Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Pełne sprawozdanie z obrad
Czwartek, 10 marca 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

14.1. Pakistan – zabójstwo Shahbaza Bhattiego, ministra ds. mniejszości
zapis wideo wystąpień
Protokół
MPphoto
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem porządku dziennego jest debata nad sześcioma projektami rezolucji w sprawie Pakistanu i zabójstwa Shahbaza Bhattiego, ministra ds. mniejszości(1).

 
  
MPphoto
 

  Jean Lambert, autorka – Panie Przewodniczący! Wydaje mi się, że wiadomość o zamordowaniu ministra Shahbaza Bhattiego zaszokowała i przeraziła nas wszystkich, nie tylko dlatego, że był kimś znanym w tym Parlamencie, odwiedzał go i spotykał wielu z nas, ale również ze względu na to, że jego zabójstwo jest kolejną zbrodnią symboliczną, której ofiarą pada osoba działająca na rzecz porozumienia i współpracy pomiędzy mniejszościami w Pakistanie.

Powinniśmy złożyć kondolencje nie tylko jego rodzinie, ale także rodzinom ofiar ataków terrorystycznych w Pakistanie. W tym tygodniu byliśmy świadkami dwóch takich ataków, w których zginęło i odniosło obrażenia więcej ludzi, niż choćby na skutek ataków bombowych w Londynie.

Cierpi całe społeczeństwo, a strach podkopuje pakistańską demokrację. W niektórych okręgach, na przykład w Kwecie, można zauważyć zmiany demograficzne związane z wyjazdami zastraszonych ludzi.

Nasza rezolucja jest ważna ze względu na chęć pomocy i udzielenia wsparcia, a także działania na rzecz tolerancji i wzajemnego zrozumienia. Chcę zaznaczyć, że są one potrzebne również nam w Unii Europejskiej, gdzie niektóre deklaracje ministrów nie służą porozumieniu. Oczekujemy więc dobrego przywództwa w Pakistanie i Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Marietje Schaake, autorka – Panie Przewodniczący! Shahbaz Bhatti, pakistański minister ds. mniejszości religijnych został zamordowany przez zamachowca 2 marca, pomimo próśb o dodatkową ochronę wystosowanych w obliczu wielokrotnych gróźb. Składamy wyrazy współczucia nie tylko jego bliskim, ale również wszystkim Pakistańczykom, którzy pragną bardziej tolerancyjnego społeczeństwa. Jest to prawdziwy cios, zarówno dla Pakistanu, jak i całej ludzkości.

Dlaczego władze Pakistanu odrzuciły prośbę ministra o udostępnienie kuloodpornego samochodu służbowego i możliwość samodzielnego doboru ochroniarzy spośród ludzi, którym ufał? Minister był obrońcą praw człowieka, wzywał bowiem do reformy nieludzkiej ustawy o bluźnierstwie.

Chcemy równocześnie złożyć hołd Naeemowi Sabirowi Jamaldiniemu, koordynatorowi Komisji Praw Człowieka w Pakistanie, który został zamordowany 1 marca.

Potrzebne są nam działania praktyczne, takie jak śledztwa przeprowadzane również w rządzie. Muszą być one zgodne z międzynarodowymi standardami, ponieważ bezkarność musi się skończyć. Unia Europejska powinna kontrolować bieżącą sytuację i sfinansować rozwój społeczeństwa obywatelskiego z funduszy instrumentu na rzecz wspierania demokracji i praw człowieka na świecie.

 
  
MPphoto
 

  Lidia Joanna Geringer de Oedenberg, autorka - Panie Przewodniczący! W ciągu ostatnich 10 miesięcy Parlament Europejski przyjął łącznie trzy rezolucje dotyczące wolności wyznania w Islamskiej Republice Pakistanu.

W maju 2010 roku rozmawialiśmy na ten temat tutaj w Strasburgu w towarzystwie ministra do spraw mniejszości Shahbaza Bhattiego. Dziś debatujemy w Parlamencie o okolicznościach jego śmierci. Morderstwo wysokiego urzędnika państwowego, które miało miejsce dnia 2 marca oznacza jedno: w Pakistanie nikt nie jest w stanie obronić się przed radykalnymi islamistami. Zagrożeni są nie tylko ci, którzy krytykują archaiczne prawo przewidujące karę śmierci za religijne bluźnierstwo, ale także ci, którzy stają publicznie w obronie ofiar nietolerancji, tak jak minister Bhatti.

Po 10 miesiącach widać, że dotychczasowa polityka Unii Europejskiej względem Pakistanu nie przynosi zamierzonych efektów. Dlatego popieram pomysł zorganizowania okrągłego stołu w sprawie mniejszości w Pakistanie, zawarty w naszej rezolucji. Myślę, że nowo utworzona Europejska Służba Działań Zewnętrznych musi wyraźnie reagować na wydarzenia w Islamabadzie, zanim pojawią się następne ofiary i zanim będzie za późno.

 
  
MPphoto
 

  Eija-Riitta Korhola, autorka(FI) Panie Przewodniczący! Shahbaz Bhatti i jego rodzina stanowią wspaniały przykład na to, co osiągnąć mogą dzielni i lojalni ludzie z zasadami. Po zaledwie sześciu miesiącach pełnienia obowiązków Shahbaz Bhatti zdołał doprowadzić pakistański parlament do uchwalenia ważnej reformy, na mocy której mniejszości otrzymały gwarantowane 5 % stanowisk publicznych. Jest to zaledwie jedna spośród wielu wspieranych przez Bhattiego demokratycznych reform, które powinny być powodem do dumy dla władz Pakistanu.

Być może najważniejszą z nich wszystkich jest inicjatywa „Dialog harmonii międzywyznaniowej”, którą rozpoczęto na szczeblu lokalnym, a której celem było załagodzenie napięć i zajęcie się problemami leżącymi u podstaw terroryzmu. Według mnie jest to inicjatywa na miarę Pokojowej Nagrody Nobla i mam nadzieję, że pomimo tymczasowego zwycięstwa ekstremistów, którzy usunęli ze swej drogi najważniejszego aktywistę na rzecz praw człowieka, działania na rzecz praw człowieka i demokracji w Pakistanie nie ustaną. Jeśli dialog zwycięży w kraju, który jest sercem radykalnego islamu, to pozytywne efekty tego odczuje cały świat.

Zaledwie miesiąc temu spotkałam się z ministrem Bhattim. Rozmawialiśmy o jego prawdopodobnej śmierci. To nie był naiwny człowiek. On dobrze wiedział, do czego może doprowadzić odwaga. „Niedługo zginę” – powiedział – „ale zanim to się stanie, spróbuję jak najbardziej zmienić niesprawiedliwe prawo. Umrę, ale prawo pozostanie i wpłynie na życie milionów ludzi”.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Peter van Dalen, autor(NL) Panie Przewodniczący! Obawiam się, że sytuacja w Pakistanie się pogarsza. Atak goni atak, a władze nie mają już siły interweniować. W styczniu tego roku zamachowiec zabił gubernatora Taseera, a w zeszłym tygodniu ten sam los spotkał ministra Bhattiego, jedynego chrześcijanina wśród federalnych ministrów. Unia Europejska i państwa członkowskie utrzymują wielorakie stosunki z Pakistanem. Współpracujemy w sprawie Afganistanu; do kraju wpływają setki milionów euro pomocy przeznaczonej na edukację i odbudowę, a równocześnie podejmuje się działania mające na celu wsparcie dialogu między religiami.

Przyszła jednak pora, gdy musimy wyrazić nasz sprzeciw. Trzeba zreformować pakistański system szkolnictwa i położyć kres wpajaniu małym dzieciom nienawiści do chrześcijan. Fundusze przeznaczone na odbudowę po powodzi należy rozdzielić sprawiedliwie, co oznacza, że muszą one trafić także do wyznawców religii innych niż islam. Leży to nie tylko w interesie Zachodu. Jeśli władze Pakistanu i służby bezpieczeństwa nie przejmą kontroli nad obecną sytuacją, to kraj ten pogrąży się w ekstremizmie. Mamy niewiele czasu, by odwrócić tę tendencję.

 
  
MPphoto
 

  Rui Tavares, autor(PT) Panie Przewodniczący! Rezolucje Parlamentu Europejskiego w sprawach pilnych mają niestety ograniczony skutek, ale w podobnych kwestiach, dotyczących co najmniej dwóch problemów – wolności słowa i wolności religii w krajach takich jak Pakistan – musimy zrobić dwie rzeczy, by jasno wyrazić nasze zdanie.

Przede wszystkim chcę przekazać wszystkim walczącym o tolerancję i wolność religii w Pakistanie, że nie są sami. To dość skromne postanowienie, ale uważam, że jest ono pierwszym krokiem do wprowadzenia do tej debaty godności i szacunku i że moje przesłanie dotrze do osób walczących o wolność religii w Pakistanie – dlatego też pragnę zacząć od powiedzenia im, że nie są sami.

Po drugie chciałbym, aby dla władz Pakistanu stało się jasne, że nie są w stanie przekonać ekstremistów w swoim kraju, iż nie wypowiadają się oni w imieniu wszystkich – jest to błędne koło, w które różne państwa często wpadają w związku z ustawą o bluźnierstwie; obecnie ten problem dotyczy Pakistanu, a wcześniej na przykład Indonezji. Mamy tu do czynienia z mniejszością złożoną z ekstremistów otwarcie manifestujących swoje poglądy, którzy po pewnym czasie zaczynają wierzyć, że reprezentują wszystkich, ponieważ reszta społeczeństwa została już przez nich całkiem zastraszona. Jeśli władze w swoich państwach nie staną na czele działań zmierzających do ochrony wolności i ukrócenia bezkarności, a także nie wymuszą minimum godności, skutkiem takiego rozwoju sytuacji może być powstanie państwa, w którym rozpanoszyła się nietolerancja.

Władze Pakistanu muszą więc dokładnie zbadać zabójstwo Shahbaza Bhattiego i doprowadzić śledztwo do ostatecznych wniosków, tak jak się to stało w związku ze śmiercią gubernatora Pendżabu. Z pewnością nie mogą one dopuścić do tego, by dochodzenie zostało wypaczone przez procedery, które stosuje w trakcie śledztw pakistańska policja i służby bezpieczeństwa i które niszczyły już śledztwa, w tym nawet te związane ze śmiercią byłego premiera, Benazira Bhutto. Ważne jest tym samym, by nie pozwolić rządowi Pakistanu zmonopolizować dyskursu publicznego, a także zamanifestować solidarność z działaczami broniącymi w tym kraju tolerancji.

 
  
MPphoto
 

  Mario Mauro, w imieniu grupy PPE(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Ze względu na tak zwaną ustawę o bluźnierstwie Shahbaz Bhatti został zamordowany przez grupę fundamentalistów, którzy, jak to zdarza się coraz częściej, wykorzystują ideę Boga w walce o władzę.

Poprzez tę rezolucję pragniemy wyrazić nasz podziw dla Shahbaza Bhattiego oraz wdzięczność za przykładną postawę, jaką wykazywał przez lata. Mam nadzieję, że ta bolesna ofiara będzie ostrzeżeniem dla przedstawicieli rządów państw Unii Europejskiej i wysokiej przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych, dzięki któremu konkretne działania zastąpią dotychczasowe zdawkowe wypowiedzi, pozbawione mocy.

W ostatnich miesiącach Unia Europejska, czy raczej Rada i Komisja, w przeciwieństwie do Parlamentu, traciły czas na dyskusję dotyczącą tego, czy w swoich słabych krytykach powinny stosować słowo „chrześcijanie”, choć to właśnie oni są brutalnie zabijani – często dlatego, że zwracają się o pomoc do Zachodu, choć nie mają z Zachodem nic wspólnego. W związku z tym uważam, że Komisji i Radzie na dobre by wyszło w takich momentach naśladowanie działań Parlamentu.

 
  
MPphoto
 

  Catherine Stihler, w imieniu grupy S&D – Panie Przewodniczący! Ja również chcę złożyć hołd odwadze i dziełom Shahbaza Bhattiego. Wiem, że wielu posłów na tej sali poznało go osobiście i że jego oddanie pracy na rzecz mniejszości w Pakistanie i ich praw może być przykładem dla nas wszystkich. Prawdą jest, że ryzykował życiem; wiedział, że otrzymuje coraz więcej pogróżek, dlatego też jego odwadze należy się uznanie. Stracił życie, a my, zgromadzeni w tym Parlamencie, straciliśmy przyjaciela.

Co możemy zrobić? Uważam, że w tej rezolucji znajduje się wiele ważnych punktów. Niezmiernie istotny jest pkt 13, w którym wzywa się stosowne instytucje UE do uwzględnienia kwestii tolerancji religijnej w społeczeństwie. Wzywam również Komisję do poruszania problemów związanych z prawami człowieka w trakcie rozmów i ustalania porozumień handlowych. Ważny jest także pkt 19, ponieważ zawarte jest w nim wezwanie do uznania demokracji i praw człowieka przez władze Pakistanu.

Wydaje mi się, że w końcowym rozrachunku wszyscy chcemy przekazać nasze kondolencje i mam nadzieję, że przewodniczący Parlamentu osobiście napisze do matki Shahbaza Bhattiego. Jego pogrzeb odbył się w zeszłym tygodniu i uważam, że to również jest ważne.

 
  
MPphoto
 

  Anneli Jäätteenmäki, w imieniu grupy ALDE – Panie Przewodniczący! Zamordowanie pana Bhattiego to już drugi w ciągu dwóch miesięcy przypadek śmierci wysokiego urzędnika państwowego w Pakistanie. Należy przeprowadzić drobiazgowe śledztwa zarówno w sprawie morderstwa ministra Bhattiego, jak i gubernatora Salmana Taseera; winnym musi zostać wymierzona sprawiedliwość.

Oprócz śmierci Bhattiego, chcę również zwrócić uwagę na inny niecierpiący zwłoki problem związany z prawami człowieka w Pakistanie, a mianowicie na sytuację panującą w Beludżystanie. Pozostający w mniejszości Beludżowie są prześladowani i według danych Amnesty International co najmniej 90 aktywistów tej narodowości – nauczycieli, dziennikarzy i prawników – przepadło bez śladu lub zostało zamordowanych. Inni, pracownicy pomocy społecznej, nauczyciele, dziennikarze czy urzędnicy państwowi, również padli ofiarami gróźb i prześladowań.

Parlament Europejski i UE muszą otwarcie zakomunikować Pakistanowi własne zdanie i wezwać pakistańskie władze do podjęcia wszelkich wysiłków, mających na celu uniknięcie takiej sytuacji.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Kiil-Nielsen, w imieniu grupy Verts/ALE(FR) Panie Przewodniczący! Zamachy są oczywiście niedopuszczalne, ale jeszcze bardziej niedopuszczalna jest atmosfera bezkarności, która utrzymuje się pomimo coraz częstszych ataków. Obywatele Pakistanu nie mogą się niestety wiele spodziewać po systemie sądowym wypaczonym przez korupcję, zastraszanie oraz niewyszkolonych śledczych i prokuratorów. Same śledztwa ciągną się latami i funkcjonują w oparciu o prawa sprzyjające dyskryminacji. W szczególności wymiar karny systemu sądowego musi zostać zreformowany, by w ten sposób odzyskać wiarygodność na forum państwowym i międzynarodowym.

Według badań przeprowadzonych na uniwersytetach przez Fundację im. Heinricha Bölla młodzi Pakistańczycy uważają, że dla przetrwania państwa wiarygodność systemu sądowego jest ważniejsza niż siły zbrojne czy system parlamentarny.

W związku z tym Unia Europejska musi użyć wszystkich dostępnych środków, by poprawić współpracę sądową z Pakistanem.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock, w imieniu grupy ECR – Panie Przewodniczący! W Pakistanie kolejno ucisza się ludzi opowiadających się za reformami i postępem. Shahbaz Bhatti wiedział, że grozi mu niebezpieczeństwo, zarówno dlatego, że był chrześcijaninem w kraju, gdzie nie ma tolerancji religijnej, jak i dlatego, że jako minister ds. mniejszości bez wahania odrzucał drakońską ustawę o bluźnierstwie. Nie dał się jednak zastraszyć islamskim fanatykom, którzy grozili mu śmiercią.

Zaledwie dwa miesiące wcześniej Salman Taseer, gubernator Pendżabu, został zamordowany przez własnych ochroniarzy – Bhatti tymczasem nie miał nawet ochrony, przez co był łatwym celem dla uzbrojonych po zęby terrorystów, którzy zabili go, gdy jechał na zebranie rządu.

Dlaczego minister Bhatti nie znajdował się pod okiem zbrojnych ochroniarzy? Jest to jedno z wielu pytań, które powinniśmy skierować do prezydenta Zardariego. Mam nadzieję, że będzie w stanie na nie odpowiedzieć. Mam nadzieję, że wiceprzewodnicząca/wysoka przedstawiciel będzie nalegać, aby bardziej zdecydowanie przeciwstawił się on tej niepokojącej radykalizacji pakistańskiego społeczeństwa.

Jest to przede wszystkim ludzka tragedia. Zginął człowiek, który odznaczał się wielką odwagą i moralnością – jako demokraci w dzisiejszej debacie oddajemy cześć jego pamięci i pragniemy uczcić osiągnięcia jego życia. W tych trudnych chwilach składamy również kondolencje rodzinie i bliskim.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška, w imieniu grupy EFD (SK) Panie Przewodniczący! Według przepisów islamskiego prawa szariatu osoba, która obrazi islam, musi zostać skazana na śmierć.

Nie wiem, co może zostać uznane za obrazę islamu i świata islamskiego, ale sądząc po przypadkach zabójstw obrońców praw człowieka i wolności religijnych w Pakistanie i innych islamskich państwach, można wnioskować, że niektórzy przywódcy duchowi z kręgu tej religii uznają nasze cywilizowane wartości, dające ludziom wolność wyboru, za zagrożenie dla wiary i tym samym nie wahają się ogłosić na mocy własnych praw fatwy przeciw każdemu, kto na ich terytorium jawnie wspiera prawa człowieka i wolności obywatelskie.

Shahbaz Bhatti, minister w pakistańskim rządzie, Salman Taseer, gubernator prowincji Pendżab oraz Sabir Jamaldini, koordynator Komisji Praw Człowieka w Pakistanie – to trzy niewinne ofiary fanatycznego stosowania praw islamu. Los tych ofiar miał być nauczką i zniechęcić pakistańskie społeczeństwo do walki o swobody, jak również powstrzymać polityków stojących na czele państwa przed reformą systemu politycznego, dzięki czemu nadal będą obowiązywać prawa powstałe jeszcze w średniowieczu.

Jeśli jednak nie chcemy wywoływać konfliktu pomiędzy politykami wspierającymi reformy a przywódcami religijnymi w państwach islamskich, to według mnie musimy odnaleźć płaszczyznę konstruktywnego porozumienia z nimi i omówić możliwość pokojowego współistnienia cywilizacji…

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Ryszard Czarnecki (ECR)(PL) Mówimy o zamordowaniu ministra, człowieka, który przyznawał się do swoich chrześcijańskich korzeni i który był katolikiem. Mówimy o kolejnym morderstwie w Pakistanie, które pokazuje, że tak naprawdę władze tego kraju nie panują nad sytuacją. I to jest problem. Nie oskarżamy w tym momencie prezydenta Pakistanu, czy też rządu, że wykazano tutaj złą wolę. Nasze oskarżenie wiąże się z tym, że nie potrafią oni zapewnić bezpieczeństwa ludziom będącym nawet w strukturach rządowych, ale którzy wyznają inną wiarę niż reszta kraju. I to jest dramat tego państwa, które krok po kroku staje się coraz bardziej agresywnym, nienawistnym wobec wyznań innych niż islam. To jest realny problem. Jestem przekonany, że powinniśmy o tym głośno mówić.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Rozpoczynamy procedurę pytań z sali.

Zgłosiło się do mnie wielu posłów i skoro mamy wśród nas wielu przewodniczących i wiceprzewodniczących, to powiem to teraz: musimy być bardziej elastyczni podczas pilnych debat, gdy tylu posłów jest w sposób oczywisty zainteresowanych danym tematem. Teraz przy wyborze do pewnego stopnia uwzględnię to, czy dany poseł ma zabrać głos w trakcie późniejszych debat.

 
  
MPphoto
 

  Michael Gahler (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Rozmawiałem z Shahbazem Bhattim w jego biurze w Istambadzie tydzień przed jego śmiercią i wiem, że zdawał on sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakim się znajdował. Bardziej martwiło go jednakże to, że odnosił wrażenie, iż w związku ze śmiercią Salmana Taseera w ostatnich miesiącach wiele osób unika problemu ekstremistów. Ministrowie, parlamentarzyści, dziennikarze, prawnicy, a nawet obrońcy praw człowieka, którzy wcześniej zawsze byli zaangażowani, nie mieli odwagi sprostać wyzwaniu ekstremistów.

Moim zdaniem musimy zaapelować do wszystkich w Pakistanie, by sprzeciwili się nietolerancji; w przeciwnym razie zostaną zmieceni pojedynczo lub w grupie. Sherry Rehman to odważna polityk, która wysunęła propozycję zmian w ustawie o bluźnierstwie – i grozi jej szczególne niebezpieczeństwo. Wzywam więc pakistański parlament do zapewnienia jej ochrony poprzez ostateczne wprowadzenie zaproponowanych przez nią zmian do ustawy o bluźnierstwie. Byłby to symbol zjednoczenia w obliczu ekstremizmu.

 
  
MPphoto
 

  George Sabin Cutaş (S&D)(RO) Panie Przewodniczący! Zabójstwo Bhattiego, pakistańskiego ministra ds. mniejszości, zdarzyło się w czasie, gdy prowadzone były burzliwe debaty dotyczące zmian prawa, wedle którego w tym kraju bluźnierstwo karze się śmiercią – zmianę tego właśnie popierał Bhatti. Wydaje mi się, że nietolerancja, która jest fundamentem ustawy o bluźnierstwie, doprowadziła również do koszmarnych zbrodni, jakimi były morderstwa przywódców walczących o wolność słowa i wyznania w Pakistanie. Równocześnie przypadek ministra Bhattiego został potępiony przez znaczną część pakistańskiej klasy politycznej, media i osoby z różnych środowisk etnicznych i religijnych, co jest z kolei dobrym znakiem. Obowiązkiem władz jest zapobieganie aktom przemocy wynikającej z nietolerancji, a także dalsze wzmacnianie poszanowania powszechnych praw człowieka, wolności myśli i wartości demokratycznych zawartych w pakistańskiej konstytucji.

 
  
MPphoto
 

  Constance Le Grip (PPE)(FR) Panie Przewodniczący! Mną także wstrząsnęło tchórzliwe zabójstwo, którego ofiarą 2 marca 2011 r. padł Shahbaz Bhatti, chrześcijanin, minister ds. mniejszości w pakistańskim rządzie.

Ta dokonana przez terrorystów zbrodnia jest jedną z serii morderstw, których ofiarą padli dzielni i tolerancyjni Pakistańczycy z pasją walczący o prawa człowieka i broniący praw zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Ponownie nalegamy, aby rząd Pakistanu zrobił co w jego mocy, by wyjaśnić tę tchórzliwą zbrodnię i zapewnić faktyczną ochronę osobom, którym zagrażają fanatyczni ekstremiści religijni. Oczywiście w pierwszym rzędzie mam tu na myśli panią Sherry Rehman.

Jeszcze raz stanowczo wzywam wszystkie właściwe instytucje Unii Europejskiej do zamieszczenia w dokumentach z negocjacji klauzul wymuszających poszanowanie wolności wyzwania i praw człowieka, tak by mogły one zostać użyte w przyszłych umowach o współpracy, w tym w umowie pomiędzy Unią i Pakistanem.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE)(PL) Panie Przewodniczący! Po raz kolejny zajmujemy się kwestią łamania praw człowieka w Pakistanie. Tym razem z powodu niedawnego zabójstwa ministra Shahbaza Bhattiego, który występował przeciwko ustawie o bluźnierstwie i bronił praw mniejszości religijnych. Przeciwstawiał się nietolerancji, dyskryminacji ze względu na wiarę.

Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie tego brutalnego zabójstwa stanowi nasz wyraz sprzeciwu wobec narastającej brutalnej eksterminacji religijnej w Pakistanie, ale też jednoznacznie świadczy o tym, że nie pozostawiamy samym sobie mniejszości religijnych, których prawa są nagminnie łamane. Naszym obowiązkiem jest piętnowanie aktów bezprawia, godzących w wolność i życie drugiego człowieka. Dlatego chciałabym podkreślić, jak ważne jest wspieranie organizacji pozarządowych walczących o prawa człowieka w ich staraniach o większą demokratyzację tego kraju i zaprzestanie przemocy.

 
  
MPphoto
 

  Johannes Hahn, członek Komisji – Panie Przewodniczący! W styczniu potępiliśmy zabójstwo Salmana Taseera, gubernatora Pendżabu.

Po kilku tygodniach ujrzeliśmy dalszy ciąg przemocy; tym razem ofiarą zamachu z 2 marca 2011 r. padł Shahbaz Bhatti, minister ds. mniejszości w pakistańskim rządzie.

Wiceprzewodnicząca Ashton zdecydowanie potępiła to morderstwo i wyraziła głębokie zaniepokojenie utrzymującą się w Pakistanie atmosferą nietolerancji i przemocy, która jest związana z debatą dotyczącą ustawy o bluźnierstwie.

Minister Bhatti był jedynym chrześcijaninem w pakistańskim rządzie, a zarazem znanym orędownikiem praw człowieka i wolności religii. Był jednym z niewielu, którzy ośmielali się mówić; po zamachu na Salmana Taseera wiedział, że naraża się na niebezpieczeństwo. To jednakże nie powstrzymało go i wciąż bronił swoich praw, które zresztą zostały zawarte w konstytucji Pakistanu.

Wiceprzewodnicząca Ashton wezwała rząd Pakistanu do podjęcia odpowiedzialności i zagwarantowania stosownej ochrony tym urzędnikom państwowym i członkom społeczeństwa obywatelskiego, którzy są zagrożeni.

UE z zadowoleniem przyjmuje deklarację premiera Jamaliego, wedle której rząd dołoży wszelkich starań, by ukarać winnych. Składamy mu również wyrazy szacunku w związku z jego obecnością na pogrzebie ministra Bhattiego.

Rząd musi teraz wypełnić swoje zobowiązania i zaprowadzić przed oblicze sprawiedliwości winnych tych zbrodni, a także podżegania do nich. Minister Bhatti i gubernator Taseer otwarcie krytykowali ustawę o bluźnierstwie i stali na czele ruchu wzywającego do wprowadzenia w niej zmian. Po zamachu na Taseera ze względu na klimat polityczny z parlamentu wycofano projekty zmian.

Ustawa o bluźnierstwie, na podstawie której można skazywać na śmierć, jest nie do pogodzenia z powszechnymi wartościami, które chcemy propagować w ramach naszych stosunków z Pakistanem. Doprowadziła ona również do niesprawiedliwych wyroków i dyskryminacji mniejszości religijnych.

Choć zdecydowanie popieramy demokratyczny rząd Pakistanu i udzielimy mu wszelkiej pomocy, by mógł on sprostać tej bezprecedensowej fali aktów terrorystycznych, to jego przedstawiciele również powinni bronić zasad, które wyznają. Wolność religii i wyznania jest jednym z powszechnych praw człowieka, a z nimi nierozłącznie wiąże się również wolność poglądów i słowa.

Rada niedawno przyjęła konkluzje, w których przypomniała o konieczności zaangażowania UE w ochronę tych fundamentalnych praw, a także wzywała do zwiększenia wysiłków mających na celu rozpowszechnianie i ochronę praw należnych wszystkim i wszędzie.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Otrzymałem sześć projektów rezolucji(2) złożonych zgodnie z art. 110 ust. 2 Regulaminu.

Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się po zakończeniu debaty.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Krzysztof Lisek (PPE), na piśmie(PL) Pragnę złożyć kondolencje rodzinie zamordowanego pakistańskiego ministra ds. mniejszości Shahbaza Bhattiego. Mam nadzieję, że sprawcy tej zbrodni zostaną szybko ujęci i odpowiednio ukarani. Brutalny incydent, którego ofiarą stał się wysokiej rangi urzędnik państwowy walczący o równouprawnienie mniejszości w Pakistanie, jest kolejnym dowodem na to, jak trudna jest sytuacja w tym kraju. Niestety nasza dotychczasowa polityka nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Wobec powyższego Unia Europejska musi podjąć konkretne kroki, służące poszanowaniu litery prawa i demokracji w Islamskiej Republice Pakistanu.

Jestem zdania, że znaczące zintensyfikowanie naszych działań poprzez zorganizowanie i przeprowadzenie dorocznych obrad UE-Pakistan poświęconych sytuacji mniejszości w Pakistanie przy zaangażowaniu Parlamentu Europejskiego może przynieść wymierne korzyści. Zgodnie z treścią przyjętej dziś rezolucji w pełni popieram pomoc finansową z naszej strony na rzecz organizacji obrońców praw człowieka i tych zwalczających przepisy zakazujące bluźnierstwa. Mam nadzieję, że uda się nam zwiększyć skalę tej pomocy. Liczę również na to, że uda nam się przy pomocy odpowiednich instrumentów dyplomatycznych przekonać rząd Pakistanu do przestrzegania zapisów ujętych w klauzuli o demokracji i prawach człowieka, z umowy o współpracy między Unią Europejską a Islamską Republiką Pakistanu.

 
  
MPphoto
 
 

  Monica Luisa Macovei (PPE), na piśmie – Minister ds. mniejszości w Pakistanie, Shahbaz Bhatti, próbował zreformować obowiązujące w tym kraju ustawy o bluźnierstwie, za co został zamordowany. Pakistańscy talibowie mieli przyznać się do przeprowadzenia tego zamachu i ogłosić, że taki sam los czeka kolejnych krytyków ustawy o bluźnierstwie. Nadszedł czas, by za pomocą zdecydowanych działań zacząć bronić reformatorów i obrońców praw człowieka, którzy narażają życie dla wolności. Wzywam Radę i Europejską Służbę Działań Zewnętrznych do zagwarantowania bezpieczeństwa pozostałym zagrożonym obrońcom praw człowieka w Pakistanie, a także skutecznego i szybkiego śledztwa w sprawie zabójstwa ministra Shahbaza Bhattiego. Sprawcy muszą zostać ukarani, a reakcja władz powinna być zdecydowana, tak by mogła stanowić przestrogę dla innych.

 
  
MPphoto
 
 

  Kristiina Ojuland (ALDE), na piśmie – Śmierć jednego zwolennika wolności religii to nieszczęście, ale śmierć dwóch z nich dowodzi już bezmyślności. Gdy omawialiśmy zabójstwo gubernatora Salmana Taseera, ostrzegałam przed narastającym w Pakistanie ekstremizmem religijnym. Nie minęły dwa miesiące, a zdarzyła się kolejna tragedia. Ruch talibów w Pendżabie przyznał się do zamordowania ministra Shahbaza Bhattiego. Władze Pakistanu odmówiły przydzielenia mu kuloodpornego samochodu. Ze względu na takie zaniedbania rząd stał się współwinny zbrodni. Mam nadzieję, że Unia Europejska razem z miejscowymi władzami zajmie się kwestią zabójstw wysokich urzędników państwowych w Pakistanie i wezwie do odrzucenia ustawy o bluźnierstwie, która jest przyczyną eskalacji przemocy na tle religijnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Tadeusz Zwiefka (PPE), na piśmie(PL) Dwa miesiące temu na sesji plenarnej, także podczas debat o prawach człowieka, potępialiśmy zamach na gubernatora Pendżabu Salmana Taseera. Sprawa dotyczyła tej samej kwestii, o której mówimy dzisiaj – próby zreformowania kontrowersyjnego prawa o bluźnierstwie. Oba tragiczne wydarzenia są ze sobą ściśle powiązane, gdyż obie te osoby pracowały wspólnie na rzecz mniejszości narodowych w Pakistanie, w tym mniejszości religijnych i ochrony tych, którzy padają ofiarą głoszonej przez talibów ideologii nietolerancji.

Niestety świat zachodni może jedynie przyglądać się postępującej radykalizacji nastrojów w kraju, gdzie jeszcze niecałą dekadę temu Benazir Bhutto wprowadzała demokratyczne reformy. Pakistan pogrąża się w chaosie – talibowie terroryzują kraj, coraz częściej dokonując zamachów, jak to miało miejsce chociażby 8 marca w Pendżabie, w którym zginęło 25 osób.

Obecnie pojawiły się doniesienia o kolejnej osobie, na którą ekstremiści wydali już wyrok śmierci – to posłanka do pakistańskiego parlamentu, była dziennikarka i obrończyni praw kobiet, mniejszości religijnych i wolności słowa Shehrabano Rehman. To ona przedstawiła w parlamencie projekt poprawek do prawa o karach za bluźnierstwo. Czy na następnej sesji plenarnej będziemy potępiać zamach na jej osobę?

 
  

(1) Patrz protokół.
(2) Patrz protokół.

Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności