004 jest umożliwienie korzystania przez agencję Frontex z wiedzy i doświadczeń oficerów łącznikowych ds. imigracji i vice versa, której to możliwości pierwotne rozporządzenie nie przewidywało.

Ponadto w proponowanej poprawce zasugerowano dostęp do informacji uzyskanych przez oficerów łącznikowych za pomocą sieci ICONet, która jest bezpieczną internetową siecią informowania i koordynacji dla służb imigracyjnych państw członkowskich, przystąpienie do Funduszu Granic Zewnętrznych w celu wsparcia rozwoju sieci oficerów łącznikowych, a także ułatwienie przyjęcia mechanizmu prezentacji sprawozdań z działalności sieci oraz wyznaczania regionów szczególnego zainteresowania pod względem imigracji.

Właściwą podstawę prawną poprawki stanowią art. 63 ust. 3 lit. b) oraz art. 66 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Pani Przewodnicząca! Teraz na tym poprzestanę i dalsze spostrzeżenia przedstawię później.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Pani przewodnicząca! Chciałabym gorąco podziękować całej Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, a w szczególności sprawozdawcy, panu Díazowi de Merze Garcíi Consuegrze oraz kontrsprawozdawcom za prace nad tym ważnym dokumentem. Z zadowoleniem przyjmuję porozumienie osiągnięte z Radą.

Proponowana zmiana umożliwi bliższą współpracę między agencją Frontex a siecią oficerów łącznikowych ds. imigracji, co z kolei poprawi wymianę informacji za pośrednictwem bezpiecznej platformy internetowej, a także zapewni stosowne informowanie Rady i Parlamentu o funkcjonowaniu sieci.

Ponadto cieszę się, że przy prezentowaniu sprawozdań z sytuacji w sprawach związanych z nieuregulowaną migracją w wybranych krajach trzecich dzięki poprawkom zaproponowanym przez Parlament przyjęte zostanie podejście oparte na prawach człowieka. Pragnę zauważyć, że zgadzam się ze sprawozdawcą, iż powinniśmy stosować termin „nieuregulowana” migracja. Niestety w art. 79 Traktatu występuje termin „nielegalne” i dlatego znalazł się on również w rozporządzeniu, ale sama używam terminu „nieuregulowana migracja”, więc całkowicie się z panem zgadzam.

Sieci oficerów łącznikowych, dzięki wprowadzonym przez Parlament zmianom ram regulacyjnych, a także zgodnie z programem sztokholmskim, zostaną dostosowane w sposób zwiększający ich wkład w lepsze zrozumienie podstawowych przyczyn migracji z myślą o właściwym podejściu do tego zjawiska. Mam zatem nadzieję, że zmienione rozporządzenie zostanie bezzwłocznie przyjęte w jutrzejszym głosowaniu i tym samym umożliwi nam bardziej efektywne wykorzystanie tego niezwykle ważnego narzędzia współpracy do zarządzania migracją.

 
  
MPphoto
 

  Carlos Coelho, w imieniu grupy PPE (PT) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie i Panowie! Zawsze popieramy w Parlamencie wnioski, których celem jest zaspokojenie zapotrzebowania na odpowiednie zarządzanie zarówno legalną, jak i nielegalną, czy też nieuregulowaną migracją. Przedmiotowy wniosek przyczynia się do powstawania tej dynamiki i ma na celu wprowadzenie poprawek – które omówił już w sposób fachowy pan poseł Díaz de Mera – do rozporządzenia Rady (WE) nr 377/2004 w sprawie utworzenia sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji, aby uzyskać niezbędną synergię pomiędzy tym ważnym instrumentem na rzecz współpracy a Europejską Agencją Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej (Frontex), która została utworzona dopiero na późniejszym etapie.

Na oficerach łącznikowych, jako na przedstawicielach państw członkowskich za granicą – obecnie oddelegowanych do ponad 130 krajów trzecich – spoczywa obowiązek utrzymywania niezbędnych kontaktów z władzami państwa przyjmującego, tak by mogli oni przyczynić się do zapobiegania i zwalczania nielegalnej imigracji powracających imigrantów i zarządzania imigracją legalną. Ponieważ Frontex nie ma stałych przedstawicieli poza terytorium Unii, to nie ma już żadnej wątpliwości, że taka współpraca nabrała ogromnego znaczenia. Frontex musi na podstawie informacji zgromadzonych przez oficerów łącznikowych przeprowadzać analizy ryzyka, a także wzmocnić współpracę operacyjną pomiędzy państwami członkowskimi a krajami trzecimi.

Informacje uzyskane przez sieci oficerów łącznikowych będą następnie przekazywane za pośrednictwem ICONet – bezpiecznej internetowej sieci informowania i koordynacji dla służb odpowiedzialnych za zarządzanie przepływami migrantów w państwach członkowskich. Jednocześnie sieci oficerów łącznikowych będą mogły korzystać z funduszy dostępnych w ramach Europejskiego Funduszu Granic Zewnętrznych.

Jako że prawdopodobnie pan poseł Díaz de Mera zastanawia się, czemu jeszcze o tym nie wspominam, chciałbym podkreślić, że wykonał on wspaniałą pracę, i chodzi mi nie tylko o jakość i włożony wysiłek, jak to zawsze ma miejsce w przypadku jego sprawozdań, ale także o starania, jakich dołożył w celu osiągnięcia w tej tak ważnej sprawie porozumienia w pierwszym czytaniu.

 
  
MPphoto
 

  Claude Moraes, w imieniu grupy S&D – Pani Przewodnicząca! Chciałbym skorzystać z okazji, skoro występuję w imieniu kontrsprawozdawczyni z ramienia grupy S&D, pani poseł Guillaume, aby podziękować sprawozdawcy, panu posłowi Díazowi de Merze Garcíi Consuegrze, za aktywne konsultowanie się z wszystkimi kontrsprawozdawcami oraz za pomyślnie zakończone negocjacje z Radą.

Choć wniosek Komisji obejmuje głównie zmiany techniczne, moim zdaniem przedmiotowe sprawozdanie umożliwiło lepsze zrozumienie i uwzględnienie złożoności oraz zakresu działań oficerów łącznikowych. Działania oficerów łącznikowych ds. imigracji są rzeczywiście dość skomplikowane i nieprzejrzyste. W związku z tym bezwzględnie konieczne jest – ze względu na przejrzystość – ułatwienie lepszej wymiany informacji z Parlamentem Europejskim, z jednej strony, oraz z organizacjami, takimi jak UNHCR i Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu, z drugiej strony. Istotne znaczenie ma również uwzględnienie i wspieranie opartego na prawach człowieka podejścia do zadań oficerów łącznikowych ds. imigracji, o którym wspomniała już pani komisarz. Niewątpliwie nie trzeba przypominać, że w kontekście podejścia do problemu mieszanych przepływów migracyjnych, delegowanie oficerów łącznikowych do krajów trzecich może rodzić liczne obawy z punktu widzenia praw podstawowych, szczególnie w odniesieniu do prawa jednostek do opuszczenia kraju, w tym ich kraju ojczystego, a także prawa osób ubiegających się o azyl do wyjazdu i szukania ochrony przed prześladowaniem.

I wreszcie, w odniesieniu do gorącej dyskusji dotyczącej terminologii, pragnę zauważyć, że w uzasadnieniu przedstawiono zadowalający kompromis tej niekończącej się debaty. Na zakończenie pragnę podziękować panu Díazowi de Merze Garcíi Consuegrze i powiedzieć, że nasza grupa w pełni poprze jego sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Stanimir Ilchev, w imieniu grupy ALDE (BG) Pani Przewodnicząca! Ja również pragnę dołączyć do osób wyrażających uznanie dla starań sprawozdawcy, pana Díaza de Mery, ponieważ zbudował on atmosferę umożliwiającą nam pomyślne omówienie zaproponowanych zmian, zredagowanie tych najbardziej złożonych i osiągnięcie kompromisów, co oznacza, że teraz możemy być zadowoleni ze swoich wysiłków.

Przede wszystkim, jako przedstawiciel grupy ALDE, chciałbym zauważyć, że osiągnięte rezultaty w znacznej mierze wynikają z faktu, że przy tej okazji kwestia praw człowieka została włączona w szerszy temat imigracji i zarządzania procesami migracyjnymi. W ten sposób, przestrzegając praw człowieka, możemy zagwarantować trwałe i humanitarne podejście ze strony zarówno oficerów łącznikowych ds. imigracji, jak i personelu agencji Frontex.

Po drugie istotną korzyścią płynącą z naszych prac jest poprawa współpracy zarówno między personelem ds. łączności, jak i pomiędzy nimi a agencją Frontex. I wreszcie, Frontex wykorzysta nasze połączone wysiłki w celu zbudowania nowej bazy wiedzy, która będzie miała większy zakres i bardziej zróżnicowane funkcje. Wiedzą tą będą dysponować odpowiedzialne instytucje i osoby w celu sprawowania bardziej efektywnej kontroli nad procesami imigracyjnymi. A co sprawia, że konieczne jest efektywniejsze zarządzanie procesami imigracyjnymi? To, że procesy imigracyjne nadal będą się aktywnie rozwijać i prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości jeszcze się nasilą.

 
  
MPphoto
 

  Franziska Keller, w imieniu grupy Verts/ALE – Pani Przewodnicząca! Ja także pragnę podziękować sprawozdawcy, panu Díazowi de Merze Garcíi Consuegrze, za wspaniałą pracę. Oficerów łącznikowych ds. imigracji nie należy postrzegać wyłącznie jako „podmioty ułatwiające deportację” – i nie chcę, aby byli tak postrzegani. Powinni oni uważnie kontrolować sytuację w zakresie praw człowieka w krajach przyjmujących, zwłaszcza w odniesieniu do ochrony proponowanej osobom ubiegającym się o azyl i osobom powracającym.

Bardzo się cieszę, że sprawozdawca zdołał kilkakrotnie nawiązać w sprawozdaniu do kwestii praw człowieka i sprawozdawczości w zakresie sytuacji pod względem praw człowieka. Zabrakło tego w pierwotnym wniosku.

Ponadto cieszy mnie nadanie większej roli Parlamentowi Europejskiemu, który jest jedynym bezpośrednio wybieranym organem na szczeblu unijnym i który teraz, po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, odgrywa większą rolę, chociaż jeszcze nie wszyscy zdają się to rozumieć.

 
  
MPphoto
 

  Rui Tavares, w imieniu grupy GUE/NGL (PT) Pani Przewodnicząca! Przede wszystkim pragnę pogratulować panu Díazowi de Merze, co już było tu wielokrotnie czynione, wspaniale wykonanej pracy, a także współpracy i dialogu, które prowadził z nami podczas całego procesu. Szczególnie zaś mam tu na myśli kłopotliwe pytanie, czy odniesienia zawarte w omawianym tekście, a także w innych dokumentach, dotyczą „imigrantów o nieuregulowanym statusie”, czy też „imigrantów nielegalnych”. Sprawozdawca, pan Díaz de Mera, w odniesieniu do tej kwestii przyjął bardzo konstruktywne i zdecydowane stanowisko. To również prawda, że postanowienia traktatów i stanowisko Rady nie pozwoliły mu na pójście dalej w tej kwestii i opracowanie szerszej i technicznie bardziej poprawnej definicji imigranta o nieuregulowanym i nieudokumentowanym statusie.

Wydaje mi się, że zagrożona jest tu, podobnie jak w przypadku wielu wcześniejszych dyskusji w Parlamencie Europejskim w sprawie imigracji, nasza represyjna polityka imigracyjna, której konstruowanie prawie się ukończyło i której prawie niczego już nie brakuje: głównym zadaniem Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej (Frontex), celem umowy Schengen, a także zadaniem oficerów łącznikowych – którego zakres jest obecnie zmieniany – jest kontrolowanie granic, które jest działaniem o charakterze represyjnym.

Ponadto wszyscy wiemy tu w Parlamencie, po lewej stronie sceny politycznej i coraz bardziej także po jej prawej stronie, że polityka imigracyjna, która obejmuje jedynie środki represyjne, nie jest w ogóle polityką imigracyjną, ponieważ polityka imigracyjna zasługująca na swe miano musi również obejmować politykę wspierania legalnych kanałów migracji.

Myślę, że gdybyśmy głosowali wyłącznie nad sprawozdaniem pana Díaza de Mery, zawierającym przedstawione prze niego pomysły, całkowicie bym je poparł. Tymczasem głosujemy nad kompromisem wypracowanym z Radą w pierwszym czytaniu, a zatem moim zdaniem nie poszliśmy wystarczająco daleko.

 
  
MPphoto
 

  Paul Nuttall, w imieniu grupy EFD – Pani Przewodnicząca! Jednym z atrybutów suwerennego państwa jest możliwość sprawowania kontroli nad tym, kto może, a kto nie może przekroczyć granic państwa. Niestety kolejne rządy w Wielkiej Brytanii oddały tę władzę w ręce bezimiennych biurokratów w Brukseli, którzy nie są wybierani w drodze wyborów powszechnych. Jakąż katastrofą się to okazało. Obecnie mamy do czynienia ze zjawiskiem niekontrolowanej fali migracji z krajów UE do naszego kraju, co doprowadziło do obniżenia wynagrodzeń i zwalniania z pracy obywateli, rdzennych obywateli. Nie wierzę, aby sieć oficerów łącznikowych ds. imigracji mogła w jakikolwiek sposób powstrzymać to zjawisko.

W naszym kraju obowiązuje ponadto dwuwarstwowy system imigracyjny, w którym obywatele Australii, Nowej Zelandii lub innych państw mają ograniczone możliwości wjazdu, ale z kolei obywatele Łotwy, Polski lub pozostałych państw UE, mogą bez żadnych ograniczeń wjeżdżać na terytorium Wielkiej Brytanii. To z gruntu złe rozwiązanie. Jesteśmy przekonywani, że omawiana sieć oficerów pomoże kontrolować nielegalną imigrację, ale co się stanie, gdy państwo takie jak na przykład Rumunia nada obywatelstwo setkom tysięcy nielegalnych imigrantów? To tak naprawdę kpina z całego systemu.

Popieram koncepcję, aby politycy wybrani w wyborach w Wielkiej Brytanii sprawowali kontrolę nad naszymi granicami narodowymi. Nie popieram natomiast nieodpowiadających przed nikim i niewyłonionych w wyborach urzędników. Uważam, że wzmocnienie omawianej sieci oficerów łącznikowych nie byłoby konieczne, gdyby każde państwo członkowskie miało możliwość kontrolowania, kto wjeżdża, a kto nie, na terytorium ich państw. W związku z tym błagam Państwa o odrzucenie tego sprawozdania.

(Mówca zgodził się skorzystać z pytania zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI) (HU) Pani Przewodnicząca! Poseł z Wielkiej Brytanii wspomniał o trudnościach, z jakimi spotykają się brytyjscy pracownicy w związku z imigracją w tym kraju. Pochodzę z Węgier, z kraju, w którym niestety duża liczba obywateli jest zmuszona do wyjazdu i emigracji zarobkowej do Wielkiej Brytanii, dotyczy to na przykład pielęgniarek i lekarzy, a także innych wykwalifikowanych pracowników służby zdrowia, ponieważ wynagrodzenia na Węgrzech są niezwykle niskie. Ci ludzie zdobywali swoje wysokiej jakości kwalifikacje, na Węgrzech, a teraz Węgry widzą upadek…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Paul Nuttall (EFD) – Pani Przewodnicząca! Jeśli lekarze, stomatolodzy i inni specjaliści chcą przyjechać do Wielkiej Brytanii i podjąć pracę – a przecież potrzebne są nam ich umiejętności – to naturalnie powinni oni przyjechać, ale obecnie sytuacja wygląda tak, że nasz rynek jest nasycony: nie kontrolujemy, kto przyjeżdża do nas z UE, a kto spoza. I to jest bezwzględnie złe. To zła tendencja i przyczynia się do zwalniania ludzi z pracy.

Podam Państwu przykład. Taksówkarz, który wiózł mnie dziś na lotnisko, jest murarzem zwolnionym z pracy, ponieważ na jego budowie zaczęło pojawiać się bardzo dużo Polaków pracujących za niższe od Brytyjczyków wynagrodzenie. Teraz ten murarz jeździ taksówką. Tak być nie może.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI) (NL) Pani Przewodnicząca! Nie muszę wyjaśniać, że każda agencja działająca na rzecz walki z nielegalną imigracją może liczyć na moje wsparcie. Jeśli oficerowie łącznikowi ds. imigracji mogą zwiększyć efektywność prac na przykład agencji Frontex, to bardzo dobrze.

Chciałbym podkreślić, że nie powinniśmy poświęcać tak dużo czasu na przyglądanie się szczegółom dotyczącym procesów instytucjonalnych i biurokratycznych, że tracimy z oczu to, co naprawdę ważne. Problem nielegalnej imigracji jest kwestią polityczną i jeśli mamy znaleźć jego rozwiązanie, to niezbędna jest wola polityczna.

Cóż, dziś dowiedzieliśmy się, że niektóre państwa członkowskie, jak na przykład Belgia, z powodów politycznych i ideologicznych, wciąż nagradzają nielegalną imigrację. Nagradzają nielegalnych imigrantów, zmieniając ich status lub przyznając im zezwolenia na pobyt. W ten sposób nie zwalczamy nielegalnej imigracji, ale wręcz aktywnie do niej zachęcamy. Możemy mieć ilu tylko chcemy oficerów łącznikowych ds. imigracji i liczny personel agencji Frontex, ale problem będzie się pogłębiał.

Najbardziej w przedmiotowym sprawozdaniu denerwuje mnie zalecenie, abyśmy nie używali już terminu „nielegalna imigracja”, ale „imigracja nieuregulowana”. Cóż, nie potrafię tego zrozumieć: wygląda na to, że chcemy rozwiązać problem, przemianowując go lub udając, że już nie istnieje. To iście orwellowska sytuacja. Nazywajmy rzeczy po imieniu; postawmy sprawy jasno i mówmy o nielegalnej imigracji oraz nielegalnych imigrantach.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Papanikolaou (PPE) (EL) Pani Przewodnicząca! Już samo to, że prawie każdy gratulował dziś sprawozdawcy, panu Díazowi de Merze Garcíi Consuegrze, oraz wszystkim kontrsprawozdawcom pracującym nad tym dokumentem, odzwierciedla ogrom podjętych wysiłków i to, jak wspaniałe rezultaty osiągnięto. Ja także oczywiście przyłączam się do tych gratulacji. Dzisiejsza debata ma niezwykłe znaczenie, ponieważ obrazuje starania, jakie obecnie podejmujemy na szczeblu europejskim na rzecz zarządzania migracją legalną i nielegalną, wysiłek podejmowany na rzecz skoordynowania i zademonstrowania solidarności pomiędzy państwami członkowskimi oraz lepszego wykorzystania wszystkich instrumentów pozostających do naszej dyspozycji.

Stworzyliśmy sieć oficerów łącznikowych ds. imigracji. Jak już słyszeliśmy, ta sieć obejmuje około 130 państw i umożliwia nam gromadzenie rzetelnych informacji. Utworzyliśmy agencję Frontex, niedawno utworzyliśmy Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu, podpisaliśmy umowę o readmisji, wykorzystujemy wszystkie dostępne fundusze europejskie i z roku na rok w miarę możliwości je wzmacniamy. To, że obecnie dochodzimy do punktu, w którym wykorzystujemy i łączymy wszystkie te narzędzia – inaczej mówiąc, widzimy, jakie są wymagania agencji Frontex, łączymy je z siecią oficerów łącznikowych i jeszcze mocniej łączymy wszystkie dostępne środki i instrumenty – świadczy o tym, że postępujemy w sposób bardziej efektywny.

Oczywiście nikt nie może powiedzieć, że osiągnęliśmy nasz poziom docelowy. Mamy jeszcze wiele do zrobienia, o czym świadczy choćby to, że 90 % przypadków nielegalnego wjazdu imigrantów do Europy odbywa się przez Grecję. Nasza współpraca i wprowadzone instrumenty dowodzą jednak, że możemy być bardziej skuteczni. Pozwalają nam na optymizm i na wiarę, że Europa dysponuje instrumentami i że dzięki solidarności wszystkich państw oraz współpracy zdołamy w przyszłości osiągnąć jeszcze lepsze wyniki. Może być Pani spokojna, Pani Komisarz, że poprzemy wszystkie wysiłki podejmowane w tym kierunku przez Komisję. Bez wątpienia poprzemy wszystkie Pani inicjatywy w tym zakresie.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI) (DE) Pani Przewodnicząca! Jak wszyscy wiemy, personel agencji ochrony granic Frontex wykonuje w ramach współpracy operacyjnej pomiędzy państwami członkowskimi a krajami trzecimi ważną pracę na rzecz walki z nielegalną imigracją. Moim zdaniem należy z nią skutecznie walczyć szczególnie w krajach tranzytowych. Zatem gęsta sieć oficerów łącznikowych ds. imigracji oraz ich bliska współpraca stanowią rozsądny środek pozwalający nam na efektywne zwalczanie masowej imigracji do Europy oraz wszystkich negatywnych konsekwencji, jakie niesie ona dla jej obywateli. Należy jednak zapewnić agencji Frontex i władzom krajowym jak najszybszy i pozbawiony obciążeń administracyjnych dostęp do informacji i analiz dostarczanych przez oficerów łącznikowych.

Ogólnie rzecz biorąc zdecydowanie potrzebna jest nam większa współpraca wszystkich zainteresowanych stron w zakresie kwestii dotyczących imigracji. Moim zdaniem należy – za zgodą państw członkowskich – jak najszybciej zwiększyć uprawnienia agencji Frontex, aby móc zapewnić jednolity i efektywny charakter jej prac, szczególnie na granicach zewnętrznych.

 
  
MPphoto
 

  Simon Busuttil (PPE) (MT) Pani Przewodnicząca! Jako sprawozdawca odpowiedzialny za rozporządzenie dotyczące agencji Frontex, z zadowoleniem przyjmuję ostatnie zmiany wprowadzone do omawianego tekstu, ponieważ pomogą nam one w procesie wzmacniania agencji Frontex. Moje sprawozdanie w sprawie agencji oraz niezbędnych zmian w zakresie jej kompetencji zostało przedstawione w ubiegłym miesiącu, a w tym tygodniu mija termin wprowadzenia poprawek. W związku z tym przewiduję, że w nadchodzących miesiącach, czyli w styczniu i lutym, Komisja LIBE przyjmie poprawki do sprawozdania w sprawie agencji Frontex i zdołamy zakończyć proces w ramach komisji. Mam nadzieję, że następnie zdołamy zapoczątkować proces zmierzający do jak najszybszego ukończenia prac nad tym dokumentem. Niemniej jednak utworzenie sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji, którzy ułatwią przekazywanie informacji agencji Frontex stanowi niezwykle pozytywną zmianę.

 
  
MPphoto
 

  Oreste Rossi (EFD) (IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Omawiane sprawozdanie miało szansę zostać poparte w głosowaniu, ale niestety wprowadzone poprawki, których naszym zdaniem można było uniknąć i które są zbędne, zastępują słowa „nielegalna” i „nierejestrowana” słowem „nieuregulowana”, zupełnie jakbyśmy obawiali się nazywać rzeczy po imieniu.

Jest jednakże także aspekt pozytywny, gdyż sprawozdanie przewiduje utworzenie sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji, oddelegowywanych do władz konsularnych i organizacji międzynarodowych celem zapobiegania nielegalnej imigracji oraz ułatwienia repatriacji nielegalnych imigrantów.

Ponadto bezpośrednia wymiana informacji dotyczących nielegalnych przepływów migracyjnych pomiędzy państwami, ambasadami i organizacjami międzynarodowymi może okazać się przydatna w walce z działalnością siatek przestępczych. Zbyt wiele osób już ucierpiało. Zapobieganie handlowi żywym towarem jest jednym z wyzwań, którym UE musi stawić czoła.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI) (DE) Pani Przewodnicząca! Państwa członkowskie delegują oficerów łącznikowych ds. imigracji do krajów trzecich celem zwalczania nielegalnej imigracji przy współpracy z władzami tych krajów. Zatem współpracę tych oficerów z agencją Frontex uważam za bezwzględnie konieczną. Potrzebna jest nam istotna wymiana informacji i najlepszych praktyk, a poza tym musimy unikać dublowania się struktur. Mam nadzieję, że taka synergia doprowadzi do efektywniejszej kontroli granic, zwłaszcza że agencja Frontex nie dysponuje własnymi oficerami na terytorium państw trzecich.

Kluczowym elementem tej współpracy musi być spójne wykonywanie postanowień umów o readmisji, czy to w Europie Wschodniej, czy w Afryce, ponieważ w UE panuje chaos, jeśli chodzi o repatriację nielegalnych imigrantów. Niektóre państwa członkowskie działają z dużą energią, podczas gdy inne się ociągają. Oczywiście ma to negatywny wpływ na sytuację we wszystkich państwach członkowskich.

Istnieje zatem pilna potrzeba działania. Agencja Frontex musi zostać wzmocniona, a UE musi zmusić władze w państwach członkowskich do wywiązywania się z ich zobowiązań.

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI) (HU) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Omawiane sprawozdanie i kryjąca się w nim propozycja wyraźnie służą wspieraniu i ułatwianiu imigracji, co uważamy za niedopuszczalne. Utworzenie sieci oficerów łącznikowych ds. imigracji jest jeszcze jednym krokiem w kierunku przyjęcia zcentralizowanego środka, kontrolowanego przez UE, który przyczynia się do rozprzestrzeniania imigrantów i uchodźców. Ponadto niedopuszczalne jest zastąpienie zwrotu „imigracja nielegalna” zwrotem „imigracja nieuregulowana”, co oznacza próbę dalszej legitymizacji tego nielegalnego zjawiska. Obywatele Europy mają już dosyć zalewu imigrantów i bylibyśmy wdzięczni, gdyby wybrani posłowie do PE również to zauważyli. Niestety o przedmiotowym sprawozdaniu mogę powiedzieć jedynie, że jest karykaturą samego siebie i że w karykaturalnym świetle przedstawia Parlament Europejski.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Henry William Brons (NI) – Pani Przewodnicząca! Zmiana rozporządzenia ma na celu ułatwienie wymiany informacji „celem zarządzania legalną i nielegalną imigracją”. Ja nie chcę nią zarządzać, chcę ją powstrzymać. Migracja jest oparta na fałszywym założeniu, że jesteśmy wytworem naszej kultury i że kontakt z kulturą europejską przemieni nie-Europejczyków w Europejczyków, jeśli nie w pierwszym, to z pewnością w drugim pokoleniu. Narody nie są wytworem kultur; to kultury są wytworem narodów.

Sprowadzając do Europy obywateli Trzeciego Świata sprowadzamy do Europy Trzeci Świat, nie tymczasowo, ale na zawsze. I to właśnie robimy przez ostatnie sześćdziesiąt lat.

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI) (HU) Pani Przewodnicząca! Nadszedł czas, byśmy w końcu spróbowali znaleźć podstawowe przyczyny imigracji, a także spróbowali im zaradzić. Ze względów humanitarnych proponuję wprowadzenie prawa każdego człowieka do życia w swoich rodzinnych stronach, w swojej ojczyźnie. Należy stworzyć na całym świecie, między innymi w państwach uznawanych za państwa członkowskie UE drugiej kategorii, odpowiednie warunki gospodarcze i inne, gwarantujące obywatelom możliwość mieszkania w ojczyźnie. Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi chcę zauważyć, że system opieki zdrowotnej na Węgrzech załamał się lub znajduje się na skraju załamania, ponieważ węgierscy lekarze, pielęgniarki i wykwalifikowany personel medyczny są zmuszeni do masowej migracji wewnątrz UE, na przykład do Wielkiej Brytanii oraz innych państw, w wyniku czego stają się zasadniczo uchodźcami ekonomicznymi. Nadszedł czas, by zbadać to zjawisko i podjąć z nim walkę, na przykład poprzez nałożenie na państwa członkowskie w stosownych przypadkach obowiązku zagwarantowania odpowiedniego standardu życia wykwalifikowanym lekarzom i pielęgniarkom.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Pani Przewodnicząca! Nawet jeśli nie pokazała tego dotychczasowa debata, to jak widzę, pański wniosek, Panie Pośle Díaz de Mera, cieszy się zdecydowanym poparciem. Gratuluję Panu tego poparcia, gdyż pokazuje ono, że wykonał Pan ważną pracę.

Chcę również ponownie wyrazić zadowolenie z powodu wzmocnienia w dokumencie kwestii praw człowieka poprzez poprawki przygotowane przez Komisję. W ten sposób gwarantujemy, że wszystkie stosowne aspekty, zwłaszcza dotyczące praw człowieka, są uwzględniane w procesie sprawdzania kraju lub regionu oraz w procesie przygotowywania sprawozdań dotyczących kwestii nieuregulowanej imigracji w danym kraju lub regionie. Wiemy, że występuje wyraźna korelacja pomiędzy sytuacją w zakresie praw człowieka a liczbą imigrantów czy osób ubiegających się o azyl. Jest to poważny „czynnik motywujący”.

Jest to również zadanie dla Urzędu Wsparcia w dziedzinie Azylu, który będzie gromadził informacje dotyczące krajów pochodzenia osób ubiegających się o azyl i krajów tranzytowych. Podstawowym zadaniem oficerów łącznikowych ds. imigracji jest nawiązywanie i utrzymywanie kontaktu z władzami krajów przyjmujących celem zapobiegania i zwalczania nieuregulowanej imigracji. Przedstawianie pełnej oceny sytuacji w zakresie praw człowieka w kraju przyjmującym nie należy jednak do obszaru ich kompetencji, chociaż zajmuje wysokie miejsce na liście priorytetów.

Uważam, że dzięki przedmiotowemu wnioskowi poprawiliśmy pierwotny tekst i nie mogę się doczekać jutrzejszego głosowania. Chciałabym raz jeszcze podziękować Panu i wszystkim kontrsprawozdawcom za tę ważną pracę.

 
  
MPphoto
 

  Agustín Díaz de Mera García Consuegra, sprawozdawca(ES) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz! Bardzo dziękuję za te słowa oraz za wszystkie komentarze. Chciałbym raz jeszcze wyrazić podziw wobec sposobu, w jaki zarządza Pani powierzonym jej zestawem zadań.

Dziś popołudniu wysłuchaliśmy 18 wystąpień, i większość grup poparła sprawozdanie. W związku z tym chciałbym ponownie wyrazić głęboką i szczerą wdzięczność za aktywny udział w dyskusji, dzięki czemu udało się wzbogacić i uzupełnić zasadnicze punkty, które wymagały uwzględnienia i które zostały teraz uwzględnione.

Chodzi mi zasadniczo o kwestię praw człowieka, Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu oraz rolę Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.

Oczywiście w tak licznym i zróżnicowanym Parlamencie nie mamy obowiązku zgadzania się ze sobą i dlatego tak szczególne znaczenie mają nasze starania zmierzające do osiągnięcia szerokiego kompromisu. Panie i Panowie! Ze swego centroprawicowego i chadeckiego punktu widzenia mogę powiedzieć, że jestem gorącym zwolennikiem terminu „nieuregulowana” i odrzucam termin „nielegalna”, jako niestosowny z prawnego, semantycznego i etycznego punktu widzenia.

Dziękuję wszystkim posłom do PE za okazane wsparcie oraz za ich wystąpienia, w tym te przedstawiające odmienne od mojego stanowiska.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, 14 grudnia.

 

18. Procedura dotycząca łącznego wniosku o pozwolenie na pobyt i pracę (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie przygotowane przez Panią Véronique Mathieu w imieniu Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w sprawie wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie procedury jednego wniosku o jedno zezwolenie dla obywateli krajów trzecich na pobyt i pracę na terytorium państwa członkowskiego oraz w sprawie wspólnego zbioru praw dla pracowników z krajów trzecich przebywających legalnie w państwie członkowskim (COM(2007)0638 – C6-0470/2007 – 2007/0229(COD) (A7-0265/2010)).

 
  
MPphoto
 

  Véronique Mathieu, sprawozdawczyni(FR) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie i Panowie! Unia Europejska, jak Państwu wiadomo, już od dziesięciu lat usiłuje uzbroić się w instrumenty legislacyjne w dziedzinie imigracji zarobkowej.

Komisja, zamiast pierwotnie zakładanego podejścia całościowego, wybrała podejście sektorowe. Przedmiotowy projekt dyrektywy wskazuje na konieczność przyjęcia wspólnej polityki w zakresie legalnej imigracji, szczególnie zaś imigracji zarobkowej.

Dotychczas przyjęliśmy ustawodawstwo w odniesieniu do imigracji nielegalnej, kontroli granicznych, polityki wizowej. Nadszedł czas rozpoczęcia wspólnej pracy nad kwestią migracji zarobkowej, ponieważ Unia Europejska musi stawić czoła wyzwaniom wspólnym dla wszystkich państw członkowskich; wyzwaniom, które wymagają wspólnych rozwiązań na szczeblu europejskim.

Do wyzwań tych należą zmiany demograficzne i starzenie się społeczeństwa europejskiego. Faktycznie ze względu na te dwa problemy gnębiące całą Europę globalne prognozy zatrudnienia na nadchodzące lata zapowiadają wyraźne deficyty siły roboczej. W związku z tym musimy znaleźć rozwiązania na szczeblu europejskim, aby sprostać potrzebom rynku pracy, i migracja zarobkowa jest jednym z rozwiązań które należy zbadać.

Bądźmy jednak ostrożni i nie oszukujmy się. Stworzenie europejskiego podejścia do kwestii zarządzania legalną imigracją oznacza zorganizowanie go przy uwzględnieniu potrzeb i możliwości w zakresie przyjmowania imigrantów każdego z państw członkowskich. Państwa, zgodnie z postanowieniami art. 1 i art. 8 przedmiotowego projektu dyrektywy, utrzymają prawo do kontrolowania liczby migrantów, którą chcą przyjąć na terytorium własnego kraju.

Nasze rządy w różny sposób pracowały nad uregulowaniem kwestii imigracji zarobkowej: za pomocą umów dwustronnych, kontyngentów, środków regulacyjnych. Żaden z tych instrumentów nie okazał się prawdziwie skuteczny w zarządzaniu legalnymi przepływami migracyjnymi przy jednoczesnym zwalczaniu nielegalnej imigracji. Związek pomiędzy tymi rodzajami imigracji jest oczywisty. Poprzez jak najlepsze zorganizowanie imigracji legalnej, zdołamy położyć kres zjawisku imigracji nielegalnej. Tak przedstawia się kwestia przyjęcia pakietu środków przedłożonych przez Komisję już pięć lat temu.

Co wniesie omawiana „dyrektywa w sprawie jednego zezwolenia” do istniejącego już krajobrazu prawnego w dziedzinie migracji zarobkowej? Ta dyrektywa, w przeciwieństwie do „dyrektywy w sprawie błękitnej karty”, nie dotyczy kryteriów przyjmowania pracowników z krajów trzecich. Ma na celu zlikwidowanie różnic pomiędzy ustawodawstwem poszczególnych państw dotyczącym procedury składania wniosków o zezwolenie na pracę oraz zezwolenie na pobyt, a także różnic w zakresie praw przysługujących obcokrajowcom legalnie pracującym na terytorium Unii Europejskiej.

Wciąż nie dysponujemy instrumentem europejskim obejmującym wszystkie prawa przysługujące obywatelom państw trzecich legalnie przebywającym i pracującym w Unii. Przedmiotowa dyrektywa pozwoli zatem zlikwidować różnice pod względem poziomu ochrony pracowników poprzez zapewnienie im na wielu polach – w tym pod względem warunków pracy, edukacji i szkoleń zawodowych, ochrony socjalnej, dostępu do towarów i usług, ulg podatkowych – traktowania na równi z pracownikami krajowymi.

W ten sposób, poprzez zagwarantowanie tym ludziom bezpiecznego i pewnego statusu prawnego, taka wspólna podstawa prawna zapewni im ochronę przed wyzyskiem. Jest to również sposób zwalczania nieuczciwej konkurencji, która działa na szkodę pracowników europejskich. W ostatecznym rozrachunku różnice w poziomie ochrony zachęcają do zatrudniania słabo wykwalifikowanej i słabo chronionej siły roboczej, kosztem pracowników europejskich.

Ponadto omawiana dyrektywa pozwoli uprościć tryb przyjmowania obcokrajowców w celach zatrudnienia. Wszystkie państwa członkowskie przyjmą zharmonizowaną procedurę, która będzie prostsza, szybsza i mniej uciążliwa. Przyjęcie tej dyrektywy przyniesie poważne korzyści imigrantom, pracownikom oraz władzom krajowym, a także w końcu umożliwi lepsze zarządzanie legalnymi przepływami migracyjnymi.

Obecnie Parlament jest współustawodawcą, co oznacza, że musi wykazać się odpowiedzialnością – idealistyczne i zapomniane pojęcie – oraz musi pokazać, że może sprostać nowym zadaniom, które nakłada na nas traktat lizboński. Objawmy się jako wiarygodni rzecznicy, gotowi sprostać poważnym wyzwaniom związanym z zarządzaniem naporem migracji na granice Europy. Wiemy, że dobrze zarządzane przepływy migracyjne przyniosą korzyści wszystkim zainteresowanym.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Pani Przewodnicząca! Przede wszystkim chciałabym podziękować dwóm sprawozdawcom, pani poseł Mathieu i panu posłowi Cercasowi, obu komisjom, a także prezydencji belgijskiej za ciężką pracę nad tym wnioskiem.

Komisja, jak Państwu wiadomo i jak wspomniała już sprawozdawczyni, przedstawiła to sprawozdanie w 2007 roku. Naszym celem było, i wciąż jest, uproszczenie procedur poprzez wprowadzenie jednego zezwolenia na pobyt i pracę, przy jednoczesnym zagwarantowaniu praw pracowniczych pracownikom z krajów trzecich legalnie przebywającym na terenie UE, którzy nie są objęci konkretnym unijnym aktem prawnym lub wnioskiem Komisji. W przedmiotowym wniosku nie poruszamy kwestii warunków dotyczących przyznawania lub uchylania zezwolenia. Ustalanie tych warunków, podobnie jak ewentualna decyzja dotycząca liczby przyjmowanych obcokrajowców, należy do kompetencji państw członkowskich.

Omawiany wniosek stanowi jeden z ważnych elementów unijnej polityki pracy i polityki imigracyjnej. Jego przyjęcie przez Parlament i Radę potwierdzi, że Unia Europejska docenia istotny wkład pracowników z krajów trzecich w rozwój naszych gospodarek i społeczeństw. Pokaże to również, że jesteśmy gotowi i zdolni do porozumienia się w sprawie ustawodawstwa dotyczącego pracy i migracji.

Jest to bardzo złożony wniosek, w którym poruszono zarówno aspekt imigracyjny, jak i aspekt zatrudnienia. Komisja może poprzeć większość poprawek przegłosowanych we właściwych komisjach Parlamentu, w zakresie w jakim wzmacniają gwarancje proceduralne zarówno dla imigrantów, jak i pracodawców. Dotyczy to poprawek mających na celu dalsze uproszczenie procedur składania wniosku oraz wzmocnienie przepisów dotyczących równego traktowania, na przykład zasady proporcjonalności opłat w odniesieniu do procedur oraz przepisów dotyczących równego traktowania w zakresie ulg podatkowych.

Z drugiej strony poprawka stanowiąca, że przenoszenie uprawnień emerytalno-rentowych jest uwarunkowane istnieniem umów dwustronnych, jest znacznie surowsza od podejścia zaproponowanego przez Komisję.

Jestem zadowolona, że zarówno prezydencja, jak i Parlament dołożyli starań w celu zbliżenia obu stanowisk. Prezydencja belgijska usiłowała przekonać państwa członkowskie do zbliżenia się do stanowiska PE i wiem, że Parlament uwzględnił liczne obawy i prośby Rady.

Kompromis, do którego dążymy, będzie zgodny z konkretnymi kryteriami, takimi jak ochrona pracowników migrujących oraz zapewnienie im zestawu społeczno-gospodarczych praw pracowniczych, na zasadzie równego traktowania, w możliwie jak największym stopniu, z pracownikami z UE już od pierwszego dnia zatrudnienia. W kompromisie uwzględnione zostanie także znaczenie utworzenia w całej UE równych zasad dotyczących tych pracowników, a także znaczenie pokazania naszym krajom partnerskim, że jesteśmy gotowi do zapewnienia sprawiedliwego traktowania obywateli państw trzecich przebywających i pracujących w państwach członkowskich legalnie.

Nie wolno nam lekceważyć obaw państw członkowskich dotyczących określonych przepisów w zakresie równego traktowania, zwłaszcza jeśli chodzi o koncentrację środków budżetowych. Moim zdaniem ważne jest, aby omówione przeze mnie kryteria były przestrzegane, nawet jeśli rezultaty końcowe nie będą tak wspaniałe ani ambitne, jak tego chcieliśmy. Tak, jak powiedziała Pani Mathieu, jest to kompromis. Jest to dobry kompromis, który oznacza ważny krok naprzód w dziedzinie migracji legalnej i będzie miał duże znaczenie dla pracowników Unii Europejskiej.

Chciałabym w związku z tym wyrazić nadzieję, że zdołamy jak najszybciej dojść do porozumienia w sprawie tego wniosku. Raz jeszcze dziękuję sprawozdawcom oraz kontrsprawozdawcom za wykonaną pracę.

 
  
MPphoto
 

  Alejandro Cercas, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych(ES) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Pani Poseł Mathieu, Panie i Panowie! Kwestia imigracji w Europie jest niewątpliwie niezwykle ważna i istotna pod względem politycznym, ekonomicznym i społecznym.

To ogromna szansa, ale wymaga inteligentnego i sprawiedliwego zarządzania, ponieważ w przeciwnym razie stanie się problemem dotyczącym nie tylko osób przybywających do UE, gdyż nie będą one traktowane na równi z innymi pracownikami, ale również pracowników unijnych, których pozycja zawodowa będzie zagrożona. Alternatywą jest podział i zróżnicowanie rynku pracy oraz obecność „tanich” pracowników zagrażająca zdobyczom społecznym wypracowanym przez ponad stuletni okres budowania europejskiego modelu społecznego.

Pani Komisarz, Pani Poseł Mathieu! Zasada równego traktowania stanowi zatem podstawę inteligentnej i sprawiedliwej polityki w zakresie imigracji zarobkowej. Takie było zdanie Rady już 11 lat temu w Tampere, takie było zdanie wyrażone przez Komisję 5 lat temu w zielonej księdze, a jutro Parlament musi zagłosować nad wnioskiem w sprawie inicjatywy legislacyjnej. W rozdziale III omawianej dyrektywy skupiono się na temacie równego traktowania. Dyrektywa ta nie jest wyłącznie dokumentem biurokratycznym. Określono w niej prawa i obowiązki, które powinny mieć zastosowanie wobec wszystkich legalnych imigrantów. Dyrektywa ta powinna objąć wszystkie prawa do równego traktowania i niedyskryminacji.

Pani Komisarz! Dyrektywa ta nie jest jednak obiecanym nam dokumentem. I nie jest to wyłącznie zdanie moje lub Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych, ale również zdanie wszystkich, bez wyjątku, humanitarnych organizacji pozarządowych, kościołów wszystkich wyznań w Europie i wszystkich związków zawodowych. Przedmiotowa dyrektywa jest niewystarczająca, a nawet niebezpieczna, ponieważ nie uwzględniono w niej grup najbardziej potrzebujących ochrony; wykluczono z jej zakresu pracowników tymczasowych, przesiedleńców, pracowników przenoszonych w ramach danego przedsiębiorstwa oraz pracowników z krajów słabiej rozwiniętych, którzy przyjadą tutaj na mocy układu ogólnego w sprawie taryf celnych i trybu handlu 4.

W związku z tym setki tysięcy pracowników z krajów trzecich przyjadą tu zgodnie z zasadą kraju pochodzenia, ponieważ omawiana dyrektywa nie zapewnia im równego traktowania. Ponadto dajecie państwom członkowskim możliwość zrezygnowania z zasady równego traktowania w odniesieniu do wypłat rent i emerytur dla pracowników, którzy wrócili do swoich krajów, a także w odniesieniu do zasiłków rodzinnych i zasiłków z pomocy społecznej dla bezrobotnych, z wyjątkiem samego zasiłku dla bezrobotnych. Zasada ta będzie obowiązywała nawet wobec pracowników, którzy podlegają zasadzie równego traktowania i są objęci tym, o czym mówiła pani poseł Mathieu. Nie przysługują im również żadne dotacje ani pomoc finansowa przeznaczone na szkolnictwo wyższe, w tym szkolenia zawodowe.

Dlatego też Komisja w uzasadnieniu do oceny skutków oświadcza, iż zamierza zlikwidować „przepaść w zakresie praw”, ale w praktyce tego nie czyni. Pani Komisarz! To za mało.

Ponadto niestety jutro będziemy głosować nad poprawkami złożonymi przez prawicowe i centroprawicowe grupy parlamentarne, które, jak już powiedziano, idą jeszcze dalej, postulując nawet najbardziej radykalne stanowiska prezentowane przez Radę, aby zniszczyć konsensus wypracowany w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych.

Pani Komisarz, Pani Poseł Mathieu, Panie i Panowie! Wierzę w związku z tym, że musimy przeprowadzić bardziej dogłębną debatę w tej sprawie, a także w sprawie innych dyrektyw; debatę otwartą dla europejskiego społeczeństwa obywatelskiego, organizacji pozarządowych, kościołów i związków zawodowych. Nie wolno nam tej kwestii traktować pobieżnie i moim zdaniem nieodpowiedzialnie, a tak by się stało, gdybyśmy jutro przyjęli tekst przygotowany przez Radę.

Wierzę, że większość posłów do PE ze wszystkich stron sceny politycznej zgodzi się na przeprowadzenie szeroko zakrojonej debaty w celu wypracowania w Parlamencie kompromisu zgodnego z zasadami Karty praw podstawowych Unii Europejskiej oraz z zaleceniami Organizacji Narodów Zjednoczonych, Międzynarodowej Organizacji Pracy i Rady Europy.

Rozmawiamy o godności ludzkiej, ale także o przyszłości Europy i dlatego uważam, że w Europie wszystkim pracownikom, bez żadnego wyjątku i niezależnie od ich pochodzenia, o ile tylko przebywają tu legalnie, muszą przysługiwać wszystkie bez wyjątku prawa. To jedyny sposób walki z ksenofobią i rasizmem oraz walki o godną Europę.

 
  
MPphoto
 

  Ria Oomen-Ruijten, w imieniu grupy PPE (NL) Pani Przewodnicząca! Przede wszystkim chciałabym pogratulować Pani Mathieu tego, że zdołała opracować dokument, który był od dawna potrzebny. Pani Komisarz! Jeśli dobrze zrozumiałam, to wniosek w sprawie dyrektywy dotyczącej warunków dotyczących pobytów zarobkowych obywateli krajów trzecich w Unii Europejskiej był przygotowany już w roku 2001. Wniosek wycofano w roku 2006, a następnie w roku 2007 złożono wniosek dotyczący jednej procedury dla obywateli krajów trzecich wjeżdżających na terytorium UE celem podjęcia pracy. W wyniku tego zezwolenia na pobyt i na pracę są połączone w jedno.

Pani Przewodnicząca! W omawianym obecnie wniosku – i tu nie do końca zgadzam się z panem Cercasem – wskazano, że obywatelom państw trzecich posiadającym jedno zezwolenie przysługują prawa socjalne, które tak naprawdę są jednakowe dla wszystkich. Debata w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych – i tu dziękuję mojemu koledze, Panu Cercasowi, ponieważ cieszę się, że mam możliwość omówienia z nim tej kwestii – była szczególnie burzliwa w dwóch punktach. Przede wszystkim w punkcie dotyczącym zakresu, gdyż – i z tym punktem się zgadzam – pracownicy delegowani nie kwalifikują się, lub mogą się nie kwalifikować, do uzyskania jednego zezwolenia. Takie postanowienie znajduje się w art. 3 ust. 2 lit. b dyrektywy nr 96/71/WE, znanej również jako dyrektywa o delegowaniu pracowników.

Moim zdaniem status socjalny oddelegowanych pracowników z krajów trzecich został właściwie opisany w tej dyrektywie. Wówczas uważałam, i nadal uważam, że ważne jest określenie równych zasad, na mocy których pracownicy „wypożyczeni” nie będą mogli pracować za wynagrodzenie niższe niż inni pracownicy. Zastanawiam się jednak, czy pomijając tu dyrektywę o delegowaniu pracowników, nie stwarzamy sobie przypadkiem problemów na przyszłość.

I drugi punkt, z którym zawzięcie walczyłam i który został zmieniony w wyniku złożonej przeze mnie poprawki, dotyczy naruszenia zasady równego traktowania. Uważałam, i wciąż uważam, że zasada ta, określona w rozporządzeniu (WE) nr 883, musi być dla nas punktem wyjścia także jeśli chodzi o jedno zezwolenie. Moim zdaniem kompromis wypracowany przez Radę jest dobry, ponieważ gwarantuje zarówno równość praw, jak i równość traktowania.

 
  
MPphoto
 

  Vilija Blinkevičiūtė, w imieniu grupy S&D (LT) Pani Przewodnicząca! Dyrektywa w sprawie jednego zezwolenia na pobyt i pracę jest naprawdę ważna. Przeprowadzono wiele dyskusji, wygłoszono wiele opinii i opracowano wiele ocen wpływu, ale nie uzgodniono wspólnej decyzji, która byłaby dobra dla wszystkich pracowników z krajów trzecich legalnie przebywających i pracujących w państwach członkowskich UE. Omawiana dyrektywa powinna być ogólną dyrektywą ramową w sprawie praw pracowników z krajów trzecich i powinna stanowić ramy dla szczegółowych dyrektyw, ponieważ tylko w ten sposób zdoła przyczynić się do osiągnięcia celu Unii Europejskiej w postaci wspólnej polityki imigracyjnej. Główny problem polega jednak na tym, że ramy dyrektywy, które nam obiecano, zostały usunięte z wniosku Komisji, ponieważ usunięto z zakresu objętego dyrektywą określone kategorie pracowników, takie jak: pracownicy tymczasowi, osoby przeniesione w ramach przedsiębiorstwa oraz uchodźcy. Inaczej mówiąc, omawiana dyrektywa nie wzmacnia zasady równości wobec prawa pracowników z krajów trzecich. Aby dyrektywa ta stanowiła punkt odniesienia i ramy prawne, należy koniecznie uwzględnić w niej wszystkie kategorie pracowników, szczególnie zaś pracowników tymczasowych, ponieważ w przeciwnym razie imigranci legalnie przebywający i pracujący w Unii Europejskiej nie będą korzystać z warunków pracy opartych na zasadach sprawiedliwości, jednolitości i równości. Należy zauważyć, że pracownicy migrujący poprzez swoją pracę oraz odprowadzane w związku z nią podatki i składki na ubezpieczenia społeczne wnoszą wkład w gospodarkę UE. W związku z tym należy zagwarantować im te same prawa minimalne i jednakowe traktowanie na rynku pracy. Podczas jutrzejszego głosowania nad tą dyrektywą musimy być zjednoczeni, ponieważ tylko wtedy wygramy bitwę o uwzględnienie w dokumencie wszystkich grup pracowników i o zapewnienie im równych praw. Chciałabym podkreślić, że utworzenie dwusegmentowego rynku pracy, czy to w Unii Europejskiej, czy poza nią, nie jest możliwe. Nie możemy pozwolić na utworzenie podklasy pracowników, której grozi dyskryminacja i brak równych praw lub gwarancji. Jeśli na to pozwolimy, zdepczemy wszystkie wypracowane dotychczas normy społeczne.

 
  
MPphoto
 

  Sophia in 't Veld, w imieniu grupy ALDE – Pani Przewodnicząca! Przede wszystkim chciałabym zacząć od wniosku w sprawie przestrzegania Regulaminu: zauważyłam nieobecność podczas tak ważnej debaty naszego partnera w negocjacjach, czyli Rady. To niedopuszczalne. Nie jest to pierwszy taki przypadek i proszę prezydencję Parlamentu o napisanie do Rady skargi w tej sprawie.

(Oklaski)

Następnie chciałabym dołączyć do pozostałych osób, które gratulowały pani poseł Mathieu świetnej pracy nad tym bardzo trudnym i złożonym dokumentem dotyczącym tak delikatnej kwestii. Moja grupa, grupa ALDE, zrobi to, co do niej należy. My także chcemy dojść do porozumienia, ponieważ zdajemy sobie sprawę z jego znaczenia. Nie czynimy tego jednak z radością, ponieważ przedmiotowy wniosek nie jest nawet zbliżony do rzeczywistych potrzeb, co jak sądzę na różne sposoby wyraziły wszystkie grupy na tej sali oraz Komisja.

Moja grupa utrzyma swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie dodatkowych dokumentów, ponieważ jeśli pozwolimy państwom członkowskim na wymaganie od pracowników dokumentów dodatkowych, to zniweczymy cel, jakim jest jedno zezwolenie; albo mamy jedno zezwolenie, albo nie, jeśli bowiem mamy jedno zezwolenie, nie potrzeba już żadnych dodatkowych dokumentów.

Jeśli chodzi o tabele korelacji, to ze względu na konieczność wypracowania porozumienia moja grupa nie zagłosuje za wprowadzeniem tabel korelacji. Muszę jednak powiedzieć, że – to jest uwaga osobista – moim zdaniem to karygodne ze strony państw członkowskich, ponieważ jeśli państwa członkowskie mają zamiar dokonać transpozycji dyrektywy i postępować w sposób przejrzysty, to powinny uwzględnić tabele korelacji z własnej i nieprzymuszonej woli.

I na zakończenie dodam, że w Tampere w roku 1999 państwa członkowskie wydały ważne oświadczenie, że chcą wspólnej polityki azylowej i imigracyjnej. Cóż, jakich postępów dokonaliśmy jak na razie? Prawie żadnych. Wyraźnie widać, że państwa członkowskie nie chcą wspólnej polityki imigracyjnej.

 
  
MPphoto
 

  Jean Lambert, w imieniu grupy Verts/ALE – Pani Przewodnicząca! Nas także niepokoją różnice występujące obecnie na rynku pracy pomiędzy 27 państwami członkowskimi oraz w ich obrębie, ale zastanawiamy się również, w jaki sposób przejść w kierunku bardziej spójnego i silniejszego rynku.

Chcemy mieć pewność, że będziemy mieli ustalony zestaw praw przysługujących większości obywateli państw trzecich, w formie określonej pierwotnie przez Komisję i przyjętej w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych.

Nie chcemy, aby prawa te były w coraz większym stopniu kontrolowane i ograniczane, dlatego w jutrzejszym głosowaniu poprzemy możliwie najszerszy i najmocniejszy wachlarz praw. Chcemy przypomnieć Radzie, że dbamy o ludzi, którzy powinny mieć możliwość rozwijania swoich zdolności i zdobywania wykształcenia, korzystania z odprowadzanych przez siebie składek na ubezpieczenia społeczne i spokojnego oczekiwania na moment otrzymania praw rentowych i emerytalnych, ponieważ, jak zauważono we wniosku, ich praca wspiera naszą gospodarkę i nasze społeczeństwa.

Dla naszej grupy ważne jest również zawarte w art. 11 lit. a) zobowiązanie do migracji cyrkulacyjnej. Zakres jest kwestią kłopotliwą, ponieważ trwają dyskusje nad innymi, istniejącymi instrumentami, którym czasami towarzyszy napięcie. Ponadto sami siebie oszukujemy, jeśli uważamy, że obecnie omawiany dokument rzeczywiście zaspokoi potrzeby każdego indywidualnego pracownika migrującego na terytorium Unii Europejskiej. Potrzebne jest nam bardziej wyrafinowane podejście, które pozwoli pracownikom czerpać korzyści z migracji, zatem nie zamierzamy głosować na przykład za uwzględnieniem beneficjentów ochrony humanitarnej.

 
  
MPphoto
 

  Patrick Le Hyaric, w imieniu grupy GUE/NGL (FR) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz! Jak ładnie określił to pan poseł Cercas istnieje różnica zdań pomiędzy Komisją Zatrudnienia i Spraw Socjalnych a Komisją Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. W związku z tym Parlament musi zagłosować przeciwko przyjęciu tak zwanej „dyrektywy w sprawie jednego zezwolenia”. Zasadniczo przedmiotowy tekst służy tylko jednemu łatwemu do zauważenia celowi, a mianowicie doprowadzeniu do sytuacji, w której pracownicy z Unii Europejskiej będą musieli konkurować z pracownikami spoza Europy, a nawet do sytuacji, w której imigranci będą musieli konkurować między sobą, w zależności od przyznanego im statusu.

Jeśli omawiana dyrektywa zachowa swój obecny kształt, powstanie kilka rodzajów statusu: status rezydenta, pracownika sezonowego, osoby przeniesionej w ramach przedsiębiorstwa. W ten sposób w Unii Europejskiej zaczną formalnie funkcjonować liczne kategorie pracowników. Wyrażenie na to zgody będzie naruszeniem zasad Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.

Pani Mathieu! W przeciwieństwie do tego, co pani mówiła, takie różnicowanie statusu doprowadzi do trwałego obniżenia standardu życia, warunków pracy i zatrudnienia wszystkich pracowników w Unii Europejskiej. Równości nie można ograniczyć jedynie do sfery warunków pracy.

Zasada równości, jak powiedział pan poseł Cercas, musi obejmować wynagrodzenia, godziny pracy, bezpieczeństwo zatrudnienia, ochronę socjalną, dostęp do usług publicznych oraz do szkoleń. Bez tego wspólnego zestawu minimalnego powstanie dżungla nieograniczonej konkurencji, napiętnowania, wykluczenia i wyzysku. Równość musi dotyczyć wszystkich pracowników, bez względu na pochodzenie. Nie zgadzajmy się na dodawanie nowych odmian konkurencji pomiędzy pracownikami, wystarczą te wprowadzone na mocy bulwersującej dyrektywy usługowej. Celem dobrej dyrektywy, stanowiącej potwierdzenie naszych zasad, musi być równość wszystkich pracowników. Ze względu na brak tego celu my wszyscy, tu w Parlamencie, niezależnie od naszych poglądów, w imieniu Europy pracowników, Europy socjalnej, Europy humanitarnej, odrzucamy tę dyrektywę.

 
  
MPphoto
 

  Mara Bizzotto, w imieniu grupy EFD (IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Omawiane sprawozdanie niewątpliwie zawiera korzystne elementy, a jego celem ogólnym jest uproszczenie procesów oraz ograniczenie procedur administracyjnych dotyczących pracowników z państw trzecich posiadających ważne zezwolenie na pobyt w państwie członkowskim.

Chciałabym jednak zauważyć w toku tej dyskusji, że obecnie w Europie dziesiątki miliony obywateli – w tym bardzo liczna grupa ludzi młodych – nie mają pracy, co wynika z niedoborów strukturalnych europejskiego systemu produkcyjnego oraz z kryzysu, który wydaje się nie mieć końca.

Głównym obowiązkiem Europy, ważniejszym niż pomaganie obywatelom państw trzecich przebywającym w naszych państwach członkowskich, jest wdrożenie instrumentów gospodarczych, politycznych i społecznych, które przede wszystkim pomogą naszym obywatelom w zdobyciu lub odzyskaniu pracy. Jeśli Europa zdoła zapewnić zatrudnienie własnym obywatelom, zbuduje podstawy społeczne, które pozwolą na odpowiednie przyjmowanie przepływów migracyjnych z zewnątrz.

Głównym zadaniem musi być przede wszystkim zagwarantowanie, żeby Europa rozwijała się niezależnie i była samodzielna. Dopiero wtedy nasze kraje będą wystarczająco mocne, aby oferować pracę także obcokrajowcom.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI) (NL) Pani Przewodnicząca! Moja partia od zawsze jasno i wyraźnie stwierdza, że jest przeciwnikiem europejskiej polityki azylowej i imigracyjnej. Obecnie w Holandii rządzi fantastyczny rząd, który lepiej niż jego poprzednicy potrafi wdrożyć wolę społeczeństwa w zakresie polityki azylowej i imigracyjnej. Teraz jednak zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym.

Niemniej jednak moja partia, delegacja holenderskiej Partii Wolności (PVV), będzie nieustannie walczyć o przywrócenie uprawnień w tym zakresie państwom członkowskim. Oczywiście w międzyczasie musimy dążyć do zminimalizowania szkód, ale nie taki jest cel przedmiotowego sprawozdania: nowa procedura składania wniosku ułatwia wręcz, a nie utrudnia, obcokrajowcom wjazd do Unii Europejskiej.

Pani Przewodnicząca! Tylko elity polityczne, całkowicie oderwane od spraw obywateli, potrafią odwrócić się od tych obywateli, którzy codziennie widzą katastrofalne skutki masowego napływu imigrantów na Zachód. Zagłosuję przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania, ponieważ zostałem wybrany przez Holendrów, a nie przez poszukiwaczy szczęścia, którzy chcą zakosztować przyjemności zachodniego świata, jednocześnie nie wyznając wartości judeochrześcijańskich.

 
  
MPphoto
 

  Simon Busuttil (PPE) (MT) Pani Przewodnicząca! Na początku chciałbym pogratulować Pani Poseł Véronique Mathieu jej starań na rzecz osiągnięcia tych rezultatów. Jak powiedziała pani komisarz Malmström, sprawozdawczyni włożyła bardzo dużo pracy w ten niezwykle złożony temat. Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) popiera współpracę w zakresie legalnej imigracji, pod warunkiem wyraźnego zaznaczenia, że jednocześnie nasilamy naszą walkę z imigracją nielegalną. Wierzę, że jedno nie może istnieć bez drugiego. Niemniej jednak jednocześnie rozumiemy, że jednym z narzędzi walki z nielegalną imigracją jest zapewnienie dobrych i jasnych warunków uregulowanej imigracji, co właśnie ma miejsce w obecnym przypadku. Chciałbym jednak także przypomnieć, że jak powiedziała pani poseł Véronique Mathieu, nowe prawa nadane nam w tym zakresie na mocy traktatu lizbońskiego wiążą się z nowymi obowiązkami. Zatem, skoro musimy wywiązać się z tych obowiązków, ten Parlament musi to uczynić, udowadniając, że jest zdolny do kompromisu z Radą Ministrów. Wymaga to zgodzenia się na niektóre rozwiązania proponowane przez Radę, jak gwarancje, które Rada chce zachować w odniesieniu do wydawania zezwoleń zgodnie z omawianą dyrektywą. Moim zdaniem wiąże się to z kwestią równego traktowania. Musimy to uznać, by móc osiągnąć porozumienie z Radą, a następnie musimy bez wątpienia uznać, że warunki niekoniecznie zawsze będą takie same. Jednocześnie – na tym już zakończę – ci, którzy twierdzą, że zbytnio się spieszymy lub którzy są gotowi głosować przeciwko, powinni docenić fakt, że bez tej dyrektywy znajdziemy się w sytuacji próżni prawnej, w której zapewne żaden z pracowników nie będzie traktowany godnie.

 
  
MPphoto
 

  Claude Moraes (S&D) – Pani Przewodnicząca! Uważam, że moi koledzy z grupy S&D, pan poseł Cercas i pani poseł Blinkevičiūtė, poruszyli główny – według naszej grupy – problem związany z tym pakietem: nie chodzi tylko o zasadę równego traktowania lub zasadę kraju pochodzenia, jak powiedziała pani poseł Oomen-Ruijten, które zostały szczegółowo omówione. Pozostaje jeszcze kwestia braku logiki obecnej sytuacji. Obecnie złożono wniosek w sprawie jednego zezwolenia, a wcześniej wniosek w sprawie pracowników wykwalifikowanych, czyli w sprawie błękitnej karty oraz wniosek w sprawie sankcji wobec pracodawców. Oznacza to, że dysponujemy pakietem bogatym w dobre intencje, takie jak przyjęcie podejścia horyzontalnego. Nie przyjmujemy jednak podejścia horyzontalnego, gdyż mamy tu do czynienia z sytuacją, w której pani Mathieu wykonuje świetną pracę przy wykorzystaniu dostępnych jej środków, ale jak sama powiedziała w swoim wystąpieniu, chcieliśmy podejścia globalnego, a tymczasem mamy podejście sektorowe, które jest dokładnie tym, czego obawiał się pan poseł Lambert.

Zatem gdzie znajdujemy się dziś? Nasza grupa jest poważnie zaniepokojona zasadą kraju pochodzenia w odniesieniu do sfery zatrudnienia i jak powiedziała moja koleżanka, pani Blinkevičiūtė, niepokoimy się z powodu uwzględnienia we wniosku różnych kategorii pracowników. Obecnie w dyrektywie nie uwzględnia się pracowników oddelegowanych, przeniesionych w ramach przedsiębiorstwa, pracowników sezonowych i – owszem – pracowników objętych ochroną międzynarodową. Jutro ponownie w imieniu naszej grupy przedstawimy te poprawki.

Jeśli mamy jedno zezwolenie, które nie działa zgodnie z założeniami – tj. nie funkcjonuje w oparciu o poszerzone, w rozsądnym zakresie, podejście do kwestii wjazdu obywateli państw trzecich do Unii Europejskiej – to pojawią się problemy w zakresie równego traktowania, rozwarstwienia siły roboczej oraz inne problemy, które chcemy rozwiązać przy pomocy wspólnych polityk.

Z drugiej strony my, w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, szczególnie doceniamy to, że podejściem które mamy przyjąć jest podejście sektorowe, zatem powstaną odrębne dyrektywy w sprawie pracowników sezonowych i pracowników przeniesionych w ramach przedsiębiorstwa, ale nie możecie winić Państwo naszej grupy, która poświęca szczególną uwagę zasadzie równego traktowania, za działania zmierzające do rozwiązania tych kwestii. Mówimy prawdę, a prawda jest taka, że działamy w nieodpowiedni sposób i robimy to z powodu osób, które dziś nawet się tu nie pojawiły, by wysłuchać naszych argumentów: czyli przedstawicieli Rady. Rada nie chciała podejść do tematu w sposób horyzontalny i pozostało nam to fragmentaryczne podejście.

Zatem w odniesieniu do kwestii jednego zezwolenia dostrzegamy dobre intencje i rozumiemy ogólne podejście, a także starania sprawozdawczyni o powodzenie tych działań, ale jutro, działając w dobrej wierze, przedstawimy nasze poprawki, mając nadzieję, że zdołamy wprowadzić jedno zezwolenie, które będzie zasługiwało na tę nazwę: czyli jedno zezwolenie obejmujące szeroki wachlarz osób, które chcą podjąć pracę w Unii Europejskiej. Chcemy wprowadzić dobrze funkcjonujące jedno zezwolenie, które będzie obowiązywać we wszystkich państwach członkowskich i przetrwa próbę czasu.

 
  
MPphoto
 

  Gesine Meissner (ALDE) (DE) Pani Przewodnicząca! Zasiadam w Parlamencie od roku i w tym czasie miałam do czynienia z różnymi dokumentami, ale żaden z nich nie dorównywał stopniem trudności obecnie omawianemu dokumentowi. Na tym etapie chciałabym raz jeszcze gorąco podziękować pani poseł Mathieu i panu posłowi Cercasowi, dwóm sprawozdawcom z dwóch właściwych komisji.

Jest to kwestia bardzo trudna, a to dlatego że Europie przyświecają oczywiście piękne ideały. Każdego, kto tu mieszka i pracuje, chcemy traktować sprawiedliwie i jednakowo. Wszyscy możemy się zgodzić, że zasadniczo ta koncepcja jest dobrym punktem wyjścia. Pozostaje jednak pytanie, ile tak naprawdę możemy z niej zrealizować.

Przypomniano nam już, że na mocy traktatu lizbońskiego zamierzamy opracować wspólną politykę azylową i imigracyjną. Polityka azylowa zajmuje szczególne miejsce w naszych sercach i to nie tylko z powodu karty praw podstawowych. Polityka imigracyjna jest nam potrzebna także z powodów ekonomicznych, za względu na zachodzące zmiany demograficzne i teraz bezzwłocznie potrzebujemy nie tylko wysoko wykwalifikowanych pracowników, ale także tych słabiej wykwalifikowanych.

Zasadniczo największa trudność polega na podjęciu decyzji, co robić dalej. Wspomniano już tu dziś – mówiła o tym pani poseł in ‘t Veld – że państwa członkowskie już w roku 1990 w Tampere chciały stworzyć wspólną strukturę. Do tej pory nie przedłożono żadnych wniosków. Inaczej mówiąc, dzisiejszy dokument stanowi kompromis, nie jesteśmy z niego w pełni zadowoleni, ale moim zdaniem zmierzamy w dobrym kierunku. Osobiście potrafię zrozumieć, czemu niektórzy uważają, że potrzebujemy więcej czasu na dyskusje. Ja także nie jestem w pełni zadowolona z tego tekstu. Dla mnie szczególne znaczenie ma na przykład zapewnienie każdemu dostępu do szkoleń i dalszej edukacji, ponieważ jest to sprawa zasadnicza, nie tylko dla zainteresowanych osób, które mogą pracować na rynku pracy, ale także dla nas, ponieważ w ten sposób zaspokajamy nasze realne zapotrzebowanie na pracowników. W przypadku na przykład ubezpieczeń społecznych, w dziedzinie których już teraz funkcjonuje wiele różnych systemów, które nie zostały nawet zharmonizowane w ramach UE, powstaje pytanie, w jaki sposób, nawet jeśli chcemy, naprawdę możemy zapewnić wspólny zestaw praw dla wszystkich obywateli państw trzecich.

To trudne zadanie i dlatego uważam przedłożony kompromis za dobry. Naprawdę powinniśmy zagłosować za jego przyjęciem; wtedy przynajmniej będziemy dysponować czymkolwiek.

 
  
MPphoto
 

  Hélène Flautre (Verts/ALE) (FR) Pani Przewodnicząca! Należy zauważyć, że to dość osobliwe – rozpoczynać tekst dyrektywy mającej na celu zagwarantowanie ram prawnych zapewniających dostęp wszystkich pracowników do praw od długiego spisu kategorii pracowników wyłączonych z przepisów tej dyrektywy. Dzięki temu dyrektywa wygląda jak projekt w sprawie legalnej migracji, ale również w sprawie rozwarstwiania europejskiego rynku pracy, na którym każda kategoria pracowników otrzyma odrębny zestaw praw, w zależności od swojej wartości. W związku z tym przed nami wciąż długa droga do zbudowania horyzontalnego i uniwersalnego podejścia do kwestii praw pracowników.

Uważam, że osoby odpowiedzialne za Europę wciąż nie zrozumiały, że szerszy wachlarz praw dla pracowników oznacza większą efektywność gospodarczą i większą spójność społeczną, związane oczywiście z większymi korzyściami indywidualnymi i zbiorowymi dla imigrantów, dla społeczeństw w krajach przyjmujących i społeczeństw w krajach pochodzenia. Świadczy o tym analiza przeprowadzona przez London School of Economics, z której wynika, że uregulowanie statusu 600 tysięcy pracowników o nieuregulowanym dotąd statusie przebywających w Wielkiej Brytanii, którzy nie otrzymają dostępu do tej procedury jednego wniosku, przyniosłoby brytyjskiemu skarbowi państwa 3 miliardy funtów. Moim zdaniem stojące przed nami wyzwania nas przerastają.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sógor (PPE) (HU) Pani Przewodnicząca! Wszyscy wiemy, że imigracja zarobkowa jest w państwach członkowskich Unii Europejskiej realnym zjawiskiem. Obecność pracowników z państw trzecich należy jednak oceniać przy uwzględnieniu co najmniej dwóch kwestii. Problem wynika przede wszystkim z konieczności ekonomicznej, ponieważ tendencje demograficzne i tendencje na rynku pracy świadczą o tym, że społeczeństwa europejskie potrzebują pracowników migrujących. Zatem w naszym interesie leży zapewnienie legalnej imigracji, odbywającej się na uregulowanych zasadach, umożliwiającej państwom członkowskim monitorowanie całego procesu, zapewniającej jednocześnie imigrantom pewność prawa i sprawiającej, że omijanie procedur prawnych przestaje się opłacać.

Uważam, że bardzo ważna jest część dyrektywy dotycząca wspólnych praw, czyli inaczej mówiąc, równych praw imigrantów i pracowników pochodzących z danego państwa członkowskiego. Przy tej okazji chciałbym również zwrócić uwagę na inny, kulturowy aspekt tej sprawy. W wielu państwach członkowskich obecność imigrantów wraz z ich różnymi zwyczajami i tradycjami kulturowymi stanowi źródło napięć. Jestem przekonany, że zapewnienie równych praw nie może ograniczać się do zniesienia dyskryminacji na rynku pracy. Uważam, że kwestia ta wymaga subtelniejszego podejścia, ponieważ legalni pracownicy migrujący nie tylko przynoszą Europie dodatkowe źródło siły roboczej, nie tylko chcą tu pracować, ale chcą także uczyć się, zakładać rodziny, wychowywać dzieci i wieść normalne życie. Zatem jeśli Europa zdecyduje, że imigracja zarobkowa stanowi rozwiązanie problemu zaburzenia równowagi spowodowanego sytuacją demograficzną, to nie wolno jej lekceważyć kulturowego wymiaru problemu. Warunkiem sukcesu wielokulturowości są tolerancja, wzajemny szacunek i solidarność.

 
  
MPphoto
 

  Sergio Gaetano Cofferati (S&D) (IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Uważam, że omawiane przez nas rozwiązanie jest błędne, jest wysoce niesprawiedliwe wobec wielu bezbronnych osób i w pewien sposób jest także autodestrukcyjne, ponieważ chyba nie uszło niczyjej uwadze, że mamy tu pewną sprzeczność – poruszono już tę kwestię – ponieważ omawiamy wprowadzenie jednego zezwolenia, a zaczynany od spisu wyłączeń i wyjątków.

Wyłączenie z zakresu przedmiotowego rozwiązania pracowników oddelegowanych, pracowników sezonowych i uchodźców tak naprawdę osłabia jednolitość praw zarówno pracowniczych, jak i obywatelskich. A jest jeszcze gorsza zmiana: mamy do czynienia z sytuacją, która nie tylko może utorować drogę różnym formom dumpingu, gdyż dojdzie do zróżnicowania kosztów, ale także doprowadzi do odmiennego traktowania obywateli.

Parlament będzie później musiał omówić kwestię warunków pracy pracowników sezonowych. Pani Komisarz! Pracownicy sezonowi to nie tylko obcokrajowcy; są wśród nich także obywatele Europy i jeśli warunki materialne i prawa obywatelskie odróżniają jednych od drugich, to niechybnie przedsiębiorstwa będą szukać przy ich zatrudnianiu gorszych rozwiązań.

Jeśli chodzi o pracowników oddelegowanych, to czy może sobie Pani wyobrazić sytuację, która powstanie na naszym globalnym rynku pracy, jeśli duże firmy międzynarodowe będą mogły zatrudniać ludzi do pracy w naszych krajach, ale na warunkach mających zastosowanie w ich kraju pochodzenia? Powstanie nowa, ale niezwykle negatywna sytuacja. Dumping nie będzie jedynym powszechnym zjawiskiem; będziemy różnicować obywateli, a tego w Europie jeszcze nie było, nawet w najnowszej historii.

Jedność ma zasadnicze znaczenie i dlatego ten przepis należy radykalnie zmienić.

 
  
MPphoto
 

  Carlos Coelho (PPE) (PT) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie i Panowie! Bądźmy szczerzy: czy takiego porozumienia chcieliśmy? Odpowiedź brzmi „nie”. Wielu z nas, tu w Parlamencie, chciałoby pójść dalej, ale uważam, że jest to krok w dobrą stronę, szczególnie z dwóch powodów: po pierwsze, dlatego że obecnie tworzymy nowy instrument mający służyć, poprzez ustanowienie zestawu praw, obywatelom państw trzecich, którzy chcą integrować się ze społeczeństwami państw członkowskich; po drugie, dlatego że – jak już powiedziała pani Mathieu – wysyłamy za granicę sygnał polityczny, który przeczy wyobrażeniu o Europie jako o twierdzy zdolnej jedynie do przyjmowania represyjnych środków i wzmacniania bezpieczeństwa; jednocześnie reagujemy na obawy wyrażone w programie sztokholmskim dotyczące tworzenia elastycznej polityki imigracyjnej w celu wspierania rozwoju gospodarczego Unii.

W związku z tym zgadzam się z panią Mathieu, że należy bezzwłocznie dojść do porozumienia z Radą. I o ile podzielam zdanie pani poseł in ‘t Veld, że wiele państw członkowskich nie chce słyszeć o żadnej wspólnej polityce imigracyjnej, to ważne jest zrobienie pierwszego kroku.

Bądźmy szczerzy. Zniesienie granic wewnętrznych między państwami członkowskimi wymusiło ujednolicenie krajowych przepisów dotyczących warunków wpuszczania i przebywania obywateli państw trzecich, aby zagwarantować im równe traktowanie i zapewnić im dostęp do praw i obowiązków porównywalnych do tych, jakimi cieszą się obywatele UE. Ponadto uważam, że ustanowienie pojedynczej procedury ubiegania się o zezwolenie na pobyt i pracę będzie korzystne również pod względem efektywności, zarówno w przypadku imigrantów, jak i pracodawców, a także ułatwi monitorowanie ich pobytu i zatrudnienia pod kątem legalności.

 
  
MPphoto
 

  Debora Serracchiani (S&D) (IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Dotychczas dostęp do zatrudnienia był regulowany wyłącznie w odniesieniu do kilku konkretnych kategorii obywateli państw trzecich. W rzeczywistości nie każdy korzysta z ogólnej zasady równego traktowania w dostępie do zatrudnienia.

W związku z tym, zgodnie z przepisami dyrektywy Rady nr 2004/83 z 29 kwietnia 2004 r., Unia Europejska musi podjąć kroki zmierzające do zagwarantowania równego traktowania zarówno obywatelom państw trzecich legalnie przebywającym w państwie członkowskim, jak i osobom mogącym ubiegać się o status uchodźcy lub osobom objętym ochroną międzynarodową.

Musimy zapobiec wzrostowi popytu na przykład na pracowników sezonowych, wynikającemu wyłącznie z tego, że można płacić im mniej i z tego, że koszty ich zatrudnienia są inne – niższe – w porównaniu do kosztów zatrudnienia wykonujących tę samą pracę obywateli europejskich. Musimy także unikać sytuacji, w której na przykład duże wielonarodowe firmy przenoszą swoje biura główne do państw takich jak Maroko lub Turcja i stamtąd wysyłają pracowników do pracy w europejskich oddziałach, ponieważ tak jest taniej.

Ze względu na sprawiedliwość społeczną musimy zapewnić obywatelom europejskim równe traktowanie pod względem wynagrodzeń, warunków pracy i ubezpieczeń społecznych. Dlatego też uważam, że uwzględnienie w przedmiotowej dyrektywie pracowników sezonowych, pracowników delegowanych, uchodźców i osób prowadzących działalność gospodarczą na własny rachunek jest słuszne. Różnicowanie pracowników byłoby niezwykle niebezpieczne.

 
  
  

PRZEWODNICZY: LÁSZLÓ TŐKÉS
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Liisa Jaakonsaari (S&D) (FI) Panie Przewodniczący! Przez wieki ludzie opuszczali Europę w poszukiwaniu pracy lub uciekając przed wojną oraz prześladowaniem na tle politycznym i religijnym, a teraz Europa, dzięki swej stabilnej pozycji, przyciąga ludzi spoza niej. I bardzo dobrze. Wspaniałym posunięciem jest ujednolicenie przepisów dotyczących legalnej imigracji, tak aby połączyć w jedno zezwolenie na pobyt i zezwolenie na pracę. To dobre rozwiązanie.

Jednak moim zdaniem podejście Komisji jest raczej mniej rozsądne, ponieważ jest to podejście sektorowe, które zakłada przyznanie różnym grupom różnych praw. Jest ono tak skomplikowane, że nawet specjaliści mają trudności ze zrozumieniem, na czym tak naprawdę polega europejska polityka imigracyjna. Mamy tu wiele kategorii pracowników: pracownicy oddelegowani, pracownicy z niebieską kartą, badacze naukowi, pracownicy sezonowi, pracownicy przeniesieni w ramach przedsiębiorstwa itd. Czemu Komisja nie może zastosować tych samych zasad wobec wszystkich pracowników?

Przy wielu okazjach coraz bardziej oczywiste stawało się, że liczne grupy migrantów nie są traktowane jednakowo i jest to sytuacja trudna do zaakceptowania. Nadrzędną zasadą powinno niewątpliwie być równe traktowanie wszystkich. Równe traktowanie tylko niektórych grup pracowników nie jest słuszne.

W związku z tym Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim złożyła stosowne poprawki i mam nadzieję, że w jutrzejszym głosowaniu zdobędą one poparcie Parlamentu. To bardzo ważne i choć nie mamy nic przeciwko imigrantom, chcemy ustanowienia bardziej jednolitych i spójnych zasad.

 
  
MPphoto
 

  Evelyn Regner (S&D) (DE) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz! Należy z zadowoleniem przyjąć koncepcję „jednego okienka”, ale dla niektórych państw europejskich jest to całkowita zmiana paradygmatu. Dotyczy to także mojej rodzinnej Austrii, gdzie zezwolenia na pobyt są wydawane przez władze odpowiedzialne za prawa osób trzecich, a zezwolenia na pracę przez władze odpowiedzialne za rynek pracy, czyli przez Austriacki Urząd Pracy, przy udziale partnerów społecznych. Uregulowania dotyczące dostępu do rynku pracy bezpośrednio wpływają na partnerów społecznych, którzy w związku z tym powinni uczestniczyć w ustalaniu ich brzmienia. Dotychczasowe dyskusje w zbyt małym stopniu pozwalały na zaangażowanie związków zawodowych, podobnie zresztą wykluczone były z nich organizacje pozarządowe i kościoły różnych wyznań. Wielu moich przedmówców mówiło, że politykę imigracyjną należy traktować całościowo. W związku z tym jestem przeciwko przyjęciu fragmentarycznego podejścia Komisji, które zakłada rozdzielenie pakietu, a tym samym wprowadzenie „tylnymi drzwiami” zasady kraju pochodzenia, a być może nawet dumpingu społecznego, o czym także już wcześniej wspomniano.

Pozwolę sobie odnieść się do statusu prawnego dokumentu uzupełniającego. Dokument rozmiaru karty kredytowej nie pomieści wszystkich formalnych nakazów i danych, zatem dokument uzupełniający musi mieć także charakter normatywny. Tylko wtedy możliwe będzie przeprowadzanie skutecznych kontroli. Posłuży to ochronie pracowników i zapobiegnie zakłócaniu konkurencji przynoszącemu korzyści przedsiębiorstwom chcącym się wzbogacić dzięki nielegalnym pracownikom.

 
  
MPphoto
 

  Ria Oomen-Ruijten (PPE) (NL) Panie Przewodniczący! Już dwa lub trzy razy podnosiłam niebieską kartkę, aby otrzymać możliwość zadania kilku pytań. Każdy, kto słucha obecnej debaty mógłby odnieść wrażenie, że nie spędziłam kilku miesięcy, pracując nad wymiarem społecznym aktów prawnych, którymi się tu zajmujemy.

Chodzi tu – i zwracam się ponownie do wszystkich obecnych tu posłów – o złożoną przeze mnie poprawkę mającą na celu zapewnienie równego traktowania każdemu, kto przybywa do państwa członkowskiego i posiada jedno zezwolenie na pobyt i pracę. To jest zagwarantowane. Jak możecie Państwo sugerować, że jest inaczej? Przeczytałam także relacje prasowe i odnoszę wrażenie, że podsycamy jedynie nastroje tłumu. Nie mogą Państwo również powiedzieć tego o pracownikach sezonowych, a jak sądzę zamierzaliście przedstawić poprawkę w tym zakresie.

Jeśli chodzi o delegowanie pracowników, to niemożliwe jest założenie firmy w kraju trzecim i przeniesienie tam pracowników, aby pracowali w złych warunkach. Panie Przewodniczący! To po prostu nie jest prawda!

 
  
MPphoto
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE) (RO) Panie Przewodniczący! Wprowadzenie jednego zezwolenia uprości procedury administracyjne, usprawni kontrolowanie migracji zarobkowej i zarządzanie nią, a także wymianę danych dotyczących popytu na rynku pracy. Omawiany wniosek ustawodawczy oferuje jednakże tylko połowiczne rozwiązanie, ponieważ dotyczy praw osób, które otrzymały już zezwolenie na wjazd na teren Unii Europejskiej i na rynek państwa członkowskiego. Nie obejmuje natomiast dwóch pozostałych aspektów: kryteriów dotyczących przyznawania prawa do pracy oraz wyłączenia pracowników sezonowych i przenoszonych w ramach przedsiębiorstwa.

Chciałbym, abyśmy również pamiętali, że regulujemy prawa pracowników z państw trzecich, ale wciąż nie zbudowaliśmy w pełni wolnego rynku pracy dla wszystkich obywateli UE.

 
  
MPphoto
 

  Marita Ulvskog (S&D) (SV) Panie Przewodniczący! Wiele mówiono podczas tej debaty o równych prawach. Jest to również kwestia równowagi lub konfliktu, ponieważ taki właśnie wybór będziemy mieli, a także kwestia podejścia długo- lub średniookresowego.

W najgorszym wypadku przyjęte wyjątki przyczynią się do powstania nowej formy niewolnictwa. Wiemy, co oznaczała – pod względem zniszczenia porządku i równowagi na rynku pracy – zmiana zakresu dyrektywy o delegowaniu pracowników z minimalnego do maksymalnego. Wyłączenia konkretnych kategorii nie poprawią sytuacji. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej ją pogorszą. Doprowadzi to do katastrof społecznych. Całe sektory przemysłowe zdecydują się na zatrudnianie pracowników sezonowych, co wpłynie na cały rynek pracy, obniżenie wynagrodzeń i zrodzi konflikty społeczne.

Apeluję do koleżanek i kolegów posłów z innych grup politycznych, takich jak Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy i Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), o poparcie poprawki złożonej przez Grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim. Tylko w ten sposób możemy zagwarantować, że te wykluczenia nie zrodzą poważnych konfliktów społecznych.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE) (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W dniu 18 grudnia 1990 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła Międzynarodową Konwencję o Ochronie Praw Wszystkich Pracowników Migrantów i Członków ich Rodzin. Konwencja ta jest jednym z dziewięciu głównych instrumentów ONZ dotyczących praw człowieka. Niestety minęło dwadzieścia lat, a żadne z państw członkowskich Unii Europejskiej nie podpisało ani nie ratyfikowało tej konwencji.

Uważam, że uznanie praw obywateli państw trzecich, którzy legalnie przebywają i pracują na terytorium Unii Europejskiej musi być priorytetem dla Europy, która stoi przed nowymi wyzwaniami związanymi z integracją, niedyskryminacją i ochroną praw człowieka.

Dlatego też proszę wszystkich posłów do PE o poparcie poprawki 16 i podpisanie pisemnej deklaracji nr 96, której jestem sygnatariuszem, obok pani Cornelii Ernst, pani Sylvie Guillaume i pani Franziski Keller, w której wzywamy państwa członkowskie do ratyfikowania konwencji ONZ o ochronie pracowników migrujących.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL) (PT) Panie Przewodniczący! To prawda, że w przedmiotowym wniosku w sprawie dyrektywy omówiono szeroki wachlarz przypadków, w tym na przykład sytuację pracowników migrujących z państw trzecich, pracowników sezonowych i pracowników oddelegowanych, ale w praktyce wniosek ten stanowi uprawomocnienie dumpingu społecznego, wzmocnienie niepewności zatrudnienia oraz pogłębienie dyskryminacji, a wszystko pod pretekstem wprowadzenia jednolitej regulacji. Dlatego mówimy, że nie wolno nam przyjąć tego wniosku w sprawie dyrektywy.

Potrzebna jest poprawa sytuacji pod względem praw osób pracujących w Unii Europejskiej niezależnie od tego, czy są to pracownicy oddelegowani, pracownicy sezonowi, pracownicy pełnoetatowi, czy nawet pracownicy migrujący. Musimy uznać ich prawa, w tym Międzynarodową Konwencję ONZ o Ochronie Praw Wszystkich Pracowników Migrantów i Członków ich Rodzin. Dobrze by było, gdyby Komisja zobowiązała się do przekonania wszystkich państw członkowskich do przyjęcia i ratyfikowania tej konwencji.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) (SK) Panie Przewodniczący! Migracja zarobkowa jest zjawiskiem znanym – lepiej lub gorzej – wszystkim zamożniejszym państwom w Unii Europejskiej.

Obok imigrantów przybywających do UE legalnie i zgodnie z ustawodawstwem i regulacjami obowiązującymi w danym państwie, przyjeżdża tu także wielu imigrantów nielegalnych, którzy często są narażeni na dyskryminację, a nawet prześladowanie, ponieważ wielokrotnie pracodawcy wykorzystują ich nieuregulowany status pobytu.

Podjęta w ramach przedmiotowej dyrektywy próba lepszego zorganizowania i wprowadzenia konkretnych wspólnych zasad w celu rozwiązania tego problemu może pomóc w respektowaniu godności ludzi przybywających do państw członkowskich UE w poszukiwaniu pracy, o ile będą oni chcieli zaakceptować unijne zasady dotyczące migracji. Nie mam złudzeń, że dyrektywa pozwoli rozwiązać wszystkie problemy dotyczące migracji zarobkowej. Może jednakże umożliwić ulepszenie obecnego systemu zatrudnienia migrantów i zlikwidowanie niektórych niepożądanych zmian, które zachodzą w tym obszarze. W związku z tym mamy powód, aby uznać ten projekt dyrektywy za krok w dobrą stronę. Tak należy go postrzegać.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE) (GA) Panie Przewodniczący! Jest takie irlandzkie powiedzenie: ilu ludzi, tyle opinii. Jeśli jest ono prawdziwe, to z pewnością w przypadku tego kontrowersyjnego, złożonego tematu. W związku z tym uważam, że sprawozdawczyni świetnie wywiązała się ze swojego zadania i zasługuje na pochwałę.

Ponieważ Unia Europejska jest zbudowana na zasadach pokoju i dobrobytu, to oczywiste, że powinna dążyć do szerzenia tej koncepcji na swoim terytorium, a także na całym świecie. To słuszne, że jako największy światowy dawca pomocy na rzecz państw trzecich próbujemy zapewnić osobom, które legalnie przebywają na naszym obszarze, traktowanie z taką samą godnością i szacunkiem, z jakim chcielibyśmy, żeby władze państw trzecich traktowały naszych obywateli na swoim terytorium. I choć omawiany dokument nie jest idealny, to stanowi krok w dobrą stronę. Przyjmuję go z zadowoleniem, a co za tym idzie, popieram.

 
  
MPphoto
 

  Alejandro Cercas, sprawozdawca komisji opiniodawczej Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych(ES) Panie Przewodniczący! Nie zamierzam na nowo rozpoczynać dyskusji z panią poseł Oomen-Ruijten, chcę raczej po prostu postawić kropkę nad „i”.

Dzisiejsza debata nie ma w żadnym razie podtekstów personalnych i nikt nie kwestionuje wykonanej przez sprawozdawczynię pracy. Gdyby ktoś ją zakwestionował, od razu odparłabym, że w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych sprawozdawczyni świetnie wywiązała się z zadania.

Jeśli jednak pani Oomen-Ruijten twierdzi, że przedłożyła poprawki na jutrzejsze posiedzenie, które pozwolą ulepszyć tekst i zapewnić równość, to muszę powiedzieć, że to nieprawda. Pani poseł Oomen-Ruijten podpisała się pod poprawkami do dokumentów, które mam teraz przed sobą i których Rada nie zdołała przedstawić podczas rozmów z nami. Nie są to poprawki przygotowane przez panią poseł Oomen-Ruijten; to słowo w słowo teksty opracowane przez Radę. W odniesieniu do kwestii delegowania pracowników stanowisko Rady jest dużo bardziej różnorodne niż stanowisko Komisji.

Bylibyśmy gotowi przyjąć pierwotny tekst Komisji, ale Rada w swoim tekście stwierdza, że wszyscy pracownicy delegowani, w tym objęci postanowieniami dyrektywy z 1996 roku, są wyłączeni z przepisów tej dyrektywy. W związku z tym, przedmiotowa poprawka nie przewiduje większej równości, ale raczej większą nierówność.

Raz jeszcze chcę powtórzyć, że osobiście bardzo szanuję panią Oomen-Ruijten. Jest ona niewątpliwie świetnym posłem do PE i wykonuje świetną pracę, ale ostatecznie skłoniła się ku stanowisku Rady.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Panie Przewodniczący! Rzeczywiście to była naprawdę bardzo dobra debata. Jeśli chodzi o zakres dyrektywy, to nie jest tajemnicą, że Komisja chciałaby przyjęcia podejścia globalnego. Moi poprzednicy proponowali to już wiele lat temu. Wtedy było to niemożliwe. Wciąż jest to niemożliwe, w związku z tym proponujemy podejście sektorowe. Nie za bardzo je lubię, ale to jedyny sposób, by w ogóle pójść naprzód.

Dyrektywa jest niezbędna, ponieważ mamy w Unii pracowników z państw trzecich. Przebywają w naszych krajach i wnoszą istotny wkład w nasze gospodarki. Musimy ich chronić. A teraz, wbrew niektórym przedstawionym tu dziś opiniom, pragnę podkreślić, że w omawianej dyrektywie ustanowiono zasadę równego traktowania – we wszystkich obszarach mających związek z zatrudnieniem, w tym pod względem warunków pracy i wynagrodzeń – wszystkich pracowników migrujących. Dyrektywa nie wprowadza dyskryminacji. O ile zostanie ona przyjęta, stanie się bardzo ważnym narzędziem w walce o zapewnienie ochrony pracownikom migrującym i w walce z dumpingiem społecznym. Nikt nie chce dumpingu społecznego. Chcemy chronić tych pracowników.

W przedmiotowym wniosku nie uwzględniono innych kategorii pracowników, takich jak pracownicy sezonowi i osoby przenoszone wewnątrz przedsiębiorstwa. Podzielam państwa zdanie, że musimy ich chronić. I dlatego jeszcze wiosną Komisja zaproponowała dwa odrębne akty prawne dotyczące osób delegowanych wewnątrz przedsiębiorstwa i pracowników sezonowych, które mają na celu chronić tych pracowników. Jestem przekonana, że gdy tylko sprawozdawcy, kontrsprawozdawcy i właściwe komisje rozpoczną prace nad tymi wnioskami, dołożą wszelkich starań, by zapewnić ochronę tym kategoriom pracowników, umożliwiając nam dokonanie postępów także w tym obszarze.

Zdaję sobie również sprawę, że niektóre osoby lub nawet grupy chciałyby uwzględnienia w dokumencie pracowników delegowanych, którzy obecnie są z niego wykluczeni. Omawiana dziś dyrektywa ma na celu zapobieganie dyskryminacji, a nie tworzenie nowych przejawów dyskryminacji, zatem potraktujmy kwestię pracowników delegowanych oddzielnie, a nie w bieżącym kontekście. Komisja wkrótce rozpocznie ocenę wpływu w tym zakresie. Na koniec przyszłego roku zapowiedziała zmianę dyrektywy w sprawie delegowania pracowników. Kwestią personalnego zakresu dyrektywy o delegowaniu pracowników można by się zająć w ramach zapowiedzianej zmiany dyrektywy o delegowaniu pracowników.

Jeśli zaś chodzi o poruszoną przez panią poseł in ‘t Veld kwestię tabel korelacji, Komisja w pełni podziela zdanie pani poseł i to nie tylko w odniesieniu do omawianej dyrektywy. Byłoby to – i miejmy nadzieję będzie – ważne narzędzie pozwalające zająć się kwestią lepszej regulacji i większej przejrzystości działań państw członkowskich w zakresie wdrażania poszczególnych dyrektyw. Będzie to dobre narzędzie dla Państwa, dla nas, dla parlamentów krajowych i dla obywateli. Wciąż powtarzamy to Radzie. Komisja jest gotowa wydać oświadczenie, jeśli ułatwi ono działanie. Nie chcemy jednak narażać omawianej dyrektywy, jeśli jest możliwość podjęcia decyzji już jutro, gdy będą Państwo głosowali w tej sprawie. Będziemy jednak nadal o to walczyć i wrócimy do tematu przy okazji omawiania innych aktów prawnych.

Dziękuję Państwu za tę debatę. Dziękuję za ciężką pracę wielu osób, szczególnie Pani Poseł Mathieu i Panu Posłowi Cercasowi. Mam nadzieję, że zdołamy dojść do porozumienia i że jutrzejsze głosowanie zakończy się pozytywnie.

 
  
MPphoto
 

  Véronique Mathieu, sprawozdawczyni(FR) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz! Muszę się z Panią całkowicie zgodzić, ponieważ udzieliła Pani wyczerpujących odpowiedzi 23 posłom, którzy wypowiedzieli się w sprawie omawianego tekstu, a także panu posłowi Cercasowi i mnie.

Pragnę podziękować wszystkim sprawozdawcom ze wszystkich grup politycznych, pracującym nad tym tekstem, z którymi prowadziliśmy dyskusje i z którymi przez cały rok współpracowaliśmy, ponieważ prace nad tym dokumentem trwają już od roku. Zaczęliśmy je na początku roku i kończymy wraz z zakończeniem belgijskiej prezydencji. Pani Komisarz! Dziękuję, że poświęciła Pani – podobnie jak Pani pracownicy – tak wiele uwagi temu dokumentowi. Dziękuję także Radzie, ponieważ słuchała nas z ogromną uwagą i dziękuję Posłom do PE, którzy dziś zabierali głos.

Chciałabym powiedzieć, że jutro rzeczywiście przeprowadzimy głosowanie w pierwszym czytaniu. To jest kompromis. Kompromisy nigdy nie są zadowalające w 100 % i jeśli koledzy posłowie nadal potrzebują dodatkowych zapewnień, to mam nadzieję, że udzieliła ich pani komisarz w swoim wystąpieniu.

Jeśli zaś chodzi o wypowiedź pani poseł Flautre, która powiedziała, że rozpoczynamy tekst sprawozdania od spisu wyłączeń, to proszę pamiętać, że wszyscy pracownicy nimi objęci są, tak czy inaczej, objęci przepisami odrębnych dyrektyw. Zatem nie chodzi tu o wykluczenie określonej liczby pracowników z państw trzecich.

Mam nadzieję, że tekst przedmiotowego sprawozdania, które opracowaliśmy wspólnie ze wszystkimi sprawozdawcami i które jutro przedstawimy Szanownym Posłom, będzie ważnym krokiem naprzód dla pracowników z państw trzecich.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, 14 grudnia 2010 r.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (S&D), na piśmie – Zagłosowałem przeciwko przyjęciu tego niebezpiecznie brzmiącego projektu dyrektywy Komisji i Rady, który ma na celu utworzenie w UE taniego rynku pracy dla pracowników migrujących. Migracja musi być sprawiedliwa. Każda osoba pracująca w UE powinna być traktowana na równi z innymi, niezależnie od kraju pochodzenia. Przedmiotowy wniosek w sprawie jednego zezwolenia dla obywateli państw spoza UE jest straconą szansą, by jeszcze bardziej urzeczywistnić koncepcję godnych warunków pracy i równego traktowania migrantów. Zamiast tego wniosek ten prowadzi do dyskryminacyjnego traktowania pracowników z UE oraz pracowników z państw trzecich delegowanych do pracy w UE. Firmy mogą na przykład uznać, że korzystniejsze jest formalne przeniesienie siedziby głównej do krajów nienależących do UE, a następnie delegowanie swoich pracowników do pracy w europejskich filiach celem uniknięcia konieczności zapewnienia im tych samych praw i warunków pracy, które obowiązują w stosunku do obywateli UE pracujących w UE. Parlament Europejski odrzucił ten wniosek. Gwarantuje to ponowne rozpoczęcie prac przez Komisję i ministrów państw członkowskich na rzecz przedłożenia takiego wniosku w sprawie wiz, który nie oznaczałby zjazdu po równi pochyłej.

 

19. Rozszerzenie zakresu obowiązywania dyrektywy 2003/109/WE na osoby objęte ochroną międzynarodową (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie przygotowane przez pana Claude’a Moraesa w imieniu Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, w sprawie rozszerzenia zakresu dyrektywy 2003/109/WE na osoby objęte ochroną międzynarodową (COM(2007)0298 – C6-0196/2007 – 2007/0112(COD) (A7-0347/2010)).

 
  
MPphoto
 

  Claude Moraes, sprawozdawca – Panie Przewodniczący! Obawiam się, że zanim na dobre rozpocznie się moje wystąpienie, na sali pozostanę tylko ja, koordynator z ramienia grupy PPE i pani komisarz. Podziwiam Panią za wytrzymałość, Pani Komisarz. Nie powinienem przeznaczać swojego czasu wypowiedzi na takie uwagi, ale nie mogłem się powstrzymać. Dziękuję również grupie PPE za obecność mimo tak późnej pory.

Pani Komisarz! Wraz z Radą świetnie wywiązała się Pani z zadania, jakim była obrona tego wniosku, który obecnie jest korzystny dla osób, które nigdy nie powinny były zostać wyłączone z pierwotnej dyrektywy o rezydentach długoterminowych. W roku 2008 nadarzyła się kolejna okazja, by ich uwzględnić i niestety ponownie, ze względu na niemożność osiągnięcia jednogłośności w Radzie, nie było to możliwe. Zatem dziś nadszedł szczęśliwy dzień, gdyż wniosek, nad którym prace zapoczątkowała moja poprzedniczka na stanowisku koordynatora z mojej grupy, pani poseł Martine Roure, stanowi obecnie temat porozumienia. Jestem również bardzo wdzięczny Radzie. Podczas poprzedniej debaty zauważyłem jej nieobecność, ale gdyby była tu dziś obecna, to podziękowałbym także Radzie, ponieważ w trakcie trwania prezydencji belgijskiej zdołaliśmy poczynić istotne postępy. Jestem za to niezmiernie wdzięczny.

Wniosek ten przyniesie bezpośrednie korzyści wszystkim osobom objętym ochroną międzynarodową, które przebywają na terytorium UE od ponad pięciu lat, lecz które obecnie nie mogą uzyskać statusu rezydenta długoterminowego. Wreszcie zakończy się odmienne traktowanie tych osób w stosunku do innych obywateli państw trzecich i zapewni się im większą pewność co do ich sytuacji w UE.

Głównym punktem negocjacji stał się sposób obliczania pięcioletniego okresu legalnego pobytu. Poparliśmy zdanie Komisji, że należy uwzględnić całość trwania procedury. Spotkało się to jednak ze zdecydowanym sprzeciwem Rady. Poważnie nas to zaniepokoiło, ponieważ w niektórych państwach członkowskich procedury azylowe mogą trwać latami. W toku negocjacji wypracowaliśmy kompromis, który przewiduje, że w obliczaniu okresu legalnego pobytu należy uwzględnić co najmniej połowę okresu procedury azylowej, a jeśli procedura trwa dłużej niż 18 miesięcy, cały okres jej trwania.

Waham się poruszyć kwestię tabel korelacji, ale mam obowiązek wypowiedzieć się na ten temat. Chociaż wolałbym tego nie robić. Niemniej jednak błagam wszystkie instytucje o wypracowanie horyzontalnego porozumienia w tej kwestii. Szczególnie apeluję do Rady o uznanie znaczenia tabel korelacji dla nadzorowania procesu wdrażania prawodawstwa. Wystąpiła bardzo trudna sytuacja, istniało bowiem prawdopodobieństwo, że kwestia ta opóźni prace nad wieloma innymi dokumentami uznawanymi za niezwykle ważne przez wszystkie grupy Parlamentu.

Jestem również bardzo zadowolony, ponieważ zakres tego wniosku obejmuje zarówno uchodźców, jak i osoby korzystające z pomocy uzupełniającej. Należy nadal dążyć do ujednolicenia standardów ochrony oraz praw przyznawanych obu grupom, jak to miało miejsce w przypadku zmiany dyrektywy dotyczącej kwalifikowania się. Porozumienie zawiera również wiele środków ochrony przed odesłaniem. Ponieważ osoby objęte ochroną będą teraz miały możliwość przemieszczania się pomiędzy państwami członkowskimi, ważne jest, aby nigdy nie zapominać o przyznanym tym osobom statusie ochrony. W związku z tym państwa członkowskie będą musiały w zezwoleniu na pobyt długoterminowy umieścić odpowiednią adnotację i w przypadku ewentualnej konieczności wydalenia będą miały obowiązek skonsultowania się z państwem członkowskim, które przyznało ochronę. We wniosku uwzględniono także kwestię powierzania odpowiedzialności za ochronę innemu państwu członkowskiemu na podstawie przepisów krajowych. Zezwolenie na pobyt długoterminowy musi być stosownie zmodyfikowane w celu zabezpieczenia przed możliwością odesłania.

Zapewniliśmy także przestrzeganie zasady jedności rodziny na wypadek wydalenia do innego państwa członkowskiego, ale oczywiście nie należy stosować jej w sposób automatyczny w przypadkach, gdy przemieszczenie się wraz z osobą wydaloną nie leży w interesie członków rodziny.

Osiągnięte w tej sprawie porozumienie to sygnał, że trzy instytucje mogą nawiązać nową współpracę w dziedzinie polityki azylowej i legalnej migracji, wspieraną nowymi ramami przewidzianymi traktatem lizbońskim. Porozumienie świadczy o tym, że jesteśmy w stanie uzgodnić z państwami członkowskimi postępowe przepisy dotyczące polityki azylowej.

Chcę raz jeszcze podziękować moim kontrsprawozdawcom ze wszystkich grup, w tym pani Nedelchewej, pani Wikström oraz pozostałym koleżankom i kolegom, którzy pomogli mi w tej – że się tak wyrażę – przyjemnej rozmowie trójstronnej, o ile oczywiście terminy te nie kolidują zbytnio ze sobą. Dziękuję wszystkim zainteresowanym za umożliwienie mi przygotowania tego dokumentu.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Panie Przewodniczący! Chciałabym zacząć od podziękowania sprawozdawcy Parlamentu Europejskiego, Panu Posłowi Claude’owi Moraesowi, który wraz z zespołem kontrsprawozdawców wykonał ogromną pracę. Parlament, Komisja i Rada osiągnęli prawdziwe porozumienie. Bardzo pomocny był także pan minister.

Wypracowany kompromis jest wyważony i zgodny z wnioskiem z roku 2007. Rozszerzenie statusu rezydenta długoterminowego na osoby korzystające z ochrony międzynarodowej zapewni uchodźcom w Europie wyższy poziom ochrony i pewności prawnej, a także umożliwi im większą integrację w ramach naszych społeczeństw.

Jest to również pierwszy ważny element naszego pakietu azylowego – pierwszy z sześciu ważnych dokumentów – i pierwszy krok w kierunku naszego wspólnego celu, jakim jest zbudowanie do roku 2012 wspólnego europejskiego systemu azylowego. Będzie to ważny sygnał polityczny, pokazujący że potrafimy być zgodni, że chcemy podążać tą trudną, lecz konieczną drogą, by czynić postęp, i że w tym obszarze potrafimy działać rozsądnie i konstruktywnie. Chciałabym Państwu naprawdę za to podziękować.

Jeśli zaś chodzi o szeroko omawianą kwestię tabel korelacji, to Komisja złożyła Radzie deklarację. Chciałabym, jeśli Państwo pozwolą, ją odczytać: „Komisja przypomina, że zależy jej, by państwa członkowskie tabele korelacji łączące przyjmowane środki transpozycji z przedmiotową dyrektywą UE i by w ramach transpozycji prawodawstwa UE przekazywały informacje o tych tabelach Komisji – w interesie obywateli, lepszego stanowienia prawa oraz zwiększenia jego przejrzystości oraz w celu pomocy w analizie tego, na ile przepisy krajowe są z godne z przepisami unijnymi.

Komisja żałuje, że przepis, który znajdował się w przygotowanym przez nią w 2007 roku wniosku zmieniającym dyrektywę o pobycie długoterminowym i który miał na celu ustanowienie obowiązku tworzenia tabel korelacji, nie spotkał się z akceptacją.

Komisja, w duchu kompromisu i z myślą o niezwłocznym przyjęciu wniosku o pobycie długoterminowym, jest skłonna zaakceptować zastąpienie przepisu mówiącego o obowiązku tworzenia tabel korelacji stosownym motywem zachęcającym państwa członkowskie do takiej praktyki.

Jednak stanowisko Komisji w odniesieniu do tego aktu nie może być traktowane jako precedens. Komisja nadal będzie dokładała starań, by znaleźć – wraz z Parlamentem Europejskim i Radą – odpowiednie rozwiązanie tej horyzontalnej kwestii instytucjonalnej”.

Uważam, że możemy się co do tego zgodzić. Ważne jest uwzględnienie tej deklaracji w protokole i jej odczytanie. Jak już powiedziałam wcześniej w trakcie debaty, Komisja pragnie przypomnieć ten argument.

Niemniej jednak, w przypadku tego konkretnego sprawozdania, osiągnięte przez nas porozumienie jest bardzo ważne. Raz jeszcze dziękuję wszystkim za udział w dyskusji.

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva, w imieniu grupy PPE (FR) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz, Panie Pośle Moraes, Panie i Panowie! Przede wszystkim chciałabym pogratulować sprawozdawcy, panu Moraesowi, świetnie wykonanego zadania i wzorcowej współpracy z kontrsprawozdawcami, Komisją i Radą.

Dzięki temu sprawozdaniu znacznie zbliżyliśmy się do zbudowania zharmonizowanego europejskiego systemu azylowego. Porozumienie osiągnięte z Radą było niezbędne i jestem niezmiernie zadowolona, że zdołaliśmy poczynić postępy w tym zakresie. Pakiet azylowy jest znacznie lepszy, ale naprawdę wciąż jeszcze wiele pozostaje do zrobienia. W związku z tym nie wolno nam się poddawać i mam nadzieję, że Rada podczas przyszłych negocjacji w innych sprawach przyjmie taką samą, otwartą na współpracę, postawę.

Jeżeli chodzi o treść dokumentu, chciałabym, nie powtarzając słów sprawozdawcy, powrócić do dwóch kwestii. Przede wszystkim chciałabym podkreślić znaczenie integracji obywateli państw trzecich w naszych społeczeństwach. Imigranci przybywający do naszych państw wnoszą istotny wkład w nasze gospodarki. Nie możemy jednak z otwartymi rękami i bezwarunkowo witać każdego przybysza. W ostatnich miesiącach liczne rządy zrozumiały, że ich model integracji się nie sprawdził.

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Wikström, w imieniu grupy ALDE (SV) Panie Przewodniczący! Przede wszystkim chciałabym podziękować Panu Posłowi Moraesowi, za przygotowanie sprawozdania, które mamy omówić. Pan Moraes, jak zwykle przygotował wysokiej jakości sprawozdanie, okazując szczerą chęć propagowania zasad humanitarnych oraz zasady szacunku wobec innych osób.

Osoby korzystające z ochrony międzynarodowej w danym państwie członkowskim często pozostają na jego terytorium przez bardzo długi okres, czasami nawet do końca życia, ponieważ problemy oraz prześladowania w kraju, z którego uciekli zazwyczaj trwają długo. W związku z tym wiele osób korzystających z ochrony międzynarodowej znajduje się w takiej samej sytuacji, jak osoby sklasyfikowane jako uchodźcy. Rozsądnym krokiem jest ponadto klasyfikowanie ludzi jako rezydentów danego kraju, jeśli przeżyli w nim pięć lat. I takie podejście przyjęła zarówno Komisja, jak i Parlament. Rada chciała przyjąć inne podejście, co uważam za godne ubolewania.

Chciałabym również podkreślić, że krewni osoby korzystającej z ochrony międzynarodowej muszą mieć możliwość decydowania o własnym życiu. Na przykład w przypadku wydalenia rodzina musi mieć możliwość wyboru, czy chce wyjechać wraz z osobą wydaloną, czy też pozostać na miejscu. Jestem zadowolona, że Parlament przyjmie to sprawozdanie. Szkoda, że Rada nie przyjęła tabel korelacji, ale cieszę się, że forsujemy sprawozdania, które mają być uwzględnione we wspólnym europejskim systemie azylowym.

Należy mieć nadzieję, że teraz Rada będzie skłonna nas wysłuchać. Obowiązuje nas ten sam termin, czyli rok 2012. Musimy porzucić stare, głęboko zakorzenione opinie i rozważyć podejście paneuropejskie, a także ocenić, co jest najlepsze dla wszystkich, jeśli chodzi o kwestie azylu i migracji. W przeciwnym razie słowo „solidarność” wkrótce straci swoje znaczenie.

Chciałabym raz jeszcze podziękować sprawozdawcy, panu Moraesowi, za pracę i za dobrą, a nawet świetną, współpracę przy przygotowaniu tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Judith Sargentini, w imieniu grupy Verts/ALE (NL) Panie Przewodniczący! W ubiegłym tygodniu wraz z Komisją Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych odwiedziliśmy Ateny i podczas tej wizyty rozmawiałem z Mamuthem, 26-letnim mężczyzną pochodzącym z Erytrei. Wjechał on do Europy przez Grecję, skąd udał się dalej, do Holandii, gdzie wolałby pozostać ze względu na posiadane tam kontakty, ale został odesłany z powrotem do Grecji. Mamuth powiedział, że kiedy wreszcie w Grecji otrzyma status uchodźcy, nie będzie miał swobody przemieszczania się i że będzie w nieskończoność czekał na przyznanie mu obywatelstwa greckiego.

Dla dobra młodych ludzi, takich jak Mamuth, którzy mają prawo do nowego życia i nie zasługują na ciągłe przerzucanie ich z miejsca na miejsce, cieszę się, że Parlament zamierza teraz zmienić tę sytuację i że sprawozdawca Claude Moraes zdołał zrobić pierwszy krok w odniesieniu do naszych pakietów azylowych. Ważne jest także, aby Mamuth, który woli rozpocząć nowe życie w Holandii, miał sposobność porównania sytuacji, ponieważ ten młody mężczyzna ma prawo wiedzieć, w jaki sposób różne kwestie są załatwiane w Grecji i w Holandii, czy też w dowolnym innym miejscu, w którym chce budować swoje życie.

Panie Pośle Moraes! Dziękuję za dotychczasową współpracę. Przekonamy się, jak długo potrwa ten proces w przypadku Mamutha.

 
  
MPphoto
 

  Simon Busuttil (PPE) (MT) Panie Przewodniczący! Na początku chciałbym podziękować panu Claude’owi Moraesowi za jego sprawozdanie i mu pogratulować. Zgadzam się z treścią sprawozdania i popieram je, ponieważ przewidziano w nim przyznanie nowych praw osobom ubiegającym się o ochronę międzynarodową, w tym uchodźcom. Uzyskają oni prawa, z których i tak przecież korzystają obywatele państw trzecich, którzy przebywają legalnie w jednym z państw Unii Europejskiej od pięciu lat. W sprawozdaniu znajduje się jednak kilka kwestii problematycznych. Pochodzę z kraju, który doświadczył tych trudności, mianowicie chodzi o to, że okres pięciu lat konieczny do nabycia prawa określonego w tym dokumencie jest zdecydowanie zbyt długi. Dotyczy to szczególnie państw przyjmujących bardzo dużo osób, które są następnie unieruchomione na ich terytorium; zablokowane w pierwszym kraju UE, do którego trafiły. Poza moim krajem podobne doświadczenia miały ostatnio także inne państwa, w tym Grecja. Kraje te przyjmują olbrzymie grupy osób, które muszą odczekać pięć lat, aby zgodnie z zapisami tego dokumentu móc skorzystać z tych praw. Oczywiście w końcu otrzymują oni prawo długoterminowego pobytu, ale zanim to nie nastąpi, nie mogą przemieszczać się do innych krajów Unii Europejskiej, co mogłoby znacznie pomóc Grecji, Malcie, Cyprowi i innym państwom. W związku z tym uważam, że przedmiotowe prawo, choć dobre, byłoby jeszcze lepsze, gdyby skrócono przewidziany w nim pięcioletni okres oczekiwania. Na zakończenie chciałbym podziękować sprawozdawcy, panu Claude’owi Moraesowi za dostrzeżenie tej kwestii i za dołożenie wszelkich starań w celu uwzględnienia w uzasadnianiu na końcu dokumentu odniesienia, choćby jedynie symbolicznego, do tej sprawy.

 
  
MPphoto
 

  Ioan Enciu (S&D) (RO) Panie Przewodniczący! Ja również chciałbym zacząć od podziękowań dla mojego kolegi, pana Claude’a Moraesa, za to sprawozdanie. Chcę mu również podziękować za wyjątkowe wysiłki, które podejmuje jako koordynator prac w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych.

Moim zdaniem to bardzo dobrze, że nowa dyrektywa w końcu zapełni próżnię prawną w zakresie prawa pobytu, w której znajdują się osoby korzystające z ochrony międzynarodowej w całej Unii Europejskiej. Osoby, które osiedliły się w jednym z państw członkowskich, znajdują się obecnie w niebezpiecznej, pod względem pewności prawnej, sytuacji ze względu na fakt, że w obecnych okolicznościach nie kwalifikują się do otrzymania zezwolenia na pobyt długoterminowy, do którego otrzymania kwalifikują się inni obywatele państw trzecich. Należy przyznać im w sposób niedyskryminujący prawo pobytu długoterminowego, przy zachowaniu tylko jednego warunku, jak w przypadku innych obywateli państw trzecich, a mianowicie wymogu zalegalizowania ich dotychczasowego pobytu. Uważam, że lepszym rozwiązaniem byłoby uwzględnienie w obliczeniach całego okresu legalnego pobytu na terytorium Unii Europejskiej, począwszy od momentu złożenia wniosku o przyznanie ochrony prawnej.

Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że osoby te poza obszarem Unii Europejskiej są stale narażone na trudności, zatem kroki w kierunku uchylenia ochrony międzynarodowej lub cofnięcia pobytu muszą być podejmowane przy całkowitym poszanowaniu ich praw podstawowych oraz zasady non-refoulement.

Przedmiotowa dyrektywa zawiera niezbędne dodatkowe przepisy dotyczące procedur, które można zastosować na wypadek odsyłania lub zaniechania ochrony międzynarodowej. Uważam, że musimy zagłosować za przyjęciem sprawozdania pana Claude’a Moraesa, ponieważ stanowi ono część ogólnego pakietu regulującego system azylowy i imigracyjny Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI) (DE) Panie Przewodniczący! Na przedmiotowe sprawozdanie nie patrzę przez różowe okulary. Celowo przyglądam mu się oczami obywateli naszych państw, którzy są zaniepokojeni, ponieważ uchodźcy, po pięcioletnim okresie legalnego pobytu w państwie członkowskim, otrzymają status rezydenta długoterminowego, który następnie będzie obowiązywał na całym terytorium UE. Zatem, jeśli tylko uchodźca osiedli się w państwie o łagodnym systemie azylowym, to po pięciu latach będzie mógł przesiedlić się do dowolnie wybranego innego państwa członkowskiego. Taki uchodźca będzie oczywiście na początek szukał kraju, w którym regulacje prawne mają luki lub są łagodniejsze, a następnie osiedli się na stałe tam, gdzie standardy socjalne są wysokie. Konsekwencją takiego postępowania będzie migracja wtórna i nadużycia. Nawet zsumowanie w ramach systemu azylowego okresu trwającego pięć lat jest problematyczne, ponieważ często procedury administracyjne są celowo opóźniane i poddawane kontrolom. Rozszerzenie zakresu dyrektywy jeszcze bardziej obciąży państwa członkowskie o wysokich standardach opieki socjalnej, które już teraz mają ogromne problemy, co jeszcze bardziej utrudni integrację uchodźców. Jestem niezwykle krytycznie nastawiony do tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Cecilia Malmström, komisarz – Panie Przewodniczący! Nie mam już zbyt wiele do dodania. Praca wykonana przez pana posła Moraesa nad tą bardzo ważną dyrektywą spotkała się z dużym i raczej zgodnym poparciem.

Chciałabym raz jeszcze zapewnić pana Moraesa i pozostałe osoby, że dokument ten jest ważnym elementem składowym. Wierzę, że w jutrzejszym głosowaniu spotka się ze zdecydowanym poparciem. Jest to pierwszy krok w naszej wspólnej podróży w kierunku roku 2012 oraz pakietu azylowego. Mam jedynie nadzieję, że duch konstruktywnej współpracy będzie nam nadal przyświecał, ponieważ potrzebuję Państwa wsparcia – i liczę na nie – w odniesieniu do pozostałych dyrektyw.

 
  
MPphoto
 

  Claude Moraes, sprawozdawca – Panie Przewodniczący! Chcę ponownie podziękować pani komisarz za jej prace w tym obszarze.

Nasza nadzieja, że w jutrzejszym głosowaniu uczynimy pierwszy krok w dziedzinie azylu – i mam nadzieję, że będzie to głosowanie zdecydowanie „za” – wynika między innymi z tego, że chociaż kwestia azylu jest nadal jedną z najdelikatniejszych kwestii dla Parlamentu, a szczególnie – jak wyjaśnił pan poseł Busutill – dla mniejszych państw, każdy akt ustawodawczy w sprawie azylu może mieć nieproporcjonalny wpływ nie tylko na małe kraje, ale również na kraje o tak zasadniczym znaczeniu, jak Grecja.

Musimy postępować ostrożnie, jak w przypadku tego sprawozdania. W uzasadnieniu zawarto kilka punktów, które gwarantują poważne potraktowanie obaw posłów do PE, szczególnie jeśli są one wyrażane przez poważnych posłów. Na przykład uważam, że zdołaliśmy uwzględnić obawy pani poseł Nedelchewej dotyczące integracji oraz pani poseł Wikström dotyczące członków rodzin i odsyłania imigrantów, a także kwestie przemocy domowej itp. Dzięki takiej współpracy, dzięki pracy jaką wykonujemy z szanownymi posłami w Parlamencie, negocjacje na wyższym szczeblu Komisji i Rady przebiegają gładko.

Pani Poseł Sargentini! Naprawdę chciałem znaleźć pomysłowy sposób na powiedzenie, że tabele korelacji mają niezwykłe znaczenie. Stwierdzenie, że osoby ubiegające się o azyl oczekują obecnie na wdrożenie tabel korelacji jest prawdopodobnie najbardziej pomysłowym sposobem wywierania nacisku na przyjęcie rezolucji w sprawie tabel korelacji, zatem mam nadzieję, że Rada słuchała. Raz jeszcze dziękuję Koleżankom i Kolegom za wsparcie w długotrwałych pracach nad tym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się we wtorek, 14 grudnia 2010 r.

 

20. Spójność terytorialna, społeczna i ekonomiczna – Dobre zarządzanie i polityka regionalna UE (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku obrad jest debata łączna na temat następujących sprawozdań:

- A7-0309/2010 pana posła Petru Constantina Luhana, w imieniu Komisji Rozwoju Regionalnego, w sprawie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej [2009/2233(INI)]; oraz

- A7-0280/2010 pani poseł Ramony Nicole Mănescu, w imieniu Komisji Rozwoju Regionalnego, w sprawie dobrego sprawowania rządów w odniesieniu do polityki regionalnej UE [2009/2231(INI)].

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan, sprawozdawca(RO) Panie Przewodniczący! Naszą intencją było, aby w przedmiotowym sprawozdaniu znalazła się odpowiedź na pytanie zawarte w jego tytule, tj. czy osiągnięcie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej jest niezbędnym warunkiem globalnej konkurencyjności w Unii Europejskiej, i aby poświęcono je głównie roli, jaką w tym zakresie odgrywa polityka spójności.

Fakt istnienia tak znacznych różnic między 271 regionami Unii Europejskiej jest niepokojący. Podczas gdy w najbardziej rozwiniętym regionie PKB na mieszkańca wynosi 334 % średniej UE-27, w najbiedniejszym regionie wartość ta wynosi zaledwie 26 %; innymi słowy, jest 13 razy niższa.

Kolejnym niekorzystnym czynnikiem jest stopa wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej, będąca na niższym poziomie niż w przypadku naszych międzynarodowych konkurentów. W związku z powyższym, o czym wspomniano także w strategii UE 2020, aby zwiększyć naszą siłę, musimy rozwijać obszary strategiczne i patrzeć poza Unię Europejską.

Przed Europą stoi trudne zadanie, gdyż oprócz problemu wpływu aktualnego kryzysu gospodarczego będzie musiała stawić czoła innym poważnym wyzwaniom, takim jak dostosowanie się do globalizacji, zmiany klimatyczne oraz problemy związane z bezpieczeństwem energetycznym.

Rola polityki spójności w strategii UE 2020 jest bezdyskusyjna. Myślę, że priorytety tej polityki muszą zostać powiązane z celami przyszłej strategii, ale warto podkreślić, że wciąż musi ona pozostać niezależną polityką. Cele tej strategii można łatwiej zrealizować poprzez zwiększenie synergii między programami w dziedzinie badań, rozwoju i innowacji z jednej strony a programami spójności z drugiej strony. Musimy wspierać duże projekty mające znaczny wpływ na całą UE, które przyczynią się do wzrostu gospodarczego, tworzenia miejsc pracy, a także zapewnią regionom zrównoważony rozwój.

Szczególną uwagę należy poświęcić inwestycjom we wszelkie rodzaje infrastruktury, np. transport, technologię informacyjno-komunikacyjną, infrastrukturę społeczną, edukacyjną, badawczo-rozwojową i środowiskową, co ułatwi osiągnięcie odpowiedniego poziomu dostępności dla wszystkich europejskich obywateli, stwarzając im równe szanse w zakresie potencjału rozwojowego.

Podstawą dla wytycznych na szczeblu lokalnym i regionalnym będą konkretne cechy danego obszaru, a towarzyszyć im będzie możliwość natychmiastowego generowania wartości dodanej. Zastosowanie zasady decentralizacji należy wspierać na szczeblu władz lokalnych, gdyż poprawia to absorpcję europejskich funduszy.

Przy wspieraniu konkurencyjności gospodarczej i tworzeniu miejsc pracy nie wolno przeoczyć szczególnie ważnej roli, jaką odgrywają MŚP. Muszą one mieć większy dostęp do unijnego finansowania, instrumentów inżynierii finansowej oraz innych źródeł kredytowania. Maksymalizacja wpływu polityki spójności jest bezwzględnie konieczna, jeżeli chcemy zwiększyć konkurencyjność gospodarki. W tym miejscu chciałbym podkreślić konieczność dalszego upraszczania procedur stosowanych przy wykorzystywaniu unijnych funduszy, zagwarantowania ich elastycznego wykorzystania, dalszego wykorzystywania PKB jako głównego kryterium kwalifikowalności regionów w ramach polityki spójności, jak również potrzebę opracowania przez Komisję konkretnego wniosku w sprawie wykorzystywania partnerstwa publiczno-prywatnego.

Jeżeli chodzi o zwiększanie globalnej konkurencyjności Unii Europejskiej, to uważam, że część środków przeznaczonych na politykę spójności powinna zostać wykorzystana do zapewnienia Europie roli światowego lidera w tych sektorach, w których już dziś ma przewagę konkurencyjną, i w sektorach, które mają potencjał by stać się światowymi liderami i utrzymać tę rolę na dłużej.

W związku z tym, proszę Państwa, osiągnięcie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej oraz realizacja strategicznych inwestycji jest warunkiem niezbędnym do zapewnienia Unii Europejskiej konkurencyjności gospodarczej w skali globalnej.

 
  
MPphoto
 

  Ramona Nicole Mănescu, sprawozdawczyni(RO) Panie Przewodniczący! Aktualny kryzys gospodarczy po raz kolejny podkreślił znaczenie dobrego sprawowania rządów na wszystkich szczeblach oraz potrzebę stałego zaangażowania władz lokalnych i regionalnych, jako równoprawnych partnerów, w proces tworzenia i wdrażania unijnych polityk i strategii, w szczególności w związku z tym, że wprowadzają one w życie prawie 70 % prawodawstwa UE.

Kluczową rolę w wielopoziomowym sprawowaniu rządów odgrywa polityka spójności. Z uwagi na znaczny wpływ na możliwość osiągnięcia spójności terytorialnej w Europie, zasada wielopoziomowego sprawowania rządów powinna stać się obowiązkowa dla wszystkich państw członkowskich. Aktywne zaangażowanie władz lokalnych i regionalnych w proces decyzyjny nawet na etapie przedlegislacyjnym, wraz ze stosowną analizą efektywności mechanizmów wspólnego zarządzania i licznymi obowiązkami Komisji i państw członkowskich, zagwarantują rzeczywiście osiągnięcie lepszych rezultatów w zakresie absorpcji europejskich funduszy w przyszłym okresie programowania.

Rzeczywistość pokazała, że zintegrowane podejście do polityki regionalnej jest o wiele bardziej skuteczne pod względem osiąganych wyników. Właśnie dlatego podejście to powinno stać się teraz obowiązkowe. Potrzebujemy wspólnej definicji pojęcia partnerstwa. W tym przypadku zwróciłam się do Komisji Europejskiej o opracowanie definicji tego pojęcia, co jest warunkiem utworzenia odpowiednich partnerstw z władzami lokalnymi i regionalnymi.

W związku z powyższym, przyjęcie metodologii rozwoju lokalnego opartej na partnerstwach lokalnych jest rozwiązaniem dostępnym dla państw członkowskich, które umożliwia zwiększenie roli władz lokalnych i regionalnych w zarządzaniu programami europejskimi i wdrażaniu ich, w szczególności tych, które mają związek z rozwojem miast, obszarów wiejskich i rozwojem transgranicznym. Uproszczenie przepisów na szczeblu UE i szczeblu krajowym jest nie tylko skutkiem kryzysu gospodarczego, ale jako ogólna zasada przyszłej polityki spójności, jest warunkiem koniecznym lepszego sprawowania rządów w zakresie stosowania polityki spójności, jest to bowiem jedyny sposób, abyśmy mogli zachęcać potencjalnych beneficjentów.

Ponadto uważam, że dla przyszłego okresu programowania potrzebny nam jest wspólny zbiór zasad regulujących korzystanie z europejskich funduszy i obowiązujących wszystkie państwa członkowskie, dzięki któremu nie miałyby one możliwości wprowadzania dodatkowych warunków, które w rzeczywistości ograniczają dostęp do tych funduszy.

Jeżeli naszym dalekosiężnym celem jest stworzenie polityki, która jest czytelniejsza, zorientowana na wyniki i dużo łatwiejsza do realizacji, Komisja musi usprawnić zarówno możliwości udzielania wsparcia władzom lokalnym i regionalnym, jak i systemy monitorowania działań podejmowanych na szczeblu krajowym. Uważam, że szkolenie tych władz i przekazywanie im wskazówek podczas procesu wdrażania tych programów przyczyni się do zmniejszenia znacznego odsetka błędów, zwłaszcza w odniesieniu do wydatków niekwalifikowanych i zamówień publicznych. Aby uniknąć powielania kontroli i ograniczyć poziom nadzoru, z jakim beneficjenci mają aktualnie do czynienia, zwróciliśmy się z prośbą do Komisji o opracowanie jednego podręcznika poświęconego audytowi, dzięki któremu łatwiejsze byłoby jednolite stosowanie jednego modelu audytu na wszystkich szczeblach. W końcu musimy podjąć środki zachęcające sektor prywatny do zaangażowania się w europejskie projekty. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest uproszczenie przepisów regulujących korzystanie z instrumentów inżynierii finansowej dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Na koniec chciałabym wspomnieć o dobrej współpracy z przedstawicielami Komisji w trakcie konsultacji, a także o ich otwartości i wspierającej postawie, której dowodem było skuteczne wsparcie środków wymienionych w przedmiotowym sprawozdaniu, co jest dodatkową gwarancją, że środki te zostaną ostatecznie przez Komisję przyjęte.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Hahn, komisarz(DE) Panie Przewodniczący, szanowni Posłowie do Parlamentu Europejskiego, Pani Poseł Mănescu i Panie Pośle Luhan! Szczególnie Wam obojgu chciałbym podziękować za oba sprawozdania, które po raz kolejny okazały się konstruktywne, przedstawiające bardzo pozytywny stosunek do polityki regionalnej, a przedstawione zostały w doskonałym momencie: w czasie gdy prowadzona jest debata na temat przyszłej struktury polityki regionalnej, a konkretnie przed Forum Spójności, które odbędzie się pod koniec stycznia lub na początku lutego.

Ważne jest, abyśmy stale postrzegali politykę regionalną w szczególności jako politykę inwestycyjną – jako politykę inwestowania w regiony, w ludzi, w Europejczyków. W obszarze innowacji i polityki regionalnej na ten okres finansowy przeznaczono w sumie 86 miliardów euro, która to suma ma pomóc szczególnie małym i średnim przedsiębiorstwom w poprawie jakości ich siły roboczej, stosowanych przez nie metod produkcji oraz usług, które są w stanie zaoferować. Jednak tym, co musimy zrobić – i tu mają Państwo całkowitą rację – jest poprawa naszej strategii na dalszą przyszłość, tak abyśmy oprócz kontroli, które będą nadal potrzebne w przyszłości – innymi słowy, oprócz prawidłowego postępowania finansowego – zdecydowanie więcej uwagi poświęcali ukierunkowanej na wyniki ocenie naszej pracy. Zawsze mówię – i jest to istotą sprawozdania na temat spójności oraz jego konkluzji – że nie ma żadnej sprzeczności między skupieniem się na kilku priorytetach określonych w strategii UE 2020 a elastycznością w ich realizacji w wielu regionach Europy.

Spójność terytorialna jest niezmiernie ważna. Dla mnie jest to kluczowa kwestia, która dostarcza nam informacji, w jaki sposób możemy jeszcze bardziej podnieść standard życia w regionach, co jest naszym zadaniem, musimy bowiem dopilnować, aby ludzie mieli perspektywy w regionach, w których się urodzili. To przyczyni się także do większej spójności wewnętrznej w Europie.

W tym kontekście ważne jest – i należy zaakcentować to w nadchodzącym okresie programowania – abyśmy po raz kolejny bardziej skupili się na roli miasteczek i miast w związku z tym, że około 70 % Europejczyków żyje w środowisku miejskim, ale równocześnie kluczowe jest, abyśmy nie zapominali o znaczeniu relacji między miastem a wsią. W tym przypadku jest to kwestia wykorzystania innych funduszy do dalszej poprawy interfejsów i przeciwdziałania sytuacjom, w których niepotrzebnie się one na siebie nakładają.

Ważne jest również – co bardzo wyczerpująco i, moim zdaniem, bardzo dobrze omówiliśmy w tym Parlamencie jakiś czas temu – abyśmy zwrócili uwagę na obszary o szczególnych warunkach geograficznych i, naturalnie, przeanalizowali problem zmian demograficznych w Europie, z którym bardzo często będziemy mieli do czynienia i będziemy musieli sobie z nim radzić. Z jednej strony widzimy bardzo wyraźną tendencję do wyludniania się obszarów wiejskich, a z drugiej – szybko rosnące zainteresowanie obszarami miejskimi, w rezultacie czego nie tylko coraz więcej ludzi żyje na małej przestrzeni, ale dodatkowo towarzyszy temu wyludnienie. W pewnym stopniu można temu przeciwdziałać poprzez inwestycje w starą i nową infrastrukturę. Będzie to miało bardzo ważny wkład w zapewnienie wzrostu.

Kwestia partnerstwa – współpracy – jest bardzo ważna, o czym wspomniano w sprawozdaniu pani poseł Mănescu. Tak, rozwój wielopoziomowego sprawowania rządów jest ważny. Jednak chciałbym zwrócić uwagę tego Parlamentu szczególnie na znaczenie regionów, obejmujące także szczebel lokalny. Kiedy prowadzę w regionach rozmowy na temat różnych kwestii, czasami odnoszę wrażenie, że przedstawiciele władz lokalnych nie są w nie włączani przez przedstawicieli władz regionalnych, a przedstawiciele władz regionalnych nie są w nie włączani przez przedstawicieli władz krajowych. Musimy opracować instrumenty w tym obszarze.

Zgadzam się z Państwem, ale jednocześnie muszę bardzo wyraźnie powiedzieć, że w oczywisty sposób musimy respektować ramy konstytucyjne każdego z państw członkowskich i oddać im to, co im należne. Jednak popieram Państwa w kwestii włączenia przedstawicieli jak największej liczby szczebli – ale również jak największej liczby zainteresowanych stron, w tym organizacji pozarządowych – w prace nad naszymi programami w zakresie partnerstwa i inwestycji.

Myślę, że do kwestii mechanizmów kontroli finansowej bardziej szczegółowo odniosę się w podsumowaniu, gdyż już przekroczyłem czas przydzielony mi na wypowiedź. Chciałbym również gorąco powitać nowego przewodniczącego, który zaczął kierować obradami.

 
  
  

PRZEWODNICZY: MIGUEL ANGEL MARTÍNEZ MARTÍNEZ
wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Iosif Matula, w imieniu grupy PPE(RO) Panie Przewodniczący! Polityka spójności jest jednym z najważniejszych i najbardziej udanych obszarów polityki UE. Traktat lizboński pozwala władzom terytorialnym na większe zaangażowanie w proces podejmowania decyzji, co jest ważnym krokiem na drodze ku prawdziwie wielopoziomowemu sprawowaniu rządów. Musi to odegrać decydującą rolę, nie tylko w najbliższym okresie programowania, ale także na wszystkich etapach opracowywania i wdrażania strategii Europa 2020.

Intencją sprawozdania pani poseł Mănescu, które zostało przyjęte jednogłośnie przez Komisję Rozwoju Regionalnego, jest skupienie się na kompetencjach i roli władz lokalnych i regionalnych w procesie wdrażania polityki spójności. W sprawozdaniu podkreślono konieczność horyzontalnego zastosowania podejścia wielopoziomowego na wszystkich obszarach polityki UE. Wielopoziomowe sprawowanie rządów jest warunkiem niezbędnym do osiągnięcia spójności terytorialnej i zwiększenia jej potencjału. Powinno ono opierać się na podejściu oddolnym, uwzględniającym różnorodność struktur administracyjnych istniejących obecnie w państwach członkowskich.

Należy poświęcić więcej uwagi zintegrowanemu podejściu w obecnym okresie programowania i w przyszłości, co dotyczy nie tylko zwiększenia zdolności administracyjnych, ale także wykorzystania instrumentów inżynierii finansowej. Należy wzmocnić rolę władz lokalnych i regionalnych poprzez przyjęcie metodologii rozwoju lokalnego opartej na partnerstwach lokalnych, w szczególności w odniesieniu do projektów dotyczących miast, obszarów wiejskich i kwestii transgranicznych. Rolą tych partnerstw jest pomoc w osiągnięciu zrównoważonego rozwoju, gdyż wykraczają one poza ramy krajowe, dzięki czemu przyczyniają się do zwiększenia spójności terytorialnej Unii. Ponadto podkreślą one nie tylko wspólny potencjał rozwojowy, ale także konkretne aspekty lokalne.

Wielopoziomowe sprawowanie rządów w oparciu o jasne i przejrzyste procedury doprowadzi w konsekwencji do decentralizacji, której wprowadzenie nadal pozostaje koniecznością w niektórych państwach członkowskich. Zwiększenie roli władz lokalnych i regionalnych pociąga za sobą uczynienie ich odpowiedzialnymi za opracowywanie skuteczniejszych projektów, co będzie oznaczać przyjęcie podejścia opartego w większym stopniu na wynikach.

Gratuluję pani poseł Manescu i panu posłowi Luhanowi doskonałych sprawozdań, które przedstawili i które wniosą istotną wartość dodaną w przyszłą politykę spójności.

 
  
MPphoto
 

  Evgeni Kirilov, w imieniu grupy S&D – Panie Przewodniczący! Chciałbym wyrazić moje uznanie dla mojego kolegi, pana posła Luhana, i mojej koleżanki, panią poseł Mănescu, za świetną pracę, jaką wykonali. Wszyscy zgadzamy się, że polityka spójności odgrywa istotną rolę z punktu widzenia konkurencyjności europejskich regionów. Jeżeli chodzi o kontynuację tej polityki i jej osiągnięcia, chcielibyśmy, aby przekazane zostały odpowiednie środki lub przynajmniej aby na politykę spójności przeznaczono nie mniej pieniędzy niż mamy do dyspozycji obecnie.

Nie chcemy dodatkowych obciążeń dla beneficjentów. Sposób, w jaki polityka spójności zostanie w przyszłości opracowana, zależy od decyzji, którą podejmiemy wspólnie. Jednak Komisja ma ważną rolę do odegrania za sprawą swojej propozycji, w tym przypadku liczymy więc na Pana, Panie Komisarzu Hahn, ponieważ niektóre z tych wniosków – jak proponowane warunki wstępne dla państw członkowskich umożliwiające otrzymanie pomocy finansowej z Unii Europejskiej – wymagają moim zdaniem dodatkowych zastrzeżeń.

Polityka spójności dla wszystkich regionów wymaga wsparcia, ale nie możemy dopuścić do sytuacji, w której ucierpi ona z powodu niekompetencji niektórych rządów krajowych. Tutaj po raz kolejny zgadzam się, Panie Komisarzu, że ważny jest rozwój tych szczebli. W związku z powyższym bardzo ważne jest, abyśmy złożoności nie zastępowali warunkowością i po raz kolejny nie utrudniali życia beneficjentom końcowym. Jeżeli polityka spójności ma przynieść pozytywne rezultaty, pozwólmy regionom na aktywne uczestnictwo, pozwólmy im czuć się podmiotami kształtującymi ten proces, przekażmy im odpowiednie środki i upewnijmy się, że wykorzystują je jak najwydajniej.

 
  
MPphoto
 

  Riikka Manner, w imieniu grupy ALDE(FI) Panie Przewodniczący, Panie Komisarzu! Na wstępie chciałabym podziękować sprawozdawcom za doskonałą pracę. Te dwa sprawozdania naprawdę stanowią solidną podstawę przyszłej polityki spójności.

Dająca się wdrożyć polityka spójności, która będzie mieć zastosowanie do całej Europy, jest warunkiem niezbędnym do zapewnienia nam globalnej konkurencyjności i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Jak powiedział pan komisarz, polityka regionalna to nic innego jak polityka inwestycyjna. Do tego też musimy dążyć w przyszłości. Poza tym to właśnie dzięki polityce spójności możemy zacząć energicznie realizować cele strategii Europa 2020. Jeśli zależy nam na postępach w dziedzinie badań, rozwoju i innowacji, musimy także postrzegać politykę spójności jako integralny element tych celów i musimy spojrzeć na nie z szerszej perspektywy.

W istocie polityka spójności nie jest jedynie kwestią solidarności. Oczywiście częściowo nią jest, ale właśnie dzięki polityce spójności bardzo intensywnie finansujemy teraz badania, rozwój i innowacje. Właśnie dlatego zdecydowanie słuszne jest, byśmy przekazali przynajmniej tyle samo pieniędzy na politykę spójności w kolejnym okresie finansowania, ile przeznaczaliśmy na nią do tej pory. W piątym sprawozdaniu w sprawie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej doskonale uwzględniono te czynniki, a kolejną bardzo ważną sprawą jest to, abyśmy inwestowali więcej czasu i pieniędzy w sukces.

W swoim sprawozdaniu pani poseł Mǎnescu stara się odpowiedzieć na kluczowe pytanie dotyczące polityki spójności, mianowicie jak opracować politykę dobrą i uwzględniającą wszystkie szczeble. Na przykład w przypadku danych dotyczących wdrożenia niektóre wyniki nie były zadowalające. Jako podmioty odpowiedzialne za politykę regionalną powinniśmy poważnie podejść do tych problemów związanych z polityką spójności i spróbować znaleźć dla nich rozwiązania. Moim zdaniem w sprawozdaniu pani poseł Mǎnescu kwestie te zostały świetnie omówione.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Paul Besset, w imieniu grupy Verts/ALE(FR) Panie Przewodniczący! Podczas swojego wystąpienia chciałbym skoncentrować się na sprawozdaniu pana posła Luhana.

Polityka w dziedzinie spójności regionalnej ma kluczowe znaczenie dla rozwoju gospodarczego Europy, który ma być zrównoważony, harmonijny społecznie i efektywny z ekologicznego punktu widzenia, czyli docelowo – konkurencyjny w skali globalnej.

Dziękuję panu posłowi Luhanowi za włączenie kilku naszych poprawek mających na celu stworzenie zrównoważonej gospodarki niskoemisyjnej, chroniącej różnorodność biologiczną. Niemniej jednak nie możemy zagłosować za przyjęciem jego rezolucji, ponieważ poparto w niej wizję polityki spójności jako instrumentu globalnej konkurencyjności, co wciąż wydaje nam się podejściem zbyt wąskim, zbyt ograniczonym i niewystarczającym.

Musimy wspomnieć o dwóch kwestiach spornych. Po pierwsze, sprawozdawca opiera się prawie wyłącznie na środkach ilościowych, analizując infrastrukturę jako siłę napędową rozwoju, a wzrost jest dla niego głównym kryterium. Naszym zdaniem nie jest to stosowne w obecnej sytuacji. Na przykład wspomina on o 246 programach operacyjnych w dziedzinie badań i rozwoju i jest z nich dumny, ale nie zadaje pytań o to, czego one dotyczą. Badania są czymś dobrym, ale musimy także wiedzieć, co badamy.

Drugą kwestią sporną jest to, że sprawozdawca nie przedstawia wystarczająco jasnych planów. Chcąc stawić czoła wyzwaniom przedstawionym w przedmiotowym sprawozdaniu, chcielibyśmy mieć możliwość konkretnego wyboru, wyboru przyjaznej środowisku naturalnemu gospodarki, wyboru nowego zielonego ładu, który jest jedyną możliwością poprawy sytuacji Europy i jej regionów.

 
  
MPphoto
 

  Charalampos Angourakis, w imieniu grupy GUE/NGL(EL) Panie Przewodniczący! Przedmiotowe sprawozdania idą tym samym antyobywatelskim torem, co plany strategiczne grup monopoli w Unii Europejskiej i służących im burżuazyjnych rządów. Do tej pory nigdy nie było i nie może być spójności w Unii Europejskiej pomimo prób wykorzystywania spójności politycznej w celu manipulowania opinią publiczną. Na politykę Unii Europejskiej rzutują dwa podstawowe elementy: pierwszym jest głęboko zakorzeniona nierówność, która jest cechą charakterystyczną kapitalistycznych metod rozwoju, natomiast drugim elementem jest to, że wspólnotowe środki nie są przydzielane według potrzeb obywateli; przydzielane są natomiast na prace i infrastrukturę zwiększające zwrot z kapitału i gorącego pieniądza dla grup monopoli poprzez partnerstwo publiczno-prywatne.

Dziś, kiedy kryzys kapitalizmu trwa dalej, odrzuca się nawet tę zwodniczo nazwaną zasadę wspólnotowej solidarności i zastępuje się ją konkurencyjnością kapitału. Sprawozdania i plany politycznych przedstawicieli kapitału dotyczące przyszłości polityki spójności służą aktualnym potrzebom grup biznesowych, szybszym restrukturyzacjom kapitalistycznym poprzez antyobywatelską strategię UE 2020 oraz wściekłym atakom na prawa pracownicze, ubezpieczeniowe i socjalne klas pracujących. Unia Europejska wraz z kapitalistyczną metodą rozwoju nie jest w stanie zaspokoić pilnych potrzeb, takich jak ochrona przed trzęsieniami ziemi, edukacja, ochrona zdrowia czy opieka społeczna. Dlatego wyjście z Unii Europejskiej jest dziś bardziej potrzebne niż kiedykolwiek wcześniej, podobnie jak walka o planowaną gospodarkę socjalistyczną.

 
  
MPphoto
 

  Trevor Colman, w imieniu grupy EFD – Panie Przewodniczący! Zabieram dziś wieczorem głos, ponieważ mój kolega, pan poseł Bufton, który miał się tu wypowiedzieć, nie czuje się dobrze. Odczytam Państwu to wystąpienie w jego imieniu. Jak wiemy, oprócz WPR fundusze regionalne stanowią największą część budżetu UE. Od dziesięcioleci zmusza się Brytyjczyków do pokrywania rachunków za liczne projekty realizowane w całej UE, z których większość nie przynosi żadnych korzyści brytyjskiemu podatnikowi.

Niedawno organizacja Bureau of Investigative Journalism w Wielkiej Brytanii ujawniła, że fundusze regionalne UE wykorzystywane są do wspierania firm zajmujących się handlem bronią w Europie Wschodniej, a na niektóre projekty przeznacza się kwoty w wysokości milionów euro, choć są to jedne z najbogatszych firm. Czy naprawdę potrzebujemy unijnych dotacji? Biorąc pod uwagę oszustwa i typowe dla tej pozycji budżetowej marnotrawstwo oraz fakt, że środki te nie są nawet wykorzystywane do celów, o których mówią zwolennicy tego rozwiązania, wzywam koalicję w Wielkiej Brytanii do wycofania finansowania, ponieważ potrzebujemy tych pieniędzy w kraju – jest to kolejny powód do wyjścia z UE.

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI)(HU) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Węgry są z pewnością w szczególnym położeniu, jeżeli chodzi o tworzenie i wspieranie regionów stanowiących transgraniczne jednostki gospodarcze. Jest faktem historycznym, że regiony te były dawniej jedną z jednostek regionu Karpat. W związku z powyższym posłowie z partii Jobbik popierają współpracę między regionami i uznają ją także za konieczność w aktualnej sytuacji, gdyż może ona złagodzić skutki istnienia tymczasowych barier rozdzielających naród węgierski.

Jednak zamiast środków przekazywanych przez Brukselę i przez nią bezpośrednio kontrolowanych możemy wyobrazić sobie tylko finansowanie w formie projektów inicjowanych i zatwierdzanych w ramach współpracy, w oparciu o partnerstwa między zainteresowanymi krajami. Na szczeblu lokalnym i regionalnym skuteczniejsza może być identyfikacja problemów i zarządzanie nimi, jeżeli uwzględnimy transgraniczny charakter powiązanych ze sobą gospodarczo regionów, które podano jako przykład. Rozwiązanie to należy poprzeć nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko względy ekonomiczne. Poprzeć należy także uproszczenie przepisów, zaangażowanie MŚP w projekty europejskie oraz proces pomocy regionom słabiej rozwiniętym gospodarczo, umożliwiający im odrobienie zaległości, o ile te popularne środki nie będą pociągać za sobą zwiększenia uprawnień i nadzoru Brukseli i Komisji kosztem kontroli krajowej. Nadanie regionom priorytetowego charakteru i przekazanie im bezpośredniej pomocy gospodarczej może nawet zapoczątkować nową erę dla Węgrów z regionu Karpat.

 
  
MPphoto
 

  Jan Olbrycht (PPE)(PL) Niewiele europejskich strategii politycznych wzbudza tak duże emocje i kontrowersje. Polityka spójności, która przez jednych uważana jest za politykę par excellence socjalistyczną, przez innych będzie uważana za politykę kapitalistyczną. Przez jednych będzie uważana za politykę sprawiedliwą, przez innych za politykę niesprawiedliwą. Przez jednych za tą, która wyrównuje dysproporcje, przez drugich za tą, która wzmacnia konkurencyjność.

Tak naprawdę nie ma sprzeczności wewnątrz tej polityki i ta polityka w gruncie rzeczy ma sprzyjać większej spójności obszarów Unii Europejskiej, nie tylko ze względu na sprawiedliwość społeczną, ale również na równe szanse w zakresie konkurencyjności. Innymi słowy jest to spójność dla konkurencyjności. Obydwa sprawozdania o tym mówią, wskazując na pewne elementy, które ważne są nie tylko w sytuacji dzisiejszej, ale w debacie na temat przyszłości polityki spójności. Chciałem zwrócić uwagę, że obydwa zwracają w szczególności swoją uwagę na zasadę partnerstwa.

Zwracam się do Pana Komisarza o poważne rozważenie, czy w proponowanym kontrakcie rozwojowym umieścić wymóg w stosunku do państw członkowskich. Wymóg zakładający, że przed podpisaniem kontraktu państwo członkowskie uzgodni z partnerami lokalnymi i regionalnymi wszelkie kierunki, priorytety i zasady. Powinno to mieć charakter obligatoryjny po to, żeby Komisja Europejska mogła jednoznacznie określić odpowiedzialność państwa członkowskiego za realizację jej części polityki spójności.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Stavrakakis (S&D)(EL) Panie Przewodniczący, Panie Komisarzu! Na wstępie chciałbym pogratulować pani poseł Mănescu jej doskonałego sprawozdania, podziękować za nie, za doskonałą współpracę i za to, że była w pełni przygotowana do dyskusji i uwzględniła propozycje innych posłów dotyczące treści przedmiotowego sprawozdania. Jeżeli chodzi o treść sprawozdania, które jest przedmiotem naszej debaty, to nie ma wątpliwości, że dobre sprawowanie rządów ma fundamentalne znaczenie dla powodzenia każdej polityki, zwłaszcza polityki spójności, opierającej się na wspólnej administracji, za którą większą część odpowiedzialności przekazano władzom lokalnym i regionalnym. Jest tylko jedno rozwiązanie problemów związanych z tym skomplikowanym systemem administracyjnym: wielopoziomowe sprawowanie rządów.

Chciałbym podkreślić rzecz następującą: zważywszy na kierunek, w jakim polityka spójności pójdzie w przyszłości, przynajmniej w stopniu, w jakim widać to w piątym sprawozdaniu w sprawie spójności, wielopoziomowe sprawowanie rządów zarówno w wymiarze horyzontalnym, jak i wertykalnym będzie miało kluczowe znaczenie dla możliwości realizacji każdej inicjatywy rozwojowej i powodzenia całej polityki. Z zadowoleniem przyjmuję także apel o prostsze zasady i większe wsparcie techniczne dla władz lokalnych ze strony Komisji Europejskiej, gdyż są to czynniki, które zagwarantują aktywniejsze uczestnictwo potencjalnych beneficjentów w programach oraz uzyskanie funduszy w opłacalny sposób. Dzięki analizom prowadzonym obecnie przez Komisję Europejską uzyskujemy informacje na temat organów, które mają stale problemy związane z umiejętnościami w dziedzinie zarządzania przy realizacji programów w zakresie polityki spójności. Jak zauważono w sprawozdaniu, dodatkowe wsparcie techniczne dla tych organów w powiązaniu ze skuteczniejszą realizacją inicjatywy „Szkolenie instruktorów” zwiększy umiejętności w dziedzinie zarządzania nawet najmniejszego organu na szczeblu lokalnym. W końcu uważam, że bardziej jednolite i zharmonizowane zasady mające zastosowanie do funduszy strukturalnych będą stanowić solidną podstawę wysiłków na rzecz uproszczenia przepisów i należytego zarządzania finansami.

 
  
MPphoto
 

  Filiz Hakaeva Hyusmenova (ALDE)(BG) Panie Przewodniczący! Zaledwie kilka dni temu Komisja zagłosowała za planem działań w ramach strategii na rzecz regionu Dunaju, spojrzę zatem na sprawozdanie pana posła Luhana przez pryzmat tego wydarzenia, szczególnie w związku z tym, że w uzasadnieniu stwierdzono, iż jego celem jest zachęcenie posłów do debaty na temat wzajemnej zależności i komplementarności środków przyjętych na szczeblu europejskim i krajowym. Chciałabym dodać do nich szczebel regionalny. W sprawozdaniu przedstawiono ramy, w jakich polityka spójności może odegrać rolę w poprawie konkurencyjności Unii. Nie określono w nim wyraźnie roli makroregionów w tym procesie, jedna z analiz pokazuje jednak, że strategia na rzecz Dunaju stanowi właśnie takie ramy na mniejszą skalę, podobnie jak wcześniej strategia dla Bałtyku. Stwierdzam, że warunki opisane w przedmiotowym sprawozdaniu są zbieżne z realiami opisanymi w planie działań w ramach strategii na rzecz regionu Dunaju. Ponadto fundamentalne znaczenie dla tej strategii mają wymienione w sprawozdaniu założenia dotyczące zwiększenia konkurencyjności. Na przykład dużą wagę przywiązuje się w sprawozdaniu do budowania związków z innymi terytoriami. Podkreślono w nim, że państwa członkowskie muszą wspierać zorientowane na potrzeby lokalne podejście w zakresie formułowania i wdrażania polityki spójności. A wszystko to są techniki operacyjne przewidziane w nowej polityce na rzecz makroregionu Dunaju.

Jestem także pod wrażeniem zawartej w sprawozdaniu tezy o znaczeniu zapewniania stałego wsparcia, szczególnie biedniejszym regionom. To sprawia, że strategia na rzecz Dunaju jest szczególnym elementem w sprawozdaniu pana posła Luhana, który pozostaje w pełni zgodny z jej konkluzjami. Celem mojego porównania jest wskazanie prawdziwej ścieżki dla polityki spójności. Uważam, że te zasady i metody działania powinny stanowić podstawę polityki spójności w kolejnym okresie programowania i obejmować zorientowaną na wyniki politykę lokalną poprzez makroregiony.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Schroedter (Verts/ALE)(DE) Panie Przewodniczący! Chciałabym podziękować sprawozdawczyni zajmującej się zagadnieniem dobrego sprawowania rządów; w szczególności chciałabym jej podziękować za dobrą współpracę oraz pogratulować doskonałego sprawozdania. Sprawozdanie to pokazuje Komisji, co powinno się wydarzyć w najbliższym czasie w odniesieniu do zasady partnerstwa. Jest w nim mowa o tym, co należy zrobić w celu zaangażowania szczebla lokalnego i regionalnego, a także o tym, jak we wszystkie etapy – we wdrażanie i ocenę funduszy strukturalnych – zaangażować partnerów społecznych i ekonomicznych oraz przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego. Jest to obietnica wniesienia przez państwa członkowskie wkładu w prawdziwe partnerstwo. Oznacza to, że partnerzy będą mogli rozmawiać z administracją jak równy z równym dzięki inicjatywom szkoleniowym i wsparciu finansowemu; oznacza to, że partnerzy będą mieć rzeczywisty wpływ na kształt programów. Jednak dotychczas wkład ze strony Komisji był mało widoczny. Dotyczy to zarówno aktualnego okresu, jak i złożonych przez nią w tej sprawie propozycji. Z zadowoleniem przyjmuję to, co powiedział pan poseł Olbrycht, mianowicie że jeżeli wspomniany kontrakt na rzecz rozwoju i inwestycji zostanie przyjęty, to będzie to możliwe tylko wtedy, gdy będzie funkcjonować zasada partnerstwa, a partnerzy będą zaangażowani w opracowywanie tych planów na równej stopie. W innym przypadku istnieje ryzyko, że przestaniemy być Europą regionów i staniemy się Europą państw członkowskich, co nie jest naszym celem. Naszym celem jest rozwój regionalny oraz zaangażowanie szczebla lokalnego i regionalnego, partnerów społecznych i ekonomicznych oraz społeczeństwa obywatelskiego.

 
  
MPphoto
 

  João Ferreira (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący! Ta debata odbywa się w odpowiednim momencie, akurat gdy różnice ekonomiczne, społeczne i terytorialne w Unii Europejskiej zwiększają się w niepokojący sposób: pogłębiają się nierówności między państwami i regionami oraz w granicach poszczególnych państw. Najwidoczniej nie udało nam się osiągnąć spójności terytorialnej.

Polityka spójności nie istnieje w oderwaniu od innych obszarów polityki: wpływa na dominujące wytyczne polityczne oraz ramy makroekonomiczne i wyraźnie pozostaje pod ich wpływem. Zamachy na wynagrodzenia i prawa pracowników, demontaż i obniżenie poziomu usług publicznych, atak na funkcje społeczne państwa i cięcia w inwestycjach publicznych to integralne elementy polityki gospodarczej i monetarnej, którą Unia Europejska narzuca państwom członkowskim. Polityka ta prowadzi do coraz większego ubóstwa i nierówności, a te z kolei codziennie oddalają nas od osiągnięcia spójności.

Prawda jest taka, że polityka spójności nie jest w stanie przeciwdziałać skutkom czy nierównościom wywołanym przez integrację gospodarek będących na bardzo różnych poziomach rozwoju w kierunku jednolitego rynku lub unii gospodarczej i walutowej. Zbyt małe środki przeznaczane na spójność i chaotyczna polityka makroekonomiczna, która obsesyjnie koncentruje się na konwergencji nominalnej i uniemożliwia konwergencję realną, to istotne przyczyny, które muszą zostać skorygowane poprzez zwiększenie środków budżetowych na potrzeby spójności i głębokie zmiany w polityce makroekonomicznej.

Wspieranie produkcji i rozwój zdolności produkcyjnych poszczególnych krajów i regionów, pełne wykorzystanie lokalnego potencjału każdego z nich poprzez zrównoważone wykorzystanie zasobów, ochrona środowiska naturalnego i tworzenie miejsc pracy gwarantujących odpowiednie prawa, jak również wzmacnianie programów w dziedzinie bezpieczeństwa socjalnego i usług publicznych mają strategiczne znaczenie dla prawdziwej spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej.

 
  
MPphoto
 

  Giancarlo Scottà (EFD)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie pani poseł Mănescu.

Wielopoziomowe sprawowanie rządów ma kluczowe znaczenie dla polityki spójności i w związku z tym w dziedzinie zarządzania funduszami regionalnymi wprowadzane jest wielopoziomowe podejście, które przewiduje współpracę i współodpowiedzialność na różnych szczeblach władzy. Komisja obiecuje inicjatywy na rzecz władz lokalnych i regionalnych. Muszą pojawić się większe zachęty do wspierania takich propozycji, co umożliwi prawdziwą koordynację i skuteczne wdrażanie europejskich programów.

Gwarancją partnerstwa musi być kultura oparta na dialogu między wieloma zaangażowanymi w nie stronami. Współpraca na szczeblu regionalnym musi być przejrzysta i musi gwarantować uczciwą reprezentację wszystkich zainteresowanych stron.

W związku z tym, ważne jest zapewnienie przedstawicielom podmiotów na szczeblu niższym niż krajowy odpowiednich szkoleń poprzez takie inicjatywy, jak Erasmus dla urzędników lokalnych i regionalnych, których koszty finansowe musi ponieść Komisja. Jest to również przydatne w przypadku wymiany dobrych praktyk oraz poprawy jakości i skuteczności zarządzania funduszem spójności.

 
  
MPphoto
 

  Joachim Zeller (PPE)(DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Na wstępie chciałbym wyrazić ubolewanie, że ważna debata na temat polityki spójności została po raz kolejny przesunięta prawie na koniec porządku dziennego. W żaden sposób nie odzwierciedla to znaczenia tej polityki. Chciałbym podziękować sprawozdawcom za sprawozdania, w których wyraźnie pokazano nam obszar polityki, na którym Unia Europejska odniosła prawdziwy sukces – mianowicie politykę spójności – oraz to, że niezbędna jest kontynuacja tej polityki w ramach systemu politycznego o wielu szczeblach – innymi słowy, wielopoziomowego sprawowania rządów.

Projekty w obszarze polityki spójności są czymś, co wyraźnie pokazuje naszym obywatelom działania Unii Europejskiej: są to projekty w dziedzinie infrastruktury, projekty społeczne, projekty wspierające badania i rozwój oraz utrzymanie konkurencyjności i miejsc pracy w regionach. W trakcie prowadzonej obecnie debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej oraz debat na temat waluty i finansów powinniśmy z takim samym zaangażowaniem dyskutować o tym, co Unia Europejska musi zapewnić w swojej spójności wewnętrznej, aby kraje i regiony nie oddalały się od siebie na płaszczyźnie ekonomicznej, społecznej i politycznej. W końcu w sytuacji, w której musimy stawić czoła globalnym wyzwaniom i w której pojawili się nowi rywale na rynku globalnym, potrzebujemy silniejszej unii i większej jedności. Polityka spójności może wnieść w to znaczący wkład.

Jednak aby tak się stało, nasza polityka spójności musi bardziej koncentrować się na tych projektach i obszarach projektowych, które prowadzą do rozwoju całej Europy, które umożliwiają silnym pozostanie silnymi, i tych, które dają słabszym okazję do nadrobienia zaległości. Sądzę, że aby to osiągnąć, konieczne jest utrzymanie i rozszerzenie celów polityki spójności, które wciąż mają zastosowanie. Jednak uważam, że finansowanie musi być w większym stopniu uzależnione od określonych warunków i w większym stopniu koncentrować się na centralnych inicjatywach europejskich, niezależnie od tego, czy będzie to dotyczyć sektora transportowego, sektora energetycznego, rozwoju regionów i miast, czy też badań i innowacji. Ścieżka opisana przez Komisję w piątym sprawozdaniu w sprawie spójności jest moim zdaniem niezbędnym elementem tego procesu – chodzi tu mianowicie o zintegrowanie funduszy we wspólne ramy strategiczne, co przyczyni się do nawiązania partnerskiej współpracy w dziedzinie rozwoju i innowacji między Komisją, państwami członkowskimi i przedstawicielami regionów. Jednak przewiduje ona także jak najszybsze włączenie w ten proces władz lokalnych i regionalnych. W ten sposób nowe formy współpracy regionalnej mogłyby autentycznie wspierać proces prawdziwie wielopoziomowego sprawowania rządów.

Panie Przewodniczący! Mam nadzieję, że pozwoli mi Pan odnieść się jeszcze do tego, co powiedział pan poseł Colman, który niestety już opuścił tę salę. Chciałbym mu przypomnieć, że Unia Europejska jest unią państw opartą na zasadzie dobrowolności. Jeżeli kraje chcą ją opuścić, mają do tego prawo. Jednak nie wierzę, że właśnie tego chcą naprawdę obywatele Szkocji, Walii, Irlandii Północnej i Anglii.

 
  
MPphoto
 

  Erminia Mazzoni (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panowie Komisarze, Panie i Panowie! Kładziemy fundamenty pod Europę roku 2020, wierząc, że będzie ona sprzyjała integracji, będzie inteligenta i innowacyjna, dlatego czyniąc to, musimy jednoznacznie umieścić wyzwania, przed którymi stajemy, w globalnym kontekście.

Możemy wziąć udział w wyścigu w dziedzinie konkurencyjności i wygrać go tylko wtedy, gdy uda nam się stworzyć w Unii Europejskiej jednolite szczeble. Trzy aspekty polityki spójności – aspekt społeczny, gospodarczy i terytorialny – wraz z funduszami strukturalnymi są instrumentami, na których musimy skupić swoją uwagę. W rzeczywistości nie wolno nam myśleć o zastosowaniu cięć wymaganych do przezwyciężenia kryzysu finansowego w polityce spójności. Wręcz przeciwnie, musimy wziąć odpowiedzialność za realizację tej polityki, usprawnianie jej na tych obszarach, gdzie nie przyniosła efektów.

W oparciu o zebrane dane i analizę uzyskanych wyników, Komisja Rozwoju Regionalnego podkreśla w sprawozdaniu pana posła Luhana ścisły związek między konkurencją a spójnością i proponuje działania naprawcze w kolejnym okresie programowania. Nie ma wątpliwości co do tego, że Europa może stać się konkurencyjna tylko wtedy, gdy uda jej się wyeliminować różnice terytorialne między jej poszczególnymi regionami.

W tym przypadku chciałabym podziękować panu posłowi Luhanowi za uwzględnienie mojej poprawki mającej na celu ponowne zwrócenie uwagi na możliwość wprowadzenia korzystnych przepisów podatkowych na okresy przejściowe nieprzekraczające pięciu lat – możliwość już zawartą w rezolucji, nad którą Parlament głosował w lutym 2006 roku. To skuteczny sposób na uniknięcie niektórych trudności, jakie napotykamy realizując politykę spójności, takich jak skomplikowane procedury, niewystarczające kontrole czy potrzeba skuteczniejszego monitoringu.

Złożono szereg poprawek dotyczących tych kwestii w celu optymalizacji wpływu polityki spójności, a tym samym zwiększenia konkurencyjności gospodarczej Unii. Jak zauważono w sprawozdaniu pana posła Luhana, należy położyć większy nacisk zarówno na horyzontalne i wertykalne partnerstwa między władzami lokalnymi, jak i na współfinansowanie, tj. elementy, które należy traktować jako podstawowe zasady.

Ważne jest również przyspieszenie procesu upraszczania procedur i dostępu do finansowania, podobnie jak przyjęcie zintegrowanego podejścia do rozdziału funduszy i utrzymanie przepisów przejściowych, zwłaszcza w tym trudnym okresie. Zasadniczy proces podejmowania decyzji, obejmujący uczestnictwo zaangażowanych regionów, zapewnia wsparcie rozwoju poprzez wykorzystanie konkretnych aspektów regionalnych.

W końcu w sprawozdaniu zwrócono uwagę na dwa główne cele w tym zakresie: innowacje i infrastrukturę. Moim zdaniem przedmiotowe sprawozdanie jest ważne, ponieważ pokazuje nam wszystkim konkretną strategię, dzięki której będziemy mogli kompleksowo stawić czoła problemowi wspomnianemu w jego tytule.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Chciałbym Państwu powiedzieć, że jako osoba odpowiedzialna w Prezydium za tłumaczenia ustne i pisemne mam zamiar poprosić Parlament o zainstalowanie takiej samej lampki, jak ta, którą mam przed sobą i która wskazuje, że tłumacze nie nadążają, na pulpicie przed każdym z Państwa, ponieważ tłumaczom niewiele pomaga to, że informują tylko mnie. Oczywiście mogę informować Państwa sam, ale myślę, że skuteczniejszym rozwiązaniem będzie zainstalowanie tego światła na każdym stole.

 
  
MPphoto
 

  Nuno Teixeira (PPE)(PT) Panie Przewodniczący! Na wstępie chciałbym pogratulować panu posłowi Luhanowi i pani poseł Mănescu doskonałej pracy, jaką wykonali przygotowując swoje sprawozdania. Oboje wnieśli znaczący wkład w dyskusję prowadzoną na temat nowej polityki spójności na lata 2014-2020.

Dziś osiągnięcie spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej w celu utrzymania konkurencyjności Unii Europejskiej w skali globalnej ma dużo większe znaczenie niż kiedykolwiek wcześniej. Osiągniemy ten cel, jeżeli będziemy świadomi, że stworzenie Europy, która jest spójna wewnętrznie i konkurencyjna w relacjach zewnętrznych, możliwe jest tylko poprzez wzmocnienie i rozwój wymiaru regionalnego.

W szczególny sposób chciałbym podkreślić trzy kwestie, które uważam za kluczowe: po pierwsze, decentralizację, dopilnowanie, aby władze lokalne i regionalne, zwłaszcza te posiadające uprawnienia legislacyjne, były bardziej zaangażowane i przyczyniały się do lepszej realizacji polityki spójności; po drugie, skłonienie państw członkowskich do zaproszenia władz lokalnych i regionalnych do uczestnictwa w negocjacjach dotyczących przyszłości funduszy strukturalnych na równych prawach z władzami krajowymi i przedstawicielami; i w końcu, wzmocnienie roli władz regionalnych w procesie przygotowywania, zarządzania i wdrażania programów. Zgodność z zasadą pomocniczości będzie można osiągnąć tylko dzięki większemu zaangażowaniu tych władz w cały proces.

Kolejnym aspektem, który uważam za istotny, jest próba stworzenia prostszej struktury funduszy po roku 2013, nie w wyniku kryzysu gospodarczego, ale jako ogólna zasada mająca zastosowanie do przyszłej polityki spójności, tak aby ułatwić absorpcję funduszy. Wielkim problemem leżącym u podstaw traktatu lizbońskiego było zbliżenie Europy do jej obywateli. Zamiast ograniczyć się tylko do tego, ułatwijmy im także życie poprzez wyeliminowanie zbędnych obciążeń administracyjnych, które będą zniechęcać ich do uczestnictwa. Tylko w ten sposób osiągniemy cel prawdziwej spójności terytorialnej. Tylko w ten sposób będziemy świadkami zmniejszania się ogromnych różnic, jakie istnieją obecnie w Unii Europejskiej, gdzie aktualnie mamy do czynienia z przepaścią między regionami bogatymi a biednymi. Aktywniejsze uczestnictwo oznacza także większą odpowiedzialność, a tym, co wszyscy powinny na siebie wziąć i czym powinni się dzielić, aby zrobić więcej na rzecz stworzenia silniejszej i bardziej konkurencyjnej Europy, jest właśnie odpowiedzialność.

 
  
MPphoto
 

  Hermann Winkler (PPE)(DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Chciałbym przyłączyć się do gratulacji dla sprawozdawców i podziękować im za udaną pracę. Za szczególnym zadowoleniem przyjmuję uwagi pana posła Luhana dotyczące przyszłej architektury polityki spójności po 2013 roku. Choć o wstępnych pomysłach Komisji w tym zakresie wspomniano już we wnioskach piątego sprawozdania w sprawie spójności, to sprawozdanie pana posła Luhana stanowi ważny wkład w określenie stanowiska Parlamentu w odniesieniu do Komisji. W związku z powyższym, podobnie jak sprawozdawca uważam, że jest bardzo zasadne, aby polityka spójności była zgodna z celami strategii UE 2020 w przyszłości. Jednak poszczególne regiony muszą mieć nadal możliwość decydowania o własnych obszarach priorytetowych.

Nie wszystkie regiony są takie same, nawet w granicach poszczególnych państw członkowskich; regiony się od siebie różnią. Maksimum dwa lub trzy priorytety – z których jeden być może już jest obowiązkowy – pozostawiają regionom małe pole manewru. Regiony muszą mieć możliwości inwestowania w swoją infrastrukturę i ludzi zgodnie ze swoimi priorytetami. W tym scenariuszu konkretne problemy, takie jak zmiany demograficzne, mogą nie zostać uwzględnione w dostatecznym stopniu. Nie byłaby to wtedy polityka regionalna dostosowana do potrzeb regionów, o której zawsze mówi Komisja. Dlatego wierzę, że my, jako Parlament, musimy twierdzić od początku, bardzo wyraźnie, że nie wolno dopuścić do tego, aby regiony zostały osłabione w stosunku do państw członkowskich. Należy dalej wzmacniać zasadę partnerstwa.

Znaczenie regionów Unii Europejskiej jest bardzo zróżnicowane w zależności od struktury danego państwa. W związku z tym szczególne znaczenie należy przypisać zasadzie pomocniczości. Musi zostać ona uwzględniona w koncepcji Komisji dotyczącej nawiązania w przyszłości partnerskiej współpracy między Komisją a państwami członkowskimi w dziedzinie innowacji i rozwoju.

Nie wdając się w zbyt wiele szczegółów, chciałbym prosić o możliwość krótkiego omówienia znaczenia Celu 3. Zdecydowanie zgadzam się ze sprawozdawcą, kiedy mówi on o trudnościach na obszarach przygranicznych UE – zarówno na granicach wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Cel ten musi zostać w przyszłości bardziej wyeksponowany. Uważam, że podczas dzisiejszej debaty na temat przyszłości polityki spójności zbyt małą uwagę przywiązujemy do Celu 3. W szczególności zdecydowanie szybciej należy rozwijać współpracę miedzy regionami położonymi na dawnych granicach zewnętrznych UE – i odnoszę się tutaj do mojego rodzinnego regionu, którym jest Saksonia.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Dane opublikowane przez Trybunał Obrachunkowy w sprawozdaniach za lata 2006 i 2008 na temat istniejących systemów kontrolnych mających zastosowanie do polityki spójności są bez wątpienia alarmujące.

Systemy te nie były tak skuteczne, jak powinny być; w przypadku kwot zwróconych w roku 2006 odsetek błędów był na poziomie 12 %, natomiast w roku 2008 na poziomie 11 %. Jeżeli odsetek ten ma zostać obniżony, Komisja Europejska musi zwiększyć swój nadzór nad polityką na szczeblu lokalnym i regionalnym.

Skutecznym środkiem umożliwiającymi usprawnienie polityki regionalnej byłoby opracowanie wytycznych dla podmiotów publicznych i prywatnych oraz stworzenie programu szkoleniowego i wspierania mobilności, których celem byłoby przekazywanie informacji na temat praktycznego zastosowania polityki w dziedzinie wielopoziomowego sprawowania rządów.

Ponadto państwa członkowskie muszą wzmocnić rolę władz lokalnych i regionalnych, zwłaszcza po wejściu w życie traktatu lizbońskiego.

Tak samo ważne jest ułatwienie transgranicznej współpracy regionalnej; na wielu obszarach Unii Europejskiej istnieje doprawdy ogromny potencjał współpracy między regionami i lokalnymi społecznościami graniczących ze sobą państw członkowskich, szczególnie w takich sektorach jak turystyka, rolnictwo, przemysł i ochrona środowiska.

Jako że skończyłam wystąpienie przed upływem przydzielonego mi czasu, chciałabym skorzystać z okazji i podziękować tłumaczom, którzy są dla nas zawsze bardzo dobrzy.

 
  
MPphoto
 

  Jan Kozłowski (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Panie Komisarzu! Na wstępie chciałbym podkreślić, że uważam sprawozdanie za szczególnie ważne i pogratulować sprawozdawcy, panu Petru Luhanowi, znakomitej pracy. Uważam, że polityka spójności powinna być wiodącą polityką Unii Europejskiej, a jej znaczenie w kolejnych latach powinno wzrosnąć. Traktowana jako polityka horyzontalna powinna określać kierunki polityk sektorowych i przyczyniać się do zwiększenia konkurencyjności regionów europejskich i wzmocnienia Unii Europejskiej na globalnych rynkach. System wdrażania polityki spójności musi być nowoczesny i elastyczny, oparty o wielopoziomowy model zarządzania, o czym wielokrotnie wspominano. Powinien także sprzyjać koordynacji funduszy strukturalnych z innymi instrumentami europejskim i ze środkami krajowymi.

Przez dwie kadencje zarządzałem regionem, w którym mieszka 2 200 000 mieszkańców i byłem odpowiedzialny za wdrażanie instrumentów polityki spójności zarówno w oparciu o model scentralizowany w latach 2004-2006, jak i model zdecentralizowany – regionalny program operacyjny – w latach 2007-2013. Te doświadczenia pozwalają mi stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że model zdecentralizowany pozwala na lepsze wykorzystanie lokalnego potencjału dla wdrożenia strategicznych rozwiązań i osiągnięcia pozytywnych zmian, dlatego jestem przekonany, że cele należy uzgadniać na poziomie europejskim, ale sposoby ich osiągania określać zgodnie z zasadą subsydiarności na najodpowiedniejszym dla ich osiągnięcia poziomie, co w przypadku polityki spójności oznacza właśnie poziom regionalny i poziom lokalny. Niezbędne jest przy tym powiązanie wydatkowania środków z osiąganiem wymiernych celów, rezultatów: wzrostu gospodarczego i wyższego poziomu zatrudnienia i włączenia społecznego.

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE)(RO) Panie Przewodniczący! Ja także chciałabym pogratulować mojemu koledze, panu posłowi Luhanowi, wysiłków związanych z przygotowaniem przedmiotowego sprawozdania, które jest bardzo ważne także dla Rumunii. Moim zdaniem strategia Europa 2020 musi wspierać plan zrównoważonego rozwoju. W tym zakresie niezbędna jest zarówno silna reprezentacja zewnętrzna, jak i skuteczniejsza koordynacja wewnętrzna.

Przedmiotowe sprawozdanie jest ważne, ponieważ wspomniano w nim o sukcesach polityki spójności. W priorytetowy sposób traktowane jest zwiększenie konkurencyjności regionów w skali globalnej. Przydzielenie środków na projekty w dziedzinie inwestycji i rozwoju bez wątpienia przyniesie naszemu krajowi znaczne korzyści. Należy podkreślić, że Rumunia ma prawo ubiegać się o znaczne środki zarówno teraz, jak i w okresie po 2013 roku.

Pod tym względem na szczeblu krajowym były...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Luís Paulo Alves (S&D)(PT) Panie Przewodniczący, Panie Komisarzu! Prawdą jest, że polityka spójności wnosi istotny wkład w dobrobyt i wzrost gospodarczy oraz w promowanie zrównoważonego rozwoju regionów. Prawdą jest, że zrównoważony rozwój regionów ma kluczowe znaczenie dla działania rynku wewnętrznego i samej Unii i że polityka spójności ma kluczowe znaczenie dla osiągnięcia celów strategii Europa 2020. Prawdą jest także to, że polityka spójności jest przydatna z punktu widzenia ochrony środowiska, tworzenia miejsc pracy, a także planowania i tworzenia nowoczesnej sieci transportowej. Panie Przewodniczący, Panie Komisarzu! Biorąc pod uwagę te wszystkie kwestie, uważam za rzecz niedopuszczalną, że Komisja korzysta teraz z osiągnięć tych regionów i pragnie także wykorzystać je do grożenia państwom członkowskim niespełniającym kryteriów makroekonomicznych. Ma to szczególne znaczenie, jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że w omawianych sytuacjach regiony te nie były w to nawet zaangażowane i nie są za to bezpośrednio odpowiedzialne, jak i to, że to one stracą najwięcej w związku z ograniczeniami w korzystaniu z funduszy strukturalnych. To niesprawiedliwe, Panie Komisarzu, i chciałbym usłyszeć Pańską odpowiedź w związku z tym.

 
  
MPphoto
 

  Alfreds Rubiks (GUE/NGL)(LV) Panie Przewodniczący! Chciałbym zwrócić uwagę Parlamentu na spójność społeczną. Kiedy rozmawiam z wyborcami, trudno jest mi wyjaśnić im, dlaczego, choć podejmujemy tu poważne i przemyślane decyzje, ich standard życia obniżył się od wejścia do Unii Europejskiej. Mówię o Łotwie. Trzydzieści cztery procent ludności Łotwy żyje obecnie na granicy ubóstwa mając minimalne dochody. Najniższą emeryturę w wysokości 64 łatów pobiera obecnie 12 % ludności. Tego, co widzę i słyszę na tej sali, tego, co zawiera przedmiotowe sprawozdanie, nie mogę ze swojej strony poprzeć, ponieważ nie zauważyłem, aby poświęcano tu wiele uwagi kwestiom społecznym. Po raz kolejny rozmawiamy tutaj o dalszej liberalizacji rynku, konkurencyjności...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Chciałbym podzielić się czterema uwagami na temat przedmiotowych sprawozdań.

Po pierwsze, Unia Europejska ma sens dla ludzi tylko wtedy, gdy podejmuje próby zmniejszenia różnic gospodarczych, społecznych i terytorialnych.

Po drugie, europejska polityka spójności jest kluczowym instrumentem polityki finansowej pozwalającym osiągnąć ten cel.

Moją trzecią uwagą jest to, że osoby ją krytykujące powinny mieć jakąś alternatywną propozycję. Jeżeli nie mają nic innego do zaoferowania, nie powinny zabierać głosu.

Moją czwartą uwagą jest to, że mój rodzinny region – pochodzę z Niemiec Wschodnich – jest obszarem, na którym polityka ta przyspieszyła rozwój gospodarczy. Jesteśmy na dobrej drodze, ale mamy jeszcze wiele do zrobienia. W związku z tym, jeżeli mamy nadal robić postępy, potrzebne nam będzie dalsze wsparcie po roku 2013.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE) – Panie Przewodniczący! Tip O’Neill, wielki amerykański polityk irlandzkiego pochodzenia, kiedyś powiedział: „Cała polityka jest lokalna”. To samo mogłoby mieć zastosowanie do Unii Europejskiej w zakresie rozwoju. Cały rozwój jest regionalny.

Doskonałym tego przykładem jest sukces osiągnięty przez mój kraj dzięki polityce spójności od momentu naszego wejścia do Unii Europejskiej. Kiedy przystąpiliśmy do niej w 1973 roku, nasz PKB był nieznacznie wyższy niż połowa średniego PKB, a teraz jest on od niego półtora razu wyższy pomimo aktualnych problemów finansowych mojego kraju.

Po drugie, na kolejnym etapie jednym z kluczowych aspektów będzie dla nas uproszczenie procedur, położenie nacisku na efekty i wartość dodaną oraz próba ograniczenia biurokracji i regulacji. Możemy wypełniać formularze tak długie, jak ta sala, ale jeżeli nie wnoszą one żadnej wartości dodanej, nie przyniosą też żadnych korzyści. Jeśli tego dokonamy, będziemy nadal robić postępy i z pewnością polityka spójności...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE) (SK) Panie Przewodniczący! Skuteczne zastosowanie polityki spójności, która w chwili obecnej jest bardzo zdecentralizowana, wymaga rozszerzenia zakresu odpowiedzialności władz lokalnych i regionalnych, ponieważ organy te najlepiej rozumieją potrzeby danego obszaru i zamieszkującej go ludności.

Głęboko wierzę, że stworzenie prawdziwego partnerstwa z władzami lokalnymi i regionalnymi wymaga bardziej precyzyjnej definicji tak zwanej zasady współpracy oraz aktywnego zaangażowania władz lokalnych i regionalnych w konsultacje na temat polityki regionalnej Unii Europejskiej. Chciałbym podkreślić, że zapewnienie lepszej koordynacji między poszczególnymi szczeblami kontroli, większa elastyczność oraz przejrzyste i czytelne procedury nie tylko stanowią cechy dobrego administrowania sprawami publicznymi, ale także, przede wszystkim, powinny one ułatwić wykorzystanie środków finansowych i zwiększyć uczestnictwo potencjalnych partnerów w projektach.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Hahn, komisarz(DE) Panie Przewodniczący! Chciałbym podziękować za bardzo żywą debatę i wykorzystać tę okazję do powiedzenia kilku dodatkowych słów o mechanizmach kontroli finansowej. Przy wielu okazjach stale podkreślam, że naprawdę musimy się nimi zająć i uprościć procedury, zważywszy szczególnie na to, że musimy podjąć znacznie większe wysiłki, aby małe i średnie przedsiębiorstwa również mogły korzystać z możliwości, jakie zapewniamy dzięki europejskiemu finansowaniu a także, na przykład, dzięki funduszom odnawialnym, których chcemy zaoferować więcej w przyszłości; ponadto musimy się poważnie zastanowić, jak ograniczyć biurokrację do minimum.

Z drugiej strony, stale muszę przypominać, że znaczna część biurokracji jest tworzona na szczeblu krajowym. Innymi słowy, nie cała biurokracja, która pojawia się wraz z europejskimi projektami, ma swe źródło w Brukseli; jest ona raczej wypadkową działań na szczeblu krajowym i europejskim. Musimy nad tym wspólnie pracować. Zgadzam się z Panią, Pani Poseł Mănescu, że musimy podjąć wysiłki na rzecz opracowania standardów na tym obszarze – choć, co oczywiste, nie mogę w całości odrzucić ustawodawstwa poszczególnych krajów i okoliczności w nich panujących. Jednak zasadniczo w pełni się z Panią zgadzam.

Kolejnym tematem, który wymaga szczegółowej analizy, jest kwestia wymogu spełnienia odkreślonych warunków, jednakże nie mamy tu na tyle czasu, aby się tym zająć. Jest to niewątpliwie kwestia identyfikacji przyczyn opóźnień w realizacji projektów w przypadku każdego z państw i, tam gdzie to konieczne, każdego z regionów; zasadniczo już znamy te przyczyny. W większości przypadków nie mają one żadnego związku z pieniędzmi – przynajmniej nie one są główną przyczyną – ale spowodowane są raczej innymi niedociągnięciami. Celem wprowadzenia wymogu spełnienia określonych warunków jest wczesne wyeliminowanie tych niedociągnięć, dzięki czemu przyspieszone zostaną dalsze działania, a to leży w interesie wszystkich zainteresowanych stron.

Jestem także wdzięczny posłom, którzy wspomnieli o kontrakcie na rzecz rozwoju i partnerstwa i o tym, że jest on, jak powiedział pan poseł Olbrycht, okazją do dalszego zwiększania zaangażowania władz regionalnych i lokalnych. Będziemy musieli jeszcze raz zastanowić się nad tym, jak wdrożyć to rozwiązanie w sposób instytucjonalny i taki – nie zapominajmy o tym – który będą mogły zaakceptować państwa członkowskie. Tutaj liczę na Parlament Europejski i wykorzystuję jego wsparcie, gdyż Parlament Europejski, Komisja i Komitet Regionów są w tej sprawie jednomyślne. Jest jednak jeszcze jeden gracz i są to państwa członkowskie; musimy przekonać państwa członkowskie, że one także skorzystają z wartości dodanej, jeżeli zaangażują więcej osób w tworzenie programów, dzięki czemu te osoby będą się z tym w znacznie większym stopniu identyfikować.

Jestem także wdzięczny za uwagi – wydaje mi się, że przedstawiła je Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie – dotyczące wzrostu. Jestem zwolennikiem wzrostu jakościowego i ilościowego. Potrzebujemy obu. Spójrzmy na przykład na badania, które zaliczają się do kategorii wzrostu jakościowego. Jeżeli jednym z naszych głównych celów jest zwiększenie udziału energii odnawialnej, ale zasadniczo chcemy być także bardziej wydajni energetycznie, to bardzo ważnym tematem badań może być: „Jak można magazynować energię elektryczną, mieć ją w gotowości i udostępniać ją, kiedy zachodzi taka potrzeba?”, dzięki czemu będziemy bardziej wydajni produkując energię.

Generalnie jedna rzecz jest jasna: będziemy w stanie osiągnąć nasze cele tylko wtedy, gdy będziemy dysponować polityką regionalną obejmującą wszystkie europejskie regiony. Jak już dziś powiedziano, jeżeli chcemy wdrożyć strategię UE 2020, będziemy mogli to zrobić tylko wtedy, gdy uda nam się przenieść i zrealizować tę politykę we wszystkich regionach, uwzględniając potrzeby i wymogi istniejące na szczeblu lokalnym.

Jeszcze raz bardzo dziękuję – szczególnie obojgu sprawozdawcom – za tę bardzo cenną pracę.

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan, sprawozdawca(RO) Panie Przewodniczący! Na wstępie chciałbym podziękować wszystkim koleżankom i kolegom za znaczący wkład w przedmiotowe sprawozdanie i ostatecznie w politykę spójności i jej przyszłość. Chciałbym podziękować także kontrsprawozdawcom, którzy złożyli poprawki i wnieśli wkład, równie istotny – także dlatego, że bardzo szybko wspólnie osiągnęliśmy porozumienie.

Nie chciałbym zbyt szczegółowo wypowiadać się na temat tego, co zostało tu powiedziane. Chciałbym podziękować także za uwagi, które skierowali Państwo do mnie. Jednak szczególnie chciałbym podkreślić to, co powiedział pan komisarz – uwagi, z którymi zdecydowanie należy się zgodzić. Powiedział on, że polityka spójności jest polityką inwestowania w regiony i ludzi, co jest warunkiem niezbędnym do podniesienia standardu życia w poszczególnych regionach Unii Europejskiej. W pełni zgadzam się z tą opinią.

Zgadzam się też z tym, że mamy Pańskie poparcie – za co jesteśmy Panu wdzięczni – dla zwiększonych inwestycji w każdy rodzaj infrastruktury, będących podstawowym warunkiem umożliwiającym wyeliminowanie nierówności w Unii Europejskiej.

Odnosząc się do opinii wyrażonej przez pana posła Besseta, chcę tylko powiedzieć, że gdyby uważnie przeczytał sprawozdanie, doszedłby do wniosku, że wspomniano w nim także o wzroście gospodarczym opierającym się na gospodarce przyjaznej środowisku. Faktem jest także to, że bezpośrednio nawiązałem do strategii UE 2020, do której także wprowadzono gospodarkę przyjazną środowisku. Właśnie dlatego chciałbym Państwu powiedzieć, że w chwili obecnej sprawozdanie popiera większość na tej sali.

Jeszcze raz wszystkim Państwu dziękuję i mam nadzieję, że polityka spójności będzie w przyszłości realizowana we właściwy sposób.

 
  
MPphoto
 

  Ramona Nicole Mănescu, sprawozdawczyni(RO) Panie Przewodniczący! Chciałabym podziękować koleżankom i kolegom za ich istotny wkład w przedmiotowe sprawozdanie, szczególnie w jego ostateczną wersję, a także podziękować kontrsprawozdawcom oraz pozostałym koleżankom i kolegom, którzy złożyli poprawki, jak również tym, którzy zabrali głos o tak późnej porze podczas debaty plenarnej.

Biorąc pod uwagę fakt, że głosowanie w Komisji Rozwoju Regionalnego pokazało powszechną zgodę grup politycznych co do konieczności wdrożenia zasad i środków zaproponowanych w sprawozdaniu, nie pozostaje mi nic innego, jak cieszyć się, że dzisiejsza debata odbyła się w takim samym duchu.

Dokument roboczy został sporządzony po konsultacjach z Komisją Europejską, Komitetem Regionów oraz przedstawicielami beneficjentów, którym jeszcze raz chciałabym podziękować za ich wkład. Jak już wspomniałam w poprzednim wystąpieniu, głęboko wierzę, że Komisja Europejska wykaże się otwartością i determinacją wymaganą do tego, aby rozwiązania zidentyfikowane i przedstawione przez nas w Komisji Rozwoju Regionalnego nie pozostały tylko na etapie propozycji. Przedstawiliśmy konkretne propozycje, Panie Komisarzu. Wystarczy, że poważnie się nad nimi zastanowicie. Wspominam o tym głównie dlatego, że w najbliższych miesiącach Unia Europejska będzie musiała zdefiniować i dostosować swoją przyszłą politykę spójności i strategię UE 2020, a także warunki umożliwiające ich skuteczne wdrożenie.

Naszym pragnieniem jest nowe podejście do wielopoziomowego sprawowania rządów, które odpowiednio przyczyni się do osiągnięcia najważniejszych celów UE oraz stworzenia Europy obywateli, cechującej się wzrostem gospodarczym, postępem społecznym i zrównoważonym rozwojem.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się jutro w południe.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie(BG) Chcąc osiągnąć prawdziwą spójność społeczną i gospodarczą między państwami członkowskimi, musimy wpierw skupić się na różnicach miedzy nimi, nie tylko pod względem wzrostu gospodarczego i rozwoju, ale także pod względem ich położenia geograficznego. Na tym etapie nie widzę powodu, aby rozmawiać o wspólnych środkach. Środki dla każdego państwa członkowskiego muszą być różne, ponieważ różne są ich potrzeby. Jeżeli chodzi o rolę Komisji w procedurach przyznawania wsparcia i monitoringu dobrego sprawowania rządów w polityce regionalnej, to moim zdaniem musi ona najpierw jasno zdefiniować i przedstawić swój zakres zaangażowania. Moje doświadczenie związane z zadawaniem Komisji pytań wygląda tak, że albo otrzymuję odpowiedź wymijającą, albo Komisja stwierdza, że pytanie nie dotyczy jej zakresu kompetencji. Jestem z kraju, w którym przerzucanie odpowiedzialności na kogoś innego jest standardowym działaniem od wielu lat, dlatego chciałbym, aby kompetencje Komisji były wyraźnie określone, tak abyśmy mogli uzyskiwać jasne odpowiedzi i widzieć konkretne działania w danych okolicznościach.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie(FR) W chwili obecnej bardzo wyraźnie widać efekt progu między regonami, które są uprawnione do otrzymania środków finansowych w ramach celu konwergencji, i tymi, które nie są do tego uprawnione. Ma to szczególnie niekorzystny wpływ na regiony, które nie są biedne, ale z pewnością nie są też bogate. Bardzo pomocne byłoby, gdyby ten efekt progu został złagodzony poprzez stworzenie pośredniej kategorii regionów znajdującej się pomiędzy celem „konwergencji” i celem „konkurencyjności regionalnej i zatrudnienia”. Cieszę się, że jest to jedna z propozycji przedstawionych we wnioskach z piątego sprawozdania w sprawie spójności. Ta pośrednia kategoria mogłaby być przeznaczona dla regionów, w których PKB na mieszkańca wynosi od 75 % do 90 % unijnej średniej. Chciałbym też, aby system ten zastąpił mechanizm przejściowy i objął nie tylko te regiony, które nie są objęte celem konwergencji. W kontekście negocjacji na temat kolejnych wieloletnich ram finansowych, budżet dla tej zmienionej polityki spójności powinien pozostać taki sam. Jednak warto zwrócić uwagę na to, że zaledwie ponad 20 regionów powinno zostać wyłączonych z celu konwergencji, co przyniesie oszczędności w wysokości 10 miliardów euro rocznie. Pieniądze te z powodzeniem można by przydzielić dla nowej, pośredniej kategorii regionów.

 
  
MPphoto
 
 

  Tamás Deutsch (PPE), na piśmie(HU) Gratuluję panu posłowi Luhanowi pracy nad przedmiotowym sprawozdaniem. W związku z nim chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie. Jeśli chodzi o powiązanie między wdrażaniem strategii UE 2020 i poprawą konkurencyjności, to należy podkreślić, że spójność i większa konkurencyjność są procesami, które wzajemnie zakładają swoje istnienie, a nawet się nawzajem wzmacniają. Nie możemy skoncentrować się na wspieraniu najbardziej rozwiniętych regionów w celu maksymalizacji konkurencyjności UE, ponieważ groziłoby to tym, że regiony słabo rozwinięte pozostawałyby jeszcze bardziej w tyle, co z kolei prowadziłoby do znacznych napięć społecznych i niestabilność całej Unii Europejskiej. Ponadto ważna jest świadomość tego, że choć polityka spójności w znacznym stopniu przyczynia się do wdrożenia strategii UE 20202, to ona sama nie może być odpowiedzialna za osiągnięcie celów tej strategii. Musimy zatem konsekwentnie realizować zarówno cele strategii UE 2020, jak i cele polityki spójności, natomiast inne obszary polityki także muszą w odpowiednim stopniu przyczyniać się do osiągnięcia celów tej strategii. Jeżeli chodzi o moją drugą obserwację, to chciałbym podkreślić, że w pełni zgadzam się z opinią sprawozdawcy, że PKB powinien pozostać miarą pozwalającą określić kwalifikowalność państw członkowskich, gdyż jest on jak na razie najbardziej wiarygodnym wskaźnikiem poziomu rozwoju. Na szczeblu krajowym władze mogą korzystać z innych wskaźników przy rozdzielaniu środków, ale na szczeblu UE podstawowym kryterium kwalifikowalności do wsparcia musi pozostać PKB.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie(CS) Sprawozdanie w sprawie odpowiedniego prowadzenia polityki regionalnej zwiększy uprawnienia władz regionalnych i lokalnych przy realizacji unijnej polityki. Parlament od dawna popiera aktywniejsze zaangażowanie podmiotów publicznych, innych niż te na szczeblu krajowym, w planowanie wspólnotowej polityki. Zasada partnerstwa określona w przedstawionej przez Komitet Regionów białej księdze w sprawie wielopoziomowego sprawowania rządów musi zostać zaakcentowana już na wstępnym etapie negocjacji podczas dyskusji w UE. W sprawozdaniu wyrażono poparcie dla dalszego upraszczania zarówno przepisów ustawodawczych, jak i nieustawodawczych. Jednak należy tutaj podkreślić, że niektóre państwa członkowskie i ich podmioty publiczne szczególnie często przyczyniają się do powstawania obciążeń administracyjnych, których nie wymagają przepisy wspólnotowe. W tym obszarze niezbędne są dalsze korekty. Należy uprościć zasady regulujące programy subsydiowania, aby uczynić poszczególne procesy bardziej zrozumiałymi i uniknąć zniechęcania potencjalnych beneficjentów do uczestnictwa w projektach. W przypadku kwot wypłacanych w związku z wdrażaniem i finansowaniem programów odnotowywany jest wysoki odsetek błędów (12 %). Najwyższy odsetek błędów odnotowywany jest zawsze w obszarze zamówień publicznych i tak zwanych kosztów niekwalifikowalnych. Komisja Europejska nie sprawuje nad tym wystarczającego nadzoru, a wiadomo, że Komisja nie może stworzyć systemu kontroli na szczeblu krajowym. Kluczowe znaczenie ma to, aby na początku procesu realizacji programów Komisja zachowała możliwość jego monitorowania i aby była w tym wspierana, a także aby podczas realizacji programów więcej uprawnień było przekazywanych państwom członkowskim oraz ich władzom regionalnym i lokalnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Sandra Kalniete (PPE) , na piśmie(LV) Aby zwiększyć wpływ polityki spójności, niezbędne są pewne zdecydowane reformy. Wsparcie przekazywane w ramach polityki spójności musi iść w trzech głównych kierunkach. Kluczowe znaczenie ma po pierwsze koncentracja geograficzna, po drugie koncentracja w zakresie wsparcia, a po trzecie koncentracja administracyjna. Oznacza to, że wsparcie finansowe musi być skierowane do tych państw członkowskich i regionów UE, które go najbardziej potrzebują. Czyli że poprawa sytuacji społeczno-gospodarczej jest niemożliwa bez wyraźnego wsparcia ze strony unijnej polityki spójności. Oznacza to dalej, że każdy z regionów musi ocenić, które z sektorów najpilniej potrzebują wsparcia, zamiast wskazywać wszystkie sektory bez głębszej analizy. Każdy z regionów powinien wybrać od trzech do pięciu z dziesięciu sektorów proponowanych przez Komisję, na które zostanie przeznaczone 100 % dostępnego wsparcia. A to z kolei oznacza, że musimy dalej podejmować działania na rzecz ograniczenia obciążeń administracyjnych. Musimy zwiększyć poziom zaufania zaangażowanych instytucji, aby możliwa była optymalizacja liczby funkcji przez nie sprawowanych. Chcę podkreślić, że kryterium stosowane obecnie do podziału wsparcia w ramach unijnej polityki spójności – PKB per capita (do 75 % unijnej średniej) – jest odpowiednim, sprawdzonym i bezpiecznym kryterium pozwalającym na określenie regionów kwalifikujących się do wsparcia w ramach konwergencji, ponieważ odzwierciedla ono rzeczywiste różnice między państwami członkowskimi i regionami UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Siiri Oviir (ALDE), na piśmie(ET) Podzielam opinię sprawozdawcy, że unijna polityka spójności jest jednym z najważniejszych kierunków polityki przyczyniających się do zwiększenia konkurencyjności regionów i zapewnienia zrównoważonego rozwoju. W związku z tym, że międzynarodowy kryzys finansowy miał w mniejszym lub większym stopniu negatywny wpływ na wszystkie europejskie regiony, polityka spójności, która wnosi wartość dodaną, z pewnością ma do odegrania bardzo ważną rolę w zapewnieniu, aby regiony wyszły z tego okresu zastoju silniejsze. Smutne jest to, że rządy wielu państw członkowskich UE niewystarczająco rozumieją rolę i znaczenie regionów – władz lokalnych – gdyż boją się stracić władzę na rzecz regionów. Na przykład rząd mojego kraju, Republiki Estonii, często przyjmuje ważne prawa dotyczące władz lokalnych nie uwzględniając procesów decyzyjnych tych władz. Aby przeciwdziałać dyskryminacji poszczególnych regionów, należy teraz zwrócić większą uwagę na działania regulacyjne podejmowane przez rządy państw członkowskich, aby upewnić się, że ich działania nie są sprzeczne z prawami obowiązującymi w tych państwach członkowskich i z europejskimi wartościami. Prawdą jest, że wiele europejskich regionów uzyskało znaczne wsparcie polityczne ze strony Europejskiego Komitetu Regionów, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz Komisji w przypadkach, w których rządy państw członkowskich ignorowały prawa władz lokalnych. Wierzę, że skuteczna europejska polityka spójności oraz realizacja celów określonych w dyrektywie przyczynią się do efektywnego funkcjonowania regionów, a efektywnie funkcjonujące regiony zwiększą efektywność funkcjonowania całej Unii Europejskiej i jednocześnie będą przeciwdziałać marginalizacji regionów granicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Thérèse Sanchez-Schmid (PPE), na piśmie(FR) W sprawozdaniach pana posła Luhana i pani poseł Mănescu dość słusznie określono zasady, na jakich powinna opierać się polityka spójności. Jednakże chciałbym zwrócić uwagę na trzy obszary, w których musimy być ambitniejsi. Pierwszym jest spójność terytorialna. Pojęcie to jest często używane, ale rzadko wprowadzane w życie w konkretny sposób. Powinniśmy, na przykład, zwracać szczególną uwagę na regiony graniczne. Trudności i problemy, z jakimi zmagają się te regiony, odzwierciedlają ograniczenia integracji europejskiej. Obszary, które stanowią barierę, należy przekształcić w obszary, które ułatwiają nawiązywanie relacji. Kolejnym obszarem jest nierówne traktowanie regionów, które oscylują między Celem 1 a Celem 2. Mogą istnieć dziesięciokrotne różnice we wsparciu udzielanym regionom o takim samym PKB. Nadszedł czas, abyśmy stworzyli transgraniczny mechanizm zapewniający równe traktowanie wszystkim regionom o PKB na poziomie 75-90 % unijnej średniej. W końcu musimy wypracować nowe wskaźniki efektywności. Wyzwania rozwojowe, jakim muszą stawić czoła regiony, są powiązane z ich własnymi lokalnymi ograniczeniami. Musimy dopracować nasze kryteria na wszystkich szczeblach, na których sprawowane są rządy, aby móc precyzyjnie określić potrzeby i cele rozwoju regionalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Richard Seeber (PPE), na piśmie(DE) Polityce spójności UE należy poświęcać szczególną uwagę w interesie bardziej zrównoważonego wzrostu i większej konkurencyjności. W Europie regionów PKB powinien pozostać głównym kryterium służącym do określania kwalifikowalności regionów do uzyskania finansowania. Jednak europejska polityka regionalna musi obejmować wszystkie regiony i być jednocześnie wystarczająco elastyczna, aby uwzględniać różnice regionalne i terytorialne. Jeżeli chcemy w pełni wykorzystać potencjał wzrostu regionów oraz osiągnąć spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną w Unii Europejskiej, musimy zwrócić szczególną uwagę na konkurencyjność. Czyniąc to, musimy uwzględnić także drobne problemy w bogatych państwach członkowskich. W szczególności istotną rolę we wszystkich regionach powinny odgrywać badania i rozwój umożliwiające zwiększenie konkurencyjności UE, dlatego też niezbędne jest dalsze wspieranie tych obszarów w przyszłości. Choć cele strategii UE 2020 zostały zdefiniowane na szczeblu wspólnotowym, najważniejsze jest, aby w ich realizację bardziej zaangażowały się władze lokalne i regionalne; podejście oddolne jest niezbędne, jeżeli chcemy skutecznie realizować cele gospodarcze strategii UE 2020.

 
  
MPphoto
 
 

  Monika Smolková (S&D), na piśmie (SK) Polityka spójności musi pozostać kluczową polityką UE po roku 2013 zapewniającą odpowiednie finansowanie i spełniającą następujące warunki: uproszczenie procedur stosowanych do przydzielania środków z funduszy strukturalnych; stworzenie ram partnerstwa publiczno-prywatnego; to, że istniejąca infrastruktura musi być podstawowym warunkiem do zwiększenia globalnej konkurencyjności; partnerstwo jako warunek do nawiązania prawdziwej współpracy z władzami lokalnymi i regionalnymi oraz społeczeństwo obywatelskie jako środek zapewniający efektywność, legalność i przejrzystość na etapie programowania i wykorzystywania funduszy strukturalnych; a także zastosowanie wielopoziomowego zarządzania zarówno na szczeblu wertykalnym, jak i horyzontalnym. Istnieją także inne warunki, ale jeżeli chcemy osiągnąć cele strategii UE 2020, za najważniejsze musimy uznać, jak sądzę, spełnienie warunków wymienionych powyżej.

 
  
MPphoto
 
 

  Zbigniew Ziobro (ECR), na piśmie(PL) Aktualnie Europa przechodzi ciężki okres. Kryzys finansowy z lat 2008-2009 wciąż jest mocno odczuwalny w gospodarce. Co powoduje pogłębienie różnic pomiędzy bogatymi regionami Europy Zachodniej i biedniejszymi Europy Środkowej oraz Południowej. Sytuacja ta stwarza potrzebę wzmocnienia efektywnych mechanizmów walki z kryzysem. Najważniejszymi na poziomie Unii są polityka spójności oraz fundusze regionalne. Dzięki współfinansowaniu inwestycji na poziomie lokalnym stały się one skutecznym symbolem europejskiej współpracy ponad narodowymi interesami. W znacznym stopniu przyczyniły się także do rozszerzenia strefy wzrostu gospodarczego w latach 2004-2007 oraz zmniejszenia różnic pomiędzy państwami starej i nowej Europy.

Dlatego tak ważne staje się zwiększenie unijnych środków na politykę spójności w perspektywie finansowej 2013-2020, utrzymanie konwergencji, jako celu nadrzędnego oraz dotychczasowego mechanizmu wyboru beneficjentów opartego na wartości PKB w poszczególnych regionach. Istotna wydaje się również możliwość podniesienia współfinansowania inwestycji z 75 % do 80 % przy jednoczesnym zmniejszeniu finansowania tzw. regionów odległych. Z punktu widzenia krajów Europy Wschodniej ważne wydaje się również dalsze finansowanie inwestycji infrastrukturalnych szczególnie w pasie wertykalnym łączącym północ i południe Europy.

.

 

21. Wpływ reklamy na zachowania konsumentów (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodniczący – Następnym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie pana posła Juvina, sporządzone w imieniu Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, w sprawie wpływu reklamy na zachowania konsumentów (2010/2052 (INI)) (A7-0338/2010).

 
  
MPphoto
 

  Philippe Juvin, sprawozdawca(FR) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Po co sprawozdanie w sprawie reklamy? Ponieważ reklama może być najlepszym z instrumentów, ale może też być najgorszym z nich.

Może ona być najgorszym z instrumentów, jeśli wprowadza w błąd, jeśli jest uciążliwa, jeśli jest nieuczciwa, jeśli nie przestrzega się w niej reguł i wreszcie, jeśli nie przekazuje konsumentom tego, czego od niej oczekują, czyli informacji. Może ona być najlepszym z instrumentów, ponieważ ma moc stymulowania rozwoju gospodarczego. Reklama jest smarem dla trybów gospodarki, i jak twierdzą niektórzy – jeśli jest dobrze podawana, daje również konsumentom możliwość dokonywania porównań i w pewnym sensie stymuluje konkurencję.

Reklama nie jest więc niczym nowym, dlaczego zatem tworzymy nowy tekst, skoro istnieją już inne? Otóż z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że reklama nie jest obecnie tym, czym była kiedyś. Ostatnio przeczytałem w pewnym amerykańskim sprawozdaniu – ale to nie ma znaczenia, ponieważ w Europie sprawy mają się bardzo podobnie – że w dniu 29 listopada ubiegłego roku, w ciągu jednego dnia, wartość obrotów handlowych on-line przekroczyła 1 miliard dolarów. Jest to ogromny wzrost w dziedzinie handlu on-line i stosowania internetowych narzędzi reklamy. Jeden z argumentów będących uzasadnieniem dla tego sprawozdania dotyczy tego, że teksty przepisów regulujących sferę reklamy bywają zupełnie nieodpowiednie z punktu widzenia zjawisk, które pojawiły się w ostatnich latach.

Reklama może być nachalna, i w coraz większym stopnia taka się staje; wdziera się w życie prywatne ludzi. Reklama, która nie jest objęta treścią przepisów, może mieć jeszcze pewną zupełnie nową cechę: może być ukryta. Reklama może się nie ujawniać. Najlepszym dobrze znanym przykładem jest Facebook, jeden z portali społecznościowych – nowe narzędzie, nieobjęte prawodawstwem – gdzie wiele osób zamieszcza informacje o rzekomych wadach produktów lub ich innych negatywnych cechach. Poprzez takie działania można dosłownie w ciągu kilku dni lub tygodni zniszczyć jakąś markę.

Oczywiste jest zatem, że reklama z przeszłości w niczym nie przypomina tej, z którą mamy do czynienia teraz i w której wykorzystuje się narzędzia wcześniej nieznane. Mam tu na myśli reklamę behawioralną, reklamę ukierunkowaną i czytanie prywatnych e-maili. Czy ktoś z nas tu chce bądź godzi się, żeby czytano jego prywatne maile? No właśnie – a to się dziś robi do celów reklamowych.

Zasadniczo, Panie i Panowie, uważam, że musimy myśleć o kilku bardzo prostych wartościach: poszanowaniu życia prywatnego, ochronie osób najbardziej podatnych na zagrożenia – bowiem dobrze wiemy, że zaliczają się do nich między innymi dzieci, do których dociera tzw. reklama behawioralna, czyli ukierunkowana na ich zwyczaje. Dzieci nie rozumieją, że reklama tego rodzaju nie jest tylko reklamą wysyłaną do nich przez przypadek. To jest reklama, której celem są właśnie ich indywidualne wybory. Dorosły może to zrozumieć, ale dziecko nie.

Nowa technologia niesie nowe wyzwania, poważne wyzwania gospodarcze. Widzimy, że w gruncie rzeczy jest to debata polityczna. Ta kwestia została już rozstrzygnięta według niektórych specjalistów, którym zależy przede wszystkim, żeby nie ucierpiał świat reklamy. Jest również faktem, że słyszymy wypowiedzi niektórych specjalistów, którzy przekonują nas, że na stronach internetowych zamieszczane są ostrzeżenia dla konsumentów w formie informacji o długich i bardzo szczegółowych zasadach zachowania poufności. Niemniej jednak dobrze wiemy, że w rzeczywistości nikt nie czyta tych długich i skomplikowanych zasad zachowania poufności, a jeśli nawet próbuje, nic z nich nie rozumie, bo tak naprawdę nie da się ich czytać. Widzimy więc, że w końcu wciąż wracamy do tego samego problemu. Reklama musi być uczciwa, należy w niej szanować innych ludzi i respektować ich życie prywatne. Konsumenci nie mogą być śledzeni ani namierzani bez ich wiedzy. Należy okazywać szacunek konsumentom, obywatelom.

Panie Przewodniczący! Na tym skończę, a na zakończenie powiem, że w związku z powyższym musimy postawić sobie dwa cele. Przede wszystkim, zapewnić, by reklama była uczciwa: uczciwsza, stosowana z większym szacunkiem, a więc skuteczniejsza, i prowadzona z większym poszanowaniem życia prywatnego, ale także obywateli, co oznacza, że obywatele, którzy są konsumentami, muszą być bardziej świadomi, nie podlegać manipulacji, być lepiej poinformowani i bardziej wymagający. Takie są podstawowe cele tego sprawozdania.

Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Mam nadzieję, że zaakceptują Państwo to sprawozdanie i ogólnie zagłosują za jego przyjęciem w tym Parlamencie.

 
  
MPphoto
 

  Zuzana Roithová (PPE) (CS) Panie Przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie na temat wpływu reklamy na zachowania konsumentów. Jako że w sprawozdaniu nie porusza się kwestii regulacji reklamy związanej z hazardem, chciałabym nadmienić, że loterie internetowe, a w szczególności reklamy, które ich dotyczą, przekraczają wszelkie granice i są łatwo dostępne dla młodzieży. W siedmiu państwach członkowskich obowiązuje zakaz uprawiania hazardu on-line, lecz mimo to jest on w dalszym ciągu dostępny w tych państwach. Zdecydowanie uważam, że należy podjąć próby przeciwdziałania negatywnym konsekwencjom, jakie niesie uzależnienie od hazardu. Musimy propagować w całej Europie zakaz reklamy hazardu skierowanej do dzieci i młodzieży, ponieważ narażanie dzieci na wpływ reklamy dotyczącej wirtualnych loterii jest równoznaczne z narażaniem ich przyszłego życia na niebezpieczeństwo, tak samo jak to się dzieje w przypadku nieograniczonej reklamy alkoholu, papierosów i innych substancji uzależniających. Co więcej, niekiedy reklamy kasyn i gier hazardowych nie podlegają ograniczeniom nawet poza Internetem, a przecież kasyna i reklamy można często znaleźć w pobliżu szkół. Mam nadzieję, że dzisiejsza debata będzie nowym impulsem dla Komisji, która wystąpi z wnioskiem dotyczącym zakazu reklamy hazardu w oczywistym interesie publicznym.

 
  
MPphoto
 

  Antigoni Papadopoulou, (S&D)(EL) Panie Przewodniczący! Gratuluję sprawozdawcy, panu Philippe’owi Juvinowi, jego sprawozdania na temat wpływu reklamy na zachowania konsumentów.

W sprawozdaniu znajduje się ocena obecnie obowiązujących przepisów, przestawiono w nim problemy związane z ich stosowaniem i nieuczciwe praktyki handlowe, zwrócono uwagę na znaczenie samoregulacji, ochrony grup konsumentów najbardziej narażonych na zagrożenia, takich jak dzieci, młodzież i osoby starsze, a także na konieczność używania reklamy jako silnego instrumentu zwalczania stereotypów i uprzedzeń.

Jestem autorem opinii Komitetu ds. Równości Praw Kobiet i pragnę powiedzieć, że jestem zadowolony, że w sprawozdaniu zostały uwzględnione wszystkie nasze propozycje dotyczące ochrony równości płci i godności ludzkiej i dziękuję za to panu posłowi sprawozdawcy. Apeluję do wszystkich o ścisłą współpracę w zwalczaniu pejoratywnych i wprowadzających w błąd treści w reklamie, które zniekształcają wizerunek kobiet, oraz o promowanie zdrowych wzorców osobowych, tak by reklama mogła wywierać pozytywny wpływ na postrzeganie przez społeczeństwo takich kwestii, w poszanowaniu godności ludzkiej i ról płci.

 
  
MPphoto
 

  Christian Engström (Verts/ALE) – Panie Przewodniczący! Chciałbym porozmawiać o ostatnim akapicie punktu 25, który zostanie poddany odrębnemu głosowaniu i który, mam nadzieję, uda nam się usunąć ze sprawozdania. W akapicie tym jest zapis, że jeżeli wyszukiwarka wyświetla reklamy w odpowiedzi na pewne słowa kluczowe – tzn. po wpisaniu słowa kluczowego, które jest nazwą marki – na takie wykorzystanie znaku handlowego wymagana jest uprzednia zgoda jego właściciela.

Tylko pozornie wydaje się to sensowne, gdyż stoi w całkowitej sprzeczności z prawem o znakach towarowych w ich obecnym kształcie. Po pierwsze, znaki towarowe klasyfikuje się dla towarów i usług zgrupowanych w 45 klasach i można mieć ten sam znak w różnych klasach w tym samym rejestrze. Oznaczałoby to więc, na przykład, że gdybyśmy chcieli, żeby reklamy wyświetlały się w powiązaniu ze słowem „golf”, korporacja Volkswagen musiałaby wyrazić na to zgodę dla wszystkich.

Drugi problem wynika z ogromnej liczby znaków towarowych. W Europie takich znaków są miliony. W samym Urzędzie Harmonizacji w ramach Rynku Wewnętrznego w Alicante jest ich 600 tysięcy, a oprócz tych istnieje o wiele więcej innych. Jeśli więc ktoś chciałby reklamować coś, co ma związek ze słowem „srebro”, musiałby prawdopodobnie uzyskać zgodę tysięcy właścicieli znaków towarowych. Jest to po prostu praktycznie niemożliwe. Gdyby taki przepis został wprowadzony w życie – mam nadzieję, że tak się nie stanie – to będzie on miał znaczący udział w doprowadzeniu do upadku w Europie sektora wyszukiwarek, a także zgodnej z prawem reklamy i konkurencji. Zwracam się więc do Koleżanek i Kolegów z prośbą o głosowanie...

(Przewodniczący wyłączył mikrofon.)

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) (SK) Panie Przewodniczący! Chciałbym rozpocząć od stwierdzenia, że to bardzo dobrze, że w Parlamencie Europejskim zaczyna się toczyć dyskusja na temat nieuczciwych praktyk w reklamie, zwłaszcza w związku z rozwojem nowych metod i technologii w reklamie.

Wraz z nowymi metodami komunikacji cyfrowej otworzyły się szerokie możliwości dla agencji reklamowych. Niemniej jednak wraz z tymi nowymi możliwościami w reklamie pojawiają się nowe problemy związane z nachalną reklamą, oszustwem i wykorzystywaniem naiwnych dzieci i młodzieży, które padają ofiarami intensywnego grania na ich uczuciach. Przepisy dotyczące reklamy w Internecie muszą być na miarę pomysłowości copywriterów i koniecznie należy wprowadzić ograniczenia w odniesieniu do metod i technik naruszających zasady ochrony prywatności czy ramy etyczne, bądź ingerujących w specyficzną sferę, jaką jest rozwój dziecka. Musimy zatem skupić się na szczegółowej analizie i zbadaniu obecnych tendencji, a przede wszystkim skoncentrować się na wykorzystaniu nowych przepisów do ograniczenia tych technologii i możliwości, które naruszają prywatność rodzin i dzieci i które niszczą zdrowy rozwój rodziny, jak również konsekwentnie te przepisy stosować.

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI)(HU) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Przede wszystkim chciałbym podziękować sprawozdawcy. Jeśli wziąć pod uwagę moją hierarchię wartości, temat, na który dyskutowaliśmy ostatnio, należy do najważniejszych. Ubolewam jedynie, że ta dyskusja odbyła się o tak późnej porze. Zgodnie ze stwierdzeniem zawartym w sprawozdaniu osobami najbardziej narażonymi na reklamę są dzieci i młodzież. Osoby te nie mają jeszcze wystarczająco silnej woli i łatwo ulegają wpływom. Odnosi się to nie tylko do niewłaściwej, nieprawdziwej i agresywnej reklamy, ale do reklamy w ogóle, ponieważ żyjemy w nowym świecie, w którym ludzie już w młodym wieku znajdują się pod ogromną presją związaną z dostosowaniem się do społeczeństwa konsumpcyjnego. W programach dla dzieci wszystkie rodzaje reklamy powinny być zabronione.

Ponadto muszę wyraźnie zaznaczyć, że tego typu reklamy nie może być nie tylko w tradycyjnych mediach, takich jak telewizja czy radio, które stanowią największe zagrożenie dla młodych ludzi, ale i w świecie Internetu. Tam reklama jest najbardziej agresywna i właśnie tam może wyrządzić największą krzywdę docelowym konsumentom. Najbardziej pozbawione skrupułów przedsiębiorstwa lekceważą nawet zasady dotyczące danych osobowych i wdzierają się w prywatność ludzi poprzez sieci społecznościowe. Takie działania muszą być zdecydowanie zakazane i karane. W związku z tym każdy z nas w Unii Europejskiej ma obowiązek podjąć działania.

 
  
MPphoto
 

  Lara Comi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W pełni popieram projekt rezolucji w sprawie wpływu reklamy na zachowania konsumentów, przedstawione przez pana posła Juvina. Mając na uwadze znaczenie reklamy nie tylko dla gospodarki, ale również dla krajowych rynków i konsumentów, uważam, że koniecznie należy podjąć działania mające na celu wyeliminowanie negatywnego wpływu, który mogą mieć w tej sferze niektóre praktyki reklamowe.

W szczególności jestem bardzo wdzięczna sprawozdawcy za ocenę istniejących ram prawnych i pozaprawnych oraz niedociągnięć w ich interpretacji i realizacji, stanowiących przeszkodę dla osiągnięcia pożądanego poziomu harmonizacji.

Musimy skoncentrować nasze wysiłki na zwalczaniu nieuczciwych praktyk handlowych w sektorze reklamy poprzez rozszerzenie zakresu istniejących przepisów.

W projekcie przewiduje się odpowiednie rozwiązania wciąż aktualnego problemu dotyczącego zachowania właściwych proporcji między konkurującymi ze sobą bardzo ważnymi aspektami: wolnością słowa i ochroną konsumentów.

Na zakończenie pragnę raz jeszcze pogratulować sprawozdawcy i kontrsprawozdawcom.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE) (SK) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Reklama, która w różnych formach rozprzestrzenia się za pośrednictwem nowych środków przekazu, stała się w ostatnich latach takim zjawiskiem społecznym, które niesie ze sobą zagrożenie wykorzystywaniem zaufania zwykłych konsumentów.

Moim zdaniem ochrona konsumentów w tym obszarze wymaga przynajmniej minimalnej regulacji prawnej, podzielam więc stanowisko sprawozdawcy, gratuluję mu sprawozdania i wyrażam uznanie za to, że przedstawił zagadnienie w tak konstruktywny sposób, jeśli chodzi o kwestię najbardziej podatnych na zagrożenia grup, takich jak dzieci, a w szczególności młodych ludzi – jak to już zwracali wcześniej uwagę niektórzy moi przedmówcy. Jako lekarz zdecydowanie popieram takie podejście. Musimy przeciwdziałać aktom celowego oszustwa, kiedy to konsumenci podejmują decyzje na podstawie informacji, które uznają za obiektywne i oparte na faktach lub udowodnione badaniami, a które w istocie mają jedynie charakter promocyjny lub handlowy. Jestem zaniepokojony rozwojem praktyk reklamowych kierowanych bezpośrednio do prywatnych konsumentów, takich jak czytanie e-maili przez osoby trzecie, które wykorzystują ich treść do celów komercyjnych. Praktyki reklamowe stosowane przez przedsiębiorstwa – wszystkie, bez wyjątku – muszą opierać się na zasadach poszanowania poufności korespondencji prywatnej i być zgodne z prawem o ochronie prywatności.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE)(GA) Panie Przewodniczący! Trudno mówić o pewności w tym względzie, zwłaszcza gdy w grę wchodzi wpływ reklamy na zachowania obywateli. Dzień za dniem przeprowadza się badania za badaniami, a każde z nich przynosi inne wyniki.

Niemniej jednak reklama popłaca, prywatne przedsiębiorstwa wydają krocie na reklamy radiowe, telewizyjne i prasowe, a także na reklamę ukrytą, na przykład na reklamowanie sponsorów. Jednocześnie powstaje dylemat w jej ocenie. Są ludzie, którzy twierdzą, że jednym ze sposobów leczenia alkoholizmu jest zakaz reklamy. Tymczasem jesteśmy świadkami narastania w drastycznym tempie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat uzależnienia od narkotyków, a przecież są one nielegalne, więc nie tylko się ich nie reklamuje, ale też nie sprzedaje bez recepty.

Dlatego uważam, że trzeba przeprowadzić niezależną analizę i właściwe badania na szczeblu UE, bez uwzględniania żadnych partykularnych interesów zainteresowanych stron, by ustalić, co naprawdę jest dobre, a co złe, co jest korzystne, a co nie, i dopiero wtedy wprowadzać odpowiednie regulacje. W przeciwnym razie, jak sądzę, będziemy mieć różnorodne badania, dzień w dzień, z wynikami takimi, na jakich zależy ludziom, którzy je zlecają.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Hahn, komisarz – Panie Przewodniczący! W imieniu Komisji, a zwłaszcza pani wiceprzewodniczącej Reding, chcę podziękować panu posłowi sprawozdawcy za to cenne sprawozdanie, zawierające analizę kilku najważniejszych aspektów dotyczących wpływu współczesnej reklamy i zachowań konsumenckich. Komisja, szukając odpowiedzi na pytanie, jak najlepiej reagować na wyzwania związane z rozwojem Internetu i nowych technologii, prowadzi szerokie konsultacje na temat istniejących ram prawnych dla ochrony danych w latach 2009 i 2010.

Konsultacje potwierdziły, że zasady leżące u podstaw obecnych przepisów o ochronie danych, obowiązujące w UE, są nadal bardzo aktualne. Niemniej jednak stało się również jasne, że w polityce ochrony danych osobowych w UE i poza nią Unii potrzebne jest bardziej wszechstronne i spójne podejście. W związku z tym w dniu 4 listopada Komisja przyjęła komunikat w sprawie całościowego podejścia do kwestii ochrony danych osobowych w Unii Europejskiej.

Reklama internetowa przynosi obywatelom Unii wiele korzyści, w szczególności poprzez umożliwienie im swobodnego dostępu do usług. Wiele technik docierania do odbiorców – wyświetlanie, reklama kontekstowa wraz z niektórymi jej formami powiązanymi z wyszukiwaniem itd. – nie wiąże się ze śledzeniem i nie budzi poważnych obaw. Moja koleżanka, pani wiceprzewodnicząca Neelie Kroes, wezwała przemysł do ustanowienia ram samoregulacji dla reklamy behawioralnej on-line na podstawie ram prawnych UE i czterech zasad skutecznej przejrzystości, odpowiedniej formy potwierdzania lub wyrażania zgody, przyjaznego podejścia do użytkownika i skutecznego egzekwowania. Komisja będzie monitorować działania przemysłu, by ocenić, czy potrzebne jest działanie regulacyjne w większym zakresie.

Co się tyczy e-maili reklamowych i poufności w komunikacji: w ramach reformy telekomunikacji przeprowadzonej rok temu wzmocniono i wyjaśniono zasady ochrony prywatności przyjęte w UE. Został również jasno określony obowiązek państw członkowskich polegający na wprowadzeniu odstraszających sankcji i nie tylko zapewnieniu, by właściwe organy miały niezbędne uprawnienia do ich stosowania, ale także zagwarantowaniu im odpowiednich zasobów. Państwa członkowskie mają do maja 2011 roku dokonać transpozycji tych przepisów do prawa krajowego.

Komisja przyznaje, że istnieją pewne różnice w transpozycji dyrektywy w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych w poszczególnych państwach członkowskich. Komisja uważa, że te różnice, z których część Komisja eliminuje w drodze współpracy z państwami członkowskimi, są niewielkie i że pożądany poziom harmonizacji został, jak się zdaje, osiągnięty.

Stosowanie klauzul ogólnych daje państwom członkowskim pewną swobodę, a jednocześnie gwarantuje, że dyrektywa jest rozwiązaniem przyszłościowym. W związku z tym jedna z inicjatyw podjętych przez Komisję polega na opracowaniu przewodnika dotyczącego wykonania dyrektywy w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych w celu zapewnienia skutecznej i pełnej harmonizacji, czyli innymi słowy – zagwarantowania, żeby te same zasady były interpretowane i stosowane w taki sam sposób w państwach członkowskich. Zgodnie z sugestią zawartą w projekcie sprawozdania na pewno będziemy kontynuować naszą pracę nad przewodnikiem i aktualizować ten dokument, tak aby uwzględnić w nim nowe problemy i zmiany. Komisja pracuje również nad prawną bazą danych dotyczącą prawodawstwa, orzecznictwa i prac naukowych, która przyczyni się do bardziej jednolitego stosowania dyrektywy w państwach członkowskich.

Odnosząc się do stwierdzeń na temat reklamy w postaci komentarzy w sieciach społecznościowych, na forach i blogach, pragnę zwrócić uwagę, że należy pamiętać, że jeżeli konsumenci działają w imieniu przedsiębiorcy i/lub są w jakikolwiek sposób wynagradzani przez przedsiębiorcę za reprezentowanie w pewnej formie jego interesów, a nie wynika to jasno z wyrażanej opinii lub oświadczenia, takie działanie jest w rzeczywistości objęte dyrektywą w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych jako forma ukrytej reklamy. Samo wyrażanie opinii nie jest oczywiście traktowane jako reklama.

Wobec powyższego Komisja uważa, że przepisy prawa dotyczące marketingu nie są najbardziej odpowiednim instrumentem, ponieważ w grę wchodzi kwestia wolności słowa. Dyrektywa zawiera jednak konkretne środki zabezpieczenia konsumentów podatnych na zagrożenia. Czynnikiem, który władze krajowe powinny brać pod uwagę przy ocenie uczciwości praktyki, jest wiek. Sprawozdanie dotyczące stosowania dyrektywy w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych, które ma być sporządzone w 2011 roku, będzie oparte na doświadczeniach państw członkowskich, między innymi w dziedzinie reklamy kierowanej do dzieci i młodzieży, w miarę dostępności danych na ten temat.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się w środę o godz. 12:30.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Tiziano Motti (PPE), na piśmie (IT) Podzielam wiele poglądów pana posła Juvina na temat wpływu reklamy na zachowania konsumentów. Uważam jednak, że upowszechnianiu komentarzy w sieciach społecznościowych, na forach i blogach, co w naturalny sposób może stać się nowoczesną formą „ukrytej reklamy”, można przeciwdziałać poprzez określenie nowych form przestępstw, którym sprzyja Internet, i poprzez rozszerzenie zasad dotyczących przechowywania danych on-line dotyczących dostawców treści, a nie w drodze uciekania się do cenzury, ponieważ moim zdaniem sprawą o pierwszorzędnym znaczeniu jest poszanowanie prawa każdego do wyrażania opinii również Internecie, jeżeli tylko nie zostanie udowodnione, że jest ona naruszeniem prawa. Jestem zdumiony, że ludzie myślą o ocenzurowaniu komentarzy na forum, które ich zdaniem mogą mieć wpływ na decyzje nabywcze konsumentów, a jednocześnie uważają, że naruszeniem prywatności jest rozszerzenie obecnej dyrektywy 2006/24/WE w sprawie zatrzymywania generowanych lub przetwarzanych danych w celu umożliwienia identyfikacji pedofilów molestujących dzieci za pośrednictwem forów społecznościowych. Czy nie jest to aby przypadek podwójnych standardów? Konsumenci, zwłaszcza najmłodsi, muszą być chronieni przed ukrytą reklamą. Niemniej jednak równie ważna jest ochrona wolności słowa, będącej jednym z filarów naszej demokracji. Mam zatem nadzieję, że odpowiednie organy otrzymają narzędzia potrzebne do identyfikacji sprawców przestępstw internetowych dzięki rozszerzeniu dyrektywy 2006/24/WE w celu włączenia dostawców treści, o co apelowaliśmy w deklaracji Parlamentu P7_DCL (2010) 0029 z dnia 23 czerwca 2010 r.

 

22. Regulacja handlu instrumentami finansowymi –– „dark pools” itd. (krótka prezentacja)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku obrad jest sprawozdanie pani poseł Swinburne, w imieniu Komisji Gospodarczej i Monetarnej, w sprawie regulacji handlu instrumentami finansowymi – „dark pools” itd. (2010/2075 (INI)) (A7-0326/2010).

 
  
MPphoto
 

  Kay Swinburne, sprawozdawczyni – Panie Przewodniczący! Trudno mi dokładnie wyjaśnić osobom, które nie posługują się żargonem finansowym, czego dotyczy moje sprawozdanie w sprawie instrumentów finansowych – „dark pools”. Sprawozdanie to formalnie dotyczy handlu instrumentami finansowymi, włącznie z instrumentami typu „dark pools”, czyli transakcjami finansowymi i akcjami podlegającymi obrotowi bez wymogu przejrzystości przedtransakcyjnej, tj. takimi, które nie są podawane do wiadomości publicznej. Bardziej ogólnie rzecz biorąc, sprawozdanie to jest oceną wdrożenia dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFID) z 2007 roku w odniesieniu do obrotu akcjami i ma rozwiązywać problemy strukturalne zauważalne obecnie w obrocie akcjami.

Mimo, że sprawozdanie ma charakter bardzo techniczny, zauważyłam z przyjemnością, że debata w komisji prowadzona była na bardzo wysokim poziomie. Cieszę się, że trud moich kolegów i koleżanek przyniósł efekty w postaci szerokiego poparcia w różnych grupach politycznych, które zgłosiły 194 poprawki do 26 kompromisów, na które zgodziła się większość grup.

Zważywszy na czas prezentacji przedmiotowego sprawozdania z własnej inicjatywy i na kulminację w głosowaniu plenarnym w tym tygodniu, uważam też, że Parlament Europejski miał znaczny wkład w treść opublikowanej niedawno konsultacji Komisji w sprawie przeglądu MiFID II, który uwzględnia wiele kwestii podniesionych w trakcie obrad komisji. Poprzez to sprawozdanie Parlament Europejski dąży do przeprowadzenia szeregu badań różnych systemów obrotu będących przedmiotem regulacji MiFID oraz dogłębnych analiz w celu zapewnienia, by systemy obrotu, które świadczą podobne usługi, były regulowane w podobny sposób.

Uważam, że w swym sprawozdaniu z konsultacji Komisja poszła być może o krok dalej, rozszerzając swą definicję zorganizowanych systemów obrotu o wszelkie systemy obrotu, które skupiają kupujących i sprzedających. To zaś oznacza możliwość wypełnienia znacznej luki. Rozwiązanie to jednak zapewnia możliwość utrzymania proporcjonalności przy znacznym zróżnicowaniu kategorii rynków regulowanych, MTF, SI, BCN i platform instrumentów pochodnych.

Sugerowany nowy poziom kontroli firm zajmujących się obrotem instrumentami finansowymi – „dark pools” powinien zadowolić inwestorów, gdyż zapewniając obecnie ochronę od strony szerszego rynku, mają one jednocześnie potencjał naruszeń. Zapewnienie organom regulacyjnym pełnego dostępu do modeli biznesowych powinno zagwarantować, że pozostaną one platformami obrotu realizującymi zlecenia klientów, a jednocześnie nie rozrosną się do rozmiarów wpływających na opracowywanie informacji na temat przyszłych cen rynkowych ani na ukrywanie naruszeń.

Ponadto, jeśli chodzi o zwolnienia przewidziane w MiFID, Parlament Europejski i Komisja zgadzają się, że potrzebne jest ich ponowne zdefiniowanie, a ich wdrażanie musi podlegać standaryzacji w całej UE. Trzeba zlikwidować obecną możliwość arbitrażu w państwach członkowskich w poszukiwaniu najlepszej interpretacji tej samej zasady. W trakcie opracowywania przedmiotowego sprawozdania i poprawek do niego jasne było, że najbardziej we wdrażaniu MiFID brakowało rynkowej wersji skonsolidowanego rejestrowania transakcji. Inwestorzy w USA nie mogą pojąć, jak możemy w UE funkcjonować bez takiego instrumentu. Zainteresowana branża, szczególnie zaś grupy inwestorów, potwierdziły generalnie taką potrzebę, jednak przez trzy lata od wdrożenia MiFID uczestnicy rynku nie zdołali wspólnie opracować narzędzia do skonsolidowanego rejestrowania transakcji. Komisja Gospodarcza i Monetarna, podobnie jak Komisja Europejska, niechętnie rozważa wyjście poza uzgodnione wymogi publikacyjne, jeśli jednak nie znajdzie się rozwiązanie rynkowe, trzeba będzie poprzeć rozwiązania prawne.

Przedmiotem gorącej debaty w komisji są kwestie mikrostrukturalne wpływające obecnie na rynki akcji. Panuje zgoda co do tego, że praktyki takie jak składanie błyskawicznych zleceń (flash orders), spoofing i pinging są nieuczciwe, a nawet stanowią nadużycie. Komisji o wiele trudniej było jednak osiągnąć porozumienie co do roli niektórych uczestników rynku, szczególnie zaś co do ewentualnych zalet strategii innych niż HFT. Wobec braku wyraźnych danych trudno wyciągać konkretne wnioski na ten temat. Dlatego zanim zaproponujemy działania legislacyjne, musimy się upewnić, że mamy niezbędne dane, abyśmy nie wprowadzali regulacji, które mogą utrudniać skuteczne funkcjonowanie rynków UE.

Musimy przede wszystkim zadbać o spójność naszych rynków finansowych. Nie są one bowiem miejscem wzajemnej interakcji pośredników i intruzów. Rynki służą inwestorom do umieszczania kapitału w przedsiębiorstwach i korporacjach, które działają w naszej realnej gospodarce. Ta podstawowa funkcja rynków musi pozostać sednem naszych rozważań w procesie legislacyjnym dotyczącym MiFID II.

 
  
MPphoto
 

  Philippe Juvin (PPE)(FR) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie, Pani Poseł Swinburne! Przedmiotowy tekst jest oczywiście niezwykle złożony, ale o co w nim przede wszystkim chodzi? O wyciągnięcie wniosków z kryzysu. Nie możemy działać tak jak dawniej. Musimy zmienić zasady gry i przywrócić porządek w systemie.

W różnych państwach członkowskich są ludzie, którzy za obecny kryzys i panujący niepokój społeczny obwiniają UE. Wszędzie słyszy się młodych, którzy mówią: „To wina UE, że tak jest, to wina euro, a oto rozwiązanie – wyjść z UE, położyć kres euro…”. Wszystkim tym ludziom musimy powtarzać, że potrzebne są nam właśnie wspólne zasady, że gdyby państwa członkowskie nie były zjednoczone, gdyby pozostawały w izolacji, to już by ich nie było. Tak, potrzebne są nam regulacje, wspólna polityka, wspólne zasady i ich rewizja, a także lepiej funkcjonujący system.

Panie i Panowie! W gruncie rzeczy sprawa jest jednak dość prosta: razem jesteśmy silni. Izolując się, jesteśmy zgubieni!

 
  
MPphoto
 

  Csanád Szegedi (NI)(HU) Panie Przewodniczący! Dziękuję za tak hojnie udzielony mi czas. Od tej pory będę zwracał szczególną uwagę na to, którym posiedzeniom Pan przewodniczy i postaram się być na wszystkich. Sprawozdanie pani poseł Swinburne jest bardzo ważne, gdyż w końcu rozmawiamy o uregulowaniu obrotu instrumentami finansowymi. Natomiast pierwszym i najważniejszym błędem związanym z tym sprawozdaniem jest to, że jest ono spóźnione. Po drugie, jeżeli ramy prawne były dotąd niejasne, musimy zbadać wstecz i dogłębnie wszystko to, co się wydarzyło. Uważam, że wyłączenie najważniejszych inwestycji z zakresu bardziej ścisłego nadzoru jest krokiem z gruntu błędnym. Należy zbadać nie tylko charakter transakcji, ale także emitowane instrumenty pochodne, a nowa emisja musi podlegać surowszej regulacji.

Produkty rynku finansowych instrumentów pochodnych stymulują inflację. Jej ciężar ponosi ludność, zyski zaś zgarniają różne międzynarodowe podmioty prawne, których pochodzenie nie zawsze jest jednoznaczne. Co więcej, nie należy kierować tak wygenerowanych zysków ponownie do realnej gospodarki, gdyż może to prowadzić do tego, że cała planeta stopniowo zniknie w kieszeniach najbogatszych.

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE)(RO) Panie Przewodniczący! Sprawozdanie pani poseł Swinburne koncentruje się na zapewnieniu równości wielostronnych platform obrotu. Uważam, że tak samo ważne jest stosowanie do nich jednakowego poziomu nadzoru. Chcę podkreślić potrzebę wprowadzenia bardziej stosownych przepisów prawa w celu zmniejszenia ryzyka systemowego i zapewnienia uczciwej konkurencji na rynku.

Niepokojący jest obecny brak informacji na temat strategii obrotu. Jedynym sposobem na to, by organy regulacyjne naprawdę mogły rozumieć, czy rynek funkcjonuje prawidłowo, jest odpowiedni zasób informacji. Europejski Organ Nadzoru nad Giełdami i Papierami Wartościowymi (ESMA) powinien opracować standardy sprawozdań i formaty stosowane dla wszystkich danych, zarówno w zakresie zorganizowanych systemów obrotu, jak i OTC.

Uważam, że dobrze by było zbadać skutki wprowadzenia minimalnej ilości zleceń dla wszystkich transakcji „dark pool”. Można by wówczas ustalić, czy zapewniony jest odpowiedni przepływ transakcji.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Hahn, komisarz – Panie Przewodniczący! W imieniu Komisji, a szczególnie pana komisarza Barniera, odpowiem, że poprawa przejrzystości rynków finansowych i zapewnienie stosownych regulacji, którym podlegać będą wszystkie istotne podmioty rynkowe, jest kluczowym celem tej Komisji, jak i G20.

Chcę też pogratulować doktor Swinburne oraz Komisji Gospodarczej i Monetarnej sprawozdania w sprawie regulacji handlu instrumentami finansowymi – „dark pools” itd. Sprawozdanie to jest ważnym krokiem w procesie trwającego przeglądu dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFID). Zawarte w nim zalecenia odpowiadają rozumowaniu Komisji w trakcie przygotowywania wniosków dotyczących poprawek w dotychczasowej dyrektywie w roku 2011. Przegląd MiFID jest ważną częścią programu Komisji zmierzającego do zapewnienia bardziej stabilnego i przejrzystego systemu finansowego sprzyjającego społeczeństwu i gospodarce jako całości. Składa się na to wiele elementów, w tym także uruchomienie w przyszłym miesiącu unijnego organu nadzoru.

Komisja zamierza przedstawić swe wnioski dotyczące pozostałych obszarów do lata 2011 roku. Liczymy na poparcie Parlamentu Europejskiego, na szybkie przyjęcie niezbędnych reform i na ich jak najszybsze wdrożenie.

Jak Państwo wiedzą, MiFID jest kamieniem węgielnym ram prawnych UE dotyczących rynków finansowych. Dyrektywa ta została opracowana przed kryzysem finansowym, ale jako całość funkcjonuje dobrze, nawet w ostatnich trudnych i burzliwych latach.

Oczywiście pojawiły się pewne niedociągnięcia. Postęp technologiczny na rynkach finansowych sprawił, że rozwiązania prawne, które były nowoczesne kilka lat temu, dziś są ewidentnie przestarzałe.

Dnia 8 grudnia Komisja opublikowała projekt wniosków do konsultacji. Chcemy być ambitni i kompleksowo podejść do wszelkich wyzwań. Uznajemy pierwotne cele MiFID za aktualne, choć przede wszystkim interesują nas kluczowe aspekty funkcjonowania naszych rynków finansowych, ich otwartości i przejrzystości oraz dostępu inwestorów do instrumentów finansowych i możliwości inwestowania.

Podobnie jak autorka sprawozdania Komisji Gospodarczej i Monetarnej, my także widzimy potrzebę usprawnienia uregulowań nowych rodzajów platform i metodologii handlowych. Powinny one uwzględniać należycie charakter działalności, konkurencję na równych zasadach oraz należytą ochronę inwestorów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Dostrzegamy także potrzebę poprawy zasad przejrzystości w handlu akcjami oraz wprowadzenia nowych wymogów w handlu innymi instrumentami. Innym ważnym obszarem, o którym wspomina w swym sprawozdaniu dr Swinburne, jest poprawa funkcjonowania i uregulowanie rynków towarowych instrumentów pochodnych wg zasad określonych przez G-20.

Co więcej, mamy na celu udoskonalenie dotychczasowych zasad ochrony inwestorów. Zapewnienie jednakowego traktowania wszystkich produktów i praktyk handlowych jest bowiem ważnym elementem odbudowywania zaufania inwestorów.

Wspomniany przegląd zapewni też większy nadzór i egzekwowanie wymogów MiFID na rynkach finansowych, w czym kluczową rolę odegra Europejski Organ Nadzoru nad Giełdami i Papierami Wartościowymi. W toku swych prac służby Komisji ściśle współpracują z naszymi partnerami międzynarodowymi, szczególnie zaś z właściwymi organami regulacyjnymi w USA, które badają te same kwestie, aby zapewnić międzynarodową konwergencję i uniknąć ryzyka arbitrażu regulacyjnego.

Sprawozdanie pani poseł Swinburne jest ważnym etapem procesu reform regulacyjnych. Z zadowoleniem przyjmujemy zaangażowanie posłów oraz fakt, że wasze analizy i zalecenia są bardzo zbieżne z naszymi. Przedmiotowe sprawozdanie wzmacnia podstawy naszych dalszych prac.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się jutro o godz. 12:00.

Następne posiedzenie odbędzie się jutro, tj. w czwartek, 14 grudnia 2010 r., w godz. od 09.00 do 13.00, od 15.00 do 20.30 i od 21.00 do 24.00.

Porządek obrad został opublikowany i jest dostępny na stronie Parlamentu Europejskiego.

Zamykam posiedzenie.

 

23. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

24. Zamknięcie posiedzenia
zapis wideo wystąpień
  

(Posiedzenie zostało zamknięte o godz. 23:15)

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności