Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/2201(INI)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Dokument w ramach procedury : A7-0062/2011

Teksty złożone :

A7-0062/2011

Debaty :

PV 05/04/2011 - 14
CRE 05/04/2011 - 14

Głosowanie :

PV 06/04/2011 - 8.17
Wyjaśnienia do głosowania
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2011)0143

Debaty
Wtorek, 5 kwietnia 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

14. Partie polityczne na poziomie europejskim oraz zasady dotyczące ich finansowania (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 
 

  Przewodniczący – Kolejnym punktem jest sprawozdanie poseł Marietty Giannakou, w imieniu Komisji Spraw Konstytucyjnych, w sprawie stosowania rozporządzenia (WE) nr 2004/2003 w sprawie przepisów regulujących partie polityczne na poziomie europejskim oraz zasad dotyczących ich finansowania (2010/2201(INI)) (A7-0062-2011).

 
  
MPphoto
 

  Marietta Giannakou, sprawozdawczyni (EL) Panie Przewodniczący! Dziś wzywa się Parlament do przedyskutowania sprawozdania, które przygotowałam w imieniu Komisji Spraw Konstytucyjnych, w sprawie przepisów regulujących partie polityczne na poziomie europejskim oraz zasad dotyczących ich finansowania przez Parlament Europejski. Pomimo faktu, że istnieje podobne rozporządzenie, europejskie partie polityczne nie posiadały w przeszłości takiego statutu, który uwzględniałby traktat lizboński i potrzeby związane z funkcjonowaniem w Unii Europejskiej, przez który rozumiem statut określony w art. 10 ust. 4 traktatu lizbońskiego, w którym jest mowa o wkładzie partii politycznych na poziomie europejskim w kształtowanie europejskiej świadomości politycznej i wyrażania woli obywateli Unii. Oczywiście nie znaczy to, że europejskie partie będą funkcjonować jako międzynarodowe organizacje pozarządowe na szczeblu państwa belgijskiego. Z tego też powodu po przyjęciu sprawozdania sekretarza generalnego w sprawie finansowania partii politycznych i jego wniosku dotyczącego stworzenia statutu oraz zawartego w poprzednim sprawozdaniu za 2003 r. wniosku Parlamentu Europejskiego w sprawie potrzeby posiadania takiego statutu – choć traktat lizboński wtedy jeszcze nie obowiązywał – i na koniec, decyzji Prezydium z 10 stycznia, Komisja Spraw Konstytucyjnych, po przeprowadzeniu poważnych rozmów z udziałem wszystkich partii politycznych, przewodniczących i sekretarzy szczebla europejskiego oraz wybitnych profesorów-specjalistów z dziedziny prawa gospodarczego i konstytucyjnego oraz po wysłuchaniu opinii Transparency International i unijnego Trybunału Audytorów, zatwierdziła to sprawozdanie, które wzywa Komisję Europejską do zgłoszenia odpowiedniego wniosku, tak abyśmy mogli dysponować prawdziwym europejskim statutem dla partii politycznych.

Statut ten określać będzie oczywiście pewne kryteria, o których mowa w niniejszym sprawozdaniu: członkami muszą być partie krajowe z co najmniej siedmiu państw lub regionów, w których władze regionalne tych krajów posiadają uprawnienia ustawodawcze. Równocześnie pomiędzy uznaniem partii europejskich a ich finansowaniem wprowadzone zostanie rozróżnienie. Aby otrzymać finansowanie, musi być z nich wybrany co najmniej jeden poseł do Parlamentu Europejskiego. Oczywiście możliwość przystępowania będą mieć pojedyncze osoby, a także partie.

Przedstawione wnioski dotyczą nie tylko europejskich partii politycznych, ale też ich fundacji. We wnioskach tych znalazł się apel – i to jest ważne – o ustanowienie statusu politycznego, prawnego i podatkowego europejskich partii politycznych, w ramach i pod egidą – naturalnie – europejskiego statutu prawnego, i ogólnie rzecz biorąc, przepisów prawa europejskiego.

Komisja Spraw Konstytucyjnych omówiła tę sprawę w całej rozciągłości i przyjęła niniejszy wniosek, oczywiście zmieniając go nieco za pomocą poprawek. Zasadniczo komisja doszła do wniosku, że chodzi tu o wzmocnienie demokracji, zapewnienie wyraźniejszej obecności obywateli w instytucjach europejskich poprzez stworzenie statutu, i oczywiście, jeżeli chodzi o kwestię finansowania, przewiduje ona, że 10 % powinno pochodzić ze środków własnych oraz że donatorzy powinni mieć możliwość wpłaty kwoty 25 tysięcy euro, zamiast obecnych 12 tysięcy euro. Dziękuję, Panie Przewodniczący! Naturalnie mam nadzieję, że plenum zagłosuje za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Maroš Šefčovič, Wiceprzewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Pragnę podziękować za możliwość omówienia z Państwem sprawozdania dotyczącego europejskich partii politycznych i powiązanych z nimi fundacji. Chciałbym też podziękować pani poseł Giannakou za przygotowanie tego sprawozdania z inicjatywy własnej.

W Komisji uznajemy to sprawozdanie za bardzo ważne. Wiemy, że europejskie partie polityczne odgrywają ważną rolę w integracji europejskiej. W szczególności przyczyniają się one do zapewnienia, by problemy polityczne były przedstawiane i omawiane z europejskiej perspektywy na czas przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, dzięki czemu będzie można uniknąć sytuacji, w której wybory te będą zdominowane przez sprawy o charakterze czysto krajowym, co, jak dobrze wiemy, bardzo często się zdarza. Dlatego też z zadowoleniem przyjmuję dalekowzroczny charakter tego sprawozdania i cieszę się, że będzie ono przedmiotem debat zarówno dzisiaj wieczorem, jak i w przyszłości.

W art. 12 rozporządzenia (WE) nr 2004/2003 przewidziano, że Parlament Europejski opublikuje do 15 lutego 2011 r. sprawozdanie dotyczące stosowania tego sprawozdania i finansowanych działań. W sprawozdaniu tym wskazane zostaną – w razie konieczności – ewentualne zmiany, jakie należy wprowadzić do systemu finansowania. Jak już powiedziałem, z zadowoleniem przyjmujemy sprawozdanie z własnej inicjatywy pani poseł Giannakou; należy jednak podkreślić, że informacje dotyczące faktycznego wdrażania obowiązującego rozporządzenia i finansowanych działań mogłyby być precyzyjniejsze i lepszej jakości.

W tym kontekście i w świetle jutrzejszego głosowania w Parlamencie, Komisja może zostać wezwana do dokonania dalszych zmian rozporządzenia (WE) nr 2004/2003 i rozporządzenia finansowego lub też wprowadzenia nowego prawodawstwa. Jeśli Parlament dojdzie do wniosku, że obowiązujące prawodawstwo wymaga zmian lub że wymagane jest nowe prawodawstwo, Komisja poważnie zajmie się analizą tych wniosków i – jeśli z nimi się zgodzi – podejmie niezbędne inicjatywy.

Komisja zastanowi się również nad tym, jak można w dłuższej perspektywie jeszcze bardziej udoskonalić rozporządzenie (WE) nr 2004/2003, tak by umożliwić wspieranie rozwoju silniejszych i prawdziwie ponadnarodowych partii politycznych i fundacji na szczeblu europejskim w celu zbudowania prawdziwie politycznej europejskiej przestrzeni publicznej.

Co zaś się tyczy szczegółowej kwestii statutu prawnego europejskich partii politycznych, zdaje sobie sprawę, że to nie jest pierwszy apel Parlamentu o taki statut. Kwestią tą zajęto się w sposób szczegółowy w analizie przygotowanej na zlecenie Komisji Spraw Konstytucyjnych (AFCO) i uważam, że już sama ta analiza stanowi wyraźny dowód na to, że z ustanowieniem takiego statutu wiąże się cały szereg zagadnień konstytucyjnych, politycznych i praktycznych. Dlatego też ta kwestia istotnie wymaga bardzo starannej i drobiazgowej analizy.

To samo można powiedzieć o niektórych innych poruszonych w tym sprawozdaniu sprawach. Komisja dostrzega również potrzebę bardziej dogłębnego zastanowienia się nad rozwiązaniami legislacyjnymi i terminami wprowadzania ewentualnych zmian odnośnie tych wniosków, w kontekście których wystąpi konieczność wprowadzenia poprawek do rozporządzenia finansowego.

Podsumowując, w sprawozdaniu pani poseł Giannakou i towarzyszącym mu projekcie rezolucji poruszono zagadnienia, które są istotą integracji europejskiej i jej demokratycznego charakteru. Dlatego też musimy poświęcić im całą uwagę. Cieszę się na debatę, która będzie toczyć się w ich sprawie zarówno dzisiaj wieczorem, jak i w przyszłości.

 
  
MPphoto
 

  Carlo Casini, w imieniu grupy PPE (IT) Panie Przewodniczący, Panie Komisarzu, Panie i Panowie! W pierwszym rzędzie chciałbym wyrazić moje szczere podziękowania dla pani poseł Giannakou, ponieważ wykonała wspaniałą i pożyteczną pracę.

Gdy mówimy o partiach politycznych, musimy wziąć pod uwagę dwa problemy. Po pierwsze, w żadnym z krajów partie nie są darzone zbytnim szacunkiem. Po drugie, gdy odbywają się europejskie wybory, zgodnie z powszechną opinią partie polityczne postrzega się zasadniczo jako ugrupowania, które reprezentują interesy konkretnych państw narodowych, a nie Europy jako całości. W efekcie obywatele okazują brak uznania dla partii albo dla roli, jaką odgrywają one w procesie kształtowania Europy.

Dlatego też musimy pilnie działać. Nie tylko w traktacie lizbońskim, o czym już wspominano, ale w wielu konstytucjach – w niemal wszystkich europejskich konstytucjach – znajdują się zapisy stanowiące, że funkcja, jaką pełnią partie, leży w interesie narodowym i w związku z tym jest kluczowa dla budowania demokracji i realizacji wspólnych interesów. Należy podkreślić, że mówię o konstytucjach, a nie o zwykłych ustawach i że tym samym odnoszę się do podstawowych struktur państw i całej Unii Europejskiej.

Dlatego niezmiernie pilne jest zadanie określenia statutu dla tych partii, które są autentycznie ukierunkowane na Europę, a nie tylko stanowią algebraiczną sumę poszczególnych krajowych formacji, które na miejscu nie posiadają stałych europejskich struktur. Potrzebujemy partii, które będą myśleć i działać w kontekście europejskim. Potrzeba, o której mówię, będzie znacznie bardziej paląca, jeśli naprawdę będziemy chcieli mieć jednolite europejskie prawo wyborcze, które, miejmy nadzieję, może doprowadzić do sytuacji, gdzie obok formacji krajowych zasiadać będzie jedna europejska formacja. Pozwoli to na wzmocnienie u obywateli Europy poczucia przynależności do Europy.

Przejdę teraz do sedna mojego wystąpienia. Jak już podkreślano – i tu z góry dziękuję panu komisarzowi – moja komisja pracowała bardzo ciężko, organizując przesłuchania i liczne spotkania, ale potrzebujemy wniosku legislacyjnego, inicjatywy Komisji Europejskiej skupiającej w ramach prawa Unii europejskie partie, które otrzymają nową formę prawną zgodną z prawem publicznym oraz osobowość prawną, która będzie ważna także we wszystkich państwach członkowskich i jednorodną strukturę, która pozwoli im na działanie w roli reprezentantów europejskiego interesu publicznego. Dziękuję Pani Poseł Giannakou i Panu Komisarzowi za ich deklaracje.

 
  
MPphoto
 

  Enrique Guerrero Salom, w imieniu grupy S&D – (ES) Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz, Pani Poseł Giannakou! Dziękuję za przygotowanie tego sprawozdania, które, jak sądzę, będzie bardzo użytecznym narzędziem służącym przyśpieszeniu postępów Komisji w pracy nad kształtowaniem lepszego systemu uznawania i ochrony europejskich partii politycznych.

Europejska demokracja jest prawdziwą demokracją przedstawicielską. Gmach demokracji przedstawicielskiej pozostaje niezachwiany od czasu, gdy w połowie XIX wieku rozpowszechnienie się powszechnego prawa wyborczego stało się dla ludzi prawdziwą obietnicą posiadania reprezentacji, która miała im pozwolić na decydowanie o własnym losie. Ten przedstawicielski gmach ma solidne fundamenty, lecz od czasu do czasu potrzebuje reform i nowych lepszej jakości sposobów wyrazu. Za przykład takich wysiłków może posłużyć praca, jaką wykonał Parlament na rzecz wprowadzenia inicjatywy obywatelskiej.

Krótko mówiąc, demokracja nigdy nie może przetrwać bez wolnej reprezentacji, a reprezentacja nigdy nie może być wolna bez pluralistycznej konkurencji. To właśnie partie polityczne umożliwiają taką pluralistyczną reprezentację. W systemie demokratycznym partie stanowią wyraz pluralizmu i są podstawowymi instrumentami politycznego uczestnictwa: przyczyniają się one do kształtowania opinii publicznej; oferują alternatywne rozwiązania i realizują ogólne i sektorowe programy rządu; koordynują i harmonizują interesy społeczne, a także ułatwiają wymianę informacji na temat potrzeb obywateli i rządzących.

Jak słusznie zauważył pewien teoretyk partii politycznych, partie nie powstały po to, by przedstawiać ludziom potrzeby rządzących, lecz raczej po to, by informować rządzących o aspiracjach obywateli.

Teraz musimy sprawić, aby na szczeblu europejskim zadziałało to, co funkcjonuje dobrze na szczeblu krajowym. Dlatego też istnieje potrzeba zapewnienia europejskim partiom politycznym pewnych ram, dzięki którym mogłyby one pełnić na szczeblu europejskim te funkcje, które pełniły i pełnią na arenie krajowej. Najważniejszym czynnikiem, który umożliwi realizację tego zamysłu, jest posiadanie przez partie statusu prawnego – i to właśnie proponuje autorka tego sprawozdania: partie, które są obecne w wymiarze terytorialnym i które równocześnie postępują zgodnie z demokratycznymi regułami; a także rozróżnienie pomiędzy uznaniem partii a finansowaniem, które wymaga wsparcia społecznego.

Na koniec, oczekujemy, że Komisja uruchomi mechanizm, który umożliwi poprawę niedoskonałego obecnie stanu uregulowania działalności partii politycznych.

 
  
MPphoto
 

  Stanimir Ilchev, w imieniu grupy ALDE (BG) W sprawozdaniu pani poseł Giannakou znajduje swe odzwierciedlenie logiczny ciąg działań z ostatnich lat, za pomocą których starano się zwiększyć zainteresowanie polityką u obywateli Unii Europejskiej.

Dziś uregulowanie działalności europejskich partii oznacza stworzenie przestrzeni obywatelskiej bez granic. W tym kontekście sprawozdanie pani poseł Giannakou jest zaproszeniem dla przychylnych reformom polityków. Przedstawione w tym sprawozdaniu plany są ważne. Pomogą one przekształcić europejskie partie w prawdziwy instrument służący wzmacnianiu partycypacyjnego sprawowania rządów w Unii.

Nie jest przypadkiem, że do tego sprawozdania zgłoszono prawie 100 poprawek. W efekcie wspólnych wysiłków udało się przedstawić siedem kompromisowych wersji popieranych przez wszystkie grupy parlamentarne. Myślę, że zainteresowanie tym sprawozdaniem w Komisji Spraw Konstytucyjnych rozbudziła perspektywa uczynienia europejskiego systemu partyjnego jeszcze bardziej elastycznym, atrakcyjnym i logicznym, nie wspominając już o tym, że także bardziej odpowiednim z punktu widzenia przebiegających w Europie procesów, poprzez ustanowienie ogólnego politycznego, prawnego i fiskalnego statusu dla europejskich partii.

Nie chodzi tu o organizowanie partii według jednolitej, znormalizowanej struktury, lecz o postępowanie według bardziej ogólnego wzorca. Utrzymane zostały również podstawowe różnice pomiędzy partiami a fundacjami, przy czym wprowadzono też nowe możliwości w zakresie zwiększania synergii ich działalności.

To sprawozdanie i jego wyniki muszą doprowadzić do zmiany tak dobrze nam znanej sytuacji, w której obecne partie są zwyczajnie organizacjami partii krajowych i nie mają żadnego bezpośredniego związku z elektoratem z państw członkowskich. Zaleca się, aby w związku z tym rozpocząć analizę warunków dotyczących bezpośredniego osobistego członkostwa i udziału osób fizycznych w działaniach wewnętrznych partii, a nawet w kierownictwie partii.

W sprawozdaniu poruszono cały szereg delikatnych spraw. Na przykład wprowadzono właściwe rozróżnienie na kryteria dotyczące finansowania partii politycznych i kryteria dotyczące ich zakładania. Należy poprzeć to sprawozdanie, tak aby Komisja mogła zacząć prace nad nowym rozdziałem rozporządzenia finansowego, który poświęcony zostanie wyłącznie finansowaniu europejskich partii i fundacji.

 
  
MPphoto
 

  Gerald Häfner, w imieniu grupy Verts/ALE (DE) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Jasne uregulowania prawne dla partii politycznych w Europie to istotny czynnik w kształtowaniu europejskiego społeczeństwa, rozwoju europejskiej debaty politycznej i pracy nad nadaniem europejskim wyborom prawdziwie europejskiego charakteru, z kampaniami i sporami o charakterze europejskim w miejsce kampanii i sporów, z jakimi przeważnie stykamy się dziś na szczeblu krajowym. Dlatego chciałbym najserdeczniej podziękować pani poseł Giannakou za jej sprawozdanie. W trakcie pracy nad nim ściśle ze sobą współpracowaliśmy. Nie byliśmy co prawda zgodni co do wszystkich punktów, cieszymy się jednak, że możemy podpisać się pod rezultatem końcowym.

Chciałbym wskazać na kilka obszarów, które w trakcie tej debaty były dla nas szczególnie ważne. Jednym z nich jest to, że uważamy, iż struktury partii, które pragną uczestniczyć w procesie demokratycznym, muszą również być demokratyczne. Dotyczy to w szczególności wyborów organów partyjnych, doboru kandydatów i przygotowywania list; te elementy można teraz znaleźć w ust. 5. Uważam, że oznaczają one ogromny postęp. To samo dotyczy szeregu innych punktów, o których nie zamierzam tu wspominać.

Chciałbym krótko odnieść się do najważniejszego punktu: wymogu, aby partia miała przynajmniej jednego posła w Parlamencie Europejskim. Początkowo warunek ten był konieczny zarówno do uznania, jak i finansowania partii. Obecnie dotyczy on tylko kwestii finansowania. Jest to dla nas bardzo ważne, ponieważ należy bardzo wyraźne rozgraniczyć uznawanie partii od ich finansowania. Uznawanie partii wiąże się z koniecznością zapewnienia konkurencji, tak by w Europie mogły powstawać nowe partie z nowymi programami i nowymi twarzami. To nie powinno podlegać nadmiernym ograniczeniom. Jednak gdy pojawia się kwestia finansowania, to można je oczywiście powiązać z określonym minimalnym poziomem sukcesu wyborczego. Tak więc możemy się na to zgodzić, nawet gdybyśmy potem chcieli dopracować tę kwestię, w związku z czym zamierzamy zgłosić poprawkę.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan, w imieniu grupy ECR – Panie Przewodniczący! Demokracja to nie tylko okresowe prawo do postawienia krzyżyka na karcie do głosowania. Demokracja uzależniona jest również od związku pomiędzy rządem a rządzonymi – od wspólnoty interesów. Aby mieć dobrze funkcjonującą demokrację, potrzebujemy „demos”, czyli czegoś, z czym identyfikujemy się, mówiąc „my”. Jeśli z demokracji usuniemy słowo „demos”, to pozostanie nam tylko „kratos”, czyli władza systemu, który musi wymuszać za pomocą prawa to, czego nie może uzyskać w imię obywatelskiego patriotyzmu.

Nie można tworzyć instytucji dobrze funkcjonującego demokratycznego rządu drogą odgórnych, biurokratycznych decyzji. Próbowaliśmy tego w Unii Europejskiej. Stworzyliśmy wszystkie atrybuty i całą otoczkę: Parlament Europejski, partie polityczne, wybory i tak dalej, ale da się zmusić ludzi, aby czuli się Europejczykami w taki sam sposób, jak ktoś mógłby się czuć Norwegiem, Japończykiem, Francuzem, Portugalczykiem czy też obywatelem innego kraju.

Partia powinna rosnąć organicznie, ponieważ jej członkowie uznają wspólnotę tożsamości i wspólne interesy. Nie jest to coś, co możemy robić, korzystając z publicznego finansowania lub za jednym pociągnięciem pióra biuroktraty. Tak więc, by wyrazić się jasno, ECR jest przeciwna temu prawodawstwu, jesteśmy przeciwni koncepcji partii ponadnarodowych. Z niektórych naszych członków tworzymy sojusz partii, ale jesteśmy przeciwni wprowadzaniu jednolitego statutu. Jesteśmy przeciwni zwiększaniu budżetu - co wydaje mi się niestosowne w obecnym klimacie gospodarczym - i nie zgadzam się z pomysłem mojego rodaka i przyjaciela Andrewa Duffa, że należy pozwolić ponadnarodowym partiom na wydawanie unijnych pieniędzy w krajowych kampaniach referendalnych.

Wydając publiczne pieniądze, nie stworzycie Europejczyków. Nawet całe złoto zgromadzone we wszystkich naszych krajowych skarbcach nie zdoła przekonać ludzi do fałszywej idei.

 
  
MPphoto
 

  Helmut Scholz, w imieniu grupy GUE/NGL (DE) Panie Przewodniczący, Panie Pośle Šefčovič, Panie i Panowie! Mogę tylko wyrazić swoją radość, że Parlament Europejski w sposób poważny i praktyczny podchodzi do kwestii demokratyzacji europejskiego procesu decyzyjnego. Jak wynika ze sprawozdania pani poseł Giannakou, to podejście przewiduje między innymi dalszy rozwój europejskich partii, które, mimo wielu lat funkcjonowania w warunkach europejskiej codziennej rzeczywistości politycznej, dotychczas nie były równoprawnymi partnerami, jeśli chodzi o możliwość demokratycznego wpływania na politykę Unii. Na szczeblu UE potrzebujemy takich partii politycznych, które będą mocno zakorzenione w społeczeństwach i które będą mogły pełnić znaczącą rolę w wyborach do Parlamentu Europejskiego i w budowie europejskiej otwartości, w oparciu o wewnętrzne demokratyczne struktury i uregulowania.

Co się zaś tyczy tego konkretnego sprawozdania, muszę powiedzieć, że chciałbym, żeby sprawozdawczyni okazała więcej odwagi i skorzystała z prawa Parlamentu do podjęcia inicjatywy i wykonania znaczącego kroku w budowie systemu politycznego i systemu partyjnego w Unii Europejskiej. Jest to krok, na który czeka wielu obywateli i który zachęci ich do uczestnictwa. Sprawozdawczyni mogła bardziej zdecydowanie zająć się dublowaniem europejskich i krajowych szczebli podejmowania decyzji i stosunkami pomiędzy partiami politycznymi jako powszechnym czynnikiem, który jest przejrzysty i otwarty na wpływ.

Parlament Europejski powinien teraz stanowczo wezwać Komisję i Radę, aby podjęły w tym kontekście inicjatywę. Oczekuję konstruktywnej współpracy ze strony Komisji i Rady.

 
  
MPphoto
 

  John Stuart Agnew, w imieniu grupy EFD – Panie Przewodniczący! Te przepisy pozwolą UE na wyrzucanie pieniędzy na kampanie referendalne, dzięki czemu – dla odmiany – będzie ona mogła kupować pożądany wynik za pierwszym razem!

W przyszłości Wielka Brytania będzie organizować referendum za każdym razem, gdy UE zaproponuje odebranie władzy tamtejszym wyborcom. UE jest przerażona, że udzielimy całego szeregu niewłaściwych odpowiedzi. Zamierza więc odebrać brytyjskim podatnikom pieniądze, aby indoktrynować ich i przekonywać do swojej wersji jedynej słusznej drogi.

W pracach nad tym prawodawstwem przoduje Andrew Duff, liberalno-demokratyczny poseł z mojego regionu. Poparcie dla jego partii w Wielkiej Brytanii niedawno załamało się – partia ta rozpaczliwie pragnie, aby Wielką Brytanią rządziły instytucje UE. Nigdy przedtem manipulacje Unii nie były tak wyraźne, podobnie jak lekceważenie brytyjskich wyborców. Unia sieje ziarno autodestrukcji, ponieważ to prawodawstwo pozwoli nam na sfinansowanie kampanii referendalnej, na którą od bardzo dawna czeka wielu ludzi w moim kraju – tej, która da nam szansę całkowitego uwolnienia się spod jej kontroli.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) – Panie Przewodniczący! Czy mój kolega, poseł Agnew, zgodzi się ze mną, że partia polityczna, która przyjmie środki finansowe przewidziane tym ustawodawstwem jako jedna z europejskich partii i która będzie zobowiązana postępować zgodnie z unijnym programem i działaniami oraz przestrzegać zasad finansowania przewidzianych w europejskim prawie oraz respektować rozwój prawa europejskiego na wszystkich szczeblach – regionalnym, krajowym i europejskim – okaże się partią, która sprzeniewierzyła się swoim zasadom? Czy zgodzi się Pan się ze mną, pośle Agnew?

 
  
MPphoto
 

  John Stuart Agnew (EFD) - Panie Przewodniczący! Odpowiadam pani poseł Sinclaire, że będziemy z tego korzystać w maksymalnym stopniu, ponieważ korzystamy z pieniędzy diabła, by czynić dzieło Boże. Oto, co robimy, i dobrze Pan o tym wie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicole Sinclaire (NI) – Czy w takim razie zaakceptują Państwo zasadę prawa europejskiego?

 
  
MPphoto
 
 

  John Stuart Agnew (EFD) – Nie. Oczywiście, że nie. Nie po to tu jesteśmy.

 
  
MPphoto
 

  Rafał Trzaskowski (PPE) – Panie Przewodniczący! W pierwszej kolejności pragnę podziękować naszej sprawozdawczyni, pani poseł Giannakou i Komisji za ich wspaniałą współpracę i doskonałe sprawozdanie.

Czy naprawdę jesteśmy w trakcie procesu tworzenia europejskiego demos, jak to właśnie powiedział nam mój szanowny kolega, poseł Hannan? Nie wiem, nie ośmielam się formułować tak odważnych twierdzeń. Myślę, że chcemy po prostu wzmocnić formującą się europejską przestrzeń publiczną i zasadniczo działania na rzecz ożywienia debaty dotyczącej spraw europejskich. Chodzi o to, że w tym Parlamencie istnieje zamysł, aby przybliżyć obywatelom Europy to, co tu omawiamy, co byłoby generalnie prostsze niż otwarcie dyskusji dotyczącej spraw europejskich z ich udziałem.

Swoją drogą, mogę tylko mówić w swoim imieniu, ale nie jestem biurokratą – jestem wybranym drogą bezpośrednią posłem do tego Parlamentu.

Celem tej debaty jest naprawdę zwiększenie widoczności europejskich partii politycznych, do których należymy wszyscy, niezależnie od tego, czy siedzimy po lewej, pośrodku, czy po prawej stronie tej sali. Chcemy wydobyć je z cienia, ponieważ w tej chwili nikt naprawdę nie wie, co te partie robią, jaki jest ich status, czy wnoszą one jakąkolwiek wartość dodaną – a my w EPP wierzymy, że tak. Taka jest możliwość: naprawdę dokonać prezentacji programów i w przyszłości – miejmy nadzieję – walczyć w europejskich wyborach w zakresie spraw europejskich, a nie cały czas grzęznąć w krajowej retoryce.

To sprawozdanie jest pożyteczne z trzech powodów. Przede wszystkim dzięki niemu pojawia się pewna równowaga pomiędzy władzą operacyjną w grupach parlamentarnych a wyraźnym powiązaniem z tym, co tu robimy, poprzez uzależnienie finansowania od obecności w tym zgromadzeniu – w Parlamencie Europejskim. Po drugie, dzięki niemu wprowadzona zostaje organizacyjna konwergencja pomiędzy europejskimi partiami politycznymi a europejskimi fundacjami, co jest w pewnej mierze godne pochwały, a po trzecie, zawężona i jasno określona zostaje kwestia finansowania europejskich partii politycznych, co – jak myślę – powinno być celem nas wszystkich.

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D) – (SK) Panie Przewodniczący! Jeśli spojrzymy na historię integracji europejskiej oraz na obecną organizację i sposób funkcjonowania UE, to można powiedzieć, że UE można postrzegać nie tylko jako ugrupowanie państw, lecz zamiast tego bardziej jako polityczną arenę, na której można stworzyć prawdziwie europejskie społeczeństwo. UE posiada nie tylko wolny rynek, własne zgromadzenie prawodawcze, wybieralne gremium przedstawicieli i własny system sądowy. Na szczeblu europejskim już od dawna istnieją partie polityczne. To nie są tylko federacje partii szczebla krajowego. Posiadają one własny program, program europejski, i są integralną częścią europejskiego życia politycznego. Wzmocnienie partii politycznych na szczeblu europejskim prowadzi do wzmocnienia rządów przedstawicielskich w UE, a tym samym także i demokracji.

Dlatego z zadowoleniem przyjmuję przedstawioną tu propozycję dotyczącą zreformowania statutów i zasad finansowania partii politycznych na szczeblu unijnym, a także pragnę podziękować osobiście Panu, Panie Wiceprzewodniczący, za Pana współpracę.

Teraz bardzo ważne jest, aby partie polityczne otrzymały wspólny i jednolity statut prawny. Musimy uporać się z różnicami pomiędzy systemem partii politycznych a zasadami stosowanymi w odniesieniu do europejskich instytucji. Będzie to możliwe dzięki wprowadzeniu wspólnego statutu politycznego, prawnego i fiskalnego dla partii politycznych na szczeblu europejskim. Należałoby też rozważyć, czy prawo do założenia partii ograniczać się będzie do partii politycznych działających na szczeblu krajowym, czy też regionalnym.

Ważna jest także kwestia systemu finansowania. System zatwierdzania środków dla partii politycznych na szczeblu europejskim wymaga uproszczenia. Dla utrzymania przejrzystości powinna istnieć możliwość prowadzenia kontroli finansowych. Przejrzyste i bezpieczne środowisko funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych to również pożądany i korzystny krok dla obywateli państw członkowskich UE. Może on okazać się dla nich pomocny w życiu codziennym. Statut europejskich partii politycznych to znaczący krok naprzód ku zapewnieniu szerszej interakcji z obywatelami, bardziej zaawansowanej demokracji i większego zainteresowania społeczeństwa sprawami europejskimi.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Duff (ALDE) Panie Przewodniczący! Obecnie krajowe partie polityczne nie wywiązują się z zadania, jakim jest demokratyczne i skuteczne podtrzymywanie procesu integracji europejskiej. Jest to bardzo poważny problem. Istnieje pustka, którą należy wypełnić; potrzebne jest zapewnienie bardzo ważnego demokratycznego ogniwa między obywatelem a sferą europejskich kompetencji, które leżą w gestii Parlamentu i Rady. Nadszedł czas na europejskie partie polityczne: nie jako substytut krajowych partii politycznych, lecz jako ich uzupełnienie; czas na to, by wzajemnie rzucały sobie wyzwania i konkurowały o poparcie dla swoich ideałów i kandydatów.

Rozwój europejskich partii politycznych to element o zasadniczym znaczeniu dla powodzenia wniosku dotyczącego listy ponadnarodowej, który ten Parlament będzie analizować w przyszłym miesiącu. Wzywam Parlament, aby poparł sprawozdanie pani poseł Giannakou z odwagą i optymizmem, dla przyszłości demokracji postnarodowej.

 
  
MPphoto
 

  François Alfonsi (Verts/ALE) – (FR) Panie Przewodniczący! Stworzenie europejskich partii politycznych oznaczało ogromny postęp w kierunku bardziej demokratycznej Europy, zdolnej wyrażać życzenia swoich obywateli.

W swoim sprawozdaniu pani poseł Giannakou obrała słuszny kierunek, jeśli chodzi o wprowadzenie uproszczeń i przejrzystości do obszaru działalności europejskich partii politycznych i powiązanych z nimi fundacji. Umożliwi to złagodzenie obciążeń związanych z warunkami, jakich spełnienie wymagane jest do otrzymania finansowania ze środków publicznych oraz rozszerzenie możliwości dotyczących korzystania z tych środków. Popieramy zwłaszcza możliwość działania fundacji również poza terytorium UE.

Jednak obok tego ogólnego podejścia zakładającego wzmocnienie i rozszerzenie przepisów służących wzmacnianiu europejskiej demokracji, jeden ze środków zmierza w przeciwnym kierunku i powoduje ograniczenie wolności europejskich partii politycznych. Do wymaganych na mocy tego rozporządzenia kryteriów dotyczących uznawania podstaw działalności europejskich partii politycznych w państwie członkowskim UE należeć będzie teraz posiadanie wybranych przedstawicieli w zgromadzeniu regionalnym posiadającym uprawnienia prawodawcze.

Właściwym dla mojej partii terytorium działalności jest Korsyka. Należy ona do Wolnego Przymierza Europejskiego (ALE), które od samego początku jest europejską partią polityczną. Na Korsyce otrzymaliśmy 26 % głosów, a w Zgromadzeniu Regionalnym Korsyki zasiada liczna grupa naszych członków. Ponieważ jednak Francja odmawia przyznania Zgromadzeniu Korsykańskiemu uprawnień prawodawczych, to nawet gdyby moja partia miała uzyskać na tej wyspie większość, to i tak nie będzie spełniać kryteriów przynależności do ALE. Należy ubolewać nad tym przepisem. Pragniemy zwrócić Państwa uwagę na ten problem.

 
  
MPphoto
 

  Jacek Olgierd Kurski (ECR)(PL) Panie Przewodniczący! Europejskie partie polityczne są nowym zjawiskiem w polityce europejskiej, ale wraz ze wzrostem integracji i subsydiów zaczynają odgrywać coraz większą rolę. Partie i fundacje polityczne stały się uczestnikami życia politycznego Unii i jako takie powinny podlegać stosownym regulacjom uniemożliwiającym nadużycia. W niektórych przypadkach struktury ponadnarodowe chciałyby mieć jednak zbyt duży wpływ na politykę w suwerennych państwach członkowskich. Z niepokojem odbieram na przykład zapowiedź ingerencji partii unijnych w sprawy krajowe. Jako polski polityk nie mógłbym zaakceptować sytuacji, gdy jedna lub kilka europejskich partii politycznych urządzałaby w moim kraju np. kampanię referendalną, korzystając ze środków unijnych dla osiągnięcia konkretnego celu (np. w referendum w sprawie przystąpienia mojego kraju do strefy euro). Podobne obawy mogą żywić politycy innych krajów, np. Brytyjczycy.

Sprzeciwiam się również postulatom zwiększenia wydatków na europejskie partie polityczne z kieszeni podatników. Tym bardziej, że w moim kraju rząd obcina o połowę subwencje dla narodowych partii politycznych oraz knebluje opozycji możliwość dotarcia do społeczeństwa. Najpierw wspierajmy partie krajowe, potem międzynarodowe. Unia Europejska to wszakże Europa ojczyzn.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI) – (NL) Panie Przewodniczący! Przed chwilą zauważył Pan, że spóźniłem się z niebieską kartką. Nie spóźniłem się. Już podczas wystąpienia pana posła Duffa wyraźnie dawałem do zrozumienia, że chcę przemawiać. Nie jestem całkowicie pewny, jaka jest procedura. Czy nadal mogę skorzystać z niebieskiej kartki, czy też będzie Pan kontynuować debatę? Wciąż chciałbym zadać posłowi Duffowi pytanie dotyczące tego, co miał do powiedzenia, ponieważ zaczął mówić o liście ponadnarodowej. Nie byłem świadom, że omawialiśmy tę sprawę i chciałbym mu zadać pytanie na ten temat.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Panie Pośle van der Stoep! Jeśli o mnie chodzi, to może Pan zadać to pytanie.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI) (Mówca zadał posłowi Duffowi pytanie zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu) – (NL) Mój problem dotyczy listy ponadnarodowej, od której poseł Duff zaczyna swoje sprawozdanie – sprawozdanie, które wkrótce będziemy omawiać – nie chodzi o sam fakt, że ma zostać wprowadzona lista ponadnarodowa. Oczywiście już teraz jestem całkowicie przeciwny temu pomysłowi. Chodzi mi raczej o to, że mogą w tym uczestniczyć tylko partie – lecz tu mówimy tylko o europejskich partiach politycznych – co oznacza partie działające w co najmniej siedmiu państwach członkowskich.

Moja partia jest partią, która działa w interesie Holandii. W efekcie, te partie z innych państw członkowskich, które działają w interesie swoich krajów, niespecjalnie troszczą się o nas. To jest ich święte prawo, ale robiąc to, wyklucza Pan cały szereg partii, które są niezdolne do konkurowania o 25 wymaganych miejsc. Okropnie mnie to martwi. Nie wiem, jak dokładnie chciałby Pan to widzieć lub jak planuje Pan w tym uczestniczyć. Czy mógłby Pan wprowadzić w tym kontekście jakieś ułatwienia? W każdym razie czujemy się poważnie wykluczeni.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Duff (ALDE) Panie Przewodniczący! Zgodnie z wnioskiem, który tu propaguję, listę ponadnarodową powinni tworzyć kandydaci pochodzący z co najmniej jednej trzeciej państw członkowskich. To nie jest bardzo wiele. Skoro pan poseł van der Stoep nie potrafi przyciągnąć kolegów o podobnych poglądach politycznych z innych sześciu krajów, to zalecam, aby sprawdził, czy jego poglądy polityczne nie straciły na ważności i wiarygodności.

 
  
MPphoto
 

  Søren Bo Søndergaard (GUE/NGL) – (DA) Panie Przewodniczący! Pozwolę sobie zacząć od oświadczenia, że jestem gorącym zwolennikiem partii politycznych na poziomie krajowym, europejskim, a także międzynarodowym. Jednakże partia polityczna to nie tylko aparat partyjny; to coś znacznie więcej. Jednym z naprawdę poważnych wyzwań demokratycznych, przed którymi stoimy, jest fakt, iż partie polityczne w coraz mniejszym stopniu stanowią obraz całej ludności. Dowodzi tego między innymi fakt utraty członków przez partie polityczne. Wiele krajów zdecydowało się zrównoważyć to zjawisko poprzez zwiększenie rządowych subsydiów dla partii. Wyższe subsydia rządowe nie dają jednak gwarancji, że więzi pomiędzy kierownictwem partii i jej aparatem z jednej strony, a członkami partii z drugiej, ulegną wzmocnieniu. Przeciwnie, ryzyko rozwinięcia się niezależnego aparatu biurokratycznego jest tym większe, im bardziej aparat partyjny staje się niezależny finansowo od swoich członków. Dlatego też muszę powiedzieć, że podchodzę sceptycznie do pomysłu europejskich partii politycznych zatwierdzanych przez Unię i wspieranych przez nią finansowo. Nie dlatego, że mam coś przeciw europejskim partiom politycznym. Europejskie partie powinny rozwijać się pod względem politycznym, organizacyjnym i finansowym w sposób oddolny. Jeśli nie jest to możliwe, to prawdopodobnie z powodu niewystarczającego poparcia. Nie ma żadnych skrótów do demokracji, nawet gdy chodzi o ustanawianie europejskich partii.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD)(EL) Panie Przewodniczący! Po pierwsze, pragnę pogratulować naszej sprawozdawczyni, pani poseł Giannakou, jej wyważonego i dokładnego sprawozdania. Moim zdaniem rozwój partii politycznych z europejskimi perspektywami, które będą czymś więcej niż wyrazicielami interesów narodowych, będzie mieć kluczowe znaczenie dla ożywienia opinii publicznej w Unii i wzbudzenia zainteresowania obywateli Europy udziałem w połączonych partiach.

Żyjemy w czasach, w których – jak wszyscy dobrze wiemy – modne jest uwłaczanie politykom i partiom politycznym, ponieważ obywatele Europy czują się odizolowani od wydarzeń politycznych, gospodarczych i społecznych. Dlatego sprawozdanie poseł Giannakou umożliwi poprawę wizerunku partii politycznych oraz wesprze proces jednoczenia się Europy i reformy potrzebne do stworzenia Europy, której obywatele będą równi, będą mieć wspólny status polityczny, prawny i fiskalny oraz możliwości rozwoju.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) – Panie Przewodniczący! Wcześniej mówiłam na tej sali o moim okręgu wyborczym, West Midlands, i trudnościach gospodarczych, jakich doświadcza. Jedną z ostatnich rzeczy, jakich chcą tamtejsi mieszkańcy, jest wydawanie więcej pieniędzy na polityków – już i tak mają oni za dużo polityków, w tym posłów do Parlamentu Europejskiego, którzy i tak już marnują ich pieniądze.

To, z czym mamy tu do czynienia, to kolejny krok; Europa chce wyrzucić pieniądze na kolejny krok w drodze do superpaństwa. Ma swój Parlament, swojego prezydenta i doradcę do spraw zagranicznych, a teraz chce by do tego dołączyły partie polityczne. Ponieważ chce państwa o nazwie „Unia Europejska”. Nawet najbardziej eurosceptyczni posłowie do tego Parlamentu są gotowi przehandlować swoje zasady za pieniądze. Dobra robota! Czy tego właśnie chce Europa? Czy chce ona kupić sobie swoją drogę do władzy?

 
  
MPphoto
 

  Mariya Nedelcheva (PPE) (FR) Panie Przewodniczący! W naszych demokracjach mamy swoje parlamenty będące głosem obywateli; no i mamy partie polityczne i ich fundacje, które są mózgami, zespołami doradców i liderami tej debaty. Parlamenty to motory demokracji, a partie polityczne to ich paliwo.

Tu, w naszym Parlamencie, cały czas uskarżamy się na brak zainteresowania obywateli Unią Europejską. Lamentujemy nad niską frekwencją w europejskich wyborach i liczbą głosów na „nie” w europejskich referendach. Jeśli chcemy demokracji europejskiej, to musimy poważnie spojrzeć na to, jakie miejsce przewidujemy dla europejskich partii politycznych w europejskiej przestrzeni, którą próbujemy zbudować.

Zrobiliśmy już dość dużo dzięki traktatowi lizbońskiemu i europejskiej inicjatywie obywatelskiej. Teraz musimy dać europejskim partiom politycznym środki, których potrzebują, by realizować swoje ambicje. Proszę pamiętać, że nie uważam, że te środki powinny umożliwiać dużym partiom przeobrażenie się w nietykalne hegemonie. Małe organizacje również powinny mieć możliwość udziału w tej debacie. Jest to istotne, jeśli mamy walczyć z negatywnym obrazem partii wśród obywateli, i ich wizerunkiem jako niepopularnej twarzy demokracji.

Myślę, że jeśli mamy wzmocnić europejską przestrzeń publiczną, którą usiłujemy stworzyć, to podstawowe znaczenie będzie mieć wyraźne ustalenie warunków dotyczących finansowania i przejrzystego zarządzania finansowaniem. Ta inicjatywa musi mieć charakter otwarty, tak aby większe partie nie były faworyzowane kosztem mniejszych i odwrotnie.

Kolejna kwestia, którą chciałam poruszyć, odnosi się do ciągłości, którą będziemy tworzyć pomiędzy szczeblami europejskim, krajowym i regionalnym. Europejskie przepisy, które będziemy wprowadzać, muszą być skonstruowane tak, by odpowiadały różnym krajowym ramom prawnym w tym zakresie; zapewni to dopasowanie do siebie poszczególnych szczebli.

Musimy wreszcie dobrze przyjrzeć się treści pkt. 23 tego sprawozdania, ponieważ w dłuższej perspektywie musimy pomyśleć o powiązaniach, jakie europejskie partie będą mogły tworzyć z partiami z innych części świata. Musimy być zdolni do dzielenia się naszymi demokratycznymi wartościami z naszymi partnerami z pozostałych części świata, ponieważ w zglobalizowanym świecie, w którym dziś żyjemy, polityczni decydenci muszą wspólnie występować z rozwiązaniami różnych problemów.

 
  
MPphoto
 

  Zigmantas Balčytis (S&D) (LT) Panie Przewodniczący! Znaczenie europejskich partii politycznych jest zapisane w traktacie lizbońskim, którego celem jest stworzenie dobrze funkcjonującej europejskiej przestrzeni politycznej. Zadaniem naszych polityków jest zachęcanie obywateli, by interesowali się Unią Europejską, tak by uczynić ją bardziej zrozumiałą i przystępną dla nich oraz by zaangażować ich w proces podejmowania decyzji. W tym celu należy jednak w jasny i jednolity sposób uregulować kwestię działalności europejskich partii politycznych i fundacji oraz dopilnować, by wewnętrzne mechanizmy funkcjonowania takich partii były demokratyczne. Te partie polityczne, jako ośrodki propagujące demokrację, powinny posiadać jednolity status prawny i fiskalny, co zapewni, że obywatele Europy będą lepiej rozumieć partie polityczne i korzystać z lepszej reprezentacji. Jest to szczególnie ważne, ponieważ tworzenie wewnętrznych organów kierownictwa partii politycznych powinno odbywać się w oparciu o przejrzyste zasady, co zapewni demokratyczny charakter wyborów do wszystkich organów partii oraz procesów podejmowania decyzji.

 
  
MPphoto
 

  Alexandra Thein (ALDE) – (DE) Panie Przewodniczący! Bardzo niewielu z naszych obywateli jest świadomych istnienia europejskich partii i fundacji. Dotychczas były to organizacje skupiające krajowe partie członkowskie, ustanowione zgodnie z prawem krajowym poszczególnych krajów – w tym przypadku głównie z prawem belgijskim.

Co robią te europejskie partie? Rozmawiają o sprawach europejskich, organizują partyjne konferencje i odgrywają niezastąpioną rolę w reformowaniu systemu wyborczego Parlamentu Europejskiego. Zgodnie z traktatem lizbońskim wymaga się od nich pomocy w tworzeniu europejskiej demokracji – forum politycznego na szczeblu europejskim.

W sprawozdaniu z inicjatywy własnej, nad którym będziemy jutro głosować, zawarte jest wezwanie Komisji o zreformowanie podstawy prawnej tych europejskich partii. W przyszłości partie te będą funkcjonować w oparciu o europejski statut prawny i będą posiadać europejską osobowość prawną. Jako liberałowie walczyliśmy o wprowadzenie wyraźnego rozróżnienia pomiędzy uznaniem partii za europejską a przyznaniem jej prawa do finansowania, ponieważ są dowody, że były pewne zakusy w tym kontekście. Ważne jest też, aby europejskie partie przestrzegały zasad demokratycznych w swoich działaniach wewnętrznych – a tego nie można z góry zakładać.

 
  
MPphoto
 

  Geoffrey Van Orden (ECR) Panie Przewodniczący! Choć w wielu naszych krajach nurt opinii podąża w takim a nie innym kierunku, Unia Europejska i Parlament w dziwny sposób próbują płynąć pod prąd. Wśród naszych obywateli nie ma zapotrzebowania na ponadnarodowych polityków. Parlament chce teraz wydać jeszcze więcej publicznych pieniędzy, i to w czasie gdy nasze rządy krajowe muszą wprowadzać ograniczenia wydatków publicznych.

Panie Przewodniczący! Przemawiam teraz jako prezes fundacji „Nowy Kierunek – Fundacja na rzecz Reform Europejskich”. Moim zdaniem, jest nie do przyjęcia, aby koszty fundacji politycznych miały rosnąć z roku na rok w tempie ponad 30 %. W 2009 roku wydano 6,3 milionów euro; do 2012 roku ta kwota ma się podwoić do 12,3 milionów euro. Niektórzy mogą mnie spytać: skoro jesteś temu przeciwny, to dlaczego Twoja fundacja przyjmuje pieniądze? Odpowiem tak: środki, których nie przyjęlibyśmy, zostałyby rozdzielone pomiędzy fundacje innych grup politycznych, a wówczas finansowalibyśmy naszych przeciwników politycznych. Musimy znaleźć sposób na zwrócenie środków do państwowej kasy.

 
  
MPphoto
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL)(EL) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Myślę, że Unia Europejska przechodzi test kryzysu demokracji i kryzysu wiarygodności, a także kryzysu gospodarczego. Realizowana polityka budzi u naszych obywateli gniew i uczucie zawodu, a procedury decyzyjne – jak dowiodły tego niedawne europejskie wybory – zniechęcają do udziału w nich. Oto dlaczego, po spełnieniu określonych warunków wstępnych, europejskie partie polityczne, z właściwymi sobie atrybutami politycznymi, mogą pomóc społeczeństwu w bardziej aktywnym poszukiwaniu rozwiązań, które będą służyć ludziom, a nie tym, którzy mają siłę finansową. Dlatego też zasady politycznego i prawnego uznawania i niezbędnego finansowania muszą ułatwiać ich działanie na rzecz swobodnego rozwoju ich polityki i alternatywnych propozycji – ponieważ to jest podstawa demokracji – i nie mogą podlegać zewnętrznym ograniczeniom politycznym lub finansowym. Oto, dlaczego mam zastrzeżenia do niektórych punktów tego sprawozdania, ponieważ istnieje możliwość wykorzystania ich dla ograniczenia wolnej i niezależnej organizacji i działalności partii politycznych.

Funkcjonowanie, działalność i organizacja partii muszą leżeć wyłącznie w gestii samych partii i nie mogą być uzależnione od politycznych współzależności na najwyższych szczeblach.

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) – (SK) Panie Przewodniczący! Sprawozdanie w sprawie stosowania rozporządzenia dotyczącego statutu partii politycznych na poziomie europejskim oraz ich finansowania jest oceną doświadczeń zebranych w toku stosowania tego prawa w administrowaniu podmiotami politycznymi w szerokim aspekcie europejskim.

Pani poseł Giannakou zdecydowała, że oprócz oceny obecnej sytuacji sformułuje również szereg propozycji dotyczących ulepszenia obecnego otoczenia prawnego.

Prawdopodobnie najbardziej znaczącą zmianą będzie przekształcenie formy tego statutu z najczęściej stosowanego obecnie statutu belgijskiej organizacji pozarządowej na wspólny i jednolity europejski statut prawny partii politycznych.

Druga istotna zmiana polegać będzie na wyznaczeniu procentowego udziału niezależnych źródeł finansowania na 10 % całkowitego budżetu partii politycznych.

Jednak wobec faktu, że europejskie partie polityczne i powiązane z nimi fundacje powinny otrzymać od Parlamentu Europejskiego w 2012 r. ponad 30 milionów euro, musimy zapewnić maksimum przejrzystości w zarządzaniu tymi środkami. Można poprzeć tego rodzaju zmiany w interesie dalszej poprawy jakości pracy politycznej w UE.

 
  
MPphoto
 

  Daniël van der Stoep (NI) (NL) Holenderska Partia Wolności (PVV) jest w tym Parlamencie po to, by reprezentować Holendrów. Jesteśmy tu, ponieważ uważamy, że Unia Europejska w swoim obecnym kształcie nie służy interesom Holandii. Nie jesteśmy przeciwni Unii Europejskiej; chcemy tylko, aby ograniczała się tylko do współpracy gospodarczej. W związku z tym dla nas, Panie Przewodniczący, europejska unia polityczna jest całkowicie nie do pomyślenia. Władzę muszą mieć państwa członkowskie, ponieważ tylko one potrafią stwierdzić, co jest najlepsze dla ich obywateli. Europejskie partie polityczne nie wniosą żadnej wartości dodanej do dobrobytu obywateli Unii Europejskiej, czy też Holandii.

Panie Przewodniczący! Zapis w traktacie lizbońskim, zgodnie z którym, cytuję: „partie polityczne na poziomie europejskim przyczyniają się do kształtowania europejskiej świadomości politycznej i wyrażania woli obywateli Unii” to absurd i stwierdzenie oderwane od rzeczywistości. Nie interesuje to obywateli – i całkiem słusznie. Pomiędzy europejskie partie polityczne rozdzielono w latach 2004 – 2010 około 67 milionów euro w postaci subsydiów. To całkowicie bezsensowne wyrzucanie pieniędzy podatników w błoto. Partia polityczna musi z definicji być zdolna do funkcjonowania bez subsydiów; dotyczy to także europejskich partii politycznych. Są to nieznane nikomu specjalne grupy interesów, których nikt nie kontroluje i które są nam potrzebne jak dziura w moście.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Toussas (GUE/NGL)(EL) Panie Przewodniczący! Główną kwestią, którą porusza autorka sprawozdania w związku z finansowaniem europejskich partii i polityką ich finansowania jest stworzenie jednolitego statutu dla europejskich partii zgodnie z prawodawstwem regulującym proces jednoczenia Europy.

Unia Europejska, ze swoim prawodawstwem określającym dla europejskich partii jednolitą strukturę i modus operandi i ingerująca w funkcjonowanie ich struktur wewnętrznych, w ich statuty i program polityczny, pod pretekstem rzekomego rozluźnienia rygorów finansowania, otwiera puszkę Pandory sankcji gospodarczych, a w konsekwencji i politycznych nakładanych na partie polityczne w postaci unijnej kontroli nad ich funkcjonowaniem i działaniami, nacisków na krajowe partie polityczne, by bardziej zdecydowanie jednoczyły się by realizować antyspołeczną politykę Unii Europejskiej oraz ataków na te partie, które kwestionują tą antyspołeczną politykę, strategię Unii i rządy kapitału. Tu nie chodzi o koordynację parlamentarną; tu chodzi o europejskie partie, które jako ideologiczne i polityczne narzędzia Unii Europejskiej mają manipulować ruchem świata pracy i mas.

Oto, dlaczego będziemy głosować przeciw sprawozdaniu w sprawie przepisów regulujących europejskie partie, fundacje polityczne i ich finansowanie.

 
  
MPphoto
 

  Elena Băsescu (PPE) (RO) Panie Przewodniczący! Przejrzyste finansowanie europejskich partii politycznych to podstawowy środek służący wspieraniu wartości demokratycznych. Potrzebujemy europejskiej przestrzeni, w której działać będą partie polityczne i w której obywatele będą głównym przedmiotem troski Unii Europejskiej. Przyjęcie europejskiego statusu prawnego oznacza krok w kierunku poprawy jakości ram regulujących działalność europejskich partii.

W moim kraju obowiązuje ustawa nr 334 z 2006 roku, zmieniona w 2010 roku. Publiczna debata dotyczy jednak tego, czy nie byłoby bardziej właściwe, aby źródłem finansowania dla kandydatów do samorządów lub do parlamentu był budżet państwa. Górny pułap proponowany dla każdego kandydata wynosi około 11 600 euro. Przyjęcie tych uregulowań w sprawie kosztów pozwoliłoby na eliminację korupcji wyborczej i nielegalnego finansowania. Partie miałyby wówczas przede wszystkim kompetentnych kandydatów, a nie tylko osoby zdolne do prowadzenia własnej kampanii.

 
  
MPphoto
 

  Diane Dodds (NI) – Panie Przewodniczący! Ta wieczorna debata nosi wszystkie negatywne znamiona koncepcji „więcej Europy”. Jestem zwyczajnie zdumiona, gdy słyszę i widzę, jak bardzo ta debata jest oddalona od spraw zwykłych obywateli. Poseł Duff całkiem słusznie przyznaje, że pomiędzy europejskimi władzami a pojedynczymi obywatelami istnieje przepaść, którą należy zlikwidować. Ma absolutną słuszność, ale tej przepaści nie da się zasypać poprzez budowanie partii europejskich i – jak powiedział inny uczestnik tej dyskusji – dawanie tym partiom środków na realizowanie swoich ambicji.

Proponowałabym posłowi Duffowi, aby udał się w weekend do swojego okręgu wyborczego i spróbował „sprzedać” te poglądy lokalnym społecznościom, których fundusze zostały zredukowane z powodu środków oszczędnościowych narzuconych w Wielkiej Brytanii przez rząd jego koalicji. Tą przepaść można jednak zasypać, dając ludziom możliwość wyrażenia własnego zdania na temat Lizbony, rosnącego w siłę federalizmu oraz płynącej z tych instytucji rzeki biurokracji.

 
  
MPphoto
 

  Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji – Panie Przewodniczący! Moje uwagi końcowe rozpocznę od ponownego podziękowania poseł Giannakou za jej sprawozdanie, ponieważ myślę, że ta debata bardzo jasno dowodzi, że jej troska oraz postulaty przedstawione w sprawozdaniu są uzasadnione; są one istotą integracji europejskiej i jej demokratycznego charakteru.

Ta wymiana poglądów stanowi też jasny dowód na to, jak bardzo delikatne są te kwestie i dlatego, jeśli ten Parlament jutro zaaprobuje tę rezolucję ustawodawczą, Komisja uzna swoje zobowiązanie wypływające z umowy ramowej i odpowie na tę rezolucję w ciągu trzech miesięcy.

Jak jednak mogą Państwo wywnioskować z tej debaty, całkiem jasne jest, że będzie to bardzo delikatne, skomplikowane zadanie polityczne i prawne, ponieważ jest wiele spraw bardzo delikatnych z politycznego i prawnego punktu widzenia. Nasze wstępne analizy dotyczące statutu prawnego europejskich partii politycznych wskazują na ten kierunek, lecz oczywiście teraz musimy bardzo uważnie zbadać podstawę prawną, potencjalną formę prawną i – jak teraz widzimy – najprawdopodobniej potrzebny będzie nam odrębny akt prawny dotyczący tej kwestii. Jest tak dlatego, że przegląd rozporządzenia z lat 2003-2004 zwyczajnie nie wystarczy, ponieważ dotyczył on finansowania, a nie zagadnienia statutu grup politycznych. Będzie to więc jeden z aspektów, któremu będziemy musieli się bardzo dokładnie przyglądać.

Kilku przedmówców odniosło się do sprawy zmiany rozporządzenia finansowego. Również w tym kontekście będziemy musieli z wielką uwagą przyjrzeć się wymogom, zakresowi i terminom; oczywiście skrzętnie odnotowaliśmy zawarte w tym sprawozdaniu wezwania do zwiększenia elastyczności. Jak Państwo wiedzą, w 2007 roku podjęliśmy pewne kroki i bardzo uważnie sprawdzimy te propozycje. Jest jednak całkiem jasne, że może być bardzo trudno uzgodnić zmiany i wprowadzić je do bieżącej noweli rozporządzenia finansowego i jego przepisów wykonawczych.

Parlament jest oczywiście prawodawcą i jeśli chce, może swobodnie poruszać tę kwestię w trakcie trwającego obecnie procesu międzyinstytucjonalnego. – Panie Przewodniczący! Proszę ponownie przyjąć moje podziękowania. Oczywiście oczekujemy, że debata w tej sprawie rozpocznie się niezwłocznie po przyjęciu tej rezolucji i przygotowaniu przez Komisję odpowiedzi.

 
  
MPphoto
 

  Marietta Giannakou, sprawozdawczyni (EL) Panie Przewodniczący! Pragnę podziękować w szczególności panu komisarzowi za to, co powiedział i za zobowiązania, które złożył, a także tym koleżankom i kolegom posłom, którzy poparli to sprawozdanie.

Po pierwsze myślę, że jest istotne, aby powtarzać, że – jeżeli chodzi o procedury finansowania – partie nie będą starały się o więcej środków i że zmiana rozporządzenia z 2007 r. przyczyniła się do zwiększenia przejrzystości, co przyznała sama Transparency International. Po drugie, jedyna uczciwa droga jest taka, że partie powinny starać się o europejski statut oraz o zrównanie swojego statutu z instytucjami europejskimi oraz prawodawstwem europejskim i – oczywiście – że celem tego jest zadowolenie obywateli.

I na koniec: stworzenie bezpiecznego i przejrzystego otoczenia dla funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych to działanie głęboko demokratyczne. Potrzebujemy europejskiego obszaru aktywnych partii politycznych, które sprawią, ze obywatele znajdą się w centrum zainteresowania Unii i pomogą im w życiu codziennym. Będzie to oznaczać szersze uczestnictwo, więcej demokracji i, w ostatecznym rozrachunku, więcej Europy.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Głosowanie odbędzie się 6 kwietnia o godzinie 12.00.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Cristian Silviu Buşoi (ALDE), na piśmie (RO) Unia Europejska raz po raz jest krytykowana za brak demokracji. Aby osiągnąć prawdziwą demokrację, potrzebujemy europejskiej przestrzeni politycznej w pełnym tego słowa znaczeniu, a partie polityczne szczebla europejskiego są kluczowym narzędziem realizacji tego celu. Propozycje zawarte w tym sprawozdaniu, dotyczące reformy rozporządzenia w sprawie przepisów regulujących europejskie partie polityczne oraz ich finansowanie, oznaczają krok naprzód w kierunku usprawnienia ich funkcjonowania. Myślę, że będą one potrafiły znacznie lepiej pełnić swoją rolę, jeżeli będą korzystać z jednolitego statusu politycznego i prawnego, opartego na prawie europejskim. Obecny system, w ramach którego osobowość prawną partii reguluje ustawodawstwo krajowe, nie stwarza warunków najbardziej sprzyjających efektywnej komunikacji pomiędzy tymi partiami a elektoratem w 27 państwach członkowskich. Wprowadzenie europejskiego statutu pomoże partiom politycznym szczebla europejskiego dostosować się do reformy europejskiego systemu wyborczego, na temat której toczą się obecnie rozmowy. Ponadto z zadowoleniem przyjmuję działania w kierunku ułatwienia europejskim partiom politycznym uczestniczenia w kampaniach referendalnych dotyczących spraw europejskich na szczeblu państwa członkowskiego. W większości przypadków referenda te są zdominowane przez sprawy o charakterze czysto krajowym. Udział europejskich partii politycznych może pomóc w kierowaniu tych dyskusji na prawdziwą problematykę, których dotyczą te referenda.

 
  
MPphoto
 
 

  Algirdas Saudargas (PPE), na piśmie (LT) Dyskusje nad sposobami wzmocnienia roli europejskich partii politycznych poprzez rozwój demokracji w Europie i kształtowanie opinii publicznej są bardzo istotne. Mimo że Parlament zyskuje coraz szersze uprawnienia, nie doszło do zmniejszenia jego deficytu demokratycznego z racji stale spadającego udziału obywateli w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Partie polityczne szczebla europejskiego są bardzo istotnymi narzędziami demokracji parlamentarnej, ponieważ działają na rzecz podnoszenia europejskiej świadomości politycznej poprzez promowanie zainteresowania sprawami unijnymi i wyrażanie woli unijnych obywateli. Dlatego też całkowicie zgadzam się ze sprawozdawczynią, że konieczna jest poprawa sytuacji partii politycznych na szczeblu europejskim i przygotowanie dla nich jasnego i jednorodnego statusu prawnego i modelu finansowania. Partie takie nie powinny pozostawać gremiami zagranicznymi. Obecnie rola europejskich partii politycznych w sferze publicznej jest raczej ograniczona. Są one zaledwie organizacjami koordynującymi partie krajowe i nie mają bezpośredniego kontaktu z wyborcami w państwach członkowskich. Nowy status prawny takich partii w Unii Europejskiej zapewni im jednorodność organizacyjną i stworzy możliwość bardziej skutecznego wypełniania ich roli. Chciałbym podkreślić, że musimy dalej dążyć do stworzenia bezpiecznego i przejrzystego otoczenia dla finansowania partii. Finansowanie partii nie może opierać się wyłącznie na dotacjach; musimy również promować finansowanie ze środków własnych, co jest oznaką ich żywotności.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE), na piśmie – (SK) Nie chciałabym należeć do partii politycznej założonej zgodnie z zasadami naszkicowanymi w przedstawionym sprawozdaniu. Te partie mają zostać reprezentantami „europejskiego interesu publicznego”, lecz jeśli spytamy dwóch losowo wybranych posłów do tego Parlamentu o definicję tego sformułowania, to otrzymamy różne odpowiedzi. Któż będzie decydował, czym jest ten interes? Parlament? Komisja? Posłowie nie są wszak mianowani przez instytucje unijne, lecz wybierani przez obywateli państw członkowskich. Moim obowiązkiem jest reprezentowanie rzeczywistych obywateli, a nie tego, co instytucje UE uznają za „europejski interes publiczny”. Nie zgadzam się także, by partie europejskie działały również na szczeblu regionalnym lub krajowym. Po prostu nie są do tego uprawnione. Jeśli zaczną to robić, to wejdą w konflikt z partiami, z których list zostaliśmy wybrani oraz z wyborcami, których te partie reprezentują. Jestem winna lojalność moim wyborcom, a nie jakiejś europejskiej partii politycznej. To nazywa się wolnym mandatem. Dlatego też całkowicie nie zgadzam się z przedstawioną w tym sprawozdaniu filozofią superpartii. Jest to kolejna próba społecznych euroinżynierów, których umysły tak dalece owładnęła utopijna wizja superpaństwa, że lekceważą zdrowy rozsądek. Gdyby słuchali zdrowego rozsądku, to zdaliby sobie sprawę z tego, że uparte trwanie przy takich propozycjach rujnuje fundamenty, na których opiera się integracja europejska. Dlatego też jako zdeklarowana Europejka musiałam zagłosować przeciw temu sprawozdaniu.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności