Indeks 
Debaty
PDF 4360k
Wtorek, 18 stycznia 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.
1. Otwarcie posiedzenia
 2. Debata nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa (ogłoszenie o złożonych projektach rezolucji): patrz protokół
 3. Układ WE/Serbia o stabilizacji i stowarzyszeniu - Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między WE i Serbią (debata)
 4. Powitanie
 5. Układ WE/Serbia o stabilizacji i stowarzyszeniu – Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między WE i Serbią (ciąg dalszy debat)
 6. Podsumowanie belgijskiej prezydencji w Radzie (debata)
 7. Głosowanie
  7.1. Łączenie się spółek akcyjnych (wersja ujednolicona) (A7-0363/2010, Jiří Maštálka) (głosowanie)
  7.2. Protokół do Układu eurośródziemnomorskiego WE/Jordania uwzględniający przystąpienie Republiki Bułgarii i Rumunii do UE (A7-0373/2010, Gabriele Albertini) (głosowanie)
  7.3. Umowa między WE a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej dotycząca przewozów lotniczych (A7-0361/2010, Dieter-Lebrecht Koch) (głosowanie)
  7.4. Zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych (A7-0343/2010, Catherine Stihler) (głosowanie)
  7.5. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej (A7-0375/2010, Michèle Striffler) (głosowanie)
  7.6. Rolnictwo jako sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego (A7-0376/2010, Daciana Octavia Sârbu) (głosowanie)
 8. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
 9. Korekty do głosowania i zamiar głosowania: patrz protokół
 10. Przyjęcie protokołu poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
 11. Składanie dokumentów: patrz protokół
 12. Tura pytań z udziałem przewodniczącego Komisji
 13. Prawa pacjenta w transgranicznej opiece zdrowotnej (debata)
 14. Europejska inicjatywa dotycząca choroby Alzheimera i pozostałych demencji – inhalatory dla osób chorych na astmę (debata)
 15. Tura pytań (pytania do Komisji)
 16. Sytuacja na Haiti rok po trzęsieniu ziemi: pomoc humanitarna i odbudowa (debata)
 17. Kryzys śmieciowy w Kampanii (debata)
 18. Naruszenie wolności słowa i dyskryminacja ze względu na orientację seksualną na Litwie (debata)
 19. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
 20. Zamknięcie posiedzenia


PRZEWODNICZY: SILVANA KOCH-MEHRIN
Wiceprzewodnicząca

1. Otwarcie posiedzenia
zapis wideo wystąpień
 

(Posiedzenie zostało otwarte o godz. 09.00)

 

2. Debata nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa (ogłoszenie o złożonych projektach rezolucji): patrz protokół

3. Układ WE/Serbia o stabilizacji i stowarzyszeniu - Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między WE i Serbią (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Pierwszym punktem porządku dziennego jest wspólna debata nad układem WE/Serbia.

– Układ WE/Serbia o stabilizacji i stowarzyszeniu. Zalecenie pana posła Jelko Kacina w imieniu Komisji Spraw Zagranicznych (A7-0362/2010). Zalecenie w sprawie projektu decyzji Rady i Komisji w sprawie zawarcia Układu o stabilizacji i stowarzyszeniu między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi a Republiką Serbii [15619/1/2007 – C7-0341/2010 – 2007/0255(NLE)]

– Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między WE a Serbią. Oświadczenia Rady i Komisji [2010/2980(RSP)]

 
  
MPphoto
 

  Jelko Kacin, sprawozdawca(SL) Pani Przewodnicząca! Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między Unią Europejską a Serbią podpisano w kwietniu 2008 roku, a przejściową umowę handlową z Serbią pomyślnie wdrażamy od lutego 2010 roku.

Proces ratyfikacji rozpoczął się we wrześniu 2008 roku, gdy parlament serbski jako pierwszy ratyfikował przedmiotowy układ.

Układ ustanawia ramy polityczne, prawne i gospodarcze dla współpracy między Unią Europejską a Serbią, Serbia nie mogła zaś podążać dalej drogą integracji europejskiej bez zainicjowania procesu ratyfikacji.

W 2009 roku pod obrady Parlamentu Europejskiego nie trafiło żadne sprawozdanie na temat Serbii, gdyż proces ratyfikacji w państwach członkowskich utknął w miejscu wskutek braku pełnej współpracy tego kraju z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii (MTKJ) w Hadze. Jak dotąd układ ratyfikowało jedenaście państw członkowskich i dlatego dziś wzywam pozostałe państwa członkowskie, by jak najszybciej uczyniły to samo.

Jeżeli dziś ratyfikujemy układ w Parlamencie Europejskim, wyślemy mocny i wyraźny sygnał poparcia dla wysiłków europejskich Serbii. Samo to nie zagwarantuje jednak pomyślnego zakończenia procesu ratyfikacji.

Rezolucja w sprawie Serbii, nad którą będziemy głosować jutro, wysyła taki właśnie sygnał poparcia. Musimy wspierać Serbię na jej długiej i trudnej drodze do członkostwa w Unii Europejskiej.

Jako kraj, który jest od dawna izolowany i pozostaje poza głównym nurtem nowoczesnej polityki oraz gospodarki europejskiej, Serbia zmaga się z wieloma wyzwaniami.

W ostatnich dwóch latach byliśmy świadkami proeuropejskich przeobrażeń na serbskiej scenie politycznej. Przywódcy serbscy dostarczą nam najlepszych dowodów swojego szczerego przywiązania do europejskich wartości i sposobu życia, jeżeli pomyślnie rozwiążą istniejące problemy i wdrożą wszystkie niezbędne reformy.

Dostrzegamy już pewne pozytywne tendencje. Ze szczerą radością przyjmujemy gotowość Serbii do kompromisu i przyjęcie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucji w sprawie Kosowa we wrześniu 2010 roku.

Z dniem 1 stycznia 2011 r. Serbia zniosła obowiązkową służbę wojskową, a całe pokolenia młodych obywateli tego kraju zyskały dodatkową szansę, by się uczyć, studiować i rozwijać się. Wzmocniono też nadzór cywilny nad siłami zbrojnymi.

Z drugiej strony postępy Serbii na drodze do UE bardzo utrudnia fakt, że na wolności pozostają dwie osoby oskarżone przez MTKJ o popełnienie zbrodni wojennych.

Ratko Mladić ukrywa się od ponad 15 lat, które upłynęły od ludobójstwa w Srebrenicy – najgorszej zbrodni, jakiej dopuszczono się na ziemi europejskiej od II wojny światowej.

Z radością przyjmujemy oświadczenie rządu serbskiego, iż uznaje on za priorytet dokończenie współpracy z trybunałem w Hadze. Wzywamy jednak władze Serbii – jak stwierdził prokurator naczelny MTKJ – do zmniejszenia w przekonujący sposób rozdźwięku między wykazywaną przez nie wolą polityczną a konkretnymi rezultatami.

Nadszedł czas, aby Serbia zamknęła ten bolesny rozdział i wykonała nowy krok na rzecz pojednania w regionie.

Zgodnie z tym, co stwierdzono w konkluzjach Rady z 25 października 2010 r., Serbia nie uzyska statusu kraju kandydującego do momentu wykazania, że w pełni współpracuje z trybunałem w Hadze.

Najbardziej wymownym tego dowodem byłyby zatrzymanie i ekstradycja oskarżonych osób. Dotychczasowe wysiłki Serbii w tym celu nie przyniosły wyników i pozostają niewystarczające.

Udało się doprowadzić do znaczących zmian w stosunkach regionalnych na Bałkanach Zachodnich, czego dowodzą przede wszystkim relacje między Serbią a Chorwacją. Z zadowoleniem przyjmujemy postawę prezydenta Serbii, którego nowe podejście stworzyło silne fundamenty dla trwałego pojednania w regionie.

Mimo to nadal obecne są wyzwania. Belgrad musi wykazać konstruktywną postawę w zbliżającym się dialogu z Prisztiną, a niezależnie od kwestii statusu Kosowa relacje między obydwoma ośrodkami muszą nabrać charakteru partnerskiego, aby ułatwić całemu regionowi postępy na drodze do Europy.

Dotyczy to również stosunków Serbii z Bośnią i Hercegowiną. Belgrad musi wesprzeć reformy, które umożliwią Bośni i Hercegowinie – jako krajowi posiadającemu własne instytucje – negocjacje w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Na razie do takiej sytuacji nie udało się doprowadzić.

 
  
MPphoto
 

  Enikő Győri, urzędująca przewodnicząca Rady – Pani Przewodnicząca! Jest dla mnie ogromnym przywilejem i zaszczytem powrócić do Parlamentu Europejskiego w nowej roli przedstawicielki węgierskiej rotacyjnej prezydencji Rady Unii Europejskiej. Panie i Panowie! Mam nadzieję, że potraktujecie mnie jako byłą posłankę do Parlamentu Europejskiego oraz uznacie moją obecność za gwarancję, że prezydencja węgierska będzie przyjazna Parlamentowi.

Żywię wielkie nadzieje związane z współpracą z Państwem w nadchodzących pięciu i pół miesiącach tej prezydencji. W dalszej części wystąpienia posłużę się moim językiem ojczystym.

urzędująca przewodnicząca Rady(HU) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Jest dla mnie wielką przyjemnością i zaszczytem wziąć udział w tej debacie, po zakończeniu której Parlament będzie głosować nad zatwierdzeniem układu o stabilizacji i stowarzyszeniu podpisanego z Republiką Serbii. Pragnę również skorzystać z tej sposobności, aby wyrazić swoją wdzięczność sprawozdawcy Parlamentu Europejskiego, panu posłowi Jelko Kacinowi, który stworzył doskonały projekt sprawozdania na omawiany temat, oraz aby wyrazić radość z rezolucji w sprawie procesu integracji Serbii z Unią Europejską. Podobnie jak inne kraje w regionie, Serbia również odniosła korzyści dzięki perspektywom członkostwa w Unii Europejskiej – kraj ten dokonał w ostatnich latach znaczącego postępu w tym kierunku. W tym kontekście układ o stabilizacji i stowarzyszeniu jest ważnym krokiem Serbii na drodze do przystąpienia do Unii Europejskiej.

Układ ten zacieśnia już i tak bliskie związki między Unią Europejską a Serbią, ustanawiając stosunek umowny między obydwiema stronami. Stwarza też nowe ramy dialogu politycznego. Wprowadza on strefę wolnego handlu i wzmacnia dwustronne stosunki gospodarcze, co ma w zamiarze przynieść gospodarce Serbii wyraźne korzyści. Układ wspiera procesy reform, które przyczynią się do wzrostu gospodarczego Serbii i pomogą w stworzeniu w tym kraju w pełni funkcjonalnej gospodarki rynkowej. Kładzie ponadto fundamenty pod nawiązanie w przyszłości intensywniejszej współpracy między Unią Europejską a Serbią w kilku obszarach, w tym w szczególności walki z przestępczością zorganizowaną i nielegalnym handlem transgranicznym, jak również w zakresie udoskonalenia obecnych regulacji dotyczących ochrony środowiska.

Rada rozpoczęła proces ratyfikacji układu 14 czerwca 2010 r. Jak dotąd zatwierdziło go w parlamentach narodowych jedenaście państw członkowskich, w tym oczywiście Węgry. Jesteśmy przekonani, że wkrótce ratyfikują go wszystkie państwa członkowskie. Rada z zadowoleniem przyjmie wejście w życie układu o stabilizacji i stowarzyszeniu do końca 2011 roku, a najpóźniej na początku roku 2012. Oznaczałoby to zawarcie przez Serbię ambitnej umowy z Unią Europejską równocześnie z podjęciem przez ten kraj intensywniejszych przygotowań do akcesji. Państwa głosy uczynią ten proces jeszcze bardziej widocznym i przyczynią się do jego postępów dzięki jednogłośnemu poparciu wyrażonemu przez wszystkie siły polityczne podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych w dniu 1 grudnia. Serbia wskazała, że pragnie związać się z Unią Europejską, przedkładając w grudniu 2009 roku wniosek o członkostwo. W październiku zeszłego roku Rada wezwała Komisję do wyrażenia opinii w tej sprawie, której można spodziewać się w drugiej połowie 2011 roku.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że proces integracji europejskiej ma z punktu widzenia Serbii liczne zalety, a zarazem kraj ten musi jeszcze wdrożyć poważne reformy. Chodzi tutaj o dalsze wysiłki w dziedzinie administracji publicznej i praworządności, reformy wymiaru sprawiedliwości, walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii.

Jak stwierdza się również w sprawozdaniu przedłożonym przez pana posła Kacina, przebieg procesu integracji zależy od postępów poczynionych w tym zakresie. Z radością przyjmuję fakt, że osiągnięto już liczne wyniki. Jednocześnie pragnę skorzystać ze sposobności, aby wskazać, że w zeszłym roku Serbia podjęła historyczne kroki na rzecz pokojowych stosunków z sąsiadami w regionie. Z zadowoleniem przyjmuję też ścisłą współpracę Serbii z Unią Europejską w lecie 2010 roku oraz będącą jej wynikiem rezolucję ONZ, która otworzyła drogę do dialogu między Belgradem i Prisztiną. Rada w pełni popiera działania podejmowane w tej dziedzinie przez wysoką przedstawiciel Ashton. Wiążą się one z bardzo poważnymi wyzwaniami, ale możliwość nawiązania dialogu otwiera zarówno przed Kosowem, jak i przed Serbią szansę zbliżenia się do Unii Europejskiej.

Wreszcie pragnę podzielić się z Państwem jednym wnioskiem. Jestem przekonana, że Unia Europejska musi utrzymać wiarygodność procesu rozszerzenia. Środki to umożliwiające są w naszych rękach. Jestem przekonana, że jeżeli za kadencji prezydencji węgierskiej uda się pomyślnie zakończyć negocjacje akcesyjne z Chorwacją, wyślemy tym samym również Serbii bardzo pozytywny sygnał świadczący o tym, iż proces ten trwa, a na kraje bałkańskie czeka miejsce w rodzinie narodów Unii Europejskiej.

Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Rok 2011 będzie dla Serbii ważnym rokiem niosącym zarówno wyzwania, jak i sposobności. Cieszę się z szans, jakie otwiera przed nią ten nowy układ, co umożliwia nam budowę wspólnej przyszłości w pokojowej Europie.

 
  
MPphoto
 

  Štefan Füle, komisarz – Pani Przewodnicząca! Jest dla mnie ogromną przyjemnością i zaszczytem zwracać się dziś do Parlamentu Europejskiego z prośbą o wyrażenie w głosowaniu zgody na zawarcie układu o stabilizacji i stowarzyszeniu z Republiką Serbii. Pragnę również wyrazić gorącą wdzięczność sprawozdawcy ds. Serbii, panu posłowi Jelko Kacinowi, za sprawozdanie w sprawie procesu integracji Serbii z Unią Europejską.

Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu stanowi z punktu widzenia Serbii wielki krok naprzód na drodze do Unii Europejskiej. Podstawowym celem tego układu jest otwarcie możliwości dalszej integracji europejskiej i reform oraz przygotowanie Serbii do członkostwa w Unii Europejskiej. Ten ważny kamień milowy ma stanowić zachętę dla Serbii, która ponowiła wysiłki na rzecz pojednania w regionie.

Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu ustanawia kompleksowe ramy instytucjonalne w postaci Rady ds. Stabilizacji i Stowarzyszenia oraz Komitetu ds. Stabilizacji i Stowarzyszenia, wznawia dialog polityczny i tworzy sieć podkomitetów obejmujących większość obszarów polityki Unii Europejskiej. Ustanawia również oczywiście konkretne ciało pośredniczące między Parlamentem Europejskim a parlamentem Serbii – wspólną komisję parlamentarną.

Z gospodarczego punktu widzenia w układzie o stabilizacji i stowarzyszeniu przewidziano stopniowe ustanowienie strefy wolnego handlu i stopniową integrację Serbii z rynkiem wewnętrznym Unii Europejskiej, co przyniesie korzyści gospodarcze zarówno Unii Europejskiej, jak i Serbii. Podobnie jak miało to miejsce w Europie Środkowej w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, układ przyśpieszy napływ inwestycji, zwłaszcza pośrednich. Wniesie on bardzo ważny wkład w rozwój gospodarki serbskiej i pomoże Serbii rozwinąć funkcjonującą gospodarkę rynkową.

Zalety tego układu z punktu widzenia Unii Europejskiej są równie znaczące. Rynek serbski otworzył się obecnie na unijnych eksporterów. Wcześniej stosunkowo wysokie bariery celne zostaną całkowicie zniesione w ciągu kilku lat z wyjątkiem kilku produktów rolnych podlegających szczególnej ochronie.

Ponadto dzięki stopniowej integracji Serbii z rynkiem wewnętrznym warunki dla inwestorów staną się stabilniejsze i bardziej przewidywalne. Zasady dotyczące konkurencji i pomocy państwa zostaną dostosowane do unijnych. Ochrona praw własności intelektualnej również stopniowo zbliża się do standardów UE. Pokaźny serbski rynek zamówień publicznych staje się też coraz bardziej otwarty dla europejskich oferentów.

Zacieśnienie więzów z Serbią oznacza dodatkowo inne korzyści dla Unii Europejskiej, gdyż ułatwi ono współpracę w dziedzinie sprawiedliwości, wolności i bezpieczeństwa, środowiska, transportu oraz służb celnych – by wymienić tylko kilka obszarów. Pomoże zatem uczynić politykę Unii Europejskiej w Europie Południowo-Wschodniej bardziej wiarygodną i skuteczniejszą.

Wreszcie, kwestią szczególnie wartą uwagi jest fakt, że Serbia przyśpieszyła wejście w życie przejściowej umowy. Oficjalnie zaczęła ona obowiązywać w lutym 2010 roku, Serbia zadecydowała jednak o jej stosowaniu wkrótce po jej podpisaniu w kwietniu 2008 roku, wykazując tym samym zaangażowanie w integrację gospodarczą z Unią Europejską, w której to dziedzinie odnotowuje jak dotąd dobre wyniki.

Od 14 czerwca 2010 r., gdy Rada zdecydowała się rozpocząć proces ratyfikacji układu, dziewięć państw członkowskich poinformowało o ratyfikacji, a dwa kolejne zyskały zgodę swoich parlamentów. Dzisiejsze głosowanie w Parlamencie Europejskim powinno zatem dać dodatkowy impuls temu procesowi dzięki jednogłośnemu poparciu wszystkich grup politycznych. Mam nadzieję, że wkrótce dojdzie do ratyfikacji w pozostałych państwach członkowskich.

Na koniec pragnę skupić się na projekcie rezolucji w sprawie procesu integracji Serbii z Unią Europejską jako doskonale przygotowanym wkładzie w dzisiejszą debatę polityczną, w związku z czym jestem wdzięczny sprawozdawcy panu posłowi Kacinowi. Tą rezolucją wysyłamy Serbii zarówno sygnał poparcia i zachęty do poprawy stosunków z UE, jak i przesłanie dotyczące naszych oczekiwań w odniesieniu do największych wyzwań na jej drodze do członkostwa w Unii. W kontekście przygotowań do wydania opinii na temat wniosku Serbii o członkostwo w UE następuje to w bardzo właściwym momencie.

W listopadzie zeszłego roku udałem się do Belgradu, by przekazać premierowi i wicepremierowi Serbii ds. integracji europejskiej szczegółowy kwestionariusz. Władze serbskie pracują obecnie intensywnie nad odpowiedziami, które spodziewamy się uzyskać do końca miesiąca. Pozytywnym objawem było przyjęcie przez rząd Serbii 30 grudnia planu działań w następstwie sporządzonego przez Komisję sprawozdania o postępach. W nadchodzących miesiącach Komisja dokona wnikliwej analizy odpowiedzi na kwestionariusze oraz kroków podjętych przez władze Serbii w celu zakończenia oceny i wydania opinii w drugiej połowie 2011 roku.

Jak powiedziała moja węgierska koleżanka, 2011 jest dla Serbii ważnym rokiem – okresem zarówno trudnych wyzwań, jak i sposobności. Droga została wytyczona, a cele są dobrze znane, ale Serbia musi podążyć tą drogą, spełnić określone kryteria oraz, gdy będzie gotowa, zaangażować się w proces negocjacyjny z Unią Europejską. Jestem przekonany, że przy naszym wspólnym wsparciu Serbia będzie nadal dokonywać właściwych wyborów europejskich i osiągnie postępy w swoich wysiłkach na rzecz integracji. Wyśle tym samym pozytywny komunikat całemu regionowi w czasie, gdy musimy potwierdzić jego europejską perspektywę w celu konsolidacji pokoju i przyczynienia się do dobrobytu gospodarczego na Bałkanach Zachodnich.

 
  
MPphoto
 

  György Schöpflin, w imieniu grupy PPE – Pani Przewodnicząca! Moim zdaniem sprawozdanie w sprawie Serbii jest doskonałe. Pragnę pogratulować panu posłowi sprawozdawcy Jelko Kacinowi.

Wydaje mi się, że Serbia wreszcie zadecydowała, iż naprawdę chce europejskiej przyszłości. Większość elit politycznych uznaje to za najlepszą opcję. Tę determinację trzeba postrzegać w świetle wstrząsów ostatnich dwóch dekad. Serbia doświadczyła końca komunizmu, rozpadu Jugosławii, późniejszych wojen, rządów Slobodana Miloševicia, bombardowań w 1999 roku, rozrostu mafii oraz przestępczości, przemocy, uchodźców – to historia przygnębiająca i traumatyczna. Tak więc decyzja o zwrocie w kierunku Europy jest poważnym osiągnięciem sygnalizującym, że kraj ten stał się czynnikiem działającym na rzecz stabilności w regionie.

Pozostają dwa istotne problemy polityczne: aresztowanie Ratko Mladicia i przewiezienie go do Hagi oraz pogodzenie się z niepodległością Kosowa. Obydwa wiążą się z barierami psychologicznymi. Mladić ma protektorów, a utrata Kosowa jest bolesna dla znacznej części społeczeństwa serbskiego – tak jest z każdą utratą terytorium. Można tutaj dodać kilka innych obszarów wymagających uwagi, a mianowicie usprawnienie administracji publicznej i sądownictwa, ustanowienie warunków rynkowych i w pełni otwarte spojrzenie na przeszłość Serbii, w tym otwarcie archiwów.

Wysiłkom Serbii na drodze do Europy można wróżyć powodzenie. Widać zaangażowanie w tym kierunku. Istnieje świadomość zadań stojących przed elitami i społeczeństwem, a przygotowania techniczne trwają. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, Serbia powinna otrzymać jesienią opinię, a później status kraju kandydującego. Droga do Europy nie będzie prosta, ale Europa jako całość zyskuje dzięki stabilnej i demokratycznej Serbii.

 

4. Powitanie
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Zanim udzielę głosu kolejnym mówcom, pragnę skorzystać z okazji, by powitać obserwującego dziś naszą debatę gościa, a mianowicie wicepremiera Serbii Božidara Đelicia. Witamy bardzo serdecznie, Panie Premierze Đelić. Cieszymy się, że jest Pan tu z nami.

 

5. Układ WE/Serbia o stabilizacji i stowarzyszeniu – Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między WE i Serbią (ciąg dalszy debat)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kolejnym punktem porządku dziennego jest dalsza wspólna debata nad układem WE/Serbia.

 
  
MPphoto
 

  Maria Eleni Koppa, w imieniu grupy S&D(EL) Pani Przewodnicząca! Ja również pragnę pogratulować panu posłowi Kacinowi wyważonego i szczegółowego tekstu, który przedstawił. Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim w pełni popiera perspektywę akcesji Serbii – kraju, który poczynił w ostatnich latach ogromne postępy i jest podstawą konsolidacji pokoju oraz stabilności na Bałkanach Zachodnich. Dlatego też dzisiejsze przyjęcie przez Parlament układu o stabilizacji i stowarzyszeniu jest momentem historycznym i wyrażamy radość z jego powodu. W rezolucji Parlamentu Europejskiego z zadowoleniem przyjmujemy także wniosek Serbii o członkostwo, podkreślając jednak, iż nadal konieczne jest podjęcie innych kroków.

Trzeba jasno powiedzieć, że rozwój współpracy regionalnej pozostaje najważniejszym priorytetem Unii na Bałkanach Zachodnich, mimo to jednak współpraca między Serbią a Międzynarodowym Trybunałem Karnym jest bezwzględnym obowiązkiem międzynarodowym i musi być kontynuowana – nie dlatego, że chce tego Europa, ale dlatego, że wymierzenie sprawiedliwości wymaga pogodzenia się z przeszłością i pozwala poprawić relacje między wszystkimi narodami byłej Jugosławii.

Musimy jednak pamiętać, że Serbowie byli ofiarami tej wojny. Serbia jest obecnie krajem o najwyższej w Europie liczbie uchodźców i wewnętrznych przesiedleńców – ludzi, którzy potrzebują opieki i dachu nad głową oraz muszą zostać włączeni w rynek pracy. Unia musi zapewnić praktyczne wsparcie dla wszystkich wysiłków w tym kierunku, zwłaszcza w świetle kryzysu kredytowego. Dlatego też z zadowoleniem przyjmujemy niedawne zobowiązanie prezydentów Serbii i Chorwacji do znalezienia wspólnych rozwiązań problemu uchodźców.

Szczególnie ważna z punktu widzenia stabilności w regionie jest decyzja o nawiązaniu dialogu z władzami w Kosowie. Popieramy ten dialog, który musi rozpocząć się jak najszybciej dla dobra wszystkich mieszkańców Kosowa; mamy też nadzieję, że otworzy on wspólną europejską przyszłość dla narodów regionu. Na koniec pragnę pogratulować wicepremierowi rządu serbskiego panu Đeliciowi jego wczorajszego oświadczenia przed Komisją Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, że Serbia dąży do historycznego kompromisu w sprawie Kosowa. To naprawdę konieczny kompromis i musimy wszyscy pomóc w jego wypracowaniu.

 
  
MPphoto
 

  Norica Nicolai, w imieniu grupy ALDE(RO) Pani Przewodnicząca! Jako orędowniczka liberalizmu muszę podkreślić, że Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy zawsze popierała proces rozszerzenia, ponieważ wierzymy w Europę złożoną ze wszystkich krajów – silną i zjednoczoną Europę. Jako Rumunka z radością przyjmuję europejską drogę, jaką obrała Serbia – pragnę też podkreślić, że Serbia jest krajem europejskim, ale jej droga do Europy wiąże się z trudnościami wynikającymi z burzliwej przeszłości. Serbia musi jednak patrzeć w przyszłość i starać się zapomnieć o przeszłości, ponieważ pojednanie z przeszłością nie może stanąć na drodze wspólnego przeznaczenia europejskiego.

Pragnę położyć nacisk na konieczność prawidłowego, solidnego i skrupulatnego spełnienia kryteriów kopenhaskich w całym regionie, co oznacza również Serbię, gdyż jedynie one gwarantują poszanowanie dla wartości europejskich, praworządność oraz trwałość demokracji. Uważam, że ostatnie dwa lata od podjęcia historycznej decyzji o obraniu drogi europejskiej pokazują determinację ze strony zarówno rządu w Belgradzie, jak i narodu serbskiego. Pokładają oni pełną wiarę w projekt europejski, gdyż cóż mogłoby być ważniejsze od europejskich decyzji podejmowanych przez rząd, na którym nie wymuszają ich wymogi prawne ani potrzeby dyktowane regułami gry politycznej?

Bardzo ważne jest również, aby Serbia ustabilizowała swoją gospodarkę. W istocie, symptomy, jakie dostrzegamy dziś w gospodarce serbskiej, są bardzo obiecujące. Konieczne jest ustabilizowanie demokracji. Musimy jednak skupić uwagę na kwestii wielokulturowości Bałkanów, która była i pozostaje sprawą drażliwą. Nie wolno dopuścić, aby problem mniejszości w regionie doprowadził do konfliktu. Moim zdaniem niezbędny jest model promujący pomoc i wsparcie dla mniejszości oraz pojednanie kulturowe.

 
  
MPphoto
 

  Marije Cornelissen, w imieniu grupy Verts/ALE(NL) Pani Przewodnicząca! Grupa Zielonych/Wolne Przymierze Europejskie zdecydowanie opowiada się za akcesją Serbii do UE. W związku z tym cieszy nas jednoznacznie proeuropejski kurs obecnego rządu. Moim zdaniem żadna ze stron tego procesu akcesyjnego nie prezentuje się jednak w najlepszym świetle. UE po prostu pozwala stroić z siebie żarty.

Aby wesprzeć proeuropejską politykę Serbii, znieśliśmy wizy, zanim jeszcze do końca spełniła ona kryteria. Serbia uzyskała opinię w październiku w zamian za zajęcie umiarkowanego stanowiska w sprawie Kosowa. UE wysyła komunikat, że o przebiegu procesu akcesyjnego decydować będą gry polityczne, nie zaś stosowanie się do kryteriów. Nie powinniśmy być zmuszeni nagradzać Serbii za zachowania przystojące dojrzałej europejskiej demokracji. W istocie powinniśmy móc oczekiwać, że Serbia przyjmie z czasem odpowiedzialną rolę regionalnego lidera w odniesieniu do Kosowa i Bośni – bez nagradzania jej w sposób przypominający dawanie małemu dziecku cukierków za to, że jest grzeczne.

Powinniśmy przynajmniej zrobić jedną rzecz – przestać ustępować za każdym razem, jeżeli chodzi o poszukiwania Mladicia i Hadžicia. Mówimy tu o sprawcach straszliwych zbrodni wojennych i ludobójstwa. Morderstwa nie mogą im ujść na sucho. Serbia może i musi uczynić znacznie więcej, by ich aresztować. Nie możemy dopuścić do tego, aby pełna współpraca z MTKJ stała się drobiazgiem, który można pominąć w interesie dyplomacji. Werdykt w tej sprawie muszą wydać ci, którzy mogą ocenić, czy Serbia w pełni współpracuje, a więc prokurator Brammertz. Dlatego też proszę, aby zagłosowali Państwo za naszą poprawką.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock, w imieniu grupy ECR – Pani Przewodnicząca! Postępy Serbii na drodze do członkostwa w UE nabierają rozpędu – i słusznie, jak dowodzi doskonałe sprawozdanie pana posła Kacina.

Gdy odwiedziłem ten kraj w październiku zeszłego roku, byłem pod wrażeniem zaangażowania i wysiłków podejmowanych przez dynamiczny, spoglądający na Zachód demokratyczny rząd serbski. Przed Serbią z pewnością pozostaje jeszcze wiele pracy związanej z reformą sądownictwa i walką z przestępczością zorganizowaną. Członkowie frakcji ECR również żywią nadzieję, że Ratko Mladić zostanie schwytany i wysłany do Hagi, choć nie jest wcale pewne, czy przebywa on na terytorium Serbii. Niezbędne jest jednak, aby postępy Serbii dostrzegano i nagradzano w UE oraz jej państwach członkowskich – teraz na przykład ratyfikując układ o stabilizacji i stowarzyszeniu – choćby dlatego, że część jej sąsiadów, jak na przykład Chorwacja, posunęła się znacznie dalej na drodze do członkostwa w UE.

Stosunki Serbii z Kosowem stwarzają problem, ale nie jest on niemożliwy do rozwiązania. Osobiście uważam, że najlepszym wyjściem byłoby sprawiedliwe, pełne i ostateczne rozwiązanie oparte na podziale oraz znanej z Bliskiego Wschodu zasadzie „ziemia za pokój”. Moim zdaniem UE powinna wnikliwie przyjrzeć się tej możliwości podczas zbliżającego się dialogu, w którym będzie pośredniczyć pani wysoka przedstawiciel. Odrzucanie jej z góry byłoby objawem niebezpiecznego krótkowidztwa, przedłużając jedynie trwanie Kosowa w zawieszeniu, jeżeli chodzi o jego międzynarodowe uznanie na forum UE, NATO i ONZ.

 
  
MPphoto
 

  Miloslav Ransdorf, w imieniu grupy GUE/NGL (CS) Pani Przewodnicząca! Święty Sawa, który był największą postacią w dziejach Serbii, powiedział, że Serbowie są narodem zarówno Wschodu, jak i Zachodu. Wiąże się z tym następujący problem: nie wierzą oni narodom Zachodu, gdyż uważają się sami za naród Wschodu, ale nie ufają też narodom Wschodu, uznając się za naród Zachodu. Serbia jest w istocie mostem między wschodem a zachodem Europy, krajem kluczowym z punktu widzenia jedności europejskiej. Nawet w powieści wielkiego serbskiego pisarza Dobricy Ćosicia „Czas umierania” widać, że decyduje ona o jedności Europy lub jej rozpadzie.

Uważam, że należy sobie wreszcie zdać sprawę z fundamentalnego znaczenia Serbii dla europejskiej jedności. To najważniejsza gospodarka na Bałkanach, a bez Bałkanów Europa nie stanie się jedną całością. Pragnę podkreślić, że istnieją wspólne zadania, którymi można się zająć stosunkowo szybko, jak zagadnienie uchodźców w Serbii (na jej terytorium przebywa ich około 750 tysięcy), problemy ekologiczne (część z nich datuje się jeszcze z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku) oraz kwestia szlaków żeglugowych na Dunaju (w Parlamencie Europejskim funkcjonuje intergrupa robocza zajmująca się Dunajem); należy też dopomóc Serbii w śmiałych reformach sądownictwa i walce z przestępczością zorganizowaną.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos, w imieniu grupy EFD(EL) Pani Przewodnicząca! Sprawozdanie pana posła Kacina jest moim zdaniem doskonale wyważone, czego pragnę mu pogratulować. Postępy Serbii i niezbędne reformy przedstawiono w nim w realistyczny sposób. Jeszcze wczoraj wicepremier Serbii w zadowalający sposób omówił nowe wydarzenia przed Komisją Spraw Zagranicznych.

Ważnym nierozwiązanym problemem pozostaje niemniej współpraca z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, w tym przekazanie Hadze pozostałych zbiegów – jest to fundamentalny warunek wstępny dalszych postępów Serbii w stronę akcesji.

Jednym z najważniejszych problemów, z jakim musi uporać się rząd serbski, jest wolność prasy. Niezależności serbskich dziennikarzy nie powinny ograniczać naciski polityczne ani inne wpływy.

Kolejnym problemem trapiącym Serbię jest znaczna liczba uchodźców i wewnętrznych przesiedleńców, którzy doświadczają problemów mieszkaniowych i ubóstwa, podczas gdy bezrobocie sięga niemal 19%. Moim zdaniem powinniśmy pomóc Serbii i nie wolno nam zapominać, że kraj ten niedawno wyszedł z zawieruchy wojennej.

 
  
MPphoto
 

  Barry Madlener (NI)(NL) Pani Przewodnicząca! Trzeba skupić się nie tylko na aresztowaniu i osądzeniu zbrodniarza wojennego Mladicia. Serbia ma ogromne problemy z przestępczością zorganizowaną. Wspomniało już o tym kilku mówców i nie wolno tego lekceważyć. Z pewnością dokonał się postęp, ale jest jeszcze daleko od osiągnięcia możliwych do przyjęcia standardów.

Kolejny problem polega oczywiście na tym, że Serbia jest krajem ubogim, podobnie jak wszystkie kraje kandydujące. To kraje biedne i ich akcesja będzie bardzo kosztowna dla obywateli europejskich. Serbia jest jeszcze bardziej skorumpowana od Rumunii i Bułgarii. Tym dwóm krajom nie należało nigdy pozwolić na przystąpienie do Unii. Doprowadzi to do licznych problemów z korupcją, a w Serbii jest pod tym względem jeszcze gorzej. Uważam to za problem szczególnie uporczywy i niedający się prosto rozwiązać. Wzywam zatem, by go nie lekceważyć.

Ponadto potencjalna akcesja Serbii, podobnie jak zniesienie wiz, dodatkowo powiększy emigrację do Europy Zachodniej, która nie przyniesie nam korzyści.

 
  
MPphoto
 

  Adrian Severin (S&D) – Pani Przewodnicząca! Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu oraz integracja europejska Serbii są ważne zarówno dla tego kraju, jak i dla Unii Europejskiej.

Pragnę przedstawić dwa spostrzeżenia. Po pierwsze, aby we właściwy sposób wynegocjować porozumienie i zarządzać procesem integracji, Unia Europejska powinna już na samym początku określić i wskazać swoje interesy. Europa stoi przed nierozwiązanym problemem albańskim, brakiem spójności geopolitycznej na południowych rubieżach oraz czarną dziurą przestępczości zorganizowanej i korupcji w regionie Bałkanów. Oznacza to, że w samym centrum Unii istnieje potrzeba powiększenia funkcjonalnego i sprzyjającego spójności rynku, jak też usprawnienia korytarzy transportowych na tym obszarze. Żadnego z tych problemów nie da się rozwiązać bez udziału Serbii.

Po drugie, nie wolno nam traktować Serbii jako drugorzędnego kraju europejskiego i pouczać jej przy każdej okazji. Serbia istotnie popełniła wiele grzechów, ale euroatlantycki wkład w te uczynki również był istotny. Rok 2011 jest w istocie okresem wyzwań oraz sposobności zarówno dla Serbii, jak i Unii Europejskiej. Nie uda nam się skorzystać z tych możliwości, jeżeli nie odrzucimy wszelkiego narcyzmu i nie spojrzymy na Serbię jak na równorzędny kraj.

Aby być wiarygodnym partnerem w historycznym pojednaniu na Bałkanach i historycznym ponownym zjednoczeniu w obrębie Unii Europejskiej, Serbia potrzebuje godności. Sprawozdanie pana posła Kacina stanowi godny uwagi krok w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 

  Sarah Ludford (ALDE) – Pani Przewodnicząca! Przyłączam się do tych, którzy chwalą sprawozdanie mojego kolegi pana posła Kacina, i w pełni zgadzam się z jego uwagami, że przyszłość Serbii to jej członkostwo w Unii Europejskiej, i kraj ten odegra ważną rolę w zagwarantowaniu bezpieczeństwa i stabilności w regionie Bałkanów Zachodnich.

Przez całe ostatnie dziesięciolecie wspieram przyznanie członkostwa UE krajom Bałkanów Zachodnich – czyniłam to również jako wiceprzewodnicząca delegacji do spraw stosunków z krajami bałkańskimi. Ściśle współpracowałam z naszym sprawozdawcą, orędując za zniesieniem wiz, i byłam bardzo zadowolona, gdy udało się to osiągnąć, między innymi w odniesieniu do Serbii, rok temu. Uważam, że to naprawdę bardzo ważny wkład w kontakty międzyludzkie i poszerzanie horyzontów, a docelowo też w zagwarantowanie bezpieczeństwa w szerszym tego słowa znaczeniu.

Wspomniano już o niektórych wyzwaniach, jakie stoją przed Serbią. Pragnę poruszyć tu kwestię reformy sądownictwa. W ogłoszonym jesienią zeszłego roku sprawozdaniu Komisji z postępów pojawiły się pewne obawy na temat nieprzejrzystości procedur ponownego powoływania, co zagraża zasadzie niezawisłości sądownictwa i skutkuje poważnym ryzykiem nacisków politycznych. To z pewnością kluczowa kwestia z punktu widzenia praworządności.

Jeżeli chodzi o współpracę z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii w Hadze, pan poseł Kacin powiedział wczoraj wieczorem Komisji Spraw Zagranicznych, że Serbia robi wszystko, co w jej mocy, by odnaleźć i zatrzymać pozostałe dwie oskarżone osoby oraz przekazać je Hadze, lecz w swoim przemówieniu przed Radą Bezpieczeństwa ONZ we wrześniu prokurator naczelny Serge Brammertz stwierdził, iż Serbia musi zlikwidować rozdźwięk między deklarowanym zaangażowaniem w ich aresztowanie a skutecznością realnie prowadzonych działań. Nie widzimy rezultatów. Serbia musi aktywniej podejść do kwestii aresztowania zbiegów – ja również obawiam się, że istnieje przepaść między retoryką a rzeczywistością, i trzeba ją bezwzględnie zasypać.

 
  
MPphoto
 

  Franziska Katharina Brantner (Verts/ALE)(DE) Pani Przewodnicząca! My również opowiadamy się za akcesją Bałkanów Zachodnich, w tym oczywiście też Serbii, do Unii Europejskiej. Każde państwo stanowi oczywiście osobny przypadek, ale region działa jak naczynia połączone i działania każdego z krajów mają decydujący wpływ na powodzenie całego procesu.

W tym kontekście pragnę ponownie wskazać, że z naszego punktu widzenia proces akcesyjny Serbii nie może postępować dalej bez zielonego światła ze strony Międzynarodowego Trybunału Karnego oraz, jak powiedziała to przed chwilą pani poseł, aktywniejszej, a przede wszystkim skuteczniejszej współpracy z Trybunałem w terenie.

Odnotowaliśmy również zjawiska pozytywne. Jednym z nich było przyjęcie ustawy o równości płci, co przyjmujemy z wielkim zadowoleniem. Teraz pragnęlibyśmy jak najszybciej doczekać się jej wdrożenia i wzywamy Komisję, by udostępniła środki finansowe w celu wsparcia tego procesu. Jeżeli ten region ma się ponownie zrosnąć, należy przywrócić w nim na większą skalę transport publiczny pomiędzy poszczególnymi krajami. Tutaj również wzywam Komisję, by udostępniła w tym względzie dodatkowe wsparcie i środki za pośrednictwem Instrumentu Pomocy Przedakcesyjnej (IPA), gdyż jesteśmy przekonani, że potrzebny jest kontakt między ludźmi, a nie tylko między przywódcami. Takiemu kontaktowi wydatnie sprzyja zaś ułatwienie mobilności mieszkańcom regionu.

Kwestia, którą pragnę pokrótce poruszyć na samym końcu, także wiąże się z mobilnością, a mianowicie z tablicami rejestracyjnymi pojazdów, które Belgrad nadal wydaje dla siedmiu okręgów na północy Kosowa. Wzywamy Belgrad, by nareszcie przestał wydawać takie tablice dla Kosowa.

 
  
MPphoto
 

  Ryszard Czarnecki (ECR)(PL) Pani Przewodnicząca! Serbia to europejski kraj. Serbia to część europejskiej historii. Serbia to część europejskiej kultury. Serbia to nie tylko część geografii Europy. Serbia więc musi być częścią politycznej Europy i naprawdę nie szukajmy pretekstów, aby wydłużyć drogę Serbii do Unii Europejskiej. Mam wrażenie, że Unia traktowała nieraz po macoszemu ten kraj i była swoista asymetria między traktowaniem niektórych krajów tego regionu Bałkanów a właśnie Serbii. Z tą asymetrią musimy raz na zawsze skończyć. Nie szukajmy pretekstów, aby – podkreślam to jeszcze raz – wydłużyć drogę Serbii do Unii Europejskiej. Naród serbski zasłużył na to, żeby być wśród narodów europejskich jak najszybciej.

 
  
MPphoto
 

  Bastiaan Belder (EFD)(NL) Pani Przewodnicząca! Kryzys gospodarczy w Serbii i na Bałkanach Zachodnich zbliża się właśnie do stanu wrzenia. Ta niepewna sytuacja wiąże się z zagrożeniem ponownego wzrostu nastrojów populistycznych i nacjonalistycznych. Panie Komisarzu Füle, czy nie nadszedł najwyższy czas, by ustanowić fundusz rozwojowy dla Bałkanów Zachodnich na wzór powojennego planu Marshalla?

Panie Komisarzu, mam do Pana jeszcze jedno pytanie. Wczoraj dowiedziałem się od dobrze poinformowanego źródła o potencjalnym nowym ognisku konfliktów w Serbii. Chodzi tu o działania radykalnych islamistów w Sandżaku. Mówi się w tym kontekście o muftim z tego regionu nazwiskiem Zukorlić. Jaki konkretne informacje posiada na ten temat Komisja Europejska i jakie rozważa metody przeciwdziałania?

 
  
MPphoto
 

  Dimitar Stoyanov (NI)(BG) Pani Przewodnicząca! Na wschodzie Serbii, w okolicach Bosilegradu i Caribrodu żyją dziesiątki tysięcy Bułgarów. Są oni mniejszością etniczną, która pozostała w Serbii po zakończeniu I wojny światowej.

Można bez wielkiej przesady powiedzieć, że są oni wśród najuboższych grup ludności w Europie. Rząd serbski nie tylko nie robi w tej kwestii niczego – nie inwestuje na przykład, co nieco pobudziłoby gospodarkę regionu – lecz zatrzymał wręcz w listopadzie zeszłego roku, bez wyjaśnienia i z pogwałceniem swoich międzynarodowych zobowiązań, grupę obywateli bułgarskich niosących pomoc dzieciom z tamtego regionu, które udawały się na naukę do Bułgarii.

Pragnę przypomnieć przedstawicielom rządu serbskiego, że swobodny przepływ ludzi i otwarte granice stanowią podstawową wartość Unii Europejskiej. Dopóki nie nauczycie się tego i nie zaczniecie do tego stosować, nie ma tu dla was miejsca.

 
  
MPphoto
 

  Elmar Brok (PPE)(DE) Pani Przewodnicząca, Pani Minister Stanu Győri, Panie Komisarzu, Panie i Panowie! Chciałbym podziękować panu posłowi Kacinowi za dokument, który nam przedstawił. W swoim sprawozdaniu jednoznacznie wykazał potrzebę głosowania na „tak”.

Sądzę, że w obliczu wszystkich kwestii, w związku z którymi nadal krytykujemy Serbię, w obliczu wszystkich niezbędnych reform wewnętrznych i konieczności współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii (MTKJ), w obliczu zagadnień związanych ze zwalczaniem korupcji, która jest szczególnie rozpowszechniona w Serbii, gdzie mafia wywiera wpływ na życie gospodarcze, zmagania mające na celu przezwyciężenie tych trudności muszą trwać przez wiele lat i jest to warunek niezbędny, aby Serbia pozostała na pozytywnym proeuropejskim kursie prowadzącym do członkostwa w Unii Europejskiej, co Serbom jasno obiecano w Salonikach i obietnicy tej musimy dotrzymać.

Pragnę jednak też powiedzieć, że niezbędna jest współpraca z Serbią. Wystarczy spojrzeć na historię regionu, by zorientować się, że trwały pokojowy rozwój może nastąpić tylko przy udziale Serbii, a zatem musimy postrzegać ten kraj nie tylko jako kandydata do przyszłego członkostwa w Unii Europejskiej, ale też jako niezbędnego partnera strategicznego w sensownym rozwoju całego regionu; z tego powodu musimy Serbię zachęcać i nie należy jej traktować gorzej od krajów, które są już państwami członkowskimi Unii Europejskiej lub poczyniły już znaczne postępy na drodze do akcesji, z jakichkolwiek powodów historycznych – krótko- czy długoterminowych. Ze względu na odwagę, z jaką prezydent Tadić walczył, by obrać europejski kurs, oraz zajadłe ataki na niego w Serbii, musimy wesprzeć te siły polityczne i dodawać im otuchy, by mogły wykazać swojemu społeczeństwu, że również dla niego właściwą drogą jest ta europejska, a nie nacjonalistyczna.

Z tego powodu pragnę wezwać wszystkich, a zwłaszcza państwa członkowskie, do szybkiego kontynuowania procesu ratyfikacji, co pozwoli zasygnalizować, że proeuropejskie kroki Serbii trzeba wspierać w imię długoterminowego bezpieczeństwa w regionie.

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda (S&D)(DE) Pani Przewodnicząca! Kilka dni temu byłem w Chorwacji i nigdy nie mówiło się tam tak wiele o Serbii, jak w ostatnim okresie, a mówiono rzeczy bardzo pozytywne właśnie ze względów, o których mówił pan poseł Brok – z racji odważnych posunięć dokonanych przez prezydenta Tadicia wraz z prezydentem Josipoviciem, które składają się na znaczące kroki w stronę Europy – i jestem też świadomy głębokiego zaangażowania wicepremiera Đelicia w tę kwestię. To elementy współpracy regionalnej, ale współpracy regionalnej o wielkim znaczeniu politycznym i humanitarnym. Bardzo ważne jest zatem – i pod tym względem w pełni popieram wypowiedzi pana posła Broka i innych mówców – aby zachęcać Serbię do kolejnych takich kroków.

Dotyczy to oczywiście również stosunków z Bośnią i Hercegowiną. Wszyscy wiemy, jak istotne jest pozytywne zaangażowanie ze strony Serbii – tak samo zresztą, jak i Chorwacji – aby kraj ten pozostał jedną całością i dokonał potrzebnych reform. Pod tym względem Serbia wykazuje naprawdę wiele odwagi i jest to bezdyskusyjnie niezbędne z punktu widzenia współpracy regionalnej.

Pragnę jednak podnieść jedną kwestię zasługującą na krytykę i jest nią współpraca z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii (MTKJ). Zaprosiłem oczywiście pana prokuratora Brammertza na posiedzenie grupy roboczej Komisji Spraw Zagranicznych, której przewodniczę. Nie do końca satysfakcjonują nas wyniki w tej dziedzinie – można zrobić więcej. Nie posłuchano naszych wezwań w tym zakresie, w związku z czym musimy wszyscy wywrzeć odpowiednią presję.

Jak powiedziała już pani poseł Koppa, to nie tylko sprawa Europy. Serbia musi zająć się tymi kwestiami również w imię samej Serbii. Podobnie jak w przypadku przeprosin w Vukovarze, które bez wątpienia przejdą do historii kraju, walka z tymi, którzy dopuścili się poważnych zbrodni, musi również trwać.

 
  
MPphoto
 

  Anna Ibrisagic (PPE)(SV) Pani Przewodnicząca! Nie można przeoczyć ogromnych postępów, jakich dokonała ostatnio Serbia. Pragnę podać tu kilka przykładów: udane zakończenie procesu liberalizacji systemu wizowego, współpraca regionalna w dziedzinie wymiany handlowej i energetyki, wola polityczna udziału w procesie pojednania w regionie oraz nowe przywództwo polityczne, którego najwyraźniejszym przejawem była wizyta prezydenta Tadicia w Srebrenicy i Vukovarze.

Wszystko to dowodzi nie tylko kompetencji konkretnych przywódców i wielkiego pragnienia Serbii, żeby zbliżyć się do członkostwa w UE, lecz także decyzji Serbów, by wybrać właśnie takich przywódców.

Dlatego cieszy nas fakt zawarcia układu o stabilizacji i stowarzyszeniu między UE a Serbią oraz to, że wysyłamy Serbii wyraźny sygnał, iż widzimy wyniki jej wysiłków, a miejsce tego kraju jest w rodzinie UE.

Pozostało oczywiście wiele wyzwań: walka z przestępczością zorganizowaną, dalsze reformy prawne oraz znalezienie rozwiązania kwestii związanych z mniejszościami. Większość tych problemów dotyczy jednak nie tylko Serbii, ale również i innych krajów bałkańskich.

Zagadnieniem szczególnym, o którym trzeba wspomnieć w tym kontekście, jest jednak współpraca z haskim Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii. Rząd serbski wykazuje wolę polityczną. Jest też świadomość konieczności współpracy z Trybunałem. Miejmy nadzieję, że Ratko Mladić wkrótce znajdzie się w Hadze.

 
  
MPphoto
 

  María Muñiz De Urquiza (S&D)(ES) Pani Przewodnicząca! Mam minutę, by podkreślić, jak ważne jest, abyśmy dopełnili budowy Unii Europejskiej, przyjmując do niej Serbię, której aspiracje członkowskie, jak mam nadzieję, uda się potwierdzić jeszcze w tym roku dzięki dokonanym przez nią znacznym postępom. Postępy te uznała Rada w swojej decyzji o kontynuowaniu procesu akcesyjnego oraz Parlament w sprawozdaniu pana posła Kacina, któremu gratuluję.

W ciągu przysługującej mi minuty pragnę również wskazać, że różne stanowiska w sprawie Kosowa wewnątrz Unii Europejskiej skłoniły Serbię do jasnego opowiedzenia się po stronie Europy, co jest niezbędne z punktu widzenia konsolidacji pokoju i demokracji na Bałkanach oraz wypracowania konstruktywnego podejścia do integracji regionalnej zaprezentowanego podczas spotkania wysokiego szczebla w Sarajewie, do którego doszło 2 czerwca za kadencji prezydencji hiszpańskiej.

Mam nadzieję, że Serbia zyska pełne poparcie UE dla podjęcia niezbędnych reform w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości, walki z korupcją oraz dialogu wewnątrzregionalnego.

 
  
MPphoto
 

  Eduard Kukan (PPE) – Pani Przewodnicząca! Cieszę się z faktu, że Serbia wykazała dużą determinację i osiągnęła znaczne postępy w procesie integracji. Zawarcie układu o stabilizacji i stowarzyszeniu oraz wdrożenie go są kolejnymi ważnymi krokami na tej drodze.

Rząd serbski należy pochwalić za działania, które podjął do tej pory. Jestem przekonany, że układ o stabilizacji i stowarzyszeniu przyniesie konkretne korzyści gospodarcze i handlowe dla kraju w obszarach takich jak środowisko, energetyka, transport i wiele innych. Jak do tej pory ratyfikowało go trzynaście krajów. Mam nadzieję, że jego ratyfikacja przez Parlament Europejski skłoni resztę do szybkiego dokończenia tego procesu.

Przed Serbią i UE stoją jednak nadal wyzwania. Serbia musi zaangażować się w pełni we współpracę z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii, aby postawić pozostałych zbrodniarzy wojennych przed wymiarem sprawiedliwości. Istnieje również pilna potrzeba osiągnięcia postępów w walce z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz wdrożenia dalszych reform w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i administracji publicznej. Parlament serbski musi też porzucić praktykę pustych mandatów i dowolnego przydziału miejsc w parlamencie.

Wreszcie, mam nadzieję, że dialog między Serbią a Kosowem wejdzie na właściwe tory i zagwarantuje zwykłym ludziom lepsze perspektywy na przyszłość. Parlament Europejski zawsze zdecydowanie popierał integrację na Bałkanach Zachodnich. Serbia jest kluczowym jej elementem ze swoim zobowiązaniem…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Emine Bozkurt (S&D)(NL) Pani Przewodnicząca! To ważny moment z punktu widzenia stabilności na Bałkanach. Serbia jednoznacznie wykazała, że wybiera działania na rzecz przyszłości w Europie, ale będzie się to wiązać z ciężką pracą. Na drodze do potencjalnego członkostwa w UE jest kilka przeszkód. Ponadto nie aresztowano jeszcze dwóch ostatnich podejrzanych poszukiwanych przez MTKJ: Gorana Hadžicia i Ratko Mladicia. Jak niestety wynika ze sprawozdania prokuratora naczelnego Brammertza, Serbia nie przekonała społeczności międzynarodowej, że dokłada wszystkich wysiłków, aby odnaleźć tych zbrodniarzy.

W opinii Brammertza rząd serbski nie uczynił wszystkiego, co mógł, by aresztować podejrzanych, ograniczając się wręcz do wymaganego odeń minimum. Potrzebne jest jasne i jednolite przesłanie ze strony rządu serbskiego. Ważne jest też, aby Komisja Europejska była przygotowana na wywarcie znacznie większej presji. Ważnym priorytetem Serbii powinny też pozostać prawa kobiet i homoseksualistów. Oczekuję, iż Serbia dołoży wszelkich wysiłków, by zapewnić otwartość całej procedury.

 
  
MPphoto
 

  Kinga Gál (PPE) - (HU) Pani Przewodnicząca, Pani Minister Stanu Győri, Panie Komisarzu! Po pierwsze, pragnę pogratulować zarówno sprawozdawcy, jak i kontrsprawozdawcy wypracowania w tym dokumencie właściwego kompromisu i stworzenia dobrego sprawozdania. W zeszłym roku Serbia dokonała w wielu dziedzinach znaczących kroków na rzecz integracji, które również omówiono w sprawozdaniu, dlatego pragnę poruszyć tylko parę kwestii.

Jedną z nich jest zagadnienie ruchu bezwizowego, które władze serbskie powinny potraktować bardzo poważnie, a w przyszłości powinny czynić wszystko, by przekonać obywateli do powstrzymania się od nadużywania tej możliwości, gdyż w przeciwnym razie dostęp młodych ludzi do perspektyw europejskich zostanie w przyszłości ograniczony, a ten system bezwizowy, który zawsze popieraliśmy, ma właśnie na celu umożliwienie młodym pokoleniom dołączenia do Europy i zamknięcia istniejącej luki; nie warto ryzykować jego utraty. Jednocześnie Serbia musi dokonać niezwłocznie postępów we współpracy z międzynarodowym trybunałem i osiągnąć wyniki w negocjacjach z Kosowem.

Pragnę jednak podkreślić wymienioną wśród kryteriów kopenhaskich kwestię praw mniejszości. Jestem zadowolona, że w sprawozdaniu poświęcono uwagę tym kwestiom – to właściwy czas, gdyż Serbia musi dalej działać w tym obszarze: przepisy dotyczące statusu Wojwodiny i rad narodowych trzeba wdrożyć w sposób, który umożliwi zastosowanie ich w rzeczywistości. Unia Europejska musi jednak wyciągnąć z akcesji w 2004 i 2007 roku wniosek, że…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE)(RO) Pani Przewodnicząca! Podjęta przez Radę decyzja o zapoczątkowaniu procedury ratyfikacji układu o stabilizacji i stowarzyszeniu zachęci Serbię do kontynuowania reform w celu spełnienia kryteriów kopenhaskich. Wejście tego układu w życie otworzy handel między UE i Serbią, oferując zarazem realne perspektywy akcesji.

Do tej pory osiągnięto znaczące postępy w dziedzinie reformy systemu sądownictwa i walki z korupcją, zwłaszcza we współpracy z EULEX. Jednocześnie jestem zdania, że odmowa uznania niepodległości Kosowa nie może zaprzepaścić euroatlantyckich aspiracji Serbii. Rząd serbski wykazał przede wszystkim gotowość do nawiązania nowego dialogu z Kosowem pod egidą UE.

Pragnę również wspomnieć o kluczowej roli, jaką odgrywa Serbia z punktu widzenia zapewnienia pokoju na Bałkanach. Pod tym względem uważam, że niezwykle ważne jest utrzymywanie polityki otwartych drzwi w odniesieniu do wszystkich krajów Bałkanów Zachodnich. Rumunia bez zastrzeżeń poparła przystąpienie tego regionu do UE i NATO, ze szczególnym uwzględnieniem Serbii.

Na zakończenie podkreślę, że państwa europejskie muszą docenić wysiłki i aspiracje tego kraju oraz zachęcać go do podejmowania dalszych działań. Naszym obowiązkiem jest wspierać bałkańskich partnerów w podążaniu obraną przez nich euroatlantycką ścieżką.

 
  
MPphoto
 

  Andrey Kovatchev (PPE)(BG) Pani Przewodnicząca, Pani Minister Stanu Győri, Panie Komisarzu! Chciałbym najpierw podziękować panu posłowi Kacinowi za doskonałą pracę nad sprawozdaniem. Przyszłość Serbii i Bałkanów Zachodnich leży w Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że historyczne błędy i niesprawiedliwość, jakie dotknęły Bałkany na przestrzeni ostatniego wieku, można przezwyciężyć jedynie dzięki integracji europejskiej.

Naszym wspólnym celem jest przekształcić obecne granice z linii dzielących w łączące. Nie powinno mieć znaczenia, po której stronie granicy żyją obywatele, ani to, jakiego pochodzenia etnicznego są: czy to w Niszu czy w Kalotinie, Caribrodzie, Sofii, Prisztinie czy Leskovacu, integracja europejska jest jedyną drogą do stabilności, bezpieczeństwa oraz dobrobytu z punktu widzenia zarówno obywateli serbskich, jak i ich sąsiadów.

W sprawozdaniu pana posła Kacina opisano zarówno to, co udało się osiągnąć w Serbii, jak i to, co zostało do zrobienia. Serbia ma nasze poparcie na swojej drodze do integracji i tak już pozostanie. My, obywatele Europy Wschodniej, możemy jednak udzielić serbskim przyjaciołom przydatnych porad, które ustrzegą ich od powtórzenia naszych błędów.

Jedną radą jest otwarcie akt represyjnego ustroju komunistycznego, który rządził Jugosławią. W Bułgarii przekonaliśmy się na własnej skórze, co oznaczają opóźnienia w otwarciu akt. Dawne tajne służby mają ścisłe związki z korupcją i przestępczością zorganizowaną w regionie. Gratuluję Serbii wysiłków na rzecz ograniczenia wpływu komunistycznych struktur na jej rząd. Przyszłość demokratycznego kraju nie powinna być pod kontrolą jego totalitarnej przeszłości.

W Europie Wschodniej doskonale zdajemy sobie sprawę, do jakich manipulacji uciekają się byli komuniści, którzy ze wszelkich sił starają się przedstawić swoje działania jako obronę interesu narodowego. Nie dajcie się zwieść. Im chodzi wyłącznie o własne interesy.

Ten, kto kontroluje przeszłość, kontroluje również przyszłość. Otwarcie akt komunistycznych tajnych służb będzie wyraźnym sygnałem dla UE, że Serbia pragnie zerwać z reżimem, który na całe dekady odciął ją od Europy. Obywatele byłej Jugosławii mają prawo poznać swoją historię najnowszą.

Życzę Serbii sukcesu na drodze do integracji europejskiej, na której ma nasze poparcie. Oczekujemy jej w naszej europejskiej demokratycznej rodzinie.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Koumoutsakos (PPE)(EL) Pani Przewodnicząca! Ja również pragnę zacząć od podziękowania sprawozdawcy za doskonałą pracę i przedstawiony przez niego dokument na temat Serbii. Podpisanie układu o stabilizacji i stowarzyszeniu między UE a Serbią jest niezwykle ważnym wydarzeniem zarówno z punktu widzenia Serbii, jak i Unii Europejskiej. Kolejnym etapem – kolejnym ważnym krokiem – jest uzyskanie statusu kraju kandydującego. Moim zdaniem powinniśmy o tym zadecydować w grudniu. Należy pamiętać, że rok 2011 jest w Serbii okresem przedwyborczym, gdyż w marcu 2012 roku mają się odbyć wybory parlamentarne i lokalne.

Ci z nas, którzy mieli sposobność wysłuchać wczorajszego wystąpienia wicepremiera Đelicia przed Komisją Spraw Zagranicznych, przekonali się o zaangażowaniu Serbii i jej determinacji, aby dołożyć wszelkich wysiłków na rzecz spełnienia europejskich kryteriów oraz warunków wstępnych. Byliśmy też świadkami pozytywnego i konstruktywnego stanowiska Serbii oraz rządu serbskiego w sprawie fundamentalnego dialogu z Prisztiną. Musimy dodać Serbii otuchy.

 
  
MPphoto
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE)(LT) Pani Przewodnicząca! Biorąc pod uwagę konkluzje Rady co do postępów poczynionych przez Serbię w dziedzinie reform, powinniśmy gratulować temu krajowi, niektóre kwestie rodzą jednak niestety obawy. Zmierzając do przyjęcia do Unii Europejskiej, Serbia musi poczynić ogromne wysiłki w pewnych dziedzinach, a zwłaszcza poprawy otoczenia biznesowego. Doświadczenia litewskich inwestorów budzą uzasadnione obawy co do otoczenia biznesowego i ochrony inwestycji w Serbii. Rząd serbski oskarżył firmy litewskie, które zainwestowały 34 miliony euro, o niewywiązanie się ze zobowiązań, i zerwał kontrakt prywatyzacyjny wbrew umowie o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji między Serbią a Litwą. Serbia musi znaleźć sposób zapewnienia przejrzystości i przewidywalnego otoczenia biznesowego oraz uporać się z ograniczeniami biurokratycznymi, niepewnością prawną i podobnymi kwestiami. Popieramy oczywiście cele Serbii związane z integracją z Unią Europejską i mamy nadzieję, że poradzi ona sobie z problemami.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D) - (HU) Pani Przewodnicząca, Pani Minister Stanu Győri, Panie Komisarzu Füle! Nie tylko kończymy teraz pewien proces, ale mam nadzieję, że będziemy też w stanie w tym roku rozpocząć negocjacje akcesyjne, biorąc pod uwagę wielkie osiągnięcia Serbii w ostatnim czasie. Pragnę wspomnieć o fakcie, że sam prokurator naczelny Brammertz uznaje współpracę z międzynarodowym trybunałem w Hadze za nienaganną. Była ona przez długi czas kwestią drażliwą. To samo dotyczy partnerstwa z NATO. Za szczególnie ważny w kontekście Bałkanów Zachodnich uznaję fakt, że Serbia prowadzi godną uznania politykę wobec mniejszości, która mogłaby być wzorem dla wielu państw członkowskich UE – chodzi tu o szeroką autonomię kulturową, która przejawia się w rzeczywistym działaniu rad poszczególnych mniejszości narodowych, i gwarantuje ich przetrwanie. Ponadto postęp w kwestii Kosowa, które stanowi bardzo złożoną emocjonalnie i trudną kwestię, jest niezwykle ważny, ale Serbia obrała bardzo dobrą drogę…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Ivo Vajgl (ALDE)(SL) Pani Przewodnicząca! Sprawozdanie mojego kolegi pana posła Kacina jest zarazem realistyczne i optymistyczne.

Pełna integracja Serbii z Unią Europejską leży w interesie europejskiej stabilności i bezpieczeństwa. Integracja ta będzie również oznaczać eliminację lub uczynienie ważnego kroku w stronę eliminacji szarej strefy w Europie Południowo-Wschodniej.

Popieram Serbię i jej cele strategiczne, o których poinformował nas pan wicepremier Đelić.

Klucze leżą w rękach serbskich i Serbia musi spełnić pewne warunki. Może to również być sposobność, by uświadomić społeczeństwu Serbii, że generał Mladić powinien być powodem do wstydu, a nie dumy dla narodu serbskiego.

Pragnę podkreślić, że z radością przyjmuję wszystkie kroki rządu i społeczeństwa serbskiego zmierzające do ustanowienia dobrych relacji sąsiedzkich. Jednocześnie muszę wskazać, że jednym z najważniejszych zagadnień w stosunkach sąsiedzkich są kwestie graniczne.

 
  
MPphoto
 

  Ulrike Lunacek (Verts/ALE)(DE) Pani Przewodnicząca! Ja również pragnę wyrazić swoje poparcie dla akcesji Serbii do Unii Europejskiej oraz dla koncepcji, że przyszłość narodu serbskiego leży we wspólnej Europie, podobnie jak przyszłość całych Bałkanów Zachodnich. Osobiście dam też zielone światło układowi o stabilizacji i stowarzyszeniu, chociaż muszę jednocześnie wskazać, że współpraca Serbii z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii (MTKJ) nadal pozostawia wiele do życzenia. Również mam nadzieję, że większość posłów i posłanek poprze naszą poprawkę, a słowa prokuratora naczelnego Brammertza pozostaną aktualne w przyszłości.

Pragnę podziękować panu posłowi Kacinowi za jego sprawozdanie oraz bardzo pozytywny miejscami opis postępów dokonanych przez Serbię, a zarazem wskazanie obszarów, gdzie nadal występują problemy.

Przejdę teraz do stosunków z Republiką Kosowa. Jako sprawozdawczyni Parlamentu ds. Kosowa kieruję apel do władz serbskich. Bardzo uważnie śledziłam wczorajsze wystąpienie wicepremiera Đelicia, w którym powiedział on, że istnieje wola zawarcia tego historycznego porozumienia, trzeba jednak również jasno stwierdzić, że dialog między Republiką Serbii a Republiką Kosowa…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) (SK) Pani Przewodnicząca! Po pierwsze, pragnę wyrazić swoje poparcie dla zawarcia układu o stowarzyszeniu z Serbią.

Serbia jest i pozostaje wpływowym krajem bałkańskim. Obywatele tego kraju od wielu lat płacą jednak za błędy swoich przywódców politycznych, którzy postawili kraj w trudnej sytuacji, podejmując ryzykowne decyzje. Jeżeli pragniemy długoterminowo ustabilizować sytuację polityczną na Bałkanach, musimy jednak utrzymywać otwarte i poprawne stosunki ze wszystkimi krajami w regionie.

Serbia musi zatem być dla nas równie poważnym partnerem, jak inne stabilne kraje regionu, abyśmy poprzez otwarty dialog i dobrą współpracę mogli pomóc mieszkańcom tego kraju w jak najszybszej i jak najlepszej integracji ze wspólnotą wolnych, demokratycznych krajów europejskich.

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI) - (HU) Pani Przewodnicząca! Jestem Węgierką, a zatem prezydencja węgierska jest dla mnie źródłem wielkiej radości i życzę Radzie samych sukcesów. Wystąpienie dotyczące akcesji Serbii do UE wywołało jednak we mnie pewien smutek i uczucie niedosytu. Wynikało to z faktu, iż nie wspomniano o wyjątkowo brutalnym pogwałceniu praw człowieka, jakiego dopuszczono się wobec naszych węgierskich rodaków w Wojwodinie; pragnę zapytać, czy prezydencja węgierska lub Komisja znają doniesienia organizacji broniących praw człowieka oraz raporty obserwatorów, przede wszystkim w sprawie młodych ludzi z Temerina. Jest to przykład rażącego pogwałcenia praw człowieka popełnionego przez wydanie nadmiernie surowego wyroku – łącznie 61 lat pozbawienia wolności – dla pięciu młodych ludzi zamieszanych w bójkę w barze. Wyrok odsiadują w trzecioświatowych warunkach, są torturowani i traktowani w nieludzki, okrutny sposób. Sytuację pogarsza fakt, że nie prowadzi się dochodzeń w sprawie najbrutalniejszych przestępstw popełnianych przeciwko Węgrom. Czy wiedzą Państwo…

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI)(DE) Pani Przewodnicząca! Wbrew temu, co głoszą patrzący na świat przez różowe okulary orędownicy UE, sama akcesja do Unii nie wystarcza, by rozwiązać wszystkie konflikty. UE posługuje się podwójnymi standardami zwłaszcza w odniesieniu do aspirującej do członkostwa Turcji. Serbia jest ostatecznie gotowa podjąć rozmowy z Kosowem, chociaż stanowisko UE jest wyraźnie niekonsekwentne: w Bośni wiele grup etnicznych zmusza się do życia w wielokulturowym państwie, natomiast w Kosowie uznaje się, że jedna grupa etniczna ma prawo odłączyć się od państwa.

Serbia nie tylko wyraziła gotowość do rozmów z Kosowem, ale również przeprosiła za ludobójstwo w Srebrenicy. Pomimo tego jednak Belgrad nadal oskarża się o niewystarczającą współpracę z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii w Hadze. Naruszenia praw człowieka w Turcji, gdzie wystarczy wspomnieć o ludobójstwie Ormian, by narazić się na karę, można wszakże najwyraźniej pominąć milczeniem.

Oskarżenia o handel organami wobec kosowskiego premiera Thaçiego również dowodzą, że zbrodni wojennych nie można postrzegać w sposób jednostronny. Te oskarżenia trzeba dogłębnie zbadać. Z punktu widzenia akcesji do UE bardzo ważne jest, aby Serbia i Kosowo rozwiązały najpierw swoje spory.

 
  
MPphoto
 

  Victor Boştinaru (S&D) – Pani Przewodnicząca! Układ o stabilizacji i stowarzyszeniu z Serbią stanowi kolejny ważny krok w podjętym przez Serbię procesie integracji z UE. Mówimy o kraju, którego postępy w ostatnich latach są godne uznania, a moim zdaniem dalsza integracja polityczna i gospodarcza na bazie układu da Serbii ostatni impuls niezbędny na jej drodze do UE.

W obliczu ważnej roli odgrywanej przez Serbię na Bałkanach Zachodnich układ o stabilizacji i stowarzyszeniu wywrze pozytywny wpływ nie tylko na UE i Serbię, ale również na cały region, poprawiając jego bezpieczeństwo i stabilność oraz przyśpieszając rozwój, jak też ustanawiając solidne podstawy dla procesu rozszerzenia na Bałkanach Zachodnich.

Mam nadzieję, że po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego układ ten uda się jak najszybciej zawrzeć. Wzywam zatem państwa członkowskie do zapewnienia, aby proces ratyfikacji odbył się w jak najsprawniejszy i najszybszy sposób.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE)(PL) Pani Przewodnicząca! Współpraca z naszymi europejskimi sąsiadami to istotny element polityki Wspólnoty. Serbia, podobnie jak wszystkie kraje na Półwyspie Bałkańskim, to przypadek bardzo szczególny. W związku z rozpadem Jugosławii w latach dziewięćdziesiątych oraz prowadzonymi tam działaniami wojennymi, kraje te do tej pory borykają się z problemami gospodarczymi i politycznymi. Rolą Unii Europejskiej jest wspierać te kraje i pomagać im. Historia nauczyła nas, że sytuacja polityczna w tym regionie ma wpływ na cały kontynent i jego konsekwencje długo wszyscy odczuwamy. Europa ponosi w jakimś sensie częściową winę za wydarzenia, które wówczas miały miejsce, dlatego mamy podwójny obowiązek moralny wobec tych krajów i takie umowy, o których dziś mówimy – współpraca na wszystkich płaszczyznach, ułatwienia dla obywateli tych państw – to konieczność. Także, aby nigdy więcej taka historia się nie powtórzyła.

 
  
MPphoto
 

  Zoran Thaler (S&D)(SL) Pani Przewodnicząca! Dzisiaj ponownie okazuje się, że demokratyczna i europejska Serbia ma wielu sojuszników w Unii Europejskiej.

Faktem jest, że tylko demokratyczna i proeuropejska Serbia ma szansę nadrobić dwudziestoletnie opóźnienie w rozwoju demokracji i gospodarki oraz jakości życia obywateli.

Demokratyczny rząd Serbii i prezydent Tadić zasługują na nasze poparcie. Serbia to klucz do stabilności Bałkanów. Na nowoczesnej, europejskiej Serbii spoczywa tu wielka odpowiedzialność.

Jest ona przede wszystkim odpowiedzialna za zagwarantowanie stabilnej, europejskiej, pokojowej i lepszej przyszłości dla swojego sąsiada Bośni i Hercegowiny, a po drugie za zawarcie historycznego kompromisu z sąsiednim narodem albańskim.

Obecny rząd serbski postawił sobie obydwa te cele, współpracujmy zatem z nim i wspierajmy go w ich osiągnięciu.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE)(PL) Pani Przewodnicząca! Pan komisarz Füle powiedział, że wszystko w rękach Serbii czy będzie dokonywać właściwych wyborów. Niewątpliwie tak jest, ale jednocześnie musimy sobie zdawać sprawę, i my to wiemy jako nowe kraje członkowskie, że trzeba wzmacniać ten proces. Serbia dokonała właściwego wyboru przez podpisanie układu o stabilizacji i stowarzyszeniu. Zobowiązała się do podjęcia szeregu niewątpliwie trudnych reform. Jako Parlament Europejski musimy te reformy wzmocnić, bo to nie tylko rząd, ale przede wszystkim społeczeństwo musi dokonać tego właściwego wyboru europejskiego. Kiedy byłem na obserwacji referendum konstytucyjnego, to powiedziałem do Serbów, powiedziałem do moich kolegów europejskich „popatrzcie, ten Belgrad i ci ludzie, Serbowie, to są Europejczycy, im trzeba pomóc w tej drodze”. Sądzę, że wszystko to, co się dzieje w procesie ratyfikacji układu o stowarzyszeniu, a także ta rezolucja Parlamentu Europejskiego mogą bardzo mocno Serbii w tej drodze pomóc.

 
  
MPphoto
 

  Štefan Füle, komisarz – Pani Przewodnicząca! Pragnę podziękować panom posłom i paniom posłankom za tę owocną debatę, która dowiodła konstruktywnego poparcia Parlamentu dla procesu integracji Serbii z Unią Europejską. Poparcie Parlamentu dla procesu ratyfikacji układu o stabilizacji i stowarzyszeniu stanowi dla Serbii ważny sygnał i przyczyni się do wzmożenia jej wysiłków na drodze ku Unii Europejskiej.

Pragnę krótko odnieść się do kilku pytań zadanych podczas debaty. Najpierw pan poseł Belder i sprawa Sandżaku. Wolałbym tu mówić o upolitycznieniu kwestii reprezentacji muzułmanów niż o wzroście radykalnego islamizmu. W tym kontekście oczekujemy kolejnych wyborów do Bośniackiej Rady Narodowej w kwietniu bieżącego roku, które powinny być pokojowe, sprzyjać integracji i dialogowi oraz pozwolić uniknąć radykalizacji.

Jeżeli chodzi o kwestię funduszu rozwoju, nawiązaliśmy ścisły dialog z Serbią i innymi krajami regionu Bałkanów Zachodnich dotyczący najlepszego sposobu wykorzystania IPA i uczynienia go jeszcze skuteczniejszym. Trwają refleksje dotyczące wsparcia dla rozwoju technicznego.

Jeżeli chodzi o pytanie pani poseł Morvai, pragnę powiedzieć, że zwracamy szczególną uwagę na prawa człowieka oraz ochronę praw mniejszości. Napiszę do niej list dotyczący konkretnej sprawy, którą poruszyła w swoim wystąpieniu.

Osobiście bardzo cieszy mnie poważne i konstruktywne podejście Serbii do obecnego etapu procesu rozszerzenia. Tam, gdzie wczoraj rozmawialiśmy o obawach, dziś mówimy o właściwym kierunku na przykład w odniesieniu do ważnej kwestii reformy sądownictwa. To dobra podstawa do tego, by Serbia w pełni wykorzystała potencjał integracji oferowany przez rok 2011.

 
  
MPphoto
 

  Enikő Győri, urzędująca przewodnicząca Rady(HU) Pani Przewodnicząca, Panie Premierze Đelić, Panie Komisarzu, Panie i Panowie! Bardzo dziękuję za doskonałą debatę. Przedstawiono bardzo ciekawe spostrzeżenia na temat bardzo dobrego sprawozdania, a fakt, że większość poruszonych kwestii zawarto w sprawozdaniu, dowodzi jego bardzo wysokiej jakości – stanowiło ono moim zdaniem wzorcową podstawę do dyskusji.

Wszyscy Państwo potwierdzili, że nie chodzi tutaj o zakończony proces, a o jego rozpoczęcie. Po tym rozpoczęciu, jak sądzę, zostaną omówione wszystkie kwestie, które Państwo poruszyli podczas debaty. Osiągnięto znaczące postępy, co pozwoliło nam dojść do obecnego punktu, a pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Poruszyli Państwo bardzo wiele spraw, jak umocnienie demokracji, problem uchodźców, rozwój środowiska biznesowego, zagadnienia związane z ruchem bezwizowym czy sytuacja mniejszości.

Dowiedzieliśmy się, że Serbia poczyniła znaczące postępy w zakresie polityki wobec mniejszości, jak wskazał również pan poseł Tabajdi; jednocześnie obowiązują wszakże kryteria kopenhaskie, na co zwróciła uwagę Komisja. To dla nas ważne wskazanie i będziemy o nim pamiętać we wszystkich naszych posunięciach oraz ocenach.

Powiedziano również, że sytuacja jest niestabilna. W pełni się z tym zgadzam i dlatego właśnie szczególnie ważne jest, abyśmy zachęcali Serbię do podążania dalej obraną drogą. Wskazali to również pan poseł Brok i pan poseł Swoboda. Uważam, że najważniejszą kwestią, o czym wspomniała też pani poseł Nicolai, jest fakt, iż decyzję tę Serbia podjęła z własnej woli; Serbia jest zdecydowana przystąpić do Unii Europejskiej, a my dołożymy wszelkich wysiłków, by jej w tym pomóc. Uważam fakt, że Serbowie wybrali tę drogę z własnej woli, za gwarancję, iż Serbia podejmie wszystkie niezbędne środki. Pani Przewodnicząca! Jestem przekonana, że po tej udanej debacie Parlament wyrazi zgodę na układ o stabilizacji i stowarzyszeniu.

 
  
MPphoto
 

  Jelko Kacin, sprawozdawca(SL) Pani Przewodnicząca! Dzisiejsza owocna debata jest najlepszą ilustracją żywego zainteresowania, jakie w Parlamencie Europejskim i innych instytucjach Europy budzi Serbia, oraz poparcia wyrażanego dla niej.

Spośród wszystkich wyzwań, jakie odziedziczyła po wojnach lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, Serbia zmaga się teraz przede wszystkim z problemem ustanowienia fundamentów praworządności.

Reforma sądownictwa, która rozpoczęła się w 2009 roku, pozostaje pod wieloma względami niepełna, co wymaga jednak systemowej korekty.

Praworządność jest jednym z kryteriów kopenhaskich. Serbia musi zapewnić niezależność, kompetencję i efektywność swoich organów sądowniczych, by zagwarantować pewność prawną oraz rozwój gospodarczy.

Z zadowoleniem przyjmujemy niedawne wysiłki Belgradu na rzecz uporania się z tymi wyzwaniami. Jednym z elementów jest restytucja, czyli zwrot skonfiskowanego mienia i ochrona własności prywatnej.

Oczekuję na przybycie przewodniczącego serbskiego Zgromadzenia Narodowego, który odwiedzi Parlament Europejski jeszcze w tym miesiącu. Musimy zwiększyć rolę i zakres odpowiedzialności parlamentu serbskiego oraz wszystkich jego posłów.

Powinniśmy też w większym stopniu przyciągnąć opozycję serbską, która musi przyjąć większą odpowiedzialność za powodzenie serbskiego procesu integracji.

Przedłożenie odpowiedzi rządu serbskiego na kwestionariusz Komisji Europejskiej, które pan premier Cvetković przekaże w tym miesiącu panu komisarzowi Fülemu, będzie historycznym krokiem dla państwa serbskiego i wszystkich jego obywateli.

Uważam, że będzie to krok bardzo znaczący i zakończony pomyślnie, dlatego też życzę prezydencji węgierskiej samych sukcesów we wspieraniu sił proeuropejskich w Serbii.

Wiem, że Urząd Integracji Europejskiej rządu serbskiego, którym kieruje Milica Delević, doskonale wykonuje swoje zadania, a więc współpraca z nim nie będzie trudna.

Ponadto dzisiejsza obecność tutaj wicepremiera Serbii i ministra nauki pana Božo Đelicia jest dowodem żywego zainteresowania rządu serbskiego naszą pracą oraz przyszłością Serbii w Unii Europejskiej.

Na koniec chciałbym wygłosić jedną refleksję.

Niecałe trzy lata temu Serbia stała na krawędzi izolacji i był to jej wybór. Dziś zagrożenie minęło i kraj ten kroczy pewnie drogą ku Unii Europejskiej. To, w jakim tempie będzie nią podążać, zależy wyłącznie od samej Serbii.

Uchwalając tę rezolucję, dodajemy Serbii otuchy na jej historycznej drodze oraz wysyłamy Serbom jednoznaczny komunikat, że doceniamy ich sukcesy i rozumiemy wyzwania, z jakimi się zmagają.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Zamykam wspólną debatę.

Na zakończenie tej debaty Komisja Spraw Zagranicznych przedłożyła projekt rezolucji. Głosowanie nad nim odbędzie się jutro o godzinie 12.30.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) Z zadowoleniem przyjmuję i popieram wszystkie kroki prowadzące do szybkiej integracji Serbii z UE, gdyż pragnie jej większość Serbów. Jednocześnie pragnę jednak nadmienić, że większość niedociągnięć, za które krytykuje się Serbów w projekcie rezolucji Parlamentu Europejskiego, wynika z destrukcyjnego zaangażowania niektórych państw członkowskich UE na Bałkanach we wcześniejszych latach oraz z bezpośredniej agresji NATO przeciwko Serbii. Powinniśmy ułatwić Serbii przystąpienie do UE, gdyż członkostwo nie jest dla tego kraju nagrodą, ale szansą dla Unii, by przyczynić się do rozwiązania wielu problemów, które sama w istocie w bezpośredni lub pośredni sposób spowodowała. Pragnę zwrócić uwagę na pilną potrzebę przyjęcia bardzo ostrożnego i wyważonego podejścia do zagadnienia mniejszości narodowych w Serbii. W projekcie rezolucji Parlamentu Europejskiego mówi się o „aspiracjach mniejszości albańskiej” w Serbii oraz o przestrzeganiu „prawa do autonomii prowincji”. Jeżeli problemy mniejszości mają być „rozwiązywane” poprzez tworzenie ustawodawstwa dającego im zbiorowo specjalne prawa, będzie to „rozwiązanie” niosące katastrofalne skutki dla danego państwa, i nie chodzi tu tylko o Serbię. Jedynym sposobem zapewnienia praw mniejszości jest konsekwentne krzewienie i obrona indywidualnych praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Csanád Szegedi (NI), na piśmie (HU) Węgry ratyfikowały układ o stabilizacji i stowarzyszeniu między UE a Serbią 16 listopada 2010 r. Przygotowując się do objęcia prezydencji UE, Węgry nie wyciągnęły wniosków ze swojego historycznego błędu – wcześniej można było uzależnić akcesję Rumunii od przyznania autonomii regionalnej rdzennym mniejszościom węgierskim zamieszkującym Siedmiogród. Konsekwencje tej utraconej sposobności odczuwamy po dziś dzień: cmentarze węgierskie są profanowane, a w Siedmiogrodzie ma miejsce ciche ludobójstwo popełniane na Węgrach. Za pośrednictwem układu o stabilizacji i stowarzyszeniu między UE a Serbią Unia Europejska i węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych muszą zapewnić ochronę mniejszości. Unia Europejska znajduje się pod ogromną presją, by dowieść krajom kandydującym – zawierając i przyśpieszając zawieranie układów o stowarzyszeniu – że akcesja do UE jest celem leżącym w ich zasięgu. Podczas gdy Jobbik popiera na przykład akcesję Chorwacji jako kraju spełniającego kryteria, stanowczo sprzeciwia się dalszym pośpiesznym krokom w odniesieniu do Serbii. Jako warunek kontynuowania procesu akcesyjnego trzeba postawić znacznie większą autonomię dla rdzennej mniejszości węgierskiej zamieszkującej Serbię, w tym pełną autonomię regionalną i kulturową. Nie można również odrzucać koncepcji pozwalającej mieszkańcom Wojwodiny wyrazić w referendum swoją wolę w odniesieniu do statusu regionalnego, co uczyniłoby nieco mniej bolesnymi nieodwracalne szkody, jakie wyrządzono Węgrom w Trianon.

 
  
  

(Posiedzenie zostało zawieszone o godz. 10.25 i wznowione o godz. 10.30)

 
  
  

PRZEWODNICZY: JERZY BUZEK
Przewodniczący

 

6. Podsumowanie belgijskiej prezydencji w Radzie (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Koleżanki i Koledzy! Pragnę powitać pana premiera Yvesa Leterme’a. Pół roku temu przedstawialiśmy tutaj prezydencję belgijską. Teraz przedstawiamy osiągnięcia prezydencji belgijskiej w zakresie prawodawstwa, Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, nadzoru finansowego, inicjatywy obywatelskiej i budżetu – omówimy wszystkie te kwestie.

Witam również pana przewodniczącego Barroso, który jest tu obecny, i wszystkich Państwa.

– Kolejnym punktem porządku dziennego są oświadczenia Rady i Komisji dotyczące podsumowania belgijskiej prezydencji w Radzie.

 
  
MPphoto
 

  Yves Leterme, urzędujący przewodniczący Rady – (FR) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Barroso, Panie i Panowie! Choć może się to wydawać trochę nie na miejscu tutaj, w sali plenarnej Parlamentu Europejskiego, pragnę rozpocząć swoje przemówienie cytatem z wielkiego północnoamerykańskiego myśliciela Ralpha Waldo Emersona, który powiedział:

„Do not go where the path may lead. Go instead where there is no path and leave a trail”.

(FR) Innymi słowy: „Nie idź tam, dokąd prowadzi ścieżka. Idź tam, gdzie nie ma ścieżki, i przetrzyj szlak”.

Panie i Panowie! Właśnie to czyniliśmy z udziałem Was wszystkich przez ostatnich sześć miesięcy. Mój kraj – Belgię – wezwano do objęcia rotacyjnej prezydencji Unii Europejskiej po wejściu w życie Traktatu z Lizbony.

Prawdą jest, że nie zapuszczaliśmy się na zupełnie nieznane terytoria, niezbędne było jednak określenie kryteriów funkcjonowania Unii Europejskiej w warunkach nowego traktatu, z nowymi instytucjami, w które wyposażył on Unię Europejską. W związku z tym w zgodzie z belgijską tradycją – tradycją mojego kraju – uczyniliśmy wszystko, co było w naszej mocy, aby umożliwić instytucjom optymalne funkcjonowanie w celu stworzenia właściwych precedensów.

Panie i Panowie! Uważam, że mogę Państwu oświadczyć, iż Unia Europejska, struktury której nakreślił traktat lizboński, funkcjonuje dziś i funkcjonuje sprawnie. Unia zyskała nowy instrument nadzoru nad sektorem finansowym, który powinien – mamy taką nadzieję – zapobiec ponownemu pojawieniu się kryzysów takich jak ten, z którego wciąż staramy się wydobyć. Poczyniliśmy postępy w dziedzinie zarządzania gospodarczego. Osiągnęliśmy porozumienie w sprawie budżetu na 2011 rok, a co najważniejsze, w ciągu tych sześciu miesięcy między Parlamentem a Radą zawarto niemal czterdzieści porozumień o charakterze legislacyjnym.

Panie i Panowie! Nasza determinacja, by szanować zarówno literę, jak i ducha traktatu lizbońskiego, była wyborem dokonywanym z myślą o przyszłości Unii, inwestycją w coraz ściślejszą współpracę europejską. Aby to osiągnąć, podczas obecnej prezydencji postępowaliśmy zgodnie z dwiema głównymi zasadami.

Po pierwsze, nie pragnęliśmy wysforować się na czoło. Zamiast tego włączyliśmy nasz program – program belgijski z jego pięcioma priorytetami – w obręb programu europejskiego, programu Komisji, w działania promowane przez szefów państw lub rządów na szczeblu Rady Europejskiej, jak też w obręb programu trójki, jaką stworzyliśmy wraz z kolegami z Hiszpanii i Węgier.

(NL) Po drugie, Panie i Panowie, oprócz tego, że nie chcieliśmy narzucać programu belgijskiego, zdecydowaliśmy się na coś, co określiłbym jako prezydencję integracyjną. Staraliśmy się więc jak najściślej współpracować z wszystkimi instytucjami europejskimi, szanując literę i ducha Traktatu z Lizbony oraz odgrywając zaledwie rolę moderatora.

Współpracowaliśmy ze wszystkimi stronami – oczywiście z Parlamentem i Komisją, ale również z nowym stałym przewodniczącym Rady, wysoką przedstawiciel i, rzecz jasna, z państwami członkowskimi. Myślę jednak, że mogę powiedzieć, iż przez całą naszą kadencję przywiązywaliśmy szczególną wagę do konstruktywnej i otwartej współpracy z Parlamentem, którego uprawnienia uległy znaczącemu zwiększeniu zgodnie z nowymi zasadami.

Konieczna jest tu oczywiście pewna skromność, ale muszę powiedzieć, że wspólnie z Państwem zagwarantowaliśmy sukces tej metody. Ponadto, Panie i Panowie, Unia opiera się dzisiaj – bardziej niż kiedykolwiek – na interakcjach między instytucjami a państwami członkowskimi. Uważam, że metoda ta zadziałała i może sprawnie działać dalej, gdyż skupia się ona na wynikach, nie zaś na budowaniu wizerunku. Dotyczy to naszej prezydencji, ale w istocie również i Parlamentu Europejskiego, choć to już muszą Państwo ocenić sami.

Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Pragnę wyrazić niemniej wdzięczność za Państwa współpracę w imieniu rządu belgijskiego oraz moich współpracowników, którzy działali w ramach rotacyjnej prezydencji. Mogę tutaj powiedzieć, że wypracowane przez nas porozumienia zostały w większości ostatecznie przyjęte bardzo dużą przewagą głosów. Świadczy to o jakości odbywających się tutaj debat oraz – co powinno uspokoić obywateli Europy – o priorytecie, jaki przyznali Państwo sprawom ważnym dla Europy, stawiając je zdecydowanie ponad interesy narodowe.

Panie i Panowie, te sześć miesięcy dobiegło jednak końca. Nie możemy oczywiście patrzeć wstecz. W nadchodzących miesiącach i latach będziemy mieli do zrobienia więcej niż kiedykolwiek, ponieważ nasza Unia – nasze społeczeństwo – stoi przed wyjątkowo wielkimi wyzwaniami. Pragnę teraz pokrótce je omówić.

Pierwszym wyzwaniem jest oczywiście kontynuowanie tego, co zapoczątkowaliśmy w ostatnich sześciu miesiącach, a mianowicie zarządzania gospodarczego. Od początku tego półrocznego okresu działaliśmy wspólnie na rzecz podjęcia środków niezbędnych, aby uniknąć kryzysu w strefie euro. Samo przeciwdziałanie dotychczasowym objawom jednak nie wystarczy. Zagrożenia, przed jakimi stanęła część krajów strefy euro, dowodzą, że unia walutowa nie może w istocie działać samodzielnie bez unii gospodarczej – bez większej konwergencji gospodarczej. Musimy zatem z determinacją podążać drogą większej spójności gospodarczej – większej spójności w polityce fiskalnej, gospodarczej i społecznej państw członkowskich.

Zarządzanie gospodarcze wymaga też ścisłego monitorowania polityki budżetowej i strukturalnej państw członkowskich Unii. Musimy w pełni wykorzystać europejski semestr, który stworzono właśnie w tym celu. Powrót do dyscypliny budżetowej nie może być zaledwie niewiążącym celem; musi on podlegać weryfikacji oraz w razie potrzeby egzekwowaniu na szczeblu europejskim. Nie chodzi tu oczywiście o dyscyplinę dla samej dyscypliny; zdrowe finanse publiczne są bezwzględną koniecznością, jeżeli mamy powrócić na ścieżkę trwałego wzrostu, wiarygodnego wzrostu, który stworzy miejsca pracy dla naszych obywateli. Te miejsca pracy są oczywiście niezbędne dla utrzymania naszego specyficznego europejskiego modelu społecznego, któremu towarzyszą nieodłącznie wolność polityczna i gospodarcza, solidarność społeczna oraz odpowiedzialność ekologiczna.

(DE) Unia musi wykorzystać nowe narzędzia, które wdraża, w celu efektywnego monitorowania rynków finansowych. Narzędzia te mają być gotowe do użycia do końca bieżącego roku. To bezwzględna konieczność, aby zapobiec kolejnym zaburzeniom na rynkach.

Konwergencja gospodarcza, monitorowanie krajowych wyborów w dziedzinie polityki budżetowej i strukturalnej, nowe instrumenty monitorowania rynków finansowych – wszystko to może sprawiać wrażenie, że aparat Unii stanie się przyciężki i nazbyt złożony. Oczywiście należy się spodziewać, iż ściślejsze monitorowanie krajowych decyzji politycznych państw członkowskich nie obędzie się bez pewnych dyskusji i tarć. Nie powinno nas to jednak zniechęcać, gdyż stanowi to część istoty integracji europejskiej.

Drugim obszarem, w którym musimy utrzymać osiągnięty impet, jest rola Unii na świecie. Osiągnęliśmy w tym zakresie postępy. Dzięki zgodnym przygotowaniom i jednolitej reprezentacji zwiększyliśmy w istocie nasze znaczenie w G20. W ostatnich miesiącach Unia zaczęła budować własną reprezentację dyplomatyczną na całym świecie. To działania słuszne, trzeba je wszakże skonsolidować.

Prawdą jest, że Unia Europejska mówi o większości problemów na świecie jednym głosem, ale słowa nie wystarczają. Unia musi zyskać większe znaczenie, nabyć możliwość działania w stanowczy sposób oraz stać się prawdziwym biegunem wpływu i potęgi w dzisiejszym wielobiegunowym świecie.

Po trzecie, musimy zająć się perspektywą finansową Unii. Prawdą jest, że obecny czas nie skłania rządów do rozważania znaczącego zwiększenia swojego wkładu w budżet unijny, ale nie możemy też uniknąć debaty na temat długoterminowej perspektywy finansowej.

Parlamentowi obiecano konsultacje na temat zasad przyszłego finansowania Unii – sposobów i środków. Unia nie może funkcjonować z dnia na dzień, musi dysponować perspektywą długoterminową.

Wreszcie pragnę powiedzieć, że z wyzwaniami tymi uda nam się uporać tylko, jeżeli uwierzymy w siebie bardziej niż kiedykolwiek. Pragnę tu zacytować refleksję francuskiego myśliciela i pisarza André Frossarda dotyczącą wyzwań na nadchodzące lata. Przypomnę ją najpierw w wersji francuskiej, a później przetłumaczę:

(FR) „L’Europe cherche, avec raison, à se donner une politique et une monnaie communes mais elle a surtout besoin d'une âme”.

„Europa słusznie pragnie zyskać wspólną politykę i walutę, ale przede wszystkim potrzebuje duszy”.

W istocie, Panie i Panowie, potrzebujemy duszy. Musimy żywić wiarę w siebie i w to, co osiągnęliśmy, nie zaś przepraszać za to, kim i czym jesteśmy. Musimy pamiętać, że przed rynkiem, przed walutą, przed zestawem instytucji Unia – nasza Unia – była wizją, wiarą, marzeniem. Była marzeniem o pokoju na kontynencie, który rozdarło tak wiele wojen.

Słyszałem, że mówienie o pokoju pokoleniom Europejczyków, którzy nigdy nie zaznali wojny, stało się nieco passé. Mogę tylko powiedzieć: „Rozejrzyjcie się”. Spójrzcie na przykład na wszystkich uchodźców, którzy przybywają do nas, uciekając przed wojną, przed konfliktami zbrojnymi, przed tyranią. Ci uchodźcy z pewnością nie gardzą osiągnięciem polegającym na rozszerzeniu pokoju i bezpieczeństwa na niemal cały kontynent. Ci uchodźcy – ci ludzie – również aspirują, podobnie jak wielu ludzi na całym świecie, do praw i wolności, które zbyt wielu naszych obywateli traktuje jako oczywiste.

W Unii chodzi o pokój, ale również o wolność, demokrację, podstawowe prawa obywatelskie oraz praworządność – dla naszych obywateli i dla imigrantów. Wierzymy w prawo każdego człowieka do godności ludzkiej, co oznacza prawo do powstania z kolan i dumnego wyprostowania się oraz prawo do swobody myśli, wypowiedzi i kultu religijnego.

Często cytuje się stwierdzenie Jeana Monneta, że nic nie jest możliwe bez ludzi, ale nic nie jest trwałe bez instytucji. Pozostaje ono nadal w pełni prawdziwe, z drugiej strony jednak prawdą jest, że instytucje usychają, jeżeli nie opierają się na ludziach o silnych przekonaniach. Musimy pamiętać, że pociągniemy swoich obywateli za sobą tylko, jeżeli damy im wizję: damy im marzenie.

Na koniec życzę Węgrom, które obejmują obecnie prezydencję, samych sukcesów. Jestem pewien, że poniosą wysoko sztandar europejskiego marzenia o pokoju, europejskiego marzenia o wolności i celu nieustannego umacniania Unii.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – (FR) Panie Przewodniczący, Panie Urzędujący Przewodniczący Leterme, Panie i Panowie! Dzięki efektywnemu i skoncentrowanemu działaniu, pragmatyzmowi oraz duchowi wspólnotowemu Unia dokonała za kadencji prezydencji belgijskiej ważnych postępów, które należy potraktować z szacunkiem i uznaniem.

W imieniu Komisji Europejskiej pragnę pogratulować z całego serca panu premierowi Yvesowi Leterme’owi, całemu jego zespołowi rządowemu, administracji oraz wszystkim Belgom, którzy dali z siebie wszystko, by zagwarantować sukces prezydencji.

Była to bardzo dobra, doskonała wręcz prezydencja w czasie delikatnym i pełnym wyzwań dla przyszłości Unii Europejskiej. W przeszłości problemy rzadko bywały tak poważne, a przezwyciężenie trudności tak kluczowe. Przez te długie miesiące wściekłości i wrzasku – jeżeli wybaczą mi Państwo to wyrażenie – prezydencja belgijska pewnie trzymała ster polityki europejskiej. Jej działania zawsze dowodziły świadomości fundamentalnego sensu istnienia Unii Europejskiej, solidarności wszystkich w ogólnym interesie europejskim. Jej działania pozwoliły nam również wytyczyć najlepszą drogę osiągnięcia naszych podstawowych celów: stabilności oraz powrotu na ścieżkę wzrostu pozwalającego tworzyć miejsca pracy.

Były to miesiące, w których Europą wciąż rządził frenetyczny rytm wydarzeń związanych z kryzysem finansowym i długiem państwowym. Wszystkie oczy były skierowane na przyszłość strefy euro oraz naszą determinację, by jej bronić. Gdy mówimy, że uczynimy wszystko, co możliwe, aby obronić stabilność całej strefy euro, nie możemy rzucać słów na wiatr. To ni mniej ni więcej tylko wyraz naszej twardej woli politycznej, by bronić wspólnego przeznaczenia. Przyszłość strefy euro i przyszłość Unii Europejskiej to dwie strony tego samego medalu. Pragniemy, by przyszłość ta przyniosła stabilność i dobrobyt – w interesie naszym oraz przyszłych pokoleń. Takie zawsze było, i takie pozostaje, znaczenie integracji europejskiej oraz ducha wspólnotowego.

Fundamentalne reformy, do których się zobowiązaliśmy, pokazują, że w pełni zdajemy sobie sprawę z wyzwania, przed jakim stoi Unia Europejska. Musimy dostosować się do nowych realiów politycznych, gospodarczych i strategicznych szybko zmieniającego się, zglobalizowanego świata. Dostosowaniu temu muszą towarzyszyć potwierdzenie naszych wartości, ochrona naszych interesów oraz zwiększenie naszej wiarygodności i wpływów na scenie międzynarodowej.

U podłoża czynionych postępów leżą podstawowe decyzje, które podjęliśmy w zakresie wzmocnienia europejskiego zarządzania gospodarczego i uporania się z nierównowagą makroekonomiczną. To nie opcja, lecz imperatyw. Mam nadzieję, że podczas najbliższego sześciomiesięcznego okresu Parlament Europejski i Rada przyjmą wnioski dotyczące zarządzania gospodarczego.

Fundamentalnym pytaniem nie jest to, kto spośród zainteresowanych podmiotów politycznych w Europie okaże się zwycięzcą lub przegranym, lecz to, czy jesteśmy wszyscy gotowi do współpracy w pełnym poszanowaniu wzajemnych uprawnień. W istocie pytaniem jest, czy jako zwycięzca czy przegrany wyjdzie z tego cała Unia Europejska. Odpowiedź jest prosta: jeżeli nie usprawnimy zarządzania gospodarczego, przegramy wszyscy – zarówno w strefie euro, jak i w całej Unii Europejskiej.

Jeżeli nie usprawnimy zarządzania gospodarczego, przegramy bitwę o stabilność, wzrost i zatrudnienie w Europie. Jeżeli nie usprawnimy zarządzania gospodarczego, dzisiejsze silne więzy mogą jutro stać się słabymi. Ponadto jeżeli nie usprawnimy zarządzania gospodarczego, utracimy wiarygodność na scenie międzynarodowej.

W sytuacji, gdy kwestie zarządzania i nierównowagi makroekonomicznej są też zagadnieniami globalnymi i są w szczególności omawiane na forum G20, jak możemy zachować wiarygodność i wpływy wśród partnerów międzynarodowych, jeżeli nie potrafimy sobie z nimi poradzić nawet na szczeblu UE? Mówię to, ważąc starannie słowa: to w istocie pytanie egzystencjalne z punktu widzenia Unii Europejskiej. Działamy i występujemy jako Unia lub nie działamy i pozwalamy się zmarginalizować. Tak naprawdę chodzi o nasze zbiorowe przeznaczenie.

Na szczęście zmierzamy w kierunku zaznaczenia swojej obecności. Chciałbym w związku z tym szczerze pogratulować prezydencji belgijskiej. Porozumienie osiągnięte podczas obrad Rady ECOFIN 17 września zaowocowało ustanowieniem nowych cykli zarządzania gospodarczego znanych pod nazwą europejskiego semestru. Pierwszy krok podjęliśmy w zeszłym tygodniu, przedstawiając opracowaną przez Komisję Europejską roczną wizję wzrostu, w której jasno stwierdza się, że trzema priorytetami, na których musimy skupić nasze wysiłki, są wzmocnienie stabilności makroekonomicznej – w szczególności poprzez rygorystyczną konsolidację fiskalną – reformy strukturalne oraz wzrost sprzyjający tworzeniu miejsc pracy.

Osiągnęliśmy również godne uwagi sukcesy w dziedzinie nadzoru finansowego, w szczególności przyjmując nową europejską architekturę nadzoru finansowego, która zaczęła funkcjonować 1 stycznia 2011 r. wraz z ustanowieniem Europejskiej Rady Ryzyka Systemowego oraz trzech nowych organów nadzoru finansowego zajmujących się rynkami, bankami i ubezpieczeniami.

W ciągu tych sześciu miesięcy udało nam się także osiągnąć porozumienie w sprawie zarządzania funduszami spekulacyjnymi i innymi alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, jak także w sprawie agencji ratingowych. Środki oszczędnościowe nie jawią się naszym obywatelom jako mglista koncepcja, lecz jako bolesne realia życia codziennego. W Europie jest wiele zmartwień i obaw, lecz w tej samej Europie dostrzegamy też daleko idące oczekiwania, że odkładane zbyt długo reformy zostaną wreszcie dokończone, że nieodłączną częścią rozwiązania będzie wymiar europejski, a Europa będzie bronić swoich projektów, wartości i interesów na świecie.

Ważne jest zatem jak najszersze rozpowszechnianie informacji o tym, co robi Unia w celu przywrócenia wzrostu, który okaże się trwały i stworzy miejsca pracy, oraz w celu zbudowania sprawiedliwszego i przyjaźniejszego środowisku społeczeństwa europejskiego.

Pragnę również wskazać pewne inne osiągnięcia, w szczególności w dziedzinie polityki zagranicznej i stosunków zewnętrznych. Jednym z nich jest podpisanie 6 października umowy o wolnym handlu z Koreą Południową, która jest – powiedzmy to jasno – najambitniejszą umową handlową kiedykolwiek zawartą przez Unię Europejską, i która musi pozostać wzorcem dla naszych przyszłych dwustronnych umów handlowych.

Wbrew oczekiwaniom niektórych pesymistów konferencja w Cancún również przyniosła pewne postępy na drodze do multilateralizmu w walce ze zmianą klimatu. Dowiedziono tam także znaczenia współpracy między prezydencją a Komisją, która pozwala Europie mówić jednym, wyraźnym głosem na scenie międzynarodowej.

Jeżeli chodzi o wyniki praktyczne, pragnę również pochwalić porozumienie osiągnięte ostatecznie za kadencji prezydencji belgijskiej w dziedzinie transportu – chodzi tu o eurowiniety. To bardzo ważne dla naszych obywateli.

Pragnę również wyrazić uznanie dla prezydencji belgijskiej w związku z wzorcowym sposobem, w jaki zagwarantowała ona poszanowanie i wdrożenie ważnych zmian, jakie wprowadził Traktat z Lizbony. Prezydencja wykorzystała w błyskotliwy sposób wszystkie swoje zdolności negocjacyjne podczas trudnych rozmów na temat budżetu Unii Europejskiej na 2011 rok opracowywanego zgodnie z nowymi zasadami budżetowymi traktatu. Była to ilustracja najlepszych cech europejskiego ducha i jego kultury kompromisu. Komisja jest dumna ze swojego wkładu w osiągnięty rezultat.

Dziś, wypełniając moje zobowiązania wobec Parlamentu, odbędę pierwsze spotkanie z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem oraz premierem Viktorem Orbánem, który obejmuje rotacyjną prezydencję Rady, aby omówić następne kroki w kwestiach budżetowych.

Rok 2011 był okresem w znacznej mierze trudnym, a nieraz skrajnie wymagającym. Ostatecznie okazał się jednak bardzo produktywny. Za prezydencji dwóch krajów – Belgii, ale również Hiszpanii – w decydujący sposób popchnęliśmy naprzód integrację europejską. Widzę to po sile naszej Unii i prawidłowym funkcjonowaniu naszych instytucji. Teraz zadaniem ostatniego kraju z tej trójki – Węgier – będzie utrzymać impet.

Ważne decyzje, które podjęliśmy w zeszłym roku, stanowią dowód, że wszyscy razem – Parlament, Rada, Komisja, państwa członkowskie – wiemy, co musimy uczynić, by zapewnić Europie stabilną i zamożną przyszłość. Jeżeli wiemy, co mamy robić, musimy zrobić to teraz. Powiedzieliśmy, że mamy wolę ku temu; teraz musimy pokazać, że jesteśmy naprawdę w stanie dotrzymać swoich zobowiązań politycznych bez ich rozwadniania i osłabiania oraz nie dając się zwieść pierwszym objawom ożywienia.

Musimy skonsolidować nasze działania i udowodnić, że nie są one reakcją na presję kryzysu na rynkach, ale stanowczym potwierdzeniem naszej woli wspólnego życia w Unii pokoju, solidarności i wolności.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Luc Dehaene, w imieniu grupy PPE(NL) Panie Przewodniczący! Prezydencję belgijską słusznie chwali się ze wszystkich stron. Pan i pańscy współpracownicy, Panie Premierze, mogą się poszczycić niezwykłą serią osiągnięć. Nie chcę tutaj omawiać każdego z nich z osobna, podkreślę natomiast, że ustanowił Pan pewien wzorzec prezydencji. Ostatecznie prezydencja belgijska Rady była pierwszą, która urzędowała w pełni w nowych ramach instytucjonalnych traktatu lizbońskiego. Już to samo w sobie było wyzwaniem.

Jak już stwierdziłem w sprawozdaniu dotyczącym poprzedniej kadencji, traktat radykalnie zmienił ramy instytucjonalne. Tak więc Rada Europejska i Rada stały się teraz jednoznacznie odrębnymi instytucjami, z których każda posiada własną prezydencję. Kolejną nowością jest fakt, że w traktacie mandat Rady opisano, posługując się dokładnie takimi samymi sformułowaniami, jak w przypadku Parlamentu. Trudno pozbyć się wrażenia, że część członków Rady ma pewne trudności z przyzwyczajeniem się do nowych relacji między Parlamentem a Radą, co było wyraźnie widać podczas debaty budżetowej.

Nie można tego jednak powiedzieć o prezydencji belgijskiej. We współpracy z Komisją i Parlamentem skupiła ona swoje wysiłki przede wszystkim na realizacji europejskiego programu legislacyjnego. Na pierwszym miejscu stawiano nieodmiennie priorytety europejskie. Po części wyjaśnia to sukces prezydencji belgijskiej. W przeszłości prezydencje zbyt często usiłowały stawiać swoje priorytety narodowe nad europejskimi. Tak nie było w tym przypadku i dzięki temu Europa poczyniła za tej kadencji znaczące postępy. Trudna debata budżetowa za kadencji prezydencji belgijskiej wytyczyła również drogę zmierzenia się z jednym z najtrudniejszych wyzwań, jakie staną w najbliższych latach przed Unią, a mianowicie z ustanowieniem nowych ram finansowych. Belgia przejęła po poprzednich prezydencjach zobowiązanie do zaangażowania Parlamentu w debatę nad tymi wieloletnimi ramami finansowymi. Ze swojej strony Komisja podjęła się sformułowania w ramach swojego wniosku w sprawie planu wieloletniego propozycji co do zasobów własnych Unii – i jest to kwestia bardzo ważna. Parlament zapewni zatem, aby zarówno Komisja, jak i przyszłe prezydencje dotrzymały tych zobowiązań.

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda, w imieniu grupy S&D(DE) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme, Szanowni Członkowie Urzędującej Prezydencji, Panie Przewodniczący Barroso! W tym tygodniu mamy sposobność, aby porównać dwie prezydencje: jedną, która się właśnie kończy i drugą, która dopiero się zaczęła. Jeżeli chodzi o prezydencję belgijską, muszę powiedzieć, że wykonała swoją pracę doskonale i należą się jej za to podziękowania. Udało się jej to mimo trudnych warunków – sytuacja polityczna w Belgii nie jest najłatwiejsza, traktat lizboński jest nowością, a nawet kontakty z Radą Europejską nie zawsze są bezproblemowe. Prezydencja belgijska skupiła się niemniej jednoznacznie na Europie i chciała popchnąć ją naprzód.

Z kolei w przypadku Węgier – przynajmniej do tej pory – mamy do czynienia z prezydencją, która zwraca więcej uwagi na sprawy wewnętrzne, a mianowicie na utrzymanie władzy w kraju, konkretnie w związku z bardzo kontrowersyjną ustawą medialną, o której również będziemy później dyskutować. Mam nadzieję, że pan premier Orbán bardzo uważnie przyjrzy się działaniom prezydencji belgijskiej i być może spróbuje pójść w jej ślady.

Panie Premierze Leterme, wspominał Pan o zarządzaniu gospodarczym. Pod tym względem mogę się tylko w pełni zgodzić z panem przewodniczącym Barroso. Mamy tu sytuację zerojedynkową. Albo dojdzie do kolejnego kryzysu w Europie – i to nie tylko w strefie euro – albo podejmiemy próbę zaprowadzenia efektywnego zarządzania gospodarczego w oparciu o współpracę między wszystkimi państwami członkowskimi, ale też na bazie stanowczych działań Komisji. Panie Przewodniczący Barroso, wie Pan, że ma Pan w tej kwestii nasze pełne poparcie. Panie Premierze Leterme, udało się Panu w tej dziedzinie osiągnąć wiele, ale teraz musimy iść dalej i podjąć kolejne kroki.

Mówił Pan, że chodzi przede wszystkim o współpracę podatkową, fiskalną i socjalną. Przywodzi mi to na myśl drugi aspekt, z którym prezydencja belgijska radziła sobie doskonale, a mianowicie wymiar społeczny. Myślę, że wszyscy mamy interes – choć być może różnie rozkładamy akcenty – w pomyślnym rozwoju tego wymiaru społecznego. Europa socjalna nie oznacza, że uczynimy wszystko w sferze społeczno-politycznej na kontynencie; oznacza ona natomiast na przykład kwestie poruszone przez Pana i Pańskie osiągnięcia w dziedzinie walki z ubóstwem. Za skandaliczny należy uznać fakt, że zasięg ubóstwa w Europie w pewnej mierze wzrasta. To samo dotyczy zagadnienia, o którym Pan wspomniał – coraz bardziej nierównego rozkładu dochodów. Za Pańskiej prezydencji stwierdził Pan jasno, że to kwestia nie tylko społeczna, ale też gospodarcza. Więcej ubóstwa i więcej nierówności społecznej przekłada się też na spadek konkurencyjności. Dowiedziono tego na płaszczyźnie gospodarczej, finansowej i empirycznej. Powiedział Pan na ten temat bardzo ważne rzeczy.

Ważne są również Pańskie wypowiedzi na temat Europy obywateli. Wraz z komisarzem Šefčoviciem i członkami tego Parlamentu wniósł Pan wymierny wkład w powstanie europejskiej inicjatywy obywatelskiej. Będzie to wielki krok naprzód, jeżeli siły proeuropejskie odpowiednio go wykorzystają, aby przybliżyć Europę obywatelom.

Oczywiście życzymy również wszystkiego najlepszego na przyszłość Belgii. To, jak zachowują się aktorzy na scenie politycznej, nie jest bez znaczenia. Mam nadzieję, że wszystkie siły polityczne w Belgii podejmą próbę wypracowania prawdziwego konsensusu. Trudno będzie mówić ludziom w ogarniętym kryzysem regionie, że powinni osiągnąć porozumienie, że powinni współpracować w ważnych kwestiach, jeżeli nie uda się to w Belgii – w samym sercu Unii Europejskiej.

W związku z tym życzę Pańskiemu krajowi wszystkiego najlepszego. Pod wieloma względami była to prezydencja wzorcowa. Mam nadzieję, że kolejne prezydencje pójdą za Pańskim przykładem.

(Oklaski)

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Krisztina Morvai (NI) – Panie Przewodniczący! Pragnę spytać pana posła Swobodę, jakim prawem krytykuje prezydencję węgierską na samym początku jej kadencji. Niczego o niej nie wie. Dlaczego w zamian nie skrytykuje swoich towarzyszy z grupy socjalistycznej, którzy strzelali do własnych rodaków w pięćdziesiątą rocznicę rewolucji z 1956 roku, i którzy w arbitralny sposób wtrącili setki ludzi do więzień? Powinien ich o to zapytać i ich skrytykować.

 
  
MPphoto
 

  Hannes Swoboda (S&D) – Panie Przewodniczący! Dobrze znam ten argument, który stwierdza, że jeżeli krytykuje się rząd, krytykuje się też cały naród. W poprzednim okresie było tak również w moim kraju.

Postawmy sprawę jasno. To nie my zaczęliśmy debatę. Zaczął ją rząd węgierski, wprowadzając – jak już mówiłem tutaj – rodzącą spory ustawę. Budzi ona sprzeciw wielu obywateli węgierskich, którzy ucierpieli w czasach komunizmu i pod rządami reżimu nazistowskiego. Obawiają się oni, że zagraża ona ich wolności wypowiedzi i tą właśnie sprawą należy się zająć.

 
  
MPphoto
 

  Guy Verhofstadt, w imieniu grupy ALDE(NL) Panie Przewodniczący! Proponuję, abyśmy o prezydencji węgierskiej dyskutowali jutro. Powinniśmy rozdzielić te kwestie, gdyż w przeciwnym wypadku pan premier Leterme będzie musiał komentować nową ustawę medialną na Węgrzech, co nie należy do jego zakresu odpowiedzialności.

Rolą Parlamentu, Panie i Panowie, jest uchwalanie i monitorowanie prawodawstwa, co oznacza krytykowanie, gdy rzeczy idą w niewłaściwą stronę, ale również chwalenie, gdy dzieje się dobrze. Możemy powiedzieć, że prezydencja belgijska była dobra, a wręcz bardzo dobra, a jej sukces wynikał z wysiłków wielu ludzi: rządu belgijskiego, ale także wielu dyplomatów, stałego przedstawiciela, zastępcy stałego przedstawiciela i wszystkich tych, którzy dzień w dzień wnosili wkład w jej pomyślny przebieg.

Był to sukces, którego nikt nie przewidział, ponieważ, Panie Premierze, wszyscy musieliśmy wielokrotnie odpowiadać na następujące pytanie naszych wyborców: w jaki sposób rząd tymczasowy może udanie pokierować prezydencją? Moim zdaniem był to pierwszy raz, gdy rzeczywiście mieliśmy rząd europejski, gdyż był to gabinet zajmujący się wyłącznie sprawami oraz kwestiami europejskimi, nie zaś dekoncentrowany przez zagadnienia narodów, do których należą jego członkowie.

To niemal zaproszenie dla kolejnych rządów, by w chwili obejmowania prezydencji Unii Europejskiej były rządami tymczasowymi, co pozwoli im przez sześć miesięcy skupić się na Europie zamiast upychać ją w miarę możliwości między innymi kwestiami.

Uważam, że prezydencja belgijska odniosła sukces przede wszystkim z jednego powodu (przyjrzyjmy się nadzorowi finansowemu, funduszom hedgingowym, agencjom ratingowym): zrozumiała ona, że pod rządami nowego traktatu musimy działać na rzecz zwiększenia obecności Europy, a jej hasłem w Radzie było „więcej Europy”. Nie można tego powiedzieć o wszystkich prezydencjach. Pan poseł Dehaene ma rację, mówiąc, że wiele państw członkowskich nadal nie pojmuje, iż zasady gry uległy zmianie.

Reguły się zmieniły, a prezydencja belgijska była pierwszą, która to zrozumiała. Jeżeli zyskaliśmy strukturę europejskiego nadzoru odpowiadającą wreszcie celom Parlamentu Europejskiego, jest to wynikiem tego, iż prezydencja belgijska oświadczyła naszym współpracownikom w Radzie: „To nie zadziała, potrzebujemy rozwiązania europejskiego” – w odróżnieniu od rozwiązania opracowanego przez ministrów finansów w grudniu 2009 roku.

To samo mogę powiedzieć o patencie europejskim. Panie Przewodniczący, to był naprawdę przełom. Wzywam Pana i wszystkich innych posłów, aby jak najszybciej dali w Parlamencie Europejskim zielone światło temu patentowi, żeby mógł on wreszcie stać się rzeczywistością po ponad 20 latach.

 
  
MPphoto
 

  Isabelle Durant, w imieniu grupy Verts/ALE(FR) Panie Przewodniczący, jak powiedzieli to już przede mną inni, jest bez wątpienia prawdą, że belgijscy inżynierowie polityczni jak dotąd lepiej radzą sobie za granicą niż w kraju. W każdym razie cieszy mnie to i gratuluję Państwu. Zespół belgijski wykonał swoją pracę dobrze i trzeba się z tego cieszyć.

Jestem ponadto zdania, że opozycja, jaką napotkali Państwo w poszczególnych Radach, przypomina w istocie tę, z jaką stykamy się w debacie belgijskiej: solidarność, transfery, wszystkie kwestie związane z wypłatami lub składkami to sprawy doskonale znane w Belgii i one właśnie dominowały w Radzie.

Ponadto, Panie Przewodniczący Barroso, skoro wyraził Pan swój podziw i uznanie, być może w przyszłości Unia Europejska mogłaby lekko popchnąć Belgię we właściwym kierunku lub podać jej pomocną dłoń. Jako że Belgia pomogła Unii Europejskiej, Unia mogłaby pomóc Belgii w wyjściu z federalnego impasu.

Jeżeli chodzi o pozostałe kwestie, aby powrócić do kilku konkretnych spraw, Panie Premierze, a mianowicie do budżetu – większa odpowiedzialność wiąże się z zakończeniem prezydencji niż z jej rozpoczęciem. Dlatego też, jeżeli chodzi o budżet, moim zdaniem bez wątpienia zabrakło nam śmiałości – nie przyjęliśmy wniosku w sprawie konwencji, jaką można było zawrzeć w sprawie zasobów finansowych, ale zagadnienie zasobów własnych będzie w najbliższych miesiącach kluczowe i bardzo liczę, że Belgia, która odzyska – jeżeli można tak powiedzieć – wolność słowa, gdyż nie reprezentuje już wszystkich państw członkowskich, a tylko siebie – popchnie tę sprawę naprzód.

Drugą ważną kwestią są europejskie okręgi wyborcze. To sprawa, która w przyszłości trafi na forum Rady. Wiem, że w Belgii są siły, które nie chcą federalnych okręgów wyborczych, ale moim zdaniem jest to konieczne, i być może właśnie dlatego, że niektórzy nie chcą ich w Belgii, Belgia proponuje je na szczeblu europejskim. Europejski okręg wyborczy stanowiłby wielki postęp z punktu widzenia zagwarantowania czegoś, co nazywa się tu „duszą” Unii Europejskiej, a więc pokazania obywatelom europejskim, że jako obywatele mogą wybierać coś więcej niż tylko krajowych przedstawicieli. Myślę, że to bardzo ważna kwestia.

Trzecim zagadnieniem, o którym już wspomniano, jest inicjatywa obywatelska. W tym przypadku również bardzo liczę na to, że Belgia przyspieszy proces jej wdrożenia. To obok wszystkich reform zarządzania gospodarczego ważny instrument i mam nadzieję, że Belgia może się również przyczynić do szybszych oraz wyraźniejszych postępów tego procesu.

 
  
MPphoto
 

  Derk Jan Eppink, w imieniu grupy ECR(NL) Panie Przewodniczący! W ostatnich sześciu miesiącach Belgia wykazała, że potrafi godnie sprawować prezydencję. Nikt nie zgadłby, że obecny gabinet belgijski składa rezygnację. Gdy patrzę na sprawy, które jestem kompetentny oceniać, bilans jest pozytywny. Porozumienie w sprawie regulacji kapitału ryzyka, rozporządzenie w sprawie nadzoru nad rynkami finansowymi i budżet na 2011 rok. Doskonale znam zarówno Belgię, jak i Europę. Polityka europejska jest swoistym przedłużeniem polityki belgijskiej, tylko cele są większe. Chodzi o poszukiwanie kompromisu podczas rozmów i długich lunchów, w razie potrzeby posługując się drobnymi pochlebstwami, by osiągnąć rezultat.

Niektórzy mówią w związku z tym, że Belgia jest Europą w miniaturze. W tym właśnie leży teraz zagrożenie dla Europy, ponieważ system belgijski nie jest już w stanie funkcjonować w oparciu o kompromisy. Następcy pana premiera Leterme’a nie widać nawet na horyzoncie. Jeżeli Belgia jest przyszłością Europy, musimy zadać sobie pytanie: dlaczego ustrój belgijski się kończy? Dlaczego jest w stanie rozpadu?

Moim zdaniem wyjaśnienie brzmi następująco: Belgia stworzyła gospodarkę transferową, na którą już jej nie stać. W imię solidarności ustanowiliśmy przepływy pieniężne z Flandrii do Walonii i Brukseli, ale – Panie Przewodniczący Barroso – jeżeli solidarność ma tylko jeden kierunek, ludzie stają się wzajemnie wyobcowani i tego właśnie jesteśmy teraz świadkami w Belgii.

W Europie również krzewimy teraz gospodarkę transferową. Robią to Państwo cały czas i w efekcie euro już jest nadużywane. Teraz pojawiły się wezwania, by wprowadzić euroobligacje. Pan poseł Verhofstadt nawołuje do tego codziennie. Przyjrzyjmy się też funduszowi kryzysowemu dla euro, który zaczyna przypominać piramidę finansową. Najpierw był tymczasowy, potem stały, a teraz musimy w niego wpompowywać coraz więcej pieniędzy. Jedną z ofiar tego procesu będzie konkurencyjność, gdyż inwestycje zagraniczne w Europie zmniejszą się. Ci, którzy chcą zobaczyć Europę jutra, powinni spojrzeć na dzisiejszą Belgię! Możemy sobie wyobrazić Niemcy w roli Flandrii, mówiące: „Nie chcemy już płacić za wszystkich innych”. Niektórzy z Was będą się śmiać, ale to zagrożenie jest bliższe, niż myślicie. Niech to będzie pobudka dla nas wszystkich.

Panie Premierze Leterme, zawsze miałem dla Pana ogromny szacunek. Życzę Panu wszelkich sukcesów w dalszej karierze, obawiam się jednak, że Belgia jeszcze przez chwilę zatrzyma Pana na obecnym stanowisku.

 
  
MPphoto
 

  Patrick Le Hyaric, w imieniu grupy GUE/NGL(FR) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme! Chociaż zdaję sobie w pełni sprawę, że objął Pan prezydencję Unii Europejskiej w bardzo trudnych warunkach kryzysu, zapewnił Pan jednak, iż uczyni Pan kwestie społeczne jednym z priorytetów i zapowiedział prawo chroniące usługi użyteczności publicznej.

Nic Pan w tej sprawie nie uczynił. Nie tylko nie podjęto inicjatywy, by chronić usługi świadczone w interesie ogólnym, lecz dziś, na mocy wzmocnionego paktu stabilności, zaczyna się groźna spirala – aby zredukować zadłużenie państw członkowskich, sępy z rynków finansowych i ich agencji ratingowych zmuszają państwa członkowskie do wyprzedaży dóbr publicznych, które stanowią jednak ważne aktywa z punktu widzenia sprawiedliwości i równości.

Jeżeli chodzi o kwestie społeczne, konieczna była cała czujność Parlamentu, aby odsunąć wizję wydłużenia czasu pracy kierowców ciężarówek lub tak zwany projekt „jednego zezwolenia”, czyli rozszerzoną wersję dyrektywy Bolkesteina.

Mieliśmy Europejski Rok Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym. W Unii Europejskiej nie ubyło od tego ani jednego ubogiego mieszkańca – jest ich coraz więcej i więcej! Trzeba jasno powiedzieć, że środki antykryzysowe są nieskuteczne, gdyż bazują na odbieraniu praw socjalnych.

Przyjęta strategia wiąże się z nieustannym uspokajaniem wierzycieli państw członkowskich, które są poważnie zadłużone wskutek obniżenia opodatkowania kapitału i spowolnienia wzrostu wynikającego ze spadku siły nabywczej oraz dokonywanych oszczędności – a tego słowa po raz pierwszy, jak pamiętam, użył pan przewodniczący Barroso. Aby osiągnąć ten cel, chcą teraz Państwo kontrolować a priori budżety państw członkowskich, zastępując w tej roli parlamenty narodowe.

W ukryty sposób zainicjowano przegląd traktatów europejskich, które jeszcze wczoraj miały być według Państwa zapewnień nienaruszalne. Stale odmawiali jednak Państwo zapoczątkowania debaty na temat ustanowienia funduszu rozwoju społecznego i środowiskowego finansowanego z podatku od przepływów kapitałowych i harmonizacji w górę opodatkowania kapitału, na temat kreacji pieniądza przez Europejski Bank Centralny w celu odkupu długu państw członkowskich, oraz na temat rozwoju usług użyteczności publicznej kluczowych z punktu widzenia sprawiedliwości i postępu społecznego.

Na początku swojej kadencji powiedział Pan, Panie Premierze, że pragnie Pan prezydencji realistycznej, i to się Panu chwali. Podczas Pańskiej prezydencji dołożono jednak wysiłków, by zadowolić rynki finansowe i wielkich akcjonariuszy. Zwykli ludzie coraz częściej żyją w ubóstwie.

 
  
MPphoto
 

  Niki Tzavela, w imieniu grupy EFD(EL) Panie Przewodniczący! Na samym początku pragnę życzyć wszystkim, a szczególnie Komisji, Prezydium i wszystkim posłom, szczęśliwego Nowego Roku – ten rok będzie bowiem prawdopodobnie bardzo trudny. Pragnę tutaj skomentować pokrótce stwierdzenie pana przewodniczącego Komisji Barroso, który oświadczył, że będziemy musieli – poprzez ogólnoświatowe zarządzanie gospodarcze – pomóc mu dowieść, czym jest Europa. Jest ona jednolitą siłą gospodarczą, kulturową, a być może również i polityczną. Dlatego też musimy wszyscy wspierać Komisję, aby Europa pozostała znaczącą siłą.

Jeżeli chodzi o prezydencję belgijską, powszechnie przyznaje się, że odniosła ona bardzo duży sukces. Do tego, co tu już powiedziano, pragnę dodać dwa punkty, których nie poruszono, i które podkreślają powodzenie tej prezydencji. Po pierwsze, Belgia funkcjonowała w sposób w pełni europejski – innymi słowy, realizowała program Komisji i Parlamentu Europejskiego. Prezydencje zazwyczaj uwzględniają kwestie narodowe. Belgia dała tutaj dobry przykład, pokazując, że jesteśmy Europą i podążamy za programem ustanowionym przez Komisję. Nie miała ambicji określania własnego programu. Drugim godnym pochwały aspektem prezydencji belgijskiej był wdrażany przez nią model oparty na trójstronnych rozmowach i współpracy między Radą, Parlamentem Europejskim oraz Komisją. Koleżanki i Koledzy, gratulacje!

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI)(NL) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme! Usłyszał Pan tu bardzo wiele pochwał na temat funkcjonowania prezydencji belgijskiej i jest to zrozumiałe. Komisja Europejska oraz Parlament odczuwają ulgę, że prezydencja belgijska zakończyła się i nie doszło do poważniejszych incydentów. W istocie, sztuczny kraj bez rządu – kraj, który nie potrafi nawet rządzić sobą samym – nie wydaje się oczywistym kandydatem do objęcia prezydencji UE.

Można oczywiście powiedzieć, że Pan i Pańscy ministrowie mieli mnóstwo czasu, by zajmować się prezydencją, biorąc pod uwagę, że Wasz rząd był jedynie tymczasowy. Można powiedzieć, że posłużyliście się sprawną służbą dyplomatyczną, a znaczenie rotacyjnej prezydencji zmalało od czasu traktatu lizbońskiego.

Wszystko to może być prawdą, sądzę jednak, że najlepszą decyzją była ta o pójściu za radą Vlaams Belang, zwłaszcza jeżeli chodzi o unikanie rozgłosu. Mogliście popełnić te same błędy, co poprzednia prezydencja belgijska w 2001 roku. Przypomnijcie sobie tylko nieudany „szczyt pralinkowy” w Brukseli, nagromadzenie gaf dyplomatycznych i dokument znany pod nazwą deklaracji z Laeken, który ostatecznie doprowadził do katastrofy konstytucji europejskiej.

Oczywiście nie wszystko w prezydencji belgijskiej szło gładko: najpierw doszło do incydentu, gdy socjalistyczny minister ds. emerytur Daerden prowadził obrady Rady Ministrów w stanie upojenia – wyraz twarzy pana komisarza Andora mówi wszystko; flamandzcy podatnicy i płatnicy netto nie potrafią się już z tego śmiać, wiedząc, że ten człowiek odpowiada teraz za ich emerytury.

Byliśmy ponadto świadkami desperackich wysiłków ministra spraw zagranicznych Vanackerego, aby otworzyć nowy rozdział w negocjacjach akcesyjnych z Turcją – każdym kosztem i wbrew woli opinii publicznej, podczas gdy Turcji nie należy nawet rozważać jako partnera do negocjacji.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel García-Margallo y Marfil (PPE)(ES) Panie Przewodniczący! Nie będę powtarzać tego, co już powiedziano. Prezydencja belgijska była doskonała. Pragnę wspomnieć o dwóch najważniejszych punktach: nadzorze finansowym i europejskim semestrze. W odniesieniu do tych kwestii chciałbym powiedzieć, co już zrobiono, oraz – rzecz najważniejsza – co trzeba jeszcze zrobić.

Jeżeli chodzi o nadzór finansowy, odpowiedzialny za niego minister Reynders zdołał w ciągu 48 godzin uruchomić procedurę, która znalazła się w impasie, i daliśmy Radzie oraz Komisji to, o co prosiła nas Komisja: europejskie organy, które mogą rozpocząć działanie od 1 stycznia 2011 r.; silne, rzeczywiście europejskie instytucje o szerokich uprawnieniach.

To, co nastąpiło później, jest już mniej budujące. Nadal nie mamy szefów tych organów; dysponujemy wyjątkowo małym budżetem i słyszałem, że wynagrodzenie dla tych, którzy obejmą posady we wspomnianych instytucjach, nie będzie oszałamiające. Z pewnością będzie ono znacznie mniej atrakcyjne od premii, jakie otrzymują londyńscy bankierzy.

Wciąż musimy uporać się z dwiema sprawami: regulacją instytucji o znaczeniu systemowym oraz składkami i podatkami pobieranymi od banków.

Jeżeli chodzi o regulację instytucji o znaczeniu systemowym, pragniemy, aby za nadzór odpowiedzialny był organ europejski za pośrednictwem organów krajowych, które w tym przypadku działałyby na jego zlecenie i wykonywałyby polecenia europejskiego organu nadzorczego. Inne rozwiązanie nie ma sensu.

Jeżeli chodzi o opodatkowanie, najnowsza propozycja pana komisarza Šemety wymienia wszystkie możliwe podatki od banków. Parlament uchwalił już dwa rodzaje składek: składkę do skoordynowanych funduszy gwarancyjnych oraz składkę do funduszy stabilności sektora bankowego. To już osiągnięto, a w następnej kolejności będziemy mogli omawiać podatek od banków lub podatki od transakcji bankowych, gdyż – jak podkreślam – reszta jest już faktem.

Jeżeli chodzi o europejski semestr, jedyną rzeczą, której chcemy, jest koordynacja z wszystkimi innymi elementami: z euroobligacjami, z obligacjami projektowymi, z mechanizmem itp.…

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Kathleen Van Brempt (S&D)(NL) Panie Przewodniczący, nie powiem chyba niczego oryginalnego. Szczerze mówiąc, jest to debata raczej spokojna, ale zarazem stanowiąca powód do dumy, więc z radością przyłączam się do chóru pochwał posłanek i posłów pod adresem prezydencji belgijskiej. Yves, Twój zespół, Twoi ministrowie oraz Twoi współpracownicy polityczni i dyplomaci wykonali wspaniałą robotę. Widziałam to na własne oczy. Miałam przyjemność uczestniczyć w dwóch sesjach rozmów trójstronnych na temat środowiska i – niech Ci to nie uderzy do głowy, choć tym razem Cię pochwalę – pragnę powiedzieć, że prezydencją kierowałeś w sposób inteligentny.

Oprócz tych pochwał mam jednak jedno duże i jedno małe „ale”. Moje pierwsze zastrzeżenie wiąże się z polityką społeczną. Moim zdaniem osiągnęliśmy postęp w kilku sprawach. Musimy jednak być uczciwi i powiedzieć sobie – to nie jest zarzut pod adresem prezydencji belgijskiej, ale Europejskiego Roku Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym – że zainteresowanie Europy tymi kwestiami nie jest wielkie. Nie poczyniliśmy żadnych realnych postępów w zakresie legislacji, jeżeli chodzi na przykład o europejski minimalny dochód, a więc pozostało mnóstwo do zrobienia.

Moje drugie „ale” wiąże się z rolą, jaką prezydencja belgijska odegrała w okresie polizbońskim. Odbierałam gratulacje od panów posłów Verhofstadta i Dehaenego – byłych premierów, którzy wiedzą wyjątkowo wiele o sprawach instytucjonalnych. Rola ta miała jednak pewne minusy – chodzi tu zwłaszcza o brak przywództwa politycznego prezydencji belgijskiej w odniesieniu do niektórych naprawdę krytycznych kwestii. Zdarzały się okresy bezczynności i pałeczkę powinien był przejąć przewodniczący Van Rompuy.

Chodzi mi tutaj o debatę na temat zarządzania gospodarczego oraz debatę na temat kryzysu zadłużenia w Unii Europejskiej. Inni szefowie rządów – nie wspominając już o kanclerz Merkel i prezydencie Sarkozym – zmierzyli się z tymi kwestiami. Moim zdaniem podczas ostatniego szczytu Rady przyniosło to ograniczone efekty, a jednym z powodów był kryzys zadłużenia. W przeszłości prezydencja belgijska obejmowała przywództwo polityczne i mam nadzieję, że następny rząd rzeczywiście stanie na czele Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Chris Davies (ALDE) – Panie Przewodniczący! Wspólnie stanowimy prawo, lecz zbyt często nie wiemy, jak jest ono stosowane przez państwa członkowskie. Wysforował się Pan na czoło, jasno stwierdzając, że Parlament popiera pomysł Komisji, aby całość przyszłego prawodawstwa zawierała tabele korelacji.

Prezydencja belgijska okazała się bardzo pomocna, przedstawiając Radzie dokument, w którym opowiada się za wykorzystaniem tabel korelacji, kładąc nacisk na fakt, że przyczyniają się one do jasności i przejrzystości oraz przyśpieszają stosowanie prawa UE, czyniąc je skuteczniejszym. Uważam, że rozpoczął się okres refleksji nad tą kwestią.

Panie Premierze! Czy na zakończenie mógłby nam Pan powiedzieć, jaka była reakcja na ten dokument, i czy rząd belgijski, jako część trójki oraz w swoich działaniach w Radzie, będzie nadal naciskać na uwzględnienie tabel korelacji?

 
  
MPphoto
 

  Bart Staes (Verts/ALE)(NL) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Mam minutę, by pochwalić prezydencję belgijską. Bilans jest ogólnie pozytywny, muszę zatem wszystkich poklepać po plecach równo. Moim zdaniem komisarze Potočnik i Hedegaard bardzo dobrze zaprezentowali się merytorycznie podczas ważnej konferencji w Nagoi poświęconej bioróżnorodności oraz podczas konferencji w sprawie zmiany klimatu w Cancún.

Mawia się – czasem żartem – że prezydencja belgijska poradziła sobie dobrze, gdyż miała mnóstwo czasu i mogła skupić całą energię na przewodzeniu Unii. Na przykład pan poseł Verhofstadt powiedział, iż Europa po raz pierwszy miała pełnoetatowy rząd. Zgadzam się z tym. Nie możemy jednak pominąć faktu, że za tymi zespołami stało mnóstwo ludzi, że dysponowały one służbą dyplomatyczną, która była doskonale przygotowana i poinformowana oraz wykorzystywała swoje niewiarygodne talenty negocjacyjne, aby zapewnić powodzenie prezydencji.

Panie Premierze Leterme! Jutro w Belgii przyznana zostanie nagroda Złotego Buta. Gdybym miał przyznać Złotego Buta prezydencji belgijskiej – jej najlepszemu uczestnikowi – otrzymałaby go bez wątpienia belgijska służba dyplomatyczna, czyli ludzie, którzy siedzą za Panem i zadbali, aby Pan, Pański zespół oraz władze regionalne tak doskonale się spisali.

 
  
MPphoto
 

  Paweł Robert Kowal (ECR)(PL) Panie Przewodniczący! Przyłączam się oczywiście do słów gratulacji i pozdrowień związanych z tym, co się stało w trakcie prezydencji belgijskiej. Jednak słuchając tej debaty pojawiają się dwa dość istotne pytania. Czy to jest na prawdę tak, że w trakcie prezydencji belgijskiej wszyscy w Europie zapomnieli o narodowych interesach i skupili się jedynie na tych wyznaczonych przez, jak rozumiem, instytucje w Brukseli i podtrzymanych przez rząd belgijski? Tak przecież nie było. Obserwowaliśmy życie Europy w ostatnim półroczu i było widać wyraźnie, że nie wystarczy prezydencja, która nie odwołuje się do interesów narodowych, by ich nie było.

I wreszcie druga rzecz, może najbardziej fundamentalna i największa wątpliwość do całej tej debaty. Otóż nie byłoby dobrze, gdybyśmy przeciwstawiali cele tutaj nazywane europejskimi celom, które nazywamy tutaj narodowymi. Przecież te narodowe cele to są pomysły dla Europy pochodzące z konkretnych krajów. To jest konkretny wkład, bez którego Europa byłaby dużo bardziej uboga. Nie możemy dzisiaj narzucić takiego standardu, w którym te cele, które formułowane są w stolicach dla Europy, nie są traktowane jako bogactwo tylko jako problem.

 
  
MPphoto
 

  Rui Tavares (GUE/NGL) – Panie Przewodniczący! Czy mogę poprosić pana premiera o chwilę uwagi? Panie Premierze, jestem tutaj, po Pańskiej lewej stronie. Muszę z Panem szczerze porozmawiać. Mam tu tekst po portugalsku, ale będę improwizować po angielsku, gdyż tego języka użył Pan w części swojego wystąpienia, która była dla mnie najważniejsza, mówiąc: „Spójrzcie na uchodźców. Spójrzcie na uchodźców, jeżeli sądzicie, że wojna i pokój nie są ważne dla Europy”. Zwracał się Pan do nowych pokoleń.

Muszę przyznać, że serce zabiło mi mocniej, gdy Pan to powiedział, gdyż jestem sprawozdawcą Parlamentu Europejskiego ds. uchodźców. Podczas Pańskiej prezydencji można było zrobić coś więcej, niż tylko spojrzeć na uchodźców. Można było zrobić coś, aby im pomóc; nie było to trudne. Rada mogła dokończyć procedurę współdecyzji, którą rozpoczął w sprawie przesiedlenia uchodźców Parlament. W naszej części procedury współdecyzji zwiększyliśmy kwoty przyznawane państwom członkowskim na przesiedlanie uchodźców; ustaliliśmy kategorie priorytetów dla ofiar gwałtów i tortur oraz osób chorych i oczekujących na przesiedlenia w obozach. Rada nie dokończyła procedury współdecyzji. Wydaje się, że stało się tak z powodu art. 290 i aktów delegowanych – zapisów traktatu lizbońskiego.

Mówi Pan: „Spójrzcie na uchodźców”. Powinien Pan jednak zrobić to, co my – udać się do obozu al-Hol w Syrii. Tam powinien Pan powiedzieć uchodźcom, żeby spojrzeli na art. 290 i akty delegowane. Powiedzą Panu: „O czym Pan mówi? Moje dzieci nie chodzą do szkoły, nie mam paszportu, utknęliśmy w obozie dla uchodźców; dlaczego mówi Pan o drobnym problemie instytucjonalnym, podczas gdy można było zrobić coś, by ulżyć naszym problemom?” To położy się cieniem na wizerunku prezydencji belgijskiej i mówię to ze smutkiem.

 
  
MPphoto
 

  Corien Wortmann-Kool (PPE)(NL) Panie Przewodniczący! Pragnę przyłączyć się do gratulacji kierowanych przez posłanki i posłów pod adresem prezydencji belgijskiej oraz Pana, Panie Premierze, ponieważ w czasie, gdy sposób sformowania Pańskiego rządu budził konsternację wielu podmiotów, naprawdę udało się Panu poprowadzić pełnowartościową prezydencję w europejskim duchu.

Moim zdaniem jest Pan zbyt skromny, nazywając siebie zaledwie „moderatorem”, gdyż był Pan motorem i udało się Panu przezwyciężyć różnice, w tym występujące między Panem a Parlamentem, w kreatywny i pełen zaangażowania sposób. Dzięki Panu mamy teraz solidny nadzór europejski, dyrektywę regulującą alternatywne fundusze inwestycyjne, a także eurowinietę – kolejny temat trudnych negocjacji, które zakończyły się jasną konkluzją w Radzie.

Z europejskiego ducha, którym przesycone było Pańskie przemówienie w Parlamencie, wnioskuję jednak, że patrzy Pan również naprzód. Pragnę szczególnie podkreślić jeden z punktów Pańskiego wystąpienia. Słusznie twierdzi Pan, że zarządzanie gospodarcze nie powinno sprowadzać się zaledwie do zajmowania się objawami bez czynienia czegokolwiek w związku z ryzykiem, które nadal się utrzymuje, gdyż solidny pakt stabilności i wzrostu stanie się być może rzeczywistością, ale to tylko jeden element zarządzania gospodarczego.

W interesie naszych obywateli pragniemy, aby udało nam się w pełni wyjść z tego kryzysu gospodarczego i znów zyskać możliwość tworzenia miejsc pracy dla obywateli i młodych ludzi; w tym celu potrzebujemy solidnego europejskiego nadzoru makroekonomicznego oraz bardzo silnej strategii „Europa 2020”. Czy europejski semestr naprawdę to umożliwi? Czy państwa członkowskie zaangażują się w uszczegółowienie zasad zarządzania gospodarczego również w tym zakresie? Jako Parlament powinniśmy w pełni wykorzystać naszą rolę współprawodawcy w odniesieniu do pakietu legislacyjnego związanego z zarządzaniem, by wprowadzić tę koncepcję w życie.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella (S&D) (FR) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme! Gdy w lipcu zeszłego roku przedstawiał Pan program prezydencji belgijskiej, powiedziałem, witając Pana, a zarazem żartując, że być może zdąży Pan jeszcze w styczniu przedstawić nam wyniki. Muszę powiedzieć, że miałem nadzieję, iż się pomylę, i – nie chcąc Pana urazić, Panie Premierze – jak wszyscy Belgowie, miałem nadzieję, że będę dziś mówić do szefa rządu wybranego przy urnie 13 czerwca. Przewodzenie tej prezydencji przypadło jednak Panu i gratuluję Panu oraz wszystkim ministrom obecnego rządu.

Zostawmy teraz wewnętrzną sytuację polityczną i skupmy się na rezultatach prezydencji belgijskiej.

Ja również pragnę zacytować słynnego Amerykanina, który nie był jednak filozofem, a tenisistą. Jak powiedział Arthur Ashe: „Ważnym kluczem do sukcesu jest pewność siebie. Ważnym kluczem do pewności siebie jest przygotowanie”. Bez wątpienia trzeba przyznać, że prezydencja belgijska czerpała inspirację z tej idei.

W odniesieniu do spraw, którymi zajmuję się tutaj, dostrzegłem ogromny postęp: ściślejsza współpraca w sprawach rozwodowych; europejski nakaz ochrony dla ofiar przemocy; przyszłe usprawnienie współpracy w sprawie patentów oraz porozumienie w sprawie dyrektywy o opóźnionych płatnościach i w sprawie znakowania środków spożywczych są sukcesami, z których prezydencja belgijska może być dumna.

To samo dotyczy wspólnej polityki rolnej (WPR) po 2013 roku. Choć jeszcze nie doszliśmy do porozumienia, przyjęto już koncepcję silnej, a zarazem uproszczonej WPR opartej na dwóch filarach. Tym, czego rolnictwo potrzebuje jednak w przyszłości najbardziej, są regulacje zdolne utrzymać zmienność na rynkach w pewnych granicach. Nie osiągnięto jednak na razie zgody co do tego i mam poważne obawy w odniesieniu do przyszłych prezydencji, zwłaszcza węgierskiej i polskiej, gdyż regulacja nie wydaje się być jednym z ich priorytetów.

Oprócz dobrego przygotowania, pełnego zaangażowania ministrów, skuteczności dyplomatów i urzędników belgijskich, sekret prezydencji, jak Pan podkreślił, nie polegał na narzuceniu własnego programu, lecz zaangażowaniu się w aktualne priorytety na szczeblu europejskim oraz dołożeniu wszelkich wysiłków na rzecz osiągnięcia postępów dzięki cechującemu nas pragmatyzmowi i kulturze kompromisu.

Mam nadzieję, że kolejne prezydencje będą się uczyć na tym przykładzie.

 
  
MPphoto
 

  Anne E. Jensen (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Również pragnę podziękować prezydencji belgijskiej za jej wkład, zwłaszcza w dwóch obszarach, na których znam się najlepiej: budżetu i transportu. Fakt, że pierwsza runda negocjacji budżetowych zakończyła się porażką, nie był winą prezydencji, i oczywiście udało nam się znaleźć rozwiązanie w odniesieniu do budżetu na 2011 rok. Miejmy zatem nadzieję, że wkrótce uda się też osiągnąć porozumienie w sprawie elastyczności oraz finansowania projektu energii termojądrowej ITER.

W dziedzinie transportu prezydencja belgijska znalazła rozwiązanie trudnej kwestii eurowiniet. Pragnę szczególnie podziękować prezydencji za poparcie dla sprawy, nad którą pracowałam od wielu lat, a mianowicie utworzenia w Europie sieci bezpiecznych parkingów autostradowych, dzięki którym kierowcy ciężarówek, którzy dosłownie utrzymują jedność Europy i tworzą rynek wewnętrzny, będą dysponować dobrymi oraz bezpiecznymi warunkami pracy. Chciałabym, aby rządy wszystkich innych krajów znalazły inspirację w pozytywnym podejściu rządu Belgii do tej kwestii, dzięki czemu uda nam się wreszcie coś osiągnąć w praktyce.

 
  
MPphoto
 

  Mirosław Piotrowski (ECR)(PL) Panie Przewodniczący! Belgia jako jedno z sześciu państw założycielskich Unii Europejskiej niedawno zakończyła sześciomiesięczną prezydencję. Pomimo wewnętrznych trudności politycznych związanych z niemożnością wyłonienia własnego rządu, oficjalnie chwalona jest za skuteczność i sukces osiągnięcia niemal wszystkich wcześniej założonych priorytetów. Dlatego i ja pragnę przyłączyć się do gratulacji, że w tak krótkim czasie, w ramach wytyczonych priorytetów, stawiła czoła kryzysowi ekonomicznemu w Europie, ochroniła środowisko naturalne Europy, zbudowała otwartą i bezpieczną Unię Europejską, zbudowała spójny model społeczny w Unii Europejskiej oraz dała podwaliny wspólnej polityce zagranicznej Unii. Rzadko w historii tak mały kraj w tak krótkim czasie zrobił tak wiele dla szczęścia Europy.

 
  
MPphoto
 

  Mathieu Grosch (PPE)(DE) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme! Sześć miesięcy temu posłowie i posłanki w tym Parlamencie mieli wiele pytań dotyczących prezydencji belgijskiej, a kiedy przeczytaliśmy program, wielu z nas nie opuściły wątpliwości.

Dzisiaj, dziękując Panu, ale również stałemu przedstawicielstwu, za doskonałą pracę i przygotowanie, tym bardziej się cieszymy. To nie był oczywiście sukces łatwy. Wspomniano już o wewnętrznych problemach politycznych Belgii, a pan poseł Verhofstadt zauważył, że zarówno na szczeblu krajowym w Belgii, jak i na szczeblu europejskim nie wszystko toczy się sprawnie. Być może taki jest właśnie klucz do jutrzejszego sukcesu – innymi słowy, politycy, którzy są kompetentni tutaj, muszą też zyskać niezbędne uznanie w Belgii.

Państwa sukces nie był łatwy, gdyż warunki zewnętrzne również nie były najlepsze. Było tak też dlatego, że – i w odniesieniu do transportu mogę to powiedzieć w imieniu Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) – nie wybrali Państwo najprostszych zadań. Wspomniano już o rozwiązaniu między innymi problemu eurowiniet, co stanowi dla nas powód do dużego zadowolenia. Chodzi tu nie tylko o zasady. Moim zdaniem chodzi o nowe źródła finansowania oraz bezpieczną, czystą, ale też i sprawną mobilność na szczeblu europejskim. Chodzi o to, czy uda nam się jutro bardziej energicznie przemeblować obszar mobilności na szczeblu europejskim.

Jako mieszkaniec obszaru przygranicznego cieszę się też oczywiście ze wdrożenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa drogowego. Z punktu widzenia naszego, i każdego regionu przygranicznego, nie do przyjęcia jest fakt, że o tym, czy poważne wykroczenie jest karane, decyduje tablica rejestracyjna. Chwycili Państwo byka za rogi i podjęli pierwsze kroki, by uporać się z tą trudną sprawą.

Prawa pasażerów w transporcie autobusowym stanowią ważny krok naprzód – Europa przyznała już swoim obywatelom prawa pasażerów we wszystkich środkach transportu. Podczas kryzysu wywołanego wybuchem wulkanu dostrzegliśmy, jak ważne jest dla firm, ale również i pasażerów, funkcjonowanie europejskich ram w tym zakresie. Mam nadzieję, że uda nam się tu poczynić dalsze postępy.

Na koniec pragnę życzyć Panu i Belgii jednej rzeczy – abyśmy wreszcie zobaczyli na szczeblu federalnym w Belgii taki sam poziom biegłości, jaki wykazał Pan na szczeblu europejskim, broniąc słusznej zasady, że ktokolwiek pragnie wysuwać żądania – jak Pan to uczynił – musi również przedstawić rozwiązania.

 
  
MPphoto
 

  Alejandro Cercas (S&D)(ES) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme! W imieniu członków Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim odpowiedzialnych za zatrudnienie i sprawy społeczne pragnę przyłączyć się do gratulacji dla prezydencji belgijskiej za ostatnich sześć miesięcy.

Jak jest to możliwe, że mogę przyłączyć się do tych gratulacji pomimo faktu, że właściwie nie wspomniał Pan o wymiarze społecznym, a prezydencja belgijska nie zajmowała się na większą skalę sprawami społecznymi?

Miałem po prostu, Panie Premierze, przywilej współpracować z paniami minister Onkelinx oraz Milquet i jestem świadom wysiłków czynionych przez nie oraz ich zespoły, by dokonać postępów w dziedzinie społecznej w tak trudnych warunkach i z Radą tak niewrażliwą na wymiar społeczny Europy, z jaką mamy niestety obecnie do czynienia. Pomimo przeciwności pracowały one dzielnie, odpowiedzialnie i w wysoce europejskim duchu, aby zagwarantować uwzględnienie opinii Parlamentu oraz Europejczyków w ważnym momencie, gdy waży się przyszłość Europy.

Dlatego też przyłączam się do gratulacji, Panie Premierze, i mam nadzieję, że w przyszłości, gdy pojawią się wyzwania, to, co Pan powiedział, okaże się rzeczywistością: Europa odnajdzie swoją duszę. Musi to być dusza polityczna i społeczna, a nie tylko gospodarcza.

Pragnę wspomnieć o kilku kwestiach, których nie udało się rozwiązać podczas Pańskiej prezydencji, i w związku z którymi, jak mam nadzieję, uda się Panu natchnąć proeuropejskim i humanistycznym duchem prezydencję węgierską, gdyż są one ważne z punktu widzenia przyszłości Europy. Chodzi mi tutaj o zagadnienia związane z europejską polityką imigracyjną, jednym zezwoleniem oraz dwiema dyrektywami w sprawie pracowników tymczasowych i przenoszenia pracowników w obrębie przedsiębiorstwa.

Panie Urzędujący Przewodniczący Rady! Proszę nakłonić kolegów do przyjęcia perspektywy długoterminowej. Nie możemy nierówno traktować pracowników przybywających do Europy. Trzeba wszystkich traktować równo, gdyż w przeciwnym razie otworzy się przepaść o nieobliczalnych konsekwencjach dla przyszłości Unii. Ci pracownicy nie mogą tutaj przybywać, by pracować na nierównych warunkach, ponieważ w ten sposób zniszczymy Europę.

Mam nadzieję, że w następnych sześciu miesiącach prezydencja węgierska posłucha Pana, Pan odzyska swobodę wypowiedzi w Radzie, a sama Rada skupi się na duszy Europy, która musi być duszą humanistyczną i szukającą postępu.

 
  
MPphoto
 

  Raffaele Baldassarre (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme, Panie i Panowie! Muszę powiedzieć, że cieszy mnie, iż mieliśmy prezydencję zdolną zarządzać europejskim programem w sposób pragmatyczny i skuteczny, choć w trudnym czasie.

Od przyjęcia w pierwszym czytaniu przekształcenia dyrektywy w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych, która jest fundamentalna z punktu widzenia przyszłości systemu podmiotów gospodarczych, aż do przyjęcia pakietu nadzoru finansowego, prezydencja belgijska okazała się zarazem praktyczna i dynamiczna.

Mógłbym tu przytoczyć inne przykłady, wolę jednak wyciągnąć wnioski na temat tego, czego można się nauczyć od prezydencji, która zakończyła swoją kadencję w pozytywny sposób. Po pierwsze, trzeba mieć realistyczny program prac; po drugie, trzeba potrafić negocjować w dynamiczny sposób i osiągać kompromisy; po trzecie wreszcie, trzeba w pełni angażować instytucje europejskie, poczynając od Parlamentu, oraz przyjmować w odniesieniu do problemów podejście niezwiązane ograniczeniami i interesami narodowymi.

Mam nadzieję, że ta prezydencja posłuży za przykład kolejnym. Teraz jednak pragnę szczerze jej pogratulować.

 
  
MPphoto
 

  Pervenche Berès (S&D) (FR) Panie Przewodniczący, Panie Premierze! Doskonale nam się współpracowało z paniami minister Joëlle Milquet i Laurette Onkelinx, dzięki czemu głos Parlamentu Europejskiego był słyszalny, gdy Rada przyjmowała wytyczne dotyczące zatrudnienia, i nasze stanowisko wzięto pod uwagę; było tak też w kwestii usług użyteczności publicznej, odgrywających kluczową rolę w ramach europejskiego modelu społecznego, którego znaczenie potwierdził Pan podczas swojej prezydencji. Mam nadzieję, że rozmach, jaki zyskał dialog międzyinstytucjonalny, będzie dalej dostrzegalny w pracach Komisji, jak też i nowej prezydencji.

Jest jeszcze jeden aspekt, któremu wspólnie poświęciliśmy wiele czasu, a mianowicie jak zagwarantować, aby zarządzanie gospodarcze, o którym Pan wspomniał, mogło funkcjonować samodzielnie, gdyż jeżeli kwestia zatrudnienia będzie traktowana w kategoriach równowagi, ściągnie to na nas katastrofę. Martwi mnie też sposób, w jaki podchodzi do tego zagadnienia Komisja w pakiecie związanym z europejskim semestrem, proponując, aby państwa członkowskie obniżały wynagrodzenia czy chcą tego, czy nie, lub też aby podwyższały, niemal na ślepo, wiek emerytalny, redukując zarazem wysokość emerytur. To nie jest duch, w jakim zarządzanie gospodarcze mogłoby zapewnić europejski sukces, którego oczekują nasi pracownicy i obywatele.

 
  
MPphoto
 

  Morten Messerschmidt (EFD)(DA) Panie Przewodniczący! Pragnę powiedzieć, że prezydencja belgijska była doskonałym, niezrównanym wręcz przykładem działania UE. Pomimo faktu, że kraj ten nie ma rządu, jego prezydencja jest chwalona po wszystkich stronach tej sali. To być może obraz tego, w jaki sposób UE funkcjonuje najlepiej – bez obieralnych przedstawicieli i w istocie w ogóle bez ludzi. W każdym razie za kadencji prezydencji belgijskiej dokonało się największe jak do tej pory oszustwo, najgorsza jak dotąd zdrada obywateli europejskich od chwili wejścia w życie traktatu lizbońskiego, a mianowicie wprowadzenie stałego już teraz mechanizmu kryzysowego.

Gdy musieliśmy przekonywać obywateli Europy, by wprowadzili w życie traktat lizboński wiążący się z oddaniem władzy w bezprecedensowym stopniu w ręce cudzoziemców z Brukseli, obiecano nam, że przynajmniej do jednej rzeczy dojść nie może: nigdy nie będziemy wzajemnie odpowiadać za swoje długi. Tę obietnicę złamano właśnie za kadencji prezydencji belgijskiej. Teraz uchwaliliśmy prawo, które wejdzie w życie od 2013 roku i zgodnie z którym będziemy już zawsze wzajemnie odpowiadać za swoje długi. To spuścizna prezydencji belgijskiej i jest ona godna ubolewania.

 
  
MPphoto
 

  Ivo Belet (PPE)(NL) Panie Przewodniczący, Panie Premierze Leterme, Pani Minister Stanu Győri! Zarówno Pan, jak i Pańskie służby dyplomatyczne wykazaliście, że sukces można odnieść nawet w bardzo trudnych warunkach gospodarczych, a z warunkami tymi można się uporać, wzmacniając zarazem Europę. To bardzo ważne. Wymaga to oczywiście kompromisów, i to kompromisów trudnych. Zawsze może nas to czynić obiektem krytyki, sądzę jednak, że w tej sytuacji szczególnie prawdziwe jest stwierdzenie, iż lepsze jest wrogiem dobrego. Taki kompromis można zawsze usprawiedliwić, jeżeli pozwala on osiągnąć postęp i przyczynia się do dobrobytu oraz dobrego samopoczucia naszych obywateli.

Panie Premierze Leterme, ponieważ mam tylko minutę, skomentuję jedynie pokrótce temat kolejnej prezydencji belgijskiej, która nastanie prawdopodobnie w roku 2025 lub koło tej daty. Będzie Pan wtedy zapewne miał 65 lat, a ja będę o rok starszy. Zakładam, że Europa będzie wówczas liczącym się graczem na arenie światowej, ale aby tak się stało, musimy naprawdę utrzymać rozmach z ostatnich sześciu miesięcy. W każdym razie życzę Panu wszelkich sukcesów – zarówno tutaj, jak i w Brukseli.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D)(FR) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie, Szanowni Koledzy z Belgii! Gratuluję! Uchylam przed wami kapelusza. Jako Węgier będę bardzo zadowolony, jeżeli prezydencja węgierska odniesie podobny sukces.

(HU) Dalej będę mówić w języku węgierskim. Podczas prezydencji belgijskiej udało się zapobiec pogłębieniu się kryzysu w strefie euro. Irlandzki pakiet ratunkowy zmontowano w rekordowym tempie. Przygotowano nowy system koordynacji polityki gospodarczej, a prezydencję węgierską czeka teraz przyjęcie sześciu aktów prawnych dotyczących zarządzania gospodarczego. Ustanowiono nadzór finansowy, uruchomiono Europejską Służbę Działań Zewnętrznych i inicjatywę obywatelską. Mogę tylko wyrazić najgłębsze uznanie dla postępów praktycznej transpozycji Traktatu z Lizbony, choć do zamknięcia pozostaje niezliczona ilość spraw.

(FR) Ponownie gratuluję moim belgijskim kolegom. Mam nadzieję na podobny sukces prezydencji węgierskiej.

 
  
MPphoto
 

  Petru Constantin Luhan (PPE)(RO) Panie Przewodniczący! Choć obawiano się, że wydarzenia w belgijskiej polityce wewnętrznej mogą wpłynąć na jakość pracy rotacyjnej prezydencji, cieszę się, iż Belgia wykazała bezpodstawność tych obaw, obchodząc się z europejskimi sprawami w pragmatyczny i sprawny sposób. W istocie najważniejsze dokumenty, którymi zajmowała się prezydencja belgijska, dotyczyły spraw par excellence europejskich: uruchomienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, wzrostu gospodarczego i konsolidacji fiskalnej, przyjęcia rozporządzenia w sprawie europejskiej inicjatywy obywatelskiej oraz rozpoczęcia wdrożenia strategii „Europa 2020”.

Jeżeli chodzi o interesy Rumunii, prezydencja belgijska przyjęła sprawiedliwe i wyważone podejście. W dwóch sprawach ważnych dla mojego kraju prezydencja wybrała drogę najlepiej odzwierciedlającą stanowisko rumuńskie: chodzi mi tutaj o dyskusję na temat Romów z punktu widzenia włączenia społecznego tej grupy oraz zarządzanie procedurą dotyczącą skierowania do Parlamentu Europejskiego projektu decyzji w sprawie przystąpienia Rumunii i Bułgarii do strefy Schengen.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D) (SK) Panie Przewodniczący! Pragnę zacząć od podkreślenia, że Belgia objęła rotacyjną prezydencję w sytuacji, która była trudna nie tylko na wewnętrznej scenie politycznej, ale również – co oczywiste – w skali globalnej.

Nie mogę zatem przypisywać wszystkich porażek Unii Belgii. Wręcz przeciwnie – pragnę powiedzieć, że kraj ten doskonale wywiązał się z zadania zarządzania rozmowami trójstronnymi między Komisją, Radą i Parlamentem.

Z Belgią u steru poczyniliśmy – przynajmniej częściowo – postępy w ważnej kwestii nadzoru nad sektorem bankowym i jego regulacji. W październiku zakończono negocjacje w sprawie regulacji funduszy hedgingowych, funduszy akcyjnych i agencji ratingowych.

Mogę sobie wyobrazić jeszcze ambitniejsze posunięcia w tym zakresie, wydaje mi się jednak, że Belgii udało się skoordynować przynajmniej to, co było możliwe, i osiągnęliśmy pewien postęp.

Niezwykle ważny był też obszar stosunków międzynarodowych. Unia utworzyła służbę dyplomatyczną; w tym przypadku Belgia również okazała się umiejętnym mediatorem.

Pragnę zakończyć, gratulując Belgii i dziękując za jej prezydencję, oraz wyrażając nadzieję, że Węgry podążą za jej przykładem.

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE) – Panie Przewodniczący! Czy mogę tu poruszyć kwestię ogólniejszą? W Boże Narodzenie były premier Irlandii i niegdysiejszy przewodniczący Rady John Bruton stwierdził, że fakt, iż Rada Europejska funkcjonuje w niepełnym wymiarze, nie daje się pogodzić z rozmiarem kryzysu trawiącego Europę. Zasugerował, że o tych ważnych kwestiach myśli się tak naprawdę jedynie wtedy, gdy przywódcy udają się samolotami do Brukseli.

Bruton mówi, że stoimy przed kryzysem finansowym – kryzysem państwa opiekuńczego w warunkach starzenia się społeczeństw, kryzysem państw narodowych w warunkach globalizacji, a potencjalnie wręcz kryzysem skuteczności demokracji europejskiej. Twierdzi też, że przywódcy muszą usiąść razem i rozmawiać, póki nie pojmą w pełni wszystkiego, co należy zrobić: wszystkich spraw, a nie tylko ich wycinka. Jedynie coś na tę skalę przywróci na stałe zaufanie rynków. Powinniśmy o tym dyskutować, gdyż może on mieć rację.

 
  
MPphoto
 

  Oreste Rossi (EFD)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Pańskie przemówienie, Panie Premierze Leterme, zawierało kilka ważnych cytatów; to przykre, że w rzeczywistości zostanie Pan zapamiętany przede wszystkim jako premier kraju, który 219 dni po wyborach nie był w stanie utworzyć rządu.

Widzi Pan, miałem o Panu nienajlepsze pojęcie – choć bez wątpienia zmieniało się ono z czasem – ponieważ w dniu Pańskiej inauguracji zapytałem Pana jako urzędującego przewodniczącego Rady, jakie działania zostaną podjęte w reakcji na działania skierowane przeciwko Kościołowi Katolickiemu w Pańskim kraju, w reakcji na bardzo poważną w moim mniemaniu sprawę przeszukań, które uznano za bezprawne, i które potępił potem również sąd.

Nie odpowiedział mi Pan wtedy. Nie spodobało mi się to, gdyż uważam, że przewodniczący powinien reprezentować wszystkich. Gdy słyszy pytanie, powinien spróbować na nie odpowiedzieć i podjąć odważną decyzję: oświadczyć „Jestem za” lub „Jestem przeciw”, po czym wyjaśnić, dlaczego. Nie uczynił Pan tego.

Dziś mogę powiedzieć, że Pan i Pańska prezydencja wykonali swoje zadanie dobrze. Być może gdyby od początku nadawał Pan na podobnych falach, nasze relacje byłyby lepsze.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI)(DE) Panie Przewodniczący! Belgia bez wątpienia objęła prezydencję Rady na bardzo trudnym etapie przejściowym, gdyż trwał jeszcze kryzys gospodarczy, a ponadto Traktat z Lizbony nie został jeszcze oczywiście w pełni wdrożony i widoczna stała się również jego ograniczona przydatność.

W całej debacie na temat pakietu ratunkowego dla strefy euro trzeba jednak pamiętać o pewnym znaczącym aspekcie, a mianowicie fakcie, że zarówno pakiet ratunkowy dla krajów strefy euro, jak i pożyczki dla Grecji naruszają traktat lizboński. Obydwu środkom brakuje zatem niezbędnych podstaw prawnych. Mamy więc do czynienia z jasnym przypadkiem przekroczenia przez UE jej kompetencji, co ostatecznie czyni należytą procedurę zmiany traktatu niezbędną.

Po dalszych kandydatach do skorzystania z pakietu ratunkowego – jak Irlandia i Portugalia – Hiszpania także okazuje się problemem dla strefy euro. Druga strona medalu wygląda tak, że płatnicy netto tacy jak Niemcy i Austria stają się stopniowo dojnymi krowami Unii Europejskiej. Ta sytuacja oczywiście nie może się utrzymywać. Belgii tak naprawdę nie udało się uporać z żadnym z tych dwóch – w istocie trudnych – wyzwań, a mianowicie przezwyciężeniem kryzysu gospodarczego i wdrożeniem traktatu lizbońskiego.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Wiele dobrych opinii wyrażono pod adresem belgijskiej prezydencji, w szczególności za sprawność negocjacyjną i spokój w trudnym okresie zarówno kryzysu, jak i szczytu G20, konferencji w Cancún czy też debaty budżetowej. Dominowały sprawy powrotu do stabilności rynków finansowych, jak również stabilności gospodarczej, ale też trzeba powiedzieć, że rozszalały się egoizmy narodowe, w szczególności przy budżecie. Należy pogratulować sprawności negocjacyjnej, ale to przecież już dwunasta prezydencja w wykonaniu Belgii. Premier Leterme stwierdził, że program prezydencji był programem Rady i Komisji, bez ambicji, aby nadawać jej jakiś narodowy priorytet. Musimy jednak dopuścić, że kolejne prezydencje będą chciały zaznaczyć swoje priorytety. Wydaje mi się, że to istota integracji i jej ducha, o którym mówił właśnie pan premier Leterme. To co mnie martwi, to kryzys w uchwaleniu budżetu na rok 2011, ale w szczególności jego tło i zapowiedź, że w przyszłości ta nowa perspektywa finansowa nie będzie w sposób łatwy negocjowana.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Jest co najmniej jeden obszar ważny dla Europy oraz regionu, z którego pochodzę – Euskadi, Kraju Basków – w którym nie uczynił Pan niczego.

Traktat lizboński przyznaje Parlamentowi uprawnienia w odniesieniu do rybołówstwa. Rada zablokowała kilka planów dotyczących połowów sardeli. Na początku Pańskiej prezydencji stwierdziłam, że jestem gotowa do dalszych negocjacji zmierzających do ponownego uruchomienia ważnych planów, ale nie uczynił Pan wysiłków w tym celu. Nie mogę zatem Panu pogratulować, gdyż Rada nie uznaje w istocie uprawnień przyznanych Parlamentowi w traktacie lizbońskim.

Moim zdaniem zmarnował Pan sposobność rozwiązania problemu, który utrzymuje się od czasów prezydencji hiszpańskiej. Nie wykonał Pan ani jednego kroku; mam nadzieję, że okaże się do tego zdolna następna prezydencja.

Byłabym wdzięczna, gdyby zwrócił Pan uwagę na moją wypowiedź.

 
  
MPphoto
 

  Edite Estrela (S&D)(PT) Panie Przewodniczący! Również pragnę pogratulować rządowi belgijskiemu sukcesu jego prezydencji, zwłaszcza w trudnych warunkach, w jakich musiała ona funkcjonować, o czym już tutaj wspomniano. Ponadto w obszarze, który śledziłam najuważniej, pragnę pogratulować pani minister Milquet zaangażowania i determinacji przy opracowywaniu sprawozdania na temat dyrektywy w sprawie urlopu macierzyńskiego pomimo braku porozumienia z Radą. Mamy nadzieję, że prezydencja węgierska przywiąże do tej sprawy należytą wagę. Pan premier Leterme przypomniał nam o marzeniu, które prowadziło założycieli projektu europejskiego oprócz jednolitego rynku, a pan przewodniczący Barroso podkreślił znaczenie europejskiego ducha. Myślę, że to trafne wskazanie priorytetów w obecnym kontekście, w którym potrzebujemy większej jedności i solidarności, by zmierzyć się z czekającymi nas wyzwaniami.

 
  
MPphoto
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Prezydencja belgijska, właściwie dwie ostatnie prezydencje, przypadły na okres wdrażania traktatu lizbońskiego i kształtowania nowego ładu ustrojowego w Unii. Obie te prezydencje ograniczyły podejście krajowe na rzecz pogłębienia współpracy i koordynacji we Wspólnocie. To dobry kierunek służący wzmocnieniu podejścia wspólnotowego, a nie rządowego. Z drugiej strony należy być ostrożnym w ograniczaniu roli prezydencji krajowych w zakresie kreowania swoich priorytetów. Tu musi funkcjonować specyficzna równowaga. Niewątpliwym osiągnięciem prezydencji belgijskiej jest wzmocnienie zarządzania gospodarczego. Rozpoczęły pracę agencje nadzoru nad instytucjami finansowymi. Wiele uczyniono dla bardziej rygorystycznego przestrzegania dyscypliny budżetowej. Działania na rzecz reform strukturalnych uczyniono głównym instrumentem rozwojowym. Wreszcie przełamano powstały impas w zakresie zatwierdzenia budżetu Unii na 2011 rok. Po prostu dziękujemy.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE) – Panie Przewodniczący! Muszę powiedzieć, że bardzo krzepią mnie padające ze wszystkich stron Parlamentu słuszne pochwały dla prezydencji belgijskiej. Obawiałem się czegoś wręcz przeciwnego. Myślę, że jednym z powodów, dla których prezydencja belgijska odniosła sukces, było wzięcie pod uwagę realiów traktatu lizbońskiego. Dziś potrzebujemy gładszych przejść od jednej prezydencji do drugiej. To jak bieg sztafetowy: im skuteczniejsze – i mniej widoczne – przekazanie pałeczki, tym lepiej. Belgowie uczynili to doskonale, dając przykład innym krajom, jak robić to w przyszłości.

Pragnę szczególnie podziękować prezydencji za pracę w dziedzinie budżetu oraz organów bankowych i innych ustanowionych organów. Jeżeli będą one funkcjonować tak dobrze, jak chcielibyśmy, prezydencja belgijska będzie w najbliższych latach pamiętana coraz lepiej z racji swoich ważnych decyzji.

 
  
MPphoto
 

  Frédéric Daerden (S&D) – (FR) Panie Przewodniczący! Zgadzam się z jednogłośnymi niemal opiniami wygłaszanymi dziś rano. Panie Premierze! Prezydencja belgijska była prezydencją dobrą, ponieważ popchnęła naprzód projekt europejski w trudnym kontekście wewnętrznym, który nie przeszkodził jej zmierzyć się z wyzwaniami, przed jakimi stoi Europa. Chodzi mi tutaj o przyjęcie budżetu na rok 2011; pewne aspekty tej procedury pozostawiły po sobie gorzki posmak, udało się jednak uniknąć szkodliwej konfrontacji między instytucjami.

Jeżeli chodzi o wymiar społeczny, prezydencja belgijska od samego początku zderzyła się z nadmierną ostrożnością części Rady. Myślę tu w szczególności o koncepcji dyrektywy ramowej w sprawie minimalnego dochodu. Pomimo tego kontekstu Belgii należy przypisać realny postęp dzięki waleczności jej i naszych ministrów: mamy sprawozdanie Rady EPSCO przed każdym szczytem Rady Europejskiej, które posłuży jako niezbędna przeciwwaga dla Rady ECOFIN; konkluzje dotyczące usług socjalnych świadczonych w interesie ogólnym; emerytury, a zwłaszcza konferencję w tej sprawie w Liège, gdzie podkreślono konieczność wspólnego rozważenia adekwatności i stabilności systemu emerytalnego, co czuję się zobowiązany podkreślić, oraz deklarację EPSCO w sprawie Roku Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym.

Ponownie gratuluję. Należy mieć nadzieję, że postęp ten będzie trwał dalej za kolejnych prezydencji.

 
  
MPphoto
 

  Gay Mitchell (PPE) – Panie Przewodniczący! Mam wniosek w sprawie przestrzegania Regulaminu. Pragnę, aby sprawdził Pan, kto jest dopuszczany do głosu w ramach procedury wystąpień z sali, a kto nie. Wydaje mi się, że rozkład między poszczególnymi częściami sesji nie jest sprawiedliwy. Proszę o to, ponieważ część z nas, mając inne obowiązki, nie może przebywać tu przez cały czas, natomiast inni mają taką możliwość.

Moim zdaniem posłowie powinni mieć możliwość wzięcia udziału w debacie. Przepraszam za przedłużanie obrad, prosiłbym jednak o zbadanie tej kwestii.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Panie Pośle Mitchell! Powiem tylko tyle, że mam odpowiednią listę i może się Pan z nią zapoznać. Niemal 20 osób na tej liście zyskało możliwość wystąpienia. Jeżeli Pan chce, proszę przyjść do mojego biura, mogę pokazać Panu listę i wyjaśnimy sprawę.

 
  
MPphoto
 

  Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Padło tu dziś rano bardzo wiele pozytywnych ocen i pochwał. W imieniu Komisji pragnę powiedzieć, że są one w pełni zasłużone. Dzięki swojemu europejskiemu duchowi prezydencja belgijska wykazała się godną pochwały efektywnością i wyraźnie ukierunkowanym na współpracę podejściem. Gdy zajmowała się ona jakąś kwestią, wszyscy wiedzieliśmy, że będzie zmierzać do osiągnięcia celu europejskiego – i wyłącznie europejskiego – oraz że uczyni to w duchu lojalnej współpracy między instytucjami. Bardzo dobra współpraca prezydencji belgijskiej z Parlamentem Europejskim oraz ścisłe kontakty z Komisją poskutkowały imponującą bez wątpienia listą osiągnięć.

Dziś możemy powiedzieć, że traktat lizboński jest w pełni funkcjonalny. Udało nam się dać obywatelom nowe prawo głosu dzięki europejskiej inicjatywie obywatelskiej, osiągnęliśmy też porozumienie w sprawie przejrzystszych i skuteczniejszych zasad procedury komitetowej. W obydwu tych kwestiach współpracowałem z sekretarzem stanu Olivierem Chastelem i muszę powiedzieć, że zawsze uderzał mnie jego duch współpracy i poziom profesjonalizmu.

Aby zakończyć debatę na temat budżetu na rok 2011 oraz wdrożyć w Europie nowe zarządzanie gospodarcze, niezbędne było spokojne i konstruktywne podejście. Nawet w złożonych, przedłużających się dyskusjach na tematy takie jak rozwody, nadzór finansowy czy patenty, prezydencji belgijskiej udawało się uzyskać wyraźny postęp.

Jest oczywiste, że musimy teraz nadal pracować w pozytywnym duchu prezydencji belgijskiej i z podobną efektywnością. Priorytetami pozostają, rzecz jasna, gospodarka, wyjście z kryzysu i konsolidacja fiskalna. W zeszłym tygodniu nadeszły dobre wieści o pomyślnej sprzedaży obligacji portugalskich, hiszpańskich i włoskich; doszło też do zmniejszenia spreadów w odniesieniu do Belgii i innych krajów. Jest jednak również oczywiste, że musimy kontynuować reformy strukturalne i dołożyć jeszcze większych wysiłków. Jeżeli nie chcemy ożywienia bez wzrostu liczby miejsc pracy, musimy przyjrzeć się sposobom zreformowania zasad rządzących rynkiem pracy oraz usunięcia przeszkód dla wyższego zatrudnienia w Europie. Jednocześnie musimy chronić słabsze grupy społeczne i ograniczać zasięg ubóstwa. To jedyny sposób, aby rozwinąć w Europie nasz model społecznej gospodarki rynkowej.

Bardzo wiele będzie zależeć od tego, jak rozpoczniemy europejski semestr i w jakim stopniu uda nam się zbiorowo opracować ambitne krajowe programy reform, dołożyć wysiłków na rzecz konsolidacji oraz wdrożyć strategię „UE 2020”. Prezydencja belgijska wniosła wielki wkład w uruchomienie tego nowego procesu zarządzania gospodarczego i musimy teraz kontynuować jej doskonałe osiągnięcia.

Panie Premierze, Panie Sekretarzu Stanu! Chciałbym podziękować za wspaniale wykonaną pracę. Pragnę również podziękować wszystkim Pańskim dyplomatom za stworzenie pozytywnej atmosfery, w której następna prezydencja będzie mogła kontynuować prace rozpoczęte tak pomyślnie sześć miesięcy temu.

 
  
MPphoto
 

  Yves Leterme, urzędujący przewodniczący Rady – (FR) Panie Przewodniczący, Panie Komisarzu, Panie i Panowie! To moje ostatnie wystąpienie w imieniu prezydencji belgijskiej, więc będę mówić krótko. Cieszę się, że jest tu tak wiele osób, ale wiem, że ma to związek z innymi punktami programu.

(NL) Panie i Panowie! Pragnę oczywiście podziękować wszystkim, którzy przedstawili bardzo konstruktywne informacje zwrotne – okażą się one bezcenne w Państwa i naszej pracy w przyszłości. W związku z bardzo przychylną oceną naszej prezydencji przez Parlament Europejski pragnę na początku powiedzieć, że staram się trzymać zasady każącej zachować spokój w obliczu ocen negatywnych oraz skromność, choćby i przesadną, w obliczu pozytywnych.

Na zakończenie chciałbym podkreślić trzy kwestie. Po pierwsze – co oczywiście wychodzi poza mandat naszej prezydencji belgijskiej – uważam, że jest naprawdę ważne, abyśmy ustanowili najlepsze praktyki w odniesieniu do wdrażania traktatu lizbońskiego. Każde państwo narodowe, które obejmuje sześciomiesięczną rotacyjną prezydencję Unii Europejskiej, winno umieścić Europę szczególnie wysoko na liście priorytetów.

Po drugie, celem rotacyjnej prezydencji jest być może nie tylko spełnienie roli moderatora, ale też, jak powiedziano tutaj, motoru, aby nasze instytucje mogły wykonywać swoją pracę. Wszyscy ciężko pracowaliśmy na rzecz ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Absurdem byłoby oczywiście zarządzanie rotacyjną prezydencją w sposób, który uchybiałby literze i duchowi traktatu lizbońskiego. Sądzę ponadto, że to jedyna droga, która nada w przyszłości sens rotacyjnej prezydencji i zapewni powodzenie przyszłych zmian traktatu lub nowych porozumień. Po trzecie, nie wszystko jest doskonałe, i niektórzy posłowie słusznie wytknęli pewne luki. Pragnę powtórzyć w szczególności, że Europa powinna wykazywać więcej ambicji w dziedzinie polityki społecznej.

(FR) To, co tu powiedziano, jest prawdą. Na szczeblu polityki społecznej Unia musi w przyszłości działać ambitniej, sądzę jednak, że Belgia odegrała tu swoją rolę. Prezydencja belgijska wzmocniła rolę polityki zatrudnienia w obrębie strategii „Europa 2020”, zagwarantowała tej polityce miejsce w nowym zarządzaniu gospodarczym Europą, oraz – moim zdaniem – stworzyła podstawy dla wymiaru społecznego strategii „Europa 2020”: nie tylko walki z ubóstwem, ale też spójności społecznej. W odpowiedzi na część wystąpień pragnę stwierdzić, że wprowadziliśmy jednak do programu europejskiego kwestię usług świadczonych w interesie ogólnym. Prawdą jest niemniej, że musimy uczynić więcej i uzyskać postęp, zwłaszcza na płaszczyźnie legislacyjnej.

Jak już powiedziałem, nasza prezydencja nie jest doskonała i sądzę – jak słusznie wskazał pan poseł Tavares – że można zrobić więcej niż dzisiaj w kwestii polityki wobec uchodźców.

(NL) Kończąc, chcę uczynić dwa ostatnie spostrzeżenia, gdyż w programie pozostały jeszcze inne punkty. Pragnę zwrócić się ogólnie do belgijskich posłów do Parlamentu Europejskiego, a szczególnie kilku z nich, w tym moich poprzedników.

W imieniu mojego rządu chciałbym stwierdzić, że uważamy nasze wysiłki podczas prezydencji belgijskiej za rodzaj hołdu dla Państwa pracy tutaj. Panie i Panowie, uczyniliśmy wszystko, co było w naszej mocy, by prawidłowo stosować traktat lizboński, co stanowi również rodzaj hołdu dla inicjatyw powstałych od czasu jedenastej prezydencji, za kadencji której podpisano deklarację z Laeken, a później, godnym uwagi wysiłkiem sprawozdawców, przekuto ducha Laeken w traktat lizboński.

Słusznie powiedziano, że rotacyjna prezydencja opiera się przede wszystkim na zaangażowaniu i osiągnięciach bardzo licznych osób zgromadzonych wokół polityków, które muszą przyjąć na siebie odpowiedzialność i stanąć na pierwszej linii. Mówię tu o doradcach, dyplomatach, wielu ludziach, którzy w ostatecznym rozrachunku wykonują najważniejszą pracę.

Pragnę powiedzieć panu posłowi Staesowi, że chociaż Złoty But, który zostanie przyznany jutro w Belgii, trafiał zawsze do graczy takich jak Lukaku czy Boussoufa, to gdyby przyznano go prezydencji belgijskiej, należałby się z pewnością służbom dyplomatycznym, część personelu których zasiada za mną.

Wreszcie pragnę skierować kilka słów do pana posła Tabajdiego i postaram się to uczynić w jak najlepszym węgierskim:

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Panie Premierze, dziękuję Panu! Przez ostatnie pół roku wypracowaliśmy na różnych szczeblach nowe sposoby współpracy między dwiema izbami prawodawczymi Unii Europejskiej: Radą i Parlamentem Europejskim. Pańska prezydencja odniosła wielki sukces. Życzę wszystkiego najlepszego Pańskiemu krajowi i Panu osobiście.

(Oklaski)

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie(IT) 31 grudnia 2010 r. zakończyła się raczej nieciekawa prezydencja, którą wiele osób określało jako pozbawioną polotu i słabą. To wszystko, czego można było oczekiwać od rządu belgijskiego, który w istocie nie istnieje już od ośmiu miesięcy. Politykom belgijskim nie udało się opracować planu politycznego dla własnego kraju, który przechodzi bezprecedensowy kryzys instytucjonalny. Nie wyobrażam sobie, jak mogliby poprowadzić organizm tak złożony jak Unia Europejska – dziś bardzo kruchy i chwiejny – w sposób dalekowzroczny i z wizją przyszłości. Prezydencja belgijska miała wprowadzić Europę na drogę wyjścia z kryzysu gospodarczego i finansowego. Ponownie jednak borykamy się ze spekulacją, która nawet dziś zagraża istnieniu jednej waluty. To prezydencja belgijska stała za zdecydowanym przyspieszeniem dalszego rozszerzenia granic UE. Jak widzieliśmy w ostatnich latach, akcesja słabych gospodarczo krajów skomplikowała prace instytucji europejskich i osłabiła całą Europę, która obecnie jest mniej zdolna do radzenia sobie z wewnętrznymi problemami nowych państw członkowskich niż poprzednio.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie(DE) Belgia sprawowała prezydencję Unii Europejskiej przez ostatnich sześć miesięcy i właściwie nikt tego nie zauważył. Kraj ten zajmował się głównie – bez powodzenia – tworzeniem nowego rządu, ale spory między Flamandami a Walonami pozbawiły go zdolności podejmowania decyzji politycznych. Nic zatem dziwnego, że establishment polityczny UE nie napotkał trudności w forsowaniu centralizacji w obrębie Unii Europejskiej. Kryzys w strefie euro wykorzystano jako pretekst, by opracować plany europejskiego zarządzania gospodarczego, tymczasem tak zwany „stały pakiet ratunkowy” dla euro jest ni mniej ni więcej tylko atakiem na płatników netto, którzy będą musieli w przyszłości jeszcze głębiej sięgnąć do kieszeni. Belgię należy w istocie traktować jako ostrzeżenie, co może się stać, jeżeli zwiąże się ze sobą narody o różnych wynikach gospodarczych. Belgia, gdzie różnice między Flamandami a Walonami są najwyraźniej nie do przezwyciężenia, a aparat federalny stanowi mechanizm redystrybucji od Flamandów na rzecz Walonów, pokazuje, co może stać się z Unią Europejską i strefą euro, jeżeli będą nadal podążać obecną błędną ścieżką.

 
  
MPphoto
 
 

  Sławomir Witold Nitras (PPE), na piśmie(PL) Podsumowując belgijską prezydencję, należy w pierwszej kolejności docenić jej bardzo aktywną rolę w kwestii projektowania europejskiego systemu stabilności finansowej. Wszyscy, którzy obserwowali ten proces wiedzą, że była to operacja trudna i realizowana pod presją czasu. Składam z tego powodu serdeczne gratulacje wszystkim, którzy się przyczynili do realizacji tego projektu. Na tym polu belgijska prezydencja pozostawia węgierskiej prezydencji dobrze zrealizowane zadanie. Należy też podkreślić, że Belgowie wytyczyli kierunek działania przyszłym prezydencjom w kontekście wejścia w życie traktatu lizbońskiego. Chciałbym wyrazić nadzieję, że kolejne prezydencje, w tym polska, w większym stopniu będą próbowały nadać wyraźne, własne priorytety, wpisujące się jednak w nasze wspólne, europejskie cele. Taki tryb pracy w większym stopniu pozwala planować i realizować politykę instytucji europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Szanowni Państwo! Na wstępie chciałbym pogratulować prezydencji belgijskiej, która przez ostatnie pół roku doskonale sprawowała przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Sukces zespołu belgijskiego zwiększają okoliczności, w jakich kraj ten przejmował przewodnictwo. Po pierwsze była to pierwsza prezydencja, która działała w oparciu o zasady wprowadzone Traktatem z Lizbony, a po drugie sytuacja finansowa Unii i jej poszczególnych państw była bardzo trudna. Dodatkowo w trakcie prezydencji Belgia musiała radzić sobie z wewnętrznymi problemami kraju. Pomimo tego trudnego i wymagającego okresu prezydencja wykazała się skutecznością i prowadziła wszelkie działania w europejskim stylu. Odrzuciła swoje wewnętrzne problemy (sprawy) na bok i skupiła się na realizacji linii zgodnej z założeniami Parlamentu Europejskiego, Komisji Europejskiej i Rady Unii Europejskiej oraz na wsparciu tych instytucji. Prezydencja przyjęła rolę mediatora. W zakresie realizacji swoich priorytetów na uznanie zasługują działania zogniskowane na walkę z kryzysem ekonomicznym, przede wszystkim mam tu na myśli pracę nad kolejnymi wieloletnimi ramami finansowymi. Kolejnym znaczącym osiągnięciem prezydencji belgijskiej jest kwestia eurowiniety. Na zakończenie chciałbym powiedzieć, iż prezydencja Belgii może być dobrą lekcją dla kolejnych państw przejmujących przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Chciałbym również życzyć takiego samego sukcesu prezydencji węgierskiej oraz prezydencji polskiej, która rozpocznie się w połowie 2011 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Leszek Wałęsa (PPE), na piśmie(PL) Szanowni Państwo! Pragnę wyrazić swoje podziękowanie dla minionej prezydencji belgijskiej, która może być wzorem dla krajów przejmujących w przyszłości przewodnictwo nad pracami Rady UE. Temat ten jest mi szczególnie bliski w obliczu nadchodzącej prezydencji Polski, która mam nadzieję wykorzysta wszystkie pozytywne ścieżki przetarte pod przewodnictwem Belgii. Nieczęsto zdarza się, by państwo przewodniczące stawiało ponad swój wewnątrzpaństwowy interes działania wspólnotowe. Najważniejszym, w moim przekonaniu, sukcesem omawianej prezydencji była konsekwentna implementacja postanowień Traktatu z Lizbony, szczególnie na szczeblu Rady Europejskiej, która stała się pełnoprawną instytucją ze stałym Przewodniczącym, jak również na szczeblu Rady do Spraw Zagranicznych, która jest obecnie kierowana przez Wysokiego Przedstawiciela. Nie bez znaczenia okazała się również walka z ekonomicznym kryzysem – systematyczna kontrola i moderacja sektora finansowego pozwoli na przestrzeni czasu ustabilizować jego zachwiany status, szczególnie w okresie, gdy nacisk na rozbudowanie strefy euro jest tak duży. Reasumując – mam szczerą nadzieję, że wyznaczona podczas belgijskiej prezydencji droga będzie wzorcem jakości dla krajów przejmujących w przyszłości przewodnictwo. Niech dobro Wspólnoty będzie zawsze naszym priorytetem. Dziękuję.

 
  
  

PRZEWODNICZY: ALEJO VIDAL-QUADRAS
Wiceprzewodniczący

 

7. Głosowanie
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Przejdziemy teraz do głosowania.

(Wyniki i inne szczegóły głosowania: patrz protokół)

 

7.1. Łączenie się spółek akcyjnych (wersja ujednolicona) (A7-0363/2010, Jiří Maštálka) (głosowanie)

7.2. Protokół do Układu eurośródziemnomorskiego WE/Jordania uwzględniający przystąpienie Republiki Bułgarii i Rumunii do UE (A7-0373/2010, Gabriele Albertini) (głosowanie)

7.3. Umowa między WE a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej dotycząca przewozów lotniczych (A7-0361/2010, Dieter-Lebrecht Koch) (głosowanie)
  

– Przed rozpoczęciem głosowania:

 
  
MPphoto
 

  Dieter-Lebrecht Koch (PPE)(DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Przyjmując moje sprawozdanie, zagłosujemy za umową, która przyniesie zbliżenie przepisów na mocy 47 istniejących umów dwustronnych o przewozach lotniczych między poszczególnymi państwami członkowskimi UE a poszczególnymi państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej. W ten sposób zagwarantujemy stosowanie odpowiedniego prawa UE, zapobiegniemy dyskryminacji i barierom w dostępie do rynków oraz ograniczymy biurokrację. Proszę o głosowanie na „tak”!

 

7.4. Zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych (A7-0343/2010, Catherine Stihler) (głosowanie)

7.5. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej (A7-0375/2010, Michèle Striffler) (głosowanie)

7.6. Rolnictwo jako sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego (A7-0376/2010, Daciana Octavia Sârbu) (głosowanie)
MPphoto
 

  Przewodniczący – Głosowanie zostało zakończone.

 

8. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Przejdziemy teraz do wyjaśnień dotyczących sposobu głosowania.

 
  
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Zalecenie do drugiego czytania: Catherine Stihler (A7-0343/2010)

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Sektor budowlany stanowi bardzo ważną gałąź gospodarki każdego kraju. Dążąc do wzrostu ekonomicznego i poprawy standardu życia obywateli, nie można pominąć tak istotnej części rynku. Każdy człowiek zdaje sobie sprawę ze znaczenia, jakie dla bezpieczeństwa i komfortu ma poprawnie zbudowany czy zmodernizowany obiekt. Jednocześnie wszyscy dążymy do obniżenia kosztów budowy domów, budynków przemysłowych czy obiektów użyteczności publicznej. Sprawozdanie dąży do zniesienia barier rynkowych, umożliwienia sprawnego obrotu towarami budowlanymi i do zapewnienia konkurencyjnych cen w sektorze. Korzyści z tej inicjatywy odniesie cała Europa. Całkowicie popieram też postulaty autorki dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa pracowników w tej branży.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Jeżeli chodzi o sprawozdanie pani poseł Stihler, rola, jaką odgrywa w Europie sektor budowlany, jest oczywista. Rozwiązanie problemów, z jakimi boryka się 12 milionów obywateli bezpośrednio zatrudnionych w tym sektorze, było po prostu koniecznością.

Sprawozdanie pani poseł Stihler jest użytecznym narzędziem umożliwiającym zniesienie barier administracyjnych i technicznych uniemożliwiających wprowadzanie do obrotu wyrobów budowlanych oraz pozwalającym na dalszą budowę jednolitego rynku w tym sektorze.

Cieszy mnie, że doceniono rolę małych i średnich przedsiębiorstw w sektorze budowlanym, podobnie jak z zadowoleniem przyjmuję szczególną uwagę, jaką zwrócono na potrzebę recyklingu wyrobów budowlanych, co jest bardzo ważnym zagadnieniem w walce ze zmianą klimatu. Pragnę jednak skorzystać ze sposobności, aby zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników sektora budowlanego. Wytyczne, które sprawozdawczyni zamieściła w odniesieniu do tego problemu, są przydatne, trzeba je wszakże rozwinąć.

Naszym obowiązkiem jest omawiać dalej te wnioski i rozwijać je w najbliższej przyszłości, zapewniając tym samym wysoki poziom ochrony pracownikom sektora budowlanego. Tragiczna kwestia śmiertelnych wypadków przy pracy dotyczy całej Europy. Mam nadzieję, że dzięki naszej pracy uda się im zapobiec.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! Chciałbym zacząć od podziękowania pani poseł Stihler za doskonałe sprawozdanie. Skoncentrowanie się na harmonizacji wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych jest bardzo ważne, gdyż w przyszłości będą nam potrzebne budowle lepsze i wyższej jakości.

Musimy pamiętać, że choć jest to branża bardzo konkurencyjna, najważniejsza nie jest konkurencja sama w sobie, ale wynik końcowy. Ważne jest, aby budynki, które powstają w Europie, były bezpieczne dla użytkowników, jak również dla budowniczych i innych pracowników podczas procesu ich budowy.

Bardzo ważne jest, abyśmy osiągnęli harmonizację również w zakresie wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych, a w rezultacie byli w stanie wymieniać się dobrymi praktykami. Prawdą jest, że obecnie w wielu krajach Europy nadal używa się materiałów niezdrowych dla mieszkańców. W wielu państwach członkowskich mamy na przykład ogromne problemy z pleśnią, dlatego też ważne jest, by korzystać z najlepszych praktyk i innowacji, aby proces wprowadzania wyrobów budowlanych na rynek skutkował produktami zdrowymi i zadowalającej jakości z punktu widzenia użytkowników.

Pragnę zatem podziękować pani poseł Stihler za doskonałe sprawozdanie. Europa potrzebuje dobrych wyrobów budowlanych i systemu ich wprowadzania do obrotu uwzględniającego konkretne regulacje w zakresie bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Hannan (ECR) – Panie Przewodniczący! Tydzień temu premier Francji przybył do Londynu i oświadczył, że powinniśmy przyłączyć się do przedsięwzięcia służącego wsparciu euro. Pozostawmy na moment na boku kwestię, czy należy ponownie nas wciągać w rozwiązywanie problemów innych krajów, skupmy się natomiast na popełnianym tu błędzie logicznym. Premier Francji mówi: „Integracja europejska nie działa, zacieśnijmy więc integrację europejską!”. Jestem przekonany, że dostrzega Pan problem z tym rozumowaniem. „Mój ponton ciągle się wywraca, chciałbym więc stanąć za sterami liniowca”. „Mój gokart się rozbił, więc chcę poprowadzić ciężarówkę z naczepą”. Wydaje się, że niezależnie od tego, co jest problemem, odpowiedź brzmi zawsze tak samo: ściślejsza integracja europejska.

UE jest rozwiązaniem, które poszukuje problemu, ale najwyraźniej nadchodzi dzień, w którym nie uda nam się już narzucić swojej woli rynkom i opinii publicznej. Czar pryska, a szamańskie zaśpiewy tracą moc.

 
  
  

Sprawozdanie: Michèle Striffler (A7-0375/2010)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Unia Europejska jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie, a jej wkład stanowi ponad 40 % międzynarodowej pomocy humanitarnej. Poprzez swoją politykę humanitarną Unia Europejska pokazuje w praktyce swoje zaangażowanie w niesienie pomocy ludziom w państwach trzecich, które znalazły się w krytycznej sytuacji.

Europejski konsensus w sprawie pomocy humanitarnej podpisany w dniu 18 grudnia przez przewodniczących Rady Unii Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i Komisji stanowi duży postęp w tej dziedzinie. Należy tu wskazać, że zobowiązania wynikające z konsensusu dotyczą zarówno państw członkowskich, jak i Komisji Europejskiej.

W ciągu ostatnich lat obserwujemy zwiększenie liczby przypadków niesienia pomocy przez podmioty, które nie są organizacjami humanitarnymi. Ważne jest, aby podmioty polityczne, wojskowe oraz organizacje humanitarne działające na tym samym terytorium lepiej się poznały i nawiązały dialog, szanując jednocześnie swoje zadania i uprawnienia i nie naruszając ich. Jest oczywiste, że wykorzystanie środków ochrony ludności musi być zgodne z międzynarodowymi wytycznymi, takimi jak postanowienia konsensusu europejskiego.

 
  
MPphoto
 

  Antonello Antinoro (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Moim zdaniem przyjęte dzisiaj sprawozdanie – za które pragnę podziękować i którego pragnę pogratulować sprawozdawczyni, pani poseł Striffler, przyczyni się do wzrostu skuteczności i spójności pomocy humanitarnej.

Parlament Europejski wzywa dziś Unię do ściślejszej współpracy w celu osiągnięcia konsensusu, którego celem jest usprawnienie naszej zbiorowej reakcji na kryzysy humanitarne, a w szczególności stanowcze zapewnienie pełnej zgodności z międzynarodowym prawem humanitarnym.

Musimy zatem zapewnić, aby pomoc humanitarna i świadczący ją pracownicy uzyskiwali lepszy dostęp do ludności w potrzebie, a ponieważ obecnie coraz więcej jest grup potrzebujących pomocy, trzeba robić jeszcze więcej niż do tej pory – za pośrednictwem Komisji lub programów dwustronnych. Podczas gdy potrzeby są olbrzymie, dystrybucja pomocy staje się coraz trudniejsza, jak również ryzykowna i niebezpieczna ze względu na coraz bardziej złożoną sytuację międzynarodową.

W obliczu takich wymagań omawiane porozumienie przyczynia się do wypracowania europejskiego konsensusu, w ramach którego potwierdza się, że pomoc UE jednoznacznie opiera się na humanitarnych zasadach neutralności, bezstronności i niezależności, jak też musi być szybko i skutecznie dostarczana ofiarom kryzysów zależnie od stwierdzonych potrzeb.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Ogromny wzrost liczby i rozmiarów katastrof naturalnych wraz ze wzrostem liczby złożonych sytuacji kryzysowych oznacza, że mamy do czynienia z coraz częstszymi przypadkami naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego oraz zmniejszeniem się przestrzeni humanitarnej.

Doświadczenia z ostatnich katastrof na Haiti i w Pakistanie wciąż wskazują na potrzebę wzmocnienia unijnych instrumentów zarządzania kryzysowego. Zgadzam się z ogólnym podejściem przyjętym w sprawozdaniu, a w szczególności ze stwierdzeniem, że Unia Europejska musi nieustannie propagować zasady humanitarne. Działania zewnętrzne Unii Europejskiej, o których mowa w Traktacie z Lizbony, muszą odzwierciedlać znaczenie polityczne i wpływ Unii jako najważniejszego darczyńcy międzynarodowego.

Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł Striffler, gdyż zgadzam się, że musimy bardziej zaangażować się w realizację europejskiego konsensusu i planu działań oraz w ogólnoświatową koordynację i podział zadań, przy uwzględnieniu regionalnych obowiązków krajów, które mają potencjał, by stać się głównymi ofiarodawcami pomocy humanitarnej.

 
  
  

Sprawozdanie: Daciana Octavia Sârbu (A7-0376/2010)

 
  
MPphoto
 

  Jim Higgins (PPE) – Panie Przewodniczący! Z wielką przyjemnością głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż potwierdza się w nim, że bezpieczeństwo żywnościowe jest podstawowym prawem człowieka. Sektor rolny musi wyjść naprzeciw rosnącemu zapotrzebowaniu ludności na bezpieczną żywność w wystarczającej ilości pomimo przeszkód związanych z ograniczoną ilością zasobów naturalnych, wysokimi cenami energii oraz zmianami klimatu. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa produkcja żywności musi wzrosnąć o co najmniej 70 %, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu populacji światowej, która ma według szacunków przekroczyć 9 miliardów do roku 2050.

Ponadto około 900 milionów ludzi na świecie cierpi stale głód z powodu skrajnego ubóstwa, podczas gdy aż do 2 miliardów osób dotyczy problem braku faktycznego długotrwałego bezpieczeństwa żywnościowego z uwagi na różny stopień ubóstwa. W Europie 16 % obywateli nadal żyje poniżej progu ubóstwa. Można więc sprawę postawić prosto: musimy uporać się z tą kwestią. Konieczne jest uwzględnienie tego w finansowaniu nowej wspólnej polityki rolnej po roku 2013; musimy co najmniej zapewnić, aby jej budżet został utrzymany na poziomie nie niższym od obecnego.

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Parlament postanowił dziś formalnie uznać rolnictwo za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego. Jest to fakt, który my jako Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy uznajemy od wielu lat. Uznajemy też fakt, że rolnictwo jest sektorem strategicznym, jeżeli chodzi o jakość żywności, zdrowie publiczne oraz trwały wzrost gospodarczy. Nie uzasadnia to jednak programów propagujących owoce i mleko w szkołach. Nie usprawiedliwia też kolejnych wspieranych przez rynek programów dotacji do mleka. Pragniemy wskazać, że głosowaliśmy przeciw tym propozycjom i ubolewamy nad faktem, iż je przegłosowano.

Nie może to jednak burzyć ogólnego obrazu, a wygląda on tak, że musimy zapewnić rolnictwu dobre warunki. Drogą naprzód nie są wszakże góry masła, jeziora wina i programy szkolne. Interwencje i zakłócanie działania rynku nie zapewni dochodu rolnikom. Musimy natomiast inwestować w badania i dawać rolnikom możliwość wykorzystywania nowych technologii w celu osiągania dochodów ze źródeł alternatywnych. Ogólnie uznajemy sprawozdanie za dobre, w związku z czym głosowaliśmy za jego przyjęciem jako całości.

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Bezpieczeństwo żywnościowe jest jednym z podstawowych praw człowieka i można je osiągnąć tylko wtedy, gdy wszyscy ludzie przez cały czas mają fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości żywności.

Nowa wspólna polityka rolna UE musi odzwierciedlać te nowe wymagania, a więc wyraźnie i jednoznacznie odpowiadać na wyzwania w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego i inne rodzaje wyzwań, szczególnie dotyczące zmian klimatu, kryzysu gospodarczego i utrzymania równowagi terytorialnej w UE.

Musimy promować nie tylko konkurencyjność, lecz również rolnictwo tradycyjne, uprawy małoobszarowe, rolnictwo ekologiczne i dystrybucję lokalną. Te modele rolnictwa zawsze wnosiły i nadal wnoszą cenny wkład w bezpieczeństwo żywnościowe, ponieważ często stanowią najefektywniejszy sposób wykorzystania ziemi w zróżnicowanych pod względem geograficznym regionach UE za pomocą metod specjalnie wypracowywanych w poszczególnych regionach przez długi czas.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Naszą rolą, jako posłów do Parlamentu Europejskiego, jest działanie na rzecz polepszenia bytu obywateli Unii. Zapewnienie im dostępu do bezpiecznej żywności najwyższej jakości powinno być najwyższym priorytetem. Niedobory żywności i jej wysokie ceny zazwyczaj wiążą się z niepokojami społecznymi i nie możemy dopuścić do takiej sytuacji na naszym kontynencie. Biorąc pod uwagę wzrastającą liczbę ludności, zmiany klimatyczne oraz klęski żywiołowe, bezpieczeństwo żywnościowe na świecie jest bardzo zagrożone. Już teraz tak wielu ludzi głoduje. Aby temu zaradzić, konieczna jest rozsądna, sprawiedliwa wspólna polityka rolna oraz wsparcie finansowe dla tego sektora. Należy nadać rolnictwu wyjątkowy status, który pozwoli na podejmowanie specjalnych działań i stosowanie odpowiednich instrumentów w przypadku możliwości wystąpienia kryzysów żywnościowych.

 
  
MPphoto
 

  Mario Pirillo (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Bezpieczeństwo żywnościowe i zagwarantowanie dostaw żywności dla ludności pozostają głównymi wyzwaniami dla rolnictwa nie tylko w Europie, ale również na całym świecie.

Jestem bardzo zadowolony z treści przedmiotowego sprawozdania, szczególnie dlatego, że bezpieczeństwo żywnościowe uznano w nim za podstawowe prawo człowieka. Cel, jakim jest bezpieczeństwo żywnościowe, da się osiągnąć jedynie pod warunkiem poważnego zajęcia się dwiema ważnymi kwestiami: niestabilnością rynku i wahaniami cen oraz malejącymi zapasami żywności. Europa musi być w stanie interweniować przy użyciu wspólnych i skutecznych środków, aby zagwarantować dostawy żywności i zapobiec poważnej asymetrii, która nadal występuje w odniesieniu do standardów bezpieczeństwa między produktami z UE oraz spoza UE.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Pragnę powiedzieć, że z zadowoleniem przyjąłem sprawozdanie w sprawie uznania rolnictwa za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego, gdyż przywraca ono gospodarce wiejskiej należne jej centralne miejsce. Pierwszym płynącym z niego wnioskiem jest dla mnie ten, że nadal potrzebujemy silnej europejskiej wspólnej polityki rolnej. Pragnę również podziękować sprawozdawczyni.

W jednym przypadku głosowałem jednak odmiennie, niż zalecano w sprawozdaniu: chodzi o utworzenie europejskiego programu pomocy żywnościowej w Unii Europejskiej. Uważam, że świadczenie pomocy na miejscu, a więc innymi słowy wysiłki służące zapewnieniu, aby nikt w Unii Europejskiej nie cierpiał głodu, muszą pozostać odpowiedzialnością państw członkowskich, gdyż problemy takie należy po prostu rozwiązywać tam, gdzie występują, a mianowicie w państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI) – Panie Przewodniczący! W sprawozdaniu podkreślono potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego obywatelom, których reprezentujemy. Kładzie ono również nacisk na ważne dobra publiczne dostarczane przez rolników, których często mało lub w ogóle się nie ceni. Podejrzewam jednak, że będziemy mieli problem.

Ostatnio słyszałam wypowiedzi na wysokim szczeblu, w których wskazywano, że wspólna polityka rolna powinna tak naprawdę stać się polityką środowiskową. Sądzę, że docelowo doprowadzi nas to do błędnego poglądu, jakobyśmy mogli sobie poradzić bez europejskich rolników, być może po prostu przywożąc żywność spoza UE.

Tak być nie powinno. Naszych rolników należy wspierać, aby produkowali żywność w sposób nieszkodzący środowisku, a jeżeli chodzi o przywóz żywności, rynki światowe są po prostu zbyt niestabilne – zarówno pod względem cen, jak i stałości dostaw.

Musimy wdrożyć pewne działania. Musimy stworzyć solidny budżet dla wspólnej polityki rolnej. Musimy zachęcić młodych rolników do pracy w tej branży, aby zapewnić jej przyszłość. Musimy prowadzić więcej badań i wprowadzać więcej innowacji, by zwiększyć efektywność metod produkcji; musimy też zmniejszyć biurokrację i z pewnością nie wolno nam krępować rolników w imię ochrony środowiska.

 
  
MPphoto
 

  Giommaria Uggias (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W ostatnich tygodniach komisje Parlamentu zajmujące się kwestią wspólnej polityki rolnej badały zagadnienie jej reformy po 2013 roku.

Bezpieczeństwo żywnościowe jest bezdyskusyjnie jednym z fundamentalnych aspektów rolnictwa. Tę kwestię należy zatem postrzegać w świetle przedłożonego dziś pod głosowanie sprawozdania, w którym bezpieczeństwo żywnościowe zdefiniowano jako fundamentalne prawo, które trzeba w związku z tym chronić na każdy możliwy sposób.

Taka uwaga jest niezbędna, Panie Przewodniczący, ilekroć dochodzi do sytuacji kryzysowej, takiej jak związana ze skandalem dioksynowym, z którym mamy do czynienia w tym momencie wskutek odkrycia, że dioksyny są wykorzystywane w paszach, ale również – i przede wszystkim – w celu zapewnienia, abyśmy posiadali wspólny proces produkcyjny cechujący się poszanowaniem całego sektora produkcji, poszanowaniem jakości pracy rolników, środowiska oraz procesu wprowadzania do obrotu, a więc i poszanowaniem konsumentów.

Omawiane sprawozdanie stanowi element zestawu środków opracowanych przez Parlament w celu wspierania rolnictwa, mogę zatem powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowany.

 
  
MPphoto
 

  Alajos Mészáros (PPE)(HU) Panie Przewodniczący! Światowa produkcja żywności boryka się obecnie w coraz większym stopniu z różnymi wyzwaniami. Jednym z nich jest zmiana klimatu, która może niestety powodować nieprzewidywalne niedostatki żywności, a tym samym zagrozić zaspokojeniu rosnących potrzeb ludności świata, która zgodnie z szacunkami ma sięgnąć ponad 9 miliardów do 2050 roku. Wspólna polityka rolna musi jednoznacznie odpowiadać na wyzwania w zakresie bezpieczeństwa żywności, zmiany klimatu i kryzysu gospodarczego. Trzeba promować nie tylko konkurencyjność, lecz również rolnictwo tradycyjne, uprawy małoobszarowe, rolnictwo ekologiczne i wartości lokalne. Skutkiem zmian klimatu jest większa częstotliwość występowania klęsk żywiołowych, co ograniczy możliwość wykorzystania znaczących obszarów gruntów rolnych i tym samym zagrozi bezpieczeństwu żywności. Aby osiągnąć powyższe cele oraz utrzymać racjonalne ceny żywności i sprawiedliwe dochody producentów rolnych, budżet WPR musi być utrzymany co najmniej na obecnym poziomie. Z tego powodu konieczne jest traktowanie rolnictwa jako sektora strategicznego z punktu widzenia bezpieczeństwa żywności. Dlatego również głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! Chciałem powiedzieć, że to wspaniale, iż Parlament Europejski uznaje rolnictwo za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego.

Bardzo ważne jest zapewnienie, aby żywność, którą produkujemy w Unii Europejskiej, była przede wszystkim bezpieczna i wolna od zanieczyszczeń. Martwi mnie fakt, że często większą uwagę przywiązujemy do ilości niż do jakości. Nacisk na efektywność przeważył chyba nad wymaganiami w zakresie zdrowia. Gdy mówimy o bezpieczeństwie żywnościowym, bardzo ważne jest zagwarantowanie, aby żywność trafiająca do europejskich konsumentów była bezpieczna, dobrej jakości i pożywna.

Bardzo ważne jest też zadbanie o to, aby poszczególne państwa członkowskie Unii Europejskiej chroniły własne praktyki rolne. W obliczu klęsk żywiołowych ważna jest samowystarczalność gospodarki rolnej. Dzięki temu w przypadku katastrofy można odwołać się do zasady korzystania z żywności lokalnej.

Pragnę przede wszystkim podkreślić znaczenie tych zasad, które są związane z uwarunkowaniami zdrowotnymi i są naprawdę ważne. Mam nadzieję, że ta tendencja w odniesieniu do lokalnej żywności umocni się. Ważne jest zapewnienie, aby rolnictwo w całej Europie było rentowne, a każde państwo członkowskie było w stanie utrzymać sektor rolny. To niezbędna i solidna podstawa na przyszłość, potrzebna zwłaszcza w odniesieniu do żywności.

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Tatarella (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Opowiedziałem się zdecydowanie za przyjęciem tego ważnego sprawozdania i pragnę w szczególności podkreślić punkt 35 doskonale sformułowanej opinii Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, w którym stwierdza się, że w ocenie i przekazywaniu informacji dotyczących wszelkich zagrożeń związanych z łańcuchem żywnościowym w ramach działań mających na celu ochronę obywateli oraz ochronę zdrowia ważna jest rola Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i wyraża się nadzieję, że wszystkie państwa członkowskie zapewnią utworzenie krajowych odpowiedników w celu współpracy z EFSA.

Jak dowodzą poważne wydarzenia, do których doszło niedawno w Niemczech, krajowe organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności trzeba ustanowić we wszystkich państwach członkowskich. Zaskakujące jest, że rząd włoski, po utworzeniu odpowiedniej agencji, zmienił zdanie z przyczyn budżetowych. Moim zdaniem bezpieczeństwa żywności nie należy poświęcać z racji ograniczeń budżetowych.

 
  
  

Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Jiři Maštálka (A7-0363/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Z uwagi na to, że według konsultacyjnej grupy roboczej służb prawnych Parlamentu, Rady i Komisji, złożony wniosek dotyczy ujednolicenia istniejących tekstów bez zmiany ich treści, zgadzam się, aby go przyjąć w pierwszym czytaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Poparłam omawiane sprawozdanie i wniosek Komisji Europejskiej, ponieważ zdecydowanie uważam, że należy upraszczać i wyjaśniać prawo wspólnotowe, by je uczynić bardziej przejrzystym i dostępnym dla wszystkich obywateli. Osiągnięcie tego celu nie będzie możliwe tak długo, jak długo liczne przepisy, które były kilkakrotnie zmieniane – częstokroć w sposób zasadniczy – pozostają rozproszone i jak długo dla ustalenia aktualnych reguł konieczne jest wobec tego prowadzenie poważnych analiz polegających na porównaniu wielu różnych dokumentów. Ujednolicenie prawa jest szczególnie ważne w dziedzinie działalności gospodarczej, która – w celu zapewnienia sprawnego i ciągłego swobodnego przepływu osób, towarów i usług – jest regulowana przez znaczną ilość przepisów wspólnotowych. Konsolidacja przepisów regulujących sprawę fuzji się spółek akcyjnych jest pożądanym krokiem w kierunku poprawy prawodawstwa wspólnotowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) W Europie istnieje wiele firm, które mają bardzo różne formy i podlegają bardzo wielu regułom. Jednak od roku 1978 istnieje prawodawstwo europejskie regulujące fuzje spółek akcyjnych pochodzących z tego samego państwa członkowskiego. Ważne jest, aby uregulować sprawę tych fuzji, ponieważ mogą one mieć istotny wpływ na interesy pracowników, akcjonariuszy i wierzycieli omawianych spółek. Mogą oni ucierpieć, na przykład w przypadku, gdy później dochodzi do unieważnienia takiej fuzji. W tej europejskiej kwestii, podobnie jak w przypadku pozostałych, musi panować jasność i pewność prawna. Właśnie to staramy się osiągnąć, ujednolicając omawianą dyrektywę. Głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ uważam, że zaufanie jest niewiarygodną wprost siłą napędową wzrostu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ w projekcie ujednolicenia trzeciej dyrektywy Rady 78/855/EWG z dnia 9 października 1978 r. dotyczącej łączenia się spółek akcyjnych, Komisja wzięła pod uwagę zaproponowane przez konsultacyjną grupę roboczą służb prawnych poprawki redakcyjne lub formalne, które okazały się uzasadnione. Na przykład konsultacyjna grupa robocza sugeruje, że jest szczególnie istotne, aby akcjonariusze łączących się spółek byli informowani w odpowiedni i możliwie bezstronny sposób oraz aby ich prawa były należycie chronione. Nie ma jednak potrzeby, aby analiza planowanych warunków łączenia się była przeprowadzana przez niezależnego eksperta. Ponadto organy administracyjne lub zarządzające każdej ze spółek uczestniczących informują walne zgromadzenie odpowiednich firm i organów administracyjnych lub zarządzających innych spółek uczestniczących, o wszelkich istotnych zmianach, które nastąpiły między datą sporządzenia projektu warunków łączenia a datą walnych zgromadzeń, które mają podjąć decyzję w sprawie planowanych warunków tego łączenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Maštálki, ponieważ złożony wniosek został starannie rozważony przez konsultacyjną grupę roboczą służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, które wspólnie uznały go za kodyfikację prawa, co oznacza, że jest to tylko udoskonalona wersja tekstu istniejącego.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE), na piśmie (IT) Wczoraj właśnie opublikowano we Włoszech wyniki badań pokazujące, że obecnie przedsiębiorstwami, które najlepiej przetrwały kryzys, są te, które potrafiły wzmocnić swoje aktywa. W szczególności autorzy badania przeprowadzonego przez szanowany uniwersytet włoski na zlecenie najprężniejszego stowarzyszenia przedsiębiorców, twierdzą, że główną metodą konsolidacji były fuzje. Nieprzypadkowo główne operacje finansowe, w tym fuzje, idą w parze z restrukturyzacją i poszukiwaniem efektywności we wszystkich sektorach gospodarki. Dlatego w ramach jednolitego rynku obowiązkiem instytucji europejskich jest ustanawianie reguł, które mogą zapewnić gwarancje dla wszystkich zainteresowanych i które dadzą większej liczbie uczciwych firm możliwość lepszego konkurowania uwalniając je od niepewności prawnej, biurokracji i obowiązków wynikających po prostu z nieporozumień. Nowoczesna, liberalna i efektywna gospodarka – uważam bowiem, że nasza gospodarka taką być musi – wymaga szczególnych przepisów dotyczących łączenia się przedsiębiorstw, ale tylko pod warunkiem, że – podobnie jak dyrektywa proponowana w dniu dzisiejszym – będą one udoskonalone i nie będą przeszkadzać, lecz chronić wolności i prawa ludzi, którzy potencjalnie mogą zostać pokrzywdzeni w wyniku tych działań.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT). Podczas obecnego posiedzenia, po złożeniu zmienionego wniosku przez Parlament Europejski i Radę, Parlament przeanalizował projekt rezolucji legislacyjnej w sprawie łączenia się spółek akcyjnych (tekst jednolity), przyjmując wniosek złożony przez Komisję. Zważywszy że wniosek ten ma po prostu na celu „zwykłe ujednolicenie” tekstów prawnych bez zmiany ich treści i że jednocześnie oznacza poprawę metod pracy, a także zważywszy że obejmuje formy sugerowane i uzasadnione przez konsultacyjną grupę roboczą służb prawnych, głosuję za przyjęciem tego wniosku, ponieważ uznaję, że przełoży się to na znaczną poprawę funkcjonowania spółek akcyjnych, w szczególności dzięki ich modernizacji i usprawnianiu.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania, ponieważ według konsultacyjnej grupy roboczej służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, złożony wniosek dotyczy zwykłego ujednolicenia istniejących tekstów, bez zmiany ich treści i dlatego dla dobra przejrzystości i racjonalności istniejących tekstów powinny one ulec ujednoliceniu.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania, ponieważ według konsultacyjnej grupy roboczej służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, złożony wniosek dotyczy zwykłego ujednolicenia istniejących tekstów, bez zmiany ich treści.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Przeprowadzenie ujednolicenia w celu zachowania jasności po dokonaniu określonej liczby zmian z pewnością ułatwia sprawę. Na ogół jednak musimy rozważyć, czy takie namnożenie reguł i przepisów jest w ogóle konieczne. W niektórych obszarach jest to zbyteczne, a konsumentom odmawia się chyba zdrowego rozsądku, podczas gdy w innych obszarach zalecenia obejmują m.in. zmianę nazwy środków spożywczych. W celu ochrony akcjonariuszy i stron trzecich, koordynowanie prawa państw członkowskich dotyczącego łączenia się spółek akcyjnych to właściwy sposób na zapewnienie przestrzegania prawa do informacji. Uznałem, że nie jestem w stanie zagłosować za przyjęciem niektórych poprawek i dlatego głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w całości.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem omawianego sprawozdania, ponieważ ograniczono się w nim wyłącznie do ujednolicenia istniejących tekstów dotyczących łączenia się spółek akcyjnych. W dniu 21 września 2010 r. konsultacyjna grupa robocza, składająca się z przedstawicieli odpowiednich służb prawnych Parlamentu, Rady i Komisji, po zbadaniu wniosku w sprawie ujednolicenia trzeciej dyrektywy Rady 78/855/EWG z dnia 9 października 1978 r., w oparciu o art. 54 ust. 3 Traktatu dotyczący łączenia się spółek akcyjnych, uznała jednogłośnie, że złożony wniosek rzeczywiście dotyczy zwykłego ujednolicenia istniejących tekstów, bez zmiany ich treści.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Oceniając projekt rezolucji legislacyjnej w sprawie łączenia się spółek akcyjnych, brałem pod uwagę następujące akty prawne: wniosek Komisji do Parlamentu Europejskiego i Rady, wspólne stanowisko ustalone w pierwszym czytaniu w dniu 17 czerwca 2008 r., art. 294 i 50 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, zgodnie z którymi Komisja przedstawiła wniosek Parlamentowi, porozumienie międzyinstytucjonalne z dnia 20 grudnia 1994 r. w sprawie szybszej metody pracy nad urzędową kodyfikacją tekstów prawnych, art. 86 i 55 Regulaminu Parlamentu Europejskiego i wreszcie, sprawozdanie Komisji Prawnej.

Na podstawie powyższego postanowiłem poprzeć stanowisko Parlamentu przedstawione w pierwszym czytaniu, ponieważ jest ono zgodne z zaleceniami konsultacyjnej grupy roboczej służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, przede wszystkim ze względu na fakt, iż jest to jedynie ujednolicenie istniejących tekstów, bez jakichkolwiek zmian merytorycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Według konsultacyjnej grupy roboczej służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, w zmienionym wniosku w sprawie dyrektywy dotyczącej łączenia się spółek akcyjnych ograniczono się do ujednolicenia istniejących tekstów i nie pociąga on zmian ich treści. Dlatego głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Po zasięgnięciu porady prawnej służby stwierdziły, że uwzględniając porozumienie międzyinstytucjonalne z dnia 20 grudnia 1994 r. w sprawie szybszej metody pracy nad urzędową kodyfikacją tekstów prawnych, w szczególności jego pkt 4, konsultacyjna grupa robocza złożona z przedstawicieli odpowiednich służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji, spotkała się w dniu 21 września 2010 r. w celu zbadania, między innymi, wniosku przedstawionego przez Komisję.

Na posiedzeniu tym, w wyniku analizy zmienionego wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ujednolicenia trzeciej dyrektywy Rady 78/855/EWG z dnia 9 października 1978 r. w oparciu o art. 54 ust. 3 lit. g) Traktatu, dotyczącej łączenia się spółek akcyjnych, konsultacyjna grupa robocza uznała jednogłośnie, że złożony wniosek dotyczy zwykłego ujednolicenia istniejących tekstów, bez zmiany ich treści. Mając to na uwadze postanowiliśmy poprzeć ten wniosek.

 
  
  

Zalecenie: Gabriele Albertini (A7-0373/010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Popieram podpisanie Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej w dniu 1 stycznia 2007 r.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) W sprawie sprawozdania głosowałem podobnie, jak moi koledzy posłowie. Niezależnie od aspektu formalnego, jest to ważne z punktu widzenia globalnej roli, jaką odgrywa zjednoczona Europa w różnych regionach – roli nie tylko gospodarczej, ale również politycznej. To gwarantuje, że region śródziemnomorski był i nadal jest regionem o znaczeniu strategicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Cieszę się z przyjęcia tej rezolucji. Popieram podpisanie protokołu do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej w dniu 1 stycznia 2007 r.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Tekst rezolucji legislacyjnej, nad którym głosowaliśmy, przeszedł uproszczoną procedurę przewidzianą w art. 46 Regulaminu. Uważam, że jest to uzasadnione, zważywszy na niesporny charakter przedmiotu tej rezolucji. Układ euro-śródziemnomorski między Wspólnotami Europejskimi a Jordanią musi uwzględniać Republikę Bułgarii i Rumunię, toteż proponowany protokół jest uzasadniony i zasługuje na jednogłośne poparcie Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Układ euro-śródziemnomorski ustanawia stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej – stowarzyszenie, które od dnia 1 stycznia 2007 r. funkcjonowało na zasadach tymczasowych. W rezolucji legislacyjnej Rada przedkłada wniosek o wyrażenie zgody na podpisanie omawianego protokołu. Z uwagi na to, iż nie mam żadnych zastrzeżeń wobec zatwierdzenia układu, głosowałem za przyjęciem tego dokumentu.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, które po prostu jest dokumentem porządkującym i aktualizującym obecny układ w celu uwzględnienia przystąpienia Bułgarii i Rumunii. Wniosek nie ma wpływu na budżet UE i nie budzi kontrowersji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) Protokół ten jedynie doprowadza układ śródziemnomorski ustanawiający stowarzyszenie między UE a Jordanią do zgodności z tym, co de facto obowiązywało od dnia 1 stycznia 2007 r. Jest to zwykła kolej rzeczy. Pośpiech związany z wdrożeniem koncepcji śródziemnomorskiej strefy wolnego handlu do roku 2015 usprawiedliwia wszelkie uchybienia w przestrzeganiu zasad demokracji. Te krótkowzroczne metody właśnie pokazały swoje ograniczenia w Tunezji. Będę głosował za odrzuceniem omawianego dokumentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Głosowałem za przyjęciem rezolucji dotyczącej projektu decyzji Rady w sprawie podpisania protokołu do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej, ponieważ zostały spełnione wszystkie warunki zasadnicze, a przedłożony dokument był głównie aktem o charakterze formalnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Zalecenie dotyczące projektu decyzji Rady w sprawie podpisania protokołu do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej, zasługuje na mój głos. Rzeczywiście zdecydowanie należy dążyć do solidnej, konsekwentnej i skutecznej polityki sąsiedztwa. Skoro Rada przedłożyła Parlamentowi, zgodnie z postanowieniami traktatów, wniosek w sprawie wyrażenia zgody na podpisanie omawianego protokołu, nic nie stoi na przeszkodzie, aby ten wniosek przyjąć.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) W działaniach europejskich związanych ze stowarzyszeniem znaczenie układów euro-śródziemnomorskich stale rośnie. Dlatego w tym przypadku zamierzam udzielić poparcia projektowi rezolucji legislacyjnej Parlamentu Europejskiego w sprawie podpisania protokołu do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej, co Parlament już zatwierdził, tak aby protokół ten mógł zostać podpisany.

Podstawę mojego poparcia stanowi również kilka dokumentów, a mianowicie projekt decyzji Rady, projekt protokołu do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej, wniosek w sprawie wyrażenia zgody przedłożony przez Radę na podstawie art. 217 i art. 218 ust. 6, akapit drugi, pkt a) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 81, art. 90 ust. 8 i art. 46 ust. 1 Regulaminu Parlamentu i zalecenie Komisji Spraw Zagranicznych.

W świetle powyższego popieram podejście bazujące na współpracy przyjęte przez UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za podpisaniem omawianego protokołu, co jest w pełni uzasadnione, zważywszy na potrzebę włączenia Republiki Bułgarii i Rumunii jako umawiających się stron do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi, z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, z drugiej strony, zawartego w Brukseli w dniu 24 listopada 1997 r., który wszedł w życie w dniu 1 maja 2002 r.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Uwzględniając projekt decyzji Rady (06903/2010), uwzględniając projekt protokołu do Układu euro-śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z jednej strony, a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim z drugiej strony, w celu uwzględnienia przystąpienia Republiki Bułgarii i Rumunii do Unii Europejskiej (09373/2008), uwzględniając wniosek w sprawie wyrażenia zgody przedłożony przez Radę na podstawie art. 217 i art. 218 ust. 6 akapit drugi pkt a) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (C7-0384/2010), uwzględniając art. 81, art. 90 ust. 8 i art. 46 ust. 1 Regulaminu, uwzględniając zalecenie Komisji Spraw Zagranicznych (A7-0373/2010), grupa Verts/ALE poparła wyrażenie przez Parlament zgody na podpisanie omawianego protokołu.

 
  
  

Sprawozdanie: Dieter-Lebrecht Koch (A7-0361/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Jest to zalecenie w sprawie zawarcia umowy między Wspólnotą Europejską a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, dotyczącej pewnych aspektów przewozów lotniczych. Głosowałam za przyjęciem rezolucji dotyczącej projektu decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy między Wspólnotą Europejską a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, dotyczącej pewnych aspektów przewozów lotniczych. Aktualnie Wspólnota posiada wyłączne kompetencje w zakresie wielu aspektów stosunków zewnętrznych w dziedzinie lotnictwa. W związku z tym Rada upoważniła Komisję do rozpoczęcia negocjacji z państwami trzecimi w celu zastąpienia niektórych postanowień obecnie obowiązujących umów dwustronnych umowami wspólnotowymi. Komisja wynegocjowała umowę z Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej; umowa ta pozwala unikać dyskryminacji wśród przewoźników UE, umożliwia opodatkowanie paliwa lotniczego w przypadku operacji mających miejsce na terytorium Unii Europejskiej, dostosowuje postanowienia umów dwustronnych, które wyraźnie nie sprzyjają konkurencji, do unijnego prawa ochrony konkurencji, a mianowicie obowiązkowych umów handlowych pomiędzy liniami lotniczymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Przeniesienie kompetencji państw członkowskich na poziom Unii Europejskiej uzasadnia zastąpienie umów dwustronnych dotyczących przewozów lotniczych nowymi umowami, których stroną jest Unia.

Rezolucja, nad którą głosowaliśmy, dotyczy konkretnych tego rodzaju problemów i ma na celu harmonizację aktualnie obowiązujących międzynarodowych instrumentów prawnych, jak również ich dostosowanie do dodatkowych wymogów wynikających z prawa UE. Temat ten jest bardzo techniczny i wiąże się z zastąpieniem umów, które uprzednio obowiązywały, innymi umowami, bez wprowadzania żadnych kontrowersyjnych czy istotnych zmian w koncepcji. To, że w komisji wniosek przeszedł jednogłośnie, potwierdza tę interpretację. Dlatego na posiedzeniu plenarnym nie pozostawało nic innego, jak tylko potwierdzić tę zgodną decyzję. Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) W sprawozdaniu przedstawionym przez pana posła Kocha proponuje się zawarcie umowy między Wspólnotą Europejską a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, dotyczącej pewnych aspektów przewozów lotniczych. Zgodnie z duchem traktatów Unii Europejskiej należy normalizować procedury w całej UE. Dlatego Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że brak jest uzasadnienia dla istnienia umów dwustronnych dotyczących przewozów lotniczych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej. Dlatego cieszę się z przyjęcia tej umowy, która zacieśni powiązania spójności terytorialnej w Europie i doprowadzi do zgodności z unijnym prawem ochrony konkurencji.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się obecnie lotnictwo cywilne, uważamy, że projekt tej umowy budzi poważne wątpliwości, jeżeli chodzi o jej zakres i ewentualne konsekwencje. Dotychczas w tej dziedzinie, która z kilku powodów jest dziedziną strategiczną z punktu widzenia ochrony interesów narodowych, państwa członkowskie podejmowały suwerenne decyzje co do sposobu kształtowania tych umów – które ewidentnie mają wpływ na linie lotnicze – i co do ich zakresu. Mimo to intencją jest, aby od tej pory również i tu rządził rynek. W szczególności nie możemy nie zauważać roli, jaką ewentualne tworzenie równych szans dla różnych firm europejskich może odegrać w ułatwieniu monopolistycznej koncentracji tego sektora – która już się dokonuje – i w ograniczaniu zdolności państw członkowskich do obrony krajowych linii lotniczych.

Za wszelką cenę broni się wszechobecnej i świętej wolnej konkurencji i również w tym przypadku jest ona filarem podtrzymującym tę inicjatywę. Skutki dla tego sektora nie różnią się w sposób zasadniczy od konsekwencji dla innych sektorów: zakończy się to monopolistyczną koncentracją narzucaną w tego rodzaju przypadkach. Z powyższych względów nie głosowaliśmy za przyjęciem omawianego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ Wspólnota posiada wyłączne kompetencje w zakresie wielu aspektów stosunków zewnętrznych w dziedzinie lotnictwa, które tradycyjnie regulowane były umowami dwustronnymi o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi a krajami trzecimi, i w efekcie umowy wspólnotowe muszą zastąpić niektóre postanowienia istniejących 47 umów dwustronnych o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej. Celem uniknięcia dyskryminacji wśród przewoźników lotniczych UE tradycyjne klauzule wyznaczania, które odnoszą się do przewoźników lotniczych państwa członkowskiego będącego stroną umowy dwustronnej, zastępuje się klauzulą wyznaczania UE dotyczącą wszystkich przewoźników UE. Podczas gdy w tradycyjnych umowach dwustronnych dąży się powszechnie do zwolnienia paliwa lotniczego z opodatkowania, dyrektywa Rady 2003/96/WE w sprawie restrukturyzacji wspólnotowych przepisów ramowych dotyczących opodatkowania produktów energetycznych i energii elektrycznej umożliwia tego rodzaju opodatkowanie w przypadku operacji mających miejsce na terytorium Unii Europejskiej. Ponadto dostosowuje się postanowienia umów dwustronnych, które są wyraźnie antykonkurencyjne (obowiązkowe umowy handlowe pomiędzy liniami lotniczymi), do unijnego prawa ochrony konkurencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie (PL) Kraje afrykańskie położne w szczególnie trudnych warunkach geograficznych i klimatycznych wymagają specjalnego traktowania. Ale tym ludziom nie potrzeba tylko jedzenia i wody, oni również potrzebują edukacji, chcą godnie pracować i przemieszczać się. Umowa Unii Europejskiej z Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, zastępując niektóre postanowienia wcześniejszych umów, znacznie ułatwia i czyni bardziej sprawiedliwymi rynkowo procedury transportu lotniczego między stronami umowy. Zapobiegnie to nieuczciwym praktykom monopolistów i ułatwi przemieszczanie się zwykłym obywatelom. Są to także nowe możliwości dla turystów z całego świata i wiążący się z nimi rozwój tej gałęzi gospodarki w Afryce.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem przeciw zaleceniu w sprawie zawarcia umowy między Wspólnotą Europejską a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, dotyczącej pewnych aspektów przewozów lotniczych. Umowa wynegocjowana przez Komisję ma na celu zastąpienie niektórych postanowień istniejących umów dwustronnych zawartych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej. Do najważniejszych zmian odnoszących się do tej umowy, które były przedmiotem naszego dzisiejszego głosowania, należą – uważam, że muszę je wymienić - uwzględnione postanowienia mające na celu uniknięcie dyskryminacji wśród przewoźników lotniczych UE. Rzeczywiście, w tym właśnie celu tradycyjne klauzule wyznaczania, które odnoszą się do przewoźników lotniczych państwa członkowskiego będącego stroną umowy dwustronnej, zastępuje się klauzulą wyznaczania UE dotyczącą wszystkich przewoźników UE.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za wyrażeniem zgody na zawarcie omawianej umowy. Umowa ta jest jedną z horyzontalnych umów lotniczych, których celem jest dostosowanie istniejących umów dwustronnych o komunikacji lotniczej do prawa UE. Jest to efekt orzeczenia ETS z roku 2003, który dał Wspólnocie wyłączne kompetencje w zakresie wielu aspektów stosunków zewnętrznych lotnictwa cywilnego, tradycyjnie uregulowanych w umowach dwustronnych o przewozach lotniczych. Podobnie jak w przypadku innych umów dwustronnych, w omawianej umowie przewiduje się klauzulę wyznaczania UE zezwalającą wszystkim przewoźnikom UE na korzystanie z prawa przedsiębiorczości, uwzględnia się kwestie bezpieczeństwa i opodatkowania paliwa lotniczego oraz rozwiązuje się potencjalne sprzeczności z regułami unijnego prawa ochrony konkurencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) Unia Europejska, której nie wystarcza perfidne przyśpieszanie rozpadu integracji regionalnej w Afryce, dokonywane w taki sam sposób, jak w innych części świata, posuwa się teraz wręcz do narzucania swojego neoliberalnego dyktatu w kwestii afrykańskiego nieba. Zachęty stworzone przez Komisję w żaden sposób nie są w stanie tego skryć.

Omawiana umowa „nie ma na celu zwiększenia ogólnej wielkości przewozów lotniczych”? Ale przecież całkowity brak kontroli nad tym zwiększaniem ruchu lotniczego to oczywistość!

Omawiana umowa „nie uniemożliwia państwu członkowskiemu nakładania podatków, należności, ceł, opłat lub obciążeń na paliwo”? A przecież efektywność ekologiczna jest równa zeru w związku z restrykcjami związanymi z paliwem!

W rzeczywistości, tam, gdzie państwa członkowskie zwykły podejmować decyzje co do struktury umów dostępu, obecnie będzie decydował jedynie wolny rynek.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Najwyraźniej istnienie 47 umów dwustronnych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej nie wystarcza do uwzględnienia pełnego wachlarza kwestii związanych z usługami lotniczymi. Dlatego omawianą umowę należy przyjąć z zadowoleniem, ponieważ zastąpi ona niektóre postanowienia obecnie obowiązujących umów dwustronnych umowami wspólnotowymi. Warto podkreślić występujące w proponowanej umowie odniesienia do kwestii unikania dyskryminacji wśród przewoźników lotniczych UE oraz do opodatkowania paliwa lotniczego, zgodnie z dyrektywą o opodatkowaniu produktów energetycznych i energii elektrycznej. Warto także podkreślić, że postanowienia przedstawione w umowach są zgodne z unijnym prawem ochrony konkurencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie (FR) Proponowana umowa ma na celu zastąpienie niektórych postanowień obecnie istniejących dwustronnych umów o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej (WAEMU). Rzeczywiście rzeczą właściwą jest zharmonizowanie różnych postanowień obecnie istniejących umów za pomocą horyzontalnej umowy wspólnotowej. Przywróci to pewność prawną w zakresie dwustronnych umów o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi WAEMU a państwami członkowskimi UE, natomiast państwom członkowskim UE, które nie podpisały umowy dwustronnej z państwem członkowskim WAEMU, umożliwi także uniknięcie niepożądanych skutków. Zapobiegnie to dyskryminacji wśród przewoźników w zakresie wyznaczania lub opodatkowania paliwa lotniczego.

Antykonkurencyjne postanowienia umów dwustronnych zostały dostosowane w sposób zapewniających ich zgodność z unijnymi przepisami dotyczącymi ochrony konkurencji. Umowa wzmocni stosunki UE-Afryka w zakresie lotnictwa i zacieśni współpracę w dziedzinie lotnictwa między UE i WAEMU pod wieloma ważnymi względami, np. bezpieczeństwa i ochrony lotnictwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) W celu stworzenia jednolitej podstawy wykonywania lotów do krajów spoza UE i później zagwarantowania pewności prawnej, konieczne jest przeprowadzenie przeglądu wszystkich umów dwustronnych. Mając upoważnienie Rady, Komisja wynegocjowała umowę z Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, zastępującą 47 obowiązujących obecnie umów dwustronnych o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej. Głosuję na przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ w tym kontekście umowa ogólna jest w pełni uzasadniona.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Omawiana umowa po prostu zastępuje 47 umów dwustronnych z różnymi państwami członkowskimi i w efekcie UE zyskuje większe uprawnienia w zakresie polityki zagranicznej. Dlatego głosowałem przeciw przyjęciu tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Sprawozdanie dotyczy projektu decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy między Wspólnotą Europejską a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej dotyczącej pewnych aspektów przewozów lotniczych. Biorąc pod uwagę fakt, iż obecnie UE posiada wyłączne kompetencje w tej dziedzinie, Rada upoważniła Komisję do rozpoczęcia negocjacji z państwami trzecimi w celu zastąpienia niektórych postanowień obecnie obowiązujących umów o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi i krajami trzecimi. Projekt umowy został zbadany przez Komisję Transportu i Turystyki, która wydała opinię pozytywną. Chciałbym podkreślić między innymi ustanowienie wspólnotowej klauzuli wyznaczania w celu uniknięcia dyskryminacji wśród przewoźników lotniczych UE oraz umożliwienie opodatkowania paliwa lotniczego w przypadku operacji mających miejsce na terytorium Unii Europejskiej. Chciałbym położyć nacisk na te dwa punkty zawarte w pozytywnej opinii Komisji Transportu i Turystyki, albowiem one właśnie skłoniły mnie do oddania głosu za przyjęciem sprawozdania, o którym mowa.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Wspólnota posiada wyłączne kompetencje w zakresie wielu aspektów stosunków zewnętrznych w dziedzinie lotnictwa, które tradycyjnie regulowane były dwustronnymi umowami o przewozach lotniczych pomiędzy państwami członkowskimi a krajami trzecimi.

W czerwcu 2003 roku Komisja rozpoczęła negocjacje z krajami trzecimi w celu zastąpienia niektórych postanowień obecnie obowiązujących umów dwustronnych umowami UE. Negocjacje te dotyczą umowy zastępującej niektóre postanowienia istniejących 47 umów dwustronnych o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi UE a Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej. Główne aspekty tej umowy to: klauzula wyznaczania, która zastępuje umowę dwustronną i zapobiega dyskryminacji wśród przewoźników lotniczych Unii Europejskiej, generalne opodatkowanie paliwa lotniczego na terytorium UE oraz art. 6, który dostosowuje umowy handlowe między liniami lotniczymi do unijnego prawa ochrony konkurencji.

Umowę wynegocjowaną przez Komisję wprowadzono tymczasowo w dniu 30 listopada 2009 r. Uwzględniając wagę orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości w sprawie wyłącznych kompetencji, muszę powiedzieć, że opowiadam się zdecydowanie za renegocjowaniem tych umów, zarówno dlatego, że nie odpowiadają one wzrostowi znaczenia suwerenności europejskiej, jak i dlatego, że przedstawiony projekt jest zgodny z unijnym prawem ochrony konkurencji oraz z prawem budżetowym UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za zawarciem umowy, która w ramach wyłącznych kompetencji przyznanych UE w zakresie wielu aspektów stosunków zewnętrznych w dziedzinie lotnictwa ma na celu zastąpienie niektórych postanowień istniejących 47 dwustronnych umów o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej, aby te umowy dostosować do prawa UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Zgodnie z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Wspólnota posiada wyłączne kompetencje w zakresie wielu aspektów stosunków zewnętrznych w dziedzinie lotnictwa, które tradycyjnie regulowane były umowami dwustronnymi o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi a krajami trzecimi. W związku z tym w czerwcu 2003 roku Rada upoważniła Komisję do rozpoczęcia negocjacji z krajami trzecimi w celu zastąpienia niektórych postanowień obecnie obowiązujących umów dwustronnych umowami wspólnotowymi. Dlatego Komisja wynegocjowała umowę z Unią Gospodarczą i Walutową Afryki Zachodniej, zastępującą niektóre postanowienia 47 obecnie obowiązujących umów dwustronnych o przewozach lotniczych między państwami członkowskimi UE a państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej.

Na podstawie art. 81 Regulaminu, Parlament ma prawo wyrazić zgodę na zawarcie tej umowy. Parlament podejmuje decyzję w drodze zwykłego głosowania; nie można zgłaszać żadnych poprawek do samej umowy. Na podstawie powyższego sprawozdawca zaproponował, by Komisja Transportu i Turystyki, a następnie cały Parlament, wydały pozytywną opinię na temat zawarcia tej umowy. Grupa Verts/ALE taką opinię wydała.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Wyłączne kompetencje w zakresie niektórych aspektów stosunków zewnętrznych w dziedzinie lotnictwa, wynikające z orzeczenia z roku 2003 w sprawie umów typu „open sky”, umożliwia Komisji Europejskiej negocjowanie umów z krajami trzecimi w celu dostosowania europejskiego rynku lotniczego do przepisów unijnych, a równocześnie zapewnienia mu konkurencyjności i przejrzystości. Cieszy mnie przyjęcie omawianej umowy z państwami członkowskimi Unii Gospodarczej i Walutowej Afryki Zachodniej, ponieważ uważam, że ważne jest, by Unia Europejska przedstawiła spójną politykę dla sektora zewnętrznego lotnictwa, stopniowo ograniczając różne postanowienia aktualnych umów dwustronnych o przewozach lotniczych pomiędzy obiema stronami.

Jeżeli chodzi o umowę, chcę podkreślić znaczenie klauzuli o braku dyskryminacji wśród przewoźników lotniczych UE, klauzulę dotyczącą opodatkowania paliwa lotniczego zgodną z dyrektywą o opodatkowaniu produktów energetycznych i energii elektrycznej oraz fakt, iż umowa dostosowuje postanowienia umów dwustronnych do unijnego prawa ochrony konkurencji i oznacza kontrolę regulacyjną. Środki te pozwolą na otwarcie rynków oraz w efekcie na tworzenie możliwości inwestycyjnych dla obu stron. Umowy te mają być rozumiane jako środek wzmocnienia strategicznej współpracy między obydwiema organizacjami.

 
  
  

Zalecenie do drugiego czytania: Catherine Stihler (A7-0343/010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Przyznaję, iż konieczne jest przyjęcie środków dotyczących sektora budownictwa, ponieważ sektor ten jest dość ważny dla gospodarki europejskiej: wytwarza 10 % produktu krajowego brutto, tworzy go blisko 65 tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw zatrudniających poniżej 250 pracowników. Wniosek ten przede wszystkim zmierza do zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa wyrobów budowlanych, a po drugie – do poprawy warunków bezpieczeństwa i zdrowia dla pracowników tego sektora. Obecnie handel na rynku wewnętrznym jest utrudniony przez krajowe przepisy techniczne, które regulują obrót towarami i usługami w sektorze budownictwa i dlatego wymaga to zmiany dyrektywy 89/106/EWG w sprawie wyrobów budowlanych.

Biorąc pod uwagę nową sytuację w zakresie nadzoru rynku, w tym nowe ramy prawne, wniosek dotyczący rozporządzenia w sprawie harmonizacji warunków wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych może być ważnym punktem na drodze do uaktualnienia, uproszczenia i zastąpienia tej dyrektywy.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Zaaprobowałam ten dokument, ponieważ ze względu na wielkość rynku wyrobów budowlanych w UE i przeszkód w handlu w sektorze budownictwa ważne jest, aby podjąć natychmiastowe działania. Odpowiednia regulacja w tym zakresie jest niezbędna, zważywszy że sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu w Europie, stanowiąc 10 % PKB i zatrudniając bezpośrednio 12 milionów obywateli UE. Uważam, że wniosek dotyczący rozporządzenia w sprawie harmonizacji warunków wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych ułatwi uaktualnienie, uproszczenie i zastąpienie dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych w świetle zmienionych okoliczności dotyczących na przykład nadzoru rynku, łącznie z nowymi ramami prawnymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Pomimo że w ciągu ostatnich dziesięcioleci warunki pracy w sektorze budownictwa poprawiły się, Unia Europejska musi dysponować środkami, które umożliwią jej dalsze wyznaczanie trendów w zakresie zapewnienia wysokiej jakości w tej dziedzinie. Właśnie dlatego głosowałam za przyjęciem omawianego rozporządzenia ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu. W celu zapewnienia wysokiego poziomu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracownikom i innym użytkownikom wyrobów budowlanych, nowe przepisy dotyczące wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu muszą uwzględniać etykietowanie substancji niebezpiecznych. Rozporządzenie to stanowi aktualizację obecnych przepisów i je zastępuje, by zmniejszyć biurokrację i zwiększyć przejrzystość, w szczególności poprzez nowe uproszczone procedury badania właściwości użytkowych, przeznaczone dla małych przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu. Sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu europejskiego, stanowiącą 10 % PKB i 50,5 % środków trwałych brutto. Sektor zatrudnia bezpośrednio 12 milionów europejskich obywateli, a 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Unijny sektor budownictwa bardzo ucierpiał na skutek kryzysu gospodarczego: upadały przedsiębiorstwa w całej UE, a pracownicy tracili środki do życia. W UE wciąż istnieją bariery w handlu w sektorze budownictwa, ponieważ państwa członkowskie nadal wykorzystują krajowe przepisy techniczne w celu uniemożliwiania swobodnego przepływu towarów i usług w sektorze budownictwa. W tym kontekście przegląd dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych jest bardzo potrzebnym bodźcem, który powinien przysłużyć się temu sektorowi poprzez eliminację barier handlowych dla producentów, a przez to pomóc firmom utrzymać się w branży, zaś pracownikom – zachować pracę. Przy znoszeniu barier administracyjnych ważne jest zapewnienie niezależności organów oceny technicznej, jak też przejrzystości ich działań i dlatego popieram wniosek w sprawie ustalenia standardów w zakresie przejrzystości i zapewnienia reprezentacji wszystkich zainteresowanych stron w komitetach technicznych europejskich organów normalizacyjnych, by uniknąć konfliktów interesów.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Jak już podkreśliłem w swoim wczorajszym wystąpieniu, głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania. Musimy uczynić postępy w działaniach na rzecz zharmonizowania globalnego rynku budowlanego. Mam na myśli sprawy odnoszące się nie tylko do bezpieczeństwa pracowników i ich migracji, lecz także do bezpieczeństwa materiałów budowlanych w kontekście naszego zdrowia. Jeżeli chodzi o przyszłe punkty kontaktowe ds. produktów budowlanych, bardzo chciałbym, aby zapewniały bezstronne informacje, aby powstały i rozpoczęły działalność w możliwie krótkim czasie i aby otrzymały wsparcie finansowe, dzięki czemu będą mogły działać z korzyścią dla obywateli i przedsiębiorstw. Mam nadzieję, że wpływ nowego rozporządzenia da o sobie znać możliwie szybko i że my jako zwykli obywatele zauważymy, że poczyniliśmy postępy i że branża budowlana nie jest już jednym z najniebezpieczniejszych sektorów działalności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie (FR) Jednym z osiągnięć Unii Europejskiej jest etykietowanie substancji niebezpiecznych i zapewnienie informacji o takich substancjach zawartych we wszystkich rodzajach wyrobów, niezależnie od tego, czy są to wyroby chemiczne czy budowlane.

Od czasu wejścia w życie rozporządzenia UE pokazała wartość dodaną, jaką wnosi w zakresie bezpieczeństwa i przejrzystości związanej z substancjami niebezpiecznymi. Po raz kolejny w Strasburgu przyjęliśmy rozporządzenie, które harmonizuje warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu i sprawiliśmy, że „deklaracja właściwości użytkowych” każdego wyrobu zawiera informacje o substancjach niebezpiecznych.

Zdrowie i bezpieczeństwo to priorytety i powinniśmy z zadowoleniem przyjąć fakt, iż normy europejskie umożliwiają tak wysoki poziom przejrzystości i bezpieczeństwa. Niemniej jednak w sytuacji, gdy nasz rynek wewnętrzny jest teraz chroniony, czy możemy to samo powiedzieć o rynku globalnym, w którym tkwimy? Musimy teraz wykorzystać nasz wpływ na partnerów poza UE, którzy niekoniecznie mają ten sam poziom norm.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Potrzeba działania w zakresie wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu w UE ma zasadnicze znaczenie, zważywszy na skalę tego sektora. Sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu europejskiego, stanowiącą 10 % PKB i 50,5 % środków trwałych brutto. Sektor zatrudnia bezpośrednio 12 milionów europejskich obywateli, a 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Unijny sektor budownictwa bardzo ucierpiał na skutek kryzysu gospodarczego: upadały przedsiębiorstwa w całej UE, a pracownicy tracili środki do życia. Jest tak również w przypadku Rumunii, gdzie po okresie boomu na rynku budowlanym, mamy do czynienia z drastycznym spadkiem portfela zamówień. Zdaniem ekspertów, w roku 2011 na rynku budowlanym nie nastąpi zmiana na lepsze. Eksperci przyznają wręcz, że może nastąpić dalszy spadek do najniższego poziomu w porównaniu z ostatnim dziesięcioleciem.

W tych okolicznościach każdy środek, który można przyjąć w celu wspierania sektora budownictwa, jest bardzo potrzebnym bodźcem. Przegląd dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych w tym kontekście powinien przysłużyć się sektorowi poprzez eliminację barier handlowych dla producentów, a przez to pomóc przedsiębiorstwom utrzymać się w branży, zaś pracownikom – zachować pracę.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie (CS) Pod względem tworzenia PKB budownictwo stanowi 10 % produkcji Unii Europejskiej. Na rynku budowlanym nadal istnieje cały szereg przeszkód uniemożliwiających pełny rozwój jednolitego rynku. Celem przedłożonego rozporządzenia jest wprowadzenie zmian do istniejącej dyrektywy i poprzez to uproszczenie warunków wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu. Celem dokonywania zmian w dyrektywie jest – w okresie kryzysu gospodarczego – pomoc dla sektora budownictwa w procesie eliminowania przeszkód handlowych, a tym samym – zachowania miejsc pracy i podtrzymania licznych firm budowlanych, które w innym wypadku nie przetrwałyby kryzysu gospodarczego. Rada w swoim stanowisku w pierwszym czytaniu usunęła sugerowane przez Parlament propozycje zmian, które miały na celu ustanowienie obowiązku informowania o substancjach niebezpiecznych zawartych w wyrobach budowlanych (np. o azbeście). Uważam to za bardzo niebezpieczne i dlatego popieram przedłożone sprawozdanie, ponieważ w nim ponownie proponuje się zobowiązanie firm budowlanych do informowania o substancjach niebezpiecznych zawartych w wyrobach budowlanych. Musimy chronić zdrowie naszych obywateli. I na koniec, co nie mniej ważne, chciałabym pochwalić starania mające zagwarantować zapewnienie przez państwa członkowskie niezależności przedstawicieli zasiadających w Stałym Komitecie ds. Budownictwa, który ocenia i sprawdza właściwości wyrobów budowlanych. W sprawozdaniu uwzględniono również, między innymi, wnioski dotyczące poprawek w sprawie większej ochrony zdrowia i bezpieczeństwa, nie tylko dla pracowników budowlanych, ale także dla faktycznych użytkowników budynków. Z przedstawionych wyżej względów, a także z innych powodów, postanowiłam poprzeć omawiane sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem wniosku w sprawie rozporządzenia, ponieważ określono w nim zharmonizowane warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu i przewidziano uaktualnienie, uproszczenie i zastąpienie dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych, ze względu na zmienioną sytuację, zwłaszcza w zakresie nadzoru rynkowego, łącznie z nowymi ramami legislacyjnymi. Biorąc pod uwagę wielkość sektora budownictwa konieczne jest przyjęcie środków dotyczących wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu w UE. Popieram określoną w sprawozdaniu potrzebę zapewnienia wysokich norm ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracownikom sektora. Wniosek ten doprowadzi do usunięcia barier handlowych dla producentów, a także pomoże przedsiębiorstwom utrzymać się w branży oraz przyczyni się do zachowania miejsc pracy przez pracowników.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) Rozporządzenie w sprawie harmonizacji wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu oznacza kolejny krok w kierunku poprawy funkcjonowania rynku wewnętrznego w tej dziedzinie oraz swobodny przepływ wyrobów budowlanych. Jednocześnie bardzo ważną kwestią jest to, że wdrożenie rozporządzenia pomoże ograniczyć do minimum występowanie niezamierzonych niezgodności wyrobów budowlanych z ich deklaracją właściwości użytkowych, a to z kolei zminimalizuje straty materialne. Zapobieganie ryzyku powstawania niezgodności to konieczność, by uniknąć wprowadzania na rynek wyrobów przeznaczonych na sprzedaż, które nie spełniają wymogów omawianego rozporządzenia, a tym samym zagwarantować odpowiednie właściwości wyrobów budowlanych i spełnienie podstawowych wymogów mających zastosowanie w przypadku robót budowlanych.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie (CS) W projekcie zalecenia w sprawie ustalenia zharmonizowanych warunków wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu określa się najwyższy z możliwych poziom ochrony zarówno w przypadku pracowników, jak i osób użytkujących budynki. Zgadzam się ze stanowiskiem sprawozdawcy, iż prawo do monitorowania ewentualnych substancji niebezpiecznych zawartych w wyrobach budowlanych jest niezwykle potrzebne i popieram propozycję zmiany dotyczącą konieczności informowania o substancjach niebezpiecznych, które należy zgłaszać w odniesieniu do wyrobów budowlanych. Nie mogę zrozumieć stanowiska Rady, która całkowicie usunęła ten element z pierwotnego wniosku. W celu zwiększenia wiedzy o nowych i istniejących wyrobach budowlanych, należy utworzyć tzw. punkty kontaktowe, które powinny być bezstronne, innymi słowy – niezależne pod względem finansowym i kadrowym od organów związanych z procesem uzyskiwania znaku CE. Rada zaproponowała zbyt wiele odstępstw od wymogów dotyczących znaku CE i należy koniecznie – jak najszybciej – to zmienić i ograniczyć, w innym przypadku cały system oznakowania CE stanie się całkowicie bezprzedmiotowy. Popieram proponowane rozporządzenie w jego zmienionej formie i będę głosować za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania, ponieważ wyrażono w nim poparcie dla potrzeby usuwania barier mających wpływ na handel w branży budowlanej. Obecna recesja gospodarcza poważnie tej branży zaszkodziła. Proponowane rozporządzenie zastępujące obecnie obowiązującą dyrektywę, pomoże w odwróceniu tej sytuacji. Usuwanie barier handlowych dla producentów, po pierwsze, pomoże przedsiębiorstwom utrzymać się w branży, a po drugie przyczyni się do zachowania miejsc pracy przez pracowników.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Jak wynika z danych zawartych w sprawozdaniu – cytuję: „sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu europejskiego, stanowiącą 10 % [produktu krajowego brutto] i 50,5 % środków trwałych brutto. Sektor zatrudnia bezpośrednio 12 milionów europejskich obywateli, a 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Ponadto około 92 % producentów wyrobów budowlanych, tj. 65 tysięcy przedsiębiorstw, stanowią [małe i średnie przedsiębiorstwa] zatrudniające poniżej 250 osób”. Liczby te dają obraz rzeczywistego ogromnego znaczenia sektora budownictwa dla gospodarki europejskiej. Z tego właśnie powodu konieczne są wspólne reguły, które obowiązują w tym sektorze i umożliwiają prawidłowe funkcjonowanie rynku.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Wniosek dotyczący rozporządzenia ma na celu zharmonizowanie wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu, uaktualnienie, uproszczenie i zastąpienie obecnej dyrektywy, z uwzględnieniem nowych ram legislacyjnych (rozporządzenie nr 765/2008/WE i decyzja 768/2008/WE). Wniosek ten koncentruje się na tak różnych aspektach, jak deklaracja właściwości użytkowych i oznakowanie CE, transport niebezpiecznych substancji, krajowe punkty kontaktowe umożliwiające uzyskanie informacji o wyrobach budowlanych, niezależność i przejrzystość wszystkich podmiotów działających w tej dziedzinie, recykling wyrobów budowlanych, większy nacisk na sprawy zdrowia i bezpieczeństwa, poprawa komunikacji elektronicznej oraz wprowadzenie nowych metod informatycznych. Głosowałem za przyjęciem omawianego rozporządzenia, które z pewnością zwiększy bezpieczeństwo podczas przewozu tych produktów, będzie chronić zdrowie i poprawi warunki bezpieczeństwa wszystkich pracowników w tym sektorze. Przyczyni się także do odchodzenia – jakkolwiek stopniowo – od praktyk, które są szkodliwe dla środowiska.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Chociaż podczas drugiego czytania omawianego sprawozdania i w ostatecznym porozumieniu z Radą uwzględniono pewne pozytywne elementy, nie wolno zapominać, że sprawozdanie koncentruje się wokół zasady konsolidacji jednolitego rynku.

W tym kontekście chodzi o przyjęcie rozporządzenia mającego na celu ustanowienie zharmonizowanych warunków wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu. Oznacza to, iż ustanawia się w nim zasady, których państwa członkowskie muszą przestrzegać, jeżeli chcą, aby ich wyroby zaistniały na rynku Unii Europejskiej.

Uważam, że wszyscy możemy zgodzić się na niektóre elementy, zwłaszcza dotyczące ochrony zdrowia i bezpieczeństwa, w tym ochrony pracowników, ale także odnoszące się do użytkowania danego wyrobu w całym jego cyklu życia, szczególnie w przypadku substancji niebezpiecznych.

Nie możemy jednak zgodzić się na decyzje, które mogłyby stwarzać zagrożenie dla produkcji tych wyrobów w krajach o słabszych gospodarkach lub dla wytwarzania tych wyrobów przez małe i średnie przedsiębiorstwa, które mają trudności w dostosowywaniu się, chyba że miałaby miejsce jakaś wcześniejsza pomoc; chodzi o decyzje podejmowane tylko dlatego, by bronić interesów europejskich grup gospodarczych, które w rzeczywistości dążą do dominacji na rynku.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Ruch w kierunku liberalizacji wyrobów budowlanych w sektorze budownictwa to działanie na rzecz zaspokojenia zgłoszonej przez małe i średnie przedsiębiorstwa prośby o większą wrażliwość. Biorąc pod uwagę ogólne znaczenie sektora budownictwa we wszystkich państwach członkowskich, sądzę, że dalsza liberalizacja to następny nieodzowny krok. W szczególności cieszę się z wyeliminowania szeregu biurokratycznych ograniczeń i z zapewnienia identyfikowalności wyrobów zawierających substancje potencjalnie szkodliwe dla ludzi. Z tego powodu zdecydowałem się poprzeć zalecenie pani poseł Stihler.

 
  
MPphoto
 
 

  Małgorzata Handzlik (PPE), na piśmie (PL) Funkcjonowanie rynku wewnętrznego nadal ograniczone jest licznymi barierami. Dlatego też z zadowoleniem przyjmuję przyjęcie rozporządzenia dotyczącego wprowadzania do obrotu towarów budowlanych. Rozporządzenie to powinno przyczynić się do łatwiejszego przepływu towarów budowlanych pomiędzy państwami członkowskimi.

Rozporządzenie wprowadza ponadto ważne zapisy z punktu widzenia ułatwień dla przedsiębiorstw. Po pierwsze, zobowiązuje ono państwa członkowskie do utworzenia punktów kontaktowych ds. produktów, w których przedsiębiorcy będą mogli uzyskać informacje na temat produktów budowlanych. Zawiera ono także przepisy, które powinny pomóc najmniejszym przedsiębiorstwom sprostać nowym wymogom związanym ze sporządzaniem deklaracji właściwości użytkowych i z oznakowaniem CE. Niemniej jednak nie powinniśmy zapominać, iż przepisy rozporządzenia to szereg nowych obowiązków związanych z wymogiem umieszczania oznakowania CE oraz ze sporządzaniem deklaracji właściwości użytkowych, która będzie musiała zawierać także informacje na temat substancji niebezpiecznych zawartych w wyrobach budowlanych.

Mam nadzieję, że zarówno Komisja Europejska, jak i państwa członkowskie dołożą wszelkich starań, aby informacja o nowych przepisach jak najszybciej trafiła do wiadomości producentów, aby mogli oni jak najszybciej zacząć przygotowania i dostosowania do przepisów nowego rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Popieram wniosek, ponieważ sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu europejskiego, stanowiącą 10 % PKB, i zatrudnia bezpośrednio 12 milionów europejskich obywateli, a 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Ponadto około 92 % producentów wyrobów budowlanych, tj. 65 tysięcy przedsiębiorstw, stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP). Jako że MŚP stanowią trzon naszej gospodarki, w przedmiotowym wniosku konieczne jest uznanie ich roli i potrzeb. Przegląd dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych (89/106/EWG) jest w związku z tym bardzo potrzebnym bodźcem, który powinien przysłużyć się sektorowi poprzez wyeliminowanie barier handlowych dla producentów, a przez to pomóc przedsiębiorstwom utrzymać się w branży, zaś pracownikom – zachować pracę. Wniosek dotyczący rozporządzenia ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych (COM(2008)311) ma uaktualnić, uprościć i zastąpić dyrektywę w sprawie wyrobów budowlanych w świetle nowych okoliczności. Cieszę się, że zwrócono uwagę na substancje niebezpieczne zawarte w tych wyrobach i wykazano szczególne zainteresowanie tym problemem oraz uważam, że możliwość zidentyfikowania obecności substancji niebezpiecznych w wyrobach jest niezwykle istotna. Gdybyśmy wiedzieli, gdzie znajduje się azbest w budynkach, wówczas ani pracownicy budowlani, ani mieszkańcy budynków nie musieliby zapadać na takie schorzenia jak międzybłoniak. Przywrócenie poprawek (poprawki 7, 17, 49) w sprawie substancji niebezpiecznych jest ważne dla przyszłej ochrony zdrowia i bezpieczeństwa oraz dla zapewnienia przejrzystości.

 
  
MPphoto
 
 

  Eija-Riitta Korhola (PPE), na piśmie (FI) Najwyższy czas, aby dyrektywa w sprawie wyrobów budowlanych został zreformowana i zastąpiona bardziej realną regulacją, która pozwoli nam rzeczywiście zapewnić swobodny przepływ wyrobów budowlanych na rynku wewnętrznym. Komisja ma rację, podejmując inicjatywę na rzecz ułatwienia praktycznego wdrażania istniejącej dyrektywy i spowodowania zwiększonej efektywności procesu jej wdrażania. Wyroby budowlane wyraźnie różnią się od innych produktów, których przepływ na rynku wewnętrznym jest kontrolowany na podstawie dyrektyw. Podczas gdy wymogi bezpieczeństwa dotyczące danego wyrobu są zazwyczaj znormalizowane w kilku dyrektywach, wyroby budowlane są wyrobami pośrednimi przeznaczonymi na potrzeby projektów budowlanych, i dzięki tej szczególnej właściwości, cele dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych zostaną osiągnięte poprzez skuteczne ustalenie zharmonizowanego podejścia gwarantującego, że deklaracja właściwości użytkowych danego wyrobu jest precyzyjna i wiarygodna. W związku z tym nowe rozporządzenie będzie oznaczać znaczną poprawę.

W celu zapewnienia przetrwania mikroprzedsiębiorstw działających na szczeblu lokalnym ważne jest również uwzględnienie specyficznych okoliczności występujących w poszczególnych krajach Europy. Oczywiście ze względu na warunki klimatyczne państwa członkowskie ustalają zróżnicowane wymagania odnośnie do robót budowlanych. Ważne jest jednak, abyśmy skupili uwagę na niepotrzebnych wymaganiach dotyczących badań i na ich wyeliminowaniu, tak abyśmy mogli zmniejszyć obciążenia administracyjne. Uważam, że to rozporządzenie usprawni zarówno funkcjonowanie rynku wewnętrznego, jak i proces normalizacji wyrobów budowlanych w Europie. Dlatego głosowałem za przyjęciem tego rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Edvard Kožušník (ECR), na piśmie (CS) Popieram to nowe podejście, ponieważ celem regulacji prawnej nie jest definiowanie bezpieczeństwa wyrobów, lecz tworzenie przejrzystych warunków, w których będą zapewnione wiarygodne informacje o właściwościach wyrobów. Pochwalam również fakt, iż Parlament Europejski postanowił preferować dokumenty elektroniczne, w szczególności w przypadku deklaracji dotyczących właściwości użytkowych wyrobów wprowadzanych do obrotu. Mam jednak wątpliwości co do metody legislacyjnej określonej we wniosku w sprawie poprawki nr 45, która przecież odnosi się do art. 17. Chociaż popieram proponowaną zasadę sprawiedliwej i zrównoważonej reprezentacji w przypadku różnych uczestników procesu tworzenia zharmonizowanych norm, uważam, że problem ten powinien być rozwiązany kompleksowo w ramach przeglądu europejskiego systemu normalizacji, a nie fragmentarycznie w poszczególnych aktach prawnych. Moim zdaniem podejście, które wybrano, doprowadzi do tworzenia przepisów prawnych, którym brak będzie przejrzystości.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Poparłem sprawozdanie pani poseł Stihler dotyczące przyjęcia rozporządzenia ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu, ponieważ uważam, że sektor budownictwa jest bardzo ważny dla gospodarki europejskiej. W tym kontekście osiągnięcie wysokiego poziomu harmonizacji przepisów dotyczących wyrobów budowlanych jest celem, do osiągnięcia którego Europa musi sama się zmusić w możliwie krótkim czasie. W obecnych czasach, kiedy istnieje potrzeba stymulowania wzrostu gospodarczego, nie możemy lekceważyć strategicznej roli tego sektora. Celem wniosku jest zapewnienie precyzyjnej i wiarygodnej informacji o właściwościach użytkowych wyrobów budowlanych, aby móc liczyć na bezpieczne budynki, zbudowane z materiałów, które nie mają negatywnego wpływu na ludzkie zdrowie. Ponadto za niezbędne uważam działania w zakresie bezpieczeństwa w pracy, w celu ochrony milionów europejskich obywateli pracujących w tym sektorze i zagwarantowania im odpowiedniego poziomu ochrony.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Chciałbym pogratulować mojej szkockiej koleżance, pani poseł Catherine Stihler, wykonanej przez nią dobrej pracy w tej jakże technicznej dziedzinie. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, które powinno zapewnić większą przejrzystość podmiotom określającym normy w branży budowlanej i w którym położono nacisk na recykling oraz oferuje się MŚP łatwiejszą drogę do jednolitego rynku dzięki uproszczonym procedurom.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) To, iż sektor budownictwa stanowi znaczną część produktu krajowego brutto Unii Europejskiej, przekładając się – zdaniem sprawozdawcy – na około 10% PKB i 50,5% środków trwałych brutto, uzasadnia harmonizację warunków, którą tutaj przyjęto. Obecna recesja gospodarcza spowodowała poważne problemy w tej branży, w której doszło do ograniczenia działalności gospodarczej i do utraty miejsc pracy przez pracowników. Z tego względu niezwykle ważne są wszelkie środki, które można podjąć w celu udzielenia pomocy temu sektorowi. Przegląd dyrektywy 89/106/EWG w sprawie wyrobów budowlanych jest w związku z tym bardzo potrzebnym bodźcem, który z jednej strony powinien przysłużyć się sektorowi poprzez eliminację barier handlowych dla producentów oraz pomóc przedsiębiorstwom utrzymać się w branży, a z drugiej – pracownikom utrzymać pracę.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Branża budowlana jest rzeczywiście jednym z najistotniejszych czynników oddziałujących na stan gospodarki w całej Europie. Kryzys jednak temu sektorowi poważnie zaszkodził. Małe i średnie przedsiębiorstwa, które często funkcjonują jako dystrybutorzy, szczególnie dotkliwie ucierpiały, a wiele z nich zaprzestało działalności. W celu zapewnienia przetrwania przedsiębiorstw, a więc miejsc pracy, należy wyeliminować bariery handlowe. Dzięki temu mogą powstać uczciwsze warunki z korzyścią dla wszystkich stron. Dlatego głosowałem przeciw projektom złożonym przez właściwą komisję w drugim czytaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Cristiana Muscardini (PPE), na piśmie (IT) Sektor budownictwa jest podstawowym sektorem europejskim zarówno pod względem zatrudnienia, jak i rozwoju naszych małych i średnich przedsiębiorstw.

Dlatego konieczne jest poparcie rozporządzenia ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu, gwarantujące bezpieczeństwo stosowanych materiałów i zdrowie pracowników. Przypadki obrażeń ciała i uszczerbku na zdrowiu nadal powinny być rejestrowane, zwłaszcza w przypadku tych obywateli, którzy narażeni są na codzienny kontakt z substancjami niebezpiecznymi, takimi jak azbest, stosowanymi do wznoszenia budynków miejskich.

Dlatego popieram sprawozdanie pani poseł Stihler, przyjęte dzisiaj w drugim czytaniu, ponieważ podkreślono w nim znaczenie, jakie w świecie globalizacji ma wprowadzanie wspólnych reguł w zakresie znakowania stosowanych substancji i produktów po to, by zagwarantować bezpieczeństwo i wiarygodność, a jednocześnie by ograniczyć koszty ponoszone przez producentów, ze szczególnym uwzględnieniem MŚP.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Środki harmonizacji przedstawione w sprawozdaniu są zbyt szerokie. Sektor budownictwa to obszar wrażliwy: jest kluczowy dla rozwoju infrastruktury, a więc również dla poszczególnych państw członkowskich jako miejsc prowadzenia działalności gospodarczej. Normy zatrudnienia, normy socjalne i środowiskowe są często istotne dla ochrony ludzi i środowiska w tym sektorze. Każde państwo członkowskie powinno w dużym stopniu podejmować niezależne decyzje w tym zakresie. Dlatego głosowałem przeciw przyjęciu sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Wniosek w sprawie przyjęcia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu ma na celu zapewnienie swobodnego przepływu wyrobów budowlanych na rynku wewnętrznym. Głosowałem za przyjęciem wniosku w sprawie tego rozporządzenia, ponieważ gwarantowanie wyraźnych i wiarygodnych informacji poprzez stosowanie oznakowania CE na wprowadzanych do obrotu wyrobach budowlanych stanowi kolejny krok w kierunku wolnego, konkurencyjnego rynku, który potrafi chronić małe i średnie przedsiębiorstwa. Z uwagi na to, że wyroby budowlane są półproduktami do wykorzystania w końcowej konstrukcji, harmonizacja nowych przepisów europejskich gwarantuje bezpieczeństwo i jakość tej konstrukcji, stwarza równe szanse dla wszystkich firm budowlanych, przyczynia się do kontroli materiałów występujących już na rynku i prowadzi ostatecznie do większej przejrzystości w obrocie wyrobami budowlanymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem omawianego sprawozdania, ponieważ uważam, że jest to niezbędne w celu zmniejszenia barier hamujących zwiększanie płynności handlu w branży budowlanej. Branża budowlana szczególnie ucierpiała w obecnej sytuacji gospodarczej, a proponowane rozporządzenie ma na celu wspieranie swobodnego, skutecznego i przejrzystego przepływu towarów i usług w tej branży. Usunięcie przeszkód w działalności transgranicznej i wyeliminowanie krajowych barier administracyjnych i technicznych ma kluczowe znaczenie w branży budowlanej. Rzeczywiście, w przypadku branży budowlanej państwa członkowskie chowają się za krajowymi normami technicznymi w celu blokowania swobodnego przepływu towarów i usług. Biorąc pod uwagę, że sektor budownictwa stanowi 10 % produktu krajowego brutto w UE i że obecnie przeżywa okres głębokiej recesji, wszelkie środki, które mogą zostać przyjęte w celu wzmocnienia budownictwa są pożądane i oddam na nie mój głos. Dzięki tym środkom przedsiębiorstwa będą mogły utrzymać się na rynku, a pracownicy – zachować miejsca pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) W całej UE nadal pozostaje zbyt wiele barier w handlu w sektorze budownictwa, co powoduje, że państwa członkowskie wykorzystują przepisy techniczne jako uzasadnienie ograniczania swobodnego przepływu towarów i usług.

Ten szybko rozwijający się sektor wytwarza 10 % PKB i stanowi 50,5 % środków trwałych brutto. Zapewnia miejsca pracy dla 12 milionów obywateli UE, a 92 % z nich tworzą małe i średnie przedsiębiorstwa – trzon naszej gospodarki.

Dlatego sądzę, że należy wprowadzić środki w celu zharmonizowania rynku tych wyrobów, jak również należy zagwarantować wysoki poziom ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracowników w tym sektorze. W związku z recesją – która spowodowała poważne problemy w sektorze, w tym upadłość firm – konieczne są środki służące liberalizacji, które zapewnią możliwość przetrwania przedsiębiorstw i utrzymania miejsc pracy.

Przedmiotowy wniosek w sprawie rozporządzenia ma uaktualnić, uprościć i zastąpić dyrektywę w sprawie wyrobów budowlanych w świetle nowych okoliczności związanych np. z nadzorem rynkowym. Ma także na celu zapewnić większą ochronę w takich dziedzinach, jak oznakowanie CE, substancje niebezpieczne, krajowe punkty kontaktowe, niezależność i przejrzystość, zdrowie i bezpieczeństwo oraz komunikacja elektroniczna.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Potrzeba działania w zakresie wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu w UE ma żywotne znaczenie w kontekście wielkości tego sektora. Według Europejskiego Komitetu Normalizacji sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu europejskiego, stanowiącą 10 % PKB i 50,5 % środków trwałych brutto. Sektor zatrudnia bezpośrednio 12 milionów obywateli UE, a kolejne 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Ponadto około 92 % producentów wyrobów budowlanych, tj. 65 tysięcy przedsiębiorstw, stanowią MŚP, zatrudniające poniżej 250 osób. Jako że MŚP stanowią trzon naszej gospodarki, w przedmiotowym wniosku konieczne jest uznanie ich roli i potrzeb, a także konieczności zagwarantowania osobom zatrudnionym w tym sektorze wysokiego poziomu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ wniosek pomaga ożywić konkurencyjność tej branży poprzez uproszczenie obecnych przepisów, zwiększenie przejrzystości i zmniejszenie obciążeń administracyjnych, które firmy muszą dźwigać, jak również chcę poprzeć stanowisko Rumunii w takich kwestiach, jak wprowadzenie obowiązku oceny właściwości użytkowych wyrobów objętych normami zharmonizowanymi, wydawanie deklaracji właściwości użytkowych oraz umieszczanie oznakowania CE.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Biorąc pod uwagę znaczenie sektora budownictwa w gospodarce europejskiej, konieczne jest usunięcie istniejących barier technicznych w obrocie wyrobami budowlanymi w celu zwiększenia swobody ich przepływu na rynku wewnętrznym. Dlatego ważne jest poparcie ustanowienia zharmonizowanych specyfikacji technicznych, które – ze względu na konieczne wyeksponowanie kwestii zdrowia i bezpieczeństwa – pozwalają również na konsolidację rynku.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Podczas dzisiejszego posiedzenia plenarnego głosowaliśmy nad zaleceniem w sprawie zharmonizowanych warunków wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu.

Biorąc pod uwagę znaczenie tego sektora, konieczne jest opracowanie środków w sprawie obrotu wyrobami budowlanymi w UE. W opinii Europejskiego Komitetu Normalizacji (CEN) sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu europejskiego, stanowiącą 10 % PKB i 50,5 % środków trwałych brutto.

W przedmiotowym wniosku w sprawie rozporządzenia ustanawia się zharmonizowane warunki wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu, poprzez wprowadzenie wspólnych reguł w zakresie znakowania, w celu podwyższenia gwarancji dotyczących bezpieczeństwa i wiarygodności wyrobów, a jednocześnie w celu zmniejszenia kosztów ponoszonych przez producentów, ze szczególnym uwzględnieniem MŚP.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Omawiane rozporządzenie przedłożono Parlamentowi do drugiego czytania w celu ostatecznego przyjęcia. Pierwsze czytanie w Parlamencie odbyło się podczas poprzedniej kadencji parlamentarnej. W roku 2010 Rada zajęła stanowisko, a następnie odbyły się intensywne nieformalne negocjacje trójstronne w ramach prezydencji belgijskiej w celu osiągnięcia rozwiązania kompromisowego. Rozporządzenie ma charakter bardzo techniczny, lecz dla grupy Zielonych ma bardzo duże znaczenie polityczne, ponieważ jego głównym celem jest zharmonizowanie wymogów dotyczących wprowadzania wyrobów budowlanych do obrotu.

Grupie Verts/ALE zależało głównie na zapewnieniu, między innymi, by (i) procedury były przejrzyste (w szczególności by organy normalizacyjne nie były zmonopolizowane przez przedstawicieli głównych branż, i by uwzględniono interesy małych i średnich przedsiębiorstw czy innych zainteresowanych stron), (ii) by wymogi i procedury budowlane stymulowały innowacyjność i stosowanie modeli bardziej ekologicznych, (iii) by specjalne procedury odnoszące się do „mikroprzedsiębiorstw” nie zezwalały branży na obchodzenie wymogów czy procedur.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji, ponieważ uważam, że nadal jest zbyt wiele „barier” w handlu w sektorze budownictwa w Europie. Przegląd niniejszej dyrektywy powinien przyczynić się do wyeliminowania barier handlowych, chroniąc w ten sposób miejsca pracy w firmach budowlanych, które wciąż odczuwają skutki globalnego kryzysu gospodarczego. Istnieją plany wprowadzenia nowych, szczególnych środków zapewniających recykling wyrobów budowlanych oraz propagowanie ich ponownego wykorzystania, co ma być sposobem realizacji unijnych celów w zakresie zmian klimatu.

Konieczne są również nowe zabezpieczenia w celu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa pracowników tego sektora, w którym niestety nadal odnotowuje się dużą liczbę zgonów związanych z pracą. Wreszcie jeszcze większą harmonizację rynku wyrobów budowlanych ma zapewnić wniosek w sprawie stopniowego zastępowania wydruków dokumentów ich wersjami komputerowymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Mimo że preambuła rozporządzenia zawiera niedopuszczalne stwierdzenia ogólne, w szczególności w odniesieniu do całkowicie swobodnego przepływu usług w sektorze budownictwa – którego nie możemy poprzeć, ponieważ dopóki nie nastąpi zharmonizowanie kosztów pracy między różnymi państwami członkowskimi, istnieć będzie ryzyko nieuczciwej konkurencji – zagłosujemy za przyjęciem omawianego dokumentu.

Uczynimy tak, ponieważ rozporządzenie dotyczy wyłącznie przepisów odnoszących się do wprowadzania do obrotu wyrobów przeznaczonych dla sektora budownictwa, który w czasach obecnej recesji gospodarczej poniósł bardzo poważne konsekwencje w postaci zamknięcia wielu firm i utraty miejsc pracy. We wniosku przewiduje się zharmonizowanie i etykietowanie wyrobów zawierających substancje niebezpieczne, a także upraszcza się, aktualizuje i zastępuje obecnie obowiązujące przepisy, tak aby wyeliminować pewne przeszkody prawne, zarówno w interesie pracowników, jak i małych i średnich przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Jako sprawozdawca niezwykle się cieszę, że przedstawione przez mnie sprawozdanie dotyczące budownictwa uzyskało poparcie koleżanek i kolegów posłów i zostało przez nich przyjęte w głosowaniu. Dzięki temu sprawozdaniu substancje niebezpieczne będą wymienione na etykietach wyrobów budowlanych i prowadzone będą dalsze analizy tego tematu ze strony Komisji. Istnieją również przepisy, które ułatwią małym i średnim przedsiębiorstwom wprowadzanie wyrobów na rynek wewnętrzny. Zajęto się potrzebą większej przejrzystości w zatwierdzaniu wyrobów posiadających oznakowanie CE i czekam z niecierpliwością na wprowadzenie tych środków w lipcu 2013 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D), na piśmie (RO) Głosowałam za przyjęciem wniosku w sprawie rozporządzenia ustanawiającego zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych i uchylającego dyrektywę w sprawie wyrobów budowlanych 89/106/EWG. Sektor budownictwa jest dużym sektorem przemysłu w Europie, zatrudniającym bezpośrednio 12 milionów obywateli UE, a 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Kryzys gospodarczy temu sektorowi poważnie zaszkodził, a wielu pracowników straciło miejsca pracy. W latach 2008-2009 doprowadziło to do spadku działalności w tym sektorze aż o 14,2 %. Przegląd dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych (89/106/EWG) jest w związku z tym bardzo potrzebnym bodźcem, który powinien przysłużyć się sektorowi poprzez eliminację barier handlowych dla producentów, a przez to pomóc przedsiębiorstwom utrzymać się w branży, zaś pracownikom – zachować pracę. Roboty budowlane – zarówno ich całość, jak i poszczególne części – muszą przebiegać w przewidziany dla nich sposób, z uwzględnieniem w szczególności bezpieczeństwa i zdrowia wykonujących je robotników. Roboty budowlane muszą być również energooszczędne i odbywać się przy zużyciu jak najmniejszych ilości energii w czasie całego ich przebiegu, zapewniając tym samym jak najniższe koszty dla użytkowników.

 
  
MPphoto
 
 

  Viktor Uspaskich (ALDE), na piśmie (LT) Uważam, że sektor budownictwa jest w dużej mierze odbiciem stanu gospodarki. W drugim kwartale 2010 roku litewski sektor budownictwa skurczył się aż o 42,9 %; jest to jeden z największych spadków w Europie. Od tego czasu sytuacja nieznacznie się poprawiła, ale nie miejmy złudzeń – litewski sektor budownictwa będzie potrzebował sporo czasu, aby dojść do siebie. Dlatego jest raczej za wcześnie, by mówić o trwałym powrocie do normy. Jest jeszcze wiele do zrobienia. Na przykład, sektor budownictwa w moim kraju podniósłby się szybciej, gdyby nastąpiła poprawa w zakresie uruchamiania pomocy UE. Sektor budownictwa jest jedną z największych gałęzi przemysłu litewskiego i europejskiego. Zatrudnia on bezpośrednio 12 milionów obywateli UE, a 26 milionów pracowników jest od niego zależnych. Branża budowlana jest bardzo ważna dla Litwy, ponieważ tworzy wiele miejsc pracy, zwiększa popyt wewnętrzny i przynosi pieniądze do budżetu. Sektor ten jest również ważny dla małych i średnich przedsiębiorstw, które są podstawą naszej gospodarki. Około 92 % producentów wyrobów budowlanych, tj. 65 tysięcy przedsiębiorstw, stanowią MŚP, zatrudniające poniżej 250 osób. Zgadzam się również z wnioskiem sprawozdawcy, aby w celu poprawy jednolitego rynku wyrobów budowlanych wykorzystywać metody komunikacji elektronicznej i informatycznej. Jest to ważne dla naszej przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie – Branża budowlana w Unii Europejskiej wiąże się z różnymi zasadniczymi kwestiami, począwszy od znacznego udziału tej branży w gospodarce, a skończywszy na kwestiach bezpieczeństwa i zdrowia obywateli UE w ich domach i miejscach pracy. Mój głos oddany za przyjęciem rozporządzenia dotyczącego wyrobów budowlanych to odpowiedź na potrzebę posiadania unowocześnionej, bezpiecznej i przejrzystej dyrektywy w sprawie wyrobów budowlanych. We wniosku zaapelowano o doskonalenie procedur dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa w całym sektorze oraz wyraźnych deklaracji dotyczących substancji niebezpiecznych. Ponadto przepis dotyczący znaku „CE”, będącego znakiem zaufania do produktów, da podmiotom realizującym własne projekty pewność, że materiały, które stosują, są bezpieczne. Gospodarka europejska bardzo zależy od sektora budownictwa, stanowiącego 10 % PKB UE i zatrudniającego bezpośrednio 12 milionów obywateli UE. Większość zatrudnionych pracuje w MŚP, które stanowią istotną część europejskiej gospodarki. Budownictwo pozostaje jednak jedną z najbardziej niebezpiecznych dziedzin pracy. Dlatego popieram rozporządzenie, które ma zwiększyć bezpieczeństwo obywateli w miejscu pracy i w domu, niezależnie od tego, czy realizują oni swoje projekty samodzielnie, czy też w ramach wykonywanego zawodu.

 
  
  

Sprawozdanie: Michèle Striffler (A7-0375/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, którego celem jest zwiększenie skuteczności pomocy humanitarnej UE. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej to duży krok naprzód. Przegląd planu działania dla tego konsensusu musi jednak być spójniejszy, przeprowadzony na podstawie bardziej wymiernych celów i wiarygodniejszych wskaźników. Tylko w ten sposób zdołamy zwiększyć skuteczność pomocy. Mając na uwadze coraz liczniejsze i poważniejsze klęski żywiołowe powodowane zmianą klimatu, zgadzam się z przedstawionym stanowiskiem, że oprócz pomocy doraźnej należy również wesprzeć działania lokalne w zakresie gotowości na wypadek katastrof, umacniając plan działań z Hyogo.

Wysiłki należy również skoncentrować na problemach w obszarze praw człowieka, będących następstwem wewnętrznych konfliktów i złożonych kryzysów, zwiększając potencjał organów zajmujących się dostępem do ludności; realizacja tego zamierzenia będzie możliwa wyłącznie w drodze wyraźnego rozróżnienia działań podmiotów wojskowych, politycznych i humanitarnych. Zgadzam się również z efektywnym wykorzystaniem zdolności do szybkiej interwencji ze strony Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego dokumentu z uwagi na jego zasadnicze znaczenie dla zwiększenia skuteczności pomocy humanitarnej. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej to pierwszy wspólny dokument dotyczący polityki w obszarze pomocy humanitarnej od czasu przyjęcia rozporządzenia w 1996 roku. To niezwykle ważne narzędzie, zwłaszcza w obliczu dużych zmian w obszarze spraw humanitarnych, takich jak liczne klęski żywiołowe i konflikty zbrojne skutkujące przesiedlaniem ogromnej liczby ludzi itd. Mam nadzieję, że konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej okaże się ważnym krokiem w kierunku realizacji najskuteczniejszych działań UE w dziedzinie pomocy humanitarnej, przyczyniając się do propagowania zasad humanitarnych i międzynarodowego prawa humanitarnego, koordynacji i spójności w udzielaniu pomocy humanitarnej UE, doprecyzowania sprawy wykorzystania zasobów i zdolności wojskowych oraz służb ochrony ludności, ograniczenia ryzyka wystąpienia katastrof oraz do umocnienia powiązań między pomocą doraźną, odbudową i rozwojem.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) W przedmiotowym sprawozdaniu zobowiązuje się Unię Europejską do ścisłej współpracy na rzecz wypracowania wspólnej wizji pomocy humanitarnej. Uważam, że nasilenie klęsk żywiołowych to również wynik działalności człowieka skutkującej zmianą klimatu. Ja również zachęcam państwa członkowskie, aby zaangażowały się we wdrażanie konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej. Popieram działania propagowane w tym obszarze: propagowanie zasad humanitarnych i międzynarodowego prawa humanitarnego; lepszą koordynację oraz spójność działań polegających na udzielaniu pomocy humanitarnej UE; doprecyzowanie sprawy wykorzystania zasobów i zdolności wojskowych oraz służb ochrony ludności zgodnie z konsensusem w sprawie pomocy humanitarnej oraz z wytycznymi ONZ; ograniczenie ryzyka wystąpienia katastrof oraz umocnienie powiązań między pomocą doraźną, odbudową i rozwojem. W związku z tym, w głosowaniu opowiedziałam się za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Unia Europejska jest partnerem na arenie międzynarodowej. W takim zdecydowanym przekonaniu autorzy Traktatu z Lizbony umocnili ambicje Europy w wymiarze ogólnoświatowym. W tym ogromnym projekcie ważną rolę odgrywa aspekt humanitarny. Już teraz Unia jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie, zapewniającym wkład w wysokości 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. Przedmiotowe wspólne oświadczenie „oparto na wspólnych zasadach i podejściach, a jego celem jest stymulowanie zdecydowanych i skoordynowanych działań w UE oraz we współpracy z innymi podmiotami, aby w ten sposób zapewnić poprawę w zakresie zbiorowej reakcji na kryzysy humanitarne”. W związku z tym głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, w której przypomina się, że pomoc humanitarną należy zapewniać w sposób odpowiedni i skuteczny; uwydatnia się w niej znaczenie dobrej koordynacji; podkreśla się drugorzędny charakter pomocy świadczonej z wykorzystaniem zasobów i zdolności wojskowych oraz służb ochrony ludności oraz decydujące znaczenie ograniczenia zagrożeń powodowanych przez klęski żywiołowe; wzywa się też Unię do umocnienia powiązań między pomocą doraźną, odbudową i rozwojem.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Unia Europejska jest największym światowym ofiarodawcą pomocy humanitarnej, do którego należy ponad 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. Liczba klęsk żywiołowych mających miejsce przede wszystkim wskutek zmian klimatu na naszej planecie znacznie wzrosła, nasilił się też ich charakter. Kontekst humanitarny w ostatnich latach bardzo się zmienił, wobec czego zachodzi konieczność zwiększenia potencjału w zakresie reagowania UE na katastrofy. Moim zdaniem Unia Europejska musi zwiększyć wysiłki na rzecz ograniczenia ryzyka występowania katastrof i oprócz pomocy doraźnej powinna wspierać działania lokalne w zakresie gotowości na wypadek katastrof. To niepokojące, że łamanie międzynarodowego prawa humanitarnego jest coraz powszechniejsze i sytuacja w tym obszarze pogarsza się. Zgadzam się, że Unia Europejska musi podjąć działania zmierzające do lepszej koordynacji pomocy humanitarnej oraz powstrzymania wszelkiego rodzaju nadużyć w obszarze tej pomocy.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie(FR) W 2010 roku miało miejsce wiele kryzysów humanitarnych: Haiti, Pakistan i można by wymieniać dalej. Tragedie, jakich doświadczają na świecie niektóre grupy ludności, często te znajdujące się w bardzo niekorzystnej sytuacji, wymagają szybkich i skutecznych działań nie tylko ze strony organizacji międzynarodowych, ale też ze strony Unii Europejskiej, która jest na arenie międzynarodowej głównym podmiotem w obszarze pomocy rozwojowej i zarządzania kryzysowego.

Dlatego dzisiaj, w czwartek 18 stycznia, przyjęliśmy sprawozdanie pani Striffler, aby zaapelować o zwiększenie finansowania na pomoc humanitarną. Powinniśmy również stworzyć europejskie siły szybkiego reagowania na te wszystkie kryzysy. Komisja Europejska jest otwarta na ten pomysł i powinna przedstawić wniosek mający na celu optymalizację istniejącego systemu ochrony ludności cywilnej.

Oczywiście będziemy musieli wykorzystać zasoby, które już są dostępne w państwach członkowskich, ale jednocześnie musimy też skuteczniej i w praktyczniejszy sposób skoordynować własne działania. Powolna reakcja, powielanie pomocy i niespójność u podstaw to tylko niektóre z błędów, jakie musimy wyeliminować. Trzeba wprowadzić bardzo wiele udoskonaleń, a rezolucja przyjęta przez ten Parlament ma być wstępną reakcją na czekające nas wyzwania.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania Parlamentu w sprawie realizacji konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej: przegląd śródokresowy planu działania i dalsze kroki. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej zobowiązuje Unię do ścisłej współpracy na rzecz wypracowania wspólnej wizji pomocy humanitarnej. Konsensus ma na celu zwiększyć skuteczność Unii Europejskiej, bronić podstawowych zasad humanitarnych, tj. zasad humanitaryzmu, neutralności, bezstronności i niezależności, jak również propagować te zasady i przestrzeganie międzynarodowego prawa humanitarnego. W czasie przeglądu śródokresowego odnotowano brak konkretnych informacji na temat podjętych i planowanych działań oraz również zauważono, że poza przedstawicielami zaangażowanymi w pomoc humanitarną, wiedzę o konsensusie posiada znikoma liczba osób. Trzeba zatem podjąć poważne kroki na rzecz upowszechnienia konsensusu, zaznajamiając z nim lepiej państwa członkowskie, inne instytucje i podmioty wojskowe. Kontekst humanitarny w ostatnich latach bardzo się zmienił, przez co zwiększyło się znaczenie rygorystycznej i energicznej realizacji konsensusu europejskiego.

Chciałabym podkreślić konieczność podejmowania większych wysiłków na rzecz ograniczenia ryzyka występowania katastrof i wspierania – oprócz pomocy doraźnej – działań lokalnych w zakresie gotowości na wypadek katastrof. Ponadto trzeba się bardziej skoncentrować na objęciu zakresem pomocy humanitarnej wymiaru płci oraz ochrony przed przemocą seksualną, którą coraz częściej stosuje się jako broń wojenną.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Unia Europejska jest największym ofiarodawcą na świecie, któremu przypisuje się 40 % światowej pomocy humanitarnej. W 2009 roku od Unii Europejskiej otrzymało pomoc wartą blisko miliard euro ponad 100 milionów ludzi w ponad 70 krajach. Niestety, ale bardzo często popieramy dotacje dla krajów, które później godzą się na bezpośrednie inwestycje zagraniczne ze strony Chin. Być może należałoby skoordynować darowizny i inwestycje zamiast lamentować z powodu tego, że Chiny zyskały pozycję drugiej największej gospodarki na świecie. Kontekst humanitarny w ostatnich latach bardzo się zmienił, przez co zwiększyło się znaczenie rygorystycznej i zdecydowanej realizacji konsensusu europejskiego.

Jeśli chodzi o ten zmieniający się kontekst, to pierwszym czynnikiem, który należy wymienić, jest znaczny wzrost liczby i nasilenia klęsk żywiołowych powodowanych głównie zmianą klimatu. Oznacza to również, że oprócz pomocy doraźnej należy wspierać działania lokalne w zakresie gotowości na wypadek katastrof. W tym celu podjęto działania polityczne – w formie strategii UE i planu działania z Hyogo – ale nadal występują problemy z ich wdrożeniem.

 
  
MPphoto
 
 

  David Campbell Bannerman (EFD), na piśmie – Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa uważa, że najlepszą reakcją na katastrofę humanitarną byłaby dobrowolna koordynacja działań niezależnych państw narodowych, a nie zobowiązywanie ich na szczeblu centralnym przez niedemokratyczną UE. Odnotowaliśmy niepowodzenie powolnych i znikomych działań UE na Haiti i dlatego stoimy na stanowisku, że UE nie można ufać na wypadek przyszłych kryzysów humanitarnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ Unia Europejska jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie, a jej wkład stanowi 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. W 2009 roku udzieliła pomocy humanitarnej około 115 milionom ludzi w ponad 70 krajach na łączną kwotę 950 milionów euro. Za sprawą polityki humanitarnej Unia Europejska dowiodła swojego zaangażowania w pomoc ludziom znajdującym się w skrajnie niekorzystnej sytuacji w państwach trzecich. Zgadzam się z przeglądem śródokresowym konsensusu w sprawie pomocy humanitarnej i uważam, że koniecznie należy podjąć działania w celu jego upowszechnienia wśród państw członkowskich, innych instytucji oraz podmiotów wojskowych. Apelowałabym do Komisji o zdwojenie wysiłków na rzecz ograniczenia ryzyka występowania katastrof oraz o zwrócenie większej uwagi na coraz częstsze przypadki łamania międzynarodowego prawa humanitarnego i grupy znajdujące się w najgorszej sytuacji, takie jak kobiety, dzieci oraz osoby zmuszone do przesiedlenia. Bardzo ważne jest stymulowanie dialogu między podmiotami politycznymi, wojskowymi i humanitarnymi działającymi w tych samych warunkach, jak również utworzenie unijnych sił szybkiego reagowania, czyli europejskich sił ochrony ludności.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Głosowałem przeciwko przyjęciu sprawozdania w sprawie pomocy humanitarnej z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nalega się w nim na powiązanie ochrony ludności i pomocy humanitarnej z Europejską Służbą Działań Zewnętrznych i jej polityką zagraniczną, podczas gdy kryteria interwencji w oczywisty sposób powinny mieć charakter wyłącznie humanitarny. Nie uważam też, aby łączenie zdolności wojskowych i służb ochrony ludności na potrzeby działań w razie humanitarnych sytuacji kryzysowych było dobrym rozwiązaniem. Szczególna wiedza oraz wykorzystanie specjalistycznego sprzętu, który zawsze należał do podmiotów wojskowych i był przez nie wykorzystywany, są niewątpliwie konieczne w określonych warunkach. W celu zachowania czysto cywilnego charakteru misji humanitarnych, ochronę ludności należałoby zatem finansować tak, aby jej służby dysponowały specjalistycznym sprzętem i oczywiście, aby można było szkolić pracowników służby ochrony ludności, a nie cały czas ponosić te wszystkie wydatki na wojsko. To jedyny sposób, aby zapewnić faktyczną i skuteczną pomoc na wypadek kryzysów humanitarnych i uniknąć zagrożeń związanych z obecnością wojsk.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Dokonując środokresowego przeglądu konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej, nie mogę nie wyrazić ubolewania nad tym, że poziom uświadomienia tego konsensusu nie spełnia oczekiwań, a państwa członkowskie odgrywają nieznaczną rolę w jego realizacji. Zamiast szukać jednak winnych, musimy skoncentrować się na propagowaniu pomocy humanitarnej i wytyczyć kierunek, w jakim powinniśmy podążać w tym obszarze. Sytuacja humanitarna w ostatnich latach znacznie się zmieniła za sprawą klęsk żywiołowych, wzrostu liczby przesiedleńców, mnożenia się różnych konfliktów wewnętrznych, kryzysów żywnościowych itd. Konieczność zapewnienia wyważonej i skutecznej reakcji zachodzi bardziej niż kiedykolwiek dotąd, reakcji opartej o konkretne potrzeby, ukierunkowanej na rezultaty i kierującej się zasadą, że ratowanie środków służących utrzymaniu to ratowanie ludzkiego życia, nie zapominając przy tym o znaczeniu samorozwoju i samowystarczalności. W realizacji tych założeń zasadnicze znaczenie odgrywa propagowanie tych humanitarnych wartości w ramach konsensusu oraz optymalizacja zasobów będących w posiadaniu różnych podmiotów.

Chciałbym ponownie podtrzymać opinię, że zachodzi pilna potrzeba utworzenia europejskich sił ochrony ludności, zgodnie z zaleceniem zawartym w sprawozdaniu M. Barniera z maja 2006 roku. Chciałbym pogratulować mojej koleżance – pani Striffler wartościowych propozycji, które nam przedstawiła, jak również chciałbym powtórzyć moje stanowisko, a mianowicie, że konsensus to instrument o zasadniczym znaczeniu w aktualnej sytuacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie (RO) Konsensus w sprawie pomocy humanitarnej to podstawowy instrument, który szczególnie dowodzi swojej wartości w obliczu tak znacznej zmiany bieżącego kontekstu humanitarnego. Doświadczyliśmy znacznego wzrostu liczby i stopnia nasilenia klęsk żywiołowych, powodowanych głównie zmianą klimatu, tak jak doświadczamy coraz liczniejszych złożonych kryzysów, zwłaszcza konfliktów wewnętrznych, obserwując zmieniający się charakter tych konfliktów, z których wiele skutkuje ogromną liczbą przesiedleńców.

Coraz powszechniejsze stają się przypadki łamania międzynarodowego prawa humanitarnego. Szczególnie szokującym aspektem takich przypadków jest stosowanie przemocy seksualnej w formie broni wojennej. Popieram stanowisko sprawozdawczyni i uważam, że zwiększenie ochrony przed przemocą seksualną w warunkach pomocy humanitarnej wymaga przyjęcia zdecydowanych środków. Zgadzam się z autorką sprawozdania, która utrzymuje, że doświadczenia z ostatnich kryzysów humanitarnych na Haiti i w Pakistanie wciąż wskazują na potrzebę poprawy skuteczności, koordynacji i dostrzegalności reakcji UE na katastrofy.

Popieram również utworzenie europejskich sił szybkiego reagowania (europejskich sił ochrony ludności).

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie (PT) Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej podpisany dnia 18 grudnia 2007 r. przez Parlament, Radę i Komisję stanowił ważny krok do przodu w kategoriach określenia, zakresu oraz zasięgu europejskiej pomocy humanitarnej. Za sprawą tego sprawozdania, z którego konkluzjami zdecydowanie się zgadzam, dokonujemy śródokresowego przeglądu, przewidzianego w planie działania z maja 2008 roku. W tym kluczowym momencie chciałbym pogratulować pani Striffler wspaniałej pracy. W kwestii pomysłów wyrażonych w przedmiotowym sprawozdaniu chciałbym uwydatnić nacisk, jaki położono na „skuteczne i stałe włączanie – a w miarę możliwości udział – beneficjentów w gospodarowanie pomocą”. Jestem zwolennikiem tej zasady, która powinna spowodować, że UE coraz bardziej będzie koncentrowała swoje działania na społeczeństwie obywatelskim i lokalnych organach władzy. Ograniczy to koncentrację wokół stosunków na linii UE – państwo członkowskie, które nadal powinny odgrywać swoją rolę, ale nie na zasadzie wyłączności we wzajemnych stosunkach, jak to często miało miejsce do tej pory. Chciałbym podkreślić również potrzebę przedstawienia wniosków „ustanawiających europejskie siły ochrony ludności, które opierałyby się na optymalnym wykorzystaniu obecnego wspólnotowego mechanizmu ochrony ludności oraz na wzajemnym udostępnieniu istniejących zasobów krajowych”, co oznaczałoby zwiększenie kosztów krańcowych wypracowanej synergii za sprawą potencjału, którym już dysponują państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Luigi Ciriaco De Mita (PPE), na piśmie(IT) W dzisiejszych czasach pomoc humanitarna odgrywa większą i ważniejszą rolę niż dawniej. Różne wskaźniki rozwoju oraz coraz większe nierówności pod względem możliwości i podziału rozdziału zasobów w kategoriach geograficznych, społecznych i pokoleniowych, zaostrzająca się zmiana klimatu (częściowo z winy ludzi) oraz wynikające z niej liczniejsze klęski żywiołowe, większe zanieczyszczenie środowiska, nierówna presja antropiczna na dużych obszarach miejskich oraz nierówny przyrost ludności na niektórych obszarach naszej planety to powody liczniejszych katastrof humanitarnych, w których pomoc odgrywa zasadniczą rolę, jeśli chodzi o przywrócenie podstawowych warunków do życia i odbudowę godności ludzkiej. W związku z tym, jeżeli pomoc humanitarna ma służyć ludziom dotkniętym przez katastrofy, to interwencji podejmowanych w ramach polityki zagranicznej UE – którą trzeba sformułować – nie można dzielić według obszarów zainteresowania i wpływów poszczególnych państw członkowskich, ale powinny one mieć wymiar europejski.

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (S&D), na piśmie – Popieram przedmiotowe sprawozdanie w sprawie realizacji Konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej. Polityka humanitarna UE odzwierciedla w praktyce zaangażowanie UE w pomoc ludziom będącym w potrzebie, którzy znaleźli się w skrajnie niekorzystnej sytuacji. Unia Europejska jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie. Jej wkład stanowi ponad 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. W 2009 roku przeznaczyliśmy łącznie 950 milionów euro dla około 115 milionów ludzi w ponad 70 krajach. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej, podpisany 18 grudnia 2007 r., podkreśla wolę UE do ścisłej współpracy w danej dziedzinie w celu zapewnienia możliwie największej skuteczności, obrony i propagowania podstawowych zasad humanitarnych, tj. zasad humanitaryzmu, neutralności, bezstronności i niezależności, jak również aktywnego propagowania przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego. Przed nami wiele wyzwań. Doświadczenia z ostatnich kryzysów humanitarnych na Haiti i w Pakistanie wskazują na potrzebę znacznej poprawy reakcji UE na katastrofy. Ograniczenie ryzyka występowania katastrof należy w pełni zintegrować z polityką w obszarze pomocy rozwojowej i humanitarnej. Musimy też doprecyzować sprawę wykorzystania zasobów i zdolności wojskowych oraz służb ochrony ludności zgodnie z konsensusem oraz wytycznymi ONZ.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) Doświadczenia z ostatnich kryzysów humanitarnych na Haiti i w Pakistanie wciąż wskazują na potrzebę poprawy skuteczności, koordynacji i dostrzegalności reakcji UE na katastrofy.

W związku z tym głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym zaleca się utworzenie europejskich sił szybkiego reagowania (europejskich sił ochrony ludności) – według koncepcji, którą komisarz Barnier przedstawił po tsunami w Azji i którą od tamtego czasu wielokrotnie podnosił Parlament Europejski.

Pomogłoby to zoptymalizować narzędzia, którymi już dysponujemy, zwiększyć ich skuteczność i dostrzegalność, a to wszystko po to, by za sprawą ściślejszej współpracy zapewnić natychmiastową mobilizację wszystkich koniecznych zasobów.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ uważam, że trzeba dokonać przeglądu planu działania w ramach konsensusu europejskiego. Sytuacja humanitarna znacznie się zmieniła w ostatnich latach, również za sprawą znacznego wzrostu liczby i nasilenia klęsk żywiołowych, powodowanych również zmianą klimatu. To bardzo ważne, aby ograniczenie ryzyka występowania katastrof w pełni uwzględnić w polityce w obszarze pomocy rozwojowej i humanitarnej, zwiększając jej znaczenie za sprawą rygorystycznego i energicznego przestrzegania konsensusu w sprawie pomocy humanitarnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Wiadomo, że katastrofy i konieczność zapewnienia pilnej pomocy to w dzisiejszych czasach coraz częstsze przypadki. Unia Europejska odgrywa ważną rolę w zwalczaniu tej plagi i mam nadzieję, że będzie kontynuowała te działania, umacniając możliwie najbardziej swoją rolę. Nie wystarczy jednak nakarmić głodnego rybą, lecz trzeba mu dać wędkę.

Uważam, że pomoc mniej zamożnym krajom przez zapewnienie im zasobów ludzkich i materialnych, dzięki którym będą mogły uporać się w przyszłości z kryzysami, jest prawie tak samo ważna jak pomoc w nagłych sytuacjach. Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej zasługuje na moje poparcie i mam nadzieję, że kompromis zawarty między europejskimi instytucjami zaowocuje coraz lepszym wykorzystaniem unijnych zasobów, dając zawsze pierwszeństwo najbiedniejszym i najbardziej cierpiącym, jak również zapewniając całkowitą bezstronność pod względem politycznym oraz ideologicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) W ostatnich latach świat doświadczył znacznego wzrostu liczby katastrof zarówno w kategoriach dotkniętych obszarów geograficznych, jak i liczby ofiar. Chociaż sprawa skutków zmiany klimatu jest bardzo ważna, to nie podlega zakresowi tej dyskusji. Podpisanie konsensusu europejskiego przez Radę Unii Europejskiej, Parlament i Komisję w dniu 18 grudnia 2007 r. stanowiło znaczny postęp w obszarze pomocy humanitarnej, zwłaszcza z uwagi na fakt, że przewidziano pięcioletni plan działania i jego przegląd śródokresowy. Właśnie ten przegląd jest przedmiotem omawianego sprawozdania. Cały świat zna i uznaje kluczową rolę UE w obszarze pomocy humanitarnej. Parlament poruszał tę sprawę na kilku posiedzeniach, zwłaszcza poruszaliśmy ją w naszych wystąpieniach. Ostatnie wydarzenia w Brazylii, na Haiti, w Pakistanie i na Maderze skłoniły nas w rzeczywistości do przemyśleń nad skutecznością wsparcia na rzecz ochrony ludności oraz pomocy humanitarnej. Jak wskazano w przedmiotowym sprawozdaniu, mimo ograniczonego dostępu do informacji, na szczeblu europejskim zaszły pozytywne zmiany, czego dowodzi utworzenie Grupy Roboczej ds. Pomocy Humanitarnej i Pomocy Żywnościowej przy Radzie. Wiele pozostaje jednak jeszcze do zrobienia.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Tak zwana „pomoc humanitarna” UE odgrywa coraz ważniejszą rolę w unijnej polityce zagranicznej. Często wykorzystuje się faktyczne zapotrzebowanie na pomoc oraz tak ważną współpracę na rzecz zapewnienia reakcji, zwłaszcza w sytuacjach nagłych, realizując przy tym w praktyce najprzeróżniejsze cele. Podejmowane działania i stosowane metody, obejmujące interwencje wojskowe i okupację, to w rzeczywistości powielanie i pogłębianie form politycznej oraz gospodarczej dominacji, jak również próba kontrolowania rynków i naturalnych zasobów krajów rozwijających się. W obliczu pogłębiającego się kryzysu kapitalizmu interwencje te zawsze obejmują też walkę obywateli o sprawiedliwość i postęp społeczny, która na całym świecie przybiera różne formy wyrazu.

Pod przykrywką domniemanych interesów „humanitarnych” beneficjentami i zarazem współwinnymi takiej polityki są liczne organizacje pozarządowe, przedsiębiorstwa logistyczne i inne podmioty, wspierające interesy własne i swoich sponsorów; interesy te mogą być publiczne bądź prywatne i mogą być motywowane między innymi względami politycznymi, finansowymi lub religijnymi. W zasadzie popieramy konkretne wyrazy solidarności z ofiarami wszelkiego rodzaju katastrof czy konfliktów. U ich podstaw powinny jednak leżeć interesy tych ludzi, przestrzeganie prawa międzynarodowego oraz niezależność i suwerenność danych krajów.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie(FR) Uważam, że musimy udoskonalić narzędzia, którymi Unia Europejska dysponuje w celu reagowania na takie katastrofy, jakiej doświadczyło rok temu Haiti wskutek trzęsienia ziemi, po którym niedawno wybuchła epidemia cholery. Moja grupa i ja sama uważamy, że musimy dążyć do zwiększenia funduszy na pomoc humanitarną, aby zwiększyć liczbę interwencji, zwłaszcza by pomagać ludziom znajdującym się w najgorszej sytuacji. Czyniąc to, musimy dopilnować, aby wyraźnie oddzielić pomoc ze strony podmiotów wojskowych i organizacji humanitarnych, gdyż zasoby wojskowe powinno się wykorzystywać możliwie najmniej i w ostateczności.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – UE ogółem jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie. Ostatnie katastrofy uwydatniły jednak braki, jeśli chodzi o zdolność UE do szybkiej, skutecznej i skoordynowanej reakcji. Pani Striffler w swoim sprawozdaniu uwydatnia niektóre słabe strony i trzeba mieć nadzieję, że dzisiejsze głosowanie zaowocuje pozytywnymi działaniami.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, gdyż nie jest ono zwykłą formalnością, ale również odzwierciedla dzisiejszą sytuację w obszarze pomocy humanitarnej. Kontekst humanitarny bardzo się zmienił w ostatnich latach. W związku z taką zmianą kontekstu pierwszym czynnikiem, który należy podkreślić jest znaczny wzrost liczby i nasilenia klęsk żywiołowych, wynikających przede wszystkim ze zmiany klimatu. Sytuacja taka skutkuje koniecznością podjęcia większych wysiłków na rzecz ograniczenia ryzyka występowania katastrof oraz konieczność wspierania – oprócz pomocy doraźnej –działań lokalnych w zakresie gotowości na wypadek katastrof. Kolejne czynniki to coraz liczniejsze występowanie złożonych kryzysów, zwłaszcza konfliktów wewnętrznych, jak również zmieniający się charakter konfliktów, z których wiele skutkuje ogromną liczbą przesiedleńców (uchodźców i osób przesiedlanych wewnętrznie), oraz rosnąca przemoc wobec ludności cywilnej. Coraz powszechniejsze stają się przypadki łamania międzynarodowego prawa humanitarnego. Szczególnie szokującym aspektem takich przypadków jest stosowanie przemocy seksualnej w formie broni wojennej. Trzeba podjąć zdecydowane dążenia do uwzględnienia w reakcjach humanitarnych ochrony przed przemocą seksualną. Trzeba zatem zwrócić większą uwagę na grupy znajdujące się w najgorszej sytuacji, takie jak kobiety, dzieci oraz osoby przesiedlone siłą (przesiedlone wewnętrznie lub uchodźców). Doświadczenia z ostatnich kryzysów humanitarnych na Haiti i w Pakistanie wciąż wskazują na potrzebę poprawy skuteczności, koordynacji i dostrzegalności reakcji UE na katastrofy.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Rok po trzęsieniu ziemi na Haiti możemy zaobserwować, że działania, które podejmujemy, czy też sposób, w jaki pomagamy, nie jest doskonały. Dlatego konsensus europejski, który powstał, aby usprawnić udzielanie pomocy humanitarnej nie może zostać zaprzepaszczony. Unia, jako jeden z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych regionów na świecie ma obowiązek moralny pomagać słabszym i potrzebującym. Szczególnie musimy solidaryzować się z ofiarami kataklizmów i klęsk żywiołowych, które nie są przygotowane na to, co ich spotyka.

Należy zatem podjąć wszelkie działania, aby wzmocnić współpracę państw członkowskich w tym zakresie, ułatwić dzielenie się tzw. dobrymi praktykami. Trzeba uczynić wszystko, aby system pomocy był sprawny i efektywny i nie marnował się żaden cent. Konieczna jest zatem współpraca z innymi podmiotami, organizacjami pozarządowymi czy międzynarodowymi, które zajmują się również udzielaniem takiej pomocy, by uczynić ją jak najskuteczniejszą.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie(IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani Striffler, ponieważ trzeba koniecznie uwydatnić znaczenie i zarazem delikatny charakter tej sprawy.

Głosując, Parlament chciał uwydatnić cel Unii Europejskiej, jakim jest propagowanie praw człowieka, tj. neutralności, bezstronności i niezależności. Jeśli chodzi o solidarność, to nigdy nie jesteśmy w pełni gotowi czy wyposażeni w doskonałe plany. Musimy coraz dobitniej apelować do europejskich podmiotów, w tym do Komisji i poszczególnych państw członkowskich, o propagowanie powszechnego przestrzegania praw człowieka. Jeśli chodzi o mnie, to nadal będę popierał takie wzajemne stosunki, w tym w Komisji Budżetowej, do której należę, wspierając wszelkie środki ukierunkowane na zwiększenie pomocy finansowej na działania mające konkretnie na celu ochronę tych ważnych praw, aby Unia Europejska mogła nadal zapewniać pomoc i wsparcie najbardziej potrzebującym grupom społecznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) W ostatnich latach odnotowano dramatyczny wzrost liczby i stopnia nasilenia klęsk żywiołowych, będących zarówno wynikiem działalności człowieka, jak i innych czynników, wraz ze wzrostem ujemnych skutków łamania międzynarodowego prawa humanitarnego i coraz słabszymi rządami. Jak dobrze wiadomo, Unia Europejska jest największym na świecie ofiarodawcą pomocy humanitarnej, zapewniającym wkład wynoszący 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. Fakt ten potwierdza 115 milionów odbiorców pomocy z około 70 krajów, które skorzystały z wkładu unijnego w łącznej wysokości blisko jednego miliarda euro. Głosowałem za przyjęciem omawianego konsensusu, ponieważ uważam, że za sprawą działań w ramach pomocy humanitarnej UE dowodzi swojego zaangażowania w sprawy ludzi, którzy naprawdę potrzebują pomocy. W tym obszarze potrzebujemy wystarczających zasobów ludzkich i materialnych, jak też musimy przyczynić się do lepszej koordynacji działań instytucji oraz organizacji zaangażowanych w ten proces.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Zdecydowanie popieram przedmiotowe sprawozdanie, które zawiera propozycje umocnienia konsensusu w sprawie pomocy humanitarnej. Uwydatnia się w nim wiele obszarów wymagających większej uwagi, w tym sprawę propagowania zasad humanitarnych i międzynarodowego prawa humanitarnego; sprawy dotyczące jakości, koordynacji i spójności w udzielaniu pomocy humanitarnej UE; jasno określa się warunki wykorzystania zasobów i zdolności wojskowych oraz środków ochrony ludności zgodnie w postanowieniami konsensusu humanitarnego i wytycznymi Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak również porusza się sprawę lepszego łączenia pomocy doraźnej, odbudowy i rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) Przedstawione sprawozdanie to zapewniona w samą porę reakcja na liczne klęski żywiołowe, których doświadczyliśmy w ostatnich latach. To bardzo ważne, aby UE wyciągnęła z dotychczasowych doświadczeń, przykładowo w Australii, na Haiti i w Rosji, wnioski dotyczące udzielania skutecznej pomocy, aby zapewnić sobie całkowicie jasne procedury oraz zasoby na potrzeby udzielania skutecznej pomocy humanitarnej. Katastrofy na taką skalę omijały dotychczas kontynent europejski, ale nie oznacza to, że nie powinniśmy przygotowywać efektywnego zakresu struktur i zasobów. Doświadczenia z ostatnich lat pokazują, że nie ma możliwości zapewnienia transportu na dotkniętych terenach bez technicznego i organizacyjnego wsparcia jednostek wojskowych. Pozarządowe organizacje humanitarne nie mają takich zdolności.

Oczywiste jest, że mieszkańcy dotkniętych terenów bardzo często zostają odcięci od połączeń transportowych w danym kraju, natomiast zdolności zasobów lotnictwa cywilnego są ograniczone. Skoro wykorzystanie sił wojskowych jest uzasadnione i dopuszczalne w innych miejscach, to tym bardziej jest uzasadnione i dopuszczalne w przypadku katastrof humanitarnych lub klęsk żywiołowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Stopień nasilenia klęsk żywiołowych w ostatnich czasach niewątpliwie się zwiększył. Faktem jest również, że UE jest jednym z największych ofiarodawców pomocy humanitarnej na świecie i bardzo ważne jest, aby utrzymała tę pozycję niezależnie od kryzysów, których doświadczamy. Uważam jednak, że oprócz zapewnienia pomocy osobom znajdującym się w najbardziej niekorzystnej sytuacji oraz poszkodowanym wskutek katastrof, koniecznie trzeba wyposażyć kraje najbiedniejsze i tym samym najbardziej narażone na tego rodzaju sytuacje w zasoby ludzkie i fundusze, dzięki czemu pomoc zewnętrzna nie będzie miała aż tak decydującego znaczenia. Cel ten można zrealizować za sprawą polityki w obszarze rozwoju i zapewnienia tym krajom pomocy w perspektywie średnio- i długoterminowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie (FR) Środowisko humanitarne jest coraz bardziej złożone i coraz trudniejsze: prawo humanitarne jest często naruszane; dezorientacja w kwestii podziału ról skutkuje coraz częstszymi atakami na pracowników humanitarnych, a liczba i stopień nasilenia klęsk żywiołowych wciąż rosną. W 2010 roku doświadczyliśmy trzech największych katastrof humanitarnych, jakie miały miejsce w ostatnich latach: trzęsienia ziemi na Haiti, suszy w regionie Sahel oraz powodzi w Pakistanie. Jak powiedziała jednak komisarz Kristalina Georgieva, „najważniejsza jest jakość naszej pomocy humanitarnej”. „Co roku ratuje ona życie około 140 milionom ludzi”.

Mając na uwadze te okoliczności, zgadzam się ze sprawozdawczynią, która wzywa do znacznego zwiększenia funduszy na pomoc humanitarną i zauważa, że konsensus w sprawie pomocy humanitarnej jest niedostatecznie rozpowszechniony. Musimy nadal upowszechniać i propagować zasady humanitarne oraz przepisy prawa międzynarodowego. Musimy opowiedzieć się za utworzeniem unijnych sił szybkiego reagowania, co ja miałem okazję już uczynić. Musimy bardziej skoncentrować się na zapobieganiu ryzyku wystąpienia katastrof.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Sprawozdanie w sprawie realizacji konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej zawiera pewne ważne propozycje, które w przyszłości należałoby urzeczywistnić. Przykładem takiej propozycji jest rozwój zdolności i zasobów na potrzeby ochrony ludności, z podstawowym założeniem utworzenia europejskich sił ochrony ludności. Ważna jest również lepsza koordynacja działań, nie tylko między państwami członkowskimi, ale również na szczeblu międzynarodowym, z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Rozsądnym pomysłem jest też wspieranie lokalnej gospodarki poprzez zakup żywności i tym podobnych artykułów produkcji lokalnej. Niestety, w kilku obszarach przedmiotowe sprawozdanie nie jest wystarczająco konkretne ani ambitne, w związku z czym wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ jako największy ofiarodawca pomocy humanitarnej na świecie Unia Europejska musi poświęcić więcej uwagi pomocy humanitarnej na obszarach, gdzie jest ona pilnie potrzebna, mając na uwadze dramatyczny wzrost liczby klęsk żywiołowych i konfliktów wewnętrznych. Państwa członkowskie powinny skuteczniej przyczyniać się do realizacji konsensusu, uwzględniając go w krajowych strategiach działań humanitarnych. Z uwagi na zapotrzebowanie na pomoc humanitarną należy koniecznie zwiększyć jej finansowanie, możliwie najszybciej i najskuteczniej finansując działania związane z tą pomocą.

Zgadzam się z propozycją dotyczącą bardzo wyraźnego odróżnienia roli sił wojskowych od roli podmiotów udzielających pomocy humanitarnej oraz wykorzystywania zasobów i zdolności podmiotów wojskowych możliwie najrzadziej i wyłącznie w ostateczności, zwłaszcza w regionach, w których mają miejsce konflikty zbrojne. Ponadto należy koniecznie utworzyć europejskie siły ochrony ludności oraz siły szybkiego reagowania, co umożliwi efektywną koordynację pomocy humanitarnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie(IT) Unia Europejska jest największym na świecie ofiarodawcą pomocy humanitarnej. Jej wkład stanowi ponad 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. Polityka humanitarna UE dowodzi naszego zaangażowania w sprawy obywateli krajów potrzebujących pomocy. Po podpisaniu przez UE konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej podjęto wiele działań na rzecz współpracy w tej dziedzinie, aby zoptymalizować skuteczność tej współpracy oraz propagować podstawowe zasady humanitarne, tj. zasady humanitaryzmu, neutralności, bezstronności i niezależności w działaniach mających na celu pomoc najbardziej potrzebującym. Abstrahując od tego, wydaje się, że konsensus jest ciągle zbyt mało rozpowszechniony. Musimy zatem podjąć większe wysiłki, aby go szerzej rozpropagować. Moim zdaniem w tak wrażliwym sektorze jakim jest pomoc humanitarna ważna jest wiedza na temat zmieniających się na przestrzeni lat okoliczności oraz zwrócenie uwagi na znaczny wzrost liczby i stopnia nasilenia klęsk żywiołowych. W związku z tym uważam, że musimy zwiększyć wysiłki na rzecz ograniczenia ryzyka występowania katastrof, zapewniając wsparcie ukierunkowane na zwiększenie zdolności lokalnych w danym obszarze. Aby równomiernie kontynuować dążenia do pełnego wdrożenia pomocy humanitarnej, musimy zawzięcie podejmować działania na rzecz ochrony przestrzeni humanitarnej. Głosując za przyjęciem sprawozdania pani Striffler, mam nadzieję, że będziemy mogli przystąpić do praktycznego przyjęcia planu działania.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Dzięki Komisji i państwom członkowskim Unia Europejska jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej i rozwojowej na świecie. Jej wkład stanowi ponad 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. W wyniku dokładnego przeglądu śródokresowego realizacji konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej można jedynie stwierdzić, że konieczne jest większe uświadomienie tego mechanizmu oraz lepsza koordynacja i większa skuteczność działań wszystkich zaangażowanych podmiotów. Sam wkład ekonomiczny może okazać się bezowocny, jeżeli nie będzie mu towarzyszyła ścisła i skuteczna koordynacja na wszystkich etapach i w odniesieniu do wszystkich form pomocy UE. Żyjemy w krytycznych czasach: sytuacja humanitarna bardzo się zmieniła w ostatnich latach, przez co wzrasta znaczenie rygorystycznej i energicznej realizacji konsensusu europejskiego. Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i chciałabym zaapelować o politykę systematycznego dialogu, lepszą współpracę u podstaw, lepsze zarządzanie oraz zaangażowanie w zapobieganie katastrofom. Popieram utworzenie europejskich sił ochrony ludności, zgodnie z zaleceniem zawartym w sprawozdaniu M. Barniera z maja 2006 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie(IT) UE jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie, zapewniającym wkład wynoszący ponad 40 % światowej pomocy humanitarnej.

Konsensus europejski w sprawie pomocy humanitarnej, podpisany 18 grudnia 2007 r. przez Radę, Parlament i Komisję Europejską w oparciu o pięcioletni plan działania, zobowiązuje UE i jej państwa członkowskie do ścisłej współpracy w danej dziedzinie. W działaniu nr 33 przewidziano śródokresowy przegląd planu działania w celu rozwiązania problemu braku rozpowszechnienia sektora humanitarnego, poważnej zmiany klimatu, coraz częstszego występowania złożonych kryzysów i rosnącej przemocy.

Popieramy zatem utworzenie unijnych sił szybkiego reagowania (europejskich sił ochrony ludności) zgodnie z zaleceniem pana Barniera w celu optymalizacji narzędzi, którymi już dysponujemy, by za sprawą ściślejszej współpracy zapewnić natychmiastową mobilizację wszystkich koniecznych zasobów.

W świetle przedstawionych danych liczbowych oraz w związku z wprowadzeniem na mocy Traktatu z Lizbony odpowiedniej polityki UE w obszarze pomocy humanitarnej, całkowicie się zgadzam z założeniem, że dokonując śródokresowego przeglądu musimy się skoncentrować na umocnieniu planu działania w obszarze propagowania zasad humanitarnych, na dostarczaniu pomocy humanitarnej, jasnym określeniu warunków wykorzystania zasobów i zdolności wojskowych oraz środków ochrony ludności oraz na ograniczeniu ryzyka występowania katastrof i umocnieniu powiązań między pomocą doraźną a rozwojem.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, które stanowi przegląd realizacji konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej, zawiera propozycje dotyczące jego upowszechnienia i większej skuteczności w realizacji założonych w nim celów. Znaczenie tego instrumentu uwydatniło się jeszcze bardziej w bieżącym kontekście humanitarnym, który charakteryzuje znaczny wzrost liczby i stopnia nasilenia klęsk żywiołowych, w związku z czym trzeba koniecznie podjąć dążenia do pełnego wywiązania się ze zobowiązań wynikających z konsensusu, natomiast państwa członkowskie muszą się bardziej zaangażować w jego realizację.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie(IT) Na dzisiejszym posiedzeniu plenarnym głosowaliśmy nad sprawozdaniem w sprawie konsensusu europejskiego w sprawie pomocy humanitarnej.

Dzięki Komisji i państwom członkowskim Unia Europejska jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie. Jej wkład stanowi ponad 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej. Polityka humanitarna Unii odzwierciedla w praktyce jej zaangażowanie we wspieranie obywateli państw trzecich, kiedy potrzebują pomocy w związku ze skrajnie niekorzystnym położeniem, w jakim się znaleźli.

Koniecznie należy podkreślić, że pomoc trzeba zapewniać wyłącznie w oparciu o ustalone potrzeby i stopień narażenia, jakość i zakres pomocy należy ustalić przede wszystkim na podstawie wstępnej oceny, a proces oceny wymaga dalszych udoskonaleń, zwłaszcza w odniesieniu do stosowania kryteriów dotyczących narażenia, w szczególności w stosunku do kobiet, dzieci i osób niepełnosprawnych.

Ponadto jednym z podstawowych warunków jakości działań humanitarnych, w szczególności w przypadku długotrwałych kryzysów, jest skuteczne i stałe włączanie – a w miarę możliwości udział – beneficjentów w gospodarowanie pomocą.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Od czasu wejścia w życie Traktatu z Lizbony, czyli od dnia 1 grudnia 2009 r., działania humanitarne Unii podlegają postanowieniom art. 214 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, ustanawiającego określoną politykę UE w obszarze pomocy humanitarnej oraz podział kompetencji między państwa członkowskie a Unię. W związku z tym, przy zmianie w ramach procedury współdecyzji rozporządzenia (WE) nr 1257/96 z dnia 20 czerwca 1996 r. dotyczącego pomocy humanitarnej, polityka ta będzie miała swoją własną podstawę prawną. W Traktacie z Lizbony przewidziano również utworzenie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ). Komisja DEVE wyraziła obawy, że pomocy humanitarnej nie można instrumentalizować w ramach ESDZ, zalecając zachowanie niezależności DG ds. Pomocy Humanitarnej i Ochrony Ludności. Wzywa też do sprecyzowania roli komisarzy – pań Ashton i Georgievy.

Zważywszy, że przegląd śródokresowy umożliwia postęp w zakresie działań UE w wielu obszarach, w sprawozdaniu zwraca się między innymi uwagę na następujące kwestie: propagowanie zasad humanitarnych i międzynarodowego prawa humanitarnego; kwestie związane z jakością, koordynacją i spójnością w zakresie udzielania unijnej pomocy humanitarnej; jasne określenie warunków wykorzystania zasobów i zdolności wojskowych oraz środków ochrony ludności zgodnie w postanowieniami konsensusu humanitarnego i wytycznymi Organizacji Narodów Zjednoczonych; zmniejszanie ryzyka wystąpienia katastrof i lepsze łączenie pomocy doraźnej, odbudowy i rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie(IT) Dzięki Komisji i państwom członkowskim Unia Europejska jest największym ofiarodawcą pomocy humanitarnej na świecie, zapewniając wkład wynoszący ponad 40 % oficjalnej światowej pomocy humanitarnej.

Tylko w 2009 roku Komisja przekazała łącznie 950 milionów euro dla około 155 milionów obywateli ponad 70 krajów. Polityka humanitarna Unii odzwierciedla w praktyce jej zaangażowanie we wspieranie obywateli, którzy znaleźli się w skrajnie niekorzystnym położeniu. Dążymy do zapewnienia lepiej skoordynowanej reakcji podmiotów wojskowych i służb ochrony ludności, aby zapewnić coraz większą skuteczność naszych interwencji w przypadku klęsk żywiołowych. Coraz częściej doświadczamy tych tragicznych wydarzeń, które w ostatnich latach spowodowały śmierć setek tysięcy osób.

Szczególną uwagę trzeba zwrócić na kobiety i dzieci, zwłaszcza na uchodźców i przesiedleńców, gdyż przypadki łamania międzynarodowego prawa humanitarnego w stosunku do tych grup są coraz powszechniejsze. Musimy też zapewnić większą skuteczność interwencji i mamy do wykonania ogrom pracy w obszarze aktywnego i biernego zapobiegania. Trzeba lepiej przygotować na tego typu zjawiska społeczności najbardziej narażone, propagując politykę zrównoważonego rozwoju ukierunkowaną na zminimalizowanie szkód.

 
  
  

Sprawozdanie: Daciana Octavia Sârbu (A7-0376/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  John Stuart Agnew i David Campbell Bannerman (EFD), na piśmie – 14/1: głosowałem „za”, ponieważ uważam, że złagodzi to prawodawstwo UE i ułatwi przywóz niemodyfikowanych genetycznie nasion soi do Zjednoczonego Królestwa. To bardzo ważna sprawa dla naszego sektora drobiowego.

14/2: głosowałem „za”, gdyż osłabi to negatywny wpływ prawodawstwa UE na ładunki nasion soi przeznaczone do przywozu do Zjednoczonego Królestwa.

14/3: wstrzymałem się od głosu, ponieważ pomimo faktu, że mogą to być pożądane aspiracje (dla rządu Zjednoczonego Królestwa pozbawionego kontroli UE), to nie uważam, żeby to była najważniejsza sprawa i nie chcę rozszerzenia uprawnień UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) UE powinna się skłaniać ku innowacyjnym inicjatywom, które po pierwsze będą ukierunkowane na wykorzystanie nadwyżek żywności, a po drugie pozwolą nakarmić obywateli cierpiących na niedobór żywności: takie rozwiązanie należy przewidzieć, dokonując zmiany wspólnej polityki rolnej. Spekulacje odpowiadają za blisko 50 % ostatnich podwyżek cen, zatem należałoby zastosować wspólną strategię w ramach G20, aby stymulować tworzenie instrumentów sprzyjających stabilizacji cen w wymiarze międzynarodowym. UE musi przewodzić międzynarodowemu ruchowi mającemu na celu wypracowanie z Organizacją Narodów Zjednoczonych porozumienia na rzecz stałego i skutecznego zaopatrzenia w żywność krajów cierpiących na jej brak.

Podkreśliłbym również znaczenie wspierania wiarygodności sektora rolnictwa, zwłaszcza w drodze propagowania go wśród wyszkolonych i przedsiębiorczych młodych ludzi jako działalności, która może mieć powiązania z innowacjami i badaniami naukowymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, w której bezpieczeństwo żywnościowe uznaje się za prawo człowieka. Można je osiągnąć, gdy wszyscy ludzie przez cały czas mają fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej i pożywnej żywności, aby spełnić swoje potrzeby dietetyczne i zrealizować preferencje żywnościowe konieczne do prowadzenia aktywnego i zdrowego życia. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na fakt, że światowe zapasy podstawowych artykułów żywnościowych są obecnie dużo bardziej ograniczone niż w przeszłości, po tym jak w czasie kryzysu żywnościowego w 2007 roku spadły do wartości odpowiadającej światowym zapasom żywności na okres poniżej 12 tygodni. Światowa produkcja żywności jest jednocześnie coraz bardziej narażona na skrajne anomalia pogodowe związane ze zmianą klimatu, mogące spowodować nagły i nieprzewidywalny niedobór żywności. UE powinna zatem przyczynić się do utworzenia światowego system zapasów żywności.

Uważam, że bardzo ważne jest nie tylko propagowanie konkurencyjności w sektorze rolnym, ale również tradycyjnych praktyk rolnych, upraw małoobszarowych, rolnictwa ekologicznego i dystrybucji lokalnej. Ponadto w kontekście starzejącej się ludności na obszarach wiejskich uważam, że koniecznie trzeba zapewnić dostęp do gruntów i kredytów młodym rolnikom.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Mająca ostatnio miejsce zmienność cen żywności i podstawowych produktów żywnościowych spowodowała poważne obawy co do funkcjonowania łańcucha dostaw żywności na szczeblu europejskim i światowym. Wzrost cen żywności najbardziej dotknął najsłabsze grupy społeczne. W przedmiotowym sprawozdaniu zachęca się do zapewnienia konsumentom wysokiej jakości zdrowej żywności po przystępnych cenach oraz ochrony dochodów rolników, czyli zwraca się uwagę na dwa podstawowe cele Unii Europejskiej. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania. Europa może przyczynić się do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego na świecie, zwiększając swoją konkurencyjność.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Z uwagi na wdrożenie pierwszego obszaru polityki i pierwszorzędne miejsce w dotychczasowych wydatkach, rolnictwo zajmuje centralne miejsce w europejskim projekcie. Ostatnie dekady niewątpliwie charakteryzował pewnego rodzaju spadek zainteresowania tym obszarem, z korzyścią dla innych ważnych obszarów, ale nie wolno nam zapominać, że niezależność europejskiego rolnictwa to wielkie wyzwanie strategiczne. Oprócz tego, jak podkreślił na początku tego roku przewodniczący Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) – Joseph Daul, bezpieczeństwo żywnościowe będzie dużym problemem w 2011 roku. W istocie, niedobory żywności na świecie i wynikające z nich kryzysy muszą uświadomić nam powagę sytuacji: ostry wzrost cen i trudne do zrealizowania dostawy ważnych zasobów. Europa musi zareagować na ten nowy problem. Złożoność i skalę problemu potęgują kwestie środowiskowe. Dlatego głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, za sprawą której dąży się do uznania strategicznego charakteru danego zagadnienia. Zaznacza się w niej rolę, jaką Unia może odegrać w zarządzaniu światowymi zapasami, jak również odpowiedni charakter WPR w kategoriach tych wyzwań, zwracając uwagę na szkodliwy wpływ spekulacji na ceny towarów.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie (GA) Obecnie 900 milionów ludzi na świecie cierpi z powodu głodu, który towarzyszy skrajnej nędzy, natomiast 2 miliardy obywateli nie ma pewności, czy będzie mogło zapoatrzyć się w żywność, z uwagi na życie poniżej granicy ubóstwa.

Mając na uwadze, że zaspokojenie potrzeb coraz liczniejszej populacji światowej wymaga zwiększenia dostaw żywności o 70 %, sektor rolnictwa trzeba wzmocnić. Z tego powodu popieram to ważne sprawozdanie w sprawie rolnictwa i dostaw żywności. Trzeba sformułować silną i ugruntowaną wspólną politykę rolną, aby zapewnić dostawy wysokiej jakości żywności po rozsądnych cenach, gdyż musimy uporać się z zapotrzebowaniem na żywność w UE i na świecie.

Trzeba umocnić systemy owoców i mleka w szkołach oraz program dla osób potrzebujących. Obywatele UE muszą mieć dostęp do wystarczającej ilości zdrowych artykułów żywnościowych niezależnie od problemów gospodarczych.

To niepokojące, że światowe zapasy żywności nie są tak obfite jak kiedyś, a mając na uwadze zagrożenia wynikające ze zmiany klimatu i klęsk żywiołowych, popieram zawartą w sprawozdaniu propozycję utworzenia światowego systemu zapasów żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem omawianego dokumentu. Z uwagi na szybki przyrost naturalny na świecie, sektor rolnictwa musi sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na bezpieczną żywność w wystarczającej ilości, pomimo takich przeszkód jak ograniczone zasoby naturalne, wysokie ceny energii i zmiana klimatu. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) produkcja żywności musi wzrosnąć co najmniej o 70 %, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu populacji światowej, która ma według szacunków przekroczyć 9 miliardów do roku 2050. Ponadto około 900 milionów ludzi na świecie cierpi stale głód z powodu skrajnego ubóstwa, podczas gdy aż do 2 miliardy osób dotyczy problem braku faktycznego długotrwałego bezpieczeństwa żywnościowego z uwagi na różny stopień ubóstwa. Dostępność żywności stanowi zatem podstawowy problem, który trzeba rozwiązać. Zgadzam się, że nowa WPR na okres po 2013 roku musi propagować nie tylko konkurencyjność, ale również rolnictwo tradycyjne, uprawy małoobszarowe, rolnictwo ekologiczne i dystrybucję lokalną, aby mogła przyczynić się do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego. Ponadto w kontekście starzejącej się ludności na obszarach wiejskich uważam, że koniecznie trzeba zapewnić dostęp do gruntów i kredytów młodym rolnikom.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania z uwagi na utrzymujące się w Unii Europejskiej ubóstwo i głód. 79 milionów obywateli w UE nadal żyje poniżej granicy ubóstwa. W moich poprawkach podkreślam fakt, że prawo do żywności jest podstawowym prawem człowieka i można je urzeczywistnić, gdy wszyscy ludzie przez cały czas mają fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej i pożywnej żywności, aby spełnić swoje potrzeby dietetyczne konieczne do prowadzenia aktywnego i zdrowego życia. W szczególności chciałbym podkreślić znaczenie różnorodności rolnictwa europejskiego oraz współistnienia różnych modeli rolnictwa, jak też współistnienia zróżnicowanej żywności wysokiej jakości w całej Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder (EFD), na piśmie (NL) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji. W jej programie moja partia – delegacja Holenderskiej Zreformowanej Partii Politycznej (SGP) wyraźnie uwydatniła strategiczne znaczenie sektora rolnictwa, nazywając nawet rolnictwo podstawą bezpieczeństwa żywnościowego. Bez względu jednak na to, jak szlachetne mogą być pomysły, muszę na marginesie wygłosić dwie uwagi do tego tekstu. UE nie powinna ingerować w programy propagujące spożycie owoców oraz mleka w szkołach. Pozostawmy tę sprawę państwom członkowskim, jeżeli sobie tego życzą. Ponadto zagłosowałem też przeciwko przyjęciu ustępu dotyczącego liberalizacji i propagowania przywozu produktów zawierających materiał modyfikowany genetycznie. Moja partia stoi na stanowisku, że organizmy modyfikowane genetycznie nie rozwiążą problemu światowych dostaw żywności. Nie wykazano jeszcze żadnego związku między modyfikacją genetyczną a większymi zbiorami. Naszym zdaniem w kwestii modyfikacji genetycznej powinniśmy zadać sobie pytania o charakterze etycznym.

Cieszy mnie ogólny ton przedmiotowej rezolucji, chociaż ponownie dowodzi się w niej znaczenia potężnego i prawidłowego finansowania WPR po 2013 roku. Ponadto uważam, że niezmiernie ważną i niecierpiącą zwłoki sprawą jest wezwanie krajów rozwijających się do wykorzystywania własnych gruntów w celu zapewnienia dostaw żywności swoim obywatelom.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie(FR) W związku z rosnącym światowym zapotrzebowaniem na żywność i brakiem żywności dla kilku mld ludzi na świecie, zapewnienie wszystkim dostępu do żywności to ogromne i bardzo ważne wyzwanie. W samej Unii Europejskiej 16 % ludzi żyje poniżej granicy ubóstwa, walcząc o zaspokojenie swoich najbardziej podstawowych potrzeb – zapewnienie sobie mieszkania, zdrowia i oczywiście żywności.

Mając to na uwadze oraz kończąc debatę, zagłosowaliśmy za przyjęciem rezolucji w sprawie uznania rolnictwa za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego. W czasie, kiedy rozważamy przyszłość WPR nie można przeoczyć tej potrzeby i tego prawa – prawa do żywności dla wszystkich, które powinno być powszechne.

Jednym z naszych celów jest zwalczanie spekulacji w sektorze rolnictwa: apelujemy o przegląd prawodawstwa w sprawie instrumentów finansowych. Nie potrzebujemy tak zmiennych cen, ale potrzebujemy większej przejrzystości. W celu skuteczniejszego zarządzania kryzysami proponujemy „ukierunkowany światowy system zapasów żywności” i zwracamy się do Komisji, aby rozważyła tego rodzaju środek.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Unia Europejska ma obowiązek stawić czoło wyzwaniom związanym z bezpieczeństwem żywnościowym, zapewnieniem wysokiej jakości artykułów żywnościowych, ochroną środowiska, różnorodnością obszarów wiejskich oraz zachowaniem terytorialnej równowagi przez poprawienie warunków życia na obszarach wiejskich. Wspólna polityka rolna zapewnia reakcję i oferuje rozwiązania tych problemów na przyszłość. Ważne jest, aby cele i instrumenty określone w ramach polityki zaspokajały możliwie najbardziej potrzebę uwzględnienia szczególnego wymiaru krajowego w strukturze wspólnej polityki rolnej. Rolnicy potrzebują oczywiście dużego bezpośredniego wsparcia, również w przyszłości. Nie można jednak pozwolić na dalsze występowanie obecnych rozbieżności między państwami członkowskimi w obszarze płatności bezpośrednich, ponieważ wpływają one bezpośrednio na konkurencyjność produktów rolnych na jednolitym rynku.

WPR musi zakładać odpowiedzialność za sposób, w jaki wydaje się pieniądze UE, przeznaczając płatności wyłącznie na grunty uprawne, a w przypadku sektora zwierząt gospodarskich – tylko na zwierzęta znajdujące się w gospodarstwie w roku objętym płatnością. Filarem I WPR należałoby objąć rekompensaty za obszary o niekorzystnych warunkach gospodarowania oraz płatności rolno-środowiskowe, pomagając tym samym zapobiec odchodzeniu od użytkowania gruntów i zapewniając korzyści dla środowiska wynikające z ekstensywnych praktyk rolniczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż bezpieczeństwo żywnościowe to prawo człowieka, które można osiągnąć, zapewniając wszystkim ludziom dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej i pożywnej żywności, pozwalającej im prowadzić aktywne i zdrowe życie. W Europie 16 % obywateli nadal żyje poniżej progu ubóstwa, a dostępność żywności pozostaje kluczowym problemem, który należy rozwiązać. Bezpieczeństwo żywnościowe wymaga zatem zdecydowanej wspólnej polityki rolnej (WPR). Nowa WPR, która powinna wejść w życie po 2013 roku, musi obejmować bezpieczeństwo żywnościowe i inne problemy, zwłaszcza zmianę klimatu, kryzys gospodarczy i zachowanie terytorialnej równowagi w UE. Z drugiej strony, ambitne cele energetyczne UE stymulują uprawę roślin na biopaliwa na szeroką skalę, ale produkcja biopaliw stanowi konkurencję dla produkcji żywności pod względem użytków rolnych i może negatywnie wpływać na bezpieczeństwo żywnościowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania, mimo że zawiera ono poważne pozytywne aspekty i uznaje się w nim rolę, jaką odgrywa rolnictwo w zapewnieniu bezpieczeństwa żywnościowego i odpowiedniej żywności w wystarczających ilościach. Sprawozdanie to ma jednak jedną bardzo poważną wadę, której nie można przeoczyć. Przyjęto jeden konkretny ustęp, w którym Parlament Europejski „apeluje do Komisji o zaproponowanie szybszego procesu zatwierdzania w UE przywozu nowego rodzaju modyfikowanej genetycznie paszy po uznaniu ją za bezpieczną”. Zajmujemy zdecydowane stanowisko, opowiadając się przeciwko przywozowi i wykorzystywaniu jakichkolwiek modyfikowanych materiałów, żywności czy paszy, wobec czego pod żadnym pozorem nie mogłem zagłosować za przyjęciem sprawozdania, w którym po raz pierwszy wyraża się przychylne stanowisko Parlamentu Europejskiego w kwestii organizmów modyfikowanych, które pan Barroso tak zawzięcie stara się wprowadzić do Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawowe prawo człowieka. Według aktualnych szacunków około 900 milionów ludzi na świecie notorycznie cierpi głód, a wielu innym brakuje wystarczającej ilości zdrowego pożywienia z powodu różnego stopnia ubóstwa. Bezpieczeństwo żywnościowe można osiągnąć, gdy wszyscy ludzie przez cały czas mają fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej żywności, która zaspokaja ich potrzeby dietetyczne. Bezpieczeństwo żywnościowe wymaga zdecydowanej wspólnej polityki rolnej, która jednak musi być spójna i musi uwzględniać wszystkie obawy społeczne. Spójność ta polega na niedopuszczeniu do nadwyżek produkcyjnych, które powodują zakłócenia na rynku i problemy ze środowiskiem naturalnym, na zaangażowaniu społecznym, polegającym na zapewnieniu wszystkim ludziom ze wszystkim grup społecznych dostępu do dobrej jakościowo żywności.

Z drugiej strony popieram sposób, w jaki podchodzi się do różnorodności rolnictwa europejskiego: konkurencyjność może i powinna „iść ramię w ramię” z rolnictwem tradycyjnym, uprawami małoobszarowymi, rolnictwem ekologicznym i lokalną dystrybucją. Inwestycje finansowe w tych sektorach będą miały zasadnicze znaczenie dla efektywnego użytkowania gruntów w różnych regionach, tak jak inwestycje w dziedzinie energii, zmniejszające zależność między bezpieczeństwem żywnościowym i energetycznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie (RO) Projekt rezolucji w sprawie uznania rolnictwa za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego to dokument bardzo potrzebny i przedstawiony w samą porę, gdyż pojawił się w chwili odnotowania gwałtownego wzrostu cen wielu produktów żywnościowych. Zalecenia zwarte w sprawozdaniu są realne i istotne, gdyż dotyczą faktycznych problemów w danym obszarze. Chciałabym wspomnieć o znaczeniu, jakie przypisuje się szkoleniu oraz zachęcaniu nowych pokoleń rolników w UE, co jest bardzo ważne z uwagi na starzejącą się populację. Chcę również wspomnieć o konieczności utrzymania różnorodności rolnictwa w Unii, przy jednoczesnym zapewnieniu szans na przyszłość rolnictwu tradycyjnemu.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) Mając na uwadze, że prawo do bezpieczeństwa żywnościowego jest podstawowym prawem człowieka, uważam, iż Unia Europejska musi stworzyć lepsze warunki dla wdrażania programów żywnościowych w państwach członkowskich, jak również programów propagujących spożycie owoców i mleka w szkołach.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie (PT) Jest to sprawozdanie z inicjatywy własnej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zawierające pomysły i propozycje wszystkich group politycznych. Aby zatem wypracować wykonalny kompromis, zdołaliśmy stworzyć bardzo wszechstronny tekst o wspólnym mianowniku, z którym ogólnie się zgadzam. Chociaż bezpieczeństwo żywnościowe uważam za podstawowe prawo człowieka, to również traktuję rolnictwo jak sektor strategiczny o zdecydowanie zasadniczym znaczeniu dla przyszłości naszego kontynentu. Ujmując inaczej, traktuję je jak niezbywalny element naszej suwerenności, suwerenności związku narodów i krajów. Mówiąc to, chciałbym podkreślić, że prawo do bezpieczeństwa żywnościowego, oprócz tego, że jest podstawowym prawem człowieka, należy zagwarantować przy pomocy naszej wewnętrznej produkcji. Wspólna polityka rolna (WPR) ma zatem zasadnicze znaczenie dla realizacji tego celu. Chciałbym więc powtórzyć, że podstawowym celem WPR powinno być utrzymanie konkurencyjności europejskiego rolnictwa oraz wspieranie gospodarki rolnej w UE dla zapewnienia produkcji żywności, przede wszystkim na szczeblu lokalnym, jak również dla wyważonego rozwoju terytorialnego. Uważam też, że w sektorze rolnictwa należy zapewnić uczciwe dochody, gdyż zrównoważone i etyczne systemy produkcyjne można stymulować, zapewniając rolnikom należyte rekompensaty za inwestycje i zobowiązania, które na siebie przyjmują.

 
  
MPphoto
 
 

  Luigi Ciriaco De Mita (PPE), na piśmie(IT) Rolnictwo odgrywa kluczową rolę w rozwoju społeczności. Przyznanie jego zdolnościom produkcyjnym statusu podstawowego sektora pod względem gospodarczym to nie tylko odzwierciedlenie jego historycznej tendencji rozwoju, ale przede wszystkim również roli, jaką odgrywa w stabilizacji społeczeństw i ich gospodarek. Zbilansowana produkcja rolna wymaga ostrożności nie tylko w kategoriach wytwarzanych ilości, ale przede wszystkim również pod względem jakości, która pomaga w zdrowym rozwoju społeczeństwa. Z tego punktu widzenia rolnictwo odgrywa kluczową rolę, natomiast jego ochrona – zwłaszcza w obszarze produkcji tradycyjnej i lokalnej – zwiększa możliwości rozwoju na całym terytorium. Pozytywna korelacja między bezpieczeństwem żywnościowym a jakością i zdrowotnością produktów rolnych to również ekologiczny charakter tych produktów, natomiast szczególną uwagę trzeba zwrócić na efekt domina powodowany niekontrolowanym wprowadzeniem organizmów zmodyfikowanych genetycznie, przede wszystkim po to, aby określić konieczne „pewniki” w kwestii średnio- i długoterminowego wpływu tych produktów na zdrowie i gospodarki lokalne.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie (FR) Jeśli chodzi o ustalenia w kwestii przyszłej reformy wspólnej polityki rolnej, znajdujemy się na skrzyżowaniu dróg. To sprawa, która w oczywisty sposób dotyczy nie tylko Europejczyków, ale też obywateli na całym świecie. Nowa polityka powinna zatem stanowić element globalnej wizji. Wizji ukierunkowanej na jedno podstawowe wyzwanie: zdolność do zareagowania na zdwojone zapotrzebowanie na produkcję i dostawy żywności, jakie będzie miało miejsce od chwili obecnej do 2050 roku, w kontekście niedoboru wody, ograniczenia gruntów uprawnych oraz nowej sytuacji energetycznej związanej z walką ze zmianą klimatu. Trzeba na nowo przemyśleć światową organizację rynków rolnych, uwzględniając przy tym dwa podstawowe założenia wspólnej polityki rolnej: zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego i źródła utrzymania drobnym producentom rolnym oraz ich rodzinom zarówno na miejscu, jak i w najbiedniejszych krajach świata. Zależy to również od utworzenia ukierunkowanego światowego systemu zapasów żywności, składającego się z awaryjnych rezerw żywności (w celu ograniczenia głodu) oraz rezerw przeznaczonych do regulowania cen surowców. Systemem tym powinna zarządzać Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) 900 milionów ludzi na świecie notorycznie cierpi głód z powodu skrajnego ubóstwa. Mimo pozornie wystarczającej ilości pożywienia, znaczna część ludności na świecie nie może sobie pozwolić na podstawowe artykuły żywnościowe, których potrzebuje; dostępność żywności to podstawowy problem, który trzeba rozwiązać.

Bezpieczeństwa żywnościowego nie można zapewnić bez rozwiązania dwóch najważniejszych na dzień dzisiejszy kwestii: zmian na rynku i zmienności cenowej oraz malejących zapasów żywności. W tym kontekście powinniśmy poprzeć przegląd obowiązującego prawodawstwa w sprawie instrumentów finansowych, które powinno zawierać uregulowania w zakresie bardziej przejrzystego handlu i ustanowienia minimalnych progów dla operatorów dopuszczonych do dokonywania transakcji na tych rynkach.

Co więcej, światowe zapasy podstawowych artykułów żywnościowych są bardziej ograniczone niż w przeszłości, a światowe rezerwy żywności spadły do rekordowo niskiego poziomu. I w końcu – WPR musi zapewniać wyraźną i jednoznaczną reakcję na wyzwania w obszarze bezpieczeństwa żywnościowego i inne problemy, zwłaszcza na zmianę klimatu i kryzys gospodarczy w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania w sprawie uznania rolnictwa za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ zawiera ono ważne propozycje dotyczące sposobu, w jaki wspólna polityka rolna po 2013 roku ma reagować na wyzwania związane między innymi z bezpieczeństwem żywnościowym, zmianą klimatu, kryzysem gospodarczym oraz zachowaniem równowagi terytorialnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ostrzegała ostatnio o możliwym wzroście cen żywności w 2011 roku, po tym, jak w 2010 roku osiągnęły nowy historycznie wysoki poziom w następstwie kryzysu żywnościowego, który miał miejsce w czerwcu 2008 roku. Indeks cen żywności FAO obejmujący 55 podstawowych artykułów żywnościowych wzrósł na kolejnych sześć miesięcy do 214,7 punktów, czyli osiągnął jeszcze wyższy poziom od poprzedniego historycznie wysokiego – 213,5 punktów w czerwcu 2008 roku.

Ceny cukru i mięsa biją kolejne historyczne rekordy i będą nadal rosły, jeżeli produkcja zbóż nie wzrośnie co najmniej o 2 %. W związku z tym należy poprzeć przedmiotową inicjatywę, i jak podkreśliłem w pytaniu skierowanym do Komisji Europejskiej w ubiegłym tygodniu, mając na uwadze, że zmienność cenowa dotyka wszystkie podmioty na rynku, uważam, że należy podjąć szczególne środki w obszarze wspólnej polityki rolnej, aby zwiększyć produkcję, zapewnić lepsze zaopatrzenie rynków oraz większą stabilność cen, jak również zagwarantować proporcjonalność produkcji do potrzeb produkcyjnych Europy. Rolnictwo należy traktować jak sektor strategiczny, zwłaszcza w czasach kryzysu, o co już osobiście zabiegałem.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Zważywszy, że bezpieczeństwo żywnościowe jest prawem człowieka, instytucje Unii Europejskiej powinny mu poświęcić szczególną uwagę. Oprócz konieczności zapewnienia bezpieczeństwa dostaw żywności przez sektor rolnictwa, bardzo ważne jest, aby dostawy te były wystarczające. Z tego powodu nie wolno nam zapominać o zaleceniach Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa, dotyczących pilnego zwiększenia produkcji żywności co najmniej o 70 %, aby nakarmić ludność na świecie, która według prognoz ma wzrosnąć do 2050 roku do 9 miliardów. Cieszę się z przyjęcia przedmiotowej rezolucji, gdyż potwierdza ona rolę Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności jako organu odpowiedzialnego za monitorowanie i zgłaszanie wszelkich zagrożeń związanych z łańcuchem żywnościowym, zachęcając państwa członkowskie do utworzenia organów, które miałyby współpracować z EFSA. Chciałbym również podkreślić uznanie znaczenia rolnictwa tradycyjnego, zwłaszcza ekologicznego i upraw małoobszarowych w regionach o niekorzystnych warunkach gospodarowania, gdyż jest to korzystne nie tylko dla gospodarki, ale przede wszystkim również dla środowiska, w którym tak ważne jest zachowanie bioróżnorodności. Mam nadzieję, że nowa wspólna polityka rolna zapewni skuteczną reakcję na problemy, z jakimi boryka się ten sektor: zmianę klimatu, utrzymanie stałego poziomu cen dla konsumentów oraz zapewnienie dochodów rolnikom.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Sprawozdawczyni porusza bardzo palącą sprawę, uwydatniając ważne problemy zagrażające bezpieczeństwu żywnościowemu, takie jak zmienność cenowa wskutek spekulacji finansowych, uzurpowanie sobie praw do gruntów w krajach rozwijających się czy niewystarczające strategiczne zapasy. Podejście do tych problemów, jak do wszystkich pozostałych związanych z bezpieczeństwem żywnościowym, jest jednak bardzo niekompletne, niekiedy sprzeczne, a w niektórych przypadkach nawet złe. Pominięto konsekwencje bieżącej polityki rolnej – zwłaszcza wspólnej polityki rolnej i realizowanych w ramach tej polityki kolejnych reform – tak jak pominięto też liberalizację rynków i „demontaż” instrumentów regulacyjnych oraz wynikającą z tego ruinę tysięcy małych i średnich producentów, otrzymujących za swoje produkty zapłatę, która często nie pokrywa kosztów produkcji.

Coraz częściej mówi się, że „aby nakarmić Europę i państwa trzecie, będziemy musieli wykorzystać wszystkie rodzaje gospodarki rolnej”: to ukryty argument przemawiający za niezrównoważonymi modelami produkcji, jak produkcja intensywna i na eksport, oraz za uprawami modyfikowanymi genetycznie; w sprawozdaniu apeluje się również o szybszy i sprawniejszy proces zatwierdzania takich modyfikowanych genetycznie upraw. I w końcu sprawozdawczyni „z zadowoleniem przyjmuje wniosek Komisji dotyczący rozporządzenia w sprawie (pozarynkowych) instrumentów pochodnych”, który sprawozdawca Organizacji Narodów Zjednoczonych potępił z uwagi na fakt, że nie zapobiega on spekulacjom.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlo Fidanza (PPE), na piśmie(IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani Sârbu. W takiej chwili, kiedy przygotowujemy się do reformy wspólnej polityki rolnej po roku 2013, dzisiejsze głosowanie ukazuje kierunek, jaki Parlament zamierza obrać. Aby zapewnić bezpieczne dostawy żywności po rozsądnych cenach, UE musi wyposażyć się w silną wspólną politykę rolną (WPR), zniechęcającą do spekulacji w obszarze towarów żywnościowych i pomagającą młodym ludziom podejmować działalność w sektorze gospodarki rolnej. Moim zdaniem trzeba również podkreślić, że przyszła WPR musi zapewniać też obywatelom dostęp do odpowiednich dostaw żywności, umożliwiać upowszechnianie informacji o wartościach odżywczych oraz zapewniać lepsze warunki do wdrażania takich programów jak te propagujące spożycie mleka i owoców w szkołach. Ponadto dzisiejsze głosowanie to również zalecenie dla Komisji, aby podjęła prace nad sposobem wdrożenia „ukierunkowanego światowego systemu zapasów żywności”, obejmujących awaryjne zapasy żywności (w celu ograniczenia głodu) oraz rezerwy przeznaczone do regulowania cen surowców. Szczególną uwagę trzeba też zwrócić na sprawę organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Zważywszy, że jest to sprawa drażliwa, trzeba będzie zachować ostrożność, aby uniknąć bezkrytycznego i nieograniczonego wprowadzenia tych organizmów.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie(IT) Zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego i niezależności Europy to sprawa o zdecydowanie zasadniczym znaczeniu, w związku z czym w głosowaniu opowiedziałem się na „tak”. Z zadowoleniem przyjmuję odniesienie do ambitnej wizji wspólnej polityki rolnej (WPR). Musimy pamiętać, że WPR ma zasadnicze znaczenie we wspieraniu rolników, którzy produkując surowce i dobra publiczne, utrzymują również nasze grunty i o nie dbają. Aby rozwiązać nowe problemy żywnościowe, które przewidujemy na przyszłość, musimy upewnić się, czy stajemy się samowystarczalni jako producenci i czy importujemy coraz mniej produktów rolnych z państw trzecich, które nie przestrzegają nie tylko prawodawstwa dotyczącego środowiska i zdrowia, ale też nie przestrzegają praw pracowników.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie (IT) Zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego to jedno z wyzwań, któremu trzeba będzie sprostać za sprawą reformy wspólnej polityki rolnej (WPR) po roku 2013.

Zdolność do zapewnienia obywatelom UE wystarczających zapasów żywności musi odzwierciedlać prognozowany ostry wzrost zapotrzebowania na żywność na świecie do 2050 roku. W związku z tym ochrona tego podstawowego prawa zarówno na terytorium Unii Europejskiej, jak i poza jej granicami, to priorytet i dlatego Unia powinna dążyć do zwiększenia wydajności rolnictwa, zapewniając jednocześnie bezpieczne dostawy żywności po rozsądnych cenach, w uzupełnieniu do bieżącej konieczności ochrony środowiska naturalnego na obszarach wiejskich w Europie.

Nie możemy dopuścić do dalszych spekulacji finansowych, które powodują niekontrolowane podwyżki cen i zmiany na światowych rynkach żywności. Aby utrzymać europejską produkcję, musimy przywrócić równowagę w stosunkach umownych między producentami a współczesnym systemem dystrybucji.

Nie możemy niedoceniać faktu, że u podstaw zakłóceń na rynku leżą często takie czynniki jak siła przetargowa, antykonkurencyjne praktyki oraz brak przejrzystości, skutkujące poważnymi konsekwencjami dla konkurencyjności całego łańcucha dostaw żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie (FR) To prawda, rolnictwo to sektor strategiczny, a bezpieczeństwo żywnościowe ma wartość nadrzędną. Minęły całe dziesięciolecia zanim Europa zdała sobie z tego sprawę. Tytuł sprawozdania wprowadza jednak w błąd. W ogóle nie wspomina się w nim o druzgocących konsekwencjach światowego wolnego handlu i logice rynkowej.

Nadal będziemy jeść truskawki zimą, bez względu na to, czy pochodzą one z południowej półkuli ani czy energia i woda stosowane do ich uprawy zawierały gazy cieplarniane. Nadal będziemy godzić się na przywóz ziaren z Afryki kosztem lokalnych upraw, wspierając tym samym konkurencję naszych własnych producentów.

Nadal będziemy apelować o uregulowanie rynków produktów rolnych i ich produktów pochodnych, mimo że to drugie pojęcie jest pozbawione sensu; powinniśmy też propagować rolnictwo i krótkie łańcuchy żywnościowe, bezlitośnie ścigając nadużycia popełniane przez pośredników i duże podmioty prowadzące handel detaliczny.

Będziemy bezlitośnie się przyglądać, jak kraje, które roztrwoniły swój własny potencjał przejmują kontrolę nad użytkami rolnymi krajów najbardziej podatnych na zagrożenia, co będzie nas coraz bardziej niepokoiło, ale nie zmusi do podjęcia działań, by zaradzić takiej potencjalnie zapalnej sytuacji.

Poczynili Państwo postępy, ale pozostaje jeszcze sporo do zrobienia. Nie chcąc zaradzić sytuacji w ramach samego systemu, przez który mamy te problemy, skazują się Państwo na porażkę.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie(FR) Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawowy problem, na który Unia Europejska musi skutecznie zareagować. W związku z tym poparłam przedmiotowe sprawozdanie mojej koleżanki z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, w którym sprawozdawczyni opowiada się za zdecydowaną i odpowiedzialną WPR, ukierunkowaną na młodych rolników; proponuje zwalczanie spekulacji na rynkach rolnych oraz zmienności cenowej, którą te spekulacje powodują; ponownie potwierdza też, że walkę z ubóstwem w UE i na całym świecie trzeba uznać za priorytet, traktując bezpieczeństwo żywnościowe i dostęp do żywności jak podstawowe prawa człowieka. UE musi rozwiązać dzisiejsze problemy z żywnością oraz przewidzieć przyszłe trudności, jakie mogą pojawić się w danym obszarze. Pomysł utworzenia ukierunkowanego światowego systemu zapasów żywności, który uważam za całkowicie słuszny, nie będzie zatem łatwy do zrealizowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania pani Sârbu, mimo że zawiera ono liczne pozytywne aspekty. Żywność to zasadniczo ważna sprawa, której znaczenie będzie coraz większe. Ważne jest, aby UE przyjęła skoordynowane stanowisko wobec swojego sektora rolnictwa, aby sprostać przyszłym wyzwaniom. Nie uważam jednak, aby organizmy zmodyfikowane genetycznie miały odegrać jakąś uzasadnioną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw żywności, wobec czego nie mogłem poprzeć sprawozdania, w którym proponuje się zielone światło dla modyfikacji genetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ bezpieczeństwo żywnościowe to prawo człowieka gwarantujące aktywny i zdrowy tryb życia. Wielu ludzi na świecie notorycznie cierpi z powodu głodu lub braku prawdziwego, długoterminowego bezpieczeństwa żywnościowego. Mimo pozornie wystarczającej ilości pożywienia, znaczna część ludności na świecie nie może sobie pozwolić na podstawowe artykuły żywnościowe, których potrzebuje; dostępność żywności to podstawowy problem, który trzeba pilnie rozwiązać. Koniecznie trzeba zapewnić dostępność żywności wszystkim obywatelom ze wszystkich grup społecznych. Celu w postaci bezpieczeństwa żywnościowego nie można zrealizować, nie rozwiązując dwóch najważniejszych na dzień dzisiejszy problemów: zmienności rynku i cenowej (będących w dużej mierze następstwem spekulacji na rynku surowców) oraz malejących zapasów żywności. Pod żadnym pozorem nie możemy dopuścić do spekulacji w obszarze cen żywności. Musimy propagować nie tylko konkurencyjność, ale też rolnictwo tradycyjne, uprawy małoobszarowe, rolnictwo ekologiczne i lokalną dystrybucję, zapewniając różnorodność rolnictwa w całej Europie. Ponadto w kontekście starzejącej się ludności na obszarach wiejskich uważam, że koniecznie trzeba zapewnić dostęp do gruntów i kredytów młodym rolnikom. Naszym celem jest utrzymanie rozsądnych cen żywności i przyzwoitych dochodów dla rolników. W żadnym wypadku jednak nie zgodzę się na stosowanie materiałów zmodyfikowanych genetycznie, na ich przywóz w celu udostępniania konsumentom i na inne działania czy na zatwierdzanie metod produkcji stosowanych w państwach trzecich, ponieważ nie ma danych, które mogłyby nas w uzasadniony sposób przekonać, że materiały takie nie szkodzą zdrowiu ludzi ani środowisku.

 
  
MPphoto
 
 

  Karin Kadenbach (S&D), na piśmie (DE) Niestety, dzięki głosom konserwatywnych posłów w tekście znalazła się klauzula zawierająca propozycję dotyczącą szybszego procesu zatwierdzania w UE przywozu nowego rodzaju modyfikowanej genetycznie paszy po uznaniu ją za bezpieczną. Popytu na żywność nie można jednak pod żadnym pozorem zaspokajać przy pomocy metod modyfikacji genetycznej. Cały czas jestem stanowczo przeciwna żywności zmodyfikowanej genetycznie i chciałabym przypomnieć Komisji Europejskiej zasadę ostrożności: nawet jeżeli istnieją opracowania naukowe, w których stwierdza się, że zmodyfikowane genetycznie artykuły żywnościowe nie są szkodliwe dla zdrowia, to prawdopodobnie nie mamy jeszcze właściwych metod badawczych, aby to potwierdzić. W końcu musimy szanować wolę konsumentów, którzy odrzucają tego rodzaju żywność.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Rolnictwo ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego na świecie, w związku z czym musimy podjąć działania. Za podstawowe cele wspólnej polityki rolnej trzeba zatem obrać zapewnienie dochodów rolnikom oraz odpowiednie dostawy dobrej jakości żywności. Wahające się ceny na rynku w sektorze rolnictwa również wywołują niepewność i dlatego trzeba się nimi zająć. Popieram przedmiotowe sprawozdanie, w którym wyraźnie dowodzi się, że bezpieczeństwo żywnościowe to też podstawowy problem Unii Europejskiej, wymagający skoordynowania poszczególnych obszarów polityki. Poprawę można zapewnić wyłącznie przez połączenie polityki rolnej, polityki rozwoju, handlowej, finansowej i energetycznej oraz w obszarze badań naukowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani Sârbu, ponieważ zapewnienie stałych i bezpiecznych zapasów żywności to podstawowa rola, jaką społeczeństwo przypisuje rolnictwu. Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawowe prawo człowieka, które oznacza, że wszyscy ludzie przez cały czas powinni mieć fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej i pożywnej żywności, pozwalającej im prowadzić aktywny tryb życia. W niektórych częściach świata prawo to często nie funkcjonuje, a w innych jest prawie wcale niezagwarantowane z różnych przyczyn i za sprawą różnych czynników, które razem skutkują poważnym zagrożeniem dla zdrowia konsumentów. W dzisiejszych czasach, w czasach debaty nad kształtem wspólnej polityki rolnej po roku 2013, przedmiotowe sprawozdanie pozwala nam wyznaczyć niektóre wytyczne dotyczące etycznej, społecznej i gospodarczej roli, jaką trzeba przypisać rolnictwu, również w perspektywie krótkoterminowej, określając czynniki ryzyka, które jej zagrażają, jak również wykorzystując możliwości urzeczywistnienia jej w formie bastionu światowej walki z głodem.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) Głosowałem za sprawozdaniem Sârbu w sprawie uznania rolnictwa za sektor strategicznie ważny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego. Bezpieczeństwo żywnościowe należy historycznie od wieków do najważniejszych powinności każdej władzy. Kryterium finansowe czy ekonomiczne nie może być zatem decydujące.

Produkować żywność tanio, ale dobrą, to bardzo ważne z punktu widzenia rynku i zdolności nabywczej ludności, zwłaszcza o niskich dochodach. Jeszcze ważniejsza jest jednak zdolność do produkcji żywności. Nie możemy pozwolić na zdanie się na import żywności, tylko dlatego, że ktoś może nam na bieżąco sprzedawać ją taniej. Możemy importować, ale musimy też utrzymywać własną zdolność do wyprodukowania potrzebnej ilości żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) W tak ważnym momencie, kiedy ceny żywności równomiernie rosną i coraz częściej się mówi o przyszłym kryzysie żywnościowym, a duża część ludności w Unii Europejskiej żyje poniżej progu ubóstwa, naszym najważniejszym zadaniem jest zapewnić dostępność żywności dla wszystkich grup społecznych. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ uważam, że Unia Europejska potrzebuje silnej wspólnej polityki rolnej, która będzie się opierała na innowacjach i będzie przede wszystkim ukierunkowana na przywrócenie stabilności na rynkach oraz na zachęcanie i wspieranie rolników. Konsumenci europejscy mają też prawo spożywać zdrową, wysokiej jakości żywność, dostępną po rozsądnych cenach, a takie są podstawowe cele wspólnej polityki rolnej (WPR) oraz podstawowe cele Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ale wstrzymałem się od głosu, jeśli chodzi o trzy elementy poprawki nr 14 dotyczące organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Właściwie nie jestem przeciwny artykułom żywnościowym zmodyfikowanym genetycznie, ale zdenerwowała mnie ta próba przyspieszenia przywozu materiałów zmodyfikowanych genetycznie oraz wykorzystania metod produkcji stosowanych w państwach trzecich. Dowody naukowe potwierdzające bezpieczeństwo modyfikacji genetycznej muszą być mocne, a społeczeństwo musi być zdecydowanie przekonane, że właściwe organy podjęły wszystkie konieczne środki ostrożności i przeprowadziły dokładne badania. W tej sytuacji nie można się spieszyć.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu ponownie potwierdza się, że bezpieczeństwo żywnościowe jest podstawowym prawem człowieka. W tym kontekście określono dwa podstawowe problemy, które trzeba rozwiązać w celu zapewnienia tego prawa, a mianowicie zmienność cenową na rynkach, w dużym stopniu powodowaną spekulacjami, jak również malejące rezerwy żywności. W sprawozdaniu zaznaczono, że zachowania spekulacyjne są przyczyną nawet do 50 % niedawnych wzrostów cen, popierając tym samym przegląd istniejącego prawodawstwa dotyczącego instrumentów finansowych, które powinno zapewniać większą przejrzystość, gwarantować, aby służyły one gospodarce i wspierały produkcję rolną, jak również zapobiegać spekulacjom zagrażającym wydajnym gospodarstwom rolnym. W sytuacji, w której na ceny żywności w dużej mierze wpływają spekulanci w żaden sposób niezwiązani z rolnictwem, w przedmiotowym sprawozdaniu popiera się ograniczenie dostępu do rynków rolnych.

Nie kwestionuje się jednak finansjalizacji rynków finansowych pod względem strukturalnym. W sprawozdaniu proponuje się również ustanowienie światowego systemu zapasów żywności pod egidą ONZ. Ponadto apeluje się do Komisji o przyspieszenie procesu zatwierdzania przywozu zmodyfikowanych genetycznie artykułów żywnościowych, czemu jestem zdecydowanie przeciwna. W związku z tym, chcąc zarazem poprzeć dobre intencje i propozycje zawarte w sprawozdaniu, wstrzymałam się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) Mając na uwadze, że bezpieczeństwo żywnościowe jest podstawowym prawem człowieka, które trzeba zagwarantować, wezwanie do zapewnienia rolnikom zapłaty za ich pracę i zaproponowanie systemu zapasów żywności pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych to koncesja na realizację naszych założeń. Popieram ją. O zmianie podejścia świadczy też dostosowanie pochodnych instrumentów towarowych i ograniczenie dostępu do rynków rolnych do podmiotów bezpośrednio związanych z produkcją rolną.

Przenoszenie produkcji i wyeliminowanie produktywizmu, koniecznych do zapewnienia samowystarczalności żywnościowej oraz zachowania bioróżnorodności, to jednak odległa perspektywa. Finansjalizacji rynków rolnych w zasadzie nie kwestionuje się. Gorzej jednak, że pojawia się temat zatwierdzania odmian zmodyfikowanych genetycznie. W związku z tym, chcąc zarazem poprzeć dobre intencje, wstrzymuję się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Pojęcie bezpieczeństwa żywnościowego jest bardzo jasne, a bezpieczeństwo takie można osiągnąć, gdy wszyscy ludzie przez cały czas mają fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości bezpiecznej i pożywnej żywności, aby spełnić swoje potrzeby dietetyczne i zrealizować preferencje żywnościowe konieczne do prowadzenia aktywnego i zdrowego życia. W związku z tym, stały wzrost cen żywności powodowany wyższymi cenami surowców niewątpliwie budzi coraz większy niepokój UE. Z drugiej strony sektor rolnictwa musi zaspokoić zapotrzebowanie na żywność nieustannie rosnącej liczby ludzi, pomimo że musi walczyć z malejącą ilością zasobów naturalnych oraz wysokimi kosztami produkcji. Mając na uwadze przyszłe potrzeby, nie ma wątpliwości, że rolnictwo stało się sektorem strategicznym czy w istocie sektorem o zasadniczym znaczeniu dla rozwoju gospodarczego UE i całego świata.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Jeśli chodzi o problem bezpieczeństwa żywnościowego, to w szczególności polega on na tym, że państwa członkowskie UE są coraz mniej samowystarczalne. Okazuje się, że jak dotąd nie ma możliwości zatrzymania niepokojącej tendencji wśród rolników, którzy wycofują się z etatowej gospodarki rolnej, czyniąc z niej działalność uboczną albo opuszczając grunty. Jeżeli mówimy o bezpieczeństwie żywnościowym, musimy sporządzić plany zatrzymania tej niepokojącej tendencji i zwiększenia wśród konsumentów świadomości produktów rolnych. W tym kontekście trzeba przede wszystkim szczegółowo zbadać dotacje UE pod względem możliwości ograniczenia transportu artykułów żywnościowych po terytorium całej Unii. Będzie to z korzyścią nie tylko dla środowiska, w przypadku którego pomoże realizować cele w obszarze ograniczenia emisji określone w protokole z Kioto, ale też ograniczy zagrożenie hałasem, zwłaszcza dla osób mieszkających lub pracujących przy trasach tranzytowych.

I na koniec sprawa nie mniej ważna, a mianowicie to, że powinniśmy rozważyć zakres, w jakim możemy lepiej propagować alternatywne systemy napędu, gdyż produkcja biopaliw zaczyna zagrażać rolnictwu konwencjonalnemu, skutkując niedoborem żywności i wyższymi cenami. W sprawozdaniu nie uwzględniono tych aspektów, wobec czego wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie(IT) Sprawozdawczyni podkreśla rolę rolnictwa w związku z nowymi wyzwaniami w obszarze żywności.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) produkcja żywności musi wzrosnąć o co najmniej 70 %, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu populacji światowej, która ma według szacunków przekroczyć 9 miliardów do roku 2050. Bezpieczeństwo żywnościowe wymaga zatem silnej wspólnej polityki rolnej.

Podstawowe cele WPR to: zwiększenie wydajności rolnictwa; pomoc rolnikom w zapewnieniu sobie właściwego standardu życia; ustabilizowanie rynków; oraz zapewnienie bezpiecznych dostaw żywności po rozsądnych cenach. Powodzenie w realizacji tych celów doprowadziło jednak do niezamierzonej nadprodukcji i nadwyżek, co spowodowało zakłócenia na rynku oraz zwiększyło obawy w kwestii ochrony środowiska. W ramach nowej WPR powinno się zatem zwiększyć bezpieczeństwo żywnościowe, zwiększając wydajność i jednocześnie stymulując ekologiczną produkcję żywności. W sprawozdaniu podkreśla się znaczenie odzwierciedlenia w finansowaniu WPR ambitnej wizji i celów tej polityki.

Aby utrzymać rozsądne ceny żywności oraz, przede wszystkim, zapewnić rolnikom przyzwoite dochody oraz zagwarantować bezpieczeństwo żywnościowe, WPR należałoby utrzymać na obecnym poziomie. Zasadnicze znaczenie ma poprawa i zaostrzenie kontroli w obszarze bezpieczeństwa żywności w Unii oraz państwach trzecich, w związku z czym popieram przedmiotową rezolucję.

 
  
MPphoto
 
 

  Cristiana Muscardini (PPE), na piśmie(IT) Bezpieczeństwo żywnościowe to prawo człowieka, a jednym z celów wspólnej polityki rolnej musi być zapewnienie wszystkim ludziom łatwego dostępu do żywności, z uwzględnieniem rosnącej liczby ludności, zmiany klimatu, wysokich kosztów energii oraz przeszkód związanych z ograniczonymi zasobami naturalnymi.

Zgadzam się ze sprawozdawczynią – panią Sârbu, i popieram jej plan, który zakłada konieczność zapewnienia WPR po roku 2013 możliwości reagowania na wymagania i wyzwania w obszarze bezpieczeństwa żywnościowego. Ważne jest zatem propagowanie różnorodności w produkcji rolnej, obejmującej duże łańcuchy handlowe, rolnictwo tradycyjne oraz uprawy małoobszarowe; zapewnienie młodym rolnikom dostępu do kredytów; oraz stymulowanie programów gospodarowania zapasami żywności w celu ułatwienia światowego handlu i obniżenia cen na rynku światowym.

Jestem jednak przeciwna rozwojowi w obszarze organizmów zmodyfikowanych genetycznie i stosowaniu tych organizmów w paszach do czasu uznania ich za bezpieczne dla zwierząt gospodarskich i europejskich konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Żałuję jednak, że podczas głosowania usunięto kilka ważnych zapisów, takich jak ten dotyczący zbadania możliwości zatwierdzania metod produkcji stosowanych w państwach trzecich w odniesieniu do organizmów zmodyfikowanych genetycznie. Niektóre państwa poczyniły ogromne postępy w tej dziedzinie, podczas gdy Unia Europejska pozostaje w tyle i nie wykorzystuje w pełni dostępnego potencjału. Żałuję też, że usunięto punkt dotyczący problemu ogromnych obszarów nieuprawianych użytków rolnych w niektórych państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) W sprawozdaniu przedstawiono niektóre bardzo dobre inicjatywy, takie jak środki zachęcające do rolnictwa tradycyjnego i ekologicznego, w szczególności wspieranie rolników prowadzących działalność na małą skalę oraz ochrona krajowych rolników przed presją ze strony konkurencji z państw trzecich, stosującej znacznie niższe standardy jakości. Z drugiej strony sprawozdawczyni popiera stosowanie organizmów zmodyfikowanych genetycznie. W związku z tym wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Bezpieczeństwo żywnościowe jest kluczowym wyzwaniem dla rolnictwa nie tylko w Unii Europejskiej, ale na całym świecie, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Według FAO do 2050 roku globalne zapotrzebowanie na żywność podwoi się, a liczba ludności na świecie wzrośnie z obecnych 7 miliardów do 9 miliardów. Światowa produkcja żywności będzie więc musiała odpowiednio wzrosnąć w kontekście presji związanej z zasobami naturalnymi. Produkcja żywności na świecie będzie musiała wzrosnąć przy jednoczesnym mniejszym zużyciu wody, energii, nawozów i pestycydów oraz przy mniejszej powierzchni gruntów. Zatrważające są dane, iż ogólna liczba głodujących przekracza miliard, zaś w Unii Europejskiej ponad 40 milionów osób ubogich brakuje żywności. Dlatego też uważam, iż należy wykorzystać postęp naukowy, jeżeli może on przynieść odpowiednie rozwiązania mające na celu złagodzenie głodu na świecie, zwłaszcza poprzez efektywniejsze wykorzystanie zasobów. UE musi nadal zapewniać bezpieczeństwo żywnościowe swoim obywatelom i brać udział w dostarczaniu żywności dla całego świata, jednocześnie lepiej i bardziej spójnie współpracując z resztą świata, w szczególności z krajami rozwijającymi się, aby pomagać im w długoterminowym rozwoju sektorów rolnictwa w zrównoważony sposób. Dlatego też opowiedziałem się za przyjęciem sprawozdania o uznaniu rolnictwa za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie uznania rolnictwa za sektor strategiczny w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ z uwagi na rosnącą liczbę konsumentów, liczbę ludzi cierpiących głód, sytuację rolników, wahania cen żywności i spekulacje na rynku papierów wartościowych, zastosowanie określonych środków regulujących sektor rolnictwa jest sprawą szczególnej wagi. Przede wszystkim trzeba podjąć wszelkie możliwe wysiłki, propagując za sprawą bodźców finansowych rolnictwo tradycyjne, na małą skalę czy ekologiczne, aby zapewnić stałe bezpieczeństwo żywnościowe. Mając na uwadze zagrożenia dla zdrowia ze strony materiałów zmodyfikowanych genetycznie, nie zgadzam się z propozycją, aby umożliwić przywóz produktów niemodyfikowanych genetycznie zawierających niewielkie ilości materiału genetycznie modyfikowanego.

Musimy podjąć wszelkie możliwe środki, aby nie zatwierdzono przywozu nowego rodzaju modyfikowanej genetycznie paszy do UE i możliwości stosowania metod produkcji wykorzystywanych w państwach trzecich. Nie możemy rozwiązywać problemów związanych z dostępnością żywności, nie przestrzegając wymogów w obszarze bezpieczeństwa żywności i wystawiając zdrowie ludzi na zagrożenia. Mając na uwadze starzejącą się ludność obszarów wiejskich i zamierzając zachęcić młodych ludzi do gospodarki rolnej, należy koniecznie przewidzieć preferencyjne warunki kredytowania młodych rolników.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie(IT) Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawowe prawo człowieka i można o nim mówić wówczas, gdy wszyscy ludzie cały czas mają fizyczny, społeczny i gospodarczy dostęp do wystarczającej ilości żywności. Mimo pozornie wystarczającej ilości pożywienia, znaczna część ludności na świecie nie może sobie pozwolić na podstawowe artykuły żywnościowe, których potrzebuje; około 900 milionów ludzi na całym świecie cierpi głód z powodu skrajnego ubóstwa. Dostępność żywności to podstawowy problem, który trzeba pilnie rozwiązać. Bezpieczeństwo żywnościowe wymaga silnej wspólnej polityki rolnej, mogącej zapewnić zwiększenie wydajności rolnictwa, ustabilizować rynki oraz, przede wszystkim, zapewnić bezpieczne dostawy żywności po rozsądnych cenach. Celu tego nie da się jednak zrealizować, nie rozwiązując problemu zmian na rynku i zmienności cenowej. Ze względu na wagę sprawy żywności głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani Sârbu, w którym wyraża się również zgodę na szybszy proces zatwierdzania w UE przywozu nowego rodzaju modyfikowanej genetycznie paszy, rozpatrując też możliwość zezwolenia na stosowanie metod produkcji wykorzystywanych w państwach trzecich. Głosując, popieram też obecność niewielkiej ilości materiału genetycznie modyfikowanego w produktach sprowadzanych do UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani Sârbu, ponieważ rolnictwo to ważny i rozwijający się sektor, któremu należy przypisać priorytetowe znaczenie w agendzie politycznej z uwagi na jego strategiczną rolę w kontekście bezpieczeństwa żywnościowego. W przeglądzie wspólnej polityki rolnej na okres po roku 2013 należałoby przedstawić propozycje dotyczące tej kwestii. Występująca ostatnio zmienność cen żywności i podstawowych produktów wywołała niepokój w Europie i na całym świecie. Kryzys finansowy i coraz poważniejsze zjawiska pogodowe, jak te, które miały miejsce w 2010 roku, z przedłużającą się suszą i pożarami w Rosji oraz ogromnymi powodziami w Pakistanie, przyczyniły się do ogromnej niestabilności. UE nie może być uzależniona od protekcjonistycznych decyzji takich krajów jak Rosja i Ukraina, które eksportują około 30 % światowej pszenicy, czy Argentyna będąca wielkim światowym producentem mięsa. Uważam, że UE ma obowiązek nakarmić europejskie społeczeństwo i ludność na świecie, której liczba ma wzrosnąć do 2050 roku o 2 miliardy, wymuszając tym samym 70 % wzrost dostaw żywności. Większa produkcja powinna spełniać kryteria dotyczące środowiska, bezpieczeństwa żywnościowego, dobrostanu zwierząt i zatrudnienia. Dystrybucję przeniesiono do krajów mniej rozwiniętych, ale nie wydaje się, aby były one zdolne spełnić te kryteria.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie(IT) Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawowe prawo, któremu stoją na przeszkodzie ograniczone zasoby rolne, wysokie ceny energii i zmiany klimatyczne.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa produkcja żywności musi wzrosnąć o co najmniej 70 % do roku 2050, ponieważ około 900 milionów ludzi na świecie cierpi głód, a w samej Europie 16 % ludności żyje poniżej granicy ubóstwa. Silna wspólna polityka rolna (WPR) ma zasadnicze znaczenie i w rzeczywistości obrano w niej ten kierunek, ale wymaga ona reformy, która zapewni zrównoważony rozwój i zwiększy bezpieczeństwo żywnościowe. Cel ten można zrealizować wyłącznie w drodze rozwiązania problemu zmienności cenowej (powodowanej spekulacjami) oraz malejących zapasów żywności.

W tym kontekście w sprawozdaniu popiera się potrzebę dokonania przeglądu obowiązującego prawodawstwa w sprawie instrumentów finansowych oraz utworzenie światowego system zapasów żywności w celu ułatwienia światowego handlu w sytuacji, w której mamy do czynienia ze wzrostem cen i pojawiającymi się przypadkami protekcjonizmu. Nowa WPR na okres po roku 2013 musi być przygotowana na wszystkie takie sytuacje, w związku z czym popieram przedmiotowe sprawozdanie, w którym propaguje się konkurencyjność, rolnictwo tradycyjne, dostęp do gruntów i kredytów dla młodych rolników oraz większą integrację obszarów żywności i energii.

 
  
MPphoto
 
 

  Marit Paulsen, Olle Schmidt i Cecilia Wikström (ALDE), na piśmie (SV) Na planecie, którą niebawem będzie zamieszkiwało 9 miliardów ludzi, dostawy żywności stanowią podstawowy problem na przyszłość. Niniejsze sprawozdanie skoncentrowano na ogromnym wyzwaniu i zadano w nim kilka ważnych pytań, przykładowo pytanie dotyczące problemu przejmowania gruntów, i oczywiście te aspekty sprawozdania popieramy. Niestety, w sprawozdaniu zawarto jednocześnie propozycje kilku wspólnych środków – takich jak europejskie programy propagujące zdrowe odżywianie oraz spożywanie mleka i owoców w szkołach, jak również propozycję zwiększenia budżetu na te programy – a o tych sprawach powinny naszym zdaniem samodzielnie decydować poszczególne państwa członkowskie. W związku z tym postanowiliśmy ostatecznie wstrzymać się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Według FAO produkcję żywności trzeba będzie zwiększyć o 70 %, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie ludności na świecie, której liczba ma przekroczyć do 2050 roku 9 miliardów. Ponadto około 900 milionów ludzi notorycznie cierpi głód z powodu skrajnego ubóstwa, podczas gdy aż do 2 miliardów osób dotyczy problem braku faktycznego długotrwałego bezpieczeństwa żywnościowego z uwagi na różny stopień ubóstwa. Mając na uwadze stale rosnące zapotrzebowanie na żywność oraz fakt, że 16 % obywateli UE żyje poniżej granicy ubóstwa, prawo i dostęp do żywności stają się sprawą priorytetową. W związku z tym, aby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe, nieustannie potrzebujemy silnej, zorientowanej na rynek, oddzielnej i ukierunkowanej na środowisko wspólnej polityki rolnej (WPR), która będzie obejmowała też ważny składnik rozwoju wsi oraz będzie uwzględniała inne problemy, zwłaszcza zmianę klimatu, kryzys gospodarczy oraz utrzymanie równowagi terytorialnej w UE. Celu w postaci bezpieczeństwa żywnościowego nie można zrealizować, nie rozwiązując dwóch najważniejszych bieżących problemów: zmian na rynku i zmienności cenowej oraz malejących zapasów żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Wielokrotnie podkreślałem podstawowe znaczenie problemu bezpieczeństwa żywnościowego. W obecnej sytuacji państwa członkowskie nie powinny traktować rolnictwa wyłącznie w kategoriach problemu gospodarczego, ale raczej w kategoriach strategicznej obrony. W tym celu koniecznie trzeba zapewnić – co podkreśla sprawozdawczyni – aby nowa wspólna polityka rolna na okres po roku 2013 pozwoliła odpowiednio reagować na wymagające wyzwania, przed jakimi stanął ten sektor dzisiaj, zwłaszcza pod względem stabilności cen, oraz by pozwoliła chronić interesy rolników i wzmocnić rezerwy żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie(IT) Gratuluję pani Sârbu. Aby zapewnić bezpieczne dostawy żywności po rozsądnych cenach, UE musi wyposażyć się w silną wspólną politykę rolną (WPR), zniechęcającą do spekulacji na rynku surowców i pomagającą młodym ludziom rozpocząć działalność w sektorze gospodarki rolnej.

Przyszła WPR musi być w istocie zdecydowanie bardziej ukierunkowana na młodych rolników. W UE jedynie 7 % rolników liczy mniej niż 35 lat, a za około 10 lat UE będzie potrzebowała 4,5 miliona rolników. Apeluję zatem, by wzmocnić obowiązujące środki, takie jak dopłaty do rozpoczęcia działalności i dopłaty do oprocentowania w celu zachęcenia młodych ludzi do gospodarki rolnej.

Ponadto, aby obowiązujące instrumenty finansowe pomagały rolnikom przetrwać kryzys, a nie sprzyjały spekulatorom, skutkując tym samym skrajną zmiennością cenową, apeluję o dokonanie przeglądu europejskiego prawodawstwa w sprawie produktów finansowych w celu zapewnienia większej przejrzystości w negocjacjach. Wzywam również Komisję Europejską do niezwłocznego podjęcia zdecydowanych działań w celu wyraźnego ograniczenia spekulacji i rozwiązania problemu niestabilności na rynkach surowców.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Przedmiotowe sprawozdanie przyjęto bez poparcia grupy Verts/ALE, która głosowała za jego odrzuceniem. Spowodowane to było pozostawieniem w tekście ustępu 14. W ustępie tym apeluje się do Komisji „o zaproponowanie technicznego rozwiązania problemu obecności niewielkiej ilości materiału genetycznie modyfikowanego w przywozie produktów niemodyfikowanych genetycznie oraz o zaproponowanie szybszego procesu zatwierdzania w UE przywozu nowego rodzaju modyfikowanej genetycznie paszy po uznaniu ją za bezpieczną”.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie(IT) Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawowe prawo człowieka, zapewnione tylko wówczas, gdy spełnione są potrzeby dietetyczne i zrealizowane preferencje żywnościowe człowieka, umożliwiające mu prowadzenie aktywnego i zdrowego trybu życia.

Przewidując reformę wspólnej polityki rolnej na okres po roku 2013, trzeba w szczególności dopilnować, aby wsparcie udzielane europejskim rolnikom umożliwiało im zawsze całkowite przestrzeganie norm w obszarze bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska. Mimo efektywnej produkcji europejskiej, około 80 milionów ludzi nadal żyje poniżej granicy ubóstwa, a wielu korzysta z programów pomocy żywnościowej. Silna WPR pozwoli nie tylko utrzymać pozycję rolników w gospodarce jako producentów żywności, ale też zapewni środki do życia i miejsca pracy dla ponad 28 milionów obywateli zatrudnionych na obszarach wiejskich w Europie.

Jeżeli uwzględnimy również kryzys gospodarczy, po 2013 roku trzeba będzie utrzymać płatności bezpośrednie dla rolników, aby ustabilizować ich dochody i pomóc im przeciwstawić się zmienności na rynku. Podjęte zostaną w końcu specjalne inicjatywy na rzecz zachęcenia młodych ludzi do podejmowania działalności w sektorze gospodarki rolnej, takie jak ułatwienie dostępu do kredytów i propagowanie szkoleń zawodowych oraz konkretnego kształcenia zawodowego, przy jednoczesnym upowszechnianiu w całej Europie „dobrych praktyk rolnych”.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie(IT) Pomijając wątpliwe odniesienie do danych dotyczących wzrostu ludności na świecie, które nie odzwierciedlają ostatniego spadku współczynnika urodzeń w różnych krajach pozaeuropejskich, bezpieczeństwo żywnościowe ma bez wątpienia związek z odpowiednim wykorzystaniem rolnictwa.

W związku z tym, wspólna polityka rolna ukierunkowana na zwiększenie jakości, ekologiczną gospodarkę rolną oraz pomoc rolnikom w utrzymaniu przyzwoitego poziomu życia jest w oczywisty sposób pożądana. Jeżeli uwzględnimy przy tym politykę energetyczną, powiązaną z sektorem rolnictwa za sprawą wykorzystania biopaliw, to jest to argument przemawiający za dalszą analizą, ponieważ produkcja biopaliw jest konkurencyjna w stosunku do produkcji żywności. Wniosek z przedmiotowego sprawozdania jest również oczywisty: nie wolno nam myśleć o ograniczeniu budżetu WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Ogólnie ujmując, omawiane sprawozdanie jest warte wkładu do debaty nad rolą rolnictwa w kontekście dostaw żywności. Parlament prawidłowo określił problemy, z którymi rolnicy muszą się borykać w czasach skrajnej zmienności na rynku i zmienności cenowej, tak jak słusznie zwrócił uwagę na trudności, jakich rolnicy doświadczają w związku z tym obecnie. Komisja musi zaproponować zdecydowane i trwałe środki, aby rozwiązać problem zmienności na rynkach rolnych. Ma to zasadnicze znaczenie dla utrzymania produkcji w UE. Ogromny wzrost cen na rynkach finansowych na surowce rolne to w dużym stopniu skutek spekulacji. Zachowania spekulacyjne są przyczyną niemalże 50 % niedawnych wzrostów cen.

To dobrze, że Parlament Europejski poparł wnioski specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. prawa do żywności dotyczące roli odgrywanej przez dużych inwestorów instytucjonalnych, takich jak fundusze hedgingowe, fundusze emerytalne i banki inwestycyjne, ponieważ wpływają one na indeksy cen surowców poprzez działalność na rynkach instrumentów pochodnych. Parlament solidnie przeanalizował sytuację, ale całkowicie zaniedbał sprawę, jeśli chodzi o zamieszczenie w sprawozdaniu stosownych uwag w kwestii roli, jaką organizmy zmodyfikowane genetycznie odgrywają w rolnictwie. Taka debata toczy się gdzie indziej i nie powinna odbywać się w tym miejscu, wobec czego postanowiłem zagłosować za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Csanád Szegedi (NI), na piśmie (HU) Nie mogę poprzeć inicjatywy ukierunkowanej na ułatwienie lub przyspieszenie przywozu jakichkolwiek roślin genetycznie zmodyfikowanych. Dzięki doskonałej jakości użytków rolnych w Unii Europejskiej wiele krajów, w tym Węgry, Polska, Włochy i Francja, może produkować dobrej jakości paszę. Nie potrzebujemy żadnej modyfikowanej genetycznie paszy. Nie popieram też przywozu produktów zmodyfikowanych genetycznie do Unii Europejskiej z uwagi na długoterminowe ujemne skutki dla zdrowia wskutek spożywania takich produktów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Wyrażenie „bezpieczeństwo żywnościowe” uwydatnia konieczność podjęcia konkretnych środków w celu zwiększenia światowych zapasów żywności: to prawo człowieka obejmujące fizyczny i ekonomiczny dostęp do zdrowej, pożywnej i w wystarczających ilościach żywności. Uważam, że przyjęcie tego sprawozdania, uwydatniającego rolę sektora rolnictwa, to sprawa najwyższej wagi. Prognozowany wzrost liczby ludności oraz występujące ubóstwo oznaczają, że aby zaspokoić potrzeby ludności, produkcję żywności trzeba będzie zwiększyć co najmniej o 70 %. Zjawiska klimatyczne, spekulacje i zmienność cenowa negatywnie wpłynęły na zdolności rolników.

Po roku 2013 potrzebna będzie wspólna polityka rolna, która będzie w stanie zagwarantować bezpieczeństwo żywnościowe za sprawą zdecydowanego zaangażowania w konkurencyjność i innowacje oraz zwiększenia liczby młodych rolników, którzy będą mogli stawić czoło nowym, globalnym wyzwaniom. Politykę rolną trzeba uregulować poprzez propagowanie tradycyjnego i lokalnego rolnictwa i ponadto ekologicznej żywności wytwarzanej z lokalnie produkowanych surowców.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie (FR) Parlament Europejski przyjął sprawozdanie w sprawie uznania rolnictwa, ale osobiście wstrzymałam się od głosu. W przedmiotowym sprawozdaniu uwzględnia się wiele aspektów o zasadniczym znaczeniu dla rolników, takich jak pomoc dla gospodarstw produkujących na małą skalę, młodych rolników oraz walka ze spekulacjami cenowymi. W sprawozdaniu uwydatnia się również konieczność zapewnienia znacznych środków finansowych na przyszłą wspólną politykę rolną.

Chociaż w ogólnym zarysie sprawozdanie jest dobre, to przewiduje się w nim środek niemożliwy do przyjęcia, a mianowicie przyspieszenie przez Komisję procedur zatwierdzania organizmów zmodyfikowanych genetycznie.

Środek ten nie pozwala na przeprowadzenie właściwej oceny produktów przed ich wprowadzeniem do obrotu i lekceważy wielokrotnie potępione zagrożenia, jakie niesie ze sobą sprzedaż organizmów zmodyfikowanych genetycznie.

W przypadku danego środka w najmniejszym stopniu nie uwzględnia się bezpieczeństwa żywnościowego i zasady ostrożności. To niebezpieczny środek i to skandal, że znalazł się w sprawozdaniu mającym na celu uwzględnienie strategicznego znaczenia rolnictwa.

Sprawa organizmów zmodyfikowanych genetycznie powinna być omawiana w ramach odrębnej debaty, której instytucje europejskie nie chcą przeprowadzić.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Vlasto (PPE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym podkreśla się konieczność nadania rolnictwu priorytetowego znaczenia w polityce europejskiej. Obywatele europejscy mają coraz większe żądania, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe, które trzeba zagwarantować na długości całego łańcucha produkcji, przetwarzania i dystrybucji. W celu zapewnienia zrównoważonego, bezpiecznego i właściwego rolnictwa trzeba sprostać wielu wyzwaniom, takim jak dostosowanie się do zmiany klimatu, kontrolowanie skutków globalizacji, ochrona bioróżnorodności, utrzymanie standardów życia rolników i zagwarantowanie samowystarczalności żywnościowej na światowym rynku znajdującym się pod dużą presją. Rolnictwo to nieodłączny element naszego dziedzictwa i zawsze kształtowało naszą tożsamość, sposób życia oraz krajobrazy. Popieram dążenia UE w obszarze rolnictwa, ale trzeba jeszcze wykonać ważną pracę w związku z reformą WPR. Apeluje zatem do UE, aby skoncentrowała swoje wysiłki na drobnych producentach rolnych, którzy stanowią największą i przede wszystkim szczególnie podatną na zagrożenia grupę społeczną. Uznanie rolnictwa za sektor strategiczny pozwoliłoby umocnić jego wymiar społeczny, do którego nie przywiązywano dotychczas wystarczająco dużej uwagi. Rolnicy również muszą być bezpieczni.

 
  
MPphoto
 
 

  Artur Zasada (PPE), na piśmie(PL) Jestem przekonany, że uznanie rolnictwa za sektor strategiczny pozwoli na stworzenie lepszych warunków dla realizowania programów pomocowych i informacyjnych. Z całą pewnością należy rozwijać programy pomocy żywnościowej dla najuboższych. Często zapominamy, że w Unii Europejskiej blisko 80 milionów osób żyje poniżej progu ubóstwa.

Obok programów pomocowych należy rozwijać programy promujące zdrowe odżywianie, przede wszystkim wśród dzieci i młodzieży szkolnej. Skutki zaniedbań w tym zakresie są bardzo wyraźne w USA, gdzie w ciągu ostatnich lat liczba otyłych nastolatków potroiła się. Obecność w placówkach oświatowych programów promujących spożycie owoców i mleka jest szczególnie ważna, ponieważ prawidłowo ukształtowane nawyki żywieniowe wpłyną pozytywnie na stan zdrowia młodych Europejczyków i tym samym ograniczą późniejsze wydatki w sferze zdrowotnej i socjalnej. W realizację tego typu programów należy zaangażować możliwie jak największą ilość lokalnych producentów i dystrybutorów żywności, wzmacniając tym samym pozycję małych i średnich gospodarstw rolnych.

 

9. Korekty do głosowania i zamiar głosowania: patrz protokół
 

(Posiedzenie zostało zawieszone o 12.55 i wznowione o 15.05)

 
  
  

PRZEWODNICZY: JERZY BUZEK
Przewodniczący

 

10. Przyjęcie protokołu poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
zapis wideo wystąpień

11. Składanie dokumentów: patrz protokół

12. Tura pytań z udziałem przewodniczącego Komisji
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku dziennego jest tura pytań z udziałem przewodniczącego Komisji. Jest to zwykła procedura, tzn. pytania trwają jedną minutę, odpowiedź także trwa jedną minutę. Gdyby było dodatkowe pytanie – trzydzieści sekund, odpowiedź także trzydzieści sekund. Pierwsi pytania przewodniczącemu Komisji Europejskiej będą zadawać szefowie lub przedstawiciele grup politycznych.

 
  
MPphoto
 

  Corien Wortmann-Kool, w imieniu grupy PPE (NL) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Barroso! Chciałabym w tym Parlamencie skierować do Pana pytanie o europejski fundusz pomocy doraźnej. W pytaniu tym chciałabym się skupić na fakcie, że był Pan zaangażowany w debatę w sprawie funduszu pomocy doraźnej, bo dotyczyła ona europejskiego funduszu pomocy doraźnej. Moje pytanie do pana brzmi: jakie jest Pańskie stanowisko w sprawie rozszerzenia tego funduszu? Wypowiadał się Pan już w tej sprawie, ale przede wszystkim mówił Pan o tym, jak fundusz powinien zagwarantować sobie środki finansowe i na jak długo. Teraz sytuacja na rynku obligacji państwowych jest stosunkowo spokojna, ale to może się w każdej chwili zmienić. Stąd moje pytanie: jakie jest Pana stanowisko w sprawie rozszerzenia europejskiego funduszu pomocy doraźnej?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Po pierwsze, chciałbym podziękować Pani Poseł Wortmann-Kool.

W rzeczy samej to nie jest tylko moje stanowisko, ale jednomyślne stanowisko Komisji. W dokumencie o rocznej wizji wzrostu gospodarczego stwierdza się, że Komisja uważa, iż należy wzmocnić efektywną zdolność finansowania Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej (EFSF) oraz poszerzyć zakres jego działalności. Oczywiście traktujemy to jak część kompleksowej reakcji, a nie jako kompleksową reakcję. W przedmiotowym dokumencie Europejskiemu Instrumentowi Stabilności Finansowej poświęcono tylko jedno zdanie. Dotyczy on także reformy strukturalnej, konsolidacji podatkowej i środków zwiększania wzrostu.

Ale w rzeczy samej zwiększenie zdolności kredytowej jest ważne dla stabilności strefy euro, ponieważ jak Państwu wiadomo, Europejski Instrument Stabilności Finansowej został obecnie wzmocniony kwotą 440 miliardów euro. Nie proszę teraz o podwyższenie tego pułapu, ale wiemy, że de facto nie ma możliwości wydatkowania z EFSF tej kwoty 440 miliardów euro ze względu na konieczność zapewnienia mu ratingu AAA. Zatem minimum, jakie możemy i powinniśmy zrobić to zwiększenie wydajności funduszu. Uważam, że to bardzo konstruktywny wniosek, który powinien zostać przyjęty raczej wcześniej niż później.

 
  
MPphoto
 

  Corien Wortmann-Kool, w imieniu grupy PPE(NL) Panie Przewodniczący! Mam dodatkowe pytanie: mówi Pan „raczej wcześniej niż później”. Co dokładnie Pan przez to rozumie, bo moim zdaniem zagwarantowanie w nadchodzących miesiącach stabilności na rynkach finansowych jest sprawą pilną. Stanowczość w tej sprawie mogłaby pomóc. Obecnie obserwujemy przede wszystkim debaty toczące się między przywódcami rządów a ministrami finansów, więc jaki termin ma Pan na myśli mówiąc „raczej wcześniej niż później”? Czy może Pan powiedzieć coś bardziej konkretnego w tej sprawie?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! „Raczej wcześniej niż później” oznacza dokładnie to, że nie powinniśmy się ociągać. W przeszłości przekonaliśmy się, że wielu analityków rynku uważa, iż Unia Europejska i strefa euro reagują zamiast działać. Jak najszybciej musimy się znaleźć za zakrętem, a nie przed nim!

Rzeczywiście wydaje się, że wczorajsze posiedzenie strefy euro i dzisiejsze posiedzenie ECOFIN pozwoliły na osiągnięcie pewnego postępu. Jesteśmy w kontakcie z państwami członkowskimi. Według mnie to ważne. Uważam też, że skoro 4 lutego odbędzie się posiedzenie Rady Europejskiej, to dobrze byłoby poruszyć na nim te zagadnienia. Jesteśmy na to gotowi. Komisja jest gotowa poruszyć te problemy 4 lutego.

 
  
MPphoto
 

  Stephen Hughes, w imieniu grupy S&D – Panie Przewodniczący Barroso! Wiem, że Europejska Konfederacja Związków Zawodowych zgłosiła już bardzo poważne zastrzeżenia dotyczące szczegółów interwencji Komisji na greckim i irlandzkim rynku pracy, ignorowania układów zbiorowych i dialogu społecznego. Wasza nowa wizja wzrostu gospodarczego zapowiada jeszcze więcej podobnych działań. Pańscy urzędnicy wzywają do przeglądu klauzul indeksacyjnych i układów płacowych, promowania elastycznych systemów pracy, przeglądu świadczeń dla bezrobotnych i ograniczenia nadmiernej ochrony pracowników.

Czy zgodzi się Pan, że Komisja powinna raczej dążyć do promowania dialogu społecznego i układów zbiorowych, a nie im szkodzić? A skoro kwestię płac wyłączono z socjalnego rozdziału Traktatu, to z jakiej podstawy prawnej Komisja korzysta interweniując w krajowe systemy układów zbiorowych pracy? Poza tym, podwójna konsolidacja podatkowa, do której nawołuje się w wizji, zablokuje wszelkie możliwości osiągnięcia celów strategii na rok 2020. Jak się Pan do tego ustosunkuje?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Chcę jasno i wyraźnie powiedzieć, że w pełni popieramy dialog społeczny. Robimy to na szczeblu europejskim, ale potem musimy to zrobić także na szczeblu krajowym, a za to odpowiadają państwa członkowskie. Aktywnie promuję dialog społeczny z ETUC, z BusinessEurope oraz innymi właściwymi partnerami. Ale jeśli chodzi o ścisłość stoimy na stanowisku, że teraz powinniśmy stworzyć więcej środków zachęcających do pracy, musimy zająć się sytuacją na rynkach pracy. Uważam, że jest to część reform strukturalnych, które są konieczne, aby zwiększyć konkurencyjność Europy.

 
  
MPphoto
 

  Stephen Hughes, w imieniu grupy S&D – Panie Przewodniczący Barroso! Dlaczego wydaje się, iż cała uwaga skupia się na rynkach pracy? Co z pozostałymi rynkami, którymi musimy się tu zajmować – rynkiem finansowym, rynkiem wewnętrznym, rynkami towarowymi? Wydaje się, że cała uwaga skupia się na rynkach pracy. Dlaczego najubożsi, pracownicy, mają ponosić koszty tej recesji i konieczności jej naprawienia?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Uwaga skupia się nie tylko na rynku pracy. Reformujemy rynki finansowe przy aktywnym wsparciu i udziale tego Parlamentu. W wizji wzrostu gospodarczego obszernie omówiliśmy też konieczność pogłębienia reformy rynku wewnętrznego. Obecnie omawiamy przede wszystkim rynki energii, ale rynek pracy jest również częścią reform strukturalnych niezbędnych do zwiększenia konkurencyjności Europy zwłaszcza w krajach najbardziej narażonych. Jak Panu wiadomo niektóre z nich już wdrażają ważne reformy rynku pracy.

 
  
MPphoto
 

  Guy Verhofstadt, w imieniu grupy ALDE – Panie Przewodniczący! Wiem, że podczas nieoficjalnej rozmowy z prezydentem Miedwiediewem przekazał Pan swoje obawy dotyczące sprawy Chodorowskiego. Gdyby sprawa Chodorowskiego miała być sprawdzianem dla państwa prawa w Rosji, to musielibyśmy oczywiście stwierdzić, że Rosja nie zaliczyła tego sprawdzianu. Jakby tego było mało, w dniu 31 grudnia doszło do aresztowania Borysa Niemcowa. Artykuł 31 rosyjskiej Konstytucji gwarantuje jednak wolność zgromadzeń.

Jak Pan wie, opozycja organizuje wiece protestacyjne 31 dnia każdego miesiąca. O ile się orientuję w 2011 roku przypada siedem miesięcy liczących 31 dni. Oznacza to, że jeśli taka sytuacja się utrzyma, to jest bardzo prawdopodobne, że w 2011 roku zdarzenia podobne do aresztowania pana Niemcowa mogą się powtórzyć. Zatem jakie wspólne działania instytucje unijne mogą podjąć w tej sprawie? Rosja jest członkiem Rady Europy, OECD, grupy G8 oraz potencjalnym członkiem WTO. Uważam, że potrzebne jest podjęcie pilnych działań przez instytucje europejskie.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Pośle Verhofstadt! Jak Pan zauważył podnosiliśmy tę kwestię z naszymi rosyjskimi partnerami i Unia Europejska rzeczywiście publicznie zareagowała, poprzez deklarację wysokiej przedstawiciel, Catherine Ashton, na śledztwo prowadzone przeciwko Michaiłowi Chodorkowskiemu i Płatonowi Lebiedewowi.

Uważamy, że niezawisłość organów ścigania i prawo każdego obywatela do sprawiedliwego procesu – ujęte w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, której Rosja jest stroną – mają zasadnicze znaczenie dla partnerstwa strategicznego między Unią Europejską a Federacją Rosyjską. Państwo prawa to także kamień milowy „partnerstwa na rzecz modernizacji”, które teraz wypracowujemy z Rosją.

Będziemy dalej uważnie śledzić tę sprawę i poruszać ją w różnych formach na spotkaniach z Rosją, co podkreślono na ostatnim szczycie Unia Europejska – Rosja, który odbył się 7 grudnia w Brukseli. Unia Europejska oczekuje, że Rosja będzie przestrzegać międzynarodowych zobowiązań w dziedzinie praw człowieka, a także respektować zasady praworządności.

 
  
MPphoto
 

  Guy Verhofstadt, w imieniu grupy ALDE – To nie pytanie, a jedynie uwaga. Sądzę, że nasz Parlament także musi jak najszybciej zająć się tym problemem. Sytuacja panująca obecnie w Federacji Rosyjskiej nie może dalej trwać. Nie uważam, że powinniśmy ją przemilczać tylko dlatego, że łączą nas powiązania handlowe – wręcz przeciwnie.

 
  
MPphoto
 

  Rebecca Harms, w imieniu grupy Verts/ALE(DE) W Rosji swoboda prasy i mediów to naprawdę poważny problem. Panie Przewodniczący Barroso! Jeżeli chce Pan wyjść z tej debaty z twarzą, nie wolno panu tolerować tego, co dzieje się dziś na Węgrzech. Chciałabym Pana zapytać, dlaczego Komisja tak pobłażliwie traktuje węgierską ustawę o środkach masowego przekazu. Pod każdym względem narusza ona zasady obowiązujące w Europie i poza nią.

Zwróciliśmy się o opinię prawną. W skrócie rzecz biorąc w opinii stwierdza się, że ustawa narusza kryteria kopenhaskie, akt końcowy z Helsinek oraz dyrektywę o audiowizualnych usługach medialnych, europejską Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, konwencję UNESCO dotyczącą mediów, Traktat z Lizbony i Kartę praw podstawowych Unii Europejskiej. Mogłabym wymieniać dalej, ale na tym poprzestanę. W związku z tym chciałabym Pana zapytać, kiedy podejmiecie właściwą interwencję na Węgrzech? Jak wygląda harmonogram? Dlaczego nadal nie wszczęto postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego? Moja krytyka jest również poparta aktualnym orzecznictwem w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Na Węgrzech podobnie, jak w każdym innym państwie członkowskim musimy wdrażać prawodawstwo europejskie w sposób obiektywny i bezstronny. Musimy postępować z ogromną ostrożnością z perspektywy prawnej, a zatem musimy stosować przejrzystą metodologię.

Tak też czynimy – robi to pani wiceprzewodnicząca Kroes. Wczoraj pani komisarz przekazała Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Kultury i Edukacji obszerne sprawozdania. Mamy pewne obawy, co do węgierskiej ustawy medialnej. Pod koniec tego tygodnia zamierzamy wystosować do rządu Węgier pierwsze pismo, na które węgierskie władze będą musiały odpowiedzieć.

Powtarzam: musimy postępować zgodnie z przejrzystymi, obiektywnymi, bezstronnymi procedurami prawnymi, bo Węgry tak jak każde inne państwo członkowskie UE mają prawo do bezstronności ze strony Komisji. Mogę jednak zapewnić panią poseł, że śledzimy tę sprawę z niezwykłą uwagą.

 
  
MPphoto
 

  Rebecca Harms, w imieniu grupy Verts/ALE (DE) Chciałabym prosić o przekazanie do kontroli wszystkich dokumentów skierowanych przez Węgry do Komisji. Chcielibyśmy móc wyrobić sobie własne zdanie i uważamy, że nadeszła pora, aby wydać osąd w tej sprawie. Podejrzewamy jednak, że Węgry mogły nie przedłożyć pełnego tekstu ustawy, że grają na zwłokę. Proszę, przekażcie nam te dokumenty!

Ponadto uważam, że uprawianie polityki będzie bardzo trudne na przykład podczas negocjacji akcesyjnych z Turcją; ciągle mówimy o kryteriach kopenhaskich, ale natychmiast o nich zapominamy gdy tylko dany kraj zostanie państwem członkowskim Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Oczywiście informujemy ten Parlament na bieżąco. Jak wcześniej powiedziałem wiceprzewodnicząca Komisji, Neelie Kroes, wczoraj spotkała się z właściwymi komisjami tego Parlamentu.

Jednocześnie z pewnością rozumieją Państwo, że zagadnienia te mają wymiar prawny i że musimy stosować metodologię w sposób niezwykle przejrzysty i obiektywny. Komisja cieszy się bardzo dobrą opinią i wysokim kredytem zaufania we wszystkich tych sprawach, którego zdecydowanie nie chcemy narażać na szwank. Mogę ponownie Państwa zapewnić, że śledzimy tę sprawę z ogromną uwagą i wyraziliśmy już swoje obawy. Osobiście poruszałem ten problem z premierem Orbánem. Jutro będzie on w Parlamencie. Możemy mówić o tym problemie w kontekście politycznym, ale w tej sprawie musimy też przestrzegać przejrzystych procedur.

 
  
MPphoto
 

  Michał Tomasz Kamiński, w imieniu grupy ECR (PL) Panie Przewodniczący! Kilka dni temu Międzypaństwowy Komitet Lotniczy działający w Moskwie opublikował swój raport dotyczący przyczyn katastrofy, do której doszło 10 kwietnia ubiegłego roku w Smoleńsku. Polska opinia publiczna przyjęła ten raport z dużym zdumieniem i traktuje go jako dokument, który nie ma charakteru obiektywnego. Zostało już udowodnione w ciągu ostatnich kilku dni, że w tym raporcie zostały ukryte niewygodne dla Rosji fakty, a cały raport nakierowany jest na to, by winę za to tragiczne wydarzenie, do którego doszło w Smoleńsku, obarczyć stronę polską. W Polsce nikt rozsądny nie kwestionuje błędów, do których doszło po stronie naszego kraju w całym procesie przygotowywania i realizacji wizyty świętej pamięci prezydenta. Tym niemniej jednak rosyjski raport nosi wszelkie cechy politycznej rozgrywki, która ma na celu oddalenie od strony rosyjskiej jakichkolwiek zarzutów.

Mam w związku z tym pytanie: jaka jest ocena tego raportu ze strony Komisji i czy Komisja Europejska zamierza coś zrobić w sprawie wyjaśnienia przyczyn tragedii w Smoleńsku, w której zginęła głowa państwa Unii Europejskiej, a także bardzo wielu przedstawicieli elity politycznej mojego kraju?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Chcę powiedzieć Panu Posłowi Kamińskiemu, że ani w Polsce, ani nigdzie indziej nikt nigdy nie zapomni o tej straszliwej tragedii. Głęboko odczuliśmy śmierć prezydenta Kaczyńskiego i wszystkich, którzy towarzyszyli mu tego tragicznego dnia. Oczywiście znam opublikowany w ubiegłym tygodniu rosyjski raport, znam również polskie reakcje na niego i w dużej mierze je rozumiem biorąc pod uwagę rozmiar tej tragedii.

Niemniej jednak Komisja może w takich sytuacjach podejmować działania tylko, jeżeli dysponuje w tym celu stosowną podstawą prawną. Tak na marginesie, władze polskie nigdy nie zwróciły się do nas o interwencję w tej sprawie, chociaż oczywiście jesteśmy gotowi zrobić wszystko, co mieści się w zakresie naszych kompetencji prawnych, jeżeli taki wniosek otrzymamy.

 
  
MPphoto
 

  Michał Tomasz Kamiński, w imieniu grupy ECR (PL) Panie Przewodniczący! Chciałbym dobrze Pana zrozumieć. Do tej pory rząd polski nie zwrócił się do Komisji w sprawie wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Jeśliby jednak rząd polski zwrócił się o pomoc do Komisji Europejskiej, czy Komisja podejmie się w tej sprawie działania?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Tak jak powiedziałem, musimy sprawdzić podstawy prawne. Według moich informacji był to lot wojskowy i wizyta państwowa, a rozporządzenie weszło w życie po tym strasznym wypadku. A więc z prawnego punktu widzenia wydaje się, że nie ma zbyt wielu przesłanek, na których mocy Komisja mogłaby zainterweniować. Ale oczywiście możemy zawsze nieformalnie omówić tę sprawę z polskimi władzami lub z innymi władzami, które mogą się o to do nas zwrócić.

 
  
MPphoto
 

  Lothar Bisky, w imieniu grupy GUE/NGL(DE) Panie Przewodniczący Barroso! Wszyscy wiemy, jak ważna jest stabilność euro. Skoro tak jest, to nie bardzo rozumiem pewne wydarzenie. Chodzi mi o debatę o podwyższeniu pakietu pomocy doraźnej, w której Pan dał zielone światło, a pani kanclerz Merkel czerwone. Dlatego moje pytanie brzmi, czy nie konsultujecie się ze sobą? Rozumiem, że takie rzeczy czasem się zdarzają, ale to nie pierwszy raz, gdy spotykam się z czymś takim lub o tym słyszę. W międzyczasie media bardzo się tym zainteresowały. Nie jest to jednak kwestia wewnętrznej sprzeczki między Panem a panią kanclerz Merkel. To poważny problem polityczny. Mogę to zrozumieć – proszę mi wierzyć, też nieczęsto spotykam się osobiście z panią kanclerz– ale problem polega na tym, czy takie publiczne wygłaszanie sprzecznych stanowisk nie pomaga przypadkiem spekulantom finansowym.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – W Unii Europejskiej każda instytucja i każdy rząd ma własny zakres odpowiedzialności. Komisja do pewnego stopnia odpowiada za informowanie o tym, co według niej jest właściwą drogą dla strefy euro i Unii, a więc wyraziliśmy nasze stanowisko w bardzo obszernym dokumencie poświęconym wizji wzrostu gospodarczego. Uważam, że mieliśmy nie tylko prawo, ale i obowiązek, aby to uczynić.

Tak zrobiliśmy i uważam, że zostało to bardzo dobrze odebrane przez rynki, o czym przekonaliśmy się w ostatnich dniach, bo zrozumiały one, że teraz jest prawdziwa wola polityczna zdecydowanego podejścia do wszystkich aspektów kompleksowej reakcji, w tym także w sprawie EFSF.

Z analizy rynku jednoznacznie wynika potrzeba zintensyfikowania działań w tej sprawie. Nie jest to tylko stanowisko Komisji, ale i Europejskiego Banku Centralnego i wyrażono je w wyjątkowo jasny sposób. Mam nadzieję, że państwa członkowskie dojdą do porozumienia w oparciu o stanowisko Komisji.

 
  
MPphoto
 

  Lothar Bisky, w imieniu grupy GUE/NGL(DE) Panie Przewodniczący Barroso! W pełni przyjmuję do wiadomości, że wyraził pan swoje stanowisko, podobnie jest z raportem. Pozostaje jednak moje pytanie – w tak ważnej sprawie, w chwili, gdy euro jest przedmiotem spekulacji, w tak ważnym momencie, jak ten – jak to możliwe, że Pańskie stanowisko jest tak sprzeczne ze stanowiskiem kanclerz Merkel, prezydenta Sarkozy’ego czy innych szefów rządów? W każdym razie tak to odbiera opinia publiczna.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Komisja nie potrzebuje pozwolenia państw członkowskich na wyrażenie stanowiska. Nasz wniosek został sformułowany zgodnie z konkluzjami z ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej, na którym państwa członkowskie stwierdziły, że są gotowe, by uczynić wszystko, co konieczne, aby ochronić stabilność strefy euro. Mówiły przede wszystkim o EFSF i stwierdziły, że są gotowe go wzmocnić. A więc nie było sprzeczności.

Nie mogę komentować uwag wygłaszanych przez innych, ale mogę powiedzieć jakie jest stanowisko Komisji: jest to stanowisko jednomyślne podzielane przez prezesa Europejskiego Banku Centralnego, jest to stanowisko pozostałych właściwych instytucji, które pilnują stabilności strefy euro. Uważam, że powinniśmy podkreślać to, co nas łączy, a nie konkretne problemy z komunikacją.

 
  
MPphoto
 

  Marta Andreasen, w imieniu grupy EFD – W ubiegłym tygodniu członek Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, który odszedł na emeryturę po 15 latach pełnienia służby wysunął w mediach poważne oskarżenia. Oskarżenia, które dla mnie nie są żadną niespodzianką dotyczyły przede wszystkim braku niezawisłości audytorów UE, która szkodliwie wpływa na przejrzystość w sprawozdawaniu z nieprawidłowości.

Wyjaśnienia opublikowane wczoraj przez pana posła Engwirda są niczym innym, jak tylko potwierdzeniem władzy Komisji nad audytorami i kwestionują podstawy, na których Parlament ten udzielał absolutorium przez ostatnie 15 lat.

Czas, aby Parlament zażądał kontroli budżetu i rachunków UE przez organ zewnętrzny naprawdę niezależny od unijnych instytucji. Bez takiego niezależnego audytu Rada i Parlament nie mają prawa dalszego udzielania Komisji absolutorium w zakresie odpowiedzialności finansowej.

Panie Przewodniczący Barroso! Czy pozwoli Pan zewnętrznym audytorom na zweryfikowanie rachunków i powie nam prawdę o tym, jak wydaje się pieniądze europejskich podatników?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Chciałbym zauważyć, że Europejski Trybunał Obrachunkowy jest organem w pełni niezawisłym. Komisja nie ma absolutnie żadnego wpływu na metody czy priorytety audytu, ani nie dąży do uzyskania takiego wpływu. Poszanowanie niezawisłości zewnętrznego audytora jest w interesie Komisji, a także w interesie europejskim.

Nigdy nie wygłaszam niepochlebnych opinii o decyzjach trybunałów, czy to trybunałów konstytucyjnych, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, czy Trybunału Obrachunkowego. To podstawowa zasada demokracji: poszanowanie zasad państwa prawa i poszanowanie niezawisłych instytucji.

Oczywiście między Komisją jako podmiotem audytowanym a Trybunałem jako podmiotem audytującym toczy się systematyczny dialog, który jest częścią procesu audytowego. To normalne i konieczne, ponieważ ma zagwarantować, że proces audytu będzie przebiegał prawidłowo i że wszystkie ustalenia poczynione w procesie audytu będą miały solidne podstawy. Dialog ten jest całkowicie zgodny ze wszystkimi standardami międzynarodowymi. Być może powinienem też powiedzieć, że w poprzednich latach Komisja była podmiotem wyjątkowo krytycznych sprawozdań Trybunału Obrachunkowego. Uważam, że powinniśmy szanować nasze instytucje, to znaczy niezawisłe instytucje.

 
  
MPphoto
 

  Marta Andreasen, w imieniu grupy EFD – Panie Przewodniczący Barroso! Nie zgadzam się z Pana odpowiedzią. W odpowiedzi na krytykę ze strony Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w ostatnich dziesięciu latach Komisja zwróciła się do audytorów – a media to zarejestrowały – i poprosiła ich o zmianę metodologii pracy w taki sposób, aby sprawozdania dotyczące wydatków UE wykazywały bardziej optymistyczne dane liczbowe.

W ciągu 30 lat mojej kariery zawodowej w dziedzinie rachunkowości i audytu nigdy nie spotkałam się z tym, aby podmiot audytowany pouczał audytora, jak ma wykonywać swoją pracę. Skąd mamy teraz wiedzieć, czy niższy margines błędu wynika z wnioskowanej przez Komisję zmiany metodologii, czy lepszej kontroli?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Podobnie jak Parlament Europejski Komisja ma prawo wyrażać swoją opinię na temat procesu audytu. W tej chwili Pani Poseł także wyraża opinię w tej sprawie i ma Pani do tego pełne prawo. Komisja to także organ polityczny. Zostaliśmy wybrani przez ten Parlament, a więc mamy prawo wyrażać swoją opinię. W żadnym razie nie można tego traktować jako formy nacisku, chyba że uwagi Pani poseł także uznamy za niedopuszczalne formy nacisku.

Jeśli chodzi o ścisłość, to jest to przejaw przejrzystości. Zatem raz na zawsze powiedzmy sobie, że w pełni respektujemy Trybunał Obrachunkowy, nie wywieramy presji na Trybunał Obrachunkowy i usiłujemy robić, co w naszej mocy, aby wykonać zalecenia niezawisłej instytucji audytowej, jaką jest Trybunał Obrachunkowy.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI).(NL) Panie Przewodniczący! Jerozolima jest jedyną, odwieczną i niepodzielną stolicą Żydowskiego Państwa Izrael. Jerozolima, od najdalej oddalonego na zachód do najbardziej wysuniętego na wschód przyczółka, pozostanie terytorium izraelskim.

Unia Europejska ma wszelkie podstawy do dumy z Izraela. Jest to jedyna demokracja na Bliskim Wschodzie, otoczona oceanem reżimów dyktatorskich.

W swojej walce z islamskim dżihadem Izrael broni nie tylko siebie, ale wszystkiego na czym opiera się Europa z jej judaistyczno-chrześcijańskimi wartościami. Komisja zgodzi się ze mną w tej sprawie.

Dlatego wsparcie Unii Europejskiej dla żydowskiego państwa Izrael nie powinno być kwestionowane. Unia Europejska musi przekazać społeczności międzynarodowej jasny komunikat, że przedstawicielstwo dyplomatyczne UE powinno znajdować się tylko i wyłącznie w Jerozolimie. Dlatego bardzo chciałbym spytać pana przewodniczącego Barroso, czy zgadza się ze mną, że UE powinna niezwłocznie przenieść swoje przedstawicielstwo dyplomatyczne w Izraelu z Ramat Gan do izraelskiej stolicy Jerozolimy? Jeśli nie, dlaczego nie?

To samo powinno oczywiście dotyczyć umiejscowienia przyszłej ambasady UE w Jerozolimie. Jesteśmy przeciwni takiej ambasadzie, ale jeżeli musi istnieć, to powinna znajdować się w Jerozolimie.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Po pierwsze, zna Pan stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie Izraela. W pełni popieramy istnienie Izraela. Jak Pan powiedział jest to państwo demokratyczne w bardzo trudnym otoczeniu i w pełni uznajemy prawo Izraela do istnienia. Jednocześnie chcielibyśmy, aby Izrael respektował prawo palestyńskich obywateli do samookreślenia i jesteśmy przekonani, że najlepszym rozwiązaniem dla tych dwóch państw – Izraela i Państwa Palestyńskiego – jest istnienie w pełnym poszanowaniu dla siebie wzajemnie i w poszanowaniu prawa międzynarodowego.

Jeżeli chodzi o problem przeniesienia stolicy, czy naszego przedstawicielstwa w Izraelu nie widzimy powodu, by je przenosić.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI).(NL) Panie Przewodniczący! Oczywiście jestem rozczarowany pańską odpowiedzią, ale rzeczywiście mówi Pan o Wschodniej Jerozolimie oraz o fakcie, że w tym tygodniu Komisja potępiła Izrael za rozpoczęcie budowy 1 400 domów w Gilo. Teraz zastanawiam się, jaka dokładnie powinna być odpowiedź władz lokalnych Jerozolimy na ten akt potępienia, skoro otrzymują one wnioski o wydanie pozwolenia na budowę w Jerozolimie Wschodniej i Zachodniej.

W istocie władze te wydają pozwolenia na budowę w obu częściach miasta zarówno Arabom jak i Izraelczykom, ale teraz Komisja stwierdza i powiedziała to także w ubiegłym tygodniu, że: należy dyskryminować Izraelczyków ze Wschodniej Jerozolimy, bo miasto jest całością, ale tak czy inaczej nie można zmienić faktu, że miasto jest zarządzane przez jedną władzę lokalną. Jaka jest więc wiadomość dla rady miasta Jerozolima? Jakiej odpowiedzi powinna ona udzielać Izraelczykom, którzy mają wszelkie prawa, aby ubiegać się o wydanie pozwolenia na budowę na obszarze, na którym mają uzasadnione prawo mieszkać?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Uważam, że stanowisko Unii Europejskiej w sprawie osadnictwa jest całkowicie zgodne ze stanowiskiem społeczności międzynarodowej, w tym także najbliższych sojuszników Izraela. Uważamy, że sposób, w jaki obecny rząd rozstrzygnął problem osadnictwa nie zawsze pomaga w realizacji dążeń pokojowych w tym regionie.

Wygłoszone przez Pana Posła uwagi dokładnie ilustrują, dlaczego nie powinniśmy mieć przedstawicielstwa w Jerozolimie, a mianowicie z uwagi na trudną sytuację w tym niezwykle ważnym dla Izraela i dla nas wszystkich mieście.

Więc podtrzymajmy nasze pokojowe zobowiązania. Wspierajmy Izrael. Jednocześnie nie zapominajmy o prawach palestyńskich obywateli. Myślę, że oni także zasługują na naszą uwagę i wsparcie.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Teraz przechodzimy do drugiej części tury pytań, a mianowicie do szczególnego i konkretnego problemu innowacji oraz energii.

 
  
MPphoto
 

  Alejo Vidal-Quadras (PPE).(ES) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Barroso! Komisja zachęca do innowacji w różnych obszarach naszego systemu energii. Należy do nich druga generacja biopaliw, synteza jądrowa, produkty rozszczepiania czwartej generacji, sieci inteligentne, odnawialne źródła energii, efektywność energetyczna w ogóle, wykorzystywanie wodoru w ogniwach paliwowych, wychwyt CO2, transport i składowanie, pojazdy z napędem elektrycznym, itd.

Panie Przewodniczący! Zasoby są ograniczone i nie można zrobić wszystkiego. Wielu Europejczyków zastanawia się, na których z tych obszarów Komisja chce się skupić w obecnej trudnej sytuacji, a więc dziś przekazuję Panu te opinie. Które z tych priorytetów są priorytetami Komisji?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – To bardzo trudne pytanie, bo wszystkie priorytety są ze sobą powiązane, a więc musimy ukończyć tworzenie rynku energii – potrzebujemy zintegrowanego rynku energii. Jest to też sposób na uzyskanie źródeł energii odnawialnej i efektywności energetycznej. Efektywność energetyczna bez wątpienia jest priorytetem, ale musimy też inwestować w technologie niskoemisyjne, również ze względu na wymiar zewnętrzny, musimy też realizować nasze zewnętrzne ambicje – aby na tyle, na ile to możliwe przemawiać jednym głosem z naszymi partnerami w dziedzinie energii.

Istnieją cztery priorytety, które chcę poruszyć na posiedzeniu Rady Europejskiej w dniu 4 lutego: ukończenie tworzenia rynku energii oraz wdrożenie wszystkich przepisów w dziedzinie rynku wewnętrznego; efektywność energetyczna; technologie niskoemisyjne i zaakceptowanie wspólnych działań w kontekście wymiaru zewnętrznego.

 
  
MPphoto
 

  Romana Jordan Cizelj (PPE)(SL) Panie Przewodniczący! W obecnej sytuacji Unia Europejska musi zmniejszyć do roku 2020 emisję gazów cieplarnianych o 20 %. Jednak na szczeblu politycznym mówimy też o bardziej ambitnym celu i wiemy, że w tym zakresie cały impet dosięgnie sektorów objętych systemem handlu emisjami (ETS), a zwłaszcza sektora energii.

Dlatego chciałabym poznać Pana osobisty pogląd na to, kiedy będą sprzyjające nam warunki do wprowadzenia jeszcze bardziej ambitnego celu?

Jakie środki dodatkowe Unia Europejska musi wprowadzić w sektorze energii i czy środki te obejmują również warunki, o których wspomniał Pan udzielając odpowiedzi na pytanie mojego kolegi?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Jest to także proces globalny, a nie tylko europejski. Konferencja w Cancún była ważnym etapem w negocjacjach klimatycznych. Przynajmniej udało się utrzymać proces wielostronny i to dobrze, ale prawdę mówiąc z naszego punktu widzenia to nie wystarczyło.

Abyśmy mogli pójść naprzód i podjąć zobowiązania dotyczące wiążących celów moim zdaniem powinniśmy poprosić pozostałych, to znaczy największych zanieczyszczających, gospodarki rozwijające się i wschodzące, o podjęcie porównywalnych wysiłków. Jak dotąd nie zobowiązały się do tego.

Dlatego właśnie musimy znaleźć właściwy sposób postępowania. Jednocześnie te kraje, które są gotowe pójść naprzód i podjąć większe zobowiązania mogą i powinny to zrobić, a konkretną metodą, którą zamierzam zaproponować na posiedzeniu Rady Europejskiej w dniu 1 lutego są większe osiągnięcia w kategorii efektywności energetycznej, a więc w obszarze, w którym jesteśmy daleko od punktu, w którym powinniśmy być.

Jeżeli chodzi o źródła energii odnawialnej, to uważam, że zmierzamy do osiągnięcia naszego celu na rok 2020, ale nie w dziedzinie efektywności energetycznej, a zatem jest to konkretny obszar, w którym możemy wypracować większy postęp.

 
  
MPphoto
 

  Derek Vaughan (S&D) – Aby w przyszłości zagwarantować konsumentom bezpieczeństwo energetyczne i niskie koszty Europa musi wykorzystać wszystkie rodzaje energii niskoemisyjnej. Dotyczy to czystej energii węglowej – obszaru, w którym na dzień dzisiejszy postęp jest niezwykle powolny. Czy zatem przewodniczący Komisji może dać gwarancję, że wsparcie na badania nad wychwytem i składowaniem dwutlenku węgla będzie w przyszłości kontynuowane?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Mogę zagwarantować, że spróbujemy to uzyskać. Ale przecież wiadomo Panu, że o finansowaniu badań decydują państwa członkowskie. Jest to sprawa, którą zamierzamy omówić przedstawiając wieloletnie ramy finansowe.

Mam oczywiście nadzieję, że państwa członkowskie priorytetowo potraktują inwestycje w źródła energii odnawialnej i technologie niskoemisyjne oraz skupią się na priorytetach technologicznych ustalonych w europejskim strategicznym planie w dziedzinie technologii energetycznych.

Jest to nasza propozycja na kolejne posiedzenie Rady Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Fiona Hall (ALDE) – Panie Przewodniczący Barroso! Powiedział Pan przed chwilą, że państwa członkowskie osiągają mniej niż połowę tego, co postanowiły osiągnąć w zakresie celu 20 % w dziedzinie oszczędności energii do roku 2020, dlaczego zatem Komisja nie naciska na to, aby cel ten był dla państw członkowskich celem wiążącym?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Naciskamy na to. Spróbujemy poruszyć ten problem na następnym posiedzeniu Rady Europejskiej. Rzeczywiście, nadal mamy opóźnienia dotyczące efektywności energetycznej. Nie jestem zadowolony z tej sytuacji i Komisja zamierza ją zmienić.

Efektywność energetyczna jest teraz integralną częścią nadrzędnego celu strategii UE na rok 2020. Obecnie prowadzimy rozmowy z państwami członkowskimi w sprawie ustalenia celów krajowych umożliwiających osiągnięcie tego celu. Ustaliliśmy już, że przy aktualnej polityce i środkach do roku 2020 zaoszczędzimy nie więcej niż 10 %.

Jednak łączne, orientacyjne cele pojawiające się w debatach dotyczących strategii Europa 2020 wykazują wynik znacznie bardziej ambitny niż ten, ale nadal istnieje prawdopodobieństwo, że jego wartość będzie znacznie niższa niż 20 %. Dlatego właśnie zamierzamy zastosować podejście dwuetapowe, ściśle monitorując postęp w zakresie wykonywania celów krajowych wskazanych w strategii Europa 2020 i dokonując przeglądu postępu w 2013 roku. Jeżeli przeglądy te wykażą, że nasz cel 20 % może nie zostać osiągnięty, to Komisja rozważy zaproponowanie prawnie wiążących celów krajowych na rok 2020.

 
  
MPphoto
 

  Reinhard Bütikofer (Verts/ALE)(DE) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Barroso! Chciałbym zadać Panu pytanie o harmonizację taryf gwarantowanych w Unii. Komisarz Oettinger, komisarz do spraw energii forsuje strategię, która naszym zdaniem, a także zdaniem niemieckiego ministra środowiska doprowadziłaby do zniszczenia najbardziej owocnego programu innowacji, jakim Niemcy dysponują w obszarze energii odnawialnej.

Co zamierza Pan zrobić, aby niemieckie taryfy gwarantowane uchronić przed zniszczeniem w imię harmonizacji, a tym samym uniemożliwieniem innowacji w obszarze energii odnawialnej? Co zamierza Pan zrobić, aby zagwarantować, że komisarz Oettinger nie będzie w ten sposób grać na czas w dziedzinie efektywności energetycznej? Pan komisarz nie chce nic robić do roku 2012, mimo że sam Pan przed chwilą powiedział, że jest już jasne, iż cele niewiążące nie są wystarczające. Jak chce Pan przyspieszyć bieg spraw?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Po pierwsze chcę powiedzieć, że pan komisarz jest tym, który proponuje to dodatkowe podejście do efektywności energetycznej i całkowicie wierzę w to, że robi wszystko, co w jego mocy, aby cel ten osiągnąć. Próbujemy też powiązać problem energii z innymi celami polityki, na przykład walką ze zmianami klimatu.

Oznacza to, że jesteśmy przekonani, iż nie jest to tylko kwestia ustalania celów, ale także prac w państwach członkowskich i dlatego uważamy, że lepiej będzie, jeśli państwa członkowskie ustalą własne cele krajowe, a potem zobaczymy. Jeżeli wkroczą na właściwą drogę to wspaniale. Jeżeli nie, zaproponujemy prawodawstwo wiążące.

Aby jednak osiągnąć sukces czasem lepiej zacząć od pewnego rodzaju celu dobrowolnego. Przynajmniej tak postępowaliśmy w przeszłości i okazało się, że było to słuszne podejście. Nie wykluczamy prawdopodobnej konieczności wprowadzenia celów wiążących – wręcz przeciwnie – ale niech nam będzie wolno oddać tę politykę w ręce państw członkowskich i przekonajmy się, jaką strategię wprowadzą.

 
  
MPphoto
 

  Paul Rübig (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! W dniu 4 lutego odbędzie się szczyt energetyczny. Obecnie mamy dwie dyrektywy odpowiadające przedmiotowi debaty: z jednej strony ramową dyrektywę wodną, z drugiej EIP – dyrektywę w sprawie oceny wpływu na środowisko. W obu przypadkach musimy rozważyć, jak możemy doprowadzić do tego, aby te dwa warianty były ze sobą kompatybilne w perspektywie długoterminowej. Problemem jest tu środowisko i wytwarzanie energii. Według mnie w tym obszarze procedury zatwierdzania nie powinny trwać dłużej niż rok. Aktualnie Komisja zaproponowała okres pięciu lat. Nie wydaje mi się, abyśmy w obecnej sytuacji mogli sobie pozwolić na pięć lat – przecież to cała kadencja parlamentu!

Czy Komisja jest przygotowana do odpowiedniego skrócenia terminu? Czy możliwe jest takie przyjęcie ramowej dyrektywy wodnej, aby w przyszłości elektrownie zbiornikowe również miały możliwość zagwarantowania równowagi między energią słoneczną z jednej strony, a energią wiatrową z drugiej?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Generalnie rzecz biorąc Komisja chce jak najbardziej skrócić termin przyjęcia i wdrażania. Problem polega na tym, że państwa członkowskie zazwyczaj proszą nas o realne przedłużenie terminu po to, aby można było zrealizować wdrażanie w sposób jak najbardziej spójny, unikając zakłóceń na rynku wewnętrznym, albo przynajmniej na tym, co według nas powinno być rynkiem wewnętrznym. W sektorze energii jedną z obaw budzi właśnie fakt, że nadal mamy bardzo zróżnicowane uregulowania prawne.

Osiągnięto pewien postęp i nie zaczynamy teraz od zera. W dniu 4 lutego przedłożone zostaną komunikaty, które niedawno przedstawiliśmy, a także archiwalny (myślę, że dziś możemy go nazwać archiwalnym) pakiet klimatyczno-energetyczny, który przedłożyliśmy kilka lat temu podczas mojej kadencji w poprzedniej Komisji.

Jesteśmy gotowi do skrócenia terminu, ale istotne jest, by porozumieć się w tej sprawie z państwami członkowskimi i by mogły one podjąć działania mniej więcej w tym samym czasie, co pozwoli na uniknięcie problemów z zakłóceniem konkurencji na rynku wewnętrznym.

 
  
MPphoto
 

  Vicky Ford (ECR) – Badania i innowacje mają podstawowe znaczenie dla napędzania konkurencyjności naszych gospodarek. W ubiegłym roku po raz pierwszy uniwersytet europejski zajął pierwsze miejsce w światowych rankingach badań naukowych. To Uniwersytet w Cambridge znajdujący się w regionie, który reprezentuję.

Na tym uniwersytecie, ale także w wielu mniej renomowanych instytucjach i przedsiębiorstwach, dużych i małych, spotkałem się z najnowszymi badaniami finansowanymi przez UE z programu ramowego o budżecie 50 miliardów euro. Smutne jest niestety to, że program ten cieszy się też opinią najbardziej skomplikowanego i zbiurokratyzowanego na świecie. Jesienią ubiegłego roku Parlament jednogłośnie przegłosował szereg zaleceń zmniejszających obciążenia biurokratyczne. Co Komisja robi, aby wdrożyć te reformy?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Po pierwsze, chcę pogratulować Uniwersytetowi w Cambridge i Pani regionowi.

Po drugie, mam nadzieję na to, że Pani grupa poprze mnie w debacie dotyczącej wieloletnich ram odpowiednich zobowiązań budżetowych wspierających badania, technologie i innowacje na szczeblu europejskim. Cambridge jest jednym z najlepiej rozwiniętych uniwersytetów na świecie, ale są w Europie w regionach najuboższych inne uniwersytety, które niestety nie mają takiego samego dostępu.

Po trzecie, uproszczenie rzeczywiście jest jednym z priorytetów w dziedzinie energii i innowacji, a w tym przypadku – badań. Zamierzamy też omówić innowacje podczas drugiej części posiedzenia Rady Europejskiej. Z pewnością jest to jeden z naszych priorytetów i bardzo nas cieszy, że Parlament Europejski nas w tym popiera. Mamy też nadzieję na uzyskanie poparcia Trybunału Obrachunkowego i pozostałych instytucji. Istotne jest, aby zrozumieć, że dla naukowców ogromnie ważne jest, żeby nie tracić tak wiele czasu na pracę papierkową i mieć więcej czasu na skupienie się na tym, co naukowcy robią najlepiej, a mianowicie na badaniach.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący Barroso! W imię konsolidacji finansowej tak zwane programy oszczędnościowe pogłębiają różnice w Unii Europejskiej, promując politykę antyspołeczną i zagrażając prawom pracowniczym, a także ograniczają inwestycje publiczne przede wszystkim w dziedzinie innowacji i energii.

Oznacza to, jeżeli te same wytyczne, politykę i naciski nadal będzie się stosować wobec Portugalii i innych krajów o słabszych gospodarkach różnice ulegną pogłębieniu i nasze położenie stanie się jeszcze trudniejsze z powodu braku solidarności w Unii Europejskiej.

Rodzi się zatem pytanie: jakie środki zostaną podjęte, by zmienić sytuację, efektywnie zagwarantować wsparcie dla innowacji w takich krajach, jak Portugalia i inne, którym nie udzielono wystarczającej kwoty wsparcia na inwestycje publiczne w tych obszarach i, biorąc pod uwagę wysokie ceny oraz trudności doświadczane w wielu miejscach, by zagwarantować obywatelom i branżom dostęp do energii?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji(PT) Pani Poseł! Zna Pani nasze stanowisko w sprawie konsolidacji fiskalnej. Jest ona szczególnie potrzebna w przypadku takiego kraju, jak Portugalia, która boryka się z pewnymi problemami w zakresie zadłużenia państwa, ale należy ją wprowadzić także dla Unii Europejskiej jako takiej. Jednak w zaleceniach, które przedstawiliśmy we właśnie opublikowanym dokumencie wezwaliśmy państwa członkowskie, aby, o ile to możliwe, nie zmniejszały inwestycji w edukację czy badania, a zwłaszcza w sektor energii. Ponadto, są takie państwa członkowskie, które robią to z dużym powodzeniem: państwa członkowskie, które wprowadzają konsolidację fiskalną, ale wręcz zwiększają finanse na badania i edukację.

Jeżeli chodzi o kraje, w których występują większe problemy finansowe, musimy rozegrać tę sprawę w duchu solidarności i spójności. Dlatego nie będę Państwa zanudzał nawoływaniem do obrony spójności gospodarczej, społecznej i terytorialnej na szczeblu europejskim. Solidarność jest ważna. Solidarność nie może być pustym słowem. Musimy, proszę mi wybaczyć, zaprząc solidarność do działania.

 
  
MPphoto
 

  Judith A. Merkies (S&D)(NL) Panie Przewodniczący! Innowacje zmienią naszą gospodarkę i społeczeństwo i powinny też stworzyć miejsca pracy, co czyni innowacje najważniejszą inicjatywą Unii Europejskiej. Dlatego chcę poprosić, aby wszystkie dyrekcje generalne Komisji wspólnie przyjęły bardziej holistyczne podejście. Są na przykład innowacyjne partnerstwa będące zasługą przede wszystkim jednej dyrekcji generalnej. Ale podejście musi być bardziej holistyczne. Uważam też, że fundusze powinny być w większym stopniu scalone oraz że powinniśmy zapobiegać podziałowi. Gdybyśmy chcieli osiągnąć sytuację idealną powinniśmy ustanowić jeden fundusz, który powinien obejmować także fundusze strukturalne. Proszę o rzeczywiste przyjrzenie się tej sprawie i stworzenie we współpracy z państwami członkowskimi jednego, silnego bodźca dla innowacji.

Jeszcze tylko jedna rzecz w kwestii energii. Zawsze interesuje nas przede wszystkim szeroka perspektywa. Szeroka perspektywa jest konieczna także w przypadku innowacji, ale czasem diabeł tkwi w szczegółach. Wydaje mi się, że zbyt mało uwagi poświęcamy energii wytwarzanej lokalnie, a to klucz do uprawnień naszych obywateli. Czy ja i moi koledzy posłowie w tym Parlamencie możemy prosić, aby Państwo ustalili wiążące cele?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Pani Poseł słusznie martwi się problemem braku synergii na szczeblu europejskim. Właśnie dlatego oczekuję, że Unia Europejska kompleksowo przedyskutuje tę sprawę.

Europejskie partnerstwa na rzecz innowacji są instrumentem tworzenia synergii między już istniejącymi programami na szczeblu europejskim, krajowym i regionalnym. Wierzę, że łącząc je w jeden filar możemy stworzyć spójny potencjał innowacyjny, który pozwoli na upowszechnienie ogólnoeuropejskich rozwiązań dla wyzwań społecznych.

Zatem jednym z celów jest właśnie przyspieszenie działań prowadzących od badań do rynku, od innowacji ukierunkowanych na rynek po wyroby i usługi.

To pozwoli stworzyć niezbędną dźwignię dla uczestnictwa. Dlatego chcemy przyjąć – w Komisji, a teraz i w państwach członkowskich – takie kompleksowe podejście do innowacji wykraczając poza portfele dyrekcji generalnych, a nawet kraj pochodzenia.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD)(EL) Panie Przewodniczący! Według badań naukowych publikowanych w prasie międzynarodowej, a ostatnio coraz częściej w prasie greckiej, izraelskiej i cypryjskiej, w Morzu Egejskim na południe od Krety znajdują się duże złoża gazu ziemnego i ropy. A zatem zasoby energii znajdują się na obszarze terytorialnym, w granicach terytorialnych Unii Europejskiej.

Skoro tak jest, to jak Komisja Europejska zamierza propagować oraz wspomagać badania nad zlokalizowaniem i wykorzystaniem tych źródeł energii, które w każdym razie można przetransportować do Unii Europejskiej łatwiej niż jakimkolwiek planowanym rurociągiem?

Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Komisji! Chciałbym skorzystać z tej okazji, by powiedzieć, że uważam Panów za wyjątkowych szczęściarzy, biorąc pod uwagę to, co zgotował Panom los. Pan, Panie Przewodniczący, przewodniczy Parlamentowi dysponującemu większymi uprawnieniami dzięki stosowaniu Traktatu z Lizbony, a Pan, Panie Przewodniczący Komisji, zajmuje się największym kryzysem gospodarczym w Europie. Aprobuję wszystkie działania podejmowane przez pana przewodniczącego Barroso w tym względzie, ale chciałbym coś dodać: istnieje coś takiego, co nazywa się metodą amerykańską, metodą upraszczania ilościowego. Proszę o przeanalizowanie…

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Wyłączył Pan mikrofon akurat wtedy, gdy pan poseł mówił o mnie coś miłego, za co mu dziękuję.

Jeżeli chodzi o pierwszą część wystąpienia, nie mamy środków – i nie jest to teraz naszym priorytetem – by badać czy wspierać wydobycie z innych źródeł w Europie. Naszym priorytetem pod względem infrastruktury jest ustanowienie połączeń międzysystemowych, ponieważ to one mają zdecydowanie europejski wymiar.

Zamierzamy przedłożyć Radzie Europejskiej wnioski w tej sprawie. Coś już osiągnęliśmy – na przykład BEMIP, plan działań w zakresie połączeń międzysystemowych na rynku energii państw bałtyckich. Teraz współpracujemy również z krajami Europy Środkowej i Wschodniej w celu ustanowienia, o ile to możliwe, połączeń międzysystemowych Północ – Południe i sprawy wyglądają pomyślnie. Niedawno byłem w Azerbejdżanie i Turkmenistanie w związku z pracami nad południowym korytarzem gazowym, nowym, potencjalnym środkiem doprowadzenia energii – w tym przypadku gazu – do Europy. Uważam, że w tej sferze Unia Europejska może dokonać pewnych inwestycji w infrastruktury energetyczne.

 
  
MPphoto
 

  Arturs Krišjānis Kariņš (PPE)(LV) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Barroso! Komisja wystąpiła z czymś, co moim zdaniem jest najbardziej oczekiwaną inwestycją w zakresie modernizacji infrastruktury energetycznej w Unii Europejskiej – zarówno pod względem sieci energii elektrycznej, jak i połączeń systemowych dla sieci gazowych. W Państwa sprawozdaniu szacuje się, że koszt wyniesie około 200 miliardów euro. Modernizacja tych sieci będzie prowadzona do 2020 roku. W sprawozdaniu stwierdza się też, że około połowa, a więc 100 miliardów euro będzie pochodzić z sektora prywatnego. Moje pytanie do Pana jest następujące: pozostałe 100 miliardów euro potrzebne na przeprowadzenie modernizacji sieci energetycznych do roku 2020 – skąd będą pochodzić te fundusze? Czy będą to fundusze unijne, obligacje wyemitowane specjalnie pod ten projekt, czy będą one pochodzić z jakiegoś innego źródła finansowania? Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – To prawda, co Pan powiedział, że do roku 2020 na infrastruktury gazowe i sieci energetyczne konieczne będą inwestycję na kwotę 200 miliardów euro. Szacuje się, że 100 miliardów euro z całkowitego kosztu tej inwestycji trzeba będzie przekazać w terminie z samego tylko rynku, natomiast pozostałe 100 miliardów euro będzie wymagało działań publicznych w zakresie pozwolenia na wykorzystanie i uruchomienie niezbędnego kapitału prywatnego.

Dlatego teraz proponujemy na przykład rozdział własności. Proponujemy wiele środków, które sprawią, że ta prywatna inwestycja będzie bardziej racjonalna i bardziej użyteczna. Baczniej przyjrzymy się także praktykom regulacji taryf, aby zliberalizować stosowne zasady podziału kosztów.

Aby wypełnić pozostałą lukę Komisja proponuje nowy instrument finansowy na wsparcie projektów o znaczeniu europejskim w nowej perspektywie finansowej po roku 2013. Oprócz dotacji istnieje możliwość zaproponowania innowacyjnych rozwiązań rynkowych, na przykład papierów udziałowych, gwarancji i kredytów z partnerstwa publiczno-prywatnego. Jak Państwu wiadomo, mówiłem już o funduszach europejskich z obligacji projektowych stworzonych specjalnie dla tego rodzaju projektu.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE).(IT) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Barroso, Panie i Panowie! Dyrektywa 2001/77/WE wprowadza definicję odnawialnych źródeł energii w celu wskazania tych, dla których można wprowadzić zachęty publiczne.

Odnawialne źródła energii wykluczają spalanie części odpadów nieulegających biodegradacji. W 1992 roku Włochy wprowadziły zachęty podwyższając wysokość rachunków za energię płaconych przez obywateli i budując zakłady spalające odpady, których szkodliwość dla zdrowia człowieka i środowiska potwierdzono badaniami naukowymi oraz które z tego względu Unia Europejska musi klasyfikować jako należące do zintegrowanej gospodarki odpadami. W odniesieniu do tych zachęt wszczęto dwa postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, ale pomimo formalnej interwencji prawodawczej we Włoszech nadal zachęca się do spalania odpadów jako źródła energii odnawialnej; sprawa Acerra jest tylko jednym z przykładów to potwierdzających.

Rozumiem, że mogą mieć Państwo trudności z przypomnieniem sobie szczegółów dotyczących CIP 6 i dlatego skierowałam pytanie pisemne. Chciałabym jednak prosić o potwierdzenie, że nie można wprowadzać zachęt w zakresie spalania odpadów nieulegających biodegradacji jako źródła energii odnawialnej oraz, że nie ma żadnych odstępstw w tej sprawie.

Chciałabym też wiedzieć, czy wprowadzanie spalania jako dodatkowej opcji gospodarki odpadami nie jest przypadkiem sprzeczne z dyrektywą o odpadach, skoro dyrektywa 2001/77/WE uznaje to za formę pozyskiwania energii odnawialnej. Czy Komisja zamierza dokonać przeglądu tej sprawy?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Jak pani poseł Alfano słusznie zauważyła, jest to pytanie szczegółowe. Nie znam szczegółów wszystkich postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Proszę pozwolić mi tylko powiedzieć – myślę, że to istotna sprawa – że jeśli chodzi o energię i rynek wewnętrzny energii, to obecnie toczy się 77 postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, z czego 55 dotyczy rynku wewnętrznego. Zatem, jeżeli Pani Poseł skieruje do mnie pytanie na piśmie, z przyjemnością udzielę pisemnej odpowiedzi.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI).(DE) Panie Przewodniczący! Innowacje, ochrona klimatu, energia odnawialna – przy czytaniu strategii na rok 2020 ktoś mógłby pomyśleć, że UE poważnie traktuje politykę w dziedzinie środowiska i energii. Jednak, gdy zajrzymy za fasadę ochrony środowiska bardzo szybko wyłoni się inna strategia energetyczna: energia atomowa, jako tak zwane mniej zanieczyszczające źródło energii. W swojej odpowiedzi na skierowane przeze mnie pytanie pan komisarz Oettinger dość jasno określił swoje stanowisko mówiąc, że energia jądrowa to dziś ważny element wytwarzania niskoemisyjnej energii elektrycznej w UE i tak będzie w najbliższej przyszłości. Komisja Europejska nie planuje dyrektywy w sprawie maksymalnej zdatności elektrowni jądrowych. A wszystko to w 25 lat od katastrofy w Czarnobylu – w dniu 26 kwietnia będziemy obchodzić smutną rocznicę.

Panie Przewodniczący Barroso! Moje pytanie do Pana brzmi: czy Pan również uważa, że naprawdę możemy – z czystym sumieniem – sprzedawać obywatelom Europy energię atomową jako czystą energię, która jest mniej szkodliwa dla klimatu?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Pan Poseł zna stanowisko Komisji, jeżeli chodzi o energię jądrową. Przy całym szacunku dla zasady pomocniczości w tym obszarze niektóre państwa członkowskie ją wprowadziły, inne nie. Nikogo nie zmuszamy do korzystania z energii jądrowej, ale rzeczywiście, to prawda, że jeżeli chodzi o zmiany klimatu energia jądrowa powoduje mniej zanieczyszczeń niż inne źródła energii.

Chcę przez to powiedzieć, że na Komisji ciążą pewne zobowiązania wynikające z Traktatu Euratom. W początkach istnienia Unii Europejskiej mieliśmy wspólnotę Euratom, a Komisja ma nie tylko prawo, ale i obowiązek udzielenia pomocy państwom członkowskim, które tego potrzebują w dziedzinie bezpieczeństwa jądrowego czy badań nad energią jądrową. Oczywiście to właśnie zamierzamy zrobić.

 
  
MPphoto
 

  Jacek Saryusz-Wolski (PPE) – Panie Przewodniczący! Przywozi Pan optymistyczne wieści z Azerbejdżanu i Turkmenistanu. Jedyne niedociągnięcie to dane liczbowe. Rozumiem, że na tym etapie nie jest Pan w stanie podać danych liczbowych dla Azerbejdżanu i Turkmenistanu w milionach metrów sześciennych gazu, ale czy Komisja dysponuje jakimikolwiek szacunkowymi danymi albo własnymi prognozami, oczywiście niewiążącymi, które pokazują, czy będziemy w stanie wypełnić południowy korytarz gazowy jako całość, a zwłaszcza Nabucco, który ma dostarczać 31 mln metrów sześciennych?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Z wizyty w Azerbejdżanie i Turkmenistanie przywiozłem jasne zobowiązanie obu krajów do udzielenia Unii Europejskiej pełnego poparcia w sprawie południowego korytarza gazowego. W rzeczy samej podpisałem z prezydentem Azerbejdżanu, Ilhamem Alijewem, wspólną deklarację, a prezydent Turkmenistanu, Gurbanguly Berdimuhamedow, publicznie oświadczył, że jest gotowy dostarczyć do Europy wystarczającą ilość gazu – nawet więcej niż dziś potrzebujemy.

Pomimo to nadal pozostają nierozwiązane problemy. Niektóre z nich wymagają podjęcia decyzji handlowych przez zaangażowane spółki. Dotyczą one również sposobu, w jaki można zbudować i rozbudowywać poszczególne rurociągi. Jednak obszar ten dysponuje wystarczającą ilością gazu, którą można dostarczyć do Unii Europejskiej, o ile państwa członkowskie Unii Europejskiej są gotowe do nawiązania współpracy z tymi i z innymi krajami na rzecz uruchomienia projektu – albo Nabucco, albo innych projektów w południowym korytarzu gazowym.

 
  
MPphoto
 

  Silvia-Adriana Ţicău (S&D)(RO) Biorąc pod uwagę, że coraz większa liczba rodzin w Europie, zwłaszcza w kontekście kryzysu gospodarczego i rosnącego wskaźnika bezrobocia, wydaje na rachunki za energię ponad 10 % dochodów miesięcznych chciałabym zapytać, jakie środki szczególne Komisja Europejska zamierza przyjąć, by zmniejszyć ubóstwo energetyczne?

Chciałabym też zapytać, czy zamierza Pan znacząco zwiększyć kwotę z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, którą państwa członkowskie mogą wykorzystać na poprawę wydajności energetycznej w gospodarstwach domowych, począwszy od perspektyw finansowych na przyszłość?

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji – Prawodawstwo dotyczące wewnętrznego rynku energii określa wysokie normy ochrony konsumenta w odniesieniu do świadczenia usług minimalnych, przejrzystości rachunków, efektywnego rozpatrywania reklamacji i tak dalej, daje też konsumentom możliwość wyboru. Mógłbym przywołać wiele innych obszarów, w których proponujemy środki bezpośrednio dotyczące problemów konsumenckich.

Jeżeli chodzi o niższe rachunki za energię, to uważamy, że przynajmniej w perspektywie średnioterminowej, na naprawdę zintegrowanym rynku energii prawdziwa konkurencyjność może przynieść więcej niż obecna sytuacja, w której jest wiele nieprawidłowości i przykładów dominującej pozycji rynkowej.

Jeżeli chodzi o finansowanie projektów bezpieczeństwa energetycznego, to jak powiedziałem wcześniej, zdecydowanie zamierzamy to zaproponować w ramach następnej perspektywy finansowej. Jego część musi zatem pochodzić z rozwiązań rynkowych, ale pozostała część z inwestycji publicznych. Komisja Europejska przygotowuje na kolejną perspektywę finansową kilka wniosków, które będą zmierzały w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Koleżanki i Koledzy! Dziękuję za debatę w sprawie innowacji i energii, które jak wszyscy doskonale wiemy są bardzo ważnymi tematem. Panie Przewodniczący Komisji! Pragnę złożyć Panu nasze podziękowania. Już po raz drugi dziś uczestniczy Pan w trudnej debacie Parlamentu Europejskiego.

 
  
  

PRZEWODNICZY: EDWARD McMILLAN-SCOTT
Wiceprzewodniczący

 

13. Prawa pacjenta w transgranicznej opiece zdrowotnej (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku dziennego jest opracowane przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności zalecenie do drugiego czytania w sprawie stanowiska Rady w pierwszym czytaniu w sprawie przyjęcia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej (11038/2/2010 - C7-0266/2010 - 2008/0142(COD)) (sprawozdawczyni: Françoise Grossetête) (A7-0307/2010).

 
  
MPphoto
 

  Françoise Grossetête, sprawozdawczyni(FR) Panie Przewodniczący! Moja wypowiedź potrwa cztery minuty, a pozostałe dwie minuty pozostawię sobie na zakończenie debaty.

Panie Przewodniczący, Pani Minister Győri, Panie Komisarzu! Wreszcie zaczynamy dostrzegać światełko na końcu tunelu w tej sprawie, która jest niezwykle istotna dla pacjentów.

Nie mogliśmy już dłużej trwać w niejasnej sytuacji, w której prawo opiera się na orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Obecnie w dyrektywie ustanawia się jasne zasady dotyczące mobilności pacjentów w Europie. Jakie leczenie można uzyskać za granicą? W jaki sposób i na podstawie jakich kryteriów można otrzymać zwrot jego kosztów? Jak rozłożona jest odpowiedzialność między państwo członkowskie ubezpieczenia i państwo członkowskie leczenia? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znalazły się obecnie w projekcie dyrektywy.

Na wstępie proszę pozwolić mi przede wszystkim podziękować prezydencji belgijskiej za jej doskonałą pracę w trakcie negocjacji. Kluczowe znaczenie miała jej zdolność przekonywania, ponieważ trzeba podkreślić, że kilka państw członkowskich sprzeciwiało się przedmiotowej dyrektywie. Uważam, że było to wyrazem nieodpowiedzialności.

Chciałabym także wyrazić uznanie mojemu przyjacielowi i byłemu posłowi, panu Bowisowi, który siedzi na galerii. Jako sprawozdawca w trakcie pierwszego czytania uczestniczył również w tworzeniu przedmiotowej dyrektywy i zawsze walczył o prawa pacjentów. Chciałabym naturalnie podziękować panu komisarzowi Dalliemu, a także moim koleżankom i kolegom kontrsprawozdawcom, którzy wnieśli nader aktywny wkład w doprowadzenie negocjacji do końca i bez których nic nie byłoby możliwe.

Jaka jest stawka z punktu widzenia pacjentów? Postęp medycyny oznacza, że zapewnienie leczenia na miejscu nie jest możliwe w przypadku wszystkich chorób i czasami trzeba je zapewnić za granicą. Tak może dziać się w przypadku pacjentów mieszkających w regionach granicznych, gdzie opieka zdrowotna zapewniana za granicą osiągalna jest często bliżej, niż zapewniana przez własny kraj. Może to wynikać również z dostępności większych zasobów i wiedzy specjalistycznej w innym państwie członkowskim, na przykład w niektórych wysoce wyspecjalizowanych rodzajach terapii.

Wreszcie, dla części Europejczyków poddanie się leczeniu poza własnym krajem ubezpieczenia może być praktyczniejszym rozwiązaniem, ponieważ ich rodzina mieszka w innym państwie członkowskim. Dzięki jasnemu prawodawstwu konsumenci, pracownicy, studenci, a teraz również pacjenci będą mogli skorzystać z prawa do mobilności w Unii.

Oczywiście nie chodzi o wspieranie jakiegokolwiek rodzaju turystyki medycznej, ponieważ systemy zabezpieczenia społecznego, sposób ich organizacji oraz zarządzanie nimi pozostają wyłącznym zadaniem państw członkowskich. Obecnie pacjenci będą mogli otrzymać w innym państwie członkowskim pełen zakres usług zdrowotnych, do których są uprawnieni w swoim kraju, oraz uzyskać zwrot kosztów w wysokości nieprzekraczającej kosztów zakładanych w ramach własnego systemu.

W przypadku leczenia szpitalnego obejmującego nocleg lub wykorzystanie zaawansowanej lub kosztownej technologii państwo członkowskie może przyjąć system udzielania uprzedniej zgody. Będzie to oznaczać możliwość uwzględnienia wymogów planowania i inwestowania przez państwa członkowskie w ich strukturę opieki zdrowotnej. Parlamentowi udało się zapewnić ograniczony zestaw warunków odmowy udzielenia uprzedniej zgody oraz ujęcie ich w formie zamkniętej listy, aby zapewnić pacjentom pewność prawa.

Również w innych kwestiach Parlamentowi udało się uzyskać postęp: każde państwo członkowskie będzie zobowiązane do ustanowienia punktów kontaktowych, aby zapewnić pacjentom możliwie jak najlepsze informacje i doradztwo w zależności od ich potrzeb. Każdy krajowy punkt kontaktowy będzie działał na zasadzie jednego okienka i musiał współpracować z innymi krajowymi punktami kontaktowymi. Będzie to oznaczać uzyskanie przez pacjenta jasnej i dokładnej informacji.

Udało się osiągnąć znaczny postęp w kwestii zwrotu kosztów, będącej w rzeczywistości zasadniczą barierą, gdzie albo można wykorzystać mechanizm rekompensaty, jak obecnie na przykład na mocy rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w sprawie zabezpieczenia społecznego, albo pacjent będzie musiał zapłacić z góry, a następnie możliwie jak najszybciej otrzyma zwrot kosztów.

Wreszcie udało się nam również zapewnić, by pacjenci cierpiący na rzadkie choroby nie byli w tak wielkim stopniu pozostawiani własnemu losowi i by mogli skorzystać z zagranicznej wiedzy specjalistycznej w celu zdiagnozowania choroby oraz z pomocy w przyznaniu uprzedniej zgody na leczenie.

Na zakończenie chciałabym powiedzieć, że dzięki współpracy europejskiej w takich dziedzinach jak sieci referencyjne pacjenci uzyskają dostęp do wysoko wyspecjalizowanego leczenia, co ma na celu wsparcie wymiany doświadczeń, służącej poprawie funkcjonowania, diagnozowania i leczenia w interesie pacjentów.

Właśnie dlatego możemy sobie dzisiaj powiedzieć, że udało się nam osiągnąć nasz cel, a ja jeszcze raz chciałabym podziękować wszystkim koleżankom i kolegom. Mogłabym powiedzieć, że za pomocą przedmiotowej dyrektywy tworzy się Europę zdrowia.

 
  
MPphoto
 

  Enikő Győri, urzędująca przewodnicząca Rady – Panie Przewodniczący, Pani Poseł Grossetête, Szanowni Posłowie! Proszę pozwolić, że będę dalej mówiła w moim ojczystym języku węgierskim.

(HU) Ogromnie się cieszę, że mam możliwość uczestniczyć w debacie dotyczącej dyrektywy w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej. To bardzo ważna chwila, ponieważ obecnie, po dwu i pół roku, nasze rozmowy dotyczące tego aktu prawnego dobiegają końca. Przede wszystkim chciałabym podziękować wszystkim, którzy umożliwili nam dojście do tego niezwykle istotnego porozumienia. Po pierwsze, poprzednim członkom trio prezydencji, Belgii oraz jej poprzedniczce, Hiszpanii, za ich doskonałą pracę, dzięki której przyczyniły się do osiągnięcia w Radzie tego kompromisu. Ponadto chciałabym w imieniu Rady podziękować Parlamentowi Europejskiemu za jego doskonałą współpracę i gotowość dojścia do kompromisu, czego efektem jest przedmiotowe porozumienie. Jestem przekonana, że przyniesie ono wiele korzyści pacjentom w Unii Europejskiej oraz stanowi kolejny ważny krok na rzecz zabezpieczenia praw pacjentów europejskich.

Jak wszyscy pamiętamy, rozmowy między naszymi trzema instytucjami nie były łatwe, ale do samego końca udało się je utrzymać w konstruktywnej atmosferze ukierunkowanej na efekt końcowy, a były one przepojone duchem kompromisu. Przyznaję, że debaty w Parlamencie Europejskim także nie były łatwe, a sprawozdanie, nad którego przyjęciem będą Państwo jutro głosować, jest również wynikiem kompromisu między grupami politycznymi w Parlamencie. Dlatego chciałabym wyrazić uznanie dla wszystkich, których praca przyczyniła się do przyjęcia jednolitego stanowiska tutaj, w Parlamencie, a w szczególności pani poseł Françoise Grossetête, z którą przez rok w tym Parlamencie byłyśmy niemal sąsiadkami, a także wszystkim kontrsprawozdawcom; bez ich współpracy ten proces legislacyjny nie mógłby zakończyć się sukcesem.

Jestem przekonana, że przyjęty tekst zapewni właściwą równowagę między prawami pacjentów związanymi z transgraniczną opieką zdrowotną a obowiązkami państw członkowskich w zakresie organizacji i świadczenia usług zdrowotnych i opieki medycznej. W ramach konsultacji między naszymi trzema instytucjami w kilku kwestiach politycznych udało się znaleźć rozwiązania akceptowalne dla wszystkich. Przede wszystkim doszliśmy do porozumienia w sprawach związanych z jakością i bezpieczeństwem usług zdrowotnych. Przyjęliśmy kryteria uprzedniej zgody i określiliśmy ogólne warunki związane ze zwrotem kosztów transgranicznej opieki zdrowotnej.

Ponadto uzgodniliśmy kwestie związane z leczeniem pacjentów, u których zdiagnozowano rzadkie choroby, a także z dalszą współpracą między państwami członkowskimi w zakresie systemów e-zdrowia. Zdaniem Rady osiągnęliśmy najważniejszy cel, czyli konsolidację orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w zakresie swobodnego przepływu osób i towarów w dziedzinie opieki zdrowotnej. Mamy jednak do czynienia z dodatkowymi ważnymi czynnikami, które mogą przyczynić się do ułatwienia pacjentom w przyszłości dostępu do transgranicznych usług opieki zdrowotnej. Należą do nich w szczególności krajowe punkty kontaktowe, które państwa członkowskie mają utworzyć i które będą służyć dostarczaniu pacjentom informacji.

Ponadto ważne kroki stanowią także: wzajemne uznawanie recept między państwami członkowskimi oraz wzajemna pomoc i współpraca. Wreszcie, co nie najmniej ważne, za pomocą dyrektywy zostaną wyjaśnione relacje wobec rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, co zagwarantuje pacjentom większą pewność prawa. W trakcie wdrażania dyrektywy państwa członkowskie będą kierować się zasadami już kilkukrotnie zatwierdzonymi przez Parlament Europejski, Radę i Komisję. Mam na myśli zasady uniwersalności, prawa do opieki o dobrej jakości, równości i solidarności. Chciałabym dodać, że tym razem będziemy również mogli podjąć decyzje dotyczące środków skutecznych, a jednocześnie zwiększających konkurencyjność.

Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Prezydencja węgierska aktywnie działa na rzecz jak najszybszego przyjęcia przedmiotowego aktu prawnego przez Radę. Zgodnie z procedurą prawną Rada przyjmie przedmiotowy tekst po zwyczajowym dopracowaniu pod względem prawnym i językowym, po czym możliwe będzie ogłoszenie dyrektywy w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w możliwie jak najkrótszym terminie. Chciałabym Państwu bardzo podziękować, a także jeszcze raz pogratulować wszystkim, których praca przyczyniła się do powstania przedmiotowej dyrektywy.

 
  
MPphoto
 

  John Dalli, komisarz – Panie Przewodniczący! Chciałbym pogratulować Parlamentowi ogromnego sukcesu, jakim jest osiągnięcie porozumienia w sprawie przedmiotowej dyrektywy. Jestem szczególnie wdzięczny sprawozdawczyni, pani poseł Grossetête, oraz kontrsprawozdawcom za ich ciężką pracę i zaangażowanie na rzecz praw pacjentów. Chciałbym też podziękować dwu poprzednim prezydencjom – Hiszpanii i Belgii – za ich ciężką pracę nad zamknięciem tej sprawy.

Uważam, że nowa dyrektywa zapewni spójny i jednolity zestaw zasad dla pacjentów w całej Europie. Będzie także początkiem nowego etapu współpracy między 27 krajowymi systemami opieki zdrowotnej.

Ścieżka do dzisiejszego udanego zakończenia wcale nie była usłana różami. Pamiętam, że w zeszłym roku, kiedy obejmowałem urząd, mówiono mi, że negocjacje przedmiotowej dyrektywy utknęły w martwym punkcie. Dyrektywa stanowiła dobry przykład zapotrzebowania na przywództwo polityczne: to pokazuje, że dzięki odwadze i zdecydowaniu można podejmować decyzje istotne dla naszych obywateli. Sądzę, że ani prawodawcy nie muszą oddawać swojego prawa do decydowania Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości, ani też nie trzeba skazywać obywateli − niemających innej możliwości uznania swoich praw − na postępowanie sądowe.

Trybunał przyznał pacjentom na mocy Traktatu prawo do mobilności. Zadaniem prawodawców jest podjęcie decyzji, w jaki sposób zapewnić im te uprawnienia.

Proszę pozwolić mi podzielić się z Państwem pewnymi opiniami dotyczącymi dyrektywy. Po pierwsze, w dyrektywie jasno określa się, że państwa członkowskie mają obowiązek inwestować w kraju, zapewniając swoim obywatelom potrzebną im opiekę zdrowotną bez nadmiernej zwłoki.

W ten sposób dyrektywa przyczyni się do zmniejszenia nierówności w dostępie do opieki, pomagając minimalizować opóźnienia w całej UE. Pacjenci będą mogli starać się o opiekę podstawową ze strony wybranego przez siebie usługodawcy w całej Europie. W odniesieniu do opieki szpitalnej w dyrektywie stanowi się, że jeżeli opóźnienie – czyli czas oczekiwania na leczenie – jest zbyt długie, to pacjent będzie miał prawo do wyboru usługodawcy w innym państwie członkowskim i uzyskania zwrotu kosztów. Jednakże konieczne będzie ostrożne rozważenie i określenie, co dokładnie oznacza dopuszczalny czas oczekiwania.

Główny postęp, osiągnięty w przedmiotowej dyrektywie w porównaniu do obowiązujących przepisów, polega na uzyskaniu przez pacjentów prawa do wyboru swojego dostawcy usług zdrowotnych oraz dostępu do informacji w sprawie jakości i bezpieczeństwa opieki, którą otrzymają. Mogę Państwa zapewnić, że Komisja będzie dokładnie śledzić sposób wdrażania przedmiotowej dyrektywy w tym zakresie przez państwa członkowskie.

Po drugie, dyrektywa zapewni pacjentom dostęp do informacji o ich prawach i transgranicznej opiece zdrowotnej – informacji sprawdzonej przez krajowe punkty kontaktowe, a nie pozostawianej w gestii prywatnych inicjatyw w Internecie czy innych mediach.

Po trzecie, dyrektywa zapewnia przejrzystość i odpowiedzialność w odniesieniu do krajowych standardów jakości opieki. Stopniowo powinno to prowadzić w całej Europie do pewnej zbieżności pod względem jakości i bezpieczeństwa opieki.

Wreszcie dyrektywa kładzie podwaliny pod europejską współpracę w dziedzinie zdrowia. Chociaż tworzone w dyrektywie sieci współpracy są dobrowolne, to jestem przekonany, że wszystkie państwa członkowskie dostrzegą, że mogą wiele zyskać dzięki współpracy. To kwestia solidarności w Europie. Dlatego liczę, że państwa członkowskie stworzą inicjatywy współpracy w kluczowych kwestiach, na przykład e-zdrowia i oceny technologii medycznych.

W dyrektywie uwzględniono także europejskie centra referencyjne, które ułatwią gromadzenie wiedzy specjalistycznej i jej rozpowszechnianie w Europie. Uważam, że takie centra mogą służyć zapewnieniu naszym obywatelom lepszej opieki zdrowotnej.

Panie Przewodniczący, Pani Minister, Szanowni Posłowie! Leżący przed nami dokument zawierający ostateczny kompromis wyraża najważniejszego ducha i zasadniczy cel przedmiotowej dyrektywy: wzmocnienie praw pacjentów do transgranicznej opieki zdrowotnej, przy jednoczesnym uwzględnieniu zrównoważonego charakteru systemów opieki zdrowotnej. To dobry dzień, by stworzyć „Europę na rzecz zdrowia”.

Na zakończenie chciałbym wygłosić następujące oświadczenie dotyczące instytucjonalnego aspektu tekstu:

„Komisja wyraża pewne wątpliwości co do tego, że część przyszłych aktów prawa, w przypadku których Komisji przyznano prawo ich przyjęcia w drodze aktu prawodawczego, może być aktami wykonawczymi. Korzystając ze swoich uprawnień wykonawczych, Komisja nie przyjmie, na podstawie przyznanych jej praw, żadnych aktów uznawanych przez siebie za akty delegowane w rozumieniu art. 290 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej”.

 
  
MPphoto
 

  Peter Liese , w imieniu grupy PPE(DE) Panie Przewodniczący, Pani Minister Győri, Panie Komisarzu Dalli, Panie i Panowie! To naprawdę ważny dzień dla pacjentów z całej Europy. Całkowicie niedopuszczalny był fakt, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (ETS) przyznał pacjentom prawo wyjazdu do innego państwa członkowskiego, ale wiele państw członkowskich nie wdrożyło tego orzeczenia w praktyce.

Dla wszystkich pacjentów jedyną dostępną możliwością było samodzielne podejmowanie działań prawnych i posuwanie się nawet do przedkładania indywidualnych spraw do rozpatrzenia przez ETS. Uważam tę postawę za cyniczną, ponieważ to nie są silni ludzie. Są chorzy, w przeciwnym razie nie potrzebowaliby leczenia, a w najgorszym przypadku mogą umrzeć przed wydaniem przez ETS orzeczenia w ich sprawach. Właśnie dlatego to najwyższy czas, byśmy wyjaśnili sytuację prawną.

Pani poseł Grossetête wraz ze wszystkimi innymi uczestnikami tego procesu udało więc bardzo dużo zrobić dla pacjentów z tych krajów, w których orzeczenie wdrożono w mniejszym bądź większym stopniu, w tym ustanowić krajowe punkty kontaktowe i europejskie sieci referencyjne. Efektem była poprawa sytuacji w tych krajach, gdzie orzeczenie ETS zostało wdrożone w praktyce, co stanowi krok w kierunku Europy dla pacjentów i zdrowej Europy, jak już powiedział pan komisarz Dalli.

Nie mam wiele czasu, zatem chciałbym wykorzystać swoje ostatnie 15 sekund na podziękowanie sprawozdawczyni, kontrsprawozdawcom, panu komisarzowi Dalliemu, który naprawdę zaangażował się na rzecz tej sprawy, a przede wszystkim siedzącemu na galerii panu Bowisowi, który jest ojcem przedmiotowej dyrektywy. Szczerze dziękuję i gratuluję wszystkim zaangażowanym.

 
  
MPphoto
 

  Dagmar Roth-Behrendt, w imieniu grupy S&D(DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Przedmiotowy akt prawny jest właściwie zbędny. Mam nadzieję, że nadal będzie zbędny, ponieważ pacjenci nie będą musieli z niego korzystać. W świecie idealnym pacjenci otrzymywaliby najlepszą opiekę zdrowotną najszybciej w swoim kraju urodzenia lub zamieszkania.

Fakt, że dziś omawiamy to zagadnienie, a jutro przyjmiemy prawodawstwo w tym zakresie, stanowi – jak to już ujął pan poseł Liese – dowód cynicznego podejścia państw członkowskich. Oznacza to, że państwa członkowskie nie zrealizowały swoich obowiązków wobec własnych obywateli, inaczej mówiąc – szybkiej, skutecznej opieki zdrowotnej o wysokiej jakości. Pokazuje to również, że są one skłonne inwestować w inne dziedziny, niż w zapewnianie usług swoim obywatelom, i to wstyd. Ponadto nie można być dumnym z przeprowadzanych na forum Rady negocjacji w tej sprawie. Jeżeli jednak w którymś momencie przedmiotowe prawodawstwo zostanie wykorzystane, ponieważ jacyś pacjenci będą go potrzebować, co nie będzie dobrym sygnałem, to będę się cieszyć z tego, co osiągnęliśmy. Jestem wdzięczna sprawozdawczyni, pani poseł Grossetête, oraz moim koleżankom i kolegom za ich współpracę.

Udało się nam wiele zdziałać. Wreszcie udało się nam skoncentrować na chorobach rzadkich. Cierpiący na nie ludzie zawsze byli odsuwani na bok i mieli problemy z uzyskaniem w ogóle jakiegokolwiek leczenia. Wreszcie udało się nam ustanowić punkty kontaktowe w państwach członkowskich, które będą informować obywateli o ich prawach. W przeszłości nic takiego nie istniało. Jeżeli w przyszłości powstaną sieci referencyjne, to państwa członkowskie wreszcie będą mogły rozpowszechniać najlepsze praktyki, informację o złotych i platynowych standardach oraz o postępie naukowym. Jak dotąd nie były one skoordynowane. Istnieją odosobnione ogniska doskonałości, ale pozbawione koordynacji.

To wszystko jest ogromnym sukcesem, wraz z opieką ambulatoryjną i innymi kwestiami, nad którymi nie będę się obecnie rozwodzić. Oczywiście są pewne sprawy, które nadal mnie smucą. Wolałabym uniknąć tego zamieszania i sprzeczek dotyczących uprzedniej zgody, które po prostu pokazują, że państwa członkowskie nie uznały naprawdę ważnych kwestii. Na szczęście jednak istnieją pewne państwa członkowskie, z którymi możemy dobrze pracować, co dzisiaj pokazaliśmy. Naszym celem musi być zapewnienie tak dobrego systemu opieki zdrowotnej w każdym kraju, by nikt nie chciał wyjeżdżać do innego kraju, którego języka nie zna. Jeżeli nasze dzisiejsze i jutrzejsze działania są małym krokiem w tym kierunku – ponieważ uzyskamy większą jasność, które kraje mają dobre usługi, a które kiepskie, które robią coś dla swoich obywateli, a które nie – to uda nam się osiągnąć olbrzymi sukces.

Mam nadzieję, że jednym z pomniejszych efektów ubocznych tego procesu będzie przejrzystość. Musimy wiedzieć, które państwa członkowskie mają wysokie standardy, a które niskie. Pochodzę z kraju, gdzie mogę się czuć stosunkowo spokojnie. Zdaję sobie jednak sprawę z problemów ludzi w wielu innych państwach członkowskich i czuję się nimi zawstydzona, ponieważ to niegodne Unii Europejskiej.

Chciałabym podziękować sprawozdawczyni za jej ciężką pracę, a także w szczególności Komisji, panu komisarzowi Dalliemu i jego zespołowi, którzy udzielili Parlamentowi Europejskiemu i ojcu tego aktu prawnego w poprzedniej kadencji, panu Bowisowi, tyle wsparcia, ile mogliśmy sobie życzyć. Chciałabym podziękować również szczególnie prezydencji belgijskiej, której przedstawiciele nie są dziś obecni, ale która uczyniła wszystko, co w jej mocy, by zapewnić zakończenie przedmiotowego procesu sukcesem. Chociaż prezydencja belgijska uczyniła wszystko, co w jej mocy, z uwagi na czasami uparte, przedpotopowe nastawienie innych państw członkowskich nie zawsze udawało się jej wiele zyskać. Coś jednak udało się zrobić i wierzę, że jutro z czystym sumieniem będziemy mogli zagłosować za przyjęciem przedmiotowego aktu prawnego.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Antonyia Parvanova, w imieniu grupy ALDE – Panie Przewodniczący! Spoglądając cztery lata wstecz, na rozpoczęcie przez ALDE kampanii „Europa dla pacjentów”, mam dobre powody, by z zadowoleniem przyjąć osiągnięte w grudniu porozumienie z Radą. Przede wszystkim chciałabym pogratulować naszej sprawozdawczyni, pani poseł Grossetête, a także innym kontrsprawozdawcom ich dobrej współpracy i wykonanej świetnej roboty, a także ojcu tej inicjatywy, naszemu koledze, panu Johnowi Bowisowi.

Parlament utrzymał wspólne i nieustępliwe stanowisko w negocjacjach z Radą. Broniliśmy pacjentów i po raz pierwszy w UE zostaną ustanowione jasne ramy prawodawcze dla pacjentów szukających leczenia w innym państwie członkowskim. Musimy uznać osiągnięte porozumienie za mały krok, ale to prawdziwy sukces na rzecz interesów pacjentów w Europie, których prawa zostaną wzmocnione, a jednocześnie skupimy się na ich potrzebach, dostarczanej im informacji oraz jakości i bezpieczeństwie opieki.

Jestem jednak pewna, że Parlament poparłby znacznie ambitniejsze efekty. Chociaż uznaję konieczność dania państwom członkowskim możliwości wydawania uprzedniej zgody w celu utrzymania zrównoważonego charakteru ich systemów zdrowotnych, to ubolewam, że czasami przedkładały one – również prezydencja belgijska – kwestie organizacyjne ponad interesy i potrzeby pacjentów. Ale my reprezentujemy obywateli i jesteśmy odpowiedzialni za ich reprezentowanie tu, w tym Parlamencie.

Chciałabym przywołać tylko jeden przykład: jakość i bezpieczeństwo. Chociaż państwa członkowskie chciały, aby zagrożenia bezpieczeństwa i jakości zostały wskazane jako kryteria odmowy udzielenia uprzedniej zgody, to nie chciały zgodzić się – i sprzeciwiały się – jakiemukolwiek systemowi wymiany informacji i poprawy wymogów w tym zakresie na szczeblu UE.

Grupa ALDE z zadowoleniem przyjmuje przyszłą dyrektywę, ale nadal będziemy zdecydowanie podchodzić do jej wdrażania oraz zapewnimy ustanowienie odpowiednich systemów sprawozdawczości i monitorowania w celu zagwarantowania właściwego wdrażania dyrektywy, a także postaramy się, aby przepisy dotyczące uprzedniej zgody i zwrotu kosztów nie stały się nieuzasadnioną barierą dla pacjentów.

Chciałabym wreszcie zwrócić uwagę na jedną z rzeczy, których żałuję: brak ambicji w uzgodnionych przepisach dotyczących współpracy w zakresie e-zdrowia, ponownie wynikający ze sprzeciwu ze strony najbardziej zaawansowanych państw członkowskich w tym zakresie. Pierwotna propozycja Komisji uległa znacznemu osłabieniu. Dlatego chciałabym zadać panu komisarzowi Dalliemu następujące pytanie: czy Komisja byłaby gotowa rozważyć opracowanie odrębnego wniosku dotyczącego e-zdrowia, wspierającego współpracę i zapewniającego interoperacyjność danych i bezpieczeństwo pacjentów, w ten sposób urzeczywistniając je w Europie?

 
  
MPphoto
 

  Jean Lambert, w imieniu grupy Verts/ALE – Panie Przewodniczący! Jak pewnie przypomina sobie wiele osób w tym Parlamencie, w trakcie pierwszego czytania był to niezwykle gorący temat, i wydaje mi się, że słyszymy jedynie o części różnic między nami. Pojawiały się wątpliwości, czy siły rynkowe nie wygrają z usługami świadczonymi w interesie ogólnym, a ludzie troszczący się o prawa pacjentów do wyboru i do przemieszczania się stawali przeciwko osobom pytającym, którzy pacjenci faktycznie skorzystają z tego wyboru.

Uważam, że w ostatecznym rozrachunku otrzymaliśmy rozsądny kompromis. Jak już niektórzy wskazywali, w przypadkach konieczności medycznej, w potrzebie pilnego leczenia istnieje już system w ramach koordynacji systemów zabezpieczeń społecznych. Przedmiotowa dyrektywa dotyczy w większym stopniu systemu rynkowego, wybierania i możliwości dokonywania przez ludzi wyboru, dokąd się udać, by pieniądze za nimi podążały. Zatem teraz mamy jasność, że państwa członkowskie mogą ustanawiać systemy dające im szansę zapewnienia spełniania potrzeb.

Przedmiotową dyrektywę należy przyjąć z zadowoleniem również dlatego, że dotyczy ona kwestii związanych z wymiarem prawnym i pewnością prawa: tym, do kogo należy odpowiedzialność za dalsze leczenie; kwestią odszkodowania w przypadku problemów oraz zagadnieniami związanymi z zapewnieniem realizacji procedur przez wykwalifikowany personel medyczny.

Udało się nam osiągnąć kompromis również w kwestii rzadkich chorób, lepszy od tego, do którego dążyliśmy za pierwszym razem.

Jak już niektórzy powiedzieli, w przypadku części pacjentów ten system się sprawdzi, ale musimy zatroszczyć się o naszych pacjentów również w naszych własnych państwach członkowskich.

 
  
MPphoto