Indeks 
Debaty
PDF 6207k
Wtorek, 8 marca 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.
1. Otwarcie sesji rocznej
 2. Otwarcie posiedzenia
 3. Składanie dokumentów: patrz protokół
 4. Decyzje dotyczące niektórych dokumentów: patrz protokół
 5. Debata nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa (ogłoszenie o złożonych projektach rezolucji): patrz protokół
 6. Wytyczne dotyczące budżetu na rok 2012 – inne sekcje (debata)
 7. Ubóstwo kobiet – Równość kobiet i mężczyzn – 2010 (debata)
 8. 100. rocznica ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet
 9. Głosowanie
  9.1. Wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Elmara Broka (A7-0047/2011, Francesco Enrico Speroni) (głosowanie)
  9.2. Ogólne bezpieczeństwo produktów i nadzór rynku (A7-0033/2011, Christel Schaldemose) (głosowanie)
  9.3. Zarządzanie w zakresie grypy H1N1 (A7-0035/2011, Michèle Rivasi) (głosowanie)
  9.4. Powołanie na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (Harald Wögerbauer – AT) (A7-0048/2011, Inés Ayala Sender) (głosowanie)
  9.5. Generalna Komisja Rybołówstwa Morza Śródziemnego (A7-0023/2011, Crescenzio Rivellini) (głosowanie)
  9.6. Innowacyjne metody finansowania na szczeblu światowym i europejskim (A7-0036/2011, Anni Podimata) (głosowanie)
  9.7. Zmniejszanie nierówności zdrowotnych (A7-0032/2011, Edite Estrela) (głosowanie
  9.8. Współpraca z krajami rozwijającymi się w zakresie wspierania dobrych rządów w dziedzinie opodatkowania (A7-0027/2011, Eva Joly) (głosowanie)
  9.9. Rolnictwo i handel międzynarodowy (A7-0030/2011, Georgios Papastamkos) (głosowanie)
  9.10. Deficyt białka w UE (A7-0026/2011, Martin Häusling) (głosowanie)
  9.11. Równość kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej – 2010 (A7-0029/2011, Mariya Nedelcheva) (głosowanie)
  9.12. Ubóstwo kobiet (A7-0031/2011, Rovana Plumb) (głosowanie)
 10. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
 11. Korekty do głosowania i zamiar głosowania: patrz protokół
 12. Przyjęcie protokołu poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
 13. Przygotowania do szczytu państw strefy euro, zaplanowanego na dzień 11 marca 2011 r. (debata)
 14. Sprawozdanie z postępów Turcji w 2010 r. (debata)
 15. Proces integracji Czarnogóry z Unią Europejską (debata)
 16. Strategia UE na rzecz integracji Romów (debata)
 17. Tura pytań (do Komisji)
 18. Polityka przemysłowa w erze globalizacji (debata)
 19. Zabezpieczenie dostaw metali ziem rzadkich dla Europy (debata)
 20. Możliwość wykorzystywania gazu z alternatywnych źródeł w Europie (debata)
 21. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
 22. Zamknięcie posiedzenia


  

PRZEWODNICZY: RODI KRATSA-TSAGAROPOULOU
Wiceprzewodnicząca

(Posiedzenie zostało otwarte o godz. 9.00)

 
1. Otwarcie sesji rocznej
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca – Niniejszym oświadczam wznowienie sesji Parlamentu Europejskiego 2011−2012.

 

2. Otwarcie posiedzenia
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 
 

  Przewodnicząca – Dzień dobry, Panie i Panowie! Dziś, 8 marca, mamy Międzynarodowy Dzień Kobiet. Parlament zaplanował wiele imprez. Jest to dla nas okazja, aby przyłączyć się do obchodów setnej rocznicy ustanowienia tego dnia i pomyśleć o tym, co kobiety osiągnęły, a co jeszcze zostało do zrobienia.

 

3. Składanie dokumentów: patrz protokół

4. Decyzje dotyczące niektórych dokumentów: patrz protokół

5. Debata nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa (ogłoszenie o złożonych projektach rezolucji): patrz protokół

6. Wytyczne dotyczące budżetu na rok 2012 – inne sekcje (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kontynuujemy nasze posiedzenie. Pierwszym punktem porządku dziennego jest sprawozdanie pana posła Joségo Manuela Fernandesa, w imieniu Komisji Budżetowej, w sprawie wytycznych dotyczących procedury budżetowej 2012, sekcja 1. − Parlament Europejski, sekcja 2. – Rada, sekcja 4. – Trybunał Sprawiedliwości, sekcja 5. – Trybunał Obrachunkowy, sekcja 6. – Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny, sekcja 7. – Komitet Regionów, sekcja 8. – Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich, sekcja 9. – Europejski Inspektor Ochrony Danych, sekcja 10. – Europejska Służba Działań Zewnętrznych [2011/2017(BUD)] (Α7-0049/2011).

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Fernandes, sprawozdawca(PT) Pani Przewodnicząca! Przede wszystkim chciałbym powitać Panią, Pani Przewodnicząca, pana komisarza oraz wszystkich zgromadzonych tu kolegów i koleżanki posłów. Chciałbym rozpocząć od podziękowania wszystkim, którzy uczestniczyli w przygotowywaniu przedmiotowego sprawozdania, a przede wszystkim kontrsprawozdawcom z poszczególnych grup politycznych.

Praca ta doprowadziła do osiągnięcia szerokiego porozumienia, czego potwierdzeniem było zeszłotygodniowe głosowanie w Komisji Budżetowej, gdzie przedmiotowe sprawozdanie zostało przyjęte 34 głosami za, przy jednym głosie przeciw i jednym wstrzymującym się. Sprawozdanie to ma wpisywać się w aktualną sytuację i ją uwzględniać: sytuację gospodarczą, finansową i społeczną, z którą się zmagamy, kryzys, którego doświadczamy, i jednocześnie to, czego europejscy obywatele domagają się od Unii Europejskiej i jej instytucji.

Będziemy mieć budżet pełen ograniczeń, budżet oszczędności i jednocześnie budżet, który będzie musiał zapewnić instytucjom i Parlamentowi środki pozwalające dalej realizować europejski projekt i spełniać oczekiwania europejskich obywateli.

Naszym celem jest doskonałość w stanowieniu prawa i byłoby bardzo źle, gdybyśmy nie dysponowali odpowiednimi środkami pozwalającym na jej osiągnięcie: byłby to fatalny znak naszych czasów i byłby to koszt, który europejscy obywatele i tak musieliby ponieść.

Aby to osiągnąć, będziemy potrzebować niezbędnych zasobów finansowych. Mamy nowe uprawnienia wynikające z traktatu lizbońskiego. Jednak w obecnej sytuacji opowiadamy się za neutralnym wzrostem, co oznacza, że opowiadamy się za wzrostem równym inflacji.

Zgadzamy się z wymową pisma pana komisarza, które zawiera zalecenie i które zostało przesłane do Parlamentu i innych instytucji. W związku z powyższym, kiedy będzie to konieczne – jeżeli będzie to konieczne – przygotujemy list w sprawie poprawek lub budżet korygujący w celu realizacji zobowiązań, które Unia Europejska ma w stosunku do Chorwacji, lub wynikających z przyjęcia traktatu lizbońskiego przez osiem nowych państw członkowskich.

Jeżeli chcemy opracować budżet oszczędnościowy, jasne jest, że bardziej niż kiedykolwiek wcześniej musimy stosować się do zasad dobrego zarządzania i gospodarności, zasad wydajności i skuteczności. Zasady te będą musiały się przełożyć na rygor budżetowy, prostotę i przejrzystość. Dzięki tym zasadom uda nam się określić oszczędności nie tylko w preliminarzu, który wkrótce przygotujemy, gdyż chcemy także zaoszczędzić przy realizacji budżetu na rok 2012.

W ten sposób zdołamy wypełnić nasze zobowiązania. Zależałoby nam także – dlatego wprowadziliśmy to pojęcie – na budżecie wykorzystującym zasadę budżetowania od zera, gdzie każdy wydatek jest uzasadniony, a wydatki zmienne są znane; wszędzie tam, gdzie jest to uzasadnione, można przeprowadzić analizę kosztów i korzyści dla tych wydatków.

Oczywiste jest, że nie będziemy szkodzić projektom już realizowanym, ponieważ nie byłby to po postu krok wstecz, ale raczej strata. Mam na myśli takie projekty, jak rozbudowa budynku Konrada Adenauera czy Dom Historii Europejskiej; projekty te będą dalej realizowane w ramach omawianego budżetu ograniczeń. Twierdzimy także na tej podstawie, że kolejne budżety powinny być budżetami wieloletnimi, aby możliwe było globalne planowanie od samego początku; globalne planowanie, które jest zgodne z wieloletnimi ramami finansowymi i wpisuje się w nie.

 
  
MPphoto
 

  Janusz Lewandowski, komisarz – Pani Przewodnicząca! Składam najlepsze życzenia z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Z zadowoleniem przyjmuję zasady określone przez sprawozdawcę, pana posła Fernandesa, dotyczące rygoru budżetowego, w szczególności w odniesieniu do budżetów administracyjnych Unii Europejskiej. Moim zdaniem oczywiste jest, że należy pójść tą drogą w kontekście warunków gospodarczych panujących obecnie w Unii Europejskiej.

W związku z powyższym, mając to na uwadze, poprosiłem moich kolegów z Komisji, aby byli szczególnie wyczuleni na wzrosty administracji i możemy obiecać, że nasz wzrost nie powinien przekroczyć 1 %. Oznacza to − zważywszy że istnieją określone zobowiązania umowne − że w roku 2012 będą dokonane cięcia na obszarach informatyki, spotkań, konferencji i kosztów misji oraz na obszarze badań i publikacji.

Przesłałem pismo do szefów pozostałych instytucji i mam tu ich odpowiedź. Myślę, że naprawdę należy pójść tą drogą w 2011 roku, jeśli chodzi o wydatki administracyjne. Mamy sygnały z Rady, że ta też będzie bardzo restrykcyjna.

Te same zasady powinny mieć zastosowanie do przyszłego rozszerzenia. Uważam, że preliminarz powinien zostać włączony do budżetu, kiedy podjęta zostanie ostateczna decyzja w sprawie daty akcesji, w formie listu w sprawie poprawek lub budżetu korygującego. Jednak muszę Państwu przy tej okazji przypomnieć, że administracja stanowi zaledwie 6 % budżetu Unii Europejskiej, dlatego jest to dość przyzwoity odsetek.

Jeśli chodzi o wydatki operacyjne, to budżet europejski ma swoją wewnętrzną logikę. Programy osiągają docelowy etap zaawansowania z czasem, dlatego na etapie takim są teraz najważniejsze programy, które rozpoczęły się w 2007 roku. Budżet europejski dotyczy głównie inwestycji, a nie konsumpcji i wydatków socjalnych. Z jednej strony powinniśmy być bardzo restrykcyjni jeśli chodzi o wydatki administracyjne, ale z drugiej strony powinniśmy rozumieć logikę dynamiki wewnętrznej europejskich budżetów, gdyż w przeciwnym razie stworzymy wiele „RAL” (reste à liquider), które są górą niewydanych pieniędzy, niewydatkowanych środków na zobowiązania, a to nie jest zgodne z przyzwoitą procedurą budżetową.

W związku z tym po raz kolejny z zadowoleniem przyjmuję zasady, o których czytamy w sprawozdaniu pana posła Fernandesa. W oparciu o te wytyczne mamy 30 marca przeprowadzić dyskusję, dlatego z niecierpliwością czekam na nasze spotkanie dotyczące rozmów trójstronnych 30 marca.

 
  
MPphoto
 

  Monika Hohlmeier, w imieniu grupy PPE(DE) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Na wstępie chciałabym wyrazić żal i zdziwienie, że nie ma tu ani sekretarza generalnego, ani dwóch wiceprzewodniczących odpowiedzialnych za Parlament Europejski. Zwykle oczekujemy od Komisji, że obecni powinni być właściwi komisarze; powinniśmy oczekiwać tego samego od naszego najstarszego rangą przedstawiciela.

Po drugie, chciałabym odnieść się do kwestii zarządzania budynkami Parlamentu. Cieszy mnie postęp projektu KAD w Luksemburgu, to że wygląda na to, że koszty są pod kontrolą i wszystko przebiega zgodnie z planem. Zakończenie projektu rozbudowy KAD, dzięki któremu pracownicy będą pracować pod jednym dachem, powinno doprowadzić do zwiększenia wydajności i synergii oraz zmniejszenia kosztów rocznych, ponieważ osiem biur zostanie zamkniętych. Realizacja tego zadania ma kluczowe znaczenie, gdyż, jak zauważył pan poseł Fernandes, potrzebujemy tych środków na inne cele.

Uważam, że Dom Historii Europejskiej jest ważnym projektem, ponieważ przyciągnie wielu zwiedzających, którzy będą mogli dogłębnie zrozumieć znaczenie, zadania i cel istnienia Unii Europejskiej w kontekście europejskiej historii w bardzo efektywny sposób.

Po trzecie, chciałabym poprosić, aby pracownicy mianowani w Luksemburgu zostali przeniesieni do Brukseli, dlatego że często muszą pracować w Brukseli i stale jeżdżą w tę i z powrotem, co także sprawia kłopoty posłom. Ma to zastosowanie tylko do małej grupy podobszarów, dlatego przeniesienie należy rozważać w kategoriach efektywności.

Po czwarte, moim zdaniem bardzo dobrą rzeczą jest, że Parlament Europejski przewiduje tylko umiarkowane zwiększenie środków. Fakt, że inne obszary rozwijają się na umiarkowaną skalę nie powinien być uznawany przez ESDZ za powód do znacznego zwiększenia środków. Apeluję do wszystkich instytucji, aby w tym okresie trudności gospodarczych i finansowych dostosowały swoje potrzeby do rzeczywistych możliwości.

 
  
MPphoto
 

  Derek Vaughan, w imieniu grupy S&D – Pani Przewodnicząca! Chciałbym podziękować panu komisarzowi. Chciałbym również podziękować sprawozdawcy za jego sprawozdanie, ale także za jego podejście do zebrania pozostałych części budżetu. Sprawozdawca ma słuszność starając się zrównoważyć potrzebę dopilnowania tego, aby Parlament Europejski i inne sekcje mogły poprawnie funkcjonować z ograniczeniem zwiększenia budżetu do absolutnego minimum.

Ze szczególnym zadowoleniem przyjmuję jego propozycję zakładającą zwiększenie odpowiadające inflacji. Moim zdaniem pierwotna propozycja przewidująca 5,2 % idzie zdecydowanie zbyt daleko. Oczywiście jeśli chcemy osiągnąć umiarkowane oszczędności proponowane przez sprawozdawcę i inne osoby w tym Parlamencie, musimy także zidentyfikować oszczędności w budżecie. W związku z tym zaoferowałem sprawozdawcy swoją współpracę, aby oszczędności te zostały zidentyfikowane. Wierzę, że można znaleźć potencjalne oszczędności w takich obszarach, jak polityka w zakresie budynków oraz rozszerzenie – o których wspomniał sam pan komisarz – ale także w przypadku takich pozycji, jak proponowany koszt biura poza Europą, które moim zdaniem jest w tej chwili luksusem, na który nie możemy sobie pozwolić.

Na koniec chciałbym powiedzieć, że musimy też bardzo ściśle współpracować z innymi instytucjami, w szczególności z Komitetem Regionów oraz Europejskim Komitetem Ekonomiczno-Społecznym, które − z tego co mi wiadomo − również były bardzo zaniepokojone budżetem na rok 2012. Musimy dopilnować, aby one, podobnie jak my, mogły prawidłowo funkcjonować, ale także aby ograniczyły wzrost wydatków w przyszłości. Zatem mogę powiedzieć, że Grupa Socjalistów i Demokratów jest gotowa współpracować ze sprawozdawcą: zdecydowanie popieramy propozycje związane z tymi wytycznymi i z niecierpliwością czekamy na przyszłotygodniową dyskusję na temat preliminarza.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Chciałabym odnieść się do uwag pani poseł Hohlmeier. Naszej debacie przysłuchuje się tutaj pan wiceprzewodniczący Pittella, który jest odpowiedzialny za budżet.

 
  
MPphoto
 

  Alexander Alvaro, w imieniu grupy ALDE(DE) Pani Przewodnicząca! Dziękuję Panu, Panie Pośle Fernandes, za doskonałe sprawozdanie. Kluczowymi zasadami dobrego zarządzania budżetem są efektywność, oszczędność i odpowiedzialne wydatkowanie powierzonych nam środków finansowych. Jednak kwestią, która pojawia się systematycznie podczas negocjacji budżetowych, a której po raz kolejny musimy tu unikać, jest chciwość i chęć kurczowego trzymania się starych sposobów działania. Musimy odróżnić chciwość od potrzeby.

Nie ma wątpliwości, że zwiększenie liczby etatów przewidziane w traktacie lizbońskim, i na jego mocy wymagane, jest czymś koniecznym. Należy zachować ostrożność, aby zachować równowagę między stanowiskami w grupach politycznych i komisjach a stanowiskami administracyjnymi. Jak już wspomniano, dobrze byłoby, gdyby w tej sesji uczestniczył sekretarz generalny i wysłuchał tego, co mamy do powiedzenia. Nowe departamenty, o których wspomniał pan poseł Vaughan, nie muszą mieć takiej formy, jeżeli na tej sali w sposób sensowny wykorzystamy efekty synergii. W poszczególnych dyrekcjach generalnych mamy wielu kompetentnych ludzi, dlatego jestem pewien, że uda nam się ich skutecznie zebrać.

Jeżeli chodzi o Dom Historii, to zgadzam się z panią poseł Hohlmeier, że taki projekt powinien mieć plan biznesowy od samego początku. Nie powinniśmy traktować go jak swego rodzaju rewii próśb, podczas której każdy dostaje to, czego chce; musimy zarządzać naszymi zasobami mądrze, w oparciu o rozsądny budżet.

Na koniec chciałbym dodać, że nie powinniśmy popełnić błędu, jakim jest brak inwestycji w przyszłość z powodu nieprzemyślanej chęci zaoszczędzenia pieniędzy. Inwestycje, które dzisiaj podejmujemy, na przykład w zasoby informatyczne, mogą przynieść nam znaczne oszczędności w najbliższych latach, i właśnie dlatego oszczędzanie nie może stać się celem samym w sobie. Musi mieć sens i należy w nim uwzględniać przyszłość.

 
  
MPphoto
 

  Helga Trüpel, w imieniu grupy Verts/ALE(DE) Pani Przewodnicząca, Panie Komisarzu Lewandowski, Panie i Panowie! Przedmiotem tej debaty jest budżet Parlamentu na rok 2012, a ja chciałabym podkreślić, że z perspektywy Grupy Zielonych/Wolnego Przymierza Europejskiego należy osiągnąć odpowiednią równowagę między ograniczonym i uzasadnionym zwiększeniem wydatków, które wynika w znacznej mierze z nowych uprawnień i obowiązków przewidzianych w traktacie lizbońskim, a samodyscypliną i powściągliwością w okresie, w którym ograniczone są środki publiczne. Dla świata zewnętrznego budżet parlamentarny jest wciąż czymś na kształt wizytówki Parlamentu Europejskiego i nadal ma znaczenie symboliczne. Jak dajemy sobie radę z polityką zaciskania pasa – koniecznością prowadzenia takiej polityki – kiedy ta bezpośrednio na nas wpływa?

Pan poseł Fernandes używa takich słów, jak konsolidacja, ograniczenie i powściągliwość. Jednak dotychczas nie usłyszeliśmy wielu faktycznych propozycji dotyczących tego, gdzie zamierza on dokonać cięć i gdzie środki mają zostać ograniczone. Oczywiście słuszne jest nawoływanie do zwiększenia efektywności administracji Parlamentu i ze swojej perspektywy widzę pewne możliwości poprawy.

Teraz chciałabym się odnieść do kwestii Domu Historii Europejskiej: zasadniczo w pełni popieram tę ideę. Jednak moim zdaniem projekt ten musi mieć konkretne plany biznesowe. Jeżeli ktoś chce nadać takiemu projektowi priorytetowy charakter – po raz kolejny kieruję te słowa konkretnie do Pana Posła Fernandesa – jeżeli takie pojęcia, jak samodyscyplina i konsolidacja są naprawdę traktowane poważnie, to musimy być także przygotowani na zaproponowanie cięć w innych obszarach.

Jeżeli priorytety są wynikiem woli politycznej, to z definicji priorytet innych obszarów powinien być niższy, jeżeli ma powstać skonsolidowany budżet. Mówienie o konsolidacji bez przekazywania odpowiednich zaleceń jest unikaniem problemu. Sprawdzi się ona tylko wtedy, gdy ludzie będą gotowi powiedzieć, gdzie dokonane zostaną cięcia – szczególnie w przypadku nowych priorytetów. Właśnie to miałam na myśli, kiedy wspomniałam o wizytówce Parlamentu Europejskiego: ograniczone zwiększenie wydatków i wyraźną powściągliwość.

 
  
MPphoto
 

  James Elles, w imieniu grupy ECR – Pani Przewodnicząca! Chciałbym pogratulować sprawozdawcy moim zdaniem bardzo wyważonego sprawozdania, w szczególności w odniesieniu do prób opracowania skonsolidowanych środków i oszczędnościowego budżetu.

Określone przez niego zasady – zasady ustawodawczej doskonałości i dobrego zarządzania, zapewnienie dokładności i prostoty oraz przedstawienie planów ograniczenia kosztów – powinny mieć zastosowanie nie tylko do wszystkich instytucji poza Komisją, ale także do budżetu samej Komisji.

Jednak w kontekście kwestii technologicznych, o których wspomina sprawozdawca, nie powinniśmy poszukiwać oszczędności tylko w perspektywie długofalowej, ale także w perspektywie krótkofalowej, kiedy powinniśmy być w stanie opracować rozwiązania umożliwiające ograniczenie kosztów.

Kwestią, która szczególnie niepokoi moją grupę, jest bezpieczeństwo. Wygląda na to, że przywiązujemy zbyt dużą wagę do uniemożliwiania ludziom przychodzenia do naszych instytucji. Nie zapewniamy im wystarczającej swobody dostępu i możliwości poruszania się po nich. Sugerowałbym, aby wiceprzewodniczący, kiedy zajmą się tą konkretną kwestią, spojrzeli na amerykański Kongres, który zapewnia bezpieczeństwo osobom wchodzącym do budynku, ale pozwala im następnie swobodnie się po nim poruszać. Umożliwia to profesjonalna służba ochrony.

 
  
MPphoto
 

  Marta Andreasen, w imieniu grupy EFD – Pani Przewodnicząca! Hańbą jest, że w dobie kryzysu gospodarczego składany jest wniosek przewidujący zwiększenie budżetu Parlamentu na rok 2012 o 5 %. Dopiero w ubiegłym tygodniu zwiększono dodatek dla asystentów posłów o 1500 euro miesięcznie. Nie podejmuje się żadnych prób ograniczenia skandalicznego marnotrawstwa, do jakiego prowadzi istnienie trzech siedzib tego Parlamentu. Co gorsza, Parlament Europejski zaangażował się teraz w kosztujący 60 milionów euro remont budynku, który ma być Domem Historii Europejskiej – jakbyśmy nie mieli w Europie wystarczającej liczby muzeów. Czy UE chce od nowa pisać historię? A co w przypadku Służby Działań Zewnętrznych, która będzie zatrudniać, między innymi, 50 urzędników zarabiających 20 % więcej od brytyjskiego premiera i potrzebujących nowego budynku, który będzie kosztować 10,5 miliona euro rocznie?

Pani Przewodnicząca! W imieniu brytyjskiego podatnika proszę Panią o położenie kresu temu zdzierstwu.

 
  
MPphoto
 

  Angelika Werthmann (NI)(DE) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! W projekcie przygotowanym na rok finansowy 2012 przez pana posła Fernandesa wspomniano o efektywności kosztowej i konsolidacji. Jako przedstawiciele obywateli Europy musimy się w Parlamencie do tego odnieść. Efektywność kosztowa ma kluczowe znaczenie.

Jednak dodatkowe wydatki wynikające z przystąpienia Chorwacji, utworzenia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz trzech nowych organów finansowych miały wpływ na budżet UE. Prawdą jest, że nowe wydatki niekoniecznie powinny prowadzić do zwiększenia budżetu – w gruncie rzeczy nie wolno nam do tego dopuścić. Potencjalne oszczędności można znaleźć we wszystkich unijnych instytucjach: na przykład wśród pracowników, w polityce w zakresie budynków lub w administracji. Chciałabym jeszcze raz zasugerować, aby poszczególne agencje zostały poddane audytowi i aby zidentyfikowano synergie między poszczególnymi państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 

  Giovanni La Via (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie Komisarzu, Panie i Panowie! Na wstępie chciałbym pogratulować panu posłowi Fernandesowi doskonale wykonanej pracy.

Nie jest łatwo mówić o budżetach instytucji i zarządzaniu środkami, szczególnie jeżeli ktoś stara się przedyskutować poprawę ich wyników równocześnie z potrzebą konsolidacji gospodarczej, która może okazać się potrzebna w państwach członkowskich i Unii Europejskiej w tak delikatnym kontekście jak dzisiejszy. Właśnie z tego powodu w pełni popieram odwołanie się sprawozdawcy do takich wartości, jak doskonałość ustawodawcza i należyte zarządzanie finansami, które są podstawowymi wytycznymi, na podstawie których powinny być prowadzone działania wszystkich instytucji.

W rzeczywistości w dobie kryzysu, podczas którego naszym najważniejszym celem musi być ponowne uruchomienie europejskiej gospodarki, źródłem najważniejszego przykładu cnoty muszą być same instytucje. Cnota nie oznacza wyłącznie oszczędności, ale raczej zwiększenie wydajności administracji w celu zapewnienia sprawiedliwego i lepszego wykorzystania zasobów, co pozwoli wszystkim instytucjom pracować zarówno skuteczniej, jak i wydajniej, i umożliwi im osiągnięcie głównych celów, które Europa sobie postawiła w ubiegłych latach.

Odnosząc się bardziej szczegółowo do budżetu Parlamentu, uważam, podobnie jak pan poseł Fernandes, że budżet na rok 2012 powinien być budżetem konsolidacji, uwzględniającym to, że to on a nie debata prowadzona na temat przyszłości wieloletnich ram finansowych może stać się punktem odniesienia.

Jednak moim zdaniem część środków należy wykorzystać na wprowadzenie pewnych niezbędnych ulepszeń umożliwiających posłom wykonywanie ich obowiązków przy pomocy służb wysokiej jakości.

W związku z powyższym uważam, że oszczędności należy dokonywać we wspólnych służbach, natomiast dalsze wysiłki należy podjąć także w przypadku polityki w zakresie budynków poprzez racjonalniejsze wykorzystanie przestrzeni, z której już możemy korzystać, oraz poprzez przyjęcie średnio- i długofalowego planu umożliwiającego wcześniejsze planowanie wydatków na budynki oraz doprowadzenie do tego, aby nasze decyzje w tej dziedzinie były przejrzyste i racjonalne.

 
  
MPphoto
 

  Jens Geier (S&D)(DE) Pani Przewodnicząca, Panie Komisarzu Lewandowski, Panie i Panowie! Oczywiście powinniśmy rozmawiać na temat kosztów, których można uniknąć lub które można ograniczyć w tym budżecie. Jednak wzywałbym wszystkich Państwa do zachowania większej obiektywności w automatycznych reakcjach na dyskusję dotyczącą agencji. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że Komisja Kontroli Budżetowej jest stale zaangażowana w tę debatę, a ponadto zwraca uwagę na sposoby, umożliwiające poprawę współpracy między agencjami i wykonywanie przez nie obowiązków, a także dlatego, że czekamy w tym roku na specjalne sprawozdanie Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w sprawie agencji, które będzie stanowić bardziej obiektywną podstawę do tego, co obecnie wygląda na swego rodzaju nieprzemyślaną dyskusję, szczególnie w odniesieniu do kwestii dotyczącej tego, jak agencje są zarządzane i jak możemy uzyskać te oszczędności.

Mówiąc o oszczędnościach, chciałbym przejść do kolejnej kwestii, tj. naszej polityki w zakresie budynków. Faktem jest, że w przypadku budynków Unii Europejskiej na pewno możemy zaoszczędzić środki. Jeśli o mnie chodzi, to wątpię, aby naprawdę dobrym pomysłem było budowanie nowych budynków dla Parlamentu Europejskiego w Brukseli, ponieważ ta strategia ma sens tylko wtedy, gdy ceny nieruchomości w Brukseli stale rosną. Aktualnie rynek by tego raczej nie potwierdził. Jeśli ceny nieruchomości na rynku nie rosną, wtedy sens ma opcja wynajmu zamiast zakupu; widać to dobrze kiedy przejdziemy się po dzielnicy europejskiej i zobaczymy, jak dużo powierzchni biurowej jest w tej okolicy do wynajęcia.

To prowadzi mnie do kwestii Domu Historii Europejskiej. Moim zdaniem w tym przypadku potrzebna jest większa legitymacja demokratyczna, ponieważ nie wystarcza to, że dotychczas wszystkie inicjatywy związane ze stworzeniem Domu Historii Europejskiej opierają się tylko na uchwałach biura tej instytucji i nie mają takiej legitymacji. Należy to zmienić. Przede wszystkim musimy wiedzieć, w jaki sposób pokrywane będą koszty operacyjne i dalsze koszty działania tej instytucji.

 
  
MPphoto
 

  Anne E. Jensen (ALDE)(DA) Pani Przewodnicząca! Chciałabym podziękować panu posłowi Fernandesowi za doskonałe sprawozdanie i panu komisarzowi Lewandowskiemu, szczególnie za jego pismo do instytucji dotyczące ograniczenia naszych wydatków administracyjnych w tym roku. Uważam, że pismo to było bardzo trafne i przyczyni się do opracowania podejścia, które naszym zdaniem ułatwi nam domaganie się oszczędności, i moim zdaniem powinno mieć zastosowanie do wszystkich instytucji. Musi mieć zastosowanie do Komitetu Regionów, Komitetu Ekonomiczno-Społecznego oraz Trybunału Sprawiedliwości, których wydatki, co oczywiste, gwałtownie rosną. Musi mieć także zastosowanie do Trybunału Obrachunkowego. Jest to trochę trudniejsze dla małych instytucji, takich jak Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich i Europejski Inspektor Ochrony Danych, i że, oczywiście, jest to kwestia, którą musimy wziąć pod uwagę.

Jednak uważam, że my w Parlamencie mamy szczególny obowiązek pokazania, że jesteśmy w stanie wykazać się powściągliwością. Mamy nowe zadania wynikające z traktatu lizbońskiego, które pociągają za sobą dodatkowe wydatki, ale przyszły rok, rok 2012, musi być rokiem konsolidacji. Mówiliśmy o rozszerzeniu. W budżecie korygującym uwzględnimy przystąpienie Chorwacji. Wiele osób wspomniało również o kwestii Domu Historii Europejskiej. Myślę, że stworzenie Domu Historii Europejskiej w ramach naszych usług dla gości jest doskonałym pomysłem. Wiele młodych osób nie zna dobrze historii prowadzącej do powstania UE, a mówi się, że jeżeli nie znamy historii, jesteśmy skazani na jej powtórzenie. Uważam, że jest bardzo, bardzo ważne, abyśmy mówili o najnowszej historii Europy, dlatego będziemy popierać Dom Historii Europejskiej.

Na koniec chciałabym powiedzieć, że nasze wydatki są oczywiście ściśle powiązane z tym, że Parlament ma kilka siedzib, co jest kosztowne. Musimy się temu uważnie przyjrzeć. Niestety największym kosztem jest coś, z czym nie możemy nic zrobić. Ma to związek z tym, że musimy przemieszczać się między Strasburgiem a Brukselą. Jeżeli Rada Europejska naprawdę wierzy, że należy oszczędzać, szefowie europejskich państw powinni zająć się tą kwestią. Dziękuję, Pani Przewodnicząca.

 
  
MPphoto
 

  Hynek Fajmon (ECR) (CS) Pani Przewodnicząca! Nie ulega wątpliwości, że cała Unia Europejska i jej państwa członkowskie będą w 2012 roku odczuwać długotrwałe skutki kryzysu gospodarczo-finansowego. W związku z tym Parlament Europejski musi do tego dostosować swoją strategię budżetową. Musimy próbować osiągnąć maksymalną dyscyplinę budżetową i oszczędności. Z zadowoleniem odnotowuję to, że fakt ten znalazł się w sprawozdaniu, i że został w nim podkreślony. Oszczędności nie mogą oznaczać jednak, że wydatki rosną wraz z inflacją. Naszym celem musi być utrzymanie wydatków Parlamentu na takim samym poziomie, jak w tym roku. Wszelkie wysiłki muszą zostać skierowane na oszczędności i lepsze wykorzystanie aktualnych zasobów Parlamentu. Musi mieć to zastosowanie do wszystkich obszarów działalności Parlamentu Europejskiego, począwszy od racjonalniejszego zarządzania budynkami, a skończywszy na lepszym wykorzystaniu technologii informatycznych i polityki w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi. Istnieją tu potencjalne oszczędności, dlatego musimy mieć odwagę, aby je wprowadzić.

 
  
MPphoto
 

  Claudio Morganti (EFD)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! W okresie ogólnych trudności gospodarczych podstawowym zadaniem instytucji europejskich jest dawać przykład.

W przedmiotowym sprawozdaniu słusznie skoncentrowano się na realizacji kryteriów wydajności i zarządzaniu kosztami i usługami. W związku z tym zastanawiam się, czy nie będzie konieczna prawdziwa i natychmiastowa kontrola skuteczności niektórych działań zlecanych podmiotom zewnętrznym. Mam w szczególności na myśli informatykę i bezpieczeństwo wewnętrzne Parlamentu, częściowo w kontekście ostatnich wydarzeń, o których wszyscy doskonale wiemy: kradzieży na poczcie w ubiegłym miesiącu.

Dalszą krytykę należy skierować pod adresem Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Powołano ją jako instytucję niegenerującą żadnych kosztów, która miała ograniczyć marnotrawstwo i zwiększyć skuteczność Unii Europejskiej w relacjach zewnętrznych, tymczasem okazuje się być porażką na obu frontach: politycznym i ekonomicznym. Chciałbym, aby Parlament Europejski był w tej kwestii bardzo rygorystyczny.

 
  
MPphoto
 

  Philip Claeys (NI)(NL) Pani Przewodnicząca! W ubiegłym tygodniu wielu wyborców we Flandrii zapytało mnie, jak to możliwe, że jako posłowie do Parlamentu Europejskiego wciąż otrzymujemy 1500 euro miesięcznie na zatrudnienie dodatkowych pracowników w dobie problemów gospodarczych i niepewności i w okresie, w którym zwykli obywatele muszą zaciskać pasa. W rzeczywistości aktualnie wydajemy jeszcze więcej.

Te pytania i uwagi wyborców trafiają w dziesiątkę. My, jako Unia Europejska, powinniśmy dawać przykład. Powinniśmy określać nasze potrzeby na miarę naszych możliwości i właśnie w tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak dojść do smutnego wniosku, że sprawozdanie pana posła Fernandesa jest w pewnym sensie straconą szansą. Apeluje się do nas – i moim zdaniem słusznie – abyśmy wykazali się odpowiedzialnością i powściągliwością w odniesieniu do budżetu. W punkcie C preambuły powiedziano nawet o stosowaniu rygorystycznych procedur zarządczych w celu osiągnięcia oszczędności.

Cóż, niestety w przedmiotowym sprawozdaniu nie określono wyraźnie, gdzie moglibyśmy tych cięć dokonać. Oczywiście istnieje całkiem sporo obszarów, na których można by to zrobić – mam na myśli Komitet Ekonomiczno-Społeczny i Komitet Regionów, a także przejazdy między Brukselą a Strasburgiem, które kosztują 200 milionów euro rocznie. Wzywam Komisję i Radę, ale także Parlament, do przeprowadzenia ćwiczenia i uporządkowania tych spraw, do przyjrzenia się obszarom, w których możemy zaoszczędzić, a następnie do przekształcenia tego w rzeczywisty plan, tak abyśmy mogli wiele spraw omówić i doprowadzić do oszczędności.

 
  
MPphoto
 

  Ville Itälä (PPE)(FI) Pani Przewodnicząca! Ja również chciałbym podziękować sprawozdawcy za bardzo wyważone i doskonałe sprawozdanie. Wszyscy mówią tu o oszczędzaniu i jest to wspaniała rzecz. Potrzebujemy dyscypliny budżetowej i skuteczności, dlatego powinniśmy ściśle trzymać się naszego podstawowego zadania, tj. pracy legislacyjnej, i nie wykraczać poza nie.

Większość mówców twierdzi, że musimy być oszczędni, lecz mówi o tym, na czym nie powinniśmy oszczędzać. Powinniśmy rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach, które umożliwiłyby nam osiągnięcie oszczędności. Możemy je osiągnąć, jeżeli przestaniemy podróżować między trzema miejscami pracy. Oczywiście wiemy, jak trudno byłoby to przeprowadzić z politycznego punktu widzenia.

Chciałbym poruszyć jedną kwestię i jest to kwestia bezpieczeństwa, o której wspomniał tu pan poseł Elles. W ciągu jednego roku mieliśmy napad na bank, obrabowano stołówkę i pocztę. Nikt nie został zatrzymany. Ochrona to właściwie tylko żart.

Zawodzimy w jednej oczywistej dziedzinie: posłowie do Parlamentu wchodzą do budynku tam, gdzie nie ma odpowiedniej kontroli wejścia. Powinniśmy uzyskać podpis elektroniczny. Obecnie mamy listy i biuro, w którym pracuje wiele osób i które zapisuje nazwiska, i wprowadza je do komputera. To strata pieniędzy: powinniśmy oszczędzać i wprowadzić lepszy i wiarygodny system bezpieczeństwa. Wystarczy, że to zrobimy, ale posłowie zawsze mówią „nie” i nie zgadzają się na podpisy elektroniczne, choć dzięki nim zaoszczędzilibyśmy i mielibyśmy lepszy system bezpieczeństwa.

Nie rozumiem, jak to działa w amerykańskim Kongresie; tam wszyscy zgadzają się na ten system, natomiast tutaj nie da się tego zrobić. Mam nadzieję, że teraz skupimy się na dziedzinach, w których naprawdę można osiągnąć oszczędności.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) (SK) Pani Przewodnicząca! Moim zdaniem z politycznego punktu widzenia bardzo istotne jest to, że wytyczne dla budżetu na rok 2012 odzwierciedlają okoliczności gospodarcze i polityczne, w których był on tworzony.

W okresie, w którym państwa członkowskie proszone są o wprowadzanie oszczędności, a nasi obywatele zmagają się ze skutkami kryzysu finansowego i politycznego, nie możemy oczekiwać znacznego zwiększenia budżetu w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wręcz przeciwnie, musimy poszukiwać obszarów naszej działalności, na których możemy zaoszczędzić środki pochodzące z podatków naszych obywateli bez obniżenia jakości naszej pracy.

Uważam, że mamy pewne wolne moce w sposobie, w jaki organizujemy naszą pracę. Trzy siedziby Parlamentu Europejskiego i regularne przemieszczanie się tysięcy pracowników i posłów do PE z Brukseli do Strasburga 12 razy w roku jest kwestią dobrze znaną opinii publicznej. Panie i Panowie! Takie trwonienie publicznych środków jest jedynie przykładem pogardy wobec faktycznej sytuacji.

Wszelkie rozmowy na temat cięcia kosztów będą wydawać się fałszywe do momentu, w którym położony zostanie kres temu przedstawieniu, jakim jest przemieszczanie się w tę i z powrotem na obrady Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 

  Sidonia Elżbieta Jędrzejewska (PPE)(PL) Pani Przewodnicząca! Chciałam przede wszystkim podziękować posłowi Fernandesowi za przygotowanie wytycznych dla Parlamentu Europejskiego i innych instytucji. Moim zdaniem przygotowane przez niego wytyczne łączą potrzebę oszczędzania, wręcz konieczność oszczędzania, o której wiemy w obecnej sytuacji gospodarczej Unii Europejskiej, ale jego wytyczne łączą tę potrzebę oszczędzania z zapewnieniem odpowiednich warunków dla powstawania dobrego prawa.

Chciałabym tutaj podkreślić, że nie powinniśmy zapominać, że Traktat z Lizbony i nadchodzące rozszerzenie wprowadzają nowe zadania dla Parlamentu Europejskiego. Stąd bardzo istotne jest, aby dla dobra obywateli wprowadzać takie rozwiązania, które umożliwiają odpowiednie i poważne funkcjonowanie Parlamentu Europejskiego.

Chciałabym podkreślić, że będę cały czas miała nadzieję na taką współpracę ze sprawozdawcą, aby powstający budżet Parlamentu Europejskiego na 2012 rok był budżetem, który cechuje dyscyplina finansowa, ale równocześnie takim, który nie myśli tylko o następnym roku i 2 czy 3 latach naprzód, ale będzie w stanie wprowadzić narzędzia unowocześniające, ułatwiające pracę Parlamentu Europejskiego, inwestycje, które – mam nadzieję – przyniosą oszczędności w przyszłości.

 
  
MPphoto
 

  Jan Kozłowski (PPE)(PL) Chciałbym pogratulować panu Fernandesowi świetnego sprawozdania. Uważam również, że budżet na rok 2012 powinien być realistyczny i dostosowany do obecnej sytuacji ekonomicznej. Moje wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu budżetem regionalnym oraz członkostwo w Komisji Budżetowej powodują, że szczególną wagę przywiązuję do dyscypliny w planowaniu wydatków. Jednakże uważam, że należy unikać pozornych oszczędności, które w rezultacie przynieść mogą spowolnienie gospodarki i zmniejszenie jej konkurencyjności. Warunkiem wzrostu gospodarczego i odrobienia skutków kryzysu jest wzrost zatrudnienia i tworzenie wysokiej jakości trwałych miejsc pracy. Budżet Unii Europejskiej musi sprzyjać wzrostowi zatrudnienia. Klucz do wzrostu tkwi nie w zmniejszeniu nakładów, ale we wzroście efektywności i powiązaniu środków europejskich z osiąganiem strategicznych i wymiernych rezultatów. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Giovanni Collino (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Jestem wdzięczny panu posłowi Fernandesowi za jego pracę i skupienie się na potencjalnych oszczędnościach, jakich można dokonać w naszych wydatkach administracyjnych. Polityka kadrowa i polityka w zakresie budynków są dwoma głównymi obszarami, których dotyczą wydatki administracyjne, co wyraźnie powiedziano w sprawozdaniu.

Po uwzględnieniu przyszłego przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej i przyszłych potrzeb kadrowych, konieczne i właściwe będzie odpowiednie zarządzanie procedurami kadrowymi, w szczególności poprzez mobilność. Jeżeli z jednej strony ten wybór polityki kadrowej zapewnia większą elastyczność, to z drugiej strony będzie wymagał częstszych szkoleń dla pracowników Unii Europejskiej.

W odniesieniu do polityki w zakresie budynków, w tekście wyraźnie wspomniano o zasadzie centralizacji. Twarda polityka, którą stosujemy w przypadku budżetów – począwszy od budżetów państw członkowskich – powinna w średniej perspektywie czasowej skłonić nas do zastanowienia się nad potrzebą zachowania trzech siedzib Parlamentu, co jest z pewnością skomplikowaną kwestią, jednak nie możemy się nią nie zająć.

 
  
MPphoto
 

  Gianni Pittella (S&D)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Bardzo uważnie przysłuchuję się debacie i mogę Państwa zapewnić, że propozycja Prezydium jest doskonałym przykładem dyscypliny, przejrzystości i dobrego administrowania, dlatego w szczególności chciałbym zwrócić uwagę na trzy kwestie.

Po pierwsze, proponowane zwiększenie budżetu nie przekracza średniej stopy inflacji w Unii Europejskiej. Po drugie, podzielam wyrażone obawy, dlatego pracujemy na rzecz rozważnej i dalekowzrocznej polityki w zakresie budynków, która zwiększy bezpieczeństwo i przyniesie korzyści pracownikom. Po trzecie, zwiększenie środków o 1500 euro zostało uzgodnione i uwzględnione w rezerwie przez Komisję Budżetową.

Komisja Budżetowa rozwiązała tę rezerwę; pieniądze te nie trafią do kieszeni posłów do Parlamentu – warto wyjaśnić to nieporozumienie i ten fałsz – ale do asystentów, którzy pomagają im lepiej wykonywać ich obowiązki wynikające z traktatu lizbońskiego.

 
  
MPphoto
 

  Indrek Tarand (Verts/ALE) – Pani Przewodnicząca! Chciałbym zwrócić uwagę na jeden mały obszar, na którym moglibyśmy zaoszczędzić pieniądze, czyli oprogramowanie. Co rok płacimy Billowi Gatesowi dużą kwotę za możliwość korzystania z oprogramowania Windows. Być może jest on miłym facetem, który przekazuje dużo pieniędzy na szczytne cele, ale gdybyśmy odważniej zaczęli w tym Parlamencie korzystać z oprogramowania otwartego, byłby to krok w kierunku czystszego, tańszego i nowoczesnego zarządzania.

 
  
MPphoto
 

  Paul Rübig (PPE)(DE) Pani Przewodnicząca! Chciałbym zapytać pana komisarza Lewandowskiego, jaka jest konkretna procedura dostępu do sieci bezpieczeństwa euro w 2012 roku, innymi słowy, pieniędzy odłożonych przez europejskie instytucje. Czy Komisja przedstawi wniosek, jeżeli dane państwo wyrazi pragnienie skorzystania z tej sieci? Czy Parlament Europejski w pełni odgrywa swoją rolę w procedurze współdecyzji i czy kwestia ta będzie w tym tygodniu omawiana w związku z poszerzeniem sieci bezpieczeństwa?

Po drugie, chciałbym się odnieść do zwiększenia dodatku dla asystentów o 1 500 euro. Chciałbym prosić wszystkich posłów, którzy nie wykorzystują w pełni tego dodatku, o publiczne poinformowanie ile pieniędzy oszczędzają − w końcu jest to dziedzina, w której łatwo o nadużycia. Może okazać się, że jest pewna grupa posłów, którzy wcale nie potrzebują dodatku dla asystentów, gdyż bardzo rzadko pojawiają się w Parlamencie. W takich przypadkach środki te nie powinny być w pełni wykorzystywane. Tylko ci, którzy pracują szczególnie ciężko, mogą wykorzystać cały dodatek. Wszyscy inni powinni zwrócić pieniądze podatnikom.

 
  
MPphoto
 

  Milan Zver (PPE)(SL) Pani Przewodnicząca, Panie Komisarzu! Na wstępie także chciałbym pogratulować panu posłowi Fernandesowi świetnego sprawozdania. Jednak zgodziłbym się z tymi posłami, którzy stwierdzili, że oszczędności są konieczne, zwłaszcza oszczędności budżetowe.

Faktem jest, że europejski budżet od dziesięcioleci się kurczy. Patrząc na PKB krajów UE, widzimy, że jego wielkość systematycznie się zmniejsza. Ostatnio pan komisarz powiedział, że na początku perspektywy finansowej produkt krajowy brutto UE wynosił około 1,3 %. Dziś odsetek ten wynosi zaledwie 1,12 %. Jednak równocześnie w Europie znacząco rosną budżety krajowe .

Na przykład przez ostatnie dziesięć lat przysłowiowo skromny budżet Wielkiej Brytanii zwiększył się o 100 %, czyli dwa i pół raza więcej niż budżet UE. Chciałbym usłyszeć komentarz komisarza, w szczególności na temat tego, czy może napotkać trudności w realizacji kolejnego budżetu w 2012 roku z powodu tego faktycznego zmniejszenia budżetu Unii Europejskiej w porównaniu z budżetami krajowymi państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Fernandes, sprawozdawca(PT) Pani Przewodnicząca! Dziękuję wszystkim Państwu Posłom za wypowiedzi. Chciałbym wspomnieć, że naszym celem w tym momencie są wytyczne. Jednak już poszliśmy dalej i określiliśmy konkretny cel: chcemy neutralnego wzrostu, co oznacza, że budżet na rok 2012 nie zwiększy się bardziej niż o wskaźnik inflacji.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mamy nowe uprawnienia. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że potrzebujemy środków na realizację tych uprawnień, jednak musimy uwzględnić zasady dobrego zarządzania i zaprowadzić oszczędności stosując zasady gospodarności, wydajności i skuteczności.

Zasady te nie będą wykorzystywane do poszukiwania oszczędności na ślepo: oszczędności, które w przyszłości staną się kosztami. Dokonamy oszczędności, które nie zagrażają określonemu przez nas celowi, którym jest doskonałość w tworzeniu prawa.

Jestem przekonany, że mogę nazwać ten budżet także budżetem zgody: udało nam się pogodzić aktualne potrzeby, wynikające z obecnego kryzysu, z wymogami, jakie ten czas nakłada na instytucje, aby reagowały skutecznie pod względem spełniania oczekiwań ludzi, oczekiwań europejskiej opinii publicznej.

Jeszcze tylko jedna kwestia dotycząca nieporozumienia: nie zwiększono budżetu posłów i nie dojdzie do tego w przyszłym roku. Kwota, o której wszyscy mówią – nie jest ona dla posłów i dotyczy możliwości zatrudnienia dodatkowego asystenta – została określona już w 2010 roku i nie nastąpiła tu żadna zmiana w kategoriach budżetowych, nie zwiększono wydatków budżetowych w 2011 roku.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się w środę 10 marca 2010 r. o godz. 11.30.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Jako wybrani przedstawiciele, wszyscy na tej sali zdajemy sobie sprawę z wielu poświęceń, do jakich nasi wyborcy i krajowe rządy zostały zmuszone przez trzy ostatnie lata. W całej UE radykalnie ograniczono środki na edukację, ochronę zdrowia, transport i inne podstawowe usługi. Ważne jest, aby Parlament Europejski dysponował odpowiednim budżetem, który pozwoli mu należycie realizować mandat, udzielony mu przez europejskich obywateli. Jednak konieczne jest także, aby parlamentarzyści reprezentowali tych samych europejskich obywateli poprzez dopilnowanie, aby nie dochodziło do nieprzemyślanych wydatków lub niepotrzebnych podwyżek cen, i aby odnaleziono wartość na rynku, na którym dostawcy i przedsiębiorcy walczą o każde ostatnie euro. Ufam, że zarówno moi koledzy w tym Parlamencie, jak i osoby pracujące we wszystkich europejskich instytucjach, będą pamiętać o tych zasadach w najbliższych latach.

 

7. Ubóstwo kobiet – Równość kobiet i mężczyzn – 2010 (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kolejnym punktem porządku obrad jest główny temat dnia, debata łączna na temat następujących sprawozdań poświęconych kobietom w Unii Europejskiej:

- sprawozdania pani poseł Mariyi Nedelchevej, w imieniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, w sprawie równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej – 2010 (2010/2138(INI)) (Α7-0029/2011); oraz

- sprawozdania pani poseł Rovany Plumb, w imieniu Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, w sprawie ubóstwa kobiet w Unii Europejskiej (2010/2162(INI)) (A7-0031/2011).

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva, sprawozdawczyni(FR) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz Reding, Panie i Panowie! Urodziłam się w 1979 roku, w czasach, kiedy obywatele europejscy po raz pierwszy wybierali swoich reprezentantów w wyborach bezpośrednich. Jestem dumna z faktu, że w tym samym roku po raz pierwszy w historii kobieta – Simone Veil – gorąca orędowniczka praw kobiet, objęła przewodnictwo Parlamentu Europejskiego.

Dzisiaj jestem jedną z kobiet stanowiących 35 % osób na tej sali. Nigdy wcześniej ta liczba nie była w Parlamencie Europejskim tak wysoka. Komu to zawdzięczamy? Zawdzięczamy to tym wszystkim kobietom, które wykazały się inteligencją, siłą i odwagą, żeby się zjednoczyć i zażądać dla siebie praw wyborczych, prawa do pracy i prawa do wykształcenia. Zawdzięczamy to tym wszystkim kobietom, które zwyczajnie chciały bronić szacunku dla swojej godności i swoich praw. Od 100 lat staramy się zwalczyć tę nieuczciwą i bezpodstawną dyskryminację. Oczywiście dokonał się już pewien postęp w tej dziedzinie, ale zwalczanie nierówności płci jest codziennym trudem i przed nami pozostaje jeszcze długa droga.

Unia Europejska zawsze odgrywała wiodącą rolę w sprawach równouprawnienia płci. Moim zdaniem nasz Parlament musi postarać się nadal być liderem tego ruchu, nawet w sprawach najbardziej wrażliwych.

Obecny kryzys gospodarczy zmusił nas do stawienia czoła naszym własnym sprzecznościom. Jak podkreśliłam w moim sprawozdaniu, skutki kryzysu są dotkliwiej odczuwalne i bardziej długotrwałe dla kobiet niż dla mężczyzn. Podkreśliłam jednak również, że powinniśmy przestać rozczulać się nad sobą, zacząć działać i znaleźć rozwiązania! Powinniśmy wykorzystać tę możliwość, by zmienić nasze nastawienie i zrobić krok naprzód.

Obecnie zasadniczą kwestią jest podkreślenie roli, jaką w zwalczaniu stereotypów płci odgrywają szkoły. Zwiększając możliwości kształcenia, szkolenia zawodowego i zatrudnienia, możemy zwiększyć dostęp kobiet do stanowisk o wyższym stopniu odpowiedzialności. To również pora, by położyć kres utrzymującej się nierówności płacowej pomiędzy mężczyznami a kobietami. Sądzę również, że musimy wzmóc wysiłki w zakresie składu zarządów spółek akcyjnych notowanych na giełdzie. Zaledwie 3 % członków zarządów spółek akcyjnych notowanych na giełdzie to kobiety. To nie do zaakceptowania. Pora to zmienić. A co, jeśli mimo naszych wysiłków duże spółki nadal będą hamować te zmiany? Cóż, niestety, wtedy będziemy musieli zwiększyć spektrum parytetów i wiążących celów. Mówię o tych parytetach z pewną niechęcią, bo co do zasady ich nie popieram. Ale jeśli nie poskutkuje marchewka, pozostanie tylko kij. Nie ma co do tego wątpliwości: obecność kobiet na rynku pracy może przynieść wyłącznie korzyści dla wzrostu gospodarczego.

Europejski plan naprawy gospodarczej będzie miał dzisiaj większe szanse powodzenia, jeśli polityka równości płci będzie stanowić jego nieodłączną część. Należy zaproponować konkretne rozwiązania prowadzące do osiągnięcia większej równowagi pomiędzy pracą zawodową i życiem prywatnym, aby pokazać, że nasze ambicje mogą być czymś więcej niż zwykłymi marzeniami, bo tego się od nas oczekuje. Dobrze jest kierować się wartościami i ideałami, ale w naszej pracy musimy również być pragmatyczni i skuteczni.

Na koniec, Pani Przewodnicząca, pragnę podjąć jeszcze jeden temat. Ucieszyłam się z zasłyszanej wiadomości, że wiosną Komisja Europejska zamierza wystąpić z wnioskiem w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet. Z całą mocą musimy walczyć z plagą wszelkich form przemocy wobec kobiet. Pragnę podziękować Pani, Pani Komisarz, za taką proaktywną postawę w tej sprawie.

Pani Przewodnicząca! Nie jestem pesymistką i, jeśli można, pragnę zakończyć pozytywnym akcentem. Myślę, że w dniu dzisiejszym, w setną rocznicę ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet, powinniśmy złożyć hołd odwadze, sile i determinacji, jakimi wykazują się kobiety w Tunezji, Libii, Iranie czy Egipcie oraz wiele, wiele innych kobiet w walce o obronę praw człowieka.

Wiatr wolności wiejący w Afryce Północnej powinien zmieść ostatnie ślady autorytaryzmu, ubóstwa i wykluczenia społecznego, by kobiety w tych krajach stały się społecznie, politycznie i ekonomicznie wyemancypowane, zachowując jednocześnie poszanowanie dla swojej kultury i tradycji. W Parlamencie Europejskim naszym zadaniem jest złożenie hołdu tym kobietom, zachęcanie ich i wspieranie w ich zaciekłej walce o demokrację i prawa człowieka. Proszę zauważyć, że chodzi mi o prawa człowieka w najpełniejszym tego słowa znaczeniu!

 
  
MPphoto
 

  Rovana Plumb, sprawozdawczyni – Pani Przewodnicząca! Na wstępie pragnę złożyć wszystkim kobietom najlepsze życzenia z okazji tej ważnej rocznicy, jaką jest 8 marca, dzień, w którym obchodzimy setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet, stu lat walki o prawa kobiet.

Pragnę podziękować wszystkim moim kolegom i koleżankom, kontrsprawozdawcom oraz pracownikom sekretariatu za udział w przygotowaniu tego sprawozdania.

W sprawozdaniu zajęliśmy się sprawą, która ma zarówno ogólny charakter, jak i bardzo konkretne skutki: ubóstwem kobiet. 85 milionów Europejczyków żyje poniżej progu ubóstwa, a 17 % kobiet w UE uważa się za żyjące w ubóstwie. Takie są fakty. Kryzys gospodarczy, finansowy i społeczny dotknął nas wszystkich, ale przede wszystkim uderza w kobiety zarówno na rynku pracy, jak i w życiu prywatnym, ponieważ są bardziej narażone na nietrwałość zatrudnienia i zwolnienia oraz w mniejszym stopniu objęte systemem ochrony socjalnej.

Tak obecnie wygląda sytuacja. Co możemy zrobić? Kobiety oczekują, że wystąpimy z konkretnymi propozycjami, konkretnymi środkami. Jest 8 marca i spróbuję streścić moje sprawozdanie w ośmiu punktach.

Po pierwsze i najważniejsze, wzywamy państwa członkowskie, aby we wszystkich planach wyjścia z recesji uwzględniły wymiar płci poprzez promowanie i zwiększanie zatrudnienia kobiet oraz podejmowanie specjalnych środków, a także dostosowywanie budżetów w taki sposób, by zagwarantować równy dostęp do wydatków sektora publicznego, w celu zarówno zwiększenia zdolności produkcyjnych, jak i zaspokojenia potrzeb socjalnych i środowiskowych kobiet.

Po drugie, wzywamy Komisję i państwa członkowskie do przyjęcia odpowiednich środków w ramach strategii Europa 2020, mających na celu likwidację nierówności płci w zatrudnieniu. Zdecydowanie zachęcam do przyjęcia celu zmniejszenia o 1 % rocznie różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, aby osiągnąć cel zmniejszenia różnic o 10 % do 2020 roku. Podkreślam również potrzebę podejmowania pozytywnych działań na rzecz zwiększenia udziału kobiet w politycznych, gospodarczych i biznesowych organach decyzyjnych.

Trzecia sprawa wiąże się z godzeniem życia prywatnego i zawodowego. Wzywam Radę i państwa członkowskie do ponowienia i spełnienia obietnic związanych z celami barcelońskimi dotyczącymi zapewnienia dostępnej, przystępnej cenowo i dobrej jakościowo opieki nad dziećmi oraz określenia nowych celów dotyczących opieki nad osobami zależnymi.

Po czwarte, wzywamy Komisję i państwa członkowskie do nakreślenia polityki zdrowotnej mającej na celu zwalczanie i niedopuszczanie do stosowania niebezpiecznych praktyk stanowiących zagrożenie dla zdrowia kobiet oraz powodujących wykluczenie społeczne i ubóstwo.

Po piąte, wzywamy państwa członkowskie, aby przyjęły środki niezbędne do zaoferowania kobietom większych możliwości w zakresie kształcenia, zwalczając jednocześnie stereotypy i likwidując tradycyjny podział ról w programach nauczania.

Nasz szósty punkt dotyczy bezpośredniego związku pomiędzy warunkami socjalnymi życia rodziny i rozwojem dzieci. Dlatego wzywamy Komisję i Radę do opracowania i wdrożenia strategii, której celem będzie zmniejszenie o połowę ubóstwa wśród dzieci do 2012 roku.

Po siódme, nie wolno nam lekceważyć przemocy wobec kobiet. Ma ona coraz większy wpływ na wystąpienie zagrożenia marginalizacją, ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Wzywam Komisję do ustanowienia Europejskiego Roku Walki z Przemocą wobec Kobiet.

Po ósme, należy podkreślić wagę funduszy strukturalnych, zwłaszcza Europejskiego Funduszu Społecznego, jako kluczowych narzędzi wspierania państw członkowskich w walce z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Uważam, że możemy to zrobić. Jesteśmy mocne. Dysponujemy siłą i inteligencją, by zająć się tą ważną kwestią zarówno na szczeblu europejskim, jak i we wszystkich państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Viviane Reding, wiceprzewodnicząca Komisji – Pani Przewodnicząca! To wspaniale, że w setną rocznicę ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet temu Parlamentowi przewodniczy kobieta. Ma to bardzo symboliczny wydźwięk, a bardzo symboliczne znaczenie ma również to, że w tym właśnie dniu – dzięki sprawozdaniu pani poseł Mariyi Nedelchevej – możemy debatować nad niezwykle istotnymi tematami znajdującymi się w porządku obrad, co wskazuje na ogromne poparcie dla prac Komisji dotyczących równości płci i dotyczy ważnych spraw, które Komisja podkreślała i nadal będzie podkreślać.

Sto lat walki – i nadal nie widzimy jej końca. Ubolewam nad tym, ponieważ ciągle mam nadzieję, że zlikwidujemy coroczne obchody walki kobiet, ale dopóki walka nie zakończy się sukcesem nie możemy tego zrobić, a dotychczas nie osiągnęliśmy sukcesu. W sprawozdaniu Parlamentu jasno prezentuje się istniejące niedociągnięcia. Występują one w postaci ubóstwa: słyszeliśmy również drugie sprawozdanie na ten temat. Jeśli chodzi o ubóstwo, to kobiety mają w nim wiodącą rolę, a więc w tym sensie nie pozostają z tyłu; niemniej jednak co robimy – i na to pytanie odpowie mój kolega, pan komisarz Lászlo Andor – by wydobyć kobiety z tego potrzasku ubóstwa?

Druga kwestia to kobiety w środowisku zawodowym. Wciąż występują problemy związane z zachowaniem równowagi pomiędzy życiem rodzinnym a zawodowym. Istnieją problemy związane z różnicami w wynagrodzeniach, ponieważ kobiety nadal zarabiają średnio o 17 % mniej niż mężczyźni – i być może 5 marca, w Europejskim Dniu Równości Wynagrodzeń, widzieli Państwo wyliczenia pokazujące, o ile dłużej od mężczyzn muszą pracować kobiety, żeby osiągnąć taki sam poziom wynagrodzenia. Faktem jest, że aż do 5 marca w ogóle nie otrzymywałyśmy wynagrodzenia; do tego dnia musiałyśmy pracować za darmo. Dopiero od 5 marca zaczęłyśmy otrzymywać wynagrodzenie za naszą pracę. Mam nadzieję, że pewnego dnia dzień równości wynagrodzeń wypadnie 1 stycznia, co oznaczać będzie, że od tego dnia wynagrodzenia będą równe.

Nasza nowa strategia obejmuje polityczne zaangażowanie Komisji Europejskiej. Poruszone w tej strategii tematy dotyczące równości płci są takie same jak te, które wymieniła sprawozdawczyni: ekonomiczna niezależność kobiet, różnice w wynagrodzeniach między kobietami a mężczyznami, problem przemocy wobec kobiet oraz promowanie równości kobiet i mężczyzn w działaniach zewnętrznych.

Zacznę od działań zewnętrznych. Być może widzieli Państwo wysoką przedstawiciel, panią Cathy Ashton, i mnie, kiedy 8 marca przemawiałyśmy do kobiet poza granicami Europy i wyrażałyśmy uznanie dla tych wszystkich kobiet walczących o przetrwanie i o ustanowienie demokracji; musimy jasno powiedzieć, że jesteśmy po ich stronie. Skoro mowa o tych wszystkich przewrotach, wojnach i zbrodniach ludobójstwa, do których niestety nadal dochodzi, wszyscy widzimy, że kobiety stoją w pierwszym szeregu. Kobiety i dzieci są najbardziej narażone nie tylko w naszych społeczeństwach, ale również w społecznościach pozaeuropejskich, i dlatego Komisja pracuje nad zoptymalizowaniem różnych swoich inicjatyw politycznych dotyczących przemocy wobec kobiet i stworzeniem synergii pomiędzy obszarami o podobnych celach.

Tym właśnie się zajmujemy, jeśli chodzi o rozwijanie spójnej politycznej odpowiedzi na ten ogromny problem; moje skojarzenie jest następujące: konkretne działania w obszarach, gdzie są jasne podstawy prawne, by zapewnić skuteczność – i w tym celu zamierzam w maju bieżącego roku przedstawić pakiet dotyczący praw ofiar, w którym oczywiście jednym z najważniejszych postulatów będzie prawodawstwo mające na celu wspieranie kobiet i dzieci.

Powinnam może zakończyć tematem, który był bardzo popularny w ostatnich kilku dniach. Wiedzą Państwo, że 1 marca spotkałam się przy wspólnym stole z dyrektorami wykonawczymi dużych europejskich spółek giełdowych, by powiedzieć im, że nie zgadzamy się dłużej na wynoszący 90 % udział mężczyzn w zarządach korporacji – ponieważ tak właśnie się dzieje. Zaledwie co dziesiąty członek zarządu jest kobietą, co faktycznie oznacza parytet w wysokości 90 % dla mężczyzn. Uważamy więc, że należy zająć się tym problemem, przede wszystkim dlatego, że wszystkie gospodarcze i naukowe dane dotyczące funkcjonowania gospodarki jasno pokazują, że przedsiębiorstwa o bardziej zrównoważonej strukturze zarządzania uzyskują lepszy zwrot z inwestycji i osiągają wyższe zyski niż przedsiębiorstwa rządzone wyłącznie przez mężczyzn.

A więc kobiety oznaczają biznes i w interesie rozwoju gospodarczego leży przyjęcie przez kobiety większej odpowiedzialności. Dlatego wezwałam europejskie przedsiębiorstwa notowane na giełdzie, aby do marca 2012 roku złożyły zobowiązanie pod nazwą „Kobiety w zarządach – zobowiązanie na rzecz Europy”: obietnicę zastąpienia odchodzących z zarządów mężczyzn wykwalifikowanymi kobietami, których jest tyle, że nie będzie trudności z ich znalezieniem. Będziemy przyglądać się, śledzić, analizować i liczyć, co się wydarzy pomiędzy dniem dzisiejszym a 8 marca przyszłego roku, i jeśli nic się nie zmieni, to jestem gotowa podjąć działanie na szczeblu UE, by przywrócić równowagę płci w zarządach przedsiębiorstw.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Dziękuję, Pani Wiceprzewodnicząca! Pani wypowiedź była bardzo symboliczna i bogata w treść. Teraz, ze względu na równą reprezentację, udzielę głosu panu komisarzowi Andorowi.

 
  
MPphoto
 

  László Andor, komisarz – Pani Przewodnicząca! To bez wątpienia ważna rocznica, a udział w tej dyskusji to ogromna odpowiedzialność.

Przede wszystkim pragnę podziękować sprawozdawczyniom z Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia oraz współpracującej z nią Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych za to sprawozdanie. Pojawia się ono w odpowiednim czasie, ponieważ sprawy, które się w nim porusza, od jakiegoś czasu są w centrum uwagi, ale stały się bardziej naglące ze względu na wpływ kryzysu finansowego i gospodarczego na najsłabsze grupy społeczeństwa.

Chciałbym zwrócić uwagę na kilka kluczowych elementów w mojej polityce zatrudnienia i ochrony społecznej, które moim zdaniem poprawią możliwości zatrudnienia i warunki pracy kobiet. To obszary, w których państwa członkowskie powinny bez wątpienia podjąć pilne działania. Na przykład powinny zmniejszyć segmentację rynku pracy poprzez przywrócenie równowagi w prawodawstwie dotyczącym ochrony zatrudnienia pomiędzy osobami zatrudnionymi na czas nieokreślony a osobami zatrudnionymi na podstawie niekorzystnych umów na czas określony – co często dotyczy kobiet.

Istnieje również potrzeba ustanowienia lepszej równowagi pomiędzy pracą a życiem rodzinnym oraz likwidacji innych barier utrudniających podjęcie pracy przez drugiego żywiciela rodziny, którym znowu najczęściej są kobiety.

Ważną sprawą jest podniesienie wskaźnika zatrudnienia w UE, a podstawowym wyzwaniem w tym zakresie jest udział w rynku pracy wszystkich pracowników, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Uważam, że w przyszłości będziemy musieli lepiej i bardziej zdecydowanie wykorzystywać Europejski Fundusz Społeczny w celu poparcia popytowej strony gospodarki, żeby stworzyć nowe możliwości dla kobiet, szczególnie powracających na rynek pracy po urodzeniu dziecka.

Przedmiotem ogromnego zaniepokojenia Komisji jest fakt, że obecnie ponad 80 milionów ludzi w Unii Europejskiej jest zagrożonych ubóstwem. Odpowiedzialność za walkę z ubóstwem ponoszą przede wszystkim państwa członkowskie, ale Unia ma tu również zadanie do wypełnienia. Tak według sondaży Eurobarometru uważają nieomal trzy czwarte – 74 % – obywateli Europy.

Inicjatywa przewodnia, Europejska platforma współpracy w zakresie walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym, zawiera propozycje praktycznych środków osiągnięcia ilościowego obniżenia wskaźnika ubóstwa. W ramach Platformy zwraca się uwagę na utrzymującą się wagę aktywnej integracji osób pozostających z dala od rynku pracy. Jak już podkreśliłem, kobiety stanowią istotną część tej grupy. W roku 2012 Komisja przedstawi komunikat zawierający wnikliwą ocenę realizacji strategii aktywnej integracji na poziomie państw członkowskich.

Wspomniałem już, że obecnie ponad 80 milionów ludzi w Unii Europejskiej jest zagrożonych ubóstwem. Bardziej jednak niepokoi fakt, że wśród nich znajduje się ponad 20 milionów dzieci i że z biegiem czasu ta liczba nie spada. Pomaganie tym dzieciom w wychodzeniu z ubóstwa oznacza również pomaganie w wychodzeniu z ubóstwa ich rodzicom, szczególnie samotnie wychowującym dzieci, z których większość stanowią kobiety. Wymaga to wielopłaszczyznowego podejścia, w tym polityki zatrudnienia pomagającej rodzicom w znalezieniu pracy, opracowania systemów ulg podatkowych oraz zabezpieczenia podstawowych usług, takich jak zakwaterowanie, dobra jakościowo opieka nad dziećmi i kształcenie, a także ochrona praw dziecka. Jak przewiduje się w Platformie, Komisja zamierza przedłożyć w 2012 roku zalecenie w sprawie ubóstwa dzieci. Nakreśli się w nim wspólne zasady i narzędzia efektywnego monitorowania walki i zapobiegania ubóstwu w pierwszych latach życia.

Równie ważne jest zabezpieczenie finansowania służącego sprostaniu tym wyzwaniom. Niemal jedną trzecią z budżetu Europejskiego Funduszu Społecznego w wysokości 21,7 miliarda euro na obecny okres programowania przeznacza się na poprawę dostępu do zatrudnienia. Ponadto, prawie 3 miliardy euro z tego budżetu – dokładnie 2,77 – przeznacza się na popieranie samozatrudnienia i zakładanie działalności gospodarczej, czego beneficjentami są często kobiety.

Ponadto, w ostatnim czasie ustanowiony został Europejski Instrument Mikrofinansowy na rzecz Zatrudnienia i Włączenia Społecznego, którego celem jest wspieranie tworzenia miejsc pracy i samozatrudnienia. Instrument zapewnia kredyty dla osób, które straciły pracę i pragną otworzyć lub kontynuować prowadzenie własnych małych przedsiębiorstw. Jest on przeznaczony głównie dla kobiet i młodych ludzi. W ciągu czterech lat przeznaczono na niego budżet w wysokości 100 milionów euro, który może zostać zwiększony do 500 milionów euro w ramach wspólnej inicjatywy z międzynarodowymi instytucjami finansowymi.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat współpraca UE w ramach otwartej metody koordynacji w zakresie integracji społecznej i ochrony socjalnej pomagała w podnoszeniu świadomości i promowaniu walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym. Europejska platforma współpracy w zakresie walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym ustanowiła w wielu obszarach polityki ramy na rzecz zmniejszenia ubóstwa. Zróbmy, co w naszej mocy, by zapewnić, że osiągnie swój cel.

 
  
  

PRZEWODNICZY: ROBERTA ANGELILLI
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Nadja Hirsch, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (DE) Pani Przewodnicząca! Jako sprawozdawczyni komisji opiniodawczej do sprawozdania na temat równouprawnienia, skupiłam się głównie na rynku pracy. Niestety, różnica w wynagrodzeniu wynosi nadal 17 % i kobiety ciągle nie są reprezentowane w zarządach i radach nadzorczych. Istnieje pilna potrzeba podjęcia działań w tym obszarze.

Nie możemy dalej pozwolić sobie na marnotrawienie potencjału kobiet w społeczeństwie, niezależnie od ich wieku. Mamy dobry poziom kształcenia, a państwo inwestuje w te młode kobiety i matki. Naprawdę musimy dokonać postępu w tej dziedzinie i zażądać, by przedsiębiorstwa wprowadziły wreszcie swoje piękne słowa w życie. Dlatego z zadowoleniem przyjmuję fakt, że przedsiębiorstwa naprawdę dokonują postępu w kierunku dobrowolnych parytetów.

Z drugiej jednak strony w żadnym sprawozdaniu na temat równości płci nie powinno się zapominać o tym, że mężczyźni też w pewnych obszarach bywają dyskryminowani. Na przykład chłopcy często nie mają równych szans rozwoju w szkołach. Istnieją niedociągnięcia w zakresie opieki nad dziećmi i ich wychowania, i również tutaj mężczyźni mogą zwiększyć swoją aktywność. To zadanie, którego wszyscy powinniśmy się podjąć. Każde z nas, niezależnie od płci, powinno mieć szansę znalezienia własnej niszy i życia zgodnie ze swoim wyborem.

 
  
MPphoto
 

  Gabriele Zimmer, sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych(DE) Pani Przewodnicząca! Sto lat temu kobiety zażądały biernego i czynnego prawa wyborczego, a dzisiaj wciąż prowadzimy kampanie na rzecz równouprawnienia kobiet w wielu obszarach, zwłaszcza możliwości kariery zawodowej, ale również w zakresie wynagrodzenia za pracę i świadczeń społecznych, szczególnie dla kobiet w starszym wieku. Świadczy o tym nie tylko przykład różnicy w wynagrodzeniach pomiędzy mężczyznami i kobietami.

Pomimo rosnącego udziału kobiet w rynku pracy, statystyki we wszystkich 27 państwach członkowskich Unii Europejskiej pokazują, że ubóstwo zagraża im w wyższym stopniu niż mężczyznom. Istnieje wiele powodów, dla których ubóstwo bardziej dotyka kobiet. Z braku czasu mogę powiedzieć tylko o kilku z nich. Wzrost udziału pracy tymczasowej dyskryminuje kobiety pod wieloma względami. Ponad 30 % kobiet pracuje w niepełnym wymiarze czasu pracy, w porównaniu do zaledwie 7,4 % mężczyzn. Badania pokazują, że nawet na tych niepełnych etatach kobiety zarabiają znacznie mniej od mężczyzn zatrudnionych w tym samym wymiarze czasu pracy i wykonujących tę samą pracę. Zmniejsza to możliwości wejścia na rynek pracy i realizacji kariery zawodowej. Uprawnienia do emerytury są ograniczone, a więc ubóstwo jest im pisane jakby z góry, szczególnie w przypadku osób, które decydują się na niezależne, samotne życie. Wierzymy jednak, że życie wolne od ubóstwa można osiągnąć przy pomocy środków politycznych, poprzez rozwijanie systemów opieki społecznej, w których zagwarantowane są emerytury i minimalne poziomy wynagrodzenia powyżej progu ubóstwa , a czas pracy ogólnie skrócony.

Nie chcemy czekać kolejne sto lat na udowodnienie, że mimo posiadania na utrzymaniu dzieci kobiety mają oczywiste prawo samodzielnego decydowania o swoim życiu, niezależnie od decyzji mężczyzn.

 
  
MPphoto
 

  Barbara Matera, w imieniu grupy PPE(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Dzisiaj, kiedy obchodzimy setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet, głosujemy nad dwoma sprawozdaniami, które dotyczą dziedzin, w których kobiety są marginalizowane i wykluczane ze społeczeństwa.

Historycznie kobiety są w większym stopniu zagrożone ubóstwem, zwłaszcza samotne matki oraz kobiety po 65. roku życia. Wśród pięciu celów zaproponowanych przez Komisję Europejską w ramach strategii Europa 2020 znajduje się walka z ubóstwem, co czyni sprawozdanie pani poseł Plumb niezwykle istotnym, zwłaszcza w zakresie polityki równouprawnienia w kontekście kryzysu gospodarczego i finansowego.

Szczególna wrażliwość niektórych kobiet powoduje, że są one narażone na ryzyko ubóstwa, wykluczenie społeczne, a co za tym idzie – izolację. Nakłada to na instytucję, którą reprezentujemy, obowiązek przedstawienia konkretnych strategii i programów. Gratuluję również pani poseł Nedelchevej znakomitego sprawozdania, które promuje równość mężczyzn i kobiet w Unii Europejskiej. Reprezentacja kobiet w sektorze publicznym, podobnie jak w sektorze prywatnym, jest w porównaniu do mężczyzn bardzo niska. W sektorze finansowym dane wypadają jeszcze gorzej: kobiety stanowią jedynie 10 % w zarządach w największych europejskich spółek giełdowych i 3 % prezesów tych zarządów.

Dlatego popieram wprowadzenie parytetów w celu zwiększenia udziału kobiet w sektorze państwowym i prywatnym, szczególnie w szkolnictwie; należy je poprzeć, ponieważ odgrywają kluczową rolę w zapobieganiu zjawisku kierowania przez nauczycieli swoich uczniów do sektorów zawodowych zgodnie z płciowymi stereotypami.

Na zakończenie przytoczę słowa jednej z pierwszych amerykańskich kobiet sprawujących funkcję burmistrza, która powiedziała: „Niezależnie od tego, co kobiety robią, muszą to robić dwa razy lepiej niż mężczyźni, żeby uznano je za zaledwie w połowie tak dobre, jak oni”. Na zakończenie powiem, że na szczęście dla nas, kobiet, nie jest to trudne.

 
  
MPphoto
 

  Vilija Blinkevičiūtė, w imieniu grupy S&D (LT) Pani Przewodnicząca! Dzisiaj w Parlamencie, świętując setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet, zwracamy szczególną uwagę na sprawy równości płci i walki z ubóstwem kobiet. Ponad sto lat temu kobiety walczyły o prawo do pracy, a teraz muszą walczyć o jednakowe wynagrodzenie za jednakową pracę. Robimy postępy, ale postęp w sferze równouprawnienia płci następuje wolno. W miejscach pracy nadal ma miejsce dyskryminacja, na rynku pracy istnieje głęboka segregacja ze względu na płeć, utrzymują się różnice w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn, w dalszym ciągu jest zbyt mało kobiet na stanowiskach decyzyjnych i w polityce, a wsparcie dla macierzyństwa i samotnych matek jest niewystarczające. W sprawozdaniu Parlamentu Europejskiego w sprawie równości kobiet i mężczyzn stwierdziliśmy, że sprawą ogromnej wagi jest umocnienie zasady równości kobiet i mężczyzn w rodzinie i społeczeństwie, zwalczanie przemocy wobec kobiet i handlu kobietami, zagwarantowanie urlopów macierzyńskich, stworzenie odpowiednich warunków do korzystania z usług żłobków i przedszkoli, zmniejszenie ubóstwa kobiet i uznanie wkładu kobiet w rozwój rodziny, społeczeństwa i gospodarki. Aby osiągnąć te cele, Parlament Europejski, Komisja Europejska i państwa członkowskie muszą współpracować, a w tym historycznym dniu pragnę przekazać moje pozdrowienia wszystkim kobietom i wezwać je do dalszej walki o ich prawa i równe szanse.

 
  
MPphoto
 

  Antonyia Parvanova, w imieniu grupy ALDE – Pani Przewodnicząca! Po pierwsze pragnę pogratulować wszystkim moim koleżankom i kolegom owocnej wieloletniej pracy nad problemami nierówności kobiet i mężczyzn, którą podsumowałam w moim sprawozdaniu, oraz nad ważnym problemem ubóstwa, omówionym w sprawozdaniu pani poseł Plumb.

Świętując setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet Parlament powinien wziąć pod uwagę długą drogę, jaką nadal mamy przed sobą, żeby zapewnić równość płci w całej Unii i wprowadzić ją do wszystkich sektorów i obszarów.

Zacznijmy od sektora zatrudnienia i zróżnicowania wynagrodzeń między kobietami i mężczyznami. Jak długo mamy siedzieć i kontemplować statystyki, w których widać brak równości, gdy w niektórych państwach członkowskich UE kobiety otrzymują wynagrodzenie nawet o 34 % niższe niż mężczyźni? Musimy dążyć do wprowadzenia środków – prawodawczych, o ile to konieczne – żeby osiągnąć konkretne rezultaty w praktyce, a nie tylko na papierze.

Sytuacja kobiet na europejskim rynku pracy i liczne trudności, którym muszą stawić czoła, przybierające różne formy dyskryminacji, przyczyniają się do pogłębienia zjawiska ubóstwa kobiet. Zbyt wiele kobiet żyje w niepewności ekonomicznej i zależności. Mają tendencję do podejmowania pracy na niepełnym etacie lub na czas określony, która jest gorzej płatna, bądź pracy na niższych stanowiskach.

Ubóstwo sprzyja nasilonemu handlowi kobietami, przemocy i, mówiąc bardziej ogólnie, wszelkiego rodzaju wyzyskowi. Wiemy również, że ze względu na ubóstwo kobiety padające ofiarą przemocy domowej wolą nie podejmować kroków we własnej obronie, z uwagi na brak zabezpieczenia finansowego.

Pani Komisarz Reding! W tym symbolicznym dniu czekamy na strategię UE w sprawie zwalczania przemocy wobec kobiet, którą nam Pani obiecała.

 
  
MPphoto
 

  Marije Cornelissen, w imieniu grupy Verts/ALE(NL) Pani Przewodnicząca! Mamy 8 marca, setna rocznica ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. To skłania do fetowania dotychczasowych osiągnięć, na przykład prawa wyborczego dla kobiet, prawa do równouprawnienia i praw reprodukcyjnych, przynajmniej w bardziej cywilizowanych krajach. Jednak jest to również dzień, w którym powinniśmy się martwić sprawami, które nie wyglądają jeszcze tak, jak powinny. W UE kobiety wciąż są niedostatecznie reprezentowane w procesach decyzyjnych, obowiązki opiekuńcze spoczywają prawie całkowicie na barkach kobiet i nadal utrzymują się różnice w dochodach mężczyzn i kobiet, w tym również poza UE, gdzie niektóre państwa nawet nie zaczęły jeszcze przyznawać kobietom praw wyborczych.

Setna rocznica Międzynarodowego Dnia Kobiet skłania również do historycznych porównań. Z punktu widzenia kobiet na rynku pracy pierwszy naprawdę duży postęp dokonał się podczas dwóch wojen światowych, zwłaszcza podczas drugiej wojny światowej. Po prostu było zbyt mało mężczyzn do pracy w fabrykach i biurach. Pracodawcy nie mieli wyboru i wiele kobiet zasiliło rynek pracy. Teraz ponownie nadchodzi taki okres. Tym razem, na szczęście, nie z powodu wojny, ale z powodu starzenia się społeczeństwa. W okresie 5-10 lat ponownie będzie po prostu zbyt mało mężczyzn, aby zapełnić wszystkie wolne etaty na różnych szczeblach. Pracodawcy powinni przyciągać i zatrzymywać kobiety. Starzejące się społeczeństwo może okazać się wspaniałą szansą dla równouprawnienia płci.

Naszym, polityków europejskich, jak też naszych koleżanek i kolegów z krajowych parlamentów zadaniem jest zachęcanie do tego rozwoju sytuacji poprzez zapewnienie wysokiej jakości urlopów macierzyńskich i wysokiej jakości urlopów ojcowskich, poprzez zapewnienie odpowiedniego poziomu przystępnej cenowo opieki nad dziećmi, wprowadzenie prawa do elastycznych godzin pracy i pracy w niepełnym wymiarze czasu z dobrymi prawami socjalnymi, ustanowienie parytetów udziału kobiet w organach zarządzających przedsiębiorstw i polityce czy też składanie wiarygodnych gróźb, że tak się stanie. Razem możemy zapewnić, że nie minie kolejne sto lat, zanim mężczyźni i kobiety otrzymają jednakowe prawa i jednakowe możliwości we wszystkich dziedzinach.

 
  
MPphoto
 

  Andrea Češková, w imieniu grupy ECR (CS) Pani Przewodnicząca! Jestem kontrsprawozdawczynią przy sprawozdaniu na temat ubóstwa kobiet w Europie, a więc na nim się skoncentruję. W sprawozdaniu podjęto cały szereg problemów, które doskonale opisują pozycję kobiet w UE. Cieszę się, że sformułowano w nim wiele punktów wskazujących na potrzebę wykorzystania elastycznych form pracy, przez co rozumiem zarówno pracę na czas określony, jak i pracę w niepełnym wymiarze czasu, ponieważ moim zdaniem przede wszystkim samotne matki, i ogólnie rodziny z małymi dziećmi na wychowaniu, powinny korzystać z szerokiej oferty na rynku pracy, aby mieć możliwość godzenia pracy z życiem rodzinnym. Jednocześnie oczywiście przyjmuję z zadowoleniem i w pełni popieram ponowne zwrócenie tu uwagi na utrzymujące się różnice wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Chciałabym tylko krótko dodać, że w sprawozdaniu poruszono również sprawy, które naszym zdaniem trudno byłoby poprzeć. Chodzi tu między innymi o wezwanie do przyjęcia europejskiej karty praw kobiet i odniesienie do sprawozdania na temat urlopów macierzyńskich, którego – jak wiemy – państwa członkowskie nie przyjęły. W tym duchu poparliśmy niektóre propozycje poprawek. Pragnę podziękować sprawozdawczyni za jej rzeczywiście znakomite i wyczerpujące sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 

  Eva-Britt Svensson, w imieniu grupy GUE/NGL (SV) Pani Przewodnicząca! Stulecie walki o równouprawnienie – sądzę, że w dniu dzisiejszym należy również wspomnieć o pionierach, którzy sto lat temu rozpoczęli walkę o równouprawnienie i którzy wytyczyli drogę dla postępu, który, jak widzimy, został mimo wszystko dokonany. Pragnę podziękować wszystkim moim koleżankom i kolegom, wszystkim organizacjom pozarządowym – tym wszystkim, którzy kontynuują walkę o równouprawnienie. Będziemy debatować na temat sytuacji kobiet w UE, ale myślę, że powinniśmy również wyrazić dzisiaj naszą solidarność z tymi kobietami, które dokładnie w tej chwili na ulicach i placach wykazują się niezwykłą odwagą, biorąc udział w walce o demokrację i sprawiedliwość w innych krajach. Uważam, że także o tych kobietach powinniśmy dzisiaj pamiętać.

W sprawozdaniach, nad którymi debatujemy w Parlamencie, wskazuje się na brak równouprawnienia na rynku pracy, gdzie kobiety skazane są na niepewne warunki zatrudnienia i dyskryminowane pod względem wynagrodzenia średnio o 17 %. Zaledwie 60 % kobiet w Europie jest czynnych zawodowo, a jeśli mają pracę, to jest to często praca niepewna, w niepełnym wymiarze czasu, niezapewniająca godnego życia. Nic w tym dziwnego, ponieważ istnieją wpływowe siły przeciwstawiające się rozwojowi opieki nad dziećmi i innych warunków koniecznych do tego, żeby kobiety mogły pracować.

Równe możliwości na rynku pracy oznaczają, że musimy mieć dyrektywę w sprawie urlopu macierzyńskiego, w której znajdzie się również – mam nadzieję – urlop ojcowski. Mam nadzieję, że wkrótce możliwa będzie dyskusja na temat ubezpieczeń rodzicielskich, gdzie mężczyźni i kobiety przyjmą identyczną odpowiedzialność za utrzymanie rodziny, ale również za opiekę nad dziećmi. Gdyby kobiety w UE miały pracować w takim samym zakresie jak mężczyźni, to dobrobyt wzrósłby się o ponad jedną czwartą. Nie możemy pozwolić sobie na brak kobiet na rynku pracy.

Nawołujemy do wprowadzenia parytetów. Sądzę, że parytety są koniecznym instrumentem w społeczeństwie, w którym zaledwie trzema procentami dużych przedsiębiorstw kierują kobiety. Mogę porównać zastosowanie parytetów do antybiotyków. Jestem przeciwna nadużywaniu antybiotyków, ale kiedy ktoś jest chory, cieszę się, że istnieją. Jeżeli zaledwie w 3 % przypadków kobieta stoi na czele dużego przedsiębiorstwa, to świadczy to bez wątpienia o chorobie społeczeństwa. A więc parytety są instrumentem koniecznym do naprawienia zła tkwiącego w naszym społeczeństwie.

 
  
MPphoto
 

  Godfrey Bloom, w imieniu grupy EFD – Pani Przewodnicząca! Widzimy tutaj w Unii Europejskiej wiele przykładów samozadowolenia z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. Moim zdaniem zrobili Państwo z tego całkowity groch z kapustą. Mówią Państwo o urlopach macierzyńskich. Cała korzyść, jaką mamy z drakońskich urlopów macierzyńskich – proszę pozwolić mi to powiedzieć, Pani Przewodnicząca – to to, że w moim kraju coraz mniej kobiet dostaje pracę, ponieważ trzeba być szalonym, żeby zatrudnić młodą kobietę, jeśli jest się właścicielem małej firmy. A więc nie wyświadczyli Państwo im żadnej przysługi.

Mamy teraz równouprawnienie w zakresie ubezpieczeń samochodowych z powodu kolejnego idiotycznego wyroku Sądu Europejskiego, co oznacza, że nawet jeśli młoda kobieta ma szansę dostać pracę, to nie jest w stanie dojechać do niej samochodem, bo cena jej ubezpieczenia wzrosła dwukrotnie. A teraz mówią Państwo o parytetach. O co tu chodzi? Kobiety, które pracowały całe życie, żeby dostać odpowiedzialne stanowisko w biznesie – kobiety profesjonalistki – są traktowane protekcjonalnie za pomocą parytetów. Teraz kobiety, które osiągnęły sukces, zasiądą w sali posiedzeń zarządu, a ludzie będą im się w tej sali przyglądać i pytać, czy znalazły się tam przez grzeczność, czy też dlatego, że znają się na swojej pracy? Cała ta sprawa to kompletne szaleństwo i tragedią jest, że nikt z Państwa nie wykonywał w życiu prawdziwej pracy, inaczej rozumieliby Państwo, o co tu chodzi.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Eva-Britt Svensson (GUE/NGL)(SV) Pani Przewodnicząca, Panie Pośle Bloom! Dążenie do stworzenia ubezpieczenia rodzicielskiego i uznanie go za coś pozytywnego nie oznacza, że ktoś jest wariatem. Proszę się tylko przyjrzeć tym państwom członkowskim, które mają dobrze rozwinięty system ubezpieczeń rodzicielskich. Kraje te – kraje nordyckie, na przykład Szwecja – mają również najwyższy wskaźnik zatrudnienia kobiet. Dowodzi to, że dobre ubezpieczenie rodzicielskie oznaczać będzie wyższe wskaźniki zatrudnienia kobiet i, oczywiście, mężczyzn. Ubezpieczenie rodzicielskie jest korzystne dla równouprawnienia na rynku pracy. Kobiety również mogą przyczynić się do dobrobytu UE.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Godfrey Bloom (EFD) – Pani Przewodnicząca! To najzwyczajniej w świecie nie jest prawdą i najwyraźniej nie potwierdzają tego statystyki mojego kraju. Proszę porozmawiać z jakimkolwiek małym przedsiębiorcą w moim kraju. Nie interesuje mnie kraj Szanownej Pani Poseł ani kraje innych osób. Interesuje mnie mój własny kraj i moja własna gospodarka, i jestem pewien, że wszyscy przedsiębiorcy – mężczyźni i kobiety – powiedzą, że nie będą zatrudniać młodych kobiet ze względu na drakońskie przepisy dotyczące macierzyństwa. Mam nadzieję, naprawdę mam nadzieję, że wreszcie przestaną Państwo bujać w obłokach: niech podniosą rękę do góry ci, którzy mieli prawdziwą pracę!

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Siiri Oviir (ALDE)(ET) Panie Pośle Bloom! Wie Pan z pewnością, że w Europie kobiety są lepiej wykształcone niż mężczyźni, również w Pana ojczyźnie. Dlaczego więc uważa Pan, że jeśli wprowadzone zostaną parytety dla spółek, to jedną trzecią stanowić będą właśnie te niewykształcone kobiety, które również są w naszym społeczeństwie?

 
  
MPphoto
 

  Godfrey Bloom (EFD) – Pani Przewodnicząca! Odpowiadając pani poseł Oviir radziłbym, żeby po prostu pozwoliła przedsiębiorstwom samodzielnie zajmować się swoim biznesem. Im mniej uregulowań, podatków i ingerencji, tym szybciej nastąpi naprawa gospodarki. O to w tym wszystkim chodzi i tego właśnie szanowna pani poseł nie rozumie.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Edite Estrela (S&D)(PT) Pani Przewodnicząca! Panie Pośle Bloom, czy wie Pan, na czym polega problem Wielkiej Brytanii? Na trwającym 52 tygodnie źle płatnym urlopie macierzyńskim. Tylko przez pierwsze sześć tygodni wypłacane jest 60 % wynagrodzenia, przez 33 – zaledwie symboliczna kwota, a 13 tygodni jest bezpłatnych. Jest to system tylko dla bogatych rodzin, gdzie kobiety mogą zostać w domu i przyglądać się zmniejszonemu budżetowi rodzinnemu. To jest prawdziwy problem Wielkiej Brytanii, a nie nasze wnioski dotyczące urlopu macierzyńskiego.

 
  
MPphoto
 

  Godfrey Bloom (EFD) – Pani Przewodnicząca! Odpowiadając pani poseł Estreli, mogę ją zapewnić, że problem mojego kraju polega na tym, że zrezygnowaliśmy z samodzielnych rządów i jesteśmy członkiem Unii Europejskiej; to jest problem mojego kraju.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE)(FI) Pani Przewodnicząca! W zasadzie pragnę podziękować panu posłowi Bloomowi za te opinie, ponieważ są one dość powszechne. Gdyby było inaczej, dokonalibyśmy dużego postępu. Po prostu wiele osób zachowuje milczenie. Chciałabym zapytać Pana, Panie Pośle Bloom, czy Pana zdaniem dzieci są wyłącznie dziećmi kobiet i czy ojcowie nie ponoszą odpowiedzialności i nie potrzebują urlopów ojcowskich, by zająć się swoimi rodzinami, a nie tylko chodzeniem do pracy?

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Godfrey Bloom (EFD) – Pani Przewodnicząca! Odpowiadając pani poseł Jäätteenmäki pragnę powiedzieć, że odpowiedzialność za dzieci ponoszą rodzice i nikt więcej. Nie zgadzam się, żeby ktoś brał na siebie odpowiedzialność za dzieci sąsiada. Odpowiedzialność za dzieci ponoszą ich rodzice i tak powinno być. Moim zdaniem im więcej osobistej odpowiedzialności będziemy mieć w Europie – a także na świecie – tym lepiej dla nas.

 
  
MPphoto
 

  Angelika Werthmann (NI)(DE) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie i Panowie! To jedna z oznak całkowitego ubóstwa naszego społeczeństwa, że wciąż musimy omawiać sprawę równouprawnienia mężczyzn i kobiet. Kobiety cierpią niesprawiedliwość nie tylko w świecie pracy, ale również w społeczeństwie jako takim. Lista wydaje się nie mieć końca i dlatego ograniczę się do kilku haseł: poziom płac, warunki pracy i powoływania na stanowiska, tymczasowe umowy o pracę, uprawnienia emerytalne, opieka nad dziećmi, ubezpieczenia społeczne i różnorakie formy przemocy wobec kobiet.

Jest wiele kobiet lepiej wykształconych od mężczyzn, a jednak wciąż debatujemy nad jednakową płacą za jednakową pracę – to nie do wiary. Czymś równie nieprawdopodobnym jest fakt, że kobiety są bardziej narażone na ubóstwo niż mężczyźni; szczególnie zagrożone są kobiety w starszym wieku i rodzice samotnie wychowujący dzieci. Pozwolę sobie przypomnieć Państwu, że rok 2010 był Rokiem Walki z Ubóstwem. Ubóstwo to problem kobiet. Ma to poważne konsekwencje dla społeczeństwa, ponieważ ubóstwo prowadzi do chorób i w efekcie może powodować bezrobocie.

 
  
MPphoto
 

  Edit Bauer (PPE)(HU) Pani Przewodnicząca! Dziś w Parlamencie odbyliśmy dwie debaty, których tematy były oparte na sprawozdaniach moich koleżanek – których im gratuluję – i gdzie trudno powiedzieć coś nowego, ponieważ sytuacja pozostaje prawie niezmieniona, a w pewnym sensie uległa nawet w ostatnich latach pogorszeniu. Na przykład w debacie na temat wynagrodzeń mężczyzn i kobiet rokrocznie powtarzamy, że różnica pozostaje nadal wymierna, mimo że zasada „jednakowa płaca za jednakową pracę” znalazła się już w traktacie rzymskim z 1957 roku. Co więcej, od 1975 roku mamy również prawodawstwo wtórne regulujące te kwestie; to jednak prawda, że gdybyśmy mieli sporządzić listę obowiązujących, ale nieprzestrzeganych przepisów, ten właśnie przepis miałby szansę znaleźć się na samym jej początku. Jak już powiedziano w tym Parlamencie, ostatnie dane statystyczne pokazują, że różnica wynosi obecnie 17,5 %, ale niektórzy z nas wciąż pamiętają, że kilka lat temu odsetek ten wynosił zaledwie 15 %, gdy tymczasem zróżnicowanie jest bardzo duże. I nie jest to problem małych czy dużych przedsiębiorstw, ani też sprawa dotycząca wyłącznie kobiet; to również kwestia sprawiedliwości społecznej. Nigdy dość mówienia, że różnica wynagrodzeń, co podkreśliła mniej więcej w tym duchu moja koleżanka, stanowi karę dla kobiet za macierzyństwo i powstaje, kiedy młode kobiety wracają na rynek pracy. I na tym polega prawdziwy problem: małe przedsiębiorstwa nigdy nie rozwiążą problemów społeczeństwa. To, czego zażądał w tej sprawie Parlament, czyli zapewnienie przejrzystego rozdziału wynagrodzeń pomiędzy obie płcie oraz tego, żeby podmioty permanentnie naruszające tę zasadę przynajmniej nie otrzymywały wsparcia z funduszy europejskich, to moim zdaniem za mało. To prawda, że dokonaliśmy pewnego postępu: wprowadzenie „dnia równych zarobków” jest pewną miarą tego postępu, ale o prawdziwym postępie będziemy mogli mówić wtedy, kiedy ten dzień wypadnie 1 lub 2 stycznia, a nie 5 marca.

 
  
MPphoto
 

  Edite Estrela (S&D)(PT) Pani Przewodnicząca! Kobiety stanowią większość na uniwersytetach i są lepiej wykwalifikowane, ale kiedy chodzi o stanowiska decyzyjne, ich kariera rozbija się o szklany sufit. Dlatego konieczne są parytety. To skandal, że pan poseł Bloom już wyszedł. Jeśli chodzi o politykę i gospodarkę należy podkreślić, że tylko w jednym banku centralnym prezesem jest kobieta. Kobiety nie odpowiadają za kryzys finansowy, ale mogły się przyczynić, by do niego nie doszło.

Dlaczego kiedy mówimy o parytetach zawsze podnoszona jest sprawa zasług? Czy to zasługi kobiet się kwestionuje? Czy oznacza to, że mężczyźni nie mają zasług? Parytet jest koniecznym i tymczasowym środkiem promowania zrównoważonej reprezentacji kobiet i mężczyzn w procesach decyzyjnych, i dlatego pragnę pogratulować Komisji wysiłków, jakie podejmuje dla zapewnienia, aby podejmowanie decyzji w sprawach gospodarczych również było wspólnym zadaniem.

 
  
MPphoto
 

  Siiri Oviir (ALDE)(ET) Pani Przewodnicząca! Najlepsze życzenia z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet dla wszystkich Pań! Jeśli chodzi o równouprawnienie płci, to jest to sprawa nie tylko różnic i sprawiedliwości społecznej. Równouprawnienie płci jest warunkiem koniecznym dla zrównoważonego wzrostu gospodarczego, zatrudnienia, konkurencji i spójności społecznej. Inwestycje w środki na rzecz równouprawnienia płci zaowocują wyższym zatrudnieniem kobiet, większym wkładem kobiet w PKB, większymi dochodami z podatków i stałym przyrostem naturalnym. W wielu przypadkach nasze rozumienie kwestii równouprawnienia płci pozostaje wciąż na poziomie średniowiecza; a przynajmniej tak można by sądzić na podstawie niektórych wystąpień.

Istnieje w tej dziedzinie straszak, a tym straszakiem są parytety. Ludzie zapominają, a może nie chcą dostrzec, że parytety to nie kwestia stanowisk decyzyjnych i że parytety nie powołują niekompetentnych kobiet na stanowiska decyzyjne. Kobiety europejskie są lepiej wykształcone, zdolne przyjąć odpowiedzialność, zdolne dobrze pracować i otrzymywać uczciwe wynagrodzenie za swoją pracę. Te państwa, w których są stosowane parytety, w których stosowano je już 20 lat temu – mam na myśli państwa Europy Północnej – pokazały, że rzeczywiście nasze cele mogą zostać osiągnięte za pomocą tego środka, a ostatnio ludzie zmienili swoje postępowanie i parytety nie są już konieczne w tym samym stopniu, co w przeszłości. Obecność kobiet we wszystkich sferach społeczeństwa uznawana jest za normę. Oczywiście wiele mogłabym mówić na temat ubóstwa i samotnych matek, ale niestety czas mi na to nie pozwala. Dziękuję wszystkim, którzy zabrali głos – pewnego dnia zwyciężymy, wbrew wszystkiemu!

 
  
MPphoto
 

  Franziska Katharina Brantner (Verts/ALE) (DE) Pani Przewodnicząca! Setna rocznica Międzynarodowego Dnia Kobiet stanowi doskonały moment do świętowania, wyrażenia podziękowań i dalszej walki.

Mamy przed sobą sprawozdanie na temat kobiet i ubóstwa. Jedną z kluczowych przyczyn tego problemu jest brak równości w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. Słyszeliśmy już, że równość wynagrodzeń stanowi święte prawo traktatów rzymskich od 1957 roku. Jednak różnica wynagrodzeń w Europie nadal wynosi 17,5 %, a w Niemczech aż 23 %. W 2008 roku, dzięki wspaniałej pracy pani poseł Bauer, ten Parlament przyjął sprawozdanie w sprawie nierówności wynagrodzeń. W sprawozdaniu wezwaliśmy Komisję do podjęcia inicjatyw legislacyjnych mających na celu przeciwdziałanie nierówności wynagrodzeń. Od tamtej pory nie podjęto żadnych działań. Ponadto, Pani Komisarz Reding, wszystko, co Pani zrobiła, to ustanowienie 5 marca Europejskim Dniem Równiej Płacy, co ogłosiła pani w piątek, 4 marca. Na szczęście pamiętała Pani, żeby to zrobić zanim ten dzień faktycznie minął.

Nie mamy czasu na kolejne jałowe komunikaty prasowe. Nie chcemy słuchać Państwa pięknych słówek. Chcemy, żeby Państwo wreszcie podjęli działania i żeby setna rocznica traktatów rzymskich nie była kolejnym dniem, w którym różnica w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn będzie większa niż 0 %. Chcemy równych płac już od tej chwili.

Pragnę przejść teraz do sprawy parytetów kobiet i zwrócić się do mojego kolegi z Anglii. Chciałabym wiedzieć, czy wierzy on, że tylko 3 % kobiet w Anglii i całej Europie „wie jak prowadzić swój biznes”. Być może to wyjaśnia, dlaczego w radach nadzorczych zasiada tak niewiele kobiet? Nie sądzę, żeby tak właśnie było. Parytety są niezbędne.

Pani Komisarz Reding! Powiedziała Pani, że świat biznesu musi w ciągu roku podjąć zobowiązanie do powołania kobiet na stanowiska decyzyjne. Czy Pani życzeniem jest, żebyśmy w ciągu roku mieli takie zobowiązania, czy żeby kobiety zostały w tym czasie powołane? Widzę, że chodzi Pani o drugi z wymienionych przeze mnie celów.

 
  
MPphoto
 

  Tadeusz Cymański (ECR) - (PL) Pani Przewodnicząca! W omawianej rezolucji podnosimy niezmiernie ważny problem, jakim jest ubóstwo kobiet. Warto jest sobie uświadomić, że to właśnie kobiety ponoszą największy ciężar kryzysu finansowego. To one w pierwszej kolejności odczuły skutki w ramach redukcji zatrudnienia, obniżania wynagrodzeń i restrukturyzacji. Ponadto łączą one odpowiedzialne funkcje rodzicielskie i wychowawcze z jednoczesną obecnością na bardzo trudnym i zmieniającym się rynku pracy.

Sytuacja kobiet w krajach europejskich jest bardzo zróżnicowana. Dlatego tak ważna jest solidarność i zrozumienie okazywane kobietom w regionach, gdzie problem ubóstwa jest szczególnie głęboki. Kwestia nierówności wynagrodzenia jest zastanawiająca. Niepokoi fakt, że te różnice mają również miejsce w firmach, którymi zarządzają i których właścicielami są kobiety. To każe się zastanowić, czy przyczyny nie są głębsze i czy administracyjne reguły i zasady – twarde prawo – są tutaj wystarczające, czy nie należy zmienić generalnie świadomości i kultury. Nic nie zastąpi szacunku i kultury społecznej. Prawo też będzie niewystarczające.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL)(PT) Pani Przewodnicząca! To szczególnie ważne, że w tym roku, w Międzynarodowym Dniu Kobiet, debatujemy nad sprawozdaniami, których celem jest zwrócenie uwagi na wciąż utrzymującą się nierówność i dyskryminację. W niektórych krajach mamy wręcz do czynienia z regresem.

Kiedy zwracamy uwagę na historyczną datę związaną z walką kobiet o uznanie i korzystanie z praw, podkreślamy pogłębiające się bezrobocie i niepewność zatrudnienia, oraz niskie płace i dyskryminację w kwestii wynagrodzeń, a także macierzyństwo, które uderza w pracujące kobiety; te właśnie używane przez nas określenia są szczególnie szokujące i nie do zaakceptowania przez młodsze pokolenie.

Coraz częściej mają miejsce sytuacje, kiedy kobiety tracą dochód i popadają w jeszcze większe ubóstwo. Szczególnie krytyczna jest sytuacja kobiet niepełnosprawnych, imigrantek i emerytek pobierających niskie emerytury oraz kobiet osiągających niskie zarobki.

Problemy, z jakimi spotykają się kobiety na wsi i w rodzinnych gospodarstwach rolnych, są coraz poważniejsze, podobnie jak problemy kobiet prowadzących mikro- i małe przedsiębiorstwa. Wprowadzenie środków oszczędnościowych w niektórych państwach, takich jak Portugalia, Grecja i Irlandia, powoduje reperkusje dla kobiet jako pracownic, obywatelek i matek.

Tak dzieje się w przypadku celowego obniżania wynagrodzeń, zamrożenia dostępu do uniwersytetów i blokowania układów zbiorowych, a także cięć w ochronie zdrowia, edukacji, opiece socjalnej i wielu formach pomocy społecznej.

A więc kluczowe znaczenie ma zapobieganie podejmowaniu pod pretekstem kryzysu działań, które stanowią zagrożenie dla praw kobiet do równouprawnienia oraz koniecznej gospodarczej i społecznej spójności. Piękne słowa i deklaracje pełne dobrych intencji to za mało. Nadszedł czas, by zerwać z neoliberalną polityką paktu stabilności i rozwoju, z liberalizacją i prywatyzacją, a także wolną konkurencją, które zawsze służą gospodarczym i finansowym grupom interesów. Nadszedł czas, by nadać priorytet kobietom i ich prawom, równouprawnieniu oraz ekonomicznej i społecznej spójności, byśmy mieli lepsze społeczeństwo, byśmy mogli naprawdę przestrzegać praw człowieka i umacniać postęp, który kobiety pomogły budować dla dobra naszej cywilizacji.

 
  
MPphoto
 

  Teresa Jiménez-Becerril Barrio (PPE)(ES) Pani Przewodnicząca! Dzień dzisiejszy to bardzo ważny dzień, by mówić o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn, ponieważ obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet, wspominając tych, którzy 100 lat temu walczyli o prawo kobiet do pracy i ich prawa ekonomiczne, a także ich prawa wyborcze.

W ciągu tych 100 lat dokonaliśmy znacznego postępu, ale wiele pozostaje do zrobienia. Prawdziwe równouprawnienie wciąż pozostaje w sferze marzeń, a dyskryminacja kobiet nadal pozostaje rzeczywistością.

Uważam, że każdy z nas – zarówno mężczyźni, jak i kobiety – może zrobić dużo więcej, byśmy mieli prawdziwą emancypację kobiet. Na świecie jest wiele kobiet, których prawo do życia jest zagrożone, których godność jest naruszana i których prawo do wolności jest negowane.

W tym Międzynarodowym Dniu Kobiet proszę mi pozwolić przekazać moje poparcie i nadzieję dla wszystkich kobiet walczących o swoje demokratyczne prawa podczas rewolucji w Afryce Północnej. Kobieta nie może być warta połowy mężczyzny ani w krajach arabskich, ani gdziekolwiek indziej na świecie. Jesteśmy warte tyle samo i na tyle samo zasługujemy. Będę nadal walczyć o równouprawnienie, a Międzynarodowy Dzień Kobiet będzie istnieć dopóty, dopóki tego nie osiągniemy.

Nawet, jeśli wiele osób nie chce się do tego przyznać, prawda jest taka, że są kobiety zarabiają połowę tego co mężczyźni i że przemoc domowa stosowana jest głównie wobec kobiet i dzieci. Chciałabym powtórzyć, że o tych faktach należy nadal mówić w Parlamencie i oczywiście obiecuję nadal się tą sprawą zajmować.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella (S&D)(FR) Pani Przewodnicząca! Pragnę rozpocząć od wyrażenia uznania moim szanownym koleżankom, pani poseł Nedelchevej i pani poseł Plumb, za ich pracę.

W tym symbolicznym dniu, podkreślającym stulecie Międzynarodowego Dnia Kobiet, mógłbym nieomal słowo w słowo powtórzyć to, co powiedziano rok temu, ponieważ walka trwa nadal.

To prawda, że w kategoriach utraty miejsc pracy kobiety są bardziej odporne na bieżący kryzys od mężczyzn. Jeśli chodzi o zwalczanie przemocy wobec kobiet, oczekujemy od Komisji przedstawienia nam jej zamierzeń, zgody na nasz apel o ustanowienie europejskiego roku dla uwydatnienia tego problemu i przedłożenia strategii. Słyszałem, że ma to nastąpić wkrótce, co bardzo mnie cieszy.

Niestety, mimo wielu wysiłków ze strony niektórych państw członkowskich, a szczególnie Komisji Europejskiej, równe wynagrodzenie nie stało się jeszcze rzeczywistością. Niestety, mimo zdecydowanych wysiłków tego Parlamentu, państwa członkowskie odrzuciły również urlop ojcowski, a prawo do aborcji nadal nie obowiązuje w czterech krajach, w innych zaś jest kwestionowane.

Z radością przyjmuję nową belgijską ustawę dotyczącą wprowadzenia parytetów w przedsiębiorstwach i ich zarządach, a także niezwykle proaktywne podejście prezentowane w tej sprawie przez panią komisarz Reding i pana przewodniczącego Buzka nawet w prasie po drugiej stronie Atlantyku.

Wreszcie mimo wszystko powinniśmy uczcić fakt, że dzięki prawu europejskiemu i prawom krajowym po 100 latach jesteśmy w połowie drogi ku równouprawnieniu płci. Podążajmy nadal tą drogą, by osiągnięcie prawdziwej równości płci nie zajęło nam kolejnych 100 lat.

 
  
MPphoto
 

  Emma McClarkin (ECR) – Pani Przewodnicząca! Jak podkreśliło wielu posłów, postęp w dziedzinie praw kobiet dokonuje się równomiernie na przestrzeni lat. W ciągu 30 lat od pierwszych wyborów do Parlamentu Europejskiego do roku 2009, kiedy ja sama zostałam wybrana do Parlamentu, reprezentacja kobiet zwiększyła się ponad dwukrotnie. Widzimy teraz kobiety na najważniejszych stanowiskach w polityce, biznesie, przemyśle i mediach. Może, co najważniejsze, jako społeczeństwo wreszcie potrafimy docenić konieczność udziału kobiet i uznać ich wkład, osiągając w międzyczasie równouprawnienie.

Musimy jednak uważać, jak daleko wolno nam naciskać na wprowadzenie większego równouprawnienia i w jakich obszarach. Powinniśmy się skupić na tym, co dzisiaj nadal nie działa. W Wielkiej Brytanii liczba kobiet w parlamencie nadal pozostaje na poziomie poniżej 20 %, w nieomal połowie spółek notowanych na FTSE 250 kobiety w ogóle nie zasiadają w zarządach, a jedynie co piąty absolwent studiów inżynierskich, naukowych i informatycznych to kobieta. Ze względu na zróżnicowany charakter naszych społeczeństw to bez wątpienia problem, którym państwa członkowskie koniecznie powinny się zająć – bez arbitralnie ustalonych na szczeblu UE parytetów i celów.

Jednakże znacznie ważniejszy od reprezentacji jest fakt, że w UE, a także na całym świecie, są tysiące kobiet, które doświadczają przemocy, wyzysku i wykluczenia. To kobiety pozbawione głosu. Te właśnie kobiety – cierpiące z powodu dyskryminacji, rozmyślnie zniechęcane do robienia kariery lub padające ofiarą represji – naprawdę zasługują na naszą pełną uwagę.

 
  
MPphoto
 

  Astrid Lulling (PPE)(DE) Pani Przewodnicząca! Po pierwsze pragnę powitać garstkę mężczyzn, którzy dołączyli do garstki kobiet obecnych na dzisiejszym posiedzeniu. Naturalnie opowiadam się za równym traktowaniem i równymi możliwościami dla kobiet i mężczyzn. Z powodzeniem walczę o to na szczeblu krajowym i europejskim od ponad 50 lat.

Niestety, sprawozdanie w sprawie równouprawnienia kobiet i mężczyzn w UE w 2010 roku po raz kolejny zawiera przesadzone żądania, które w ostatecznym rozliczeniu przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego. Nie mam czasu, żeby je wszystkie tutaj omówić. To nie sprawozdawczyni jest winna temu, że duża liczba poprawek spowodowała, iż sprawozdanie jest trudne do przełknięcia.

W związku z kontrowersyjnym pytaniem, czy UE powinna narzucić parytet kobiet w spółkach giełdowych, muszę przestrzec przed wychwalaniem pod niebiosa Norwegii jako świetlanego przykładu stosowania takich środków. Możecie zapytać dlaczego. Od momentu wprowadzenia parytetu kobiet, pomiędzy rokiem 2003 a 2009, liczba spółek notowanych na giełdzie spadła z 554 do 362. Co trzecia spółka jako powód wycofania się z giełdy podała wprowadzenie parytetu kobiet. W Norwegii 70 kobiet zwanych „złotymi spódniczkami” obejmuje w zarządach spółek około 300 stanowisk. To aberracja, jednak bardzo interesująca. Dla mnie samej kariera „złotej spódniczki” mogłaby być kusząca, ponieważ do tej pory nie zasiadałam w zarządzie żadnej spółki. Komisja powinna dokładnie przeanalizować ten problem i rozważyć skutki, zanim zbyt pochopnie podejmie kroki.

Żałuję również, że jednym tchem w sprawozdaniu zaleca się zapewnienie kobietom łatwego dostępu do antykoncepcji i aborcji. Innymi słowy aborcja została zrównana z antykoncepcją jako zwykły środek kontroli urodzin. To zniewaga dla kobiet. Nie mogę się z tym zgodzić, abstrahując od faktu, że UE nie dysponuje kompetencjami w tym obszarze –obowiązuje zasada pomocniczości! Żałuję, że niektóre panie posłanki nieustanie łączą ze sobą te dwie sprawy. Nie ma takiej potrzeby.

(Mówczyni zgodziła się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Pragnę zadać pani poseł Lulling proste pytanie: czy jej zdaniem wprowadzenia równouprawnienia kobiet, nawet w 2011 roku, nie utrudniają poglądy zbliżone do tych, które ona sama reprezentuje, a więc będące poglądami kobiety, i którymi tak chętnie nawet dzisiaj się z nami dzieli?

 
  
MPphoto
 

  Astrid Lulling (PPE)(FR) Pani Przewodnicząca! Nie wiem, dlaczego sytuacja uległa pogorszeniu, skoro nie powiedziałam ani słowa przed 2011 rokiem? Nie będzie się pogarszać, jeśli pozostaniemy realistami, ale będzie się pogarszać, jeśli przyjmiemy utopijne i nierealistyczne podejście.

(Oklaski)

(Mówczyni zgodziła się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z regułą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella (S&D)(FR) Pani Przewodnicząca, Pani Poseł Lulling! Jakkolwiek będąc jednym z niewielu członków Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia płci męskiej, mógłbym być bardzo dumny, że pogratulowała pani kilku kolegom biorącym udział w tej debacie, to zaprawdę nie podoba mi się, kiedy przykłada Pani do mnie tę samą miarę, co do posła Blooma. Chciałbym wiedzieć, czy jest Pani w stanie dostrzec różnice pomiędzy panem Bloomem a mną, czy też raczej powinienem się martwić, że Pani zdaniem walczymy o to samo, ponieważ zdecydowanie głosimy radykalnie odmienne poglądy.

 
  
MPphoto
 

  Astrid Lulling (PPE)(FR) Pani Przewodnicząca! Panie Pośle Tarabella, nie powiedziałam ani słowa o panu pośle Bloomie! Wyświadczył Pan panu posłowi Blomowi ogromną przysługę, ponieważ to Pan zadał mu pytanie i dał mu możliwość zajęcia stanowiska w Parlamencie. Cieszę się, że te pytania padły, ponieważ dzięki temu będę miała możliwość wypowiedzenia swojego zdania.

Muszę jednak panu przyznać, Panie Pośle Tarabella, że jest Pan wybitnym członkiem Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia. Zawsze mogę liczyć na Pański głos rozsądku i żałuję, że ani Pan, ani ja nie wysłuchaliśmy dokładnie wszystkich fragmentów tych sprawozdań.

 
  
MPphoto
 

  Zita Gurmai (S&D) – Pani Przewodnicząca! W rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet, kiedy debatujemy nad sprawozdaniem pani poseł Plumb dotyczącym ubóstwa kobiet oraz sprawozdaniem pani poseł Nedelchevej na temat nierówności kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej, i kiedy instytucje koncentrują się na parytecie kobiet w zarządach, organizacja „PS Woman Group” poświęca swoją kampanię w roku 2011 sprawom systemów emerytalnych i ubóstwa kobiet. Wszystkie społeczeństwa europejskie stoją w obliczu starzenia się i w całej Europie reformuje się systemy emerytalne. Dlatego UE musi wyraźnie zaznaczyć, że życie zwykłych kobiet leży w centrum naszego zainteresowania.

Jeśli chodzi o zasadnicze problemy dotyczące emerytur, Unia Europejska powinna odgrywać wiodącą rolę w działaniach na rzecz zlikwidowania różnic strukturalnych pomiędzy kobietami i mężczyznami. Kobiety nie powinny być pokrzywdzone z tytułu przyczyn, na które nie mają wpływu: różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, o których wspominali moi koledzy i koleżanki, sprawowania opieki nad członkami rodziny i pracy pozbawionej godności. Naszym podstawowym zadaniem jest obudzenie świadomości wśród kobiet. Należy podkreślić, że podczas toczących się rozmów na temat emerytur, temat kobiet podejmowany był bardzo rzadko. Chcemy, żeby prawodawcy byli świadomi skutków tego i zapewnili udostępnienie dokładnych danych na temat kobiet i emerytur.

Komisja powinna przeprowadzić badania na temat efektu płci w reformach emerytalnych w Europie i jestem przekonana, że pani komisarz Viviane Reding tego dopilnuje. Musimy przyjrzeć się najlepszym praktykom w poszczególnych państwach, a także podejściu na szczeblu europejskim. Naprawdę najwyższa pora pomyśleć o tym, co osiągnęliśmy w ciągu ostatnich 100 lat. Potrzebujemy jasnej przyszłości dla naszych dzieci.

Ważne również, żebyśmy pamiętali, co sto lat temu zrobiła pani Clara Zetkin, ponieważ likwidacja różnicy w wynagrodzeniach między kobietami i mężczyznami to był jej pomysł. Ważne będzie również dokonanie zmian w stylu Ginger Rogers i Freda Astaira – pamiętając o tym, że Ginger Rogers musiała wykonywać wszystkie figury „tyłem i na wysokich obcasach”.

 
  
  

PRZEWODNICZY: DAGMAR ROTH-BEHRENDT
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Lena Kolarska-Bobińska (PPE)(PL) W sprawozdaniach na temat nierówności kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej zawartych jest wiele sugestii dotyczących tego, co należy zrobić, jakie kroki podjąć, aby nierówności te zmniejszyć. Bardzo dziękuję pani komisarz Reding za działania, które podejmuje na szczeblu europejskim, na rzecz zmniejszenia różnic między kobietami i mężczyznami. Jednak duża część tych działań powinna zostać podjęta na szczeblu krajowym, szczeblu państw członkowskich. I tu napotykam na ogromny opór polityków, instytucji, opinii publicznej. Dlatego też organizacje kobiece często apelują do Komisji o pomoc. Działania oddolne są jednak kluczowe, jak w przypadku Polski, gdzie udało się przełamać opór dzięki ruchowi społecznemu kobiet, zwanym Kongresem Kobiet. Zebrałyśmy ponad 100 tys. podpisów pod inicjatywą społeczno-prawną i dzięki szerokiej debacie mobilizującej opinię publiczną przegłosowałyśmy w polskim parlamencie 35% parytetu dla kobiet na listach do wszystkich wyborów, w tym do wyborów europejskich. Jestem bardzo dumna, że Polska dołączyła do tych krajów, które mają parytet i jest pierwszym z nowych państw członkowskich, który wprowadza tę istotną zmianę. Teraz będziemy się przyglądały, jak wpłynie ona na udział kobiet w polityce. Chciałabym wyraźnie powiedzieć, że należy sobie od razu stawiać nowe cele. I tymi celami powinno być wyrównanie płac różnych grup kobiet oraz parytety w innych ciałach decyzyjnych. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Silvia Costa (S&D)(IT) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie Komisarzu, Panie i Panowie! Pragnę podziękować sprawozdawczyniom. Ja również dedykuję tegoroczny 8 marca kobietom z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, takim jak wiele kobiet, które demonstrują obecnie w Kairze i Iranie, walcząc o demokrację i wolność w swoich krajach. Mam nadzieję, że w tej kwestii podjęte zostaną stanowcze kroki, w tym zewnętrzne działania Komisji Europejskiej, w kierunku nawiązania z tymi kobietami współpracy.

Nawet w Europie mamy do czynienia z ogromnym ponownym otwarciem oczu na sprawy dotyczące udziału kobiet, poczynając od żądań poszanowania godności kobiet przez media i mężczyzn w instytucjach, o czym 13 lutego na placach wielu miast mówiło milion włoskich kobiet i wielu zaangażowanych mężczyzn.

Jeśli chodzi o omawiane sprawozdania, to pragnę odnotować, że istnieje silne powiązanie pomiędzy rosnącą niepewnością zatrudnienia a życiem młodych kobiet, nawet jeśli są lepiej wykształcone i lepiej wykwalifikowane, nieodpowiednia ochrona nietypowych pracownic – jakimi jest większość młodych kobiet – w okresie macierzyństwa i rodzicielstwa, niedociągnięcia obowiązującej polityki na rzecz równowagi i niższe wskaźniki zatrudnienia kobiet, częstsze przypadki ubóstwa wśród kobiet i dzieci, niższe emerytury dla kobiet i wreszcie wykluczenie ich z organów decyzyjnych.

Jakkolwiek zgadzam się z inicjatywą pani komisarz Reding dotyczącą zarządów przedsiębiorstw, w mniejszym stopniu popieram inicjatywę dotyczącą ubezpieczenia, która zagrozi przede wszystkim kobietom. Bez tego niemożliwa jest realizacja strategii Europa 2020.

 
  
MPphoto
 

  Elisabeth Morin-Chartier (PPE)(FR) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie i Panowie! Przede wszystkim pragnę powiedzieć, że dla mnie walka o równouprawnienie kobiet i mężczyzn nie ma nic wspólnego z lewicą i prawicą; nie jest to walka prowadzona przez mężczyzn czy przez kobiety, to walka dla dobra całego społeczeństwa.

Które współczesne społeczeństwo chciałoby inwestować w edukację młodych dziewcząt, tak jak my to robimy, po to tylko, żeby następnie pozbawić się 50 % inteligencji w życiu zawodowym? To nie może być społeczeństwo, w którym żyjemy. Wzywam Państwa, Komisję, Radę i Parlament do mobilizacji, byśmy pozostawili po sobie bardziej egalitarne, uczciwsze społeczeństwo, które w większym stopniu korzysta z wykształcenia młodych kobiet i ich inteligencji.

Druga sprawa, Pani Komisarz, dotyczy równego dostępu do odpowiedzialnych stanowisk. Jak Pani wie, jestem Francuzką i byłam przeciwna parytetom. Ale po 10 latach zdałam sobie sprawę, że bez parytetów nic nie osiągniemy. Bez parytetów nigdy nie będzie tyle samo kobiet co mężczyzn…

(Oklaski)

...na odpowiedzialnych stanowiskach. Słyszałam, że w ubiegłym tygodniu przewodniczący Parlamentu poparł tę opinię.

Uważam, że teraz powinniśmy podążyć tą właśnie drogą. Wiadomo Państwu, że byłam przeciwna parytetom, ponieważ moim zdaniem nieco poniżające jest stawanie w obronie kobiet, które powinny być w stanie same o siebie walczyć wykorzystując posiadane umiejętności. Jednakże moim zdaniem teraz powinniśmy uciec się do tego rozwiązania.

Trzecia i najważniejsza sprawa to konieczność walki o równie wynagrodzenie dla kobiet i mężczyzn. Dziękuję wszystkim za Państwa wystąpienia.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Antigoni Papadopoulou (S&D)(EL) Pani Przewodnicząca! Składamy dziś hołd wielowiekowej walce kobiet i ich osiągnięciom. Odnotowujemy utrzymujące się niedociągnięcia demokracji, zaostrzane w jeszcze większym stopniu przez obecny kryzys gospodarczy: ubóstwo, handel ludźmi, przemoc, bezrobocie, wykorzystywanie seksualne, różnice w wynagrodzeniu, oczernianie w mediach, utrwalanie stereotypowych ról i niedostateczna reprezentacja we władzach – to wszystko są rzeczowniki rodzaju żeńskiego – które przynoszą największe szkody samotnym matkom, kobietom w starszym wieku, imigrantkom i kobietom niepełnosprawnym.

Musimy skoordynować działania na szczeblu europejskim i krajowym: skuteczniejsza polityka zatrudnienia i ochrony społecznej dla zwalczania ubóstwa, więcej możliwości godzenia życia rodzinnego z pracą, aby wesprzeć pracujące kobiety, oraz proaktywne środki i parytety dla zrównoważonej reprezentacji we władzach. Potrzebne jest nam odpowiednie wykształcenie i podnoszenie świadomości, żeby wykorzenić przemoc i stereotypy. Droga jest długa, ale musimy ją przebyć, ponieważ kobiety zasługują na lepszy los pozbawiony uprzedzeń.

 
  
MPphoto
 

  Joanna Senyszyn (S&D) - (PL) Pani Przewodnicząca! Kobiety są dyskryminowane w każdej dziedzinie życia, są bite i gwałcone. Co druga Europejka doświadczyła przemocy, ponad milion doznaje jej codziennie. Trwają prace nad dyrektywą przeciw przemocy, a równocześnie są w Unii kraje, w tym niestety Polska, którym pozwala się na stosowanie usankcjonowanej prawem przemocy wobec kobiet w sferze seksualnej i reprodukcyjnej.

Z braku rzetelnej edukacji seksualnej i łatwego dostępu do antykoncepcji kobiety, w tym nieletnie, które zaszły w ciążę, są ustawowo zmuszane do urodzenia dziecka. Kobieta w ciąży jest traktowana jak inkubator, pozbawiona prawa decydowania o sobie, prawa do zdrowia i prywatności, które przysługują każdemu mężczyźnie. Zakaz aborcji nie zmniejsza liczby wykonywanych zabiegów. Antyaborcyjne prawo musi być potępione, gdyż jest formą przemocy państwa wobec kobiet i instytucjonalnej dyskryminacji kobiet. Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem.

 
  
MPphoto
 

  Iratxe García Pérez (S&D)(ES) Pani Przewodnicząca! Pragnę wyrazić moje uznanie i wdzięczność wszystkim kobietom, z których wiele jest powszechnie znanych i o których się pisze, a także tym anonimowym, które pracują i od 100 lat walczą o stopień równouprawnienia, jaki mamy obecnie.

Wciąż jednak wiele pozostaje do zrobienia i w tych sprawozdaniach zwraca się naszą uwagę na takie sprawy, jak godzenie życia rodzinnego i zawodowego, trudności w dostępie do rynku pracy i walka z przemocą ze względu na płeć, która jest jedną z najgorszych plag w Europie i na świecie. Równość kobiet i mężczyzn nadal nie istnieje. Dlatego musimy rozpocząć teraz nowy etap, w którym obietnice staną się rzeczywistością.

Zarówno instytucje europejskie, jak i reszta europejskiego społeczeństwa muszą dążyć do postępu w osiągnięciu równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Takie równouprawnienie może dać możliwość stworzenia sprawiedliwszego i równiejszego społeczeństwa, i tu ważni będą mężczyźni. Wiele zostaje do zrobienia – i razem będziemy o to zabiegać.

 
  
MPphoto
 

  Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE)(PL) Dzisiejszy dzień jest okazją do przypomnienia o prawie do równego traktowania ludzi niezależnie od tego, jakiej są płci. Mimo wielu działań podjętych na rzecz równouprawnienia nierozwiązana pozostaje kwestia różnicy płac pomiędzy kobietami i mężczyznami. Kobiety nadal mają trudniejszą sytuację, ich przydatność do pracy pracodawcy często oceniają nie na podstawie kwalifikacji, ale na podstawie tego, czy będą miały dzieci lub też nie, a jeżeli je mają, to kto się nimi zaopiekuje w czasie choroby. Takich pytań nie stawia się mężczyznom, ojcom w czasie przyjmowania ich do pracy. Dlatego podkreślam konieczność zmian systemowych i podjęcia takich działań, które zmienią postrzeganie tego problemu przez społeczeństwo, a same kobiety uwolnią od wewnętrznego przekonania, że tylko one są odpowiedzialne za wychowanie dzieci, i pozwoliłyby zniwelować te nierówności. Znając charyzmę i determinację pani komisarz Reding, wierzę, że to się na pewno uda. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Mitro Repo (S&D)(FI) Pani Przewodnicząca! W tym Międzynarodowym Dniu Kobiet warto sprawdzić, jak w rzeczywistości realizuje się równouprawnienie w Europie. Mamy teraz nowe wspólne zmartwienie, jakim jest feminizacja ubóstwa. Jakkolwiek kobiety pracują więcej od mężczyzn, mężczyźni mają wyższe stawki wynagrodzenia i nadal otrzymują wyższe emerytury. To źle, że mężczyźni są coraz bogatsi, a kobiety coraz biedniejsze. Dotyczy to w szczególności kobiet starszych i dlatego należy im pomagać na wszelkie możliwe sposoby.

Starzenie się, szczególnie w przypadku kobiet, nie powinno być ciężarem. Nie powinno być postrzegane jako obciążenie, ale czynnik wzbogacający społeczeństwo i Europę, stanowiący jej bogactwo. Przyszłość świata i Europy zależy głównie od kobiet, przede wszystkim matek. To oczywiście dobrze, że synowie i mężowie matek, pan poseł Bloom i ja sam, mamy coś ważnego do zrobienia oprócz wojowania. Moje gratulacje!

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Ivo Vajgl (ALDE)(SL) Pani Przewodnicząca! Filharmonia Wiedeńska, prawdopodobnie najlepsza orkiestra symfoniczna na świecie, dopuściła kobiety do udziału i grania w orkiestrze zaledwie kilka lat temu. Proszę sobie wyobrazić, jak wyglądałaby i brzmiała tutejsza orkiestra, tego Parlamentu, gdyby nie było tu naszych kobiet, które ją ożywiają swoją osobowością i rzeczową debatą.

Nie ulega wątpliwości, że dzień taki jak dzisiejszy – dzień, który ma nam przypominać o nierówności kobiet – jest więcej niż konieczny. W dniu wypłaty, podejmowania decyzji o podziale ról w miejscu pracy oraz we wszystkich dniach opieki nad dziećmi i rodziną kobiety nie są równe. Naszym zadaniem w Parlamencie Europejskim i zadaniem naszych koleżanek i kolegów w parlamentach krajowych jest stanowienie odpowiedniego prawodawstwa, mającego na celu zaprowadzenie równouprawnienia. Myślę jednak, że promujemy to równouprawnienie również na co dzień okazując kobietom uwagę i troskę.

 
  
MPphoto
 

  Anna Záborská (PPE) (SK) Pani Przewodnicząca! To ważne, że rozmawiamy dzisiaj o ubóstwie kobiet. Jednocześnie szkoda, że szukając rozwiązania pozostajemy wierni jednemu sposobowi myślenia.

Rozwiązanie problemu ubóstwa kobiet wymaga czegoś więcej niż siłowa ingerencja w środowisko rodziny. Najnowsze badania OECD pokazują, że powodzenie takiej ingerencji jest ograniczone. Kobiety poświęcają więcej czasu na prowadzenie domu i opiekę nad dziećmi, nawet wtedy, kiedy mężczyzna jest na urlopie ojcowskim. Nie robią tego dlatego, że muszą, ale dlatego, że taka jest ich wola. Wolą pracować w niepełnym wymiarze czasu.

Zgodnie ze statystykami OECD, od 30 do 50 % całej działalności gospodarczej kobiet nie jest ujmowane w obecnie przyjętych wskaźnikach zamożności, takich jak PKB per capita. Dlatego rozwiązanie problemu ubóstwa polega również na uznaniu pracy, którą kobiety wykonują w ramach solidarności międzypokoleniowej. Uznając tę pracę uczynimy podstawowy krok w kierunku rozwiązania problemu ubóstwa.

 
  
MPphoto
 

  Sylvana Rapti (S&D)(EL) Pani Przewodnicząca! Chciałabym powiedzieć o czymś innym. Jeżeli o mnie chodzi, to dzień dzisiejszy jest dniem pamięci o kobietach, które zginęły podczas rozruchów w Ameryce nie 100, a 157 lat temu. O tym również nie wolno nam zapominać. Jeśli mamy zrobić krok naprzód, potrzebujemy trzech podstawowych rzeczy:

- po pierwsze, struktur pomocowych dla kobiet pracujących, tj. żłobków i przedszkoli;

- po drugie, Panie Komisarzu Andor, finansowego wsparcia dla kobiet; oraz

- po trzecie, zmiany podejścia w szkołach – i w tym kontekście, Pani Komisarz Reding, proponuję wprowadzenie parytetów nie tylko w zarządach spółek, co wygląda jak remontowanie domu od dachu w dół, ale również w przypadku nauczycieli w żłobkach i szkołach, tak abyśmy mogli w praktyce cieszyć się równością płci.

Na zakończenie wzywam Panią, Pani Przewodnicząca, jako kobietę przewodniczącą obradom, do postąpienia wbrew regulaminowi i udzielenia głosu pozostałym kobietom podczas tej szczególnej ceremonii obchodów Dnia Kobiet.

 
  
MPphoto
 

  Ulrike Lunacek (Verts/ALE)(DE) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie i Panowie obecni tu na tej sali i na galerii! Już zbyt długo trwa ta kampania na rzecz praw kobiet w miejscu pracy, w rodzinie, w demokracji, na rzecz ekonomicznej niezależności kobiet i przeciwko przemocy ze strony mężczyzn, przeciwko ubóstwu kobiet i dyskryminacji samotnych matek, lesbijek i imigrantek. Obchodzimy dzisiaj setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy mogli również cieszyć się z osiągnięć, nie tracąc przy tym z oczu tego, co pozostało jeszcze do zrobienia.

Pani poseł Morin-Chartier powiedziała, że dziesięć lat temu nie wierzyła zbytnio w parytety, ale teraz zmieniła zdanie: parytety są ważne. Dziękuję, Pani Poseł! Kobiety naprawdę potrzebują parytetów, jeśli chcą coś osiągnąć. Mamy męskie parytety we wszystkich radach nadzorczych, we władzach statutowych, w polityce i w biznesie. Męskie kliki działają bez trudności. Mężczyźni nie zajmują wpływowych stanowisk ze względu na swoje osiągnięcia – niektórzy tak, ale w żadnym razie to nie oznacza, że wszyscy – ale po prostu dzięki przynależności do tych męskich towarzystw wzajemnej adoracji. Dlatego potrzebne nam są parytety i równe płace.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD)(EL) Pani Przewodnicząca! Moim zdaniem dzisiejszy dzień jest bardzo ważny. Obchodzimy Dzień Kobiet; kobiet, które kochamy, które szanujemy, które są naszymi matkami, żonami, siostrami i córkami, kobiet pracujących zawodowo i gospodyń domowych. Pragnę wyrazić moje podziękowania dla całej płci żeńskiej i podkreślić, że osobiście popieram walkę kobiet o równouprawnienie w społeczeństwie i w pracy, o równe płace i parytety na stanowiskach decyzyjnych, oraz potępiam wszystkie formy przemocy wobec kobiet i ich wyzyskiwania.

Nie mam nic więcej do dodania, albowiem wszystko zostało już powiedziane. Dziękuję wszystkim Paniom, zarówno obecnym, jak i nieobecnym na tym posiedzeniu.

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Pragnę dzisiaj wyrazić szczególne uznanie dla wszystkich kobiet, które codziennie walczą o poszanowanie swoich praw w nowoczesnym społeczeństwie, dla wszystkich kobiet, które decydują się na urodzenie dziecka wiedząc, że będzie im przez to trudno pogodzić życie zawodowe z nową rolą matek, do wszystkich kobiet, które będąc świadome swoich talentów i zdolności, mimo wielu przeszkód decydują się iść swoją drogą.

Dlatego właśnie popieram wprowadzenie, przynajmniej na początek, obowiązkowego parytetu dla kobiet jako środka zrywającego z tradycją, która popiera wyłącznie mężczyzn. Jestem przekonana, że stworzy to szansę, na którą czeka wiele młodych kobiet, które mając fachowe umiejętności i wykształcenie na pewno nie pozwolą na jej zmarnowanie.

Jestem matką kilkumiesięcznego dziecka i marzę o tym – i mam taką nadzieję – że moja córka, Vittoria, nie będzie musiała walczyć tak jak my, żeby rozbić ten szklany sufit, i że umiejętności kobiet nie będą dłużej postrzegane jako obowiązek, ale raczej jako prawdziwa wartość dodana.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Henry William Brons (NI) – Pani Przewodnicząca! To trockiści przekształcili marksistowską walkę klasową w wielopłaszczyznową walkę pokrzywdzonych grup. Społeczeństwo miało zostać podzielone na grupy, które mogły wiedzieć lub nie, że dzieje im się krzywda, aż do momentu, kiedy uświadomili im to młodzi bojownicy. Grupy mogły zostać utworzone ze względu na pochodzenie etniczne, wyznanie, płeć, preferencje seksualne, wiek lub niepełnosprawność. Wszyscy mieli być zmuszeni do wspólnej walki przeciwko swoim ciemiężcom.

Trockiści zestarzeli się, ale nie dorośli. W niektórych przypadkach dorobili się wysokich i wpływowych stanowisk. Ich idee rozprzestrzeniały się szybciej i dalej niż oni sami. Jeśli po słowie „dyskryminacja” następowało słowo „ze względu na”, to oznaczało prawdziwe zło. W wielu przypadkach nie ma jednego czarnego charakteru. Dyskryminatorem jest reszta społeczeństwa. Winni jesteśmy my wszyscy. Ludzie, niezależnie od tego, w jak niekorzystnej sytuacji się znajdują, muszą wiedzieć, kiedy się nimi manipuluje, i umieć wydostać się ze szponów manipulantów.

 
  
MPphoto
 

  Karin Kadenbach (S&D)(DE) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Panie Komisarzu! Setna rocznica ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet powinna być również okazją do zastanowienia i podsumowania. Pragnę dziś wyrazić podziękowanie pionierkom, które utorowały nam drogę, umożliwiając tak wielu kobietom odgrywanie teraz roli w życiu politycznym i biznesie.

Jednak ten dzień powinien również stanowić dla nas ostrzeżenie przed wystawianiem na szwank dotychczasowych osiągnięć. Wiele aspektów programów różnych państw członkowskich, które są obecnie wdrażane pod przykrywką oszczędności budżetowych, skierowanych jest głównie przeciwko kobietom, przeciwko ich możliwościom kształcenia się, przeciwko prawu kobiet do otrzymywania uczciwego i wystarczającego na utrzymanie wynagrodzenia, przeciwko odgrywaniu przez kobiety roli w życiu politycznym. Wzywam przede wszystkim mężczyzn – widzę, że jest ich tutaj kilku – by współpracowali z nami na zasadach partnerskich, aby zapewnić osiągnięcie naszych ambitnych celów po to, by w przyszłości ten Międzynarodowy Dzień Kobiet był naprawdę dniem godnym świętowania.

 
  
MPphoto
 

  Viviane Reding, wiceprzewodnicząca Komisji(FR) Pani Przewodnicząca! Dziękuję Państwu, ponieważ otrzymałam jasny i wyraźny sygnał. Podsumuję go jednym zdaniem: większość z Państwa nie zgadza się dłużej na wynoszący 90 % parytet mężczyzn w zarządzaniu przedsiębiorstwami i uważa, że należy to zmienić.

(Oklaski)

Pracujmy wspólnie, by dokonać tej zmiany.

Kiedy po wysłuchaniu sprawozdawczyń i wszystkich wystąpień analizuję wypowiedzi, wydaje mi się, że jesteśmy zgodni co do tego, że kobiety nieźle sobie radzą w polityce. Wiele jeszcze pozostaje do zrobienia, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Niestety, w gospodarce nie radzimy sobie wystarczająco dobrze. Nie ma nas w procesach decyzyjnych i rozumiem Państwa przesłanie, że należy to zmienić. Wykonujemy prace nisko płatne, podczas gdy kobiety stanowią 60 % absolwentów wyższych uczelni. Zgubiły się gdzieś po drodze, podczas gdy potrzebujemy ich w czasach kryzysu, by poprawić sytuację gospodarczą.

Nie mamy wyboru. Jak inaczej osiągnąć wskaźnik zatrudnienia w wysokości 75 %, jeśli nie wykorzystując potencjał tkwiący w tych wysoko wykwalifikowanych kobietach? Musimy faktycznie zmienić podejście do sprawy zatrudnienia, dając kobietom szansę i wykorzystując umiejętności, które wyszkoliliśmy i wykształciliśmy, a które można wykorzystać na rynku pracy.

Odnotowałam wystąpienia dotyczące ofiar. To prawda, że nie wszystkie ofiary to kobiety czy dzieci. Ofiarami mogą być również mężczyźni – ale są nimi głównie kobiety, również małe dziewczynki. Dlatego w pakiecie dotyczącym ofiar, który przedstawię w maju, ten fakt zostanie uwzględniony.

Wkrótce potem, świętować będziemy setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet. Nie możemy zapominać, że obchodzimy również setną rocznicę otrzymania przez Marię Curie Nagrody Nobla. Pragnę powiedzieć wszystkim kobietom w tym Parlamencie, że powinny być dumne z tego, że jesteśmy kobietami.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  László Andor, komisarz – Pani Przewodnicząca! Moim zdaniem sto lat walk i sto lat postępu zasługuje na uznanie, ale musimy również pamiętać, że współczesna Europa nadal daleka jest od pełnego równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Wiele tych nierówności powielanych jest poprzez nierówności na rynkach pracy i uprzedzenia wobec kobiet w wielu branżach i instytucjach w ramach rynku pracy.

Dlatego sądzę, że aby osiągnąć postęp trzeba wykorzystać politykę europejską i europejskie instrumenty finansowe do poprawienia sytuacji w tym obszarze oraz polepszenia szans i warunków zatrudnienia kobiet. Można podjąć wiele konkretnych działań. Na przykład, jeśli chodzi o fundusze europejskie, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i uzasadnione, wprowadzenie warunku równouprawnienia byłoby bardzo ważne i chcemy to zrobić.

Niemniej jednak równie ważne jest samo tworzenie miejsc pracy. W nadchodzącej dekadzie jednym z głównych kierunków w tworzeniu miejsc pracy będzie to, co nazywamy „białymi miejscami pracy” – miejsca pracy w służbie zdrowia oraz w opiece długoterminowej. Tutaj musimy się skupić na tworzeniu możliwości, ponieważ większość z tych prac jest bez wątpienia wykonywana przez kobiety, ale nieodpowiednio wynagradzana i bez szans na zwiększanie uprawnień, w tym uprawnień emerytalnych na starość.

W kwestii emerytur, w białej księdze w sprawie emerytur, która zostanie opublikowana w trzecim kwartale bieżącego roku, zwrócimy baczniejszą uwagę na wymiar płci. Istnieje grupa komisarzy, która pracuje nad białą księgą w sprawie emerytur, a dzięki uczestnictwu i zaangażowaniu pani wiceprzewodniczącej Reding będziemy w stanie zająć się wymiarem płci dynamiczniej, niż miało to miejsce w poprzedniej zielonej księdze.

Zgadzam się z panią poseł Zimmer. Jest to również kwestia uregulowania czasu pracy. To sprawa absolutnie priorytetowa. Potrzebujemy w UE regulacji prawnych dotyczących czasu pracy, które pozwolą na lepsze uwzględnienie wymagań zawodowych i obowiązków rodzinnych. Niezbędne jest lepsze wyważenie życia zawodowego i prywatnego. To część naszego programu godnej pracy. Zgadzam się z osobami, które podkreślały, że ta sprawa ma wymiar nie tylko wewnątrzunijny; to międzynarodowe zadanie, którym musimy się zająć.

Żeby podkreślić jeszcze jedno powiązanie – powiązanie pomiędzy rynkiem pracy a kształceniem – musimy dogłębnie zająć się poprawieniem jakości kształcenia, podnoszeniem świadomości, informowaniem o przysługujących prawach, zwłaszcza prawach kobiet i – co bardzo ważne – o prawach mniejszości europejskich, bez względu na to, czy dotyczy to imigrantów czy innych mniejszości etnicznych.

Wreszcie, jeśli chodzi o kwestię parytetów w zarządach spółek, w zeszłym tygodniu miałem okazję przedyskutować tę sprawę z nowym szefem Konfederacji Przemysłu Brytyjskiego – jestem przekonany, że zainteresuje to bardzo pana posła Blooma. Są różnorodne aspekty tej sprawy. Oprócz rozmowy o stereotypach oraz wątków organizacyjnych i kulturowych, nasza rozmowa skupiła się również na potrzebie zmiany organizacji życia rodzinnego, ze względu na czas pochłaniany przez pracę na najwyższych szczeblach zarządzania. Dlatego musimy działać na wielu frontach. Nie powinniśmy ograniczać tej dyskusji wyłącznie do życia zawodowego i publicznego. Wierzę, że jeżeli w sposób odpowiedzialny będziemy kontynuować tę walkę oraz wysiłki ze strony Komisji, możemy w przyszłości liczyć na postęp.

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva, sprawozdawczyni(FR) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz Reding, Panie Komisarzu! Pragnę podziękować moim koleżankom i kolegom za ich wkład i wystąpienia.

Dzisiejsza debata raz jeszcze dowodzi, jak ważne są dla nas sprawy równości płci. Wszyscy mamy wspólne wartości i zasady: poszanowanie ludzkiej godności, zwalczanie nierówności i dyskryminacji.

Żywię ogromny szacunek dla osobistych i często narodowych konotacji, które każdy z nas wnosi do tych wartości i zasad. Na tym polega bogactwo europejskiej wizji w tej dziedzinie. Jednak te zróżnicowane podejścia nie mogą pozwolić żebyśmy stracili z pola widzenia nasze wspólne cele. Musimy nadal pracować nad poprawą warunków dla kobiet zarówno w miejscu pracy, jak i w sferze osobistej i rodzinnej. Powinniśmy w dalszym ciągu zachęcać je do udziału w rynku pracy, szczególnie na stanowiskach decyzyjnych, a władze państwowe, instytucje, organizacje polityczne i przedsiębiorstwa powinny być z tego rozliczane. Naszym wspólnym zadaniem jest dowiedzenie, że cele te można osiągnąć. Mówiono tu dzisiaj wielokrotnie, że zwalczanie nierówności ze względu na płeć to codzienna walka. Silna wola polityczna musi być poparta konkretnymi działaniami. Z zadowoleniem przyjmuję wszystkie działania wymienione przez Komisję i z góry ogromnie dziękuję wszystkim koleżankom i kolegom za poparcie, którego im udzielą.

Jeszcze jedna sprawa. Podczas debat byłam krytykowana za zbyt długi tekst, który z roku na rok wydaje się coraz dłuższy. Powodem tego jest oczywiście niewdrożenie w całości poprzednich zaleceń. Musimy zapewnić, by wszyscy je realizowali. Sądzę, że powodem jest również skomplikowany charakter sprawy i jej dynamiczny rozwój. Podkreślam, że powinniśmy podążać za tym rozwojem, żeby uniknąć zatrzaśnięcia w przestarzałych ideach, byśmy byli w stanie sterować tym rozwojem.

Na koniec pragnę powiedzieć, że moim zdaniem równouprawnienie płci pozostaje sprawą dotyczącą nas wszystkich. Przede wszystkim uważam, że każdy z nas ma wolną wolę, by to zaakceptować i pracować na rzecz wprowadzenia tej zasady w życie. Rok 2011 jest Europejskim Rokiem Wolontariatu, a naszą największą wspólną inicjatywą w tym roku powinno być osiągnięcie prawdziwego postępu w równouprawnieniu płci.

 
  
MPphoto
 

  Rovana Plumb, sprawozdawczyni – Pani Przewodnicząca! Pragnę podziękować pani komisarz Reding i panu komisarzowi Andorowi za stanowcze zobowiązania w tych istotnych kwestiach. Pragnę również podziękować wszystkim koleżankom i kolegom za mocne przesłania zaprezentowane w tej ważnej dzisiejszej debacie.

Pragnę przede wszystkim powiedzieć, że równość płci nie jest tylko sprawą sprawiedliwości społecznej, ale również sprawą postępu, i razem musimy budować uczciwe społeczeństwo dla nas wszystkich. Po drugie, pragnę powiedzieć, że zdecydowanie popieram parytety. Tak, potrzebujemy kobiet na najwyższych stanowiskach, ale nie zapominajmy o ubóstwie. Musimy zmierzyć się z tym problemem, zapobiegać ubóstwu i zmniejszać je, i potrzebujemy konkretnych środków. Zapobieganie ubóstwu i zmniejszanie go jest ważnym składnikiem solidarności społecznej, a ja głęboko wierzę w solidarność kobiet. Potrzebujemy wsparcia dla wszystkich obywateli, potrzebujemy wsparcia od całego społeczeństwa, a ja pragnę podziękować organizacjom pozarządowym, partnerom społecznym oraz wszystkim kobietom i mężczyznom w społeczeństwie, którzy rok po roku, dzień po dniu walczą o równouprawnienie płci.

Musimy sprawić, by równość płci stała się rzeczywistością. Dziś możemy to przyspieszyć, uczyńmy to razem. Raz jeszcze życzę wszystkim kobietom wielu szczęśliwych dni.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Zamykam debatę łączną.

Głosowanie nad dwoma sprawozdaniami odbędzie się dzisiaj, 8 marca, w południe.

Następnie odbędą się uroczystości dla uczczenia setnej rocznicy Międzynarodowego Dnia Kobiet. Po ceremonii zapraszamy serdecznie wszystkie kobiety z tej sali, Parlamentu, Komisji i Rady do wzięcia udziału we wspólnej fotografii. Mam nadzieję, że moje ogłoszenie usłyszą wszyscy posłowie przebywający w swoich biurach i wezmą bezpośredni udział w obradach plenarnych.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Z okazji obchodów stulecia Międzynarodowego Dnia Kobiet nie będzie chyba przesadą podkreślenie doniosłej roli, jaką kobiety odgrywają w rozwoju rodziny, społeczeństwa i gospodarki, pomimo że często są niedoceniane i zbyt nisko wynagradzane, co znacznie zwiększa zagrożenie ubóstwem.

Główny problem tkwi w ograniczonym dostępie do pracy, warunkach pracy, a nawet w dostępie do stanowisk zgodnych z kwalifikacjami. Ponadto obecny kryzys gospodarczy, jakiego doświadczają europejskie państwa członkowskie, wpłynął na pogorszenie sytuacji zatrudnienia kobiet z powodu ich podatności do podejmowania niepewnych prac. Wspieranie równouprawnienia wiąże się także z batalią przeciw przemocy wobec kobiet, zarówno fizycznej, jak i psychicznej i seksualnej, którą należy potępiać i zwalczać. Dlatego należy przyjąć konkretne programy propagujące czynną integrację lub reintegrację kobiet na rynku pracy, stwarzając im równocześnie konkretne możliwości uczenia się przez całe życie, aby mogły zdobyć umiejętności i kwalifikacje, a także sprawić, by uwierzyły w siebie i rozwijały umiejętności niezbędne w świetle strategii Europa 2020.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie – (RO) W dniu, w którym obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet, wyrażam poparcie dla zasad przedstawionych w sprawozdaniu w sprawie równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej – 2010. Jednakże sądzę, że w najbliższym czasie musimy przejść od pięknych formułek do konkretnych kroków zmierzających do zredukowania obecnych nierówności płci. Rumunia – kraj, z którego pochodzę – znajduje się w połowie indeksu mierzącego nierówność płci (Global Gender Gap Index 2010), a dokładnie na 64 pozycji pod względem dyskryminacji kobiet i mężczyzn. Rumunki są na ogół lepiej wykształcone od Rumunów i daje się zauważyć stały wzrost udziału kobiet w całkowitej liczbie absolwentów wyższych uczelni. Obecnie 60 % absolwentów stanowią kobiety, a jedynie 40 % – mężczyźni. Jednakże dochody osiągane przez kobiety są wciąż niższe od dochodów uzyskiwanych przez mężczyzn. Uwarunkowania płciowe, które wpływają na szanse kobiet na rynku pracy, są wciąż wszechobecne, począwszy od zwiększonego zagrożenia ubóstwem, aż po blokowanie dostępu do kluczowych stanowisk. Mając nadzieję, że rynek pracy będzie traktować kobiety w sprawiedliwszy sposób, chciałabym, byśmy przyczynili się do zmiany tej sytuacji. To sprawozdanie stanowi ważny krok w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie (CS) Kwestia równouprawnienia płci zasługuje na odpowiednią uwagę, zwłaszcza podczas obchodów stulecia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Osobiście uważam wiele kwestii poruszonych w sprawozdaniu za niezwykle istotne. Jedną ze spraw, o których chciałabym wyraźnie powiedzieć, jest różnica pomiędzy wysokością emerytur kobiet i mężczyzn. Zróżnicowanie spowodowane jest faktem, że kobiety aktywne zawodowo częściej przerywają karierę zawodową, by zająć się dziećmi i chorymi bądź starszymi członkami rodziny, a ze względu na swoje obowiązki rodzinne chętniej niż mężczyźni podejmują pracę w niepełnym wymiarze godzin lub na czas określony. Powoduje to różnice w wysokości emerytur. Za równie ważną sprawę uważam konieczność zwrócenia szczególnej uwagi na kobiety z grup narażonych, to znaczy kobiety w starszym wieku, kobiety niepełnosprawne, imigrantki, lesbijki, kobiety biseksualne i transseksualne, kobiety należące do mniejszości czy też kobiety posiadające niskie kwalifikacje bądź nieposiadające żadnych kwalifikacji, które sprawują opiekę nad osobami zależnymi. I wreszcie, co nie najmniej ważne, uważam, że należy zapewnić dostęp do usług służących zapobieganiu przemocy ze względu na płeć i ochronie kobiet przed taką przemocą, niezależnie od ich statusu prawnego, rasy, wieku, orientacji seksualnej, pochodzenia etnicznego czy religii, do czego w sprawozdaniu wzywa się również Komisję i państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Równość płci jest fundamentalną zasadą naszych czasów, jednak brak równowagi między kobietami i mężczyznami nadal się utrzymuje. Odsetek kobiet naukowców i inżynierów istotnie wzrósł. W Unii Europejskiej kobiety stanowią 59 % osób z dyplomem magisterskim oraz 41 % z tytułem doktora. Istnieją jednak paradoksalne liczby, nad którymi warto się zastanowić.

Jeśli mowa o stanowiskach kierowniczych, to kobiety są niedostatecznie reprezentowane w nauce. Jedynie 19% profesorów uniwersyteckich w UE to kobiety. Liczba ta sprawia, że skłaniamy się ku stwierdzeniu, że występują problemy z dostępem kobiet do wyższych stopni akademickich. Należałoby znaleźć rozwiązania, które umożliwią pogodzenie kariery naukowej ze stabilnym życiem rodzinnym. Mam tu między innymi na myśli wykorzystanie nowych technologii, które umożliwią kobietom naukowcom wykonywanie pracy zawodowej w domu. Tylko w ten sposób uda nam się rozwiązać problem braku proporcji pomiędzy kobietami i mężczyznami w nauce i badaniach, który ciągle stanowi przeszkodę na drodze do osiągnięcia celu Europy, jakim jest zwiększenie konkurencyjności i maksymalizacja potencjału na rzecz innowacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D), na piśmie (SK) Obecny kryzys społeczno-gospodarczy ma bardzo negatywny wpływ na warunki życia kobiet i mężczyzn w UE. Zagraża on poważnie żeńskiej części społeczeństwa, zwłaszcza w kwestiach równouprawnienia płci, warunków pracy i dostępu do zatrudnienia. Jeśli chodzi o warunki pracy czy poziom dochodów, kobiety bywają poważnie pokrzywdzone, i jeśli natychmiast nie zostaną podjęte odpowiednie środki, istnieje ryzyko, że sytuacja może ulec dalszemu pogorszeniu.

Należy również uwzględnić sytuację kobiet w walce z ubóstwem. Jak podają statystyki, na poziomie globalnym – w porównaniu z męską populacją – nawet 17 % więcej kobiet żyje w biedzie. Niedoceniany jest również wkład wnoszony przez kobiety w rozwój rodziny i społeczeństwa. Nierówności między kobietami i mężczyznami, szczególnie związane z dostępem do edukacji albo dzieleniem obowiązków rodzinnych, są czynnikiem zaostrzającym ubóstwo kobiet. Poważne konsekwencje wynikają także ze zróżnicowania wynagrodzeń kobiet i mężczyzn, czy tzw. „szklanego sufitu”, który uniemożliwia kobietom obejmowanie stanowisk kierowniczych czy przywódczych.

Promowanie równouprawnienia płci jest sposobem zwalczania przemocy wobec kobiet. Przeciwdziałanie rozmaitym formom przemocy jest bezwzględnie konieczne, niezależnie od skali fizycznej, psychicznej czy seksualnej przemocy. Z uwagi również na ten czynnik wskazane byłoby, aby rządy państw członkowskich UE i instytucje europejskie wspierały mechanizmy mające na celu osiąganie równouprawnienia płci w różnych aspektach życia społecznego, gospodarczego i politycznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Ville Itälä (PPE), na piśmie(FI) To naturalne, że w Międzynarodowym Dniu Kobiet powinniśmy rozmawiać o równouprawnieniu płci, ale to za mało. Istotę problemu musimy dostrzegać również we wszystkie inne dni, kiedy podejmujemy decyzje. Poza tym nieodzownym składnikiem równouprawnienia jest niezbywalne prawo każdego człowieka do własnego ciała. Dotyczy to również prawa do antykoncepcji, przerywania ciąży i dobrego zdrowia seksualnego. Wszystkie te kwestie były i oczywiście przez długi czas nadal będą widoczne w sposobie głosowania Parlamentu. Niestety, aż nazbyt często spory wciąż odzwierciedlają postawy, które utrwalają podporządkowanie kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Filip Kaczmarek (PPE), na piśmie (PL) Panie Przewodniczący! Równość jest jedną z podstawowych wartości europejskich. Jest to wartość jednoznacznie pozytywna. Problemem jest jedynie to, że równość interpretuje się w bardzo różnorodny sposób. Są wśród nich interpretacje skrajne, takie, które nie liczą się z realnymi różnicami, występującymi między ludźmi. Możliwości interpretacyjne powodują, że wokół równości pojawiają się bezpośrednio związane z tym pojęciem ideologie. W przeszłości zdarzało się, że w imię specyficznie i doktrynalnie pojmowanej równości, dokonywano zbrodni, a nawet ludobójstwa. W przypadku równości kobiet i mężczyzn ryzyko dogmatyzmu jest mniejsze, ale zdarzają się zbyt radykalne postawy. Równość kobiet i mężczyzn nie może ograniczać się do deklaracji politycznych i zapisów prawnych.

Bardzo ważna jest implementacja równościowych standardów. Aby to było możliwe, konieczne są zmiany w mentalności. Musimy zachęcać i wspierać działania edukacyjne, informacyjne, propagować dobre praktyki. Musimy zabiegać o to, aby świadomość równościowa była czymś powszechnym, a nie wyjątkowym. Prawdziwa równość musi być w człowieku, w jego postawie, w jego codziennym, odruchowym zachowaniu. Równość nie jest też wartością wyizolowaną. Nie powinniśmy akceptować takiej formuły afirmacji równości, która wykluczałaby inne istotne wartości – wolność, godność czy sprawiedliwość.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Kozłowski (PPE), na piśmie (PL) Na wstępie pragnę pogratulować sprawozdawczyniom raportów podejmujących ważną kwestę równouprawnienia. Jak wykazuje sprawozdanie, ponad 20 milionów Europejczyków, w większości kobiet, ma ograniczony dostęp do rynku pracy w związku ze sprawowaniem opieki nad dorosłymi osobami zależnymi. Wiemy również, jak trudne wyzwania stawia przed rodzicami pogodzenie wychowania dzieci z pracą zawodową.

Uważam za kwestię pierwszorzędnej wagi, zarówno dla rozwoju społecznego, jak i gospodarczego Europy, podjęcie konkretnych kroków na rzecz godzenia życia zawodowego z rodzinnym. Konieczne jest podejmowanie działań sprzyjających budowaniu lokalnych systemów wsparcia rodzin w opiece nad dziećmi i osobami zależnymi, oraz rewizji prawodawstwa i szerszego wykorzystania nowych technologii w celu zniesienia barier dla elastycznych form zatrudnienia. Uważam, że Unia Europejska powinna dołożyć wszelkich starań, aby w pełni odblokować ogromny potencjał swoich zdolnych, dobrze wykształconych obywatelek.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Zgadzam się z wieloma kwestiami, o których mowa w sprawozdaniu, które pozwoliło nam, niezależnie od komisji w której pracujemy, znaleźć szereg korelacji potrzebnych do zwiększenia wkładu w osiąganie celów strategii Europa 2020. Jak mogli Państwo zauważyć, w wystąpieniach nawoływano do podjęcia środków na krajowym i europejskim szczeblu, mających na celu promowanie przedsiębiorczości wśród kobiet poprzez tworzenie struktur szkolenia, doradztwa zawodowego i prawnego oraz ułatwienie dostępu do funduszy publicznych i prywatnych. Popieram w szczególności potrzebę rozwijania przedsiębiorczości na lokalnym i regionalnym poziomie, jako głównego źródła tworzenia nowych miejsc pracy i rozwoju gospodarczego. W bardzo niewielkim stopniu wykorzystujemy potencjał kobiet w obszarze prowadzenia przedsiębiorstw. Dlatego właśnie uważam, że zarówno Europejski Fundusz Pomocy Społecznej, jak i Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego muszą wspierać działania, które pozwolą na rozwijanie przedsiębiorczości wśród kobiet. Oczywiście mogą występować różnice kulturowe, materialne czy ekonomiczne, które będą nam w tym przeszkadzać. Są to jednak czynniki, które powinniśmy brać pod uwagę i dla których musimy opracować ramy niezbędne do ich pokonania.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) Pomimo upływu stu lat od pierwszych publicznych demonstracji kobiet w obronie ich praw nadal nie przyniosły one pożądanego efektu. Przeciwnie, obecny kryzys przesuwa koło historii w kwestii ustanowienia równouprawnienia kobiet i mężczyzn kilka metrów do tyłu. Na całym świecie kobiety ponownie wychodzą na ulice, podobnie jak 100 lat temu. Stają na czele demonstracji w Grecji, Hiszpanii, Czechach i Belgii, a także w krajach Afryki Północnej. Do niedawna UE mogła chlubić się polepszającą się sytuacją kobiet na rynku pracy i dostępem do kształcenia, przyzwoitą stopą życiową, dostępem do ochrony zdrowia kobiet czy większą reprezentacją w organach konstytucyjnych, ale pogłębiający się kryzys wydaje się spychać to na margines zainteresowania Wspólnoty. Środki antykryzysowe kierowane są głównie w stronę męskiej populacji. Potrzeby kobiet postrzegane są jako kwestie drugoplanowe. Ostatnie 100 lat pokazało co kobiety wniosły dla świata i dla postępu, i jak wiele z nich oddało życie w walce o pokój, a także ile nowych istnień wydały na świat. To niemała rzecz. W każdym razie świat wciąż ma wobec kobiet dług do spłacenia. To nie kwestia wyświadczenia im uprzejmości, ale jednoznacznego zadeklarowania ich równorzędnego statusu w społeczeństwie. W końcu wszystkie te kobiety nie walczą o własne interesy, ale o lepszy i bardziej ludzki świat.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie (FR) Po pierwsze chciałabym złożyć wyrazy uznania śmiałemu i gigantycznemu zadaniu, jakiego podjęła się moja koleżanka, pani poseł Nedelcheva, sprawozdawczyni w tej sprawie. Walka o równouprawnienie płci jest codzienną walką, która toczy się we wszystkich naszych krajach. Moje pokolenie było jednym z pierwszych, które były świadkami uzyskania przez kobiety dostępu do wyższych rangą odpowiedzialnych stanowisk, zwłaszcza obieralnych urzędów. Dlatego jestem szczęśliwa widząc kobiety obecne w wielu miejscach, które jeszcze do niedawna pozostawały dla nich zamknięte. Niemniej jednak, nierówności wciąż biorą górę i wiele bitew musimy jeszcze stoczyć, również w zakresie utrzymującego się zróżnicowania płacowego oraz miejsca kobiet w zarządach dużych spółek. Na zakończenie chciałabym podkreślić, jak ważne jest zapewnienie wszystkim kobietom dostępu do wysokiej jakości opieki w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. Od początku mojej kariery politycznej prowadzę kampanię na rzecz umożliwienia kobietom przerywania ciąży w bezpiecznych warunkach medycznych. Również środki antykoncepcyjne powinny być dla nich ogólnie dostępne. Dlatego popieram wprowadzenie bezpłatnych środków antykoncepcyjnych, szczególnie dla osób niepełnoletnich.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Próba zaprezentowania parytetów dla kobiet jako wielkiego osiągnięcia to zwykły populizm. Tym, czego kobiety naprawdę potrzebują, jest prawdziwa wolność dokonywania życiowych wyborów: kobiety muszą mieć pewność, że ich decyzje nie będą niedoceniane. Ważnym krokiem w tym kierunku może być wprowadzenie we wszystkich państwach członkowskich mechanizmu dzielenia podatku rodzinnego, dzięki czemu założenie rodziny nie będzie pułapką prowadzącą do ubóstwa. Poparcie dla parytetów kobiet w radach nadzorczych, jeśli w ogóle, pochodzi tylko od kobiet, które i tak należą do najlepiej zarabiających. Odkąd Norwegia wprowadziła parytet kobiet w zarządach spółek notowanych na giełdzie, stanowiska te zostały skupione w rękach niewielkiej liczby kobiet, które zajmują stanowiska w kilku różnych zarządach. Kobiety te są często lekceważąco nazywane „złotymi spódniczkami”, co niezbyt sprzyja właściwej atmosferze pracy. Musimy rozpocząć od obszarów, w których kobiety cierpią z powodu autentycznego upośledzania: musimy przyjrzeć się bezpłatnym opiekunkom, kobietom zatrudnionym w niepełnym wymiarze czasu pracy oraz wielu kobietom ciężko pracującym, by sprostać wymaganiom rodziny i pracy zawodowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Olga Sehnalová (S&D), na piśmie (CS) Solidarność społeczna i europejski model socjalny są wartościami, które wyróżniają Europę spośród innych społeczeństw na świecie. Istnieje znak zapytania co do zakresu, w jakim wartości te są trwałe w kontekście dążenia do globalnej konkurencyjności opartej na obniżonych kosztach pracy, rozluźnieniu przepisów prawa pracy, zmniejszeniu ochrony socjalnej dla pracowników i osłabieniu roli państwa. Prawdopodobnie nie zwiększymy w ten sposób światowej konkurencji, a bardzo możliwe, że zaczniemy w sposób nieodwracalny osłabiać spójność społeczną i zainicjujemy podziały w społeczeństwie. Nie zróbmy tego błędu. Środki te stanowią zagrożenie dla kobiet. Różnice w wynagrodzeniach mają zasadnicze znaczenie, podobnie jak cięcia budżetowe w sektorze publicznym. Z tej perspektywy reformy emerytur i ochrony zdrowia na poziomie krajowym muszą być sprawiedliwe dla obu płci. To nie przypadek, że sprawa ubóstwa w Europie dotyczy znacznie częściej kobiet w starszym wieku. Walka z nierównością to nie rzeczywistość wirtualna. Dotyczy prawdziwych ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Jutta Steinruck (S&D), na piśmie (DE) Kiedy omawiamy sprawozdanie pani poseł Nedelchevej dzisiaj, w setną rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet, najwyższa pora, byśmy wreszcie wprowadzili nasze słowa w czyny. Niedogodności, jakich doświadczają kobiety w Europie, można skutecznie zwalczyć, jeśli dobrowolne zobowiązania zastąpimy obowiązującymi przepisami. Chodzi tu o obowiązkowe parytety kobiet w zarządach przedsiębiorstw, a także na wszystkich innych szczeblach, stałe zwalczanie niekorzystnych warunków pracy, które dotykają kobiety częściej niż mężczyzn, zwiększenie w okresie kształcenia szans kobiet na karierę zawodową poprzez systematyczne poszerzanie zakresu dostępnych dla nich zawodów, zakaz finansowego dyskryminowania kobiet pod względem podatków i dochodów, ustawowe plany dotyczące równouprawnienia w handlu i przemyśle w celu promowania kobiet oraz regularne kontrole i sprawozdania dotyczące ewentualnego postępu osiągniętego w Europie.

Na zakończenie pragnę powiedzieć jedną rzecz: 100 lat po ustanowieniu Międzynarodowego Dnia Kobiet, kobiety nie zadowolą się dłużej pustymi słowami. Chcemy wiążących ustawowych uregulowań i domagamy się ostatecznego uznania, że praca kobiet stanowi decydujący wkład w nasz dobrobyt.

 
  
  

(Posiedzenie zostało zawieszone na kilka minut)

 
  
  

PRZEWODNICZY: JERZY BUZEK
Przewodniczący

 

8. 100. rocznica ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący - Ogromnie cieszę się, że mogę stać w prezydium naszego parlamentu razem z moimi koleżankami. Sześć z nich jest wiceprzewodniczącymi Parlamentu, dwie są kwestorami, a obok mnie siedzi przewodnicząca Komisji ds. Kobiet. Jest to dla mnie szczególny honor i zaszczyt.

Wznawiam posiedzenie. Kolejnym punktem porządku dziennego jest debata nad 100. rocznicą ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Rozpoczniemy od krótkiego filmu podsumowującego historię tego znaczącego dnia. Proszę o projekcję.

(Projekcja filmu)

Panie Posłanki i Panowie Posłowie, Koleżanki i Koledzy, drodzy goście! Dwie minuty filmu nie pokażą wszystkiego, co się wydarzyło w przeciągu 100 ostatnich lat. W gruncie rzeczy zmieniliśmy w tym czasie Europę i w porównaniu z wieloma miejscami na świecie, my Europejczycy możemy być dumni, ale równocześnie wiemy, że to nie koniec naszej drogi. Ciągle zbyt mało kobiet jest w polityce, tu w Parlamencie Europejskim jest Was, drogie Panie, drogie Koleżanki, tylko 35 %. To wprawdzie nieco więcej niż w parlamentach narodowych, ale i tak niewystarczająco. Na szczęście w głównych ciałach decyzyjnych naszego parlamentu kobiet jest wyraźnie ponad 40 %. I z tego bardzo się cieszymy. Jest tak również na stanowiskach przewodniczących komisji.

Ale jaki będzie Parlament Europejski za następne 3 lata, po następnych wyborach, w gruncie rzeczy zależy od parlamentów narodowych i od sposobu wyłaniania reprezentantów do Parlamentu Europejskiego. To nasze parlamenty narodowe muszą zadbać o to, aby ilość kobiet w Parlamencie Europejskim zwiększyła się. Apelujemy o to dzisiaj, apelujemy do naszych koleżanek i kolegów z parlamentów narodowych, aby odpowiednie rozwiązania prawne i odpowiednie decyzje służyły wzrostowi liczby kobiet w Parlamencie Europejskim.

Możemy być również przykładem, jeśli chodzi o zatrudnienie kobiet. 59 % zatrudnionych w Parlamencie Europejskim to kobiety, a równocześnie ponad 50 % to kobiety zajmujące się sprawami merytorycznymi. Mam własne doświadczenia w tym zakresie i mogę się Państwu pochwalić: w czasie, gdy odpowiadałem za rząd w moim kraju było około 50 kobiet na najważniejszych stanowiskach ministerialnych i jako kierownicy najważniejszych urzędów państwowych. I jest to rekord do dzisiaj niepobity, ani wcześniej, ani w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

Jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego apelowałem również o dużą liczbę kobiet w Komisji Europejskiej, a także na najwyższych stanowiskach w Unii. Możemy się cieszyć, że wysoka przedstawiciel ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa jest kobietą.

Zmieniała się również sytuacja w firmach europejskich, co jest z wysokim pożytkiem nie tylko dla kobiet, ale przede wszystkich dla funkcjonowania tych firm. Trzeba również zadbać o to, aby płaca była ta sama dla kobiet i dla mężczyzn zatrudnianych na tym samym stanowisku z tymi samymi kompetencjami. Mamy tutaj jeszcze wiele do zrobienia.

Doskonale wiemy, że kobiety potrafią także walczyć o demokrację, o prawa człowieka. Chciałbym w tym miejscu złożyć ukłon wszystkim Wam, drogie koleżanki, panie w Parlamencie Europejskim, i pomyśleć w tej chwili o tych kobietach, które w Północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie walczą w prawdziwie odważny sposób o demokrację. Pamiętamy także, że laureatkami nagrody im. Sacharowa są wspaniałe kobiety: Aung San Suu Kyi, Leyla Zana i Las Damas de Blanco. Dlatego chciałbym jeszcze raz powtórzyć: nie godzimy się na pozbawianie kobiet ich godności w imię jakiegokolwiek systemu prawnego, religii czy kultury. Nie godzimy się na to, aby w Europie i na świecie kobiety miały mniej praw niż mężczyźni. Będziemy protestować, gdy kobietom dzieje się krzywda.

Panie i Panowie! 3 listopada 1793 roku, 218 lat temu w Europie ścięto Olympię de Gouges za to, że przygotowała deklarację praw kobiety i obywatelki. Był to jedyny powód. Sto lat później, w 1906 roku kobietom przyznano prawa wyborcze. Pierwszym krajem, który to uczynił, była Finlandia. Pamiętamy o tym! W ciągu kolejnego stulecia dokonaliśmy wielkiego postępu w sprawach równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Chciałbym podkreślić rzecz bardzo ważną dla mnie osobiście, że 8 marca jest świętem kobiet. To prawda. Ale to święto jest przede wszystkim po to, żebyśmy przez pozostałe 364 dni w roku pamiętali o tej najważniejszej dzisiaj sprawie w Europie, równouprawnieniu kobiet i mężczyzn. Przez 364 dni w roku powinny obowiązywać zasady, które chcemy ugruntować 8 marca. Jest to najważniejsze wyzwanie przed nami. 8 marca jest niewystarczający, mamy myśleć o tym przez pozostałe dni w roku. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Enikő Győri, urzędująca przewodnicząca Rady(HU) Panie Przewodniczący! Kiedy ustanowiono Międzynarodowy Dzień Kobiet, równość kobiet była zupełnie nowym, rewolucyjnym pomysłem. Od tamtego czasu równość płci stała się jedną z podstawowych zasad nowoczesnego społeczeństwa. Jej źródłem jest niezbywalna godność człowieka przysługująca po równo mężczyznom i kobietom. Jednak podobnie jak w przypadku każdego osiągnięcia, nie wystarczy tego po prostu zadeklarować. Godność człowieka, w tym charakterystyczna godność kobiet, była w różnych epokach i miejscach na różne sposoby naruszana. Musimy się odpowiednio na tym skoncentrować i reagować.

Ogromnie wymowne jest, że niniejsze obchody odbywają się po debacie na temat sprawozdania pod tytułem „W sprawie ubóstwa kobiet w Unii Europejskiej”. Ubóstwo i Unia Europejska. Jakiś czas temu uznano by to zestawienie za mało prawdopodobne. Kryzys gospodarczy uderzył jednak szczególnie mocno w słabiej chronione grupy. Już sama nieproporcjonalnie duża liczba kobiet w tej kategorii wyznacza pewne zadania, nie mówiąc o typowym losie mnóstwa kobiet, przez który ubóstwo ukazuje kobiece oblicze poza Europą, w skali globalnej. Cytując słowa Świętego Franciszka z Asyżu: Pani Bieda. Kobiety z małymi dziećmi uciekające przed wojną lub głodem, niepełne rodziny bez ojców mieszkające w slumsach, kobiety i młode dziewczyny zmuszane do prostytucji, nawet w Unii Europejskiej.

Wśród priorytetów prezydencji węgierskiej jest wiele spraw, których skuteczne promowanie mogłoby przyczynić się do zwiększenia zatrudnienia wśród kobiet. Najważniejsza z nich jest strategia Europa 2020, zawierająca własne cele polityczne w zakresie zatrudnienia służące naprawie gospodarki po kryzysie i zmniejszeniu ubóstwa. Zatrudnienie kobiet umacnia ich godność. Pomaga im podejmować własne decyzje i swobodnie kierować własnym życiem.

W inicjatywie przewodniej „Platforma współpracy w zakresie walki z ubóstwem” podkreśla się, że działania podejmowane w celu zmniejszenia ubóstwa muszą uwzględniać również różnice w położeniu kobiet i mężczyzn.

Prezydencja węgierska uważa, że podjęta wczoraj przez Radę ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów decyzja o przedłużeniu paktu na rzecz równości płci do roku 2020 stanowi ważne osiągnięcie. Poza działaniami z zakresu polityki gospodarczej nie możemy również zapominać o specjalnej roli kobiet w społeczeństwie. Musimy dać kobietom możliwość osiągnięcia harmonii między życiem zawodowym i rodzinnym oraz możliwość wyboru. W tym celu pracujemy nad przeglądem dyrektywy w sprawie wprowadzenia środków służących wspieraniu poprawy w miejscu pracy bezpieczeństwa i zdrowia pracownic w ciąży, pracownic, które niedawno rodziły, i pracownic karmiących piersią. Odnośne sprawozdanie z postępów prac zostanie przygotowane na posiedzenie Rady ds. Zatrudnienia, Polityki Społecznej, Zdrowia i Ochrony Konsumentów w czerwcu.

Do priorytetów prezydencji węgierskiej należy podniesienie świadomości roli rodzin w kontekście walki z problemami społecznymi, gospodarczymi i demograficznymi. W tym celu zorganizujemy tydzień demograficzny, w którym uczestniczyć będą organizacje pozarządowe, a jego częścią będzie nieformalne spotkanie ministrów ds. rodzin. Posłuży ono omówieniu sposobów zwiększenia wskaźników urodzeń. We wszystkim tym wyjątkową rolę odgrywają kobiety oraz oczywiście podejmowane przez nie decyzje.

Należy zwrócić szczególną uwagę na położenie kobiet należących do grup w niekorzystnej sytuacji w europejskich ramach strategii państw członkowskich w sprawie Romów, których zatwierdzenia oczekujemy na czerwcowym posiedzeniu Rady Europejskiej. W odniesieniu do nich bardzo wartościowy wkład przedstawiła w Parlamencie Europejskim pani poseł Járóka oraz inni sprawozdawcy i pomocnicy. Oczekujemy, że również na forum Rady oświadczymy, że zamierzamy podkreślać rolę romskich kobiet w integrowaniu rodzin, co stanowiłoby dobrą podstawę do poszukiwania rozwiązań w sprawach ludności romskiej.

Panie i Panowie! Pozwólcie mi na koniec na drobną dygresję. Doświadczenia z przeszłości dowiodły, że niemożliwe jest silne społeczeństwo obywatelskie bez czynnego zaangażowania społecznego kobiet. Jak wspominał pan przewodniczący Buzek, wśród protestantów domagających się wolności na Placu Tahrir w Kairze były kobiety. Również one chcą kształtować zachodzące zmiany. Unia Europejska powinna popierać ich wysiłki – szczodrze, bez stereotypów ideologicznych, otwarcie i solidaryzując się z nimi.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji(FR) Panie Przewodniczący, Pani Przewodnicząca Győri, Szanowni Posłowie! Wspominamy dzisiaj głosy kobiet, które dnia 19 marca 1911 r. wyruszyły z Niemiec, Austrii, Dani i Szwajcarii, przy czym po drodze dołączały następne, aby pójść dalej w obronie praw kobiet do głosowania i lepszych warunków pracy.

Oddajemy dzisiaj hołd za stulecie walki i sukcesu, na którym wszyscy skorzystaliśmy. Gdzie byłyby nasze demokratyczne kraje, a w szczególności europejska demokracja reprezentowana tutaj w Parlamencie Europejskim, gdyby nie pełne uczestnictwo kobiet w życiu publicznym? Gdzie byłyby nasze społeczeństwa i gospodarki bez talentu kobiet?

Pod wieloma względami Europejki są przykładem dla reszty świata. Pozycja zajmowana przez Europejki w naszych społeczeństwach jest źródłem inspiracji dla kobiet na całym świecie. W tym kontekście chciałbym wspomnieć o odważnej walce kobiet w Afryce Północnej, gdzie ramię w ramię z mężczyznami robią wszystko, co mogą, aby oprzeć się dyktaturze i ustanowić demokrację. Aktywna rola, jaką Europejki odgrywają obecnie w życiu gospodarczym i politycznym Unii Europejskiej jest skutkiem ich zdecydowanego zaangażowania. Cieszymy się z integracji europejskiej, do której fundamentalnych zasad należy równość płci, w pełni uznana w traktacie lizbońskim. Z biegiem lat istotne prawodawstwo w sprawie równego traktowania i uwzględniania aspektu płci pozwoliło nam zbliżyć się do celu bardziej egalitarnego społeczeństwa i rynku pracy.

Ale powinniśmy również być oburzeni tym, co jest nadal niezadowalające, nie do przyjęcia lub nawet nie do zniesienia. Mówię tu o średnim wskaźniku zatrudnienia wśród kobiet wynoszącym 62,5 % w porównaniu z 80 % wśród mężczyzn oraz o coraz wyższym poziomie wykształcenia kobiet nieznajdującym odzwierciedlenia w ich szansach zawodowych – to jest wciąż niezadowalające i musi ulec zmianie. Kobiety są nieproporcjonalnie licznie reprezentowane na słabiej płatnych i mniej trwałych miejscach pracy, natomiast za mało jest ich na odpowiedzialnych stanowiskach. Różnica w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn wynosi 18 %, co powoduje ryzyko, że 22 % kobiet w wieku powyżej 65 lat znajdzie się poniżej progu ubóstwa z braku wystarczającej emerytury – to jest nie do przyjęcia i musi ulec zmianie. Szacuje się, że od 20 do 25 % kobiet w Unii Europejskiej padło przynajmniej raz w życiu ofiarą przemocy fizycznej. To jest nie do zniesienia i musi ulec zmianie.

Dzisiaj musimy ponownie zobowiązać się do dalszej wspólnej pracy w celu urzeczywistnienia równości płci. Skorzystamy na tym wszyscy, czy to pod względem spójności społecznej i gospodarczej, trwałego wzrostu gospodarczego czy konkurencyjności.

We wrześniu 2010 roku Komisja przyjęła strategię określającą pięć priorytetowych obszarów działań na okres 2010-2015: równość na rynku pracy, równą niezależność ekonomiczną mężczyzn i kobiet, równe płace, równość na najwyższych stanowiskach oraz promowanie równości poza UE.

Komisja będzie nadal stała po stronie kobiet ze wszystkich części świata, które toczą codzienną bitwę o dostęp do wykształcenia i o prawo do pracy, tych walczących o demokratyzację oraz o korzystanie ze swobód, praw politycznych i obywatelskich. Komisja zrobi wszystko, co w jej mocy, aby cele te zrealizować. Nie możemy jednak zapominać, że prawodawstwo – choćby nie wiem jak dobrze zostało wdrożone – nie jest lekarstwem na wszystko. Zmienić musi się również zachowanie i postawy.

Szanowni Państwo Posłowie! Dzisiaj upamiętniamy walkę kobiet o równość. Obecnie możemy w Europie powiedzieć, że UE nie mogłaby istnieć bez Europejek, i to wszystkich Europejek! Wnoszą one kluczowy wkład do naszego projektu opartego na wartościach, w tym wartościach równości płci.

 
  
MPphoto
 

  Eva-Britt Svensson, przewodnicząca Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia(SV) Panie Przewodniczący! „Nikt nie rodzi się kobietą, lecz się nią staje”. Cytat ten dowodzi, że nasze koncepcje tego, czym są kobiety i mężczyźni stanowią podstawę wszystkich naszych decyzji w życiu – decyzji uzależnionych od naszej płci, a nie zainteresowań, umiejętności, zaangażowania itp. Stereotypy dotyczące płci umieszczają mężczyzn i kobiety w innych przegródkach, a sto lat walki o równość nie wystarczyło, aby te stereotypy obalić.

Odmawiamy jednak czekania przez kolejne sto lat, bo to właśnie te stereotypy płci, te normy powodują, między innymi, że 97 % dużych firm jest zarządzane przez mężczyzn, że kobiety są dyskryminowane pod względem wynagrodzeń i zajmują niepewne miejsca pracy – jeżeli w ogóle pracują – i że to kobiety wykonują bezpłatną pracę w domu. To kobiety są głównie odpowiedzialne za dzieci. Kobiety narażone są na przemoc, również w bliskich związkach i w formie przemocy seksualnej, a do tego są sprzedawane jako towar w handlu w celach seksualnych. Widzimy feminizację ubóstwa. Jej źródłem są różne normy, na których opiera się społeczeństwo.

Sto lat walki przyniosło wielki postęp. Kiedy porównuję możliwości, spośród których mogłam w życiu wybierać, z możliwościami mojej mamy i babci widzę, jak wielki osiągnięto postęp, ale nadal pozostaje bardzo wiele do zrobienia. W związku z tym walka ta będzie trwała każdego dnia w roku, a nie tylko 8 marca.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Lívia Járóka, w imieniu grupy PPE(HU) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Świętujemy dzisiaj setny Międzynarodowy Dzień Kobiet, upamiętniający demonstracje pracownic fizycznych, które w połowie XIX wieku domagały się w Nowym Jorku równych płac. Cel, jaki wyznaczyły sobie ponad 150 lat temu w roku 1857, a mianowicie zagwarantowanie równej płacy za równą pracę, jest nadal aktualny w dniu dzisiejszym. W Unii Europejskiej kobiety zarabiają o 15 % mniej od mężczyzn, a u mnie na Węgrzech o 16,5 % mniej, i chociaż stanowią ponad połowę łącznej ludności świata, mają tylko 10 % udziału w całości dochodów.

Poza wyeliminowaniem różnicy w wynagrodzeniu między płciami, rozwiązać trzeba nadal problemy odpowiedniego wzmocnienia roli kobiet w rodzinie i uznania zasady równego traktowania. Nie możemy pozwolić, aby urodzenie dzieci powodowało w Europie zagrożenie ubóstwem, a bycie kobietą lub matką stanowiło wadę. Niezależnie od tego, czy analizujemy inicjatywy podjęte w ramach ONZ, czy w ramach Unii Europejskiej, w większości obszarów nadal nie osiągnięto rzeczywistej równości płci. Mało uwagi poświęcamy sytuacji kobiet żyjących blisko granicy ubóstwa, zjawisku dyskryminacji z wielu przyczyn jednocześnie oraz zwalczaniu przemocy domowej i przemocy względem kobiet.

 
  
MPphoto
 

  Britta Thomsen, w imieniu grupy S&D(DA) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W dniu dzisiejszym upływa sto lat od czasu, kiedy pierwszy raz świętowaliśmy Międzynarodowy Dzień Kobiet. Sto lat temu walka toczyła się między innymi o prawo kobiet do głosowania – coś, co dziś uważamy za oczywiste. Jednak wiele pozostaje jeszcze do zrobienia, aby osiągnąć pełną równość i chcę podkreślić znaczenie udziału kobiet w procesach decyzyjnych na wszystkich szczeblach. Kobiety muszą się angażować nie tylko w politykę, ale również w świat biznesu. Musimy również mieć kobiety w bankach.

Nie możemy wykluczać połowy ludności z uczestnictwa w podejmowaniu ważnych decyzji gospodarczych. To nie jest demokracja. Musimy wykorzystywać talent wszystkich osób, bo tu po prostu chodzi o naszą konkurencyjność. Z tego względu cieszę się z inicjatywy pani komisarz Reding „Kobiety w zarządzie – zobowiązanie dla Europy”. Bardzo dobrze, że UE znów będzie wieść prym w zakresie równości, ale potrzebne jest nam wiążące prawodawstwo, aby parytety w zarządach stały się czymś więcej niż tylko politycznym symbolem. Mam nadzieję, że mają Państwo odwagę to zrobić. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Silvana Koch-Mehrin, w imieniu grupy ALDE (DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Równość wszystkich ludzi została zapisana w pierwszych dwóch artykułach Powszechnej deklaracji praw człowieka ONZ. Zawiera ona stwierdzenie, że: „Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa”. Co za wspaniałe zdanie. Jednak chociaż upłynęło sto lat od pierwszego Międzynarodowego Dnia Kobiet, nadal tego nie osiągnęliśmy – wciąż brakuje oznak prawdziwej równości mężczyzn i kobiet.

To prawda, że w Europie osiągnęliśmy bardzo wiele. Obecnie nie zajmujemy się już głównie prawną wolnością kobiet. Tę wolność w dużym stopniu osiągnęliśmy. Chcę wyrazić wdzięczność feministkom i feministom za to, czego dokonali w przeszłości. Obecnie naszym głównym zadaniem jest wolność w działaniu, aby mężczyźni wzięli odpowiedzialność za sprawę godzenia życia zawodowego z rodzinnym, i aby obecność kobiet na najwyższych stanowiskach w biznesie czy polityce stała się czymś powszechnym.

To wspaniałe, że ruchy wolnościowe w Afryce Północnej liczą na nas, Europejki. Liczą, że odegramy pionierską rolę. Jest niezwykle ważne, abyśmy nie straciły z oczu naszego celu – swobody kształtowania swojego życia zgodnie z własnymi pomysłami. To wtedy równość stanie się czymś oczywistym, a Międzynarodowy Dzień Kobiet przekształci się z dnia upamiętniającego pewne wydarzenia w dzień świętowania wolności.

 
  
MPphoto
 

  Rebecca Harms, w imieniu grupy Verts/ALE(DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Sytuacja, w jakiej się znajdujemy nie jest tak naprawdę powodem do świętowania, natomiast powinna nas zachęcić do ponownego porozumienia w sprawie wprowadzenia rzeczywistej równości. Niniejsza setna rocznica powinna być dla nas, jako dla kobiet, okazją do spojrzenia wstecz i zrobienia bilansu.

Moim zdaniem wynika z niego, co następuje: równość musi być zapisana w konstytucjach i deklaracjach praw człowieka jako podstawowa zasada. Potrzebujemy jednak ustaw i rozporządzeń, aby zasady te wprowadzić w życie. Uważam również, że wymaga to zastosowania parytetów.

Kiedy przyjrzymy się instytucjom europejskim, to stwierdzimy, że wcale nie jest w nich lepiej niż na najwyższych szczeblach świata biznesu. Prawie w ogóle nie ma kobiet na najwyższych stanowiskach kierowniczych. Pani Komisarz Reding, Panie Przewodniczący Barroso! Jeżeli mamy to osiągnąć, to potrzebujemy rzeczywistych, surowych przepisów o parytetach. Ucieszyłaby mnie Państwa szczera ocena braku równości kobiet w instytucjach europejskich, bo wtedy zdalibyście sobie państwo sprawę ze znaczenia tych parytetów.

(Oklaski)

Moim zdaniem to wstyd, że przy podejmowaniu decyzji związanych z zarządzaniem i planowaniu strategicznej polityki przy stole obrad nadal nie ma miejsca dla kobiet, niezależnie od ich wysokich kwalifikacji. Parytet jest instrumentem, dzięki któremu możemy to osiągnąć.

Pani Komisarz Reding! Z okazji niniejszego setnego Międzynarodowego Dnia Kobiet apelujemy do Pani: proszę się naprawdę zobowiązać do zrobienia wszystkiego w celu promowania rzeczywistych parytetów dla kobiet na stanowiskach kierowniczych, co już zrobiono w Norwegii, Hiszpanii i Francji. Nie mogę zrozumieć, dlaczego to zagadnienie nie zostało poruszone w przemówieniu pana przewodniczącego Barroso.

 
  
MPphoto
 

  Marina Yannakoudakis, w imieniu grupy ECR – Panie Przewodniczący! W zeszłym tygodniu w Wielkiej Brytanii lord Davies wygłosił na forum rządu przemówienie o tym, jak zwiększyć proporcję kobiet w zarządach. Jego raport zawierał dobrowolne cele dla przedsiębiorstw. Nikt nie przeczy, że potrzebujemy więcej kobiet w zarządach firm. Nie mogę jednak pogodzić się z tym, że potrzebujemy parytetów, aby to się tam dostać. Czy to nie jest protekcjonalne? Jest prawie tak protekcjonalne jak wręczanie kobietom przy wejściu do tej sali po róży. No cóż, ja swoją różę oddałam mężczyźnie.

W pozytywnym tonie powiem, że Wielka Brytania osiąga prawdziwy postęp w eliminowaniu zróżnicowania wynagrodzenia ze względu na płeć. Z ostatnich danych wynika, że różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn zatrudnionych na pełny etat spadła do 10 %, co stanowi najniższą wartość od kiedy zbiera się te dane.

Wreszcie w Międzynarodowym Dniu Kobiet muszę oddać hołd macierzyństwu. Prawdziwa równość oznacza prawo do dokonania wyboru bez podlegania ocenie za podjętą decyzję. Kobieta ma prawo dokonać samodzielnego wyboru, niezależnie od tego, czy postanowi zostać członkiem zarządu, chirurgiem w szpitalu, opiekunem na część etatu, mechanikiem samochodowym czy gospodynią domową i matką.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo, w imieniu grupy GUE/NGL(PT) Panie Przewodniczący! Cieszy nas walka kobiet o wolność, postęp społeczny i pokój w momencie, kiedy świętujemy stulecie obchodów Międzynarodowego Dnia Kobiet. W ciągu tych stu lat walki kobiety osiągnęły bardzo wiele, ale to nadal nie wystarcza, aby wyeliminować występujące nierówności, utrzymującą się dyskryminację w dostępie do uprzywilejowanych miejsc pracy, nierówne wynagrodzenia znajdujące odbicie w emeryturach, trudności w awansie i sukcesie zawodowym oraz przeszkody w dostępie do stanowisk kierowniczych i decyzyjnych w sferze gospodarczej, społecznej i politycznej. Na dodatek tendencja ta jeszcze się pogłębia w okresach kryzysów społeczno-gospodarczych.

Chociaż macierzyństwo stanowi funkcję społeczną niezbędną do rozwoju społeczeństwa, to nadal dyskryminuje się kobiety za bycie matkami i pracownicami, co w XXI wieku jest skandaliczne. Chcemy tutaj potwierdzić solidarność naszej grupy z walką kobiet. Nadal żądamy wyeliminowania nierówności i dyskryminacji, przemocy wobec kobiet i stereotypów dotyczących płci. Wymaga to nie tylko odejścia od neoliberalnej polityki, ale także poważnego zaangażowania się w alternatywną politykę, która sprawi, że zagadnienie praw człowieka i równości płci znajdzie się w sercu procesów decyzyjnych i polityki UE.

 
  
MPphoto
 

  Mara Bizzotto, w imieniu grupy EFD(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Wiele celów już osiągnięto, ale niektóre bitwy nawet się jeszcze nie rozpoczęły. Obecnie pilnym zagadnieniem są przedstawicielki innych kultur mieszkające w Europie i na całym świecie w warunkach, w których walczą o choćby minimum godności i ludzkiego traktowania.

Nie możemy obchodzić tego święta bez wysunięcia na pierwszy plan sprawy kobiet w świecie arabsko-muzułmańskim, bo wtedy dalej ignorowalibyśmy problem, który obecnie dotyczy ich, ale szybko stanie się również naszym. Nie możemy ignorować liczby osób dotkniętych kryzysem narastającym z roku na rok w Europie, w naszych miastach i w szkołach, w których dorastają nasze dzieci.

Już od dawna notuje się wzrost liczby wszelkiego rodzaju aktów przemocy przeciwko muzułmankom w ich własnych rodzinach. Dlatego już od pewnego czasu wnioskowałam – i dzisiaj ponownie wnioskuję – aby Europa wdrożyła ukierunkowaną politykę zwalczania rozpowszechniającego się radykalizmu islamskiego, przymusowych małżeństw, przestępstw motywowanych obroną honoru rodziny, okaleczania kobiecych organów płciowych i przemocy w rodzinie.

My, Europejczycy i Europejki, musimy walczyć o te kobiety mieszkające w Europie i poza nią, które nie mają głosu, uciemiężone przez potwora islamskiego fundamentalizmu.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) – Panie Przewodniczący! Ja również chciałabym oddać hołd wszystkim kobietom na świecie i wszystkim kobietom, które przez ostatnie ponad 100 lat walczyły o równość. To w roku 1893 Nowa Zelandia przyznała kobietom prawo głosu. Jeżeli mogę oddać hołd mojemu własnemu krajowi, to w roku 1970 pewna polityk z Partii Pracy, Barbara Castle, zgłosiła projekt pierwszej ustawy o równych wynagrodzeniach w świecie zachodnim. Oczywiście to Wielka Brytania była pierwszym krajem w Europie, którego premierem została kobieta.

Jednak myślę, że Parlament Europejski stracił kontakt z rzeczywistością. Jestem przeciwna wszelkiego rodzaju dyskryminacji, nawet pozytywnej, ponieważ zawsze ktoś pada jej ofiarą. Kobiet nie trzeba protegować za pomocą parytetów, trzeba jedynie usunąć bariery uniemożliwiające im rozwój. Lepiej niech się państwa członkowskie skoncentrują na takich sprawach jak potrzeba lepszej opieki nad dziećmi.

Niedawno Trybunał Sprawiedliwości wydał decyzję w sprawie ubezpieczeń komunikacyjnych zakazującą tradycyjnych, sprawdzonych i rozsądnych sposobów oceny ryzyka. Mimo stanowiska UE o pozytywnej dyskryminacji na rzecz kobiet, wspomniana sprawa jest przykładem politycznie poprawnego eurobełkotu i idiotycznej decyzji, która w rzeczywistości czyni życie kobiet trudniejszym i kosztowniejszym. Zdrowy rozsądek jest obcy Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

 
  
  

PRZEWODNICZY: DIANA WALLIS
Wiceprzewodnicząca

 

9. Głosowanie
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kolejnym punktem porządku obrad jest głosowanie.

(Wyniki i inne szczegóły głosowania: patrz protokół)

 

9.1. Wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Elmara Broka (A7-0047/2011, Francesco Enrico Speroni) (głosowanie)
 

Przed głosowaniem:

 
  
MPphoto
 

  Bruno Gollnisch (NI)(FR) Pani Przewodnicząca! Zna to Pani od czasu, gdy sama spotkała się z dezaprobatą ze strony Europejskiego Trybunał Sprawiedliwości w sprawie dotyczącej mojego immunitetu.

Mam nadzieję, że pobłażliwość, jaką chcemy okazać panu posłowi Brokowi w związku z kwestiami finansowymi rozciąga się również na prawo do wolności słowa posłów do tego Parlamentu, którzy należą do mniejszości.

Równość, która panowała 20 lat temu w tym Parlamencie, była chlubą jego i Komisji Prawnej. Niestety, system immunitetów przekształcił się w strefę wpływów politycznych. Osobiście nad tym ubolewam i mam nadzieję, że nasza instytucja będzie trzymać się razem.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Francesco Enrico Speroni , sprawozdawca(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Mam tylko do wyjaśnienia pewną sprawę natury liczbowej. Wskutek nieporozumienia w uzasadnieniu sprawozdania została podana kwota 2 900 euro, podczas gdy prawidłowa wynosi 2 356,41 euro.

 

9.2. Ogólne bezpieczeństwo produktów i nadzór rynku (A7-0033/2011, Christel Schaldemose) (głosowanie)

9.3. Zarządzanie w zakresie grypy H1N1 (A7-0035/2011, Michèle Rivasi) (głosowanie)

9.4. Powołanie na członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (Harald Wögerbauer – AT) (A7-0048/2011, Inés Ayala Sender) (głosowanie)

9.5. Generalna Komisja Rybołówstwa Morza Śródziemnego (A7-0023/2011, Crescenzio Rivellini) (głosowanie)

9.6. Innowacyjne metody finansowania na szczeblu światowym i europejskim (A7-0036/2011, Anni Podimata) (głosowanie)
 

Przed głosowaniem nad poprawką 1:

 
  
MPphoto
 

  Jean-Paul Gauzès (PPE)(FR) Pani Przewodnicząca! Szkoda, że w tym sprawozdaniu pani poseł Podimaty jest pewna pomyłka, która pociąga za sobą wiele istotnych kwestii związanych z nowymi źródłami finansowania. Chciałbym prosić grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim o wycofanie alternatywnego projektu, który złożyła, żeby można było dokończyć rozpoczętą pracę nad wspólnym projektem.

Po drugie, ubolewam, że pojawił się nieco sztuczny sprzeciw wobec podatku od transakcji finansowych i że zgłoszono dwie bardzo podobne poprawki. Ubolewam też, że w związku z tym Parlament nie może wyrazić swego ogromnego poparcia dla tego podatku w warunkach, które są racjonalnie uzasadnione z punktu widzenia konkurencyjności Europy.

 
  
MPphoto
 

  Martin Schulz (S&D)(DE) Pani Przewodnicząca! Panu posłowi Gauzèsowi mogę powiedzieć, co następuje: owszem, zamierzamy wycofać ten alternatywny projekt rezolucji. Taką propozycję złożyłem swojej grupie z bardzo prostej przyczyny: poprawka, pod którą podpisało się 120 posłów ze wszystkich grup, świadczy o tym, że propozycje dotyczące podatku od transakcji finansowych nie są domeną tylko jednej grupy, ani socjalistów, konserwatystów, Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów). ani Grupy Zielonych/Wolnego Przymierza Europejskiego. Chodzi o to, że opracowujemy projekt instytucjonalny i przekazujemy komunikat instytucjonalny, że ten Parlament potrafi powiedzieć ponad partyjnymi różnicami: „Chcemy, żeby sektor prywatny miał swój udział w kosztach radzenia sobie z ciężarem kryzysu”. To nie jest żądanie socjalistów ani grupy PPE, lecz nasze wspólne życzenie. Jeśli uda nam się wyrazić je na gruncie instytucjonalnym, będzie to wielki sukces Parlamentu Europejskiego. W związku z tym wycofujemy ten projekt.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Rodi Kratsa-Tsagaropoulou (PPE)(EL) Pani Przewodnicząca! Wczoraj na posiedzeniu plenarnym Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) przedstawiła kolejną propozycję, która może stanowić kompromis. A mianowicie: czy można byłoby jasno określić, że środki będą przekazywane do budżetu UE i przeznaczane na mechanizm wsparcia? Zgłosiliśmy wczoraj temat na debatę – i czekamy na odpowiedź – żebyśmy mogli osiągnąć kompromis i wysłać konkretny sygnał instytucjom UE.

 

9.7. Zmniejszanie nierówności zdrowotnych (A7-0032/2011, Edite Estrela) (głosowanie
 

Przed głosowaniem:

 
  
MPphoto
 

  Margrete Auken (Verts/ALE)(DA) Pani Przewodnicząca! Zwracam się w szczególności do Duńczyków. W duńskim tłumaczeniu słowo „sprawiedliwy” zostało przetłumaczone jako „ligelig”. To nie jest właściwy ekwiwalent, ponieważ ludzie będą je rozumieć jako „jednolity”. Tak więc w ostatecznej wersji sprawozdania znajdzie się słowo „retfærdig”, które oznacza „sprawiedliwy”. Ma ono inne znaczenie, a ja oczywiście zwracam się do naszych koleżanek i kolegów z duńskiej delegacji – być może Szwedzi mają taki sam problem – żeby głosowali za przyjęciem słowa, które w sprawozdaniu zostało skorygowane.

 

9.8. Współpraca z krajami rozwijającymi się w zakresie wspierania dobrych rządów w dziedzinie opodatkowania (A7-0027/2011, Eva Joly) (głosowanie)

9.9. Rolnictwo i handel międzynarodowy (A7-0030/2011, Georgios Papastamkos) (głosowanie)

9.10. Deficyt białka w UE (A7-0026/2011, Martin Häusling) (głosowanie)
 

Przed głosowaniem:

 
  
MPphoto
 

  Martin Häusling, sprawozdawca(DE) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! To sprawozdanie zawiera analizę możliwości zmniejszenia 80 % deficytu białka w Unii Europejskiej poprzez promowanie upraw roślin białkowych w Europie. Celem sprawozdania nie jest zapoczątkowanie debaty na temat zerowej tolerancji ani ułatwienie przywozu genetycznie zmodyfikowanej soi. Chciałbym więc prosić Państwa o głosowanie za odrzuceniem pkt 3 i 9. Poprawki te przyczynią się do całkowitej zmiany charakteru sprawozdania. Jeśli te dwa punkty zostaną przyjęte, będę zmuszony wycofać swoje nazwisko.

 
  
 

Po głosowaniu:

 
  
MPphoto
 

  Martin Häusling (Verts/ALE)(DE) Pani Przewodnicząca! Ponieważ wynik głosowania powoduje zmianę sprawozdania, proszę o usunięcie mojego nazwiska z dokumentu. Chcę zwrócić sprawozdanie.

(Oklaski)

 

9.11. Równość kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej – 2010 (A7-0029/2011, Mariya Nedelcheva) (głosowanie)
 

przed głosowaniem nad pkt 66:

 
  
MPphoto
 

  Sergio Paolo Francesco Silvestris (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! W drodze tej poprawki ustnej proponuję, by w punkcie 66, po zdaniu „podkreśla, że kobiety powinny mieć kontrolę nad swoimi prawami seksualnymi i rozrodczymi, szczególnie poprzez łatwy dostęp do środków antykoncepcyjnych i możliwość aborcji”, dodać następujący tekst po słowie „aborcji”: „jednocześnie, uznając prawo do życia nienarodzonych dzieci, wzywa państwa członkowskie i Komisję do wdrożenia środków i działań mających na celu wspomaganie kontynuacji ciąży poprzez wprowadzenie konkretnych programów socjalnych i opieki społecznej, by pomóc kobietom w pokonaniu w miarę możliwości przyczyn, które skłoniły je do wyboru aborcji”.

Ta poprawka ustna zapewni kobietom swobodę decyzji o bezpiecznym przerwaniu ciąży, ale również potwierdzi zasadę, że aborcja nie jest odłożoną w czasie metodą antykoncepcji ani środkiem kontroli urodzeń.

 
  
 

(Poprawka ustna nie została przyjęta)

 

9.12. Ubóstwo kobiet (A7-0031/2011, Rovana Plumb) (głosowanie)
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Głosowanie zostało zakończone.

 

10. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
  

Wyjaśnienia ustne dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Christel Schaldemose (A7-0033/2011)

 
  
MPphoto
 

  Francesco De Angelis (S&D)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Chciałbym podziękować pani poseł Schaldemose za jej sprawozdanie, które należy pochwalić przede wszystkim za propozycje dotyczące konkretnych działań na rzecz wzmocnienia systemów nadzoru ruchu na wspólnym europejskim rynku produktów bezpiecznych dla konsumentów europejskich.

Jest to sprawozdanie z inicjatywy własnej, a ma ono tę zaletę, że idzie w dobrym kierunku – ku urzeczywistnieniu jednolitego rynku i ochrony konsumentów europejskich. Zapewnienie bezpieczeństwa polega na zapewnieniu systemu identyfikowania produktów, niezawodnych w całym cyklu ich życia. W tym względzie w sprawozdaniu zostały przedstawione racjonalne propozycje stworzenia bazy danych dotyczących bezpieczeństwa produktów; wzmocnienia wspólnotowego systemu szybkiej informacji (RAPEX) o niebezpiecznych produktach z państw trzecich oraz przeznaczenia większych zasobów na umożliwienie organom nadzoru wycofania z rynku produktów, które stwarzają poważne zagrożenia.

Na zakończenie pragnę zwrócić uwagę, że naszym zadaniem jest dopilnowanie, by produkty będące w obrocie na rynku europejskim były bezpieczne dla konsumentów najbardziej wrażliwych, zwłaszcza dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE)(PL) Pani Przewodnicząca! Wiele mówi się o bezpieczeństwie konsumentów w odniesieniu do produktów spożywczych, jednak czasami zapominamy, iż zwykłe przedmioty codziennego użytku mogą stanowić równie duże zagrożenie dla zdrowia, a czasem i życia, zwłaszcza dla małych dzieci. Podstawowym narzędziem kontroli towarów wprowadzonych do obrotu jest stały nadzór rynku, a odpowiednie prawodawstwo jest niezbędne, zwłaszcza jeśli chodzi o kontrolę handlu internetowego.

Właściwa współpraca organizacji konsumentów, władz krajowych, producentów i sprzedawców jest oczywiście niezbędna. Nie bądźmy jednak nadgorliwi i spokojnie zastanówmy się nad definicją niebezpiecznego produktu. Nie zapominajmy, że obok odpowiedniego zaprojektowania przedmiotu użytkowego i zastosowania bezpiecznych materiałów do jego produkcji, równie ważny jest rozsądek w jego używaniu i właściwa kontrola nad dziećmi mającymi do niego dostęp. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Parlament przyjął dziś sprawozdanie w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów. Jest to kolejny ważny krok w kierunku wzmocnienia ochrony konsumentów w Europie.

W sprawozdaniu zwraca się uwagę na znaczenie śledzenia produktu przez cały cykl jego życia i wzywa Komisję do podjęcia działań w celu oceny nowych technologii, zapewnienia bezpieczeństwa konsumentom przy optymalizacji kosztów. Stworzenie konsumentom europejskim możliwości poznania wszystkich cech produktu pozwala im nabyć większą świadomość i przyczynia się do wzmocnienia ich ochrony. Jestem przekonana, że nowe technologie mogą pomóc w zwalczaniu procederu podrabiania produktów, zwłaszcza w sektorze włókienniczym.

Celem tego sprawozdania jest ochrona konsumentów, ale również ochrona wszystkich przedsiębiorstw działających w Europie, które nie zdecydowały się na outsourcing swojej działalności. Dzięki temu sprawozdaniu z pewnością możemy znaleźć doskonałe rozwiązanie wciąż trwającego sporu o nazwy pochodzenia produktów spoza Europy posiadających pełną identyfikowalność.

 
  
  

Sprawozdanie: Michèle Rivasi (A7-0035/2011)

 
  
MPphoto
 

  Paolo Bartolozzi (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Przyjęcie sprawozdania pani poseł Rivasi jest wynikiem oceny zarządzania grypą H1N1 w latach 2009-2010, a jego celem jest określenie ogólnych standardów postępowania, które miałyby zastosowanie we wszystkich sytuacjach zagrożenia zdrowia na świecie w przyszłości.

Po długim i pomyślnym etapie weryfikacji, w sprawozdaniu jako podstawowe zasady przyjmuje się współpracę, niezależność i przejrzystość. Wzywa się w nim do większej i lepszej współpracy między organami ochrony zdrowia państw członkowskich a instytucjami europejskimi w celu zapewnienia zharmonizowanego i proporcjonalnego zarządzania ryzykiem.

Celem sprawozdania jest zmiana strategii państw członkowskich w odniesieniu do ich krajowych planów zarządzania grypą, w tym zapasów szczepionek, publikacji nazwisk wszystkich ekspertów, z którymi konsultują się europejskie organy służby zdrowia oraz budowania relacji zaufania z mediami zajmującymi się przekazywaniem komunikatów dotyczących zdrowia publicznego. Dlatego też głosowaliśmy za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Marisa Matias (GUE/NGL)(PT) Pani Przewodnicząca! Dobrze wiemy, co stało się w przypadku grypy A i wszyscy powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski. Nie wiem, czy wszyscy Państwo pamiętają, jaki był początek, ale prawda jest taka, że zaczęło się jednokierunkowo, a następnie reakcja była zupełnie nieproporcjonalna do skali problemu.

Dlatego też sprawozdanie, nad którym dziś głosowaliśmy, jest tak ważne; musimy bowiem wyciągnąć wnioski z doświadczeń, żeby sytuacja się nie powtórzyła. Mamy prawo wiedzieć, kto podejmował decyzje, jak się to wszystko stało i kto decydował o tym, żeby wydarzenia potoczyły się w taki sposób. Mamy też prawo wiedzieć, które państwa zareagowały w taki a nie inny sposób, dlaczego ich reakcje nie były przejrzyste i nie pozostawiły nam co do tego najmniejszych wątpliwości; w dalszym ciągu zresztą mamy wątpliwości, czy nie kryją się za tym wszystkim jakiś interesy. Musimy mieć gwarancję, że nie ma żadnych dowodów, jakoby w związku z tą grypą załatwiano jakieś interesy.

Dlatego uważam, Pani Przewodnicząca, że na wszystkie zagrożenia dla zdrowia publicznego należy reagować, ale nie w dowolny sposób i nie bez brania pod uwagę, kto ponosi koszty.

 
  
MPphoto
 
 

  Andrzej Grzyb (PPE) (PL) Pani Przewodnicząca! Brak niezależnej oceny przeprowadzonej przez krajowe i europejskie organy opieki zdrowotnej to podstawowy wniosek w przegłosowanym sprawozdaniu dotyczącym zwalczania wirusa grypy i zarządzania tym zagrożeniem. To prowadzi do niewłaściwych decyzji w zakresie zdrowia publicznego. Opinia byłej dyrektor ECDC Zsuzsanny Jakab, która stwierdziła, że nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby do obrotu dopuszczono szczepionkę, na temat której posiadano by tak niewielką ilość danych, jest poruszająca. Ta opinia została wyrażona w odpowiedzi na pytanie o bezpieczeństwo adiuwantów w szczepionce przeciw pandemii N1H1. Potrzebna jest większa przejrzystość w zakresie decyzji, które dotyczą ludzkiego zdrowia. W Polsce minister zdrowia mimo presji mediów, ale również wielu innych środowisk, nie podjęła decyzji o zakupie szczepionki oraz przeprowadzeniu szczepień. Można zapytać, jaki jest koszt stresu, jakiego doznali obywatele, którzy codziennie byli bombardowani informacjami, że należy się szczepić. Można sobie postawić również pytanie, czy to etyczne, aby widzieć przede wszystkim zyski, a pominąć zdrowie obywateli i w konsekwencji podważyć również zaufanie do podstawowej rekomendacji na temat szczepień, które mają nas chronić przed epidemiami. Dziękuję bardzo.

 
  
  

Sprawozdanie: Crescenzio Rivellini (A7-0023/2011)

 
  
MPphoto
 

  Antonello Antinoro (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie! Do tej pory zalecenia przyjęte przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM) zostały przetransponowane do prawodawstwa Unii Europejskiej na zasadach tymczasowych, w drodze corocznych rozporządzeń w sprawie uprawnień do połowów. Odnoszą się one do środków ochrony, zarządzania, eksploatacji, monitorowania i wprowadzania do obrotu produktów rybołówstwa i akwakultury na Morzu Śródziemnym.

Trwały charakter tych zaleceń wymaga jednak bardziej stabilnego instrumentu prawnego do ich transpozycji do prawa UE. Właściwa jest zatem transpozycja tych zaleceń za pomocą jednego aktu prawnego, do którego przyszłe zalecenia mogą być dodawane. Właśnie tego dziś dokonaliśmy i dzięki temu zyskamy większą pewność prawa, a jednocześnie zrobiliśmy ważny krok w kierunku uproszczenia.

Obecnie strony GFCM są zobowiązane do zapewnienia pełnego wdrożenia uzgodnionych środków, począwszy od ustalonego terminu. Terminowa transpozycja jest zatem konieczna, aby te międzynarodowe środki miały bezpośrednie zastosowanie do osób fizycznych lub prawnych w całej UE aby zagwarantować pewność prawa w tym zakresie.

 
  
MPphoto
 

  Marek Józef Gróbarczyk (ECR)(PL) Pani Przewodnicząca! Nasza grupa poparła to sprawozdanie, gdyż jest ono niezwykle istotne w koncepcji budowania przyszłej wspólnej polityki rybackiej. W kontekście zmian, które nas czekają, niezwykle istotna jest regionalizacja i budowa tej polityki właśnie w oparciu o regionalizację.

Przed nami dyskusja na temat odrzutów, niechlubna dyskusja na temat prawa, które jest złe. Powinno to być oparte właśnie na tego typu działaniach, czyli na regionalizacji. I w tym kierunku powinniśmy budować wspólną politykę rybacką. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR) – Pani Przewodnicząca! Jeśli przyjrzymy się historii naszych wspólnych porozumień, wspólnej polityki rybołówstwa, wspólnej polityki rolnej, wnioski są dość wyraźne i dostrzegalne.

Wprawdzie w niektórych obszarach udało nam się doprowadzić do zwiększenia produkcji po sztucznie ustalonych cenach, byliśmy także świadkami wyczerpywania się naszych zasobów rybołówstwa i problemów z odrzutami. Nie ulega najmniejszych wątpliwości, że system zawiódł. Nadszedł czas, żebyśmy uznali, że najlepszym rozwiązaniem jest system oparty na prawach własności i zbywalnych prawach majątkowych dla przyszłych pokoleń, w interesie których leży zapewnienie zasobów dla ich pokolenia i pokoleń następnych.

Gdybyśmy tylko potrafili postępować zgodnie z zasadami prawa i zastosować prawa własności do polityki rybołówstwa, mielibyśmy politykę zrównoważonego rybołówstwa nie tylko w przypadku wspólnej polityki rybołówstwa UE, ale na całym świecie, i nie byłyby nam potrzebne te porozumienia

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) – Pani Przewodnicząca! Każdego dnia tysiące ton martwych ryb wyrzuca się do morza z burt statków. Opadają one na dno – ich szkielety i szczątki piętrzą się na morskim dnie, a ich cierpienia – jak to ujął brytyjski poeta narodowy – zmieniają morze w świat bogaty i dziwny. Ta metafora jest całkowicie trafna. Teraz Komisja Europejska nagle, poniewczasie się obudziła, po wielu latach istnienia problemu odrzutów, i stara się go jakoś rozwiązać.

Jednakże każde rozwiązanie zaproponowane przez Komisję przyniesie pozorne rezultaty – można ograniczyć liczbę dni przebywania łodzi na morzu, można zmniejszyć rozmiar oczek sieci, można zmusić szyprów, żeby wypuszczali każdą złowioną szprotkę. Rzecz jednak polega na problemie wspólnej polityki rybołówstwa, która właśnie jest polityką wspólną: definiuje łowiska jako wspólne zasoby, do których wszystkie narody mają jednakowy dostęp. Nikt nie ma prawa własności i dlatego nikt nie ma motywacji do traktowania łowisk jako zasobów odnawialnych.

Musimy wzorować się na tym, co zrobiono w Islandii, Nowej Zelandii i na Falklandach, także w innych miejscach, gdzie wprowadzono środki zachęcające szyprów do ochrony i przyznano im prawa własności. Jedynym sposobem na to jest ponowne ustanowienie krajowej kontroli nad wodami terytorialnymi.

 
  
  

PRZEWODNICZY: STAVROS LAMBRINIDIS
Wiceprzewodniczący

 
  
  

Sprawozdanie: Anni Podimata (A7-0036/2011)

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Ogromna większość w Parlamencie ponownie zdecydowała o poparciu podatku od transakcji finansowych. Ze wszystkich podatków, które moglibyśmy ewentualnie przyjąć, tzw. podatek Tobina to wariant najgłupszy. Jedyna pozytywna rzecz, jaką mogę o nim powiedzieć, jest taka, że w jego sprawie nigdy nie udało się do niczego dojść; a skoro miał być Bestią Apokalipsy, to czemu nie wprowadzono go już dawno temu?

Jego wprowadzenie rozważano po raz pierwszy już na początku lat 70. XX wieku. Ilekroć nastaje kryzys, znów sięga się po ten ograny numer, lecz po pewnym czasie stwierdzamy, że to nie jest jednak dobry pomysł. Wprowadzenie takiego podatku tylko w Europie to zwyczajnie nie jest dobry pomysł, ponieważ mamy oazy bezpieczeństwa, aby kapitał mógł przenosić się w inne miejsca na obszarze Europy. Jest to podatek raczej od obrotu, a nie od zysków. Podatek Tobina nie rozwiązuje niczego; kilka lat temu przyznał to nawet sam Tobin.

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Panujący kryzys gospodarczy i finansowy ujawnił ogromne słabości ram regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego.

Kryzys finansowy w Unii Europejskiej poprzedził poważny kryzys fiskalny, którego istotnym czynnikiem były nadmierne, a nierzadko bezzasadne naciski rynków zwrócone przeciwko obligacjom państwowym. Ponownie w centrum kryzysu znalazły się transakcje krótkoterminowe o charakterze mocno spekulacyjnym, co uwypukliło związek między nieskutecznymi regulacjami finansowymi z jednej strony, a nadzorem i zrównoważeniem finansów publicznych z drugiej strony.

Koszty ekonomiczne kryzysu wciąż nie zostały w pełni oszacowane. Stało się jednak jasne, że świat, a w nim UE, nie może pozwolić sobie na kolejny kryzys na podobną skalę, i nie może doń dopuścić.

Aby móc podjąć kompleksową i zintegrowaną reakcję na kryzys, trzeba nam nowych, innowacyjnych mechanizmów finansowania, które mogą ukrócić spekulacje i przywrócić sektorowi finansowemu jego pierwotną rolę. Dlatego nieodzowna jest zmiana, i to zmiana zdecydowanie na lepsze.

 
  
MPphoto
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! Opowiadam się za wprowadzeniem ogólnoświatowych opłat od transakcji finansowych. Komisja nie powinna zwlekać z przeprowadzeniem oceny wpływu dotyczącej wprowadzenia takiej opłaty w pierwszej fazie na szczeblu europejskim, a na podstawie tego badania UE mogłaby podjąć stosowne decyzje.

Corocznie w Londynie dodatkowy podatek od transakcji giełdowych generuje wpływy fiskalne w wysokości 7 miliardów euro. Nie jest to dokładnie to samo, co omawiana tu opłata od transakcji, lecz wyniki z Londynu i ich skutki są zachęcające, zatem Komisja powinna bezzwłocznie przeprowadzić ocenę wpływu, a następnie podjąć stosowne decyzje na szczeblu UE.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Kryzys gospodarczy i finansowy panujący w ostatnich latach w Europie obnażył ogromne słabości ram regulacyjnych.

Musimy przygotować nowe narzędzia, które mogą ukrócić spekulację i przywrócić ważną rolę sektora finansowego. Musimy zaspokoić potrzeby prawdziwej gospodarki oraz wspierać długofalowe inwestycje oraz zagwarantować sprawiedliwy rozkład obciążeń wśród ważnych podmiotów finansowych. W ten sposób zdołamy stworzyć nowe dodatkowe zasoby, aby sprostać ważnym wyzwaniom globalnym i europejskim, takim jak zmiana klimatu i cele rozwojowe określone w strategii UE 2020.

Liczę, że zostanie położony większy nacisk na środki kontroli publicznej i przejrzystość innowacyjnych systemów finansowania, gdyż stanowi to nieodzowny warunek wprowadzenia tych systemów.

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Caronna (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Uważam, że przyjęcie sprawozdania pani poseł Podimaty to duży krok naprzód ku bardziej wyważonej, bardziej postępowej i silniejszej polityce fiskalnej w Europie.

Obecnie nikt nie ma wątpliwości, że Europa, jako organ koordynujący 27 państw pilnie potrzebuje instrumentów ekonomicznych i finansowych umożliwiających kontrolowanie gospodarki, a nie podporządkowanie się jej. Dlatego też propozycja opodatkowania transakcji finansowych wywołała spory zamęt, przykuła ogromną uwagę oraz rozpętała ożywioną dyskusję. Ważne i znamienne jest to, że większość w Parlamencie głosowała za przyjęciem tych przepisów, ponieważ po raz pierwszy biegu spraw nie pozostawiono samemu sobie, natomiast zrobiono krok naprzód.

Mam nadzieję, że Komisja i Rada podążą dalej tą drogą.

 
  
MPphoto
 

  Mario Pirillo (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Panujący kryzys gospodarczy i finansowy ujawnił poważne niedociągnięcia w ramach regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego oraz potrzebę zareagowania za pomocą nowych instrumentów i nowej polityki fiskalnej.

System finansowy zaczął przynosić zyski ze spekulacyjnych transakcji i absurdalne jest, że nie został on w żaden sposób opodatkowany. Potrzebujemy remedium, podatku od transakcji finansowych. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

W innych sferach polityki, takich jak energia i środowisko, Europa osiągnęła pozycję światowego lidera, stanowiąc przykład i inspirację dla innych państw spoza Unii Europejskiej. Uważam, że powinniśmy zrobić to samo w dziedzinie systemu finansowego. Liczę, że Komisja wkrótce podejmie ten wątek i przedstawi wniosek legislacyjny spełniający oczekiwania obywateli, na których barki spadł ciężar kryzysu.

 
  
MPphoto
 

  Lara Comi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Wprowadzenie nowego podatku to zawsze działanie wymagające dokładnego rozważenia. Jeśli nawet z jednej strony pozwala ono wprowadzić system zachęt, który zmniejsza ryzyko i negatywne czynniki zewnętrzne, to z drugiej strony z pewnością powoduje zakłócenia, które mogą postawić europejskie rynki finansowe w niekorzystnym położeniu.

Jestem przekonana, że przychód ze spekulacji i transakcji finansowych powinien zostać opodatkowany, uważam jednak, że należy uważnie rozważyć wszystkie „za” i „przeciw”, a tego rodzaju podatek należy poddać dokładnej analizie pod kątem tego, czy przyniesie pożądane korzyści nie hamując generowania zysków.

Podkreślam jednak, że logicznie rzecz ujmując, jeśli Unia zadziała w odosobnieniu, to może utracić konkurencyjność i nie będzie dysponować żadnymi praktycznymi metodami, by skłonić inne globalne podmioty ekonomiczne, by poszły za jej przykładem. Dlatego też popieram podatek, pod warunkiem, że zostanie wprowadzony na całym świecie, po przedyskutowaniu tego zagadnienia przez grupę G-20.

 
  
MPphoto
 

  Giommaria Uggias (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Dziś mamy przyjemność przyjąć środki zaproponowane przez panią poseł Podimatę. Dla nas, członków włoskiej delegacji partii Italia dei Valori w Grupie Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, to chwila ogromnej satysfakcji, ponieważ dowodzi, że Parlament potrafi wcielić w czyn swoje deklaracje co do zasad.

W istocie już od debaty nad sprawozdaniem pani poseł Berès w sprawie kryzysu finansowego, gospodarczego i społecznego opowiadaliśmy się za opodatkowaniem transakcji finansowych. To stało się dziś i mamy przyjemność ogłosić, że zagłosowaliśmy za jego wprowadzeniem, ponieważ podatek ten stanowi o przeniesieniu zasobów finansowych z gospodarki finansowej — czyli spekulacji finansowej — do gospodarki realnej. Podatek stanowi też odzew na milenijne cele rozwoju, przyczyni się do wielkich europejskich projektów w dziedzinie infrastruktury, badań naukowych, ekologii, jak również wpłynie na nasz system produkcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Syed Kamall (ECR) – Panie Przewodniczący! Robiąc bilans kryzysu finansowego, musimy upewnić się, że wyciągnęliśmy zeń jakieś wnioski. Przykładowo powinniśmy wyciągnąć wniosek, że niewłaściwe regulacje prawne mogą czasem powodować problemy, jak miało to miejsce w przepadku aktu o inwestycjach społecznych w Stanach Zjednoczonych. Przepisy te zachęciły banki do udzielania pożyczek klientom nieposiadającym zdolności kredytowej. Kiedy jeden na dziesięciu klientów okazał się niewypłacalny, rozpoczął się kryzys na rynku kredytów hipotecznych, którego skutki od tamtej pory odczuwamy.

Musimy zrozumieć skutki drukowania zbyt taniego pieniądza oraz utrzymywania stóp procentowych na tak niskim poziomie, że ludzie dokonują inwestycji na podstawie błędnych decyzji, jak też niedostrzegania, że pieniądz ma wartość sam w sobie. Austriacki ekonomista Ludwig von Mises powiedział, że kiedy podejmujecie niewłaściwe decyzje i doprowadzacie do błędnych inwestycji, to korekta rynku następuje samoistnie, każdy traci a cykl kredytowy zostaje przerwany. Dokładnie tak się stało. Musimy też wyciągnąć kolejny wniosek: nie można dopuścić, aby banki ponownie stały się zbyt duże, by pozwolono na ich upadłość.

Jeśli wprowadzimy ten podatek, aby zbierać pieniądze, to jaki będzie to komunikat dla banków? Banki stwierdzą, że mogą nadal działać jak wcześniej, bez należytej ostrożności, mogą bankrutować, a podatnik i tak je wykupi.

Czas na wyciągnięcie wniosków z kryzysu finansowego.

 
  
  

Sprawozdanie: Edite Estrela (A7-0032/2011)

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Poważne nierówności, które wciąż występują między państwami członkowskimi, niezbicie dowodzą, że prawo do obywatelstwa europejskiego wciąż nie zostało zagwarantowane. W Bułgarii lub Rumunii nie ma prawa zdrowia, które można by egzekwować w takim samym zakresie, jak w innych miejscach. Jasne jest zatem, że ta rezolucja, wraz ze wszystkimi jej zawiłościami może stanowić użyteczny punkt odniesienia.

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet, a dostęp do leczenia i pomocy wciąż jest dla kobiet o wiele trudniejszy. Dlatego potrzebujemy więcej informacji, szerszego zakresu profilaktyki, leczenia i rehabilitacji, a także zdrowszego trybu życia.

Nieodzowne są właściwe wybory dotyczące trybu życia. Musimy powiedzieć „nie” nałogom, otyłości, alkoholowi, paleniu i chorobom zakaźnym. Do tego trzeba nam rzeczywistej polityki spójności, w której kwestię prawa do zdrowia postrzega się jako prawdziwie europejski cel.

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Powinniśmy zawsze troszczyć się przede wszystkim o utrzymanie stanu zdrowia, a w następnej kolejności o jego poprawę. We wszystkich państwach członkowskich kluczowa jest edukacja. Zdrowie odżywianie i ćwiczenia oraz edukacja ogólna na dobrym poziomie są szczególnie istotne. W istocie jest to sprawa dla państw członkowskich. Europa powinna promować wymianę doświadczeń w zakresie edukacji zdrowotnej w różnych dziedzinach. Głosowałam przeciwko przyjęciu sprawozdania mimo że zawierało szereg dobrych pomysłów. Jestem całkowicie przeciwna punktom 25, 26 i 29. To nie miejsce na istotne decyzje etyczne i moralne państw członkowskich, dotyczące m.in. technik reprodukcyjnych i aborcji. Wzmianka o aborcji zawarta w tym samym zdaniu, co wzmianka o antykoncepcji − bez uwzględnienia prawa do życia − nie odzwierciedla woli chrześcijańskiej Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Hannu Takkula (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! To prawda, że w Unii Europejskiej występują spore nierówności zdrowotne. Państwa członkowskie bardzo się różnią między sobą, podobnie jak ich praktyki i tradycje. To oczywiste, że jeśli patrząc w przyszłość chcemy zniwelować te różnice w opiece zdrowotnej na szczeblu Unii Europejskiej, to potrzeba więcej szkoleń, kształcenia i świadomości tego, co ma wpływ na zdrowie.

W sprawozdaniu tym wiele uwagi poświęcono rzecz jasna statusowi społeczno-ekonomicznemu, lecz moim zdaniem ważne jest, aby skupić się na kwestiach podstawowych, w tym dostępie do usług zdrowotnych, ćwiczeniach, diecie itp. Skoro spoglądamy w przyszłość i chcemy tworzyć lepszą oraz zdrowszą Europę, to musimy podkreślić wagę tych czynników. Uważam, że potrzebna jest wymiana najlepszych praktyk.

W głosowaniu nad sprawozdaniem wstrzymałem się od głosu, ponieważ uważam, że spora jego część nie ma związku z tematem. Mam nadzieję, że zdołamy skupić się na niwelowaniu różnic w całej Unii Europejskiej.

 
  
  

Sprawozdanie: Eva Joly (A7-0027/2011)

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR) – Panie Przewodniczący! Jednym z głównych powodów mojego niepokoju w ostatnich kilku latach, kiedy dyskutowaliśmy nad pomysłem opodatkowania na szczeblu międzynarodowym, był atak na państwa takie jak Kajmany, choć one jedynie uwzględniły nasze rady dotyczące kwestii rozwojowych. Przez wiele lat powtarzaliśmy pod adresem wysp karaibskich oraz innych krajów rozwijających się, że powinny zdywersyfikować gospodarkę nastawioną na produkcję cukru i bananów, zacząć podążać w górę łańcucha wartości oraz zdobywać kompetencje w sferze usług.

Tak uczyniły Kajmany i obecnie około 40−50 % ich gospodarki to usługi finansowe, dzięki systemowi neutralności podatkowej. Nie: unikania podatków, lecz neutralności podatkowej. Nie nakładają one podwójnego czy potrójnego opodatkowania na fundusze, lokujące tam kapitał. Co jednak robią imperialiści-hipokryci z Unii Europejskiej, kiedy Kajmany postanawiają konkurować z nimi w dziedzinie opodatkowania? Zachowują się jak dawni imperialiści i podejmują na Kajmany atak za próbę konkurowania z UE. Taki imperializm UE to wstyd!

 
  
MPphoto
 
 

  Nirj Deva (ECR) – Panie Przewodniczący! Mam ogromny problem z poparciem sprawozdania mojej przyjaciółki pani poseł Joly, ponieważ poruszyła ona sprawę europejskiego i ogólnoświatowego podatku.

Fundusze o wartości 880 miliardów dolarów amerykańskich różnymi, legalnymi lub nielegalnymi metodami, opuszczają kraje rozwijające się i są lokowane w bankach europejskich i zachodnich. My z kolei przeznaczamy 60−70 miliardów z pieniędzy europejskich podatników na programy likwidacji ubóstwa w krajach rozwijających się. Czy nie lepiej byłoby zostawić te pieniądze − owe 880 miliadów dolarów zabrane z krajów rozwijających się i zdeponowane w naszych bankach − w krajach rozwijających się, z korzyścią dla ich rozwoju, aby nastąpił tam szybszy wzrost, pojawiły się możliwości tworzenia kapitału, prawa własności i praktyki handlowe?

 
  
  

Sprawozdanie: Georgios Papastamkos (A7-0030/2011)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE) (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Kiedy wzywa się Unię Europejską do reformy wspólnej polityki rolnej, to zapewnienie spójności między polityką rolną i polityką handlu zewnętrznego staje się o wiele bardziej istotne.

Rolnictwo i handel to w istocie dwie krzyżujące się ze sobą agendy polityczne. Ich dynamika wpływa na kształt regulacji na szczeblu wielostronnym, międzyregionalnym, regionalnym i dwustronnym oraz w coraz większym zakresie podlega ich oddziaływaniu. Regulacje te nie są jednak statyczne; tworzą hierarchie i zmieniają swój kształt poprzez negocjacje.

Różnorodność regulacyjna, rozbieżne interesy handlowe, napięcia i spory w handlu odzwierciedlają złożoność krajowych polityk rolnych i handlu międzynarodowego. Jako że rolnictwo nie jest po prostu działalnością gospodarczą, ale polityka rolna i żywnościowa służą zasadniczym celom, takim jak bezpieczeństwo żywności i konsumentów, główne wyzwanie polega na skutecznym pogodzeniu aspektów handlowych i pozahandlowych.

Nasza polityka handlowa będzie zatem istotnym czynnikiem przy decydowaniu, czy rolnictwo wciąż będzie pozytywnie i w pełni przyczyniać się do osiągania owych zasadniczych celów, bez uszczerbku dla jego dynamiki.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Priorytetem wspólnej polityki rolnej jest bezpieczeństwo żywności. Aby było ono rzeczywiste, należy zapewnić odpowiednie proporcje w handlu międzynarodowym. Za kluczową w tym względzie należy uznać uczciwą konkurencję. Europejscy rolnicy i producenci żywności muszą spełniać wyśrubowane unijne normy i płacić duże pieniądze, dostosowując swoją produkcję do restrykcyjnych norm i zasad.

Unia nie ma natomiast praktycznie żadnej kontroli nad producentami i rolnikami z krajów trzecich, od których importujemy ogromne ilości produktów spożywczych. Po pierwsze, takie umowy są niesprawiedliwe wobec rodzimych producentów. Po drugie, taka polityka jest niebezpieczna również dla zdrowia europejskich konsumentów, gdyż Unia nie ma rzeczywistej kontroli nad jakością tych produktów i to trzeba natychmiast zmienić.

 
  
MPphoto
 

  James Nicholson (ECR) – Panie Przewodniczący! Na początku pragnę oznajmić, że głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ uważam, że bardzo wyraźnie zarysowuje ono problemy, z jakimi boryka się sektor rolnictwa i rolnicy w Unii Europejskiej, zwłaszcza w kontekście polityki handlowej.

Wyrażę się jasno: sektor rolnictwa w Unii Europejskiej nie powinien w żaden sposób zostać poświęcony celem zabezpieczenia układów handlowych, m.in. z Mercosurem. Niestety odnoszę wrażenie, że sprawy zmierzają właśnie w tym kierunku. Wygląda na to, że panuje pogląd, jakoby europejskie rolnictwo mogło posłużyć jako łatwa karta przetargowa. Jeśli istotnie tak się sprawy mają, to spodziewam się ogromnych problemów w wielu gałęziach rolnictwa, zwłaszcza w dziedzinie hodowli żywego inwentarza. Co sie tyczy jednakowych standardów, nikt nie powinien poczuć się zastraszony naszymi żądaniami, mianowicie że przywóz na terytorium UE powinien odpowiadać tym samym standardom, jakie obowiązują w naszych procedurach wewnętrznych. Za ich zapewnienie odpowiadamy bowiem przed naszymi konsumentami.

Jestem również ogromnie niepocieszony z powodu postawy Komisji wobec Parlamentu w tym względzie. To niedopuszczalne, aby Komisja próbowała utrzymywać nas w nieświadomości. Żądam, aby w toku dalszych negocjacji wzięto pod uwagę opinię parlamentarnej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Sprawozdanie kolegi Papastamkosa nasuwa bardzo dobre wnioski. Unia prowadzi liczne wielostronne i dwustronne negocjacje handlowe z różnymi ugrupowaniami, jak i Światową Organizacją Handlu. A handel produktami rolnymi odgrywa tu kluczową rolę, szczególnie jeśli chodzi o dostęp do rynków Unii Europejskiej.

Unia jest importerem netto produktów rolnych. Z eksportera cukru netto staliśmy się w ciągu 4 lat importerem netto po ostatniej reformie. Importujemy 70 % produktów rolnych, które są eksportowane z krajów rozwijających się. Mamy deficyt obrotów z krajami Mercosur. Na rynki Unii importuje się produkty rolne, które – jak mówił poseł Kalinowski – są produkowane w oparciu o inne standardy, a rolnicy europejscy ponoszą ogromne koszty związane z dobrostanem zwierząt czy ochroną środowiska.

Nie możemy niwelować osiągnięć wspólnej polityki rolnej, która jest finansowana z budżetu Unii, decyzjami, które obniżają efektywność tej polityki. Musimy mieć przekonanie, że jest potrzebna synergia pomiędzy wspólnotową polityką rolną a polityką handlową, którą prowadzi Unia.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! Ja również mam do powiedzenia kilka słów na temat sprawozdania posła Papastamkosa, które jest bardzo szczegółowe. Przedstawia ono wyraźny i rozległy obraz wzajemnych zależności polityki rolnej i handlowej w Unii Europejskiej, oraz tego jak funkcjonuje w UE narzędzie polityczne w postaci polityki rolnej.

Nie ulega wątpliwości, że i z punktu widzenia naszego budżetu rolnictwo stanowi jego ważną część. Dlatego właśnie temat rolnictwa pojawia się zawsze, kiedy jest mowa o polityce UE. Skoro i my również importujemy do Unii Europejskiej wiele żywności z różnych miejsc, zwłaszcza z państw trzecich, to warto pamiętać, że musimy dostosować się do tych standardów etycznych. W tym względzie bardzo istotna jest czystość.

Należy również pamiętać, że powinniśmy zatroszczyć się o sprawę produkcji rolnej na naszym własnym kontynencie, w różnych jego częściach, w tym w krajach peryferyjnych, również w Finlandii, gdzie poziom fachowości jest bardzo wysoki, produkty czyste itp. Mówiąc o polityce rolnej, zwłaszcza jeśli w przyszłości dalej zamierzamy w nią inwestować, musimy utrzymać te wysokie standardy etyczne.

 
  
MPphoto
 

  Janusz Wojciechowski (ECR)(PL) Panie Przewodniczący! Głosowałem za sprawozdaniem pana Papastamkosa. Wyrażam uznanie dla tego sprawozdania i cieszę się, że Parlament Europejski wypowiedział się stanowczo w obronie bezpieczeństwa żywnościowego Europy, bezpieczeństwa żywnościowego zagrożonego wskutek nadmiernych ustępstw w handlu międzynarodowym dotyczącym żywności.

W Unii Europejskiej działa silne lobby zainteresowane zmniejszaniem produkcji żywności w Europie i importowaniem jej z krajów trzecich, osiągając zyski z tego eksportu. To widać choćby przy reformie rynku cukru. Unia Europejska nie powinna ulegać temu lobby, ale sprzeciwiać się mu w trosce o własne bezpieczeństwo żywnościowe. Polityka ulegania temu właśnie lobby w dobie zwiększonego zapotrzebowania na żywność jest na dłuższą metę polityką samobójczą.

 
  
MPphoto
 

  Inese Vaidere (PPE)(LV) Panie Przewodniczący! Uczciwy handel produktami rolnymi to jeden z najważniejszych czynników napędzających rozwój gospodarczy państw rozwijających się. Jest on również nieodzowny dla zmniejszenia ubóstwa i zapobiegania kryzysom żywnościowym. Wiele regionów i krajów w Europie jest zależnych od rolnictwa, zwłaszcza nowe państwa członkowskie, gdzie rolnicy otrzymują znacznie niższe płatności bezpośrednie niż ich odpowiednicy w starych państwach członkowskich. Ponadto regiony te muszą konkurować z producentami z Ameryki Łacińskiej, którzy nie muszą przestrzegać równie wysokich standardów jakościowych, oraz korzystają z obniżonych stawek celnych. Taka sytuacja znacznie zmniejsza konkurencyjność oraz zyski naszych rolników. Poparłam to sprawozdanie, ponieważ wzywa się w nim do przeglądu polityki handlowej Unii Europejskiej, regularnej oceny, stosowania jednakowych standardów wobec produktów rolnych z państw trzecich oraz dalszego otwarcia rynku UE na import towarów rolnych tylko przy zapewnieniu możliwości wyrównania unijnym rolnikom poniesionych strat. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 

  Syed Kamall (ECR) – Panie Przewodniczący! Kiedy rozmawiając z przyjaciółmi z wielu biedniejszych krajów pytam ich, jak najlepiej im pomóc zmniejszyć i zwalczyć panujące tam ubóstwo, często odpowiadają, że pomoc finansowa nie stanowi rozwiązania. Użyteczna natomiast byłaby pomoc dla krajowych przedsiębiorców w tworzeniu dostatku w skali lokalnej, oraz w umożliwieniu wymiany handlowej z Unią Europejską. Możemy okazać pomoc, otwierając nasze rynki.

Jeden z największych kłopotów z tym twierdzeniem polega na tym, że mamy wspólną politykę rolną. Stany Zjednoczone również mają rozmaite subsydia. Choć propagujemy wolny handel, to okazujemy się hipokrytami, zamykając nasze rynki przed bardzo dobrymi produktami z krajów rozwijających się. Na domiar złego posługujemy się czymś, co nazywamy standardami sanitarnymi i fitosanitarnymi. Jasne, że chcemy bezpieczniejszej żywności, lecz nierzadko standardy te służą za pozacelną barierę, powstrzymującą import z krajów rozwijających się.

Czas zaufać konsumentom. Dopóki żywność jest bezpieczna, pozwólmy konsumentom decydować, czy wolą żywność wyhodowaną w Europie, czy też gdzie indziej. Przestańmy dotować nierentowne i nieopłacalne gałęzie przemysłu w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) – Panie Przewodniczący! Wspólna polityka rolna Unii Europejskiej nie ma sobie równych pod względem marnotrawstwa, korupcji, bizantyjskiej biurokracji, egoizmu, hipokryzji i niemoralności.

Pod koniec lat 50. XX wieku ambasador argentyński w UE sprawował funkcję rzecznika krajów rozwijających się. Powiedział, że skoro Europa musi dotować swoich rolników, oni to rozumieją, nie podoba im się, że bronimy się przed ich produktami, lecz to rozumieją, ale poprosił, abyśmy nie dokładali im podwójnie, zrzucając nasze nadwyżki na ich rynki. UE nie posłuchała ani wtedy, ani później.

Ostatnie rozmowy na forum Światowej Organizacji Handlu były zatytułowane optymistycznie: „Wszystko oprócz broni”. Szybko rzecz jasna sprowadzono to do wszystkiego oprócz rolnictwa, jako że UE stanowczo zamierza utrzymać swoją chronioną i dotowaną pozycję w tym jednoniszowym sektorze.

Płyną z tego następujące wnioski. Wspólna polityka rolna istnieje od 1960 roku. Jest to sfera najdłuższej działalności UE. I jeśli tylko to mamy do zaoferowania − katastrofę ekologiczną, nędzę, inflacyjne skutki wyższych cen żywności − to czegóż mamy spodziewać się po przyznaniu tym samym instytucjom dodatkowych uprawnień?

 
  
MPphoto
 
 

  Nirj Deva (ECR) – Panie Przewodniczący! Zwykle zgadzam się w stu procentach z tym, co ma do powiedzenia mój kolega poseł Kamall, lecz dziś ośmielam się mieć odmienne zdanie. Po długim i wnikliwym namyśle uznałem, że bezpieczeństwo żywności stanowi bardzo istotny czynnik przyrostu ludności na świecie. Unia Europejska powinna być pewna własnego bezpieczeństwa żywności. A to oznacza samowystarczalność. Nie nadprodukcję, kiedy to zarzucamy kraje rozwijające się, ani nie produkcję niewystarczającą, kiedy to odejmujemy żywność od ust ludziom cierpiącym głód.

Powinniśmy zatem dążyć do samowystarczalności w Europie, samowystarczalności w Azji, Afryce i Stanach Zjednoczonych. Jeśli programowo osiągniemy samowystarczalność, to w handlu międzynarodowym może wchodzić w grę wszystko inne. Żywność jednak nie może być przedmiotem gry.

 
  
  

Sprawozdanie: Martin Häusling (A7-0026/2011)

 
  
MPphoto
 

  Christa Klaß (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem sprawozdania posła Häuslinga. Białko jest niezbędne dla zdrowego żywienia zwierząt. Europa musi podjąć działania w celu zagwarantowania pewności dostaw białka. Musimy uruchomić wszystkie kanały, od wsparcia w sferze badań naukowych i upraw po informacje i szkolenia dla rolników dotyczące korzyści z ustalonych praktyk oraz płodozmianu. Nie zapominajmy o ugruntowanej zasadzie gospodarki obiegu zamkniętego. Komisja musi poddać przeglądowi zakaz dotyczący zakaz wykorzystywania białka zwierzęcego w paszach dla zwierząt innych niż przeżuwacze, utrzymując jednak zakaz kanibalizmu. W szczególności powinna rozważyć możliwość stosowania białka zwierzęcego w mączce kostnej dla trzody chlewnej i drobiu. Produkty te należy przygotowywać zgodnie z najsurowszymi przepisami w sprawie ochrony zdrowia ludzkiego i środowiska naturalnego. Cenne źródła białka są obecnie marnowane, ponieważ nie potrafimy zaprowadzić metod prawidłowego obchodzenia się z tymi produktami.

 
  
MPphoto
 
 

  Janusz Wojciechowski (ECR)(PL) Panie Przewodniczący, żałuję, że z powodu niedobrych poprawek dobre sprawozdanie pana Häuslinga nie mogło zyskać poparcia samego autora. Ja również głosowałem przeciwko jego przyjęciu. Uważam, że promowanie przy okazji tego sprawozdania, przy pomocy poprawek, ułatwień dotyczących GMO w Unii Europejskiej są nieuzasadnione, nie powinniśmy promować GMO. Europa powinna bronić rolnictwa tradycyjnego, naturalnego. Uprawy genetycznie modyfikowane są zagrożeniem dla rolnictwa w Europie, dla bezpieczeństwa żywności i z tych powodów zgadzam się ze sprawozdawcą. Zachowałem się w tej sprawie tak jak on. Dziękuję bardzo.

 
  
  

Sprawozdanie: Mariya Nedelcheva (A7-0029/2011)

 
  
MPphoto
 

  Francesco De Angelis (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Na wstępie pragnę pogratulować sprawozdawczyni, pani poseł Nedelchevej, dokonanych wysiłków. Poruszanie tematu równości kobiet i mężczyzn w dzisiejszym środowisku pracy nie jest, i nie może być pustą retoryką.

Przeciwnie, zatrudnienie kobiet to kwestia o znaczeniu strategicznym dla Europy, zarówno w pod względem kulturowym, jak i gospodarczym. Jak wynika z dostępnych danych, gdyby wskaźniki zatrudnienia kobiet były podobne do wskaźników zatrudnienia mężczyzn, PKB wzrósłby o 30 %. Panujący kryzys nie może zatem zmuszać nas do cofania się, lecz przeciwnie, musimy zrobić postęp w kwestii aktywnej polityki zatrudnienia kobiet. Stąd też potrzebujemy ukierunkowanej polityki zatrudnienia pozwalającej na ocenę wpływu kryzysu na sytuację kobiet oraz powinniśmy rozważyć przeciwcykliczne rozwiązania.

Ponadto zaletą sprawozdania jest jego skoncentrowanie na pozytywnych politykach zatrudnienia kobiet, kwestii szkoleń zawodowych i przedsiębiorczości kobiet. Na zakończenie dodam, że istnieje inne zjawisko, którym należy się zająć: poważny problem przemocy wobec kobiet. Obecnie Europa potrzebuje kompleksowej dyrektywy w sprawie zapobiegania i zwalczania wszelkich form przemocy wobec kobiet.

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Słuchając debaty na temat parytetów płci w zarządach spółek notowanych na giełdzie można odnieść wrażenie, że wciąż na nowo prowadzone są wojenne podchody, co napawa wstydem. Nie jest tajemnicą, że osobiście stanowczo sprzeciwiam się wprowadzeniu parytetów, po części bo uważam, że to złe dla spółek, lecz także dlatego, że to złe dla tych wykwalifikowanych kobiet, których rola w zarządach automatycznie zostanie zmarginalizowana. Dlatego mówię „nie” parytetom. Możemy jednak przyjąć pragmatyczne podejście i zastanowić się, czy nie powinno się nałożyć na spółki notowane na giełdzie wymogu wprowadzenia samodzielnie polityki równości płci oraz niektórych celów, tak aby mogły zdecydować, jakie powinny być owe cele. Byłoby to dobre dla kobiet, którym udało się dostać do zarządów z takim podejściem, lecz także dla spółek, ponieważ cele do osiągnięcia będą ich autorstwa. Uważam, że powinniśmy spróbować odrobiny pragmatyzmu dla dobra spółek oraz kobiet.

 
  
MPphoto
 

  Debora Serracchiani (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Głosowałam za przyjęciem sprawozdań w sprawie równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej oraz ubóstwa kobiet w Europie i cieszę się, że debata nad nimi odbyła się dokładnie w dniu obchodów 100. rocznicy ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet.

Choć istnieje dyrektywa w sprawie wprowadzenia w życie zasady równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie dostępu do zatrudnienia, kształcenia i awansu zawodowego oraz warunków pracy, to należy podjąć dalsze wysiłki w celu jej prawidłowej transpozycji. Dość powiedzieć, że pomimo znacznego podniesienia się poziomu kształcenia kobiet w ostatnich latach, oraz wyższej obecnie liczby kobiet absolwentek niż mężczyzn absolwentów, kobiety wciąż koncentrują się na tradycyjnie żeńskich sektorach gospodarki, i częstokroć są niżej opłacane, oraz zajmują mniej odpowiedzialnych stanowisk we wszystkich sferach życia w społeczeństwie.

Brak dostępu do usług wsparcia dla ich podopiecznych, w tym dzieci, osób niepełnosprawnych lub starszych, możliwości odpowiedniego dostosowania planów urlopowych oraz elastycznych warunków zatrudnienia utrudnia kobietom pracę.

Na zakończenie przypominam o kobietach na całym świecie walczących o podstawowe prawa oraz liczę, że Parlament wyrazi solidarność z irańskimi stowarzyszeniami feministycznymi, które dziś zachęcają kobiety do wyjścia na ulice i demonstrowania bez hijabu.

 
  
MPphoto
 

  Anna Záborská (PPE) (SK) Panie Przewodniczący! Pokrótce wyjaśnię, czemu nie poparłam rezolucji oceniającej rok 2010 z perspektywy równości.

W treści rezolucji propaguje się równość między kobietami i mężczyznami w wielu dziedzinach, przy jednoczesnym poparciu dla aborcji — przerwania nowego życia. Tekst ten jest sprzeczny z rezolucjami ONZ stanowiącymi, że aborcja nigdy nie powinna służyć jako forma kontroli urodzeń.

Przyjmując tę rezolucję Parlament Europejski nie tylko wtrąca sie w sprawy państw, lecz nade wszystko ignoruje prawo do życia, zawarte w Karcie Praw Podstawowych.

Jest mi przykro, że większość w Parlamencie poparła ten tekst. To alarmujące. Wzywam krajowe organizacje i stowarzyszenia do składania protestów na ręce posłów, którzy ich reprezentują w Parlamencie Europejskim.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! To bardzo ważne, że rozmawiamy w Parlamencie Europejskim o równości między kobietami i mężczyznami − i to nie tylko dziś, kiedy obchodzimy szczególny dzień: musimy o tym rozmawiać cały czas. Ważne, abyśmy nie zapominali, że zostaliśmy stworzeni jako kobiety i mężczyźni. Jest to źródło bogactwa, choć nie oznacza to, że będąc kobietą lub mężczyzną człowiek jest w jakiś sposób gorszy czy też słabszy: zostaliśmy również stworzeni jako równi sobie. Dlatego tak istotne jest zapewnienie, by wreszcie teraz, w drugiej dekadzie XXI wieku w Europie zapanowała równość, która oznacza jednakowe traktowanie kobiet i mężczyzn na rynku pracy. Nie ulega jednak wątpliwości, że kobiety wciąż znajdują się w gorszym położeniu, jeżeli chodzi o płace itp. co nie może mieć miejsca w cywilizowanym społeczeństwie. Musimy zatem zadbać, by nastała równość w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Jeżeli chodzi o parytety, będą one potrzebne do czasu, aż przyjmiemy sposób myślenia, zgodnie z którym każdy jest równy, a wtedy czynnikiem decydującym pracy stanie się konkurencja na rynku pracy.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Dziś przyjęliśmy kolejną inicjatywę, lecz − jak powiedziała komisarz − musimy przejść od słów do czynów.

Pomimo wprowadzanych środków nierówność wciąż istnieje. Kobiety są dobrze wykształcone. Według najnowszych danych z uniwersytetów, uzyskują one lepsze wyniki w nauce, lecz nadal są dyskryminowane. Dotyczy to zwłaszcza kobiet niepełnosprawnych, starszych oraz imigrantek, które doznają podwójnej dyskryminacji.

Dziś, oprócz przedmiotowej inicjatywy usłyszeliśmy wiele deklaracji, lecz nie jesteśmy gotowi na to, by dawać przykład. Wystarczy spojrzeć, jakiej płci jest przewodniczący Komisji, prześledzić płeć członków Rady, rotującej prezydencji, przewodniczących Rady, przewodniczących Parlamentu, przewodniczącego Trybunału Obrachunkowego, przewodniczących grup parlamentarnych; wśród członków zarządu Europejskiego Banku Centralnego po raz pierwszy zabraknie kobiet; kobiet nie ma także w delegacjach niektórych państw.

Obraz europejskiej polityki pozostaje zmaskulinizowany. Przed nami długa droga. Dlatego głosowałam za przyjęciem tej inicjatywy. Uważam, że dzięki parytetom uda się osiągnąć postęp w tej trudnej sferze, a przede wszystkim, zgodnie z przytoczonym mottem, uda się przejść od słów do czynów.

 
  
MPphoto
 

  Inese Vaidere (PPE)(LV) Panie Przewodniczący! Choć sytuacja w zakresie praw kobiet się poprawiła, pragnę zwrócić uwagę na co najmniej trzy aspekty. Po pierwsze, różnice płac wciąż są znaczne, a w czasie kryzysu jeszcze się pogłębiły, ponieważ wybraliśmy pomoc dla banków, a nie dla szkół i żłobków, zatrudniających przede wszystkim kobiety. Po drugie, wsparcie dla kobiet, przyszłych i nowych matek jest niewystarczające, zwłaszcza w nowych państwach członkowskich. Panuje również dyskryminacja na rynku pracy. Po trzecie, w polityce, gdzie idealna proporcja kobiet i mężczyzn wynosi 50:50, uczestnictwo kobiet wciąż jest znacznie mniejsze. To samo zjawisko występuje na stanowiskach zarządczych. Uważam, że owo sprawozdanie nie będzie nowym bodźcem to rozwiązania tych problemów.

 
  
MPphoto
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! Zagłosowałam za przyjęciem sprawozdania, jak również wprowadzeniem parytetów. W tym względzie pragnę podziękować komisarz Reding za propozycję, czy raczej ultimatum dotyczące podjęcia działania, jeżeli odtąd za rok w zarządach spółek notowanych na giełdzie nie pojawi się więcej kobiet. W istocie w ten sposób komisarz wykonuje jedynie traktaty i dyrektywy UE zawierające zapisy o równości kobiet.

Wiem, że parytety budzą kontrowersje, i nie jest to narzędzie prawidłowej demokracji, lecz nie może być mowy o prawdziwej demokracji w sytuacji, w której znajdujemy się obecnie. W Finlandii parytety na szczeblu władz lokalnych zostały wprowadzone 10−15 lat temu. Sprzeciwiano się im i postrzegano jako coś poniżającego dla kobiet. Sądzono również, że nie znajdzie się tyle kobiet, aby obsadzić dane stanowiska. Kobiety się jednak znalazły, a praktyka dowiodła, że przynajmniej w Finlandii parytety na szczeblu władz lokalnych sprawdziły się doskonale.

 
  
MPphoto
 
 

  Daniel Hannan (ECR) – Panie przewodniczący! Dziękuję za przyjście i przewodniczenie tym obradom. Dziękuję również pańskiemu personelowi oraz tłumaczom. Niedawne orzeczenie, że ubezpieczyciele nie mogą dopuszczać się dyskryminacji płciowej, określając zdolności do prowadzenia pojazdów lub różnice w długości życia, jest wadliwe w tak wielu aspektach, że aż nie wiadomo, od czego zacząć. Weźmy najpierw wydatki. Będzie to kosztować dodatkowo miliard funtów. Składki wzrosną i mniej osób wykupi polisy.

Po drugie, weźmy kiepską jurysprudencję, sposób orzekania przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości na podstawie precedensu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Po trzecie, działanie w złej wierze. Po przyjęciu dyrektyw w sprawie równości i niedyskryminacji najwyraźniej uznano, że uzasadnione aktuarialnie różnice wciąż będą znajdować usprawiedliwienie.

Po czwarte, weźmy działalność jurydyczną, sposób, w jaki sędziowie zignorowali literę prawa na korzyść własnej wykładni. Po piąte, weźmy zamach na swobodę umów. Jeśli chcecie mnie ubezpieczyć, a mnie odpowiadają oferowane przez was warunki, to państwo nie powinno stawać między nami i uznawać naszej transakcji za nielegalną.

I po szóste, weźmy ostateczny argument: co to wszystko ma wspólnego z Unią Europejską? Nie ulega wątpliwości, że każde państwo winno samo wypracować zasady równości płci zgodnie ze swoimi prawidłowymi, demokratycznymi mechanizmami i procedurami. Panie Przewodniczący! Sąd z misją to szaleństwo. A sąd najwyższy z misją to już tyrania.

 
  
  

Sprawozdanie: Rovana Plumb (A7-0031/2011)

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Ubóstwo kobiet to problem długotrwały, mający przyczyny historyczne, i z pewnością nie jest to wytwór kryzysu gospodarczego.

Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł Plumb, ponieważ jestem przekonany co do potrzeby mocnego zaangażowania, zarówno w Europie, jak i na szczeblu krajowym, w dążenie do równości płci. Uważam, że działania wymienione w sprawozdaniu będą stanowić użyteczne wsparcie − być może nie wsparcie kompleksowe, ale zawsze to krok naprzód − strategii wdrażania Europejskiego Paktu Równości Płci przyjętego przez Radę Europejską, oraz ram działania w sprawie równości płci.

Wspieranie przez państwa członkowskie poszczególnych programów promujących aktywną integrację lub reintegrację kobiet na rynku pracy to najlepsza decyzja w tym aspekcie. Jednakże obok koordynacji tych programów tylko na szczeblu lokalnym, krajowym czy europejskim, nieodzowne jest znalezienie sposobów na skoordynowanie ich z partnerami spoza Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Kobiety od zawsze wykonują pracę niezauważaną: prace domowe, wsparcie emocjonalne. Tego nie można kupić, nie można nikogo nająć do wykonania tych prac. Jednakowoż nie przywiązuje się do nich żadnej wartości.

Obecnie kobiety wchodzą na rynek pracy. Wciąż jednak jesteśmy zagrożone ubóstwem, a sytuacja ta pogarsza się w kontekście kryzysu gospodarczego. Głosowałam za przyjęciem tej inicjatywy, gdyż likwidacja ubóstwa wśród kobiet to nasz obowiązek. Można to osiągnąć poprzez wzmocnienie instrumentów i środków legislacyjnych, które umożliwią zniwelowanie różnicy płac między kobietami a mężczyznami.

Musimy wdrożyć politykę aktywnego zatrudnienia na rzecz kobiet oraz zrewidować systemy zabezpieczenia społecznego, mając w szczególności na względzie sytuację kobiet starszych i niepełnosprawnych.

Promujmy wchodzenie kobiet na rynek pracy, jako że przyniesie to większe zyski i zniwelujmy różnicę płac, ponieważ w ten sposób zwiększymy PKB o 13 %, co pokazują liczne badania.

Jest to kwestia sprawiedliwości, a dla Europy przede wszystkim szansa na konkurencyjność.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Francesco Enrico Speroni (A7-0047/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Na mocy niemieckiego kodeksu karnego oraz kodeksu podatkowego przestępstwo uchylania się od podatków podlega karze, jeśli podatnik ma świadomość, że dopuszcza się uchylania od podatków i robi to umyślnie. W rozpatrywanym przypadku nie zachodzi umyślne uchylanie się od podatku, jako że przedmiotowa suma została uiszczona w sposób przejrzysty, przelana na rachunek bieżący posła, po wystawieniu przez niego faktury na tę kwotę firmie Speakers Agency. Ponadto powszechna jest praktyka, że przypadkowe pominięcie w zeznaniu podatkowym niewielkich sum, jak w tym przypadku, podlega wyłącznie postępowaniu administracyjnemu.

Zupełnie wyjątkowy charakter ma fakt, że to zaniedbanie rozpatrywano w taki sposób, że Elmara Broka nawet nie powiadomiono o stawianych zarzutach. W istocie ta okoliczność w powiązaniu z faktem, że prokurator nie określił nawet konkretnej kwoty zaległego podatku, także przy uwzględnieniu zaległych odsetek, nawet jeszcze bardziej przemawia za wystąpieniem fumus persecutionis. W zaistniałych okolicznościach uchylenie immunitetu posła byłoby niewłaściwe.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT)Zgadzam się z autorem sprawozdania, że uchylenie posłowi immunitetu byłoby całkowicie niewłaściwe. Prawda jest taka, że postawiono zarzuty karne znanemu politykowi w związku z kwotą i okolicznościami, które w przypadku zwykłego obywatela skutkowałyby jedynie postępowaniem administracyjnym. Mamy do czynienia z przypadkiem fumus persecutionis, gdyż okazuje się, że postępowanie wszczęto w wyłącznym celu zaszkodzenia dobremu imieniu tego posła.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem przeciwko uchyleniu immunitetu posła Elmara Broka, ponieważ zarzuty karne postawiono dobrze znanemu politykowi w związku z kwotą i okolicznościami, które w przypadku zwykłego obywatela skutkowałyby jedynie postępowaniem administracyjnym. Ponadto prokurator nie tylko próbował zataić treść zarzutów przed Elmarem Brokiem na błędnej i wysoce obraźliwej podstawie, ale także szeroko zainteresował sprawą media, co temu posłowi wyrządziło maksymalną szkodę. Mamy do czynienia z przypadkiem fumus persecutionis, gdyż okazuje się, że postępowanie wszczęto w wyłącznym celu zaszkodzenia dobremu imieniu tego posła, zatem w zaistniałych okolicznościach uchylenie posłowi immunitetu byłoby całkowicie niewłaściwe.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – W głosowaniu nad sprawozdaniem wstrzymałem się od głosu. Choć z jednej strony żywię ogromne uznanie dla pracy posła Broka, to z drugiej strony mam poważne wątpliwości co do posługiwania się immunitetem parlamentarnym w celu uniknięcia prawidłowego postępowania w sprawie o uchylanie się od podatku.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Płacenie podatków to obowiązek, przed którym żaden obywatel nie powinien się uchylać. Oznajmiono to posłowi Brokowi. Celem immunitetu nie jest ochrona przed postępowaniem o przestępstwa, lecz ochrona wolności słowa. Dlatego cieszę się, że poseł naprawił swój błąd.

Niemniej jednak sprawozdanie jest nieprzyjemne z więcej niż jednego powodu. Pośle Speroni, 5 000 euro to nie jest nieznaczna kwota, i nikt nie zmuszał posła Broka do tej sytuacji. Dlatego zarzuty o prześladowanie za „przypadkowe pominięcie niewielkiej kwoty” są moim zdaniem zupełnie nie na miejscu. Zagłosuję przeciwko przyjęciu sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Obrona niezależności mandatu posła do PE jest obowiązkiem Parlamentu i ta niezależność nie powinna być zagrożona. Co się tyczy postawionych zarzutów, poseł padł ofiarą fumus persecutionis, innymi słowy postępowanie wszczęto w wyłącznym celu zaszkodzenia dobremu imieniu tego posła. Dlatego nie jestem za uchyleniem mu immunitetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Mimo iż nie darzę sympatią posła Elmara Broka za jego niestosowne zachowanie oraz antyukraińską retorykę, uważam, że do uchylenia immunitetu potrzebne są ważne powody. Powszechnie wiadomo, że wniosek o uchylenie immunitetu znalazł się w piśmie prokuratora Bielefeld , który twierdził, że poseł Brok pominął w zeznaniu podatkowym za 2005 rok honorarium w wysokości 5 000 euro za przemówienie wygłoszone w Monachium w dniu 28 października 2005 r., podczas Forum Europejskiego zorganizowanego przez grupę HypoVereinsbank. Kwota należnego podatku wynosiła 2 900 euro. Wiadomo też, że poseł Brok nie uiścił tej sumy, a błąd ten został wychwycony. Teraz immunitet służy za pałasz w celu wyrównania rachunków lub za „drobne” na potrzeby posłów do Parlamentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Niemiecki prokurator wystąpił o uchylenie immunitetu poselskiego posła Broka. Postępowanie dotyczy nieujawnienia w zeznaniu podatkowym honorarium otrzymanego za przemówienie w Monachium, za które należny podatek wyniósł 2 900 euro. Kwota ta została obecnie uiszczona. Jednakowoż według opinii prawnej przedmiotowe postępowanie nie potoczyłoby się w ten sam sposób wobec zwykłego obywatela i zachodzą wyraźne przesłanki nagonki politycznej. W zaistniałych okolicznościach, jako że mamy do czynienia z przypadkiem fumus persecutionis, zagłosowałam za nieuchylaniem immunitetu poselskiego pana Broka.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – W tym sprawozdaniu Parlament Europejski postanowił nie uchylać immunitetu posła Elmara Broka.

 
  
  

Sprawozdanie: Christel Schaldemose (A7-0033/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Prawidłowe funkcjonowanie rynku wewnętrznego wymaga bezpiecznych produktów i zaufania konsumentów. Głównym założeniem jest zwiększenie bezpieczeństwa na rynku, ale nie powinno to stanowić przeszkody dla jego rozszerzenia. W wyniku przyjęcia wspólnego podejścia do kwestii określania specyfikacji produktu, co przyczyniło się do postępu w postaci wzmocnienia ogólnego bezpieczeństwa produktów na rynku wewnętrznym, możliwe są dalsze ulepszenia, ponieważ w tym obszarze wciąż dochodzi do zbyt wielu tragicznych wypadków, zwłaszcza wśród dzieci.

Dyrektywa 2001/95/WE w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, która reguluje ogólne wymogi dotyczące bezpieczeństwa produktów, została przyjęta 10 lat temu, zatem jej przegląd jest zadaniem priorytetowym, tak aby położyć kres istnieniu dwóch poziomów rozbieżnych zasad dotyczących nadzoru rynku, które są nakładane na zharmonizowane produkty i stosowane wobec nich, w zależności od tego, czy w grę wchodzą dobra konsumpcyjne, czy nie. Odnośne ramy prawne obejmują trzy elementy: nowe ramy prawne, dyrektywę w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i ujednolicające dyrektywy sektorowe. W związku z tym należy zharmonizować tę skomplikowaną sytuację.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie (GA) Mieszkańcy UE muszą mieć możliwość zaufania, że wszystkie towary sprzedawane na unijnym rynku są bezpieczne. Wysokie normy zdrowotne i bezpieczeństwa muszą obowiązywać w każdej sytuacji.

Omawiane sprawozdanie jest aktualne i ważne, dlatego z zadowoleniem przyjmuję jego treść, zwłaszcza w odniesieniu do wymiany informacji dotyczących badań nad bezpieczeństwem produktów w celu ograniczenia duplikowania usług, aby oszczędzać czas i zasoby.

Konsumenci europejscy muszą mieć pewność, że produkty przywożone do UE spełniają takie same normy, jak te wyprodukowane w Unii, i że rozszerzenie handlu nie wpłynie na bezpieczeństwo produktów. Popieram zawarty w sprawozdaniu wniosek do Komisji dotyczący dołożenia większych starań w ramach Międzynarodowego Klubu Bezpieczeństwa Produktu i Konsumenta, aby zagwarantować, że produkty niebezpieczne nie są wprowadzane na jednolity rynek. Bardzo ważne jest, aby jednolity rynek był w stanie poradzić sobie z rynkiem internetowym oraz jego wpływem na bezpieczeństwo produktów i nadzór rynku.

Odnotowuje się rosnącą liczbę produktów kupowanych w Internecie z krajów trzecich, które to produkty naruszają normy UE, co zagraża konsumentom w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Zagłosowałem za przyjęciem tego ważnego dokumentu. Dyrektywa 2001/95/WE w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, która reguluje ogólne wymogi dotyczące bezpieczeństwa produktów, została przyjęta prawie 10 lat temu i jak dotąd nie była zmieniana, chociaż na świecie i w samej UE w trakcie tej dekady zaszło wiele zmian. W tym obszarze pozostaje jeszcze wiele kwestii do omówienia, aby konsumenci UE mogli czuć się bezpiecznie. Szczególnie uważnej regulacji wymagają produkty przeznaczone dla dzieci. Rokrocznie w UE dochodzi do wypadków wynikających z korzystania przez dzieci z niebezpiecznych produktów, co czasami prowadzi nawet do ofiar śmiertelnych. Wzmocnienie nadzoru rynkowego musi stanowić podstawowy element przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, obejmujący zapewnienie identyfikowalności produktów i producentów oraz ustanowienie i zastosowanie zasad normalizacyjnych, co ułatwi lepszą ochronę naszych konsumentów i zapewni im dostęp do jaśniejszych i dokładniejszych informacji dotyczących zakupionych produktów.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Przegląd dyrektywy 2001/95/WE ma na celu zapewnienie wyższego poziomu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów, ze szczególnym uwzględnieniem konsumentów najbardziej narażonych, czyli dzieci i osób starszych. Ma on również na celu wprowadzenie przejrzystości i aktywniejszego nadzoru rynku, a także szybszych środków interwencji umożliwiających wycofanie z rynku produktów uznanych za niebezpieczne. Prawidłowe funkcjonowanie rynku wewnętrznego wymaga bezpiecznych produktów i świadomych konsumentów, mających możliwość wyboru. Dlatego właśnie poparłam przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Sergio Berlato (PPE), na piśmie (IT) Moim zdaniem dobre funkcjonowanie jednolitego rynku europejskiego wymaga także bezpieczeństwa produktów i zaufania konsumentów.

Dążenie do swobodnego przepływu towarów i dalsze rozszerzanie asortymentu produktów nie mogą w rzeczywistości odwrócić uwagi od kwestii ochrony konsumentów. W kontekście globalizacji rynków, kiedy coraz większa liczba produktów pochodzi z zagranicy – zwłaszcza z Chin – współpraca międzynarodowa w obszarze bezpieczeństwa produktów staje się zadaniem priorytetowym.

Dyrektywa 2001/95/WE reguluje wymogi dotyczące ogólnego bezpieczeństwa produktów. Państwa członkowskie nie przeprowadziły jednak transpozycji postanowień tej dyrektywy w jednolity sposób i natrafiły na wiele wątpliwości dotyczących zarówno zakresu jej stosowania, jak i rzeczywistych zagrożeń związanych z produktami. W związku z tym uważam, że niezbędny jest jej przegląd, tak abyśmy mogli wykryć i zablokować produkty niebezpieczne, tym samym zapewniając całkowitą ochronę interesów obywateli europejskich.

Na koniec chcę dodać, że w pełni popieram wniosek pani poseł Schaldemose dotyczący przyjęcia konkretnych środków w zakresie identyfikowalności produktów. Uważam, że te środki umożliwią władzom, przedsiębiorstwom i konsumentom identyfikację tych produktów, które po wejściu na rynek europejski okazują się niebezpieczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Jednolity rynek europejski dziś bardziej niż kiedykolwiek do tej pory potrzebuje instrumentów regulacyjnych, które wprowadzą jednolite kontrole w zakresie bezpieczeństwa produktów sprzedawanych w naszych krajach.

Są one potrzebne bezzwłocznie, ponieważ musimy chronić naszych konsumentów przed falą produktów, zwłaszcza tych pochodzących z krajów takich jak Chiny, które bardzo często są projektowane i pakowane bez uwzględnienia w najmniejszym choćby stopniu bezpieczeństwa użytkownika końcowego. Musimy monitorować produkty wchodzące na nasz rynek pod kątem ich jakości i zgodności z naszymi normami bezpieczeństwa, a przede wszystkim musimy połączyć w jeden instrument narodowe praktyki w obszarze nadzoru rynku, które czasami bardzo się między sobą różnią.

Zastosowanie w praktyce zawartych w sprawozdaniu wniosków będzie zatem oznaczać jak najszybsze opracowanie tekstu w celu rozwiązania bieżących problemów w zakresie prawodawstwa europejskiego, w którym liczne dyrektywy pokrywają się, choć jednocześnie czasami nie obejmują wszystkich obszarów zastosowania i wszystkich ewentualnych studiów przypadku dotyczących bezpieczeństwa towarów wprowadzanych do obrotu. Można się również spodziewać, że dobre wyniki przyniesie także wymiana sprawdzonych praktyk między państwami członkowskimi, tak zdecydowanie zalecana w sprawozdaniu, w ostatecznym przeglądzie wniosków zawartych w dokumencie pani poseł Schaldemose. Dlatego też zagłosuję za przyjęciem sprawozdania sporządzonego przez panią poseł Schaldemose.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Na przestrzeni ostatnich 10 lat oferta produktów dostępnych na rynku wewnętrznym systematycznie rozszerzała się i rozwijała. Mniej więcej właśnie wtedy weszła w życie dyrektywa w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, która reguluje ogólne wymagania i gwarantuje, że produkty nie zagrażają bezpieczeństwu ludzi. Dlatego też wniosek w sprawie przeglądu tej dyrektywy złożono w najwłaściwszej chwili. Obecnie obowiązuje dyrektywa, która tylko częściowo pokrywa się z nowymi ramami prawnymi przyjętymi w połowie 2008 roku. Korelacja rozporządzeń stworzyłaby więcej możliwości osiągnięcia celu w postaci spójnego rynku wewnętrznego zarówno towarów zharmonizowanych, jak i niezharmonizowanych, a także pozwoliła na wszechstronną ochronę interesu konsumentów. Jednocześnie rozporządzenia te muszą być całkowicie przejrzyste, tak aby były dostępne dla producentów. W związku z tym musimy koniecznie zlikwidować dwie pokrywające się warstwy rozbieżnych przepisów dotyczących nadzoru rynku, mających zastosowanie do zharmonizowanych towarów w zależności od tego, czy są to produkty konsumenckie, czy nie.

Nadzór rynku jest ściśle związany z bezpieczeństwem produktów, ponieważ stanowi zasadniczy element pozwalający na zapewnienie zgodności produktów z wymogami przewidzianymi w odpowiednim prawodawstwie UE dotyczącym harmonizacji i na zagwarantowanie, że produkty nie są niebezpieczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym zaproponowano przegląd dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów. Rzeczywiście jestem przekonany, że jednolity rynek może sprawnie funkcjonować, tylko gdy wzmacnia zaufanie konsumentów i zapewnia im dostęp do bezpiecznych produktów. Dyrektywa 2001/95/WE, która reguluje normy w zakresie ogólnego bezpieczeństwa produktów, została przyjęta 10 lat temu: teraz, w świetle pojawiania się na rynku nowych produktów, nadszedł czas na jej aktualizację. Bezpieczeństwo konsumentów i ich ochrona zawsze stanowiły priorytet w ramach naszych działań politycznych i w związku z tym niezbędny jest przegląd tej dyrektywy przez aktualizację zasad dotyczących bezpieczeństwa produktów oraz dopasowanie legislacji do nowych ram regulacyjnych.

Zgadzam się z tym, że należy wdrożyć konkretne środki. Odnoszę się tu na przykład do konieczności wzmocnienia nadzoru rynku, podjęcia konkretnych kroków w zakresie zapewnienia identyfikowalności produktów, w tym wykorzystywania nowoczesnych narzędzi technologicznych w celu stworzenia informacyjnej bazy danych dotyczącej bezpieczeństwa produktów konsumenckich, a także zwracania większej uwagi na produkty przeznaczone dla dzieci. W skrócie, szybkie wdrożenie tych środków sprawi, że konsumenci będą mieli większe zaufanie do zakupów na rynku europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Popieram inicjatywę na rzecz poprawienia i wzmocnienia europejskich środków w celu zagwarantowania bezpiecznych produktów na rynku, przy czym najważniejszy jest dobrostan i ochrona konsumentów. Moim zdaniem środki zaproponowane na szczeblu lokalnym (przez producentów i przedsiębiorstwa), szczególnie te dotyczące identyfikowalności, bezpieczeństwa produktów i przejrzystości handlu elektronicznego, to stosowne i istotne uwagi w zakresie likwidacji luk w europejskim podejściu do tej kwestii, a co za tym idzie, do prawidłowego funkcjonowania rynku wewnętrznego. Chciałabym również podkreślić znaczenie współpracy między państwami członkowskimi, która przyczyni się do harmonizacji poziomu bezpieczeństwa i do wzmocnienia nadzoru rynku.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ moim zdaniem ma ono zasadnicze znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkich produktów znajdujących się na jednolitym rynku, gwarantując wysoki poziom ochrony konsumentów. Państwa członkowskie, przy współpracy z Komisją Europejską, muszą w sposób skoordynowany wprowadzić kary, w tym wysokie grzywny, dla podmiotów gospodarczych, które z premedytacją wprowadzają na rynek wewnętrzny produkty niebezpieczne lub niezgodne z normami.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W celu zagwarantowania zaufania konsumentów należy wprowadzić surowe zasady dotyczące jakości produktów wprowadzanych do obrotu i na ten cel ukierunkowane były, z niejakim powodzeniem, zasady unijne. Moim zdaniem jednakże zasady te muszą spełniać dwa warunki, które ni mniej, ni więcej stanowią dwie strony tego samego medalu: i) z jednej strony nie mogą być surowsze dla producentów europejskich niż dla ich zagranicznych konkurentów, którzy wprowadzają produkty do obrotu na tym samym rynku lecz nie przestrzegają takich samych zasad; ii) z drugiej strony nie mogą być tak wymagające, by zagrażać konkurencyjności gospodarczej. W związku z tym Komisja, mając te dwa ograniczenia na uwadze, musi przeprowadzić przegląd dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku, a także zwrócić szczególną uwagę na konsumentów najbardziej podatnych na zagrożenie, zwłaszcza dzieci. Wiemy, że wiele wypadków związanych z brakiem bezpieczeństwa produktów wprowadzonych do obrotu dotyczy dzieci, co wymaga wprowadzenia konkretnych środków związanych nie tylko z bezpieczeństwem produktu końcowego, ale również z jego przydatnością dla społeczeństwa, dla którego są przeznaczone.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy konieczności przeprowadzenia przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku, przyjętej prawie 10 lat temu. Ostatnia dekada przyniosła olbrzymie postępy w tym obszarze w Unii Europejskiej, zatem powszechnie uznaje się, że wprowadzenie ulepszeń w ramach obowiązującej legislacji, które zagwarantują bezpieczeństwo produktów, a jednocześnie korzyści dla konsumentów i przedsiębiorstw, jest zarówno możliwe, jak i potrzebne. Przede wszystkim należy zmienić dyrektywę tak, aby była zgodna z nowymi ramami prawnymi (NRP). Obecnie dyrektywa w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i NRP częściowo się pokrywają w niektórych obszarach, a innych żadna z nich nie obejmuje i należy to zmienić.

Zgadzam się ze stanowiskiem sprawozdawczyni, że należy zaktualizować zasady dotyczące bezpieczeństwa produktów i zharmonizować je z NRP w celu optymalizacji ochrony konsumentów – przez zapewnienie produktów o dobrej jakości – a także zagwarantowania pełnej przejrzystości producentom.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie zawiera zestaw wytycznych dotyczących przyszłego przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku. Nacisk położono na osiągnięcie wyższego poziomu bezpieczeństwa produktów, co wymaga lepszego nadzoru i przeznaczenia wystarczających zasobów dla organów nadzorczych, aby zagwarantować między innymi możliwość identyfikacji na przestrzeni całego łańcucha dostaw. Poruszono tu także ważną kwestię kraju pochodzenia produktu i odpowiedzialnego za niego producenta. Oprócz tego, że pozwala to na ochronę prawa konsumenta do informacji, to chroni również przemysł w krajach UE. Krytykowaliśmy skutki rozszerzania i pogłębiania jednolitego rynku, które spowodowały różnice gospodarcze i społeczne w UE. Tymczasem konkretne wnioski przedstawione w przedmiotowym sprawozdaniu – skoncentrowane na ochronie interesu konsumentów – zasługują na nasze poparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Pomimo naszego sprzeciwu wobec rozwoju europejskiego rynku wewnętrznego, na której to przesłance oparte jest przedmiotowe sprawozdanie, przedstawione w nim konkretne wnioski oraz najważniejsze pytanie poddane analizie zapewniają poprawę warunków i bezpieczeństwo konsumentów.

Sprawozdanie ma na celu konkretne opracowanie wytycznych dotyczących przyszłego przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku.

Sprawozdawczyni położyła olbrzymi nacisk na potrzebę zwiększonego nadzoru w celu osiągnięcia wyższego poziomu bezpieczeństwa produktów. Podkreśliła także, że organom nadzorczym należy przydzielić wystarczające zasoby w celu zapewnienia identyfikowalności na przestrzeni całego łańcucha dostaw, ze względu na jej znaczenie dla określania kraju pochodzenia produktu i odpowiedzialnego za niego producenta, co w przypadku produktów przywożonych pozwala także na ochronę gałęzi przemysłu Unii Europejskiej.

Dlatego zagłosowaliśmy za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Z uwagi na świetną pracę wykonaną przez moją duńską koleżankę, panią poseł Schaldemose, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania dotyczącego dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku. Popieram przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ znalazły się w nim środki w zakresie identyfikowalności, przydatne w zatrzymaniu przepływu towarów, które mogą być szkodliwe dla konsumentów, a także ponieważ przewiduje się w nim surowe kontrole produktów z krajów trzecich, szczególnie zaś z Chin.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie (GA) Wszystkie towary i produkty sprzedawane na rynku UE muszą spełniać wysokie normy bezpieczeństwa w celu ochrony konsumentów w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Małgorzata Handzlik (PPE), na piśmie (PL) Bezpieczeństwo produktów to jedna z głównych trosk konsumentów, którzy chcą, aby towary przez nich kupowane nie stanowiły zagrożenia dla ich zdrowia. Bezpieczeństwo produktów zależy oczywiście głównie od producentów i importerów, którzy umieszczają produkty na rynku. Ogromną rolę w zapewnieniu, że tylko produkty spełniające niezbędne wymogi trafiają na rynek, odgrywa także nadzór rynkowy. Przegłosowane sprawozdanie to mocny głos Parlamentu Europejskiego wzywający do zapewnienia spójności dyrektywy o bezpieczeństwie produktów z innymi aktami legislacyjnymi, co gwarantuje lepiej działający system nadzoru rynkowego, czytelne i jasne przepisy dla przedsiębiorców oraz daje gwarancję dla konsumentów, iż produkt, który mają w rękach, spełnia wymogi prawne.

Niepokojąca jest jednak liczba notyfikacji w systemie RAPEX, w którym zdecydowana większość dotyczy produktów pochodzących z Chin. W opinii przygotowanej przeze mnie do tego sprawozdania w Komisji Handlu Międzynarodowego wzywałam między innymi do wzmocnienia współpracy w sprawie bezpieczeństwa produktów z głównymi partnerami handlowymi i dalsze prace nad lepszym funkcjonowaniem systemu RAPEX-CHINA. Mam nadzieję, iż wzmocnienie współpracy z Chinami będzie przekładać się na jakość produktów importowych na rynek unijnych z Chin.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Konieczny jest przegląd dyrektywy 2001/95/WE w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, w której ustanawia się ogólne wymogi bezpieczeństwa produktów konsumpcyjnych na szczeblu Wspólnoty, oraz jej dostosowanie do nowych ram prawnych (NRP), przyjętych w roku 2008, w szczególności za pomocą połączenia z rozporządzeniem w sprawie nadzoru rynku. Ramy prawne dotyczące bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku składają się z trzech warstw aktów prawnych (dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, NRP i sektorowych dyrektyw harmonizacyjnych), co powoduje niepewność i nieporozumienia na rynku wewnętrznym. Poziom nadzoru rynku bardzo się różni w poszczególnych państwach członkowskich, a wiele z nich nie przydziela zasobów niezbędnych do efektywnego nadzoru rynku i różnie interpretuje pojęcie produktów stanowiących poważne zagrożenie, co może być powodem powstawania barier dla swobodnego przepływu towarów, zaburzeń konkurencji i zagrożenia bezpieczeństwu konsumentów na rynku wewnętrznym. Obecne ramy prawne dotyczące nadzoru rynku nie zapewniają wystarczającej spójności i w związku z tym powinny zostać poddane przeglądowi i ściślej skoordynowane. Byłem przeciwny głosowaniu za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ moim zdaniem koncentrując się jedynie na bezpieczeństwie konsumentów ograniczymy swobodny obrót i szeroki asortyment produktów. Przyjęte środki muszą być stosowne, ale jednocześnie musimy zadbać o bezpieczeństwo konsumentów, a także o swobodny obrót i różnorodność produktów. Wyraźnie również widać, że dla wielu państw członkowskich nadzór rynku stanowi trudne zadanie, gdyż nie przeznaczają one zasobów niezbędnych do efektywnego nadzoru rynku.

 
  
MPphoto
 
 

  Edvard Kožušník (ECR), na piśmie (CS) Popieram ostateczne brzmienie sprawozdania w sprawie przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku. Cieszę się, że wersja ostateczna dokumentu nie zawiera wniosków dotyczących utworzenia kolejnych agencji, co nie doprowadzi do dalszych wydatków w budżecie. Chciałbym podkreślić, że w sprawozdaniu położono nacisk na kwestię normalizacji jako instrumentu regulacyjnego, która zasadniczo stanowi przykład „inteligentnej regulacji”, a zatem regulacji, która nie jest odgórna, ale wychodzi oddolnie od zainteresowanych podmiotów. Dokładnie dlatego chciałbym zaapelować o większe zaangażowanie organów nadzoru rynku w proces opracowywania norm bezpieczeństwa, ponieważ jest to okazja do zapewnienia w stosowny sposób wykorzystania w procesie normalizacji ich wiedzy specjalistycznej. W związku z większym zakresem działania w obszarze tworzenia norm bezpieczeństwa produktów moim zdaniem należy skoncentrować się na stabilności europejskiego systemu normalizacji, za pomocą uproszczenia norm europejskich i skrócenia czasu potrzebnego na tworzenie tych norm.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Przede wszystkim chciałbym pogratulować pani poseł Schaldemose wykonanej pracy. Przyjęte dziś przez Parlament sprawozdanie dotyczy ważnej kwestii bezpieczeństwa produktów i w związku z tym ochrony obywateli. Dzięki głębokiemu zaangażowaniu Europy w obszarze ochrony konsumentów przed wadliwymi lub niebezpiecznymi produktami już wcześniej obowiązywały dobre normy, ale moim zdaniem wciąż możliwe są dalsze ulepszenia, zwłaszcza w odniesieniu do tak zwanych konsumentów wrażliwych, takich jak dzieci, osoby starsze i niepełnosprawne. Uważam, że w tym obszarze zasadnicze znaczenie ma wzmocnienie systemu nadzoru rynku za pomocą instrumentu na rzecz poprawienia efektywności kontroli granic oraz zapewnienia całkowitej identyfikowalności produktów na przestrzeni całego łańcucha dostaw. Na koniec powtórzę, że należy przeprowadzić przegląd obowiązujących ram regulacyjnych w postaci dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, zgodnie z wytycznymi ustanowionymi na mocy dzisiejszego głosowania Parlamentu.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Na rynku wciąż znajduje się zbyt wiele produktów niebezpiecznych. Z zadowoleniem przyjmuję przedmiotowe sprawozdanie, w którym stwierdzono, że RAPEX (unijny system szybkiego informowania o niebezpiecznych produktach konsumpcyjnych) wymaga dalszych ulepszeń. W szczególności państwa członkowskie powinny zwiększyć efektywność przepisów celnych i organów celnych w walce z niskim bezpieczeństwem produktów, a także bardziej je uwidocznić.

 
  
MPphoto
 
 

  Clemente Mastella (PPE), na piśmie (IT) Chociaż na przestrzeni ostatnich 10 lat dokonano niewątpliwych postępów pod względem wymogów dotyczących produktów na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej – częściowo dzięki wspólnemu podejściu – to wciąż pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Rzeczywiście należałoby koniecznie przeprowadzić przegląd bieżących europejskich ram prawnych w tym obszarze. To oczywiste, że należy dokonać przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, przyjętej ponad 10 lat temu. Umożliwiłoby to również przestrzeganie prerogatyw nowych ram prawnych (NRP) przyjętych w 2008 roku. Następnie należy wprowadzić dokładniejsze monitorowanie rynku, które idzie w parze z bezpieczeństwem produktów. Prawdziwym problemem wymagającym rozwiązania – oraz prawdziwym priorytetem zawartym w sprawozdaniu – jest jednakże zwrócenie uwagi na produkty przeznaczone dla dzieci i na produkty, które są dla nich atrakcyjne. Komisja powinna także zaproponować stosowne uregulowanie w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku. Powinno ono obejmować takie zasadnicze elementy, jak przyjęcie konkretnych środków w odniesieniu do identyfikowalności, zobowiązanie producentów do zapewnienia na etapie projektowania szczegółowej analizy ryzyka czy też restrykcyjne przepisy w zakresie internetowej sprzedaży produktów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Zasadnicze znaczenie dla zadowalającego rozwoju gospodarczego UE ma konsolidacja rynku wewnętrznego. Realizacja tego dążenia jest jednak możliwa tylko wtedy, jeśli produkty występujące na rynku są bezpieczne, a konsumenci mają do nich zaufanie. Nasz obecny cel, polegający na zagwarantowaniu swobodnego obrotu i większego asortymentu produktów dostępnych na rynku, nie może być oderwany od kwestii bezpieczeństwa konsumentów. W dziedzinie bezpieczeństwa produktów na przestrzeni ostatnich lat dokonano wielkich postępów. Należy jednak nadal dążyć do poprawienia sytuacji, zwłaszcza w odniesieniu do produktów przeznaczonych dla dzieci, które są bardziej podatne na skutki nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Przedmiotowe sprawozdanie, przyjęte jednogłośnie w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, stanowi pewnego rodzaju wkład Parlamentu w przegląd dyrektywy 2001/95/WE w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów. Ważne jest to, że w sprawozdaniu podkreślono znaczenie przeglądu obowiązującego prawodawstwa europejskiego, tak aby możliwe było wykrywanie i wycofywanie z rynku produktów niebezpiecznych. Ten i pozostałe środki mają na celu zapewnienie społeczeństwu UE ochrony przed występowaniem na rynku produktów niebezpiecznych i dlatego zagłosowałem za przyjęciem tego dokumentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Około 60% produktów rejestrowanych w systemie RAPEX pochodzi z Chin. Zatem większość produktów niebezpiecznych pochodzi z rynku, którego UE praktycznie nie może skontrolować. Mam nadzieję, że nowy system RAPEX Chiny pomoże zmienić tę sytuację. Unia Europejska musi zająć zdecydowane stanowisko w celu ochrony konsumentów i ich zdrowia. Wycofywanie produktów niebezpiecznych musi odbywać się szybciej i skuteczniej, potrzebne jest także zwiększenie identyfikowalności produktów na przestrzeni całego łańcucha produkcyjnego. Przedmiotowe sprawozdanie stanowi krok w tym kierunku, dlatego zagłosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Olbrzymi rynek europejski wymaga efektywnych i konkretnych przepisów w celu zapewnienia bezpieczeństwa produktów konsumpcyjnych, i w związku z tym uważam, że UE musi zaktualizować swoje uregulowania, aby zapewnić nadzór rynku. W sprawozdaniu pani poseł Schaldemose – za którego przyjęciem zagłosowałem – potwierdzono konieczność przeprowadzenia przeglądu dyrektywy z 2001 roku, ze względu na trudności państw członkowskich związane z jej transpozycją. Państwa członkowskie, które od roku 2004 nie stosują postanowień dyrektywy, doprowadziły do pojawienia się problemów związanych z nadzorem produktów i nie zagwarantowały certyfikacji w takim zakresie, w jakim było to możliwe. Popieram nacisk położony w sprawozdaniu na zwalczanie procederu podrabiania produktów za pomocą lepszej oceny produktów pod względem bezpieczeństwa konsumentów poprzez wykorzystanie nowych technologii.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku. Ważne jest, abyśmy w kontekście swobodnego przepływu i ciągle rosnącego asortymentu produktów dostępnych na rynku nie zapominali o bezpieczeństwie konsumentów. Zapewnienie większego bezpieczeństwa produktów jest obowiązkiem zarówno rządów, jak i przedsiębiorstw. Dotychczasowe prawodawstwo na szczeblu europejskim było już skuteczne, przyczyniając się do wzmocnienia ogólnego bezpieczeństwa produktów na rynku wewnętrznym. Możliwe są jednak dalsze ulepszenia, ponieważ w tej dziedzinie występują luki, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa konsumentów i które mogą mieć szkodliwe skutki. Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ musiałam zgodzić się z wnioskami sprawozdawczyni, która podkreśliła znaczenie przeglądu bieżącego prawodawstwa europejskiego dotyczącego bezpieczeństwa produktów, tak aby możliwe było identyfikowanie produktów niebezpiecznych i wycofywanie ich z rynku z korzyścią dla konsumenta końcowego. Chcę zwrócić szczególną uwagę na zmiany zasad bezpieczeństwa produktów przeznaczonych dla najwrażliwszych konsumentów na jednolitym rynku, a mianowicie dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Chciałbym pogratulować pani poseł Schaldemose z powodu świetnie wykonanej pracy.

Konsumentom należy zagwarantować większą ochronę przed produktami wadliwymi i potencjalnie niebezpiecznymi. Za pomocą tego sprawozdania mówimy Komisji, że należy przeprowadzić przegląd dyrektywy i że należy wzmocnić system nadzoru rynku, tak aby był on spójny na całym jednolitym rynku.

Uważam, że w celu efektywnego zwalczania występowania na wspólnym rynku produktów wadliwych należy koniecznie poprawić kontrole graniczne, zwłaszcza w portach. Proszę Komisję i rządy narodowe o wprowadzenie surowszych sankcji w odniesieniu do produktów importowanych z krajów trzecich, które łamią normy bezpieczeństwa.

Pełna identyfikowalność produktów na przestrzeni całego łańcucha dostaw stanowi kolejny kluczowy element służący zagwarantowaniu możliwości wycofania produktów wadliwych z rynku, nawet na etapie produkcji. W tym celu musimy zapewnić organom kontroli granicznej wystarczające zasoby. Ponadto proszę o zwrócenie większej uwagi na sprzedaż internetową, która wciąż rośnie, szczególnie zaś na sprzedaż takich produktów, które mogą spowodować bezpośrednie szkody dla konsumentów, na przykład produktów farmaceutycznych i spożywczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie(FR) Zagłosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów. Faktycznie opowiadam się za wyjaśnieniem bieżących ram prawnych dotyczących bezpieczeństwa produktów, które składają się z trzech warstw aktów prawnych. Aby mieć pewność, że organy nadzoru rynku nie staną w obliczu żadnej niepewności, powinniśmy ustanowić wspólne ramy europejskie mające zastosowanie wobec wszystkich produktów występujących na rynku wewnętrznym lub na niego wchodzących. Ponadto nie zapominajmy, że w celu odwiedzenia podmiotów gospodarczych od działalności nielegalnej należy koniecznie podjąć działania zarówno w odniesieniu do kar wobec podmiotów, które celowo wprowadzają na rynek produkty niebezpieczne lub niezgodne z normami, jak i w odniesieniu do przejrzystości: należy publikować każdy zakaz dotyczący produktów. W przedmiotowym sprawozdaniu poruszono jeszcze jeden ważny aspekt: bezpieczeństwo produktów z perspektywy globalnej. W tym kontekście Unia Europejska musi postawić sobie za cel poprawienie wymiany informacji dotyczących produktów niebezpiecznych pochodzących z krajów trzecich, jak Chiny lub Indie, aby zająć się kwestią bezpieczeństwa produktów i ich identyfikowalności zanim wejdą one na rynek europejski.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Dobrze funkcjonujący jednolity rynek oznaczałby również bezpieczne produkty i zaufanie konsumentów. W dążeniu do swobodnego obrotu i zapewnienia coraz szerszego asortymentu produktów nie powinniśmy zapomnieć o bezpieczeństwie konsumentów. Z ogólnego punktu widzenia na dziedzinę bezpieczeństwa produktów wynika, że w ciągu ostatniego dziesięciolecia uczyniliśmy postępy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo produktów w UE. Rządy, jak również przedsiębiorstwa podejmują się zapewnienia większej liczby bezpiecznych produktów, a ze względu na prawodawstwo na szczeblu UE istnieje wspólne podejście do wymogów dotyczących produktów, co poprawiło ogólne bezpieczeństwo produktów na rynku wewnętrznym. Pomimo postępów nadal potrzebne są ulepszenia w tej dziedzinie. Należy je wprowadzić, ponieważ to może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa konsumentów, a czasami może mieć nawet skutki śmiertelne.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Przyjmując przedmiotową rezolucję Parlament Europejski podkreśla, jak ważne jest poprawienie kontroli granicznych, zwłaszcza w portach, w celu efektywnej walki z występowaniem na wspólnym rynku produktów wadliwych.

W przyjętym tekście zaapelowano do Komisji i naszych rządów krajowych o wprowadzenie surowszych sankcji w odniesieniu do produktów importowanych z krajów trzecich, które łamią normy bezpieczeństwa. Ponadto należy zwrócić szczególną uwagę na sprzedaż w Internecie, która nieustannie rośnie, a szczególnie na sprzedaż produktów mogących spowodować bezpośrednie szkody dla konsumentów, takich jak produkty farmaceutyczne i spożywcze.

Kolejnym kluczowym elementem gwarantującym możliwość wycofania z rynku produktów wadliwych, nawet na etapie produkcji, jest pełna identyfikowalność produktów na przestrzeni całego łańcucha dostaw. W tym celu musimy zapewnić organom kontroli granicznej wystarczające zasoby na przeprowadzanie kontroli.

Ważne jest podkreślenie wymogu, aby firmy produkcyjne sprawdzały ewentualne zagrożenia dla bezpieczeństwa i zdrowia nawet na etapie projektowania produktu, oraz wymogu utworzenia publicznej bazy danych dotyczącej bezpieczeństwa produktów.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Przegląd dyrektywy ma na celu ujednolicenie i harmonizację norm dotyczących produktów konsumpcyjnych, które obecnie częściowo pokrywają się, a częściowo różnią między sobą w kwestii nadzoru rynku.

W zglobalizowanym świecie, w którym obserwujemy przepływ towarów i osób, istnieje rosnąca potrzeba wprowadzenia systematycznych kontroli produktów przeznaczonych na sprzedaż.

Szczególną uwagę należy zwrócić na produkty pochodzące z krajów trzecich, gdzie normy w zakresie higieny i zdrowia, procesy produkcyjne oraz wykorzystanie surowców niedozwolonych w Europie niosą ze sobą ryzyko zanieczyszczenia produktów, które trafiają na nasze stoły i do naszych rąk.

Przede wszystkim musimy sprawdzać zabawki dziecięce pod kątem zawartości substancji toksycznych, ponieważ dzieci często wkładają je do buzi; tym bardziej jest to konieczne teraz, gdy praktycznie wszystkie zabawki są produkowane w Chinach, kraju niestety słynącym z niskich kosztów produkcji i słabej kontroli jakości. Szczególnie ważna jest możliwość identyfikacji, która jest przydatna przy wstrzymywaniu obrotu produktami, które mogą nie być bezpieczne dla konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Zagłosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, w którym zaproponowano dalsze ulepszenie szybkiego systemu informowania o niebezpiecznych produktach konsumpcyjnych w UE. Poprawienie efektywności oraz uwidocznienie przepisów celnych pomoże uporać się z niskim bezpieczeństwem produktów, co ostatecznie będzie korzystne dla konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Róża Gräfin von Thun und Hohenstein (PPE), na piśmie – Bezpieczny rynek wewnętrzny ma priorytetowe znaczenie dla naszych obywateli, a w przedmiotowym sprawozdaniu podkreślono nieodpowiedniość prawodawstwa w obszarze bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku, a także sposobu jego wdrażania zarówno na szczeblu UE, jak i państw członkowskich. Obecny brak pewności prawnej, w wyniku czego różne instrumenty prawne mają zastosowanie wobec poszczególnych kategorii produktów, podczas gdy w innych obszarach występują luki prawne, stanowi przeszkodę na drodze do zapewnienia bezpieczeństwa rynku i właściwego funkcjonowania jednolitego rynku. Dyrektywę w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów oraz przepisy dotyczące nadzoru rynku należy zastąpić jednolitym rozporządzeniem, będącym instrumentem prawnym, który zagwarantuje najwyższy stopień jasności i jednolitości.

Dlatego uznałam to za jeden z najważniejszych priorytetów, który należy uwzględnić w sprawozdaniu pana posła Correi De Camposa w sprawie aktu o jednolitym rynku dla Europejczyków, do którego jestem kontrsprawozdawczynią. Ponadto w świetle tego, że coraz większa liczba osób dokonuje zakupów w Internecie, prawodawstwo w sprawie bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku musi zostać tak zaktualizowane, aby uwzględniało środki obejmujące sprzedaż internetową w celu zwiększenia zaufania konsumentów w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 
 

  Niki Tzavela (EFD), na piśmie (EL) Zagłosowałam za przyjęciem projektu rezolucji przygotowanego przez panią poseł Schaldemose, ponieważ dotyczy on ważnej i aktualnej kwestii. Należy ulepszyć istniejące mechanizmy dotyczące bezpieczeństwa produktów, gdyż pomoże to w zagwarantowaniu wysokiego standardu ochrony zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów.

Pochodzę z kraju położonego na geograficznym skrzyżowaniu i dlatego uważam ten wniosek za wyjątkowo konstruktywny, ponieważ wiele produktów przywożonych z krajów trzecich nie spełnia jasno określonych w prawodawstwie UE specyfikacji dotyczących zdrowia i jakości. Zdołamy zapewnić prawdziwą efektywność naszych działań i pomóc w uporządkowaniu rynku, a co za tym idzie przynieść korzyści konsumentom, jedynie jeśli produkty te zostaną poddane kontroli w ramach mechanizmów zapobiegania i nadzoru.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Zagłosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie przeglądu dyrektywy w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów i nadzoru rynku, ponieważ zasadniczo popieram koncepcję wzmocnienia nadzoru rynku z korzyścią dla efektywnej ochrony konsumentów. Uważam, że należy koniecznie chronić dzieci, osoby starsze i niepełnosprawne, ponieważ Wspólnota ponosi szczególną odpowiedzialność za te grupy społeczne. Po dziesięcioletniej przerwie nadszedł czas na szczegółowy przegląd tej dyrektywy w celu uwzględnienia nowych kanałów handlowych, takich jak zakupy przez Internet.

 
  
  

Sprawozdanie: Michèle Rivasi (A7-0035/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ zgadzam się, że potrzebna jest lepsza koordynacja reakcji na wypadek pandemii, i zgadzam się, że konieczny jest przegląd planów zapobiegawczych opracowanych przez UE i państwa członkowskie. Światowa Organizacja Zdrowia musi bezzwłocznie zmienić swoją definicję pandemii, uwzględniając nie tylko kryterium zasięgu geograficznego, ale również kryterium ciężkości zachorowań. Uważam, że kwestią tą należy lepiej zarządzać za pomocą oceny zalecanych strategii szczepień, a będzie to możliwe do osiągnięcia tylko wtedy, gdy Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób będzie efektywniej egzekwować swoje uprawnienia jako niezależna agencja, dysponująca odpowiednimi środków przeznaczonymi na ten cel.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Z zadowoleniem przyjmuję tę inicjatywę, która ma na celu zapewnienie większej czujności i całkowitej przejrzystości w zakresie oceny produktów leczniczych zalecanych w sytuacji zagrożenia zdrowia, a także ulepszenie strategii szczepień i komunikacji, aby przygotowywać się na pandemie i im zapobiegać. Uważam, że Unia Europejska musi przeznaczyć większe środki na badania i rozwój w odniesieniu do środków profilaktycznych w zakresie publicznej opieki zdrowotnej, w celu zwiększenia inwestycji na rzecz lepszej oceny i skuteczniejszego prognozowania skutków działania wirusa grypy zarówno w okresach między pandemiami, jaki i na początku pandemii. Dlatego też zagłosowałam za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie(FR) Unia Europejska musiała wyciągnąć wnioski z kontrowersyjnego zarządzania grypą H1N1 w Europie w latach 2009-2010 i przyjąć środki niezbędne do zapobiegania kolejnym nieproporcjonalnym do potrzeb reakcjom. Dlatego właśnie zagłosowałam za przyjęciem tego tekstu, w którym przewidziano większą współpracę, większą niezależność i większą przejrzystość w celu skutecznego radzenia sobie z przyszłymi pandemiami. Większa współpraca oznacza, że w przedmiotowym tekście przewidziano przegląd opracowanych przez Unię Europejską planów zapobiegawczych, przegląd ról i obowiązków kluczowych podmiotów, a także wprowadzenie procedury umożliwiającej państwom członkowskim grupowy zakup szczepionek i produktów leczniczych. W omawianym sprawozdaniu wezwano także WHO do uwzględnienia w definicji pandemii kryterium ciężkości zachorowań. Większa niezależność oznacza, że w przedmiotowym tekście przewidziano, iż Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób będzie wykonywać swoje uprawnienia jako niezależna agencja, tak aby prowadzić badania naukowe, na które firmy farmaceutyczne nie będą miały wpływu. I na koniec większa przejrzystość oznacza, że w przedmiotowym tekście zaapelowano o przeprowadzenie oceny skuteczności strategii szczepień. W związku z tym omawiany dokument umożliwi spójniejszą komunikację pomiędzy państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Według danych, które pod koniec kwietnia 2010 roku podało Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, w 2009 roku w Europie na grypę A(H1N1) zmarło 2 900 osób. Bilans ten jest niższy od oficjalnych szacunków Komisji Europejskiej dotyczących liczby zgonów w wyniku grypy sezonowej, którą to liczbę szacuje się na 40 tysięcy w roku o umiarkowanej liczbie zachorowań i 220 tysięcy w roku, w którym liczba zachorowań jest szczególnie duża. Liczby te są również znacznie niższe od najbardziej optymistycznych prognoz służb zdrowia państw członkowskich Unii Europejskiej. W przypadku tego wirusa ogłoszono maksymalny stopień zagrożenia, co w niektórych państwach członkowskich spowodowało podjęcie szeregu kosztownych działań (np. w Wielkiej Brytanii poniesione koszty szacuje się na 1,3 miliarda euro, a we Francji na 990 milionów euro, podczas gdy na walkę z grypą sezonową wydaje się 90 milionów euro), które w tych przypadkach okazały się niewspółmierne do rzeczywistego zagrożenia, jakie niósł ze sobą wirus. Zgadzam się z tym, że Światowa Organizacja Zdrowia powinna zmienić definicję pandemii, opierając ją nie tylko na kryterium zasięgu wirusa, ale również uwzględniając jego ewentualną zjadliwość, co umożliwi właściwsze reakcje i ochronę obywateli UE przed prawdziwymi zagrożeniami. Moim zdaniem w tym obszarze należy zwiększyć współpracę między państwami członkowskimi oraz odpowiedzialnymi instytucjami i organizacjami, a także konieczne jest przejrzystsze rozłożenie odpowiedzialności pomiędzy kluczowe podmioty.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Grypa A(H1N1), wywołana wirusem A(H1N1), została początkowo wykryta w Meksyku pod koniec marca 2009 roku, a następnie rozprzestrzeniła się na inne kraje. W maju 2009 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie stwierdziła umiarkowaną zjadliwość wirusa grypy A(H1N1), a już w czerwcu tego samego roku WHO ogłosiła 6. stopień zagrożenia, równoznaczny z pandemią. Ten maksymalny stopień zagrożenia ogłoszony przez WHO uruchomił w Europie szereg środków. W niektórych przypadkach były to działania bardzo kosztowne (np. w Wielkiej Brytanii poniesione koszty szacuje się na 1,3 miliarda euro, a we Francji na 990 milionów euro, podczas gdy na walkę z grypą sezonową wydaje się 87 milionów euro). Reakcja była niewspółmierna. Każde państwo członkowskie zareagowało po swojemu, bez żadnej spójności czy solidarności. W przedmiotowym sprawozdaniu, które poparłam, wyciągnięto właściwe wnioski, zalecając większą koordynację pomiędzy państwami członkowskimi a europejskimi instytucjami zdrowotnymi, a także wezwano do wyjaśnienia, a w razie potrzeby do przeglądu ról i obowiązków kluczowych podmiotów oraz struktur zarządzania i zagrożeń wobec zdrowia na szczeblu europejskim. I na koniec dostrzeżono również zapotrzebowanie na niezależne od koncernów farmaceutycznych badania nad szczepionkami i lekami przeciwwirusowymi, uwzględniające kontrolę ludności objętej szczepieniami.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) W świetle reakcji wielu państw członkowskich UE w odniesieniu do zwalczania ewentualnej pandemii wirusa H1N1 zgadzam się z tym, że konieczne jest lepsze kształtowanie odpowiedzi w oparciu o dane naukowe dostępne w takich sytuacjach. W związku z tym popieram koncepcję przeglądu reakcji i planów zapobiegawczych na wypadek zagrożenia pandemią. Każdy przegląd musi mieć na celu zwiększenie współpracy i koordynacji pomiędzy organami opieki zdrowotnej państw członkowskich a instytucjami europejskimi. Kolejnym aspektem, który uważam za niezwykle ważny, jest niezbędna przejrzystość w odniesieniu zarówno do stosowanych produktów leczniczych, jak i sprawozdań naukowych przedstawianych przez organy opieki zdrowotnej, w celu zapobiegania konfliktom interesu oraz w celu zagwarantowania bezpieczeństwa obywateli i zapewnienia im dostępu do informacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) W przypadku wybuchu epidemii tego wirusa Unia Europejska była najlepiej przygotowanym regionem na świecie i miała największą zdolność reaktywną, chociaż osłabioną przez znaczne różnice w zakresie gotowości poszczególnych państw członkowskich i brak faktycznej współpracy pomiędzy nimi. Przygotowanie i reakcja w przypadku zagrożeń wobec zdrowia na obszarze UE należy do kompetencji państw członkowskich, a zatem zasadnicze znaczenie ma poprawienie współpracy i koordynacji pomiędzy nimi, a także instytucjami oraz organizacjami międzynarodowymi i regionalnymi, szczególnie na wczesnych etapach rozprzestrzeniania się wirusa w celu dokonania oceny stopnia jego nasilenia i podjęcia stosownych decyzji w zakresie zarządzania oraz przyjęcia spójnego podejścia. Sprzeczne zalecenia w UE i państwach członkowskich dotyczące grup docelowych szczepionych w pierwszej kolejności odzwierciedlają ogromną niepewność i rozbieżność opinii w zakresie odpowiedniej reakcji. Koszty, które były znaczne, można było zmniejszyć zacieśniając współpracę pomiędzy państwami członkowskimi oraz między państwami członkowskimi a Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. Popieram konieczność opracowania, w celu uniknięcia kolejnych przypadków korupcji, europejskiego kodeksu postępowania regulującego pełnienie funkcji eksperta naukowego w organach europejskich odpowiedzialnych za kwestie bezpieczeństwa, zarządzanie ryzykiem i przewidywanie zagrożeń.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Zarządzanie grypą H1N1, przed którą ostrzegano zawczasu, okazało się porażką. Powinniśmy w związku z tym wyciągnąć wnioski z tego kryzysu, tak abyśmy mogli skuteczniej radzić sobie z pandemiami w przyszłości. W oczywisty sposób państwa członkowskie będą musiały bliżej współpracować zarówno ze sobą, jak i z instytucjami europejskimi, aby zapewnić skuteczniejszą odpowiedź na wypadek pandemii. Analogicznie musimy wyjaśnić rolę struktur zarządzania zagrożeniami wobec zdrowia na szczeblu UE oraz zagwarantować zmianę przez WHO definicji kryterium decydującego o ogłaszaniu globalnego stanu pandemii. I wreszcie opracowanie systemu wspólnych przetargów na szczepionki dla państw członkowskich wydaje się stosowne. I co nie mniej ważne: niezbędna jest całkowita przejrzystość w odniesieniu do ekspertów, którzy doradzają europejskim organom opieki zdrowotnej, aby położyć kres potencjalnym konfliktom interesów.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) Z zadowoleniem przyjmuję wynik głosowania w sprawie tego sprawozdania, przy którym byłam kontrsprawozdawczynią z ramienia Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów). Dla dobra reprezentowanych przez nas 500 milionów obywateli musimy wyciągnąć wnioski z tego kryzysu, tak abyśmy mogli skuteczniej radzić sobie z nowymi zagrożeniami pandemią. Przyjęty wczoraj tekst stanowi bardzo dobry kompromis pod względem współpracy, niezależności i przejrzystości w zakresie opieki zdrowotnej.

Biorąc pod uwagę, że państwa członkowskie poniosły porażkę w obszarze współpracy zdrowotnej, konieczne było przyjęcie konstruktywnego i praktycznego podejścia obejmującego następujące działania:

- umocnienie współpracy między państwami członkowskimi i poprawienie koordynacji pomiędzy państwami członkowskimi a instytucjami europejskimi w celu zapewnienia skuteczniejszej reakcji na wypadek przyszłej pandemii;

- wyjaśnienie ról struktur zarządzania zagrożeniami zdrowia na szczeblu UE;

- wezwanie WHO do zmiany definicji kryterium dotyczącego ogłoszenia globalnego stanu pandemii;

- ocenę strategii szczepień i komunikacji stosowanych w państwach członkowskich w celu odzyskania zaufania obywateli;

- stworzenie systemu wspólnych przetargów na szczepionki dla państw członkowskich w celu uniknięcia rozbieżności;

- publikowanie deklaracji dotyczących konfliktu interesów wszystkich ekspertów, którzy doradzają europejskim organom ds. zdrowia publicznego, w celu zapobiegania konfliktom interesów.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmie (RO) Zagłosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ moim zdaniem niezbędna jest lepsza współpraca na szczeblu UE pod względem reagowania na zagrożenia epidemiologiczne. Sytuacja z grypą H1N1 ukazała wadliwe zarządzanie ryzykiem na szczeblu globalnym, przede wszystkim ze względu na niewłaściwą korelację między stopniem alarmu a faktycznym zagrożeniem, skutkiem czego były olbrzymie straty finansowe. W tym kontekście uważam, że Unia Europejska powinna wdrożyć niezależny system oceny zagrożenia pandemią, a także zapewnić lepszą koordynację zarządzania ryzykiem. W związku z tym Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób musi dysponować uprawnieniami niezbędnymi do odegrania jak największej roli w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie zarządzania grypą H1N1, ponieważ podkreślono w nim znaczenie zacieśnienia współpracy, zwiększenia niezależności i przejrzystości w obszarze zarządzania pandemiami w przyszłości, zwłaszcza za pomocą lepszego wykorzystywania uprawnień Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób jako niezależnej agencji.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W 2009 roku świat obiegł strach przed wirusem, niosącym zagrożenie pandemią, a nawet wysoką śmiertelnością: wirusem grypy A. Na szczęście nie potwierdziły się najgorsze obawy dotyczące zachorowalności i umieralności związane z wirusem H1N1. W Europie wirus ten przyczynił się do śmierci 2 900 osób; bilans ten jest znacznie niższy od liczby zgonów spowodowanych grypą sezonową. W wyniku alarmu ogłoszonego przez Światową Organizację Zdrowia i związanych z nim obaw państwa członkowskie wprowadziły jednak wyjątkowe środki, takie jak szczepienia na skalę masową, które stanowiły istotne koszty dla systemów opieki zdrowotnej. Ważne jest, abyśmy – zamiast wytykać błędy – wyciągnęli wnioski z zarządzania grypą A. Moim zdaniem najważniejszym wnioskiem jest to, że lepiej jest grzeszyć nadmiarem niż zaniechaniem. Poza tym powinniśmy wyciągnąć wnioski dotyczące zarządzania pandemiami w przyszłości, które mogą być bardziej agresywne, abyśmy rozumieli, w jaki sposób i kiedy działać, a także jakie środki wprowadzić.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Na szczęście według danych przedstawionych przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wirus grypy H1N1 spowodował mniej ofiar śmiertelnych niż początkowo przewidywano i obecnie jest w UE uważany za chorobę o niskiej zjadliwości. Na wczesnym etapie wirus ten spowodował zaniepokojenie, w wyniku którego liczne państwa członkowskie zainwestowały duże środki w programy szczepień; inwestycje te okazały się jednakże nadmierne, ponieważ w krajach takich jak Polska, które nie wprowadziły środków nadzwyczajnych, współczynnik śmiertelności był zbliżony do współczynnika w krajach, które uruchomiły narodowe kampanie na rzecz szczepień i poniosły koszty szacowane na wiele milionów euro.

Z przedmiotowego sprawozdania wynika, że „polityka zakupu szczepionek została już określona w umowach zakupu rezerw podpisanych w 2007 roku z firmami farmaceutycznymi”. Ujawnia to brak przejrzystości procedury zakupu ze względu na niedopuszczalne uzależnienie państw członkowskich od firm farmaceutycznych. W związku z tym muszę zgodzić się ze sprawozdawczynią i mam nadzieję, że Komisja i wszystkie państwa członkowskie uwzględnią jej zalecenia, szczególnie te dotyczące pewności informacji i zasady ostrożności, która powinna nieść korzyści raczej pacjentom niż firmom.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) W świetle trudnego procesu zarządzania pandemią grypy A(H1N1) oraz znanych danych liczbowych (2 900 zgonów w wyniku grypy H1N1, podczas gdy w tym samym roku z powodu grypy sezonowej zmarło 40 tysięcy osób), w przedmiotowym sprawozdaniu zaapelowano o przejrzystość, co naszym zdaniem jest godne pochwały. Dotyczy to zarówno tego, co już się stało – wraz z całkowitym wyjaśnieniem przyjętych procedur i obowiązków – jak i podejścia do podobnych sytuacji w przyszłości. W szczególności wskazano na następujące kwestie: aspekt zakupu szczepionek i leków antywirusowych; informację dotyczącą odnotowanych przypadków i ich zjadliwości; przyznanie dostępu do dokumentów (będących w posiadaniu Europejskiej Agencji Leków) dotyczących badań klinicznych, protokołów badań i skutków ubocznych leków; a także konflikt interesów wśród ekspertów, którzy doradzają europejskim organom ds. zdrowia publicznego. W sprawozdaniu wezwano „do ponownej oceny opracowanych przez UE i państwa członkowskie planów zapobiegawczych na wypadek przyszłej pandemii grypy, aby były one bardziej skuteczne i spójne oraz wystarczająco niezależne i elastyczne”. Zaleca się także zacieśnienie współpracy między państwami członkowskimi w tym obszarze zarówno w odniesieniu do określania stopnia zjadliwości epidemii wirusa, jak i podejmowania decyzji. Ogólnie rzecz biorąc uważamy to sprawozdanie za dobre i dlatego zagłosowaliśmy za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Na etapie oceny wydarzeń, jakie miały miejsce w związku z zarządzaniem grypą H1N1, należy wyciągnąć wnioski i uznać konieczność utworzenia w państwach członkowskich systemów publicznej opieki zdrowotnej oraz usług rozszerzonych w obszarze publicznej opieki zdrowotnej, które będą zdolne do funkcjonowania w różnych obszarach, a zwłaszcza:

- opracowywania i oceny badań naukowych, niezależnych od przemysłu farmaceutycznego, nad skutecznością, bezpieczeństwem oraz stosunkiem ryzyka do korzyści szczepionek antywirusowych i produktów leczniczych, a także zalecanych grup docelowych;

- oceny informacji dotyczących leków zalecanych na wypadek zagrożenia zdrowia, szczególnie w sytuacji pandemii;

- zwiększenia możliwości pod względem zarządzania ryzykiem i jego przewidywania oraz w związku z badaniami i rozwojem w tych obszarach, a także w odniesieniu do środków profilaktycznych w zakresie publicznej opieki zdrowotnej.

Należy również poprawić współpracę pomiędzy poszczególnymi służbami krajowymi oraz między nimi a właściwymi instytucjami i organizacjami międzynarodowymi i regionalnymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Popieram sprawozdanie pani poseł Rivasi w sprawie oceny zarządzania grypą H1N1 w Unii Europejskiej w latach 2009-2010, ponieważ podkreślono w nim nadmiernie panikarskie stanowisko UE przy ocenie sytuacji. Opowiadam się za poświęceniem znacznej uwagi kwestiom dotyczącym zdrowia obywateli UE, ale nie za nadmiernym panikowaniem, co z kolei prowadzi do przesadnych wydatków w publicznej opiece zdrowotnej. Dlatego też zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie (IT) Przyjęty przez nas projekt rezolucji stanowi podstawę do tak bardzo potrzebnego przyjrzenia się reakcji Unii Europejskiej na rozprzestrzenienie wirusa świńskiej grypy.

Każdy z nas pamięta, że państwa członkowskie, zamiast szukać wspólnych rozwiązań, okopały się na swoich egoistycznych pozycjach. Reakcje poszczególnych rządów narodowych znacznie się między sobą różniły, od objęcia szczepieniami znacznej części społeczeństwa, aż do niewprowadzenia żadnych szczepień, jak to miało miejsce w Polsce. To doświadczenie powinno nas zmobilizować do zwiększenia koordynacji pomiędzy narodowymi organami ds. opieki zdrowotnej a instytucjami europejskimi, przeglądu strategii zapobiegania i szczepień oraz ponownego określenia kryterium decydującego o ogłoszeniu stanu pandemii.

Chciałabym zauważyć, że skuteczniejsza współpraca może doprowadzić nie tylko do obniżenia kosztów zarządzania taką sytuacją kryzysową, szczególnie za pomocą możliwości grupowego zakupu szczepionek przez państwa członkowskie, ale przede wszystkim do zapewnienia obywatelom lepszej ochrony, ponieważ – co zrozumiałe – wirusa nie da się zatrzymać na granicy.

Na koniec mam nadzieję, że Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób otrzyma wsparcie, na jakie zasługuje, tak aby mogło kontynuować całkowicie niezależnie swoje prace w obszarze oceny i kontrolowania zagrożeń wobec zdrowia.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Goebbels (S&D), na piśmie(FR) Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania w sprawie oceny zarządzania grypą H1N1. Niemniej jednak chciałbym zauważyć, że to „zarządzanie” w rzeczywistości było kolejnym przejawem poddania się „zasadzie ostrożności”, która wymaga działania przed jakimkolwiek zastanowieniem się nad nim. Już sam fakt, że dyrektor generalna WHO ogłosiła stan pandemii, ale sama postanowiła nie poddawać się szczepieniu, stanowi dobitny przykład rozbieżności pomiędzy osobistą oceną zjadliwości wirusa a publicznym dyskursem prowadzonym przez podmioty odpowiedzialne. Od czasu sprawy z zakażoną krwią żaden urzędnik publicznej opieki zdrowotnej nie chce przyjąć na siebie żadnej odpowiedzialności.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Grypa H1N1 była niezwykle pouczająca. Przede wszystkim nauczyła nas, w jaki sposób wyrzucać pieniądze w błoto. Koszty tej „świńskiej” grypy (według Trybunału Obrachunkowego wynoszące 900 milionów euro!) nie są związane z liczbą ofiar. Z powodu grypy H1N1 zmarło dziesięciokrotnie mniej osób niż z powodu grypy sezonowej. Tymczasem to prawda, że te 2 tysiące ofiar śmiertelnych w skali roku, a w większości przypadków były to osoby w podeszłym wieku lub osoby wcześniej chore, nikogo nie interesują. Są one znacznie mniej egzotyczne.

Następnie nauczyła nas, jak całkowicie skryć brak oceny za alarmującymi przemowami i załamywaniem rąk. Zupełnie niepotrzebnie zamówiono dziesiątki milionów szczepionek. To, co miało być powszechnym programem szczepień, zostało zorganizowane bez uwzględnienia zdrowego rozsądku. Podawane komunikaty były tak przesadzone i sprzeczne, że obywatele Francji podejrzliwie, i całkiem słusznie, zignorowali wydawane im zalecenia.

Zachodziło podejrzenie, że podmioty podejmujące decyzje polityczne i podmioty czerpiące z nich korzyści finansowe mają w nich wspólny interes. I wreszcie we Francji grypa H1N1 nauczyła nas, że niezależnie od tego, jak skłonny do popełniania błędów, niedbały lub niekompetentny jest minister, to i tak nic nie zmusi go do ustąpienia ze stanowiska. Codzienne wydarzenia z udziałem francuskiego rządu pokazują, że nic, absolutnie nic, się w tym obszarze nie zmieniło!

 
  
MPphoto
 
 

  Mathieu Grosch (PPE), na piśmie (DE) W latach 2009-2010 zabrakło przejrzystości w sposobie zarządzania wirusem grypy H1N1, określonej przez Światową Organizację Zdrowia mianem pandemii. Kwestia ta jest omówiona w sprawozdaniu w sprawie oceny zarządzania grypą H1N1 w Unii Europejskiej w latach 2009-2010. Przyjmuję to sprawozdanie ze szczególnym zadowoleniem, ponieważ przewiduje całkowitą przejrzystość w odniesieniu do leków stosowanych na wypadek nagłego zagrożenia zdrowia i pandemii.

Przy zamawianiu i rozprowadzaniu szczepionek państwa członkowskie działały jednostronnie. W tym kontekście ważną kwestią jest ocena strategii gromadzenia rezerw szczepionek oraz dążenie w przyszłości do wspólnego zaopatrzenia państw członkowskich w szczepionki. Ważna jest również ściślejsza współpraca pomiędzy organami odpowiedzialnymi w państwach członkowskich a agencjami europejskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE), na piśmie(FR) Dzięki poprawkom złożonym przez moją grupę polityczną – Grupę Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) – przedmiotowe sprawozdanie zawiera konstruktywne propozycje, które pomogą nam wyciągnąć wnioski z sytuacji kryzysowej spowodowanej wirusem H1N1, przede wszystkim poprzez wzmocnienie koordynacji na szczeblu europejskim.

Faktycznie początkowa wersja sprawozdania zawierała liczne nieścisłości i mogła zniechęcać obywateli do zaszczepienia się. Tymczasem przyjęte dziś sprawozdanie ma na celu przywrócenie zaufania naszych współobywateli do zarządzania kryzysowego w obszarze opieki zdrowotnej. Pracownicy służby zdrowia będą musieli być bardziej zaangażowani w opracowywanie i wdrażanie strategii zapobiegania pandemii i jej zwalczania. Nie możemy pozwolić, aby kampaniom szczepień towarzyszyły takie zamieszanie i podejrzenia.

Koniecznie należy poprawić komunikację i uwzględnić łatwość, z jaką plotki niepoparte dowodami naukowymi krążą w nowych mediach i w Internecie. Na szczęście grypa H1N1 okazała się mniej poważna niż przewidywano, ale nie należy lekceważyć stopnia nieprzewidywalności i potencjalnej zjadliwości przyszłych pandemii.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ Światowa Organizacja Zdrowia powinna bezzwłocznie zmienić swoją definicję pandemii, tak aby uwzględniała ona kryterium zjadliwości, w celu umożliwienia stosownych reakcji. Przy reagowaniu na pandemię niezbędna jest lepsza współpraca. Potrzebny jest przegląd planów zapobiegawczych oraz wyjaśnienie, a w razie potrzeby przegląd ról i obowiązków kluczowych podmiotów oraz wzmocniona współpraca między państwami członkowskimi w celu zagwarantowania spójnego zarządzania ryzykiem w przypadku wybuchu pandemii, zgodnie z międzynarodowymi przepisami zdrowotnymi, a także poprawa koordynacji państw członkowskich z Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób. Należy wprowadzić procedurę umożliwiającą państwom członkowskim grupowe zakupy na zasadzie dobrowolności. Producenci muszą ponosić pełną odpowiedzialność za dopuszczone wskazania do stosowania wytwarzanych przez nich produktów, a państwa członkowskie powinny tego w pełni przestrzegać we wszystkich umowach zakupu szczepionek. Należy ponownie ocenić opracowane przez UE i państwa członkowskie plany zapobiegawcze na wypadek przyszłej pandemii grypy, aby były one skuteczniejsze i spójniejsze oraz wystarczająco niezależne i elastyczne, co umożliwi ich szybkie dostosowanie do rzeczywistego zagrożenia z uwzględnieniem specyfiki danego przypadku, w oparciu o aktualne, właściwe informacje. Zgadzam się z opinią, że skuteczne strategie szczepień powinny spełniać trzy warunki: szczepionka powinna być skuteczna, stosunek korzyści do ryzyka powinien być pozytywny, a szczepionka powinna być skierowana do grup ryzyka.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Uważam, że w rezolucji w sprawie oceny zarządzania grypą H1N1 w UE w latach 2009-2010 wyraźnie ujawniono popełnione błędy i jednocześnie dano podstawy dla świeżego, skutecznego zarządzania pandemią grypy. Powszechnie wiadomo, że reakcja na rozprzestrzenianie się grypy H1N1 była przesadzona w porównaniu do faktycznej skali problemu. Dokładnie dlatego uważam, że należy przeprowadzić przegląd europejskich planów zapobiegawczych na wypadek pandemii, w celu zapewnienia szybkich, spójnych i skutecznych reakcji. W tym kontekście moim zdaniem konieczne jest wzmocnienie współpracy i koordynacji wśród państw członkowskich, aby osiągnąć prawdziwie europejskie podejście strategiczne do problemu. Ponadto sądzę, że byłoby dobrze, gdyby – jak wspomniano w tekście rezolucji – w proces ten oprócz podmiotów z sektora farmaceutycznego zaangażowani zostali niezależni eksperci naukowi, niezwiązani w żaden sposób z przemysłem farmaceutycznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Znając stopień zjadliwości grypy H1N1 oraz znaczenie zdrowia naszych obywateli uważam, że przedmiotowe sprawozdanie jest szczególnie istotne, ponieważ pokazuje także właściwy sposób zarządzania w takich sytuacjach. Światowa Organizacja Zdrowia już w roku 2009 potwierdziła niski stopień zjadliwości wirusa, a różne podejścia przyjęte przez państwa członkowskie spowodowały olbrzymie koszty, sprzedaż szczepionek produkowanych w pośpiechu i zmianę definicji pandemii, uwzględniającą nie tylko kryterium zasięgu geograficznego, ale również kryterium zjadliwości. Czynniki te podkreślają tylko, że bezwzględnie konieczne jest odmienne podejście. Unia Europejska potrzebuje wzmożonej współpracy, większej przejrzystości i niezależności przy rozwiązywaniu takich sytuacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie(PL) Szanowny Panie Przewodniczący! Temat grypy pojawia się co roku na forum nie tylko Parlamentu Europejskiego, ale także wielu parlamentów krajowych. Uważam, że sprawozdanie pani Michèle Rivasi omawia problem grypy H1N1 bardzo szeroko – z kilku perspektyw współpracy, niezależności i przejrzystości, co jest niezwykle istotne na wypadek przyszłej pandemii. Uważam, że Unia Europejska musi podejmować aktywne, szybkie działania, dlatego głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie zarządzania w zakresie grypy H1N1.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ nie zawierało ono żadnych aspektów wymagających sprzeciwu. Ze względu na ograniczony wpływ grypy H1N1 nie jestem jednak pewien, czemu Parlament postanowił poświęcić tej kwestii czas i pieniądze.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) Chciałbym podziękować sprawozdawczyni za bardzo szczegółowe i szczere sprawozdanie, które zawiera wiele niepokojących informacji. Nie ma żadnej wątpliwości, że wspólne podejście UE podczas pandemii potwierdziło potencjał wspólnych działań, choć jednocześnie ujawniło dramatyczne słabe strony, szczególnie w obszarze zapobiegania, obiektywnych statystyk oraz zakupu bezpiecznych i skutecznych leków. Ostatnio UE dwukrotnie stanęła w obliczu problemu niebezpiecznej infekcji wirusowej. Z tego doświadczenia nie wyciągnęliśmy wystarczających wniosków. Z zadowoleniem przyjmuję wnioski dotyczące bardziej rygorystycznego sprawdzania skuteczności leków i dążenia do obiektywnego gromadzenia danych, a także zainteresowanie ochroną wszystkich obywateli UE niezależnie od systemu opieki zdrowotnej. Uważam, że zasadnicze znaczenie ma wniosek w sprawie finansowania badań i rozwoju, a także zasada, zgodnie z którą firmy farmaceutyczne będą odgrywać rolę doradczą a nie decyzyjną. To samo dotyczy badań i testów w zakresie materiałów do produkcji szczepionek i innych leków, które muszą być prowadzone niezależnie od firm farmaceutycznych. Popieram również żądanie wprowadzenia surowszych zasad dotyczących pracowników i doradców związanych z instytucjami europejskimi. Społeczeństwo należy informować w sposób wyraźny i przejrzysty, tak by nie wywoływać paniki, lecz zapewniać rzetelne i zrozumiałe informacje. Chcę powiedzieć, jako kwestor współodpowiedzialny za ochronę zdrowia posłów do PE i pracowników Parlamentu Europejskiego, że środki przyjęte w PE były skuteczne, ale nie tanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Clemente Mastella (PPE), na piśmie (IT) Na podstawie danych statystycznych przedstawionych w tym sprawozdaniu można stwierdzić, że reakcja na rozprzestrzenianie się grypy H1N1 była faktycznie niewspółmierna do skali zjawiska, co w rzeczywistości doprowadziło w wielu państwach członkowskich do rozpoczęcia kosztownych kampanii szczepień. W związku z tym sprawozdawczyni uznała za stosowne, by poruszyć niezwykle ważne kwestie dotyczące przede wszystkim przytłaczającego wpływu firm farmaceutycznych. Zwróciła się z wnioskiem, by badania dotyczące leków antywirusowych były niezależne od koncernów farmaceutycznych. Przyspieszone procedury wydawania zezwoleń ukazały swoje ograniczenia, ponieważ brakuje dowodów naukowych i w związku z tym wciąż stosowane są dane publikowane przez przemysł farmaceutyczny. Potrzebna jest również lepsza współpraca, aby przeprowadzić przegląd planów zapobiegawczych i ról kluczowych podmiotów, a także umożliwić państwom członkowskim zakupy grupowe na zasadzie dobrowolności. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) powinna jak najszybciej zmienić swoją definicję pandemii, tak aby uwzględnić zjadliwość wirusa. W tym kontekście konieczne jest, aby szczepionka była skuteczna, miała pozytywny stosunek korzyści do ryzyka, a także była skierowana do grup ryzyka. Na koniec dodam, że musimy unikać konfliktu interesów, ponieważ może to zrodzić u opinii publicznej podejrzenia o nadużywanie wpływu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Zaletą tego sprawozdania jest potępienie braku przejrzystości działań Europejskiej Agencji Leków, a także powiązań między firmami farmaceutycznymi a ekspertami w dziedzinie szczepionek i leków antywirusowych. W związku z tym to wstyd, że w sprawozdaniu nie wezwano do zawieszania działalności Agencji do czasu przeprowadzenia prawdziwej, kompleksowej reformy. Głosuję w ten sposób, aby zachęcić sprawozdawczynię do pójścia o krok dalej przy następnej nadarzającej się okazji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Zarządzanie grypą H1N1 w Unii Europejskiej ujawniło wiele trudności, szczególnie w odniesieniu do oceny jej faktycznej zjadliwości i skali; reakcja państw członkowskich była niewspółmierna pod względem rozmachu i niezwykle kosztowna w porównaniu do liczby zgonów, do których co roku dochodzi z powodu zwykłej grypy i do kwot wydawanych przez państwa członkowskie na walkę z nią. Analiza zarządzania grypą H1N1 w Europie uwidacznia jeden podstawowy problem: brak niezależnej oceny przeprowadzonej przez krajowe i/lub europejskie organy opieki zdrowotnej oraz wynikający z tego brak dostosowania środków w zakresie zdrowia publicznego, w jak najlepszy sposób i w czasie rzeczywistym, do dostępnych faktycznych danych klinicznych i epidemiologicznych. Zatem potrzebne są zmiany w zarządzaniu przyszłymi przypadkami pandemii w celu uniknięcia ogólnej paniki wśród obywateli, a także zbędnych kosztów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – W przedmiotowym sprawozdaniu ocenia się zarządzanie grypą H1N1 w UE w latach 2009-2010 i wskazuje się elementy, które należy poprawić: współpracę, niezależność i przejrzystość w obszarze zarządzania przyszłymi przypadkami pandemii, za pomocą lepszego wykorzystania uprawnień ECDC.

Jedna ocena to jednak za mało; nie zauważyłem w niej żadnych dalszych ulepszeń w obszarze szybkiego i skutecznego reagowania na wybuch epidemii i ani słowa o środkach profilaktycznych. Sprawozdanie, jak zawsze, jest mętne i mało konkretne. Zagłosowałem za jego przyjęciem, ponieważ nie ma innego sprawozdania w tej sprawie.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) W roku 2009 liczba zgonów z powodu grypy A(H1N1) była niższa niż z powodu grypy sezonowej. I chociaż WHO sklasyfikowała grypę H1N1 jako chorobę o umiarkowanej zjadliwości, to jednocześnie ogłosiła 6., czyli najwyższy możliwy stopień zagrożenia. W związku z tym państwa członkowskie UE, aby wywiązać się ze swoich obowiązków wobec społeczeństwa, wydały miliardy euro na walkę z wybuchem grypy, w przypadku którego potencjalne zagrożenie jest znacznie mniejsze niż w przypadku zwykłej grypy. Do szerzenia paniki przyczyniły się również media. Kiedy ogłoszenia dotyczące niebezpiecznej pandemii okazują się burzą w szklance wody, to niestety przyszłe ostrzeżenia nie będą już traktowane poważnie. Pokazuje to wyraźnie, że WHO musi zmienić obowiązujące kryteria dotyczące pandemii.

Oczywiście na wypadek pandemii korzystna jest dobra współpraca i wspólne zaopatrzenie w szczepionki, gdyż pozwala to wynegocjować niższe ceny. Mamy jednak do czynienia z poważnym problemem, jeśli proces wydawania zezwoleń na nowe leki jest przyspieszany w celu zwalczenia iluzorycznej pandemii. W sprawozdaniu nie wspomniano, że media oraz firmy farmaceutyczne dolewają oliwy do ognia i przyczyniają się do szerzenia paniki. Dlatego też wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ przewidzenie zjadliwości pandemii i rozwoju sytuacji jest trudne, a w przypadku wystąpienia pandemii podejmowane decyzje często są niewspółmierne. W związku z tym należy zwrócić szczególną uwagę na zagwarantowanie współpracy, niezależności i przejrzystości. Przede wszystkim należy przeprowadzić spójny przegląd planów zapobiegawczych opracowanych na wypadek przyszłych pandemii grypy zarówno przez UE, jak i państwa członkowskie, tak aby były elastyczne i dawały możliwość skutecznego dostosowania za każdym razem, gdy wystąpi ryzyko pandemii grypy. Ponadto musimy stymulować współpracę i koordynację działań na szczeblu międzynarodowym i regionalnym w celu właściwego zagwarantowania zarządzania ryzykiem oraz szybkiego reagowania na zagrożenie pandemią. Uważam, że należy przeznaczyć większe zasoby finansowe na badania i rozwój, oraz że w tym celu musimy zwiększyć inwestycje w ocenę i przewidywanie wpływu wirusa grypy. Ważne jest, abyśmy zagwarantowali przejrzystość wcześniejszych umów kupna-sprzedaży szczepionek i procesu dostaw, co wpłynie na zmniejszenie korupcji w tym obszarze. Musimy ograniczyć wpływy firm farmaceutycznych, nie tylko w odniesieniu do dystrybucji, ale również prowadzenia badań nad szczepionkami i lekami antywirusowymi. Eksperci naukowi powinni składać publiczną deklarację, że nie czerpią żadnych finansowych lub innych korzyści od sektora farmaceutycznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie (EL) Zagłosowałem za przyjęciem tego sprawozdania w sprawie oceny zarządzania grypą H1N1 w UE w latach 2009-2010. W wielu przypadkach, w tym w Grecji, uwaga poświęcona grypie przez instytucje i państwo malała w miarę spadku zainteresowania mediami tą sprawą. Zakończyła się debata w sprawie grypy, ale wirus nie tylko wciąż istnieje, lecz okazuje się być bardziej śmiercionośny niż dotychczas. Na przykład w Grecji niedawno nastąpił wzrost zarówno liczby zachorowań, jak i zgonów, a liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła sto. Główną podaną przyczyną był brak informacji: grupy podatne na zagrożenie, jak osoby przewlekle chore, które powinny zwrócić się o zaszczepienie, nie uczyniły tego, gdyż uznały, że niebezpieczeństwo minęło.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W sprawozdaniu w sprawie zarządzania grypą H1N1 w UE w latach 2009-2010 podkreślono, że choroba ta w Europie miała, pod względem statystycznym, niski stopień zjadliwości (chociaż od strony czysto ludzkiej, każda śmiertelna ofiara grypy stanowi niepowetowaną stratę). W roku 2009 Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób zarejestrowało w Europie 2 900 zgonów w wyniku zarażenia wirusem H1N1. Bilans ten jest niższy od oficjalnych szacunków Komisji Europejskiej dotyczących liczby zgonów w wyniku grypy sezonowej. Liczby te są również znacznie niższe od najbardziej optymistycznych prognoz służb zdrowia państw członkowskich Unii Europejskiej. Podporządkowanie się przez państwa członkowskie i instytucje europejskie ogłoszeniu przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) maksymalnego stopnia zagrożenia doprowadziło do podjęcia szeregu kosztownych środków, niewspółmiernych do rzeczywistego zagrożenia, jakie niosła ze sobą grypa H1N1. Biorąc pod uwagę zalecenie WHO nie sądzę jednak, aby możliwe było podjęcie innych działań. Ta sprawa wciąż wymaga dalszego zastanowienia się i zgadzam się ze sprawozdawczynią, że UE potrzebuje wzmożonej współpracy między państwami członkowskimi, większej niezależności i przejrzystości, zwłaszcza w odniesieniu do oceny stosunku poniesionych kosztów do korzyści, które wynikają z zastosowania tych środków mających poważny wpływ finansowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie – W sprawozdaniu uznano, że w walce z pandemią potrzeba lepszej współpracy i wezwano do przeprowadzenia przeglądu planów zapobiegawczych opracowanych przez UE i jej państwa członkowskie. Wezwano również do zacieśnienia współpracy między państwami członkowskimi i poprawy koordynacji państw członkowskich z Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC). Ponadto wezwano WHO do zmiany definicji pandemii w oparciu o kryterium zasięgu geograficznego i zjadliwości. Zachęcono ECDC, aby wykonywało swoje uprawnienia jako niezależna agencja, by móc oceniać stopień ryzyka infekcji w UE i o nim informować oraz aby wydało zalecenia dotyczące najlepszych praktyk w dziedzinach takich jak techniki zarządzania kryzysowego, strategie szczepień i komunikacji. Ponadto w sprawozdaniu wezwano do przeprowadzenia oceny strategii szczepień przeciwko grypie zalecanych w UE i zastosowanych w państwach członkowskich, uwzględniając takie elementy, jak skuteczność szczepionek, stosunek ryzyka do korzyści oraz różne zalecane grupy docelowe, z myślą o bezpiecznym i skutecznym zastosowaniu, a także wezwano państwa członkowskie, aby przekazały Komisji stosowne informacje (np. o liczbie zakupionych i faktycznie wykorzystanych dawek, liczbie zarażeń wirusem H1N1 oraz liczbie zgonów spowodowanych zakażeniem wirusem). Unia Europejska musi zacieśnić współpracę oraz zwiększyć niezależność i przejrzystość zarządzania przyszłymi pandemiami grypy.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Chciałbym pogratulować pani poseł Rivasi wspaniale wykonanej pracy. Przedmiotowe sprawozdanie jest ważną próbą podkreślenia wątpliwości dotyczących niewspółmiernej reakcji Europy na wybuch świńskiej grypy, a także możliwego wpływu firm farmaceutycznych na podejmowane działania.

Krytycznie oceniam reakcję UE w latach 2009-2010 na wybuch „świńskiej grypy”, wirusa H1N1. Na przyszłość sugeruję wprowadzić grupowe zakupy szczepionek, aby zaoszczędzić pieniądze, oraz skuteczniejsze zasady, aby zapobiegać konfliktom interesów, na przykład za pomocą publikowania deklaracji dotyczących konfliktu interesów ekspertów, którzy doradzają europejskim organom opieki zdrowotnej. W tym kontekście chciałem zauważyć, że zgodnie z prawodawstwem europejskim odpowiedzialność za szczepionki spoczywa na ich producentach, a nie na rządach krajowych.

Ponadto wzywam Światową Organizację Zdrowia (WHO) do zmiany definicji „pandemii”, tak aby uwzględniała również kryterium zjadliwości choroby a nie tylko kryterium zasięgu geograficznego wirusa. W celu zapewnienia Unii Europejskiej możliwości zapobiegania ryzyku pandemii należy zagwarantować Europejskiemu Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) niezbędne wsparcie, aby mogło wypełniać swoje zadania całkowicie niezależnie.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Dziś PE zwrócił uwagę na niewspółmierną reakcję na wybuch świńskiej grypy w Europie. Państwa członkowskie wydały miliardy euro na szczepionki, na które zezwolenia wydawano w pośpiechu pomimo łagodnego charakteru wirusa. Budżety przeznaczone na opiekę zdrowotną są notorycznie nadmiernie obciążone i istnieją znacznie ważniejsze kwestie zdrowotne wymagające rozwiązania, niż przyznawanie dotacji dużym firmom farmaceutycznym. Posłowie do PE wezwali dziś do przeprowadzenia przeglądu mechanizmów reagowania na zagrożenie zdrowotne w UE. Plany gotowości muszą stać się wystarczająco niezależne i elastyczne, aby możliwe było ich szybkie dostosowanie do faktycznego ryzyka. Należy zapewnić pełną przejrzystość procesu oceny leków oraz publikowanie wszystkich deklaracji dotyczących konfliktu interesów, aby możliwe było publiczne zbadanie możliwości wystąpienia konfliktu interesów. W swojej reakcji na wybuch świńskiej grypy UE ślepo podążała za WHO i to niewątpliwie należy zmienić. Parlament Europejski wezwał do przeprowadzenia poważnej oceny ryzyka i do zapewnienia Europejskiemu Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób odpowiednich środków finansowych do wykonywania wszystkich swoich zadań, a szczególnie oceny stopnia ryzyka infekcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Mimo że zjadliwość wirusa H1N1 w Europie nie była szczególnie duża, to dotychczas spowodował on już 4.700 zgonów.

W sprawozdaniu opublikowanym przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) zauważono, że w zarządzaniu wirusem UE nie potrafiła szybko dostosować się do środków medycznych niezbędnych do ograniczenia liczby infekcji. Jest to w dużej mierze związane ze strategiami zapobiegawczymi przyjętymi w poszczególnych państwach członkowskich, zaplanowanymi przed laty w porozumieniu ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO), które nigdy nie zostały w istotny sposób zaktualizowane.

W świetle surowej krytyki wobec sposobu rozprowadzenia szczepionek, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu takich sytuacji musimy w przyszłości skoncentrować nasze wysiłki właśnie w tym obszarze, optymalizując procedury wydawania zezwoleń na wprowadzanie produktów leczniczych do obrotu na wypadek sytuacji zagrożenia zdrowia.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Popieramy sprawozdanie z inicjatywy własnej, ponieważ mamy świadomość, że nadmierne panikowanie w przypadku tak zwanej ptasiej grypy kosztuje UE dziesięciokrotnie więcej od kampanii w przypadku zwykłej grypy.

Samo to, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podporządkowała się temu alarmowi i nie zadziałała niezależnie poprzez przeprowadzenie analizy kosztów i ryzyka, przeprowadzonych przez agencje europejskie, Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) i Europejską Agencję Leków (EMA), doprowadziło do rozpoczęcia kosztownych i zbędnych kampanii szczepień, a przede wszystkim skłoniło społeczeństwo do zakupu nieproporcjonalnie dużych ilości sterylnych produktów jednorazowych i środków dezynfekujących. Końcowy bilans zgonów, który musi uwzględnić prawodawca, był nawet niższy od bilansu w przypadku zwykłej grypy sezonowej.

W związku z tym konieczne jest przedstawienie w okresie sześciu miesięcy przez Komisję Parlamentowi szczegółowej analizy stosunku kosztów do korzyści, wraz z określeniem sposobu zareagowania na podobne sytuacje w przyszłości. Z kolei WHO powinna zmienić swoją definicję pandemii w celu uwzględnienia w niej zarówno kryterium zasięgu geograficznego, jak i zjadliwości wirusa.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Poparłam przedmiotowe sprawozdanie, w którym oceniono zarządzanie grypą H1N1 i wezwano do utworzenia mechanizmu wspólnego zakupu szczepionek. Musimy koniecznie wyciągnąć wnioski z dotychczasowych przypadków pandemii, tak abyśmy w przyszłości mogli lepiej się chronić.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Zagłosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, po tym, jak Komisja zdołała do pewnego stopnia odeprzeć oskarżenia i mylne oceny. Sprawozdanie zawiera krytyczną ocenę i sposoby umożliwiające UE lepsze zorganizowanie się w przyszłości, w tym podejmowanie wspólnych działań w celu zapobiegania pandemii.

 
  
MPphoto
 
 

  Marina Yannakoudakis (ECR), na piśmie – Chociaż grupa ECR jest zwolennikiem usprawnienia komunikacji i współpracy pomiędzy państwami członkowskimi w związku z zagrożeniami wobec zdrowia takimi jak pandemie, to zawarte w sprawozdaniu w sprawie grypy H1N1 porady dla państw członkowskich odnośnie do faktów dotyczących wirusa H1N1 oraz środków ostrożności, jakie powinny podjąć na wypadek kolejnej pandemii, są niesłuszne. Liczne wątpliwe fakty przedstawione w sprawozdaniu i uzasadnieniu mogą doprowadzić do mylnego zrozumienia sytuacji dotyczącej wirusa H1N1, jego wpływu na społeczeństwo europejskie i rządowych planów zapobiegawczych. Naszym zdaniem kroki, jakich podjęcie zaleca się państwom członkowskim na wypadek przyszłej pandemii (począwszy od zakupu szczepionek, aż po zdawanie sprawozdań przed organami UE), są nieroztropne i nie rozwiążą żadnego z głównych problemów dotyczących grypy H1N1 lub przyszłych wybuchów pandemii.

W sprawozdaniu odpowiedzialnością za szczepionki obarczono producentów, co może zatrzymać podaż szczepionek, a także powoduje zatarcie granic odpowiedzialności. Ponadto w dokumencie tym usiłowano rozszerzyć mandat ECDC i jego stosunki robocze z państwami członkowskimi, co jest nieodpowiednie, gdyż może prowadzić do zwiększenia jego budżetu. W związku z tym grupa ECR zagłosowała przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania.

 
  
  

Sprawozdanie: Inés Ayala Sender (A7-0048/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Popieram korzystny wynik głosowania w Komisji w sprawie nominacji pana Haralda Wögerbauera na nowego członka Trybunału Obrachunkowego, na podstawie pozytywnej oceny jego życiorysu oraz pisemnych odpowiedzi udzielonych przez niego w kwestionariuszu przekazywanym kandydatom na to stanowisko.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Grèze (Verts/ALE), na piśmie(FR) Dziś obchodzimy setną rocznicę ustanowienia Światowego Dnia Kobiet i dlatego zagłosowałam przeciwko nominacji pana Haralda Wögerbauera, ponieważ w Trybunale Obrachunkowym zasiada za mało kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Zgodziłem się z tym wnioskiem, ponieważ pan Harald Wögerbauer spełnia warunki określone w art. 286 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, a także ponieważ wydano przychylną opinię w sprawie nominacji pana Haralda Wögerbauera na członka Trybunału Obrachunkowego.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Podczas głosowania w sprawie nominacji pana Haralda Wögerbauera na członka Trybunału Obrachunkowego wstrzymałem się od głosu. Zrobiłem tak ze względu na opinie dotyczące jego niejasnych osiągnięć w ramach doświadczenia z pracy w austriackim Trybunale Obrachunkowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Trybunał Obrachunkowy jest organem nadzorczym, który potwierdza legalność i prawidłowość dochodu i wydatków Unii Europejskiej, a także nadzoruje właściwe zarządzanie finansowe, działając całkowicie niezależnie. W związku z tym nominacje na jego członków muszą podlegać kryterium kompetencji i niezależności. Dlatego też pan Harald Wögerbauer został, z inicjatywy Rady, nominowany na członka Trybunału Obrachunkowego. Złożył on swój życiorys, wypełnił pisemny kwestionariusz i przeszedł rozmowę kwalifikacyjną w Komisji Kontroli Budżetowej. Przedstawił wystarczające argumenty uzasadniające jego nominację na członka Trybunału Obrachunkowego, przekonując, że będzie wywiązywał się ze swoich obowiązków w sposób kompetentny i niezależny.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) W wyniku reform konstytucyjnych wymaganych na mocy Traktatu z Lizbony przyjętego w 2010 roku, partie rządzące w Austrii wprowadziły standardową procedurę nominacji na niektóre stanowiska w UE. Wydaje się, że kilku ważnych stanowisk zabrakło na liście zawartej w art. 23 lit. c austriackiej konstytucji, zgodnie z którym decyzje dotyczące nominacji na stanowiska wyższego szczebla powinny być podane do wiadomości przynajmniej Prezydenta Austrii lub zgodnie z którym rząd federalny powinien uzgodnić nominacje z Radą Narodową. Pan Harald Wögerbauer, dyrektor polityczny klubu parlamentarnego Austriackiej Partii Ludowej, ma zostać nowym członkiem Zarządu Wykonawczego Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Wydaje się, że pan Wögerbauer spełnia wymagania techniczne, ponieważ jednak Austriacka Partia Ludowa w odniesieniu do nierozstrzygniętych jeszcze decyzji personalnych na stanowiska w strukturach UE zdaje się zajmować niezależne stanowisko, co jest sprzeczne z zasadami demokratycznymi i nieustannymi apelami o większą przejrzystość procesu nominacji na stanowiska unijne, wstrzymałem się od głosu w tej sprawie.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania w sprawie nominacji pana Haralda Wögerbauera na członka Trybunału Obrachunkowego. Ze wszystkich przedstawionych danych, na których opieram swoją decyzję, wynika, że spełniono wszystkie kryteria przewidziane w art. 286 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, a zwłaszcza warunek dotyczący gwarancji niezależności. Dlatego też z zadowoleniem przyjmuję nominację pana Haralda Wögerbauera na członka Trybunału Obrachunkowego.

 
  
  

Sprawozdanie: Crescenzio Rivellini (A7-0023/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ istnieje potrzeba transponowania kilku zaleceń przyjętych przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM), już obecnie obowiązujących w umawiających się stronach porozumienia GFCM, do jednego instrumentu prawnego UE. Takie uproszczenie jest konieczne, aby uniknąć przyjmowania dorocznych rozporządzeń w celu aktualizacji prawodawstwa, jak to miało miejsce w przeszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego dokumentu. Celami wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) jest zapewnienie zrównoważonej eksploatacji żywych zasobów wodnych oraz wysokiego stopnia ochrony ekosystemów. Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM) ustanowiono na mocy porozumienia międzynarodowego w 1949 roku, a Wspólnota Europejska jest jej członkiem. GFCM odgrywa istotną rolę w realizacji zasadniczych celów polityki rybołówstwa, wspierając rozwój, ochronę i racjonalne zarządzanie żywymi zasobami wodnymi, opracowując i zalecając środki ochrony oraz wspierając wspólne projekty w dziedzinie szkolenia. Ponieważ zalecenia przyjmowane przez GFCM są wiążące dla umawiających się stron, a Wspólnota jest jedną z nich, to należy transponować postanowienia porozumienia do prawa wspólnotowego, zapewniając spójność i realizację tej polityki.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego dokumentu, służącego połączeniu niektórych środków przyjętych przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM) w jednym akcie prawnym UE. Dotychczas Wspólnota Europejska przyjmowała doroczne rozporządzenia w celu dostosowania uregulowań, podczas gdy przedmiotowe sprawozdanie oznacza krok ku uproszczeniu procedur biurokratycznych i administracyjnych, które jest jednym z celów Unii Europejskiej.

Zaletą dokumentu jest też zaprowadzanie jasności nawet w odniesieniu do czysto technicznych aspektów: na przykład ustanawia się w nim jasne środki służące ograniczeniu połowów w Zatoce Lwiej oraz określa się minimalną wielkość oczek w Morzu Śródziemnym i Morzu Czarnym, jednocześnie zakazując stosowania drag ciągnionych i sieci ciągnionych na głębokości większej niż 1000 metrów. Popieram też poprawkę nr 27, w której ustanawia się wymóg opracowania dorocznego wykazu statków o długości przekraczającej 15 metrów, które na mocy wystawionego upoważnienia połowowego są uprawnione do prowadzenia połowów w obszarze działania GFCM.

 
  
MPphoto
 
 

  Antonio Cancian (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ moim zdaniem to korzystny krok dla sektora gospodarki mającego kluczowe znaczenie dla Europy – rybołówstwa. Moim zdaniem punktem wyjścia dla wszelkich ingerencji ze strony UE powinna być analiza potrzeb zgłaszanych przez przedsiębiorstwa lokalne uzależnione od tej działalności, często wynikających z obecności małych i średnich przedsiębiorstw, które mają tak zasadnicze znaczenie dla naszej gospodarki i naszego społeczeństwa.

Bardzo wiele obszarów w regionie śródziemnomorskim wykazuje takie cechy, zatem niezwykle istotne jest jasne kierowanie się przy wnioskach prawodawczych w dziedzinie rybołówstwa w tym regionie zasadą pomocniczości, aby nie tworzyć zagrożenia dla całego systemu. Ponadto jestem głęboko przekonany, że przede wszystkim trzeba zagwarantować szczególną ochronę małym i średnim przedsiębiorstwom działającym w tym sektorze, angażując je w proces podejmowania decyzji i zapewniając im możliwie jak największe wsparcie, ponieważ bardzo trudno jest przywrócić ich działalność. Uregulowania, w których nie bierze się pod uwagę tych cech, mogą spowodować nieodwracalne straty dla mniejszych rynków, wymuszając przeniesienie się do innej dziedziny, co byłoby bardzo trudno osiągnąć.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Zgadzam się z projektem rezolucji legislacyjnej w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie niektórych przepisów dotyczących połowów na obszarze objętym porozumieniem GFCM (Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego). W celu uniknięcia przejęcia kompetencji Parlamentu konieczne jest skreślenie art. 28 z tego wniosku; zakłada się w nim, że przepisy rozporządzenia podlegają zmianie zgodnie z procedurą komitetową, ograniczając rolę Parlamentu wyłącznie do otrzymywania od Komisji informacji związanych z procedurami komitetu zarządzającego.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania dotyczącego obszaru objętego porozumieniem Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM), ponieważ za jego pośrednictwem dokonuje się transpozycji zaleceń przyjętych przez GFCM, które już obowiązują w państwach będących stronami GFCM, do jednego instrumentu prawa UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Na swoich dorocznych posiedzeniach Generalna Komisja Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM) przyjmuje zalecenia. Celem przedmiotowego wniosku dotyczącego rozporządzenia jest po prostu transpozycja części przyjętych zaleceń do jednego instrumentu prawodawczego UE, do którego możliwe byłoby dodawanie przyszłych zaleceń. Przedmiot zaleceń przyjętych przez GFCM wraz z wynikającymi z nich zobowiązaniami jest często w całości lub częściowo objęty przepisami unijnymi przyjętymi wcześniej, dlatego transpozycja powinna dotyczyć tylko tych aspektów, które różnią się od danych przepisów unijnych. Poddane pod głosowanie rozporządzenie będzie miało zastosowanie do całej działalności w zakresie rybołówstwa zawodowego i akwakultury, prowadzonej przez statki UE i obywateli państw członkowskich w obszarze objętym porozumieniem GFCM. Nie stosuje się go do działalności połowowej prowadzonej wyłącznie w celach badań naukowych, prowadzonych za zgodą i pod nadzorem państwa członkowskiego. W takim przypadku konieczne jest wyłącznie uprzednie powiadomienie Komisji Europejskiej i państw członkowskich, na wodach których prowadzona jest taka działalność. Uważam, że wniosek Komisji może być sprzeczny z uprawnieniami Parlamentu w przedmiotowej sprawie, w szczególności art. 28, który należy zmienić w taki sposób, aby zagwarantować efektywny udział tego Parlamentu w przyszłych zmianach rozporządzenia i poszanowanie jego kompetencji.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Celem przedmiotowego wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady jest transpozycja niektórych zaleceń przyjętych przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM). Przekształcenie tego porozumienia w jednolity instrument legislacyjny UE stanowi istotny postęp, umożliwiając zwiększenie kontroli nad połowami gatunków ryb w wodach objętych porozumieniem, jak również usprawnienie współpracy, wymiany informacji i komunikacji między państwami członkowskimi a Sekretariatem Wykonawczym GFCM. Ponieważ oznacza to uproszczenie procedur – kładąc kres dorocznym rozporządzeniom – a te zalecenia już obecnie obowiązują w państwach będących stronami GFCM, popieram przedmiotową inicjatywę, z którą się całkowicie zgadzam, i z niecierpliwością oczekuję na zadowalające wdrożenie przedmiotowego rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Uznajemy i potwierdzamy rolę współpracy wielostronnej we wspieraniu właściwej ochrony morskich zasobów biologicznych i w zarządzaniu nimi – co jest przedmiotem niniejszego porozumienia. Jednakże przyjęty wniosek dotyczący rozporządzenia zawiera przepisy, które uznajemy za niedopuszczalne i które chcielibyśmy zmienić, proponując skreślenie jednego z ustępów art. 28. Ponieważ zostało to odrzucone większością głosów, zagłosowaliśmy za odrzuceniem ostatecznej wersji wniosku dotyczącego rozporządzenia. Jego celem jest przyznanie Komisji uprawnień do przyjęcia aktów delegowanych, które mogą mieć wpływ na obszar będący częścią wyłącznej strefy ekonomicznej jednego z państw członkowskich. Ten obszar znany jest pod nazwą Grzbietu Eratostenesa i stanowi część wyłącznej strefy ekonomicznej Republiki Cypru. Taka możliwość jest sprzeczna z suwerennością Republiki Cypru, zwłaszcza że dotyczy to obszaru bardzo drażliwego z politycznego punktu widzenia, ponieważ obszar ten jest przedmiotem niesłusznych roszczeń ze strony kraju trzeciego, będącego kandydatem na członka UE.

Dno morskie w tym obszarze zawiera zasoby naturalne, które Republika Cypru ma uzasadnione prawo eksploatować, zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza. W tym kontekście kompetencje UE nie powinny wykraczać poza zagadnienia dotyczące wspólnej polityki rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Zawsze przywiązywaliśmy największą wagę do współpracy wielostronnej w zakresie wspierania właściwej ochrony morskich zasobów biologicznych i zarządzania nimi, czego dotyczy przedmiotowe porozumienie.

Jednakże przyjęty wniosek dotyczący rozporządzenia zawiera przepisy, które uznajemy za niedopuszczalne i które chcielibyśmy zmienić, proponując skreślenie jednego z ustępów art. 28. Ponieważ zostało to odrzucone większością głosów, zagłosowaliśmy za odrzuceniem ostatecznej wersji wniosku dotyczącego rozporządzenia.

Podważa się suwerenność Republiki Cypru, tym bardziej, że przedmiotowy obszar jest bardzo drażliwy z politycznego punktu widzenia, ponieważ niesłuszne roszczenia do niego zgłasza kraj trzeci, będący kandydatem na członka UE. Dno morskie w tym obszarze zawiera zasoby naturalne, które Republika Cypru ma uzasadnione prawo eksploatować, zgodnie z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza. W tym kontekście kompetencje UE nie powinny wykraczać poza zagadnienia dotyczące wspólnej polityki rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem przedmiotowy dokument, ponieważ głównym zadaniem Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego jest wspieranie tworzenia i ochrony żywych zasobów wodnych oraz racjonalnego zarządzania nimi, opracowywanie i zalecanie środków ochrony oraz wspieranie wspólnych projektów w zakresie szkoleń. Celem przedmiotowego wniosku dotyczącego rozporządzenia jest po prostu transpozycja części zaleceń przyjętych przez GFCM i już obowiązujących w umawiających się stronach porozumienia GFCM do jednego instrumentu prawodawczego UE. Oznaczałoby to ważny krok w kierunku uproszczenia, ponieważ dotychczas Wspólnota Europejska jedynie przyjmowała doroczne rozporządzenia służące dostosowaniu i aktualizacji istniejących przepisów. We wniosku znalazło się kilka inteligentnych rozwiązań. Na przykład w odniesieniu do narzędzi połowowych we wniosku dotyczącym rozporządzenia szczegółowo określa się minimalną wielkość oczek sieci wykorzystywanych w Morzu Śródziemnym (art. 15) i Morzu Czarnym (art. 16) oraz zakazuje się stosowania drag ciągnionych i sieci ciągnionych na głębokości przekraczającej 1000 metrów (art. 17). Obejmuje ono również problemy związane ze statkami prowadzącymi nielegalne, nieraportowane i nieuregulowane połowy (NNN) itp.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania dotyczącego obszaru objętego porozumieniem Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM). Celem przedmiotowego wniosku dotyczącego rozporządzenia jest po prostu transpozycja części zaleceń przyjętych przez GFCM i już obowiązujących w umawiających się stronach porozumienia GFCM do jednego wspólnotowego instrumentu prawodawczego, do którego przyszłe zalecenia można będzie dodawać poprzez wprowadzanie zmian do tego aktu. Będzie to dużym krokiem na drodze do uproszczenia przepisów, ponieważ dotychczas Wspólnota Europejska przyjmowała jedynie doroczne rozporządzenia służące dostosowaniu i aktualizacji obowiązujących przepisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Clemente Mastella (PPE), na piśmie (IT) Z punktu widzenia członkostwa Unii Europejskiej w Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM) niniejszy wniosek dotyczący rozporządzenia stanowi istotny punkt zwrotny. W istocie okazuje się on niezwykle interesujący, umożliwiając wdrożenie niektórych zaleceń przyjętych przez GFCM w formie jednolitego aktu prawnego UE. Taki akt stanowi z pewnością stabilniejszy instrument prawny niż obecne akty i umożliwia dodawanie przyszłych zaleceń za pomocą wyłącznie zmiany tego aktu prawnego. To ważny krok w kierunku zwiększenia pewności prawna, przyczyniający się również do uproszczenia przepisów. Oprócz znaczenia przepisów dotyczących minimalnej wielkości oczek sieci połowowych, w art. 28 proponowanego rozporządzenia podważa się kompetencje Parlamentu. W istocie zapisano w nim, że przepisy rozporządzenia można zmieniać za pomocą „procedury komitetowej”, gdzie Komisji pomagają komitety zarządzające, którym przewodniczą przedstawiciele Komisji, i w których skład wchodzą przedstawiciele państw członkowskich. W efekcie pozbawiłoby to Parlament jego uprawnień, zatem pożądane wydaje się podejmowanie przez Komisję działań za pośrednictwem aktów delegowanych, gdzie Parlament lub Rada mają prawo wycofać delegowane uprawnienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Barbara Matera (PPE), na piśmie (IT) Zgadzam się ze wskazaną przez sprawozdawcę potrzebą uproszczenia przepisów rybołówstwa za pomocą rozporządzenia, które pozwoli na wdrożenie za pomocą jednego aktu prawnego zaleceń przyjmowanych przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego.

Zgadzam się też z celami i zasadami przyjętymi w ramach wspólnej polityki rybołówstwa, ale uważam, że wszystkie przybrzeżne państwa członkowskie muszą zapewnić odpowiednią równowagę między ochroną a społeczno-gospodarczą wartością ekosystemów. Dlatego sądzę, że musimy także zaapelować o ochronę konkretnych interesów społeczności lokalnych zgodnie z zasadą ogólną.

W rozporządzeniu nr 1967/2006 szczegółowo określa się narzędzia wykorzystywane do połowów w wodach obszaru objętego porozumieniem GFCM, w naszym szczególnym przypadku w Morzu Śródziemnym. Zwracam uwagę tego Parlamentu, że przy obecnym brzmieniu rozporządzenia dążenie do zabezpieczenia naszych siedlisk przyrodniczych niesie poważne skutki dla niektórych społeczności rybackich.

W tym kontekście Włochy czekają na przyznanie przez Komisję derogacji od zakazu połowów dwu konkretnych gatunków ryb, będących głównym produktem ważnego sektora połowowego. Dlatego chciałabym uświadomić wszystkim przedstawicielom 27 państw członkowskich, a za ich pośrednictwem – Komisji konieczność zwiększenia elastyczności tych instrumentów, by zapewnić lokalnemu sektorowi połowowemu warunki umożliwiające jego przetrwanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego utworzono w 1949 roku na mocy porozumienia międzynarodowego. Jej zakres działania obejmuje Morze Śródziemne, Morze Czarne i wody przyległe, wspieranie tworzenia i ochrony morskich zasobów biologicznych i zarządzania nimi, opracowywanie i zalecanie środków ochrony oraz promowanie wspólnych projektów szkoleniowych. Rozpatrywany wniosek w sprawie rozporządzenia ma na celu jedynie transponowanie przyjętych przez GFCM zaleceń funkcjonujących już w państwach będących sygnatariuszami GFCM poprzez jednolity wspólnotowy akt legislacyjny, do którego będą mogły być wprowadzane dalsze zalecenia za pośrednictwem zmiany samego aktu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Celem sprawozdania jest transpozycja różnych zaleceń przyjętych przez GFCM. Te zalecenia dotyczą kwestii technicznych. Jedną z nich jest sprawa będącą przedmiotem zainteresowania Komisji Rybołówstwa, która uważa art. 28 (procedury zmian) wniosku za bardzo wątpliwą propozycję, ponieważ może zagrozić kompetencjom Parlamentu i obecnej równowadze instytucjonalnej poprzez zwiększenie uprawnień wykonawczych Komisji do takiego wymiaru, w którym wszystkie przyszłe zmiany rozporządzenia należałyby do kompetencji Komisji. Z tego względu Komisja Rybołówstwa proponuje skreślenie art. 28. Wydaje się, że Komisja nie w pełni zapoznała się z Traktatem z Lizbony i że niektórzy funkcjonariusze zdecydowali się podjąć decyzje, które w rzeczywistości powinien podejmować Parlament. W żadnym razie nie można na to pozwolić. Głosowałem za przyjęciem propozycji, ponieważ uważam, że ta bezczelność Komisji po prostu przekracza już wszelkie granice.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ rybołówstwo, w szczególności w Morzu Śródziemnym, to coś więcej niż wyłącznie działalność gospodarcza; to część kultury i sposób życia. Całe regiony opierają się na rybołówstwie. Dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na tutejsze rybołówstwo, ponieważ w regionie śródziemnomorskim ma ono więcej cech szczególnych niż gdziekolwiek indziej i powinno być objęte szczególnymi środkami. Moim zdaniem transpozycja różnych zaleceń przyjętych przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego w formie jednego aktu prawnego jest korzystna, biorąc pod uwagę, że wspomniane zalecenia już obowiązują. Co więcej, korzystne byłoby przyjęcie środków technicznych, wzmocnienie ograniczeń rybołówstwa w Zatoce Lwiej, zaostrzenie wymogów dotyczących sieci oraz przyznawanie upoważnień do prowadzenia połowów.

Zgadzam się, że statki upoważnione do połowów koryfeny powinny podlegać bardziej restrykcyjnym wymogom, wraz z zakazem stosowania drag ciągnionych i sieci ciągnionych poniżej głębokości 1000 metrów. Ponadto korzystne byłoby uregulowanie środków kontroli, zapewniając możliwość przeprowadzania inspekcji wyładunku i załadunku statków rybackich z państw trzecich oraz dając szansę odmowy przez państwo członkowskie statkom państw trzecich prawa do korzystania ze swoich portów. Cieszą mnie propozycje aktywnej współpracy i wymiany informacji z GFCM.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania sporządzonego przez pana posła Rivelliniego, ponieważ w pełni zgadzam się z koniecznością uproszczenia przepisów Unii. Sprawozdanie stanowi szansę połączenia wszystkich zaleceń Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego w formie jednolitego aktu prawa europejskiego, ułatwiając społeczeństwu dostęp do dokumentów i pomagając właściwym agencjom w dokonywaniu przyszłych zmian. Uważam, że działania polegające na upraszczaniu przepisów na rzecz obywateli i zainteresowanych podmiotów są obowiązkiem, który my – prawodawcy – powinniśmy szybko i uważnie zrealizować, aby umożliwić im zrozumienie szans, jakie daje UE, a przede wszystkim by zlikwidować obciążenia administracyjne powodujące tak wiele dodatkowych kosztów.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie

Generalna Komisja Rybołówstwa Morza Śródziemnego (GFCM) została utworzona w 1949 roku na mocy porozumienia międzynarodowego. Obszar wchodzący w zakres jej kompetencji to Morze Śródziemne, Morze Czarne i wody łączące się z tymi akwenami. Główne funkcje GFCM to: promowanie rozwoju i ochrony żywych zasobów morskich, a także wspieranie racjonalnego zarządzania nimi; opracowywanie i zalecanie środków ochrony oraz promowanie wspólnych projektów szkoleniowych. Rozpatrywany wniosek w sprawie rozporządzenia ma na celu jedynie transponowanie przyjętych przez GFCM zaleceń funkcjonujących już w państwach będących sygnatariuszami GFCM poprzez jednolity wspólnotowy akt legislacyjny, do którego będą mogły być wprowadzane dalsze zalecenia za pośrednictwem zmiany samego aktu. Postanowienia zawarte w rozporządzeniu mają typowy charakter dla kwestii regulowanych przez takie organizacje. Tytuł II dotyczy ograniczeń w narzędziach i działaniach połowowych („środki techniczne”). W tytule III znalazły się „środki kontroli”, na przykład wymogi dotyczące sprawozdawczości, kontroli itp. Tytuł IV dotyczy obowiązku współpracy, powiadamiania i sprawozdawczości między Komisją a państwami członkowskimi w celu współpracy i wymiany informacji z Sekretarzem Wykonawczym GFCM.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ uważam, że działania regulacyjne prowadzone przez Generalną Komisję Rybołówstwa Morza Śródziemnego mają kluczowe znaczenie dla osiągnięcia zrównoważonego poziomu połowów w Morzu Śródziemnym.

Najnowsze statystyki dotyczące zasobów ryb w Morzu Śródziemnym pokazują, że ponad 54 % zbadanych zasobów jest przełowione. Dlatego priorytetowe znaczenie ma podjęcie działań legislacyjnych w celu ochrony środowiska morskiego, przywracające zrównoważony poziom wykorzystania zasobów ryb. Obecnie istotne znaczenie będzie miała pełna współpraca między państwami członkowskimi, ponieważ muszą one możliwie jak najszybciej przyjąć nowe standardy, nakładając odpowiednie sankcje na tych, którzy nie będą ich przestrzegać.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, którego celem jest uproszczenie obowiązujących przepisów dotyczących praktyk połowowych w obszarach objętych porozumieniem śródziemnomorskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Niki Tzavela (EFD), na piśmie (EL) Wspólnota Europejska i Grecja są stronami porozumienia Generalnej Komisji Rybołówstwa Morza Śródziemnego. Celem wniosku dotyczącego rozporządzenia, odnoszącego się do niektórych przepisów regulujących połowy na obszarze objętym porozumieniem GFCM, jest transpozycja pewnych propozycji przyjętych przez GFCM i już obowiązujących w państwach będących sygnatariuszami tego porozumienia w formie jednolitego wspólnotowego aktu legislacyjnego. Głosowałam za przyjęciem tego szczególnego projektu rezolucji, ponieważ uważam, że proponowane środki kontroli przyczynią się do ochrony środowiska naturalnego i z tego względu będą korzystne dla sygnatariuszy porozumienia GFCM.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie niektórych przepisów dotyczących połowów na obszarze objętym porozumieniem GFCM. Połączenie uzgodnionych zaleceń w formie przyszłego jednolitego wspólnotowego aktu legislacyjnego spowoduje uproszczenie administracji i zwiększenie efektywności, co należy przyjąć z zadowoleniem. Proponowane poszczególne dostosowania techniczne stanowią odzwierciedlenie nowoczesnych wymogów odpowiedzialnej polityki rybołówstwa.

 
  
  

Report: Anni Podimata (A7-0036/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) W pełni popieram przedmiotowe sprawozdanie, gdyż ma ono zainicjować nową formę opodatkowania sektora finansowego, co jest sprawą pilną, a także uzupełniać przyjęte niedawno instrumenty regulacji i nadzoru. W związku z tym pragnę podkreślić, że „wprowadzenie podatku od transakcji finansowych powinno mieć możliwie jak najszerszą podstawę”, jak stwierdzono w przedmiotowym dokumencie, i obejmować wszystkie typy transakcji. Jedną z korzyści wprowadzenia podatku od transakcji finansowych jest fakt, że czyni on rynek sprawiedliwszym i bardziej przejrzystym, zmniejsza spekulacje i ilość oszustw podatkowych oraz rozkłada obciążenie kryzysem na różne podmioty finansowe. Uzyskane w ten sposób dodatkowe środki powinny pomóc w walce z ubóstwem, zachęcać do tworzenia miejsc pracy, finansować państwo opiekuńcze, osiągać cele dotyczące klimatu i środowiska naturalnego oraz finansować inne aspekty strategii Europa 2020. Dostrzegam z kolei potrzebę przeanalizowania przez Komisję przyszłego systemu euroobligacji i pomysł emitowania wspólnych obligacji europejskich przeznaczonych na finansowanie projektów w celu stymulowania inwestycji. Popieram także zasadę „zanieczyszczający płaci”. I na koniec, nie możemy też pominąć wsparcia dla rozwoju, jako że musimy spełnić zobowiązanie dotyczące przeznaczenia 0,7 % dochodu narodowego brutto każdego państwa członkowskiego na kraje rozwijające się.

 
  
MPphoto
 
 

  Marta Andreasen (EFD), na piśmie – Głosowałam przeciwko przyjęciu sprawozdania pani poseł Podimaty w sprawie innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim, gdyż proponuje się w nim wprowadzenie podatku od transakcji finansowych, który – choć ma rzekomo chronić gospodarkę przed ryzykownymi transakcjami i służyć tworzeniu funduszu do wykorzystania w przypadku kolejnego kryzysu, i miałby obciążać tylko obrót hurtowy i instytucje finansowe – w sposób nieunikniony przerzucony zostanie na konsumenta i podatnika, i tak już borykającego się z kryzysem. Podatek ten będzie miał straszny wpływ na Londyńskie City, na sektor usług finansowych, który jest największym płatnikiem podatku do brytyjskiego skarbu państwa. Spowoduje on przenoszenie firm poza Wielką Brytanię, utratę miejsc pracy i spadek przychodów z podatku.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) W kontekście bieżących cięć budżetowych dyskusja na temat innowacyjnych metod finansowania jest nie tylko potrzebna – jest niezbędna. Osobiście bardzo popieram wprowadzenie podatku od transakcji finansowych, najlepiej na szczeblu międzynarodowym, a ewentualnie europejskim. Cieszy mnie, że środek ten został przyjęty przez większość szanownych posłów.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Światowy kryzys gospodarczy i finansowy obnażył ogromne słabości ram regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego. Dziś wiadomo, że potrzebujemy nowych narzędzi, które mogą ukrócić spekulację i przywrócić ważną rolę sektora finansowego, gwarantując sprawiedliwy rozkład obciążeń, zwłaszcza wśród ważnych podmiotów finansowych. Musimy zacząć rozmawiać o opodatkowaniu sektora finansowego, który do tej pory, w przeciwieństwie do innych sektorów, pozostawał w ogromnej mierze nieopodatkowany. Poza tym w UE występuje podejście polegające na zwolnieniu z podatku VAT wszystkich podstawowych rodzajów działalności finansowej. Popieram wprowadzenie podatku od transakcji finansowych, które mogłoby pomóc wyeliminować wysoce szkodliwe wzorce handlowe na rynkach finansowych, poprawić wydajność rynku i jego przejrzystość, zmniejszyć niestabilność cen i stworzyć zachęty dla sektora finansowego do dokonywania długofalowych inwestycji z wartością dodaną dla prawdziwej gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Baudis (PPE), na piśmie(FR) Dzięki przedmiotowemu głosowaniu Parlament zrobił kolejny milowy krok w kierunku regulacji sektora finansowego na szczeblu globalnym. Wysłaliśmy wyraźny komunikat na korzyść projektów francuskiej prezydencji G-20. Kiedy zauważymy pierwsze oznaki naprawy gospodarczej, będziemy musieli współpracować na rzecz propagowania dobrze przemyślanego, zrównoważonego modelu liberalizmu. Europejska lewica próbowała przypisać sobie całą zasługę związaną z pomysłem opodatkowania transakcji finansowych. Niesłusznie. Europejczycy potrafią być pragmatyczni. Dzisiejsze głosowanie pokazuje, że przedmiotowy wniosek przekracza granice wszelkich różnic politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Bastiaan Belder (EFD), na piśmie (NL) Nie mogę poprzeć sprawozdania pani poseł Podimaty, gdyż to państwa członkowskie odpowiadają za politykę podatkową. W sprawozdaniu brakuje należytego odniesienia do tego faktu. Zawarto w nim natomiast zalecenie dotyczące szeregu podatków na szczeblu UE, włącznie z podatkiem od transakcji finansowych i opodatkowaniem energii. Jeśli opodatkowanie sektora finansowego jest konieczne, wygenerowane dzięki niemu przychody powinny trafiać do skarbu państw członkowskich. W końcu to właśnie one musiały ratować banki. Państwa członkowskie zrobiłyby dobrze, wykorzystując te przychody do zmniejszenia długu publicznego, który wzrósł w czasie kryzysu. W sprawozdaniu założono jednak bezdyskusyjnie, że przychody takie miałyby przynieść korzyści z punktu widzenia celów polityki globalnej i europejskiej, w tym także dotyczących zmian klimatu i współpracy rozwojowej.

Co więcej, w sprawozdaniu zawarto argument przemawiający za podatkiem solidarnościowym od biletów lotniczych z myślą o walce z problemami zdrowia publicznego i opłatach w sektorze transportu. Rozumiem, że moglibyśmy dążyć do tych pożytecznych celów i że warto byłoby rozważyć przeznaczenie większych środków na ich osiągnięcie. To jednak wpłynęłoby na nasze działania w zakresie podatków, a to przecież państwa członkowskie powinny podejmować takie inicjatywy, a nie Europa odgórnie. Obawiam się, że takie podejście może zaszkodzić owocnej współpracy z Radą.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie(FR) Ponad trzy lata po kryzysie podstawy regulacji rynków finansowych są wciąż raczej kruche. W tym kontekście nowy podatek pozwoliłby na uruchomienie nowych źródeł finansowania i na uregulowanie najbardziej wątpliwych praktyk finansowych. Bądźmy szczerzy: nie można dziś powiedzieć, że to, co stało się trzy lata temu, już się nie powtórzy. Jest to świadomość przygnębiająca. Dlatego wyzwaniem dla nas jest sprawdzenie, czy Europa ma niezbędną masę krytyczną, by podjąć konkretne działania. Uważam, że tak, i że im prędzej te działania podejmie, tym lepiej!

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Przyjęcie przedmiotowego sprawozdania na sesji plenarnej wskazuje drogę, którą, jak się wydaje, pragnie podążać Unia Europejska. Choć pomysł wprowadzenia podatku od transakcji finansowych wydaje się służyć ludności, nawet gdyby liderzy G-20 nie uzgodnili takiego środka na szczeblu krajowym, czuję się w obowiązku nadmienić, że może to mieć negatywne skutki w średniej i dłuższej perspektywie. Proponowany podatek, nakładany tylko na kapitał w UE, z pewnością spowoduje migrację tego kapitału do krajów rozwiniętych lub rozwijających się, poza UE. Inny scenariusz, przynajmniej w fazie początkowej, to przenoszenie tego podatku w formie kosztu na kredytobiorców lub na korzystających z innych usług finansowych. Tak czy inaczej, niekorzystny skutek będzie taki, że UE zbliży się jeszcze bardziej do niebezpieczeństwa utraty konkurencyjności w stosunku do innych państw, takich jak USA, Japonia czy kraje BRIC. To zaś spowolni wzrost gospodarczy i spowoduje problemy, także w gospodarce realnej, która jest zależna od najtańszych źródeł finansowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż dostrzegam potrzebę szukania nowych, innowacyjnych instrumentów finansowania w UE. Instrumenty takie pozwoliłyby Unii Europejskiej sprostać aktualnym wyzwaniom, ponieważ odgrywałyby rolę regulacyjną, będąc jednocześnie źródłem przychodu.

W tym Parlamencie często podkreśla się, że kryzys gospodarczy ujawnił brak regulacji i nadzoru w światowym systemie finansowym. Wiemy też, że obecnie to przede wszystkim podatnicy ponoszą koszty kryzysu, nie tylko ze względu na bezpośrednie opodatkowanie, ale także z powodu rosnącego bezrobocia, zmniejszenia dochodów, ograniczonego dostępu do usług socjalnych i pogłębiających się nierówności. Jeśli mamy opracować holistyczne i zintegrowane reakcje na kryzys, musimy wprowadzić nowe instrumenty.

Popieram zatem wprowadzenie rozważanych od dawna euroobligacji, które mogą się stać wspólnym instrumentem zarządzania długiem, łącząc część długu państwowego. Sprawozdawczyni proponuje także inne instrumenty finansowania mające ukrócić spekulację, np. spójne i efektywne opodatkowanie sektora energii i przygotowanie wniosków dotyczących podatku od rozwoju, który zapewni więcej środków na osiągnięcie milenijnych celów rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie (CS) Unia Europejska wciąż boryka się z konsekwencjami kryzysu finansowego, który w roku 2009 przeszedł w kryzys budżetowy, istotnym aspektem którego były nadmierne emisje obligacji rządowych. W przeciwieństwie do autorki przyjętego sprawozdania, ja nie widzę w tym jednak presji rynkowej, a raczej nieodpowiedzialną politykę budżetową wielu rządów krajowych, które nie chcą reformować swych systemów emerytalnych, opieki zdrowotnej czy zatrudnienia. Moim zdaniem obarczanie winą rynków jest niewłaściwe i pokazuje brak odwagi, by stawić czoła niezbędnym reformom. Zatwierdziliśmy teraz zasady dotyczące bardziej surowych regulacji finansowych i nadzoru rynków finansowych, i powinniśmy pójść dalej, podejmując działania, które rozbudzą europejską gospodarkę, na przykład w formie finansowania wspólnych projektów dotyczących infrastruktury i zachęt podatkowych dla firm, by inwestowały w naukę i badania. Pragnę tu ostrzec przed wprowadzeniem podatku od transakcji finansowych i różnych form podatków bankowych, ponieważ ograniczyłoby to rynek finansowy i zakłóciło konkurencję. Euroobligacje nie są rozwiązaniem. Przenoszą one bowiem tylko nieodpowiedzialność finansową na szczebel europejski, dalej od kontroli publicznej, gdzie próby ponoszenia nadmiernych wydatków miałyby jeszcze poważniejsze reperkusje niż na szczeblu krajowym. Nie popieram też wprowadzenia na skalę europejską podatku węglowego, gdyż mógłby on niewspółmiernie obciążyć sektor energetyczny, zmniejszając w efekcie bezpieczeństwo energetyczne UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie (CS) Transakcje finansowe stanowią znaczną część środków w sektorze finansowym, a różne spekulacje na rynkach finansowych wpłynęły istotnie na światowy kryzys finansowy. Z pewnością nie jest sprawiedliwe, by podatnicy ponosili cały ciężar kryzysu finansowego. Część tych obciążeń powinna zostać przeniesiona na sektor finansowy, aby i on ponosił te koszty. W przedmiotowym sprawozdaniu mowa głównie o transakcjach wysoce ryzykownych i spekulacyjnych, dlatego wspomina się o większej odpowiedzialności w sektorze finansowym poprzez przyszłe opodatkowanie transakcji finansowych, które paradoksalnie zapewnią większą stabilność w światowym sektorze finansowym. Innym powodem wprowadzenia podatku od transakcji finansowych jest fakt, że w większości państw członkowskich usługi finansowe nie podlegają podatkowi VAT.

 
  
MPphoto
 
 

  Antonio Cancian (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że to pozytywny krok w kierunku przyszłych innowacyjnych instrumentów finansowania, które wesprą naprawę gospodarczą w Europie. Uważam, że Europa musi znaleźć środki na finansowanie kluczowych sektorów naszej gospodarki, zgodnie z celami strategii Europa 2020, a szczególnie infrastruktury transeuropejskiej w sektorze energii, transportu i telekomunikacji niezbędnych do zakończenia kryzysu.

Trzeba stymulować europejską gospodarkę. Nie należy do UE nakładanie czy zwiększanie podatków. Unia Europejska musi mieć odwagę zmierzyć się z sytuacją rynkową. Rozwiązaniem jest umiejętność znalezienia nowych form finansowania, które umożliwią jak najszybszą realizację projektów poprzez tworzenie funduszy ad hoc na bazie emisji papierów wartościowych, związanych bezpośrednio z wdrażaniem i ekonomicznym wykorzystaniem pracy, tj. obligacji przeznaczonych na finansowanie projektów.

Jakikolwiek podatek od transakcji finansowych powinien być proponowany w UE tylko, jeśli ma być wdrożony globalnie. Uważam, że Komisja powinna zbadać możliwość wprowadzenia takiego podatku na szczeblu UE, próbując przewidzieć, czy będzie on miał negatywne konsekwencje dla europejskiej konkurencyjności.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji Parlamentu, gdyż popieram cel Komisji, jakim jest zwiększenie budżetu UE dzięki wykorzystaniu innowacyjnych instrumentów finansowych oraz dostrzegam potencjalne korzyści płynące z większego finansowania sektora prywatnego ze środków publicznych. Uważam też, że takim działaniom powinna towarzyszyć przejrzysta sprawozdawczość oraz odpowiednie wytyczne dotyczące inwestycji, zarządzania ryzykiem, wartości narażenia oraz kontroli, a także procedury nadzoru, a wszystkie te elementy powinny być wprowadzane w sposób odpowiedzialny, zgodnie z zasadami demokracji.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Castex (S&D), na piśmie(FR) Z zadowoleniem przyjmuję poparcie Parlamentu Europejskiego dla wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu europejskim, wyrażone w głosowaniu na sesji plenarnej. Europejski podatek od transakcji finansowych obciąży spekulacyjne i społecznie bezużyteczne transakcje finansowe i przynoszący Unii Europejskiej roczny dochód wysokości 200 miliardów euro. Głosowanie to jest sprzeczne z paktem konkurencyjności. Zamiast karać państwa i obywateli, musimy opodatkować rynki finansowe. Komisja i Rada muszą to szybko zrozumieć.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Zgadzam się, z pewnym zastrzeżeniami, ze sprawozdaniem pani poseł Podimaty w sprawie innowacyjnych metod finansowania. Podzielam obawy sprawozdawczyni co do kryzysu gospodarczego i finansowego, jaki przechodzimy oraz co do wynikającego stąd braku inwestycji. Zgadzam się też z tym, że inwestycje muszą się przekładać na większy postęp i innowacyjność oraz z tym, że Europa musi zwiększyć swą zdolność inteligentnego inwestowania. Obawiam się jednak, że przedmiotowe sprawozdanie jest zbyt mocno ukierunkowane na zwiększenie podatków, podczas gdy w pewnych krajach (np. w Portugalii) już doświadczamy nadmiernych obciążeń podatkowych. W ostatecznej wersji sprawozdania mowa jest o wprowadzeniu podatku od transakcji finansowych (na szczeblu globalnym lub choćby europejskim) i o konieczności analizy konsekwencji takiego ruchu (w badaniu a posteriori). Popieram obronę emisji euroobligacji, które ułatwiłyby dostęp do rynku mniej stabilnym krajom strefy euro i jestem zdania, że system ten „byłby korzystny dla wszystkich uczestniczących w nim państw członkowskich i dla całej strefy euro”.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédéric Daerden (S&D) , na piśmie(FR) Niektórzy nie popierają podatku od transakcji finansowych (FTT) na szczeblu europejskim, gdyż zakłóciłby on konkurencję na rynkach finansowych kosztem Europy. Nie sądzę, by podatek od takich transakcji w wysokości zaledwie 0,01 % mógł spowodować wycofanie się inwestorów z największego rynku finansowego świata.

Jeśli będziemy czekać, aż G-20 wprowadzi tę inicjatywę na szczeblu globalnym, będziemy czekać w nieskończoność. Dlatego cieszy mnie, że przyjęta została poprawka przedstawiona przez Grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, sprzyjająca wprowadzeniu podatku od transakcji finansowych na szczeblu europejskim. Będzie on źródłem około 200 miliardów euro rocznie, co pozwoli Unii prawidłowo finansować własny budżet, kiedy członkowie Rady wyrażają intencję jego zmniejszania, mimo wynikającej z wydatków europejskich wartości dodanej.

Kryzys spowodowany przez uczestników rynków finansowych wykorzystywany jest przez nasze prawicowe rządy jako argument do przeprowadzenia cięć budżetowych, zwłaszcza w obszarze wydatków socjalnych. W ten sposób obywatele Europy płaciliby za cudze błędy. Podatek od transakcji finansowych przywróciłby natomiast decyzjom UE sprawiedliwość społeczną, konsolidując finanse publiczne przede wszystkim kosztem tych, którzy je osłabili. Dlatego jest to krok podjęty we właściwym czasie.

 
  
MPphoto
 
 

  Luigi Ciriaco De Mita (PPE), na piśmie (IT) Kryzys gospodarczy i finansowy ujawnił całkowity brak etyki w tym obszarze. Ewidentny jest tu paradygmat nowej gospodarki opiekuńczej, w której dążenie do indywidualnego dobra jest kluczowe dla dobra zbiorowego, będącego sumą pojedynczych części. Zgodnie z takim podejściem interes indywidualny nie ogranicza w żaden sposób interesu zbiorowego, a co dopiero interesu ogólnego. Ponieważ jednak rząd musi opierać swe działania na pojęciu dobra ogólnego i pozostawiać ludziom wolność i swobodę korzystania z indywidualnych praw, musi to robić przy użyciu sprawiedliwego progresywnego systemu podatkowego. Zgodnie z tym podejściem, które na szczeblu globalnym poprzeć muszą wszystkie państwa G-8 i G-20, przychody z transakcji finansowych muszą być porównywalne do innych przychodów dzięki szczególnemu systemowi podatkowemu, który propaguje większą odpowiedzialność podmiotów oraz inne zasady i nowe paradygmaty. Wprowadzenie dodatkowych w stosunku do budżetu UE euroobligacji, przeznaczonych na finansowanie projektów dotyczących kryzysu i infrastruktury, mogłoby wzmocnić zdolność UE do podejmowania działań. Przyjęte przez nas sprawozdanie wydaje się powoli zmierzać w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Obecny kryzys gospodarczy ujawnił niedociągnięcia w nadzorze sektora finansowego. Dlatego potrzebne nam nowe narzędzia i nowa polityka fiskalna. W istocie, system finansowy generuje znaczne zyski z transakcji spekulacyjnych, a nie musi płacić żadnych podatków. Głosując za wprowadzeniem podatku od transakcji finansowych, z których dochód mógłby zostać przeznaczony na pomoc rozwojową, Parlament Europejski pokazał, że chce położyć kres tej niesprawiedliwości. Podatek taki powinien oczywiście być wprowadzony na szczeblu międzynarodowym, ale jeśli tak się nie stanie, poprosimy UE, by spełniła swe zobowiązania i wprowadziła go w Europie. W ten sposób Europa stałaby się przykładem wdrażania innowacyjnych metod finansowania i solidarności z krajami rozwijającymi się. Czas, by Komisja Europejska przedstawiła nam wniosek legislacyjny odpowiadający na oczekiwania wyrażone przez ogromną większość w Parlamencie.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) Z zadowoleniem przyjmuję wynik głosowania w sprawie podatku od transakcji finansowych, gdyż Parlament Europejski wzywa Unię do wdrożenia tego programu podatkowego, nie czekając na hipotetyczne decyzje w tej sprawie na szczeblu globalnym. Unia Europejska ma największy sektor finansowy na świecie. Powinna więc być w tej mierze liderem.

Z różnych analiz wynika, że wprowadzenie podatku od różnych transakcji w wysokości około 0,05 % skutkowałoby około 200 miliardami euro rocznego przychodu, który można by przeznaczyć na finansowanie naprawy gospodarczej i współpracy rozwojowej oraz na ochronę środowiska, przeciwdziałając jednocześnie spekulacjom finansowym. W związku z tym jestem przekonana, że potrzebny nam także taki podatek na szczeblu międzynarodowym. Unia musi zachęcić swych partnerów do przyjęcia regulacji w sprawie podatków od transakcji finansowych.

Mówię to, bo jeżeli podatek ten zostanie wprowadzony tylko w Unii Europejskiej, a nie przez największą konkurencję Europy na szczeblu globalnym, to finanse UE bardzo ucierpią. Mam szczególnie nadzieję, że uda się w tej sprawie osiągnąć kompromis w ciągu francuskiej prezydencji G-20.

 
  
MPphoto
 
 

  Harlem Désir (S&D), na piśmie(FR) Od ponad 10 lat europejscy socjaliści w Parlamencie Europejskim walczą o wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Podatek taki miałby wiele zalet. Zniechęcałby do spekulacji finansowych, zapewniałby środki na pomoc dla krajów rozwijających się i na ich adaptację do zmian klimatu, oraz poprawiałby budżet UE.

Sytuacja na świecie jest obecnie inna. Recesja sprawiła, że potrzeba stabilizacji rynków finansowych jest jeszcze pilniejsza, a Unia Europejska potrzebuje nowych środków na pokonanie recesji, którą musi pokonać w drodze naprawy, a nie w drodze oszczędności.

Jednocześnie zwiększa się poparcie dla tego podatku. Coraz więcej rządów popiera tę ideę, a Parlament Europejski głosował już niejednokrotnie za wprowadzeniem podatku od transakcji finansowych. To nowe głosowanie na rzecz tego podatku jest ważnym krokiem. Parlament mówi bowiem, że musimy natychmiast podjąć działania na szczeblu europejskim, nawet jeśli brakuje globalnego porozumienia. Żądanie Parlamentu jest wyraźne, a wynik głosowania jednoznaczny. Musimy teraz przejść od słów do czynów i wdrożyć podatek od transakcji finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Lena Ek (ALDE), na piśmie(SV) Sprawozdanie w sprawie innowacyjnych metod finansowania porusza szereg ważnych aspektów. Niestety, zawiera też wniosek, by Europa wprowadziła podatek od transakcji finansowych jednostronnie. Uważam, że trzeba wziąć pod uwagę szwedzki przykład jednostronnego wprowadzenia swego rodzaju podatku od transakcji finansowych w latach 80. XX wieku, które spowodowało przeniesienie większości obrotu akcjami, obligacjami i opcjami do Londynu. Nie popełnijmy tego samego błędu na szczeblu europejskim. Widzę duże ryzyko, że nie uda się doprowadzić do stabilizacji rynku finansowego, jeżeli UE wprowadzi taki podatek niezależnie. Ryzyko przeniesienia obrotu akcjami, obligacjami i opcjami na mniej przejrzyste i mniej otwarte rynki poza Europą jest ogromne. A to nie poprawi warunków kontroli rynku finansowego. Dlatego głosowałam przeciwko przyjęciu poprawki dotyczącej europejskiego podatku Tobina. Mimo że wniosek ten został przegłosowany, postanowiłam jednak w głosowaniu końcowym głosować za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

Moja decyzja wynika z faktu, że jako negocjator strategii Europa 2020 z ramienia Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów w Europie w przeciwnym razie zaszkodziłabym pozycji negocjacyjnej tej grupy w sprawach, które są dla nas ważne, dotyczących m.in. utworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego, umożliwienia finansowania projektów dotyczących infrastruktury przy pomocy obligacji europejskich przeznaczonych na finansowanie projektów, jak też możliwości rozwiązania kwestii europejskiego podatku węglowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż broni się w nim konkretnych instrumentów, takich jak wprowadzenie podatku od transakcji finansowych, który może się przyczynić do zwiększenia efektywności rynku i przejrzystości, do zmniejszenia nadmiernych wahań cen oraz stworzenia zachęt dla sektora finansowego do długoterminowych inwestycji, zapewniając realnej gospodarce wartość dodaną.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Olle Ludvigsson, Marita Ulvskog i Åsa Westlund (S&D), na piśmie(SV) My, szwedzcy socjaldemokraci, gorąco popieramy podatek od transakcji na szczeblu globalnym. Unia Europejska powinna aktywnie zmierzać do wprowadzenia takiego systemu. Jeśli międzynarodowe porozumienie okaże się w tym czasie niemożliwe z przyczyn politycznych, trzeba będzie dobrze rozważyć alternatywne rozwiązanie w postaci wprowadzenia podatku od transakcji w samej UE. Musi ona wynikać z wyważonej oceny wpływu. Komisja przygotowuje obecnie analizę, jednak niektórzy jej członkowie przy kilku okazjach próbowali ją udaremnić, wyrażając wyraźnie negatywne poglądy na temat podatku na szczeblu europejskim. Naszym zdaniem to niedopuszczalne. Aby zatem wysłać Komisji czytelny komunikat, że tą sprawą należy się zająć poważnie i bez uprzedzeń, postanowiliśmy głosować za przyjęciem poprawki, która mówi konkretnie o wprowadzeniu podatku unijnego. Decyzja w tej sprawie musi być obiektywna i dobrze przemyślana.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu mówi się o potrzebie znalezienia nowych form finansowania sektora publicznego na szczeblu globalnym i europejskim. W rzeczywistości obecny kryzys gospodarczy i finansowy wymaga, by państwa członkowskie szukały środków łagodzących kryzys budżetowy. Takie nowe środki obejmują m.in. opodatkowanie sektora finansowego i emisji CO2.

Cele sektora finansowego dotyczące finansowania rozwoju gospodarki zostały ostatnio wypaczone. Pod pretekstem pokrycia ryzyka podniesiono stopy procentowe, co natychmiast przyniosło temu sektorowi ogromne zyski i poważnie obciążyło finanse publiczne i obywateli. Natomiast podatek od emisji CO2 uczyniłby zasadę „zanieczyszczający płaci” sprawiedliwszą i bardziej konsekwentną, przyczyniając się nie tylko do zmniejszenia skutków zmian klimatu, ale także do finansowania projektów inwestycyjnych w tym obszarze. Zgadzam się z tym, że potrzebny jest podatek od transakcji finansowych na szczeblu globalnym. Uważam, że jego wprowadzenie na szczeblu europejskim należy poprzedzić oceną wpływu. Popieram też wprowadzenie euroobligacji, gdyż uważam je za wspólny instrument zarządzania długiem.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu mowa jest o „innowacyjnych metodach finansowania”. Naprawdę jednak nie odbiega ono od dobrze znanych poglądów odrzucających najbardziej elementarną sprawiedliwość. Rynek finansowy już od dawna powinien być skutecznie kontrolowany i regulowany. Już dawno trzeba było zahamować spekulację, czy to towarami takimi jak żywność, nieruchomości, świadczenia i emerytury, czy też długiem państwowym (by podać tylko kilka przykładów). Komisja Europejska uparcie nie chce jednak uwzględnić tych wniosków. Dzieje się tak mimo tego, że straty finansowe spowodowane uchylaniem się od płacenia podatków i oszustwami podatkowymi w Europie wynoszą prawdopodobnie od 200 do 250 miliardów euro rocznie, która to suma pozwoliłaby zmniejszyć deficyt publiczny bez podnoszenia podatków od zatrudnienia będącego starym rozwiązaniem. Uparcie odmawia się też wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu unijnym i nie naciska na jego przyjęcie na szczeblu globalnym.

To samo dotyczy skandalicznego faktu ciągłego istnienia rajów podatkowych. Z nich można by przecież pozyskać środki na walkę z ubóstwem i innymi uporczywymi problemami gospodarczymi i społecznymi. Obecnie szacuje się, że na szczeblu unijnym przychód z podatku od transakcji finansowych, nawet niewysokiego, wyniósłby około 200 miliardów euro rocznie.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlo Fidanza (PPE), na piśmie (IT) Z zadowoleniem przyjmuję rezolucję w sprawie innowacyjnych instrumentów finansowych, która jest wkładem Parlamentu w debatę na temat tego, jak generować nowe przychody, zapewnić sprawiedliwą politykę podatkową i maksymalizować możliwość zwiększenia dochodu. Opowiadam się za wprowadzeniem podatku od transakcji finansowych. Niedawny kryzys – za który możemy winić niektóre finansowe praktyki spekulacyjne – pokazuje, że ostatecznie to państwa i obywatele płacą za szkody spowodowane przez innych.

Podatek od transakcji finansowych zwiększyłby fundusze UE o około 200 miliardów euro rocznie i pomógłby ograniczyć spekulację, jako że stałaby się ona droższa i mniej atrakcyjna. Uważam jednak, że podatek ten powinien być wprowadzony globalnie, a nie tylko w Europie, aby uniknąć osłabienia konkurencyjności samej Europy, która – nie zapominajmy – jest bardzo atrakcyjna jako największy rynek światowy. Powinniśmy także z zadowoleniem przyjąć poparcie Parlamentu dla euroobligacji i obligacji służących finansowaniu projektów, które pomogą w naprawie gospodarczej, stymulując realną gospodarkę UE i zachęcając do tworzenia potrzebnych jej infrastruktur.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Od dawna potrzebne są kontrola i skuteczna regulacja rynku kapitałowego, służące przeciwdziałaniu spekulacjom wieloma produktami, takimi jak towary, nieruchomości, świadczenia, emerytury i ubezpieczenia, jak również wszelkie instrumenty pochodne, włącznie ze spekulacjami długiem państwowym.

Niestety, Komisja Europejska nie poczyniła postępów w związku z tymi wnioskami, choć dobrze wiadomo, że straty finansowe spowodowane uchylaniem się od płacenia podatków i oszustwami podatkowymi w Europie wynoszą prawdopodobnie od 200 do 250 miliardów euro rocznie, która to kwota wystarczyłaby na zmniejszenie deficytu publicznego bez podnoszenia podatków od zatrudnienia.

Gdybyśmy jednak mieli także podatek od transakcji finansowych na szczeblu globalnym, a więc i na szczeblu europejskim; gdybyśmy także położyli kres rajom podatkowym i spekulacyjnym produktom finansowym, uzyskalibyśmy jeszcze większe kwoty na zaradzenie problemom gospodarczym i społecznym.

Obecnie szacuje się, że na szczeblu europejskim przychód z podatku od transakcji finansowych, nawet niewielkiego, mógłby wynosić około 200 miliardów euro rocznie.

Wobec tego nie możemy przyjąć propozycji opóźnienia wdrożenia podatku od transakcji finansowych pod pretekstem konieczności przeprowadzenia dalszych analiz i ocen.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Gdyby system finansowy odpowiedzialny za bezmyślne transakcje i spekulacje nadal obarczać winą za główne przyczyny kryzysu finansowego, to rzeczywiście powinien on ponieść za tę sytuację odpowiedzialność w postaci największego wkładu gospodarczego. Mimo to uważam, że metoda zaproponowana w przedmiotowym sprawozdaniu wpłynie na wątłą równowagę konkurencji, podkopując jej fundamenty, musiałaby bowiem mieć skalę globalną. Z tego powodu, a także po to, by uniknąć groźnego precedensu w odniesieniu do europejskiego systemu podatkowego, nie popieram sprawozdania pani poseł Podimaty i głosowałem przeciwko jego przyjęciu.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Głosowałem za przyjęciem poprawek i tych części tekstu, które dotyczą opodatkowania transakcji finansowych. Głosowałem zatem za przyjęciem zasady, by instytucje finansowe uczestniczyły w ponoszeniu kosztów recesji, za którą są odpowiedzialne oraz za konsolidacją naszych finansów publicznych.

Głosowałem jednak przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania, gdyż ma ono na celu wprowadzenie innowacji w postaci nowych podatków zarządzanych w miarę możliwości na szczeblu europejskim lub globalnym, lub przynajmniej przy pomocy międzynarodowych organów decydujących o tym, kto będzie beneficjentem i jak zostaną wykorzystane pozyskane środki. Nie ma jednak gwarancji, że podatki od dochodów z pracy zostałyby znacznie zmniejszone. Jestem też przeciwny wprowadzeniu podatku węglowego na każdym szczeblu, gdyż godziłby on niechybnie w najmniej zamożnych obywateli, jak to wynika z niesprawiedliwego i niepopularnego projektu pana Sarkozy’ego.

Jestem też przeciwny utworzeniu europejskiej agencji emitującej euroobligacje na potrzeby długu publicznego. To byłby prawdziwy bonus dla szaleńców, utrzymywanych przez ludzi bardziej rozsądnych. Żałuję też, że choć w części poświęconej finansowaniu rozwoju słusznie piętnuje się korupcję w rządzie i raje podatkowe, to z ostrożności nie potępia się jawnie oburzających praktyk wielonarodowych firm, zwłaszcza gdy to dotyczy cen transferowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Grech (S&D), na piśmie – Sprawozdanie w sprawie „innowacyjnych metod finansowania” to wyraźny komunikat dla instytucji finansowych, a szczególnie dla sektora bankowego, że czas na dalsze regulacje sektora finansowego, na pociągnięcie banków do odpowiedzialności administracyjnej i prawnej za zaniedbania i nieskuteczne praktyki zarządzania ryzykiem. Jasne stało się, że rynek usług finansowych często nie radzi sobie z samoregulacją i że ochrona konsumenta oraz zabezpieczeń w sektorze usług finansowych wymaga wymiernej i zdecydowanej poprawy, szczególnie w kwestii monitorowania i nadzoru. Obecną sytuację można wykorzystać do wzmocnienia rynku usług finansowych i przywrócenia zaufania obywateli i konsumentów do tego sektora, gdyż to oni płacą teraz za wpadki i ratują największe instytucje finansowe.

W tej sytuacji Komisja powinna przede wszystkim dokonać oceny wpływu wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na gospodarkę europejską, gdyż dalsze wnioski nie powinny się opierać wyłącznie na decyzjach podejmowanych pod wpływem impulsu w celu zaradzenia temu chaosowi. Powinny natomiast wynikać z pragmatycznego podejścia, które wytrzyma próbę czasu i pozwoli przywrócić zaufanie Europejczyków do rynków finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie(FR) Przyjęcie sprawozdania pani poseł Podimaty to okazja, by Parlament okazał swe jednoznaczne poparcie dla wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu europejskim. Dotychczas europejska prawica zawsze niweczyła wnioski socjalistów w tej kwestii, czy to w komisjach parlamentarnych, czy na sesjach plenarnych. Fakt, że większość posłów do Parlamentu Europejskiego, a więc i część prawicy, poparła ten projekt, który od wielu lat rekomenduje Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, to dobry znak. Uświadamiamy sobie bowiem stopniowo jego zalety. Obecne głosowanie wyznacza nowy etap w procesie wprowadzania instrumentu finansowego, który ma służyć głównie generowaniu dodatkowych środków własnych w budżecie UE, a także wspieraniu międzynarodowych inicjatyw rozwojowych. To jednak nie koniec walki. Na razie to tylko fragment polityki. Niezależnie od deklaracji musimy pilnować prawdziwej gotowości europejskich szefów państw i rządów, z których większość jest prawicowa, by wprowadzili ten podatek.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie(FR) Od lat walczymy o wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Mimo wielu zastrzeżeń co do tego pomysłu, przyjęcie przedmiotowej rezolucji przez ogromną większość jest ważnym krokiem. Propagując opodatkowanie transakcji finansowych na szczeblu międzynarodowym, a w każdym razie zalecając wprowadzenie takiego podatku w Unii Europejskiej, Parlament kładzie podwaliny nowego światowego porządku finansowego. Co więcej, powinniśmy wspomnieć o nowych perspektywach finansowych, jakie daje taki podatek, skoro jego wprowadzenie mogłoby generować około 200 miliardów euro rocznie. Obecne głosowanie to wielkie zwycięstwo. Teraz na taką samą odwagę, jaką wykazali się posłowie do Parlamentu Europejskiego, muszą zdobyć się organy międzynarodowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie(FR) Socjaliści i lewica UE od dawna walczą o opodatkowanie transakcji finansowych. Przyjęcie sprawozdania mojej greckiej koleżanki, pani Anni Podimaty, znaczną większością głosów świadczy o postępie politycznym w Parlamencie Europejskim. To wielkie zwycięstwo europejskiej lewicy, z którego możemy być dumni. Choć tekst ten nie ma bezpośredniego skutku legislacyjnego, z politycznego punktu widzenia jest on zdecydowanym krokiem naprzód. Od tej pory europejska prawica w Parlamencie Europejskim nie będzie już mogła przeszkodzić we wprowadzeniu takiego podatku. To prawdziwy krok w kierunku federalizmu budżetowego, który jest jedynym sposobem na osiągnięcie celów UE w zakresie wzrostu, zatrudnienia i pokonania recesji.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Zgadzam się z wnioskami zawartymi w przedmiotowym sprawozdaniu, gdyż największą zaletą innowacyjnych narzędzi finansowania jest płynąca z nich podwójna korzyść, gdyż mogą przyczyniać się do osiągnięcia ważnych celów politycznych, takich jak stabilność i przejrzystość rynku finansowego, i jednocześnie stwarzać duży potencjał dochodów, choć pod uwagę należy również wziąć wpływ tych narzędzi na negatywne skutki zewnętrzne, będące rezultatem działań sektora finansowego. Zgadzam się z tym wnioskiem i z wezwaniem do wprowadzenia innowacyjnych metod finansowania służących większemu obciążeniu tego sektora i przyczyniających się do zdjęcia ciężaru podatkowego z ludzi pracujących. W ten sposób można by poprawić wydajność rynku i jego przejrzystość, zmniejszyć nadmierną niestabilność cen i stworzyć zachęty dla sektora finansowego do dokonywania długofalowych inwestycji z wartością dodaną dla prawdziwej gospodarki, a także przyczynić się do finansowania światowych dóbr publicznych oraz ograniczenia deficytu publicznego. Popieram pomysł emitowania wspólnych obligacji europejskich przeznaczonych na finansowanie projektów w celu sfinansowania znaczących potrzeb infrastrukturalnych w Europie i przedsięwzięć strukturalnych w ramach nowej agendy UE 2020 oraz w kontekście oczekiwanych nowych strategii UE, takich jak nowa strategia na rzecz rozwoju infrastruktury energetycznej i inne duże projekty. Obligacje UE przeznaczone na finansowanie konkretnych projektów zapewniłyby wymagane inwestycje i wystarczający poziom zaufania umożliwiający dużym projektom inwestycyjnym uzyskanie potrzebnego im wsparcia, stając się tym samym ważnym mechanizmem dającym maksymalny efekt dźwigni w odniesieniu do wsparcia publicznego. Projekty te muszą przyczyniać się również do ekologicznej transformacji naszych gospodarek, torując drogę gospodarce o zerowych emisjach dwutlenku węgla.

 
  
MPphoto
 
 

  Arturs Krišjānis Kariņš (PPE), na piśmie (LV) Nowy podatek od transakcji finansowych nie rozwiąże problemów budżetowych państw członkowskich UE. Dlatego nie poparłem sprawozdania w sprawie innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim. Wbrew temu, co sądzą niektórzy, to nie banki zapłacą taki podatek, ale ich klienci, a więc znowu starzy, dobrzy podatnicy. W czasie naprawy gospodarczej nie powinniśmy wprowadzać nowych podatków, zamiast tego trzeba zmniejszyć wydatki rządowe. Nowy podatek posłuży tylko do maskowania niezdolności rządów do ograniczenia wydatków i nie przyniesie pożądanych rezultatów.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Sprawozdanie, nad którym głosował dziś Parlament, dotyczy wprowadzenia innowacyjnych instrumentów finansowych. Chciałem poprzeć tę rezolucję moim głosem, gdyż kryzys gospodarczy ostatnich lat uwydatnił brak regulacji i potrzebę stworzenia nowych instrumentów finansowych, które zaradziłyby największym spekulacjom finansowym. Takie działania UE pomogą zatem jednoznacznie potwierdzić konieczność reagowania na potrzeby realnej gospodarki poprzez wspieranie długofalowych inwestycji i tworzenie nowych dodatkowych środków, by sprostać największym wyzwaniom globalnym i europejskim oraz osiągnąć cele strategii Europa 2020 dotyczące wzrostu i rozwoju. Ogromny wzrost liczby transakcji finansowych ujawnił pogłębiającą się przepaść między finansami a realną gospodarką. Wprowadzenie podatku od transakcji finansowych, emisja wspólnych euroobligacji oraz projekt podatku węglowego to propozycje ukierunkowane na nowe procesy potrzebne naszej gospodarce, które nie mogą jednak mieć negatywnego wpływu na najbardziej wrażliwych konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) Z dużym zadowoleniem przyjmuję wynik głosowania w sprawie sprawozdania dotyczącego Innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim”. W sprawozdaniu tym znalazły się dwie kluczowo ważne sprawy: podatek od transakcji finansowych oraz euroobligacje. Mogą to być ważne źródła zwiększające zdolności finansowe i gospodarcze Unii, pozwalające realizować wielkie i strategicznie ważne projekty, m.in. transportowe oraz energetyczne. Pozwolić to może mobilizować także kapitały prywatne. Grupa socjalistów i demokratów od dłuższego czasu postulowała za takim rozwiązaniem. Wyrażam satysfakcję, że wyraźna większość opowiedziała się za wprowadzeniem tych innowacyjnych rozwiązań.

 
  
MPphoto
 
 

  Sabine Lösing i Sabine Wils (GUE/NGL), na piśmie (DE) Lewica od lat popiera wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. Dziś Parlament Europejski generalnie poparł ten pomysł. Przyjęte przez Parlament sprawozdanie z własnej inicjatywy pani Podimaty nie stanowi definitywnej zgody ani odrzucenia kwestii podatku od transakcji finansowych. Nie jest bowiem jasne, czy i kiedy możemy się spodziewać podobnego wniosku Komisji. Przed nami nadal długa droga do procesu legislacyjnego. Teraz Komisja przeprowadza jedynie studium wykonalności. Jednym z jego warunków jest to, by podatek od transakcji finansowych nie zaszkodził konkurencyjności. Nie należy spodziewać się obecnie wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu globalnym, to nierealne. Przedmiotowe sprawozdanie z własnej inicjatywy nie dotyczy jedynie kwestii podatku od transakcji finansowych, ale także płynnego funkcjonowania polityki konkurencji UE oraz wprowadzenia podatku węglowego od każdego produktu na rynku wewnętrznym według modelu VAT.

Nie możemy zaakceptować tego podatku węglowego. To wymóg polityki ochrony środowiska ze strony konserwatystów, którzy chcą stworzyć koszyk energetyczny łączący w sobie energię jądrową i odnawialne źródła energii. Przy takim podatku energia jądrowa pozostałaby nietknięta. My wzywamy natomiast do opodatkowania energii, włącznie z energią jądrową, poprzez połączony podatek od energii pierwotnej i podatek węglowy. Wstrzymałam się od ostatecznego głosowania, gdyż nie mogłam głosować za przyjęciem sprawozdania, w którym wiąże się dobry pomysł dotyczący podatku od transakcji z działaniem, które jeszcze bardziej obciąży obywateli Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Światowy kryzys gospodarczy i finansowy w ostatnich latach obnażył ogromne słabości ram regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego. Dziś transakcji finansowych jest więcej i cechują się one widoczną rozbieżnością między liczbą transakcji finansowych a leżącymi u ich podstaw rzeczywistymi potrzebami realnej gospodarki. Dominujące inwestycje krótkoterminowe doprowadziły do nadmiernej destabilizacji i podejmowania zbędnego ryzyka. W centrum tego kryzysu znowu znalazły się krótkoterminowe i wysoce spekulacyjne transakcje, co podkreśla wyraźny związek nieskutecznych regulacji finansowych z nadzorem i trwałością finansów publicznych. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż problemy spowodowane takimi zachowaniami rynkowymi miały poważny wpływ na finanse publiczne, na obywateli Europy i na inne sprawy. Celem sprawozdania jest propagowanie instrumentów mających ukrócić spekulację, zagwarantować sprawiedliwy rozkład obciążeń, zwłaszcza wśród ważnych podmiotów finansowych i stworzyć nowe dodatkowe zasoby, aby sprostać ważnym wyzwaniom.

Straty finansowe spowodowane uchylaniem się od płacenia podatków i oszustwami podatkowymi w państwach członkowskich UE wynoszą około 250 miliardów euro rocznie. Nowy podatek od transakcji finansowych generowałby w UE przychód wysokości około 200 miliardów euro rocznie i zniechęcałby do prowadzenia transakcji spekulacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosując za przedmiotowym sprawozdaniem, posłowie do PE odpowiadają na wezwanie do uczciwego opodatkowania sektora finansowego. Sektor finansowy jest w dużej mierze zwolniony z podatku VAT i opodatkowany w niewystarczającym stopniu, podczas gdy zwykli obywatele ponoszą koszty kryzysu finansowego, płacąc m.in. 9 500 euro na wsparcie rządowe od każdego mężczyzny, każdej kobiety i każdego dziecka w UE. W obecnym głosowaniu posłowie do PE poparli setki tysięcy osób uczestniczących w kampanii, które aktywnie pracują na podatek Robin Hooda – mały podatek od transakcji finansowych, który może generować miliardy, by sprostać priorytetom wewnętrznym oraz spełnić nasze zobowiązanie do walki z ubóstwem i zmianą klimatu na arenie międzynarodowej.

Najlepszym sposobem na wprowadzenie takiego podatku byłoby globalne porozumienie, ale brytyjska opłata skarbowa od akcji pokazuje, że możliwe jest wprowadzenie skutecznego, dobrze zaprojektowanego podatku od transakcji finansowych bez narażania konkurencyjności. Skoordynowany w całej Europie podatek od transakcji finansowych byłby pierwszym krokiem w kierunku globalnego podatku od transakcji finansowych. Czas na działanie. Unia Europejska może przewodniczyć tej kampanii na rzecz sprawiedliwszego globalnego opodatkowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Arlene McCarthy (S&D), na piśmie – Głosując za przedmiotowym sprawozdaniem, posłowie do PE odpowiadają na wezwanie do uczciwego opodatkowania sektora finansowego. Sektor finansowy jest w dużej mierze zwolniony z podatku VAT i opodatkowany w niewystarczającym stopniu, podczas gdy zwykli obywatele ponoszą koszty kryzysu finansowego, płacąc m.in. 9 500 euro na wsparcie rządowe od każdego mężczyzny, każdej kobiety i każdego dziecka w UE. W obecnym głosowaniu posłowie do UE z partii pracy poparli setki tysięcy osób uczestniczących w kampanii, które aktywnie pracują na podatek Robin Hooda – mały podatek od transakcji finansowych, który może generować miliardy, by sprostać priorytetom wewnętrznym oraz spełnić nasze zobowiązanie do walki z ubóstwem i zmianą klimatu na arenie międzynarodowej. Najlepszym sposobem na wprowadzenie takiego podatku byłoby globalne porozumienie, ale brytyjska opłata skarbowa od akcji pokazuje, że możliwe jest wprowadzenie skutecznego, dobrze zaprojektowanego podatku od transakcji finansowych bez narażania konkurencyjności. Skoordynowany w całej Europie podatek od transakcji finansowych byłby pierwszym krokiem w kierunku globalnego podatku od transakcji finansowych. Czas na działanie. Unia Europejska może przewodniczyć tej kampanii na rzecz sprawiedliwszego globalnego opodatkowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Ideę wprowadzenia podatku od transakcji finansowych lewica propaguje od lat. Dziś osiągnęliśmy w tej sprawie konsensus. Cieszy nas ta zgoda na nasze poglądy. Mimo to podatek od transakcji finansowych powinien służyć wyłącznie ogólnym interesom ludności, a nie płynnemu funkcjonowaniu wolnego handlu czy handlowi prawami do emisji zanieczyszczeń, nazywanemu przez niektórych – w tym także przez autorkę przedmiotowego tekstu – „rynkiem węglowym”. Będę głosować przeciwko temu wypaczeniu pierwotnie dobrego pomysłu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Choć przekonuje mnie znaczna część treści przedmiotowego sprawozdania, nie będę głosować za jego przyjęciem, gdyż propaguje się w nim wprowadzenie podatku od transakcji finansowych (na szczeblu globalnym lub choćby europejskim), choć przyznaje się jednocześnie, że trzeba zbadać konsekwencje takiego kroku (proponując badanie a posteriori). Partia, którą reprezentuję, zawsze była przeciwko wprowadzeniu takiego podatku od transakcji finansowych w Portugalii w związku ze szkodliwym wpływem, jaki mógłby on mieć na rynki finansowe. Portugalia jest wyczerpana i niezdolna do znoszenia kolejnych obciążeń podatkowych, zważywszy, że w końcu ciężar tego podatku poniosą obywatele, gdyż instytucje finansowe przerzucą go na klientów. Wprowadzenie takiego podatku tylko na szczeblu europejskim mogłoby prowadzić do przewagi konkurencyjnej innych rynków w stosunku do europejskich rynków finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie – (ES) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł Podimaty dotyczącego innowacyjnych metod finansowania na skalę globalną i europejską, gdyż wprowadza ono jedną z podstawowych idei lewicowych na świecie – podatek od transakcji finansowych. Przedmiotowy tekst mógłby z pewnością być odważniejszy i nie wiązać podatku, o którym mówimy, z wprowadzeniem podobnego podatku na szczeblu globalnym.

Moja organizacja polityczna podkreśla potrzebę wprowadzenia podatku od globalnych przepływów kapitału, takiego jak tak zwany podatek Tobina. Dlatego, choć wnioski podane w sprawozdaniu wydają mi się niewystarczające, uważam, że jest to krok we właściwym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie(FR) Światowy kryzys finansowy i gospodarczy w 2007 roku ujawnił znaczne dysfunkcje w zakresie ram prawnych i nadzorczych globalnego systemu finansowego. W Parlamencie Europejskim rozpocząłem więc kampanię na rzecz innowacyjnych metod finansowania, tworząc grupę roboczą ds. wykonalności podatku od transakcji międzynarodowych. Jestem przekonany, że taki podatek nie tylko pozwoli na lepszą regulację sektora finansowego poprzez ograniczenie działalności spekulacyjnej, ale także pomoże najuboższym, a zwłaszcza krajom rozwijającym się i najmniej rozwiniętym, osiągnąć milenijne cele rozwoju i podjąć kroki niezbędne do tego, by przystosować się do zmian klimatu.

Podatek od transakcji finansowych na szczeblu europejskim może potencjalnie generować około 200 miliardów euro przychodów rocznie w UE i blisko 650 miliardów dolarów na świecie. Gdybyśmy czynili konsekwentne postępy na szczeblu europejskim w zakresie podatku od międzynarodowych transakcji finansowych, potwierdzilibyśmy przekonujący komunikat, jaki wysłaliśmy w grudniu 2010 roku, kiedy to przyjęliśmy projekt rezolucji „w sprawie kryzysu finansowego, gospodarczego i społecznego: zalecenia dotyczące środków i inicjatyw do podjęcia”.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Przyjęcie przedmiotowego sprawozdania jest pierwszym wyraźnym sygnałem wysłanym przez Parlament na poparcie podatku od transakcji finansowych, podczas gdy Komisja przyjęła dwuznaczne podejście, pokazujące zarówno gotowość do uregulowania sytuacji podmiotów finansowych, jak i zwolnienia ich z opodatkowania. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę na pełen hipokryzji dyskurs niektórych prawicowych liderów, którzy wzywają do wprowadzenia formy opodatkowania sektora finansowego, ale tylko na poziomie globalnym, choć wszyscy wiemy, że takie jego wdrożenie jest mało prawdopodobne. Komisja powinna jasno i wyraźnie wskazać na to, że podatek od transakcji muszą płacić wszyscy. Sytuacja, w której rolnicy płacą podatek, a finansiści nie, jest nie do przyjęcia. Niesprawiedliwość społeczna rodzi złość, a pobłażliwość zmienia instytucje rządowe w obszary manipulacji banków. Głosowałem „za”.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Wprowadzenie podatku od transakcji finansowych jest krokiem we właściwym kierunku i wpłynie głównie na fundusze hedgingowe i tym podobne produkty, co wydawałoby się bardzo mało korzystne dla realnej gospodarki. Europa z pewnością musi być liderem tych działań – w końcu gdybyśmy próbowali wciągnąć do współpracy Amerykanów, musielibyśmy czekać w nieskończoność. Podatek od transakcji finansowych nie powinien jednak być wykorzystywany jako okazja do wprowadzenia unijnego podatku kuchennymi drzwiami. Niestety, w sprawozdaniu pani Podimaty wskazano taki właśnie kierunek. Kompetencja podatkowa musi pozostać domeną państw członkowskich. Jeżeli Bruksela nie potrafi zarządzać pieniędzmi, jakimi dysponuje, musi zacisnąć pasa. Wiele organów mogłoby mieć lepsze regulacje na szczeblu krajowym niż unijnym. Trzeba odrzucić pozostałe wezwania zawarte w przedmiotowym sprawozdaniu, dotyczące wprowadzenia euroobligacji i podatku węglowego. Z jednej strony euroobligacje są produktem, który przeczy logice gospodarczej, a z drugiej – gospodarne kraje strefy euro znów muszą niesłusznie ponosić koszty. W taki sposób UE stałaby się po prostu unią transferową. Podobnie podatek węglowy, którego cele są wątpliwe, zniszczyłby gospodarkę Europy oraz miejsca pracy i byłby szkodliwy dla większości ludzi. Dlatego należy odrzucić przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie (IT) Głosowałem przeciwko przedmiotowemu sprawozdaniu, bo choć idea wkładu systemu finansowego, który w znacznej mierze odpowiada za kryzys ostatnich dwóch lat, wydaje się słuszna, to sposób jego wdrażania budzi moje poważne wątpliwości.

Muszę przyznać, że z zadowoleniem przyjmuję propozycję wprowadzenia euroobligacji, które mogą być pożytecznym instrumentem, ale ogólnie rzecz biorąc sprawozdanie w sprawie wprowadzenia podatku od transakcji finansowych jest dla mnie bardziej kłopotliwe. Uważam za zbyt ryzykowne wprowadzenie tego rozwiązania tylko na szczeblu UE, gdyż mogłoby to zaszkodzić konkurencyjności całego systemu unijnego, a podmioty rynku mogłyby mieć z tym zbyt dużo trudności, koncentrując się na innych rynkach.

Nie chciałbym też, by ten podatek torował drogę potencjalnemu scentralizowanemu unijnemu systemowi podatkowemu, któremu jestem całkowicie przeciwny.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Do tej pory główny ciężar finansowy kryzysu gospodarczego ponosili europejscy podatnicy. Dlatego należy zastosować pozostałe instrumenty, które część odpowiedzialności przerzucą na podmioty i spekulantów na rynkach finansowych. Tylko takie rozwiązanie jest sprawiedliwe. Podatek od transakcji finansowych nie powinien jednak być wykorzystany jako pretekst do wprowadzenia bezpośredniego opodatkowania z Brukseli. Taka sytuacja podkopałaby bowiem kompetencje podatkowe i ogólną niezależność państw członkowskich. Ponieważ zauważyłem takie tendencje w przedmiotowym sprawozdaniu, głosowałem przeciwko jego przyjęciu.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie – (LT) Głosowałem za przyjęciem rezolucji w sprawie innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim. Europa, będąca największym rynkiem finansowym świata, próbuje stopniowo stanąć na nogi po kryzysie, którego skutki będą odczuwalne jeszcze przez wiele lat. Dlatego trzeba wprowadzić innowacyjne metody finansowania, które zapewnią stabilność finansową i przejrzystość. Obecnie większość usług finansowych jest zwolnionych z podatku VAT. Dlatego przepadają duże przychody z sektora finansowego, a obciążenia podatkowe wśród ludzi pracujących rosną. Uważam, że podatek od transakcji finansowych jest skutecznym instrumentem finansowania, który pomoże zmniejszyć spekulacje i deficyt publiczny. Oceniwszy rzetelnie jego negatywny wpływ na konkurencyjność UE w świecie, musimy dołożyć wszelkich starań, by zapewnić wprowadzenie tego podatku na szczeblu globalnym. Co więcej, aby zwiększyć PKB wszystkich krajów, dobrze byłoby opodatkować aktywa bankowe, proporcjonalnie do systemowego znaczenia danej instytucji kredytowej oraz poziomu ryzyka związanego z daną działalnością. Popieram propozycję wprowadzenia obligacji europejskich przeznaczonych na finansowanie projektów, które jako wspólny instrument zarządzania długiem pomogłyby przyciągnąć więcej inwestycji w europejskie projekty dotyczące infrastruktury. Co więcej, aby uzyskać maksymalne korzyści z zastosowania podatku węglowego, trzeba określić minimalne wymogi dotyczące wszystkich państw członkowskich, zapobiegając przenoszeniu nadmiernych ciężarów na konsumentów o niskich dochodach.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie (EL) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania Parlamentu Europejskiego z własnej inicjatywy w sprawie innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim. Kryzys finansowy i kryzys zadłużenia ujawniły luki w funkcjonowaniu i kontroli dzisiejszego sektora finansowego. Wprowadzenie podatku od światowych transakcji finansowych nie jest propozycją nową, a z pewnością jest propozycją niepopularną we wszystkich krajach rozwiniętych bez wyjątku, zwłaszcza w tych, w których stosowana jest polityka niskiego opodatkowania. Jeśli jednak globalne porozumienie okaże się niemożliwe, to wprowadzenie podatku od transakcji finansowych w UE, o ile nie zniszczy jej konkurencyjności, pomoże poprawić funkcjonowanie tego sektora, a jednocześnie będzie generować ważne dochody budżetowe. O to chodzi w poprawce 2, za której przyjęciem głosowałem.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie odnosi się do innowacyjnych metod finansowania na szczeblu światowym i europejskim. Przedstawiono w nim sposoby radzenia sobie z poważnymi brakami ram regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego ujawnionymi przez światowy kryzys gospodarczy i finansowy lat 2007-2009. Transakcje finansowe charakteryzują się obecnie wielkim wzrostem liczebności i widoczną rozbieżnością między liczbą transakcji finansowych a związanymi z nimi rzeczywistymi potrzebami „w prawdziwym świecie”. Ponadto nowe wzorce handlowe, takie jak inwestycje krótkoterminowe i zautomatyzowany handel wysokiej częstotliwości, które przejęły centralną rolę w światowych trendach finansowych oraz doprowadziły do nadmiernej destabilizacji i podejmowania zbędnego ryzyka, zasługują na uwagę przedstawicieli rządów. Są to wystarczające powody, by Parlament Europejski, w ramach swych kompetencji, wniósł swój wkład i wskazał środki, które uznaje za stosowne w obecnej sytuacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marit Paulsen, Olle Schmidt i Cecilia Wikström (ALDE), na piśmie(SV) Sprawozdanie w sprawie innowacyjnych metod finansowania nawiązuje do szeregu ważnych kwestii, takich jak znaczenie stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego jako podstawy europejskiego wzrostu, znaczenie umożliwienia finansowania europejskich projektów w zakresie infrastruktury poprzez obligacje europejskie przeznaczone na finansowanie projektów oraz ewentualne rozwiązanie kwestii europejskiego podatku węglowego, abyśmy mogli przestawić się na zrównoważoną produkcję w Europie. Istotny jest także fakt, że w przedmiotowym sprawozdaniu podkreślono, że państwa członkowskie UE muszą osiągnąć cele związane z pomocą.

Mimo to postanowiliśmy się wstrzymać od końcowego głosowania, gdyż nie sądzimy, aby dobrym pomysłem było wprowadzanie w Europie podatku od transakcji finansowych niezależnie od innych krajów. Uważamy, że trzeba wziąć pod uwagę przykład jednostronnego wprowadzenia swego rodzaju podatku od transakcji finansowych w Szwecji w latach 80. XX wieku, które spowodowało przeniesienie większości obrotu akcjami, obligacjami i opcjami do Londynu. Nie popełnijmy tego samego błędu na szczeblu europejskim.

Widzimy duże ryzyko, że nie uda się doprowadzić do stabilizacji rynku finansowego, jeżeli UE wprowadzi taki podatek niezależnie. Ryzyko przeniesienia obrotu akcjami, obligacjami i opcjami na mniej przejrzyste i mniej otwarte rynki poza Europą jest ogromne. To zaś nie poprawi warunków kontroli rynku finansowego, a dodatkowo zaszkodzi istniejącemu wspólnemu europejskiemu nadzorowi rynku finansowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie (PT) Aby zaradzić światowemu kryzysowi finansowemu i wynikającej z niego poważnej recesji, kilka rządów nadmiernie zwiększyło swój dług państwowy, chcąc uratować instytucje finansowe i stymulować gospodarkę swych krajów. Jednocześnie banki akumulują zyski poprzez różnice między kredytami przyznanymi przez banki centralne przy niemal zerowej stopie procentowej, a ceną, za jaką przyznają kredyty klientom i państwom. Dlatego instytucje finansowe muszą ponieść odpowiedzialność za kryzys, który spowodowały. Podatek od transakcji finansowych to najlżejsza konsekwencja.

Tym, którzy chcą opóźniać to rozliczenie pod pretekstem, że taki podatek można wprowadzać tylko na szczeblu globalnym, mówię: (1) że wskutek jednostronnego wprowadzenia tego podatku pozycja UE bardzo by się wzmocniła; (2) jeżeli część kapitału angażowanego w spekulacyjne transakcje ma opuścić UE, może spowodować to zmniejszenie chwiejności rynków finansowych, co byłoby korzystne; (3) jeżeli regulacja sektora finansowego na szczeblu globalnym nie jest możliwa lub wskazana, potrzebne będą rozsądne zasady dotyczące obrotu kapitału. Przedmiotowe sprawozdanie to krok w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Evelyn Regner (S&D), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ czas, by UE objęła prowadzenie i wprowadziła podatek od transakcji finansowych na szczeblu europejskim. Uważam, że jeśli zrobimy ten pierwszy krok, wzrośnie prawdopodobieństwo osiągnięcia celu, jakim jest wprowadzenie globalnego podatku od transakcji finansowych. Poprawka zaproponowana przez moją grupę, a wzywająca do wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu UE bez dalszej zwłoki (np. prowadzenia kolejnych analiz), została przyjęta niewielką większością. Teraz wzywam komisarza, pana Šemetę, do działania.

Przedmiotową rezolucję przyjęto przeważającą większością 529 głosów za, przy 127 głosach przeciw i przy 18 osobach wstrzymujących się od głosu. To wyraźny sygnał od Parlamentu; sygnał, który nie może być ignorowany przez Komisję ani reinterpretowany z byle powodu. Wzywam przewodniczącego Barroso do działania, do wykonania prawa Komisji do podejmowania inicjatyw, oraz do przedstawienia projektu nam, władzy ustawodawczej. W ten sposób można bowiem pozyskać 200 miliardów euro, które to środki są pilnie potrzebne, a które powinni wnieść ci, którzy spowodowali kryzys. Nie powinniśmy prosić podatników o pokrywanie deficytów wynikających z kryzysu finansowego. Powinniśmy raczej żądać, by wreszcie zapłacił za to sektor prywatny. Pozyskane środki powinny być wykorzystane na konsolidację budżetu i jako odrębne źródło dochodów budżetu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Parlament Europejski powtórzył dziś swe wezwanie do wprowadzenia na szczeblu europejskim podatku od transakcji finansowych w ramach przyjętego przez posłów sprawozdania w sprawie innowacyjnych metod finansowania. Partia Zielonych od dawna wzywa do wprowadzenia podatku od transakcji finansowych i cieszy się z wyniku głosowania; poseł do PE z tej partii, Philippe Lamberts, komentuje: „Parlament Europejski parł w kierunku wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu UE. Choć ostatecznym celem powinno być wprowadzenie globalnego podatku od transakcji finansowych, korzystne jest także samodzielne dążenie UE w tym kierunku. Posłowie wzywają dziś Komisję, by podjęła działania w tym zakresie. Partia Zielonych od dawna nawołuje do wprowadzenia podatku od transakcji finansowych jako sposobu na ukrócenie spekulacji i jako nowe źródło dochodów publicznych. Podatek od transakcji finansowych jest nie tylko potencjalnie istotnym źródłem przychodu w czasie presji na skarby państw, ale jest także społecznie sprawiedliwy. Podatek od transakcji finansowych ewidentnie pomógłby też w walce z ryzykiem systemowym wynikającym z handlu wysokiej częstotliwości, zniechęcając do ryzykownych spekulacji. Czas, by Komisja i państwa członkowskie przestały grać na zwłokę”.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Niedawny kryzys gospodarczy obnażył ogromne słabości ram regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego.

Zbyt często liczba tych transakcji przekraczała znacznie rzeczywiste potrzeby, powodując spekulacje, które z czasem doprowadziły do skrajnej chwiejności kapitału i spowodowały ryzyko niewypłacalności. Pierwsi odczuli to podatnicy, między innymi poprzez rosnące bezrobocie, malejące dochody, mniejszy dostęp do usług społecznych i pogłębiające się nierówności.

Aby zapobiec przyszłym kryzysom, UE musi promować prawdziwe zmiany w regulacji i nadzorze, tworząc zdrowsze i prężniejsze środowisko finansowe. Pomysł wprowadzenia podatku od transakcji finansowych ma ważne zalety, zwłaszcza po kryzysie takim, jak ten niedawny. Stabilizuje rynki, zachęca do długofalowego inwestowania i zapewnia identyfikowalność potrzebną do kontroli poszczególnych transakcji.

Ukrócenie spekulacji, popieranie długofalowych inwestycji i osiągnięcie większego wzrostu w długiej perspektywie w ramach strategii Europa 2020 to ważne cele służące jednocześnie wprowadzeniu podobnego systemu finansowania poza Unią Europejską, aby nie powodować niekorzystnej dla nas sytuacji konkurencyjnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilja Savisaar-Toomast (ALDE), na piśmie (ET) W dzisiejszym głosowaniu poparliśmy sprawozdanie w sprawie innowacyjnych metod finansowania na świecie i w Europie. Jedynym wnioskiem, którego nie poparto, była propozycja wezwania Komisji do zbadania wykonalności wprowadzenia podatku węglowego w UE, który, tak jak VAT, będzie wprowadzony na rynek wewnętrzny od każdego produktu. Z przyjemnością odnotowuję poparcie dla głównych wniosków, w których wzywa się Komisję do zbadania wykonalności i możliwości wprowadzenia w życie różnych nowych podatków oraz ich konsekwencji. W odniesieniu do podatków bankowych, podatków od działalności finansowej i podatków od transakcji finansowych każdy ma własny cel ekonomiczny, a potencjalne dochody są bardzo różne, dlatego przed nałożeniem dodatkowych podatków potrzebna jest dogłębna analiza.

Poparto pomysł, zgodnie z którym potencjalne wprowadzenie podatku od transakcji finansowych powinno mieć jak najszerszy zasięg. Jednocześnie posłowie do PE, a wśród nich i ja, pragną mieć jasność co do tego, kto ostatecznie ten podatek będzie płacić, gdyż ciężar podatkowy zwykle spada na klientów, którymi w tym wypadku będą detaliczni inwestorzy i osoby prywatne. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 
 

  Edward Scicluna (S&D), na piśmie – Poparłem sprawozdanie pani poseł Podimaty, w którym przedstawiono szereg dobrych pomysłów dotyczących globalnego podatku od transakcji finansowych. Prawda jest taka, że znaczna część sektora finansowego – zwłaszcza banki inwestycyjne – wymaga jeszcze reformy, zważywszy na jego mankamenty ujawnione przez kryzys finansowy. Nawet naczelnik Banku Anglii, Mervyn King, przyznał w ubiegłym tygodniu, że koszt środków oszczędnościowych w Wielkiej Brytanii i w całej Europie ponoszą „ludzie, którzy nic nie zawinili”, a sektor finansowy wrócił do „swych zwykłych interesów”.

To prawda, że sektor prywatny powinien odczuć konsekwencje kryzysu finansowego i zadbać o ewentualne przyszłe rozwiązania ratunkowe, zważywszy na istnienie wielu banków, które wciąż uważa się za „zbyt wielkie, by mogły upaść”. Na MFW i na Komisji Europejskiej spoczywa teraz ciężar oceny zalet i wad wprowadzenia globalnego podatku od transakcji finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (S&D), na piśmie – W czasie dzisiejszego głosowania w sprawie sprawozdania pani poseł Podimaty w sprawie innowacyjnych metod finansowania przegłosowano odrębną poprawkę, w której wzywa się Komisję do przedstawienia wniosków dotyczących podatku od transakcji finansowych na szczeblu europejskim, z braku innych inicjatyw na szczeblu G-20.

Głosowałem za przyjęciem tej poprawki ze względu na solidarność grupy, a także dlatego, że uważam, iż wyraźne poparcie Europy dla koncepcji podatku od transakcji finansowych może zachęcić do dalszych dyskusji na szczeblu G-20.

Stwierdzam jednak bardzo wyraźnie, że jeżeli podatek od transakcji finansowych na szczeblu UE nie będzie też wprowadzony globalnie, wzrośnie ryzyko dla konkurencyjności Wielkiej Brytanii jako ośrodka finansowego, oddziałującego wyraźnie na obywateli południowo-wschodniej Anglii. Jestem bardzo nieufny wobec wprowadzania podatku od transakcji finansowych tylko na szczeblu UE i uważam, że należy dokonać rygorystycznej oceny wpływu każdego wniosku, by zapewnić przewagę zalet dla moich wyborców nad wadami. Przed uzyskaniem wyników takiej oceny wpływu stanowczo odrzucam wnioski dotyczące całościowego podatku wysokości 0,05 % od wszystkich transakcji finansowych jako arbitralnego i nieprzemyślanego.

 
  
MPphoto
 
 

  Søren Bo Søndergaard (GUE/NGL), na piśmie(DA) Głosowałem przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania, gdyż nie gwarantuje ono, że podatek od transakcji finansowych będzie wykorzystany w celu, w jakim powinien być wykorzystany prawdziwy podatek Tobina, tj. na rzecz krajów rozwijających się i inwestycji w kwestie klimatu. W sprawozdaniu nie powiedziano jasno, czy podatek taki wpłynie do budżetów UE, co stwarza więcej potencjalnych problemów. Po pierwsze, jestem stanowczo przeciwny zwiększaniu zasobów własnych UE. Po drugie, jeśli UE będzie mieć prawo rozporządzania tym podatkiem, zmarnujemy okazję wprowadzenia prawdziwego podatku Tobina – proszę spojrzeć na wniosek Komisji dotyczący finansowania z tego podatku unijnych projektów i luk w budżecie UE. Mojego głosu nie należy interpretować jako sprzeciw wobec podatku od transakcji finansowych w UE. W pełni popieram bowiem prawdziwy podatek Tobina. Popieram także pozytywne elementy sprawozdania, takie jak walka z oszustwami podatkowymi, zasada „zanieczyszczający płaci” oraz wezwanie do efektywności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Dziś ponownie głosowałem za wprowadzeniem podatku od transakcji finansowych i zgodziłem się, że jeśli nie uda nam się go wprowadzić na szczeblu globalnym, i tak to UE powinna wykonać pierwszy krok. Musimy wykorzystać ten impet i ograniczyć zachłanność sektorów finansowego i bankowego. W końcu globalny kryzys wymaga globalnych rozwiązań, a Europa jako największy rynek finansowy może być pionierem w tym zakresie. Podatek od transakcji finansowych może zapewnić państwom członkowskim wystarczające dochody, by zrównoważyć ich budżet i stymulować gospodarkę.

Ponieważ potencjalne przychody z podatku od transakcji finansowych wynoszącego 0,05 % wyniosą niemal 200 miliardów euro w UE, a na świecie 650 miliardów dolarów, podatek ten mógłby być także ważnym elementem rozwiązania w poszukiwaniu nowych zrównoważonych źródeł dochodu. Podatek od transakcji finansowych mógłby ograniczyć spekulacje i stabilizować rynki, tworzyć zachęty dla długofalowych inwestycji, gdyż każdą transakcję można prześledzić. Mógłby też zwiększać przejrzystość i sprawiać, by podmioty finansowe przyjmowały odpowiedzialność za kryzys. Co więcej, w przedmiotowym sprawozdaniu wzywa się do dokładniejszej analizy możliwości emisji euroobligacji i nałożenia podatku węglowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – W przeciwieństwie do kolegów ze Szkockiej Partii Konserwatywnej i Szkockiej Partii Liberalnej popieram przedmiotowe sprawozdanie, w którym mowa jest o różnych możliwych źródłach finansowania, włącznie z podatkiem od transakcji finansowych. Wzywa się w nim także do debaty w sprawie wykorzystania potencjalnych przychodów z podatku od transakcji finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Michèle Striffler (PPE), na piśmie(FR) Mocno poparłam wprowadzenie podatku od transakcji finansowych na szczeblu globalnym w czasie głosowania w sprawie innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim. Jednak Komisja Europejska powinna wpierw zbadać w studium wykonalności możliwość zastosowania takiego podatku wyłącznie na szczeblu europejskim. W istocie powinniśmy stwierdzić, czy taki podatek może być wdrożony na szczeblu europejskim bez negatywnych skutków dla konkurencyjności Europy na świecie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Kryzys gospodarczy i finansowy obnażył poważne braki w ramach regulacyjnych i nadzorczych światowego systemu finansowego. Trzeba zatem reagować na kryzys, stosując nowe instrumenty, które mogą zahamować spekulacje, przywrócić rolę sektora finansowego, zapewnić równy rozkład ciężaru, stworzyć nowe, dodatkowe środki, które pomogą stawić czoła globalnym wyzwaniom, takim jak zmiany klimatu, cele rozwojowe oraz inteligentny, trwały i sprzyjający integracji społecznej wzrost w ramach strategii Europa 2020. To podjęte z własnej inicjatywy sprawozdanie wynika z poszukiwania nowych, innowacyjnych źródeł finansowania. Instrumenty podatkowe związane z osiąganym dochodem nie są wystarczające. Przedmiotowy dokument zawiera analizę następujących możliwości dotyczących innowacyjnych metod finansowania: opodatkowania sektora finansowego, euroobligacji i opodatkowania sektora energetycznego. Moim zdaniem zasadnicze znaczenie mają innowacje w zakresie alternatywnych metod finansowania, które odpowiadają dzisiejszym wyzwaniom i potrzebom współczesnego świata – nie jest jednak wskazane, by to robić bez analizy rzeczywistego wpływu. Tak samo ważne, jak zwiększanie dochodu, jest podkreślanie regulacyjnej roli rynku, tworzenie mechanizmów zwiększających jego przejrzystość, efektywność i stabilność. Dlatego głosowałem za przyjęciem przedmiotowego dokumentu w sesji plenarnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Toussas (GUE/NGL), na piśmie (EL) Przedmiotowe sprawozdanie to obraza dla inteligencji klas pracujących i mas, które cierpią w barbarzyńskiej wojnie wydanej im przez kapitał i jego politycznych przedstawicieli. W sprawozdaniu bowiem od początku wyjaśnia się, że nie ma mowy o opodatkowaniu kapitału, jako że „wzrost stawek i poszerzenie zakresu istniejących narzędzi podatkowych” może „okazać się niewystarczającym i nietrwałym sposobem podjęcia najważniejszych wyzwań”. Aby jednak zwieść ludzi pracujących, wzywa się UE do przyjęcia „podatku od transakcji finansowych” wysokości 0,01 %, co przedstawia się jako rzekomo „sprawiedliwy rozkład obciążeń” związanych z kryzysem pomiędzy kapitał a ludzi pracujących oraz jako starania o ograniczenie spekulacji. Jednocześnie zwiększa się bezpośrednie opodatkowanie biednych mas i narzuca na siłę opodatkowanie pośrednie, które dosłownie pochłania dochody klasy pracującej i mas. Podatek od transakcji finansowych nie jest podatkiem obciążającym sektor finansowy. To kolejny podatek pośredni. Wraz z tym nowym podatkiem pośrednim proponuje się także szereg tak zwanych „innowacyjnych metod finansowania”, a raczej nowych podatków od dochodów zwykłych ludzi, jak np. „podatek węglowy”, „podatek solidarnościowy od biletów lotniczych”, a nawet „ogólnoświatowa loteria” celem sfinansowania działań na rzecz zwalczania głodu. Grecka Partia Komunistyczna głosowała przeciwko przyjęciu przedmiotowego sprawozdania, podkreślając, że jedynym mile widzianym sposobem wyjścia z kapitalistycznego kryzysu jest obciążenie zysków monopoli.

 
  
MPphoto
 
 

  Niki Tzavela (EFD), na piśmie – Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Moim zdaniem sprawozdanie pani Podimaty jest bardzo dobrze wyważone i uzasadnione. Z zadowoleniem przyjmuję cztery instrumenty finansowe, które wprowadza się w tym sprawozdaniu. Wszystkie one są innowacyjne i chcę podkreślić, że nie dotyczy to wyłącznie kwestii podatku od transakcji finansowych. Powinniśmy ostrożnie wybierać instrumenty, które wdrażamy. Moim zdaniem powinniśmy wykluczyć podatki sektorowe, takie jak podatek energetyczny, które podnoszą koszty utrzymania. Dlatego przed ostateczną fazą tego procesu Komisja powinna dokonać oceny: wpływu, wydajności i skuteczności oraz potencjalnych konsekwencji wykorzystania takich instrumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Przedmiotowe sprawozdanie zawiera pewne dobre pomysły, takie jak wprowadzenie podatku od transakcji finansowych wysokości 0,05 %, które przyniosłoby budżetowi UE na czysto 200 miliardów euro. Obecnie nie korzystamy z tych pieniędzy, które utrudniłyby – choć nie uniemożliwiły – spekulację. Zachodzi zatem pytanie, co Rada Unii Europejskiej zrobi z tym sprawozdaniem z własnej inicjatywy. Przed nami wciąż długa droga.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie – Kiedy obywatele całej UE ponoszą coraz wyższe koszty kryzysu finansowego, środki przedstawione w przedmiotowym sprawozdaniu mogłyby przynieść miliardy euro i zmniejszyć nieco obciążenia rodzin w tych trudnych okolicznościach.

Mały podatek od transakcji finansowych można wykorzystać do walki z ubóstwem w Wielkiej Brytanii i na całym świecie oraz do łagodzenia skutków zmian klimatu. Zwolennicy tego tzw. podatku Robin Hooda, w tym posłowie do PE z Partii Pracy, muszą teraz szerzej omówić swój sukces i nadal naciskać na sektor finansowy na świecie, by rozszerzyć ten program i doprowadzić do wprowadzenia podatku od transakcji finansowych na szczeblu globalnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Vlasto (PPE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, mającej na celu zachęcanie do innowacyjnych metod finansowania, w tym podatku od transakcji finansowych, zwiększanie potencjału naprawy gospodarczej i propagowanie rozwoju ekologicznego, przy jednoczesnym utrzymaniu pomocy dla krajów rozwijających się. Kryzys gospodarczy wyraźnie pokazał zasadnicze znaczenie ustanowienia globalnego zarządzania finansowego, które zapewni, byśmy nie byli już narażeni na kaprysy nieokiełznanego kapitalizmu finansowego. Tego właśnie chce francuska prezydencja G-20 i musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by ten cel osiągnąć. Spekulacje finansowe, które ułatwił brak zasad i nadzoru, doprowadziły do utraty milionów miejsc pracy, poważnie wpłynęły na finanse publiczne i znacznie obniżyły standard życia ogromnej większości Europejczyków. Czas odejść od tej krótkowzrocznej wizji gospodarki, w której pieniądz jest najważniejszy, a brak odpowiedzialności – wszechobecny, i która doprowadziła nas na skraj przepaści; czas aby system finansowy podjął na nowo swe zadania w służbie realnej gospodarki i społeczeństwa. Unia Europejska powinna być przykładem w tym zakresie, a rezolucja przyjęta w tym Parlamencie jest dla naszych partnerów wyraźnym komunikatem.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Podimaty w sprawie innowacyjnych metod finansowania na szczeblu globalnym i europejskim. Dotychczas tylko europejscy podatnicy ponosili ciężar kryzysu finansowego i gospodarczego w roku 2007 i w kolejnych latach. To pierwsze sprawozdanie, w którym uwzględniono innowacyjne mechanizmy mające sprawiać, by podmioty na rynkach finansowych także poniosły część kosztów. Należy z zadowoleniem przyjąć wniosek dotyczący wprowadzenia, o ile to możliwe, podatku od transakcji finansowych na szczeblu globalnym oraz poważnie rozważyć przyjęcie jako alternatywy podobnego programu na szczeblu UE.

Wielką zaletą tego podatku jest nie tylko potencjalny dochód z sektora, który do tej pory był w niewielkim stopniu obciążony podatkami albo nie był opodatkowany wcale, ale też jednoczesny efekt regulacyjny. Powszechnie wiadomo, że sektor finansowy, który często bazuje na spekulacjach, oddalił się bardzo od realnej gospodarki. Opodatkowując sektor finansowy, możemy ponownie generować zachęty do długofalowych inwestycji, biorąc pod uwagę potrzeby realnej gospodarki.

 
  
  

Sprawozdanie: Edite Estrela (A7-0032/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ znaczenie zmniejszania nierówności w obszarze zdrowia jest nierozerwalnie powiązane ze zmniejszaniem nierówności społecznych, co podkreślono w omawianym sprawozdaniu. Nierówności zdrowotne pojawiają się już w młodym wieku i trwają przez całe życie, a także przechodzą z pokolenia na pokolenie. W świetle tych uwag państwa członkowskie muszą przyjąć zasadę „zdrowie we wszystkich obszarach polityki”. Ponadto zdecydowanie popieram zalecenia sprawozdawczyni dotyczące konieczności propagowania powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, w tym dla osób bez pozwolenia na pobyt, a także dostępu do ochrony socjalnej dla kobiet w ciąży zgodnie z przepisami obowiązującymi w ich krajach.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie(FR) Sprawozdanie pani poseł Edite Estreli przedstawia przegląd nierówności zdrowotnych w Unii Europejskiej i środków, które należy podjąć w celu ich zmniejszenia. Jest to zatem użyteczne sprawozdanie, za przyjęciem którego głosowałam, w szczególności po to, aby potwierdzić nienaruszalny charakter prawa do aborcji i konieczność zapewnienia łatwego dostępu do środków antykoncepcyjnych w czasach, gdy prawa te jeszcze nie obowiązują we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Marsz ku równości trwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Między państwami i regionami w Unii Europejskiej występują znaczne nierówności zdrowotne. Ze względu na kryzys gospodarczy i finansowy niektóre państwa członkowskie podjęły środki oszczędnościowe prowadzące do redukcji poziomu środków finansowych przeznaczonych na zdrowie publiczne, profilaktykę zdrowotną i usługi opieki długoterminowej. Nie wszyscy obywatele UE mają dostęp do usług zdrowotnych wysokiej jakości. Dotyczy to w szczególności biedniejszych regionów UE, gdzie pacjenci nie mają dostępu do odpowiedniej jakości opieki zdrowotnej i leczenia. Największe rozbieżności występują w obszarze zarówno refundacji leków, jak i leczenia poszczególnych złożonych chorób, takich jak choroba Alzheimera, w wyniku których pacjenci w niektórych państwach członkowskich nie otrzymują potrzebnych im leków i leczenia objętych refundacją. Uważam, że Komisja Europejska musi podjąć środki w celu zmniejszenia rozbieżności i nierówności w dostępie do odpowiedniej jakości opieki zdrowotnej, z którymi borykają się ludzie w UE, oraz ustanowić mechanizmy służące monitorowaniu nierówności zdrowotnych. Komisja powinna również przedstawić inicjatywę mającą na celu zachęcanie i wspieranie przez państwa członkowskie rozwoju zintegrowanych krajowych lub regionalnych strategii na rzecz zmniejszania nierówności zdrowotnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Obywatele europejscy wiodą dziś dłuższe i zdrowsze życie. Chociaż średni poziom stanu zdrowia w Unii Europejskiej uległ poprawie, to między państwami członkowskimi i w państwach członkowskich w Europie wciąż występują rozbieżności w obszarze zdrowia. W związku z obecnym kryzysem gospodarczym, finansowym i społecznym rozbieżności te wykazują tendencję wzrostową. Jako kontrsprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów zwróciłam uwagę napotrzebę znalezienia rozwiązań. Powinny one koniecznie obejmować wszystkich uczestników: Unię Europejską, rządy krajowe, władze regionalne i lokalne oraz podmioty gospodarki społecznej. Wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska w wyniku zmian demograficznych, wymagają konkretnego planu zwalczania nierówności zdrowotnych na obszarach wiejskich.

Wzmocnienie mechanizmu uznawania kwalifikacji ułatwi obieg umiejętności w UE, a tym samym mobilność specjalistów. Równie ważne w zmniejszaniu nierówności zdrowotnych są także kampanie promujące zdrowy styl życia oraz programy profilaktyki zdrowotnej i przesiewowych badań zdrowia ukierunkowanych na konkretne grupy. Mając na uwadze wszystkie wymienione powody, poparłam przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie(FR) W sytuacji, gdy wciąż w pełni odczuwamy społeczne skutki kryzysu finansowego i gospodarczego w naszych europejskich społeczeństwach istotne było poparcie w dzisiejszym głosowaniu sprawozdania pani poseł Estreli w sprawie zmniejszania nierówności zdrowotnych. Rzeczywiście to sprawozdanie przypomina, że nierówności dotyczą również usług zdrowotnych i że ważne jest, aby oddziaływać na podstawowe przyczyny tych nierówności i zapewnić w końcu wszystkim obywatelom europejskim prawo do korzystania z przysługujących im podstawowych praw socjalnych. Obywatele nie są równi ani pod względem długości życia, ani ubóstwa czy wykluczenia społecznego i nie wszyscy są narażeni na zagrożenia dla zdrowia. W sprawozdaniu wspomniano również o osobach nieposiadających zezwolenia na pobyt, które często mają olbrzymie trudności z dostępem do usług zdrowotnych w przyjmujących je krajach.

Zachęcamy zatem państwa członkowskie do poprawienia dostępu do opieki zdrowotnej dla wszystkich osób, bez względu na to czy są obywatelami, czy nie, oraz wzywamy do dalszego koordynowania krajowej polityki w obszarze zdrowia. Dostęp do wysokiej jakości opieki zdrowotnej jest jednym z praw podstawowych i powinien być priorytetem zarówno dla Unii, jak i dla państw członkowskich, które wciąż mają kompetencje w tym obszarze.

 
  
MPphoto
 
 

  Sergio Berlato (PPE), na piśmie (IT) W Unii Europejskiej występują poważne nierówności zdrowotne, a środki na rzecz zwalczania tych nierówności w państwach członkowskich są również znacznie zróżnicowane. Uważam, że ponieważ różnice w obszarze kwestii zdrowotnych mogą mieć istotny wpływ na całe życie obywateli, stanowią one problem, którym należy się zająć w sposób zdeterminowany i innowacyjny pod względem nastawienia politycznego.

Przedmiotowe sprawozdanie zawiera bardzo interesujące rozwiązania dotyczące uznawania szczególnego prawa obywateli do zdrowia, zwłaszcza skoncentrowane na edukowaniu obywateli i zakresie usług zdrowotnych. Społeczne konsekwencje obecnego kryzysu gospodarczego i finansowego są oczywiste: od czasu rozpoczęcia kryzysu liczba bezrobotnych wzrosła o pięć milionów, wiele gospodarstw domowych odczuło skutki recesji i jest obecnie bardziej narażonych na ubóstwo lub znajduje się w sytuacji nadmiernego zadłużenia. Uważam, że zmniejszanie tych nierówności musi być koniecznie zadaniem priortetowym na wszystkich szczeblach procesu decyzyjnego. Wzywam również Komisję, aby poświęciła tym kwestiom więcej uwagi w strategii UE 2020 i zapewniła pełne uwzględnienie celu zmniejszania nierówności zdrowotnych w przyszłych inicjatywach.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania ponieważ nierówności zdrowotne są problemem, którym należy się pilnie zająć. Występują one na wczesnym etapie życia i przeciągają się nie tylko na wiek podeszły, ale także na kolejne pokolenia. Doświadczone w młodości nierówności w dostępie do edukacji, zatrudnienia i opieki zdrowotnej, jak również te wynikające z przynależności do określonej płci lub środowiska, mogą poważnie zaważyć na stanie zdrowia danej osoby w ciągu całego jej życia. Ponadto ubóstwo i wykluczenie społeczne mają istotny wpływ na stan zdrowia. Przyczyny różnic zdrowotnych w wielu przypadkach są możliwe do uniknięcia i nieuzasadnione. W celu zmierzenia się z nierównościami zdrowotnymi należy podjąć szczególne środki, zwłaszcza w odniesieniu do najsłabszych grup. Kluczowe znaczenie ma uznanie zmniejszenia nierówności zdrowotnych za zasadniczy priorytet, czyli zapewnienie skutecznej oceny skutków w obszarze zdrowia.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Kryzys poważnie uderzył w usługi opieki zdrowotnej w wielu państwach członkowskich UE zarówno pod względem podaży, jak i popytu. Po stronie podaży skutkiem kryzysu gospodarczego i finansowego był spadek poziomu środków przyznawanych na zdrowie publiczne i opiekę zdrowotną, również w perspektywie długoterminowej, w wyniku cięć budżetowych i niższych dochodów z podatków. Z drugiej strony podaż usług w dziedzinie opieki zdrowotnej wzrosła także w perspektywie długoterminowej w wyniku połączenia czynników przyczyniających się do pogorszenia ogólnego stanu zdrowia społeczeństwa. Wiele państw członkowskich włączyło działania mające na celu łagodzenie skutków kryzysu gospodarczego w służbie zdrowia do pakietów ratunkowych poprzez inwestycje w infrastrukturę zdrowotną, optymalne wykorzystanie funduszy przyznanych na opiekę zdrowotną, a także restrukturyzację i reorganizację systemu opieki zdrowotnej.

Niemniej jednak w państwach członkowskich występują znaczne różnice w działaniach podjętych w celu zwalczania nierówności. Dostęp jest kluczową kwestią w przypadku wszystkich usług publicznych. Gromadzenie i wymiana dowodów potwierdzających skuteczność strategii pomoże uzyskać wsparcie na szczeblu administracyjnym i w różnych sektorach.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Popieram stwierdzenie sprawozdawczyni, pani poseł Estreli, że między ludźmi żyjącymi w różnych regionach UE, a także między mniej uprzywilejowanymi a bardziej uprzywilejowanymi grupami ludności, istnieją ogromne rozbieżności zdrowotne. Te nierówności zazwyczaj pojawiają się przy urodzeniu i trwają do wieku podeszłego, przez całe życie pozostają pod wpływem czynników takich jak dostęp do edukacji, zatrudnienia i opieki zdrowotnej i mogą być dodatkowo pogłębiane przez różnice ze względu na płeć lub rasę. Istotne jest ograniczenie rozmiaru istniejących rozbieżności, które zagrażają zobowiązaniom UE w obszarze solidarności, spójności społecznej i gospodarczej, praw człowieka i równości szans, dlatego też jest to jedno z priorytetowych działań europejskiej strategii zdrowia na lata 2008-2013. Ważne jest jednak, aby uznać, że polityka zdrowotna wraz z ustanowieniem odpowiednich systemów dostępu do opieki zdrowotnej podlega kompetencji państw członkowskich. W sprawozdaniu przedstawiono szereg interesujących środków, lecz nie omówiono ich wpływu finansowego. Nie podoba mi się również wprowadzenie kwestii aborcji, która nie wchodzi w zakres kompetencji europejskich lecz krajowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Zasady powszechności, dostępu do opieki o wysokiej jakości, sprawiedliwości i solidarności muszą rzeczywiście zacząć obowiązywać w systemach opieki zdrowotnej Unii Europejskiej. Dlatego też Parlament Europejski przyjął sprawozdanie pani poseł Estreli zdecydowaną większością głosów. W systemach opieki zdrowotnej 27 państw członkowskich wciąż istnieje wiele nierówności. Z tego powodu posłowie do PE wezwali do poprawy powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej za przystępną cenę. Podstawowa opieka musi być mniej kosztowna, a ceny leków bardziej przystępne. Należy zmniejszyć nierówności między różnymi grupami społecznymi i wiekowymi. Państwa członkowskie powinny poprawić skuteczność wydatków na opiekę zdrowotną, skoncentrować się na zapobieganiu i oferować programy skierowane do najsłabszych grup. Posłowie do PE zwracają się zatem do Komisji Europejskiej i rządów państw członkowskich o zapewnienie takiego standardu opieki zdrowotnej w Europie, który jest godny europejskiego modelu społecznego, do jakiego dążymy .

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) Bardzo chciałam poprzeć sprawozdanie pani poseł Edite Estreli w sprawie zmniejszania nierówności zdrowotnych między krajami Unii Europejskiej, lecz również w obrębie samych krajów, po prostu dlatego, że wymieniono w nim bardzo szeroki wachlarz nierówności występujących w Unii w tym obszarze. Nierówności te są niesprawiedliwe i wynikają z licznych czynników związanych z gospodarką, środowiskiem i stylem życia, ale także z trudności z dostępem do opieki zdrowotnej ze względów ekonomicznych lub z powodu „złej dystrybucji zasobów medycznych” w niektórych obszarach Unii. Chociaż polityka zdrowotna pozostaje (w znacznej części) kompetencją krajową, posłowie do PE mają obowiązek zachęcać państwa członkowskie do dalszych wysiłków w obszarze zmniejszania nierówności społeczno-gospodarczych, w wyniku czego zmniejszą się również rozbieżności w obszarze opieki zdrowotnej.

Państwa członkowskie muszą zapewnić sprawiedliwy dostęp do opieki zdrowotnej najsłabszym grupom (niepełnosprawnym, osobom w podeszłym wieku, migrantom i… kobietom!). Szczególną uwagę należy zwrócić, przy współpracy z organizacjami społeczeństwa obywatelskiego, na profilaktykę i przekazywanie informacji zdrowotnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Pomimo, że sprawozdanie zawiera postanowienia, moim zdaniem niezwykle istotne, na temat rosnącego znaczenia usług opieki zdrowotnej dla osób w podeszłym wieku i koniczności zwiększeniawiedzy o chorobach dotykających w szczególności osób starszych, to ogólnie rzecz biorąc mało w nim nowych informacji. W rzeczywistości usiłowano wspomnieć w nim o wszystkim, co doprowadziło do opracowania „listy życzeń”, na której sprawozdawczyni pod pretekstem „zmniejszania nierówności zdrowotnych” umieściła zagadnienia tak odmienne – i niepowiązane z równym dostępem do opieki zdrowotnej – jak przemoc domowa, badanie sektora farmaceutycznego czy polityka państw członkowskich względem dobrowolnego przerywania ciąży i dostępu homoseksualistów do leczenia bezpłodności. Nie sądzę, aby było to miejsce na zajmowanie się takimi kwestiami. Wiemy, że dostęp do aborcji i metod sztucznego zapłodnienia dla par homoseksualnych są w państwach członkowskich kwestiami kontrowersyjnymi i tylko państwa członkowskie mogą swobodnie podejmować decyzje w tych sprawach. Również z tego powodu nie mogę głosować za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Zdrowie i długość życia są ściśle powiązane z warunkami socjalnymi. Istotne jest, aby uznać zmniejszanie nierówności za podstawowy priorytet na wszystkich szczeblach działalności politycznej, w ramach realizacji strategii „zdrowie we wszystkich obszarach polityki” i poprzez zapewnienie przeprowadzenia skutecznych ocen wpływu. Nierówności utrzymują się, czego dowodzi fakt, że w 2007 roku różnica w długości życia przewidywanej w momencie narodzin między państwami członkowskimi UE wynosiła 14,2 roku w przypadku mężczyzn i 8,3 roku w przypadku kobiet. Istnieje potrzeba poprawy powszechnego dostępu do systemów zdrowia i opieki zdrowotnej, które byłyby finansowo dostępne dla wszystkich. Ważne jest również, aby poprawić dostęp do profilaktyki i propagowania zdrowia, a także do podstawowych i specjalistycznych usług zdrowotnych oraz zmniejszyć nierówności między różnymi grupami społecznymi.

Nie głosowałem jednak za przyjęciem sprawozdania, ponieważ nie zgadzam się z brzmieniem pkt. 29, który stanowi, co następuje: „wzywa Unię Europejską i państwa członkowskie do podjęcia niezbędnych środków w odniesieniu do dostępu do metod sztucznego zapłodnienia, aby wyeliminować dyskryminację kobiet ze względu na stan cywilny, wiek i orientację seksualną oraz pochodzenie etniczne i kulturowe”.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Sprawozdanie zawiera szereg wytycznych, które uważamy za ważne i sprawiedliwe. Wymaga ono jednak kilku komentarzy.

Tak zwana polityka oszczędnościowa, która jest głęboko antyspołeczna co do istoty i treści oraz wyraża się w cięciach inwestycji publicznych i ograniczaniu socjalnych funkcji państwa – zwłaszcza w odniesieniu do zdrowia – oprócz innych konsekwencji, które są ogromnie szkodliwe z ekonomicznego i społecznego punktu widzenia, pogłębia również nierówności w obszarze zdrowia.

Nierówności zdrowotne będą się pogłębiać, tak jak dzieje się to teraz w Portugalii, kiedy w imię konieczności zmniejszenia deficytu budżetowego rosną koszty dostępu do publicznych usług zdrowotnych, rosną ceny leków, nawet w przypadku chorób przewlekłych, w wyniku cięć dotacji państwowych, a środki na przewóz pacjentów na obszarach, na których nie ma transportu publicznego gwarantującego dostęp do leczenia i konsultacji są likwidowane,. W konsekwencji ludzie o niższych dochodach mają coraz większe trudności z dostępem do opieki medycznej.

Zamiast zwykłych słów potrzebna jest prawdziwa zmiana treści polityki. Należy odejść od neoliberalnej polityki i zagwarantować rzeczywistą równość szans, szczególnie pod względem dostępu do opieki zdrowotnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu poruszono szereg istotnych kwestii, lecz pominięto sedno problemów, które obecnie powstają w wyniku polityki oszczędnościowej i polityki antyspołecznej zwiększających nierówności w obszarze zdrowia.

Zatem słowa nie wystarczą! Należy odejść od neoliberalnej polityki, a za największe priorytety uznać zapobieganie i zdrowie publiczne, aby zagwarantować rzeczywistą równośc szans w dostępie do opieki zdrowotnej.

Należy zrezygnować z paktu stabilności, aby zapobiec wzrostowi kosztów dostępu do publicznych usług zdrowotnych, wzrostu cen leków, nawet w przypadku chorób przewlekłych i likwidacji środków na przewóz pacjentów na obszarach, na których nie ma transportu publicznego gwarantującego dostęp do leczenia i konsultacji, a wszystko to w imię konieczności zmniejszenia deficytu budżetowego.

Wiemy, że wynikiem takiej polityki jest wzrost nierówności związanych ze zdrowiem, co ma miejsce obecnie w Portugalii. Ludzie o niższych dochodach mają coraz większe trudności z dostępem do opieki zdrowotnej. Zatem zamiast gładkich słów potrzebujemy zerwania z dotychczasową polityką i jej zmiany, tak aby priorytetem było poszanowanie praw człowieka oraz spójność gospodarcza i społeczna.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie (IT) Jesteśmy zmuszeni stwierdzić, że przedmiotowe sprawozdanie zawiera szereg bardzo interesujących punktów dotyczących uznania prawa do zdrowia w prawdziwym znaczeniu (dostęp do leczenia, edukowanie ludności, ochrona ubezpieczeniowa itp.).

Musimy jednak wyrazić pewne zastrzeżenia wynikające ze sprzeczności występujących w samym dokumencie, które wywołały szeroko zakrojoną debatę. Równość należy rozumieć w prawdziwym znaczeniu tego słowa, nie zaś poprzez wyodrębnianie jednostek (zwłaszcza kobiet) ze stosunków z partnerami, dziećmi i z kontekstu społecznego, w których to faktycznie przejawia się seksualność i zdolności reprodukcyjne. Moje obawy budzi również proklamacja „nowych praw”, takich jak „prawo do bezpiecznej aborcji”, ponieważ to stwierdzenie ogranicza, a nawet unieważnia prawa innych (oczekiwania ojca lub długość życia nienarodzonego dziecka).

Podobnie możemy podkreślić pewne niedociągnięcia, takie jak całkowite pominięcie w dokumencie wykonawców zawodu: nie mówi się w nim nic o ich roli i odpowiedzialności, traktuje się ich nie jak specjalistów posiadających pewne umiejętności i kwalifikacje, a nade wszystko własne sumienie, lecz jak automaty.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Niektóre propozycje zawarte w sprawozdaniu są oburzające. Na przykład wyznacza się w nim cel przyjęcia przez pracowników służby zdrowia „podejścia międzykulturowego, opartego na uznaniu i poszanowaniu różnorodności” podczas leczenia imigrantów. Ponadto stawia się w nim cel wyeliminowania dyskryminacji pod względem dostępu do metod sztucznego zapłodnienia – zwłaszcza dyskryminacji ze względu na wiek lub orientację seksualną – a jednocześnie wzywa się do propagowania powszechnego dostępu do aborcji. Motywem dominującym jest tu synteza kultury śmierci i odwrócenie wartości. Wreszcie celem sprawozdania jest narzucenie wszystkim państwom członkowskim konieczności ustanowienia odpowiednika państwowej pomocy medycznej, czyli dostępu nielegalnych imigrantów do bezpłatnego leczenia.

Proszę pamiętać, że we Francji takie leczenie jest obecnie dostępne dla wszystkich nielegalnych imigrantów w każdej sytuacji – choć zgodnie z pierwotnym założeniem miało funkcjonować w nadzwyczajnych sytuacjach lub w przypadkach ryzyka epidemii – a warunki dostępu są minimalne i niemożliwe do sprawdzenia. Taki system – pozbawiony kontroli i ograniczeń – dopuszcza leczenie paliatywne, propaguje nielegalną imigrację i zachęca do turystyki medycznej, a także do wszelkiego rodzaju oszustw, co dodatkowo zwiększa koszty. W czasach, gdy nasze szpitale i systemy medyczne popadają w ruinę, a coraz więcej naszych obywateli nie ma dostępu do opieki, ponieważ ich na nią nie stać, taka propozycja jest oburzająca.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Grech (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie zmniejszania nierówności zdrowotnych, w którym zajęto się różnymi lukami w systemach opieki zdrowotnej w UE-27. Sprawozdawczyni podkreśla, że różnice pod względem zdrowia obywateli w Unii w wielu przypadkach wynikają z odmiennych możliwości, różnic w dostępie do usług i zasobów materialnych, pochodzenia społecznego, dochodu oraz edukacji – i że różnice te pogłębiły się w wyniku kryzysu finansowego. Popieram różne kwestie, o których wspomniano w sprawozdaniu, szczególnie propozycję, aby Komisja we współpracy z państwami członkowskimi propagowała najlepsze praktyki w dziedzinie cen i zwrotu kosztów leków w celu optymalizacji dostępności i zmniejszania nierówności w dostępie do leków; propozycję, aby UE i państwa członkowskie uznały przemoc mężczyzn wobec kobiet za problem z obszaru zdrowia publicznego; a także wezwanie państw członkowskich do dostosowania systemów opieki zdrowotnej do potrzeb najsłabszych jednostek w społeczeństwie poprzez opracowanie metod ustalania opłat pobieranych przez pracowników służby zdrowia w celu zagwarantowania wszystkim pacjentom dostępu do opieki. Nie popieram jednak zapisów w sprawozdaniu odnoszących się do propagowania aborcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE), na piśmie(FR) Bezwzględnie kluczową kwestią było uwzględnienie w sprawozdaniu nierówności zdrowotnych ze względu na wiek, co uczyniono.

Nierówności zdrowotne związane z wiekiem prowadzą do ograniczania dostępu do odpowiedniej opieki zdrowotnej i innowacyjnych metod leczenia. Ludziom starszym należy umożliwić dostęp do leków, których skuteczność i bezpieczeństwo zostały przetestowane na ludziach w tym samym wieku. Ludzi w tym wieku wciąż zbyt często wyklucza się z badań klinicznych. Średni wiek pacjentów uczestniczących w badaniach klinicznych leczenia nadciśnienia wynosi 63 lata, podczas gdy 44 % pacjentów ma ponad 70 lat, kiedy po raz pierwszy diagnozuje się u nich ten problem.

Nie wchodząc w dalsze wywody, Unia i państwa członkowskie muszą planować społeczne i gospodarcze konsekwencje starzenia się ludności europejskiej i uwzględnić te zmiany demograficzne.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie(FR) Walka z nierównościami zdrowotnymi występującymi między krajami i regionami UE – nierównościami, które pogłębił kryzys gospodarczy – wreszcie dzięki przyjęciu sprawozdania pani poseł Estreli stała się priorytetem. Jako sprawozdawczyni komisji opiniodawczej Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia głosowałam za przyjęciem sprawozdania, którego celem jest poprawa dostępu do opieki zdrowotnej dla wszystkich, zwłaszcza najsłabszych grup, oraz wspieranie badań medycznych i farmaceutycznych. Stwierdzono w nim również, że państwa członkowskie powinny zaprzestać cięć budżetowych w obszarze opieki zdrowotnej. Ponadto w sprawozdaniu uwzględniono aspekt płci w nierównościach zdrowotnych oraz poprawę dostępu kobiet do opieki reprodukcyjnej. Te ważne kroki stanowią dopiero początek walki z nierównościami zdrowotnymi w UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ mimo poprawy sytuacji różnica w stanie zdrowia między osobami ze szczytu i z dołu hierarchii społecznej pozostaje duża, a w niektórych obszarach nadal się powiększa. Doświadczone w młodości nierówności w dostępie do edukacji, zatrudnienia i opieki zdrowotnej, jak również te wynikające z przynależności do określonej płci lub środowiska, mogą poważnie zaważyć na stanie zdrowia danej osoby w ciągu całego jej życia. Połączenie ubóstwa z innymi przyczynami trudnej sytuacji społecznej, takimi jak wiek dziecięcy lub podeszły, albo też niepełnosprawność powoduje dalsze zwiększenie ryzyka pogorszenia stanu zdrowia i na odwrót, słabe zdrowie może prowadzić do ubóstwa lub wykluczenia społecznego. W coraz większym stopniu docenia się związek między determinantami społecznymi a nierównościami zdrowotnymi. Oznacza to, że problemy społeczne są coraz częściej postrzegane jako związane z problemami zdrowotnymi i wymagające zintegrowanej reakcji. Społeczne konsekwencje obecnego kryzysu gospodarczego i finansowego już się ujawniły. Liczba bezrobotnych wzrosła o prawie 5 milionów w stosunku do początku kryzysu. Wiele gospodarstw domowych odnotowało spadek dochodów, znaczna część z nich jest bardziej narażona na ubóstwo i nadmierne zadłużenie, a niektórzy ludzie potracili domy. Pracownicy zatrudnieni na umowy krótkoterminowe byli pierwszymi ofiarami spowolnienia gospodarczego. Szczególnie ucierpieli migranci i młodzież oraz starsi pracownicy, którzy częściej znajdują się w niepewnej sytuacji zawodowej, ale także kategorie pracowników dotąd dosyć dobrze chronione, których reprezentanci także utracili pracę. Potrzebne jest innowacyjne podejście do polityki, aby rozwiązać problem nierówności zdrowotnych, zwłaszcza wśród osób z niższych grup społeczno-ekonomicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE), na piśmie. (FI) Pogłębiającym się nierównościom zdrowotnym w Europie poświęcano dotychczas niedostateczną uwagę. Jest to problem, który wymaga rozwiązania. Powody nierówności zdrowotnych między grupami społecznymi są różne. Wiążą się one na przykład z warunkami życia, edukacją i szkoleniem, zawodem, zapobieganiem chorobom i usługami propagującymi zdrowie. To dobrze, że ludzie w coraz większym stopniu zaczynają rozumieć związek między problemami o szczególnym charakterze a problemami zdrowotnymi. Problemy te należy rozwiązać w sposób kompleksowy.

Czynnikami prowadzącymi do nierówności zdrowotnych można zająć się w ramach działania społeczno-politycznego. Na przykład problem spożycia alkoholu można rozwiązać w ramach polityki realizowanej na szczeblu krajowym (w tym polityki cenowej i podatkowej), polityki regionalnej (poprzez zwiększenie kontroli) i polityki na rzecz lokalnej działalności (na przykład poprzez organizowanie czasu wolnego dla młodzieży).

Na szczeblu europejskim potrzebujemy wymiany między państwami członkowskimi informacji dotyczących najlepszych praktyk w obszarze zdrowia. To ważne, abyśmy podkreślali potrzebę zmniejszania nierówności zdrowotnych na wszystkich szczeblach podejmowania decyzji. Zmniejszenie nierówności zdrowotnych wymaga w szczególności trwałej współpracy wszystkich partnerów.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Wszyscy doskonale wiemy jak ważne je