Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/2997(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

B7-0157/2011

Debaty :

PV 08/03/2011 - 15
CRE 08/03/2011 - 15

Głosowanie :

PV 09/03/2011 - 10.2
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2011)0091

Debaty
Środa, 9 marca 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

11. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Kalendarz sesji miesięcznych Parlamentu Europejskiego na rok 2012

 
  
MPphoto
 

  Gerard Batten (EFD) - Panie Przewodniczący! Pragnę wyjaśnić sposób głosowania nad kalendarzem sesji miesięcznych na rok 2012. Oczywiście, przedmiot naszego głosowania to była wierutna bzdura, ponieważ nie zajęliśmy się problemem trzech różnych parlamentów: strasburskim, brukselskim i rzecz jasna luksemburskim, o którym wszyscy zapominają. Jak sądzę, całkowite łączne koszty to kwota rzędu 250 milionów euro miesięcznie.

Chciałbym przedstawić konstruktywną propozycję. Zamiast spotykać się z powodu dwunastu różnych wydarzeń w Strasburgu, moglibyśmy na przykład uczestniczyć w dwunastu różnych posiedzeniach w Strasburgu w ciągu jednego tygodnia: dzień pierwszy – trzy posiedzenia, dzień drugi – trzy posiedzenia, dzień czwarty – trzy posiedzenia. W ten sposób musielibyśmy spędzać tutaj tylko jeden tydzień w roku. Przez resztę czasu możemy przebywać w Brukseli, jeżeli jest taka potrzeba – i możemy zaoszczędzić ogromną kwotę pieniędzy, a także uniknąć ogromnych niedogodności.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) - Panie Przewodniczący! Comiesięczne podróżowanie tego Parlamentu między dwiema siedzibami to jakieś kuriozalne zjawisko. Głosimy hasła poprawności fiskalnej, a mimo to wydajemy setki milionów funtów miesięcznie na przemieszczanie się tłumaczy i pracowników naszych komisji oraz wszystkich posłów. Mówimy o globalnym ociepleniu, a mimo to powodujemy emisję tysięcy ton gazów cieplarnianych, ponieważ całe tabory samochodów ciężarowych przewożą konieczną dokumentację tam i z powrotem.

Znam argument mówiący o tym, że obecność posłów do tego Parlamentu w Strasburgu ma znaczenie symboliczne, służy idei historycznej i tak dalej, i na ogół jestem zwolennikiem koncepcji, by UE jako „klub narodów” rozmieszczała swoje instytucje w różnych miejscach, a nie skupiała ich wszystkich w Brukseli. Miejmy jednak jedną siedzibę, taką lub inną. Może powiedzmy po prostu temu Parlamentowi, że powinniśmy się stale spotykać w tym ładnym alzackim mieście albo że powinniśmy się stale spotykać w Brukseli.

Tak czy owak, zlikwidujmy marnotrawstwo, dołóżmy starań w tych czasach ogólnego zaciskania pasa i zadbajmy o pewne oszczędności dla przeżywających duże trudności podatników.

 
  
MPphoto
 

  Bruno Gollnisch (NI) - (FR) Panie Przewodniczący! Przeprowadzone głosowanie – mimo, że większością głosów – to w rzeczywistości posunięcie naruszające literę prawa traktatów, która jest całkowicie jednoznaczna i która stanowi, że 12 sesji miesięcznych musi odbywać się w Strasburgu. Aby wyeliminować jedną z nich, twierdzi się, że dwie różne sesje miesięczne można przeprowadzać w tym samym tygodniu. To także oznacza omijanie bardzo jasnego wyroku interpretacyjnego, wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości dokładnie wówczas, gdy ten Parlament chciał zrezygnować z przeprowadzania 12 sesji i ograniczyć ich liczbę do 11.

Od 20 lat jesteśmy świadkami ukradkowych działań zmierzających do pozbawienia Strasburga miana siedziby Unii Europejskiej. Prawdą jest – i moi koledzy i koleżanki posłowie mają rację w tym punkcie – że obecna sytuacja jest nie do utrzymania, niemniej nie jesteśmy zobowiązani, by z Brukseli uczynić swoisty Washington DC Unii Europejskiej. Można byłoby zgrupować wszystkie działania Parlamentu w Strasburgu, lecz wymagałoby to czegoś innego niż ciągłych zaniedbań w tym zakresie ze strony władz francuskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Bernd Posselt (PPE) - (DE) Panie Przewodniczący! To, co się dzisiaj wydarzyło, nie oznacza zwycięstwa obozu brukselskiego nad obozem strasburskim, ponieważ liczbę przeprowadzanych w Brukseli posiedzeń również zmniejszyliśmy o jedno. Dlatego wynik zmagań Bruksela kontra Strasburg jest 1:1. Panie i Panowie! Głosowaliśmy jednak niezgodnie z prawem – decyzja o przeprowadzaniu sierpniowego i październikowego posiedzenia plenarnego w ciągu jednego tygodnia jest nielegalna, ponieważ Traktat stanowi, iż muszą odbywać się miesięczne posiedzenia planarne.

Nie można również uzasadniać tej decyzji w kontekście oszczędności w wydatkach, ponieważ koszty – które nawiasem mówiąc wynoszą 70 milionów euro, czyli bardzo dużo – nie są generowane z powodu Strasburga, lecz raczej w wyniku stałych zmian organizacji działań, sprzecznych z Traktatem, i pogrążania tych działań w brukselskiej biurokracji.

Gdybyśmy skoncentrowali nasze prace w Strasburgu, zaoszczędzilibyśmy pieniądze i zyskalibyśmy niezależny demokratyczny wizerunek w Europie!

 
  
  

Sprawozdanie: José Manuel Fernandes (A7-0049/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Jahr (PPE) - (DE) Panie Przewodniczący! Zgłosiłem zamiar wystąpienia w kwestii negocjacji budżetowych, ponieważ uważam, że Parlament Europejski w tym kontekście nie zawsze jest odpowiednio traktowany. Jako posłowie do Parlamentu Europejskiego też musimy popierać oszczędzanie, lecz równie oczywisty jest fakt, iż musimy w sposób właściwy wykonywać nasze obowiązki. Proponowany wzrost budżetu dla Parlamentu Europejskiego – znacznie poniżej stopy inflacji – nie jest więc zasadny. Nie uwzględnia na przykład zwiększenia liczby posłów w tym Parlamencie o 18 osób, faktu, że musimy finansować przystąpienie Chorwacji ani też innych nakładów, jakie musimy ponieść.

Zakładam, że ostatecznie dojdzie w tej kwestii do rozsądnego kompromisu.

 
  
  

Projekt rezolucji B7-0156/2011

 
  
MPphoto
 
 

  Erminia Mazzoni (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Jak wszystkim wiadomo, Turcja jest dla Unii Europejskiej partnerem strategicznym. Jej położenie ma decydujące znaczenie z punktu widzenia interesów gospodarczych i politycznych Unii i dzięki niemu Turcja odgrywa poważną rolę zarówno w propagowaniu działań europejskich w rejonie Morza Czarnego, jak również we wspieraniu stosunków pokojowych na Bliskim Wschodzie.

Sprawozdanie o postępach Turcji w 2010 roku w negocjacjach w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej pokazuje jednak ociężałość tego procesu i opór sił politycznych w Turcji wobec niektórych podstawowych postanowień układu o stowarzyszeniu. Panie Przewodniczący! Nie uważam, by władze tureckie osiągnęły znaczne postępy w takich dziedzinach, jak wymiar sprawiedliwości, prawa podstawowe, wolność informacji, wolność religii i imigracja, pomimo presji publicznej wywieranej w tych kwestiach.

Interesy gospodarcze w tym regionie nie mogą nam pozwalać na czynienie ustępstw w sprawie podstawowych praw i wolności. W rezolucji Parlamentu sytuacja ta jest poddana analizie w sposób zdecydowany; zaleca on Komisji i Radzie, by nie zaprzepaszczać pozytywnych efektów uzyskanych od 2005 roku, a przede wszystkim, aby poprzez zastosowanie koncepcji uprzywilejowanego partnerstwa nie naruszać istniejącej umowy dwustronnej.

Obawiam się, że taka koncepcja partnerstwa mogłaby zagrozić przyśpieszeniu procesu akcesyjnego, a musi być ono nadal naszym głównym celem.

 
  
  

Projekt rezolucji B7-0165/2011

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE) - (PL) Panie Przewodniczący! Obszary wodne pokrywają większą część naszego globu. Jednak bardzo często nie doceniamy potencjału i znaczenia, jakie morza i oceany mają dla rozwoju gospodarczego.

Region atlantycki jest szczególnie ważny dla rybołówstwa, transportu i energetyki. Stanowi źródło blisko 50 % światowych połowów, a także różnorodnych złóż mineralnych, takich jak metale, ropa czy gaz. Zachodzą tam również silne zjawiska klimatyczne, które mogą mieć katastrofalne skutki dla regionów przybrzeżnych. Dlatego nieodzowne jest opracowanie właściwej strategii dla regionu Oceanu Atlantyckiego, która wzmocni dobre gospodarowanie i przyczyni się do ochrony środowiska i poprawy życia obywateli tego regionu.

 
  
MPphoto
 
 

  Erminia Mazzoni (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Dyskusja nad omawianą rezolucją musi toczyć się w kontekście dyrektywy 2008/56/WE, czyli tzw. dyrektywy ramowej w sprawie strategii morskiej.

Jak już wcześniej powiedział mój kolega, chodzi tutaj o ochronę środowiska morskiego, ponieważ wymieniona przeze mnie dyrektywa określa wspólne zasady, na podstawie których państwa członkowskie muszą opracowywać wspólne własne strategie wraz z krajami trzecimi w celu osiągnięcia prawidłowych warunków środowiskowych w akwenach morskich, za które są odpowiedzialne.

Dlatego są to ramy formalne, na których powinna być budowana strategia dotycząca regionu Atlantyku, kształtowana również na podstawie wskazań Rady z dnia 14 czerwca 2010 r., co zauważył pan komisarz w swoim wystąpieniu w tym Parlamencie.

Natomiast rezolucja poddana pod głosowanie Parlamentu pozostaje poza tymi ramami i proponuje się w niej – niejako w oderwaniu od wyników konsultacji przeprowadzonych przez Komisję – strategię dla makroregionu, jak również zajęcie się kwestiami terytorialnymi, a nie kwestiami morskimi.

Takie nastawienie prowadzi do przedstawienia odmiennej decyzji. Mam nadzieję, że komunikat Komisji, zgodnie z zapowiedziami przedstawionymi w tym Parlamencie, umieści z powrotem tę inicjatywę w zakresie obowiązywania wymienionej dyrektywy w sprawie zintegrowanej strategii morskiej, którą w jej obecnym kształcie popieram. Z tego względu wstrzymałam się od głosu.

 
  
  

Projekt rezolucji B7-0156/2011

 
  
MPphoto
 

  Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE) - (PL) Panie Przewodniczący! Z zadowoleniem przyjęłam wyniki głosowania nad sprawozdaniem dotyczącym Turcji. Jestem pewna, że na poparcie zasługuje każde działanie, które zmierza do przekształcenia Turcji w pełnoprawną demokrację pluralistyczną, której głównymi elementami są ochrona praw człowieka i podstawowych wolności.

Minione lata pokazały, że starania Turcji o dołączenie do grona państw Unii Europejskiej przynoszą pozytywne efekty. Państwa członkowskie Unii powinny w dalszym ciągu wspierać Turcję w przeprowadzanych przez nią reformach. Należy skupić się szczególnie na najbardziej problematycznych kwestiach, takich jak reforma konstytucyjna, wolność prasy, prawa kobiet oraz ochrona mniejszości narodowych. Zwracam także uwagę na problem implementacji protokołu dodatkowego do protokołu ustanawiającego stowarzyszenie między Europejską Wspólnotą Gospodarczą a Turcją.

 
  
MPphoto
 

  Debora Serracchiani (S&D) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie Turcji, ponieważ reformę konstytucyjną, jaka miała miejsce w dniu 12 września roku ubiegłego, jednogłośnie uznano za ważny krok naprzód, którym Turcja przybliżyła się do Europy.

Oczywiście nadal istnieje potrzeba podjęcia jeszcze wielu innych działań i w tym duchu chciałabym wyrazić moje zaniepokojenie z powodu licznych aresztowań dziennikarzy. Chciałabym podkreślić, że Turcja jest siódmym co do wielkości partnerem handlowym Unii Europejskiej, że Unia Europejska jest głównym partnerem handlowym Turcji i że handel – który przez stulecia prowadzono w sposób prawidłowy – sprzyjał wzajemnym powiązaniom obydwóch narodów i ich pokojowemu poznawaniu się.

Dlatego pochwalam godny uwagi postęp, jaki osiągnięto w zakresie uruchamianych połączeń między Unią Europejską i Turcją, w szczególności dzięki autostradom morskim w regionie północnego Morza Adriatyckiego i Morza Tyrreńskiego, gdzie obecnie notuje się przepływ ponad 250 tysięcy samochodów ciężarowych rocznie w obydwóch kierunkach, łącznie z ważnym połączeniem kolejowym umożliwiającym przewożenie ciężkich ładunków z portów do miejsc przeznaczenia w Europie. W ten sposób możliwe było wyeliminowanie znacznej ilości samochodów ciężarowych z ruchu drogowego i mam nadzieję, że będzie tak nadal.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE) - (PL) Panie Przewodniczący! Turcja to ważny sąsiad Unii Europejskiej, zaś przedstawione sprawozdanie za 2010 r. wskazuje na istotne zmiany, które nastąpiły w tym kraju. Niewątpliwie ogromne wrażenie sprawiają zmiany konstytucyjne, które w sposób zasadniczy demokratyzują życie w Turcji.

Są jednak obszary, w których chcielibyśmy widzieć większe postępy. Sprawą zasadniczą jest tutaj oczywiście ułożenie sobie relacji z sąsiadami. Bez rozwiązania sprawy cypryjskiej wszystkie pozostałe sprawy będą ciągle w impasie. Podobnie rzecz dotyczy również swobód obywatelskich, w tym wolności religijnej. Mam nadzieję, że konkluzje sprawozdania pozwolą na osiągnięcie postępów w kraju, jakim jest Turcja, i uznanie, że ten kraj nie tylko przemienia się w sferze ekonomicznej, ale również w tych sprawach, które są ważne z punktu widzenia praw obywatelskich i wolności.

 
  
MPphoto
 

  Adam Bielan (ECR) - (PL) Panie Przewodniczący! Jako uczestnik ubiegłorocznej delegacji parlamentarnej do Turcji miałem okazję naocznie przekonać się o postępach tego kraju w procesie integracji z Unią Europejską. Na pewno należy pozytywnie ocenić uregulowanie przez władze tureckie kwestii swobody wyznaniowej, praw kobiet, praw związków zawodowych, reformy sądownictwa, nowelizacji przepisów o radiofonii i telewizji czy poprawy współpracy cywilno-wojskowej. Zgadzam się również z koniecznością poprawy relacji na linii rząd-opozycja, poszanowania wolności mediów, w tym Internetu, poprawy w zakresie praw obywatelskich wraz z prawem wolności zgromadzeń oraz gruntownej reformy systemu wyborczego. Niepokojące jest również nasilenie problemu przemocy domowej oraz tzw. honorowych zabójstw. Szczególną troską należy objąć kwestię otwarcia granicy turecko-armeńskiej oraz wsparcia dla negocjacji nad ustabilizowaniem sytuacji na Cyprze. Popieram rezolucję, ponieważ uważam, że rozszerzenie Wspólnoty o Turcję leży w interesie poszczególnych państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym Polski.

 
  
MPphoto
 

  Markus Pieper (PPE) - (DE) Panie Przewodniczący! Wstrzymałem się od głosowania w sprawie sprawozdania o postępach Turcji, lecz bynajmniej nie dlatego, bym nie zgadzał się z analizą tam zawartą – pomimo przeprowadzenia pewnych reform, takie zjawiska jak krytyka cenzury prasy, łamanie praw człowieka, turecki system wyborczy i wolność religii, mówią same za siebie. Wstrzymałem się od głosowania z tego powodu, iż uważam, że reakcja Parlamentu Europejskiego musi być bardziej jednoznaczna.

Jeżeli Turcja odmawia przeprowadzenia kluczowych reform, musi wstrzymać negocjacje w sprawie członkostwa. Przyszedł czas, aby ten Parlament domagał się zawieszenia negocjacji w sprawie akcesji.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE) - (FI) Panie Przewodniczący! To oczywista prawda, że w ostatnich latach Turcja poczyniła znaczne postępy, lecz jeżeli spojrzymy na kopenhaskie kryteria członkostwa Unii Europejskiej, przed Turcją jest jeszcze daleka droga. Można przewidywać, że przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej nie nastąpi za naszego życia. Szczególnie wiele pozostało do zrobienia, jeżeli chodzi o podstawowe założenia, jakie wiążemy z prawami człowieka ogólnie oraz z prawami kobiet i dzieci. Prawa te stanowią przecież samą istotę Unii Europejskiej i wspólnoty wartości.

Bardzo istotne jest też zastanowienie się nad sytuacją na Cyprze. Jeżeli Turcja zamierza okupować połowę Cypru, który jest państwem członkowskim Unii Europejskiej, to oczywiście musimy tę kwestię twardo stawiać w negocjacjach z Turcją. Nie możemy akceptować takiej sytuacjijak obecnie, kiedy to Turcja prowadzi dwie różne gry i realizuje dwa programy. W omawianej sprawie należy ją zachęcać do rozwoju w duchu demokracji, należy jednak bardzo wyraźnie podkreślić, że Unia Europejska nie zrezygnuje ze swoich wartości – i zapewnić, by tak właśnie było.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) - Panie Przewodniczący! Przyjdzie taki dzień, w którym postawa UE wobec Turcji będzie uznana za błąd pokoleniowy, za pomyłkę etyczną. W sposób sensowny moglibyśmy iść drogą jednej z dwóch polityk. Moglibyśmy w dobrej wierze działać w kierunku ewentualnej akcesji bądź na samym początku moglibyśmy oznajmić „słuchajcie, do akcesji nigdy nie dojdzie, pracujmy nad rozwiązaniem alternatywnym”. Zamiast tego podtrzymujemy nadzieję związaną z dotrzymaniem obietnicy o ostatecznym przystąpieniu, a za plecami trzymamy kciuki, by to nie nastąpiło. Składamy obietnice, których nie mamy zamiaru spełnić.

Spójrzmy teraz na to z punktu widzenia Ankary. Czy poszłaby na szereg trudnych i bolesnych ustępstw w sprawie radia i telewizji, sekularyzmu, przede wszystkim w sprawie Cypru, gdzie Turcy cypryjscy głosowali za przyjęciem planu UE i gdzie odosobnieni Grecy cypryjscy go odrzucili i byli za to nagrodzeni?

Zmusiliśmy Turcję do kajania się w powodu masakr Ormian, narzuciliśmy im dziesiątki tysięcy stron acquis communautaire a następnie, pod koniec tego procesu, zamierzamy się odwrócić i zagrać im na nosie!

Grozi nam, że doprowadzimy dokładnie do takiej sytuacji, której, jak twierdzimy, się obawiamy: a mianowicie obecności państwa wyobcowanego i antyzachodniego u naszych granic. Przez 50 lat Turcy bronili bastionu Europy przed ekspansjonizmem bolszewickim. Pewnego dnia możemy prosić ich o zrobienie tego samego wobec zagrożenia ekstremizmem dżihadu. Zasługują na coś lepszego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bernd Posselt (PPE) - (DE) Panie Przewodniczący! Jakkolwiek podzielam obawy pana posła Piepera, głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania, ponieważ ponownie dość dobitnie stwierdziliśmy – na samym początku sprawozdania – że według nas negocjacje to długi proces bez z góry określonego wyniku. Odrzuciliśmy projekt złożony przez Grupę Zielonych/Wolny Sojusz Europejski, którego celem było przewidywanie przystąpienia, czyli tak jak potraktowaliśmy podobne projekty przedłożone przez socjalistów w latach poprzednich. Dlatego właśnie Parlament zajął prawidłowe stanowisko.

Wkrótce powinniśmy jednak zrobić kolejny krok i powiedzieć szczerze Turcji, jak to określił pan poseł Pieper, że jeżeli o nas chodzi, tureckie przystąpienie jest wykluczone, ponieważ zbytnio obciążyłoby Turcję, a nadmierne nadwerężyłoby Unię Europejską. Nie ma możliwości, aby istniała politycznie zintegrowana Europa obejmująca Turcję jako członka. To wielka ułuda, od której w końcu musimy odstąpić.

Jeżeli chodzi o omawiane postępy, leżą one w interesie samej Turcji – kraju, który jest członkiem Rady Europy i NATO oraz naszym najbliższym sojusznikiem.

 
  
  

Projekt rezolucji B7-0157/2011

 
  
MPphoto
 

  Janusz Władysław Zemke (S&D) - (PL) Panie Przewodniczący! Chciałbym nawiązać do dyskusji o integracji Czarnogóry z Unią Europejską, która toczyła się na tej sali. Podczas tej dyskusji pytałem się przedstawicieli Komisji i Rady o kalendarium tego procesu, o to kiedy Czarnogóra może zostać pełnoprawnym kandydatem do członkostwa w Unii Europejskiej. Niestety, na to konkretne pytanie nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Mimo to głosowałem za tym, by Parlament tę rezolucję przyjął. Uważam bowiem, że są ku temu ważne powody. Po pierwsze, jest to ważna rezolucja dla Chorwacji. Po drugie, jest to drogowskaz dla innych państw, które dzisiaj istnieją i działają na Bałkanach. Ale myślę, że jest także trzeci bardzo ważny powód: jest to rezolucja pozytywna, pokazująca, że wartości Unii są dalej atrakcyjne.

 
  
MPphoto
 
 

  Bernd Posselt (PPE) - (DE) Panie Przewodniczący! Jeżeli chodzi o politykę rozszerzenia, potrzebujemy czegoś w rodzaju ram regulacyjnych. Dlatego musimy zakończyć negocjacje z Chorwacją w czerwcu, jak planowano, a następnie jesienią uruchomić proces przystąpienia tego kraju, w drodze głosowania. Chcemy, aby Chorwacja znalazła się w Unii Europejskiej w przyszłym roku lub – najdalej – rok później.

A więc sprawy muszą iść naprzód, lecz jak? Musi nastąpić integracja małej, lecz nastręczającej problemów pozostałości w Europie Południowo-Wschodniej. Przede wszystkim jest to Macedonia, a następnie Czarnogóra. Dla wszystkich pozostałych państw w tym regionie jest to sygnał potwierdzający, że jeżeli wypełnią kryteria, również mają miejsce pośród nas. W przeciwieństwie do Turcji, są to państwa na wskroś europejskie i jako takie, oczywiście, mają przyszłość w ramach naszej Wspólnoty.

W szczególności Czarnogóra jest małym krajem o poważnej tradycji europejskiej. Już się cieszę na podjęcie rozmów z Czarnogórą!

 
  
  

Sprawozdanie: Lívia Járóka (A7-0043/2011)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, jeżeli chodzi o zwalczanie dyskryminacji w Europie. Zgadzam się ze sprawozdawczynią, panią poseł Járóką, gdy stwierdza ona, że nawet jeżeli można byłoby obecnie uznać, iż dyskryminacja ze względu na pochodzenie etniczne została zlikwidowana, społeczno-ekonomiczne wykluczenie większości Romów nadal ma miejsce i pozostaje jednym z największych wyzwań, którymi powinniśmy się zająć w nadchodzących latach.

Składa się na to wiele różnych czynników, takich jak niekorzystne uwarunkowania geograficzne, niedostateczna edukacja czy upadek gospodarek centralnie planowanych sprzyjających zatrudnieniu wielu niewykwalifikowanych robotników.

Strategia mająca na celu poprawę sytuacji w zakresie integracji społeczno-ekonomicznej Romów nie zaszkodzi w żaden sposób prawu skierowanemu przeciw dyskryminacji, a raczej stanowiłaby ich uzupełnienie. Znaczna część europejskich Romów żyje w tak niepewnych i niekorzystnych warunkach, że środki zmierzające do ich integracji społecznej muszą być traktowane jako środki wypełniające jedną z największych luk w dziedzinie przestrzegania praw konstytucyjnych i praw człowieka w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE) - (DA) Panie Przewodniczący! Zawsze wówczas, gdy tutaj w Parlamencie mówimy o Romach, debata ma charakter emocjonalny. Jest tu jedna grupa, która reprezentuje pogląd, iż tak naprawdę nie powinniśmy nic robić – rzecz nie dotyczy Unii Europejskiej – i jest też inna grupa, która uważa, że nie możemy wypłacić dość pieniędzy, nawet wtedy, gdy nie są one dobrze spożytkowane. Żadne z tych dwóch podejść do omawianego problemu nie jest szczególnie przydatne, a w każdym przypadku po prostu nie rozwiązujemy problemów Romów. Dlatego dobrze się stało, że mamy to sprawozdanie. To dobrze, ponieważ postanowiliśmy obecnie, że przyjrzymy się efektom osiągniętym w wyniku przydzielenia już przez nas znacznych środków finansowych na cele integracji Romów. Musimy zobaczyć, które projekty okazały się korzystne dla tej integracji, zanim będziemy mogli określić właściwą strategię, a tym samym zapewnić prawidłowe wydatkowanie tych pieniędzy. Dlatego Duńska Partia Liberalna głosowała za przyjęciem omawianego sprawozdania. Sprawy idą w dobrym kierunku dla Romów. Dziękuję, Panie Przewodniczący.

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Przyjmując dzisiaj sprawozdanie przygotowane z własnej inicjatywy, Parlament przyczynił się do rzeczywistych postępów w dziedzinie właściwej integracji Romów z przyjmującymi ich społecznościami.

Zdecydowanie spoczywa na nas obowiązek przezwyciężania zjawiska marginalizacji społeczności romskich poprzez pełne uznanie ich praw podstawowych w zakresie opieki zdrowotnej, edukacji i ochrony słabych grup. Musimy również przyjąć z zadowoleniem lepszą koordynację działań organów lokalnych i regionalnych, jak też skorygowanie części tekstu, przez którą zapewni się lepsze kontrole spójności i efektywności finansowania pod kątem spodziewanego rezultatu, a także części, w której wprowadza się kryteria przyznawania nagród państwom członkowskim zapewniającym właściwe wykorzystanie przydzielonych zasobów.

Przypuszczalnie można byłoby uczynić więcej, jeżeli chodzi o uznanie obustronnych praw i obowiązków, ponieważ należy pamiętać o wspólnej odpowiedzialności społeczności romskich za ich skuteczną integrację.

 
  
MPphoto
 

  Carlo Fidanza (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Wszyscy jesteśmy zgodni co do potrzeby stworzenia strategii europejskiej w dziedzinie integracji Romów i oczywiście nie należy umniejszać ewentualnej dyskryminacji, z jaką się spotykają, lecz prawa nie mogą istnieć bez obowiązków, a integracja nie może istnieć bez podstaw prawnych.

Skandalicznie niehigieniczne nielegalne slumsy, wysoki wskaźnik osób przedwcześnie kończących naukę, działalność nielegalna, taka jak kradzieże, paserstwo, stręczycielstwo kobiet i dzieci do prostytucji, żebractwo, odmowa przyjęcia wszelkich propozycji integracji i wsparcia w zakresie zatrudnienia przedkładanych przez władze lokalne – oto rzeczywistość wielu społeczności romskich w moim kraju i w innych krajach europejskich. Twierdzenie, że odpowiedzialność zawsze i wyłącznie leży po stronie instytucji, a nigdypo stronie osób, które postanowiły narzucać społeczeństwu ten typ zachowań, jest nieco obłudne.

Na koniec wyrażam ubolewanie, że przedmiotowy tekst nie zawiera odniesienia do prawidłowego wdrażania dyrektywy 2004/38/WE, która rygorystycznie określa wymogi w odniesieniu do obywateli europejskich zamieszkałych w innym państwie członkowskim i do ich wydalenia ze względów bezpieczeństwa publicznego. Z tych powodów głosowałem odmiennie niż reszta mojej grupy.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Sprawozdanie sporządzone przez panią poseł Járókę nabiera szczególnego znaczenia w dzisiejszych czasach i – razem z komunikatem, który Komisja wkrótce przyjmie – będzie stanowić podstawę dalszych rozmów podczas spotkania w ramach Europejskiej Platformy na rzecz Romów, planowanego w dniach 7 i 8 kwietnia w Budapeszcie.

Popieram apel o wprowadzenie w całej Unii Europejskiej wiążących minimalnych standardów w obszarach edukacji, zatrudnienia, mieszkalnictwa i zdrowia. Sądzę, że większą uwagę należy zwrócić szczególnie na edukację podstawową, która ma kluczowe znaczenie dla pełnej integracji mniejszości romskiej.

Oczywiście, z zadowoleniem należy przyjąć zdecydowany apel ze strony Francji, Rumunii, Bułgarii i Finlandii, skierowany do Komisji Europejskiej. Komisja musi jednak przyjąć większą odpowiedzialność poprzez aktywną, strategiczną i wiodącą rolę w dalszym wdrażaniu skutecznej strategii na rzecz integracji Romów. Oczywista jest potrzeba określenia konkretnych obowiązków, które społeczności wędrowne muszą przyjąć.

 
  
MPphoto
 

  Pino Arlacchi (S&D) - Panie Przewodniczący! Moja grupa popiera przyjęcie tego sprawozdania, ponieważ jest to posunięcie w dobrym kierunku, zawierające wezwanie w sprawie strategii UE i planu działań dotyczącego włączenia Romów.

Sprawozdanie powstało pod wpływem wyraźnych obserwacji bardzo niejednorodnych aspektów kulturowych w różnych społecznościach romskich w Europie. Jednocześnie autorzy sprawozdania opowiadają się za wprowadzeniem wiążących i minimalnych standardów na szczeblu UE w celu rozpoczęcia prawdziwej polityki integracji. Strategia UE obejmuje wszystkie formy naruszania podstawowych praw Romów i wzywa do skutecznego dostępu Romów do rynku pracy poprzez mikrokredyty dostępne dla samozatrudnienia i przedsiębiorczości. Moja grupa szczególnie docenia nacisk położony na edukację dzieci romskich, a mianowicie na zniesienie segregacji w klasach szkolnych poprzez zatrudnienie mediatorów romskich i zwiększenie liczby romskich nauczycieli.

 
  
MPphoto
 

  Lara Comi (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! To ważne sprawozdanie z inicjatywy własnej zdecydowanie potwierdza potrzebę stworzenia strategii europejskiej w dziedzinie społecznego włączenia Romów. Rzeczywiście musimy walczyć z ekonomiczną i społeczną dyskryminacją wymierzoną przeciw europejskim Romom, która uległa nasileniu w wyniku obecnego kryzysu gospodarczego.

Unia Europejska musi opracować nowe ramy prawne i unikać dalszego zajmowania się tym problemem za pośrednictwem niewiążącego prawodawstwa, ponieważ jest ono niewystarczające i nieodpowiednie w stosunku do zamierzonego celu. Równie ważne jest utrzymanie romskiej grupy zadaniowej jako stałego organu i zapoczątkowanie w tej materii prac nad mechanizmem, który byłby podobny do mechanizmu stosowanego w przypadku oceny rynku wewnętrznego.

I ostatnia sprawa: Europa musi dołożyć wszelkich starań, aby zagwarantować swoim obywatelom – szczególnie tym najsłabszym – ochronę wszystkich praw człowieka związanych z ich godnością. W końcu całościowe włączenie Romów to w gruncie rzeczy kwestia praw podstawowych, nawet jeżeli musimy żądać od społeczności romskich, by podjęły próbę i integrowały się, a nie zamykały się we własnym świecie, w którym nie przestrzegają prawa europejskiego ani krajowego.

 
  
MPphoto
 

  Antonello Antinoro (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Poprzez głosowanie dzisiejsze daliśmy kolejny impuls do – jakby to powiedzieć – ostatecznego rozwiązania omawianego problemu, lecz nie przyjęliśmy rozwiązania najlepszego z możliwych.

Faktycznie, co pragnę podkreślić, ponad trzysta przedstawionych poprawek do sprawozdań przekształcono w 38 kompromisowych poprawek – wszystkie one zostały przyjęte – których celem jest lepsze określenie priorytetowych obszarów tej strategii, czyli celów tej strategii. Przy pomocy stałej grupy zadaniowej Komisja będzie musiała zapewnić gromadzenie i przepływ danych statystycznych oraz dobrych wzorców, a państwa członkowskie będą musiały wyznaczyć urzędnika państwowego – na wysokim szczeblu, miejmy nadzieję – który będzie pełnił funkcję „punktu kontaktowego” w zakresie wdrażania tej strategii.

A jednak mogliśmy być bardziej wnikliwi i mniej obłudni, gdybyśmy w tym sprawozdaniu przyjrzeli się powinnościom i obowiązkom, jakie w każdym razie społeczność romska powinna respektować w krajach przyjmujących. Mam mianowicie nadzieję, że wkrótce znajdziemy rozwiązania umożliwiające tej społeczności łatwiejszą koegzystencję we wszystkich państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Roberta Angelilli (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Koniec z sytuacją, że dzieci nie chodzą do szkoły, koniec z sytuacją, że dzieci są zmuszane do żebrania lub wyzyskiwane. To tylko kilka celów sprawozdania pani poseł Járóki, które stanowi istotną odpowiedź polityczną.

Od Komisji, oprócz deklaracji zasad, oczekujemy wniosku – spodziewanego w kwietniu – tak aby istniała wyraźniejsza i bardziej uniwersalna odpowiedzialność i współpraca między państwami członkowskimi i instytucjami europejskimi w dziedzinie polityki dotyczącej Romów. Celem musi być możliwie efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów, poczynając od funduszy europejskich, i unikanie konieczności przejmowania przez władze lokalne wszelkich problemów i radzenia sobie z ciągłymi sytuacjami kryzysowymi.

Ostatnia sprawa: mam nadzieję, że otwarta pozostaje debata nad dyrektywą 2004/38/WE, która określa konkretne warunki – tj. dotyczące pracy, wystarczających zasobów ekonomicznych i ubezpieczenia zdrowotnego – umożliwiające zachowanie prawa pobytu, ale jednocześnie pozostawia szereg luk pod względem tego, co się dzieje wówczas, gdy wymogi te nie są spełnione. Braki te muszą być skorygowane w możliwie krótkim czasie.

 
  
MPphoto
 

  Raffaele Baldassarre (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania i pragnę złożyć gratulacje pani poseł Járóce z tytułu wykonanej przez nią pracy. Pani poseł zdołała sprowadzić do wspólnego mianownika różne stanowiska oraz wyznaczyć jasne cele i priorytety w tej strategii, a mianowicie: zapewnienie konkretnych środków przeciw wędrownemu stylowi życia, gwarancje podstawowej opieki zdrowotnej, równy dostęp do edukacji na poziomie podstawowym, średnim i wyższym oraz prawa do mieszkania.

Strategia ta faktycznie ma na celu włączenie, a nie tylko integrację. Ewidentnie decydujące znaczenie mieć będzie rola Komisji i władz lokalnych, przede wszystkim w zakresie kontroli środków Unii Europejskiej i zarządzania nimi.

Jedyne ograniczenie omawianego sprawozdania to brak instrumentów umożliwiających sprawdzenie rzeczywistej chęci integracji w niektórych społecznościach romskich i konsekwencje, jakie mogą wynikać z braku woli pozostania na danym terytorium państwa członkowskiego lub odmowy wzięcia udziału w leczeniu oraz w programach pomocy społecznej, co oczywiście nie może trwać ad infinitum i nie przynosić efektów.

 
  
MPphoto
 

  Mitro Repo (S&D) - (FI) Panie Przewodniczący! Oddałem głos za przyjęciem sprawozdania pani poseł Járóki, lecz chcę wyjaśnić swoje stanowisko w sposób nieco bardziej szczegółowy. Pod wieloma względami kwestia romska w Europie jest paradoksalna. Stanowi w praktyce sprawdzian podstawowych wartości i ideałów Unii Europejskiej, lecz z drugiej strony wyrasta z jednego podstawowego prawa, jakim jest swoboda przemieszczania się, co jest tradycyjnym sposobem funkcjonowania dla jednego narodu. Romowie są również w Finlandii; tam problemem jest głównie niski poziom edukacji i wynikające z tego bezrobocie. Dlatego właśnie musimy inwestować, zwłaszcza w edukację.

Nie wystarczą już ani łagodne przepisy, ani łagodne środki. Potrzeba konsekwentnego prawodawstwa i praktycznych środków obowiązujących wszystkich. Wszystkie państwa członkowskie i instytucje UE są za to odpowiedzialne. Kali sarakosti: Życzę wszystkim udanego Wielkiego Postu.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE) - (SK) Panie Przewodniczący! Omawiamy kwestie dotyczące Romów. Romowie mieszkają w wielu krajach europejskich – zarówno w krajach zachodnich, jak i we wschodnich.

Ciekawe jest to, że widzimy podobne problemy występujące zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie, pomimo, że w krajach zachodnich wolność i demokracja mają dłuższą tradycję niż w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, do których zalicza się mój kraj, a także kraj naszych sąsiadów, czyli Węgier. Dotychczas nie przezwyciężyliśmy tych różnic.

Mowa jest o integracji Romów, a jej celem ma być ich korzystna sytuacja na rynku pracy oraz lepsza sytuacja zdrowotna jako populacji. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami dostęp do edukacji i opieki zdrowotnej jest wszędzie gwarantowany i po prostu jest przykro, że ludność romska często nie posyła dzieci do szkoły, by się kształciły.

 
  
MPphoto
 
 

  Hannu Takkula (ALDE) - (FI) Panie Przewodniczący! Efharisto, dziękuję. Sprawozdanie pani poseł Járóki jest doskonałe. Sądzę, że wszyscy w tym Parlamencie podzielają pogląd, iż naprawdę nadszedł czas, aby podjąć działania na szczeblu europejskim w celu zapewnienia każdemu możliwości korzystania z jednakowych praw człowieka. Bowiem w przypadku Romów nie są one niestety realizowane.

Nie wystarczy dobre sprawozdanie, trzeba również działać. Czas teraz zadać podstawowe pytanie. Jak mamy od tej pory postępować, aby to sprawozdanie nie pozostało tylko w sferze naiwnych marzeń lub nie stało się mieszanką różnych opinii i aby mogło przełożyć się na działania w praktyce, dzięki czemu będziemy mogli być świadkami znacznej poprawy statusu Romów w Unii Europejskiej?

Należy również zorganizować działania następcze w stosunku do omawianego sprawozdania. Być może konieczne będzie powołanie rzecznika praw obywatelskich do spraw Romów na szczeblu UE, kogoś, kto będzie przedstawiał sprawozdania dotyczące przyjętych przez nas środków i kto zagwarantuje, że będą one rzeczywiście działać w praktyce. Jest to metoda na załatwienie omawianej kwestii w sposób właściwy i skuteczny.

 
  
  

Sprawozdanie: Bernd Lange (A7-0022/2011)

 
  
MPphoto
 

  Clemente Mastella (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Niedawny i głęboki kryzys gospodarczy, wskutek którego ucierpiał przemysł europejski, jednocześnie uwidocznił jego znaczenie dla gospodarki Unii Europejskiej.

Rzeczywiście, w gospodarce europejskiej często kierowano się kryterium, według którego rynki powinny regulować się same i dotychczas w przeważającej mierze tak się działo, w wyniku podejmowania indywidualnych środków, praktycznie bez koordynacji między państwami członkowskimi. Jednakże w strategii Europa 2020 po raz pierwszy zwrócono uwagę na potrzebę nowego podejścia i przedstawiono projekt przewodni. Nadszedł czas, aby Unia Europejska w pełni wykorzystała wspólne możliwości zrównoważonej modernizacji i dalszego rozwoju bazy przemysłowej oraz zapewnienia zatrudnienia wysokiej jakości.

Przemysł europejski powinien utrzymać pozycję lidera w sektorach kluczowych, a nie podążać za innymi. Nadszedł czas, by Unia zdecydowała o przyszłym kształcie swojego przemysłu. Musimy się upewnić, że właśnie na rynku europejskim powstaje wartość dodana.

W tym celu wyraźna makroekonomiczna koordynacja polityki gospodarczej, podatkowej i budżetowej ma zasadnicze znaczenie dla wzrostu gospodarczego i zatrudnienia, na przykład poprzez harmonizację podatków dla przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 

  Erminia Mazzoni (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W swoim sprawozdaniu pan poseł Lange podejmuje bardzo aktualny problem: reagowanie na kryzys gospodarczy i finansowy, który poważnie zaszkodził naszemu systemowi produkcji.

Sądzę, że odpowiedź zawarta w omawianej rezolucji jest wyjątkowo pozytywna, ponieważ skupia w sobie różne zmienne wymagane w celu stworzenia dobrego planu na rzecz ożywienia gospodarczego. Koncepcja koncentrowania się na badaniach i innowacjach, w połączeniu z pełną świadomością skali naszej struktury przedsiębiorczości, jest bardzo istotna i sądzę, iż stanowi przydatny zastrzyk nowej energii wobec – być może – nieco bardziej konserwatywnego stanowiska Komisji.

Doceniam pracę wykonaną przez sprawozdawcę, pana posła Langego, który potrafił scalić ponad pięćset poprawek, przedstawiając rezolucję, która cała jest ogromnym wkładem w nasze prace. Wyłania się z niej ukierunkowana polityka przemysłowa w warunkach europejskich, która obejmuje różne sektory i jest demokratyczna, z uwagi na wykorzystanie modeli monitorowania zarówno odgórnego, jak i oddolnego.

Pozostaje nadal jeden punkt kontrowersyjny – patent europejski. Podtrzymuję mój całkowity sprzeciw wobec tej kwestii, natomiast nie przeszkodziło mi to głosować za przyjęciem dokumentu, który jest sprawozdaniem bardzo udanym.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Omawiane sprawozdanie rzuca światło na wiele pozytywnych aspektów oraz odzwierciedla okoliczności i wymagania przedstawione przez różne stowarzyszenia krajowe. Dlatego nie mam innego wyjścia, jak tylko poprzeć ogólny charakter sprawozdania pana posła Langego.

Nie zajęto się jednak kilkoma krytycznymi kwestiami i ich nie rozwiązano; chodzi tu np. o żądanie nowych środków ustawodawczych dotyczących efektywności wykorzystania zasobów, a przede wszystkim o kwestię rozszerzonej współpracy w dziedzinie patentów. Obecnie należy bezwzględnie zająć się sprawą przepisów europejskich dotyczących oznakowania pochodzenia, co moim zdaniem jest nieodzownym narzędziem, które wzmocni przemysł europejski i poprawi jego konkurencyjność.

Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Langego, ponieważ mam nadzieję, że to sprawozdanie przynagli wszystkie instytucje do wdrażania ustalonego ambitnego programu i przełożenia go na działania praktyczne.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE) - (PL) Przemysł na świecie rozwija się w nadzwyczajnym tempie. Aby nie zostać w tyle za Chinami czy Indiami potrzebna jest nam natychmiastowa zmiana. Niewielka Europa powinna jednak zaoferować światu więcej niż kolejne trujące fabryki, dlatego uważam za słuszne inwestycje w nowe technologie, rozwój medycyny, farmakologii, innowacyjne rozwiązania w znanych nam już dziedzinach, także w sektorze rolnym. Nie mam tu na myśli ogromnych ferm hodowli zwierząt, ale tworzenie nowych rozwiązań pozwalających łatwiej uprawiać, hodować, produkować zdrową i ekologiczną żywność, czy pozyskiwać energię z alternatywnych źródeł. Właśnie takie inwestycje są potrzebne współczesnej gospodarce. Innowacyjne rozwiązania to również odpowiedź na zmiany demograficzne starzejącej się Europy. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE) - (SK) Panie Przewodniczący! Polityka przemysłowa, jako część polityki gospodarczej, musi zmierzać do zrównoważonego wzrostu, wyższego zatrudnienia i przyzwoitej jakości życia dla wszystkich Europejczyków.

Przemysł europejski odczuwa silną presję konkurencji ze strony krajów rozwijających się. Dlatego Unia musi nadal prowadzić aktywną politykę w celu zachowania i wzmocnienia przemysłu europejskiego jako siły napędowej wzrostu gospodarczego. Funkcjonalny rynek wewnętrzny musi być zabezpieczony w odpowiedni sposób drogą negocjowania korzystnych warunków w umowach handlowych z krajami trzecimi, ale również poprzez ochronę przed nieuczciwą konkurencją i naruszeniami praw konkurencji oraz praw własności intelektualnej i przemysłowej przez kraje trzecie.

Unia Europejska ma ogromne możliwości zapewnienia przewagi konkurencyjnej w dziedzinie wysoko kwalifikowanych zasobów ludzkich i tworzenia technologii innowacyjnych, co jest nieuchronnie związane z dalszymi nakładami na prace badawczo-rozwojowe.

 
  
MPphoto
 

  Adam Bielan (ECR) - (PL) Panie Przewodniczący! Wyroby przemysłowe stanowią niemal 3/4 europejskiego eksportu, dając pracę 57 milionom obywateli, nie licząc dodatkowych miejsc pracy. Przemysł ma zatem ogromne znaczenie dla naszej gospodarki, wpływając również na pozostałe jej sektory. Wyciągając wnioski z niedawnego kryzysu gospodarczego oraz rosnącej konkurencji na rynkach światowych, konieczne jest podjęcie niezbędnych działań celem utrzymania silnej pozycji europejskiego przemysłu, a także jego systematycznego rozwoju.

W tym zakresie projekt strategii Europa 2020 wydaje się być próbą nowego podejścia, w pełni wykorzystującego możliwości zrównoważonej modernizacji oraz rozwoju bazy przemysłowej państw członkowskich, przy jednoczesnym zapewnieniu wysokiej jakości pracy. Stwarza to Europie szanse utrzymania pozycji lidera w kluczowych sektorach gospodarki. Szczególnie obiecująco wygląda zintegrowana polityka przemysłowa mająca na celu stopniowe zrównoważenie, przechodzenie z działalności głównie produkcyjnej na przemysł oparty na wiedzy. W pełni popieram zatem tę rezolucję.

 
  
MPphoto
 

  Cristiana Muscardini (PPE) - (IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! W przypadku sektora, który liczy 57 milionów miejsc w całej Unii Europejskiej, daje trzy czwarte europejskiego eksportu towarów przemysłowych i około jedną trzecią wartości dodanej brutto w Unii Europejskiej, byłoby nie do pomyślenia, gdyby został on pozostawiony bez wsparcia odpowiedniej polityki sektorowej ukierunkowanej na wzrost gospodarczy i zatrudnienie.

Nie może być konkurencyjnej polityki handlowej bez innowacyjnej i dobrej jakościowo produkcji przemysłowej. Chciałabym powtórzyć wskazówki Komisji Handlu Międzynarodowego, zwłaszcza te, w których podkreśla ona znaczenie systemu skutecznej obrony interesów handlowych, w razie potrzeby umożliwiającego stosowanie przewidzianych instrumentów.

Obrona interesów Unii w czasie przyszłych negocjacji w celu zapewnienia ochrony przemysłu i zatrudnienia jest nieuniknioną koniecznością, gdyż ma pomóc w przezwyciężeniu kryzysu i zapewnić, że wraz z sektorem wytwórczym realna gospodarka zyska pierwszeństwo przed gospodarką finansową, co w konsekwencji pozwoli uniknąć tych spekulacyjnych ruchów, które spowodowały tak wiele nieszczęścia.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE) - (DE) Panie Przewodniczący! Uważam, że ważne jest, abyśmy dzisiaj przeprowadzili debatę, a także głosowanie nad omawianym sprawozdaniem. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby kryzysy się nie pojawiały, ale gorzej byłoby, gdybyśmy nie wyciągali wniosków z kryzysów, wówczas gdy już się zdarzyły. Faktycznie tak jest, ponieważ w wyniku ostatniego kryzysu dowiedzieliśmy się, że w Unii Europejskiej zaczynamy ponownie angażować się w politykę przemysłową, zwłaszcza że przed nadejściem tego kryzysu znaczna liczba osób uważała, że można w sposób prosty zarobić pieniądze przy pomocy pieniędzy. W końcu polityka gospodarcza i przemysłowa mają decydujące znaczenie dla naszego dobrobytu w Unii Europejskiej. Dlatego uważam za niezwykle ważne, byśmy się w tę sprawę angażowali.

Oczywiście, korzystne jest prowadzenie polityki przemysłowej zorientowanej na innowacje i przyszłość, lecz sądzę, że równie istotne jest to, iż w niniejszym sprawozdaniu kładziemy nacisk na nasz tradycyjny przemysł. Bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że nadal będziemy dyskutować na ten temat.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE) - (GA) Panie Przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem tego doskonałego sprawozdania; faktycznie był to już najwyższy czas, żeby skupić się na polityce przemysłowej Unii Europejskiej. Bez wątpienia mamy opóźnienie w stosunku do głównych krajów na świecie, mam jednak nadzieję, że w przyszłości będziemy się dynamicznie rozwijać.

Panie Przewodniczący! Potwierdzając moje poparcie dla sprawozdania, chcę wyrazić obawę dotyczącą jednej pozycji zawartej w uzasadnieniu, w którym na stronie 32 znajduje się apel o harmonizację podatków dla przedsiębiorstw. Podatek od przedsiębiorstw, czyli podatek od osób prawnych, jest dla nas bardzo ważny i w gestii każdego kraju leży ustalanie jego stawek. Rzeczywiście, wiadomo jest, że niektóre kraje rzekomo mają wysoki podatek od osób prawnych, lecz w rzeczywistości płacą mniej.

(GA) Tak czy owak, jest to dobre sprawozdanie i z przyjemnością je poprę.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE) - (PL) Rezolucja, która jest wynikiem debaty nad realną gospodarką, zasługiwała jak najbardziej na poparcie. Ostatni czas to przede wszystkim wyzwanie, jakie globalizacja rzuciła europejskiej polityce przemysłowej, realnej wytwórczości w Europie. Jak osiągnąć cele zapisane w strategii Europa 2020, w szczególności w odbudowie miejsc pracy, przeciwdziałaniu delokalizacji polityki przemysłowej, to jedna z podstawowych kwestii, która towarzyszyła rozmowie na temat tej rezolucji. Na pytanie, czy Europa musi tracić tradycyjne przemysły, można odpowiedzieć, że nie musi tak być, co również wykazała debata na temat małych i średnich przedsiębiorstw, która odbyła się na poprzedniej sesji.

Poważnym wyzwaniem jest dostępność m.in. surowców, w tym również surowców energetycznych. Musimy wiele uwagi poświęcić innowacjom i wdrożeniu badań naukowych do przemysłu. Również poważnym zadaniem jest wykorzystanie efektów synergii różnych dziedzin polityki Unii Europejskiej, w tym np. polityki przemysłowej, rolnej np. z polityką handlową. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE) - (ES) Panie Przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem tej inicjatywy, ponieważ Unia Europejska musi zdecydowanie zaangażować się w politykę przemysłową i stawić czoło zagrożeniom wynikającym z kryzysu, konkurencji ze strony krajów trzecich oraz globalizacji przy pomocy zwiększonego finansowania publicznego, które znajduje swoje odbicie w przyszłym programie ramowym.

Dlaczego? Z uwagi na działalność badawczo-rozwojową. Aby pobudzić inwestycje prywatne i aby zachęcić sektor prywatny i publiczny do podjęcia współpracy. Pozwoli to nam na tworzenie miejsc pracy dla pracowników wykwalifikowanych.

Musimy jednak wykorzystywać możliwości naukowe i technologiczne w regionach, które rozbudowały innowacyjne sieci i klastry konkurencyjności, a których innowacje i efektywność są ponadprzeciętne w stosunku do reszty kraju. Jest to przypadek Euskadi, Kraju Basków.

Wykorzystujmy wiedzę regionów. Nie bądźcie ślepi na tę europejską rzeczywistość, ponieważ w obliczu obecnych zagrożeń jej uznanie i przyjęcie umożliwi nam wzmocnienie naszej pozycji lidera w dziedzinie polityki przemysłowej.

 
  
  

Pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Kalendarz sesji miesięcznych Parlamentu Europejskiego na rok 2012

 
  
MPphoto
 
 

  Diane Dodds (NI), na piśmie – Chciałabym, aby szanowni posłowie do PE przez chwilę wyobrazili sobie, że prowadzą działalność gospodarczą. Prowadzą więc Państwo dwa zakłady produkcyjne, lecz mając tylko jeden zakład mogliby Państwo zwiększyć wydajność, a jednocześnie zmniejszyć koszty o 150 milionów funtów brytyjskich i zapewnić ochronę środowiska. Tego oczekują Państwa akcjonariusze. Jaki biznesmen będący przy zdrowych zmysłach utrzymałby te dwa zakłady produkcyjne? Szanowni Państwo! My jednak faktycznie prowadzimy określoną działalność zarządczą i, co najistotniejsze, nadzór nad wydatkami pieniędzy naszego elektoratu – czyli naszych udziałowców.

Rokrocznie wyrzucamy w błoto 150 milionów funtów brytyjskich, organizując 11 posiedzeń tutaj, w Strasburgu. W Parlamencie, który ma obsesję na tle polityki ekologicznej, pewne osoby decydują o tym, by niepotrzebnie pompować 20 tysięcy ton dwutlenku węgla do środowiska. Muszę pochwalić pana posła Foksa za wykonaną pracę, dzięki której wprowadził krztynę zdrowego rozsądku do planów na lata 2012 i 2013.

 
  
MPphoto
 
 

  Krzysztof Lisek (PPE), na piśmie – (PL) Głosowałem za poprawką nr 1 do projektu rocznego kalendarza prac Parlamentu Europejskiego na rok 2012 i 2013. Mimo że zdaję sobie sprawę z symbolicznego wymiaru sesji plenarnych w siedzibie Parlamentu w Strasburgu, to jednak w obecnej kryzysowej sytuacji finansowej w Europie należy szukać oszczędności, a takie oznacza ta poprawka. Połączenie dwóch sesji w jednym tygodniu jest przede wszystkim ukłonem w stronę europejskich obywateli, którzy ze swoich podatków płacą za kosztowne i czasochłonne podróże nie tylko posłów, ale także urzędników i asystentów.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem poprawki 1, przez którą likwiduje się sesję miesięczną planowaną na 40. tydzień w roku 2012. Postrzegam to jako mały krok na drodze do zmniejszania marnotrawstwa wynikającego z podróżowania między Brukselą a Strasburgiem.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Jako jeden z sygnatariuszy kluczowej poprawki jestem zadowolony, że ją przyjęto. Kalendarz sesji miesięcznych na rok 2012 należy teraz zmienić, jak następuje: usunąć sesję miesięczną planowaną na 40. tydzień (w dniach 14 października); oraz podzielić sesję październikową II (w dniach 2225 października) na dwie oddzielne sesje – sesję miesięczną pierwszą, w dniach 2223 października i sesję miesięczną drugą, w dniach 2526 października.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie – (IT) Wynik tego głosowania stanowi zasadniczy precedens na drodze, która – mam taką nadzieję – pewnego dnia doprowadzi do skupienia całej działalności Parlamentu w jednym miejscu.

Rzeczywiście sądzę, że nie możemy już tolerować marnowania środków publicznych i zanieczyszczania środowiska, jakie wynikają z dwóch siedzib tego Parlamentu; taka sytuacja każdego miesiąca zmusza tysiące osób do odbywania długich i trudnych podróży między Brukselą a Strasburgiem. Połączenie dwóch październikowych posiedzeń plenarnych w oficjalnym kalendarzu na rok 2012 oznacza wysłanie bardzo wyraźnego sygnału i jestem pewna, że obrana przez nas droga jest uczciwsza i bliższa oczekiwaniom obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie – (DE) Odrzuciłem omawiane poprawki i wspólnie z panem posłem Posseltem podejmę kroki mające na celu wszczęcie w Trybunale Sprawiedliwości postępowania w sprawie naruszenia przepisów.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie – Zgodnie z prawem europejskim co roku w Strasburgu musi się odbyć 12 posiedzeń plenarnych Parlamentu Europejskiego. Głosowanie nad zmianami harmonogramu posiedzeń, mające na celu umożliwienie przeprowadzenia dwóch z tych posiedzeń strasburskich w tym samym tygodniu, stanowi odzwierciedlenie naszego pragnienia, jako posłów do PE, aby zmniejszyć koszty i zredukować emisję CO2. Podróżowanie do Strasburga jest kosztowne, a częstsze podróże powodują dodatkowe emisje CO2. Dlatego popieram omawiane sprawozdanie, które nam umożliwi utrzymanie wymaganych 12 posiedzeń plenarnych w ciągu 11 tygodni, a tym samym zmniejszy koszty maszej pracy i jej konsekwencje dla środowiska. Jako poseł do PE pragnę działać w jak najlepszym interesie moich wyborców, tak pod względem ekonomicznym, jak i środowiskowym. Apeluję także do rządu brytyjskiego, aby podnosił tę kwestię wobec innych państw członkowskich, ponieważ leży to w zakresie odpowiedzialności Rady.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Leszek Wałęsa (PPE), na piśmie – (PL) Głosowałem za przyjęciem poprawki numer 1, która proponowała połączenie 2 październikowych sesji i przeprowadzenie ich w czasie jednego tygodnia sesji Parlamentu Europejskiego w 2012 roku. Jestem przeciwny organizacji pracy Parlamentu Europejskiego z podziałem na trzy siedziby. Dzięki tej poprawce zaoszczędzony będzie czas oraz pieniądze, a do atmosfery trafi tysiące ton mniej emisji CO2. Oszczędności są konieczne. Dzięki poprawce nie tylko eurodeputowani, ale też kilka tysięcy urzędników PE na co dzień pracujących w Brukseli, a także dziennikarze, lobbyści, pracownicy Komisji Europejskiej oraz administracji poszczególnych państw członkowskich przyjadą do Strasburga 11 zamiast 12 razy. To obniży koszty transportu, diet, hoteli..

 
  
  

Kalendarz sesji miesięcznych Parlamentu Europejskiego na lata 2012 - 2013

 
  
MPphoto
 
 

  John Attard-Montalto (S&D), na piśmie – Dzisiaj Parlament głosował nad swoim kalendarzem na lata 2012 i 2013. Jako poseł do PE po raz pierwszy spotykam się ze zjawiskiem zatwierdzenia poprawek przez większość. Oznacza to, że posłowie do PE nie będą musieli przemieszczać się do Strasburga 12 razy w ciągu roku, lecz 11 razy w celu przeprowadzenia 12 posiedzeń w Strasburgu. „Cyrk wędrowny” przemieszczający się co miesiąc z Brukseli do Strasburga stał się synonimem marnotrawstwa, zarówno w wymiarze wydatkowanych w tym celu 200 milionów euro, jak i emitowanych 20 tysięcy ton CO2.

Posłowie do PE nie mogą się zdecydować, w którym miejscu powinni zasiadać, a w ich gestii leży decyzja, ile razy Parlament musi przemieszczać się z jednego miasta do drugiego. Około 350 posłów poparło poprawkę, zgodnie z którą dwa nasze posiedzenia przewidziano w jednym tygodniu, oszczędzając w ten sposób koszty, czas i energię poświęcone na podróże w obie strony. Będzie to także pozytywny sygnał dla naszego elektoratu. Mam również nadzieję, że przybliży to w końcu opracowanie kalendarza przewidującego przeprowadzenie 12 sesji w ciągu 6 tygodni. Nie zgadzam się jednak, aby podczas obecnego posiedzenia plenarnego poddawać pod głosowanie kalendarz na rok 2013. Jest to oczywiście posunięcie, którego celem jest nierozszerzanie tej procedury podczas obecnej kadencji zgromadzenia ustawodawczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Alain Cadec (PPE), na piśmie – (FR) Pięćdziesiąt osiem procent posłów do PE podczas głosowania nad kalendarzem sesji miesięcznych na lata 20122013 zaaprobowało poprawkę znoszącą jedną z dwóch miesięcznych sesji październikowych odbywających się w Strasburgu. Poprawka ta jest po prostu rażącym naruszeniem traktatów! W Traktatach wyznacza się Strasburg jako siedzibę Parlamentu, precyzując, że musi się tam odbywać 12 sesji miesięcznych rocznie. W październiku odbywają się dwie sesje miesięczne, by nadrobić prace niewykonane w sierpniu. Oprócz tych dwóch sesji miesięcznych w Strasburgu, także w Brukseli odbywają się posiedzenia komisji parlamentarnych oraz dodatkowe sesje miesięczne. W 1997 roku Trybunał Sprawiedliwości ustanowił jednoznaczną zasadę, określającą, że co miesiąc muszą odbywać się w Strasburgu posiedzenia Parlamentu Europejskiego. Traktaty nie pozostawiają cienia wątpliwości w tym względzie: Strasburg nie jest drugą siedzibą Parlamentu Europejskiego, jest to jedyna siedziba tej instytucji. Grupa antystrasburska organizuje się i coraz bardziej napina muskuły, starając się przekonać społeczeństwo, że Parlament jednomyślnie sprzeciwia się Strasburgowi. Zwolennicy siedziby alzackiej muszą szerzej się wypowiadać. Po swojej stronie mają podstawę prawną i 50-letnią historię integracji europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Głosowałam za zmianą kalendarza na rok 2012, aby zaoszczędzić pieniądze podatników, ograniczyć emisje CO2 i złagodzić konsekwencje zakłóceń w pracy Parlamentu spowodowanych comiesięczną podróżą do Strasburga.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie – (FR) Traktaty europejskie wyraźnie stanowią, że Strasburg będzie jedyną siedzibą Parlamentu Europejskiego i że ma się tam odbywać 12 sesji miesięcznych. W tym tygodniu odbyło się jednak głosowanie mające na celu połączenie dwóch strasburskich sesji miesięcznych w jednym tygodniu, w październiku 2012 roku i w październiku 2013 roku. Posłowie do PE z frakcji demokratów głosowali przeciw tej decyzji. Francja ze swej strony już ogłosiła, że niebawem skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rzeczywiście, podjęta decyzja stanowi rażące naruszenie ducha i litery Traktatów, należy bowiem pamiętać, że przepisy zawarte w tych dokumentach można zmienić wyłącznie w drodze jednomyślnej decyzji państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie – (FR) W tym tygodniu głosowaliśmy nad kalendarzem sesji miesięcznych Parlamentu Europejskiego na lata 2012–2013. Z wielką przykrością stwierdzam, że większość posłów do PE głosowała za przyjęciem poprawki (której byłam zdecydowanie przeciwna), łącząc dwie październikowe sesje miesięczne w jedną, w jednym tygodniu. Jeżeli o mnie chodzi, głosowanie to jest całkowicie sprzeczne z duchem traktatów UE, które wyraźnie stwierdzają, że siedzibą Parlamentu Europejskiego jest Strasburg i że ma się tam rocznie odbywać 12 sesji miesięcznych. Debata na temat siedziby Parlamentu Europejskiego cały czas powraca, a dzisiaj mamy do czynienia z nowym atakiem na siedzibę Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Strasburska siedziba ma jednak swoje historyczne odniesienia, widnieje w tekstach prawnych i nie powinna być kwestionowana w ramach tych wielokrotnych ataków. Ostatnio Francja ogłosiła, że kieruje tę sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest to posunięcie, które chciałabym pochwalić i które poprę.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie – (IT) Głosowałem za przyjęciem zmiany oficjalnego kalendarza Parlamentu Europejskiego na rok 2012, ponieważ sądzę, że słuszne jest podjęcie próby zmniejszenia i ograniczenia marnotrawstwa zasobów ekonomicznych i innych podczas wykonywania naszych obowiązków parlamentarnych. Decyzja, w myśl której dwie październikowe posiedzenia plenarne odbędą się w tym samym tygodniu, rzeczywiście oznacza, że możemy uniknąć podwójnej podróży do Strasburga, a tym samym tego wszystkiego, co się z tym wiąże pod względem oszczędzania zasobów. Sądzę wreszcie, że decyzja ta jest zgodna z tym, co już się dzieje, czyli ze skoncentrowaniem dwóch posiedzeń plenarnych we wrześniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie – (IT) Głosowałem za przyjęciem proponowanych zmian kalendarza Parlamentu Europejskiego na lata 2012 i 2013, ponieważ sądzę, że przy pełnym respektowaniu traktatów możliwe jest połączenie dwóch sesji miesięcznych Parlamentu w jednym tygodniu, by uniknąć w ten sposób podróżowania do Strasburga dwa razy w tym samym miesiącu. Pozwoli to nam na zmniejszenie kosztów instytucji europejskich oraz na uniknięcie marnotrawstwa czasu i pieniędzy. Będzie to wymagało większego wysiłku pod względem procedur organizacyjnych zarówno z mojej strony, jak i ze strony kolegów posłów, ale pokaże to społeczeństwu większą wolę unikania bezsensownego marnotrawstwa pieniędzy publicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Uważam, że przeprowadzanie w październiku dwóch oddzielnych posiedzeń plenarnych jest niepotrzebne. Traktaty UE wymagają, aby co roku Parlament przeprowadzał 12 posiedzeń w Strasburgu. Traktaty dopuszczają jednak, aby w jednym tygodniu odbywały się dwa posiedzenia. Zrywając z praktyką podróżowania do Strasburga dwa razy w miesiącu, Parlament może dać przykład, zmniejszając własne emisje CO2 i oszczędzając pieniądze publiczne.

 
  
  

Kalendarz sesji miesięcznych Parlamentu Europejskiego na rok 2013

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem poprawki 1, która likwiduje sesję miesięczną planowaną na 40. tydzień w roku 2013. Podobnie jak decyzja dotycząca roku 2012, oznacza to redukcję kosztów.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Jako jeden z sygnatariuszy kluczowej poprawki jestem zadowolony z jej przyjęcia. Kalendarz sesji miesięcznych na rok 2013 należy teraz zmienić, jak następuje: usunąć sesję miesięczną planowaną na 40. tydzień (w dniach 30 września–3 października); oraz podzielić sesję październikową II (w dniach 21–24 października) na dwie oddzielne sesje – pierwszą sesję miesięczną w dniach 2122 października i drugą sesję miesięczną w dniach 2425 października.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie – (IT) Wynik tego głosowania stanowi zasadniczy precedens na drodze, która – mam taką nadzieję – pewnego dnia doprowadzi do skupienia całej działalności Parlamentu w jednym miejscu.

Rzeczywiście sądzę, że nie możemy już tolerować marnowania środków publicznych i zanieczyszczania środowiska, jakie wynikają z dwóch siedzib tego Parlamentu; taka sytuacja każdego miesiąca zmusza tysiące osób do odbywania długich i trudnych podróży między Brukselą a Strasburgiem. Połączenie dwóch październikowych posiedzeń plenarnych w oficjalnym kalendarzu na rok 2013 oznacza wysłanie bardzo wyraźnego sygnału i jestem pewna, że obrana przez nas droga jest uczciwsza i bliższa oczekiwaniom obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie – (DE) Odrzuciłem omawiane poprawki i podejmę kroki mające na celu wszczęcie w Trybunale Sprawiedliwości postępowania w sprawie naruszenia przepisów. Konferencja przewodniczących nie powinna była dopuścić, aby ten projekt rezolucji został poddany pod głosowanie.

 
  
  

Sprawozdanie: José Manuel Fernandes (A7-0049/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie – (PT) Głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania, w którym respektowana jest zasada mówiąca, że instytucje powinny dysponować wystarczającymi środkami, by mogły być zarządzane rygorystycznie i skutecznie. W dobie kryzysu gospodarczego i finansowego w Europie, gdy ogół społeczeństwa ma obowiązek ograniczania wydatków osobistych, zarówno instytucje europejskie, jak i krajowe powinny pójść tym śladem. Nie powinno to jednak uniemożliwiać koniecznych inwestycji publicznych, które przekładają się na średnio- i długoterminowe korzyści. Pragnąłbym podkreślić, że w roku 2012 skutki wejścia w życie traktatu lizbońskiego dla działu 5 powinny się ustabilizować, chociaż zaplanowane na rok 2013 przystąpienie Chorwacji wpłynie na budżet na rok 2012.

W obecnej sytuacji niektóre instytucje mogą mieć niejakie trudności w utrzymaniu zrównoważonego budżetu. Aby to się jednak udało, uważam za słuszne wprowadzenie środków dobrego zarządzania odnoszących się do zasobów administracyjnych i planów redukcji kosztów, przy jednoczesnym dostosowaniu skutecznych i przyjaznych dla środowiska technologii. I w końcu: Parlament nie może naruszać elementów niezbędnych dla uzyskania przez wszystkie państwa członkowskie na równych zasadach przyzwoitych warunków działania.

 
  
MPphoto
 
 

  Marta Andreasen (EFD), na piśmie – Głosowałam przeciw przyjęciu sprawozdania pana posła Fernandesa w sprawie priorytetów budżetowych na rok 2012, ponieważ Parlament Europejski nadal ma zamiar oczekiwać zwiększenia swojego budżetu o 5 %, pomimo że pozostałe instytucje europejskie będą się ograniczać do wzrostu rzędu 1 %. Koszt UE jest tak naprawdę nie do utrzymania dla państw Europy i musi zostać zmniejszony. W tym sprawozdaniu moje przerażenie budzi zatwierdzenie Domu Historii Europejskiej; jest to czczy projekt o wartości 70 milionów, całkowicie sprzeczny z twierdzeniami o rzekomych oszczędnościach.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie – (LT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji określającej ogólne ramy i priorytety dla budżetu na rok 2012 w zakresie finansowania instytucji UE. W obliczu utrzymującego się kryzysu gospodarczego należy pamiętać o zapewnieniu dobrego zarządzania finansami w celu wdrażania zasad gospodarności, wydajności i efektywności. Podzielam opinię posła sprawozdawcy, że w wyniku stosowania tych zasad instytucje powinny przedłożyć plany obcięcia kosztów. Ponadto każdy wydatek ponoszony przez te instytucje powinien być wyraźnie wyszczególniony i uzasadniony. Parlament i pozostałe instytucje należy zobowiązać do przedkładania półrocznych sprawozdań w sprawie wykonania ich budżetów, z uwzględnieniem szczegółowych danych na temat wykonania każdej linii budżetowej. Dlatego uważam, że Parlament Europejski, podobnie jak pozostałe instytucje, powinien wykazać się odpowiedzialnością budżetową i samokontrolą. Z zadowoleniem przyjmuję ustanowienie w budżecie UE nowej sekcji 10 dla Europejskiej Służby Zewnętrznej i przyznanie jej kwoty 464 milionów euro. Chciałabym jednak apelować do tej służby, aby przeznaczone jej środki wykorzystywała na realizację tych konkretnych działań, do których została powołana i aby osiągała konkretne rezultaty.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie – (LT) Głosowałem za przyjęciem omawianego sprawozdania. Budżet na rok przyszły musi być rozsądnie wyważony, przy czym priorytet należy przyznać tym dziedzinom, które nierozerwalnie związane są ze strategią Europa 2020. Przy opracowywaniu budżetu konieczne jest zapewnienie zasady zrównoważonego zarządzania pod względem wydajności i efektywności. Konieczne jest zagwarantowanie wystarczających środków dla instytucji UE, by mogły we właściwy sposób wykonywać swoje funkcje. Zarazem instytucje muszą też reagować na aktualną sytuację finansową, ekonomiczną i społeczną w UE, stosować surowe procedury w zakresie zarządzania oraz przestrzegać dyscypliny i efektywności w gospodarowaniu środkami. Przyznaję, że instytucje UE mogą w istotnym stopniu przyczynić się do zmniejszenia kosztów i do osiągania korzyści skali – np. scentralizowane przetargi, wspólne służby instytucji, systemy e-rządzenia itd.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie – (RO) Głosowałam za przyjęciem omawianego dokumentu, ponieważ sądzę, że sprawozdanie posła Fernandesa w sprawie priorytetów w budżecie na rok 2012 w sposób właściwy odzwierciedla kierunki, w jakich należy podążać w roku przyszłym. Aprobuję i popieram przedstawioną w sprawozdaniu koncepcję dotyczącą przyznania priorytetu wewnętrznemu naborowi pracowników. Pomoże to zwiększyć efektywność poprzez wykorzystanie wcześniej nabytego doświadczenia, a jednocześnie zmniejszy też koszty szkoleń i koszty związane z dostosowaniem się do całkowicie nowej kultury organizacyjnej. Równocześnie należy szczegółowo porównać rzeczywiste wydatki z wydatkami przewidzianymi w budżecie na rok 2011 i dokładnie ustalić przyczyny znacznych odchyleń. Instytucje UE powinny przygotować i przesłać do Komisji plany zmniejszenia swoich wydatków, z podaniem konkretnych terminów i wymiernych celów. Nie możemy ograniczać się jedynie do żądania wyrzeczeń od zwykłych obywateli i sektora prywatnego. Musi to również dotyczyć instytucji UE. Parlament musi rzeczywiście służyć jako wzór, okazywać solidarność i bardzo bacznie przyglądać się temu, w jaki sposób środki są wydatkowane.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Sprawozdanie w sprawie priorytetów w budżecie Parlamentu i innych instytucji europejskich na rok 2012 – za przyjęciem którego głosowałam – w pewnej mierze uwzględnia sytuację ekonomiczną, finansową i społeczną, w jakiej się znajdujemy. Innymi słowy, jest to budżet, w którym widać ograniczenia i środki oszczędnościowe. Autorzy sprawozdania opowiadają się za doskonałością ustawodawczą, obcięciem kosztów, zmniejszaniem wpływu na środowisko naturalne oraz za zerowym wzrostem, czyli za zwiększaniem wydatków stosownie do inflacji. Równie ważna jest propozycja, aby kolejne budżety stały się budżetami półrocznymi, co będzie zgodne z wieloletnimi ramami finansowymi. W sprawozdaniu uwzględniono również ewentualne przystąpienie Chorwacji w roku 2013.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie – (PT) Zgadzam się ze sprawozdaniem w sprawie wytycznych dotyczących procedury budżetowej na rok 2012, w którym podkreśla się potrzebę konsolidacji zasobów potrzebnych do rozwiązania kwestii nowych ram instytucjonalnych wynikających z wejścia w życie traktatu lizbońskiego. Odpowiedzialna postawa wobec spraw budżetowych ma kapitalne znaczenie zarówno dla Parlamentu, jak i pozostałych instytucji. Obecny kryzys i poważne obciążenie długiem publicznym prowadzą do pilnej potrzeby samokontroli uwzględniającej zasady gospodarności, wydajności i efektywności. Warto podkreślić, iż niektóre nakłady, zwłaszcza na technologię, mogą przynieść przyszłe oszczędności w długim okresie, i dlatego nie należy w tym przeszkadzać. Chciałabym też podkreślić, że wnioski w sprawie zmniejszenia zużycia papieru, energii i wody, wraz ze zmniejszeniem emisji, należy przedstawiać jako część organizacyjnej kultury Parlamentu i pozostałych instytucji. Pożądane byłoby również zmniejszenie ilości materiałów przeznaczonych na służące do rozpowszechniania informacji nośniki fizyczne, które należy zastąpić mediami cyfrowymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Głosowałam za restrykcyjnym podejściem do budżetu Parlamentu Europejskiego na rok 2012, biorąc pod uwagę ograniczenia ekonomiczne, finansowe i społeczne w państwach członkowskich UE. Zobowiązaliśmy się do tego, że będziemy dążyć do obcięcia niektórych wydatków i że szczegółowo będziemy uzasadniać wszystkie pozostałe wydatki. Nie powinny jednak być zagrożone projekty będące już w toku, takie jak Dom Historii Europejskiej. Jest to budżet oszczędnościowy, uwzględniający inflację. Jednocześnie nie wolno dopuścić do tego, aby ewentualne cięcia miały negatywny wpływ na jakość prac ustawodawczych Parlamentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie – (PT) Popieram doskonałe sprawozdanie pana posła Fernandesa, ponieważ w czasie, gdy jesteśmy świadkami poważnego kryzysu finansowego, gospodarczego i społecznego, w którym od społeczeństwa wymaga się tak wielu wyrzeczeń, musimy pierwsi dawać przykład, przyjmując wytyczne dotyczące budżetu nacechowanego powściągliwością i surowością. Należy jednak udostępnić zasoby potrzebne instytucjom UE, aby mogły one spełnić kierowane wobec nich oczekiwania, zwłaszcza w świetle nowych ram instytucjonalnych wynikających z wejścia w życie Traktatu z Lizbony.

Chciałbym również podkreślić znaczenie, jakie ma podporządkowanie zarządzania zasobami wyższym standardom pod względem dyscypliny i efektywności, przy surowszej i przejrzystszej kontroli. Równie ważne jest zachęcanie do uzyskania synergii oraz unikanie niepotrzebnego dublowania personelu i funkcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Diane Dodds (NI), na piśmie – Kiedy ten Parlament zastanawia się nad priorytetami budżetowymi, czyni to w kontekście ogromnych cięć w sektorze publicznym w państwach członkowskich UE, wzrostu bezrobocia, wzrostu obciążeń gospodarstw domowych i ogólnej niepewności gospodarczej, zarówno w skali krajowej, jak i w wielu rodzinach. W tak poważnej i trudnej sytuacji powstaje pytanie, co UE uważa za sprawy priorytetowe? Co ciekawe, jednym z priorytetów jest Dom Historii Europejskiej.

Zaryzykowałabym stwierdzenie, że w gdyby ktoś zapytał moich wyborców, czy w obecnych czasach wydatkowanie tych 100 milionów euro należy uznać za prawidłowe, twierdzące odpowiedzieliby raczej nieliczni – o ile w ogóle ktokolwiek. Nadszedł czas, aby wszyscy zebrani w tym miejscu – posłowie do PE, Komisja i urzędnicy – stali się realistami. Priorytety muszą odpowiadać najlepszym interesom naszych wyborców i mają uczynić ich życie łatwiejszym. Unijnych pieniędzy nie wolno marnować po to tylko, by spełnić oczekiwania osób ogarniętych obsesją, forsujących swoje idealistyczne wyobrażenia o wspólnej historii czy tożsamości UE. Trzeba skończyć z tego rodzaju brakiem umiaru.

 
  
MPphoto
 
 

  Lena Ek, Marit Paulsen, Olle Schmidt i Cecilia Wikström (ALDE), na piśmie – (SV) Postanowiliśmy poprzeć omawiane sprawozdanie w sprawie budżetu. Po części dlatego, że tak wyraźnie podkreślono w nim znaczenie gospodarki i powściągliwości w tych trudnych gospodarczo czasach, a częściowo dlatego, że z zadowoleniem przyjęto w nim przyznanie 464 milionów euro na rzecz Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych – istotnych działań realizowanych w obszarze, na którym UE powinna się skupiać.

Jednocześnie jednak jesteśmy bardzo krytyczni wobec nakładów inwestycyjnych o łącznej wartości 549,6 miliona euro na rozbudowę budynku KAD w Luksemburgu i w ogóle nie podzielamy opinii sprawozdawcy, że w perspektywie długoterminowej przyniesie to oszczędności. Natomiast jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłoby umiejscowienie Parlamentu Europejskiego i jego prac w jednym miejscu.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Olle Ludvigsson, Marita Ulvskog i Åsa Westlund (S&D), na piśmie – (SV) My, szwedzcy socjaldemokraci, głosowaliśmy za przyjęciem sprawozdania w sprawie priorytetów dotyczących budżetu Parlamentu Europejskiego i pozostałych instytucji na rok 2012.

W sprawozdaniu zaprezentowano stanowisko krytyczne, kwestionujące wiele projektów budżetowych związanych z wysokimi kosztami i zalecono, aby w roku przyszłym budżet Parlamentu wzrósł nie więcej niż wynosi stopa inflacji, innymi słowy, w cenach realnych nie powinien w ogóle ulec zmianie w porównaniu z rokiem 2011. Chcielibyśmy również podkreślić, że zgadzamy się z autorem sprawozdania, prezentującym krytyczne i pełne wątpliwości stanowisko w odniesieniu do projektu utworzenia Domu Historii Europejskiej. W czasie, gdy istnieje znaczna presja na budżety krajowe, za niewłaściwe uważamy rozpoczęcie takiego projektu, który prawdopodobnie będzie bardzo kosztowny.

Chcielibyśmy jednak zwrócić uwagę, że wolelibyśmy nawet zastosowanie bardziej restrykcyjnego podejścia wobec budżetu Parlamentu na rok 2012, który również będzie zawierał propozycje oszczędności i redystrybucji w celu finansowania nowych wymagań. Komisja opowiada się za maksymalnie 1 % stopą wzrostu administracyjnych budżetów instytucji UE na przyszły rok – jest to inicjatywa, która naszym zdaniem powinna zyskać poparcie. W porównaniu z inflacją wzrost maksymalnie o 1 % w praktyce doprowadzi do zmniejszenia wielkości budżetu Parlamentu ogółem.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie – (PT) Biorąc pod uwagę obecną sytuację finansową, gospodarczą i społeczną w UE, coraz ważniejsze jest, aby instytucje reagowały w odpowiedni i efektywny sposób, jaki jest potrzebny, i stosowały ścisłe procedury z zakresu zarządzania w celu osiągnięcia oszczędności. Obecnie należy dołożyć starań, by w pełni osiągnąć cele określone w strategii Europa 2020 i skupić się na wzroście i tworzeniu miejsc pracy. Należy również osiągnąć trwałą równowagę i postarać się o konsolidację wszystkich kategorii budżetu. Dlatego w przypadku wydatków administracyjnych należy nadal stosować rozważne podejście. Reasumując, Parlament powinien utrzymać zasadę doskonałości ustawodawczej, respektować zasadę dobrego zarządzania i przejrzystości oraz zapewnić ducha odpowiedzialności budżetowej w ramach ogólnych i w priorytetach dotyczących budżetu na rok 2012.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie – (PT) W sprawozdaniu „za priorytet uznaje się zasadę doskonałości ustawodawczej”. Z uwagi na to, że pomimo niejasności tego pojęcia, priorytet będzie zasadniczo zależeć od wytycznych politycznych związanych z procesem ustawodawczym, reprezentujemy pogląd, że Parlamentowi należy udostępnić odpowiedni przydział zasobów – materialnych i ludzkich – dostosowanych do wymogów i zakresu prac parlamentarnych. W całym dokumencie sprawozdawca nie rezygnuje z rozwlekłej retoryki, stosując przerywniki w rodzaju „dobre zarządzanie”, „korzyści skali”, „wydajność”, „efektywność”, „analiza kosztów i korzyści”, „przesunięcia pracowników”, „mobilność” i tak dalej. Niemniej jednak wydaje się, że z zakresu tej listy wyłączona jest Europejska Służba Działań Zewnętrznych, jeżeli chodzi o wspieranie „ambicji UE w zakresie polityki zagranicznej”. W pełni zgadzamy się z tezą o „znaczeniu równego traktowania posłów wszystkich narodowości i bez względu na języki, jakimi się posługują, jeżeli chodzi o umożliwienie im pełnienia obowiązków i prowadzenia działalności politycznej w ich języku ojczystym”. Chodzi tutaj o coś więcej, niż zapewnienie obsługi tłumaczeniowej podczas posiedzeń Komisji, co sugeruje sprawozdawca. Chodzi także o zapewnienie obsługi tłumaczeniowej podczas spotkań koordynatorów, rozmów trójstronnych, delegacji, zgromadzeń parlamentarnych i innych zdarzeń. Chodzi też o tłumaczenie wszystkich roboczych dokumentów oficjalnych i związanych z prowadzonymi pracami, we właściwym czasie. Obecnie w obydwóch wymienionych obszarach dochodzi do niedopuszczalnych przeoczeń.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie – (PT) Jest to kolejne sprawozdanie w sprawie kontynuowania polityki budżetowej UE, która jest podporządkowana przede wszystkim politycznym wytycznym wprowadzonym do procesu ustawodawczego. Jesteśmy jednak zwolennikami odpowiedniego dopasowania zasobów – zarówno materialnych, jak i ludzkich –dostępnych dla Parlamentu, do potrzeb i zakresu prac Parlamentu, bez wyolbrzymiania kosztów czy ewentualnych oszczędności oraz bez osłabiania prac Parlamentu.

Nie możemy się jednak powstrzymać od zwrócenia uwagi na to, że Unia Europejska potrzebuje raczej odmiennej polityki, w tym znacznego ograniczenia wydatków na cele wojskowe i na Europejską Służbę Działań Zewnętrznych, aniżeli pojęć w rodzaju „dobre zarządzanie”, „korzyści skali”, „wydajność”, „efektywność”, „analiza kosztów i korzyści”, „przesunięcia pracowników”, „mobilność” i tak dalej.

W pełni popieramy ochronę równego traktowania posłów wszystkich narodowości i bez względu na języki, jakimi się posługują, jeżeli chodzi o umożliwienie im pełnienia obowiązków i prowadzenia działalności politycznej w ich języku ojczystym, pamiętając jednak, że chodzi tutaj o coś więcej, niż zapewnienie obsługi tłumaczeniowej podczas posiedzeń Komisji, co sugeruje sprawozdawca. Chodzi także o zapewnienie obsługi tłumaczeniowej podczas spotkań koordynatorów, rozmów trójstronnych, delegacji, zgromadzeń parlamentarnych i innych zdarzeń. Chodzi też o tłumaczenie wszystkich dokumentów oficjalnych i związanych z prowadzonymi pracami, we właściwym czasie.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie – (IT) Sprawozdanie pana posła Fernandesa odnosi się do wytycznych dotyczących procedury budżetowej instytucji europejskich na rok 2012. W sprawozdaniu, między innymi, przewiduje się większą dyscyplinę – ze względu na tak trudny okres kryzysu – pod kątem biurokratycznego zarządzania europejskim systemem organizacyjnym. Z tego powodu poparłem pana posła Fernandesa, głosując za przyjęciem tego dokumentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie – (FR) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, w którym określa się wytyczne dotyczące procedury budżetowej 2012: ramy ogólne i priorytety budżetowe dla funkcjonowania instytucji europejskich (z wyjątkiem Komisji Europejskiej). W sprawozdaniu popiera się w szczególności zmniejszenie budżetu Parlamentu Europejskiego z uwagi na sytuację finansową, gospodarczą i społeczną państw członkowskich, co przyjmuję z zadowoleniem. Moja ostatnia uwaga: jestem stanowczo przeciwna poprawkom, w którym atakuje się siedzibę Parlamentu Europejskiego w Strasburgu i cieszę się, że zostały odrzucone przez większość Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie – (LT) Zgadzam się z tym sprawozdaniem, ponieważ zdecydowanie należy przyznać priorytet zasadom dobrego zarządzania, a mianowicie gospodarności, wydajności i efektywności. Przy wdrażaniu polityki w różnych dziedzinach należy brać pod uwagę osiągnięte wyniki, a wydatki zmienne powinny podlegać – jeżeli jest to możliwe i jeżeli wymaga tego ich skala – regularnej ocenie kosztów i korzyści. W wyniku stosowania tych zasad instytucje powinny przedłożyć propozycje obcięcia kosztów; należy się zastanowić nad korzyściami płynącymi z centralizacji celem uzyskania korzyści skali (np. scentralizowane przetargi, wspólne służby instytucji). Współpraca międzyinstytucjonalna powinna przyczyniać się w istotny sposób do wymiany najlepszych wzorców sprzyjających efektywności i umożliwiających oszczędzanie. Uważam, że należy usprawnić współpracę międzyinstytucjonalną pod względem tłumaczenia pisemnego i ustnego, naboru pracowników (EPSO) i EMAS oraz rozszerzyć ją na inne obszary. W kontekście kryzysu gospodarczego, dużych obciążeń związanych z zadłużeniem publicznym oraz ograniczeniami w czasach stałego podejmowania działań krajowych na rzecz konsolidacji budżetów, Parlament Europejski i pozostałe instytucje powinny same wykazać się odpowiedzialnością budżetową i samokontrolą. Parlament powinien dążyć do doskonałości ustawodawczej, a w tym celu należy udostępnić wszelkie niezbędne zasoby, przestrzegając jednocześnie ograniczeń budżetowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Cătălin Sorin Ivan (S&D), na piśmie – (RO) W aktualnej atmosferze gospodarczej, finansowej i społecznej, wytyczne dotyczące procedury budżetowej na rok 2012 stanowią rzeczywiste wyzwanie, zwłaszcza z tego względu, że instytucje Unii Europejskiej są zmuszane do poczynienia poważnych oszczędności, ale jednocześnie muszą dysponować wystarczającymi zasobami umożliwiającymi im prowadzenie działalności na najwyższym poziomie profesjonalizmu i wydajności. W tym względzie wyrażam poparcie dla lepszego wspomagania międzyinstytucjonalnego, mając na uwadze wymianę wzorców, co da w efekcie strategię w zakresie zacieśnienia więzi pomiędzy Europą a jej obywatelami, przy zachowaniu oszczędności budżetowych i uzyskiwaniu oszczędności, by można było z powodzeniem zrealizować cele programu Europa 2020.

Chociaż w roku 2012 budżet Parlamentu i pozostałych instytucji powinien opierać się na konsolidacji, nie powinno to stwarzać przeszkód uniemożliwiających dokonywanie inwestycji, ponieważ projekty inwestycyjne zapewniają gospodarkom europejskim funkcjonowanie bez zakłóceń.

I na koniec, co jednak również ważne – popieram pogląd sprawozdawcy, który mówi, że rzeczą niedopuszczalną jest brak obsługi tłumaczeniowej podczas obrad komisji Parlamentu Europejskiego, ponieważ posłowie do PE muszą mieć możliwość posługiwania się swoim ojczystym językiem. Sam również znalazłem się w sytuacji, w której nie mogłem korzystać z obsługi tłumaczeniowej, nawet podczas prezentowania sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Barbara Matera (PPE), na piśmie – (IT) Budżety na lata 2012–2013 będą budżetami konsolidacyjnymi mającymi na celu odzwierciedlenie cięć wydatków państw członkowskich i stworzenie punktu odniesienia dla poziomów, jakie będą ustanowione w następnych ramach finansowych.

Celem tego budżetu musi być doskonałość, co oznacza dążenie do takich celów, jak gospodarność, wydajność i efektywność, przy jak najmniejszym wykorzystaniu dostępnych zasobów. W fazie konsolidacji Parlament musi dążyć do zwiększenia budżetu, lecz nie powyżej stopy inflacji. Próg ten oznacza wielką odpowiedzialność. Zwiększone wydatki wynikające z przystąpienia Chorwacji oraz włączenia do Parlamentu 18 nowych posłów, jak przewiduje Traktat z Lizbony, zostaną uwzględnione w budżecie za pośrednictwem budżetu korygującego.

W celu przestrzegania podejścia uwzględniającego wydatki, wszystkie instytucje – mam taką nadzieję – prześlą z odpowiednim wyprzedzeniem konieczne informacje, by można było określić ogólne ramy wydatków administracyjnych i by władza budżetowa mogła podejmować decyzje w sprawie wykorzystania zasobów, kierując się wieloletnimi, trwałymi rozwiązaniami, których celem jest porównywalność informacji przekazywanych w różnych okresach i we wszystkich instytucjach.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie, z którego jasno wynika, że podczas prezentowania preliminarza Parlament oczekuje przedłożenia przez Prezydium realistycznych wniosków, że jest gotowy przeanalizować propozycje Prezydium z uwzględnieniem wszystkich potrzeb i zasady ostrożności w celu zapewnienia odpowiedniego i efektywnego funkcjonowania instytucji, że celem pisma korygującego przedstawionego Komisji Budżetowej przez Prezydium we wrześniu jest uwzględnienie potrzeb nieprzewidzianych w czasie sporządzania preliminarza i podkreśla, że nie należy go postrzegać jako okazji do zmiany wcześniej uzgodnionego preliminarza. Zgodnie z linią międzyinstytucjonalną potrzeby związane z rozszerzeniem zostaną uwzględnione w piśmie korygującym lub w budżecie korygującym; również w piśmie korygującym lub w budżecie korygującym zostaną uwzględnione potrzeby związane ze zwiększeniem – na mocy traktatu lizbońskiego – liczby posłów o 18 osób.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie – (FR) Wielką zaletą niniejszego sprawozdania jest podkreślenie potrzeby zapewnienia posłom do PE możliwości wykonywania obowiązków w ich ojczystym języku. Brak tłumaczeń podczas szeregu posiedzeń, w przypadku materiałów do nas skierowanych i wspólnych rezolucji będących przedmiotem negocjacji, stanowi nieuzasadnioną przeszkodę w naszej pracy jako posłów do PE, a tym samym przeszkodę dla demokracji. Popieram to żądanie. Odmawiam jednak poparcia dla marnotrawienia pieniędzy i tej demokratycznej aberracji, jaką jest ustanowienie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, kierowanej przez panią baronessę Ashton. Podobnie odmawiam akceptacji dla korzystania z usług przedsiębiorstw prywatnych zamiast z pracy urzędników.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie – (PT) Traktat lizboński wyznaczył Parlamentowi nowe zadania. Oznacza to dodatkową pracę administracyjną, a to z kolei powoduje, że posłowie potrzebują wykwalifikowanych pracowników do funkcji doradczych. Ta nowa sytuacja prowadzi do powstania dwóch problemów: wyższych kosztów wynikających z konieczności zatrudnienia większej liczby asystentów oraz dodatkowej powierzchni, jaką im należy zapewnić, by mogli wykonywać swoje obowiązki w dobrych warunkach. Sytuacja ta powoduje wzrost kosztów. Rzecz jest trudna do uzasadnienia w dobie obecnego kryzysu, ale jeżeli praca Parlamentu ma być doskonała, musi on dysponować niezbędnymi zasobami finansowymi i ludzkimi. Z tego względu głosowałem tak, a nie inaczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Chociaż sprawozdanie zawiera główne wytyczne i priorytety dotyczące budżetu na rok 2012, w tym standardy ustawodawczych prac Parlamentu Europejskiego, nie sądzę, aby wzrost budżetu na poziomie stopy inflacji był prawidłowy czy uzasadniony. Istnieją inne mechanizmy i sposoby rozwiązywania wspólnych problemów i realizacji priorytetów. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie – (DE) Ponownie podwyższono pułap wieloletnich ram finansowych dla budżetu Unii Europejskiej na rok 2012. Szczególnie w czasach, gdy obywatele muszą zaciskać pasa, Unia Europejska również musi oszczędzać. Jest wiele okazji do oszczędzania, począwszy od rezygnacji z jednej z siedzib Parlamentu, a skończywszy na zmniejszeniu tego bagna, jakim są agencje UE i nasileniu walki z nadużyciami w ramach programów pomocowych.

Określając, iż dane działanie jest wynikiem kryzysu gospodarczego, Unia Europejska po prostu wstrzymała kilka planów, ale nie dokonała rzeczywistych oszczędności, oprócz tego, że przedstawiła te działania jako poważne oszczędności. Jest to bardziej niż nieuczciwe wobec obywateli europejskich, a równie nieuczciwe jest uzasadnianie wszystkich dodatkowych kosztów w oparciu o większe wymogi wynikające z traktatu lizbońskiego. Z tych względów głosowałem przeciw przyjęciu sprawozdania w sprawie budżetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie – (DE) Niniejsze sprawozdanie uwzględnia podwyższenie pułapu wieloletnich ram finansowych dla budżetu Unii Europejskiej na rok 2012. W wyniku kryzysu gospodarczego i finansowego obywateli państw członkowskich nakłaniano do przyjęcia środków oszczędnościowych, a tym samym ponoszą oni znaczną część skutków kryzysu. Unia Europejska również powinna ograniczyć swoje wydatki. Wydatki zaczynają się od niekontrolowanego wzrostu liczby agencji, następnie wiążą się z pomocą przedakcesyjną dla Turcji i są kontynuowane w postaci kosztownych dublowanych struktur i kosztów administracyjnych w wyniku ustanowienia Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. I dlatego głosowałem przeciw przyjęciu niniejszego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie – (IT) Przygotowany przez pana posła Fernandesa projekt rezolucji w sprawie wytycznych dotyczących procedury budżetowej na rok 2012 zawiera ogólny zarys administrowania budżetem Parlamentu w świetle przyszłej optymalizacji zarządzania zasobami dostępnymi dla instytucji europejskich, i właśnie dlatego głosowałem za przyjęciem tego dokumentu. Parlament będzie musiał przyjąć budżet w celu konsolidacji przyszłych ram finansowych i dodatkowych zasobów ludzkich koniecznych do spełnienia wymogów traktatu lizbońskiego oraz w celu usprawnienia i ukończenia dostępnych budynków, technologii informacyjnej i obsługi tłumaczeniowej. Głównym celem jest jednak znalezienie właściwego sposobu gospodarowania zasobami, by pokryć wydatki, a przy tym podnieść poziom usług.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie – (PT) Postanowiłem wstrzymać się od głosu, chociaż bowiem w omawianym tekście mówi się o ewentualnych oszczędnościach w przyszłorocznym budżecie, nie są one w nim konkretnie wymienione. Jeżeli chcemy być konsekwentni, rozwiązania polityczne dotyczące oszczędności powinny rozpoczynać się od samych posłów w tym Parlamencie.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie – (PT) Głosowałem za przyjęciem niniejszego sprawozdania, ponieważ uważam, że obecna sytuacja finansowa, gospodarcza i społeczna w UE nie może przeszkadzać instytucjom w stosowaniu surowych procedur w zakresie zarządzania, których celem jest umożliwienie oszczędności. Należy podjąć rzeczywiste starania na rzecz konsolidacji. Co do zasad należytego zarządzania, instytucje powinny przedłożyć plany redukcji kosztów, a w przypadku przedstawiania wydatków, powinny być one dokładnie wyszczególnione i uzasadnione. W tym duchu chciałbym publicznie wyrazić wdzięczność za doskonałą pracę, jaką wykonał mój kolega, pan poseł Fernandes.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie – (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie wytycznych dotyczących procedury budżetowej na rok 2012, ponieważ sądzę, że obecny kryzys gospodarczy – który właśnie teraz ma przede wszystkim konsekwencje w sferze zatrudnienia – wymaga wspólnego wysiłku w ograniczaniu wydatków państw członkowskich i instytucji europejskich. Dlatego zgadzam się ze stwierdzeniem, że w obecnych okolicznościach ogólna zasada obowiązująca w europejskiej gospodarce finansowej ma być logiczną konsekwencją programu oszczędności budżetowych.

W każdym razie uważam, iż należy podkreślić, nawet uwzględniając obecną sytuację gospodarczą, że w budżecie Unii, a w szczególności w budżecie Parlamentu – jako jedynej instytucji europejskiej wybranej bezpośrednio przez obywateli – powinno się brać pod uwagę przede wszystkim promowanie Unii Europejskiej i przybliżanie jej obywatelom, zwłaszcza w obecnej dobie, gdy przyszłość jest niepewna. W szczególności sądzę, że naprawdę dobrym pomysłem byłoby rozważenie lepszego rozmieszczenia biur informacyjnych Parlamentu w państwach członkowskich i wyboru bardziej strategicznych lokalizacji, częściowo z w świetle ostatnich wstrząsów w państwach sąsiadujących.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, nawet jeżeli wolałbym, aby nie przeszły niektóre poprawki dotyczące konieczności ograniczenia liczby miejsc pracy w PE.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie – (PT) Podstawą wytycznych dotyczących budżetu na rok 2012 jest pewna równowaga między potrzebą zapewnienia instytucjom europejskim wystarczających i odpowiednich zasobów, by instytucje te mogły prowadzić swoją działalność, a potrzebą znalezienia przemyślanej i skutecznej reakcji wobec obecnego kryzysu finansowego, gospodarczego i społecznego. W przedłożonym wniosku wskazuje się, że instytucje mogą mieć trudności w utrzymaniu dyscypliny finansowej i samokontroli w celu uzyskania zgodności z wieloletnim programem finansowym, szczególnie w dziale 5. Dlatego sprawozdawca apeluje o zasady należytego zarządzania, takie jak gospodarność, wydajność i efektywność, aby możliwe było osiągnięcie większej dyscypliny, prostoty, jednoznaczności i przejrzystości.

Jeżeli chodzi o Parlament, przedmiotowy dokument, za przyjęciem którego głosowałem, uwzględnia potrzeby wynikające z przystąpienia Chorwacji, zaplanowanego na rok 2013, wzrost liczby posłów do PE o 18 osób oraz potrzebę zatrudnienia nowych pracowników w związku z wejściem Traktatu z Lizbony w życie. Co do pozostałych instytucji, warto wskazać na nową sekcję 10 dotyczącą Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych; w warunkach nowego traktatu sekcja ta stanowić będzie odpowiedź na potrzeby finansowe wynikające z utworzenia ambitnych ram instytucjonalnych w celu wspomagania polityki zagranicznej UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter van Dalen (ECR), na piśmie – (NL) Zgodnie ze sprawozdaniem pana posła Fernandesa, Parlament Europejski musi błyszczeć na polu ustawodawczym, a wszystkie zasoby muszą służyć temu celowi. Według mnie musi być tutaj również drugi priorytet. a mianowicie Parlament musi błyszczeć, jeżeli chodzi o dyscyplinę budżetową. Rządy, przedsiębiorstwa i obywatele obecnie muszą dokonać ponownej oceny swoich wydatków. Parlament Europejski musi uczynić to samo – musimy koncentrować się nie na większej ilości pieniędzy, ale na nowych priorytetach. Potrzebujemy zmiany „kursu”, ponieważ wydatki administracyjne Unii Europejskiej rosną szybciej niż jej wydatki ogółem, a na czele listy znajduje się właśnie Parlament! Motyw F w sprawozdaniu odnosi się do Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, co przypuszczalnie będzie kosztowało więcej pieniędzy. To także musi się zmienić. Dlaczego wymieniona służba zatrudnia tuziny pracowników i zajmuje luksusowe lokale w takich egzotycznych miejscach, jak Barbados i Madagaskar? Niech się Państwo przyjrzą bliżej tej służbie, a zobacza Państwo, że nie potrzeba więcej pieniędzy. Musi to być priorytet numer jeden dla Unii Europejskiej: nie wydawać więcej pieniędzy, lecz wydawać lepiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie – (DE) Wytyczne dotyczące procedury budżetowej na rok 2012 składają się z różnych pojedynczych sekcji, opracowanych łącznie pod tytułem „gospodarka” i „konsolidacja”. Wielu obywateli w Europie, podobnie jak ich rządy krajowe, zostało zmuszonych do oszczędzania i ograniczenia wydatków w wyniku kryzysu finansowego i gospodarczego. W tej sytuacji bardziej niż uzasadnione jest to, by Parlament Europejski dawał przykład poprzez swój proponowany budżet na rok 2012. W roku 2012 przed UE staną nowe, nieuniknione wydatki. Będą one zależeć od ewentualnego przystąpienia Chorwacji, nowo utworzonej Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych oraz trzech agencji finansowych. Aby zatrzymać automatyczny proces zwiększonych potrzeb budżetowych powodujący wzrost budżetu, nadszedł czas na określenie potencjalnych oszczędności w budżecie UE. Powinno to obejmować, na przykład, analizę działalności agencji unijnych oraz ocenę polityki dotyczącej zasobów ludzkich w organach UE i ocenę polityki dotyczącej budynków.

 
  
  

Projekt rezolucji B7-0165/2011

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ strategia na rzecz regionu atlantyckiego jest niezbędna z perspektywy spójności terytorialnej UE, zwłaszcza w kontekście rozszerzenia granic UE na wschód. Warto zauważyć, że nasze podejście do Atlantyku może w mniejszym stopniu koncentrować się na peryferyjności tego regionu, a bardziej potwierdzać jego centralne miejsce w świecie, tylko w ramach strategicznej orientacji ukierunkowanej na ten region. Z perspektywy UE jest to strefa graniczna łącząca UE z Ameryką Północną, Ameryką Południową oraz całą zachodnią Afryką. Strategia na rzecz regionu atlantyckiego, w której uczestniczyć będą państwa członkowskie i ich regiony, powinna traktować priorytetowo nowe dziedziny innowacji w gospodarce i nauce, w szczególności nowe produkty i usługi związane ze środowiskiem, energią odnawialną i morską, biotechnologią morską w produkcji żywności, ze zdrowiem, oraz produkty i usługi wykorzystujące zaawansowane technologie i technologie inteligentne.

Biorąc pod uwagę doświadczenia strategii bałtyckiej, którą przyjęto już po rozpoczęciu okresu planowania budżetu na lata 2007-2013, co niewątpliwie ograniczyło zakres tej inicjatywy, strategia atlantycka nie powinna istnieć w izolacji, ale włączyć ją należy do zestawu ogólnych celów UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Poparłam w głosowaniu przedmiotową rezolucję w sprawie europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego. Pięć państw członkowskich UE położonych jest wzdłuż wybrzeża atlantyckiego – są to Francja, Irlandia, Portugalia, Hiszpania i Wielka Brytania. W związku z tym istnieje potrzeba strategii pozwalającej koordynować działania tych państw w regionie. Zgadzam się ze sprawozdawcą, że na największą wartość dodaną strategii regionalnych UE składa się współpraca wielopoziomowa, koordynacja i lepsze strategiczne inwestowanie dostępnych środków, nie zaś przydzielanie dodatkowych środków. Wierzę, że strategia ta obejmie następujące kwestie leżące we wspólnym interesie: środowisko naturalne i zmianę klimatu, w tym zapobieganie zanieczyszczaniu mórz przez statki i jego zwalczanie, transport i dostępność, badania naukowe, innowacje, kulturę, rozrywkę i turystykę, usługi morskie i szkolenia w dziedzinie nauki o morzu, a także sektor rybołówstwa i owoców morza. Chciałabym także przypomnieć, że jedną z pierwszych strategii tego rodzaju była zatwierdzona przez Radę Europejską strategia UE na rzecz regionu Morza Bałtyckiego, obejmująca 8 państw członkowskich UE, w tym mój kraj – Litwę. Strategia ta ma na celu zapewnienie zrównoważenia ekologicznego, dobrobytu, dostępności i bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego. Ponieważ realizacja tej strategii została już z sukcesem rozpoczęta, mam przeczucie, że europejska strategia na rzecz regionu atlantyckiego przyniesie korzyści nie tylko omawianemu regionowi, ale całej UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Współdziałanie w obszarze problemów wykraczających poza granice krajów jest przykładem olbrzymiej wartości dodanej, jaką niesie za sobą praca wykonywana przez Unię Europejską. Mój kolega, pan poseł Cadec, pracuje od wielu miesięcy nad wzmocnieniem współpracy między regionami łuku atlantyckiego, by umożliwić im jak najpełniejsze wykorzystanie wszelkich ewentualnych synergii. W związku z tym głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, w której Parlament „wzywa Komisję, aby jak najszybciej opracowała unijną strategię na rzecz regionu Oceanu Atlantyckiego, która będzie zintegrowaną strategią dotyczącą kwestii morskich i terytorialnych”.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Poparłem przyjęcie przedmiotowej rezolucji. Spójność terytorialna jest jednym z najważniejszych celów UE i stanowi podstawę dla skutecznego, silnego gospodarczo i konkurencyjnego rynku wewnętrznego. Region atlantycki posiada pewne cechy charakterystyczne, a mianowicie jest to dynamiczny obszar morski, którego wrażliwe środowisko musi być chronione i gdzie widoczne są skutki zmian klimatu. Jest to obszar peryferyjny Unii Europejskiej borykający się z problemami w zakresie dostępności i połączeń. Mam przeświadczenie, że istnieje pilna potrzeba przyjęcia tej strategii, która przyczyni się do podjęcia najistotniejszych problemów regionu związanych z jego otwarciem i powiązaniem sieci transportowych i energetycznych oraz rozwojem dziedziny dotyczącej energii morskiej, rozwojem obszarów miejskich i wiejskich oraz zwiększeniem powiązań między lądem i morzem oraz między morzem a wodami śródlądowymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Zgadzam się z rezolucją Parlamentu w sprawie europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego, która, jak uważam, jest niezwykle istotna ze względu na fakt, że pięć państw członkowskich leży na wybrzeżu Atlantyku: Francja, Irlandia, Portugalia, Hiszpania i Wielka Brytania. Proponowana strategia ma objąć ważne zagadnienia, takie jak: energia morska, środowisko i zmiana klimatu, transport i dostępność, ochrona i nadzór, badania, innowacje, sektory kreatywne, kultura, rozrywka i turystyka, usługi morskie i szkolenia w dziedzinie nauki o morzu, sektor rybołówstwa i owoców morza. Europejska współpraca terytorialna, skonsolidowana w ramach przedmiotowej strategii dzięki wyżej wspomnianym aspektom, może przyczynić się w ogromnym stopniu do ożywienia procesu integracji wewnątrz regionu atlantyckiego poprzez zwiększenie udziału społeczeństwa obywatelskiego w procesie podejmowania decyzji oraz przez wdrażanie konkretnych środków. Chciałabym także podkreślić, że niniejsza inicjatywa może, i powinna, prowadzić do lepszego wykorzystywania funduszy UE, a nie do zwiększania wydatków.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Jako poseł, którego mandat pochodzi z jednego z krajów regionu atlantyckiego, muszę podkreślić wagę i potrzebę stworzenia europejskiej strategii, która uwzględni geograficzną, demograficzną i gospodarczą specyfikę tego regionu. Należy stworzyć zintegrowaną i wspólną strategię w celu zapewnienia synergii i spójności między politykami sektorowymi w tym obszarze, która wniesie wartość dodaną niezbędną dla podjęcia wyzwań związanych ze zrównoważonym rozwojem i konkurencyjnością, tego regionu w szczególności, a generalnie całej Europy. Nie mam wątpliwości co do potrzeby wypracowania, w oparciu o ściślejszą współpracę między państwami członkowskimi a wybrzeżem atlantyckim, społecznościami nadmorskimi, sektorem prywatnym i społeczeństwem obywatelskim, takiego podejścia na szczeblu europejskim, które umożliwi czerpanie korzyści z przedmiotowej strategii wszystkim zainteresowanym stronom.

Podejście to powinno umożliwić identyfikację wspólnych problemów i wyzwań, a także wspólnych priorytetów, oraz stworzenie synergii niezbędnych dla promowania efektywniejszego wykorzystania zasobów. Trzeba nie tylko poprawić konkurencyjność i wspierać zrównoważony rozwój tradycyjnych sektorów, ale także wykorzystać w pełni potencjał obszaru atlantyckiego, dzięki powstaniu nowych rynków, produktów i usług, kierując się przy tym dwoma priorytetami, którymi są ochrona środowiska i ekosystemów oraz tworzenie nowych miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ popieram potrzebę ustanowienia przez Komisję, w możliwie najszybszym czasie, europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego, która obejmie zagadnienia morskie i terytorialne. Strategia ta powinna uwzględniać kwestie leżące we wspólnym interesie, takie jak: środowisko i zmiana klimatu, energia morska, transport morski, bezpieczeństwo i nadzór na morzu, rybołówstwo, turystyka, badania naukowe i innowacje. Powinna ona dotyczyć także Azorów, Madery i Republiki Zielonego Przylądka, z uwzględnieniem ich znaczącej roli.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Atlantyk, który dzisiaj wyznacza jedną z granic Europy, stanowi jedną z najważniejszych dróg kontaktu między kontynentem europejskim a resztą świata. Przepłynąwszy ten właśnie ocean, mieszkańcy Europy, a konkretnie Portugalczycy, nawiązali kontakt z wcześniej nieznanymi sobie społecznościami, gospodarkami i kulturami, tworząc w ten sposób to, co dzisiaj stało się prawdziwie zglobalizowanym światem. Obecnie w porównaniu z centrum Europy region atlantycki dotyka marginalizacja, czemu można i należy zaradzić poprzez uzmysłowienie sobie, że stosunki z najważniejszymi partnerami usytuowanymi nad Atlantykiem, np. z Brazylią i Stanami Zjednoczonymi, mogą na nowo potwierdzić centralne znaczenie geostrategiczne, które region ten utracił w wyniku rozwoju krajów azjatyckich. Znaczenie tego regionu uzasadnia w pełni potrzebę ustanowienia europejskiej strategii, która zgodnie z rolą odegraną w historii przez ocean, któremu region zawdzięcza swoją nazwę, nie ograniczy się do państw członkowskich, ale może stanowić łącznik z innymi wybrzeżami Atlantyku. W tym kontekście chciałbym podkreślić niezwykle istotną i niezastąpioną rolę regionów najbardziej oddalonych, od których zależy powodzenie strategii. Regiony te w dalszym ciągu zasługują na wsparcie Unii rekompensujące koszty, jakie wynikają z izolacji tych terenów, i pozwalające pobudzać kontakty zagraniczne.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) W dniu 14 czerwca 2010 r. Rada zwróciła się do Komisji o przygotowanie w ciągu roku europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego, ponieważ jest to terytorium peryferyjne o specyficznych cechach, tak pod względem jego potencjału, jak i wrażliwości jego środowiska naturalnego. Z uwagi na globalne znaczenie regionu, potrzebna jest zatem ambitna strategia obejmująca aspekty morskie i terytorialne regionu. Przedmiotowa rezolucja stanowi fundamentalny wkład w opracowanie strategii, zwraca bowiem uwagę na krytyczne aspekty, takie jak potrzeba poszukiwania synergii z innymi obszarami polityki dotyczącymi środowiska, energii, transportu, turystyki, zasobów morskich itd., konieczność przyjęcia polityki makroregionalnej i przestawienia się na podejście międzynarodowe, niezbędne do utrzymania dobrych relacji z krajami leżącymi na wybrzeżu Atlantyku. Z zadowoleniem przyjmuję uchwalenie tej rezolucji przez Parlament, przekonany jestem bowiem, że przedmiotowa strategia UE na rzecz regionu atlantyckiego przyspieszy trwały wzrost gospodarczy w tym obszarze i uczyni z zagadnień morskich europejski priorytet polityczny.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Opowiadamy się za opracowaniem strategii mających na celu osiągnięcie gospodarczej, społecznej i terytorialnej spójności przez określone makroregiony, które powinny rzecz jasna otrzymać stosowne środki umożliwiające realizację tego celu w sposób pełny i skuteczny. Państwa i regiony, które objęte zostaną geograficznym zakresem takich strategii powinny brać czynny udział w każdym z etapów – przygotowania, sformułowania i wdrożenia – takich strategii. Przedmiotowe strategie powinny bazować na współpracy między tymi państwami i regionami. Strategie te mogą i powinny uwzględniać kwestie leżące we wspólnym interesie, w przypadku projektu europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego między innymi takie jak: energia morska, ochrona środowiska, w tym zapobieganie zanieczyszczeniu morza i zwalczanie tego zjawiska, transport i dostęp, badania naukowe i innowacje. Niektóre punkty rezolucji budzą jednak nasze wątpliwości, a nawet zdecydowany sprzeciw. Dlatego nie głosowaliśmy za jej przyjęciem. Rezolucja nie gwarantuje przestrzegania zasady, że nowe środki, w szczególności środki finansowe, powinny być proporcjonalne do nowych celów w obszarze polityki spójności, aby umożliwić skuteczną ich realizację. W rezolucji proponuje się także, by przedmiotowa strategia została podporządkowana polityce zagranicznej UE, celom polityki handlu międzynarodowego, strategii Europa 2020, a także osiągnięciu „celów rynku wewnętrznego”.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Należy w dalszym ciągu rozwijać strategie mające na celu osiągnięcie gospodarczej, społecznej i terytorialnej spójności przez określone makroregiony, które powinny rzecz jasna otrzymać stosowne środki umożliwiające realizację tego celu w sposób pełny i skuteczny. Państwa i regiony, które objęte zostaną geograficznym zakresem takich strategii powinny brać czynny udział w każdym z etapów – przygotowania, sformułowania i wdrożenia – takich strategii. Przedmiotowe strategie powinny bazować na współpracy między tymi państwami i regionami. Strategie te mogą i powinny uwzględniać kwestie leżące we wspólnym interesie. W przypadku europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego są to między innymi: energia morska, ochrona środowiska, w tym zapobieganie zanieczyszczeniu morza i zwalczanie tego zjawiska, transport i dostęp, badania naukowe i innowacje. Niektóre punkty rezolucji budzą jednak nasze wątpliwości, a nawet zdecydowany sprzeciw. Dlatego nie głosowaliśmy za jej przyjęciem.

Rezolucja nie gwarantuje przestrzegania zasady, że nowe środki, w szczególności środki finansowe, powinny być proporcjonalne do nowych celów w obszarze polityki spójności, aby umożliwić skuteczną ich realizację, co oznacza wiele obietnic i mało czynów, a ponadto będziemy podporządkowani celom polityki handlu międzynarodowego, strategii Europa 2020, a także osiągnięciu „celów rynku wewnętrznego”.

 
  
MPphoto
 
 

  Pat the Cope Gallagher (ALDE), na piśmie (GA) Zdecydowanie popieram podejmowane na szczeblu unijnym wysiłki w celu ustanowienia zintegrowanej strategii na rzecz regionu atlantyckiego. Strategia atlantycka koncentrować się powinna na pobudzaniu rozwoju gospodarczego wysp atlantyckich i regionu wybrzeża atlantyckiego.

Region atlantycki należy do najbogatszych obszarów pod względem zasobów energii wiatrowej, energii pływów i fal, niemniej jednak ten potencjał energetyczny nie jest wykorzystywany w dostatecznym stopniu. Innym cennym zasobem gospodarczym jest działalność rekreacyjna i turystyczna prowadzona na wybrzeżu atlantyckim. Kryje się w tym prawdziwy potencjał dla wzrostu gospodarczego; na przykład, możliwości budowy strategicznie położonych portów jachtowych w każdym z krajów.

Zwłaszcza sektory transportu, portów i owoców morza – w tym akwakultura – mogłyby skorzystać na ściślejszej współpracy między państwami członkowskimi przylegającymi do Atlantyku. Każda strategia dla Atlantyku musi być zgodna z postanowieniami wspólnej polityki rybołówstwa. Na przestrzeni lat nastąpiła poprawa we współpracy państw członkowskich w sprawach bezpieczeństwa, ochrony i nadzoru morskiego.

Ponieważ jednak łuk atlantycki obejmuje tak duży obszar, konieczne jest wprowadzenie w życie zintegrowanej strategii w celu zapewnienia usprawnienia i zwiększenia skuteczności działań koordynowanych przez państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie(FR) Uchwalenie rezolucji parlamentarnej w sprawie projektu strategii na rzecz regionu atlantyckiego daje mi okazję, by wskazać na pilną potrzebę wypracowania na szczeblu europejskim wspólnego podejścia do korzystania z naszych obszarów morskich oraz znalezienia wspólnych rozwiązań istniejących problemów. W tym zakresie szczególnie pouczającego przykładu dostarcza kanał La Manche: stanowiąc strategiczne wrota do Unii Europejskiej, jest on zarówno niezbędnym łącznikiem między Oceanem Atlantyckim a Morzem Północnym (zawiera 20 % światowej floty, a codziennie przepływa przezeń 500 statków o wyporności powyżej 300 ton), jak i obszarem wyspecjalizowanym w rybołówstwie, działalności rekreacyjnej, wydobyciu kruszywa, a niedługo także – z czego bardzo się cieszę – produkcji energii w morskich farmach wiatrowych. Taka koncentracja działalności wymaga poważnego namysłu nad zarządzaniem bezpieczeństwem morskim na tamtym obszarze na szczeblu europejskim, które powinno stać się elementem wspólnej strategii. Dlatego podczas debaty w sprawie strategii na rzecz regionu atlantyckiego po raz kolejny wezwałam panią Damanaki, komisarz ds. gospodarki morskiej i rybołówstwa, do uwzględnienia kanału La Manche w propozycji, którą ma przedstawić w czerwcu.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ, jak wiadomo, region Oceanu Atlantyckiego posiada pewne cechy charakterystyczne, gdyż jest on dynamicznym obszarem morskim (dzięki transportowi morskiemu, rybołówstwu, energii morskiej itp.), obszarem, którego wrażliwe środowisko musi być chronione i gdzie widoczne są skutki zmian klimatu, obszarem peryferyjnym Unii Europejskiej borykającym się z problemami w zakresie dostępności i połączeń oraz z małą liczbą dużych ośrodków miejskich. Należy jak najszybciej opracować unijną strategię na rzecz regionu Oceanu Atlantyckiego, która będzie zintegrowaną strategią dotyczącą kwestii morskich i terytorialnych. Strategia ta powinna poprawić koordynację celów i środków w ścisłym powiązaniu ze strategią UE 2020 oraz strategiami UE na okres po roku 2013. Przedmiotowa strategia ma na celu poprawę wydatkowania środków unijnych, nie zaś zwiększenie wydatków. Strategia ta powinna być właściwie powiązana z polityką regionalną UE i zintegrowaną polityką morską. Uważam, że strategia ta powinna również ułatwiać synergię z innymi strategiami UE, takimi jak transeuropejska sieć transportowa, wspólna polityka rybołówstwa, działania w zakresie zmian klimatu i ochrony środowiska, program ramowy w zakresie badań i rozwoju, polityka energetyczna itp. Ważne jest zwiększanie dostępności nadmorskich regionów Oceanu Atlantyckiego oraz zwiększanie przepływu osób, towarów i usług w tych regionach zmierzające do osiągnięcia celów rynku wewnętrznego oraz założeń polityki spójności, szczególnie przez rozwój żeglugi morskiej bliskiego zasięgu i autostrad morskich. .

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – W głosowaniu opowiedziałem się za przyjęciem sprawozdania w sprawie strategii UE na rzecz regionu atlantyckiego, które zawiera opinię, że strategię tę należy opracować w ramach celu współpracy terytorialnej polityki spójności (cel 3) i że powinna ona opierać się na zintegrowanym, przekrojowym i terytorialnym podejściu, mającym na celu lepszą koordynację działań politycznych między różnymi szczeblami zarządzania danym terytorium, ze szczególnym uwzględnieniem istotnych kwestii oraz zawiera przekonanie, że europejska współpraca terytorialna może w ogromnym stopniu przyczynić się do ożywienia procesu integracji w regionie Oceanu Atlantyckiego poprzez zwiększenie udziału społeczeństwa obywatelskiego w procesie podejmowania decyzji oraz przez realizację konkretnych działań.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Jako dynamiczny obszar morski, region atlantycki ma pewne charakterystyczne cechy, wśród których należy podkreślić transport morski, rybołówstwo i energię morską. Jest to obszar cechujący się wrażliwym środowiskiem, które wymaga ochrony, a przy tym dotknięty erozją obszarów przybrzeżnych i skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych. W związku z tym niezbędna jest zintegrowana strategia UE obejmująca kwestie morskie i terytorialne. Oto dlaczego głosowałem w ten sposób.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem rezolucji, w której wzywa się UE do stworzenia europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego. Europejska współpraca terytorialna może w ogromnym stopniu przyczynić się do ożywienia procesu integracji w regionie Oceanu Atlantyckiego poprzez zwiększenie udziału społeczeństwa obywatelskiego w procesie podejmowania decyzji oraz przez realizację konkretnych działań. Przedmiotowy dokument zawiera wezwanie UE do przyjęcia strategii dotyczącej kwestii morskich i terytorialnych. Podkreśla także, że współpraca w ramach tej strategii powinna koncentrować się przede wszystkim na potrzebach zainteresowanych stron i w związku z tym zawiera pogląd, że określenie priorytetów politycznych musi następować w drodze konsensusu.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Biorąc pod uwagę specyfikę regionu atlantyckiego, Parlament zwraca się do Komisji o podjęcie jak najszybszych działań w celu opracowania unijnej strategii na rzecz regionu atlantyckiego w formie zintegrowanej strategii obejmującej zagadnienia morskie i terytorialne. Chociaż Parlament uważa, że przedmiotowa strategia musi doprowadzić do powstania synergii między właściwymi strategiami wspólnotowymi, krajowymi, regionalnymi i lokalnymi, wzywa niemniej Komisję i państwa członkowskie do opracowania uproszczonych zasad w celu ułatwienia realizacji przedmiotowej strategii i zmniejszenia związanych z nią obciążeń administracyjnych. Moim zdaniem, nie jest to możliwe, nie znaleziono bowiem do tej pory skutecznej metody wpływu na Komisję. Mam wrażenie, że Komisja nie zaczęła jeszcze korygować swoich priorytetów zgodnie z traktatem lizbońskim i wdaje się w nieuzasadnione i długotrwałe potyczki retoryczne z Parlamentem, by dbać o swoje interesy. Nie służy to interesowi ogólnemu i w istocie przynosi szkodę całości sprawy. Poparłem sprawozdanie, ale zdania nie zmieniłem.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Pięć państw członkowskich Unii Europejskiej graniczy z Atlantykiem. Zwłaszcza Francja, Portugalia i Hiszpania na pewno nie widzą w tym uwarunkowaniu geograficznym samych korzyści, ponieważ Atlantyk odgrywa niemałą rolę, jeśli chodzi o strumienie uchodźców, których liczba obecnie może wzrosnąć na skutek kryzysów w krajach Afryki Północnej. Przemytnicy ludzi bardzo chętnie korzystają ze szlaku atlantyckiego, od kiedy Hiszpania zbudowała swój płot graniczny w 2005 roku. Aby zapobiec powodzi migrantów przybyłych głównie z powodów ekonomicznych, UE powinna szybko opracować skuteczną strategię atlantycką obejmującą także ten aspekt, nawet jeśli zjawisko to ma niewielki lub żaden wpływ na dwa pozostałe państwa atlantyckie – Wielką Brytanię i Republikę Irlandii. Ponieważ rezolucja praktycznie nie uwzględnia tej dziedziny, wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Szanowni Państwo! Podczas dzisiejszego głosowania Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie europejskiej strategii na rzecz regionu Oceanu Atlantyckiego, w której wzywa Komisję Europejską do jak najszybszego opracowania niniejszej strategii. Strategia ta jest kolejnym projektem europejskim, który nie będzie skupiał się na rozwiązaniu problemów jednego państwa, ale całego regionu oceanu atlantyckiego, w skład, którego wchodzi aż pięć państw członkowskich.

Istotną kwestią jest zwrócenie uwagi na fakt, iż strategię powinno charakteryzować podejście oddolne. Geostrategiczne położenie tego obszaru pozwala na rozwój współpracy w zakresie bezpieczeństwa morskiego, handlu międzynarodowego, rybołówstwa, jak również ochrony środowiska morskiego i zachowania bioróżnorodności.

Uważam, że należy zwrócić się do Komisji Europejskiej z pytaniem, jakie środki zostaną przekazane na realizację strategii, co jest szczególnie istotne w odniesieniu do ustalania nowej perspektywy finansowej. Moim zdaniem ważną kwestią jest także proces wdrażania strategii i ewentualna związana z tym potrzeba stworzenia dodatkowych instrumentów finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Zgadzam się z rezolucją w sprawie europejskiej strategii na rzecz regionu atlantyckiego, która przyczyni się do zrównoważonego rozwoju tego regionu. Poza tym zrobiony zostanie kolejny krok w kierunku realizacji jednego z celów Unii Europejskiej – spójności terytorialnej. Biorąc pod uwagę geostrategiczne położenie regionu atlantyckiego, Komisja powinna podjąć natychmiastowe działania w celu opracowania zintegrowanej strategii dla tego regionu, wzmocnienia współpracy międzynarodowej i inicjatyw trójstronnej współpracy, a także podjęcia kwestii morskich i terytorialnych. Zwraca się uwagę, że skuteczna współpraca terytorialna promować będzie rozwój energii morskiej i stworzy środowisko sprzyjające wykorzystaniu sieci transportowych i energetycznych i połączeń wzajemnych. Aby ta strategia mogła zrealizować cele postawione przed nią, musi być właściwie powiązana z polityką regionalną i zintegrowaną polityką morską UE. Tylko w ten sposób można zapewnić synergie z innymi politykami UE i stworzyć warunki dla lepiej ukierunkowanej i bardziej efektywnej absorpcji i wykorzystania funduszy przydzielonych przez UE, bez zwiększania wydatków. Ponadto przyjęcie tej strategii poprawi dostępność atlantyckich regionów morskich oraz zwiększy przepływ osób, towarów i usług.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Projekt rezolucji w sprawie strategii Unii Europejskiej na rzecz regionu atlantyckiego następuje po wniosku Rady Europejskiej, w którym wezwała ona Komisję do opracowania zintegrowanej strategii obejmującej zagadnienia morskie i terytorialne w obszarze Oceanu Atlantyckiego. Głosowałem za przyjęciem rezolucji, w której wzywa się Komisję Europejską, aby przygotowała negocjacje w sprawie planowanej strategii i przedstawiła ich stan najpóźniej w czerwcu. Celem jest wdrożenie silniejszej koordynacji w regionie w odniesieniu do takich kwestii, jak: zintegrowana polityka morska, transeuropejskie sieci transportowe, działania dotyczące klimatu i środowiska, badania i rozwój, zwiększenie przepływu osób, towarów i usług, zapewnienie zgodności tych wszystkich działań ze strategią UE 2020 i z politykami Unii Europejskiej na okres po 2013 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ ze względu na to, że Portugalia jest krajem atlantyckim, posiadającym dynamiczny obszar morski i olbrzymi potencjał, a jednocześnie wrażliwe środowisko, które wymaga ochrony, pozytywnie odbieram fakt, że UE uznaje potencjał regionu atlantyckiego. Uważam również, że wiele problemów tego wielkiego obszaru powinno znaleźć rozwiązanie na szczeblu europejskim za pośrednictwem zintegrowanej strategii UE na rzecz regionu oraz dzięki perspektywie polityki spójności terytorialnej, która powinna być podstawowym punktem odniesienia dla politycznych wyborów Unii. Unia nie podejmuje jednak żadnych decyzji i zarzuciła je zupełnie z powodu niedopuszczalnych ograniczeń budżetowych wynikających z wyboru polityki zaciskania pasa, która nie sprzyja rozwojowi.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Omawiana kwestia ma wielkie znaczenie, zwłaszcza jeśli chodzi o dziedzinę bezpieczeństwa i nadzoru na morzu, ze względu na szczególne położenie geostrategiczne Portugalii. Dlatego uważam opracowanie strategii Unii Europejskiej dla Oceanu Atlantyckiego za bardzo istotne.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Tak jak w przypadku rezolucji w sprawie strategii UE na rzecz regionu dunajskiego, przyjętej przez Parlament Europejski w zeszłym miesiącu, w projekcie obecnej rezolucji podkreśla się, że na największą wartość dodaną strategii makroregionalnych UE składa się współpraca wielopoziomowa, koordynacja i lepsze strategiczne inwestowanie dostępnych środków, nie zaś przydzielanie dodatkowych środków. Projekt rezolucji wskazuje na wnioski szwedzkiej prezydencji, zgodnie z którymi niepotrzebne są nowe instytucje, nowe prawodawstwo i nowe budżety.

Ponadto REGI chciała, żeby przedmiotowa strategia funkcjonowała zgodnie z podejściem oddolnym, z udziałem wszystkich zainteresowanych stron (władz regionalnych i lokalnych, państw członkowskich, UE, prywatnych zainteresowanych podmiotów i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, w tym sieci międzyregionalnych i zainteresowanych organizacji) w jej opracowywaniu i realizacji. Zaproponowaliśmy poprawki z punktu widzenia grupy Verts/ALE dotyczące rozwoju energii morskiej, zapobiegania zanieczyszczaniu morza przez statki i zwalczania tego zjawiska oraz rozwoju żeglugi morskiej bliskiego zasięgu i autostrad morskich, z których wszystkie zostały przyjęte.

 
  
MPphoto
 
 

  Antolín Sánchez Presedo (S&D), na piśmie (ES) Jako Galicyjczyk i współsygnatariusz omawianej inicjatywy, popieram ambitną strategię na rzecz regionu atlantyckiego. Wzywam Komisję do przedstawienia propozycji przed czerwcem 2011 roku, której priorytetem będzie rozwijanie i tworzenie trwałych miejsc pracy zgodnie ze strategią Europa 2020. Ponieważ makroregion ten ma charakter morski, cechuje się wrażliwym środowiskiem i peryferyjnością, strategia taka powinna być zintegrowana, obejmować więcej niż jedną dziedzinę i koncentrować się na zagadnieniach terytorialnych, a we wszystkich jej aspektach należy chronić środowisko, promować dostępność, mobilność i połączenia, a także spójność.

Przedmiotowa strategia powinna także ułatwiać powstawanie synergii pomiędzy różnymi politykami UE dotyczącymi, przykładowo, turystyki; autostrad morskich i transeuropejskich sieci transportowych; wspólnej polityki rybołówstwa; polityki energetycznej, a zwłaszcza energii morskiej; działań związanych ze zmianą klimatu; programu ramowego w zakresie badań i rozwoju; wielojęzyczności; jak i generalnie wszelkich polityk, które mają być realizowane począwszy od 2014 roku – a także pomiędzy wszelkimi stosownymi politykami wypracowanymi w terenie przez rozmaite kompetentne władze. Plan musi być sporządzony, przyjęty i wdrożony w przejrzysty i wiarygodny sposób, w drodze współpracy pomiędzy wszystkimi instytucjami publicznymi i z udziałem sektora prywatnego oraz organizacji społeczeństwa obywatelskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Ze względu na swój ogromny obszar, europejskie wybrzeże Atlantyku ma wielki potencjał i szereg swoistych cech. Region atlantycki cechuje się znaczącą i dynamiczną działalnością morską, przy czym jego kluczowe regiony, które różnią się co prawda bardzo między sobą, są w jednakowy sposób uzależnione od działalności prowadzonej w akwenach Oceanu Atlantyckiego. Region obejmuje też oddalone obszary na Atlantyku, do których trudno dotrzeć ze względu na ogromną odległość dzielącą je od kontynentalnej Europy. Mówię konkretnie o najbardziej oddalonych regionach UE, w przypadku których trudności związane z połączeniami i dostępnością odciskają się piętnem na gospodarczym i społecznym rozwoju. Należy jednak również wspomnieć, że regiony te posiadają unikalne atuty w porównaniu do innych regionów Europy. Oprócz stałych ograniczeń, ich specyfika kryje potencjał, który trzeba uwzględnić w całościowym spojrzeniu na region atlantycki.

Cel spójności terytorialnej stwarza możliwość, czy raczej narzuca konieczność harmonijnego rozwoju wszystkich regionów UE, przy uwzględnieniu specyfiki każdego z nich. Mam w związku z tym nadzieję, że najbardziej oddalone regiony Makaronezji, w tym także mój rodzimy region Madery, zostaną we właściwy sposób uwzględnione w każdej przyszłej strategii na rzecz Atlantyku, a zintegrowane podejście pozwoli pokonać główne trudności i wyzwania, z którymi mierzą się te regiony.

 
  
  

Projekty rezolucji B7-0156/2011

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, gdyż uważam, iż przystąpienie Turcji do UE leży w strategicznym interesie zarówno tego państwa, jak i UE, jednak spełnienie kryteriów przystąpienia wymagać będzie od Turcji mocniejszego zaangażowania w procesy reformatorskie. W szczególności chodzi o obszary wolności prasy, stowarzyszeń i zgromadzeń, zobowiązanie do utworzenia szybszego, bardziej niezależnego i sprawiedliwszego systemu sądownictwa wydajnie współpracującego w walce z terroryzmem oraz w walce o prawa kobiet i ogólnie prawa człowieka. Ponadto jednym z kluczowych warunków budowania klimatu dobrosąsiedztwa jest wycofanie się tureckich sił zbrojnych z Cypru.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie sprawozdania o postępach Turcji w 2010 roku. Rozpoczynając negocjacje w sprawie przystąpienia do UE, Turcja zobowiązała się do reform, utrzymywania dobrych stosunków z sąsiadami oraz stopniowego dostosowania się do UE. Jest jednak jasne, iż postępy Turcji są zbyt wolne, a to świadczy o niechęci przedstawicieli rządu tego kraju do realizowania reform i demokratyzowania państwa. Parlament Europejski jest poważnie zaniepokojony pogorszeniem się sytuacji w zakresie wolności prasy, pewnymi przypadkami cenzury i rosnącą autocenzurą w tureckich mediach, także w Internecie. Potępiamy ograniczenia wolności zgromadzeń i, w szczególności, brutalne stłumienie przez siły policyjne demonstracji studenckich na uniwersytecie w Ankarze w grudniu 2010 roku Parlament Europejski jest również zaniepokojony prześladowaniem w Turcji obrońców praw człowieka. Są to zaledwie nieliczne przykłady naruszeń praw człowieka w kraju dążącym do członkostwa w UE. Jest oczywiste, iż obecna sytuacja w Turcji w zakresie praw człowieka jest skomplikowana, można by nawet stwierdzić, iż stoi w sprzeczności z wartościami i polityką UE w różnych obszarach. Na tym tle negocjacje w sprawie przystąpienia do UE prowadzą w ślepy zaułek. Uważam więc, iż tureckie władze muszą natychmiast przeprowadzić rygorystyczne reformy wszystkich rodzajów władzy lub rozważyć ewentualność ubiegania się nie o status członka UE, lecz jej partnera strategicznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Charalampos Angourakis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Sprawozdanie Parlamentu Europejskiego oraz odpowiedni projekt rezolucji, przyjęte na posiedzeniu plenarnym, świadczą o imperialistycznym konflikcie wewnętrznym w łonie UE oraz konflikcie związanym ze stosunkami gospodarczo-politycznymi i celami, do których się dąży we współpracy z burżuazją w Turcji. Przywołane kwestie dotyczą wykorzystywania ludności tego państwa, służenia szerszym interesom imperialistycznym w kontrolowaniu zasobów wytwarzających bogactwo oraz wykorzystywania ludności na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej oraz w całym przedmiotowym obszarze. Następuje eskalacja kryzysu kapitalizmu i imperialistycznej agresji, a Parlament Europejski ukrywa antyobywatelską politykę tureckiego rządu i jego ataki na prawa społeczne i prawa pracownicze w tym kraju. Turecki rząd nadal postrzega siły obywatelskie, protestujące przeciwko łamaniu praw Kurdów, jako siły terrorystyczne. Parlament Europejski toleruje nieustępliwość i agresję Turcji wobec Republiki Cypryjskiej. Głosowałem za odrzuceniem proponowanych poprawek dotyczących Republiki Cypryjskiej i jej zasadnych praw w przedmiotowym obszarze. Grecka Partia Komunistyczna opowiada się zdecydowanie przeciwko przystąpieniu Turcji do UE, gdyż walczy z tą imperialistyczną organizacją. Posłowie do Parlamentu Europejskiego z Greckiej Partii Komunistycznej głosowali za odrzuceniem sprawozdania na temat Turcji, gdyż jej przystąpienie do UE może jedynie przynieść niedolę robotnikom.

 
  
MPphoto
 
 

  Pino Arlacchi (S&D), na piśmie – W moim oświadczeniu pragnę uzasadnić powód wstrzymania się od głosu podczas głosowania nad rezolucją w sprawie Turcji. Wstrzymałem się od głosu, ponieważ nie wspomniano w niej ani słowem o pozytywnej inspiracji ani nie doceniono wyraźnie pewnych kluczowych aspektów ostatnich działań tureckiego rządu. W przedmiotowej rezolucji jest zbyt wiele protekcjonalnego stosunku do wielkiego kraju, który nie zasługuje na takie traktowanie.

Turcji stawia się zbyt wiele wymagań, są one zbyt szczegółowe i oczekuje się od niej spełnienia zbyt wielu nierealistycznych standardów. Gdyby standardy te stosować względem państw członkowskich UE, niektóre z nich nie kwalifikowałoby się do przystąpienia do UE. Mam nadzieję, iż takie podejście do Turcji z czasem się zmieni oraz że Parlament Europejski wykaże większe zaangażowanie na rzecz celu, którym jest rychłe przyjęcie Turcji do UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji. Turcja zobowiązała się do reform, utrzymywania dobrych stosunków z sąsiadami oraz stopniowego dostosowania się do UE. Te zobowiązania i wysiłki ze strony Turcji powinny być postrzegane jako okazja dla samej Turcji do przekształcenia się w nowoczesny kraj, przy uwzględnieniu poparcia obywateli Turcji i społeczeństwa obywatelskiego dla dalszej demokratyzacji kraju i determinacji do stworzenia otwartego i pluralistycznego społeczeństwa. Pomimo postępów poczynionych w pewnych obszarach, sytuacja w Turcji pozostaje dość skomplikowana. Pod względem reform Turcja jak dotąd odnotowała dość powolne postępy. Trwające konfrontacje między partiami politycznymi i brak gotowości rządu, a także opozycji do wypracowania konsensusu w sprawie kluczowych reform oznacza, iż nie ma widocznych postępów, zaś w pewnych obszarach sytuacja się pogarsza, w szczególności w obszarze wolności prasy. Turecki rząd zobowiązał się do podjęcia kompleksowych reform zmierzających do modernizacji kraju, stąd też musi on zwiększyć wysiłki w celu ustanowienia państwa demokratycznego opartego na zasadzie podziału władzy, charakteryzującego się równowagą pomiędzy władzą wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą, jak również na poszanowaniu praw człowieka i podstawowych wolności.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Piąty rok z rzędu Turcja nie spełniła żądań Europy. Rosną w siłę ruchy fundamentalistyczne, z którymi rząd nie walczy w związku ze swymi nacjonalistycznymi i islamistycznymi poglądami politycznymi.

Status religijnych mniejszości chrześcijańskich i kobiet pogarsza się od lat. Turcja nie chce więc spełnić standardów zachodniej demokracji; wybrała ścieżkę ponownej islamizacji, która odwiedzie ją jeszcze dalej od przystąpienia do UE. Kraj usiłujący przyjąć wiodącą rolę w świecie arabsko-muzułmańskim za pomocą agresywnej polityki zagranicznej wobec Zachodu i Izraela to kraj sam pokazujący powody, dla których moja grupa od dawna sprzeciwia się tym, którzy chcieliby, aby Turcja stała się państwem członkowskim UE.

Jakkolwiek w przedmiotowym sprawozdaniu przedstawiono wiele aspektów problematycznych, które pojawiły się w ostatnich latach, przyklaskuje się również „postępom”, które turecki rząd osiągnął w niektórych obszarach. W gruncie rzeczy dzięki temu sprawozdaniu drzwi do Europy są dla Ankary szeroko otwarte, dlatego głosowałem za jego odrzuceniem. Turcja to nie Europa i nigdy nią nie będzie ani w kategoriach kulturowych ani politycznych. Czynione przez Turcję kroki wstecz powinny przekonać nawet jej najzagorzalszych sympatyków do zarzucenia pomysłu włączenia tego kraju do europejskiego projektu.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Parlament Europejski musi nadal zachęcać państwa ubiegające się o członkostwo w Unii Europejskiej, gdyż jedynie zachęty do demokratycznych przemian i szybkie karanie nadużyć czy nieudolności pozwolą tym krajom dostosować się do wspólnych standardów demokratycznych i gospodarczych państw członkowskich UE. Dlatego też jest naturalne, że z zadowoleniem przyjmowane są pierwsze kroki, które podjęto w Turcji w kierunku reformy konstytucyjnej, niemniej jednak jest to najlepszy dowód, że istnieje konieczność przeprowadzenia globalnych reform systemowych. Polityczne problemy Turcji, jej relacje z Grecją, wciąż napięte a nawet znajdujące się w impasie, niepewny dialog pomiędzy partiami politycznymi oraz podważanie wolności prasy to powody spowolnienia tempa negocjacji w sprawie przystąpienia. Prawdopodobnie bezpośrednim celem Turcji jest doprowadzenie do zniesienia systemu wizowego wprowadzonego przez państwa członkowskie UE dla tureckich obywateli. W istocie, zakończenie negocjacji w sprawie umowy o readmisji przyczyni się do lepszego zarządzania migracją.

Komisja musi zainicjować dialog z Turcją na temat wiz natychmiast po wejściu przedmiotowej umowy w życie. Europa nie może pozwolić sobie na to, by kraj wielkości Turcji czuł frustrację z powodu sposobu traktowania jego obywateli. Turcja prawdopodobnie oczekuje, iż rezolucja Parlamentu przyniesie jej większe korzyści. Stwierdzenie przez Parlament, iż proces negocjacji z UE jest długi i otwarty nie odzwierciedla jednak rzeczywistości.

 
  
MPphoto
 
 

  Philippe de Villiers (EFD), na piśmie(FR) Jasne jest, że państwa członkowskie mogą jedynie zyskać na utrzymaniu dobrych stosunków z Turcją, lecz Unia Europejska kolejny raz dyskredytuje samą siebie, przyjmując przedmiotowe sprawozdanie o postępach Turcji w kierunku przystąpienia do UE.

Po pierwsze, UE wciąż nie słucha narodów Europy, które martwi taka perspektywa, i bezkrytyczne wydaje się co roku setki milionów euro (w ramach pomocy przedakcesyjnej), niczego nie otrzymując w zamian.

Po drugie, Unia uznaje, choć nie wyciągnęła z tego wniosków, że Turcja łamie prawo międzynarodowe na Cyprze oraz prawa podstawowe we własnym kraju, gardzi swymi ormiańskimi i greckimi sąsiadami, ciemięży mniejszości żyjące na jej terytorium i nawet nie raczy honorować swych zobowiązań przyjętych wobec Unii.

Kiedy będziemy mieć odwagę wydostać się z tej pułapki? Czy nasi przywódcy wrócą do rzeczywistości i zaproponują Turcji partnerstwo zamiast członkostwa?

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że reformy w Turcji, choć ważne, postępują w powolnym tempie. Warto podkreślić niedawną nowelizację ram prawnych wzmacniającą prawa kobiet oraz sprzyjającą większemu równouprawnieniu płci, wiele jednak pozostaje do zrobienia, by zmienić niskie wskaźniki zatrudnienia wśród kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Olle Ludvigsson, Marita Ulvskog i Åsa Westlund (S&D), na piśmie (SV) My, szwedzcy socjaldemokraci, popieramy żądanie uznania przez Turcję ludobójstwa. Uważamy jednak za istotne, by krytyka wobec Turcji, związana z nieuznaniem przez nią ludobójstwa, nie była stosowana jako broń przez –siły ksenofobiczne, które za wszelką cenę chcą trzymać Turcję z dala od UE. Za ważne uznajemy kontynuowanie z Turcją negocjacji w sprawie członkostwa oraz wywieranie na Turcję nacisków w celu spełnienia przez nią kryteriów kopenhaskich, gdyż zmusi ją to do przestrzegania wymogów w zakresie praw człowieka oraz przyjęcia bardziej postępowego podejścia do takich mniejszości, jak Kurdowie, Ormianie, Asyryjczycy i Syryjczycy, które naszym zdaniem być może najwięcej skorzystałyby na przystąpieniu Turcji do UE – UE prawdziwie demokratycznej i gotowej na przyjęcie różnorodności. Dlatego też wstrzymaliśmy się od głosowania nad poprawką 38.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Wobec poważnej destabilizacji na południowym wybrzeżu Morza Śródziemnego i w całym świecie muzułmańskim jest oczywiste, że reżim turecki, mimo wszelkich swoich wad, potrafił ewoluować w sposób bardziej pokojowy i uporządkowany, i że dążył do zbieżności i integracji z Unią Europejską, przyjmując jej standardy i najlepsze praktyki. Dzisiaj Turcja to potęga regionalna, na którą UE musi zwracać szczególną uwagę, gdyż ich związek ma znaczenie kluczowe. Mimo tego należy przyznać, iż Turcja nadal nie spełnia wszystkich obiektywnych kryteriów pozwalających jej aspirować do pełnego członkostwa w Unii, zaś na oczekiwane efekty podejmowanych ostatnio reform trzeba będzie poczekać. Mam nadzieję, iż Turcji powiodą się wysiłki demokratyzacyjne oraz że, niezależnie od formy jej przyszłych stosunków z Unią, staną się one bliższe i głębsze, z korzyścią dla obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Negocjacje dotyczące przystąpienia Turcji do UE rozpoczęły się w październiku 2005 roku. Proces ten wciąż trwa i daleko mu do osiągnięcia rezultatu w bliskiej przyszłości. Unia Europejska, zainteresowana prowadzeniem polityki dobrosąsiedztwa, z zadowoleniem przyjmuje tę integrację, gdyż uważa Turcję za partnera strategicznego. Niemniej jednak istnieją pewne problemy hamujące postępy przedmiotowego procesu. Pierwszym z nich jest nieprzestrzeganie praw podstawowych w zakresie wolności słowa, poszanowania mniejszości i praworządności. UE uznaje tę sytuację za niedopuszczalną, a okupacja dużej części terytorium Cypru jedynie ją pogarsza. Turcja musi więc udowodnić, iż trwa w niej proces zmian, w szczególności wdrażając znowelizowane w 2007 roku ustawodawstwo oraz w pełni spełniając zobowiązania podjęte wobec UE. Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i ufam, iż turecki rząd w miarę możliwości najszybciej przyjmie zatwierdzone zalecenia, gdyż skorzysta na tym naród turecki.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Turcja prowadzi okupację wojskową części państwa członkowskiego UE, Republiki Cypryjskiej. Pomimo wysiłków cypryjskiego rządu, zmierzających do rozwiązania problemu, i wielokrotnie okazywanej dobrej woli do wypracowania sprawiedliwego rozwiązania władze tureckie nie zdradzają oznak chęci zareagowania na te wysiłki. Prowadzą one raczej politykę nieprzestrzegania postanowień zawartych w rezolucjach ONZ oraz okupacji i kolonizacji północnej części wyspy. Te kwestie powinny stanowić centralny element przedmiotowej rezolucji. Jest ona jednakże pełna samozadowolenia, jeśli chodzi o dalsze trwanie bieżącej sytuacji. Poza tym nie ma w niej żadnej wzmianki na temat represjonowania robotników, związkowców i sił lewicowych w Turcji, podobnie jak mniejszości kurdyjskiej. Głosującym za przyjęciem przedmiotowej rezolucji zależy raczej na zachęceniu Turcji do „wspierania i wnoszenia czynnego wkładu we wdrażanie strategii politycznych i działań UE w regionie”, w szczególności w obszarze energetyki, na podkreślaniu jej „konstruktywnego zaangażowania się” w operacje NATO w Afganistanie i na Bałkanach oraz odnowieniu „bliskich stosunków z Izraelem”. Te względy ilustrują głębsze znaczenie i wagę procesów rozszerzania UE, które, w konkretnym przypadku Turcji, jest narzucaniem woli sił i grup interesu w UE, którym one służą.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlo Fidanza (PPE), na piśmie (IT) Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie holenderskiej koleżanki z grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci), pani posłanki Oomen-Ruijten. Jego treść jest bardzo wyważona. W dokumencie podkreśla się niektóre z bardzo ważnych kwestii wciąż czekających na rozstrzygnięcie w ramach procesu zbliżania Turcji do Unii Europejskiej, jak również zwraca się uwagę, że - poza nierozstrzygniętą sprawą ludobójstwa dokonanego na Ormianach - również od władz tureckich zależy wzięcie odpowiedzialności za okupację części wyspy Cypr oraz konflikt z Republiką Cypryjską, która od 2004 roku jest państwem członkowskim UE.

Kolejną zasadniczą kwestią jest dialog międzywyznaniowy z różnymi społecznościami, między innymi ze społecznością chrześcijan, oraz w szczególności, możliwość uzyskiwania przez te społeczności osobowości prawnej w celu otwierania i prowadzenia miejsc kultu. Sądzę, iż nadszedł czas, by porzucić hipokryzję i zaprzestać ciągłego blokowania narodu tureckiego, gdyż od samego początku wiedzieliśmy, że przeszkody te trudno będzie pokonać. Turcja nie jest w Europie ani w kategoriach kulturowych ani geograficznych, chociaż łączą ją z Europą bardzo silne więzy handlowe. Z powyższych powodów uważam, że zamiast nalegać na długą i krętą drogę ku przystąpieniu do UE, pożyteczniejsze i bardziej interesujące byłoby ustanowienie uprzywilejowanego partnerstwa handlowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Z negocjacjami dotyczącymi przystąpienia Turcji do UE wiąże się wiele pytań. Jest to proces wspierany przez główne potęgi w UE i nie brakuje mu sprzeczności, gdyż jego cele obejmują włączenie tego dużego kraju do jednolitego rynku UE, kontrolę nad jego gospodarką oraz wykorzystanie jego położenia geostrategicznego względem Bliskiego Wschodu, Kaukazu i Azji Środkowej, w szczególności dla zapewnienia dostępu do źródeł energii i rynków tych regionów oraz kontroli nad nimi.

Ponadto przedmiotowa rezolucja ma w tym zakresie charakter pouczający, gdyż zachęca się w niej Turcję do „wspierania i wnoszenia czynnego wkładu we wdrażanie strategii politycznych i działań UE w regionie”, w szczególności w obszarze energetyki, podkreślając jej „konstruktywne zaangażowanie się” w operacje NATO w Afganistanie i na Bałkanach oraz odnowienie „bliskich stosunków z Izraelem”.

W rezolucji pomija się kwestię represjonowania robotników, związkowców oraz sił lewicowych w Turcji, podobnie jak tureckiego narodu. Odnośnie do Cypru, większość Parlamentu utrzymuje typową dla niego niejednoznaczność, choć nie jest jasne, dlaczego, skoro Turcja nie podjęła żadnego kroku w kierunku uznania Cypru, będącego państwem członkowskim UE, lecz nadal prowadzi okupację wojskową na północy wyspy, osiedla tam obywateli Turcji w celu zmiany równowagi demograficznej na wyspie i łamie rezolucje ONZ.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Duże grupy nie miały odwagi bronić w komisji własnych wyborów politycznych dotyczących przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. Aby uniknąć mówienia o pełnym członkostwie w Unii, w przypadku lewicy, lub uprzywilejowanym partnerstwie, w przypadku tak zwanej prawicy, zawarły one układ. Zdecydowały się na zwyczajowo nic nie znaczącą opcję „otwartego” procesu – innymi słowy, procesu mającego niepewne zakończenie. Kto jednak chce prowadzić negocjacje bez jasno określonych celów? Z Europejczyków, którzy w przeważającej większości są przeciwni przystąpieniu Turcji do UE i których rządy, jak ten Parlament, odmawiają im wysłuchania, robi się głupców. Parlament, który co roku ubolewa nad tym, że Turcja nie honoruje swych zobowiązań, że reformy są tam powolne, że pogarszają się tam warunki kobiet i mniejszości chrześcijańskich, że Turcja jest w sporze z państwem członkowskim UE …

I który zupełnie nie wyciąga z tego żadnych wniosków! Z Turcji i jej obywateli również robi się głupców – co ma opłakane konsekwencje dyplomatyczne, jak widzieliśmy niedawno podczas wizyty premiera Erdoğana w Niemczech i prezydenta Sarkozy’ego w Turcji. Również Nicolas Sarkozy nie ma odwagi wyrazić swych przekonań: czy jest za partnerstwem a nie przystąpieniem do UE? A więc powinien to otwarcie powiedzieć i stosownie do tego działać.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Grèze (Verts/ALE), na piśmie (FR) Opowiadam się za negocjacjami i przystąpieniem Turcji do Unii Europejskiej, ale wyłącznie pod warunkiem poszanowania praw człowieka i demokracji. Dlatego też głosowałam za przyjęciem poprawki, w której zaproponowano uznanie ludobójstwa popełnionego na Ormianach, co stanowiłoby niezwykle ważny akt historyczny i jest warunkiem wstępnym przystąpienia Turcji do Unii.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego dokumentu, gdyż negocjacje w sprawie przystąpienia Turcji do UE otwarto w dniu 3 października 2005 r., po zatwierdzeniu przez Radę ram negocjacyjnych i dlatego, że otwarcie tych negocjacji stanowiło punkt wyjścia długotrwałego i otwartego procesu. Turcja zobowiązała się do reform, utrzymywania dobrych stosunków z sąsiadami oraz stopniowego dostosowania się do UE, a wysiłki te powinny być postrzegane jako okazja dla samej Turcji do przekształcenia się w nowoczesny kraj. Zgodnie z konkluzjami z posiedzenia Rady Europejskiej w grudniu 2006 roku całkowite spełnienie wszystkich kryteriów kopenhaskich jest w dalszym ciągu podstawowym warunkiem przystąpienia tego kraju do UE, która jest społecznością opartą na wspólnych wartościach. Jako główne aspekty i priorytety przedmiotowej integracji wybrałbym budowanie stosunków dobrosąsiedzkich, zacieśnianie współpracy UE-Turcja, zwiększanie spójności społecznej i dobrobytu, jak również spełnienie kryteriów kopenhaskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE), na piśmie (FI) Turcja aspiruje do członkostwa w UE od lat 60. ubiegłego wieku, lecz obecnie rozmowy w sprawie przystąpienia w praktyce się zatrzymały. Turcja musi spojrzeć w lustro: nie wykonała ona postanowień protokołu z Ankary ani nie uznała Cypru. Ponadto, zanim kraj ten będzie mógł przystąpić do Unii, musi wprowadzić reformy dotyczące praw obywatelskich i praw człowieka. Obejmują one wolność religii i uznanie praw kobiet. Takie są fakty. Unia powinna jednak także spojrzeć w lustro. W UE istnieje silny sprzeciw wobec Turcji, oparty na uprzedzeniach i obawach związanych z odmiennością. Duże państwa członkowskie, takie jak Niemcy i Francja, boją się Turcji, która jest dużym i wpływowym krajem. Sytuacja w Afryce Północnej ponownie dowiodła, że Turcja jest zręcznym uczestnikiem polityki zagranicznej. W istocie Turcja jest zręczniejsza niż UE czy jej poszczególne państwa członkowskie.

Od lat 90. ubiegłego wieku Turcja zbudowała stosunki dobrosąsiedzkie i stabilność w swym regionie – na granicach z Europą, Południowym Kaukazem, Azją Środkową i Bliskim Wschodem. Młodzi ludzie w Afryce Północnej tak bardzo pragnący refom patrzą na Turcję. Turcja to silny partner gospodarczy. W odróżnieniu od gospodarki europejskiej gospodarka turecka jest dynamiczna i rozwija się, mimo kryzysu gospodarczego i recesji, z którymi boryka się Europa i reszta świata. Nie można tego lekceważyć.

 
  
MPphoto
 
 

  Sandra Kalniete (PPE), na piśmie (LV) Dziś, gdy z zapartym tchem i nadzieją, obserwujemy rewolucje, które ogarnęły niektóre z państw arabskich, umacniam się w przekonaniu, że członkostwo Turcji w Unii Europejskiej pod względem geopolitycznym jest strategiczną koniecznością. Turcja to demokratyczne państwo islamskie, które może posłużyć za inspirujący przykład dla innych państw arabskich pragnących ustanowić demokratyczny system rządów oparty na praworządności i poszanowaniu praw człowieka przy jednoczesnym zachowaniu wartości religijnych. Martwi mnie, że wysyłamy błędny sygnał obywatelom Turcji i wzmacniamy wpływ antyeuropejskich i fundamentalistycznych sił islamskich. Musimy uznać, że tak czyniąc, wyświadczamy również przysługę tym, którzy nie życzą sobie, by Unia Europejska była najważniejszym graczem na arenie światowej. Musimy pogodzić się z prawdą i przyznać, że Europa nie może obecnie konkurować pod względem rozwoju gospodarczego z takimi krajami, jak Chiny, Indie i Brazylia. Dopuszczając Turcję do naszej Unii, stalibyśmy się więksi i potężniejsi gospodarczo.

Musimy również uznać znaczenie geopolityczne Turcji jako siły stabilizującej. Z doświadczeń łotewskich wiem, że negocjacje, podczas których poddaje się ocenie poziom przestrzegania zasad, stanowią ważny instrument zachęcania do reform, i dlatego też ważne jest, by w rozmowach z Turcją UE otwierała nowe rozdziały negocjacyjne. Zasadne jest życzenie Turcji dotyczące rozpoczęcia negocjacji z UE w sprawie wprowadzenia systemu bezwizowego. Turecki rząd poczynił istotne postępy, dlatego też pragnę podkreślić, że krytyka w sprawozdaniach UE w sprawie postępów Turcji powinna podlegać obiektywnej ocenie osiągnięć tego kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  Ramona Nicole Mănescu (ALDE), na piśmie (RO) Turcja osiągnęła znaczący wzrost gospodarczy, umożliwiający jej awansowanie w ciągu dziesięciu lat z 27. na 16. miejsce wśród największych gospodarek świata. Jest ona siódmym największym partnerem handlowym Unii Europejskiej, zaś UE jest głównym partnerem handlowym Turcji. Około 88% bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Turcji pochodzi z państw UE, co wskazuje na siłę naszych więzi. Pod względem politycznym Turcja jest modelem stabilności i demokracji dla krajów muzułmańskich. Negocjacjom z Turcją należy nadać impet. Przykładowo, uważam, iż istotne jest, w tym dla państw członkowskich UE, otwarcie 15. rozdziału negocjacyjnego dotyczącego energetyki. Nie wolno lekceważyć strategicznego znaczenia Turcji dla bezpieczeństwa energetycznego Unii w czasie, gdy chcemy zdywersyfikować źródła dostaw, czego znaczącym przykładem jest projekt gazociągu Nabucco. W związku z tym uważam, iż Turcja musi być istotnie zaangażowana, nawet przed przystąpieniem do UE, w unijne projekty energetyczne lub we współpracę regionalną w regionie Morza Czarnego i Morza Śródziemnego.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym wyraża się uznanie dla obywateli Turcji oraz społeczeństwa obywatelskiego za poparcie dla dalszej demokratyzacji Turcji i determinację w dążeniu do stworzenia otwartego i pluralistycznego społeczeństwa, jednak odnotowuje się w nim powolne postępy Turcji w zakresie reform i przypomina, iż turecki rząd zobowiązał się do przeprowadzenia kompleksowych reform, w celu spełnienia kryteriów kopenhaskich, jak również na rzecz modernizacji kraju, wzywa się też jego rząd do intensyfikacji wysiłków w tym zakresie.

 
  
MPphoto
 
 

  Kyriakos Mavronikolas (S&D), na piśmie (EL) W ostatnim roku nie zaszła żadna zmiana nastawienia Turcji ani wobec Unii Europejskiej ani wobec Cypru. Tureccy kolonizatorzy i wojska okupacyjne pozostają na wyspie. Należy odnotować, że Turcy cypryjscy w okupowanej części Cypru demonstrują przeciwko Turcji, protestują przeciwko swej niedoli finansowej spowodowanej obecnością tureckiej armii okupacyjnej. Odnosząc się do demonstracji Turków cypryjskich w swym oświadczeniu, turecki premier Erdoğan przyznał, że Turcja najechała Cypr, aby służył on jej strategicznym interesom.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) W przedmiotowej rezolucja robi się Turcji wykład na temat demokracji. Takie wykłady są niestosowne. Zaledwie dwa miesiące temu Parlament z zadowoleniem przyjmował negocjacje pomiędzy Komisją a dyktatorem, pułkownikiem Kadafim. A co z integracją Unii i Turcji?

W nawiązaniu do zwracania uwagi partnerskiego kraju na konieczność rozdziału władzy: jeśli Parlament Europejski nie wymaga go w ramach Unii, takie żądanie jest w istocie nie do przyjęcia. Jest jednak jeszcze coś gorszego: w przedmiotowym tekście straszy się Turcję odstąpieniem od negocjacji akcesyjnych, jeśli natychmiast nie spełni ona neoliberalnego dogmatu Unii, oraz przypomina się jej o kryteriach kopenhaskich. Każdy, komu leży na sercu powszechny interes ludu wie, że przed rozszerzeniem ta Europa musi zostać zmieniona. Jestem przeciwny prowadzeniu jakichkolwiek dalszych negocjacji do czasu powstrzymania dumpingu socjalnego, jednak zagłosuję za odrzuceniem tego aroganckiego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Ewentualne przystąpienie Turcji do UE jest nadal źródłem poważnych obiekcji. Jej trwająca okupacja części Cypru, jej odmowa otwarcia portów i lotnisk w tym regionie, łamanie praw mniejszości politycznych, religijnych i etnicznych, dyskryminacja kobiet, wykluczenie partii politycznych oraz uchylenie ustaw ograniczających jurysdykcję trybunałów wojskowych to zaledwie kilka przykładów powodów tych wątpliwości. Są inne zasadnicze kwestie. W kategoriach geograficznych większość Turcji nie należy do Europy. Turcja posiada tożsamość islamską, która bardzo różni się od tożsamości judeochrześcijańskiej większości państw UE; świecki charakter państwa jest zapewniony jedynie poprzez siłę wojska. Przepływ osób z państwa, które miałoby największą liczbę ludności w całej UE, spowodowałby poważne zaburzenia równowagi na rynku pracy. Nic z powyższych faktów nie wyklucza uznania wysiłków podjętych przez Turcję w ostatnich latach w celu spełnienia niektórych kryteriów wymaganych przez UE oraz uznania bezcennej roli odgrywanej przez to państwo w ramach NATO. Należałoby rozważyć, czy w relacjach z UE nie lepiej byłoby zapewnić Turcji uprzywilejowane i preferencyjne partnerstwo niż tworzyć fałszywe oczekiwania i nadzieje członkostwa, które trudno byłoby pogodzić z faktami i okolicznościami.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Popieram przystąpienie Turcji do UE i z zadowoleniem przyjmuję postępy dokonane przez ten kraj z korzyścią dla swych obywateli. Jednocześnie należy jednak wspomnieć, że jeśli Turcja ma przystąpić do UE jako jej państwo członkowskie, musi spełnić kryteria kopenhaskie oraz zobowiązania wobec samej UE i jej państw członkowskich tak jak każde inne państwo kandydujące. Turcja musi szanować prawo międzynarodowe oraz uczynić o wiele więcej w celu rozwiązania problemu kurdyjskiego, uznania ludobójstwa dokonanego na Ormianach oraz normalizacji stosunków z krajami sąsiednimi. Turcja musi wycofać swe siły okupacyjne z Republiki Cypryjskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie (FR) Sądzę, iż ostateczne przystąpienie Turcji do UE ma żywotne znaczenie, jeśli Unia pragnie zwiększyć swój wpływ polityczny, strategiczny i gospodarczy na szczeblu międzynarodowym. Na integracji tego kraju z Europą Europejczycy skorzystają co najmniej w takim samym stopniu jak Turcy.

Nie powinniśmy zapominać, iż Turcja to tradycyjnie państwo świeckie; jest ono potężne i ma olbrzymie zasoby ludzkie. Stanowi bramę do rynków i szlaków energetycznych Azji i Bliskiego Wschodu. Jest również całkowicie wiarygodne w ramach NATO. Na odnotowanie zasługują pewne wysiłki poczynione przez tureckie władze w zakresie poszanowania praw człowieka. Tak więc przyjęcie poprawek do konstytucji stanowi krok w kierunku demokratycznych standardów, których spełnienie jest konieczne dla przystąpienia do UE.

Niemniej jednak, chociaż nowe nowe przepisy dotyczące radiofonii i telewizji stanowią mile widziane postępy, wolność wypowiedzi i, szczególności, wolność prasy, w dalszym ciągu budzą zaniepokojenie. Podobnie rozstrzygnięcie kwestii Cypru stanowi warunek konieczny dla jakichkolwiek postępów w procesie akcesyjnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Przystąpienie Turcji do UE nie leży w strategicznym interesie UE dopóki Turcja nie przyzna się do ludobójstwa dokonanego na Ormianach i nie wycofa swych sił zbrojnych z Cypru. Głosowałem za odrzuceniem rezolucji w całości oraz za odrzuceniem wielu poszczególnych, wręcz oburzających punktów.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Sprawozdanie o postępach w negocjacjach w sprawie przystąpienia Turcji było, kolejny już raz, bardziej niż otrzeźwiające. Uwzględniając okoliczności, czegóż innego można się było jednak spodziewać? Turcja nie jest krajem europejskim – pod względem geograficznym, kulturowym ani historycznym – i stąd ma inne podejście do wielu kwestii. Dlatego też zawsze mnie zadziwia, jak temu Parlamentowi udaje się opracować tak politycznie poprawne i pozytywne rezolucje na ten temat. Nigdy nie dopuszcza się do powiedzenia prawdy oraz unika się klarownego przekazu, jeśli jest on w ogóle możliwy. Naprawdę jest najwyższy czas, by wyznać Turcji prawdę. Trzeba Turkom jasno powiedzieć, że są naszymi przyjaciółmi i partnerami w wielu obszarach, lecz przystąpienie do UE po prostu nie jest możliwe.

Racjonalne siły w Turcji dawno już uznały, że przystąpienie do Unii Europejskiej nie jest dla nich celem najbardziej wartym zachodu. Jeśli wziąć pod uwagę położenie Turcji oraz jej różnorodne związki z ludami tureckimi Kaukazu i Arabami, należy uznać, że Turcja zajmuje ważną pozycję strategiczną na Bliskim Wschodzie. UE powinna mieć to na względzie i uznać Turcję za ważnego partnera strategicznego poza swymi granicami.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie (IT) Zastanawiam się, jak to możliwe, by w przedmiotowym sprawozdaniu nie znalazła się wzmianka o kilku zasadniczych kwestiach dotyczących Turcji, a przede wszystkim fatalnej sytuacji na Cyprze. W północnej części wyspy, kontrolowanej przez Turków, systematyczne i powszechnie dochodzi do naruszania podstawowych praw, zaś Turcja usiłuje intensyfikować osadnictwo, co z pewnością nie pomoże procesowi pokojowemu, na który mamy nadzieję.

Kolejną zasadniczą kwestią, która mnie zadziwia, a która nie została wystarczająco podkreślona, jest konsekwentna odmowa Turcji uznania ludobójstwa dokonanego w ubiegłym wieku na Ormianach. Z tych i innych powodów głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania, podobnie jak pozostaję mocno i zdecydowanie przeciwny ewentualnemu przystąpieniu Turcji do Unii Europejskiej w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie (LT) Unia Europejska potrzebuje Turcji zaś Turcja potrzebuje UE. Jest to istotne nie tylko w kategoriach związków i inwestycji handlowych i gospodarczych. Niemal sto lat temu Turcja obróciła się twarzą do Europy i może, a także musi stać się pomostem łączącym nasz kontynent ze światem muzułmańskim. Należy niestety przyznać, że nastąpiło spowolnienie tempa negocjacji w sprawie przystąpienia Turcji do UE. UE oczekuje postępów, zwłaszcza w odniesieniu do ochrony praw człowieka, równouprawnienia płci i zabezpieczenia wolności wypowiedzi, wolności prasy i wolności religijnej. Kolejną istotną sprawą jest normalizacja stosunków z Cyprem. Konflikt ten musi zostać rozstrzygnięty w sposób korzystny zarówno dla Turcji, jak i Cypru. Ważne jest osiągnięcie jego pokojowego rozwiązania.

Wydarzenia w Afryce Północnej dowodzą, jak istotny wkład musi wnieść Turcja, promując stabilność i wartości demokratyczne. Dla narodów Libii, Egiptu i innych państw arabskich Turcja i UE są przykładem, za którym muszą podążać. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż jest ono wyważone. Dobrze odzwierciedla stan integracji Turcji z UE w 2010 roku. Zawsze popierałem członkostwo Turcji w UE. Kraj ten jednak musiałby wdrożyć postanowienia protokołu z Ankary i podjąć aktywniejsze działania, w szczególności na rzecz mniejszości, kobiet, wolności prasy i praworządności.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem rezolucji Parlamentu w sprawie sprawozdania o postępach Turcji w 2010 roku. Roczne sprawozdanie Komisji świadczy o tym, iż modernizacja Turcji w kierunku systemu demokratycznego i pluralistycznego jest procesem powolnym i bolesnym, lecz turecki rząd, obywatele i społeczeństwo obywatelskie podejmują wysiłki w tym kierunku. Wewnętrzne spory polityczne w sprawie reform nie ułatwiają osiągnięcia europejskich standardów, choć jednaką dowodem zaangażowania w proces zmian i modernizacji. Niedawne wydarzenia w basenie Morza Śródziemnego dowodzą, jak istotne jest ocenianie reform i sytuacji krok po kroku, a także unikanie nazbyt uproszczonych stanowisk w przedmiotowej sprawie.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie (EL) Głosowałem za przyjęciem projektu rezolucji w sprawie sprawozdania o postępach Turcji w 2010 roku. Oprócz innych kwestii, dokument ten zawiera ważne wezwanie skierowane do tureckiego rządu w sprawie stosowania do czasu zawarcia umowy o readmisji pomiędzy UE i Turcją postanowień zawartych już dwustronnych umów o readmisji. Wezwanie to jest jeszcze cenniejsze w świetle ostatnich wydarzeń w Afryce Północnej, które sprawiły, iż Grecja znalazła się w centrum fali imigracji. Obecnie niezależnie od tego, gdzie jesteśmy i jakie jest nasze stanowisko, musimy podkreślać zagrożenia związane z imigracją, z którymi być może będziemy musieli się zmierzyć; nie możemy po prostu biernie stać i patrzeć na coś, co już się dzieje. Jako kraj kandydujący Turcja powinna współpracować z UE, byśmy - wraz z Grecją i pozostałymi państwami członkowskimi - mogli powstrzymać zalew imigrantów usiłujących nielegalnie dostać się do UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) W projekcie rezolucji w sprawie Turcji zwraca sie uwagę na sytuację w zakresie praw człowieka. Zgodnie z projektem sprawozdania ciągły impas pomiędzy Turcją a Cyprem, niepewny dialog pomiędzy partiami politycznymi, podważanie wolności prasy, praw kobiet i innych praw podstawowych to niektóre z czynników, które spowodowały spowolnienie tempa negocjacji w sprawie przystąpienia. Negocjacje te uznaje się za „długotrwały i otwarty proces”. Uważam, iż przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej należy widzieć jako strategiczną korzyść dla obu stron, UE i Turcji. Dlatego też wzywam turecki rząd do zintensyfikowania procesu reform w celu pełnego spełnienia kryteriów przystąpienia do UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Proces zbliżania Turcji do celów Unii Europejskiej jest i będzie długotrwały. Dlatego też zawsze popierałem pogłębianie relacji UE-Turcja poprzez stopniową realizację partnerstw w różnych obszarach. Uważam, iż tworzenie długofalowego oczekiwania integracji jest korzystne ani dla UE ani Turcji.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Pomimo postępów wspomnianych podczas debaty oraz „otwarcia” pozostają problemy dotyczące kobiet, mniejszości, wolności słowa i prasy, nierówności społecznych, ubóstwa, praw dziecka, szkolnictwa, niezawisłego sądownictwa oraz mieszania się wojska do polityki.

Komisja Europejska zauważa, iż mimo postępów ustawodawczych „wysocy rangą oficerowie sił zbrojnych wielokrotnie wypowiadali się na temat kwestii nieleżących w ich gestii, w szczególności, wymiaru sprawiedliwości”. W kwestii wymiaru sprawiedliwości doszła ona do następującego wniosku: „Niepokój budzą nadal dochodzenia prowadzone w pewnych głośnych procesach. Wskazuje to na konieczność poprawienia pracy policji i żandarmerii, lecz również roboczych relacji pomiędzy z jednej strony policją a żandarmerią, zaś z drugiej pomiędzy policją a wymiarem sprawiedliwości”.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Co do postępów Turcji w negocjacjach w sprawie przystąpienia do UE wciąż pozostaje wiele nierozstrzygniętych kwestii.

Przede wszystkim trwający problem Cypru musi zostać rozwiązany pomiędzy społecznościami Greków a Turków cypryjskich, przy czym należy również wynegocjować wycofanie tureckich sił zbrojnych. Negocjacje te obecnie przechodzą przez fazę szczególnie delikatną. Ponadto ponownie należy poważnie podać w wątpliwość samo podłoże kulturowe kraju, ściśle powiązane z tradycjami islamskimi – bardzo oddalonymi od katolickich chrześcijańskich korzeni Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Mimo że sprawozdanie zawiera ostrą krytykę stanowisk przyjmowanych przez Turcję, nadal jest w nim jasny zamiar przyjęcia jej do Unii Europejskiej. Nie możemy tego poprzeć z wielu powodów świadczących o tym, że ten kraj nie ma nic wspólnego z resztą Europy: położenie geograficzne, wyznanie, militarystyczna decyzja o dalszej okupacji części Unii Europejskiej na północy Cypru, mniejsza wolność prasy, ograniczanie wolności wypowiedzi, dyskryminacja ze względu na wyznanie oraz łamanie praw kobiet jeszcze bardziej oddalają Turcję od Europy.

Do dzisiejszego dnia grupy wyznające inne religie niż islam nie mogą otwierać i prowadzić miejsc kultu, głosić wiary, kształcić kleru ani uzyskiwać osobowości prawnej. Turecki rząd nie chce przestrzegać istotnych umów i protokołów Unii Europejskiej i nie współpracuje w wystarczającym stopniu w sprawowaniu kontroli nad nielegalną imigracją. Z powyższych powodów głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Zawsze popierałem przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej, pod warunkiem przestrzegania kryteriów kopenhaskich i przyjęcia przez Turcję we właściwy sposób wspólnotowego dorobku prawnego. Dzisiaj głosowałem za przyjęciem projektu rezolucji w sprawie sprawozdania o postępach Turcji. Rezolucja ta jest wyrazem jasnego i wyważonego przesłania politycznego w przededniu wyborów parlamentarnych. Turcja podjęła istotne wysiłki na drodze do członkostwa, między innymi dokonała częściowej zmiany konstytucji, wprowadziła cywilną kontrolę nad siłami zbrojnymi oraz wdrożyła częściową reformę sądownictwa. Konieczne są jednak dalsze kroki. Z pewnością należy również zwiększyć tempo przemian. Parlament Europejski zwraca uwagę, iż kluczowe znaczenie ma lepsze zagwarantowanie praw człowieka, między innymi praw kobiet i mniejszości, podobnie jak niezawisłe sądownictwo. Dodatkowo należy również skupić się na zapewnieniu wolności wypowiedzi i, w szczególności, wolności prasy, która ostatnio znów znalazła się pod presją w wyniku aresztowania dziennikarzy. Należy jednak koniecznie zachęcać Turcję do wypełnienia godnej naśladowania roli, którą może odegrać wobec świata arabskiego w procesie demokratyzacji. Ubolewam w związku z tym, iż nadal bardzo istotne rozdziały w negocjacjach w sprawie przystąpienia są blokowane przez różne państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Poparłam przyjęcie przedmiotowego sprawozdania, w którym uznano zmiany konstytucjonalne, do których doszło w Turcji, lecz również poruszono kwestie nadal problematyczne, takie jak niewdrożenie przez Turcję postanowień protokołu z Ankary. Zachęcając Turcję do kontynuowania reform, Parlament Europejski ma nadzieję na poprawę sytuacji w zakresie praw człowieka i ustaw równościowych, które przyniosą korzyści tureckim obywatelom.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) W sprawozdanie o postępach Turcji bardzo wyraźnie przedstawia się słabości w dotychczas trwającym procesie. Turcja spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Nie może być żadnych ugl akcesyjnych, do których wzywają grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim oraz grupa Zielonych /Wolne Przymierze Europejskie. W związku z tym również krytycznie należy patrzeć na wystąpienia premiera Erdoğana w Niemczech, gdzie wezwał Turków żyjących w Niemczech do odwrotu od integracji. Takie przemówienia nie pomagają w dobrej współpracy i są wyrazem lekceważenia zarówno wysiłków Niemiec, jak i Unii. Ponadto nadal wiele do życzenia pozostawia obszar wolności prasy oraz rozwiązania kwestii Cypru.

 
  
MPphoto
 
 

  Geoffrey Van Orden (ECR), na piśmie – Konsekwentnie popieram proces akcesyjny Turcji, mimo pełnej świadomości poważnych problematycznych kwestii, którymi należy się zająć. Sprawozdanie o postępach w 2010 roku jest dokumentem rozsądnie wyważonym i głosowałem z jego przyjęciem, mimo pewnych obiekcji – zwłaszcza co do kwestii Cypru; z ubolewaniem przyjmuję odrzucenie w głosowaniu poprawek wzywających do spełnienia obietnicy Rady UE i zakończenia izolacji Północnego Cypru. Turcja ma do odegrania kluczową rolę jako brama pomiędzy Wschodem i Zachodem i powinniśmy wysyłać sygnały pozytywne i zachęcające.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie postępów Turcji w 2010 roku, które okazał się wyraźnie niezadowalające. W dokumencie czytamy, iż w ciągu ostatnich pięciu lat Turcja nie poczyniła w zasadzie żadnych godnych uwagi postępów w procesie reform ani nie spełniła unijnych kryteriów przystąpienia do UE. Nadal istnieją poważne problemy w zakresie praw człowieka, wolności prasy i wypowiedzi oraz praw kobiet. Jako członkini grupy kontaktowej wysokiego szczebla ds. stosunków ze społecznością Turków cypryjskich w północnej części wyspy Cypr dobrze wiem, iż to samo dotyczy nierozwiązanego problemu Cypru.

 
  
MPphoto
 
 

  Joachim Zeller (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, jednak tylko dlatego, że bardzo konkretnie mówi się w nim wyraźnie o braku jakichkolwiek postępów w negocjacjach w sprawie przystąpienia Turcji do UE. W istocie jest wręcz przeciwnie, to znaczy obecna sytuacja w gruncie rzeczy jest patowa lub obserwujemy nawet uwstecznienie pod względem przestrzegania praw obywatelskich i praw człowieka, wolności religijnej, zgromadzeń i prasy, jak też kwestii Cypru. W istocie nowy kierunek tureckiej polityki zagranicznej, na przykład wobec Iranu i Syrii, budzi wątpliwości, czy premier Erdoğan poważnie mówi o zbliżaniu się do Europy. Ponadto nadal jest niejasne, jak wydawane są miliardy euro pomocy przedakcesyjnej wypłacanej Turcji. Z tego wszystkiego można wysnuć tylko jeden wniosek, a mianowicie że negocjacje w sprawie przystąpienia należy wstrzymać. Turcja pozostaje jednym z najważniejszych partnerów UE, jednak koncepcja jej pełnego członkostwa staje się coraz bardziej złudna.

 
  
  

Projekt rezolucji B7-0157/2011

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Popieram tę rezolucję, bowiem jestem przekonany, że Czarnogóra powinna stać się przykładem sukcesu UE na Bałkanach, jako że spełnia wszystkie warunki ustanowione przez Komisję w celu rozpoczęcia procesu akcesji. Jednakże niepokoi mnie panująca korupcja, zwłaszcza w sektorach budowlanym, prywatyzacji oraz zamówień publicznych, a także, znacznie poważniej, dyskryminacja mniejszości i grup najbardziej bezbronnych. Niezależność mediów powinna również budzić zaniepokojenie.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za omawianą rezolucją w sprawie procesu integracji Czarnogóry z Unią Europejską. Parlament Europejski popiera reformy przeprowadzane przez Czarnogórę oraz z zadowoleniem przyjmuje postępy w procesie integracji europejskiej. W dniu 7 grudnia 2010 r. Rada Europejska podjęła decyzję, aby przyznać Czarnogórze status kraju kandydującego do przystąpienia do Unii Europejskiej. Podzielam wyrażone w rezolucji ubolewanie nad oddzieleniem statusu kandydata od prawa do rozpoczęcia negocjacji. Ważne jest, aby decyzja o rozpoczęciu tych negocjacji nie była niepotrzebnie lub bezzasadnie odkładana. Oczekuję, że negocjacje rozpoczną się przynajmniej po publikacji sprawozdania okresowego za rok 2011 przez Komisję, pod warunkiem że Czarnogóra osiągnie właściwe postępy w zakresie spełniania wymagań ustanowionych przez Komisję.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Unia Europejska silnie wspiera postępy w procesie rozszerzenia, ale zauważa, że główne wyzwania pozostają w większości krajów zainteresowanych. Przedmiotowa rezolucja dotyczy przypadku Czarnogóry. Poparłam tę rezolucję, bowiem uważam, że jest wyważona: podkreśla fakt, że Czarnogóra poczyniła prawdziwe postępy, nie tylko w znaczeniu gospodarki, ale również w obszarze zwalczania korupcji. Podczas gdy Czarnogóra musi oczywiście kontynuować wysiłki, uważam, że zdecydowanie słuszne jest przyznanie jej oficjalnego statusu kraju kandydującego do przystąpienia do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za omawianą rezolucją. Rada Europejska potwierdziła, że przyszłość Bałkanów Zachodnich leży w Unii Europejskiej oraz że wzrost i stabilność tego regionu jest szczególnie ważna. Sądząc po postępach poczynionych przez Czarnogórę w różnych dziedzinach, jasne jest, że ten kraj poważnie traktuje przygotowania do integracji z Unią Europejską. Partie rządząca i opozycyjna w Czarnogórze osiągnęły ogólny konsensus co do integracji europejskiej i uczyniły ją kluczowym priorytetem. Przedmiotowe sprawozdanie dowodzi również, że pomoc w ramach Instrumentu Pomocy Przedakcesyjnej (IPA) dobrze działa w Czarnogórze oraz że przeprowadzono poważną reformę sądownictwa i administracji. Czarnogóra z sukcesem angażuje się we współpracę regionalną, jest konstruktywnym partnerem regionalnym oraz odgrywa stabilizującą rolę w regionie Bałkanów Zachodnich.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Sprawozdanie przedstawia powody, dlaczego Europa nie powinna chcieć wstąpienia Czarnogóry do Unii Europejskiej. Szalejąca korupcja, ciągła poważna dyskryminacja społeczna kobiet i kilku mniejszości etnicznych, standardy pluralizmu mediów, które znacznie odbiegają od poziomów europejskich oraz przestępczość zorganizowana głęboko zakorzeniona w życiu gospodarczym i politycznym tego kraju.

Co więcej, nie mogę nawet poprzeć podstawowego stanowiska Rady w sprawie przyjęcia krajów bałkańskich do UE. To polityczny i strategiczny absurd – myśleć o Europie jako nieuchronnym przeznaczeniu krajów byłej Jugosławii. Wygląda na to, że ostatnie doświadczenia nie liczą się na najwyższych szczeblach naszych instytucji. Próby przyspieszenia rozszerzenia za wszelką cenę, łącznie z krajami słabymi ekonomicznie i niestabilnymi politycznie, nie pomogły w konsolidacji projektu europejskiego. Przeciwnie, osłabiły jego strukturę, spowolniły procesy podejmowania decyzji oraz skomplikowały rozwój wspólnej polityki w obszarach kluczowych dla życia naszego kontynentu.

Dlatego głosowałam przeciwko temu sprawozdaniu, ponieważ chociaż podkreśla się w nim liczne problemy kryjące się za procesem przyjęcia Czarnogóry do UE, podtrzymuje się podstawową ideę dania temu krajowi szansy przystąpienia do UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Z zadowoleniem przyjmuję obawy i zaangażowanie wykazane przez rząd i partie opozycyjne Czarnogóry w odniesieniu do integracji europejskiej. Wynikiem tego procesu jest ustanowienie ram prawnych i konstytucyjnych w tym kraju, co już prawie zakończono, wraz z podjętymi reformami gospodarczymi. Jednakże istnieje wiele aspektów, które wymagają poprawy, w tym korupcja, przestępczość zorganizowana, dyskryminacja i wolność prasy. Chciałabym wezwać to państwo do kontynuowania podjętej drogi, która, jak mam nadzieję, zakończy się wkrótce procesem rozpoczęcia negocjacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Czarnogóra pokazała, że pragnie kontynuować swój europejski wybór. Z zadowoleniem przyjmuję zdecydowanie jej przywódców oraz zmiany przeprowadzane w tym kraju, aby go dostosować do standardów europejskich, zwłaszcza w odniesieniu do demokracji, praw człowieka i poszanowania rządów prawa.

Pomimo zaobserwowanych postępów nadal jest jasne, że przed tym krajem jest jeszcze długa droga, zanim będzie gotowy do wejścia do Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że determinacja Czarnogóry będzie trwała i że, już nie nominalnie czy formalnie w zbieżności z UE, Czarnogóra poprawi warunki życia swoich obywateli oraz poprawi funkcjonowanie instytucji, co pozwoli jej stać się zamożnym państwem.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Instytucje europejskie uznały strategiczny interes rozszerzenia UE na Bałkany przy wielu okazjach. Przyjęcie nowych krajów zależy od różnorodnych czynników. Pierwszym z nich jest zainteresowanie, jakie wyraża państwo, po którym następuje zobowiązanie do przestrzegania zestawu podstawowych praw dla obywateli. Jako że Republika Czarnogóry wyraziła zainteresowanie przystąpieniem do UE, Rada zdecydowała się przyznać temu krajowi status kraju kandydującego 17 grudnia 2010 r. Faktycznie, o czym jest mowa w sprawozdaniu, Czarnogóra przeprowadziła wiele reform, zwłaszcza w zakresie stworzenia nowych ram prawnych i konstytucyjnych oraz zwalczania korupcji. Niemniej jednak istnieją obszary, w których potrzeba większych postępów, takich jak wolność prasy i poszanowanie pracy organizacji pozarządowych. Głosuję za przedmiotową rezolucją Parlamentu w sprawie procesu integracji Czarnogóry z Unią Europejską, w której zaleca się, aby proces integracji został przyspieszony. Chciałbym wezwać władze Czarnogóry, aby kontynuowały podjęte wysiłki w celu realizacji ustanowionych celów, bowiem kraj ten jest ważnym sąsiadem UE, takim z którym chcielibyśmy współpracować.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) W przypadku Czarnogóry staje się jasne, że kierunek i znaczenie procesów rozszerzenia UE ma usatysfakcjonować układy głównych sił w UE oraz ich interesy, które służą ich dużym korporacjom, a mianowicie: rozszerzenie rynków, dostęp i kontrola lokalizacji o znaczeniu geostrategicznym oraz praca fizyczna, którą można eksploatować i wykorzystać do dalszego obniżania wartości siły roboczej w krajach UE jako całości. Ponieważ regiony peryferyjne powstałe w wyniku kolejnych procesów rozszerzenia się wyczerpały, konieczne jest stworzenie nowych. Dzisiaj składamy wiele obietnic obywatelom Czarnogóry, podobnie miało to miejsce w przeszłości i teraźniejszości wobec innych. Jednakże cena jest wysoka i została tylko częściowo ujawniona. W tym szczególnym przypadku ważne jest, aby nie zapominać, że proces podzielenia Jugosławii został przeprowadzony przez NATO i siły UE, które obecnie pragną przyciągnąć Czarnogórę do członkostwa w UE, będącej spadkobiercą tego procesu.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Stoimy przed kolejnym etapem w procesie całkowitego rozpadu Jugosławii i tego, co po niej pozostało. Tym razem przyszła kolej na Czarnogórę. Główne siły NATO i UE, narzucając Jugosławii dławiące środki ekonomiczne i finansowe, zresztą przy wsparciu Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Banku Światowego, poparły podziały etniczne, które zakończyły się wojną oraz pośpiesznym utworzeniem nowych „niezależnych państw”. Przyszła integracja Czarnogóry z UE jest następstwem tego procesu oraz atakiem na osiągnięcia socjalizmu w celu zaspokojenia interesów grup ekonomicznych i finansowych poprzez eksploatowanie siły roboczej, rynku, a jeszcze dalej położenia geostrategicznego i zasobów naturalnych tych krajów.

Teraz obietnice są wielkie. Unia Europejska kusi milionami euro w ramach tak zwanej „pomocy” i rozwoju. Jednakże: ile to będzie kosztować i kiedy to nadejdzie, jeżeli w ogóle?

Z naszych doświadczeń wynika, że po 25 latach kapitalistycznej integracji Portugalii z UE obiecany postęp nigdy nie nastąpił. Natomiast doszło do zniszczenia przemysłu produkcyjnego i zatrudnienia, eksploatacji pracowników, zniszczenia służb publicznych, długów i uzależnienia od zagranicy. Dlatego my mamy obawy co do tego procesu.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Proces rozszerzenia Unii Europejskiej trwa nadal wyłącznie na podstawach geograficznych i, jak już powiedziałem w tej sali, Rada spieszy się z przyznawaniem krajom statusu kraju kandydującego, zanim osiągną one standardy jakości demokratycznej, które przynajmniej zbliżają się do podstawowego, odpowiedniego poziomu. Korupcja, przemyt, przestępczość zorganizowana oraz naruszanie wolności prasy to tylko niektóre z czynników, które sprawiają, że uważam, że Czarnogóra jest jeszcze daleko od Europy. Te powody są naprawdę wystarczające, aby nie poprzeć tej rezolucji, która przedstawia wytyczne w zakresie europejskiej przyszłości Bałkanów bez względu na konkretne problemy tego obszaru.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Havel (S&D), na piśmie (CS) Decyzja o przyznaniu Czarnogórze statusu kandydata była przede wszystkim decyzją polityczną. Czarnogóra musiałaby najprawdopodobniej czekać na to dłużej, gdyby nie fakt, że kwestię tę rozważano w tym samym czasie w odniesieniu do Albanii. Jednakże porównanie działa oczywiście na rzecz Czarnogóry. Niemniej jednak wiele z zastrzeżeń stosujących się do Czarnogóry „przechodzi” z jednego rocznego sprawozdania na kolejne, a z oświadczenia Komisji widać, że upolitycznienie państwowej biurokracji, niezależność sądownictwa, przestępczość zorganizowana i środowisko występują już w nich regularnie. Nie widać natomiast zasadniczych postępów w zakresie zwalczania wszechobecnej korupcji. Nie wolno nam tego lekceważyć. Dlatego dobrym rozwiązaniem w obecnych okolicznościach jest przyznanie Czarnogórze statusu kandydata bez ustanawiania terminu rozpoczęcia rozmów akcesyjnych. Unia Europejska już przyjęła podobne podejście do Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii w 2005 roku. Różnica polega na tym, że pokonanie tej bariery, przed którą stoi Była Jugosłowiańska Republika Macedonii wymaga zgody dwóch państw. Tymczasem los Czarnogóry leży całkowicie w naszych rękach. Zakładam, że to wszystko zostało jasno przedstawione podczas ostatnich rozmów pomiędzy Hermanem van Rompuyem, Josém Manuelem Barroso i Jerzym Buzkiem oraz obecnym przywódcą Czarnogóry, Igorem Lukšićiem, najmłodszym premierem świata. Nikt nie lubi, jak go zbyt długo wodzą za nos. Dotyczy to również kraju, który pomimo faktu, że nie jest w UE, stosuje euro jako swoją narodową walutę już od wielu lat.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za tym dokumentem, ponieważ rząd i partie opozycji w Czarnogórze wyrażają ogólny konsensus i przyznają wysoki priorytet integracji europejskiej, co skutkuje należytymi postępami w procesie reform od momentu uzyskania niepodległości przez ten kraj. Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że Czarnogóra otrzymała status kraju kandydującego do przystąpienia do Unii Europejskiej, a obywatele Czarnogóry otrzymali możliwość podróżowania bez wiz (pełna liberalizacja wiz) do strefy Schengen w UE. Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że proces ustanawiania ram prawnych i konstytucyjnych tego kraju prawie się zakończył i że osiągnięto należyte postępy w zakresie przyjmowania ważnej legislacji w obszarze zwalczania korupcji, jak również postępy w reformie sądownictwa. Jednakże nadal zachodzi potrzeba kontynuowania reformy administracji publicznej, wzmocnienia zasobów ludzkich na poziomie administracji lokalnej oraz zwalczania przestępczości zorganizowanej, zwłaszcza prania brudnych pieniędzy i przemytu. Sektor mediów musi mieć możliwość działania bez nacisków politycznych i konieczne jest zagwarantowanie niezależności organów regulujących.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za omawianą rezolucją, która wspiera włączanie Czarnogóry do systemu europejskiego, ponieważ wszyscy jesteśmy świadkami tego, że ten kraj zrobił niezwykłe postępy w kierunku przyjęcia właściwych procesów i instrumentów.

Są to kroki konieczne, nie tylko w kontekście przystąpienia do UE, ale również dają strukturę sądową, cywilną i społeczną państwu, które musi się rozwijać zgodnie z przepisami oraz mając na względzie wspólny wzrost na różnych szczeblach administracji.

Czarnogóra również rozpoczęła ważne reformy, które zatem nadają właściwy kierunek, obejmując również stworzenie struktury administracyjnej zdolnej do skutecznego wykorzystania funduszy strukturalnych w przyszłości, co będzie wielką korzyścią dla tego kraju.

Zanim rozpoczną się te – jakże oczekiwane – negocjacje, wielu posłów, łącznie ze mną, ma nadzieję, że powstanie odpowiednie środowisko dla obywateli Czarnogóry, wolne od korupcji i pełne inicjatyw na rzecz demokratycznego rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Monica Luisa Macovei (PPE), na piśmie – Głosowałam za omawianą rezolucją, aby docenić postępy poczynione przez Czarnogórę w kierunku integracji europejskiej i podkreślić cele, które pozostają jeszcze do osiągnięcia dla dobra jej obywateli. Kiedy rezolucję skierowano do Komisji Spraw Zagranicznych, przedstawiłam poprawki dotyczące sprawności i przewidywalności systemu sprawiedliwości. Publikacja wszystkich wyroków oraz ujednolicenie praktyki sądowej powinny stanowić priorytet w celu zapewnienia publicznego zaufania oraz przewidywalnego wymiaru sprawiedliwości. Zwiększenie finansowania dla sądów w celu przyśpieszenia i usprawnienia ich pracy oraz konsekwentne przeznaczanie środków na szkolenie sędziów również są potrzebne. Należy ocenić skuteczność wydawania funduszy unijnych w obszarze reformy wymiaru sprawiedliwości oraz zwalczania korupcji. Konsekwentne rządy prawa w całym państwie są sprawą podstawową, która umożliwi kluczowe postępy w zakresie polityki i demokracji.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za tym sprawozdaniem, w którym z zadowoleniem przyjmuje się ogólny konsensus i wysoki priorytet, jaki rząd i partie opozycji Czarnogóry dają integracji europejskiej, co spowodowało satysfakcjonujące postępy w procesie reform od momentu uzyskania niepodległości przez ten kraj oraz w którym z zadowoleniem przyjmuje się nowe przywództwo polityczne w Podgoricy, zachęcając nowy rząd do kontynuowania procesu integracji Czarnogóry z Unią Europejską oraz przyspieszenia reform prowadzących do spełnienia kryteriów kopenhaskich. W sprawozdaniu również z zadowoleniem przyjmuje się decyzję Rady Europejskiej z 17 grudnia 2010 r. o przyznaniu Czarnogórze statusu kraju kandydującego do przystąpienia do Unii Europejskiej, ubolewając jednak nad oddzieleniem statusu kandydata od prawa do rozpoczęcia negocjacji i podkreślając, że decyzja o ich rozpoczęciu nie powinna być niepotrzebnie lub bezzasadnie odkładana; oczekuje się też, że negocjacje rozpoczną się najpóźniej po publikacji przez Komisję sprawozdania okresowego za rok 2011, pod warunkiem że Czarnogóra poczyni zadowalające postępy w zakresie spełniania wymagań ustanowionych przez Komisję.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) W przedmiotowej rezolucji popiera się zobowiązanie obywateli Czarnogóry, iż dostosują się do kryteriów kopenhaskich oraz przyspieszonej prywatyzacji. Unia została sprowadzona do agresywnej i pretensjonalnej doktryny liberalnej. Nie chcę być jej częścią. Zagłosuję przeciwko.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Jako kandydat do przystąpienia do UE w przyszłości Czarnogóra wykazała, że jest gotowa dążyć do Europy poprzez determinację przywódców i zmiany przeprowadzane w kraju w celu dostosowania się do wymagań europejskich, zwłaszcza w odniesieniu do demokracji, praw człowieka i poszanowania rządów prawa. Jednak chociaż można odnotować postępy, to jednak nie są one wystarczające i Czarnogóra musi kontynuować wysiłki, zanim będzie mogła przystąpić do Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że to zdecydowanie będzie nadal przynosić owoce i że wstąpienie do UE stanie się rzeczywistością, tak aby Czarnogóra mogła zapewnić swoim obywatelom lepsze warunki życia i poprawić funkcjonowanie swoich władz, stając się coraz lepszym państwem.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Jestem za rozpoczęciem dyskusji na temat przyjęcia Czarnogóry do UE, tak samo jak jestem za rozszerzeniem w ogóle. Niemniej jednak nie mogłem głosować za tą rezolucją, bowiem Komisja domaga się od Czarnogóry serii reform zgodnych z neoliberalną polityką UE, takich jak prywatyzacja sektora publicznego i dostosowanie systemu edukacji do procesu bolońskiego. Z tych wszystkich powyższych powodów nie głosowałem za sprawozdaniem, lecz wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie(FR) Od momentu, kiedy uzyskała niepodległość w 2006 roku, Czarnogóra wyraźnie pokazuje wolę wejścia do Unii Europejskiej: w 2006 roku oficjalnie przyjęto euro, a 1 maja 2010 r. wszedł w życie układ o stabilizacji i stowarzyszeniu (SAA). Przyjęcie Czarnogóry do Unii przyniesie większą stabilność polityczną, gospodarczą i społeczną w regionie Bałkanów. Naprawdę z zadowoleniem przyjmuję wysiłki Czarnogóry, aby zostać konstruktywnym partnerem w obszarze współpracy regionalnej, zwłaszcza w wyniku różnych umów regionalnych dotyczących ponownego przyjęcia i ekstradycji oraz spraw sądownictwa i policji, umów, które zawarła ze swoimi sąsiadami. Konsolidacja pokoju i stabilności przynosi korzyści nie tylko dla regionu, ale również dla Europy jako całości.

Dlatego nawołuję, aby negocjacje akcesyjne odbyły się jak najszybciej, zwłaszcza odkąd Rada Europejska przyznała Czarnogórze status kraju kandydującego – pod koniec grudnia 2010 roku. Wysiłki Czarnogóry w celu spełnienia kryteriów akcesyjnych idą dobrze, mimo że nadal pozostało sporo do zrobienia, zwłaszcza w odniesieniu do korupcji i przestępczości zorganizowanej, wolności informacji i równości płci.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Chociaż Komisja Spraw Zagranicznych z zadowoleniem przyjmuje decyzję Rady Europejskiej o przyznaniu Czarnogórze statusu kandydata, nadal istnieją poważne problemy dotyczące korupcji, zwłaszcza jeżeli chodzi o przemysł budowlany, prywatyzację i sektor zamówień publicznych. Nadal istnieją problemy w odniesieniu do mniejszości, a także grup niechronionych. Właściwe byłoby nadzorowanie wdrażania rekomendacji Parlamentu dla Czarnogóry, a jeżeli te rekomendacje zostaną wdrożone, uważam, że akcesja takiego kraju, jak Czarnogóra, może odbyć się tylko z korzyścią dla UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Istnieje ciągłe napięcie, które nie zawsze łatwo jest pogodzić, napięcie pomiędzy poszanowaniem praw człowieka i innych interesów narodowych (być może o charakterze wojskowym lub ekonomicznym). Nawet Stany Zjednoczone i Unia Europejska przekraczają tę cienką linię od czasu do czasu, co widać na przykładzie naruszania wolności obywatelskich i ochrony danych w kontekście walki z terroryzmem. Dlatego UE musi występować bardziej zdecydowanie i konsekwentnie na rzecz praw człowieka wewnątrz Unii i poza nią. Mówiąc „poza Unią” mam na myśli szczególnie ochronę mniejszości chrześcijańskich w krajach islamskich i w Azji. Dlatego głosowałem za tym projektem rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie Szanowni Państwo! Parlament Europejski przyjął dzisiaj rezolucję w sprawie procesu integracji Czarnogóry z Unią Europejską. Kwestia rozszerzenia UE o Bałkany Zachodnie została potwierdzona już w 2003 roku w Atenach, dlatego Parlament wyraził nadzieję, iż negocjacje akcesyjne rozpoczną się jeszcze tym roku. W dokumencie tym zwrócono uwagę na znaczną poprawę sytuacji politycznej i społecznej w Czarnogórze, jak również na pozytywne podejście tego państwa do integracji europejskiej.

Niestety Czarnogóra nadal nie poradziła sobie z problemem korupcji i przestępczości zorganizowanej. Moi zdaniem bardzo ważnym i również nierozwiązanym do tej pory problemem jest kwestia dyskryminacji etnicznej, jak również dyskryminacji kobiet, które nie są dostatecznie reprezentowane w procesach decyzyjnych ani w administracji publicznej. Pozytywna jest również walka państwa z cenzurą i próby zapewnienia swobody wypowiedzi, jednak nadal odnotowuje się ataki wobec dziennikarzy czy aktywistów.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie (LT) Integracja UE jest główną siłą napędową, która stoi za postępem Czarnogóry. Kraj ten dużo osiągnął w ostatnich 12 miesiącach, z powodzeniem wdrażając reformy strukturalne i gospodarcze oraz skutecznie zwalczając korupcję i przestępczość zorganizowaną. Mniejszości etniczne żyją razem pokojowo w Czarnogórze, a kraj z sukcesem propaguje dobre relacje sąsiedzkie. Dlatego właśnie UE i Czarnogóra podpisały układ o stabilizacji i stowarzyszeniu. Głosowałem za przedmiotową rezolucją, ponieważ prawidłowo wskazuje dalsze kroki reform w Czarnogórze. Konieczne są postępy w ustanowieniu rządów prawa, kontynuacja wdrażania reform administracyjnych, poprawa sprawności służby publicznej, nowelizacja prawa wyborczego, wzmocnienie społeczeństwa obywatelskiego i niezależność mediów. Ważne jest, aby kraj utrzymał impet w działaniu i kontynuował rozpoczętą pracę.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) W grudniu 2010 roku Czarnogóra stała się jednym z krajów oficjalnie kandydujących do Unii Europejskiej, ale nie ustalono jeszcze dat rozpoczęcia właściwych negocjacji. Popieram ducha tej rezolucji, w której składa się wyrazy uznania rządowi Czarnogóry w świetle priorytetu, jaki otrzymały reformy związane z procesem integracji i pomimo problemów, jakie jeszcze należy rozwiązać, wyrażając nadzieję, że oficjalne negocjacje rozpoczną się w ciągu roku. Jeśli chodzi o zbliżenie Bałkanów do Unii Europejskiej, Czarnogóra jest krajem znajdującym się w najlepszej sytuacji społeczno-politycznej. Dlatego głosowałem za tą rezolucją, ponieważ uważam, że przyjęcie Czarnogóry i pozostałych krajów bałkańskich do UE ma podstawowe znaczenie strategiczne dla Europy w rozumieniu stabilności tego regionu, w kategoriach jego rozwoju oraz zasobów, jakie oferuje.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Uznaję wysiłki, które poczyniła Czarnogóra, zwłaszcza w odniesieniu do reform prawnych, zwalczania korupcji i różnych rodzajów dyskryminacji, chciałbym jednak podkreślić, że pracę tę należy kontynuować i zintensyfikować. Nadal przecież istnieje szeroka gama spraw, które wymagają szczególnej uwagi. Mówię tutaj w szczególności o sprawach gospodarczych oraz o potrzebie wprowadzenia nowych zmian strukturalnych, pomimo sukcesu reform gospodarczych zauważalnych po kryzysie finansowym. Chciałbym dodać ostatnią uwagę dotyczącą tych spraw, które są dla mnie ważne: potrzebna jest poprawa jakości ustawodawstwa przygotowywanego przez Parlament.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Ogółem rzecz biorąc, rozpatrywane sprawozdanie jest dobre i bardzo wyważone. W sprawozdaniu poruszono wszystkie istotne dziedziny polityki. Czarnogóra, która została krajem kandydującym w grudniu 2010 roku, nadal czeka na rozpoczęcie negocjacji. W sprawozdaniu skrytykowano ten fakt w ustępie 2: „z ubolewaniem stwierdza, że oddzielono status kandydata od prawa do rozpoczęcia negocjacji oraz podkreśla, że nie powinno się niepotrzebnie lub bezzasadnie opóźniać decyzji o ich rozpoczęciu”. Sprawozdawca oczekuje, że negocjacje rozpoczną się po sprawozdaniu z postępów za rok 2011. Interesujące punkty dotyczą IPA (ustęp 5), korupcji (ustęp 8), wolności informacji (ustęp 10), przestępczości zorganizowanej (ustęp 14) i antydyskryminacji (ustępy 17-22). Wiele ustępów poświęcono kwestii antydyskryminacji i wszystkim istotnym aspektom, takim jak Romowie, Aszkali, Egipcjanie (ustępy 17 i 22), osoby homoseksualne obojga płci (ustęp 17), kobiety i przemoc domowa (ustępy 17-19), kwestie etniczne (ustęp 21) i społeczeństwo obywatelskie (ustępy 5, 10, 23, 24 i 32). Ogólnie rzecz ujmując, przedmiotowe sprawozdanie odnosi się bardzo pozytywnie do roli organizacji społecznych, która to kwestia została omówiona w wielu ustępach. Do najważniejszych należą ustępy 23, 24 i 32.

W tych ustępach w sprawozdaniu „stale powtarza się znaczenie aktywnych i niezależnych organizacji społeczeństwa obywatelskiego dla demokracji” oraz „zachęca się rząd Czarnogóry do bliskiej współpracy oraz regularnego dialogu z organizacjami pozarządowymi”.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Odkąd 17 grudnia 2010 roku Czarnogóra została oficjalnie krajem kandydującym do członkostwa w Unii Europejskiej, rząd tego kraju natychmiast przyznał priorytet tym reformom, które mogą przyspieszyć proces integracji europejskiej.

Nadal istnieją problemy do rozwiązania, takie jak reforma prawa wyborczego oraz reforma systemu administracji publicznej i wymiaru sprawiedliwości, ale sprawozdanie jasno stanowi, że Czarnogóra robi postępy. Włochy w pełni popierają europejskie aspiracje tego kraju, bowiem wierzą, że przyjęcie Czarnogóry oraz Bałkanów Zachodnich jest zgodne z podstawowym interesem UE, ponieważ promuje się stabilność, współpracę regionalną oraz rozwój w kluczowym dla naszego kontynentu obszarze geograficznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Głosowałam za przedmiotowym projektem rezolucji, dzięki której Czarnogóra otrzymałaby status państwa kandydującego do Unii Europejskiej. W rezolucji podkreśla się również kwestie równości i problem korupcji – sprawy te Czarnogóra powinna wziąć po uwagę – oraz wzywa się do podjęcia środków celem uporania się z istniejącymi problemami.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Głosowałam za projektem rezolucji, ponieważ sprawozdanie jasno stanowi, że po odzyskaniu niepodległości w 2006 roku Czarnogóra poczyniła znaczące postępy w obszarze reform wewnętrznych. Jednakże nie możemy nie zauważać faktu, że istnieją, jak zawsze, poważne problemy z korupcją oraz zorganizowaną przestępczością, wolnością wypowiedzi i dyskryminacją. Niemniej jednak w sprawozdaniu jednocześnie wyjaśniono, że rząd Czarnogóry jest przygotowany do skutecznego uporania się z tymi obszarami problematycznymi oraz wprowadził pakiet odpowiednich i trafnych środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Iva Zanicchi (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za, ponieważ uważam, że proces integracji Czarnogóry z Unią Europejską może być zgodny z podstawowym interesem strategicznym Unii Europejskiej, a mianowicie propagowaniem i dążeniem do zagwarantowania stabilności i rozwoju w kluczowym obszarze geograficznym naszego kontynentu. Równocześnie ta akcesja może nasilić zwalczanie zorganizowanej przestępczości wywodzącej się z rejonu Bałkanów. Należy również podkreślić, że podczas procesu zbliżania krajów bałkańskich do Europy Czarnogóra od dawna wyrażała silny krajowy konsensus w zakresie europejskich perspektyw oraz wykazała dojrzałe i pojednawcze podejście do państw sąsiednich.

 
  
  

Sprawozdanie: Lívia Járóka (A7-0043/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ wartości integracji europejskiej wymagają, aby UE była wolna od uprzedzeń i dyskryminacji, co służy przestrzeganiu praw człowieka. Obecny kryzys ekonomiczny zaostrza tę dyskryminację, a integrację populacji Romów należy postrzegać jako wspólne zadanie instytucji europejskich, państw członkowskich i regionów, wykorzystujących wszystkie zasoby pozostające w dyspozycji UE po to, aby zmierzyć się z tą sytuacją.

Komisja powinna odgrywać wiodącą rolę w tym procesie, zwracając szczególną uwagę na wnioski o pomoc techniczną oraz, przede wszystkim, przedstawiając strategię obejmującą obronę praw człowieka, prawa do oświaty i szkolenia, kultury, zatrudnienia, sportu, odpowiedniego mieszkania, opieki zdrowotnej i lepszych warunków sanitarnych dla ludności romskiej – co stanowi obszary priorytetowe. Należy ponadto podejmować wysiłki na rzecz zwiększenia politycznego i obywatelskiego uczestnictwa Romów, począwszy od najmłodszych.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za podjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie strategii na rzecz integracji Romów. Romowie stanowią największą mniejszość etniczną w Europie, ale są oni także bardzo wyizolowani, a tym samym całkowicie oderwani od gospodarek krajowych. Zgadzam się z opinią sprawozdawczyni, że integracja Romów jest niezbędną inwestycją, ponieważ taniej jest integrować Romów niż podtrzymywać ich warunki społeczno-ekonomiczne, które są poniżej normy. Inny ważny aspekt, który chciałabym podkreślić to fakt, iż całościowa integracja Romów jest zasadniczo kwestią praw człowieka. Znacząca część europejskich Romów żyje w warunkach poniżej normy – będąc prawie całkowicie oderwanymi od gospodarki, co powoduje ich wyłączenie z zakresu podstawowych praw człowieka – do tego stopnia, że na działania na rzecz integracji społecznej nie można patrzeć w ramach naprawy polityki ogólnej, ale należy do nich podejść w kategoriach pokonywania jednej z największych luk w zakresie przestrzegania praw konstytucyjnych i praw człowieka w Europie. Zatwierdzając tę strategię, Parlament Europejski zrobił pierwszy krok w kierunku promowania społecznej i ekonomicznej integracji Romów, a teraz Rada i Komisja muszą podjąć niezbędne działania służące zapewnieniu pomyślnej realizacji tej strategii.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) W Unii Europejskiej zamieszkuje około 10-12 milionów Romów. Wielu cierpi z powodu dyskryminacji i wykluczenia społecznego. Są oni w większości przypadków obywatelami Europy i UE musi ustanowić strategię na rzecz ich integracji. Dlatego też głosowałam za przyjęciem tego tekstu. Przewidziano w nim plan działania oparty na podstawowych wartościach, jakim są: równość, dostęp do praw, zakaz dyskryminacji i równouprawnienie płci, z wykorzystaniem dostępnych już funduszy strukturalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Sytuacja Romów w UE jest dosyć skomplikowana. Znaczna część europejskiej populacji Romów, liczącej 10-12 milionów, cierpi z powodu systematycznej dyskryminacji, zmagając się w związku z tym z wykluczeniem społecznym, kulturalnym i ekonomicznym, a także z naruszeniami praw człowieka w stopniu niemożliwym do zniesienia. Co więcej, znacząca część społeczności Romów zamieszkuje regiony, które są najmniej zaawansowane pod względem ekonomicznym i społecznym w Unii Europejskiej, a tym samym dzieci romskie często nie mają dostępu do systemów oświaty i szkolenia, co później prowadzi do ich dyskryminacji na rynku pracy i uniemożliwia im włączenie do społeczeństwa. Unia Europejska opracowała szereg użytecznych narzędzi, mechanizmów i funduszy, mających sprzyjać integracji Romów, ale są one rozproszone w różnych obszarach polityki, a tym samym ich efekt i korzyści z nich płynące są w dalszym ciągu ograniczone. Zgadzam się, że państwa członkowskie muszą usprawnić wdrażanie strategii UE na rzecz integracji Romów oraz zapewnić pełną transpozycję i stosowanie wszystkich odnośnych dyrektyw i prawa UE, zapobiegając tym samym ich segregacji i dyskryminacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) W Karcie praw podstawowych UE zabrania się dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, kolor lub pochodzenie etniczne czy społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub wierzenia, podglądy polityczne czy inne, przynależność do mniejszości narodowej, zamożność, urodzenie, niepełnosprawność, wiek czy orientację seksualną, a także ze względu na narodowość. W Europie jest około 10-12 milionów Romów, przy czym większość z nich to obywatele Europy, którzy cierpią z powodu systematycznej dyskryminacji i są ofiarami nietolerancji. Integracja populacji Romów to zadanie wszystkich państw członkowskich oraz instytucji europejskich.

W niniejszym sprawozdaniu nawołuje się państwa członkowskie do współpracy z Unią Europejską i przedstawicielami społeczności romskiej na rzecz opracowania zintegrowanych polityk z wykorzystaniem zasobów dostępnych w Unii Europejskiej w ramach dotychczasowych funduszy strukturalnych po to, aby wspierać integrację społeczności Romów, ponieważ zintegrowanie Romów jest mniej kosztowne niż utrzymywanie ich warunków społeczno-ekonomicznych charakteryzujących się brakiem bezpieczeństwa. Harmonijna integracja społeczności Romów obejmuje udział wszystkich: samych Romów oraz społeczności, w których żyją. Z tego powodu popieram to sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie(FR) Przyjęcie przez przeważającą większość sprawozdania pani poseł Járóki to dodatkowy sygnał polityczny potwierdzający, że Unia Europejska jest świadoma swojej odpowiedzialności wobec tej mniejszości etnicznej, która jest największa w Europie, a zarazem najbardziej prześladowana. W sprawozdaniu podkreśla się obszary priorytetowe, które muszą być uwzględnione w strategii, takie jak walka o przestrzeganie praw podstawowych Romów. W strategii należy się skupić na edukacji, ale także na zapobieganiu skrajnej marginalizacji oraz unikaniu powielania nierówności. Wreszcie, w strategii tej należy ustalić innowacyjne sposoby zapewnienia prawdziwego dostępu do rynku pracy oraz do przystępnych, zdrowych mieszkań.

Jak wskazano w sprawozdaniu, aktualnym wyzwaniem jest zapewnienie pełnej absorpcji funduszy UE oraz ich wykorzystania w sposób, na którym skorzystają Romowie. Są bowiem po temu instrumenty, są wyjątkowo źle wykorzystywane.

Integracja Romów to zadanie dla Europy. Do Komisji Europejskiej należy teraz opracowanie ostatecznych wniosków na podstawie wyników naszego dzisiejszego głosowania. Szanując zasadę pomocniczości, Unia musi w pełni wypełnić swoją rolę jako siły sprawczej, jednocząc zaangażowane podmioty na wszystkich szczeblach, aby zwiększyć korzystny efekt funduszy UE oraz uczynić wreszcie Romów pełnoprawnymi obywatelami Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Generalnie rzecz biorąc, w sprawozdaniu w sprawie integracji Romów nie uwzględnia się trudności występujących w procesie włączenia społecznego Romów z uwagi na to, że często sama społeczność romska nie chce się włączać w społeczną tkankę naszych krajów.

Jest to czynnik kulturowy, któremu nie sposób zaprzeczyć ani którego nie można zignorować: Romowie mają swoje własne tradycje i zwyczajowe style życia, utrudniające ich integrację ze środowiskami społecznymi charakteryzującymi się procesami, stylami życia i zwyczajami bardzo odmiennymi od ich własnych. Faktem pozostaje zatem, iż w każdej polityce na rzecz integracji Romów trzeba będzie zmierzyć się z tą przeszkodą: poziomem ich rzeczywistego pragnienia czy chęci integracji.

Pozostawiając na boku rozważania socjologiczne, muszę przypomnieć, że z uwagi na te i inne trudności, polityki proponowane w sprawozdaniach na temat społeczności romskich będą wymagały ogromnych nakładów środków finansowych ze strony UE i państw członkowskich, nie osiągając ostatecznie pożądanych rezultatów. Bez owijania w bawełnę – tak właśnie było dotąd i nie ma powodu przypuszczać, że sytuacja zmieni się od tej chwili. Głosowałam zatem przeciwko temu sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ Romowie żyjący w Europie potrzebują wsparcia Unii Europejskiej (UE). W strategii UE na rzecz integracji Romów proponuje się ustalenie obowiązkowych minimalnych standardów w zakresie oświaty, zatrudnienia, warunków mieszkaniowych i opieki zdrowotnej. Niemniej jednak, znacząca część europejskich Romów żyje w warunkach poniżej normy, będąc prawie całkowicie odciętymi od gospodarki, co powoduje ich wyłączenie z podstawowych praw człowieka. Dlatego też w strategii zaproponowanej przez Parlament Europejski daje się priorytet zatrudnieniu Romów oraz poprawie wykształcenia, warunków mieszkaniowych i bezpieczeństwa socjalnego. Ważne jest, aby zapewnić zniesienie segregacji romskich dzieci w szkołach i salach lekcyjnych. Bardzo ważne jest także zachęcanie Romów do angażowania się we wszystkie obszary życia publicznego i politycznego oraz do uczestniczenia w pracy organizacji pozarządowych. Realizacja strategii na rzecz integracji Romów wymaga, aby strategia ta była przede wszystkim wewnętrzną strategią UE, przy czym ogólne ujęcie obszarów i celów priorytetowych musi mieścić się w obrębie struktur wspólnotowych, z uwzględnieniem raportu rocznego na temat postępów w realizacji strategii i oceny wyników.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Romowie w liczbie 10-12 milionów powinni cieszyć się minimalnymi standardami na szczeblu UE, tak aby mieli dostęp do miejsc pracy i oświaty. Rezolucja Parlamentu Europejskiego, która ma w założeniu wpływać na przyszłą strategię na rzecz integracji Romów, daje lepszą ochronę praw podstawowych, jak również większe środki finansowe z budżetu UE. Rumunia doskonale rozumie trudności, ale także indolencję tej mniejszości. Unia Europejska powinna mieć świadomość, że w obrębie tej grupy etnicznej występuje bardzo znaczący opór wobec zmian, w tym wobec integracji społecznej. Romowie byli przez wieki ofiarami dyskryminacji, ale jednocześnie także samowykluczenia. Ocena ta jest bardzo sprawiedliwa, należy jednak pamiętać, że bardzo często rozwiązania, które proponujemy są niewystarczające lub niezrozumiałe dla Romów.

W przyszłej strategii UE na rzecz mniejszości romskiej należy oczywiście podkreślać przestrzeganie oraz promowanie podstawowych praw do pracy, mieszkań, zdrowia, a w szczególności do wykształcenia, nawet pomimo oporu ze strony rodziców. Nikt nie może jednak oczekiwać szybkich zmian. Prawdopodobnie musi minąć kilka pokoleń, zanim mniejszość ta przyjmie pewne zasady współżycia społecznego.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie (CS) Podstawowym warunkiem wstępnym opracowania jakiejkolwiek sensownej strategii na rzecz integracji społecznej Romów jest zebranie i dostarczenie danych na temat ich sytuacji społeczno-ekonomicznej (głównie wykształcenia, zdrowia, warunków mieszkaniowych i zatrudnienia). Zarówno państwa członkowskie, jak i organizacje międzynarodowe (Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji oraz OECD) powinny zatem skupić się na tych kwestiach bardziej szczegółowo i działać na rzecz ustalenia konkretnych celów, dotyczących na przykład odsetka Romów kończących naukę w szkołach średnich i wyższych, zatrudnionych w służbie cywilnej czy reprezentowanych w różnych obszarach życia społecznego i politycznego. Do Komisji należy zatem nakreślenie czytelnej i wykonalnej strategii UE na rzecz integracji Romów na podstawie tych danych. Można byłoby rozważyć ustalenie, w ramach polityki spójności, premii za efektywność realizacji strategii UE na rzecz mniejszości romskiej. Istnieje w każdym razie potrzeba opracowania bardziej skutecznych metod monitorowania wydatków z zasobów UE, przeznaczonych konkretnie dla marginalnych grup obywateli.

Interes integracji Romów może wymagać skorzystania z opcji finansowania przewidzianych w programie PROGRESS, programie kształcenia przez całe życie, programie kulturalnym (2007-2013) oraz programie zdrowia publicznego (2008-2013). W związku z tym Komisja powinna przekazać Parlamentowi Europejskiemu wykaz projektów korzystnych dla Romów, które finansuje od 2000 roku, oraz przedstawić ich wyniki.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Z zadowoleniem przyjmuję zaangażowanie, którym wykazała się UE przy ustalaniu wiążących standardów gwarantujących społeczności Romów dostęp do oświaty, zatrudnienia, mieszkań i opieki zdrowotnej. Inicjatywa ta dotyczy nie tylko wartości ludzkich nierozerwalnie związanych z integracją mniejszości etnicznych, ale także postępu gospodarczego pobudzanego spadkiem bezrobocia. Zgadzam się z propozycjami działań przedstawianymi w ramach tej strategii integracji, w szczególności dotyczącymi walki z pracą w szarej strefie oraz zwiększenia liczby romskich nauczycieli. Ważne jest, aby sama społeczność była włączona w ten proces integracji, zapewniając trwały rozwój także w kierunku „na zewnątrz”, sprzyjając dążeniu do odgrywania pozytywnej roli w społeczeństwie, a nie jej narzucania. Proces ten powinien się także koncentrować na wszystkich formach naruszania praw podstawowych, ze szczególnym uwzględnieniem wykluczenia społecznego i dyskryminacji w życiu publicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Castex (S&D), na piśmie(FR) Kwestia integracji Romów stanowi poważne wyzwanie, które Unia Europejska musi podjąć. Sprawozdanie to idzie w dobrym kierunku, ponieważ wskazuje na wolę Parlamentu Europejskiego, aby w pełni przyczyniać się do realizacji tego celu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ europejscy Romowie w liczbie 10-12 milionów powinni skorzystać na wiążących standardach minimum na szczeblu UE służących zwiększeniu ich dostępu do zatrudnienia, oświaty, mieszkań i opieki zdrowotnej. W rezolucji, która ma wpłynąć na zbliżającą się strategię na rzecz integracji Romów, wzywa się także do lepszej ochrony praw podstawowych oraz wykorzystania funduszy europejskich. Mam nadzieję, że rządy UE odpowiedzą teraz na to mocne przesłanie ze strony Parlamentu.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Popieram postulowanie przez sprawozdawczynię, panią poseł Járókę, skoordynowanej polityki UE stanowiącej uzupełnienie dotychczasowego ustawodawstwa, a służącej integracji europejskich obywateli należących do etnicznej grupy Romów – której wielkość jest szacowana przez Radę na 10 do 16 milionów – a w której to polityce przewiduje się przyjęcie działań antyrasistowskich i antydyskryminacyjnych. Należy także zapewnić jej wdrażanie i prawidłowe stosowanie. Trzeba jednakże również podjąć działania w odpowiedzi na konkretne potrzeby Romów oraz promować ich integrację społeczno-ekonomiczną, w tym prawo do pracy, mieszkania, oświaty, opieki zdrowotnej i inne.

Poza humanitarnym aspektem integracji Romów, powinno to także umożliwić zwiększenie siły roboczej, wspierając system zabezpieczenia społecznego oraz zwiększenie świadczeń socjalnych i w zakresie opieki zdrowotnej gwarantowanych przez państwo tym, którzy żyją w nędzy – nie mówiąc już o możliwości zmniejszenia przestępczości. Integracja powinna odbywać się z uwzględnieniem ochrony dzieci oraz z poszanowaniem prawa. Ten wspólny europejski problem wymaga wspólnego europejskiego rozwiązania, w którym przyjęte zostanie zintegrowane i międzysektorowe podejście umożliwiające pomoc i konkretną interwencję w obszary najmniej rozwinięte oraz takie, w których występują poważne strukturalne niedostatki.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Właśnie przyjęliśmy, ogromną większością, strategię UE na rzecz integracji Romów. Jest to silny sygnał polityczny potwierdzający, że Unia Europejska jest świadoma swojej odpowiedzialności wobec tej mniejszości, która jest największa w Europie, a najbardziej prześladowana. Unia Europejska i państwa członkowskie muszą podjąć kwestię haniebnej segregacji, której frontalnie poddawani są Romowie. W sprawozdaniu tym podkreśla się znaczenie przestrzegania podstawowych praw Romów, a w szczególności dostępu do oświaty. W celu uniknięcia jakiegokolwiek ryzyka marginalizacji, ważne jest także wprowadzenie innowacyjnych polityk w zakresie autentycznego dostępu do zatrudnienia oraz umożliwienie tym ludziom, z których przeważająca większość ma stałe miejsce zamieszkania, dostępu do godnych i przystępnych mieszkań. Są na to środki finansowe UE. Muszą one zostać wykorzystane w sposób korzystny dla Romów. Do Komisji Europejskiej należy obecnie opracowanie ostatecznych założeń opartych na wnioskach zawartych w tym sprawozdaniu w sposób spójny, z zachowaniem zasady pomocniczości i jednym celem – zapewnienia, aby Romowie stali się pełnoprawnymi obywatelami Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Karima Delli (Verts/ALE), na piśmie(FR) Parlament przyjął dobry tekst. Podkreśla się w nim ważną rolę Europy w zapewnianiu społecznej integracji Romów z Unią, przy zastosowaniu tej strategii na szczeblu lokalnym. W sprawozdaniu tym wskazuje się, że strategia na rzecz Romów jest możliwa tylko przy współdziałaniu członków tej społeczności – krótko mówiąc, musimy pracować „z”, zanim zaczniemy pracować „dla”. Romowie powinni zatem być angażowani w podejmowanie wszelkich decyzji.

W tekście wskazuje się na trudne warunki życia, dyskryminację oraz trudności w dostępie do podstawowych usług, na które napotykają Romowie. Wskazuje się na potrzebę zapewnienia poszanowania wolności przemieszczania się obywateli Europy. Wspomina się także o znaczeniu – w kategoriach integracji społecznej – ochrony socjalnej, szkolenia zawodowego, wykształcenia oraz usług socjalnych. Odrzuca się niedostateczną alokację funduszy w przypadku, gdy pieniądze te mogłyby zostać dobrze wydane. Prawdziwym niedostatkiem sprawozdania jest jednak obstawanie przez konserwatystów w Parlamencie Europejskim przy wskazywaniu na potrzebę przeciwdziałania tzw. „przedłużającemu się uzależnieniu” Romów od systemu opieki społecznej. Jest to skandaliczne uprzedzenie, wyrażane po to, by po raz kolejny marginalizować społeczność Romów.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) Jestem bardzo zadowolona, że Parlament Europejski przyjął sprawozdanie panie poseł Járóki przeważającą większością. W sprawozdaniu wskazuje się na potrzebę przeciwdziałania wykluczeniu oraz dyskryminacji Romów, aby promować ich integrację społeczną, kulturową i ekonomiczną, lepiej chronić ich prawa podstawowe i lepiej wykorzystywać fundusze europejskie. Parlament zdefiniował swoje priorytety, co do których panuje konsensus. Parlament wzywa do opracowania planu działań UE w tym zakresie, wyraża życzenie, aby fundusze europejskie były wykorzystywane, oraz proponuje przyjęcie mapy kryzysowej, aby wskazać, gdzie skupione są populacje Romów. W odniesieniu do konkretnych działań, można wspomnieć dostęp do oświaty, co jest priorytetem tak dla Romów, jak i dla wszystkich innych. Co więcej, musimy monitorować wykorzystanie funduszy europejskich, aby zapewnić, by pieniądze faktycznie dotarły do pożądanych adresatów.

Parlament bardzo stanowczo także wzywał do utworzenia organów unijnych pod nadzorem obecnej grupy zadaniowej ds. Romów, w celu udzielania unijnej pomocy finansowej na rzecz odnośnych inicjatyw lokalnych oraz wskazywania i zgłaszania w odpowiednim terminie wszelkich nadużyć dotyczących środków. Ponadto zakres finansowania powinien zostać rozszerzony o projekty mające także na celu poprawę usług socjalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ uważam, że strategia na szczeblu UE na rzecz integracji mniejszości romskiej jest krokiem pozytywnym i mile widzianym. Społeczność ta wymaga szczególnej uwagi na szczeblu europejskim, zważywszy na utrzymujące się problemy z integracją społeczną i ekonomiczną, a jednocześnie na szczególny poziom mobilności jej członków. Uważam jednak, że największe wysiłki są jeszcze przed nami. Strategie i plany działania na rzecz integracji Romów zostały opracowane i są dostępne na każdym poziomie, ale brakuje ich właściwego wdrożenia. Powodzenie tej nowej strategii zależy od jej wdrożenia w najwłaściwszy możliwy sposób. W związku z tym uważam, iż uporządkowany dialog pomiędzy społecznościami Romów, sektorem pozarządowym a władzami lokalnymi musi stanowić podstawę przyszłego wdrażania tej strategii.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania ponieważ uważam, że w integracji Romów chodzi nie tylko o imperatywy moralne czy obowiązki Unii Europejskiej wynikające z praw człowieka. Szereg opracowań dowodzi, że wykluczenie tych europejskich obywateli pociąga za sobą koszty społeczno-ekonomiczne dla państw członkowskich. Integracja społeczna Romów jest niezbędną inwestycją i na dłuższą metę przyniesie korzyści finansowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Z historycznego punktu widzenia, Romowie byli obiektem dyskryminacji i wrogości ze strony większości ludności państw członkowskich. Wiele dyskryminacji w dalszym ciągu występuje w obrębie samych społeczności romskich, a zadaniem tej strategii jest pilne zaradzenie tej sytuacji, nie zaś po prostu jej ukrywanie. Uważam, że należy z zadowoleniem przyjąć strategię UE na rzecz integracji Romów, tak jak każdej innej grupy mniejszości etnicznej znajdującej się w podobnie trudnej sytuacji.

Uważam też, że ma ona szanse powodzenia, jeżeli zostanie poparta aktywnym zaangażowaniem tych, których ma ona integrować. Bez udziału, interakcji i zaangażowania wszystkich uczestników w ten wspólny wysiłek strategia narażona jest na ryzyko, że nie będzie niczym więcej niż deklaracją dobrych chęci. Jest wiele do zrobienia, aby odwrócić trend dyskryminacji wobec Romów. Mam nadzieję, że sukces strategii ostatecznie uzasadni powolność eliminowania tej dyskryminacji.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu omówiono rozwój strategii na rzecz integracji Romów. Jest to bardzo użyteczny i zachęcający dokument, który został opracowany wspólnie przez Komisję i Parlament, a w zawartych w nim zaleceniach podejmuje się kwestie nakreślone w strategii Europa 2020 w odniesieniu do zmniejszenia ubóstwa i przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu na rzecz sprzyjania integracyjnemu wzrostowi w całej UE. Populacja Romów charakteryzuje się bardzo dużą dynamiką demograficzną, w przeciwieństwie do innych grup etnicznych, i uważa się, że w niektórych krajach, takich jak Węgry, do 2050 roku Romowie będą stanowili ponad 50 % ludności zawodowo czynnej. Ich integracja jest zatem imperatywem, nie tylko w kategoriach etycznych, jako że jest to kwestia dotycząca prawa człowieka, ale także z punktu widzenia systemów zabezpieczenia społecznego. Wykazano, że nie stanowi to kosztu, lecz „niezbędną i finansowo opłacalną inwestycję na dłuższą metę”. Niekiedy koszty wykluczenia są większe niż koszty integracji, jeśli wziąć pod uwagę płynące z niej korzyści. Cieszę się z przyjęcia tego sprawozdania i zalecenia uczynionego przez Komisję, a dotyczącego roli nadzorowania i monitorowania realizacji tej strategii przez państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) W podjętej rezolucji postuluje się przyjęcie strategii UE na rzecz integracji Romów, wraz z opracowaniem integracyjnego planu działania opartego na fundamentalnych wartościach, jakimi są: równość, korzystanie z praw, zakaz dyskryminacji i równouprawnienie. Celem jest zapewnienie społeczności Romów rzeczywistego dostępu do oświaty, miejsc pracy, mieszkań, opieki zdrowotnej i kultury. Wskazanie na programy europejskie i środki finansowe, które można przeznaczyć na potrzeby społecznej i ekonomicznej integracji Romów, jest stosowne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie są one w pełni wykorzystywane. Rezolucja ta jest tym ważniejsza, że powszechnie wiadomo, iż Romowie są obiektem niefortunnej i niemożliwej do przyjęcia dyskryminacji w szeregu krajów UE, takich jak Francja i inne państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Dyskryminacja, którą odczuwają Romowie w różnych krajach UE jest rzeczą powszechnie znaną. Całkiem niedawno we Francji i innych państwach UE wystąpiły problemy, które mogłyby się nasilić pod pretekstem kryzysu gospodarczego i społecznego. Sprawozdawczyni, która jest posłanką pochodzenia romskiego, starała się więc uświadomić tę sytuację Parlamentowi.

W związku z tym w przyjętej dziś rezolucji postuluje się, aby Komisja zaproponowała, a Rada przyjęła strategię UE sprzyjającą integracji Romów jako plan działania na szczeblu europejskim, który będzie miał istotne znaczenie integracyjne na różnych szczeblach, opierając się na podstawowych wartościach, jakimi są równość, korzystanie z praw, zakaz dyskryminacji oraz równouprawnienie mężczyzn i kobiet.

Warto również pamiętać, że istnieją programy i fundusze europejskie, które można wykorzystać dla celów społecznej i ekonomicznej integracji Romów, ale ich właściwe stosowanie wymaga usprawnienia komunikacji na wszystkich szczeblach. Chodzi o zapewnienie rzeczywistego dostępu Romów do oświaty, miejsc pracy, mieszkań, opieki zdrowotnej i kultury.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Radzenie sobie z problemami największej mniejszości etnicznej w Europie wymaga pragmatyzmu, a nie jakiegoś udawanego, ckliwego liberalizmu. Mówimy o zapewnieniu mniejszości romskiej całego szeregu praw, z których bardzo wielu obywateli może korzystać tylko dzięki codziennym poświęceniom. Nie sądzę, aby ta europejska strategia czy decyzja zasługiwała na poparcie, zaważywszy, że zjawisko to wskazuje także na ogromne różnice pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskimi. Niektóre kraje są w obiektywnie trudnej sytuacji, podczas gdy na inne zjawisko to nie ma prawie żadnego wpływu. Dlatego też uważam, że bardziej skuteczne byłoby zastosowanie zasady pomocniczości. W związku z tym nie zamierzam popierać przedstawionego tekstu.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Nieczęsto zdarza się, aby sprawozdanie Parlamentu Europejskiego było czymś tak bliskim obłędu. Jest tak dlatego, że w strategii na rzecz integracji Romów założono systematyczne promowanie we wszystkim i wszędzie małej populacji, obowiązkowe parytety we wszystkich obszarach, w tym w organach decyzyjnych i firmach, oraz systematyczne finansowanie ich domniemanych potrzeb, w tym mieszkaniowych, ze środków publicznych. Oczywiście przyjmuje się, że mniejszość ta jest często obiektem złośliwej dyskryminacji, a nie porusza się ani razu kwestii ich własnej odpowiedzialności. Należy stwierdzić, że sprawozdawczyni sama należy do tej mniejszości, co dowodzi, że nie jest ona aż tak bardzo prześladowana. Szczerze mówiąc, to trochę tak, jak gdyby powierzyć Chińczykowi zadanie zdefiniowania europejskiej strategii ochrony handlu.

Wracając jednakże do tematu, jacy inni obywatele Europy, chociażby będący ofiarami ubóstwa i braku bezpieczeństwa i niemający możliwości korzystania w swoim własnym kraju ze świadczeń już przyznanych priorytetowo w stosunku do innych, są obiektem takiego głębokiego zaniepokojenia z Państwa strony? Przyczyn coraz większego odrzucenia brukselskiego układu należy szukać w tej systematycznej dyskryminacji europejskich obywateli, której koszty ponoszą.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie(FR) W tym tygodniu Parlament Europejski przyjął, dużą większością, sprawozdanie w sprawie strategii UE na rzecz integracji Romów; jest to dodatkowy polityczny sygnał potwierdzający, że Unia Europejska ma świadomość swojej odpowiedzialności wobec tej mniejszości etnicznej, będącej największą w Europie, jak również najbardziej prześladowaną. W sprawozdaniu podkreśla się obszary priorytetowe tej strategii: prawa podstawowe, nierówności, walkę z dyskryminacją, oświatę, dostęp do zatrudnienia, rynku pracy, dostęp do mieszkań i tak dalej. Wszystko to są obszary, w których potrzebne jest działanie. Ze swojej strony podkreślałam, na forum Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, potrzebę zwrócenia szczególnej uwagi, przy opracowywaniu takiej strategii, na dzieci i nieletnich. W sprawozdaniu tym podkreśla się także niewłaściwe wykorzystywanie funduszy europejskich przeznaczonych na integrację Romów: opóźnienia i ciężary administracyjne, niedostateczną świadomość, brak zaangażowania po stronie władz lokalnych i tak dalej – to wszystko są trudności, na które muszą zareagować państwa członkowskie, władze lokalne, zainteresowane strony, po to, aby zapewnić pełną absorpcję tych europejskich funduszy. Strategia ta będzie musiała zostać ukształtowana później przez każde państwo członkowskie, a następnie oceniona na szczeblu lokalnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie(FR) Kwestia integracji Romów jest problemem prawdziwie europejskim, i dlatego też Unia Europejska musi sięgnąć do samych korzeni dyskryminacji społeczności Romów poprzez zwalczanie stereotypów, tak aby móc zapewnić równy dostęp do zatrudnienia, mieszkań, opieki zdrowotnej i oświaty. Bardzo się cieszę wobec tego, iż Parlament Europejski podjął tę kwestię i przyjął sprawozdanie, które ma stać się pożywką dla myśli dla Komisji. W sprawozdaniu tym potępia się niewłaściwe wykorzystanie przez państwa członkowskie funduszy europejskich, które powinny zostać przeznaczone na projekty integracji Romów; żywię jednakże nadzieję, że Komisja pójdzie dalej zmuszając państwa członkowskie do publicznego rozliczenia się z wykorzystywania przez nie tych funduszy.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, chociaż uważam, że sprawozdanie to powinno było zostać odrzucone. W chwili obecnej nie jest konieczne wzmacnianie strategii poświęconej tylko jednej grupie. Potrzebujemy raczej skutecznej strategii awaryjnej mającej na celu rozwiązanie kwestii legalnej i nielegalnej migracji, aby zapewnić przede wszystkim stabilność ekonomiczną, zatrudnienie, bezpieczeństwo, porządek publiczny i sprawiedliwość dla wszystkich obywateli Europy, którzy budują państwo członkowskie pod względem demograficznym, kulturalnym, tradycji, historii i gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  Cătălin Sorin Ivan (S&D), na piśmie (RO) Europejskie podejście do problemu Romów było i dalszym ciągu jest niesatysfakcjonujące. Sprawozdanie opracowane przez Lívię Járókę w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, z udziałem innych odnośnych komisji, powinno dać nowy impuls dla właściwej strategii na rzecz integracji Romów, czego oczekujemy od Komisji w przyszłym miesiącu.

Jestem głęboko przekonany, że wszystkim nam zależy na dokonaniu rzeczywistej zmiany dla społeczności Romów oraz zaoferowaniu im wszystkich warunków niezbędnych do włączenia społecznego. Dlatego też musimy skupić się na instrumentach politycznych i finansowych, które mamy do dyspozycji oraz podjąć bezpośrednie działania w kluczowych obszarach, takich jak oświata i zdrowie.

Współpraca na każdym szczeblu, od europejskiego do lokalnego, ma zasadnicze znaczenie, ponieważ bez uzgodnionych działań wszystkie zasoby zostaną zmarnowane. Romowie muszą być zaangażowani w kształtowanie polityki. Dlatego też należy znaleźć takie rozwiązania, które pozwolą nam nawiązać kontakt z tymi, którzy stanowią ogniwo łączące szczebel decyzyjny ze szczeblem wdrażania.

Wreszcie, musimy uznać znaczenie przesłania, które kierujemy wraz z tym sprawozdaniem. Nie powinniśmy jednak zapominać, że liczne przesłania były już kierowane, a teraz przyszedł czas na konkretne czyny.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Romowie to jedna z najbogatszych kulturowo nacji świata. Urozmaicają swoją obecnością krajobraz różnych krajów. Jednak stereotypy i dyskryminacja są krzywdzące dla Romów i niestety nie pomagają w nawiązaniu dialogu. A taki dialog jest konieczny. Żyjemy obok siebie i musimy siebie przynajmniej akceptować, aby zlikwidować zjawisko wykluczenia. W tym celu należy wesprzeć edukację, tak aby nie było przeszkód, by dzieci romskie uczyły się z innymi dziećmi w europejskich szkołach. Należy również wesprzeć inicjatywy, które pozwolą Romom podejmować legalną pracę oraz łatwiej zaaklimatyzować się w kraju, w którym aktualnie przebywają. Boimy się tego, czego nie znamy. Jeśli będziemy wiedzieli wiecej o bogatej, romskiej kulturze i obyczajach, to na pewno integracja nastąpi szybciej.

 
  
MPphoto
 
 

  Timothy Kirkhope (ECR), na piśmie – Grupa ECR całym sercem popiera integrację Romów w obrębie państw członkowskich oraz Unii Europejskiej. Jednakowy dostęp do usług sektora publicznego i rynku pracy oraz wolność od dyskryminacji mają zasadnicze znaczenie dla wszystkich ludzi, niezależnie od rasy, pochodzenia etnicznego czy dziedzictwa. Mocno popieramy także cel sprawozdania dotyczący lepszego wydatkowania i lepszej alokacji funduszy EU po to, aby w pełni wspierać Romów. Jednakże co do niektórych rozdziałów sprawozdania, w których omawia się zagadnienia zdrowia, oświaty i zatrudnienia, to uważamy, że obszary te powinny podlegać uregulowaniom ustawodawczym państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Głosowanie w dniu dzisiejszym za podjęciem rezolucji w sprawie strategii Unii Europejskiej na rzecz integracji Romów mogłoby stanowić użyteczne wsparcie promocji zakazu dyskryminacji w państwach członkowskich, jak również bodziec do wprowadzenia instrumentów służących ochronie Romów. To, co powiedziałem jest aktualne w szczególności w odniesieniu do najbardziej bezbronnych grup, zgodnie z postanowieniami Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Uważam, iż zdefiniowanie skutecznych instrumentów ekonomicznych jest dalszym celem, który należy osiągnąć po to, aby zrealizować poważną i treściwą politykę integracji Romów. Omawiana rezolucja dotyka zagadnienia szczególnie istotnego – także dla mojego własnego kraju – i ma na celu właściwą integrację Romów, aby umożliwić ich rzeczywiste uczestnictwo w życiu gospodarczym, społecznym i kulturalnym krajów, w których się znajdują, pod warunkiem (dodam) pełnego przestrzegania zasad i praw państwa przyjmującego. Na koniec – popieram wniosek skierowany do Komisji, dotyczący przyjęcia wiodącej roli w ustaleniu jednolitej strategicznej koordynacji, na zasadzie partnerstwa z państwami członkowskimi, poprzez powołanie grupy zadaniowej działającej jako stały organizm odpowiedzialny za nadzorowanie i koordynowanie tej kwestii.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania ponieważ z zadowoleniem przyjmuję zawarte w nim niesłychanie wnikliwe spojrzenie na złożoność kwestii społeczności Romów w UE. Śmiem nawet twierdzić, że gdy większość tych problemów zostanie rozwiązanych, będzie to oznaczało rozwiązanie dużej liczby kwestii, w obliczu których stoimy obecnie jako społeczeństwo europejskie. Chciałbym jedynie wspomnieć o sposobie, w jaki można wykorzystać fundusze strukturalne do wspierania priorytetów strategii UE na rzecz integracji Romów. Uważam, iż należy przeznaczyć znaczące środki na ekonomiczny i społeczny rozwój tych społeczności. Jeśli wsparcie dla interwencji będzie niewystarczające pod względem finansowym lub pod względem czasu potrzebnego na uzyskanie przewidzianego skutku, osiągnięte efekty nie będą zgodne z naszymi obecnymi oczekiwaniami. Potrzebne jest ustalenie priorytetów, mądre wydatkowanie funduszy oraz polityczne zaangażowanie. W przeciwnym razie zasoby finansowe zostaną zmarnowane. Po tym sprawozdaniu z zainteresowaniem oczekuję następnych kroków, jakie zamierza podjąć Komisja. Mam nadzieję, że strategia ta pozwoli uzyskać wartość dodaną, której oczekuje się wdrażając działanie europejskie mające na celu poparcie dla integracji Romów.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie na temat niedoli Romów – najbardziej marginalizowanej grupy w Unii Europejskiej. W rezolucji wskazuje się praktyczne działania na rzecz poprawy zdrowia, oświaty i bytowania Romów. Zawarto w niej działania służące poprawie dostępu Romów do rynku pracy i godnych warunków mieszkaniowych. Rezolucja ta stanowi szansę na to, aby Romowie mogli się lepiej zintegrować ze społeczeństwem.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Ta uchwała to po raz kolejny tylko słowa. Cieszę się, że w tekście tym potępia się wypowiedzi podyktowane nienawiścią rasistowską, uprzedzenia etniczne, niezgodne z prawem pobieranie odcisków palców oraz niegodne z prawem eksmisje i wygnania. Sprzeciwiam się jednak tym gorzkim pigułkom, które każe się nam połykać przy tej okazji – takim jak pełne uprawnienia dla Komisji w tej sprawie, stygmatyzacja Romów w tekście, który pretenduje do ich obrony, konkurencja na rynku pracy oraz konkurencyjne klastery. Takie niejasne podejście jest nie do przyjęcia.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) UE to obszar solidarności i integracji, a zatem musi ona czynić to, co konieczne, aby zapobiegać dyskryminacji Romów oraz przyznawać im te same prawa w odniesieniu do oświaty, zatrudnienia, opieki zdrowotnej i mieszkań we wszystkich państwach członkowskich, jak również w państwach, które chcą przystąpić do Unii. Romowie powinni zająć się dziećmi, którym generalnie uniemożliwia się chodzenie do szkoły; dziećmi i kobietami, które wykorzystuje się do żebractwa; problemem żebractwa uznanego za życiowy wybór oraz odrzuceniem pracy i sięganiem zamiast tego do systemów zabezpieczenia społecznego krajów trzecich. Należy podjąć zdecydowane kroki, aby położyć kres dyskryminacji. Jeżeli ma to zostać osiągnięte, Romowie nie mogą się sami wykluczać, muszą pomagać w swojej własnej integracji w obszarze europejskim, w którym integracja ta jest pożądana.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania dotyczącego strategii EU na rzecz integracji Romów. W tekście wskazuje się na potrzebę opracowania strategii na szczeblu UE mającej na celu ochronę i integrację tej populacji. Wzywa się w nim także państwa członkowskie do przyjęcia i wzmocnienia skutecznego ustawodawstwa przeciwko dyskryminacji – w tym dyskryminacji wielokrotnej – we wszystkich obszarach życia, które gwarantowałoby, chroniło i promowało prawa podstawowe, równość i zakaz dyskryminacji, jak również prawo do wolności przemieszczania się, w tym działania na rzecz zwiększania świadomości ogółu wobec Romów i innych, co służyłoby wyeliminowaniu dyskryminacyjnych przeszkód.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Michel (ALDE), na piśmie(FR) Dziś około 10-12 milionów Romów potrzebuje europejskich działań na rzecz promowania ich społecznej, kulturalnej i ekonomicznej integracji. Romowie cierpieli i w dalszym ciągu cierpią z powodu systematycznej dyskryminacji, wykluczenia, naruszeń praw człowieka i stygmatyzacji. Sprawozdanie, które właśnie przyjęliśmy, stanowi ważny krok ku działaniom mającym na celu zmniejszenie marginalizacji, ubóstwa i wykluczenia społecznego. Wiele jednak należy jeszcze zrobić, aby zapobiegać dyskryminacji. Nawet jeżeli można będzie wyeliminować dyskryminację ze względu na pochodzenie etniczne, społeczno-ekonomiczne wykluczenie populacji Romów pozostaje trudną rzeczywistością. Wielu Romów w Europie jest całkowicie odciętych od gospodarki i żyje w warunkach tak trudnych, że nie mogą oni korzystać ze swoich podstawowych praw.

Uważam ponadto, że integracja Romów powinna rozpoczynać się we wczesnym dzieciństwie, od integracji dzieci ze społeczeństwem, dostępu do dobrej jakości oświaty oraz pomocy rodzicom w znajdowaniu pracy. Komisja musi ustalić wiążące minimalne standardy na szczeblu UE, które wymagają zaangażowania władz tak na szczeblu lokalnym, jak i krajowym oraz europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Obszary, w których wymaga się większych wysiłków ze strony UE w procesie integracji Romów stanowią priorytety dla UE. Występują jednak pewne problemy dotyczące oświaty, opieki zdrowotnej i niezwykłej izolacji tych ludzi. W sprawozdaniu wzywa się Komisję do przedstawienia planu strategicznego wprowadzania wiążących minimalnych standardów na szczeblu UE w zakresie tych priorytetów, w tym kar dla państw członkowskich, które nie realizują tych celów. Jakkolwiek nie jestem pewien, czy to się uda w całości, głosowałem za.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Romowie i Sinti – bo to jest termin politycznie poprawny, mimo że niektórzy członkowie tych grup etnicznych uważają go za pejoratywny i chcą być nazywani „Cyganami” – oczywiście do pewnego stopnia żyją w warunkach godnych pożałowania. Nie wolno nam przy tym przeoczyć faktu, że brak postępu ku lepszemu sposobowi życia jest także związany z tradycjami tych grup, których się w dalszym ciągu trzymają. Od wielu lat zaczęto podejmować typowe wysiłki dobroczynne i dotyczące uspołeczniania tych grup, wszystkie one kończyły się jednak niepowodzeniem, ponieważ nie zostały zaakceptowane przez znaczącą większość tej koczowniczej ludności. Unia Europejska przeznaczyła 12 miliardów euro do 2013 roku na integrację mniejszości i już jest dosyć oczywiste, że jeżeli chodzi o większość Romów i Sinti, pieniądze te będą zmarnowane.

Zatrzymanie tego błędnego koła uniemożliwia zarówno struktura klanowa, jak i brak prawa do interwencji ze strony władz. Zaplanowana strategia nie tylko nie może zmienić niczego znaczącego, ale w niektórych obszarach, takich jak „zakaz dyskryminacji”, może nawet obrócić się przeciwko samej sobie. Brakuje w niej ponadto wyobrażenia o tym, że nie ma czegoś takiego, jak prawo do bycia włączonym w system zabezpieczenia społecznego. Dlatego też stanowczo odrzucam to sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie (IT) Postanowiłem głosować przeciwko temu sprawozdaniu ponieważ nie widzę żadnej potrzeby, aby Unia Europejska angażowała potężne środki na rzecz integracji Romów. W czasie kryzysu gospodarczego i ogólnych trudności Unia jeszcze usilniej dąży do tego, aby zapewnić populacji Romów określone środki finansowe i korzystne warunki w wielu obszarach.

Z historycznego punktu widzenia, ta grupa etniczna pozostawała odizolowana w Europie, często nie z woli innych, ale ze swojej własnej natury; z własnej woli trzymali się oni na uboczu, po to, aby w dalszym ciągu żyć według swoich własnych zwyczajów, które są dalekie od wspólnych wartości i sentymentów Europy. Chciałbym, aby zamiast nad konkretną strategią europejską na rzecz integracji Romów, pracować na szczeblu europejskim na rzecz rzeczywistej i skutecznej wspólnej strategii imigracji, która wydaje się coraz bardziej niezbędna i której nie można już dłużej odkładać.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie (RO) Europejska strategia na rzecz Romów jest niewątpliwie bezwzględną koniecznością, ponieważ jest to mniejszość europejska, którą jednocześnie charakteryzuje bardzo wysoki stopień mobilności transgranicznej, z uwagi na ich styl życia. Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, szczególnie dlatego, że podkreśla się w niej rolę, jaką odgrywa dobrej jakości oświata i szkolenie jako czynniki wpływające na życie osobiste i zawodowe ludzi, w związku z czym oświata jest najbardziej niezawodnym rozwiązaniem służącym zapewnieniu integracji Romów ze społeczeństwem.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Podczas gdy większość społeczeństwa w UE szybko się starzeje, Romowie notują szybki wzrost liczby ludności. Na Węgrzech, gdzie Romowie stanowią obecnie od 6 % do 8 % populacji, do 2050 roku będą stanowić ponad 50 % ludności zawodowo czynnej. Co gorsza, cechy charakterystyczne życia Romów w UE to – jak zawsze do tej pory – bezrobocie, poziom wykształcenia kształtujący się znacząco poniżej średniej, zorganizowana przestępczość i prostytucja, jak również ucieczka w społeczeństwo równoległe. Sytuacja kobiet w często archaicznym społeczeństwie Romów jest szczególnie dramatyczna, zaś ich brak wykształcenia, a tym samym wykluczenie z rynku pracy, są tym większe. W przedstawionym nam sprawozdaniu podkreśla się wyraźnie niektóre z tych problemów, jednakże jednostronnie. Integracja to nie ulica jednokierunkowa. Romowie muszą wnieść swój wkład, wysyłać dzieci do szkoły, integrować się bardziej z rynkiem pracy i położyć kres kryminalnym tendencjom. Dlatego głosowałem przeciwko przyjęciu tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ musimy pilnie zmienić sytuację, że nawet w XXI wieku znaczna część z 10-12 milionów Romów żyjących w Europie cierpi z powodu dyskryminacji oraz izolacji ekonomicznej i społecznej. Droga do integracji jest procesem długim i skomplikowanym, dostosowanym do uwarunkowań poszczególnych krajów i ich regionów. W strategii Unii Europejskiej należy zapewnić czytelne cele oraz środki na finansowanie programów. Największa odpowiedzialność spoczywa jednak na rządach krajowych i władzach lokalnych, które najlepiej znają sytuację w regionie. Oświata, opieka zdrowotna, polityka mieszkaniowa oraz szybsza integracja Romów na rynku pracy – oto klucz do rozwiązania od dawna występującego problemu. Niemożność należytego zintegrowania się obywateli UE pochodzenia romskiego ze społeczeństwami państw członkowskich Unii Europejskiej byłaby złym sygnałem dotyczącym polityki integracyjnej UE w ogóle.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Unia Europejska od lat pracuje nad problemami dotyczącymi integracji społecznej oraz ochrony mniejszości. W sprawozdaniu pani poseł Járóki dotyczącym strategii na rzecz integracji Romów nakreśla się plan działania w zakresie ich integracji społeczno-ekonomicznej w związku z projektem europejskim, w którym zdefiniowano krajowe strategie podejmowania tego problemu, częściowo z uwzględnieniem kosztów, które musi ponieść każde państwo członkowskie. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania właśnie dlatego, że potrzebne są nam nowe europejskie ramy prawne, uwzględniające środki mające na celu przeciwdziałanie dyskryminacji oraz ochronę praw człowieka, tak aby integrować Romów w poszczególnych państwach członkowskich za pomocą planu gwarantującego im edukację i objęcie opieką zdrowotną.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie (EL) Głosowałem dziś za przyjęciem sprawozdania Parlamentu Europejskiego w sprawie strategii UE na rzecz integracji Romów. Ich integracja ze społeczeństwem jest kwestią bardzo ważną, dotyczącą generalnie wszystkich państw członkowskich, a w szczególności Grecji, gdzie, według badań (prowadzonych przez Agencję Praw Podstawowych Unii Europejskiej), 35 % Romów jest analfabetami, a zaledwie 4 % chodziło do szkoły przez co najmniej dziesięć lat. Kluczową sprawą w procesie integracji jest oświata i zniesienie segregacji w szkołach. Oprócz odpowiedniej opieki zdrowotnej i jednakowych szans w zatrudnieniu, państwa członkowskie muszą baczniej przyglądać się zakresowi, w jakim fundusze unijne przeznaczone dla Romów są faktycznie wykorzystywane z pożytkiem dla ich odbiorców.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie – Wiemy, że europejscy Romowie w liczbie 10-12 milionów w dalszym ciągu cierpią z powodu poważnej, systematycznej dyskryminacji w oświacie (gdzie są ofiarami szczególnie segregacji), mieszkalnictwie (szczególnie w przypadku wymuszanej eksmisji i warunków życia poniżej normy, często w gettach), zatrudnieniu (szczególnie niski stopień zatrudnienia pośród nich) oraz równego dostępu do systemów opieki zdrowotnej i innych usług publicznych, jak również pod względem niesłychanie niskiego poziomu udziału w życiu politycznym. Strategia UE na rzecz integracji Romów powinna obejmować działania służące zapewnieniu monitorowania sytuacji Romów w odniesieniu do poszanowania i promowania ich podstawowych praw socjalnych, równości, zakazu dyskryminacji i wolności przemieszczania się w UE, a także służące zapewnieniu możliwości oświaty, szkolenia i pomocy w znalezieniu pracy dla dorosłych, co ma podstawowe znaczenie dla wspierania zatrudnienia i jego utrzymania pośród Romów, tak aby unikać utrwalania się wykluczenia społecznego.

Komisja i państwa członkowskie powinny wyjść naprzeciw konkretnym potrzebom kobiet romskich poprzez uwzględnienie aspektu płci w we wszystkich obszarach polityki mających na celu integrację Romów oraz zapewnienie ochrony szczególnie narażonym podgrupom. Zwracam się zatem do Komisji o coroczne przedstawianie Parlamentowi Europejskiemu bieżącego sprawozdania na temat strategii UE na rzecz integracji Romów, aby monitorować postępy czynione na szczeblu krajowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, w którym skupiono się na potrzebie skutecznego podjęcia problemów i wyzwań związanych z tą delikatną kwestią, jaką jest integracja społeczności romskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – ad sprawozdaniem poseł do PE, Livii Járóki w sprawie strategii UE na rzecz integracji Romów, głosowano w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w dniu 14 lutego, przy czym większość poprawek Zielonych/EFA zostało przyjętych przez sprawozdawczynię lub zawartych w poprawkach kompromisowych, a wiele uwag Grupy w tej kwestii zostało uwzględnionych, w tym następujące: strategia na rzecz integracji Romów powinna polegać na podejściu opartym na znajomości rzeczy – opracowana przez Romów dla Romów, co oznacza upodmiotowienie Romów, włączenie ich w proces podejmowania decyzji, zatrudnianie personelu/mediatorów romskich na kluczowych stanowiskach na szczeblu lokalnym, krajowym czy unijnym; położenie kresu niezgodnym z prawem praktykom, które nadal są bezkarnie stosowane w państwach członkowskich UE, takim jak przemoc wobec Romów, gwałcenie prawa do wolności przemieszczania się, coraz większa aktywność ekstremistycznych partii politycznych, polityków oraz polityk, systematyczna segregacja romskich dzieci w oświacie, powszechna segregacja Romów jako mieszkańców, handel żywym towarem, odmowa dostępu do opieki zdrowotnej i usług socjalnych, przymusowa sterylizacja romskich kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) W dniu 6 kwietnia Komisja Europejska przedstawi swój komunikat w sprawie integracji Romów. Kwestia ta jest także wymieniona pośród priorytetów rządu węgierskiego, który obecnie sprawuje rotacyjną prezydencję w Unii Europejskiej. W rezolucji Parlamentu wskazuje się na potrzebę większej integracji populacji Romów we współczesnym społeczeństwie.

Osobiście uważam, że to same te społeczności powinny przystosować się do naszych społeczeństw, a my nie powinniśmy być zmuszani do przyjmowania przychylnej polityki, która rodzi efekty odwrotne od zamierzonych. Niewiedza, brak wykształcenia i analfabetyzm często oznaczają brak perspektyw na przyszłość. Bez wykształcenia nie sposób pełnić aktywną rolę w społeczeństwie. Trudności w znalezieniu pracy, na jakie napotykają Romowie, często wynikają z niskiego poziomu ich wykształcenia, a to pokazuje, że sektor oświaty stanowi podstawę, jak jakiej mogą oni budować swoją przyszłość.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Sprawozdanie to jest zupełnie nie do przyjęcia, ponieważ powtórzono w nim wiele razy, że integracja Romów jest koniecznością ekonomiczną i że przyniesie ona korzyści finansowe państwo członkowskim. Proponuje się w nim także działanie grupy zadaniowej ds. Romów jako stałego organu Komisji oraz stwierdza systematyczną dyskryminację i niemożliwy do zaakceptowania poziom wykluczenia i naruszeń praw człowieka.

W sprawozdaniu podkreśla się również potrzebę wspólnej europejskiej strategii zwalczania wszystkich form naruszania praw Romów, w tym pobierania odcisków palców i wydalania. Nakłada się w niej kary grzywny na rządy krajowe, które nie przestrzegają obowiązujących europejskich standardów w stosunku do populacji Romów, promujących zatrudnianie Romów w administracji publicznej oraz zatrudnianie romskich nauczycieli, aby chronić ich kulturę i język. Ostateczną zniewagą dla wolności słowa jest także potępianie odrzucenia i dyskryminacji Romów na zgromadzeniach politycznych. Jasne jest, że nie pozostaje mi nic innego, jak głosować przeciwko sprawozdaniu, które jest bezwzględnie obraźliwe i odmawia ludziom prawa do tego, aby byli panami we własnym domu.

 
  
MPphoto
 
 

  Olga Sehnalová (S&D), na piśmie (CS) Każda europejska strategia mająca na celu integrację Romów musi opierać się przede wszystkim i ponad wszystko na znajomości lokalnych uwarunkowań. Nie sposób zatem wyobrazić sobie strategii bez ścisłej współpracy z władzami lokalnymi i społecznościami, gdzie deklarację tę należy przełożyć na codzienną koegzystencję większości społeczeństwa ze społecznością romską. W sprawozdaniu nie pomija się tego aspektu i dlatego głosowałam za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Romowie systematycznie borykają się z dyskryminacją w Europie i muszą zwalczać wykluczenie, gwałcenie praw człowieka i stygmatyzację. Głosując dziś za przyjęciem wiążących standardów minimum w UE mam nadzieję, że tych 10-12 milionów Romów będzie miało lepszy dostęp do miejsc pracy, oświaty, mieszkań i opieki zdrowotnej. Pozytywną rzeczą jest to, że w sprawozdaniu wzywa się do poszukiwania najlepszych działań we współpracy z zainteresowanymi stronami. W sprawozdaniu podkreśla się ponadto zasadniczą rolę polityki regionalnej. Państwa członkowskie mają przecież dostęp do funduszy, aby pomóc Romom w integracji, ale niemal wcale nie korzystają z tych środków. Do państw członkowskich należy więc podjęcie tego zadania.

Innym pozytywnym aspektem tego sprawozdania jest to, że Komisja będzie musiała wprowadzić kryteria nagradzania państw członkowskich przestrzegających tych zasad oraz kary za ich niestosowanie. Jedynym minusem jest odniesienie do „przedłużającej się zależności” Romów od systemu opieki społecznej. Jest to opinia bardzo konserwatywna, przyjęta z góry, która po raz kolejny marginalizuje społeczność Romów. Mam nadzieję, że Komisja włączy to sprawozdanie do swojego własnego wniosku, który zostanie prawdopodobnie przedstawiony w dniu 5 kwietnia. Zaplanowano jego przyjęcie przez Radę przed latem. Integracja Romów jest jednym z priorytetów prezydencji węgierskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Popierałam przedmiotowe sprawozdanie, które ma na celu przeciwdziałanie dyskryminacji Romów, i w którym wzywa się państwa członkowskie do opracowania polityki ich integracji z rynkiem pracy. Romowie są jedną z najbardziej marginalizowanych grup w UE, i dlatego też musimy zapewnić podjęcie działań mających na celu zajęcie się problemem wykluczenia społecznego, wobec którego stoją.

 
  
  

Polityka przemysłowa w erze globalizacji (A7-0022/2011, Bernd Lange) (głosowanie)

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Alvaro (ALDE), na piśmie (DE) W głosowaniu nad sprawozdaniem pana posła Langego wstrzymuję się od głosu nad pkt. 31 ze względu na niejednoznaczną treść tego punktu, który dotyczy euroobligacji i obligacji projektowych. Jednakże biorąc pod uwagę sprawozdanie jako całość, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie mam nic przeciwko obligacjom projektowym jako takim. Obligacje projektowe mają być wykorzystywane do finansowania szeroko zakrojonych projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych. Nie ma tutaj zatem mowy o instrumentach, które miałyby służyć uwspólnotowieniu zadłużenia, co miałoby miejsce w przypadku emisji euroobligacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ polityka przemysłowa jest jednym z priorytetów strategii UE 2020 i główną siłą napędową europejskiej gospodarki. Konieczność skoncentrowania uwagi na tym sektorze podyktowana jest tym, że sektor ten odpowiada za trzy-czwarte europejskiego eksportu, dając zatrudnienie 57 milionom osób i odpowiadając za 80 % inwestycji w badania naukowe i rozwój. Uważam, że jeżeli Europa ma być konkurencyjna w tej dziedzinie, to niezbędne jest skoncentrowanie uwagi na wspieraniu projektów proekologicznych, innowacyjnych i opartych na wiedzy.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tej ważnej rezolucji w sprawie polityki przemysłowej w erze globalizacji. Światowy kryzys gospodarczy odcisnął swoje piętno na europejskim przemyśle i dlatego zapewnienie UE zdolności przezwyciężenia skutków tego kryzysu i stawienia czoła tym wyzwaniom wymaga z kolei podejścia do polityki przemysłowej obejmującego konkurencyjność, zrównoważony rozwój i rzetelną pracę, co może jednocześnie doprowadzić do ożywienia gospodarki, wzrostu zatrudnienia, ograniczenia degradacji środowiska i poprawy warunków życia. Popieram wezwanie Komisji i państw członkowskich w tej rezolucji do opracowania ambitnej, wydajnej ekologicznie i proekologicznej unijnej strategii przemysłowej w celu odtworzenia zdolności produkcyjnych na całym terytorium UE I zapewnienia możliwości tworzenia w UE dobrze płatnych miejsc pracy wymagających wysokich kwalifikacji. Parlament Europejski podkreśla olbrzymie znaczenie MŚP dla przemysłu, zwłaszcza pod względem zapewniania stałych miejsc pracy na szczeblu regionalnym, a także utrzymywania witalności gospodarczej i twórczej oraz wysokiego poziomu wzrostu gospodarczego. Dlatego niezbędna jest kontynuacja prac nad ułatwieniem MŚP dostępu do finansowania, a szczególnie nad zapewnieniem MŚP realnych możliwości korzystania z kapitału podwyższonego ryzyka, zwiększeniem, w kontekście nowej architektury rynku finansowego, możliwości korzystania przez MŚP z pożyczek i kredytów krótko- i długoterminowych oraz preferowanych przez MŚP źródeł finansowania, otwarciem rynków i stworzeniem uczciwych warunków konkurencji. Umożliwi to większej liczbie przedsiębiorców i małych przedsiębiorstw rozwijanie się i przeobrażanie się w przedsiębiorstwa działające w całej Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Obecny światowy kryzys gospodarczy odcisnął swoje piętno na europejskim przemyśle, powodując większe trudności z dostosowaniem się, żeby móc stawić czoła wyzwaniom związanym z przechodzeniem na przemysł oparty na wiedzy i efektywności. To z kolei wywiera zdecydowany wpływ na rozwój przemysłu oraz na sytuację na rynku pracy. Uważam wymagane jest przyjęcie w odniesieniu do polityki przemysłowej podejścia łączącego konkurencyjność, zrównoważony rozwój i rzetelną pracy, co może jednocześnie doprowadzić do ożywienia gospodarki, wzrostu zatrudnienia, ograniczenia degradacji środowiska i poprawy warunków życia w Unii Europejskiej. W tym sprawozdaniu opowiadamy się za rozwojem przemysłu poprzez inteligentną i dalekowzroczną regulację i za ożywieniem rynku w oparciu o słuszne oczekiwania dotyczące rozwoju sytuacji na rynku, a ponadto za popieraniem ogólnych tendencji do czystych, zrównoważonych i innowacyjnych form produkcji, dystrybucji i konsumpcji. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że efektywność polityki przemysłowej Unii Europejskiej wymaga głębokiego zakorzenienia tej polityki w nowej architekturze sektora usług finansowych, wspierającej inwestycję i zapobiegającej spekulacji, oraz w polityce makroekonomicznej ukierunkowującej politykę fiskalną, gospodarczą i budżetową Unii Europejskiej na zrównoważony wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Utrata potencjału przemysłowego Unii Europejskiej jest niezaprzeczalnym faktem. Pozycja technologiczna i gospodarcza Unii Europejskiej jest zagrożona ze względu na postęp globalizacji i silną konkurencję ze strony szybko rozwijających się krajów. Dlatego Unia Europejska powinna przyjąć politykę przemysłową opierającą się na konkurencyjności, zrównoważonym rozwoju i rzetelnej pracy. Cele tej polityki obejmować powinny doprowadzenie do ożywienia gospodarczego, wzrostu zatrudnienia, ograniczenia degradacji środowiska i poprawy warunków życia. To jest istota tej rezolucji, której przyjęcie popieram. Opowiadam się, w szczególności, za emisją unijnych obligacji w celu umożliwienia Unii Europejskiej finansowania projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie (GA) W przemyśle UE zatrudnienie znajduje 57 milionów osób, a udział tego sektora w europejskim eksporcie kształtuje się na poziomie 75 %. Sektor ten będzie miał zasadnicze znaczenie dla konkurencyjności UE w przyszłości. Z zadowoleniem przyjmuję to, co strategia UE 2020 zawiera jeśli chodzi o zachęty do tworzenia nowych miejsc pracy wysokiej jakości i szkolenia pracowników w celu ułatwienia i wspierania rozwoju bazy przemysłowej i dlatego głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

Jako, że to MŚP tworzą dwie trzecie nowych miejsc pracy w tym sektorze, z zadowoleniem przyjmuję elementy tego sprawozdania dotyczące dostępu małych przedsiębiorstw do zamówień publicznych oraz podkreślenie roli małych przedsiębiorstw w udoskonalaniu polityki przemysłowej.

Niezbędne jest zapewnienie MŚP lepszego dostępu do udziału w programie ramowym oraz udzielanie pomocy i wsparcia w zakresie transferu technologii i innowacyjnych rozwiązań. Zgadzam się ze sprawozdawcą, że Unia Europejska powinna tworzyć i wspierać klastry innowacyjności w regionach. Podstawowymi zaletami takich klastrów są zdolności w zakresie transferu wiedzy, rozwoju działalności badawczej, kwalifikacji i infrastruktury oraz zwiększanie możliwości znalezienia zatrudnienia w regionach.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania. Unia Europejska jest największym rynkiem na świecie, ale nie wykorzystujemy naszego ogromnego potencjału. Jesteśmy niezwykle otwartym rynkiem, ale borykamy się z olbrzymimi problemami z dostępem do zagranicznych rynków. Fakt, że proces wprowadzania jednolitego rynku nie został jeszcze doprowadzony do końca w obszarach takich, jak energia, zmusza nas do stosowania się do warunków stron trzecich, co ma bezpośredni wpływ na naszą konkurencyjność. Żywotność przemysłu zależy od żywotności naszego sektora małych i średnich przedsiębiorstw, który boryka się z trudnościami, i to pomimo przyjęcia określonych środków. Zgadzam się, że innowacyjność stanowi dziś istotę przemysłu, ale w rzeczywistości nie możemy pochwalić się w tej dziedzinie zdolnością reagowania na zmieniające się warunki międzynarodowego rynku we właściwym czasie. Uważam, że mamy obecnie w pełni wyważoną i kompleksową wizję przemysłu, a teraz państwa członkowskie i Komisja Europejska powinny zrobić co do nich należy, żeby zapewnić, by nasze ambitne cele umożliwiły stworzenie nowoczesnego i konkurencyjnego przemysłu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie (CS) Przemysł europejski boryka się nadal ze skutkami obecnego kryzysu gospodarczego i wymaga skoordynowanego podejścia na szczeblu UE, żebyśmy mogli skutki te z powodzeniem przezwyciężyć. Niezbędne jest opracowanie dla UE strategii przemysłowej, wskazującej strategiczne obszary inwestycji, a następnie uwzględnianie tych priorytetów w kolejnych perspektywach finansowych, budżetach rocznych i polityce UE w odpowiednich obszarach. Rozwój przemysłu europejskiego nie jest możliwy bez ambitnego wsparcia finansowego, zwłaszcza w dziedzinach badań naukowych i energii, telekomunikacji i transeuropejskich sieci transportowych (TEN), a zatem w dziedzinie usług publicznych podtrzymujących infrastrukturę przedsiębiorczości. Uważam jednak, że rozpoczęcie emitowania w tym celu unijnych obligacji (euroobligacji czy obligacji projektowych) nie jest ani konieczne, ani właściwe. Unia Europejska nie jest suwerennym podmiotem politycznym i dlatego jej przychody powinny z zasady pochodzić z wpłat państw członkowskich. Nie wspominając o tym, że ustanowienie euroobligacji pociągałoby za sobą konieczność zaciągania długów, co mogłoby być sprzeczne z zasadą równowagi budżetowej Unii Europejskiej. Finansowe wspieranie innowacyjności, infrastruktury i reindustrializacji powinno opierać się przede wszystkim na zwiększeniu środków na realizację ósmego programu ramowego badań i rozwoju oraz programu na rzecz konkurencyjności i innowacji, co powinno służyć zapewnieniu, żeby przemysł europejski pozostał przemysłem konkurencyjnym w skali międzynarodowej, a tym samym, żeby skutecznie korzystał z inwestycji prywatnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Europa zaczyna zdawać sobie obecnie sprawę, że stała się mniej konkurencyjna na rynkach międzynarodowych. Sama Europa powinna znaleźć sposoby wzmocnienia swojej bazy przemysłowej, żeby móc stawić czoła nowym wyzwaniom. Celem tego sprawozdania noszącego tytuł „Zintegrowana polityka przemysłowa w erze globalizacji” jest przedstawienie propozycji dotyczących odnowy przemysłu europejskiego. Zintegrowana i zrównoważona polityka przemysłowa powinna opierać się na badaniach naukowych, innowacyjności, zwiększeniu efektywności wykorzystywania zasobów, strategii produktowej, wzmocnieniu małych i średnich przedsiębiorstw i rozwoju sieci regionalnych. Niezbędne jest w szczególności zapewnienie, żeby podstawą rewolucji przemysłowej było dążenie do wzrostu efektywności energetycznej oraz wdrażanie technologii informacyjno-telekomunikacyjnych w celu zwiększenia konkurencyjności oraz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia. Z zadowoleniem przyjmuję w szczególności położenie nacisku na tradycyjny przemysł europejski, który jest niezbędny naszej gospodarce. Zasadnicze znaczenie mają środki takie, jak wdrażanie nowych technologii, intensyfikacja badań naukowych i pobudzanie innowacyjności w sektorach takich, jak przemysł wytwórczy. Jest to jedyny sposób na umożliwienie przywrócenia przemysłowi europejskiemu pozycji lidera na rynku światowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Castex (S&D), na piśmie(FR) Polityka przemysłowa ma zasadnicze znaczenie dla Unii Europejskiej, a sprawozdanie to jest szansą dla Komisji Europejskiej; w swoim pierwotnym brzmieniu komunikat Komisji Europejskiej rozczarowuje. Prace Parlamentu przyniosły konkretne propozycje dla Komisji, które Komisja powinna wykorzystać. Sprawozdanie to powinno odzwierciedlać nasze propozycje, które Parlament Europejski przyjął w tym tygodniu w całości, w tym w szczególności te dotyczące „opodatkowania transakcji finansowych” na szczeblu UE oraz emisji unijnych obligacji (euroobligacji). Nasza polityka powinna odzwierciedlać przekonanie, że innowacyjność społeczna i innowacyjność technologiczna są kompatybilne.

 
  
MPphoto
 
 

  Jorgo Chatzimarkakis (ALDE), na piśmie (DE) W głosowaniu nad sprawozdaniem pana posła Langego wstrzymuję się od głosu nad pkt. 31 ze względu na niejednoznaczną treść tego punktu, który dotyczy euroobligacji i obligacji projektowych. Jednakże biorąc pod uwagę sprawozdanie jako całość, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie mam nic przeciwko obligacjom projektowym jako takim. Obligacje projektowe mają być wykorzystywane do finansowania szeroko zakrojonych projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych. Nie ma tutaj zatem mowy o instrumentach, które miałyby służyć uwspólnotowieniu zadłużenia, co miałoby miejsce w przypadku emisji euroobligacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Oczywiste jest, że Europa powinna opracować swoją długoterminową strategię przemysłową. Nie możemy być jedynym obszarem gospodarczym na świecie stosującym zasady wolnego handlu jednostronnie i niewiedzącym co robią nasi główni konkurenci. Komisja Europejska powinna zdać sobie sprawę, że wraz z nadejściem obecnego kryzysu, obowiązujące dotychczas zasady przestały być w obecnej sytuacji gospodarczej odpowiednie, a także, że już czas znacznie wzmocnić arsenał antydumpingowych środków Unii Europejskiej i stosować powszechnie obowiązującą w handlu zasadę wzajemności. Unii Europejskiej niezbędna jest europejska strategia, która byłaby wehikułem dla projektów przemysłowych takich jak Galileo czy ITER. Strategia ta powinna służyć również wspieraniu sektorów wytwórczych Unii Europejskiej i jej bazy MŚP. Unia Europejska powinna wspierać i zwiększać swoje inwestycje w badania i rozwój w celu podjęcia próby zachowania swojej przewagi w dziedzinie wysokich technologii. Podobnie, Unia Europejska powinna zintensyfikować walkę z podrabianiem i przedłożyć projekt europejskiej polityki patentowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Karima Delli (Verts/ALE), na piśmie(FR) Ten tekst nie wyróżnia się szczególnie swoją jakością, ponieważ powstał w następstwie bardzo szerokiego kompromisu pomiędzy posłami do PE. Zawiera zarówno elementy, które Grupa Zielonych/Wolnego Sojuszu Europejskiego uważa za niezwykle pozytywne, jak i określone idee, których uwzględnienie staraliśmy się na próżno usunąć. Najważniejsze jest jednak to, że umożliwia posłom do PE przedstawienie raczej prorozwojowej opinii na temat programu przewodniego strategii UE 2020 w zakresie przemysłu.

Dlatego w tekście tym wzywa się do zapewnienia, żeby systemy transportowe odzwierciedlały w o wiele większym stopniu zasadę zrównoważonego rozwoju poprzez wykorzystywanie efektywniejszych technologii, interoperacyjności i innowacyjnych rozwiązań dotyczących mobilności. W tekście tym podkreśla się konieczność zapewnienia, żeby efektywność w wykorzystywaniu energii i zasobów stała się istotą europejskiej polityki przemysłowej. W związku z tym przypomina się o ogromnym potencjale tworzenia nowych miejsc pracy, a także o korzyściach wynikających z ograniczenia kosztów, którego należy się spodziewać w następstwie wzrostu efektywności energetycznej.

Przyjęcie środków zapewniających wzrost efektywności energetycznej powinno zatem stanowić podstawę inicjatyw we wszystkich sektorach przemysłu. Posłowie do PE dążą również do zapewnienia wsparcia dla wszelkich wysiłków podejmowanych w celu zaradzenia niedoborom wykwalifikowanej siły roboczej poprzez wspieranie zdobywania i podnoszenia kwalifikacji przez pracowników i zwiększenie zainteresowania młodych absolwentów pracą w przemyśle.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie(CS) Przemysł generuje niemal jedną trzecią PKB Unii Europejskiej, eksport wyrobów przemysłowych stanowi jedną trzecią ogólnego eksportu, a przemysł zapewnia pracę 57 milionom obywateli Europy. Przemysł europejski przechodził już proces restrukturyzacji zanim wybuchł obecny kryzys. Obecnie szczególny wpływ na przemysł wywiera gwałtowny i zmieniający się rozwój gospodarki światowej oraz wzrost konkurencji na rynkach światowych. Rozwija się nowa forma globalizacji, polegająca na rozwoju światowego społeczeństwa opartego na wiedzy, badaniach naukowych i innowacyjności. Konieczność łagodzenia zmian klimatu i zachowania maksymalnych poziomów bioróżnorodności doprowadziła do tego, że przemysł przechodzi na produkcję cechującą się zerową emisją dwutlenku węgla i większą efektywnością wykorzystywania zasobów. Przemysł europejski powinien wykorzystywać nadal swoją strategiczną pozycję lidera w podstawowych sektorach oraz wszelkie możliwości doprowadzenia do trwałego ożywienia gospodarczego w celu zapewnienia wykwalifikowanym pracownikom jak największej liczby miejsc pracy. Sprawozdawca proponuje cały zestaw środków, mających umożliwić realizację tego celu. Akceptuję i popieram tworzenie łańcuchów dostaw innowacyjnych rozwiązań, zwiększenie efektywności wykorzystywania zasobów, zwiększenie efektywności w zakresie zamówień publicznych, szczególnie małym i średnim przedsiębiorstwom (MŚP), zwiększenie ilości energii wytwarzanej z tak zwanych czystych źródeł i większe uwzględnianie MŚP w koncepcji przemysłu europejskiego. Przedmiotowe sprawozdanie przyniesie korzyści przemysłowi europejskiemu, a sprawozdawca ma z zasady dobre rozeznanie omawianej kwestii i dlatego głosuję za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że dla europejskiej siły roboczej stanowi ono krok na przód jeśli chodzi o dynamiczną, spójną i przyczyniającą się do wzrostu zatrudnienia politykę przemysłową. Badania i rozwój są podstawowym czynnikiem innowacyjności i handlu i pozostaną jednym z istotnych elementów polityki przemysłowej UE. Uważam, że przemysł odgrywa podstawową rolę w utrzymaniu miejsc pracy w Europie i dlatego powinniśmy zwiększyć wysiłki mające na celu utrzymanie silnej bazy przemysłowej, stanie się najbardziej konkurencyjną gospodarką świata i zapewnienie ścisłych związków pomiędzy przedsiębiorstwami w poszczególnych państw członkowskich w celu zrealizowania wspólnych priorytetów przemysłowych. Niektóre, zgłoszone przeze mnie, a uwzględnione w tym sprawozdaniu poprawki dotyczą skrócenia czasu niezbędnego do wprowadzania nowych produktów na rynek, zapewnienia, żeby unijny przemysł wytwórczy wzmocnił podstawy unijnej gospodarki i uproszczenia programów pomocy finansowej dla przemysłu.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ popieram koncepcję, że odnowa i zwiększenie zdolności produkcyjnej oraz odgrywanie podstawowej roli w tworzeniu w Europie wymagających wysokich kwalifikacji i dobrze płatnych miejsc pracy możliwe jest jedynie w przypadku strategii przemysłowej, która byłaby ambitna i wydajna z ekologicznego punktu widzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W okresie, w którym Europa boryka się z bezprecedensowym kryzysem, będącym następstwem, choć nie tylko, problemów budżetowych nie wolno nam zapominać o wiodącej roli przemysłu generującego 37 % produktu krajowego brutto Unii Europejskiej oraz o wyzwaniach, w obliczu których stoi w zglobalizowanym świecie, w którym wschodzące gospodarki oraz Stany Zjednoczone realizują agresywną politykę przemysłową opartą na ogromnych inwestycjach w badania i rozwój w podstawowych sektorach, konkurując z Europą i mając tę przewagę, że nie stosują takich samych ograniczeń dotyczących ochrony środowiska, praw socjalnych i praw pracowniczych. Nie ma tutaj cudownego rozwiązania. Pomimo wielu swoich zalet, strategia UE 2020 nie jest dla przemysłu europejskiego w świecie globalnej i ostrej konkurencji czarodziejską różdżką.

Dlatego uważam, że jedyną drogą dla przemysłu europejskiego jest specjalizacja i zdecydowane dążenie do gwarancji wysokiej jakości i stosowania najnowszych technologii, przy jednoczesnej racjonalizacji kosztów i zapewnianiu większej efektywności zarządzania. Należy zapewnić, żeby europejskie wyroby były preferowane nie dlatego, że są tańsze, do czego nigdy nie dojdzie, lecz dlatego, że są lepsze i bardziej innowacyjne. Cel ten możemy osiągnąć jedynie dzięki doskonałości przemysłu europejskiego. Mamy nadzieję, że będziemy w stanie sprostać temu wyzwaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Znaczenie przemysłu europejskiego nie ulega kwestii. Przemysł europejski generuje trzy czwarte eksportu, jedną trzecią wartości dodanej UE brutto i jedną trzecią miejsc pracy. Choć przemysł europejski jest dynamiczny, to jednak nie udało mu się uniknąć skutków obecnego kryzysu gospodarczego, a powinien być istotą unijnego programu politycznego, za którego realizacją opowiadamy się w tym sprawozdaniu. W rzeczy samej, polityka przemysłowa powinna znajdować się w centrum naszego zainteresowania, ponieważ to od niej zależy nasza przyszłość dzięki tworzeniu nowych miejsc pracy i wspieraniu inwestycji w czynniki produkcji. Polityka przemysłowa stanowi również wyzwanie: jak możemy zagwarantować odnawialność zasobów w obliczu zmiany klimatu? Unii Europejskiej niezbędna jest spójna polityka przemysłowa, która wzbudzałaby zaufanie przedsiębiorstw i ułatwiała im przezwyciężenie obecnego kryzysu. Polityka przemysłowa powinna służyć wspieraniu nowoczesnego przemysłu, który byłby wydajny, ograniczał koszty energii i emisję dwutlenku węgla, a który byłby również ekologicznie odpowiedzialny i konkurencyjny, zaangażowany w prowadzenie badań naukowych, szukanie innowacyjnych rozwiązań i recykling surowców. Jest tak, ponieważ nie możemy zapominać, że polityka przemysłowa jest również polityką społeczną, dlatego też głosuję za przyjęciem tego sprawozdania. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na konieczność zwiększenia wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw, zatrudniających większość pracowników unijnych przedsiębiorstw oraz na wprowadzenie oznaczania pochodzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Jest to kolejne sprawozdanie, które jest pełne sprzeczności. Z jednej strony, ma kilka pozytywnych aspektów, które doceniamy, jak ochrona przemysłu oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Obecność nowoczesnego i wydajnego przemysłu, zapewniającego nowe miejsca pracy i przyjaznego dla środowiska, jest istotnym instrumentem rozwoju każdego kraju i regionu. Jednakże polityka UE w swoim obecnym kształcie, kiedy najbardziej negatywne aspekty ulegają z biegiem lat pogorszeniu, zdecydowanie nie sprzyja temu przedsięwzięciu. Wprost przeciwnie, przyczynia się do likwidacji ważnych ośrodków produkcji i potencjału przemysłowego, do spadku zatrudnienia i wzrostu zależności od niezliczonej liczby krajów i regionów. Podstawowymi zasadami tej polityki są liberalizacja i deregulacja handlu międzynarodowego, które wywierają znaczący wpływ na obecną sytuację. W sprawozdaniu tym nawołuje się jednak do realizacji takiej właśnie polityki. Polityka ta jest w sprawozdaniu aprobowana, ale nie wspomina się o jej zgubnych skutkach. W sprawozdaniu podkreśla się również znaczenie nienaruszalnej zasady „wolnej konkurencji” oraz konieczność pogłębienia rynku wewnętrznego, przy czym obydwa te elementy są następstwem przyjęcia ram, o których była już wcześniej mowa, znaczenia partnerstw publiczno-prywatnych, a nawet synergii pomiędzy inwestycjami cywilnymi i wojskowymi. Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/Nordycka Zielona Lewica wniosła o wykreślenie ze sprawozdania tych najbardziej negatywnych elementów, przy zachowaniu elementów uznawanych za właściwe. Niestety, wszystkie takie wnioski zostały odrzucone przez większość w Parlamencie. Dlatego głosowaliśmy za odrzuceniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Niestety, żadna z naszych poprawek, których celem było wykreślenie z tego sprawozdania najbardziej negatywnych elementów, nie została przyjęta. Dlatego w ostatecznym głosowaniu nad tą rezolucją Parlamentu głosowaliśmy za odrzuceniem.

Choć, jak już wspomniałam podczas debaty na sesji plenarnej, sprawozdanie to zawiera pozytywne elementy, wiele elementów w nim zawartych jest wzajemnie sprzecznych. Choć w sprawozdaniu z jednej strony, podkreśla się znaczenie ochrony przemysłu oraz małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), to jednak, z drugiej strony, uwzględnia się propozycje dotyczące dalszej liberalizacji wolnego handlu i wolnej konkurencji, pogłębienia rynku wewnętrznego, partnerstw publiczno-prywatnych, a nawet synergii pomiędzy inwestycjami cywilnymi i wojskowymi.

Opowiadamy się za sektorami przemysłu, które byłby efektywne pod względem wykorzystywania zasobów, mniej zależne od emisji dwutlenku węgla, doceniały miejsca pracy z przysługującymi pracownikom prawami oraz gwarantowały kobietom równe prawa dostępu do zatrudnienia, awansu, płac i uczestnictwa w organach administracyjnych i zarządczych.

Opowiadamy się za polityką w innym kształcie, zwłaszcza w przypadku polityki przemysłowej, polityki handlu zagranicznego, polityki finansowej oraz polityki badań naukowych, nauki i innowacji wspierających MŚP, a także za zaangażowaniem w szkolenia i przyuczanie pracowników oraz zagwarantowanie godności pracującym.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Sprawozdanie pana posła Langego dotyczące polityki przemysłowej w erze globalizacji zawiera analizę bardzo ważnych kwestii, takich jak dostęp do kredytów dla przedsiębiorstw, a przede wszystkim dla małych i średnich przedsiębiorstw. Ze szczególnym zadowoleniem przyjmuję ideę ustanowienia powiązań pomiędzy przemysłem i uniwersytetami w celu wspierania europejskich uniwersytetów, a tym samym nawiązanie do celów strategii UE 2020. Dlatego głosowałem za przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie (IT) W strategii UE 2020 uznaliśmy konieczność opracowania nowej polityki przemysłowej w celu utrzymania w Europie mocnej i trwałej bazy przemysłowej.

Istnienie silnego i dynamicznie rozwijającego się przemysłu jest niewątpliwie podstawowym czynnikiem wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej i dlatego w obecnym kontekście globalizacji i silnej międzynarodowej konkurencji niezbędne jest stworzenie warunków sprzyjających w jeszcze większym stopniu rozwojowi UE. Sprawozdanie to niewątpliwie zasługuje na przyjęcie z zadowoleniem ze względu na to, że zawiera szczegółowy przegląd polityki przemysłowej w kontekście obecnego kryzysu gospodarczego, który wyrządził sektorowi przemysłu poważne szkody, a także ze względu na to, że zawiera różne wskazówki dotyczące odpowiednich dróg odnowy przemysłu europejskiego.

Dlatego uważam, że niezbędne jest przekucie celów politycznych określonych drogą inicjatywy przewodniej przedstawionej przez pana komisarza Tajaniego 28 października ubiegłego roku w konkretne działania w dziedzinach takich, jak na przykład wzmacnianie i internacjonalizacja małych i średnich przedsiębiorstw, zapewnianie łatwiejszego dostępu do kredytów oraz zdefiniowanie nowego modelu innowacyjności w przemyśle. Oprócz tego Europa powinna podjąć ryzyko podniesienia swojej wydajności dzięki nowym ideom poprzez wzrost inwestycji w badania naukowe, które powinny stanowić nową siłę napędową przywrócenia europejskiej doskonałości.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Gierek (S&D), na piśmie(PL) Panie Przewodniczący! Globalny rynek reaguje na konieczność zaspokojenia wymagań ukształtowanego już modelu konsumpcyjnego wysokorozwiniętych i rozwijających się społeczeństw. Pojawia się jednak konkurencyjność „za wszelką cenę”, tj. konkurencyjność kształtowana nie tylko innowacyjnością przemysłu oraz zmianami modelu konsumpcji.

Do tych niekorzystnych zjawisk towarzyszących konkurencyjności możemy zaliczyć: trwoniący energię i surowce model konsumpcji narzucany przez przemysł, konkurencję opartą nie na wyższości rozwiązań, lecz na przewadze finansowej bogatych korporacji monopolistycznych, konkurencyjność wycinkową dotyczącą jedynie końcowej fazy przetwórstwa, a nie konkurencyjności brutto; tj. z uwzględnieniem przygotowania surowcowo-materiałowego produkcji, przejmowanie rynków surowcowo-materiałowych i energetycznych przez ponadnarodowe, często pozaeuropejskie korporacje, podnoszenie cen energii (a przez to i surowców) poprzez regulacje narzucające system handlu emisjami państwom UE, nieuczciwą konkurencję narzucaną głównie przez duże, ponadnarodowe, w tym finansowe, korporacje.

Traktując to sprawozdanie jako dobry początek bardzo ważnej dyskusji o przyszłości konkurencyjnego europejskiego przemysłu, a więc Europy, głosowałem za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Z przykrością odnotowuję, że sprawozdanie to nie zostało przedstawione wcześniej, na przykład kiedy Bruksela potępiła wyłanianie liderów przemysłu, czy też kiedy spółka Mittal dokonywała wrogiego przejęcia spółki Arcelor, pozbawiając Europę jedynej części przemysłu metalurgicznego znajdującej się jeszcze w jej rękach. Przez dziesięciolecia Unia Europejska pracowała ciężko nad likwidacją naszej tkanki przemysłowej i miejsc pracy w naszym przemyśle poprzez swoją politykę sektorową, swoją politykę konkurencji i swoją politykę wolnego handlu, które wszyscy tu zebrani stale wychwalali, popierali i promowali. W obliczu katastrofy zaczynają się Państwo przekonywać do tego, co Front national proponował od dłuższego już czasu, a mianowicie do uznania zasadniczego znaczenia bazy przemysłowej, konieczności rozwijania strategicznych sektorów, ochrony przez nieuczciwą konkurencją i udzielania pomocy we wchodzeniu na rynki krajów trzecich, gwarantowania i zabezpieczania dostaw surowców, regulacji przejęć, podporządkowania polityki konkurencji wymogom strategicznym i społeczno-ekonomicznym oraz wymogom dotyczącym usług użyteczności publicznej, udzielania pomocy publicznej wschodzącym lub innowacyjnym sektorom itp.

Jest już jednak na to trochę za późno, a Europa, która trzymała się z uporem swoich ultraliberalnych i ideologicznych założeń nie jest, zdecydowanie, najlepszym szczeblem, na którym należałoby podejmować decyzje i realizować politykę w tych obszarach.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Popieram przyjęcie tego sprawozdania, ponieważ przemysł UE generuje około jedną trzecią wartości dodanej UE brutto, niemalże trzy czwarte unijnego eksportu stanowi eksport wyrobów przemysłowych, a jedna trzecia ogółu pracowników znajduje zatrudnienie w tym sektorze, zapewniającym środki utrzymania około 57 milionom osób. Ostatni głęboki kryzys gospodarczy odcisnął swoje piętno na przemyśle europejskim. Kryzys ten uwidocznił również znaczenie przemysłu dla unijnej gospodarki i pokazał, że nie zrobiono wystarczającą dużo, jeśli chodzi o kompleksowe zaspokojenie potrzeb przemysłu w panującej obecnie trudnej sytuacji. Wzrost produkcji spadł do najniższego poziomu w ostatnich dwu dekadach, a niektóre sektory europejskiego przemysłu znajdują się w nieustannym kryzysie ze względu na nieuczciwą konkurencję ze strony państw trzecich, zwłaszcza w dziedzinie stosunków pracy, ochrony środowiska oraz ochrony własności intelektualnej i przemysłowej. Ponieważ Stany Zjednoczone, Japonia i Chiny realizują zdecydowaną i aktywną politykę przemysłową, znajdującą odzwierciedlenie w nowatorskich wyrobach i usługach, istnieje poważne niebezpieczeństwo, że przemysł europejski pozostanie w tyle. Zintegrowana i zrównoważona polityka przemysłowa UE powinna opierać się na następujących podstawowych elementach: potrzebie stworzenia łańcucha dostaw innowacyjnych rozwiązań funkcjonującego w oparciu o badania naukowe ukierunkowane na znajdowanie zastosowań praktycznych, zwiększenia efektywności w wykorzystywaniu zasobów oraz położenia nacisku na wytwarzanie energii w oparciu o czyste technologie energetyczne.

Powinniśmy zaapelować do Unii Europejskiej o uruchomienie strategii zapewniających długoterminowe zmiany i realizację polityki edukacyjnej zaspokajającej potrzeby rynku pracy. Niezbędne jest zwalczanie szerzenia się szarej strefy i nierejestrowanej pracy dorywczej w okresie kryzysu, zakłócającej konkurencję; zgłoszono również propozycje dotyczące ułatwienia udziału MŚP w zamówieniach publicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Silvana Koch-Mehrin (ALDE), na piśmie (DE) W głosowaniu nad sprawozdaniem pana posła Langego wstrzymuję się od głosu nad pkt. 31 ze względu na niejednoznaczną treść tego punktu, który dotyczy euroobligacji i obligacji projektowych. Jednakże biorąc pod uwagę sprawozdanie jako całość, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie mam nic przeciwko obligacjom projektowym jako takim. Obligacje projektowe mają być wykorzystywane do finansowania szeroko zakrojonych projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych. Nie ma tutaj zatem mowy o instrumentach, które miałyby służyć uwspólnotowieniu zadłużenia, co miałoby miejsce w przypadku emisji euroobligacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Uważam, że wynik dzisiejszego głosowania stanowi istotny krok na drodze do przezwyciężenia obecnego kryzysu gospodarczego i finansowego, z którym boryka się Europa i jej sektor przemysłu. W rzeczy samej, rezolucja ta dotyczy podstawowego sektora, który potrzebuje wsparcia, żeby umożliwić Unii Europejskiej realizację polityki przemysłowej odzwierciedlającej jednocześnie ambicję zapewnienia wysokiego poziomu produkcji oraz zaangażowanie w doprowadzenie do konkurencyjnej i trwałej odnowy. Dlatego z zadowoleniem przyjmuję przywołanie strategii UE 2020, która powinna być wzorem dla pełnej realizacji priorytetowych europejskich działań poprzez ogromne inwestycje w innowacyjność i badania naukowe, co jest niezbędne do zapewnienia Europie wzrostu gospodarczego i rozwoju. Uważam, że ogólnie rzecz biorąc sprawozdawca, pan poseł Lange, dobrze się spisał, ponieważ udało mu się uwzględnić idee i propozycje zgłoszone w ponad 500 poprawkach i sporządzić sprawozdanie, z którego przesłaniem się zgadzam i które popieram, z wyjątkiem patentu europejskiego. Uważam, że decyzja podjęcia ściślejszej współpracy w dziedzinie o strategicznym znaczeniu, a mianowicie w dziedzinie własności intelektualnej, nie jest ani decyzją słuszną, ani mogącą wywołać pozytywne konsekwencje dla przemysłu europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) Polityka przemysłowa w erze globalizacji staje się wielkim problemem Unii i poszczególnych państw członkowskich. Pogoń za minimalizacją kosztów produkcji i cen staje się motywem zamykania produkcji przemysłowej w Unii, przenoszenia fabryk poza nią oraz importu. Prowadzi to do negatywnych skutków: utraty zdolności do przemysłowego rozwoju, kształcenia technicznego, innowacyjności, a dalej do uzależnienia od innych państw. Upadają całe sektory przemysłowe, np. przemysł stoczniowy w Polsce. Rosnące wymogi dotyczące środowiska wprowadzane tylko w UE, tolerowanie dumpingu stosowanego przez producentów azjatyckich przyspieszają dezindustralizację Europy. Potrzebna jest mądra polityka, pozwalająca zachować przemysłowy charakter Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Obecny kryzys gospodarczy pokazał dobitnie, że siłą napędową rozwoju gospodarczego i społecznego są nadal małe i średnie przedsiębiorstwa, odgrywające kluczową rolę we wzmacnianiu konkurencyjności gospodarczej i tworzące nowe miejsca pracy. Z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie i uważam, że instrumenty UE wspierające konkurencyjność wymagają przeglądu i wzmocnienia w celu uproszczenia procedur administracyjnych i ułatwienia MŚP dostępu do finansowania. Bezwzględnie konieczne jest również wprowadzenie innowacyjnych mechanizmów pobudzających, zorientowanych na osiąganie celów trwałego wzrostu gospodarczego, opartego na inteligentnych rozwiązaniach i cechującego się aspektem integracyjnym, a także wspieranie ściślejszej współpracy z instytucjami finansowymi. Jedną z podstawowych dostępnych MŚP za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego dróg finansowania innowacyjności jest korzystanie z mechanizmu finansowania opartego na podziale ryzyka. Osiągnięcie zakładanych celów wymaga tutaj jednak zapewnienia przez Komisję Europejską dostępności znacznie większych środków finansowych, w tym w ramach funduszy na rzecz innowacji ze środków EFRR, a ponadto wspierania bezpośrednich inwestycji prywatnych i stosowania innowacyjnych mechanizmów finansowych w odniesieniu do innowacyjnych projektów wysokiego ryzyka oraz projektów, w których uczestniczą MŚP.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Popieram przyjęcie tego sprawozdania, które stanowi, że jedynym sposobem zapewnienia zrównoważonego rozwoju i konkurencyjności przemysłu europejskiego, a tym samym utrzymania przewodniej roli UE na arenie międzynarodowej jest opracowanie, przyjęcie i wdrożenie przez nią strategii obejmującej wspieranie silnych i wykwalifikowanych zasobów ludzkich, cechujących się również silnym potencjałem twórczym i aktywnym udziałem w pracach badawczo-rozwojowych, prace nad nowymi i innowacyjnymi technologiami/procesami/rozwiązaniami wnoszącymi wartość dodaną, prace badawczo-rozwojowe służące zaspokajaniu wymogów zrównoważonego rozwoju, efektywnego łańcucha produkcji towarów i świadczenia usług wysokiej jakości, bardziej efektywna organizacja systemów produkcji i zarządzania, ogólny wzrost efektywności wykorzystywania zasobów skutkujący ograniczeniem emisji dwutlenku węgla, optymalne pod względem kosztów i przyjazne dla środowiska środki transportu, inteligentne i sprawne systemy logistyczne oraz infrastruktura o wysokiej jakości, skonsolidowany i w pełni funkcjonalny jednolity rynek i równe reguły gry w stosunkach handlowych z krajami trzecimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) Sprawozdanie dotyczące polityki przemysłowej w erze globalizacji stanowi istotny dokument w dobie kryzysu, z którym boryka się obecnie europejska gospodarka, zwłaszcza w zakresie produkcji przemysłowej. W sprawozdaniu tym nie uwzględniono jednak podstawowej kwestii, a mianowicie nie wskazano rzeczywistej przyczyny powstania olbrzymich problemów gospodarczych. Przyczyną tą jest rozwój światowego kapitalizmu opartego na wolnej konkurencji i nieograniczonego neoliberalizmu, na którym UE niestety się opiera. Unii Europejskiej niepotrzebne są kolejne strategiczne dokumenty sporządzane i masowo produkowane przez Komisję; niewątpliwie istnieje natomiast pilna potrzeba zmiany podstaw UE, a zwłaszcza przejścia na pokojowo nastawioną unię praw socjalnych z uregulowanym sektorem usług finansowych. Ponieważ debatujemy nad dokumentem „strategicznym” jako takim, jak pokazuje doświadczenie, sporządzanie i przedstawianie takich dokumentów nie sprawia takich trudności jak wprowadzanie ich następnie w życie w poszczególnych obszarach oraz monitorowanie i ocena skutków proponowanych środków z zachowaniem dozy elastyczności. Przykładowo, dowodem na to jest sytuacja dotycząca praw własności intelektualnej, w tym praw własności przemysłowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Gesine Meissner (ALDE), na piśmie (DE) W głosowaniu nad sprawozdaniem pana posła Langego wstrzymuję się od głosu nad pkt. 31 ze względu na niejednoznaczną treść tego punktu, który dotyczy euroobligacji i obligacji projektowych. Jednakże biorąc pod uwagę sprawozdanie jako całość, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie mam nic przeciwko obligacjom projektowym jako takim. Obligacje projektowe mają być wykorzystywane do finansowania szeroko zakrojonych projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych. Nie ma tutaj zatem mowy o instrumentach, które miałyby służyć uwspólnotowieniu zadłużenia, co miałoby miejsce w przypadku emisji euroobligacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Przemysł europejski generuje około jedną trzecią wartości dodanej Unii Europejskiej brutto, niemal trzy czwarte europejskiego eksportu stanowi eksport wyrobów przemysłowych, a przemysł zapewnia jedną trzecią wszystkich miejsc pracy. Ponadto przemysł wywołuje efekt mnożnikowy, co oznacza, że każde miejsce pracy w przemyśle przekłada się na kolejne dwa miejsca pracy w sektorze usług z tym przemysłem powiązanych. W związku z tym nikt nie zaprzecza znaczenia przemysłu dla gospodarek państw członkowskich, ale znaczenie tego sektora zostało poddane w wątpliwość kiedy wybuchł obecny kryzys gospodarczy, ze szkodą dla sektora usług finansowych i ogólnie sektora usług. Dlatego też niezbędne jest teraz dokonanie przeglądu tej sytuacji i powrót na ścieżkę znacznych inwestycji w tym sektorze. Przemysł europejski cechuje obecnie tendencja do specjalizacji oraz stawiania na jakość wyrobów i najnowsze technologie. Wyroby wytwarzane przez nasz przemysł powinny wyróżniać się innowacyjnością i jakością, a nigdy ceną.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Zachowanie przewagi konkurencyjnej w obliczu przemian gospodarczych zachodzących na całym świecie wymaga niezaniedbywania istotnego sektora gospodarki, jakim jest przemysł. Należy wspierać i wymagać dążenia do zrównoważonego rozwoju oraz ludzkich warunków pracy, ponieważ faktem jest, że konkurencja ze strony krajów wschodzących, takich jak Chiny, Indie czy Brazylia ciągle rośnie, co z kolei skutkuje stałym wzrostem presji na unijny rynek wewnętrzny. Zrównoważony rozwój i wzrost gospodarczy to modne, często przywoływane hasła, zwłaszcza w kontekście polityki przemysłowej, ale realizacja związanych z nimi celów pozostaje w praktyce pod znakiem zapytania, przede wszystkim ze względu na brak dostępnych zasobów. Wstrzymuję się od głosu, ponieważ uważam, że proponowane środki nie będą w żadnej mierze odpowiednie do zapewnienia Europie roli światowego lidera w sektorze przemysłu.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji ponieważ obecny kryzys gospodarczy mocno uderzył w przemysł UE. W dzisiejszym świecie istnieje ogromna konkurencja w przemyśle, a zatem sektor przemysłu musi pozostać konkurencyjny i innowacyjny, wspierać innowacyjne idee, a także zachować swoją pozycję lidera pod względem jakości i technologii. Niezbędne jest udoskonalenie infrastruktury, transfer wysokich technologii oraz ułatwianie przenoszenia takich technologii pomiędzy przedsiębiorstwami. Powinniśmy podjąć wszelkie środki w celu zapewnienia, żeby dostępne zasoby (minerały) były wykorzystywane w Unii Europejskiej w odpowiedni sposób, zapobiegając ich wywozowi do krajów trzecich, kładąc kres powstawaniu oligopoli w handlu. Europejskie fundusze pomocowe nie powinny być wykorzystywane do celów stosowania rozwiązań doraźnych, lecz do celów inwestowania w przyszłość, przy czym takie inwestycje powinny być ukierunkowane na tworzenie nowych miejsc pracy, żeby każdy obywatel miał pracę w swojej ojczyźnie. Należy zwrócić szczególną uwagę na regiony borykające się z problemami będącymi następstwem niskiego poziomu przemysłowego rozwoju lub wysokiego bezrobocia. W związku z tym niezbędne jest wspieranie tworzenia technologii, parków przemysłowych i naukowych oraz centrów dla przedsiębiorstw. Organizacje te odgrywają szczególną rolę w aktywnym tworzeniu i opracowywaniu nowoczesnych technologii oraz zapewnianiu rozwoju gospodarczego i modernizacji, tworząc jednocześnie nowe miejsca pracy. Małe i średnie przedsiębiorstwa należy zachęcać do inwestowania w klastry. Niezbędne jest stworzenie dla nich infrastruktury sprzyjającej przedsiębiorczości oraz ograniczenie obciążeń administracyjnych. Głęboko zakorzeniona biurokracja uniemożliwia rozwój przemysłowy i szkodzi konkurencyjności powstałych wyrobów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania pana posła Langego, ponieważ oprócz strategii UE 2020 Unia Europejska powinna dążyć do zapewnienia dynamicznego rozwoju oraz do zwiększenia efektywności wykorzystywania zasobów w celu zapewnienia rozwoju innowacyjności. W sprawozdaniu „Polityka przemysłowa w erze globalizacji” określono te właśnie cele: rozwój innowacyjności w sektorze przemysłu i uproszczenie obowiązujących obecnie przepisów dla dobra obywateli oraz zwiększenie roli małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) – siły napędowej europejskiej gospodarki. MŚP należy zapewnić korzystne warunki i łatwiejszy dostęp do finansowania. Niezbędne jest podkreślenie, że środkiem realizacji dynamicznej i nowatorskiej polityki przemysłowej mają być fundusze strukturalne, które, jeżeli będą wykorzystywane właściwie, położą podwaliny pod wzrost gospodarczy Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie (RO) Przemysł UE generuje około jedną trzecią wartości dodanej UE brutto, niemal trzy czwarte europejskiego eksportu stanowi eksport wyrobów przemysłowych, a jedna trzecia ogółu pracowników znajduje zatrudnienie w tym sektorze, który zapewnia środki utrzymania około 57 milionom obywateli (nie należy zapominać także o efekcie mnożnikowym, dzięki któremu każde miejsce pracy w przemyśle przekłada się na około dwa kolejne miejsca pracy w sektorze usług z tym przemysłem powiązanych). Uwzględniono 15 podstawowych elementów, a mianowicie tworzenie łańcucha dostaw innowacyjnych rozwiązań, zwiększenie efektywności wykorzystywania zasobów, wyznaczenie, przyjęcie i realizację jasno określonych celów dotyczących trwałych wyrobów, stosowanie procedury zamówień publicznych, położenie nacisku na wytwarzanie energii w oparciu o czyste technologie energetyczne, opracowanie, przyjęcie i wdrożenie zdecydowanej strategii dotyczącej gospodarki surowcowej, reorganizację handlu w celu uwzględnienia zasady równych warunków współistnienia i zasady produkcji przyjaznej dla środowiska, określenie obowiązkowej sektorowej polityki przemysłowej, włączenie MŚP, rozwój regionalnych obszarów działań, zapewnienie przewidywania zmian w przemyśle, restrukturyzację, podnoszenie kwalifikacji; zwiększenie udziału pracowników w podejmowaniu decyzji oraz opracowanie, przyjęcie i wdrożenie długoterminowej polityki w odpowiednich obszarach.

Polityka przemysłowa UE powinna być zorientowana zarówno na trwałą, ekologicznie wydajną i konkurencyjną na rynkach międzynarodowych odnowę bazy przemysłowej, jak i na zrównoważone przejście z przemysłu opierającego się przede wszystkim na produkcji na przemysł oparty przede wszystkim na wiedzy, przy jednoczesnym zdecydowanym zaangażowaniu w inwestowanie w UE i ustanawianie strategicznych partnerstw pomiędzy przedsiębiorstwami a Unią.

 
  
MPphoto
 
 

  Fiorello Provera (EFD), na piśmie (IT) Poprzez to sprawozdanie Parlament zwrócił uwagę na istotne, warte uwagi kwestie dotyczące rozwoju przemysłu europejskiego. Mam tutaj na myśli uznanie strategicznej roli małych i średnich przedsiębiorstw oraz konieczność ułatwienia dostępu do kredytów przez uproszczenie procedur udzielania pomocy finansowej, a także znaczenie internacjonalizacji jako podstawowego czynnika konkurencyjności.

Niezbędne jest również zapewnienie powiązań pomiędzy innowacyjnością a przemysłem, poprzez stałe relacje pomiędzy przedsiębiorstwami i uniwersytetami, co powinno obejmować sprzedaż wyników i wspieranie ich wykorzystywania. Dlatego zgadam się z przesłaniem i popieram propozycje zawarte w sprawozdaniu pana posła Langego.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Niedawny kryzys gospodarczy i finansowy uwidocznił znaczenie przemysłu dla gospodarki UE, co oznacza, że ważne jest, by zdać sobie sprawę z konieczności przyjęcia zintegrowanego podejścia do polityki przemysłowej, łączącego konkurencyjność, innowacyjność i zrównoważony rozwój, a jednocześnie cechującego się zdolnością do stymulowania wzrostu gospodarczego i tworzenia nowych miejsc pracy oraz gwarantującego zachowanie środowiska w nienaruszonym stanie. W rzeczy samej przemysł europejski stoi w obliczu wielu wyzwań, a zatem niezbędne jest zaangażowanie się w inwestowanie w nowe technologie i rozwiązania, w szkolenie pracowników, zapewnianie efektywności systemów produkcji i modeli zarządzania oraz wzmacnianie małych i średnich przedsiębiorstw.

 
  
MPphoto
 
 

  Evelyn Regner (S&D), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ jestem przekonana, że zintegrowana polityka przemysłowa jest Unii Europejskiej niezbędna, zwłaszcza ze względu na nowe wyzwania pojawiające się na skutek globalizacji, dlatego też niezbędne jest zapewnienie dalszego rozwoju polityki przemysłowej. Polityka przemysłowa stanowi silę napędową trwałego zatrudnienia i dobrobytu społeczeństwa. Każde miejsce pracy w przemyśle przekłada się na kolejne dwa miejsca pracy poza tym sektorem. Pozycja Europy jeśli idzie o politykę przemysłową stawiana jest coraz bardziej pod znakiem zapytania na skutek rosnącej industrializacji w krajach wschodzących i rosnącej siły naszych największych konkurentów, takich jak Stany Zjednoczone lub Chiny. Dlatego powinniśmy rozwinąć się jeszcze bardziej; realizacja tego celu wymaga odnowy naszej bazy przemysłowej poprzez podjęcie kroków w określonych sektorach, a także zapewnienie, w najszerszym tego słowa znaczeniu, konkurencyjności Europy na rynkach międzynarodowych oraz stałego rozwoju przemysłu europejskiego. W tym sprawozdaniu apeluje się również o opracowanie, przyjęcie i wdrożenie zintegrowanej polityki przemysłowej, która stanowiłaby podstawę polityki ochrony środowiska, polityki ochrony konkurencji oraz polityki handlowej, w celu zwiększenia efektywności wykorzystywania zasobów. Ponadto, w sprawozdaniu tym pokreślono znaczenie konstruktywnego partnerstwa z pracownikami i organizacjami związków zawodowych. W sprawozdaniu zwraca się również uwagę na konieczność usprawnienia współpracy pomiędzy UE a państwami członkowskimi. Uważam, że środki te są bezwzględnie konieczne. Sprawozdanie stwarza możliwość dalszego rozwoju polityki przemysłowej w oparciu o podejście odzwierciedlające niezbędną ambicję i ostrożność.

 
  
MPphoto
 
 

  Britta Reimers (ALDE), na piśmie (DE) W głosowaniu nad sprawozdaniem pana posła Langego wstrzymuję się od głosu nad pkt. 31 ze względu na niejednoznaczną treść tego punktu, który dotyczy euroobligacji i obligacji projektowych. Jednakże biorąc pod uwagę sprawozdanie jako całość, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie mam nic przeciwko obligacjom projektowym jako takim. Obligacje projektowe mają być wykorzystywane do finansowania szeroko zakrojonych projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych. Nie ma tutaj zatem mowy o instrumentach, które miałyby służyć uwspólnotowieniu zadłużenia, co miałoby miejsce w przypadku emisji euroobligacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Crescenzio Rivellini (PPE), na piśmie (IT) Podczas dzisiejszej sesji plenarnej głosowaliśmy nad sprawozdaniem pana posła Langego noszącym tytuł „Polityka przemysłowa w erze globalizacji”. Przemysł europejski generuje około jedną trzecią wartości dodanej w Unii Europejskiej brutto, niemal trzy czwarte europejskiego eksportu stanowi eksport wyrobów przemysłowych, przemysł europejski zapewnia jedną trzecią miejsc pracy w UE, dając środki utrzymania około 57 milionom osób. Jeżeli uwzględni się efekt mnożnikowy, a mianowicie to, że każde miejsce pracy w przemyśle przekłada się na około dwa kolejne miejsca pracy w sektorze usług z tym przemysłem powiązanych, wpływ przemysłu na zatrudnienie staje się jeszcze wyraźniejszy.

Ponadto polityka przemysłowa UE powinna być zorientowana zarówno na trwałą, wydajną ekologicznie i konkurencyjną na rynkach międzynarodowych odnowę bazy przemysłowej oraz zrównoważone przejście z przemysłu opartego przede wszystkim na produkcji na przemysł oparty przede wszystkim na wiedzy. Niezbędna jest integracja polityki UE we wszystkich obszarach w celu połączenia wszystkich elementów, które mają wpływ na przemysł. Sprawozdanie z inicjatywy własnej pana posła Langego dotyczące polityki przemysłowej odzwierciedla stanowisko przedstawione w komunikacie komisarza ds. przemysłu, pana Tajaniego, zawierając również kilka nowych idei dotyczących konieczności istotnej odnowy sektora przemysłu w następstwie obecnego kryzysu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Parlament poparł dziś zestaw działań mających na celu wspieranie konkurencyjności przemysłu europejskiego. Cieszę się, że uznano, iż stawienie czoła obecnemu kryzysowi i wyzwaniom globalizacyjnym wymaga zapewnienia, żeby podstawę odnowy przemysłowej w Unii Europejskiej stanowiły efektywność energetyczna i efektywność w wykorzystywaniu zasobów. Należy uznać zgodności z zasadą zrównoważonego rozwoju za podstawowe kryterium oceny wpływu na konkurencyjność i kontroli przydatności, które to kontrole Komisja ma przeprowadzać w ramach realizacji swoich inicjatyw dotyczących lepszego stanowienia prawa. W tym sprawozdaniu apeluje się słusznie o wprowadzanie w przemyśle systemów zamkniętego obiegu materiałów, zwiększenie efektywności wykorzystywania zasobów, zapewnienie, żeby wyroby były wytrzymałe oraz nadawały się do wielokrotnego użytku, a także o recykling i regenerację.

W tym sprawozdaniu apeluje się również o opracowanie, przyjęcie i wdrożenie środków mających na celu wspieranie rozwoju i wzrostu liczby ekoinnowacyjnych MŚP oraz tworzenie proekologicznych parków przemysłowych. Niezbędne jest doprowadzenie do tego, żeby polityka przemysłowa UE odzwierciedlała w pełni cele jej polityki klimatycznej i energetycznej. Zieloni oczekują, że Komisja sprosta temu wyzwaniu w ramach swoich kolejnych inicjatyw strategicznych, takich jak strategia zwiększenia efektywności wykorzystywania zasobów, strategia poprawy gospodarki surowcowej czy program Small Business Act.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Unia Europejska uznała wreszcie podstawową rolę przemysłu, wzywając do ułatwienia dostępu do kredytów oraz ograniczenia biurokracji. W ostatnich latach byliśmy świadkami przyjmowania środków nakładających na przemysł europejski znaczne obciążenia i sprzyjających nieuczciwej konkurencji ze strony wyrobów wwożonych z krajów trzecich. Chciałbym zwrócić uwagę na koszty związane z przeciwdziałaniem zmianie klimatu oraz środki zmierzające do ograniczenie lub eliminacji należności celnych.

W sprawozdaniu podkreślono znaczenie badań naukowych jako instrumentu odpierania konkurencji oraz zwrócono uwagę na potrzebę organizowania szkoleń zawodowych dla pracowników i udzielania konsumentom żądanych informacji. Nie zapominajmy jednak, że oprócz wszystkich tych pięknych słów, Unii Europejskiej grozi rozłam między państwami członkowskimi, co skutkuje minimalnym zainteresowaniem budową wspólnej przyszłości w odniesieniu do przemysłu. Mam tutaj na myśli to, co się stało z patentem europejskim, a mianowicie, że Unia wykluczyła Włochy i Hiszpanię, oraz ściślejszą współpracę pozostałych państw członkowskich. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ pryncypia, o których w tym sprawozdaniu mowa zasługują na poparcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie(PL) Przemysł w Europie mierzy się nie tylko ze skutkami kryzysu gospodarczego, ale również z nowymi wyzwaniami doby globalizacji. Coraz szybsze zmiany trendów gospodarczych wymagają trafnych reakcji przedsiębiorców. Gospodarki krajów rosnących zmieniają układ sił na rynkach międzynarodowych. Wraz z rozwojem społeczeństwa opartego na wiedzy wzrasta też rola badań naukowych i innowacji, które przekładają się na wzrost gospodarczy i konkurencyjność. Problemy, z jakimi musi zmagać się gospodarka UE, to m.in. przemiany demograficzne oraz spowolnienie wydajności. Główne cele, jakie stoją przed przemysłem UE, to wzrost konkurencyjności oraz innowacyjności. Aby je osiągnąć, trzeba podjąć szereg równoległych działań. Konieczne jest kontynuowanie prac na rzecz jednolitego rynku, harmonizacja przepisów celnych i podatkowych. Należy zmniejszać obciążenia biurokratyczne dla przedsiębiorców, upraszczać ramy prawne. Warto wzmacniać współpracę przedsiębiorców poprzez tworzenie klastrów, sieci i centrów doskonałości oraz promować synergię między uczelniami a biznesem.

Pomocne może okazać się również stosowanie mechanizmów alternatywnych, takich jak podział ryzyka przy projektach partnerstwa publiczno-prywatnego, mechanizm dźwigni czy efekt domina. Kluczowe będzie wsparcie MŚP, podstawy przemysłu europejskiego, poprzez pomoc finansową w dziedzinie innowacji i transfer technologii oraz włączenie kryteriów innowacyjności i trwałego rozwoju przy dokonywaniu zamówień publicznych. Nie należy zapominać o zapewnieniu wzrostu wydatków na badania, opartego na współpracy sektora publicznego i prywatnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, w którym zwrócono uwagę na sposoby wzmocnienia bazy przemysłowej Przemysł zapewnia około jedną trzecią miejsc pracy w UE i dlatego tak istotne jest zadbanie o stałą żywotność tego przemysłu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Przemysł europejski i jego efekt mnożnikowy odpowiadają za około jedną trzecią wartości dodanej UE brutto, a sam przemysł europejski zapewnia środki utrzymania 57 milionom osób. Niezbędne jest stworzenie polityki przemysłowej wspierającej współpracę pomiędzy poszczególnymi państwami członkowskimi ułatwiającą koordynację ich potencjału konkurencyjnego, jak zostało to określone w strategii UE 2020. Znaczenie tego sprawozdania w okresie recesji gospodarczej pokazuje, że pomimo swojego znaczenia, sektor ten nie był jak dotychczas traktowany priorytetowo. Świadczy to o tym, że należy przyjrzeć się uważniej wyzwaniom, którym przemysł europejski będzie musiał sprostać, a zwłaszcza restrukturyzacji i reorientacji, w warunkach międzynarodowego społeczeństwa opartego na wiedzy poprzez innowacyjność i badania naukowe, w celu rozwiązania problemu konkurencji ze strony gospodarek wschodzących. Oprócz tego, jesteśmy świadkami pojawiania się nowej dynamiki, zmiany klimatu, zmian demograficznych i procesu urbanizacji/wyludniania się. Spośród 15 punktów zgłoszonych przez sprawozdawcę chciałbym zwrócić uwagę na środki wywierające wpływ na sytuację małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), które to przedsiębiorstwa stanowią rzeczywistą siłę napędową wzrostu gospodarczego UE. Podstawowymi inicjatywami niezbędnymi do zapewnienia, żeby polityka przemysłowa przyniosła oczekiwane rezultaty są uproszczenie unijnych procedur otrzymywania wsparcia finansowego, udzielanie MŚP większej liczby i lepszych informacji dotyczących programów operacyjnych, tworzenie klastrów i sieci innowacyjności oraz zwiększenie wsparcia ze strony Europejskiego Banku Centralnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexandra Thein (ALDE), na piśmie (DE) W głosowaniu nad sprawozdaniem pana posła Langego wstrzymuję się od głosu nad pkt. 31 ze względu na niejednoznaczną treść tego punktu, który dotyczy euroobligacji i obligacji projektowych. Jednakże biorąc pod uwagę sprawozdanie jako całość, głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie mam nic przeciwko obligacjom projektowym jako takim. Obligacje projektowe mają być wykorzystywane do finansowania szeroko zakrojonych projektów innowacyjnych, infrastrukturalnych i reindustrializacyjnych. Nie ma tutaj zatem mowy o instrumentach, które miałyby służyć uwspólnotowieniu zadłużenia, co miałoby miejsce w przypadku emisji euroobligacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie – Poparłem przyjęcie tego sprawozdania, ponieważ podkreśla niezbędność spójnej polityki dotyczącej przyszłości przemysłu na całym terytorium UE. Zważywszy, że w przemyśle wytwórczym UE zatrudnienie znajduje obecnie ponad 60 milionów osób, zdecydowana polityka ułatwiłaby UE przezwyciężenie niektórych problemów, z którymi borykają się wytwórcy. Stanowiąc jeden z elementów strategii UE 2020, sprawozdanie to określa 15 „podstawowych elementów” zdecydowanej polityki, która pozwoli Unii Europejskiej nadążyć za konkurentami ze Stanów Zjednoczonych, Chin i Japonii, którzy inwestują znaczne kwoty w prace badawczo-rozwojowe nad nowatorskimi technologiami oraz za krajami, które są w stanie ograniczyć koszty poprzez wykorzystywanie taniej siły roboczej i mniej rygorystycznych reguł własności intelektualnej. Niektóre z najbardziej użytecznych zaleceń zawartych w tym sprawozdaniu dotyczą konieczności tworzenia łańcuchów innowacji łączących badania naukowe związane z przemysłem z innowacyjnością i zastosowaniami technologii oraz konieczności zwiększenia znaczenia efektywności wykorzystywania zasobów i zrównoważonego rozwoju, w nawiązaniu do celów strategii UE 2020.

 
  
MPphoto
 
 

  Iva Zanicchi (PPE), na piśmie (IT) Postanowiłam głosować za przyjęciem sprawozdania pana posła Langego z inicjatywy własnej, ponieważ sprawozdanie to stanowi wkład Parlamentu w debatę nad kwestią o szczególnym znaczeniu dla przedsiębiorstw, a mianowicie nad polityką przemysłową.

Sprawozdanie to ma kilka zalet, takich jak apel do ogółu europejskich przedsiębiorstw, żeby spełniały standardy ochrony środowiska, ale tylko dobrowolnie i bez sztywnych obciążeń. Omawiana jest również, i to we właściwy sposób, podstawowa rola przemysłu, a nie tylko polityki przemysłowej, dla wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej. Uważam, biorąc za przykład sprawozdanie, nad którym dzisiaj głosowaliśmy, że niezbędne jest dążenie przez wszystkie instytucje i zainteresowane strony do realizacji celów określonych w tym sprawozdaniu, przekuwając je na rzeczywiste działania. Szczególne znaczenie mają tutaj przyjęcie środków ochrony własności intelektualnej, afirmacja modelu innowacyjności przemysłowej odzwierciedlającego dążenie do doskonałości, modernizacja przemysłu, zwłaszcza w odniesieniu do ochrony środowiska i należytego wykorzystywania zasobów energetycznych oraz wspieranie tworzenia warunków ułatwiających małym i średnim przedsiębiorstwom internacjonalizację.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności