Indeks 
Debaty
PDF 5034k
Wtorek, 5 kwietnia 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.
1. Otwarcie posiedzenia
 2. Debata nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa (ogłoszenie o złożonych projektach rezolucji): patrz protokół
 3. Konkluzje z posiedzenia Rady Europejskiej (24-25 marca 2011 r.) (debata)
 4. Głosowanie
  4.1. Uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji: Polska - Podkarpackie – Produkcja maszyn i urządzeń (A7-0059/2011, Barbara Matera) (głosowanie)
  4.2. Ruchy migracyjne wynikające z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE (A7-0075/2011, Fiorello Provera) (głosowanie)
  4.3. Rola kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich (A7-0016/2011, Elisabeth Jeggle) (głosowanie)
  4.4. Efektywność i skuteczność finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich (A7-0054/2011, Marian-Jean Marinescu) (głosowanie)
  4.5. Uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji: Republika Czeska - UNILEVER (A7-0060/2011, Barbara Matera) (głosowanie)
  4.6. Produkty i technologia podwójnego zastosowania (A7-0028/2011, Jörg Leichtfried) (głosowanie)
  4.7. Oficjalnie wspierane kredyty eksportowe (A7-0364/2010, Yannick Jadot) (głosowanie)
  4.8. Zarys ram nowej polityki UE w dziedzinie walki z przemocą wobec kobiet (A7-0065/2011, Eva-Britt Svensson) (głosowanie)
 5. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
 6. Korekty do głosowania i zamiar głosowania: patrz protokół
 7. Przyjęcie protokołu poprzedniego posiedzenia: patrz protokół
 8. Składanie dokumentów: patrz protokół
 9. Tura pytań do przewodniczącego Komisji Europejskiej
 10. Unijne ramy koordynacji krajowych strategii integracji Romów (debata)
 11. Preliminarz wpływów i wydatków na rok budżetowy 2012 – sekcja 1 – Parlament (debata)
 12. Ochrona interesów finansowych Wspólnot – Zwalczanie nadużyć finansowych (debata)
 13. Tura pytań (do Komisji)
 14. Partie polityczne na poziomie europejskim oraz zasady dotyczące ich finansowania (debata)
 15. Umowa w sektorze rybołówstwa między WE a Komorami – Wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza – Rybołówstwo – przejściowe środki techniczne – przywóz produktów rybołówstwa z Grenlandii (debata)
 16. Porządek obrad następnego posiedzenia: patrz protokół
 17. Zamknięcie posiedzenia


  

PRZEWODNICZY: JERZY BUZEK
Przewodniczący

 
1. Otwarcie posiedzenia
zapis wideo wystąpień
  

(Posiedzenie zostało otwarte o godz. 9.05)

 

2. Debata nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa (ogłoszenie o złożonych projektach rezolucji): patrz protokół

3. Konkluzje z posiedzenia Rady Europejskiej (24-25 marca 2011 r.) (debata)
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący − Kolejnym punktem porządku dziennego jest oświadczenie przewodniczącego Rady Europejskiej „Konkluzje z posiedzenia Rady Europejskiej (24–25 marca 2011 r.)”. Głos zabierze przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

 
  
MPphoto
 

  Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Komisji Europejskiej, Szanowne Panie i Panowie Posłowie! W ciągu 49 dni przewodniczyłem trzem posiedzeniom Rady Europejskiej oraz szczytowi szefów państw lub rządów strefy euro. Daje to pojęcie o skali i pilności wyzwań, przed jakimi stoi nasza Unia w wymiarze zarówno gospodarczym, jak i dyplomatycznym. Dowodzi to również, że posiedzenia Rady Europejskiej nie są epizodami, lecz częścią procesu. Na posiedzeniu w dniach 24-25 marca, z którego dziś zdaję relację, przyjęliśmy szereg ważnych środków gospodarczych, które były opracowywane i omawiane w ciągu ostatniego roku, wzmogliśmy działania w kontekście wydarzeń w Libii i zareagowaliśmy na katastrofę w Japonii. Pozwolę sobie po kolei omówić każdą z tych kwestii.

Jeśli chodzi o sprawy gospodarcze, przyjęliśmy kompleksowy pakiet środków. Opierając się na wynikach wcześniejszych spotkań, w tym nieformalnego szczytu strefy euro z 11 marca, zdołaliśmy zebrać w całość niemal wszystkie mocne strony tego przedsięwzięcia. Oczywiście przyjęcie środków i procedur przeciwdziałania kryzysowi nie oznacza samo w sobie wyjścia z kryzysu. Do tego będzie potrzeba wytrwałości i wytężonego wysiłku. Nie będę szczegółowo omawiał wszystkich podjętych decyzji. Znajdziecie je Państwo w konkluzjach. Chciałbym jedynie streścić sześć głównych punktów.

Po pierwsze, uzgodniliśmy zmianę Traktatu, jaka jest potrzebna w celu zapewnienia całkowitej pewności prawa w odniesieniu do stałego mechanizmu stabilności. W rezolucji z 15 grudnia Parlament zaapelował o lekką modyfikację Traktatu zapewniającą podstawy prawne funkcjonowania przedmiotowego mechanizmu bez konieczności wprowadzania gruntownych zmian. Zastosowaliśmy się do tej rady i ucieszyłem się, gdy 23 marca Parlament poparł proponowaną zmianę Traktatu tak ogromną większością głosów. W szczególności cieszę się, że udało nam się uspokoić niektóre obawy zgłaszane przez Parlament w tym kontekście. Chciałbym podziękować sprawozdawcom, panu posłowi Brokowi i panu posłowi Gualtieriemu, za to, że tak ściśle ze mną współpracowali, by osiągnąć ten rezultat.

Po drugie, wypracowaliśmy drobiazgowe porozumienie w sprawie wielkości, zakresu i trybu funkcjonowania przyszłego mechanizmu stabilności oraz poprawy instrumentu tymczasowego.

Po trzecie, poparliśmy stanowisko Rady dotyczące sześciu wniosków ustawodawczych w sprawie nadzoru budżetowego i makroekonomicznego, jakie mają być przedmiotem negocjacji z Parlamentem. Wiem, że ciężko Państwo nad tym pracujecie. Spotkałem się już ze sprawozdawcami, a dziś popołudniu będę rozmawiał z koordynatorami. Wszystkie zainteresowane osoby zdają sobie sprawę z konieczności sfinalizowania tej kwestii do czerwca.

Po czwarte, zapoczątkowaliśmy europejski semestr. Jest to przedsięwzięcie, w którym nawiązujemy do realizacji strategii Europa 2020, paktu stabilności i wzrostu oraz nadzoru makroekonomicznego. Czerwcowa Rada Europejska wyciągnie konieczne wnioski. Osobiście dopilnuję, by sprawa ta nie utonęła w natłoku biurokracji.

Po piąte, uzgodniliśmy, że wkrótce odbędą się w bankach wiarygodne testy warunków skrajnych. Jest to podwójne wyzwanie: banki muszą wykonać testy, rządy muszą stawić czoła wynikom testów.

Po szóste, nadaliśmy nową jakość koordynacji gospodarczej. Nazwaliśmy ją „paktem euro plus” z dwóch względów: bo, po pierwsze, dotyczy dążenia państw strefy euro do podjęcia dodatkowych wysiłków poza dotychczasowymi zobowiązaniami i uzgodnieniami w UE, a po drugie mogą przystąpić do niego inne państwa. Dlatego cieszy mnie, że sześć państw spoza strefy euro – Dania, Polska, Łotwa, Litwa, Bułgaria i Rumunia – zgłosiło już chęć przystąpienia do paktu. Pozostałe cztery państwa członkowskie mogą do niego przystąpić w późniejszym terminie.

Pozwolę sobie powtórzyć, że polityczne zobowiązania w postaci paktu euro plus stanowią uzupełnienie innych środków objętych pakietem na rzecz poprawy funkcjonowania gospodarek państw członkowskich: wzmocnionego paktu stabilności i wzrostu w zakresie nadzoru budżetowego, nowego nadzoru makroekonomicznego i wdrożenia kluczowej strategii Europa 2020 w zakresie reform strukturalnych na rzecz zwiększenia wzrostu. Zobowiązania w zakresie konkurencyjności, finansów publicznych, emerytur, zatrudnienia itd. należy przełożyć na reformy krajowe i programy na rzecz stabilności. Również i one będą podlegały corocznej ocenie na najwyższym szczeblu.

I ostatnia uwaga na temat gospodarki. Niektórzy obawiają się, że podejmowane działania służą rozmontowaniu państwa opiekuńczego i systemów ochrony socjalnej. Bynajmniej. Jak już mówiłem partnerom społecznym podczas trójstronnego szczytu społecznego, chcemy zachowania tych zasadniczych aspektów modelu europejskiego. Chcemy mieć pewność, że nasze gospodarki są wystarczająco konkurencyjne, by móc zapewniać miejsca pracy i stały dobrobyt obywateli. Były to zatem główne elementy naszego globalnego pakietu gospodarczego, mającego pomóc nam wyjść z kryzysu. Jak już wspomniałem, jest to wynik długiego procesu, a nie jednego spotkania.

25 marca 2010 r. Rada Europejska postanowiła poprawić zarządzanie gospodarcze europejską, powołując do życia grupę zadaniową, której miałem zaszczyt przewodniczyć. Rok później mamy nowe zasady, nowe instrumenty i bardziej ambitne strategie. Był to i jest wysiłek wszystkich instytucji, w tym Parlamentu i wszystkich państw członkowskich. Nie zawsze było łatwo, nie obyło się bez dramatów, ale wola polityczna pozostawała niezłomna, mieliśmy jasne poczucie kierunku i osiągnęliśmy znaczące wyniki.

Nie wszystkie nasze problemy dobiegły końca. Wynikają one z dawnych błędów oraz braku odpowiednich instrumentów na szczeblu zarówno europejskim, jak i krajowym. Obecnie jednak mamy szansę zlikwidować je raz na zawsze.

Teraz chciałbym odnieść się do sytuacji w Libii, która oczywiście była przedmiotem naszych dyskusji w dniach 24 i 25 marca. Wykazaliśmy wspólną determinację. Wiem, że niektórzy spośród Państwa mieli wątpliwości, ale działaliśmy wspólnie, by osiągnąć konkretne rezultaty. Dwa tygodnie temu, podczas nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej w dniu 11 marca, przyjęliśmy jasne stanowisko w sprawie Libii. Działania, jakie zostały następnie podjęte, nie byłyby możliwe, gdyby nie zdecydowane stanowisko Europy. Postanowiliśmy, że państwa członkowskie mogą przeanalizować wszystkie konieczne opcje w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludności cywilnej, o ile zachodzi uzasadniona potrzeba, istnieje wyraźna podstawa prawna i poparcie ze strony regionu.

Te trzy warunki zostały szybko spełnione. Wyraźna potrzeba wystąpiła, gdy reżim wzmógł przemoc wobec własnych obywateli. Podstawa prawna pojawiła się, gdy Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła przełomową rezolucję w sprawie Libii kilka dni po posiedzeniu Rady Europejskiej. Liga Państw Arabskich niezwłocznie zapewniła zaś wsparcie regionalne.

Działania podjęte przez koalicję państw europejskich, arabskich i północnoamerykańskich w ramach rezolucji ONZ pomogły chronić ludność cywilną Libii. Udało się uniknąć rozlewu krwi na masową skalę. Ocalono życie tysięcy ludzi. Ten rezultat jest najważniejszy i zasługuje na największą uwagę, większą niż proces decyzyjny. Szczegóły nie mogą przesłaniać istoty rzeczy.

Wszyscy wiemy, że decyzja o podjęciu działań wojskowych nie była łatwa. Pojawiają się oczywiście pytania i wahania. To normalne, gdy w grę wchodzi kwestia wojny lub pokoju. Jednak trudności, jakich doświadczyliśmy w odniesieniu do tego aspektu kryzysu libijskiego, nie mogą ani na chwilę przesłonić całości osiągnięć Unii Europejskiej. Unia zajmowała czołową pozycję od samego początku kryzysu: jako pierwsza nałożyła sankcje, jako pierwsza objęła zakazem podróżowania przedstawicieli reżimu, jako pierwsza zamroziła aktywa libijskie i jako pierwsza uznała, na wniosek Parlamentu, Tymczasową Przejściową Radę Narodową za pełnoprawnego partnera rozmów. Ponadto Unia koordynowała akcję ratowania obywateli UE oraz zapewniła i wciąż zapewnia znaczącą pomoc humanitarną.

Cele polityczne, jakie przyjęliśmy 11 marca, pozostają niezmienione. Kadafi musi odejść. Chcemy przekształceń politycznych, którymi kierowaliby sami Libijczycy w oparciu o szeroko zakrojony dialog polityczny. Jesteśmy gotowi pomóc nowej Libii zarówno pod względem gospodarczym, jak i przy tworzeniu nowych instytucji.

Uważnie śledzimy również wydarzenia w pozostałej części regionu. Zdając sobie sprawę z różnic pomiędzy poszczególnymi krajami, wyrażamy głębokie zaniepokojenie sytuacją w Syrii, Jemenie i Bahrajnie. Zdecydowanie potępiamy eskalację przemocy oraz popieramy reformy polityczne i społeczne w krajach leżących na południe od naszych granic. Musimy ponadto zmienić naszą politykę, o czym będę rozmawiał jeszcze dziś z posłami odpowiedzialnymi za ten region w ramach Komisji Spraw Zagranicznych. Z pozytywnych spraw odnotowaliśmy spokojny przebieg referendum konstytucyjnego w Egipcie dwa tygodnie temu.

Pozwolę sobie również powiedzieć kilka słów na temat Wybrzeża Kości Słoniowej, które wprawdzie nie znalazło się w porządku obrad ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej, ale w grudniu przyjęliśmy konkluzje i od tamtego czasu uważnie śledzimy rozwój wydarzeń w tym kraju. Przede wszystkim zdecydowanie potępiamy przemoc, zwłaszcza wobec ludności cywilnej. Należy położyć jej kres – po każdej stronie. Po drugie, obecna sytuacja jawnie wynika z braku poszanowania demokracji. W demokracji nie chodzi tylko o wybory, ale również o respektowanie wyników wyborów. Społeczność międzynarodowa przyjęła jasne stanowisko w sprawie wyników zeszłorocznych wyborów prezydenckich na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Musimy konsekwentnie trwać na obranym stanowisku.

Jeśli chodzi zaś o Japonię, my jako Rada Europejska w obliczu wszystkich nieszczęść, jakie dotknęły ten kraj, wyraziliśmy współczucie i solidarność z tamtejszą ludnością oraz kondolencje dla tysięcy ofiar. Nie możemy o nich zapominać, nawet gdy inne aspekty tragedii w Japonii pochłaniają naszą uwagę. My jako Unia jesteśmy gotowi nieść wszelką możliwą pomoc. W tych tragicznych dniach, jako prawdziwi przyjaciele Japonii, podkreślamy strategiczne znaczenie stosunków unijno-japońskich. Wiadomo, że skutki tych wydarzeń sięgają poza granice Japonii, dlatego też Unia Europejska wyciąga w pełni wnioski z zaistniałej sytuacji. Uważnie przyglądamy się skutkom dla gospodarki światowej oraz kwestiom nuklearnym. Są to sprawy o najwyższym znaczeniu.

Mając to na uwadze, postanowiliśmy pilnie sprawdzić stan bezpieczeństwa wszystkich naszych elektrowni jądrowych w ramach testów wytrzymałościowych – stress tests. Komisja przedstawi Radzie Europejskiej wyniki tych testów pod koniec roku. Komisja dokona przeglądu dotychczasowych przepisów UE dotyczących bezpieczeństwa instalacji nuklearnych oraz w miarę konieczności zaproponuje udoskonalenia. W Europie dążymy do najwyższego standardu bezpieczeństwa jądrowego, jako że zapewnienie bezpiecznego funkcjonowania elektrowni jądrowych nie może kończyć się na naszych granicach. Zachęcamy sąsiednie kraje do przeprowadzenia podobnych testów wytrzymałościowych oraz wspieramy je w tym zakresie. Najlepszym rozwiązaniem byłby ogólnoświatowy przegląd elektrowni jądrowych.

Panie Przewodniczący, Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Na tym chciałbym zakończyć omówienie ustaleń podjętych podczas trzeciego w tym roku posiedzenia Rady Europejskiej. Wiele z nich toruje drogę dalszym pracom w Parlamencie w ramach czy to procedur ustawodawczych, czy też uprawnień kontrolnych Parlamentu w odniesieniu do wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Z niecierpliwością oczekuję na Państwa opinie.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji(FR) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Rady Europejskiej, Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Przewodniczący Rady Europejskiej zdał nam relację z wszystkich decyzji podjętych podczas zeszłotygodniowego posiedzenia. Chciałbym podzielić się z Państwem moją interpretacją tych decyzji, a w szczególności przedyskutować kolejne etapy.

Sądzę, że uprawnione jest stwierdzenie, iż podjęte zostały bardzo ważne decyzje strukturalne w celu wprowadzenia większej stabilności finansowej w strefie euro oraz większej koordynacji gospodarczej. Jest to prawdziwy punkt zwrotny w zarządzaniu gospodarką europejską, zwłaszcza gdy spojrzymy na drogę, jaką musieliśmy przebyć, by znaleźć się w tym punkcie.

Mamy wreszcie właściwe, solidne fundamenty komponentu gospodarczego naszej unii gospodarczej i walutowej. Uważam, że zyskaliśmy stabilniejsze podstawy.

Dysponujemy ramami, które pozwolą nam wspólnie reagować na kryzysy. Co więcej, oceniając wyniki Rady, nie możemy zapominać, że ramy te są zgodne z postanowieniami Traktatu i podejściem wspólnotowym.

Wszyscy wiemy, że kwestia ta nie była z góry przesądzona. Komisja stanęła na czele wspólnej reakcji na kryzys gospodarczy oraz wizji Europy w 2020 r. Parlament udzielił jej zasadniczego wsparcia w tym względzie, za co raz jeszcze Państwu dziękuję. Wspólne stanowisko Parlamentu i Komisji, by bronić podejścia wspólnotowego, odegrało ważną rolę w osiągnięciu tego rezultatu.

Nasza nowa architektura gospodarcza w dużej mierze już zatem istnieje. Sama w sobie niczego jednak nie gwarantuje: przywódcy polityczni muszą teraz podjąć ważne decyzje, by spełnić pokładane w niej nadzieje.

W ramach tych nowych struktur będziemy musieli zdecydowanie dążyć do niezwłocznego przeprowadzenia koniecznej konsolidacji finansów publicznych oraz realizacji priorytetów reform strukturalnych w zakresie wzrostu, jakie Rada Europejska potwierdziła w oparciu o opracowaną przez Komisję roczną wizję wzrostu gospodarczego.

Jestem przekonany, że nasza determinacja w nadchodzących tygodniach i miesiącach będzie równie silna – jeśli nie silniejsza – jak wtedy, gdy ustalaliśmy w spójny i skoordynowany sposób poszczególne komponenty naszej wspólnej reakcji na kryzys: europejski semestr, pakt euro plus, nowe wzmocnione ramy zarządzania gospodarczego oraz kroki podjęte w duchu solidarności i odpowiedzialności w celu utrzymania stabilności finansowej strefy euro.

Mogę Państwu zdradzić, że Komisja chciała posunąć się jeszcze dalej w kilku obszarach zarządzania gospodarczego, zwłaszcza w odniesieniu do nowego mechanizmu stabilności finansowej w strefie euro. Na przykład życzylibyśmy sobie większej elastyczności. Sądzę jednak, że udało nam się zapewnić mechanizm zakotwiczony w Traktacie – z silną rolą Komisji i nadzorem ze strony Parlamentu. Osiągnęliśmy znaczący rezultat, w czym udział miało tak szerokie poparcie zmiany Traktatu ze strony Parlamentu.

Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Nowe struktury zarządzania należy teraz wprowadzić w życie, by zaradzić obecnej sytuacji gospodarczej. Prawdą jest, że okoliczności wciąż są trudne. Piłka jest obecnie bardziej po stronie państw członkowskich, które muszą sfinalizować reformy krajowe oraz programy stabilności i konwergencji.

Komisja będzie czekała na konkretne, ambitne propozycje ze strony każdego państwa członkowskiego, by wspólnie realizować główne cele strategii Europa 2020: więcej miejsc pracy, więcej inwestycji w edukację, szkolenia, badania i innowacyjność oraz odważniejsze podejście do zwalczania ubóstwa i wykluczenia społecznego.

Oczekujemy również, że państwa członkowskie przedstawią działania, jakie zamierzają podjąć w celu skorygowania utrzymujących się zakłóceń równowagi makroekonomicznej oraz poprawy konkurencyjności i wzrostu, by tworzyć miejsca pracy.

Gdy tylko otrzymamy te dokumenty, sporządzimy projekty opinii i rekomendacji dla każdego kraju, by mogły zostać przyjęte przed czerwcowym posiedzeniem Rady Europejskiej, które przypadnie na koniec pierwszego europejskiego semestru.

Pragnę podkreślić, że wszyscy ponosimy wspólną odpowiedzialność i każdy musi w pełni poczuwać się do odpowiedzialności za strategię Europa 2020. Strategia ta wyznacza podstawowe ramy reform europejskich na rzecz wzrostu i zatrudnienia. W kontekście tym należy przywołać ustęp 6 konkluzji Rady Europejskiej. Stwierdza się w nim wyraźnie: „Przy realizacji tych polityk, by zapewnić szeroki udział w tym procesie, utrzymana zostanie ścisła współpraca z Parlamentem Europejskim i innymi instytucjami UE oraz unijnymi organami doradczymi (Komitetem Ekonomiczno-Społecznym, Komitetem Regionów), przy pełnym zaangażowaniu parlamentów narodowych, partnerów społecznych, regionów i innych zainteresowanych stron”. Pragnę uwypuklić ten punkt, bo jak Państwu wiadomo, jednym z najczęściej wysuwanych zarzutów wobec strategii lizbońskiej jest właśnie brak odpowiedzialności za program reform gospodarki europejskiej. Mam nadzieję, że tym razem skorzystamy z dotychczasowych doświadczeń i będziemy w istocie ciężko pracowali na rzecz wzrostu sprzyjającego zatrudnieniu na szczeblu zarówno europejskim, jak i krajowym.

Jeśli chodzi o reformę zarządzania gospodarczego, to obecnie w rękach Parlamentu leży ostateczne zatwierdzenie sześciu wniosków w ramach pakietu ustawodawczego. Liczę na to, że uda nam się jak najszybciej osiągnąć ambitny wynik w tym względzie. Ma to zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania całego systemu zarządzania.

Uważam zatem, że mamy wiele powodów do zadowolenia z wyników ostatniej Rady Europejskiej, ale i wiele powodów, by dalej ciężko pracować. Klimat gospodarczy jest bowiem wciąż trudny i nieprzewidywalny, zwłaszcza pod względem społecznym, co nas bardzo martwi.

W ciągu najbliższych kilku tygodni Komisja przedstawi również wnioski w sprawie Aktu o jednolitym rynku. Cieszę się, że Rada poświęciła tak wiele czasu na omówienie przyszłości jednolitego rynku i podkreśliła jego zasadniczą rolę w pobudzaniu wzrostu i zatrudnienia oraz propagowaniu konkurencyjności, kładąc między innymi nacisk na znaczenie zmniejszenia obciążeń regulacyjnych, zwłaszcza dla MŚP.

Chcemy uwolnić potencjał wzrostowy jednolitego rynku. W tym miejscu chciałbym również zwrócić uwagę na to, że konsolidacja finansów publicznych nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem do pobudzenia sprawiedliwego, trwałego wzrostu oraz tworzenia miejsc pracy.

Skoro mówimy o sprawiedliwym wzroście, należy podkreślić, że Rada Europejska wypowiedziała się również w sprawie możliwości opodatkowania międzynarodowych transakcji finansowych. Potwierdziłem, że Komisja ma zamiar przedstawić propozycje opodatkowania sektora finansowego. W istocie rzeczy uważamy, że każdy powinien wnieść wkład w zwalczanie skutków kryzysu.

Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Jak Państwu wiadomo, Rada zajęła się również sytuacją w południowej części basenu Morza Śródziemnego, w szczególności w Libii. Przewodniczący Rady zdał nam szczegółową relację w tej sprawie. Chciałbym jedynie wspomnieć, że wczoraj spotkałem się z premierem Tunezji. Po raz kolejny powtórzyłem, że popieramy rewolucję demokratyczną i jesteśmy gotowi nieść pomoc Tunezyjczykom w dążeniu do wolności, sprawiedliwości i postępu społecznego. Poruszyłem również w tym kontekście kwestię migracji, którą Tunezja i UE muszą zająć się wspólnie w duchu konstruktywnej współpracy i prawdziwego partnerstwa, jako że nasza propozycja dotyczyła właśnie partnerstwa na rzecz demokracji i wspólnego dobrobytu, co zostało bardzo dobrze przyjęte przez Radę Europejską.

Rada Europejska zajęła się jeszcze jedną sprawą, a mianowicie kryzysem w Japonii, ze szczególnym naciskiem na sytuację nuklearną.

Wczoraj odbyłem również owocną rozmowę telefoniczną z japońskim premierem, który podziękował Unii Europejskiej za podjęte działania. Dałem ponownie wyraz naszej solidarności i podkreśliłem, że wciąż stoimy u boku Japonii. Poruszyliśmy również kwestię energetyki jądrowej. Premier Kan poinformował mnie o sytuacji w Japonii oraz o ostatnich zmianach w zakresie bezpieczeństwa, a także zasygnalizował gotowość współpracy z nami w odniesieniu do działań na rzecz bezpieczeństwa jądrowego w Europie i na świecie.

Kwestia nuklearna coraz bardziej niepokoi opinię publiczną. Musimy uśmierzyć te niepokoje, gwarantując maksymalne bezpieczeństwo jądrowe. Nasze działania muszą być ponadto całkowicie przejrzyste. Z tego względu przeprowadzone zostaną testy wytrzymałościowe w elektrowniach jądrowych w Europie, a ich wyniki będą ogłoszone publicznie. Rada zwróciła się do Komisji oraz Europejskiej Grupy Organów Regulacyjnych ds. Bezpieczeństwa Jądrowego o podjęcie decyzji w sprawie zakresu i praktycznych aspektów tych testów, które mają być prowadzone przez niezależne władze krajowe. Komisja zbada również przepisy regulujące kwestię bezpieczeństwa w elektrowniach jądrowych i zaproponuje do końca roku konieczne ulepszenia.

Panie Przewodniczący, Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Nie możemy zawieść nadziei pokładanych w naszej zdolności do wspólnego działania dla wspólnego dobra Europy. Do tego właśnie dąży Komisja w swojej codziennej pracy, wiedząc, że może liczyć na poparcie ze strony Parlamentu. Będziemy tak dalej czynili, w pełni realizując nasze nowe obowiązki.

 
  
MPphoto
 

  Joseph Daul, w imieniu grupy PPE(FR) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Rady Europejskiej, Panie Przewodniczący Komisji, Panie i Panowie! Ostatnia Rada Europejska skierowała nasze kraje na właściwy tor. Zwiększając możliwości Funduszu Solidarności i decydując o nadaniu mu stałego charakteru, 27 państw członkowskich po raz kolejny dało dowód swojego przywiązania do euro oraz znaczenia solidarności pomiędzy krajami o większej stabilności finansowej i tymi doświadczającymi przejściowych problemów.

Jednocześnie decyzja o zawarciu europaktu pomiędzy państwami należącymi i nie należącymi do strefy euro wskazuje na wolę polityczną liderów europejskich, by wyciągnąć wnioski z kryzysu finansowego.

Fakt, że posiadamy wspólną walutę, zmusza nas do większej konsekwencji w wyborach, jakich dokonujemy w sprawach gospodarczych i społecznych. Dawno skończyły się czasy, gdy kraje mogły przyjąć nietypową stawkę opodatkowania lub określone zasady społeczne bez uprzedniego skonsultowania się z partnerami. Wytłumaczenie jest proste: wszystkie kraje powinny czerpać korzyści z solidarności partnerów ze strefy euro.

Jednak nasi obywatele zaakceptują tę solidarność dopiero wtedy, gdy będą przekonani, że wszyscy wnoszą jednakowy wysiłek w zarządzanie finansami publicznymi. W tym względzie europakt jest ważnym krokiem w kierunku konwergencji naszych gospodarek. Moja grupa zdecydowanie popiera europakt, ale jednocześnie postuluje – i ja osobiście będę nadal postulował – by został wprowadzony w życie w kontekście metody wspólnotowej, pod egidą Komisji. Podjęliście Państwo właściwe kroki, wykonaliście dobrą robotę, ale trzeba zrobić jeszcze więcej w ramach metody wspólnotowej pod egidą Komisji. W ten właśnie sposób zbudujemy Europę. Panie i Panowie! Dobrze wiecie, jaki potrafię być uparty; będę to powtarzał tyle razy, ile będzie trzeba, by nikt nie zapomniał.

Europa wyróżnia się na świecie swoim modelem społecznej gospodarki rynkowej. Nasi obywatele są słusznie dumni z tego opartego na zasadzie solidarności modelu, który jednak jest trudny do utrzymania w warunkach globalizacji. Pytanie brzmi, jak zapewnić trwałą przyszłość tego modelu w drodze kompromisu pomiędzy preferowanym przez socjalistów państwem opiekuńczym, które niemal nas zrujnowało, a nadmiernym liberalizmem, którego zagrożenia ujawnił kryzys finansowy.

Trzy rzeczy są potrzebne, by osiągnąć ten cel. Wszystkie nasze kraje muszą po pierwsze zmniejszyć deficyt, po drugie – przyjąć porównywalne zasady budżetowe, fiskalne i społeczne, a po trzecie – wspólnie inwestować w innowacyjność, by pobudzić wzrost, który na chwilę obecną jest wyraźnie niewystarczający. W istocie rzeczy utrzymanie i wzmocnienie naszego modelu zależy od tego, czy będziemy inwestowali w sektory wzrostowe: odnawialne źródła energii, nanotechnologie, biotechnologie itd. Z uwagi na ograniczone możliwości finansowe najlepszym sposobem na realizację celów w zakresie wzrostu i osiągnięcie efektu skali będzie zmobilizowanie zarówno naszych wspólnych umiejętności, jak i kapitału. Bez potężnych inwestycji w innowacyjność, bez prawdziwie europejskiego planu odbieramy sobie możliwość dotrzymania kroku naszym konkurentom.

Panie i Panowie! Gdy dziesięć dni temu spotykali się szefowie naszych państw lub rządów, cały świat żył sprawą elektrowni jądrowej w Fukuszimie, a powstańcy libijscy czekali na zdecydowane działania ze strony Europy. W tych dwóch kwestiach nasze kraje i Unia Europejska wykazały się dużym poczuciem odpowiedzialności.

Zaoferowaliśmy Japonii fachową pomoc w zakresie energii jądrowej podczas tej niezwykle trudnej i niepokojącej społeczność międzynarodową sytuacji. Historia będzie niewątpliwie dzieliła się na czasy przed Fukuszimą i po Fukuszimie. Moja grupa chce, by czasy po Fukuszimie – które niestety jeszcze nie nadeszły – były okresem refleksji i działania, by po pierwsze zapewnić zaostrzenie przepisów z zakresu bezpieczeństwa jądrowego, a po drugie – zwiększyć nasze wysiłki w dziedzinie zielonej energii. Zgadzam się, Panie Przewodniczący, z przedstawionym przez Pana podejściem do problematyki Wybrzeża Kości Słoniowej.

Jeśli chodzi wreszcie o basen Morza Śródziemnego, to z zadowoleniem przyjmuję ponowny apel Rady Europejskiej do pułkownika Kadafiego, by oddał władzę, co pozwoli otworzyć nowy rozdział w historii jego kraju. Chcę, by wszystkie nasze kraje skupiły się na polityce sąsiedztwa wobec południa, która byłaby równie ambitna i udana jak polityka sąsiedztwa wobec wschodu w latach 90. XX wieku.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Martin Schulz, w imieniu grupy S&D(DE) Panie Przewodniczący! Gdy słucha się uważnie wystąpień panów Van Rompuya i Barroso, przypominają się słowa słynnej niemieckiej piosenki, które idą mniej więcej tak: „Wszystko mamy pod kontrolą, choć statek tonie”. Nie ma żadnego problemu – wszystko idzie świetnie. Rozstrzygnęliśmy wszystkie trudności ku pełnemu i powszechnemu zadowoleniu.

Ja w każdym bądź razie nie jestem w stanie pojąć Waszych sprawozdań dotyczących Rady Europejskiej. Rozumiem, że nie chcieliście tu przychodzić ze złymi wieściami. Gdybym ja był przewodniczącym Rady Europejskiej, zapewne też chciałbym przedstawić ten nieustający kongres wiedeński w samych superlatywach.

Wspomnieliście Libię. Nie padło natomiast ani jedno słowo na temat poważnych rozbieżności pomiędzy dwoma największymi europejskimi rządami w tej kwestii. Nie ma zgody pomiędzy Francją i Niemcami w sprawie Libii. Różnice zdań w Unii Europejskiej dotyczące jednej z podstawowych kwestii międzynarodowych wskazują, że nie wszystko jest pod kontrolą. Panie Van Rompuy! Wyniki tego posiedzenia Rady byłyby bardziej przydatne, gdyby były dostępne w 2010 roku. Jeśli chcielibyśmy zapobiec zeszłorocznej spirali spadków, zwłaszcza w strefie euro, to kroki, które obecnie podejmujemy, należało podjąć już wiosną 2010 roku.

Musimy postawić sobie pytanie, dlaczego działania te nie zostały podjęte wiosną 2010 roku? Odpowiedź jest następująca: w Radzie Europejskiej, której Pan przewodniczy, o doborze tematów dyskusji i uzgodnień nie decyduje metoda wspólnotowa, duch wspólnotowy czy wspólne cele, lecz taktyczne interesy narodowe, które w ostatecznym rozrachunku odgrywają większą rolę niż wspólne interesy europejskie. Jest to szczególny problem Europy.

Chciałbym usłyszeć od Pana, Panie Barrosso, dlaczego na przykład partia, której jest Pan członkiem i którą Pan niegdyś kierował i dzięki której wreszcie objął Pan tekę premiera Portugalii, doprowadziła do upadku rządu portugalskiego, który realizował dokładnie to, czego żąda Pan i siedzący obok Pana komisarz.

(Oklaski)

Nie możemy obarczać za to Pana odpowiedzialnością, skoro nie przewodniczy Pan już tej partii. Oczekiwałbym jednak jasnego oświadczenia ze strony szefa Komisji na temat przepychanek politycznych na szczeblu krajowym i ich wpływu na Unię Europejską – w końcu rząd portugalski upadł w momencie, gdy postanowił zrobić to, czego wymaga mechanizm stabilności. W ten sposób nie sprawimy, by Europa ruszyła do przodu.

Kwestią, która ogromnie mnie martwi, a której żaden z Panów nie poruszył, jest to, że ten sam scenariusz powtarza się przed każdym posiedzeniem Rady Europejskiej. Szefowie państw lub rządów ledwo co uzgodnią działania na rzecz stabilizacji euro lub kraju należącego do strefy euro, a już jakaś agencja ratingowa z Londynu czy Nowego Jorku obniża rating tego kraju, zawsze z tym samym skutkiem, czyli wywołując falę spekulacji wobec euro. Kiedy wreszcie zdobędziemy się na odwagę, by powiedzieć: „Europa nie będzie dłużej poddawać się dyktatowi spekulantów”?

(Oklaski)

Co mówimy bankom? Ucieszyłem się ogromnie, Panie Barroso, gdy usłyszałem o propozycji opodatkowania transakcji finansowych. Obecnie Europejski Bank Centralny udziela bankom pożyczek oprocentowanych w wysokości 1%, a te same banki następnie pożyczają pieniądze państwom członkowskim strefy euro po stawce 10%. Nic się nie zmienia: ci, którzy spowodowali kryzys, wciąż na nim się bogacą. Dlatego potrzebujemy podatku od transakcji finansowych, by banki poniosły część kosztów kryzysu finansowego.

Panie Przewodniczący Barroso! Wspominał Pan o strategii Europa 2020. Więcej miejsc pracy, więcej inwestycji, więcej badań i szkoleń, więcej ochrony środowiska – to świetnie brzmiące postulaty, tyle że mają być realizowane przy coraz mniejszym udziale inwestycji publicznych. W efekcie Europa 2020 i proces lizboński są niezwykle pozytywnym zjawiskiem, ale skazanym na porażkę, jeśli będziemy jednostronnie obniżali budżet w kontekście rozwoju gospodarczego Europy. Potrzebujemy odwagi, by przeprowadzać inwestycje publiczne. Niech Pan spojrzy na poziom inwestycji w krajach wschodzących. Niech Pan spojrzy na poziom inwestycji w Indiach. Niech Pan popatrzy na Brazylię. Niech Pan popatrzy na inne kontynenty i ich inwestycje ze środków publicznych.

Wprowadzane oszczędności skazują Europę na śmierć, dlatego też powinniśmy ogłosić sposób osiągnięcia naszych celów, czyli celów strategii Europa 2020, który stanowiłby prawnie wiążącą podstawę realizacji „sześciopaku” zarządzania gospodarczego. Następnie rządy zrobią wreszcie to, co tak głośno obiecywały, hamując rozwój przez cięcia budżetu – ten sam efekt zostanie zresztą osiągnięty wskutek zmniejszenia samego budżetu UE. Z tego względu oczekuję, Panie Barroso, że Pan, a zwłaszcza komisarz ds. budżetu, pan Lewandowski, opracujecie ambitny projekt budżetu UE, który faktycznie ułatwi realizację postulowanych celów.

 
  
MPphoto
 

  Guy Verhofstadt, w imieniu grupy ALDE Panie Przewodniczący! Przede wszystkim chciałbym podziękować panu przewodniczącemu Van Rompuyowi za sprawozdanie z posiedzenia Rady. Uczciwie jednak mówiąc, wątpię, by kryzys się skończył i uważam, że działania, jakie obecnie podejmujemy, nie doprowadzą do jego zakończenia. Nad naszymi głowami zbierają się czarne chmury.

Nasze dotychczasowe działania w Unii Europejskiej sprowadzają się do tymczasowych rozwiązań: środków, które mogą być konieczne, ale bynajmniej nie zakończą kryzysu. Przyznaliśmy 110 miliardów euro Grecji i 67 miliardów euro Irlandii, nie uwzględniając 24 miliardów euro, jakie właśnie postanowiliśmy przeznaczyć dla banków irlandzkich. Obecnie mamy 76 miliardów euro w obligacjach państwowych, jakie zakupił EBC. I nadal będzie kupować, bo fundusz kryzysowy nie może działać na rynku wtórnym. Oznacza to, że EBC będzie kontynuować te działania. Poza tym EBC przyjął zabezpieczenie w wysokości 100 miliardów euro w celu zapewnienia płynności bankom w Europie. Ogółem w ostatnich miesiącach zainwestowaliśmy zatem 400 miliardów euro w kryzys. To trzykrotnie więcej niż budżet Unii Europejskiej! A najgorsze wciąż przed nami. W czwartek najprawdopodobniej nastąpi podwyżka stóp procentowych w Europie – z 1 % do 1,25 % – co może pogorszyć sytuację. Należy zwalczać inflację, ale z drugiej strony istnieje ryzyko, że to jedynie pogorszy sytuację.

Sytuacja przedstawia się zatem następująco: zainwestowaliśmy 400 miliardów euro. I czy rozwiązaliśmy kryzys? Nie, nie rozwiązaliśmy kryzysu. Potrzeba nam prawdziwie odważnego, dogłębnego podejścia, a takim nie dysponujemy na chwilę obecną. Chciałbym tu zacytować Nouta Wellinka, prezesa banku centralnego Holandii, który przedstawił parę dni temu sprawozdanie roczne. Zawarł w nim trzy uwagi na temat skutków naszych decyzji oraz tych podjętych przez Radę w ostatnich tygodniach: że przepisy budżetowe nie są wystarczająco rygorystyczne, pakiet zarządzania gospodarczego jest zbyt mały, a pakt na rzecz euro zbyt słaby, jako że nie ma mechanizmu jego egzekwowania. To nie są moje słowa, lecz Nouta Wellinka, prezesa holenderskiego banku centralnego, który powtarza dokładnie to, co powiedział pan Trichet w zeszłym tygodniu. Trzecia z poruszonych przez niego kwestii dotyczy nadzoru finansowego, który jego zdaniem ma nadmiernie krajowy charakter.

Uważam, że Nout Wellink ma rację. Możemy wręcz jeszcze dodać inne kwestie. Pierwszą z nich jest Europejski Instrument Stabilności Finansowej oraz Europejski Mechanizm Stabilności. Stałe i tymczasowe fundusze kryzysowe nie mogą się sprawdzić, bo funkcjonują na zasadzie jednogłośności. Jeśli zachowamy tę zasadę, cała strefa euro będzie zdana na niełaskę eurosceptycznych rządów i partii politycznych.

Musimy wreszcie – i jest to moje przesłanie na dzisiaj – oczyścić banki europejskie. Problem nie został rozwiązany, a ożywienie gospodarcze w Europie nie nastąpi dopóty, dopóki tego nie uczynimy. Banki mają w swoich portfelach nie tylko stare produkty z czasów kryzysu finansowego, ale i obligacje krajów, których rating ulega obniżeniu każdego dnia, a przynajmniej tygodnia.

Proszę o to, by pan Barroso i pan Trichet jak najszybciej przedstawili globalną reakcję, czyli odważniejszy pakt stabilności – nad czym Parlament pracuje – i zarządzanie gospodarcze. Czy zarządzanie gospodarcze realnie istnieje? Obecnie mamy do czynienia z międzyrządowym podejściem bez mechanizmu nakładania sankcji; to nie może działać. Takie rozwiązanie nie sprawdziło się dotychczas i nie sprawdzi się w przyszłości. Musimy zgłosić wniosek o zniesienie zasady jednogłośności w odniesieniu do funduszy kryzysowych, bo tak być nie może. W istocie rzeczy oddajemy bowiem kontrolę krajom i partiom, które odpowiadają się przeciwko systemowi.

Musimy wreszcie przedstawić plan dla europejskiego sektora bankowego. Ożywienie gospodarcze nie nastąpi, zanim nie zaproponujemy europejskiego mechanizmu oczyszczenia banków. Wszyscy wiemy, że potrzeba będzie na to pieniędzy. Rekapitalizacja banków europejskich, sfinansowanie inwestycji w Europie – zgodnie z postulatem pana posła Schulza – a jednocześnie niesienie pomocy państwom członkowskim, których finanse publiczne znajdują się w złej sytuacji. Jak mamy to zrobić? Gdzie znaleźć pieniądze? Jedynym sposobem pozyskania środków jest stworzenie prawdziwego rynku obligacji w Europie. Wiemy, że jedynym sposobem wyjścia z kryzysu jest stworzenie europejskiego rynku obligacji.

Chciałbym powiedzieć panu Barroso, że nadeszła pora, by wykazał się wynikami. Czas ucieka, a pakt na rzecz euro nie wystarczy, by rozwiązać problemy.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Cohn-Bendit, w imieniu grupy Verts/ALE(FR) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Rady Europejskiej, Panie Przewodniczący Komisji, Panie i Panowie Posłowie! Pan poseł Schulz zacytował Panu, Panie Przewodniczący Van Rompuy, piosenkę niemiecką. Bezpośredni odpowiednik w języku francuskim brzmi „Tout va très bien, Madame la Marquise, il n'y a pas de problème”.

Muszę powiedzieć, że jestem zdziwiony sposobem, w jaki przedstawione zostały tu sprawy. Nie można nas traktować jak głupców. Nawet jeśli lubimy Was słuchać, zdarza się nam czytać gazety, więc wiemy, co wydarzyło się podczas tego posiedzenia Rady. Nie opowiadajcie nam historyjek. Wiemy, jakie są problemy. Nie jesteśmy tutaj, by marnować czas.

Chciałbym powiedzieć jedną rzecz Panu i Panu Barroso. Ciągle mówicie o „stabilności, wzroście, zatrudnieniu i konkurencyjności”. To wszystko prawda. Ale czy wiecie, jak pojmują to nasi obywatele? W ich pojęciu sprowadza się to do „braku równości, poczucia niesprawiedliwości i braku bezpieczeństwa”. Tak właśnie to pojmują. Jeśli Unia Europejska nie zmieni swojego postępowania, nie podejmie próby zareagowania na to poczucie niesprawiedliwości, poczucie, a może rzeczywistość braku równości, braku bezpieczeństwa, wtedy ludzie, słysząc „konkurencyjność”, będą myśleli „znów nam dadzą popalić”.

W tym właśnie leży prawdziwy problem: że ludzie postrzegają mechanizmy – dodam: konieczne mechanizmy – ratowania banków jako coś, co służy bankom. Spójrzmy na zyski banków. Spójrzmy na potężne pakiety płacowe. Ludzie powiedzą: „To kompletne szaleństwo! Wydaje się tyle pieniędzy, by najbardziej ucierpieli obywatele i budżety krajowe, jako że pogłębią się nierówności”. Statystyki z ostatnich lat wskazują na wzrost nierówności. Jeśli nie zajmiemy się tym problemem, obywatele odwrócą się od nas plecami, dając pożywkę skrajnej antyeuropejskiej prawicy w całej Europie. I mieliby ku temu dobry powód: nie potrafimy bowiem zareagować na to poczucie nierówności, niesprawiedliwości i braku bezpieczeństwa. Brak reakcji oznaczać zatem będzie naszą porażkę.

Jeśli chodzi o euroobligacje, o czym wspomniał pan poseł Verhofstadt, musimy faktycznie uruchomić fundusz obrony i poinformować o tym obywateli, ale jeśli nie mamy funduszu inwestycyjnego, jeśli nie jesteśmy w stanie realnie udowodnić, że chcemy ponownego uruchomienia całej tej machinerii – dlatego też potrzebujemy euroobligacji nie tylko do celów obrony, ale i inwestycji – jeśli nie podążymy tą drogą, obywatele nic z tego nie zrozumieją, a zwłaszcza tej polityki.

Trzeba zatem wyraźnie powiedzieć pewne rzeczy. Jeśli chodzi o nierówności, dlaczego nie można obecnie w Europie przeprowadzić działań społecznych, które byłyby zrozumiałe dla obywateli? Na przykład wprowadzić minimalną pensję w całej Europie, niekoniecznie na tym samym poziomie, ale przynajmniej samą koncepcję pensji minimalnej? Trudno w to uwierzyć, ale w Niemczech, w których tyle mówi się o przywróceniu równowagi gospodarczej, w ogóle nie wspomina się o tym problemie. To niewiarygodne, że ten jeden z niewielu dobrze prosperujących krajów Europy nie potrafi wprowadzić pensji minimalnej dla swoich obywateli. Jest to kwestia, którą należy poruszyć w kontekście zarządzania gospodarczego i społecznego w Europie.

Przejdźmy teraz do Libii. To, co mówił pan poseł Schulz było słuszne, choć dramatyczne. Kraj, taki jak Niemcy kryje głowę w piasek, podczas gdy inne kraje podejmują próby znalezienia rozwiązania. Tylko w tej kwestii się zgadzam, i to ledwo. Gdy zajmiemy się polityką sąsiedztwa, chciałbym, byśmy zrobili listę błędów, jakie popełniliśmy w przeszłości. Jak wyglądały nasze stosunki z Kadafim przed bombardowaniami? Jakie stosunki łączyły kraje europejskie z Kadafim, Ben Alim czy Mubarakiem? Oceńmy wreszcie, jakie znaczenie mają dla nas postanowienia układów o stowarzyszeniu dotyczące praw człowieka? Zilch! Żadne! Jeśli nie przeprowadzimy tej oceny, powinniśmy przestać samych siebie oszukiwać. Czy Rada Europejska poświęciła choć pięć minut na zastanowienie się nad tym, co zaniedbaliśmy w zakresie polityki dla basenu Morza Śródziemnego? Czy pomyśleliście Państwo o tym? W dokumentach niczego takiego nie wyczytałem. Nie słyszałem, byście Państwo wypowiadali się na ten temat. Gdyby tylko Rada Europejska zdobyła się na nieco samokrytyki w odniesieniu do swoich przeszłych błędów.

I wreszcie słowo na temat Japonii. Problem polega na tym, że najlepszym sposobem zapewnienia bezpieczeństwa jądrowego jest pozbycie się energii jądrowej. W przypadku energetyki jądrowej ryzyko nigdy nie jest zerowe. Celu tego nie da się zrealizować w jeden dzień, ale nigdy nie będziemy bezpieczni, jeśli nie wycofamy się z energetyki jądrowej. Nie chodzi o przeprowadzenie testów wytrzymałościowych dla pojedynczego incydentu. Jak już wspomniał Claude Lacoste, prezes francuskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Jądrowego, problem polega na skumulowaniu się skutków kilku incydentów. Trudno w to uwierzyć, ale dotychczas ten scenariusz nie był rozważany. A to przecież właśnie wydarzyło się w Japonii. Nie pojedynczy incydent, lecz nałożenie się czterech lub pięciu incydentów oraz błędów ludzkich doprowadziła do tej sytuacji.

Pod względem matematycznym nie da się zapewnić bezpieczeństwa jądrowego. Jeśli my, Europejczycy, nie przemówimy … likwidacja nie nastąpi w ciągu jednego dnia, ale jeśli nie wycofamy się z energii jądrowej, możemy równie dobrze przestać mówić o bezpieczeństwie jądrowym. Nie ma czegoś takiego jak bezpieczeństwo jądrowe.

 
  
MPphoto
 

  Jan Zahradil, w imieniu grupy ECR. – (CS) Panie Przewodniczący! Gospodarka i stabilność strefy euro były najważniejszymi tematami ostatniej Rady Europejskiej. Mamy świadomość, że większość posłów należących do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów pochodzi z krajów spoza strefy euro oraz krajów, które nawet nie przystąpiły do paktu na rzecz euro. Nie oznacza to jednak, że chcemy, by strefa euro upadła. Wręcz przeciwnie, chcemy stabilnej i dobrze prosperującej Unii Europejskiej, w tym strefy euro. Chcemy odpowiedzialnych rządów krajowych, które położą kres zadłużeniu, zreformują strukturę wydatków publicznych i rozpoczną reformy budżetowe, tym samym przywracając dyscyplinę finansową, co uważamy za rzecz właściwą.

Za rzecz niewłaściwą – i za przedmiot naszej troski – uważamy natomiast ukryty program forsowany tu przez niektóre państwa członkowskie, a częściowo również przez Komisję i pewne grupy posłów do PE. Chodzi o próbę wykorzystania kryzysu do dalszego przenoszenia suwerenności. Jest to próba zwiększenia harmonizacji budżetowej i podatkowej. Jest to próba wykonania kolejnego kroku w kierunku stworzenia unii fiskalnej, a zatem i pełnej unii politycznej. Mówimy „nie” takiej unii. Nie popieramy takiej unii.

Zasiadam w Parlamencie od 2004 roku i za każdym razem, gdy pojawia się problem, słyszę to samo: „potrzebujemy więcej Europy, potrzebujemy bardziej wspólnotowego podejścia”. Twierdzę, że nie tego nam potrzeba. To właśnie próba rozwiązywania wszystkich problemów na szczeblu europejskim jest przyczyną naszych obecnych kłopotów. A jak je rozwiążemy? Również na szczeblu europejskim. Proszę, by Państwo wreszcie zrozumieli, że obecny model integracji europejskiej wypalił się. Musimy przestać żyć marzeniem o integracji powojennej Europy, które liczy 50 lat i sięga zeszłego wieku. Paradygmat europejski uległ zmianie i im szybciej niektórzy z Państwa się z tym pogodzą, tym lepiej.

 
  
MPphoto
 

  Lothar Bisky, w imieniu grupy GUE/NGL(DE) Panie Przewodniczący, Panie Urzędujący Przewodniczący Rady, Panie Przewodniczący Komisji! Moja grupa uważa wyniki posiedzenia Rady za niedostateczne.

Zacznijmy od polityki gospodarczej. Podczas zeszłotygodniowego przesłuchania przedstawiliśmy nasze uwagi na temat uzgodnionych wytycznych w zakresie polityki gospodarczej. Musimy przezwyciężyć neoliberalną praktykę ustawiania zysków i konkurencji, która przejawia się w pojęciach takich jak flexicurity, dostosowywanie wieku emerytalnego itd.

Uważamy, że istnieje potrzeba demokratycznego i kontrolowanego zarządzania polityką gospodarczą, by zapobiegać praktykom dumpingowym w zakresie podatków, płac i środowiska naturalnego poprzez wprowadzenie odpowiednich minimalnych standardów, które zapewnią skuteczne uregulowanie rynków finansowych oraz zapobiegną prywatyzacji zysków przy jednoczesnym przeniesieniu ryzyka na ogół społeczeństwa.

Moja druga uwaga dotyczy naszego sąsiedztwa południowego, a w szczególności Libii. Państwa członkowskie UE zaangażowały się w budzącą grozę sytuację w Afryce Północnej, zwłaszcza w Libii. Wysłuchaliśmy tu już pewne krytyczne uwagi. Chciałbym podkreślić tylko jedno: dyktator Kadafi stosuje przeciwko protestującym i buntownikom broń zakupioną od nas. Ostrzeliwują go wojska NATO chroniące bojowników o wolność i demokrację, którzy również posługują się bronią europejską i amerykańską.

Chciałbym dowiedzieć się, jaki jest sens obowiązującego kodeksu honorowego w zakresie handlu bronią, skoro może dochodzić do takich sytuacji? Co się dzieje z poparciem wolności, praw człowieka i walki z niesprawiedliwością społeczną w konkretnych przypadkach, takich jak przypadek Lampedusy, na którą każdego dnia przybywają setki uchodźców z Afryki Północnej? Obawiam się, że w skleconej na nowo koncepcji sąsiedztwa chodzi bardziej o interesy europejskie, a nie o właściwe reagowanie na potrzeby krajów partnerskich.

Moja trzecia uwaga dotyczy Japonii. Dziś popołudniu i jutro będziemy mieli czas, by omówić sytuację w tym kraju. Również i w tym względzie nie dostrzegamy spójnego podejścia europejskiego, przynajmniej jeśli chodzi o kontrolę bezpieczeństwa, czyli tzw. testy wytrzymałościowe. Nic dziwnego, że nasi obywatele pytają z uzasadnionym sceptycyzmem, jakie dokładnie stanowisko zajmuje Unia Europejska w tej kwestii.

 
  
MPphoto
 

  Godfrey Bloom, w imieniu grupy EFD Panie Przewodniczący! Pozwolę sobie wrócić do sprawy Libii.

Kiedy klasa polityczna i możni tego świata pojęli, że pułkownik Kadafi jest złym człowiekiem? Kiedy, Panie Przewodniczący, po zrobieniu tego cudownego zdjęcia, na którym tak miło się obejmujecie, zdał Pan sobie sprawę, że Kadafi to łajdak?

Mogę Panu powiedzieć, że ofiary z Lockerbie w Szkocji, ludzie dotknięci okrucieństwami IRA w moim kraju dobrze wiedzieli, jaki jest z niego drań. Ale przecież miał ropę i pieniądze, więc woleliście przymknąć oko, prawda?

Cóż, najwyższy czas wypić piwo, którego się nawarzyło. Najbardziej absurdalną postacią w całej tej sprawie jest brytyjski premier, który – pozbywszy się Królewskiej Marynarki Wojennej, Królewskich Sił Powietrznych – strzela ślepakami i miota groźbami z linii bocznej, nie dysponując lotniskowcami, niczym, i nazywa się konserwatystą, podczas gdy w rzeczywistości jest podstarzałym chłoptasiem dodającym sobie animuszu.

Tyle mówimy o przemocy wobec ludzi, o demokracji. Tymczasem w Zimbabwe od lat panoszy się maniakalny pawian i nic z tym nie robimy. Mamy to gdzieś, bo w grę nie wchodzą pieniądze czy ropa. To bardzo typowe dla tego miejsca, pogrążonego w hipokryzji i bzdurach.

 
  
MPphoto
 

  Barry Madlener (NI)(NL) Panie Przewodniczący Barroso! Będzie, jak Pan sobie życzy. Będzie istniał stały fundusz wsparcia euro, służący pomocą państwom członkowskim, które splądrowały kasę państwową, kosztem państw członkowskich pilnujących u siebie porządku.

Większość ekonomistów zgadza się z nami, że fundusz nie okaże się większym sukcesem niż ustalenia w ramach paktu stabilności i wzrostu, jeśli chodzi o ocalenie euro. Jest to miękkie porozumienie, które nagradza słabe, oszukańcze państwa członkowskie, zapewniając im łatwy kredyt. Skąd wezmą się pieniądze? W jaki sposób fundusz ma być skonstruowany? Na papierze każde państwo członkowskie, w tym Irlandia, Grecja i Portugalia, mają wnosić do niego wkład. Ale przecież kraje te nie mają pieniędzy.

Oznacza to, że koszt poniosą państwa członkowskie, które dbały u siebie o porządek. Skończy się tym, że obywatele holenderscy będą musieli zapłacić rachunek za inne państwa członkowskie, takie jak Grecja i Portugalia – Pański kraj, Panie Przewodniczący Barroso. To jest niemożliwe do zaakceptowania. Nie jest to przejaw solidarności, lecz nagradzanie nagannego zachowania szeregu słabych państw członkowskich kosztem ciężko pracujących obywateli holenderskich, niemieckich i belgijskich.

W ten sposób nie da się ocalić euro. Kraje te należy raczej usunąć ze strefy euro. Niech Grecja wprowadzi z powrotem drachmę, a Portugalia escudo. Niektóre kraje musza przyjąć do wiadomości, że będą musiały opuścić strefę euro i same ponoszą winę za ten stan rzeczy.

 
  
MPphoto
 

  Werner Langen (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Wyniki spotkania na szczycie były ważnym doraźnym krokiem, ale czas prawdziwej próby dopiero nadejdzie. Jeśli wyniki te zostaną potraktowane w taki sam sposób, jak wszystko inne, w tym pakt stabilności i wzrostu, a państwa członkowskie nie będą się do nich stosowały, nie będą one warte papieru, na którym zostały zapisane. Z tego względu nie podzielam optymizmu obu przewodniczących, gdy twierdzą, że kryzys się skończył. Uważam, że dopiero teraz czeka nas prawdziwa próba.

Minęło ponad dwa i pół roku od upadku Lehmann Brothers i gdzie jesteśmy teraz? Potrzebowaliśmy dwa i pół roku, by znaleźć się w tym punkcie. Zgłoszone wnioski dotyczące opodatkowania transakcji rynku finansowego zostały odrzucone przez odpowiedzialnego komisarza. Chcę widzieć wyniki. Pamiętam, że podczas zeszłej kadencji Parlament przyjął 12 rezolucji dotyczących działań z zakresu rynku finansowych, a komisarz odpowiedzialny za rynek wewnętrzny – którego na szczęście już nie ma – odrzucił je wszystkie. Taka jest rzeczywistość. Komisja nie wykazała się przywództwem przy rozwiązywaniu tego problemu.

Stwierdziliśmy jednak, że interesy narodowe należy również przezwyciężać na szczeblu Rady i że Parlament musi wzmocnić rolę Komisji, dokonując zmiany konstytucji. Nie ma powodu, by spocząć na laurach. Muszę zgodzić się z panem posłem Verhofstadtem: konsolidacja budżetowa jest niedostateczna, zarządzanie niejednoznaczne, pakt euro zbyt słaby, a interesy narodowe wciąż zbyt mocne. Jeśli nie mamy odwagi, by zażądać od władz krajowych większego zaangażowania w sprawy Europy, nigdy nie osiągniemy trwałego, istotnego rozwiązania.

Panie Przewodniczący Barroso! Wyraziłem krytykę, gdy greccy członkowie mojej grupy głosowali przeciwko programowi dla Grecji. Z całą pewnością nie zgadzam się z panem posłem Schulzem. Jeśli socjalistyczny szef rządu zostaje odsunięty od władzy, jest to prima facie dobra rzecz. Jednak w przypadku Portugalii Pańska partia również głosowała przeciwko programowi dla tego kraju. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w Europie. Apelowałbym do wszystkich, by interesy krajowe nie dochodziły do głosu, gdy będziemy pracowali nad rozwiązaniem przedmiotowego problemu.

 
  
  

PRZEWODNICZY: DAGMAR ROTH-BEHRENDT
Wiceprzewodnicząca

 
  
MPphoto
 

  Edite Estrela (S&D)(PT) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Van Rompuy, Panie i Panowie Posłowie! Europejskie społeczeństwo zadaje pytanie: czy Rada Europejska dokona koniecznych wyborów i czy pozwolą one na wyprowadzenie nas z kryzysu? Wielu Europejczyków może uważać, że podejmowane decyzje są właściwe, ale niezbyt ambitne, a ich realizacja powolna. Ci, którzy widzieli film dokumentalny „Inside Job”, odczują wściekłość z powodu takiej chciwości i braku skrupułów oraz będą chcieli wiedzieć, co robi się w Europie w celu ustanowienia niezależnych i wiarygodnych agencji ratingowych, skoro te istniejące działają w taki sposób?

Pan przewodniczący Barroso powiedział niedawno, że państwo członkowskie, które może poradzić sobie bez pomocy zewnętrznej, powinno unikać takiej pomocy, bo jest kosztowna. Jest to również opinia rządu portugalskiego. Portugalia nie potrzebuje pomocy zewnętrznej, a jedynie rozsądnie oprocentowanego finansowania dla jej gospodarki i jej rodzin. Agencje ratingowe służą jednak interesom spekulantów i to do ich – spekulantów – kieszeni trafiają bezpośrednio zyski z potężnych ofiar ponoszonych przez Portugalczyków. Czy to jest sprawiedliwość europejska? Czy polityczni decydenci nie zdają sobie sprawy, że doświadczamy kryzysu strefy euro – powtarzam: strefy euro. Że ataki na dług państwowy niektórych krajów osłabiają euro, zagrażając jednej walucie i samemu projektowi europejskiemu? Jest to problem europejski, który wymaga europejskiego rozwiązania.

Jeśli mamy wyjść z kryzysu, potrzebujemy więcej, a nie mniej Europy. Musimy zmierzyć się z przeszłością i wyzwaniami przyszłości. Musimy dać poczucie pewności i nadzieję społeczeństwu europejskiemu, bez którego projekt europejski nie może istnieć.

 
  
MPphoto
 

  Sylvie Goulard (ALDE)(FR) Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący Rady Europejskiej, Panie Przewodniczący Komisji! Przedstawiliście Panowie przebieg obrad w różowych barwach. Pewne aspekty są faktycznie pozytywne, ale nie będę się nimi ponownie zajmować. Martwi mnie natomiast jedna rzecz, która wykracza poza kwestie techniczne i to, o czym Panowie mówili. Mam na myśli podział na północ i południe, jaki obecnie uwidacznia się w Unii Europejskiej. Dopiero co wysłuchaliśmy wypowiedzi osób twierdzących, że niektórzy mają rację, a inni nie; że niektórzy są dobrzy, a inni źli. Osoby te zdają się zapominać o wzajemnych zależnościach. Jest to poważna sprawa.

Co więcej, wielu uważa, że kraje z północy, które tak bardzo pouczają kraje z południa, nie chcą dostrzec własnej odpowiedzialności, gdy odmawiają zajęcia się sprawą banków, o której wspominał pan poseł Verhofstadt. Uważam zatem, że Pan jako przewodniczący Rady Europejskiej, jak również Pan, Panie Barroso, powinniście za wszelką cenę zapobiec pogłębianiu się tych podziałów. Potrzebujemy rozwiązań, które są możliwe do zaakceptowania przez wszystkich. Musimy zapewnić, by każdy wziął na swoje barki ciężar odpowiedzialności.

I ostatnia uwaga: stwierdzam, że Rada Europejska działa niezwykle partykularnie. Cała dyskusja odbyła się tak, jak gdyby euro nie było walutą o znaczeniu światowym. Nie mówi się o zewnętrznej reprezentacji strefy euro w MFW. Francja, która obecnie przewodniczy G20, chce propagować pomysł ogólnoświatowej reformy monetarnej, a brakuje propozycji na wzór euroobligacji, które obecnie usiłujemy przeforsować, by uczynić euro prawdziwie globalną walutą.

 
  
MPphoto
 

  Philippe Lamberts (Verts/ALE)(FR) Panie Przewodniczący! Żywię wiele szacunku wobec Pańskiej osoby i pracy, ale muszę stwierdzić, że nie przekonał mnie Pan.

Twierdzi Pan, że pracownicy nie powinni się martwić, że pracujemy dla nich. Gdy czytam fragment tego co, Pan nazywa „paktem euro plus”, poświęcony konkurencyjności, rozumiem, że chodzi w nim o obniżkę pensji, większą elastyczność i mniejsze poczucie bezpieczeństwa. Nie mówi się w niej o produktywności czy naszych zasobach. Nie pada słowo o produktywności energii.

Chcę powiedzieć jedno: nigdy nie prześcigniemy Chin, jeśli chodzi o tanią siłę roboczą. Wręcz przeciwnie, Chiny są na dobrej drodze, by prześcignąć nas, jeśli chodzi o efektywność energetyczną i efektywne wykorzystywanie zasobów. Co zatem stanie się z konkurencyjnością Europy, jeśli nie będziemy w stanie konkurować w tych dziedzinach?

Mówi Pan, że osoby na zasiłkach nie mają się o co martwić. Jednak mówiąc o zrównoważeniu finansów publicznych, co jest rozsądnym celem, twierdzi Pan, że konieczne są cięcia. 40% wydatków publicznych przeznaczanych jest na świadczenia społeczne, a Pan nam mówi, byśmy się nie martwili. Mówi nam Pan również, że zatroszczono się o przychody. Pomówmy zatem o przychodach. Wspólna skonsolidowana podstawa opodatkowania osób prawnych to jeden wielki żart. Mówi Pan o niej w trybie warunkowym, twierdząc, że w każdym przypadku powinna być neutralna pod względem przychodów. Nie będzie zatem źródłem dodatkowych środków, a co więcej, spółki i tak będą miały wybór. Nie spotkałem się z przypadkiem, by ktokolwiek wybierał kosztowniejszy wariant opodatkowania.

Z drugiej strony, jeśli jest ktoś, kto nie powinien mieć powodu do zmartwień, są to akcjonariusze i wierzyciele banków. Mówi nam Pan o testach warunków skrajnych. Te zeszłoroczne były żartem. Nie wiem, czy w tym roku czeka nas powtórka tego niesmacznego żartu. Nawet jeśli testy te byłyby poważne, jednego tylko możemy być pewni: źródła pochodzenia funduszy dla banków. Czy tym źródłem będą ich akcjonariusze, czy też my, podatnicy? Bądźmy poważni! Tak czy owak, banki mogą spać spokojnie.

Nie padło wreszcie ani słowo na temat całkowitej niemożności spłaty zadłużenia Grecji i Irlandii. Bez względu na to, jak bardzo chce Pan uniknąć tego tematu, nie ma szans na to, by kraje te były w stanie spłacić swój dług. Im później zaś nastąpi restrukturyzacja, tym boleśniejszy będzie to proces. Takie przedsięwzięcie nigdy nie może być przyjemne, ale zwłoka będzie nas drogo kosztować.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Martin Callanan (ECR) - Pani Przewodnicząca! Stając w obliczu konkretnego problemu, UE za każdym razem popada w pułapkę wymyślania skomplikowanego, biurokratycznego, niezręcznego rozwiązania, które jest całkowicie niewspółmierne do powagi sytuacji. Jest to błąd, jaki popełniamy również teraz w odniesieniu do trwającego kryzysu finansowego. Owszem, kryzys jest poważny i wymaga działania, ale wiele z proponowanych rozwiązań będzie miało daleko idące i, moim zdaniem, wysoce szkodliwe skutki dla przyszłości Europy w dłuższym horyzoncie czasowym.

Wielu wykorzystuje zaistniałą sytuację, by wprowadzać w życie plany permanentnego zarządzania gospodarką na zasadzie interwencji i kontroli. Rozwiązanie polega przede wszystkim na naruszeniu obowiązujących przepisów, takich jak artykuł 22 Traktatu, który nigdy nie miał służyć jako podstawa działań ratunkowych (mam jedynie nadzieję, że jakieś państwo członkowskie zdobędzie się na odwagę i złoży skargę przed sądami europejskimi), oraz nałożeniu jeszcze większej liczby ograniczeń na państwa członkowskie, co w rzeczywistości oznacza ograniczenie demokratycznego wyboru dla wielu osób.

Weźmy przykład Irlandii: kraj ten zrobił wszystko, by ustabilizować swój system bankowy – stabilizacji zaś rozpaczliwie potrzebują banki i instytucje w innych państwach członkowskich, których słabości zostaną w przeciwnym razie obnażone – a nagrodą, jaka go za to spotkała, są żądania ze strony innych państw członkowskich, by zwiększył opodatkowanie osób prawnych, dopasowując się do nadmiernie rozrośniętych podatków w innych krajach. Jest to niesprawiedliwe i niedemokratyczne.

 
  
MPphoto
 

  Bairbre de Brún (GUE/NGL)(GA) Pani Przewodnicząca! Jaki rodzaj logiki każe Radzie i Komisji wierzyć, że polityka narzucona Irlandii nie spowoduje zwiększenia zadłużenia lub że nie stanie się tak wskutek realizacji tej lub innej podobnej polityki w całej UE?

Środki uzgodnione podczas szczytu zmuszą wszystkie państwa członkowskie do zastosowania logiki gospodarczej szkodliwej dla ludzi – logiki, która przewiduje konieczność cięć i pozbawia państwa członkowskie możliwości wspierania wzrostu.

Polityka narzucona Irlandii przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy oznacza gwałtowne cięcia, utratę miejsc pracy i znaczące ograniczenie świadczeń publicznych. Dług Irlandii jest niemożliwy do spłacenia. O ile posiadacze obligacji nie przejmą części ciężaru deficytu, Irlandia przestanie wywiązywać się ze swoich zobowiązań finansowych w przyszłości.

 
  
MPphoto
 

  Niki Tzavela (EFD) - Pani Przewodnicząca! Pakt euro plus ma na celu wzmocnienie i zwiększenie europejskiej konkurencyjności, ale w jaki sposób mamy osiągnąć wartość dodaną europejskiej gospodarki, gdy naszemu rynkowi pracy szkodzi nielegalna imigracja, a nasze produkty europejskie są zastępowane towarami przemycanymi z zatrudniających dużą siłę roboczą krajów Wschodu?

Im szybciej określimy i obejmiemy ochroną produkty geograficzne i gospodarcze Unii Europejskiej, tym lepiej. Proponuję zatem uwzględnić w pakcie euro określenie i chronienie granic gospodarczych i geograficznych Europy, jako że w przeciwnym razie nie będziemy mogli zrealizować postulatu konkurencyjnej Europy w obliczu agresywnej i konkurencyjnej gospodarki światowej.

 
  
MPphoto
 

  Frank Vanhecke (NI)(NL) Pani Przewodnicząca! Jeżeli kryzys w Libii świadczy o czymkolwiek, to moim zdaniem jest to przede wszystkim całkowity brak poważnej strategii geopolitycznej w Europie, która służyłaby zabezpieczeniu interesów europejskich. Jest przecież smutną prawdą, że nasza obecność w tym kraju wynika głównie z polityki wewnętrznej prezydenta Sarkozy’ego, który zapragnął mieć swoje Falklandy.

Tak czy owak, nie przestaje dziwić, że ci, którzy unoszą się tak gwałtownym i szlachetnym gniewem – a zaliczają się do nich również osoby zasiadające na tej sali – wobec uosobienia absolutnego zła, jakim jest pułkownik Kadafi, jeszcze niedawno chętnie fotografowali się z libijskim dyktatorem i przyjmowali go z honorami wojskowymi. Chcę przez to powiedzieć, że łatwiej jest dziś oskarżać Kadafiego, niż znaleźć odpowiedź na poważne pytania, jakie się pojawią.

Jedno z nich brzmi: czy będziemy nadal uzbrajali buntowników – a ten zbiorczy termin obejmuje zróżnicowaną grupę ludzi, z których część wciąż mentalnie tkwi w średniowieczu – a jeśli tak, to jaką gwarancję mamy, że broń nie zostanie wykorzystana do tego, by pogrążyć kraj w jeszcze większym chaosie, jak miało to miejsce w Iranie po wygnaniu szacha?

Osobiście chciałbym, by te wysiłki europejskie, ta potęga europejska przejawiały się bardziej w chronieniu naszych granic zewnętrznych przez siły wojskowe. Obecnie również toczy się cicha wojna, będąca przerażającym zwiastunem inwazji imigrantów, o której nikt nie mówi. Potrzebujemy europejskiej potęgi, by poradzić sobie również i z tym problemem.

 
  
MPphoto
 

  Corien Wortmann-Kool (PPE)(NL) Pani Przewodnicząca! Podczas ostatniej Rady Europejskiej podjęte zostały decyzje, które były nie do pomyślenia jeszcze rok temu, dlatego chciałam szczerze podziękować panu przewodniczącemu Van Rompuyowi i panu przewodniczącemu Barroso.

Jest to ważny krok, ale i krok na bardzo trudnej drodze, którą musimy podążyć, by przywrócić zaufanie do euro i naszej gospodarki, a tym samym wyjść z kryzysu poprzez wspieranie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia. Parlament – wedle Państwa słów – pełni rolę współprawodawcy w odniesieniu do pakietu ustawodawczego na rzecz wzmocnienia zarządzania gospodarczego. Chcemy, by pakiet ten był bardziej ambitny i oczekujemy, że wkrótce podejmą Państwo dyskusję z Parlamentem w tej sprawie. Uważamy, że potrzebujemy mocniejszego i ambitniejszego wsparcia finansowego w oparciu o propozycje Komisji. Różni posłowie już stwierdzili, że chcielibyśmy mocniejszego paktu stabilności i wzrostu w oparciu o mechanizm odwróconej większości.

Po drugie, potrzebna jest znacznie silniejsza koordynacja społeczno-gospodarcza. Oznacza to coś więcej, niż „zobowiązania” paktu euro plus, jako że zasady naszej społecznej gospodarki rynkowej zakotwiczone są w strategii Europa 2020. Oznacza to konieczność większego zaangażowania w rozwijanie tych zasad na rzecz wzrostu i zatrudnienia dla naszych obywateli. Chcemy, by zasady te znalazły umocowanie w krajowych programach reform i powinniśmy w tym celu przedstawić stosowne propozycje, o czym mówił pan przewodniczący Barroso.

Mówił Pan o tym, a wręcz podkreślał, by sfinalizować te kwestie do czasu zawarcia porozumienia w czerwcu. Jeśli o nas chodzi, może już Pan przystąpić do omawiania tych spraw z Radą, co powinno pozwolić na zawarcie porozumienia w czerwcu.

 
  
MPphoto
 

  Proinsias De Rossa (S&D) - Pani Przewodnicząca! Mam kilka szczerych pytań do europejskiego kwartetu – trojki i Rady. Czy poważnie Państwo myślicie o ocaleniu strefy euro i projektu europejskiego?

Właśnie zostały zakończone testy warunków skrajnych w bankach w oparciu o najbardziej pesymistyczne scenariusze w Irlandii. Nowy rząd irlandzki zamknął sprawę fiaska irlandzkich banków. Ku zdziwieniu wszystkich w Irlandii postanowił, że nie zostanie obniżona wartość należności posiadaczy obligacji z prawem pierwszeństwa w Allied Irish Bank i Bank of Ireland.

Jakie jest jednak europejskie quid pro quo? Dlaczego Europejski Bank Centralny milczy w podstawowej sprawie, jaką jest średnioterminowe finansowanie banków irlandzkich? Dlaczego prezydent Sarkozy i kanclerz Merkel nalegają na zniszczenie irlandzkiej bazy przemysłowej w zamian za obniżenie oprocentowania pożyczek ratunkowych? Dlaczego niektóre państwa członkowskie blokują prace nad europejskim podatkiem od transakcji finansowych oraz euroobligacjami? Dlaczego obniżany jest budżet europejski?

Krótka odpowiedź brzmi: doraźne kalkulacje wyborcze i doktrynerstwo ekonomiczne. Kryzys gospodarki irlandzkiej jest integralną częścią kryzysu europejskiego. Upadek gospodarki Irlandii byłby nie tylko porażką Europy, ale i upadkiem Europy.

Spłacalność długu ma kluczowe znaczenie dla Irlandii i Europy. Kwartet musi naprawdę zająć się tą kwestią. Oczekujemy od niego wyobraźni i wizji w negocjacjach z Irlandią.

Chciałbym, by Państwo zapamiętali moje słowa: Irlandia jest taką samą demokracją, jak Francja, Niemczy czy Finlandia. Władzę sprawujemy z woli obywateli. Wyborcy irlandzcy zaakceptowali drastyczne działania oszczędnościowe, zaciskając zęby i kipiąc gniewem. Gra w Europie musi toczyć się według sprawiedliwych zasad, jako że w przeciwnym razie okno tolerancji, jakie zostało otwarte przed rządem irlandzkim, wkrótce zamknie się z hukiem.

 
  
MPphoto
 

  Carl Haglund (ALDE)(SV) Pani Przewodnicząca! Pozwolę sobie zacząć od pozytywnej kwestii. Mógłbym skupić się na problemach, jakie niewątpliwie spowodują decyzje podjęte w łonie Rady, niemniej jednak za rzecz pozytywną należy uznać osiągnięte przez Państwu postępy w zakresie zarządzania gospodarczego i makroekonomii. Mój kolega z Irlandii właśnie wspomniał o obawach ludzi w jego kraju. Ich problemy powiązane są z tym, że dotychczas nie zdawaliśmy sobie sprawy ze znaczenia aspektu makroekonomicznego. To zmieni się w przyszłości dzięki pakietowi zarządzania gospodarczego. W tym względzie uważam, że Rada obrała właściwy kierunek.

Martwi mniej jednak nieco fakt, że Radzie wydaje się brakować woli zmiany własnej kultury decyzyjnej. Wciąż zależy jej na możliwości korzystania z różnych rodzajów uzgodnień politycznych – być może powinniśmy określić to jako chęć targowania się. Jeśli jednak nie zmienicie swojej kultury decyzyjnej, obawiam się, że stojąc w przyszłości w obliczu trudnych wyborów, nie będziecie w stanie podejmować koniecznych decyzji w oparciu o rekomendacje, jakie Komisja – w co wierzę – będzie w stanie przedstawiać. Jest to wyzwanie, które Komisja powinna poważnie potraktować. Dobrze ilustruje je również tendencja, jaką zaobserwowaliśmy podczas posiedzenia Rady, gdy mój własny kraj, Finlandia, zachowywał się dość niezręcznie w odniesieniu do innej kwestii – w tym przypadku mechanizmów stabilizacji. Jako Fin ubolewam nad tym. Nie wszyscy Finowie myślą w ten sposób, ale jest to dobra ilustracja tego, że kultura decyzyjna Rady wymaga zmiany.

 
  
MPphoto
 

  Konrad Szymański (ECR) - (PL) Nowa architektura finansów publicznych w Unii Europejskiej oparła się o próbę wzmocnienia zdrowych reguł finansów i wydatków publicznych oraz o całkiem niezdrową skłonność do ograniczania suwerenności podatkowej państw członkowskich. Bardzo wątpię, by państwa grupy euro plus były w stanie narzucić sobie rygoryzm w zakresie wydatków publicznych wspólnie, skoro nie mogły tego uczynić w pojedynkę.

Nie mam natomiast wątpliwości, że ujednolicenie bazy podatkowej jest efektywnym krokiem w kierunku unii podatkowej, która ma tylko jeden cel – likwidację konkurencji podatkowej w Unii Europejskiej. Prawdziwe intencje zdradzili politycy francuscy, N. Sarkozy, C. Lagarde, nalegając od tygodni na podniesienie stawek podatkowych w Irlandii pod pretekstem walki z kryzysem. Podnoszenie stawek podatkowych w Unii Europejskiej bez względu na państwo członkowskie jest jednak receptą na utrzymanie kryzysu, nie na jego załagodzenie.

 
  
MPphoto
 

  Przewodnicząca − Dziękuję bardzo. Posłom, którzy chcieliby skorzystać z procedury zabrania głosu bez wcześniejszego zgłoszenia, chciałam powiedzieć, że mieliśmy już około 20 wystąpień i wątpię, by starczyło nam czasu przed głosowaniem. Oczywiście proszę jednak próbować.

 
  
MPphoto
 

  Paul Murphy (GUE/NGL) - Pani Przewodnicząca! Udzielając odpowiedzi panu posłowi Higginsowi, pan przewodniczący Barroso oświadczył tu, na tej sali, 19 stycznia, że Europa usiłuje wesprzeć Irlandię. Po nikczemnej kapitulacji rządu Partii Jedności Irlandzkiej i Partii Pracy wobec interesów obligatariuszy jest rzeczą oczywistą, że wsparcia nie udziela Rada czy Komisja, lecz klasa robotnicza w Irlandii i Europie, którą zmusza się do pomagania europejskim bankom i spekulantom poprzez pokrycie ich strat.

Wnioski w sprawie zarządzania gospodarczego stanowią próbę umocnienia cięć wydatków i pensji. Programy oszczędnościowe i propozycje kar w wysokości setek milionów euro mają na celu zapewnienie, by bez względu na masowy sprzeciw pracownicy ponieśli koszty kryzysu. Europejska doktryna szokowa będzie łatwiejsza do zrealizowania dzięki zmianie Traktatów, co do której wpływowe kręgi w Europie i Irlandii robią wszystko, by nie została poddana pod głosowanie w referendum. Partia Socjalistyczna i Lewica w Irlandii zażądają referendum w sprawie przedmiotowej propozycji wprowadzenia permanentnego programu oszczędnościowego.

 
  
MPphoto
 

  Oreste Rossi (EFD)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie Posłowie! Posiedzenie Rady dotyczyło trzech niezwykle ważnych kwestii: katastrofy środowiskowej i nuklearnej w Japonii, kryzysu finansowego w Europie oraz sytuacji w Maghrebie.

W tej pierwszej kwestii: choć wspieramy ludność, która została tak ciężko doświadczona, nie możemy zgodzić się na zmiany układów handlowych ze szkodą dla naszych własnych przedsiębiorstw. Opowiadamy się natomiast za interwencją humanitarną, zapewnieniem sprzętu, ludzi i pieniędzy.

Przekonanie, że kryzys finansowy się skończył, jest czystą fantazją. Należy przyjąć pakiet pomocy, który umożliwi państwom członkowskim wyjście z obecnej sytuacji, tym samym zapewniając stabilność całej strefy euro. Popieramy również zmniejszenie obciążeń regulacyjnych i biurokratycznych, jak również rozszerzanie handlu z krajami trzecimi, o ile oznacza to korzyści dla obu stron.

Uważamy, że Unia Europejska fatalnie zaprezentowała się w Maghrebie, jako że każde państwo członkowskie działało na własną rękę, a baronessa Ashton, wysoka przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, nie wiedziała, jak poradzić sobie z kryzysem. W szczególności zaś Unia Europejska pozostawiła Włochy własnemu losowi w obliczu niekontrolowanego napływu nielegalnych imigrantów.

 
  
MPphoto
 

  Hans-Peter Martin (NI)(DE) Pani Przewodnicząca! Obywatele Europy są coraz bardziej zaniepokojeni. Szczególny niepokój budzą dwie kwestie. Pierwsza dotyczy braku konsekwencji w przeciwdziałaniu kryzysowi gospodarczemu i problemom dotykającym euro. Jest również faktem, że Rada i Komisja nie nadążają za wydarzeniami.

Musimy być realistyczni: konieczne jest obniżenie wartości należności wierzycieli w Grecji, a prawdopodobnie również w Portugalii. Od tego faktu nie ma ucieczki. Im dłużej będziemy zwlekali, tym większe koszty poniesiemy – nie tylko w wymiarze finansowym, ale i w odniesieniu do ogólnej wiarygodności projektu europejskiego. Wydarzenia w Grecji doprowadzą do wzburzenia nastrojów. Byliśmy częścią specjalnej delegacji w tym kraju: panuje tam ogólne przekonanie, że to Unia odpowiada za problemy w Grecji. Przyczyną jest brak jasnej komunikacji oraz niepodjęcie koniecznych działań.

Druga kwestia dotyczy energii jądrowej. Tzw. testy wytrzymałościowe będą miały sens, a zjednoczona Europa odzyska wiarygodność, jeśli zostaną przeprowadzone zgodnie z surowymi kryteriami, a nie miękkimi kryteriami IAO, jeśli prowadzone będą konsultacje z niezależnymi ekspertami i jeśli wreszcie poszczególne testy oraz cały proces zostaną przedstawione opinii publicznej w odpowiedni i zrozumiały sposób.

 
  
MPphoto
 

  Mario Mauro (PPE)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Rady, Panie Przewodniczący Komisji, Panie i Panowie Posłowie! W mojej politycznej wizji świata idee należy godzić z interesami. Być może mam nieco uproszczony i naiwny obraz instytucji europejskich, ale wierzę, że uosabiają one nasze ideały, podczas gdy nasze rządy – z wielu względów – wyrażają nasze interesy.

Należy zatem zagrać w pewną grę. Uderza mnie jedynie to, że zespół uosabiający ideały wydaje się czasami mało chętny, by wziąć udział w tej grze. Parę tygodni temu, gdy Parlament zaproponował – a raczej zaproponował, by Komisja zaleciła Radzie – uznanie Narodowej Rady Tymczasowej w Libii, baronessa Ashton stwierdziła, że nie leży to w zakresie jej uprawnień.

Gdy po wczorajszej wspaniałej prezentacji przyszło do zaproponowania Radzie strategii czyniącej kryzys związany z przepływami migracyjnymi kwestią europejską, pani komisarz Malmström oświadczyła, że odrzuca ten pomysł, bo jej zdaniem nie zdobędzie on poparcia większości w Radzie.

W jaki sposób zespół od ideałów chce wygrać, jeśli nasi gracze nie chcą strzelać, bo sądzą, że bramkarz jest za dobry? Uważam, że jest to zasadnicza kwestia dla historycznego zrozumienia zadania, do którego zostaliśmy powołani.

Chciałbym zatem zapytać: kim są nasi napastnicy? Są to instytucje europejskie: Parlament, Komisja, a nawet Pan, Panie Przewodniczący Van Rompuy, jako że moim zdaniem nie reprezentuje Pan Rady w tym sensie, że broni Pan jej interesów, lecz jest Pan osobą, która może pomóc Radzie zrozumieć, na jakich ideałach powinna się skupić.

Dlatego zwyczajnie proszę: skoro jesteście naszymi napastnikami, rozgrywajcie piłkę, atakujcie, strzelajcie gole i – jak mawiamy w tego typu rozgrywkach – pozwólcie nam marzyć.

 
  
MPphoto
 

  Roberto Gualtieri (S&D)(IT) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie Posłowie! Nie ma wątpliwości, że ustanowienie stałego mechanizmu stabilności jest ważnym osiągnięciem, kładącym podwaliny pod polityczne zobowiązanie do bronienia euro za wszelką cenę. Z tego względu, pomimo znacznych zastrzeżeń co do metod i międzynarodowego charakteru funduszu, Parlament poparł ten przełomowy projekt, skupiając się na zapewnieniu trwałych powiązań pomiędzy europejskim mechanizmem stabilności i instytucjami UE.

W kontekście tym ważne jest nawiązanie w konkluzjach Rady Europejskiej do rozporządzenia ustanawiającego procedury mające na celu określenie wymagań warunkowych; oczekujemy, że Komisja przedstawi stosowny wniosek w tym względzie.

Rezultat jest wprawdzie pozytywny, ale trudno go uznać za wystarczający. Problemem jest podstawowy kierunek zarządzania gospodarczego europejską. Upieramy się, by leczyć objawy, a nie przyczyny choroby. Deficyty są skutkiem, nie przyczyną kryzysu. Myślenie, że możemy uleczyć chorobę, ograniczając się jedynie do zmniejszenia deficytów jedną ręką i refinansowania banków drugą ręką, jest czystą iluzją. Ryzykujemy w ten sposób pogłębienie kryzysu i unicestwienie skutków działania stałego mechanizmu stabilności.

Jeśli chcemy leczyć chorobę, a nie tylko objawy, musimy zająć się szeregiem kwestii podstawowych. Mówimy o wzmocnieniu europejskiej konkurencyjności. Słusznie, ale jaki model konkurencyjności przyjmujemy? Nie możemy wprowadzić modelu ożywienia jedynie w oparciu o eksport do krajów trzecich, bo w ten sposób tylko uwypuklimy zakłócenia równowagi. Aby zyskać większą konkurencyjność w handlu zewnętrznym, musimy również pobudzić wysokiej jakości popyt wewnętrzny.

Musimy zatem zająć się sprawą banków i systemu kredytowania gospodarki, by ukierunkować oszczędności europejskie na inwestycje długoterminowe. Musimy wyposażyć się w instrumenty takie jak euroobligacje, podatek od transakcji finansowych oraz budżet godny tej nazwy, by zapewnić wielkie inwestycje publiczne na szczeblu europejskim, które mogą stanowić bodziec dla inwestycji prywatnych. Musimy wreszcie myśleć o europejskim modelu społecznym jako o atucie, a nie ciężarze.

 
  
MPphoto
 

  Sharon Bowles (ALDE) - Pani Przewodnicząca! Pakt euro plus może być przydatny, ale nie może służyć jako usprawiedliwienie słabości pakietu ustawodawczego. Zdecydowane zaangażowanie w tworzenie jednolitego rynku jest kluczem do konkurencyjności UE, a zatem i strefy euro. Jest to rzecz pożądana, przy czym inicjatywy z zakresu jednolitego rynku wciąż pozostają objęte Traktatem i w gestii 27 państw członkowskich.

Obawiam się, że przy premii z tytułu ryzyka na poziomie 2,5-3% europejski mechanizm stabilności jest niewystarczająco elastyczny, by sprzyjać ożywieniu. Rozumiem potrzebę dyscypliny i tworzenia rezerw z tytułu ryzyka, jednak te mechanizmy ratunkowe nie mają służyć pomnażaniu pieniędzy, zwłaszcza gdy ma się własny interes w utrzymaniu stabilności strefy euro, tak jak ma to miejsce we wspomnianym przypadku banków z kilku państw członkowskich, które są wspierane przez irlandzkich podatników.

Nie rozwiązaliśmy i nie rozwiążemy kryzysu bankowego, jeśli będziemy działali tchórzliwie. Nawet Niemcy nie przeprowadzili rekapitalizacji własnych banków, ani nie uznali aktywów o obniżonej jakości, a ponadto korzystają z pobłażliwości wszystkich w UE i na całym świecie, dopuszczając ciche udziały w kapitale podstawowym, jako że w przeciwnym razie nie zaliczyliby testy warunków skrajnych.

Panie Przewodniczący Komisji, Panie Przewodniczący Rady! Miejmy zatem pewną wizję, nieco pokory i uczciwej samooceny. Możecie Panowie przynajmniej zrobić tyle, by potraktować premię z tytułu ryzyka jako zabezpieczenie, które zwrócicie, gdy ryzyko minie. Małostkowość nie ocali euro i rynki to wiedzą.

 
  
MPphoto
 

  Gerald Häfner (Verts/ALE)(DE) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie Posłowie! Nie do polityków należy w istocie rzeczy rozdysponowywanie pieniędzy podatnika na ratowanie banków lub zapewnienie krajom sztucznej płynności. Prawdziwa funkcja polityki polega na tworzeniu ram prawnych mających zapobiegać tego typu sytuacjom. Teraz musicie robić źle, bo przez dziesiątki lat nie robiliście dobrze. Teraz chcecie dotrzeć do sedna problemu, co przyjmujemy z zadowoleniem. Wydaje się jednak, że po raz kolejny działacie na złym poziomie, w nieodpowiednich ramach i posługując się niewłaściwymi środkami, jako że próbujecie rozwiązać problem w oderwaniu od traktatów.

Na szczęście udało nam się doprowadzić do objęcia części tych działań metodą wspólnotową, przy czym wciąż brakuje klasycznej polityki odgórnej. W dziedzinie tej, jak w żadnej innej, zachodzi potrzeba omówienia, usankcjonowania i skontrolowania każdej polityki w oparciu o zasady demokracji. Posługujecie się niewłaściwymi instrumentami, jako że wykorzystujecie pieniądze podatnika, by wesprzeć banki oraz tych, którzy uczynili banki i inne produkty finansowe przedmiotem spekulacji. Wciąż nie podjęliście odpowiednich kroków wobec tych, którzy od dawna czerpią korzyści z zaistniałej sytuacji. Oznacza to, że Wasze działania sprzyjają utrzymywaniu się zakłóceń równowagi w społeczeństwie europejskim, co osłabia, a nie wzmacnia poparcie dla tej polityki. Jedną ręką obciążacie budżety publiczne, drugą zaś chronicie majątek prywatny. Leczycie w ten sposób jedynie niektóre objawy, a nie rozwiązujecie prawdziwych problemów.

 
  
MPphoto
 

  Peter van Dalen (ECR)(NL) Pani Przewodnicząca! Wiele państw członkowskich prowadziło przez lata politykę budżetową, która wydawała się zbyt piękna, by mogła być prawdziwa. Zadłużanie się nie było postrzegane jako problem, bowiem panowało przekonanie, iż wzrost gospodarczy zniweluje długi, niczym słońce, które rozpuszcza lód.

Wielu ludzi też tak myślało. Kupowali drogie domy, na które nie było ich stać. Wzrost wartości nieruchomości miał ich uratować, ale domek z kart runął. Kryzys zadłużenia leczy się, zaciągając nowe długi. Europejski Bank Centralny skupił warte miliardy obligacje rządowe Portugalii, Irlandii i Grecji. Gospodarki tych krajów będą teraz musiały poddać się dyscyplinie i konsekwentnie utrzymywać zawrotne tempo wzrostu przez wiele lat, by wyjść z kryzysu. Pani Przewodnicząca! To nie może się udać. Gospodarki te kurczą się w alarmującym tempie. Obrana droga prowadzi prosto do bankructwa.

Najwyższa zatem pora na przyjęcie strategii kryzysowej w wersji 2.0. Musimy pozwolić krajom-bankrutom powrócić do ich dawnych walut, czemu powinna towarzyszyć zdecydowana dewaluacja i anulowanie części długów. Za rok lub dziesięć lat sytuacja mogłaby zostać poddana ocenie.

 
  
MPphoto
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL)(PT) Pani Przewodnicząca! Dziwi, ale i wiele mówi o funkcjonowaniu Unii Europejskiej to, że główni rzecznicy Rady i Komisji pominęli milczeniem poważny kryzys społeczny, jakiego doświadcza szereg krajów Unii Europejskiej, zwłaszcza w strefie euro. Gdzie są odpowiedzi dla prawie 100 milionów ludzi doświadczających ubóstwa w Unii Europejskiej, w tym ponad 20 milionów pracowników z niskimi pensjami i brakiem pewności zatrudnienia, co przyczynia się do skandalicznie wysokich zysków wielkich przedsiębiorstw i sektora finansowego? Gdzie są odpowiedzi dla prawie 25 milionów bezrobotnych, z których większość to kobiety i osoby młode, i którym odmawia się godnej teraźniejszości oraz możliwości budowania przyszłości z korzyścią da rozwoju naszych krajów?

Ale i w tym względzie decyzje Rady podyktowane są jedynie obroną interesów dużych przedsiębiorstw i sektora finansowego, prowadząc do większej centralizacji władzy politycznej, co sprzyja większej koncentracji i akumulacji władzy ekonomicznej. Wszystko to służy jednemu: by w imię kryzysu kwestionować prawa społeczne i pracownicze, zwiększać eksploatację pracowników i pogłębić uzależnienie krajów o bardziej delikatnej gospodarce, takich jak Portugalia.

 
  
MPphoto
 

  John Bufton (EFD) - Pani Przewodnicząca! Rada wydaje się uważać scentralizowaną regulację budżetów krajowych za rzecz o zasadniczym znaczeniu dla ożywienia gospodarczego – tu w szczególności przychodzi na myśl propozycja dotycząca wieloletnich planów konsolidacji, które obejmowałyby cele w zakresie deficytu, dochodów i wydatków, jakie miałyby być realizowane w określonym horyzoncie czasowym, a brak wywiązania się ze zobowiązań byłby karany.

Deficyt Wielkiej Brytanii ma charakter głównie strukturalny i problem ten powinien być rozwiązany metodami wewnętrznymi. Biorąc pod uwagę bałagan w Grecji i Irlandii, które to kraje będą prawdopodobnie wymagały dalszych działań ratunkowych, zdecydowanie sprzeciwiam się ingerencji Brukseli w sprawy mojego kraju. Portugalia byłaby raczej skłonna zwrócić się do Brazylii, co obrazuje niechęć Lizbony do przekształcenia się w protektorat gospodarczy w oparciu o tłumiące wzrost działania oszczędnościowe.

Rada stwierdza, że konsolidacja powinna odbyć się w pierwszej kolejności w państwach członkowskich o dużym deficycie. Co powstrzyma obywateli przed migrowaniem do krajów o silniejszej gospodarce zgodnie z prawami będącymi dziełem samej UE?

Rada sugeruje zmniejszenie obciążeń regulacyjnych. Czy obejmuje to ustawodawstwo, jakie Europa tworzy od dziesiątków lat, takie jak dyrektywa o czasie pracy czy przepisy o wynagrodzeniu za wydłużony urlop macierzyński?

Zdecentralizowane i w mniejszym stopniu stłamszone rynki, a nie sankcje, mają zasadnicze znaczenie dla dobrobytu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 

  Andreas Mölzer (NI)(DE) Pani Przewodnicząca! Wiemy, że podczas posiedzenia Rady Europejskiej omawiane były trzy wybuchowe kwestie. Podjęte przez UE decyzje cechują się moim zdaniem brakiem poprawności i zrozumienia rzeczywistości.

Z jednej strony wkrótce wyczerpie się pakiet ratunkowy w wysokości 700 miliardów euro, co może doprowadzić także unijnych płatników netto do ruiny. Zamiast przyznać w imię sprawnego zarządzania kryzysem, że mechanizm stabilności nie sprawdził się, UE po prostu pomnożyła ryzyko dla wszystkich.

Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy opozycja stworzona przez byłych ministrów Kadafiego jest faktycznie zainteresowana demokracją. Z równowagi wyprowadziła mnie informacja, że dowódca wojskowy rebeliantów libijskich został zdemaskowany jako długoletni agent CIA.

Jeśli wreszcie chodzi o testy wytrzymałościowe elektrowni jądrowych, jakie mają być przeprowadzone na zasadzie dobrowolnego udziału, bez żadnych konsekwencji, jest to kolejny dowód na oderwanie Brukseli od rzeczywistości. Prawdziwym jednak przykładem indolencji była sytuacja, gdy Komisja nie skorygowała limitów dla żywności konserwowanej promieniowaniem radioaktywnym przy okazji reaktywacji liczącego 20 lat rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 

  Alain Lamassoure (PPE)(FR) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Rady Europejskiej, Panie Przewodniczący Komisji! Rada Europejska osiągnęła imponujący wynik w sprawie Unii Gospodarczej i Walutowej. Świetna robota! Musimy jednak zrozumieć, że będzie to oznaczało nowy, ogromny problem, jakim będzie zapewnienie politycznej akceptacji decyzji podejmowanych w ten właśnie sposób: na dwóch szczeblach.

Pierwszy szczebel to poziom państw członkowskich. Pakiet euro plus od samego początku funkcjonuje w oparciu o czysto międzyrządowy konsensus, osiągany z inicjatywy największego państwa członkowskiego. To dobre rozwiązanie w sporadycznych sytuacjach. Jeśli jednak będziemy podążali tą samą drogą polityczną przez szereg lat, ryzykujemy nasilenie napięć między narodami. Niemiecka kanclerz już została wygwizdana na ulicach Aten i Dublina. Ta procedura międzyrządowa musi zatem być stopniowo przekształcana w prawdziwie europejską procedurę, nie tylko dla dobra UE, ale i całej Europy. Taki jest główny zamysł zmian przyjętych przez Parlament. Powinniśmy podziękować oraz pogratulować panom Junckerowi i Van Rompuyowi ich przyjęcia.

Drugi szczebel to akceptacja ze strony opinii publicznej w każdym państwie członkowskim. Jak czułyby się partie opozycyjne w naszych krajach, gdyby były związane kierunkami polityki, których nikt z nimi nie konsultował? Spójrzmy, co stało się wczoraj podczas wyborów w Irlandii. Spójrzmy na dzisiejszą debatę wyborczą w Portugalii. Zapewnienie udziału parlamentów krajowych od samego początku, w ramach procesu europejskiego semestru, jest jedynym sposobem politycznego usankcjonowania tych rekomendacji. Tymczasem w konkluzjach Rady jedynie przelotnie wspomina się o parlamentach krajowych, stawiając je w jednym rzędzie z regionami, partnerami społecznymi i organizacjami pozarządowymi. Gra toczy się o znacznie większą stawkę. Podjęte decyzje oznaczają, że musimy obecnie zgłębić nowy wymiar demokracji europejskiej.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Udo Bullmann (S&D)(DE) Pani Przewodnicząca! Rada i Komisja mają rację, sugerując potrzebę skonsolidowania budżetów publicznych w Europie. Jeśli jednak spojrzymy, w jaki sposób to działa i będzie działać w przyszłości, przekonamy się, że konsekwencje dotykają niewłaściwych ludzi. Zamyka się szkoły, nauczyciele tracą pracę, badacze trafiają na bruk, a inwestycje publiczne są zmniejszane lub tkwią w martwym punkcie.

Chciałbym zapytać panów Van Rompuya i Barroso: czy tego chcecie? Naturalnie odpowiecie, że nie, bynajmniej, że cięcia zostaną przeprowadzone gdzie indziej. Moje pytanie zatem brzmi: gdzie mają być zatem przeprowadzone cięcia? I zasadnicze pytanie: Jeśli uważacie, że cięć należy dokonać gdzie indziej, dlaczego w takim razie w zaproponowanych przez Was zasadach dotyczących podejmowania decyzji w ramach gospodarczego „sześciopaku” nie różnicuje się krajów w zależności od tego, czy kupują czołgi lub broń, inwestują w kulejącą gospodarkę krajową, czy też inwestują w przyszłość? Albo w nowoczesny system dostaw energii, edukację i szkolenie dzieci? Romano Prodi wypowiedział kiedyś słynne słowa, że te zasady są głupie. I wciąż ma rację, bo nie ma możliwości rozróżnienia pomiędzy dobrymi i złymi inwestycjami. Możemy jedynie poprawić te zasady, jako że nie da się sensownie zarządzać Europą, jeśli nie potrafimy dokonać takich rozróżnień.

Moje pytanie brzmi: skąd mamy uzyskać dochód, który pozwoli nam wyjść z kryzysu? Przecież same oszczędności nie wystarczą, by pozbyć się problemu. Panie Przewodniczący Barroso! Czekamy na Pańską propozycję w sprawie podatku od transakcji finansowych w Europie. Kwestia ta ma poparcie zdecydowanej większości w Parlamencie. Proszę dać Europie szansę i przestać marnować czas na pobożne życzenia.

 
  
MPphoto
 

  Wolf Klinz (ALDE)(DE) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Barroso, Panie Przewodniczący Van Rompuy! Słuchając Panów uważnie, można odnieść wrażenie, że wszystko jest w najlepszym porządku: euro jest bezpieczne, mamy nowy pakt stabilności i wzrostu, mamy europejski mechanizm stabilności, mamy pakt euro plus.

Powiem wprost: „Przesłanie słyszę, ale nie mam wiary”. Nie możemy zapominać o tym, co zapoczątkowało wszystkie te rozważania i działania, czyli o potężnym zadłużeniu niektórych państw członkowskich strefy euro, o utracie konkurencyjności, o problemach gospodarczych i w efekcie narastającym deficycie obrotów bieżących, który trzeba sfinansować.

Jest już oczywiste, że pomimo najlepszych chęci wiele państw członkowskich nie będzie w stanie spełnić warunków nowego paktu stabilności i wzrostu. Europejski mechanizm stabilności nie pomoże w przezwyciężeniu problemów gospodarczych, bo nikt poważnie nie traktował możliwości, by państwo członkowskich strefy euro stało się niewypłacalne, a perspektywa pomocy finansowej z EMS skutkować będzie dalszym poluzowaniem dyscypliny.

Tzw. surowe przepisy okażą się mieć w praktyce małą siłę rażenia. Wymóg jednomyślności przy przyjmowaniu rezolucji skutkuje targowaniem się – procederem tak dobrze znanym z przeszłości. Pakt na rzecz euro ma wreszcie nadmiernie niezobowiązujący charakter, by można było zmusić zubożałe kraje do przeprowadzenia daleko idących reform gospodarczych.

Ogólnie rzecz biorąc, obawiam się więc, że nie uda nam się wyeliminować przyczyny problemu. Będziemy mieli stały mechanizm debetowy, którego parametry kredytowe będą musiały być regularnie podnoszone. Stanie się on z kolei workiem bez dna, a obywatele krajów, które będą musiały za to wszystko zapłacić, po raz kolejny poczują się oszukani. Zaufanie społeczne w Europie jeszcze bardziej przez to się obniży.

 
  
MPphoto
 

  Derk Jan Eppink (ECR)(NL) Pani Przewodnicząca! Mam osobiste pytanie do pana przewodniczącego Van Rompuya. Wojna w Libii wciąż trwa. Swego czasu byliśmy świadkami ciepłych stosunków pomiędzy libijskim przywódcą i liderami europejskimi, którzy byli jak najlepsi koledzy na boisku.

Ostatnim razem pokazałem wszystkim pewne zdjęcia, w tym przedstawiające Pana, Panie Van Rompuy. Uważam Pana za człowieka uczciwego, nawet w polityce. Jest Pan konsekwentny. Dlatego zrezygnowałem tym razem z pokazania tej fotografii. Setki ludzi, w tym wielu Europejczyków, zginęło w Lockerbie, a my jesteśmy świadkami spotkania europejskich przywódców z tym mordercą. Gdy zatem zobaczyłem Pana, poczułem się zawiedziony, być może właśnie ze względu na Pana stanowisko, lokujące Pana pomiędzy premierami, prezydentami i innymi wybranymi osobami. Radziłbym jednak Panu mocno stać na ziemi.

Europa musi opowiedzieć się po stronie wolności. Istotą tego projektu jest wolność – coś o czym Pan i pan przewodniczący Barroso, którego również łączyły przyjazne stosunki z Kadafim, zapomnieli. To sprawia, że czuję się zawiedziony.

 
  
MPphoto
 

  Gunnar Hökmark (PPE) - Pani Przewodnicząca! Dotychczas zajmowaliśmy się kryzysem, ale teraz musimy poświęcić uwagę problemom, które kryzys wywołały, czyli wysokim deficytom i słabym finansom publicznym.

Z tego względu reforma paktu stabilności i wzrostu ma tak wielkie znaczenie – nie tylko z uwagi na realizację celów, ale i zapewnienie wiarygodności gospodarkom europejskim. Musimy również zająć się problemem braku konkurencyjności i wzrostu gospodarczego. Jest to główne zadanie, jakie musimy przeprowadzić, by nie tylko walczyć z ubóstwem i tworzyć miejsca pracy, ale i zapewnić dobrobyt.

Państwa członkowskie ponoszą oczywiście zasadniczą odpowiedzialność za restrukturyzowanie budżetów, nadanie pierwszorzędnego znaczenia sprawom zabezpieczenia społecznego oraz inwestowania we wzrost, przy jednoczesnym obniżaniu deficytów. Muszą przeprowadzić reformę rynków, w tym rynku pracy, oraz zapewnić inne możliwości małym i średnim przedsiębiorstwom.

Tego właśnie – i znacznie więcej – muszą dokonać państwa członkowskie, ale i – podkreślmy – sama Unia Europejska. Musimy być gotowi na restrukturyzację budżetu Unii Europejskiej w takim samym stopniu, w jakim oczekujemy tego od państw członkowskich, zapewniając priorytetowe traktowanie wzrostu, inwestycji, badań, nauki i otwartych rynków.

Musimy również zapewnić reformę rynku europejskiego. 70% gospodarki europejskiej skupia się w sektorze usług, jednak dyrektywa usługowa jest dość ograniczona w tym zakresie. Przyszłość gospodarki europejskiej leży w sektorze usług i gospodarce opartej na wiedzy. Istnieje silne zapotrzebowanie, by Komisja przedstawiła propozycje pozwalające na zastosowanie zasad rynku wewnętrznego do całej gospodarki opartej na wiedzy. Ma to kluczowe znaczenie dla uczynienia Europy wiodącą gospodarką światową, której motorem jest wiedza.

 
  
MPphoto
 

  Pervenche Berès (S&D)(FR) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Van Rompuy, Panie Przewodniczący Barroso! Co w czasach po kryzysie jest najmocniejszą bronią Unii Europejskiej, jeśli chodzi o konkurencję światową? Sami to Panowie stwierdzili: strategia UE 2020.

Jeśli chodzi jednak o podejmowane przez Panów działania w zakresie zarządzania gospodarczego, mam wrażenie, że zachodzi tu całkowita sprzeczność. W istocie rzeczy, analiza paktu stabilności oraz zarządzania gospodarczego pokazuje, że odchodzicie od strategii koordynacji w kierunku strategii nadzoru, w efekcie czego konsensus waszyngtoński staje się konsensusem brukselskim. Gdy mówicie o reformach strukturalnych, macie na myśli cięcia płac i podniesienie wieku emerytalnego.

Chcę Panom powiedzieć o prawdziwych reformach strukturalnych, jakich nam potrzeba. Potrzebujemy inwestycji publicznych, przede wszystkim w edukację. Czy wiedzieliście, że podczas całego okresu obowiązywania strategii lizbońskiej połowa państw członkowskich zmniejszyła wydatki na edukację? Czy ukaraliście ich za to? Czy zdajecie sobie sprawę, że Unia Europejska nigdy nie zrealizuje strategii 2020, jeśli nie będziemy inwestowali z myślą o przyszłości, jeśli – przy ocenie wydatków publicznych państw członkowskich – będziecie inaczej traktowali tych, którzy wprowadzają reformy emerytur kapitałowych, i tych, którzy chcą podjąć wysiłki w zakresie edukacji?

Gdy przyglądam się obecnej sytuacji w Irlandii, uderza mnie jedno. Dzień w dzień podejmujecie decyzje o ratowaniu banków, a tymczasem Irlandia tonie. Nie takiej Unii Europejskiej chcemy. Lepiej byłoby, gdybyśmy ratowali mieszkańców Irlandii, a nie banki. Co więcej, w celu ratowania banków wymyśliliście stress tests. Odnoszę wrażenie, że za każdym razem, gdy napotykamy problemy, wprowadzamy stress tests. Jest to nowy sposób na prowadzenie jałowych dyskusji. Mamy stress test dla energii jądrowej, stress test dla banków, może kiedyś będziemy również mieli stress test dla Komisji. Być może my to zasugerujemy. Osobiście jednak wolałabym, by Komisja wykazała inicjatywę i znalazła się tam, gdzie jej miejsce.

Wysłuchując opinii wygłaszanych dziś przez Europejski Bank Centralny, odnoszę wrażenie, że bardziej obchodzą go sprawy, które nie należą do jego kompetencji, takie jak poziom płac, gdy tymczasem powinien zająć się prawidłowym funkcjonowaniem naszego systemu bankowego oraz jego skutecznością w pobudzaniu tak potrzebnych nam inwestycji publicznych. Parlament przedstawił wnioski w sprawie opodatkowania transakcji finansowych i euroobligacji, których Panowie nie chcecie wziąć pod uwagę.

Panie Van Rompuy, Panie Barroso! Najwyższy czas, by Panowie wysłuchali propozycji Parlamentu, jeśli strategia, jaką sami przyjęliście, ma mieć szanse powodzenia.

 
  
MPphoto
 

  Lena Ek (ALDE)(SV) Pani Przewodnicząca! Podczas swojego ostatniego posiedzenia Rada debatowała również nad kwestią bezpieczeństwa elektrowni jądrowych oraz reaktorów w Europie. Sprawa ta stanowi obecnie przedmiot negocjacji w Parlamencie. Rezolucja w tej sprawie zostanie poddana pod głosowanie we czwartek.

Sądzę, że większość obywateli europejskich była przekonana, iż testy wytrzymałościowe są rutynowo przeprowadzane od dziesiątków lat w ramach procedur bezpieczeństwa jądrowego. Tak nie jest. Wniosek przyjęty przez Radę w ramach konkluzji jest zdecydowanie niewystarczający. Testy muszą mieć nie tylko wymiar technologiczny i geograficzny, ale również dotyczyć kultury bezpieczeństwa i wielokrotnego ryzyka. Musimy zapewnić otwartość i przejrzystość. Sytuacja, w której rządy i organy krajowe kontrolują same siebie w tej dziedzinie, jest niemożliwa do zaakceptowania. Istnieje wyraźna potrzeba sprawowania niezależnej kontroli, publicznego ujawnienia faktów i zapewnienia pełnej przejrzystości pod nadzorem Komisji. Tylko w ten sposób możemy sprawić, by technologia ta była wiarygodna w przyszłości. Musimy również renegocjować strukturę instytucjonalną, która liczy tyle samo lat, co Unia Europejska. Należy ją zaktualizować. Potrzebujemy europejskich norm bezpieczeństwa i musimy wreszcie zapewnić, by Rada również przedstawiała wnioski dotyczące efektywności energetycznej, alternatywnych źródeł energii oraz harmonogramu ich realizacji.

 
  
MPphoto
 

  Vicky Ford (ECR) - Pani Przewodnicząca! Najważniejszy wniosek z posiedzenia Rady z trudem trafiłby na czołówki gazet. Dotyczy on stwierdzenia, że jednolity rynek musi odegrać kluczową rolę w osiągnięciu wzrostu.

Ale czy to tylko gadanie? W sprawie zarządzania gospodarczego część kolegów wyrażała chęć rozwodnienia paktu stabilności, a jesteśmy niewiele lepsi, jeśli chodzi o wspieranie przedsiębiorstw.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego chętnie przyłączają się do kampanii na rzecz rowerzystów czy dobrobytu koni, ale gdy chodziło o kampanię na rzecz zmniejszenia obciążeń biurokratycznych dla małych przedsiębiorstw, wzięła w niej udział zaledwie jedna trzecia posłów, w tym tylko jeden z brytyjskiej Partii Pracy. Komisja obiecuje odblokować kapitał wysokiego ryzyka, co jest godne pochwały, ale i śmiechu warte, skoro cały zeszły rok podejmowała ona próby uchwalenia prawa wykluczającego ten właśnie kapitał z rynku.

Najwyższy czas potrzeć słowa czynami. Dziewięciu szefów państw podpisało list w sprawie konkretnych działań na rzecz przedsiębiorstw, handlu, innowacyjności i inwestycji. Apelują oni do nas, byśmy wybrali wzrost. Ja z całą pewnością za tym właśnie się opowiadam.

 
  
MPphoto
 

  Jaime Mayor Oreja (PPE)(ES) Pani Przewodnicząca! Rada Europejska przyjęła szereg środków w zakresie zarządzania, racjonalizacji budżetu, konkurencyjności itd. Muszę stwierdzić, że jest to właściwy wybór.

Obejmujące 16 punktów konkluzje Rady Europejskiej są głównie wynikiem pracy pana przewodniczącego Van Rompuya i pana przewodniczącego Barroso, którym przede wszystkim chciałbym pogratulować, jako że doceniam – niektórzy z nas potrafią docenić – dokonania Panów jako liderów instytucji.

Problem polega jednak na tym, że doświadczamy nie tylko kryzysu finansowego, ale i kryzysu zaufania oraz kryzysu politycznego w Europie i w krajach europejskich. Trudność polega nie tylko na ocenie ustaleń gospodarczych i technicznych Rady Europejskiej. W tym samym czasie, co posiedzenia Rady Europejskiej, odbywają się wybory na szczeblu europejskim, krajowym i regionalnym. Nasze obawy potwierdzają się: podczas wyborów do głosu dochodzą skrajne poglądy. Niekiedy przybierają one postać nacjonalizmu. Musimy mieć zatem świadomość, że problem polega nie tylko na tym, by zmierzyć się z kryzysem, ale i by stawić czoła jego skutkom gospodarczym i społecznym.

Nie jest to tylko czas, gdy – jak słusznie wskazała jedna z koleżanek – ujawnia się kryzys pomiędzy północą i południem Unii Europejskiej. Są to nowe czasy, a ich charakterystyczną cechą jest to, że kryzysy narastają, rozpowszechniają się i nie są rozwiązywane. Pojawiają się nagle, zarówno wewnątrz Unii, jak i poza nią. Te nowe czasy wymagają ponadto nowego sposobu myślenia w wymiarze zarówno indywidualnym, jak i instytucjonalnym; jest to główne wyzwanie polityczne, przed jakim stoimy.

Każda zmiana w indywidualnym sposobie myślenia zaczyna się od samej osoby. Jeśli osoba ta jest posłem do Parlamentu Europejskiego, musi ona określić, w jaki sposób Parlament może się zmienić, by sprostać wyzwaniom nowych czasów. To samo dotyczy członków Komisji i Rady; każdy z nas musi być w stanie zmierzyć się z tym problemem.

W każdym bądź razie najważniejsze jest, by nie zejść z kursu, jako że zmierzamy we właściwym kierunku.

 
  
MPphoto
 

  Antolín Sánchez Presedo (S&D)(ES) Pani Przewodnicząca, Panie Urzędujący Przewodniczący Rady, Panie Komisarzu, Panie i Panowie Posłowie! Jest to pierwszy kryzys, jaki dotknął strefę euro, a gdy pojawił się, stało się dla nas oczywiste, że Unia Europejska nie jest przygotowana stawić mu czoła.

Popełnione zostały błędy projektowe, takie jak brak planowania w zakresie pomocy finansowej dla krajów strefy euro, nieskuteczna realizacja zobowiązań w dziedzinie finansów publicznych i konkurencyjności, wzrost zakłóceń równowagi makroekonomicznej oraz pogłębianie się rozbieżności w strefie euro.

Widzieliśmy, że pomimo wymogów globalizacji krokom podejmowanym w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa nie towarzyszyły działania w dziedzinie gospodarki. Nasz potencjał gospodarczy nie mógł przełożyć się na przywództwo gospodarcze na szczeblu światowym i coraz bardziej widoczny stawał się brak równowagi pomiędzy filarem jednej waluty, a międzyrządowymi filarami gospodarczymi.

Jeśli chcemy odpowiednio reagować, musimy dokonać postępów w zakresie integracji. Z kryzysu nie da się wyjść krajowymi sposobami, chyba że komuś pomyliły się wieki. Dlatego też 24 i 25 marca Rada Europejska podjęła ważne, wręcz spektakularne, kroki we właściwym kierunku. Wdrożenie europejskiego semestru, przyjęcie stałego mechanizmu stabilizacji, a także zobowiązania, jakie zostały podjęte przed Parlamentem i które Parlament będzie musiał teraz rozważyć, w tym dotyczące pakietu ustawodawczego, są krokami w dobrym kierunku. Pakt euro plus niewątpliwie stanowi krok do przodu, choć wiele pozostaje do zrobienia. Kryzys wciąż trwa, 23 miliony osób nie ma pracy, na horyzoncie kłębią się chmury i czekają nas poważne wyzwania.

Z tego względu potrzebujemy trójwymiarowego paktu z obywatelami Europy, jako że są granice polityki oszczędnościowej i musimy propagować politykę wzrostu i zatrudnienia poprzez inwestycje, by móc przedefiniować nasz model gospodarczy oraz zrealizować cele strategii Europa 2020.

Polityka stabilności budżetowej i finansowej wymaga również posiadania ram europejskich w odniesieniu do długu państwowego, jak i rekapitalizacji instytucji finansowych. Potrzebujemy też prawdziwie europejskiego paktu społecznego, by poprawić produktywność w oparciu o normy społeczne, zapewnić postępy w zakresie opodatkowania i zmodernizować państwo opiekuńcze.

 
  
MPphoto
 

  Ivo Strejček (ECR) – (CS) Pani Przewodnicząca! To, co wydarzyło się podczas posiedzenia Rady Europejskiej 24 i 25 marca, jak również treść przyjętego dokumentu, jest opowieścią o forsowaniu jedności budżetowej tylnymi drzwiami. Stworzenie i istnienie jednej waluty, euro, jest historią nieznajomości praw gospodarczych, łamania zasad, kłamstw dotyczących wysokości deficytu finansów publicznych oraz oszustw przy prowadzeniu statystyk krajowych. Pakt stabilności i wzrostu, który został przyjęty na zasadzie ostatniej szansy ujarzmienia krajów notorycznie nieprzestrzegających obowiązujących zasad, był od lat przez wszystkich naruszany. Zastanawiam się, dlaczego miałoby być inaczej w przypadku paktu euro plus, biorąc pod uwagę zróżnicowanie gospodarek krajowych, różnice w poziomie inflacji oraz stopy bezrobocia? Proponowaną harmonizację podstaw opodatkowania osób prawnych uważam za szczególnie niefortunny pomysł.

 
  
MPphoto
 

  Paulo Rangel (PPE)(PT) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Rady, Panie Przewodniczący Komisji! Przede wszystkich chciałbym oczywiście pogratulować wyników posiedzenia Rady 24 i 25 marca, zwłaszcza w zakresie europejskiego semestru, a jeszcze w większym stopniu – instytucjonalizacji europejskiego mechanizmu stabilności oraz paktu euro plus, będącego owocem szczytu strefy euro z 11 marca.

Uważam, że są to bardzo pozytywne wyniki dla Europy i jedynie można żałować, że proces ten nie został doprowadzony do końca w dniach 24 i 25 marca. Sądzę, że gdybyśmy dali ten sygnał, gdyby państwa członkowskie dały ten sygnał w Radzie, finalizując pakiet reform finansowych, bylibyśmy obecnie w lepszej pozycji, jeśli chodzi o wyzwania czekające nas w kolejnych 3-4 miesiącach, i częściowo złagodzilibyśmy skutki kryzysu doświadczanego przez mój kraj, Portugalię, o którym chciałbym powiedzieć parę słów. Portugalska Partia Socjaldemokratyczna (PSD), stanowiąca część Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), wyraża pełną wolę spełnienia wszystkich wymagań i zobowiązań związanych z przynależnością do Europy. Zawsze staliśmy na tym stanowisku – również i teraz, gdy pojawiły się problemy z finansowaniem krótkoterminowym. W przeciwieństwie do rządu Partii Socjalistycznej PSD w pełni dąży do zapewnienia Europie gwarancji koniecznych w kontekście obecnego kryzysu. Z tego względu, nie mieszając polityki krajowej w sprawy Parlamentu Europejskiego, chciałbym zasygnalizować wolę PSD, by zagwarantować przestrzeganie ścisłego harmonogramu, jaki Portugalia będzie musiała realizować po wyborach 5 czerwca.

 
  
MPphoto
 

  Edit Herczog (S&D)(HU) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Komisji, Panie Przewodniczący Rady Europejskiej! Porozumienie osiągnięte na szczycie europejskim było pierwszym poważnym sukcesem politycznym obecnej prezydencji węgierskiej. Jest to w dużej mierze osiągnięcie konserwatystów. Jego realizacja zależy od jedności. Dlatego należy ubolewać nad tym, że cztery kraje rządzone przez partie konserwatywne nie przyjęły paktu euro plus; sprawa ta wymaga wyjaśnienia. Rekomendowanie innym czegoś, co my jako prezydencja nie uznajemy za odpowiednie dla nas samych, jest pożałowania godnym i zdradzieckim zachowaniem. Kto nie uczestniczy, ten traci. Kraj, który chce osiągnąć przełom nie w oparciu o wiedzę i konkurencyjność, lecz w oparciu o niskie płace i wygraną konkurencję podatkową, skazuje się na rolę przytułku dla ubogich w Unii Europejskiej nawet w średniej perspektywie czasowej. Skoro wspomniałam o konkurencji podatkowej, to czy pan przewodniczący Komisji i pan przewodniczący Rady mogą wyjaśnić, dlaczego Rada nie zajęła się sprawą rajów podatkowych? Czy uważają Panowie, że nie jest to problem dla obywateli europejskich? Mylicie się! Oczekujemy znacznie większych postępów ze strony Rady i Komisji.

Pozwolę sobie również odnieść się do klęski żywiołowej w Japonii i będącą jej skutkiem katastrofy przemysłowej. Dwanaście tysięcy ludzi poniosło śmierć, 17 tysięcy jest zaginionych, setki tysięcy straciło dach nad głową, miliony są bez pracy. Unia Europejska, która uznaje solidarność za swój atut, musi pośpieszyć z pomocą. Katastrofa wstrząsnęła światowymi rynkami energii oraz surowców i przez długi okres czasu będzie wpływać na otoczenie polityczne i gospodarcze. Poprawa bezpieczeństwa jądrowego na świecie jest sprawą pierwszorzędnej wagi. Musimy opracować zasady, dzięki którym stanie się to możliwe. Musimy pobudzić inwestycje w zakresie badań i rozwoju oraz w większym stopniu zdywersyfikować europejską politykę energetyczną. Cele te, Panie Przewodniczący Komisji i Panie Przewodniczący Rady, zostały już określone w ramach celów na rok 2020. Zadaniem Rady i Komisji jest wytyczenie drogi i zapewnienie zasobów koniecznych do ich realizacji. Życzymy Państwu sukcesów w tym względzie.

 
  
MPphoto
 

  Anni Podimata (S&D)(EL) Pani Przewodnicząca! Nie chcąc umniejszać znaczenia ostatnich decyzji Rady Europy, należy stwierdzić, że decyzje europejskie podejmowane w ostatnim roku charakteryzuje jedno: za mało i za późno. Dzieje się tak nie ze względu na brak podjęcia ważnych kroków do przodu, lecz dlatego, że nie przyjmujemy naszych dotychczasowych doświadczeń – tego, co robiliśmy w przeszłości, by ustabilizować i wzmocnić strefę euro – za nasz obecny punkt odniesienia. Skuteczność w radzeniu sobie z kryzysem musi stanowić nasz punkt odniesienia. Niestety nie jesteśmy skuteczni, jeśli chodzi o rynki. Wystarczy spojrzeć, jak bardzo w ostatnich dniach wzrosły koszty kredytu dla krajów regionu, zwłaszcza Portugalii. Niestety nie jesteśmy też skuteczni czy przekonywujący, jeśli chodzi o europejską opinię publiczną, która żywi coraz większe przekonanie, że Europa jest częścią problemu, a nie kluczem do jego rozwiązania.

Parlament Europejski w swoich dwóch ostatnich rezolucjach, jak również ważne postacie z całego spektrum politycznego w Europie wskazują, że jeśli chcemy zareagować na kryzys zadłużenia w skuteczny i globalny sposób, musimy poważnie rozważyć możliwość wprowadzenia euroobligacji. Jednocześnie większość w Radzie Europejskiej twierdzi, że nie jest to możliwe, bo powstałaby pokusa nadużyć wobec krajów posiadających zdrowy budżet. Powołując się na ryzyko nadużyć jako na argument przeciwko euroobligacjom, powodują oni jednak powstanie ryzyka nadużyć wobec krajów doświadczających problemów finansowych. Oficjalnie i bez wahania przedstawiają bowiem możliwość kontrolowanej upadłości i udziału osób prywatnych w dzieleniu kosztów, co jedynie pogłębia kryzys poprzez utrzymanie kosztów kredytu na niepotrzebnie wysokim poziomie.

Jeśli naprawdę chcemy zaangażować osoby prywatne i sprawiedliwiej dzielić koszty, powinniśmy poważnie i na zasadzie priorytetu rozważyć opodatkowanie transakcji finansowych, by móc przeznaczyć część pozyskanych w ten sposób środków na sfinansowanie funkcjonowania stałego mechanizmu.

 
  
MPphoto
 

  Andrey Kovatchev (PPE)(BG) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Barroso, Panie Przewodniczący Van Rompuy! Kryzys, jakiego obecnie doświadczamy, potwierdza, że Europie potrzebni są wizjonerzy, nie tylko wśród decydentów, ale i wśród zwykłych obywateli.

Jest to smutna prawda. Zmarnowaliśmy mnóstwo czasu i szans w latach wzrostu. Stworzenie jednej waluty było niewątpliwym sukcesem. Wygląda ona jednak jak piękny dom z dziurawym dachem. Wprowadziliśmy się, gdy było sucho, ale teraz zaczął padać deszcz, pogrążając strefę euro w deficycie, zadłużeniu i kosztując ją utratę zdolności kredytowej.

Pakt euro plus oraz decyzje podjęte przez Radę stanowią krok we właściwym kierunku. Semestr gospodarczy jest środkiem, który zapewni naszym gospodarkom i budżetom większą koordynację i odporność w czasach kryzysów finansowych.

Cieszy mnie słuszna decyzja sześciu krajów spoza strefy euro, w tym mojego kraju, Bułgarii, o przystąpieniu do paktu, by móc aktywnie uczestniczyć w procesie podejmowania decyzji z zakresu polityki gospodarczej. Dzięki temu w Europie przestaną obowiązywać różne standardy i zasady.

Jestem przekonany, że europejska polityka gospodarcza będzie musiała wcześniej lub później zostać oparta na metodzie wspólnotowej zamiast dotychczas stosowanej metody międzyrządowej. Stanie się tak zresztą być może przy okazji nowej konferencji międzyrządowej lub wręcz konwencji dotyczącej zarządzania gospodarczego i politycznego w Europie.

Z zadowoleniem przyjmuję konkluzje Rady w sprawie Libii. Unia Europejska musi aktywnie angażować się w działania na rzecz ustanowienia demokracji po zakończeniu konfliktu oraz nieść pomoc Libijczykom w stworzeniu konstytucyjnego państwa i społeczeństwa obywatelskiego. Będzie to również sygnał dla innych krajów regionu, że Europa wspiera uprawnione postulaty obywateli.

Europa musi ponadto wyciągnąć wnioski z kryzysu w Libii i w całym świecie arabskim. Co jeszcze możemy zrobić dla naszych bliskich sąsiadów z południa? Czy możemy wykorzystać nasze doświadczenia z partnerstwa wschodniego w regionie śródziemnomorskim?

Wreszcie, Panie Przewodniczący Van Rompuy i Panie Przewodniczący Barroso, Europa potrzebuje sił szybkiego reagowania, które prowadziłyby misje pod flagą UE. W tym celu wymagany jest wzrost potencjału i integracja pod względem bezpieczeństwa i obrony, oczywiście bez powielania lub zastępowania sił NATO.

 
  
MPphoto
 

  Frédéric Daerden (S&D)(FR) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Van Rompuy! Jest jeden punkt konkluzji, z którym zdecydowanie się zgadzamy: rygorystyczne zarządzanie. Nikt nie może się temu sprzeciwiać. Rygor nie powinien jednak oznaczać zerowego deficytu czy oszczędzania, lecz raczej inteligentne wydatki.

Niewątpliwie należy zwiększyć konkurencyjność Unii, przy czym obniżki pensji i wydatków społecznych nie powinny być jedyną zmienną. Konkurencyjność zyskuje się poprzez inwestowanie w kwalifikacje, badania, doskonałość i ważną infrastrukturę.

Każdy tu zgodzi się, że Unia i euro znajdują się w punkcie zwrotnym. Stoimy w obliczu wyboru pomiędzy modelem zamykania się w sobie, w ramach którego każdy kraj porównuje swoją konkurencyjność do sąsiedniego państwa członkowskiego, patrzy na swój rating na rynkach finansowych i na swój najmniejszy możliwy wkład do budżetu europejskiego, a modelem opartym na solidarności – jedynym możliwym do zaakceptowania – w ramach którego standardy społeczne są podnoszone, zwłaszcza poprzez utrzymanie znaczenia dialogu społecznego i związków zawodowych, obowiązują minimalne wymagania socjalne w całej Europie, chronione są mechanizmy indeksacji płac, a solidarność międzypokoleniowa jest zagwarantowana poprzez system emerytalny, który pozwala na godne życie zgodnie z tym, co ostatnio stwierdził Parlament.

Rola Europejskiego Banku Centralnego powinna być wzmocniona, by uwolnić państwa członkowskie od nacisków ze strony rynków finansowych. Agencje ratingowe powinny być lepiej uregulowane i powinniśmy posiadać model oparty na solidarności, który gwarantuje autentyczną spójność społeczną i terytorialną w Europie, zwłaszcza poprzez zwiększenie budżetu europejskiego, gruntowną reformę zasobów własnych i wprowadzenie wreszcie podatku od transakcji finansowych.

Państwa konkluzje opierają się wyraźnie na ideologii, która głosi, że dług i deficyt odpowiadają za recesję, gdy tymczasem prawdziwą przyczyną jest brak odpowiedzialności ze strony graczy finansowych. Nigdy nie wyjdziemy z recesji, ani nie odzyskamy zaufania obywateli, jeśli nie zmienimy tej ideologicznej optyki. Dziś wyraźnie występuje deficyt demokracji i jeśli Rada oraz Komisja nadal będą przedstawiały propozycje, które nie uwzględniają opinii Parlamentu, obywatele w jeszcze większym stopniu odrzucą nasz projekt.

 
  
MPphoto
 

  Marianne Thyssen (PPE)(NL) Pani Przewodnicząca! W zeszłym roku wykonano ogrom pracy i uruchomiono szereg reform w celu zapewnienia, by Unia Europejska pozostała społeczeństwem, w którym dobrze i sprawiedliwie żyje się i pracuje. Chętnie zatem podpisuję się pod wygłoszonymi przez kolegów posłów słowami pochwały pod adresem prezydencji Rady Europejskiej.

Z wypowiedzi innych posłów wynikają trzy kwestie, które chciałabym poruszyć. Pierwsza dotyczy kosztów pracy jako jednego z czynników polityki konkurencyjności. Podczas kryzysu finansowego często można było usłyszeć pochwałę automatycznych stabilizatorów ze strony zarówno przewodniczącego Komisji, jak i przewodniczącego Rady Europejskiej. Zamiast ostrych wahań amplitudy miały one nam zapewnić bardziej stabilną gospodarkę przy utracie mniejszej liczby miejsc pracy, co idealnie pasuje do naszego postulatu społecznej gospodarki rynkowej. Niektórzy jednak obecnie obawiają się, że zbyt duży nacisk na koszty pracy w pakcie euro plus nadmiernie ograniczyłby pole do działania automatycznym stabilizatorom. Chciałam dowiedzieć się, jaki jest Pana pogląd w tej sprawie, Panie Przewodniczący Van Rompuy?

Mam jeszcze drugie zastrzeżenie dotyczące czynnika kosztów pracy. Często słyszę od związków zawodowych, że autonomia państw członkowskich i ich partnerów społecznych jest naruszana w odniesieniu do ustaleń płacowych, i że możemy zmierzać w kierunku rażącego naruszenia przewidzianego w Traktacie podziału kompetencji. Moje pytanie brzmi: czy faktycznie stąpamy tu po grząskim gruncie, czy też obawy te są nieuzasadnione? Chciałabym również usłyszeć Pańską analizę, Panie Przewodniczący Van Rompuy, jako że jeśli obawy te są nieuzasadnione, musimy koniecznie je rozwiać.

Mam wreszcie pytanie dotyczące wspólnych ram dla wyliczania podstawy opodatkowania osób prawnych. W konkluzjach z wiosennego szczytu znajduje się tylko jedno zdanie na ten temat, któremu na dodatek nie towarzyszy żadne zobowiązanie ze strony Rady Europejskiej. Czy mam z tego wyciągnąć wniosek, że wciąż nie ma szansy na osiągnięcie porozumienia w sprawie wprowadzenia wspólnych ram wyliczania podstawy opodatkowania osób prawnych i możemy jedynie pomarzyć o zwiększeniu współpracy w tej dziedzinie? Dziękuję z góry za Pańskie odpowiedzi.

 
  
MPphoto
 

  Kriton Arsenis (S&D)(EL) Pani Przewodnicząca! Pani poseł Podimata wypowiedziała się już za mnie w kwestiach finansowych, dlatego poruszę inny ważny problem: energię jądrową. Czego nauczyła nas Japonia? Dwóch rzeczy: po pierwsze, nikt nie jest w stanie wystarczająco przygotować się na klęski żywiołowe lub połączenie klęsk żywiołowych, a po drugie, energia jądrowa nigdy nie jest w pełni bezpieczna.

Co robimy? Oskarżamy Japonię o zaniedbania. Twierdzimy, że to Japonia, a nie energia jądrowa, nie była bezpieczna. Twierdzimy, że przeprowadzimy własne kontrole elektrowni jądrowych, by stwierdzić, które są bezpieczne, a które nie. Oznacza to, że Japonia niczego nas nie nauczyła. Nie jesteśmy przygotowani na wystąpienie klęsk żywiołowych w takim stopniu, jak Japonia; przecież ledwo mamy politykę ochrony cywilnej w przypadku problemów o charakterze transgranicznym, takich jak wypadki jądrowe.

Musimy przestać apelować o budowę nowych elektrowni jądrowych. Nie możemy inwestować w rozwój energetyki jądrowej, lecz w rozwijanie wydajności fotowoltaicznych i innych odnawialnych źródeł energii. Wpływ energii jądrowej ma charakter transgraniczny i Unia Europejska ponosi w tym względzie odpowiedzialność. Dlatego też, Panie Przewodniczący Barroso i Panie Przewodniczący Van Rompuy, to będzie Wasza ogromna odpowiedzialność, jeśli nie podejmiemy koniecznych środków w celu zapobiegnięcia kolejnemu wypadkowi.

 
  
MPphoto
 

  Jacek Saryusz-Wolski (PPE) - Pani Przewodnicząca! Chciałbym poruszyć trzy kwestie. Po pierwsze, uważam, że posiedzenie Rady przyniosło bardzo ważne i pozytywne rezultaty, biorąc pod uwagę trudną sytuację i kontekst. Z zadowoleniem przyjmuję pomysł otwarcia paktu euro plus na kraje, które jeszcze nie należą do strefy euro, o czym wspomniał Pan Przewodniczący Van Rompuy.

Jednocześnie tworzymy siatkę bezpieczeństwa w postacie europejskiego mechanizmu stabilności. Czy nie moglibyśmy rozważyć tej możliwości zarówno w mechanizmach euro plus, polegających na zobowiązaniu do przestrzegania określonych zasad zachowania w wymiarze makroekonomicznym oraz makrofinansowym, jak również w europejskim mechanizmie stabilności? Siatka bezpieczeństwa powinna mieć charakter otwarty, by oparty na konwergencji i solidarności europejski mechanizm stabilności mógł być inkluzyjny, a nie ekskluzywny.

Moja druga uwaga dotyczy polityki sąsiedztwa. Wydaje się, że przeprojektowujemy naszą politykę sąsiedztwa. Impuls pochodzi z południa, ale zmiany te są ważne z punktu widzenia naszej ogólnej polityki sąsiedztwa. Czytając dokumenty autorstwa baronessy Ashton i komisarza Füle, mam nadzieję, że będzie to polityka w większym stopniu ukierunkowana społecznie, bardziej hojna w stosunku do społeczeństw i wymagająca wobec władz i rządów. Powinniśmy porzucić krótkowzroczne interesy gospodarcze i przyjąć podejście oparte na prawach człowieka i demokracji, tym samym odchodząc od polityki status quo w kierunku polityki transformacji. Gdy jednak stworzymy ten nowy paradygmat, powinien on mieć również zastosowanie wobec wschodu. Powinniśmy w większym stopniu oprzeć się na prawach człowieka i demokracji oraz być bardziej zorientowanymi na społeczeństwo, a w mniejszym stopniu na władze, niż ma to miejsce obecnie.

Moja trzecia uwaga dotyczy stosunków UE-NATO. W Libii doświadczyliśmy nowej odsłony współpracy UE z NATO, a jest to relacja, jakiej jeszcze w pełni nie rozumiemy. Mamy również doświadczenie współpracy w Afganistanie, która nie zawsze była dobra. Jednocześnie jest to ważna relacja. Starajmy się, by tym razem okazała się sukcesem.

 
  
MPphoto
 

  Arturs Krišjānis Kariņš (PPE) - (LV) Pani Przewodnicząca, Panie i Panowie Posłowie! Uważam, że powinniśmy wyraźnie oddzielić przeszłość od przyszłości. Jeśli chodzi o przeszłość, sądzę, że należy znaleźć osobne rozwiązanie dla szczególnych przypadków Grecji i Irlandii. Uważam, że powinniśmy zezwolić tym krajom na umorzenie strat w oparciu o uporządkowany plan, by ich społeczeństwa mogły zacząć znów normalnie żyć. Nie można wciąż karać podatników za błędy sektora prywatnego, zwłaszcza banków. Jeśli chodzi zaś o przyszłość, musimy zająć się tym, co jest naszym celem dla Europy. Celem tym jest zapewnienie stabilnego wzrostu. Do tego jednak potrzeba zapewnienia niskiego poziomu długu publicznego, co jest również przedmiotem debaty w Radzie.

Co nam da niski poziom długu publicznego? Zapewni zaufanie rynków finansowych wobec poszczególnych krajów, co z kolei przełoży się na niskie oprocentowanie, które umożliwi przedsiębiorstwom krajowym odzyskanie równowagi i rozwój. W ślad za rozwojem firm pojawiają się inwestycje. Wraz z inwestycjami pojawiają się miejsca pracy, co ma zasadnicze znaczenie dla nas w Europie. Proces ten, polegający na zmniejszeniu wydatków publicznych w celu zapewnienia niskiego poziomu długu, nie wyklucza ponadto inwestycji.

Niektórzy posłowie wspomnieli, że inwestycje mają zasadnicze znaczenie, że samo oszczędzanie nie pozwoli nam wyjść z kryzysu, że musimy inwestować. Mogę przywołać przykład mojego kraju, Łotwy, który w ostatnich dwóch latach nie tylko podjął znaczące działania oszczędnościowe, ale w tym roku, 2011, przeznaczył również jedną trzecią budżetu krajowego na inwestycje w sektorze publicznym. Jest to zatem możliwe. Musimy w przyszłości podążyć tą drogą, by uniknąć sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy. Dziękuję Państwu za uwagę.

 
  
MPphoto
 

  Marian-Jean Marinescu (PPE)(RO) Pani Przewodnicząca! Rada Europejska wykonała ważny krok w kierunku stworzenia europejskiego mechanizmu stabilności, podejmując decyzję o zmianie Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Przyszły mechanizm zapewni stabilne i konsekwentne reagowanie w przypadku destabilizacji strefy euro. To świetnie, że dysponujemy takim mechanizmem. Byłoby jednak lepiej, gdyby takie sytuacje w ogóle się nie zdarzały, co oznacza konieczność konsekwentnego stosowania środków dyscyplinarnych określonych w przepisach dotyczących zarządzania gospodarczego. Wszystkie państwa członkowskie, bez względu na to, czy należą do strefy euro, muszą pomóc w utrzymaniu stabilności. Z tego względu tak ważny jest pakt euro plus, w którym uczestniczą kraje spoza strefy euro, w tym Rumunia.

Wprowadzenie europejskiego semestru pomoże w koordynacji europejskiej polityki gospodarczej poprzez poprawę konkurencyjności, zmniejszenie biurokracji, propagowanie edukacji i wzmocnienie siły roboczej. Priorytety te należy jednak bardzo szybko przełożyć na konkretne działania krajowe.

Sukces nowych reform strukturalnych w Europie jest ściśle powiązany ze wzmocnieniem jednolitego rynku. Unia potrzebuje strategii, która pomoże w tworzeniu miejsc pracy i likwidowaniu niedoborów na unijnym rynku pracy.

Z zadowoleniem przyjmuję zamiar przedstawienia przez Komisję Aktu o jednolitym rynku, który powinien być przyjęty do końca 2012 r. Z przykrością jednak stwierdzam, że działania priorytetowe, mające stanowić nowy bodziec do rozwoju jednolitego rynku i konkurencyjności, nie obejmują żadnej wzmianki o potrzebie zapewnienia swobodnego przepływu pracowników europejskich, skupiając się jedynie na swobodnym przepływie usług.

 
  
MPphoto
 

  Simon Busuttil (PPE) - (MT) Pani Przewodnicząca! Uciekinierzy wojenni z Libii przybywają obecnie do Europy, głównie na Lampedusę i Maltę. Ludzi w moim kraju niepokoją dwie kwestie.

Po pierwsze, liczba uciekinierów jest nieznana. Jest to strach, którego nie da się uśmierzyć, bo nie wiadomo, ile będzie tych osób. Po drugie, panuje poważna obawa, czy Europa pośpieszy tym razem z pomocą. Jest to obawa, na którą możemy i powinniśmy odpowiedzieć, jako że w naszym ustawodawstwie, a konkretnie w dyrektywie 2001/55/WE, przewidziany jest mechanizm solidarności. Musimy go wykorzystać.

Wydaje się, że Komisja przytacza dwa argumenty, by nie musieć wykorzystywać tego mechanizmu. Po pierwsze, powołuje się na brak większości w Radzie Ministrów. Apeluję do pana przewodniczącego Barroso, by nie wysuwał tego argumentu. Komisja powinna wykazać się przywództwem politycznym i podjąć inicjatywę polityczną, przedstawiając wniosek w sprawie uruchomienia przedmiotowego mechanizmu.

Komisja twierdzi również, że skala nie jest jeszcze wystarczająco duża. Powinniśmy być jednak ostrożni. Liczba może być niewielka w skali całej Europy, ale ogromna dla pojedynczego kraju, który ma we własnym zakresie przyjąć tych wszystkich ludzi.

Dlatego apeluję bezpośrednio do pana przewodniczącego Barroso o uruchomienie mechanizmu solidarności oraz do pana przewodniczącego Van Rompuya, by zwrócił się do Rady Ministrów o okazanie solidarności w konkretnym wymiarze.

 
  
MPphoto
 

  Tunne Kelam (PPE) - Pani Przewodnicząca! Wyniki Rady Europejskiej można postrzegać jako satysfakcjonujące pod względem politycznym i instytucjonalnym, ale przesłanie dzisiejszej debaty brzmi: kryzys jeszcze się nie skończył. Przewodniczący Barroso stwierdził, że sytuacja gospodarcza pozostaje trudna i niepewna, pan poseł Verhofstadt potwierdził, że wypełniamy luki, lecz kryzys nie został zażegnany, a przewodniczący Van Rompuy oświadczył, że wciąż mamy zmagamy się z problemami.

Jest to skutek dawnych błędów i braku odpowiednich instrumentów. Musimy wyciągnąć wnioski z tego, w jaki sposób błędy zostały popełnione i jak doszło do powstania tak olbrzymiego zadłużenia i deficytu. Co było złego w polityce państw członkowskich i instytucji UE? Bez gruntownej analizy i wyciągnięcia wniosków – w co powinni zaangażować się wszyscy zainteresowani – nie unikniemy powtórki tych samych błędów. Poprawa konkurencyjności pozostaje kwestią podstawową. Mam nadzieję, że nowy Akt o jednolitym rynku autorstwa Komisji będzie prawdziwie ambitnym przedsięwzięciem. Przełom dokonał się przynajmniej w przypadku jednolitego rynku cyfrowego, który stał się jednym z priorytetów UE.

Na koniec chcę zauważyć, że w tym tygodniu zaprzysiężony zostanie nowy rząd estoński. Podczas ostatnich wyborów wyborcy estońscy wykazali się antyeuropejskimi nastrojami, dzięki czemu odchodzący rząd powrócił do władzy z jeszcze wyższym poparciem pomimo poważnych cięć budżetu …

(Przewodnicząca wyłączyła mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Mairead McGuinness (PPE) - Pani Przewodnicząca! Konkluzje Rady są w dużej mierze godne pochwały, jeśli chodzi o przyszłość, ale w mniejszej mierze, jeśli chodzi o teraźniejszość i przeszłość.

Z zainteresowaniem wysłuchałam Catherine Day, wysokiego funkcjonariusza Komisji, która oświadczyła w zeszłym tygodniu, że Irlandia straciła blask. Mam nadzieję, że nie dotyczy to każdego z nas i że Irlandia odzyska blask, biorąc pod uwagę wyniki testów warunków skrajnych i bardzo zdecydowane działania nowego rządu. Mam również nadzieję, że nasi obywatele – przygnębieni i rozczarowani tym, że w ich odczuciu ponoszą ogromny ciężar za całą Unię Europejską – odzyskają blask.

Chciałabym zwrócić się do tych, którzy gniewnie wypowiadają się na temat niewłaściwych zachowań poszczególnych krajów i ich obywateli, by pamiętali, że w imprezie brali udział też inni – mam tu na myśli banki europejskie, które usiłowały czerpać zyski z okresu boomu nie tylko w Irlandii, ale i w innych krajach.

W irlandzkich mediach pojawił się jednak dziś promyk nadziei: światowi giganci finansowi udzielają poparcia naszej gospodarce w następstwie testów warunków skrajnych. Mam nadzieję, że zdają sobie oni sprawę, że Irlandczycy rozwiązali problem za całą Europę, i że okażą nam tak bardzo potrzebną solidarność, jeśli chodzi o oprocentowanie.

 
  
MPphoto
 

  Jörg Leichtfried (S&D)(DE) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Barroso, Panie Przewodniczący Van Rompuy. Chciałbym zadać parę pytań. To dobrze, że udało się zawrzeć porozumienie. To dobrze, że gospodarka europejska i waluta europejska będą teraz lepiej chronione. Ale czy ta ochrona jest wystarczająca? Czy nie należy posunąć się dalej? Czy nie należy pobudzić wzrostu, by zachować to, co chronimy? Uważam, że podejmowane działania są niewystarczające i realizowana jest niewłaściwa strategia.

Dlaczego Unia Europejska inwestuje w eksport ogórków, bananów i bydła, a nie uniwersytetów, uczelni i szkół? Powinniśmy się nad tym zastanowić. Gdy twierdzicie Państwo, że brakuje na to pieniędzy, być może potrzebna jest pewna reorganizacja. Powinniśmy zastanowić się, czy potrzebujemy nowych źródeł dochodów; jeśli tak, nie musimy szukać daleko, bo są ci, którzy zawsze bogacili się na tej trudnej do opisania sytuacji.

Panie Przewodniczący Barroso! Jaki jest prawdziwy powód sprzeciwu Komisji wobec podatku od transakcji finansowych? Proszę odpowiedzieć na to pytanie. Musi Pan wreszcie zdecydować się, czy stoi Pan po stronie przemysłu finansowego, czy naszych obywateli.

 
  
MPphoto
 

  Jean-Pierre Audy (PPE)(FR) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Van Rompuy, Panie Przewodniczący Barroso! Chciałbym podziękować przewodniczącym grup politycznych za odwołanie posiedzenia Konferencji Przewodniczących, by ta debata mogła odbyć się w trybie plenarnym zgodnie z art. 15.

Jeśli chodzi o mechanizm stabilności, chciałbym nawiązać do słów pana posła Lamassoure’a, podnosząc kwestię kontroli politycznej, a w szczególności uregulowania tego mechanizmu. Chciałbym też wiedzieć, kto będzie udzielał absolutorium w przypadku tego instrumentu finansowego.

Na zakończenie chciałbym zapytać, czy nie jest najwyższa pora, by Komisja przedstawiła nam kompleksowe sprawozdanie z pomocy publicznej udzielonej instytucjom kredytowym, z naciskiem na wszelkie przepływy finansowe i dług państwowy.

Na koniec sugeruję rozważanie możliwości powołania europejskiej publicznej agencji ratingowej, która byłaby odpowiedzią na poważne problemy, jakich doświadczamy w przypadku agencji prywatnych. Ocena kraju różni się przecież od oceny spółki.

 
  
MPphoto
 

  Enrique Guerrero Salom (S&D).(ES) Pani Przewodnicząca! Pan przewodniczący Van Rompuy wskazał na początku swojego wystąpienia, że w przeciągu 49 dni odbyły się trzy posiedzenia decyzyjne Rady Europejskiej oraz jeden szczyt. Innymi słowy, zdarzenie, które dotychczas miało miejsce co trzy lub sześć miesięcy, stało się rutynowym sposobem zarządzania Unią w celu zapewnienia natychmiastowej reakcji na nagłe wyzwania.

Jednak poza tymi nagłymi wyzwaniami leży przyszłość Unii, a przyszłość Unii zależy od naszej zdolności do konkurowania. Jakimi dysponujemy obecnie zasobami, by generować wiedzę? Mamy niewiele uczelni wyższych liczących się na świecie, przeznaczamy mniejszą część dochodów na badania i rozwój niż kraje wschodzące i rozwinięte, a nasze przedsiębiorstwa odgrywają mało znaczącą rolę w dziedzinie badań.

Musimy uzyskać wymiar europejski w oparciu o koordynację pomiędzy uczelniami europejskimi oraz programy zapewniające doskonałość i współpracę.

 
  
MPphoto
 

  Graham Watson (ALDE) - Pani Przewodnicząca! Przewodniczący Rady i Komisji mówili o pakcie euro plus oraz o jednolitym rynku. Mam do nich pytanie w obu tych kwestiach.

Czy zgadzają się Panowie z prezesem Europejskiego Banku Centralnego, że potrzebny będzie znacznie większy europejski mechanizm stabilności? Jeśli nie, to czy powód jest taki, że prawdziwi fachowcy rzadko przyznają publicznie to, co prywatnie uważają za prawdę?

Jedynym uczestnikiem jednolitego rynku, który w pełni przestrzega zasad, jest Norwegia. Jako że prawdziwy stress test w obecnym kryzysie nie będzie dotyczył banku czy instalacji nuklearnej, lecz solidarności państw członkowskich Unii Europejskiej, czy przewodniczący Komisji i Rady uważają, że istnieje szansa na większą solidarność niż dotychczas?

 
  
MPphoto
 

  Jaroslav Paška (EFD) – (SK) Pani Przewodnicząca! Określenie nowego mechanizmu kryzysowego strefy euro było jednym z tematów negocjacji w obrębie Rady Unii Europejskiej. Szefowie rządów osiągnęli wprawdzie porozumienie w sprawie euroobligacji o stałym oprocentowaniu, ale chyba będą musieli odbyć dalsze dyskusje ze swoimi ekspertami krajowymi co do ich ostatecznej formy. Po powrocie do kraju z Brukseli słowacka premier, pani Radičová, stwierdziła, że stanowisko, jakie zajęła w negocjacjach z Radą, nie ma wystarczającego poparcia w parlamencie krajowym.

Bez właściwej i precyzyjnej finalizacji mechanizmu regulującego upadłość niewypłacalnych państw, aktywowanego w ramach strefy euro, proponowany stały mechanizm stanie się stałym instrumentem zadłużenia europejskiego. Z tego względu żaden odpowiedzialny parlament krajowy nie może go przyjąć w obecnej postaci. Zwracam się zatem do Pana, Panie Przewodniczący Rady Unii Europejskiej, o uwzględnienie w większym stopniu opinii wykwalifikowanych ekspertów w zgłaszanych propozycjach politycznych.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Henry William Brons (NI) - Pani Przewodnicząca! W ustępie 5 sprawozdania z posiedzenia znajduje się stwierdzenie, że przedstawione zostaną środki polityczne służące skorygowaniu szkodliwych i utrzymujących się zakłóceń równowagi makroekonomicznej oraz zwiększeniu konkurencyjności, natomiast we wstępie pojawia się zmianka o wspieraniu handlu z państwami trzecimi.

Import z państw trzecich, zwłaszcza tzw. gospodarek wschodzących, jest największą przyczyną zakłóceń równowagi handlu i braku zdolności konkurencyjnej. Kraje rozwinięte nie są w stanie konkurować z importem wyrobów gotowych z tych krajów, o ile nie obniżą płac do ich poziomu.

Aluzja do tego stanu rzeczy znajduje się na stronie 16, w części poświęconej wspieraniu konkurencyjności. Można w niej przeczytać, że przeprowadzane będą oceny „rozwoju sytuacji w dziedzinie wynagrodzeń i wydajności oraz potrzeb w zakresie dostosowania konkurencyjności”. Co to ma oznaczać?

To może oznaczać tylko jedno: wynagrodzenia będą korygowane w dół, by towary mogły być konkurencyjne w stosunku do tych oferowanych przez gospodarki wschodzące. Zasady takie jak wolny handel są święte, tymczasem interesy gospodarcze europejskich pracowników wydają się być traktowane jako zbędne.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE) - Pani Przewodnicząca! Podobnie jak naród irlandzki – dumny ze swej niezależności – nie chcę być zdanym na niczyją łaskę, nie chcę być zobligowany wobec kogokolwiek. Z tego właśnie względu Irlandczycy byli bardzo poruszeni niedawną akcją ratunkową UE i MFW. Nie podzielam jednak poglądu, że winę ponosi Europa. Wina leży w dużej mierze po stronie irlandzkich banków, irlandzkiego organu regulacyjnego i rządu, a nie obywateli irlandzkich, ale to właśnie oni są obecnie zmuszani do ponoszenia kosztów. Obciążenie jest jednak zbyt wielkie.

Dlatego proszę o dwie rzeczy. Po pierwsze, należy obniżyć stopy procentowe; tu chciałbym podziękować panu komisarzowi Rehnowi i panu przewodniczącemu Barroso za ich zaangażowanie w tym względzie. Po drugie, uważam, że posiadacze obligacji muszą zapłacić cenę – nie chodzi o to, by ich oskubać do cna, ale przyda im się małe strzyżenie. Osobom prywatnym nie oferuje się gwarantowanych inwestycji bez ryzyka i tak samo powinno być w przypadku posiadaczy obligacji. Załatwienie tych dwóch kwestii umożliwiłoby nam osiągnięcie postępów.

 
  
MPphoto
 

  Marc Tarabella (S&D).(FR) Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Van Rompuy, Panie Przewodniczący Barroso, Panie i Panowie! Konkluzje Rady w sprawie polityki gospodarczej oraz paktu euro plus otwierają prawdziwą puszkę Pandory, będąc zarzewiem problemów, z którymi będą musieli zmierzyć się obywatele europejscy. Zakwestionowanie ochrony socjalnej oraz indeksacji płac, połączenie wydajności z płacami, zmniejszona siła nabywcza i wzrost wieku emerytalnego to jedynie niektóre przykłady skutków kryzysu oszczędnościowego. Z przerażeniem stwierdzam, że Rada nie wyciągnęła żadnych wniosków z kryzysu.

Naturalnie potrzebujemy polityki opartej na odpowiedzialności za budżet, na rygorze budżetowym. Nikt tego nie kwestionuje, ale nie możemy żądać od obywateli, by ponieśli cały ciężar, bo to oni są naszą jedyną szansą na wyjście z kryzysu zwycięską ręką. Zbyt szybko zapomnieliście Państwo o sektorze finansowym i bankowym, który również powinien wnieść wkład w te decydujące wysiłki, a przede wszystkim powinien postępować w bardziej odpowiedzialny sposób.

Kiedy wreszcie zobaczymy podatek od transakcji finansowych? W czasie, gdy 16 milionów Europejczyków nie ma pracy, gwałtownie rosną ceny, a skutki spekulacji wstrząsają kontynentem, Rada nakłada ciężar poświęceń na pracowników zamiast na kapitał. Tego nie można zaakceptować.

 
  
MPphoto
 

  Csaba Sándor Tabajdi (S&D)(HU) Pani Przewodnicząca! Pan przewodniczący Van Rompuy ocenił pakt euro plus jako nowy etap przyszłej koordynacji gospodarczej. Jest to istotnie nowy rozdział koordynacji makroekonomicznej. Premier Viktor Orbán, urzędujący przewodniczący Rady Unii Europejskiej, wyraził podobną opinię, określając pakt jako filar przyszłego systemu gospodarczego Europy. Jednocześnie szkoda, że Węgry nie znalazły się wśród krajów wymienionych przez przewodniczącego Van Rompuya jako uczestników paktu euro plus. Wielu węgierskich obywateli i ekonomistów nie rozumie, dlaczego rząd węgierski podjął decyzję o nieprzystąpieniu do paktu. Węgry są przecież małym krajem z otwartą gospodarką, a argument, że udział w pakcie zaszkodziłby konkurencji podatkowej nie ma sensu, jako że dotyczy on jedynie harmonizacji podstawy opodatkowania osób prawnych. Należy ubolewać, że Węgry zaprzepaściły taką okazję.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI)(DE) Pani Przewodnicząca! Unia Europejska jest mistrzem kunktatorstwa. Przez dziesiątki lat Kadafi był traktowany jako ważny partner, przez dziesiątki lat zagrożenia związane z energetyką jądrową były ukrywane, a obecnie pompujemy pieniądze w siatkę bezpieczeństwa, która ewidentnie nie sprawdza się. Dlaczego ludzie nie dostrzegają, że kryzysu euro nie da się rozwiązać za pomocą siatki bezpieczeństwa? Amerykańskie agencje ratingowe obniżyły oceny najpierw Grecji, a następnie Portugalii, a obecny pakiet ratunkowy służy jedynie bankom i spekulantom, którzy grają na bankructwo państw członkowskich strefy euro.

Uważam zatem, że najwyższy czas skończyć z siatką bezpieczeństwa i porzucić plany wprowadzenia euroobligacji. Jeśli państwa będące w stanie upadłości pozostaną w strefie euro, będzie to początek końca wspólnej waluty. Dlatego też miliardy przeznaczone na pakiety ratunkowe powinniśmy wydać na zatamowanie fali uchodźców z Afryki Północnej w oparciu o trwałe projekty lokalne lub zapewnienie prawdziwej niezależności od energii jądrowej. Z całą pewnością byłaby to znacznie lepsza inwestycja niż trwonienie pieniędzy w kasynach międzynarodowych agencji ratingowych.

 
  
MPphoto
 

  Ana Gomes (S&D).(PT) Pani Przewodnicząca! Ci, którzy popychają Portugalię ku rzekomej pomocy, nie chcą tak naprawdę pomóc, lecz zarobić, pogrążając nas i pogrążając euro. Dzieje się tak dlatego, że w Europie, w której solidarność, spójność i metoda wspólnotowa stały się pustymi frazesami, owa rzekoma pomoc ma na celu wyłącznie spłacenie należności banków, z winy których pogrążyliśmy się w spirali zadłużenia. Wszystko to odbywa się za publiczne pieniądze w oparciu o neoliberalne działania przewidziane w pakcie euro plus, bez inwestycji w celu ponownego pobudzenia wzrostu i zatrudnienia, bez euroobligacji, bez podatku od transakcji finansowych i bez działań na rzecz zwalczania zakłóceń równowagi makroekonomicznej, które niszczą euro.

W tej Europie, gdzie banki są zbyt duże, by mogły upaść, ale państwom i narodom pozwala się pójść na dno, jedynie ślepota lub własny interes może tłumaczyć, dlaczego Komisja i Rada zrezygnowały z podjęcia działań wobec rajów podatkowych. Czy będzie można uporządkować, uregulować i nadzorować system finansowy, jeśli pozwoli się na dalsze istnienie czarnych dziur, które walnie przyczyniają się do korupcji, oszustw podatkowych, unikania podatku i zorganizowanej przestępczości?

 
  
MPphoto
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D) – (SK) Pani Przewodnicząca! Przede wszystkim chciałabym zwrócić uwagę na niewłaściwy temat konkluzji z posiedzenia Rady, który brzmi: mamy wzrost gospodarczy, ale jednocześnie musimy dokonywać oszczędności. Obsesja na punkcie konsolidacji fiskalnej w czasach kryzysu może okazać się dla nas zabójcza. Jednym zdecydowanym priorytetem powinno być przywrócenie zatrudnienia i trwałego wzrostu gospodarczego.

Panie i Panowie! To obywatele najbardziej odczuwają skutki kryzysu. Jednocześnie tracą miejsca pracy, dotykają ich cięcia kosztów przeprowadzane przez rząd, a na dodatek istnieje zagrożenie, że pieniądze potrzebne na wzmocnienie euroobligacji będą pochodziły wyłącznie z ich podatków. Tymczasem główną rolę we wzmacnianiu euroobligacji powinni pełnić uczestnicy sektora finansowego.

Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący Komisji! Unia potrzebuje obecnie koordynacji polityki gospodarczej i społecznej w celu pobudzenia zatrudnienia oraz znalezienia drogi wyjścia z kryzysu. Potrzebujemy również wyraźnego konsensusu w sprawie ochrony euro, w czym udział powinien mieć prywatny sektor finansowy.

 
  
MPphoto
 

  Angelika Werthmann (NI)(DE) Pani Przewodnicząca! Zmiana Traktatu doprowadziła do powstania europejskiego mechanizmu stabilności. Ponownie apeluję do wszystkich o przestrzeganie odpowiednich kryteriów. Przecież postawienie innego państwa członkowskiego i jego obywateli pod ostrzał krytyki jest działaniem nieodpowiedzialnym w obliczu utrzymującego się kryzysu strukturalnego. Europejski mechanizm stabilności uzasadniony jest jedynie wtedy, gdy wszystkie kraje wywiązują się ze zobowiązań budżetowych i zgadzają się na przeprowadzenie działań oszczędnościowych.

Kryzys w Japonii pokazał nam, jak „bezpieczna” może być energia jądrowa. Natura posiada siłę, jakiej człowiek nie potrafi ujarzmić. Mając na uwadze historię Czarnobyla, możemy jedynie mieć nadzieję, że testy wytrzymałościowe będą przeprowadzone z większą ostrożnością, niż wskazują na to nałożone w zeszłym tygodniu limity. Najwyższy czas położyć kres energii jądrowej. Skupmy się wreszcie na odnawialnych źródłach energii. Na przykład projekt NorGer, przewidujący położenie podmorskiego kabla elektrycznego, mógłby pozwolić na zastąpienie 60 elektrowni jądrowych.

 
  
MPphoto
 

  Zigmantas Balčytis (S&D) - (LT) Pani Przewodnicząca! Cieszę się, że Radzie Europejskiej udało się osiągnąć porozumienie w kwestiach o szczególnym znaczeniu dla Europy. Chciałbym w szczególności wskazać na europejski semestr i jego znaczenie jako jednego z priorytetów. Uważam, że przywrócenie wiarygodności budżetowej państw europejskich, sprawiedliwości społecznej oraz stabilności budżetowej powinno być traktowane na zasadzie priorytetu, jako że w ten sposób zostałyby stworzone warunki dla stabilności oraz szybszego ożywienia gospodarek państw członkowskich. Wysiłki w zakresie konsolidacji powinny koniecznie stanowić uzupełnienie reform strukturalnych, w szczególności poprzez realizację priorytetów Unii Europejskiej ujętych w strategii Europa 2020. Komisja powinna odegrać szczególnie ważną rolę, odpowiedzialnie monitorując działania państw członkowskich oraz śledząc realizację konkretnych działań zgodnie z krajowymi programami na rzecz stabilności i konwergencji. Ponadto niepokój wciąż budzi stanowisko Europejskiego Banku Centralnego, Rady i Komisji Europejskiej w odniesieniu do sytuacji banków komercyjnych, jak również działań zagranicznych agencji ratingowych.

 
  
MPphoto
 

  José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji (FR) Pani Przewodnicząca, Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Jeśli chodzi o ocenę ostatniej Rady Europejskiej, uważam, że analiza, jaką przedstawiłem, jest dość wyważona i rozsądna.

Sądzę, że należało odnotować ważne postępy, jakie poczyniliśmy w sensie strukturalnym. Gdy porównamy to, co mamy obecnie, z tym, czego dotychczas nie mieliśmy, niewątpliwie stwierdzimy, że zrobiliśmy ważny krok do przodu. Na przykład powstał stały mechanizm stabilności, którego w ogóle nie przewidywał Traktat. Ponadto Parlament poparł zdecydowaną większością głosów częściową reformę Traktatu w celu stworzenia nowego instrumentu – instrumentu, jakiego dotychczas nie było.

Zachowajmy zatem intelektualną szczerość w naszej ocenie. Uważam, że dokonał się znaczący postęp, jeśli chodzi o reakcję na kryzys i wnioski, jakie wyciągnęliśmy z dotychczasowych niedociągnięć – czy to w odniesieniu do instrumentów, czy też polityki. Jednocześnie jednak stwierdziłem – bardzo wyraźnie – że może się to okazać niewystarczające. Jedną rzeczą jest mieć strukturę, architekturę, drugą – dającą się zastosować politykę. W istocie rzeczy prawdziwą próbą będzie to, co rządy, ale i nasze instytucje, będą w stanie osiągnąć pod względem merytorycznym. Treść jest ważniejsza od samego instrumentu.

Jednocześnie jednak powiedziałem Państwu – w bardzo, jak sądzę, przejrzysty sposób – że jeśli chodzi o ambicję, Komisja wolałaby posunąć się dalej w niektórych obszarach. Na przykład podkreśliliśmy, że opowiadaliśmy się za większą elastycznością w odniesieniu do stałego mechanizmu stabilności. Niestety nie udało się osiągnąć konsensusu, jeśli chodzi o wyższy poziom ambicji w tym względzie. Sądzę niemniej, że błędem byłoby podważać to, co udało się osiągnąć.

Pozostając w tematyce ambicji, chciałbym podkreślić ten ważny aspekt, jako że niektórzy sugerowali, iż Komisja powinna przedstawić inne propozycje. Komisja zgłosiła wnioski praktycznie we wszystkich sprawach, jakie Państwo poruszyliście. 9 maja 2010 r. Komisja – w postaci mojej osoby i komisarza Rehna – przedstawiła wniosek ustawodawczy dotyczący w pełni wspólnotowego podejścia do mechanizmu stabilności.

Na przykład zaproponowaliśmy konsolidację zarządzania zadłużeniem w ramach tak zwanych gwarancji solidarnych. Propozycja została odrzucona przez państwa członkowskie. Nie przez Państwa, niemniej jednak uzyskanie zgody państw członkowskich ma zasadnicze znaczenie, panie pośle Verhofstadt. Przedstawiliśmy ten tekst na szczycie strefy euro. Został on odrzucony dużą większością głosów państw członkowskich. Taka jest rzeczywistość.

Jeśli chodzi o konkretną kwestię zasady jednogłośności lub większości głosów w odniesieniu do stałego mechanizmu stabilności, ja sam sugerowałem to drugie rozwiązanie. W obecności przewodniczącego Rady Europejskiej oraz niektórych szefów państw lub rządów nalegałem na przyjęcie zasady większości kwalifikowanej. Propozycja ta została jednak odrzucona.

A zatem owszem, zawsze można nalegać, ale warunki muszą być jasne i trzeba wiedzieć dokładnie, do kogo należy kierować prośby. Komisja przedstawiła ambitne wnioski, na przykład w sprawie testów warunków skrajnych. To właśnie Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny zaproponowali wiarygodne i przejrzyste testy dla banków europejskich.

Jeśli chodzi o euroobligacje, to Komisja porusza ten temat od co najmniej 30 lat. Rozwiązanie to zostało odrzucone przez niektóre państwa członkowskie. Sam tu sugerowałem – i mogę Państwu powiedzieć, że uczynię to samo w odniesieniu do perspektywy finansowej – że póki co moglibyśmy przynajmniej mieć w ramach projektu budżetu europejskiego obligacje projektowe w celu finansowania inwestycji. Zobaczymy wtedy, kto opowiada się za podejściem na rzecz inwestycji europejskich. Niektórzy z Państwa mogliby wówczas, wraz ze swoimi partiami europejskimi, przekonać nas, byśmy poparli bardziej ambitne podejście z zakresu perspektywy finansowej. Może to być okazja, byśmy jeszcze ściślej ze sobą pracowali. To tyle, jeśli chodzi o kwestię ambicji na szczeblu europejskim.

(Oklaski)

Jeśli chodzi zaś o kwestię społeczną, jaką chciałbym teraz poruszyć, Komisja zadała sobie wiele trudu, by zapewnić położenie w strategii 2020 większego nacisku na aspekty społeczne, jak również edukację. Nie było to jednak łatwe. Niektóre rządy twierdziły, że zgodnie z zasadą pomocniczości podejmowanie bezpośrednich działań z zakresu spraw społecznych i edukacji nie leży w gestii Europy lub Unii Europejskiej.

Spróbujmy teraz w ramach strategii 2020 – która umożliwiała osiągnięcie pewnego konsensusu, na przykład w sprawie uwzględnienia walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym – opracować tę politykę, jak również stworzyć zachęty do inwestowania, zwłaszcza w edukację i innowacyjność.

W tym względzie pozwolę sobie jednak powiedzieć coś, czego Państwo możecie nie być świadomi. Komisja sugerowała pewien czas temu – chyba dwa lata temu – zapewnienie pomocy żywnościowej dla niektórych Europejczyków, bo również w Europie są ludzie, którzy głodują. Ostatnio wraz z Josephem Daulem, przewodniczącym Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów), odwiedziłem bank żywności w departamencie Dolnego Renu. W Europie występują problemy związane z ubóstwem. Czy wiedzieli Państwo, że rządy dwóch krajów postawiły Komisję przez Trybunałem Sprawiedliwości za to, że uruchomiła mechanizm pomocy najuboższym w Europie? Tak właśnie wygląda sytuacja.

Miejmy absolutną jasność. Komisja opowiada się za Europą, która wykazuje większą ambicję, jeśli chodzi o zarządzanie, opowiada się za sprawiedliwym wzrostem i większą sprawiedliwością społeczną na szczeblu europejskim. Jednocześnie jednak potrzebujemy poparcia ze strony Parlamentu i państw członkowskich. I musimy o to walczyć. Uważam zatem, że krytyka Komisji byłaby nietrafiona, jako że to właśnie Komisja zainicjowała walkę o bardziej prospołeczną i sprawiedliwą Europę, o znacznie bardziej wiarygodne zarządzanie.

Jednocześnie jednak trzeba jasno powiedzieć jedną rzecz. Nie uważam, by pomagało Europie stwierdzenie, że obecny problem jest problemem Europy, jak gdyby odpowiedzialność nie spoczywała na rządach określonych państw, które dopuściły do sytuacji, by dług osiągnął poziom niemożliwy do spłaty, a banki rosły w tempie kilkakrotnie wyższym niż produkt krajowy brutto. Rządy też ponoszą część winy. Odpowiedzialność w tym względzie ma zasadnicze znaczenie. Dlatego też musimy obecnie znaleźć rozwiązania oparte na solidarności, ale i musimy postępować odpowiedzialnie. Z tego względu na przykład jestem dumny, że Komisja i ja osobiście poparliśmy wniosek mający na celu obniżenie oprocentowania płaconego przez Grecję. To samo obecnie robimy w przypadku Irlandii. Uważamy, że jest to słuszne działanie nie tylko w celu uniknięcia sytuacji, w której nasi greccy i irlandzcy współobywatele byliby obciążeni ogromnymi kosztami, ale i w celu zapewnienia, by dług był spłacalny. W tym właśnie duchu solidarności i odpowiedzialności możemy zatem znaleźć wspólne odpowiedzi, które – mam nadzieję – pozwolą nam uniknąć problemu, o którym wspomnieli niektórzy z Państwa i który napawa mnie troską, a mianowicie problemu istnienia pewnych podziałów w Europie, w szczególności pomiędzy północą i południem, pomiędzy centrum i peryferiami. Sądzę, że Europa, jaką pragniemy zbudować, nie jest Europą pierwszej i drugiej klasy, lecz Europą solidarności, z którą wszyscy Europejczycy mogą się identyfikować.

Podatku od transakcji finansowych broniłem słowem i czynem na forum G20 w imieniu Unii Europejskiej. Pomysł ten został odrzucony przed dużą liczbę naszych partnerów z G20.

Obecnie zajmujemy się zagadnieniem, czy możemy – lub czy powinniśmy – wprowadzić podatek od transakcji finansowych na szczeblu europejskim. Bądźmy raz jeszcze uczciwi. Wiele państw członkowskich jest z zasady przeciwnych. Nie wyrażą one zgody. Podczas ostatniej Rady Europejskiej powiedziałem, że Komisja przygotowuje obecnie oceny skutków różnych wariantów dla sektora finansowego i wkrótce przedstawi płynące z tego wnioski. To bardzo ważne, że Komisja dokonała takiego oświadczenia przed Radą Europejską, jako że przynajmniej w konkluzjach z posiedzenia Rady Europejskiej znalazło się zobowiązanie do przeprowadzenia analizy zgłoszonych przez Komisję wniosków w sprawie opodatkowania transakcji finansowych. Uważam, że w imię sprawiedliwości sektor finansowy – bo przecież w dużej mierze to właśnie niektóre zachowania sektora finansowego zapoczątkowały kryzys – powinien również mieć udział w zwalczaniu skutków kryzysu. Sądzę, że ma to podstawowe znaczenie dla poczucia sprawiedliwości. Takie jest moje stanowisko, a nie wątpię, że również stanowisko Komisji. Przedstawię odpowiednie wnioski w tej sprawie.

To samo można powiedzieć o wspólnej skonsolidowanej podstawie opodatkowania osób prawnych (CCCTB). Pewni członkowie Rady są przeciwni, niemniej jednak Komisja przedstawiła wniosek i będzie o niego walczyć, jako że wierzymy, iż CCCTB ma znaczenie dla urzeczywistnienia jednolitego rynku. Tego właśnie podejścia bronimy.

Od dawna zajmujemy się omawianiem procesu i instrumentów. Najwyższa pora, by proces i instrumenty zaczęły służyć treści. Proces i instrumenty są ważne, ale służą treści i nie mogą jej zastępować. Wyzwaniem, z jakim musimy się zmierzyć, jest odnowa gospodarcza. Prawdę mówiąc, by móc inwestować, potrzebujemy zaufania. Zaufanie zależy od naszej zdolności do modernizacji, tworzenia innowacji, zyskiwania na trwałości i konkurencyjności. Nie mylmy przyczyny ze skutkiem. Przyciągniemy inwestycje, jeśli szybko i zdecydowanie wdrożymy strategię Europa 2020, jeśli będziemy realizowali cel, jakim jest trwała i konkurencyjna Europa funkcjonująca w duchu solidarności, w tym solidarności z wszystkimi państwami członkowskimi, również Portugalią.

(FR) Panie Pośle Schulz! Doskonale zdaje sobie Pan sprawę z tego, że jako przewodniczący Komisji nie mogę ingerować z wewnętrzną politykę Portugalii. Jeśli pewnego dnia przestanie Pan przewodniczyć Grupie Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim i przyjmie Pan inne obowiązki, jestem pewien, że będzie je Pan realizował w sposób całkowicie niezależny i nie będzie Pan ingerował w wewnętrzne sprawy Pańskiego ugrupowania.

Jednocześnie muszę Panu powiedzieć, że kryzys polityczny w Portugalii nie poprawił obrazu sytuacji, jako że kraj ten już znajdował się w dość poważnych kłopotach. Pomimo tego my, instytucje europejskie, również musimy respektować zasady demokracji krajowej i decyzje parlamentów krajowych, i żywimy obecnie nadzieję, że Portugalia znajdzie najlepszą możliwą drogę wyjścia z tej sytuacji.

Bez względu na wszystko Komisja trwa przy Portugalii, pomagając jej znajdować najlepsze możliwe rozwiązania, oczywiście w zgodzie z podjętymi przez ten kraj zobowiązaniami oraz odpowiedzialnością wobec partnerów europejskich. Uważam, że właśnie w tym duchu aktywnej solidarności i odpowiedzialności poradzimy sobie z kryzysem.

Prawdą jest, że wyrażane dziś tu były dość pesymistyczne poglądy. Ponadto jako wybrani przedstawiciele Europejczyków jesteście wyrazicielami dominujących nastrojów w Europie. To naturalne, że odczuwamy niepokój, niemniej jednak sądzę, że powinniśmy wykazać się polityczną odwagą i wnikliwością, by dać wyraz zaufaniu do naszego projektu europejskiego, jako że wątpię, by udało nam się przywrócić zaufanie w Europie, jeśli będziemy pesymistyczni. Komisja jest gotowa na to, by dalej z entuzjazmem pracować z Państwem, z Radą Europejską, z Radą, z wszystkimi instytucjami na rzecz silniejszej, trwalszej, sprawiedliwszej i bardziej konkurencyjnej Europy.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej(FR) Pani Przewodnicząca, Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Cieszę się, że mogę przemawiać przed tak pełną salą – frekwencja nigdy nie była tak duża od czasu, gdy objąłem funkcję przewodniczącego Rady,

(Oklaski)

choć mam wrażenie, że nie przybyliście tu Państwo tylko po to, by mnie słuchać.

Przede wszystkim chciałbym podziękować Państwu za uwagi – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Uderzyło mnie to tym bardziej, że w Radzie Europejskiej wymagana jest jednogłośność i staramy się uzyskać poparcie ze strony wszystkich kolegów, wszystkich partii, premierów i szefów rządów. Są to socjaliści, chrześcijańscy demokraci, konserwatyści, liberałowie, wszyscy oni należą do Waszych rodzin politycznych i za każdym razem staramy się doprowadzić do porozumienia między nimi.

Ktoś powiedział wcześniej, że muszę być idealistą, marzycielem. Nie sądzę, by taka była moja rola, ale gdy tylko jest to możliwe, staram się – a przewodniczący Komisji może to poświadczyć – działać w taki sposób, by w większości przypadków udało nam się doprowadzić do zbieżności pomiędzy wnioskami Komisji i wynikami posiedzeń Rady Europejskiej. Przytoczę przykład grupy zadaniowej – tu wnioski Komisji były zaczynem powstania grupy zadaniowej ds. zarządzania gospodarczego, a wynik był bardzo zbliżony do propozycji Komisji. Postaramy się też, we współpracy z Parlamentem, jeszcze bardziej udoskonalić te propozycje. Moja rola polega zatem na dążeniu do konsensusu, ale opartego również w największym możliwym stopniu na Wspólnocie. Sądzę, że w niektórych kluczowych obszarach odniosłem sukces w tym względzie.

Jeśli chodzi o „pakt euro plus” – wiecie Państwo, ten krótki dokument, który był punktem wyjścia naszych dyskusji, jak również ostateczny dokument dotyczący paktu euro plus – to wielu z Państwa, nawet tych należących do sceptycznie nastawionych ugrupowań politycznych, twierdziło, że Wasz kraj powinien przystąpić do tego paktu. Powód jest zapewne taki, że nie jest on wcale taki zły. Udało nam się doprowadzić do kompromisu pomiędzy ambitnymi celami, by gospodarki mogły pozostać konkurencyjne, finanse publiczne stabilne, a ich realizacja odbywała się na poziomie krajowym, bo w większości przypadków konieczne decyzje muszą być decyzjami krajowymi.

Moja druga uwaga, jeśli Państwo pozwolą, dotyczy metodologii. W wielu przypadkach krytyka Europy jest uzasadniona merytorycznie, ale niezgodna z Traktatem. Na przykład cała polityka nuklearna, cały koszyk energetyczny podlegają przepisom krajowym i nic na to nie mogę poradzić. Nawet bezpieczeństwo instalacji jądrowych objęte jest w większości przepisami krajowymi. Są kompetencje wspólnotowe, kompetencje europejskie; w konkluzjach z posiedzenia Rady Europejskiej staraliśmy się je wspierać w największym możliwym stopniu. Wątpię, by Komisja pełniła kiedykolwiek ważniejszą rolę w zakresie bezpieczeństwa jądrowego, niż ta powierzona jej podczas ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej sprzed kilku dni. Wciąż niemniej musimy działać w ramach Traktatu.

Mówiono o minimalnych pensjach w niektórych krajach, ale kwestia ta wkracza w zakres kompetencji krajowych. Mówiono o braku równości, braku bezpieczeństwa zatrudnienia, niesprawiedliwości, jednak w większości przypadków są to kwestie krajowe. Chciałbym niemniej dodać, że wiele z działań, jakie należy obecnie podjąć, jeśli chodzi o konkurencyjność i finanse publiczne, są działaniami, jakie w istocie rzeczy powinny były być podjęte przez rządy krajowe, nawet bez presji ze strony Europy. Europa wywiera dodatkowy nacisk, jako że w co najmniej 17 krajach waluta wspólnotowa musi być broniona. Jednak w większości krajów konieczne działania muszą być podejmowane w interesie samego kraju, w interesie własnych obywateli, by chronić własną przyszłość. Europa wywiera zaś dodatkową presję.

Nie wysuwajmy zatem nieuzasadnionych oskarżeń wobec Unii Europejskiej. Czy nasze działania z zakresu zarządzania są za słabe? Cóż, Rada będzie współpracowała z Parlamentem Europejskim nad poprawą zarządzania gospodarczego i, podobnie jak w innych przypadkach, jestem przekonany, że uda się znaleźć kompromis. Może zdarzyć się, że prezes banku centralnego jednego z 17 krajów może mieć zastrzeżenia co do zarządzania gospodarczego, ale mogę przytoczyć słowa prezesów lub dyrektorów banków w krajach leżących blisko Holandii, którzy wyrażają zgoła inne opinie. W razie potrzeby mogę podać Państwu nazwiska i cytaty: tak będzie najłatwiej.

Jeśli chodzi o obecny kryzys, to w grę wchodzi, Szanowne Panie i Panowie Posłowie, przyszłość, instrumenty, w sprawie których podjęte zostały ważne decyzje, ale i oczywiście przeszłość. Jak już wspomniałem, trzeba poradzić sobie z przeszłością. Nawet jeśli będziemy mieli do dyspozycji najlepsze instrumenty, jakie uda nam się wymyślić – mechanizm stabilności, zmiany Traktatu, zarządzanie gospodarcze, pakt – nie rozwiążemy problemów krajów, które znalazły się w trudnej sytuacji, nie rozwiążemy problemów banków, które wciąż są pod presją. Jest zatem przyszłość, ale i przeszłość.

W przeszłości występowały niedostatki polityki w niektórych państwach członkowskich i na szczeblu europejskim. Musimy w tym względzie zdobyć się na samokrytykę. Musimy jednak zapewnić – a już podjęliśmy konieczne kroki w tym kierunku – by taki kryzys nigdy więcej się nie powtórzył. W międzyczasie, jak już wspomniałem, musimy zmierzyć się ze spuścizną przeszłości, zarówno w odniesieniu do pewnych krajów objętych programem – takich jak Grecja czy Irlandia – jak i innych krajów, w których podejmujemy działania, by zapobiec objęcia ich programem. Czy mogliśmy podjąć te środki rok temu? Nie! Czy w przeszłości wystąpiły poważne błędy? Siedem lub osiem lat temu osłabiliśmy pakt stabilności i wzrostu. Gdybyśmy tego nie uczynili, dysponowalibyśmy znacznie skuteczniejszymi instrumentami i moglibyśmy zapobiec wielu kryzysom.

Jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, to wyniósł on, Panie i Panowie Posłowie, średnio 2% od 2010 r., co równa się średniej z dekady 1999-2008. Mieliśmy wzrost gospodarczy w 2010 r., a w 2011 r. wynosi on średnio 2%. Czy powinniśmy zrobić więcej? Oczywiście, że tak. Czy inwestycje publiczne są jedynym instrumentem? Bynajmniej! Rynek wewnętrzny, jednolity rynek ma ogromne znaczenie i należy go dalej rozwijać. Komisja zgłosiła wnioski w tym względzie, które będą ponownie omawiane za kilka tygodni podczas czerwcowego posiedzenia Rady Europejskiej. Wrócimy więc do tej sprawy jesienią.

I wreszcie kwestia Libii. Można zgłaszać wiele krytycznych uwag pod naszym adresem. Jednak gdyby nie Europa, gdyby nie przywództwo europejskie, w Libii nastąpiły rozlew krwi. Bez Europy doszłoby do rzezi. Niektórzy z Państwa wyrażali się bardzo krytycznie o Unii Europejskiej. A przecież zadziałaliśmy na czas! Bez Europy nic by się też nie dokonało na szczeblu światowym, na szczeblu ONZ. Po tych wszystkich krytycznych ocenach sądzę, że przysługuje nam również prawo do usłyszenia słowa prawdy. Czy w przeszłości popełnialiśmy błędy? Czy przyjęliśmy właściwą politykę? Nie! Czy poprawiliśmy nasze błędy? Tak! I Unia Europejska zasługuje na pochwałę za korygowanie błędów.

(Oklaski)

I ostatnia kwestia, którą chciałbym wygłosić w moim ojczystym języku.

(NL) Wysłuchałem wystąpienia pana posła Eppinka, który oświadczył, że czuje się zawiedziony. Ja również czuję się zawiedzony takim brakiem intelektualnej uczciwości. Nie będę wgłębiał się w szczegóły, ale muszę powiedzieć, że pan poseł Eppink bardzo mnie zawiódł, gdy stał tu, wymachując fotografią, choć doskonale wiedział, że moja obecność była podyktowana obowiązkami służbowymi, a nie osobistymi przekonaniami.

 
  
  

PRZEWODNICZY: EDWARD McMILLAN-SCOTT
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Martin Schulz (S&D)(DE) Panie Przewodniczący! Na zakończenie tej debaty chciałbym podzielić się osobistą uwagą. Nie mówię tylko we własnym imieniu, ale i w imieniu wielu moich kolegów, którzy byli tu przez cały czas, śledząc przebieg debaty. Podczas całej mojej kadencji w Parlamencie Europejskim rzadko kiedy czułem się równie źle potraktowany jak dziś, gdy Pan i pan Barroso prowadzili wzajemne gierki. Chciałbym jasno się wyrazić. Panie Barroso! Powiedział Pan nam: „Moje inicjatywy, cieszące się poparciem zdecydowanej większości w Parlamencie, upadają, bo są odrzucane przez państwa członkowskie”. Dam Panu radę: proszę przedstawiać swoje inicjatywy w postaci projektów ustawodawczych. W ten sposób uzyska Pan poparcie większości w Parlamencie i Rada nie będzie miała pola do manewru.

(Oklaski)

Prosiłbym, by przestał Pan kryć się za Radą.

Panu Van Rompuyowi chciałbym zaś powiedzieć następującą rzecz: chwali się Pan doprowadzeniem do kompromisu pomiędzy socjalistami, liberałami, konserwatystami i chrześcijańskimi demokratami na szczeblu Rady. Rada składa się z niezależnych ministrów państw i premierów. Tu zaś jesteśmy świadkami, jak przewodniczący Rady usiłuje wywrócić traktat lizboński do góry nogami. W oparciu o traktat rada szefów państw i rządów zagarnia dla siebie coraz większą władzę, jednocześnie twierdząc: „decyzje podejmujemy jednogłośnie”. Nie na tym miał polegać traktat lizboński. Miał on sprawić, by podejmowanie decyzji większością głosów stało się normą w UE. Źle go Pan interpretuje.

(Oklaski)

Dlatego też najwyższy czas, by Parlament Europejski wziął sprawy w swoje ręce i bronił metody wspólnotowej.

(Oklaski)

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący − Zamykam debatę.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Ivo Belet (PPE), na piśmie(NL) UE wykonała w ostatnich tygodniach olbrzymi skok, jeśli chodzi o integrację gospodarczą. Pakiet euro plus kieruje nas na drogę wzmożonej współpracy opartej na poszanowaniu tradycji konsultacji społecznych, jakie wciąż istnieją w państwach członkowskich. Oczywiście to nie koniec pracy w tej dziedzinie. Teraz musimy przejść do drugiego etapu, torując drogę inwestycjom europejskim, które pozwolą nam urzeczywistnić program Europa 2020.

Przewodniczący Komisji, pan Barroso, obiecał przedstawienie wniosku w sprawie wprowadzenia podatku od transakcji finansowych. Musimy przeznaczyć pozyskane w ten sposób fundusze na niezbędnie konieczne inwestycje transgraniczne, zwłaszcza w zakresie infrastruktury energetycznej, w oparciu o europejskie obligacje projektowe oraz środki na rzecz partnerstw publiczno-prywatnych. Jest to jedyny sposób, by przekonać obywateli, że Europa bardziej niż kiedykolwiek przedtem daje im gwarancję pomyślnej przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie(PT) Ostatnie posiedzenie Rady Europejskiej, które odbyło się 24 i 25 marca, poświęcone było głównym wyzwaniom gospodarczym i dyplomatycznym, przed jakimi obecnie stoi Europa, a mianowicie sprawie Libii i Japonii. Pomimo oznak ożywienia gospodarczego sytuacja pozostaje trudna, a końca kryzysu nie widać. Pokazuje to przykład Portugalii, która niestety musiała dołączyć do grona państw ubiegających się o pomoc gospodarczą i finansową, takich jak Irlandia i Grecja. Należy zatem przyjąć konieczne środki gospodarcze i finansowe w celu zwalczania kryzysu, zapobiegania przypadkom zadłużania, jakie miały miejsce w Grecji, Irlandii i Portugalii, wzmocnienia zarządzania gospodarczego w UE oraz zapewnienia tworzenia miejsc pracy. Przyjęty został pakiet sześciu środków, który od samego początku robi na mnie wrażenie pozytywnego i ambitnego przedsięwzięcia, obejmującego utworzenie europejskiego mechanizmu stabilności, paktu euro plus itd. Mam nadzieję, że środki te zostaną jak najszybciej wdrożone, by móc zacząć przynosić efekty, które są tak bardzo potrzebne i pożądane.

 
  
MPphoto
 
 

  George Sabin Cutaş (S&D), na piśmie(RO) Pakt euro plus oraz europejski mechanizm stabilności zapewnią państwom członkowskim potrzebną pomoc finansową w zamian za ściślejszą koordynację ich polityki gospodarczej. Obie propozycje stanowią zatem parę konstruktywnych rozwiązań, zwłaszcza biorąc pod uwagę postulat koordynacji polityki podatkowej, co stanowi zasadniczą reformę w unii państw chcących posiadać tę samą walutę. Ponadto europejski mechanizm stabilności, dzięki funduszowi interwencyjnemu w wysokości 500 miliardów euro, działa na zasadzie europejskiego funduszu walutowego, uprawnionego do udzielania pożyczek i nabywania obligacji bezpośrednio od państw, a jednocześnie zapobiegającego spekulacji finansowej.

Niektóre z propozycji zawartych w pakcie są jednak niemożliwe do zrealizowania. Działania oszczędnościowe i skrajne uelastycznienie rynku pracy spowodują opóźnienie wzrostu gospodarczego, utrzymanie wysokiego poziomu bezrobocia i brak stabilności zatrudnienia. Uważam, że potrzeba stopniowej konsolidacji fiskalnej i zabezpieczenia europejskiego modelu społecznego, by móc stworzyć fundamenty solidnego wzrostu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Diane Dodds (NI), na piśmie Wiele powiedziano podczas tej sesji plenarnej na temat skutków pakietu ratunkowego dla Irlandii. Należy jednak stwierdzić, że kryzys odbił się również efektem domina na moim kraju, Irlandii Północnej, która dzieli granicę lądową z Irlandią. Pomiędzy oboma krajami odbywa się duży przepływ finansów, usług i ludzi podróżujących w celach zarobkowych. Instytucje bankowe z Irlandii mają również duże udziały w Irlandii Północnej. Problem płynności, jakiego obecnie doświadczają te banki, ma zatem bezpośredni wpływ na firmy w Irlandii Północnej, zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa, jeśli chodzi o dostęp do źródeł finansowania. W czasie, gdy MŚP walczą o przetrwanie w już i tak trudnym klimacie gospodarczym, fakt ten jedynie pogarsza sytuację. Obecnie 30% wszystkich towarów produkowanych lub wytwarzanych w Irlandii Północnej trafia bezpośrednio na rynek Irlandii. Słabość tamtejszego rynku ma zatem bezpośrednie i poważne skutki dla firm i zatrudnienia w moim kraju. Z tego względu apeluję do pana przewodniczącego Barroso o uznanie powagi sytuacji i zlecenie grupie zadaniowej opracowania sposobów jej poprawy.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie(PT) Rada Europejska na swoim ostatnim posiedzeniu podjęła szereg decyzji, które – o ile zostaną wdrożone – będą przejawem niespotykanego, groźnego i agresywnego ataku na pracowników i ludzi w Europie, biorąc pod uwagę zawartość projektu pod zmienioną nazwą „paktu euro plus”. Zmiana nazwy została zapewne podyktowana chęcią zatajenia tożsamości prawdziwych autorów – Niemiec i Francji – jako że poprzednia nazwa, „pakt konkurencyjności”, od razu by ich zdradziła. Obok tzw. „zarządzania gospodarczego” jest to atak na państwa członkowskie, które znajdują się w trudniejszej sytuacji z gospodarczego i społecznego punktu widzenia, a w ten sposób są skazywane na zależność gospodarczą i zacofanie.

Oba instrumenty powiązane są z zapowiadaną zmianą traktatu lizbońskiego, która ma być przeprowadzona w oparciu o uproszczoną procedurę, bez referendum, w celu wprowadzenia tzw. „warunkowości” związanej z europejskim mechanizmem stabilności. Z konkluzji Rady wynika, że chodzi o „rygorystyczne warunki polityczne na mocy makroekonomicznego programu dostosowawczego”, który to proces ma być opracowany i realizowany wspólnie przez Komisję Europejską, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Doświadczamy w gruncie rzeczy procesu skupienia władzy politycznej i gospodarczej w rękach nie tylko instytucji władzy chodzących na pasku dużego biznesu i finansów, ale i samych instytucji kapitału międzynarodowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Ildikó Gáll-Pelcz (PPE), na piśmie(HU) To, że w trudnym okresie życia całej Europy dokonujemy oceny stojących przed nami celów oraz pozytywnych zmian mających służyć ich realizacji, ma duże znaczenie. Obecna prezydencja węgierska po raz drugi odnotowała sukces w dziedzinie zarządzania gospodarczego, mechanizmu stabilności i europejskiego semestru. Podczas szeregu rozmów, jakie odbyły się w kontekście ostatniego posiedzenia pod koniec marca, Rada Europejska zdołała również osiągnąć porozumienie w sprawie ograniczonej zmiany Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, której celem jest wzmocnienie stabilności strefy euro i samego euro. Podczas posiedzenia Rady prezydencja węgierska głosowała za racjonalną, odpowiedzialną i możliwą do przestrzegania polityką gospodarczą, która poza instytucjonalizacją europejskiego semestru wzmocniła również mechanizm stabilności. Musimy jednak wskazać, że elementów zarządzania gospodarczego nie wolno w żaden sposób mylić z paktem euro plus, który w obecnej postaci jest porozumieniem międzyrządowym. Pakt może i jest dobry, ale jednolitego rynku wewnętrznego nie mogą regulować pozaumowne porozumienia międzyrządowe. Z uwagi na niejasności dotyczące ujętej w pakcie kwestii harmonizacji podatkowej Węgry nie chcą na chwilę obecną stosować w całości przedmiotowego porozumienia, jako że zależy nam na zwiększaniu naszej przewagi konkurencyjnej, a tym samym na realnym tworzeniu miejsc pracy w perspektywie długoterminowej oraz na wzroście gospodarczym.

 
  
MPphoto
 
 

  Sandra Kalniete (PPE) , na piśmie(LV) Szczególną radością napawa mnie fakt, że 23 państwa członkowskie UE zdołały porozumieć się w sprawie pakietu środków mających na celu zabezpieczenie stabilności finansowej i propagowanie wzrostu, czyli paktu euro plus. Równie ważne jest porozumienie w sprawie reformy strukturalnej i konsolidacji fiskalnej, jak również ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie zmian traktatu lizbońskiego dotyczących utworzenia europejskiego mechanizmu stabilności. Wszystkie kraje muszą przeprowadzić działania w zakresie konsolidacji fiskalnej, jak również działania mające na celu zapobieganie zakłóceniom równowagi makroekonomicznej. Należy również wdrożyć reformy strukturalne w celu wspierania zatrudnienia i włączenia społecznego. Reformy te powinny zostać opracowane z uwzględnieniem konkretnej sytuacji każdego kraju. Udział 23 krajów europejskich w pakcie każe nam mieć nadzieję, że przedmiotowe działania pobudzą wzrost gospodarczy. Jest to krok we właściwym kierunku, stanowiący sensowną reakcję na wyzwania gospodarcze. Przedmiotowy pakt doskonale wpisuje się w wysiłki Parlamentu i Komisji na rzecz ulepszania jednolitego rynku, w tym również trzy sprawozdania, jakie będziemy przyjmowali w Parlamencie w tym tygodniu. Musimy podejmować jeszcze odważniejsze decyzje. Rządy państw członkowskich nie mogą używać cyklu wyborczego jako pretekstu do odkładania ważnych, lecz niepopularnych decyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilja Savisaar-Toomast (ALDE), na piśmie(ET) Podczas posiedzenia 24 i 25 marca Rada Europejska podjęła szereg decyzji, które moim zdaniem są ważne i nie mogły być dłużej odkładane. Sądzę, że najważniejszą decyzją z zakresu europejskiej polityki gospodarczej jest pakt euro plus, który zapewnia wspólny program i wspólne cele. Czterema głównymi celami są: wspieranie konkurencyjności, wspieranie zatrudnienia, zwiększenie stabilności finansów publicznych i przywrócenie stabilności finansowej. Dzięki paktowi kilka innych państw członkowskich dołączyło do państw strefy euro, na przykład Łotwa, Litwa, Polska, Dania, Rumunia i Bułgaria. Uważam, że w obecnych czasach szczególnie ważne jest osiągnięcie porozumienia w sprawie stosowania równych zasad oraz wspólnych mechanizmów realizacji pożądanych celów. W szczególności chciałabym wyróżnić państwa członkowskie, które przystąpiły do paktu, choć nie należą do strefy euro. Należy mieć nadzieję, że stosowaniu wspólnych zasad towarzyszyć będzie harmonizacja myślenia krajowego, co w szczególności dotyczy to stabilności finansów publicznych, by zapobiec powtórce sytuacji, w jakiej znalazła się Grecja i Irlandia. Jednocześnie nie możemy poprzestać na tych decyzjach, jako że ich skutki będą krótkoterminowe. Należy opracować rozwiązania na rzecz przyszłych inwestycji, czy to w oparciu o euroobligacje, czy też inne pomysły. Dziękuję Państwu!

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie(PL) Ostatni szczyt Rady Europejskiej otwiera nowy etap - etap większej koordynacji i konwergencji gospodarczej w UE oraz w strefie euro. Przyjęty przez szefów państw i rządów tzw. pakt euro plus z udziałem państw strefy euro oraz Bułgarii, Danii, Litwy, Łotwy, Polski i Rumunii daje realną szansę osiągnięcia zakładanych w nim celów, tj. wspierania konkurencyjności, zatrudnienia, stabilności finansów publicznych oraz ogólnej stabilności finansowej. Warto podkreślić, że nie wskazuje on konkretnych działań politycznych czy gospodarczych w celu osiągnięcia tych celów, pozostawiając w gestii poszczególnych państw wybór stosownych środków. Nie ulega wątpliwości, że o sukcesie czy porażce paktu zdecyduje realne zaangażowanie państw członkowskich oraz efektywność monitoringu ich postępów. W kwestii koordynacji gospodarczej UE nie może już sobie pozwolić na porażkę, jaką było m.in. niepowodzenie Paktu Stabilności i Wzrostu. Na szczycie wyrażono również zgodę na włączenie do traktatu przepisu o utworzeniu stałego europejskiego mechanizmu stabilności uruchamianego za wspólnym porozumieniem państw członkowskich w przypadku, gdy konieczne byłoby zapewnienie stabilności strefy euro jako całości. Jest to bardzo ważna decyzja, szczególnie w świetle ostatnich kłopotów państw strefy euro. Stały, umocowany w traktacie mechanizm stanowi solidne zabezpieczenie na wypadek podobnych problemów w przyszłości, zmniejszając również ryzyko ataków spekulacyjnych na europejską walutę. Cieszy również fakt, że mechanizm został otwarty na państwa członkowskie spoza strefy euro.

 
  
MPphoto
 
 

  Rafał Trzaskowski (PPE), na piśmie(PL) Skutecznie walczyć z kryzysem możemy tylko razem, bez podziału na członków strefy euro i państwa pozostające poza nią. Trudno sobie wyobrazić budowę coraz bardziej konkurencyjnej Unii bez udziału państw takich jak Wielka Brytania, Szwecja, czy Polska, dlatego z zadowoleniem przyjmujemy wiadomość o przyjęciu paktu euro plus. Początkowo mieliśmy wrażenie, że strefa euro planuje nie tylko reformować się sama, ale w dodatku wprowadzać reformy poza strukturami wspólnotowymi, co zaniepokoiło europarlamentarzystów. Udało się jednak rozwiać te obawy i w imieniu Parlamentu zająć pryncypialne stanowisko. Żałować nam jedynie pozostaje, że nie do końca przejęły je państwa członkowskie, szczególnie w odniesieniu do European Stability Mechanism, który naszym zdaniem powinien być od początku otwarty na kraje spoza strefy euro.

 

4. Głosowanie
zapis wideo wystąpień
MPphoto
 

  Przewodniczący − Kolejnym punktem porządku dziennego jest głosowanie.

(Wyniki głosowania i inne szczegółowe informacje: patrz protokół)

 

4.1. Uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji: Polska - Podkarpackie – Produkcja maszyn i urządzeń (A7-0059/2011, Barbara Matera) (głosowanie)

4.2. Ruchy migracyjne wynikające z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE (A7-0075/2011, Fiorello Provera) (głosowanie)

4.3. Rola kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich (A7-0016/2011, Elisabeth Jeggle) (głosowanie)

4.4. Efektywność i skuteczność finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich (A7-0054/2011, Marian-Jean Marinescu) (głosowanie)

4.5. Uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji: Republika Czeska - UNILEVER (A7-0060/2011, Barbara Matera) (głosowanie)

4.6. Produkty i technologia podwójnego zastosowania (A7-0028/2011, Jörg Leichtfried) (głosowanie)
  

– Przed głosowaniem końcowym:

 
  
MPphoto
 

  Jörg Leichtfried, sprawozdawca(DE) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Głosowanie dało wynik, który może być przedmiotem debaty, teraz jednak zbliżyliśmy się bardzo do stanowiska Rady i za zgodą kontrsprawozdawców chciałbym prosić o odroczenie końcowego głosowania, ponieważ jest bardzo prawdopodobne, że powinniśmy osiągnąć porozumienie z Radą.

 
  
 

(Głosowanie końcowe zostało odroczone)

 

4.7. Oficjalnie wspierane kredyty eksportowe (A7-0364/2010, Yannick Jadot) (głosowanie)
 

– Przed głosowaniem w sprawie poprawki 10:

 
  
MPphoto
 

  Helmut Scholz, w imieniu grupy GUE/NGL Panie Przewodniczący! Chciałbym ogłosić, że grupa GUE/NGL chce wycofać się z głosowania imiennego dotyczącego obu części poprawki 10.

 
  
 

– Przed głosowaniem końcowym:

 
  
MPphoto
 

  Yannick Jadot, sprawozdawca(FR) Panie Przewodniczący! Podobnie jak w poprzednim głosowaniu kontrsprawozdawcy i ja podjęliśmy decyzję o niepoddawaniu rezolucji prawodawczej pod głosowanie w Parlamencie po to, aby kontynuować negocjacje z Radą w nadziei, że uprawomocnią one dzisiejsze głosowanie w Parlamencie.

 
  
 

(Głosowanie końcowe zostało odroczone)

 

4.8. Zarys ram nowej polityki UE w dziedzinie walki z przemocą wobec kobiet (A7-0065/2011, Eva-Britt Svensson) (głosowanie)
MPphoto
 

  Przewodniczący − Głosowanie zostało zakończone.

 

5. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
 

Ustne wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Fiorello Provera (A7-0075/2011)

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Ostatnie wewnętrzne napięcia i niepokoje w Tunezji, Egipcie, Libii i pozostałych krajach arabskich spowodowały ogromne ruchy migracyjne i doprowadziły do tego, że Europa musi stawić czoła związanym z nimi wyzwaniom. Oczywiście musimy być gotowi, żeby poradzić sobie z tymi sytuacjami i z napływem ludzi. Musimy znaleźć sposób, by robić to razem, w duchu wzajemnej solidarności, dbając o to, by sprostać wyzwaniom pojawiającym się wówczas, gdy nasz wspólny system jest poddawany naciskom zewnętrznym.

Dlatego cieszę się, że Parlament uchwalił dziś politykę dotyczącą rozwiązywania problemu ruchów migracyjnych wynikających z braku stabilności. Szczególnie cieszy mnie to, że w rezolucji Parlamentu kładzie się nacisk na wzmocnienie roli agencji granicznej Frontex. To coś, o co my, Duńska Partia Liberalna walczyliśmy od długiego czasu. Podczas obecnego kryzysu w Afryce Północnej Frontex okazał się być szczególnie istotnym instrumentem rozwiązywania problemu ruchów migracyjnych w regionie. Teraz potrzebujemy tylko tego, aby Frontex mógł szybciej zacząć działać, gdy jest taka potrzeba.

 
  
MPphoto
 

  Pino Arlacchi (S&D) - Panie Przewodniczący! Głosowałem za tym sprawozdaniem, ponieważ jest to pierwszy krok ku polityce UE w sprawie ruchów migracyjnych wynikających z niestabilności. W tym względzie ważne jest, że Parlament opowiada się przeciwko tej histerycznej wizji grożącej nam inwazji imigrantów i osób ubiegających się o azyl napływających z Południa.

Nie zaleją nas miliony ludzi uciekających przed zepsuciem politycznym i tyranią. Wiele osób obawia się napływu większej liczby przybyszów ubiegających się o azyl, obciążających nasze nadszarpnięte systemy opieki socjalnej. Takie twierdzenie jest dobre, jeśli chce się zdobyć głosy i budować poparcie dla surowej polityki imigracyjnej, ale nie jest oparte na faktach. Według danych opublikowanych niedawno przez ONZ w ostatnim dziesięcioleciu liczba osób ubiegających się o azyl spadła o ponad 40 %.

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Ja także głosowałem za sprawozdaniem pana posła Provery ponieważ uważam, że proponuje się w nim praktyczny, asertywny krok ku celowi solidarności, przewidziany także w art. 80 w sprawie solidarności między europejskimi państwami członkowskimi. Zwraca się też wyraźną uwagę na tych, którzy znaleźli się w bardzo trudnym położeniu, tak jak to ma teraz miejsce w Afryce Północnej.

Najważniejsze jest poszanowanie praw człowieka, współpraca międzynarodowa i stosunki dwustronne, ale równie ważne są organizacje regionalne, na przykład Liga Arabska i Unia Afrykańska, które mogą przynieść wartość dodaną w stabilnym, długotrwałym procesie pokojowym. Ufamy, że dalsze kroki będą się również charakteryzować działaniami w podobnych obszarach, promującymi pod względem gospodarczym podmioty, które trzeba wesprzeć i którym trzeba pomóc na drodze do zrównoważonego i ciągłego wzrostu.

 
  
MPphoto
 

  Mitro Repo (S&D) - (FI) Panie Przewodniczący! Chciałbym powiedzieć, że ruchy migracyjne wynikające z niestabilności to prawdziwe wyzwanie dla Unii Europejskiej. Wiąże się z ono z losem człowieka, bo każdy ma inną historię. Ludzie ruszają w drogę z desperacji, ale łączy ich wszystkich nadzieja na coś lepszego.

Europa musi okazać współczucie i chęć pomocy. Integracja europejska to efektywny, wspólny projekt, dzięki któremu zbudowaliśmy dobrobyt, stabilność i bezpieczeństwo – pewnego rodzaju niszę dobrostanu. Zareagowanie na tę falę migracji po tym, jak podpłynie ona pod drzwi Europy będzie trudne i kosztowne.

Przykład wyspy Lampedusa pokazuje, jak kwestie bezpieczeństwa polityki zagranicznej mogą się w jednej chwili przekształcić w kwestię polityki wewnętrznej i dlatego sama współpraca na rzecz rozwoju już nie wystarczy. Europa potrzebuje kompleksowego planu przeciwdziałania obejmującego aspekty bezpieczeństwa, współpracy regionalnej, polityki handlowej, zmiany klimatu, ochrony praw człowieka i rozwoju demokracji. Musimy do tego doprowadzić.

 
  
MPphoto
 

  Carlo Fidanza (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Podczas europejskiej debaty w sprawie ruchów migracyjnych często słyszymy: „Jakie problemy może mieć niemal 60-milionowe państwo, na przykład Włochy, z pomieszczeniem kilkudziesięciu tysięcy migrantów?”.

Takie pytanie pomija dwie istotne okoliczności, najczęściej z ukrytych powodów. Po pierwsze, wielu z tych imigrantów chce ostatecznie osiedlić się w innych państwach UE. Po drugie, dzięki umowom dwustronnym z Libią i Tunezją do wybrzeży Włoch dotarło mniej niż 4 tysiące osób. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy po kryzysie politycznym trafiło tam już 22 tysiące osób.

Włochy to teraz kocioł. Z jednej strony nie ustaje napływ migrantów z Afryki Północnej, przede wszystkim migrantów ekonomicznych z Tunezji. Z drugiej strony, Francja odprawia migrantów w Ventimiglii, ponieważ nie mają oni pozwolenia na pobyt.

Jeżeli solidarność europejska istnieje, to teraz jest czas, aby ją okazać podejmując współpracę na szczeblu UE w celu podjęcia decyzji, jak poradzić sobie z tymi napływami, zarówno w obecnej sytuacji kryzysowej, jak i w perspektywie długoterminowej, a także o tym, jakie instrumenty wykorzystać w radzeniu sobie z migrantami napływającymi do Europy oraz jakie środki przyjąć w krajach ich pochodzenia. Tekst ten to pierwszy krok w tym kierunku i dlatego głosowałem za.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) - Panie Przewodniczący! Ja w kwestii formalnej: zasiadamy w Parlamencie, którego celem jest prowadzenie dyskursu i oczywiście musimy okazywać sobie wzajemnie szacunek. Gdy przewodniczący dwóch grup prowadzą prywatne rozmowy w czasie wystąpień innych posłów, to jak ich koledzy mają się czuć?

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący − Panie Pośle Daul i Panie Pośle Schulz! Poproszono mnie o upomnienie Panów, więc proszę, byście dali Panowie dobry przykład zachowania na tej sali.

 
  
MPphoto
 

  Giommaria Uggias (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Środek, nad którym dziś głosowaliśmy może nieco pomóc w wytłumaczeniu zjawiska ruchów migracyjnych i jest wyrazem pochwały dla prac Fronteksu. Uważam, że należy go postrzegać pozytywnie i taki powinien być także wynik głosowania.

Uważam jednak, że w tym przypadku powinniśmy zadbać również o identyczną przejrzystość po stronie państw członkowskich, bo to wyzwanie dotyczy nie tylko instytucji europejskich, ale także polityki państw członkowskich.

Muszę jednak powiedzieć, że jak dotąd nie wszystkie państwa członkowskie wdrożyły i przestrzegały tej przejrzystości, dobrym przykładem będzie tu polityka włoskiego rządu dotycząca rozwiązania problemów na wyspie Lampedusa w sposób bezwzględnie niewłaściwy i budzący wątpliwości. Tysiące migrantów pozostawiono samym sobie podczas gdy ludzka solidarność – nie wspominając nawet o solidarności prawnej – powinna spowodować niezwłoczne otoczenie ich opieką, a na pewno okazanie większego szacunku, nie mówiąc już o tym, że problem prawny powinien być rozwiązany w taki sposób, w jaki uczyniliśmy to na tej sali.

 
  
MPphoto
 

  Cristiana Muscardini (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Chociaż to prawda, że wiele ruchów migracyjnych wynika z niestabilności, dość niechętnie posługujemy się tym terminem, ponieważ niestabilność tak naprawdę oznacza wojnę, ludobójstwo, niekontrolowaną przemoc, rewolucje i nieszczęście ludzi, którzy zostali na to skazani podczas gdy Unia Europejska milczy. Jest też pragnienie wolności. W rezolucji, nad którą głosowaliśmy wzywa się do tego, by polityka Unii wobec Wschodu oraz większość jej najbardziej odpowiednich instrumentów odnosiły się do różnych czynników wywołujących niestabilność.

Zastanawiam się, na ile wiarygodna może być taka polityka, biorąc pod uwagę fakt, że wydarzenia w Libii i Afryce Północnej potwierdziły brak polityki zagranicznej UE. Każdy rząd państwa członkowskiego działał we własnym imieniu, oferując światu i ludziom, którym powinien był pomagać, żałosne widowisko. Jedyna strategia polityczna dotycząca przyjmowania uchodźców jaką Unia mogła zaoferować okazała się zdecydowanie niewystarczająca wobec potrzeb. Wyspę Lampedusa i Włochy pozostawiono bez jakichkolwiek odpowiedzi. Dlatego głosujemy zdecydowanie za tym środkiem, ale wzywamy Unię, aby wreszcie zaczęła prowadzić politykę zagraniczną z prawdziwego zdarzenia.

 
  
MPphoto
 

  Frank Vanhecke (NI)(NL) Panie Przewodniczący! Wstrzymałem się od głosowania nad sprawozdaniem pana posła Provery przede wszystkim dlatego, że uważam iż brak mu przejrzystości. W sprawozdaniu tym poruszono i wspomniano wiele zagadnień – niektóre z nich są nawet sensowne, a to niezwykłe dla tego Parlamentu. Niestety, jest to przede wszystkim sprawozdanie całkowicie poprawne politycznie, w którym nigdzie – w ani jednym miejscu, w ani jednym ustępie czy klauzuli – nie odważono się poruszyć problemu nowych mas imigrantów napływających na już i tak przeludniony kontynent europejski, a problem ten dotyka przede wszystkim państw, które stanowiły trzon tego, co nazywaliśmy Europą Zachodnią.

Mój kraj, Flandria, to najbardziej zaludniony kraj w całej Unii Europejskiej. Przytłaczająca większość Flandryjczyków nie życzy sobie nowych imigrantów, a już z pewnością nie z krajów, których kultura i religia promują wartości całkowicie sprzeczne z naszymi. Najwyższy czas, aby Parlament Europejski chociaż raz wysłuchał obywateli Europy.

 
  
MPphoto
 

  Anna Maria Corazza Bildt (PPE) - Panie Przewodniczący! Zgadzam się, że powinniśmy przyjąć krótkoterminowe środki dotyczące kryzysu humanitarnego w regionie Morza Śródziemnego, chroniące godność zainteresowanych osób podczas stosowania takich instrumentów, jak Frontex. Potrzebujemy też długofalowej wizji rozwiązywania problemów związanych z ruchami migracyjnymi, wspierającej tworzenie miejsc pracy w krajach pochodzenia tych osób.

Jednym z kluczowych narzędzi Unii Europejskiej jest polityka handlowa. Nadszedł czas na większą otwartość naszych rynków, poczynając od takich krajów jak Egipt i Tunezja. Musimy też nawiązać dialog umożliwiające wzmocnienie regionalnych stosunków handlowych.

Mamy przykład Turcji oraz jej sukcesu w zakresie unii celnej oraz wprowadzania koniecznych reform demokratycznych. Musimy zacząć rozmawiać o uniach celnych i układach o wolnym handlu z państwami regionu Morza Śródziemnego, które zmierzają ku demokracji i reformom.

Na koniec chciałabym zaapelować do Rady o przyjęcie bez dalszej zwłoki konwencji regionalnej o preferencyjnych paneurośródziemnomorskich regułach pochodzenia.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) - Panie Przewodniczący! Podstawa tego sprawozdania nie jest właściwa. Koncepcja, że emigracja jest skutkiem ubóstwa i desperacji, chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się wiarygodna, tylko z pozoru jest słuszna. Z historii wiemy, że coraz częściej emigracja jest skutkiem rosnącego dobrobytu i aspiracji. Bardzo niedawno przekonaliśmy się, że wielkie ruchy migracyjne z Tunezji nastąpiły po odnowieniu demokracji i pod koniec dyktatury.

Prawdziwym powodem, dla którego ludzie opuszczają swoje miejsce zamieszkania i przemieszczają się o setki mil w poszukiwaniu lepszego życia, jest okazja. Prawda jest taka, że w Unii Europejskiej doprowadziliśmy do sytuacji, w której mamy duże bezrobocie strukturalne, a jednak w dalszym ciągu musimy importować siłę roboczą. W naszym państwie, w Wielkiej Brytanii, mamy ponad 4 miliony obywateli, którzy są albo bezrobotni, albo pobierają świadczenia z tytułu niezdolności do pracy, a mimo to co miesiąc z całego świata sprowadzamy ludzi, aby wykonywali pracę, której nie chcą obywatele urodzeni w Wielkiej Brytanii. Uwięziliśmy miliony w pułapce zależności. Postawiliśmy ich w sytuacji, w której praca nie jest już częścią ich światopoglądu. Jeżeli chcemy wyrwać ludzi z tego stanu, to potrzebujemy nie polityki zagranicznej, ale reformy opieki socjalnej, dzięki której nasi obywatele odzyskają godność i niezależność.

 
  
MPphoto
 
 

  Syed Kamall (ECR) - Panie Przewodniczący! Jednym z czynników często pomijanych w debacie na temat migracji jest fakt, że niejednokrotnie tym, którzy przemieszczają się z jednego kraju do innego jest bardzo trudno i robią to tylko w najtrudniejszych okolicznościach. Proszę pomyśleć, jak to jest kiedy się żyje z dala od rodziny, swojej wioski, miasta, wszystkich więzi społecznych, przyjaciół, może nawet nie wiedząc, czy i kiedy znowu się ich zobaczy. Co zmusza tych ludzi do opuszczenia własnego kraju i poszukiwania szansy, jak to nazwał mój przedmówca, na Zachodzie? Cóż, dość często dzieje się tak dlatego, że uciekają od warunków życia i rządów, które nie potrafią zdobyć ich zaufania.

Możemy im jakoś pomóc. Przyjrzyjmy się niektórym strategiom politycznym, którymi dysponujemy: naszej polityce rybołówstwa, która zachęca duże kutry rybackie do pustoszenia mórz ubogich narodów afrykańskich pozostawiając lokalnych rybaków w rozpaczy i bez pracy. Co wtedy robią? Migrują. Mamy politykę pomocową, która daje władze skorumpowanym rządom, co sprawia, że pozostanie we własnym państwie jest dla obywateli mniej przyjemne. To sprawia, że obywatele poszukują możliwości wyjazdu za granicę i przyjeżdżają tutaj.

Musimy to zrozumieć. Musimy zrozumieć, że ludziom trudno jest opuścić własny kraj. Powinniśmy zadbać, by nasze strategie polityczne pomagały ludziom pozostać w ich własnych krajach.

 
  
  

Sprawozdanie: Elisabeth Jeggle (A7-0016/2011)

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE).(DA) Panie Przewodniczący! Zagwarantowanie nie tylko kobietom, ale także mężczyznom z obszarów wiejskich takich samych praw i możliwości, jak te, z których korzystają mieszkańcy miast jest zdecydowanie najważniejsze dla grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. Jeżeli chcemy utrzymać silniejszy sektor rolnictwa europejskiego, który jest w stanie dostarczać żywność całej Europie, to musimy zadbać, by sektor ten był atrakcyjny zarówno dla pracowników, jak i dla rodzin. Aby było to możliwe musimy dać obszarom wiejskim szanse na wzrost, innowacje, zatrudnienie i rozwój. Nie musimy nakładać kontyngentów i wprowadzać nienaturalny rozkład płci w sektorze. Dlatego też dobrze się stało, że Parlament przyjął dziś sprawozdanie w sprawie roli kobiet w rolnictwie i obszarach wiejskich, przekazując w ten sposób bardzo ważny komunikat, że tutaj także kobiety odgrywają ważną rolę.

 
  
MPphoto
 

  Mario Pirillo (S&D)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Kobiety zawsze odgrywały ważną rolę w sektorze wsi i rolnictwa. Kobiety stanowią 42 % siły roboczej wśród około 27 milionów pracowników.

Pomimo tak dużego udziału kobiety nie są odpowiednio reprezentowane w organizacjach sektorowych i spotykają się z dyskryminacją w procesie podejmowania decyzji. Jest wiele obszarów, w których można poprawić sytuację kobiet, również poprzez zapewnienie właściwej ochrony socjalnej.

Dlatego instytucje europejskie powinny działań na rzecz zlikwidowania tych nierówności, być może poprzez monitorowanie sektora za pośrednictwem obserwatorium przedsiębiorczości kobiet w rolnictwie, które już uruchomiono w Kalabrii i innych regionach Włoch.

W sprawozdaniu, nad którym dziś głosowaliśmy – i które poparłem – uwzględniono także bardzo mocno problem eksodusu z obszarów wiejskich. Aby pomóc w utrzymaniu stabilnych poziomów zatrudnienia potrzebujemy polityki i strategii wsparcia, ukierunkowanych na tworzenie infrastruktury oraz usług dostosowanych do wymogów nowoczesnego życia, które można realizować na obszarach wiejskich.

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Życie i praca na obszarach wiejskich uległy radykalnej zmianie z powodu transformacji społecznych, zmian w strukturze społecznej i dramatycznych przemian demograficznych.

Jeżeli naszym celem ma być zatrzymanie kobiet wszystkich pokoleń na wsi lub zachęcenie ich, by wybrały wiejski styl życia, to podczas formułowania polityki powinniśmy w większym stopniu uwzględnić ich potrzeby i wymagania. Powinniśmy pamiętać, że sytuacja kobiet na obszarach wiejskich w ostatnich latach uległa zmianie i jest bardzo zróżnicowana. Kobiety miały swój udział w inicjowaniu i kształtowaniu tej zmiany, zarówno indywidualnie, jak i jako członkinie ugrupowań politycznych.

Sądzę, że nasza sprawozdawczyni, pani poseł Jeggle odpowiednio nakreśliła ten fakt i dlatego uważam, że sprawozdanie to jest niezwykle istotne. Przecież jeśli pragniemy rozwoju obszarów wiejskich, to nie można skupiać się jedynie na tworzeniu infrastruktury i otoczenia sprzyjającego turystyce, ale musimy też zadbać, by rodziny ponownie się tam osiedlały, a to dotyczy w równej mierze kobiet i mężczyzn.

 
  
MPphoto
 

  Janusz Wojciechowski (ECR) - Poparłem sprawozdanie pani Jeggle z tego między innymi powodu, że wskazuje ono na to, żeby zapewnić odpowiednie środki finansowe na politykę rolną Unii Europejskiej. Słuszna skądinąd skłonność do oszczędzania środków europejskich nie może być realizowana kosztem wspólnej polityki rolnej. Jeśli wieś, rolnictwo w Unii Europejskiej nie otrzyma odpowiedniej pomocy, to trudno będzie poprawić rolę kobiet na obszarach wiejskich, trudno będzie zachęcić kobiety, żeby chciały tam żyć w trudnych warunkach, trudno będzie realizować cele tej ważnej polityki, jakimi są bezpieczeństwo żywnościowe, ochrona środowiska i równowaga terytorialna. Powinniśmy o tym pamiętać i przy okazji tego ważnego sprawozdania pani Jeggle raz jeszcze apeluję, żeby skłonności do oszczędzania w Unii Europejskiej nie realizować kosztem wspólnej polityki rolnej.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Głosowałam za tym sprawozdaniem ponieważ pomaga ono zwalczać kwestię niewidoczności, która do tej pory cechowała pracę i rolę odgrywaną przez kobiety na obszarach wiejskich.

Bez ich wkładu utrzymanie ludności i miejsc pracy poza obszarami miejskimi nie byłoby możliwe ani w przeszłości, ani dziś. Ujawnienie tego problemu powinno doprowadzić nie tylko do uznania społecznego, ale także gwarancji. Programy pomocowe wspólnej polityki rolnej muszą się odnosić do kwestii płci, konieczne jest też wprowadzenie specjalnych inicjatyw dotyczących przedsiębiorczości kobiet. Ponadto, wspólna polityka rolna musi pomagać w finansowaniu usług i promowania takich aspektów, jak dostęp do internetu na obszarach wiejskich, sprzyjających zrównoważeniu warunków życia na obszarach miejskich i wiejskich.

Z kolei systemy ochrony socjalnej państw członkowskich muszą doceniać pracę kobiet w tej sferze zarówno pod względem wyników, jak i opieki, przede wszystkim opieki nad osobami pozostającymi na utrzymaniu i nad dziećmi.

 
  
MPphoto
 

  Cristiana Muscardini (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Mimo że kobiety stanowią około 42 % z 26-27 milionów pracowników oraz mimo że 29 % działalności rolniczej prowadzą kobiety, to ich reprezentacja na szczeblu sektorowym, niewspółmiernie do ich znaczenia, jest niemal żadna.

To nie jest ani właściwe ani normalne i dlatego Unia musi nadać kobietom większą rolę w sektorze rolnym oraz znaleźć stosowne rozwiązania dotyczące działalności gospodarczej, którą prowadzą. Konieczna jest równość płci, równe traktowanie, ochrona socjalna matek i uznanie szczególnej roli, jaką kobiety odgrywają w rolnictwie.

Dlatego ciągłe szkolenie jest jednym z podstawowych zagadnień, co do których nie możemy dłużej iść na kompromis. Popieramy wnioski sprawozdawczyni, pani poseł Jeggle, dotyczące lepszej reprezentacji kobiet we wszystkich organach politycznych, gospodarczych i społecznych w sektorze rolnictwa oraz wsparcia inicjatyw w zakresie ochrony socjalnej kobiet prowadzących małe gospodarstwa rolne, pracownic gospodarstw rolnych i sezonowych opiekunów zwierząt.

Kobietom należy zapewnić specjalne traktowanie w ramach wspólnej polityki rolnej, bo w przeciwnym przypadku reforma ta będzie bezużyteczna, i jest niemal pewne, że nie może być mowy o bezproblemowej przyszłości przy nowych cięciach w rolnictwie.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) - Panie Przewodniczący! Nie wiem czy przypomina Pan sobie wyświetlany w naszym kraju popularny serial telewizyjny pt. Life on Mars, w którym główny bohater, policjant, cofa się w czasie do początku lat 70.

Kiedy przeglądałem dziś listę posłów biorących udział w głosowaniu czułem się trochę jak on. Oto UE proponuje strategie polityczne dotyczące kobiet w rolnictwie, kredyty eksportowe dla spółek uprzywilejowanych, specjalne dotacje dla Unilever w Republice Czeskiej oraz na produkcję maszyn i urządzeń w Polsce.

Lata 70. były strasznym okresem dla całej Europy, zwłaszcza dla Wielkiej Brytanii: okresem stagflacji, bezrobocia, krajowego bankructwa. Ale te zjawiska nie zaistniały wskutek oddziaływania jakichś tajemniczych ruchów tektonicznych leżących poza naszą kontrolą. Były wynikiem niewłaściwej polityki, a przede wszystkim pomysłu, że rządy mogą wyłaniać zwycięzców i że rządy powinny kontrolować gospodarkę oraz zajmować się relokacją zasobów.

27 państw członkowskich poszło naprzód, ale Unia Europejska nie. Ciągle żyjemy w świecie opartym na zabieraniu pieniędzy naszym podatnikom i oddawaniu ich uprzywilejowanym grupom.

Dlaczego? Dlatego, że gdybyśmy tego nie zrobili, to jaki sens miałaby Unia Europejska? Jak powiedział Upton Sinclair „trudno jest przekonać człowieka, aby coś zrozumiał, jeśli jego wypłata zależy od tego, aby nie rozumiał”.

 
  
MPphoto
 
 

  Anna Záborská (PPE) – (SK) Panie Przewodniczący! To słuszne i właściwe, że przedłożone sprawozdanie odnosi się do poprawy sytuacji kobiet na obszarach wiejskich. Niestety jednak postrzega się w nim kobiety tylko jako pracowników czy przedsiębiorców. Nie widzi się kobiet w roli matek, nie zauważa się też nieformalnej a tym samym nieodpłatnej pracy kobiet. A jednak praca wykonywana przez kobiety w domu oraz opieka nad członkami rodzin pozostającymi na ich utrzymaniu również stanowi istotny wkład w dobrostan społeczeństwa.

Praca ta stanowi około jedną trzecią PKB w państwach europejskich, a mimo to zawsze udajemy, że nie istnieje. Zamiast jasno to potwierdzić wywieramy na kobiety presję, aby podejmowały zatrudnienie i zajmowały się działalnością gospodarczą. Jednocześnie to właśnie w rolnictwie i na obszarach wiejskich odpowiednia wycena pracy kobiet poprawiłaby jakość życia rodzin i społeczności.

 
  
  

Sprawozdanie: Marian-Jean Marinescu (A7-0054/2011)

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Decydowanie o własnym pakiecie energetycznym powinno zawsze leżeć w gestii każdego państwa członkowskiego. Wobec tego faktu jasne jest też, że każde państwo członkowskie powinno pokryć koszty, jeżeli chce stopniowo wyeliminować jeden z elementów tego pakietu. Jednak na Litwie, na Słowacji, a przede wszystkim w Bułgarii było wiele elektrowni jądrowych z epoki socjalizmu, które zdecydowanie nie spełniały naszych wymogów bezpieczeństwa. Dlatego poparcie likwidacji tych elektrowni było konieczne i rozsądne.

Problem polega na tym, że przeprowadzone tam planowanie, a dokładniej brak planowania, po prostu nie może się powtórzyć. Wiemy, że do końca 2013 roku będziemy musieli wydać kwotę łączną 3 miliardy euro, a ciągle jeszcze nie udało nam się zlikwidować tych elektrowni. To oznaka niewłaściwego planowania. Komisja musi przygotować analizę efektywności finansowej, bo wszelkie przyszłe wsparcie musi zależeć od tego, czy państwa będą w stanie wykazać, że odpowiednio zarządzały dotychczas posiadanymi funduszami.

 
  
MPphoto
 

  Sergej Kozlík (ALDE) – (SK) Panie Przewodniczący! W przedłożonym sprawozdaniu w sprawie stanu finansowania w obszarze likwidacji elektrowni jądrowych nakreślono pozytywny obraz aktualnej sytuacji. W pełni zgadzam się z jednym z kluczowych wniosków sprawozdania, że likwidacja tych obiektów w zainteresowanych państwach będzie wymagała również europejskich środków po 2013 roku. Zainteresowane państwa nie będą w stanie sfinansować tej likwidacji wyłącznie z własnych zasobów.

Na przykład Słowacja, pod presją UE, zlikwidowała w 2006 roku i 2008 roku dwa całkowicie przebudowane bloki elektrowni jądrowej Jaslovské Bohunice. Zgodnie z wnioskami Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej bloki te spełniały wszystkie kryteria bezpieczeństwa. Skutki gospodarcze tego kroku są znaczące, zostaną jeszcze zwiększone przez wysokie długofalowe koszty pełnej likwidacji tych obiektów. Unia Europejska będzie musiała także ustanowić rezerwę na sfinansowanie wsparcia dla likwidacji elektrowni w perspektywie finansowej na lata 2013-2020.

 
  
MPphoto
 

  Jarosław Kalinowski (PPE) - W obliczu ostatnich wydarzeń w Japonii polityka energetyczna, a głównie szeroko rozumiane bezpieczeństwo energetyczne, to temat wywołujący gorące dyskusje we wszystkich zakątkach naszego globu. Katastrofa elektrowni Fukuszima pokazała, jak wiele pracy musimy włożyć w tworzenie wydajnej i przyjaznej środowisku, ale przede wszystkim bezpiecznej sieci energetycznej. Problem ten dotyczy nie tylko Azji, ale wszystkich państw na wszystkich kontynentach. Jeśli istnieją elektrownie, które ze względów bezpieczeństwa powinny zostać zamknięte, zróbmy wszystko, aby proces ten przebiegał szybko i efektywnie. Wspomagajmy wszelkie działania prowadzące do powstania nowych, bezpiecznych źródeł energii, a w podejmowaniu wszelkich decyzji niech nadrzędnym argumentem zawsze będzie bezpieczeństwo człowieka. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Nie ma wątpliwości, że takie sprawozdanie jak sprawozdanie pana posła Marinescu nie mogło spotkać się z innym odzewem, jak tylko z poparciem i zrozumieniem nawet w obliczu silnych emocji wywołanych wydarzeniami w Fukuszimie. Zdecydowanie wyważone i ostrożnościowe podejście pana posła Marinescu przyjęte w dokumencie spowodowało, że je poparłem.

Ponadto, nie ma wątpliwości, że zobowiązania podjęte wobec Litwy, Słowacji i Bułgarii należy podtrzymać i wypełnić, ale jednocześnie szereg innych działań – zarówno tych, które określa się po prostu „testami warunków skrajnych”, jak i wszystkich innych testów stworzonych z myślą o bezpieczeństwie – powinien zagwarantować bezpieczeństwo w sektorze jądrowym. Z przyczyn zbyt dobrze nam znanych nie ma tu miejsca na błąd.

Już od jakiegoś czasu istnieją programy finansowania i są one gwarantowane. Wierzymy w pozytywny i konkretny wynik całej operacji, która wyznacza krok naprzód w kierunku przez nas wszystkich pożądanym.

 
  
MPphoto
 

  Paolo Bartolozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Problem zapewnienia odpowiednich źródeł finansowania na zagwarantowanie likwidacji elektrowni jądrowych został już rozwiązany przez prawodawstwo Unii Europejskiej dotyczące bezpieczeństwa sektora jądrowego. Dziś, w świetle ostatnich wydarzeń międzynarodowych i związanych z nimi decyzji rządów państw członkowskich w tym względzie problem ten nabiera ogromnego znaczenia.

Wyraziliśmy nasze poparcie dla sprawozdania pana posła Marinescu, dotyczącego konkretnych przypadków kilku państw, które z chwilą przystąpienia powzięły konkretne zobowiązania dotyczące likwidacji elektrowni jądrowych i otrzymały od Unii Europejskiej specjalne wsparcie na to działanie.

Pomijając konkretne przypadki, w tej sprawie jesteśmy zobowiązani do ustanowienia skutecznego systemu monitorowania umożliwiającego kontrolę i testowanie elektrowni jądrowych na terytorium UE. Rzeczywiście, liczba reaktorów na terytorium UE, których likwidację w najbliższej przyszłości uznano za konieczną jest stosunkowo wysoka.

Dlatego najważniejsze będzie – przede wszystkim w takich przypadkach – stworzenie mechanizmów gwarancji umożliwiających przeznaczenie odpowiednich środków finansowych na spełnienie zwyczajnych i nadzwyczajnych wymogów.

 
  
MPphoto
 

  Giommaria Uggias (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Jako gorący zwolennik rozbrojenia jądrowego poparłem przedmiotowe sprawozdanie nie tylko dlatego, że uważam, iż likwidacja tych elektrowni będzie z korzyścią dla nas wszystkich, ale także dlatego, że mam nadzieję, iż nie uda się zbudować ich więcej.

Dziś stanęliśmy w obliczu bomby tykającej w całej Europie. Działanie elektrowni jądrowych dla celów cywilnych opiera się na praktykach inżynieryjnych, które są dziś nieaktualne i przestarzałe. Można powiedzieć, że ich bezpieczeństwo jest jeszcze bardziej teoretyczne: wszystko będzie dobrze tak długo, jak nic się nie wydarzy. Tak naprawdę mamy do czynienia z protokołami sprzed 50 lat, które w rzeczywistości nie są zabezpieczone przed zdarzeniami, które coraz częściej mogą być nieprzewidywalne. Nie da się przewidzieć ataków terrorystycznych, ani katastrof naturalnych i kataklizmów – nie tylko trzęsień ziemi – które niestety stają się coraz częstsze w naszym targanym kataklizmami świecie.

 
  
MPphoto
 

  Alajos Mészáros (PPE)(HU) Panie Przewodniczący! Poparłem sprawozdanie, które bezpośrednio dotyczy także mojego państwa – Słowacji. W 2004 roku rządy Litwy, Słowacji i Bułgarii podjęły w traktatach akcesyjnych zobowiązania do stopniowego zamykania części swoich reaktorów jądrowych. Ich zamknięcie spowodowało nadzwyczajne obciążenia gospodarcze i dlatego UE podjęła decyzję o zapewnieniu pomocy finansowej na likwidację do końca 2013 roku. UE ma ograniczone doświadczenie w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych. Zamykanie może mieć bezpośredni wpływ na dostawy energii w danym państwie oraz w sąsiednich państwach członkowskich.

Aby można było poradzić sobie z negatywnymi konsekwencjami takich działań, należy promować tworzenie alternatywnych, niskoemisyjnych i konkurencyjnych źródeł energii. Jednocześnie musimy zapewnić odpowiednie środki finansowe, aby zagwarantować, że działania likwidacyjne będą przebiegać zgodnie z zasadami bezpieczeństwa. Unia Europejska będzie mogła wykorzystać zdobyte doświadczenia podczas zamykania elektrowni jądrowych zbliżających się do końca okresu przydatności do eksploatacji. Na podstawie wyników, mając na uwadze 2013 rok, można przyjąć, że kilka projektów inwestycyjnych zostanie prawie zakończonych, będziemy mieli do dyspozycji nowe struktury likwidacji i zarządzania. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 

  Michail Tremopoulos (Verts/ALE)(EL) Panie Przewodniczący! Głosowałem za sprawozdaniem pana posła Marinescu właśnie dlatego, że w Europie Południowo-Wschodniej i Wschodniej pozostał ogromny balast w postaci niezwykle niebezpiecznych reaktorów jądrowych znajdujących się między innymi w Bułgarii, Rumunii i na Słowacji. Jednak przez te wszystkie lata na ich modernizację i przedłużenie okresu zdatności wydano miliardy z kieszeni europejskich podatników. Właściwie subwencjonujemy jądrowe lobby, które walczyło o ponowne uruchomienie tych obiektów. Fukuszima jeszcze raz nam udowodniła, że reaktory te trzeba zamknąć, ale w kosztach funkcjonowania reaktorów nie przewidziano żadnych rezerw finansowych na ten cel, a to ogromna i skandaliczna subwencja na niebezpieczną, kosztowną i generującą zanieczyszczenia metodę wytwarzania energii. Teraz możemy jednak zmienić wolę polityczną. Przekształcić dotacje na ponowne uruchomienie niebezpiecznych reaktorów w finansowanie ich zamykania. Zamrozić wszystkie nowo wybudowane reaktory. Przekształcić środki z finansowania Euratom i wysokich dotacji ITER. Środki przeznaczone na projektowanie i budowę nowych reaktorów skierować na gospodarkę opartą w 100 % na odnawialnych źródłach energii do 2050 roku. Mamy stan wyjątkowy i musimy zareagować.

 
  
MPphoto
 
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE)(LT) Panie Przewodniczący! Chciałabym pogratulować sprawozdawcy sprawozdania, które jest surowe, ale w wielu miejscach bardzo prawdziwe. Chcę zwrócić uwagę koleżanek i kolegów na fakt, że obok Słowacji i Bułgarii także Litwa wypełniła zobowiązania ustanowione w układzie akcesyjnym i zamknęła stare, sowieckie reaktory jądrowe w przewidzianym terminie. Większość projektów dotyczących zamknięcia Ignaliny zostało wykonanych lub jest właśnie wykonywanych. Oczywiście są pewne trudności. Gdy nowy litewski rząd i zarząd elektrowni jądrowej Ignalina obejmowały urzędowanie miano nadzieję, że możliwe będzie zarówno wszczęcie postępowania przeciwko tym, którzy nie dopełnili obowiązku odpowiedniego zorganizowania prac, jak i przeprowadzenie przeglądu umowy na budowę zbiorników na zużyte paliwo jądrowe, mogącego zapewnić korzystne warunki. W pełni zgadzam się z tym, że trzeba zarządzać funduszami oraz korzystać z zasobów przy pełnej przejrzystości, gwarantując w ten sposób bezpieczeństwo jądrowe. Jednak skoro mówimy o nowych elektrowniach jądrowych chciałabym skorzystać z okazji i zwrócić uwagę koleżanek i kolegów na granicę Unii Europejskiej z Rosją i Białorusią, gdzie przygotowuje się plany budowy elektrowni wyposażonej w reaktory eksperymentalne. Musimy zwrócić na nie naszą uwagę.

 
  
  

Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0060/2011)

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Nie zdawałem sobie sprawy, że będziemy mieli możliwość przedstawienia wyjaśnienia dotyczącego sposobu głosowania w odniesieniu do tej rezolucji, ale skoro tak, będę się streszczał. Duńska Partia Liberalna jest zasadniczo przeciwna funduszowi dostosowania do globalizacji. Skoro jednak podjęto decyzję o ustanowieniu takiego funduszu i skoro przesłano wnioski, w których zainteresowane państwa spełniają wymogi ustanowione przez fundusz dostosowania do globalizacji, to oczywiście musimy także zagwarantować przeznaczone na to fundusze. Dlatego głosowaliśmy za.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) - Panie Przewodniczący! Głosowałam przeciwko obu sprawozdaniom pani poseł Matery w sprawie uruchomienia funduszu dostosowania do globalizacji dla Republiki Czeskiej i Polski nie dlatego, że mam coś do tych państw – jestem od tego daleka. Troszczę się tylko o moich mocodawców z West Midlands, a konkretnie o ich wkład w kwocie 48 milionów funtów, którą Wielka Brytania codziennie odprowadza do Unii Europejskiej.

Chciałabym trochę opowiedzieć o West Midlands: mamy największe bezrobocie wśród młodzieży, a nasz przemysł samochodowy został zdziesiątkowany po części dlatego, że przeznaczając finanse na zatrudnienie na Słowacji Unia Europejska pozbawiła miejsc pracy zakład w Ryton.

W 2004 roku to oczywiście Wielka Brytania poniosła największe konsekwencje rozszerzenia UE, ponieważ była jedynym państwem, które nie wprowadziło żadnych barier. To spowodowało większe koszty usług publicznych. Innym przykładem kosztów ponoszonych przez moich wyborców jest fakt, że płacimy za zasiłki na dzieci osób z Europy Wschodniej. Ludzie przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, pracują w Wielkiej Brytanii i żądają zasiłków na dzieci, mieszkające w państwach Europy Wschodniej.

To, co chcielibyśmy zrobić i to co chciałabym zobaczyć, to to, by te 48 milionów funtów dziennie pozostało w Wielkiej Brytanii i było wydawane na najważniejsze usługi publiczne, a nie było przekazywane dalej w sytuacji gdy rachunków UE nie kontrolowano już od 14 lat.

 
  
MPphoto
 
 

  Seán Kelly (PPE)(GA) Panie Przewodniczący! Z przyjemnością poparłem wnioski pani poseł Bairbre de Brún i życzę wszystkiego dobrego pracownikom z Czech i Polski. Podejrzewam jednak, że skończy się na smutku i niesmaku, tak jak to było w moim okręgu, zwłaszcza w przypadku Dell w Limerick i Waterford Crystal w Waterford.

EFOGR to wspaniała idea, ale niestety za mało elastyczna. W rezultacie znaczna część finansowania wraca do Unii Europejskiej. Proponowałbym, żeby w przypadku gdy zostaną jakieś fundusze, zainteresowane państwa członkowskie miały możliwość przedłożenia Komisji wniosków dotyczących tego, jak najlepiej wykorzystać je w imieniu pracowników.

(GA) Gdyby tak się stało byłaby to ogromna pomoc dla bezrobotnych pracowników i ogromnie wpłynęłoby na poprawę wizerunku Unii Europejskiej.

 
  
  

Sprawozdanie: Eva-Britt Svensson (A7-0065/2011)

 
  
MPphoto
 

  Jens Rohde (ALDE)(DA) Panie Przewodniczący! Przemoc wobec kobiet to problem, który istnieje od początku świata i przyjęcie stanowiska w tej sprawie jest oczywiście ważne – zarówno z punktu widzenia jednostki, jak politycznego. Oczywiście w związku z tym musimy też przyjąć stanowisko w tej sprawie na szczeblu europejskim. Myśląc o tej sprawie wołałbym żeby zamiast choinki przystrojonej różnymi inicjatywami, Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia płci nieco bardziej skupiła się na inicjatywach, na które chce zwrócić uwagę Unii Europejskiej. Zakładając, że pozostałe czynniki nie ulegną zmianie, uważam, że nadałoby to większe znaczenie naszym działaniom i sprawiłoby, że stałyby się one bardziej efektywne, a tym samym lepsze dla zainteresowanych kobiet, a ponadto zwiększyłoby wiarygodność inicjatyw, które proponujemy w tym Parlamencie.

 
  
MPphoto
 

  Anna Maria Corazza Bildt (PPE) - Panie Przewodniczący! Przemoc wobec kobiet to nie prywatny problem. To przestępstwo podlegające karze. Musimy przerwać milczenie. Poszanowanie kultury i religii jest ważne, ale nigdy nie powinno być usprawiedliwieniem dla zabijania, okaleczania narządów płciowych kobiet, handlu kobietami, przemocy domowej i przymusowych małżeństw. Program sztokholmski przewiduje nowe ramy polityki rozszerzające walkę z przemocą wobec kobiet i wzywa do konkretnych działań. Zachęcam Komisję do przedstawienia strategii, która uwzględnia praktyczne wnioski.

Głosowałam za tym sprawozdaniem ponieważ uważam, że musimy połączyć siły partii politycznych, aby potępić i zwalczać wszystkie formy przemocy wobec kobiet. Popieram zasadę i większość wniosków, ale środki sądownicze i karne trzeba podejmować na szczeblu krajowym. To właśnie robimy w Szwecji. Tak naprawdę zwalczanie przemocy leży u podstaw aktywności kobiet w mojej partii, umożliwiającej praktyczne działania i zwiększającej świadomość nie tylko w zakresie ochrony kobiet, ale także uprawnień kobiet i budowania kultury poszanowania dla godności kobiet. Zainicjowałam w mediach kampanię społeczną, do której każdy może się przyłączyć.

 
  
MPphoto
 

  Silvia Costa (S&D)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Podobnie jak niektórzy moi przedmówcy uważam, że głosując za sprawozdaniem pani poseł Svensson gwarantujemy, że Komisja wypełni swoje zobowiązanie do przyjęcia przed końcem 2011 roku komunikatu dotyczącego wykonania strategii i europejskiego planu działania walki z przemocą wobec kobiet, w którym przyjęta zostanie perspektywa globalna i który w związku z tym będzie uwzględniał różne przypadki, począwszy od przemocy seksualnej aż po przemoc domową i okaleczanie narządów płciowych kobiet i – mam nadzieję – wszystkie nowe formy przemocy. Chodzi mi o faktyczne nakłanianie do przemocy, które niejednokrotnie odbywa się poprzez reklamę i media, oraz o wszelkie formy szantażu i łamanie praw człowieka kobiet, do których dochodzi w miejscu pracy, gdy kobiety decydują, że chcą być matkami albo już są pracującymi matkami.

Po wykonaniu i przyjęciu dyrektywy w sprawie handlu ludźmi – w którą Parlament był bardzo zaangażowany – oraz dyrektywy w sprawie europejskiego nakazu ochrony uważam, że byłoby dobrze, gdybyśmy wprowadzili porządną dyrektywę w tej sprawie w kontekście nowych ram prawodawczych utworzonych przez Traktat z Lizbony i program sztokholmski.

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Panie i Panowie! Dopóki nie wykorzenimy wszystkich form przemocy wobec kobiet nie będziemy mogli powiedzieć, że mamy nowoczesne demokratyczne społeczeństwo. Parlament znowu zajmuje się tym brutalnym zjawiskiem, które jest niestety zatrważająco aktualne.

Liczby są jasne: przynajmniej jedna na pięć kobiet doznaje w swoim życiu cierpienia z powodu przemocy fizycznej lub seksualnej, a przemoc jest tak naprawdę główną przyczyną śmierci i niepełnosprawności kobiet w wieku od 15 do 44 lat – dużo częstszą niż rak czy wypadki drogowe.

Dlatego konieczna jest prawdziwa i trwała mobilizacja prowadząca do utworzenia globalnego mechanizmu prawnego walki ze wszystkimi formami przemocy wobec kobiet. Musimy dziś wysłać zdecydowany komunikat. Pozostaje jeszcze tylko jeden, ostateczny cel: ten zabójczy wirus nie może już dłużej trawić ziemi.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Przemoc wobec kobiet jest bezpośrednim następstwem dyskryminacji, dlatego potrzebna jest nam wielosektorowa polityka, w której zwraca się szczególną uwagę na dzieci wykorzystywanych kobiet.

Muszą mieć prawo do bezpłatnej pomocy prawnej i psychologicznej, schronisk dla kobiet uchodźców i pomocy ekonomicznej umożliwiającej im niezależność, wyspecjalizowanych sądów, protokołów dotyczących wdrożenia i specjalnego szkolenia dla pracowników opieki zdrowotnej, policji i służb prawnych, a ponadto do kompilacji i gromadzenia danych, które dadzą nam prawdziwy obraz problemu i pozwolą zastosować najwłaściwsze strategie polityczne na szczeblu europejskim.

 
  
MPphoto
 

  Frank Vanhecke (NI)(NL) Panie Przewodniczący! Wstrzymałem się od głosu podczas końcowego głosowania nad sprawozdaniem pani poseł Svensson i dlatego korzystam z możliwości złożenia wyjaśnień dotyczących sposobu głosowania, aby powiedzieć, że ja także uważam przemoc wobec kobiet za szokującą i całkowicie nie do przyjęcia.

Wstrzymałem się jednak od głosu w głosowaniu końcowym, ponieważ uważam, że w przedmiotowym sprawozdaniu wprost roi się od naruszeń zasady pomocniczości, którą popieram, a ponadto nie wierzę, że utworzenie nowej biurokracji europejskiej, obserwatoriów czy innych organów jest pożądane – prawda jest zupełnie inna. Tak na marginesie martwi mnie też poprawność polityczna, która powoduje, że słowo „islam” nie pada w tym sprawozdaniu nawet raz, chociaż ta wiara, z jej nadmiernie archaicznymi normami i zasadami, bez wątpienia odgrywa poważną rolę w dyskryminacji i przemocy wobec kobiet. Tak dzieje się w islamskim świecie, ale niestety także i u nas. Nazywajmy rzeczy po imieniu, a więc islam w jego obecnym kształcie – archaicznym i mizoginicznym.

 
  
MPphoto
 

  Anna Záborská (PPE) – (SK) Panie Przewodniczący! Z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie pani poseł Svensson, ponieważ stanowi ono osiągnięcie w debacie o prawach kobiet. Potępiając przemoc wobec kobiet ciężarnych w sprawozdaniu stwierdza się – cytuję – „sprawca krzywdzi więcej niż jedną osobę”. Od lat walczę o to, aby praw kobiet nie przeciwstawiać prawom nienarodzonych dzieci. Sprawozdanie pani poseł Svensson niestety jeszcze nie rozwiązuje tej sprzeczności.

Ograniczanie praw reprodukcyjnych kobiet, które obecnie interpretuje się głównie jako prawo do aborcji, nadal uznaje się za jedną z form przemocy wobec kobiet. Jednak jeżeli w końcu zaczniemy traktować nienarodzone dzieci jak ludzi, wtedy sztucznie wywoływana aborcja stanie się aktem przemocy wobec nienarodzonego dziecka.

Formułując strategię walki z wszelkimi formami przemocy wobec kobiet Komisja powinna zharmonizować prawa kobiet i prawa nienarodzonych dzieci. Nowa strategia powinna chronić kobiety, ale jednocześnie uwzględniać mechanizmy ochrony nienarodzonych dzieci. Wynika to także z przedłożonego sprawozdania, ale trzeba je uważnie przeczytać.

 
  
MPphoto
 

  Nicole Sinclaire (NI) - Panie Przewodniczący! Głosowałam przeciwko sprawozdaniu pani poseł Svensson. Oczywiście całkowicie potępiam przemoc, przede wszystkim przemoc wobec kobiet, zatem dlaczego głosowałam przeciwko temu sprawozdaniu? Głosowałam przeciwko niemu, ponieważ jak nieco wcześniej powiedział jeden z moich kolegów posłów, to pewnego rodzaju déjà vu. Cofa nas do lat 70. oraz poprawności politycznej i pod tym względem jest niezwykle naiwne. Chce tylko powtórki walki z początku lat 70.

Martwi mnie też trochę kryminalny charakter, który sprawozdanie to chce wprowadzić. To właśnie robi Unia Europejska, czyż nie? Stawia problem, co do którego każdy może się zgodzić – przemoc jest odrażająca – a potem wprowadza prawo karne. Potem, zanim się obejrzymy rozszerza je na coraz większą liczbę dziedzin.

Unia Europejska powinna się wstydzić, że wybrała taki temat, nawet jeśli jest to sprawozdanie z inicjatywy własnej, bo od tego wszystko się zaczyna. Od tego zaczyna się zawłaszczanie władzy i powinniśmy się wstydzić, że tak jest. Potrzebujemy rzeczywistych działań dla zapobiegania przemocy wobec kobiet i to na szczeblu państwa członkowskiego. Pozostawmy sprawy własnemu biegowi i przestańmy wykorzystywać ten temat.

 
  
  

Wyjaśnienia pisemne dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0059/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) został stworzony w 2006 roku w celu zapewnienia dodatkowego wsparcia dla pracowników dotkniętych konsekwencjami istotnych zmian w strukturze światowego handlu, spowodowanych globalizacją, oraz udzielenia im pomocy umożliwiającej powrót na rynek pracy. Od 1 maja 2009 r. zakres zastosowania EFG został rozszerzony i obejmuje również pomoc dla pracowników, których zwolnienie było bezpośrednim skutkiem światowego kryzysu gospodarczego, finansowego i społecznego.

Obecnie, w czasie gdy mamy do czynienia z tym poważnym kryzysem, a jedną z jego głównych konsekwencji jest wzrost bezrobocia, UE powinna wykorzystywać wszystkie środki, jakie ma do dyspozycji, by zareagować, w szczególności w formie udzielania wsparcia tym, dla których bezrobocie jest codzienną rzeczywistością. Właśnie z tego powodu głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania dotyczącego uruchomienia EFG na rzecz Republiki Czeskiej w celu udzielenia wsparcia pracownikom zwolnionym z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność sklasyfikowaną w dziale 28 Produkcja maszyn i urządzeń w statystycznej klasyfikacji działalności gospodarczej we Wspólnocie Europejskiej (NACE Wersja 2).

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan (ECR), na piśmie (PL) Panie Przewodniczący! Światowy kryzys gospodarczy przyczynił się do pogorszenia kondycji wielu polskich przedsiębiorstw gospodarczych. Dolegliwości związane z obniżeniem poziomu produkcji odczuwają przede wszystkim zwykli ludzie, pracownicy tych firm. Aby zapewnić wsparcie dla pracowników zwolnionych w wyniku spowodowanych globalizacją zmian w strukturze światowego handlu, powołano Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji. Jego głównym zadaniem jest pomoc takim osobom w powrocie na rynek pracy. Obecny, pierwszy w bieżącym roku, wniosek o uruchomienie środków funduszu dotyczy pracowników polskich przedsiębiorstw z Podkarpacia. Jako reprezentant polskich interesów w Parlamencie Europejskim aprobuję decyzję Komisji dotyczącą przesunięcia środków z funduszu na realizację zawartych we wniosku celów. Dzięki tej decyzji zwolnieni pracownicy z trzech podkarpackich przedsiębiorstw sektora maszynowego otrzymają prawie pół miliona euro wsparcia finansowego. Głosując za rezolucją, jednocześnie wyrażam nadzieję na pozytywne stanowisko Komisji w realizacji podobnych wniosków.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie(ES) Wniosek jest zgodny z wymogami Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji i dotyczy 200 z 594 pracowników zwolnionych w ciągu dziewięciu miesięcy z trzech polskich przedsiębiorstw zajmujących się produkcją maszyn i urządzeń, w których to przedsiębiorstwach nastąpił spadek eksportu o 58 %. Wśród osób zwolnionych dwadzieścia procent pracowników przekroczyło 54 lata, a 10,0 % jest w wieku powyżej 64 lat. Pomoc ta przyczyni się do poprawy szkolenia osób zwalnianych, którego celem będzie wyposażenie ich w kwalifikacje umożliwiające zatrudnienie na innych stanowiskach pracy w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Pracę wykonywaną z wykorzystaniem Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), polegającą na wsparciu pracowników dotkniętych konsekwencjami zmian zachodzących w handlu światowym, uznaję za satysfakcjonującą. Popieram również decyzję o uruchomieniu środków z EFG dla Polski na rzecz pracowników z sektora produkcji maszyn i urządzeń, zwolnionych w wyniku światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. Ten środek zostaje zastosowany w samą porę, z uwagi na poważny spadek eksportu, który nastąpił w tej branży, i któremu w konsekwencji towarzyszy równie niepokojąca stopa bezrobocia.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Wniosek dotyczy 594 osób zwolnionych z pracy z trzech przedsiębiorstw działających w województwie podkarpackim w Polsce, w sektorze produkcji maszyn i urządzeń. Jest to pierwszy wniosek analizowany w ramach budżetu na 2011 rok. Wniosek ten opiera się na kryterium interwencji określonym w art. 2 lit. b) rozporządzenia w sprawie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), zgodnie z którym wymagany próg wynosi co najmniej 500 zwolnień w ciągu dziewięciu miesięcy w przedsiębiorstwach prowadzących działalność w jednym regionie lub dwóch sąsiadujących regionach na poziomie NUTS II.

Komisja Zatrudnienia i Spraw Socjalnych oceniła, że kryteria kwalifikowalności zostały spełnione. Fundusz EFG został stworzony w 2006 roku w celu zapewnienia dodatkowego wsparcia dla pracowników dotkniętych konsekwencjami istotnych zmian w strukturze światowego handlu, spowodowanych globalizacją, oraz udzielenia im pomocy umożliwiającej powrót na rynek pracy. W wyniku przeglądu rozporządzenia w sprawie EFG w 2009 roku zakres funduszu został rozszerzony i obejmuje również pomoc dla pracowników, których zwolnienie było bezpośrednim skutkiem światowego kryzysu finansowego i gospodarczego. Roczny budżet dostępny z EFG wynosi 500 milionów euro. Uważam, że należałoby dołożyć starań w celu sprawniejszego uruchomienia tego instrumentu i szybszego przekazywania pomocy pracownikom, którzy jej potrzebują.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) To sprawozdanie dotyczy projektu decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia środków w wysokości 453 570 euro z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w celu udzielenia wsparcia w powrocie do pracy polskim pracownikom zwolnionym w wyniku obecnego kryzysu gospodarczego i finansowego. Ten wniosek, który jako pierwszy ma zostać zatwierdzony w ramach budżetu UE na 2011 rok, Polska przedłożyła w dniu 27 kwietnia. Dotyczy on 594 pracowników z województwa podkarpackiego zatrudnionych w sektorze produkcji maszyn i urządzeń. Ponieważ dotyczy pomocy z konkretnego instrumentu budżetowego, a wnioskowana kwota jest prawnie dopuszczalna i zgodna z zapisem Porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r. między Parlamentem Europejskim, Radą i Komisją Europejską, a mianowicie z pkt. 28, głosuję za przyjęciem tego wniosku i mam nadzieję, że przyczyni się on do zmniejszenia trudności gospodarczych mieszkańców tego regionu i do ożywienia lokalnej gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Sytuacja rolnictwa i problemy środowiska wiejskiego nie mogą być pomijane ani przy rozwiązywaniu problemów głębokiego kryzysu systemu, ani w bieżącej polityce, na przykład wspólnej polityce rolnej (WPR), która w znacznym stopniu przyczyniła się do dalszego pogorszenia się sytuacji w rolnictwie w niektórych państwach członkowskich: wszelkie środki podporządkowuje się interesom rolników posiadających duże gospodarstwa i północnoeuropejskiego przemysłu rolnego, niszcząc rolnictwo rodzinne oraz narażając małe i średnie gospodarstwa na utratę rentowności.

Oprócz rozwoju obszarów wiejskich w rolnictwie niezwykle ważna jest rola kobiet, ponieważ stanowią one około 42 % pracowników rolnych. Oba te czynniki mają zasadnicze znaczenie dla podtrzymania działalności gospodarstw oraz skutecznego przeciwdziałania pustynnieniu obszarów wiejskich.

Pomimo braku realistycznej krytyki WPR, w przyjętym sprawozdaniu zastosowano ogólnie pozytywne podejście i docenia się rolę kobiet. Stwierdza się w nim, że „wspieranie równouprawnienia płci jest zasadniczym celem UE i jej państw członkowskich” przy jednoczesnym zapewnieniu warunków życia na obszarach wiejskich oraz przeciwdziałaniu zjawisku pustynnienia, w związku z czym ochrona „dobrej infrastruktury transportowej” i poprawa w „dostępie do środków transportu dla wszystkich” w celu zwalczania „wykluczenia społecznego i nierówności w społeczeństwie, dotykających głównie kobiet” są niezbędne.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Sprawozdanie to daje możliwość uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) dla sektora produkcji maszyn w województwie podkarpackim w Polsce. Należy pamiętać, że Polska wystąpiła o pomoc w związku ze zwolnieniami 594 pracowników z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność sklasyfikowaną w dziale produkcji maszyn i urządzeń w województwie podkarpackim, regionie według klasyfikacji NUTS II.

Zwolnienia miały miejsce w związku z konsekwencjami kryzysu gospodarczego i finansowego, które przyczyniły się do spadku eksportu w spółkach Huta Stalowa Wola SA, HSW - ZZN i Dezamet SA o odpowiednio 47 %, 34 % i 58 %. Oznacza to, że te spółki spełniają kryteria określone w rozporządzeniu w sprawie EFG. Komisja Europejska proponuje zatem uruchomienie kwoty w wysokości 453 570 euro. W rezultacie, zgodnie z przekazanymi przez nie informacjami, nastąpiło znaczne zmniejszenie produkcji maszyn i urządzeń, w związku z czym te spółki odczuły skutki kryzysu w państwie.

Zwolnienie 594 pracowników ma poważne rezultaty dla warunków życia, pracy i lokalnej gospodarki, dlatego też uruchomienie EFG ma ogromne znaczenie dla wsparcia dotkniętych konsekwencjami osób. Dlatego też głosowaliśmy za przyjęciem tego sprawozdania, chociaż uważamy, że należało przede wszystkim nie dopuścić do bankructwa tych spółek i utraty miejsc pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) utworzono w celu udzielenia dodatkowego wsparcia pracownikom dotkniętym konsekwencjami istotnych zmian w strukturze światowego handlu. Wniosek, sprawa nr EGF/2010/013 PL/Podkarpackie – produkcja maszyn z Polski, został przedłożony Komisji przez Polskę w dniu 27 kwietnia 2010 r. i był uzupełniany dodatkowymi informacjami do dnia 4 sierpnia 2010 r. Wniosek ten opierał się na kryterium interwencji określonym w art. 2 lit. b) rozporządzenia w sprawie EFG, zgodnie z którym wymagany próg wynosi co najmniej 500 zwolnień w ciągu dziewięciu miesięcy w przedsiębiorstwach prowadzących działalność w tym samym dziale według klasyfikacji NACE Wersja 2 w jednym regionie lub dwóch sąsiadujących regionach na poziomie NUTS II w państwie członkowskim oraz został złożony w terminie 10 tygodni (art. 5 rozporządzenia). W sporządzonej ocenie Komisja uznaje, że wniosek spełnia kryteria kwalifikowalności określone w rozporządzeniu w sprawie EFG i w związku z tym sugeruje jego zatwierdzenie przez władzę budżetową. W związku z tym głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, który moim zdaniem pomoże w przeciwdziałaniu negatywnym skutkom społecznym. Uważam również, że inne państwa członkowskie UE powinny w większym stopniu korzystać z możliwości oferowanych przez fundusze UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za uruchomieniem Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) na rzecz Polski, ponieważ jestem przekonany, że instrument ten jest cennym źródłem wsparcia dla pracowników znajdujących się w trudnej sytuacji z powodu kryzysu gospodarczego. Tak jak już wielokrotnie powiedziano, EFG od 2006 roku zapewnia w praktyce wsparcie dla europejskich pracowników zwolnionych albo z przyczyn związanych z przenoszeniem zakładów pracy, albo – po wprowadzeniu zmiany w 2009 roku – wywołanych kryzysem gospodarczym, w celu wspomagania ich w powrocie na rynek pracy. Dzisiejsze głosowanie dotyczyło wniosku o pomoc w związku ze zwolnieniem 594 pracowników (z których 200 ma zostać objętych pomocą) z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność sklasyfikowaną w dziale 28 według NACE Wersja 2 (produkcja maszyn i urządzeń) w województwie podkarpackim. Łączna kwota pomocy z EFG wynosi 453 750 euro. Ostatecznie z zadowoleniem przyjmuję sprawozdanie, które dowodzi, że EFG jest użytecznym i skutecznym instrumentem zwalczania bezrobocia będącego konsekwencją globalizacji oraz kryzysu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie (PL) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji został utworzony w celu udzielenia dodatkowego wsparcia pracownikom dotkniętym konsekwencjami poważnych zmian strukturalnych w handlu światowym. Dzisiaj Parlament Europejski zagłosował nad wnioskiem o zatwierdzenie ponad 450 tys. euro dla zwalnianych pracowników z trzech firm usytuowanych na Podkarpaciu. Chciałabym podkreślić, że unijne wsparcie to poważny zastrzyk dla regionu, który reprezentuję, pozwoli bowiem zwolnionym pracownikom wrócić na rynek pracy, a środki zostaną przeznaczone na szkolenia, przekwalifikowanie, nowy sprzęt, czy pomoc w samozatrudnieniu. Podkarpacie jest jednym z biedniejszych regionów w Polsce, dlatego bardzo cieszę się, że tutaj trafia unijna pomoc. Dziękuję wszystkim, którzy zagłosowali za wsparciem finansowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Barbara Matera (PPE), na piśmie (IT) Jestem zadowolona z zatwierdzenia kwoty w wysokości 453 tysięcy euro z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), przeznaczonej dla polskich pracowników zwolnionych w sektorze produkcji maszyn. Zgodnie z zaleceniami Komisji Budżetowej, Komisja Europejska wnioskowała o przesunięcie kwoty około 50 milionów euro w zobowiązaniach do linii budżetowej EFG i zapisania w budżecie na 2011 rok. Dzięki temu mamy możliwość zatwierdzenia przydziału niezbędnych funduszy bez naruszania pozostałych linii budżetowych na finansowanie ważnych działań służących realizacji celów i programów Unii.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i za udzieleniem wsparcia w ramach Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji dla 594 pracowników zwolnionych z pracy w Polsce. Kwota w wysokości 0,45 miliona euro zostanie wykorzystana na przekwalifikowanie tych pracowników i wsparcie w trudnym okresie przejściowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie – (FR) Po raz kolejny jesteśmy skazani na głosowanie w sprawie żałosnej jałmużny UE dla ofiar jej polityki delokalizacji. Argumenty uzasadniające istnienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji są nie do przyjęcia. Wstrzymuję się od głosu jedynie przez wzgląd na polskich pracowników, którym ta pomoc podszyta hipokryzją może przyniesie pewną ulgę.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Unia Europejska to obszar solidarności, której elementem jest Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG). Ta pomoc ma zasadnicze znaczenie w udzielaniu wsparcia osobom bezrobotnym i tym, które ponoszą konsekwencje przenoszenia produkcji w kontekście globalizacji. Coraz więcej przedsiębiorstw przenosi produkcję, ponieważ zależy im na korzyściach w postaci niskich kosztów pracy w wielu krajach, zwłaszcza w Chinach i Indiach, ze szkodą dla państw, w których przestrzega się praw pracowniczych. EFG ma służyć pomocą dla pracowników, którzy ponoszą konsekwencje przenoszenia produkcji, i ma ważne znaczenie dla ułatwiania im dostępu do nowych miejsc pracy. Dotychczas z EFG korzystały inne państwa UE, teraz więc należy przyznać pomoc Polsce, która wystąpiła z wnioskiem o jej udzielenie w związku ze zwolnieniem 594 pracowników – 200 z nich to potencjalni beneficjenci pomocy – z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność w dziale 28 produkcja maszyn i urządzeń, według klasyfikacji NACE Wersja 2 w województwie podkarpackim w Polsce, regionie według klasyfikacji NUTS II.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Wprawdzie głosowałem za przyjęciem tego wniosku o udzielenie pomocy pracownikom z sektora produkcji w województwie podkarpackim w Polsce, uważam jednak, że ta pomoc jest jedynie środkiem przeciwbólowym na konsekwencje modelu kapitalistycznego, działaniem paliatywnym, które nie przynosi żadnego postępu w zwalczaniu przyczyn kryzysu. Zgadzam się na uruchomienie środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) dla osób zwolnionych z pracy wskutek zmian strukturalnych w światowych tendencjach handlowych bądź kryzysu gospodarczego i finansowego. Uważam, że EFG może przyczynić się do osiągnięcia ostatecznego celu, którym jest ułatwienie powrotu tych pracowników na rynek pracy. Za przyjęciem wniosku głosowałem również dlatego, że jestem przekonany, że pomoc ta stanowi uzupełnienie pomocy przewidzianej w razie zwolnień pracowniczych w całym ustawodawstwie krajowym i układach zbiorowych. Dlatego to uruchomienie środków z EFG w żadnym razie nie może zastąpić odpowiedzialności prawnej rządów i przedsiębiorstw za pracowników, którzy zostali zwolnieni, ani prowadzić do jej unikania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Ponieważ Polska przedłożyła wniosek o uruchomienie środków z EFG w związku ze zwolnieniami 594 pracowników (z których 200 ma zostać objętych pomocą) w okresie między 1 czerwca 2009 r. a 1 marca 2010 r. z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność w sektorze produkcji maszyn i urządzeń w województwie podkarpackim w Polsce, całkowicie akceptuję i popieram taką aktywną postawę rządu polskiego i podzielam opinie moich koleżanek i kolegów z grupy S&D. Niestety rząd mojego kraju – Łotwy – nie reaguje na moje żądania i pisma, nie korzysta też z możliwości uzyskania pomocy z funduszu stabilizacyjnego, by przezwyciężyć kryzys finansowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji został utworzony w celu ochrony pracowników zwalnianych wskutek zmian strukturalnych w światowych tendencjach handlowych bądź kryzysu gospodarczego i finansowego. Polska przedłożyła wniosek o wsparcie dla 594 pracowników zwolnionych w województwie podkarpackim. Jedyną słuszną i właściwą reakcją z naszej strony jest zaoferowanie indywidualnego wsparcia pracownikom zwolnionym w wyniku procesu globalizacji i kryzysu gospodarczego, poprzez wspomaganie ich powrotu na rynek pracy. Dlatego głosowałem za przyjęciem tego wniosku.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) został utworzony w celu zapewnienia dodatkowego wsparcia pracownikom zwolnionym w wyniku istotnych zmian w strukturze światowego handlu. W dniu 15 lutego 2011 r. Komisja przyjęła nowy wniosek dotyczący decyzji w sprawie uruchomienia EFG na rzecz Polski w celu wsparcia powrotu na rynek pracy pracowników zwolnionych na skutek światowego kryzysu finansowego i gospodarczego. W tym wypadku było to zwolnienie 594 pracowników – 200 z nich to potencjalni beneficjenci pomocy – z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność w sektorze produkcji maszyn i urządzeń w województwie podkarpackim w Polsce, w ciągu dziewięciu miesięcy referencyjnych, w okresie od 1 czerwca 2009 r. do 1 marca 2010 r. Jest to pierwszy wniosek analizowany w ramach budżetu na 2011 rok i dotyczy uruchomienia kwoty 453 570 euro. Według oceny Komisji istnieje związek pomiędzy zwolnieniami a głównymi zmianami strukturalnymi w światowych tendencjach handlowych bądź kryzysem finansowym i gospodarczym, a te zwolnienia miały charakter nieprzewidziany. Wniosek spełnia kryteria kwalifikowalności określone w rozporządzeniu w sprawie EFG, a w związku z tym głosowałam za uruchomieniem funduszy.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Wniosek Polski o pomoc z Europejskiego Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) dotyczy 594 pracowników – 200 z nich to potencjalni beneficjenci pomocy – zwolnionych z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność w dziale 28, produkcja maszyn i urządzeń, według klasyfikacji NACE Wersja 2, w województwie podkarpackim w Polsce, regionie według klasyfikacji NUTS II. Według oceny Komisji ten wniosek spełnia wszystkie prawnie zdefiniowane kryteria kwalifikowalności. Zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 546/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 czerwca 2009 r. zmieniającym rozporządzenie (WE) nr 1927/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 roku ustanawiające Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji, zakres zastosowania EFG został tymczasowo rozszerzony i obejmuje również pomoc w sytuacjach takich jak ta, w których – w wyniku bezpośrednich konsekwencji światowego kryzysu finansowego i gospodarczego – ma miejsce „co najmniej 500 zwolnień w okresie 9 miesięcy, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach w sektorze według klasyfikacji NACE 2, w jednym regionie lub dwóch sąsiadujących regionach na poziomie NUTS II”. W związku z tym głosowałem za przyjęciem tej rezolucji w nadziei, że uruchomienie EFG przyczyni się do skutecznego powrotu tych pracowników na rynek pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Domagaliśmy się, żeby instytucje odpowiedzialne, jak zwykle w takich przypadkach, dokładały wszelkich niezbędnych starań mających na celu szybsze uruchomienie EFG.

W związku z tym Parlament z zadowoleniem przyjmuje wprowadzenie przez Komisję, w ślad za wnioskiem Parlamentu o przyspieszenie udzielania dotacji, udoskonalonej procedury przedkładania władzy budżetowej oceny Komisji w sprawie kwalifikowalności wniosku o pomoc z EFG wraz z wnioskiem o uruchomienie funduszu. Mamy więc nadzieję, że w ramach zbliżających się przeglądów funduszu zostaną wprowadzone dalsze udoskonalenia procedury.

Parlament przypomina również, że instytucje zobowiązane są do zagwarantowania sprawnej i szybkiej procedury przyjęcia decyzji w sprawie uruchomienia EFG, zapewniając jednorazowe, ograniczone w czasie indywidualne wsparcie, mające na celu pomoc pracownikom zwolnionym w wyniku globalizacji oraz kryzysu finansowego i gospodarczego, wskazuje rolę, jaką może odegrać EFG w powrocie zwolnionych pracowników na rynek pracy, apeluje jednak o dokonanie oceny długotrwałego powrotu tych pracowników na rynek pracy w bezpośrednim rezultacie zastosowania środków finansowanych z EFG.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) W dniu 15 lutego 2011 r. Komisja przyjęła nowy wniosek w sprawie decyzji dotyczącej uruchomienia EFG na rzecz Polski w celu wsparcia powrotu na rynek pracy pracowników zwolnionych na skutek światowego kryzysu finansowego i gospodarczego. Wniosek dotyczy 594 pracowników (z których 200 ma otrzymać wsparcie) zwolnionych z trzech przedsiębiorstw prowadzących działalność w dziale 28 według klasyfikacji NACE Wersja 2 (produkcja maszyn i urządzeń) w województwie podkarpackim w Polsce – regionie według klasyfikacji NUTS II – w dziewięciomiesięcznym okresie referencyjnym od 1 czerwca 2009 r. do 1 marca 2010 r. Mój głos za przyjęciem dzisiejszej rezolucji stanowi potwierdzenie słuszności pozytywnej opinii już wydanej w Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (S&D), na piśmie Głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ale jednocześnie uważam istnienie tego funduszu za rzecz paradoksalną, skoro nie wszystkie państwa z niego korzystają. Te niewykorzystane w budżecie środki, wniesione przez państwa członkowskie, a pozostałe na koniec roku, są im zwracane w formie „rabatu”. Niemniej jednak niewykorzystywanie przez niektóre państwa, na przykład Wielką Brytanię, możliwości ubiegania się o środki z tego funduszu, do których mają prawo w sytuacjach takich, jak zamknięcie zakładu Twining Tea w Andover, budzi pewne zastrzeżenia. Ci, którzy udają, że rozumieją, na czym polegają korzyści lub brak korzyści z takiego rabatu, zastanawiają się, czy dla tych państw nie byłoby lepszym rozwiązaniem właściwie i efektywnie korzystać z środków EFG bezpośrednio na szczeblu lokalnym.

Drugi paradoks to uczestnictwo polityczne i ekonomiczne – generowanie wartości dodanej UE na wszystkich szczeblach. Dla Wielkiej Brytanii sens zachowania prawa do nieuczestniczenia w funduszach zarządzanych na szczeblu UE, ze względu na korzyści, które być może wynikną później, jest w tym wypadku wątpliwy, a być może wcale go nie ma.

Wielka Brytania rezygnuje z dostępu do tego finansowania, nie ubiega się o środki z tego funduszu w celu otrzymania rabatu. Dla odmowy pomocy osobom, które poszukują pomocy w powrocie do pracy – w Sandwich, Kent, Andover i Hampshire – w zasadzie nie ma uzasadnienia, i w tym względzie postępowanie rządu Wielkiej Brytanii jest kolejnym rozczarowaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, które zapewni środki finansowe na indywidualną pomoc dla zwolnionych pracowników w Polsce.

 
  
  

Sprawozdanie: Fiorello Provera (A7-0075/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tej ważnej rezolucji w sprawie ruchów migracyjnych wynikających z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE. Brak stabilności politycznej, społecznej i gospodarczej, brak bezpieczeństwa, represje polityczne oraz autorytarne reżimy są główną siłą napędową migracji, pozbawiają dotknięte nimi społeczności realnych perspektyw lokalnych i dochodów, a co za tym idzie – prawa do dokonania wyboru czy migrować, czy nie, co powoduje stałe zagrożenie ludzkiego życia i pozostawia jedyny wybór w postaci migracji. Niedawne dramatyczne wydarzenia w Egipcie oraz innych państwach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu mogą prowadzić do nasilenia ruchów migracyjnych, legalnych i nielegalnych, w kierunku Europy. Unia Europejska musi więc być gotowa do powstrzymania przepływu migracyjnego. Może to zrobić tylko poprzez skuteczną i rozważną politykę migracyjną, podobną do stosowanej Kanadzie, Australii czy Nowej Zelandii. Podzielam stanowisko sprawozdawcy, że musimy wezwać Komisję do zadbania o to, aby we wszelkich umowach o readmisji, podpisywanych przez UE i jej państwa członkowskie, w pełni przestrzegano praw człowieka i zasady non-refoulement oraz żeby nie było zapisów zagrażających osobom potrzebującym ochrony międzynarodowej. W ten sposób UE jeszcze raz wykaże, że wartości i prawa człowieka są niezbywalne i najważniejsze, a osoby ubiegające się o azyl będą czuły, że mogą liczyć na zapewnienie bezpieczeństwa i szacunek.

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie (IT) Brak stabilności politycznej, społecznej i gospodarczej, brak bezpieczeństwa, represje polityczne oraz autorytarne reżimy są głównymi czynnikami wywołującymi migrację i wywołują fale migracyjne, które napływają nieustannie do niektórych państw w basenie Morza Śródziemnego i przyczyniają się do wielu trudności w rozwiązywaniu problemów kryzysu humanitarnego.

W ciągu ostatnich tygodni nie sposób było ignorować tysięcy imigrantów przybyłych na Lampeduzę po zamieszkach w krajach Afryki Północnej. Dziewięćdziesiąt procent wśród tych osób to młodzi ludzie w wieku od 15 do 35 lat, którzy narażają życie w nadziei na lepsze możliwości. Pomimo nadzwyczajnych wysiłków rządu włoskiego, administracji lokalnej i włoskiego Czerwonego Krzyża, sytuacja na wyspie jest kryzysowa: nic nie wskazuje na to, że napływ imigrantów zmniejszy się lub ustanie, a ponadto zwleka też UE, w której w ramach procedur obowiązują zbiurokratyzowane terminy, nieadekwatne do sytuacji.

Obecnie Unia Europejska ma obowiązek opracować skuteczną, kompleksową politykę migracyjną obejmującą utworzenie europejskiego systemu azylowego, realizację obowiązkowego programu przesiedleń ze sprawiedliwym podziałem obowiązków i umowy z państwami członkowskimi dotyczące wspierania rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE), na piśmie (IT) Niedawne i bieżące wydarzenia, które rozgrywają się na wybrzeżach po drugiej stronie Morza Śródziemnego, uświadamiają, w jakim stopniu brak stabilności w tym regionie, a w konsekwencji przepływy migracyjne, przyczyniają się do problemów, z którymi musi się zmierzyć Unia Europejska.

Zjawisko migracji jest niepokojące ze względu na rozwój zdarzeń i napięcia, które mogą powstać zarówno w stosunkach między krajami pochodzenia a krajami przeznaczenia, jak i pomiędzy krajami pochodzenia migrantów a krajami tranzytu. Musimy wzmocnić strategię przeciwdziałania migracji, zoptymalizować środki finansowe i udoskonalić istniejące struktury instytucjonalne. Musimy mieć pod kontrolą nielegalną imigrację i w związku z tym uważam, że przedłużenie umów o migracji jest środkiem skutecznym, pozwalającym na osiągnięcie krótkoterminowych rezultatów i zmniejszenie stopnia niestabilności przepływów migracyjnych.

Akceptuję analizę przedstawioną w przedmiotowym sprawozdaniu, a w szczególności zgadzam się, że dwustronny mechanizm umożliwiający aktywne monitorowanie sytuacji w zakresie ochrony mniejszości − lub innych grup, które mogą być wykorzystywane lub krzywdzone wskutek braku stabilności – powinien być uwzględniony podczas opracowywania instrumentów działań zewnętrznych na okres po roku 2013. W związku z powyższym głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Niedawne wydarzenia w Egipcie i innych państwach Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu doprowadziły do nasilenia napływu legalnych i nielegalnych migrantów do Europy. Państwa członkowskie Unii Europejskiej znalazły się w obliczu zjawiska przymusowej migracji, która jest wynikiem wadliwego funkcjonowania gospodarki, ubożenia, naruszeń praw człowieka, degradacji środowiska, powiększającej się przepaści między krajami bogatymi a biednymi, wojen domowych i prześladowań politycznych. Zarządzanie przepływami migracyjnymi jest ogromnym wyzwaniem dla Unii Europejskiej, która musi podjąć działania w celu stworzenia wspólnej polityki imigracyjnej pozwalającej na ograniczenie zjawiska nielegalnej imigracji. Podzielam pogląd, że należy podjąć niezbędne środki prewencyjne w ramach wszystkich dwustronnych umów handlowych UE, między innymi umieszczać klauzule dotyczące praw człowieka, a także rozważyć ewentualność stosowania odpowiednich sankcji wobec krajów, które nie przestrzegają takich klauzul.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Europa stoi w obliczu wzrostu przepływów migracyjnych, spowodowanych brakiem stabilności w wielu krajach, i ta sytuacja stanowi wyzwanie dla UE. To zjawisko migracji może być przyczyną napięć między krajami pochodzenia a krajami przeznaczenia, a także krajami pochodzenia i tranzytu.

Powinna powstać taka strategia UE, w której zostaną uwzględnione działania w zakresie współpracy na rzecz rozwoju oraz kompleksowa wizja polityczna obejmująca kwestie bezpieczeństwa, współpracę regionalną i umowy dwustronne. W sprawozdaniu zostały wskazane następujące możliwe obszary działania w tym zakresie: zachęcanie krajów tranzytowych i krajów pochodzenia do osiągnięcia większej stabilności gospodarczej i instytucjonalnej, zintensyfikowanie działań UE w zakresie mediacji i zapobiegania konfliktom we współpracy z organizacjami regionalnymi, negocjowanie umów dwustronnych w sprawie imigracji z krajami tranzytowymi oraz opracowanie agendy ekonomicznej, która zawiera konkretne środki służące zwiększaniu poziomu zatrudnienia w krajach partnerskich UE. Komisja powinna dążyć do wzmocnienia synergii między filarem rozwoju a filarem bezpieczeństwa i poprzez przygotowanie nowych instrumentów działań zewnętrznych na okres po 2013 roku. Z tych wszystkich wyżej wymienionych powodów głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Baudis (PPE), na piśmie(FR) Głosowałem za przyjęciem tego tekstu na temat migracji. Rzeczywiście wydarzenia, które stały się obecnie udziałem naszych południowych sąsiadów, przyczyniają się do wysokiego poziomu migracji w kierunku wybrzeży europejskich. Obecnie bardziej niż kiedykolwiek dotąd musimy koordynować naszą politykę zagraniczną i imigracyjną. To jest naprawdę sprawa europejska, i nie czas teraz na narodowy egoizm. Państwa śródziemnomorskie Unii Europejskiej nie powinny być pozostawione własnemu losowi z problemem radzenia sobie z ogromnym napływem nielegalnych imigrantów – ten wysiłek powinny wspólnie podejmować wszystkie państwa UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie (ES) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że zostało w nim przyjęte realistyczne podejście, polegające na wytyczaniu średnio- i długoterminowych celów, do problemu dysproporcji między państwami rozwiniętymi a nierozwiniętymi, jak również łamania praw człowieka w wielu częściach świata.

W sprawozdaniu proponuje się procedury zapobiegania nielegalnej imigracji i postuluje się uwzględnienie w kompleksowym podejściu do tego problemu krajów wschodzących, a także wszystkich państw, których on dotyczy: pochodzenia, tranzytu i przeznaczenia. Skoncentrowanie się na koncepcji uzależnienia polityki współpracy od poziomu przestrzegania praw człowieka również wydaje się zdecydowanie słusznym rozwiązaniem, podobnie jak postulat dotyczący ochrony grup znajdujących w najbardziej niekorzystnej sytuacji, czyli na przykład kobiet i małoletnich dzieci pozostawionych bez opieki.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ przepływy migracyjne wywołane brakiem stabilności w jednym kraju stanowią problem dla całej Unii Europejskiej. Rezolucja jest pierwszym krokiem w kierunku stworzenia wspólnej europejskiej polityki w zakresie zarządzania migracją. Polityka ta musi również działać jako środek odstraszający. W tym celu należy w niej połączyć wszystkie możliwe instrumenty współpracy Unii Europejskiej w dziedzinie rozwoju gospodarczego i społecznego, ponieważ w ten sposób będzie można bezpośrednio wpływać na przyczyny braku stabilności w krajach będących źródłem przepływów migracyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania. Migracja jest szczególnie istotną sprawą, której ostatnio poświęca się wiele uwagi, ponieważ wskutek wydarzeń w Afryce Północnej Unia Europejska, jako region sąsiadujący, została zmuszona do przyjęcia ogromnego napływu imigrantów. W sprawozdaniu zwraca się uwagę na wiele czynników wywołujących migrację, czynników politycznych i społecznych, takich jak brak stabilności gospodarczej i zmiany klimatyczne, których ciągle nie bierze się pod uwagę w analizach przyczyn masowej migracji. W związku z tymi wszystkimi przyczynami podkreśla się, że UE musi przyjąć bardziej efektywne podejście do migracji − takie, które będzie uzupełnieniem instrumentów polityki zagranicznej. Te instrumenty pomogą w rozwiązywaniu problemów przyczyniających się do braku stabilności w rozwijających się krajach pochodzenia migrantów, gdzie zmusza się ludzi do masowej emigracji do bardziej stabilnych państw sąsiadujących. W sprawozdaniu zawarty jest również apel do Komisji o opracowanie wniosków w sprawie legalnej migracji, gdyż byłoby łatwiej zarządzać, a także wspierać postęp gospodarczy i społeczny w krajach przyjmujących, tranzytowych i pochodzenia. Stwierdza się, że najgorsze przypadki łamania praw człowieka, jak również działalność przestępcza, która często staje się działalnością przynoszącą zyski jej organizatorom, są bez wątpienia powiązane z nielegalną imigracją. I wreszcie, podkreśla się potrzebę dokonania oceny sytuacji demograficznej w samej UE w celu dokładnego obliczenia, ile osób może przyjąć Europa.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Unia Europejska musi rozwiązać problem migracji wywołanej wojną i konfliktami zbrojnymi, napięciami na tle etnicznym, łamaniem praw człowieka i klęskami żywiołowymi w krajach trzecich. Unia musi sprostać temu wyzwaniu poprzez skuteczne stosowanie środków zapobiegawczych i najbardziej odpowiednich instrumentów polityki zagranicznej w celu dążenia do wyeliminowania bezpośrednich przyczyn braku stabilności, żeby emigracja stała się szansą, a nie dramatyczną koniecznością. Europejska polityka w zakresie regulacji migracji powinna łączyć współpracę z kompleksową wizją polityczną, obejmującą kwestie bezpieczeństwa i dwustronne umowy o współpracy z krajami pochodzenia i tranzytowymi, ochronę praw człowieka i demokratyzację.

Europejska polityka zagraniczna powinna być dopełnieniem polityki imigracyjnej i źródłem synergii z tą polityką, winna koncentrować się na przyczynach braku stabilności i problemów strukturalnych w krajach pochodzenia. Ponadto należy dążyć do dialogu z krajami tranzytowymi w celu regulowania przepływów migracyjnych i jednolitego stosowania międzynarodowych standardów praw człowieka związanych z imigracją.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie(IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Provery, ponieważ uważam, że jest ono krokiem w kierunku realizacji celu, którym jest solidarność między państwami członkowskimi.

W ciągu ostatnich tygodni w szczególności Włochy są miejscem docelowym tysięcy imigrantów uciekających z krajów Afryki Północnej. W tej trudnej sytuacji UE nie może pozostawić mego kraju własnemu losowi, ale musi dołożyć wszelkich starań, by zapewnić przestrzeganie postanowień traktatów, w szczególności art. 80 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Równocześnie musimy zoptymalizować środki finansowe i istniejące struktury. Na przykład należy wzmocnić rolę agencji Frontex, a także zapewnić jej lepsze finansowanie. Ochrona praw człowieka, większe fundusze, rozwój demokracji, rządy prawa i umowy dwustronne to instrumenty, które zastosowane prawidłowo mogą z pewnością przyczynić się do przeciwdziałania masowej migracji.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie – (CS) Zgadam się z opinią, że należy opracować zintegrowaną, długoterminową strategię UE dotyczącą niestabilnych państw, w której byłyby uwzględnione podstawowe przyczyny przepływów migracyjnych. Nie podzielam jednak przekonania, że Rada powinna przedstawić plan działania w sprawie podziału obciążeń, w oparciu o zasadę solidarności ustanowioną w art. 80 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Odpowiedzialne za przesiedlenia uchodźców z tego regionu powinny być te państwa, do których kierują się uchodźcy, a jeżeli ich napływ staje się niemożliwy do opanowania, reakcja powinna polegać na zaostrzeniu polityki azylowej i imigracyjnej. W tym kontekście uważam apel o ustanowienie wspólnego systemu azylowego UE oraz opracowanie wspólnego unijnego programu przesiedleń za niepokojący. Opracowanie kompleksowego podejścia Komisji do legalnej migracji jest dobrym pomysłem, ale takie podejście nie powinno być powiązane z potrzebami europejskiego rynku pracy ani możliwościami każdego państwa członkowskiego w zakresie przyjmowania i zapewnienia integracji imigrantów. Zarządzanie przepływami migracyjnymi powinno należeć przede wszystkim do kompetencji państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Z zadowoleniem przyjmuję wysiłki UE związane z reakcją na wyzwania spowodowane brakiem stabilności i przepływami migracyjnymi, których skutki odczuwają nie tylko kraje pochodzenia, ale również kraje tranzytowe w różnych obszarach: reakcja na przemoc, łamanie praw człowieka, i tak dalej. Dlatego też popieram aktywną politykę w tej dziedzinie, która ma na celu przyczynić się do eliminowania w krajach pochodzenia pierwotnych czynników destabilizacji, takich jak brak struktur gospodarczych i demokratycznych. Jest to jedyny sposób na wyeliminowanie negatywnych konsekwencji migracji, która powinna być przedsięwzięciem pozytywnym i pożytecznym, a nie stanowić sposób na ucieczkę. Ta polityka powinna przekładać się na współpracę polityczną między krajami pochodzenia i tranzytu, opartą na dialogu w celu osiągnięcia solidnych, konkretnych i trwałych efektów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w sprawie ruchów migracyjnych. Wprawdzie sprawozdanie zawiera stosunkowo wyważoną i rzetelną analizę podstawowych przyczyn skłaniających ludzi do opuszczania własnego kraju, ale jednak nie ma w nim niezbędnych wniosków ani propozycji. Z jednej strony opiera się ono na podziale ludzi na legalnych i nielegalnych imigrantów oraz utylitarnym postrzeganiu ich jako imigrantów „użytecznych” i „nieużytecznych”, a w konsekwencji łączy się ich prawa z różnymi „kontyngentami” stosowanymi przez Unię i państwa członkowskie. Z drugiej strony w sprawozdaniu wiąże się zjawisko imigracji z kwestiami bezpieczeństwa i w ten sposób wprowadza dezorientację, a także stawia się imigrantów na równi z osobami zajmującymi się działalnością przestępczą i terroryzmem, uwydatniając praktyki i ideologie, które ich kryminalizują.

W tym kontekście sprawozdanie przyczynia się do jeszcze większego wzmocnienia „paternalistycznej” roli Unii Europejskiej, do tego stopnia, że proponuje się powiązanie części odnoszącej się do unijnej pomocy rozwojowej dla krajów trzecich z częścią dotyczącą „bezpieczeństwa”, tym samym całkowicie zmieniając charakter i cel takiej pomocy.

 
  
MPphoto
 
 

  Corina Creţu (S&D), na piśmie (RO) W związku z poprzednimi konferencjami, które dotyczyły zasad, mam nadzieję, że podczas czwartej konferencji ONZ w Stambule zostaną ustalone wyniki i opracuje się jasne wskaźniki zmniejszenia o połowę liczby krajów mniej rozwiniętych do 2020 roku. W ostatnich latach spośród 51 krajów słabo rozwiniętych, w których 78 % ludności utrzymuje się za mniej niż 1,25 dolara dziennie, tylko trzy zostały przeniesione z tej kategorii. Sytuacja jest niepokojąca, ponieważ są to kraje najbardziej narażone na kryzys finansowy i żywnościowy, a także na zmiany klimatyczne; kraje te stoją w obliczu skrajnego ubóstwa, charakteryzują się także brakiem infrastruktury i wzrostem bezrobocia. Dowodzi to niestety, że w rzeczywistości społeczność międzynarodowa nie wypełnia zobowiązań określonych w brukselskim programie działania. Mam nadzieję, że w czasie konferencji, na której będę reprezentować grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, skoncentrujemy się na osiągnięciu spójności w zakresie polityki na rzecz rozwoju i metod wdrażania innowacyjnych mechanizmów finansowania w celu zapewnienia skuteczniejszej pomocy tym państwom, które należy zachęcać do realizacji odpowiedniej polityki.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie (PT) Jest to dość ważna sprawa, a jej złożony charakter należy uwzględniać podczas jej analizy. W przedmiotowym sprawozdaniu zwraca się uwagę na znaczenie kontynuacji umów o współpracy w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa (EPS). Zjawisko emigracji, napędzane sytuacjami kryzysowymi i brakiem stabilności, ma negatywne skutki dla kraju pochodzenia, kraju przeznaczenia i dla samych wysiedleńców. Zjawisko to należy odwrócić tak, żeby emigracja w tych warunkach przestała być ostatecznością, czyli ucieczką od sytuacji braku bezpieczeństwa, słabego rozwoju gospodarczego, braku stabilności lub strachu. W tym wyjaśnieniu dotyczącym sposobu głosowania jeszcze raz zwracam uwagę na potrzebę podjęcia działań zapewniających, a także wspierających stabilność i bezpieczeństwo w krajach pochodzenia. Perspektywą w ograniczaniu tych przepływów migracyjnych napędzanych brakiem stabilności i kryzysem powinna być prewencja. Moim zdaniem europejska polityka zagraniczna, a w szczególności EPS, powinna obejmować pomoc w tych regionach świata, wspieranie bezpieczeństwa, stabilności i ochrony praw człowieka w ramach rozszerzonego procesu rozwojowego, tak jak stwierdziłem w moim sprawozdaniu w sprawie przeglądu europejskiej polityki sąsiedztwa – wymiar południowy, które również w tym tygodniu zostanie poddane pod głosowanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Niektóre państwa członkowskie muszą rozwiązać problem masowego napływu szukającej ochrony ludności z południowych wybrzeży Morza Śródziemnego. Państwa te nie mogą radzić sobie same z tym kryzysem humanitarnym i falą imigracji. Agencji Frontex należy zapewnić większe zasoby ludzkie, materialne i finansowe, żeby mogła w większym stopniu wspierać operacje, takie jak Hermes i Posejdon. Posłowie do Parlamentu Europejskiego wzywają Radę Europejską do opracowania planu działania dotyczącego przesiedlania uchodźców, przy zastosowaniu klauzuli solidarności między państwami członkowskimi. W art. 80 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jest mowa o zasadzie solidarności i sprawiedliwego podziału odpowiedzialności między państwami członkowskimi w odniesieniu do zarządzania kontrolą graniczną, polityką azylową i imigracyjną. W perspektywie średnio- i długookresowej musimy rozwinąć współpracę z przyszłymi krajami pochodzenia migrantów oraz ustanowić partnerstwa na rzecz mobilności w celu stworzenia ich obywatelom możliwości legalnego przyjazdu, pracy, odbywania studiów i podróży między dwoma brzegami Morza Śródziemnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania w sprawie ruchów migracyjnych wynikających z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE. Brak stabilności politycznej, społecznej i gospodarczej, brak bezpieczeństwa, represje polityczne i zmiany klimatyczne skłaniają społeczności do migracji, a w związku z tym UE musi stworzyć wspólną politykę imigracyjną, w której zostaną w szczególności uwzględnione następujące kwestie: wspieranie rozwoju gospodarczego i społecznego w krajach przyjmujących, tranzytowych i pochodzenia oraz zwiększenie spójności społecznej poprzez poprawę integracji migrantów.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Anna Hedh, Olle Ludvigsson, Marita Ulvskog i Åsa Westlund (S&D), na piśmie (SV) My, szwedzcy socjaldemokraci, podzielamy opinię, że przepływy migracyjne wywołane brakiem stabilności stanowią wyzwanie dla UE, i że konieczne są działania zmierzające do wyeliminowania przyczyn braku stabilności i problemów strukturalnych w krajach pochodzenia migrantów. Uważamy jednak, że UE powinna przyjąć rzeczywistą odpowiedzialność za przyjeżdżających tutaj migrantów, a nie pozostawiać jej krajom sąsiadującym, tak jak proponuje się w punkcie 9. Popieramy apel o to, żeby aspekt praw człowieka w działaniach Fronteksu znalazł wyraźne odzwierciedlenie w całym tekście zmienionego rozporządzenia w sprawie Fronteksu, w tym zwłaszcza prawo człowieka do opuszczenia swojego kraju, zakaz wydalania osób (refoulement) oraz prawo do występowania o azyl. Dostrzegamy problemy związane z niektórymi aspektami pracy wykonanej do tej pory przez Frontex i nie popieramy zapisu, w którym stwierdza się, że Parlament Europejski przychylnie odnosi się do skutecznych działań agencji Frontex.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Związek pomiędzy ośrodkami braku stabilności − społecznej, ekonomicznej i politycznej − a przepływami migracyjnymi w kierunku Unii Europejskiej jest oczywisty. W polityce zagranicznej Unii nie można po prostu odcinać się od tego zjawiska, zaś należy w jej ramach starać się je zrozumieć, monitorować w miarę możliwości w największym zakresie. W rzeczywistości UE musi podjąć działania w celu optymalizacji wykorzystania zasobów finansowych i struktur instytucjonalnych oraz efektywnego zarządzania przepływami migracyjnymi wynikającymi z obecnego braku stabilności w wielu dziedzinach na świecie.

Polityka oparta na działaniach prewencyjnych, w której wykorzystuje się najbardziej odpowiednie instrumenty polityki zagranicznej w celu identyfikacji i zwalczania przyczyn braku stabilności, może przyczynić się do przekształcenia obecnej „dramatycznej konieczności” emigracji w „szansę”. Należy propagować rządy prawa, zapewniać ochronę praw człowieka i sprzyjać rozwojowi demokracji i gospodarki. Bez tych wspólnych działań na rzecz rozwoju w zainteresowanych krajach uczestniczących, bez wspólnej pracy z ich obywatelami i strukturami społecznymi, nie będzie można skutecznie przyczyniać się do zmniejszenia problemu braku stabilności.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) To sprawozdanie koncentruje się na przepływach migracyjnych wynikających z braku stabilności politycznej w niektórych regionach świata, w szczególności w Afryce Północnej i w południowej części regionu Morza Śródziemnego. W związku z tą sytuacją, z której skutkami mają do czynienia państwa południowej Europy, szczególnie Włochy wszyscy śledzimy rozwój zdarzeń na wyspie Lampeduza, dokąd przybyło ponad 20 tysięcy osób, czy na Malcie do Europy przyjechało ponad 400 tysięcy uchodźców. Unia Europejska, żeby zminimalizować skalę tej sytuacji, oprócz uruchomienia Europejskiego Funduszu na rzecz Uchodźców, koniecznie musi wdrożyć możliwie najszybciej bardziej zrównoważony plan udzielania pomocy humanitarnej i zagwarantowania podstawowych potrzeb tym ludziom. Musi również powstać program regionalny na rzecz uchodźców z Egiptu, Tunezji i Libii, dotyczący azylu i ochrony uchodźców, w celu zapobiegania handlowi ludźmi oraz przygotowywania powrotu imigrantów do ich krajów pochodzenia. Cieszę się z przyjęcia tego sprawozdania, ponieważ oznacza ono, że UE ma zamiar zająć się strukturalnymi przyczynami problemów wynikających z przepływów migracyjnych w ramach polityki współpracy zagranicznej, bez żadnych uprzedzeń.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Przyczyny migracji istnieją. Do najważniejszych należą między innymi wojny i konflikty zbrojne, systematyczne naruszanie praw człowieka, konflikty na tle etnicznym i religijnym oraz prześladowania. Do najczęstszych przyczyn przepływów migracyjnych zaliczają się również klęski żywiołowe i ubóstwo wynikające z braku odpowiednich struktur demokratycznych.

Skutki kryzysu światowego kapitalizmu i konsekwencje nieregularnego i asymetrycznego rozwoju przyczyniają się do zaostrzenia sytuacji gospodarczej i społecznej w wielu krajach. Powstania w świecie arabskim są wyrazem tego zjawiska, które zazwyczaj przyczynia się do wzrostu migracji. W dyskursie Unii Europejskiej na ten temat często jest wiele hipokryzji, a Unia stosuje politykę podwójnych standardów. Z jednej strony, twierdzi, że podejmuje działania w obronie praw człowieka w krajach trzecich, a jednocześnie kieruje się wyrachowaniem, gdy dochodzi do ataku któregokolwiek z tych krajów. Z drugiej strony, jest współwinna za utrzymywanie się poważnych sytuacji, takich jak ta na włoskiej wyspie Lampeduza.

Zapobieganie tym przepływom migracyjnym wymaga działań opartych na rzeczywistej polityce współpracy na rzecz rozwoju i pomocy, na solidarności i propagowaniu pokoju, jak również pokojowego rozwiązywania konfliktów, ale obecnie nic takiego nie ma miejsca.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Wiemy, że wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne naruszanie praw człowieka (na przykład odmawianie ludziom prawa do praktykowania własnej religii), klęski żywiołowe, ubóstwo wynikające z braku odpowiednich gospodarczych i demokratycznych struktur − to główne przyczyny migracji.

Patrząc z obecnej perspektywy, należy przypuszczać, że sytuacja będzie się pogarszać, wobec kryzysu kapitalizmu i jego konsekwencji społecznych, wśród nich powstań w krajach arabskich.

W związku z tym Unia Europejska nie może kontynuować tej naznaczonej hipokryzją polityki podwójnych standardów, twierdząc, że podejmuje działania w obronie praw człowieka w krajach trzecich, a jednocześnie dopuszczając do poważnych sytuacji, takich jak na Lampeduzie.

Potrzebna jest polityka oparta na działaniach prewencyjnych i środki współpracy na rzecz rozwoju, z bardziej kompleksową wizją polityczną, w której zostaną uwzględnione przede wszystkim solidarność i ochrona praw człowieka, a obecnie takiej polityki nie ma.

Komisja Europejska i Parlament Europejski na ogół dają pierwszeństwo własnym interesom gospodarczym i geostrategicznym, a zapominają o solidarności i milenijnych celach rozwoju, przyjmując kompromitujące dyrektywy, takie jak dyrektywa w sprawie powrotów.

Dlatego też głosowaliśmy za odrzuceniem tego sprawozdania, pomimo że zawiera ono jeden czy może dwa konstruktywne punkty.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Chciałbym wyrazić wsparcie dla mieszkańców Lampeduzy, którzy borykają się z przeludnieniem, brakiem bezpieczeństwa, problemami z zaopatrzeniem i zagrożeniem dla zdrowia, ale dla Parlamentu są oni dopiero na drugim planie, za kilkudziesięcioma tysiącami nielegalnych imigrantów przybyłych na te wybrzeża. Chciałbym również powiedzieć włoskim władzom, że do Afryki, a nie do Europy, należy dopilnowanie, by czarterowane przez nie łodzie zabrały tych nielegalnych imigrantów z powrotem do ich krajów ojczystych. Większość z nich pochodzi z Tunezji, czyli kraju, w którym właśnie najwidoczniej rozpoczęła się wspaniała podróż do demokracji, i w niej mają oni obowiązek uczestniczyć. Nie możemy dłużej przyjmować wszystkich tych, którzy nie czują się dobrze w swoim kraju, bo tam pada deszcz... albo nie pada, ponieważ panuje tam dyktatura... albo już przestała panować, bo jest słabo rozwinięty... albo dlatego, że się rozwija. Głównym motywem, którym kierują się owi migranci, jest aspekt czysto ekonomiczny.

Nasza polityka pomocy rozwojowej powinna zachęcać ludzi do pozostania we własnych krajach, a nawet winna być obwarowana takim warunkiem oraz kolejnym, a mianowicie zobowiązaniem obywateli do powrotu. Wbrew temu, co twierdzi sprawozdawca, nie ma czegoś takiego jak „prawo” do emigracji. Natomiast obywatele Europy, którzy powinni być traktowani priorytetowo, zdecydowanie mają prawo powiedzieć „dość”, a ich głos musi zostać usłyszany.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania parlamentarnego w sprawie ruchów migracyjnych wynikających z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE i chcę się skupić na kilku aspektach w nim zawartych. Od upadku prezydenta Ben Alego na wyspę Lampeduza i na włoskie wybrzeża przybyło niemal 24 tysiące Tunezyjczyków, a od lutego tysiące Libijczyków uciekło ze swego ogarniętego wojną kraju. Zdecydowanie potrzebna jest nam europejska reakcja i europejska solidarność wobec tego ludzkiego dramatu. W naszym sprawozdaniu wzywa się do solidarności w związku z przesiedlaniem uchodźców z Afryki Północnej. W naszym sprawozdaniu wzywa się do zastosowania „klauzuli solidarności” w polityce państw członkowskich w zakresie kontroli granicznej, azylu i imigracji. W naszym sprawozdaniu wymaga się również uwzględnienia w budżecie na okres po 2013 roku środków na wypadek sytuacji kryzysowych na potrzeby szybkiego reagowania na imigrację i azyl w Europie. Wszystkie te aspekty są niezbędne w prawdziwej europejskiej polityce azylowej, do stworzenia której od dawna wzywamy, i która musi opierać się na zasadach spójności, odpowiedzialności, solidarności i poszanowania praw człowieka.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania z inicjatywy własnej, ponieważ zostały w nim przedstawione prawdziwe przyczyny migracji, a mianowicie brak stabilności politycznej, społecznej i gospodarczej, brak bezpieczeństwa, prześladowania polityczne, łamanie praw człowieka, a także zmiany klimatyczne. W omawianym sprawozdaniu zwraca się również uwagę na ważne znaczenie zapewnienia krajom pochodzenia zrównoważonych strategii w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa (EPS) oraz unijnej polityki współpracy na rzecz rozwoju. Został więc obalony mit o zerowej imigracji, przypomina się nam bowiem, że migracji nie da się powstrzymać i UE potrzebna jest znaczna, ale kontrolowana imigracja, żeby wesprzeć starzejące się społeczeństwo oraz stworzyć możliwość rozwiązania innych problemów społecznych i gospodarczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie W sprawozdaniu pana posła Provery poruszono wiele ważnych kwestii związanych z migracją. Zwraca się w nim również uwagę na ważne znaczenie praw człowieka. Kwestia praw człowieka jest kluczowym elementem prowadzonych w Szkocji i Wielkiej Brytanii kampanii mających na celu położenie kresu przetrzymywaniu dzieci ubiegających się o azyl. Rząd Wielkiej Brytanii zobowiązał się do położenia kresu tej niegodziwości ale do tej pory się to nie udało.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem ten dokument, ponieważ przepływy migracyjne spowodowane brakiem stabilności są wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne łamanie praw człowieka (na przykład odmawianie prawa praktykowania własnej religii), klęski żywiołowe oraz brak odpowiednich struktur gospodarczych i demokratycznych są głównymi przyczynami tego typu ruchów migracyjnych. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące, ponieważ może powodować lub wzmacniać napięcia nie tylko między krajami pochodzenia i przeznaczenia, ale również między krajami pochodzenia i tranzytu imigrantów. Aby skutecznie sprostać temu wyzwaniu, Unia Europejska musi realizować politykę opartą na działaniach prewencyjnych, wprowadzając najwłaściwsze instrumenty polityki zagranicznej pozwalające oddziaływać bezpośrednio na przyczyny braku stabilności, tak by emigracja stała się szansą, a nie dramatyczną koniecznością. Należy pilnie zainicjować debatę w celu lepszego zrozumienia wszystkich aspektów zjawisk migracyjnych i ich przyczyn strukturalnych. Dzięki temu Unia Europejska będzie mogła opracować spójną i skuteczną politykę wobec ruchów migracyjnych z krajów pochodzenia i tranzytu oraz podjąć decyzje o ilości i sposobach inwestycji w tych krajach, co jest konieczne do wyrównania istniejących tam demograficznych napięć społecznych, a tym samym aby przyczyniać się do tworzenia stabilnych warunków.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) W związku z projektem rezolucji, nad którym dziś głosował Parlament, powstaje ważne pytanie: jak zdefiniować rolę polityki zagranicznej UE w świetle migracji, sprawy dramatycznej, a zarazem delikatnej? Wyzwanie, z którym Unia Europejska musi się zmierzyć, spowodowane jest oczywiście brakiem stabilności w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. Żeby uniknąć negatywnych konsekwencji, Europa musi być zdolna sprostać temu wyzwaniu poprzez zdefiniowanie i realizację polityki opartej na działaniach prewencyjnych, ukierunkowanej na przyczyny braku stabilności gospodarczej i politycznej w tych krajach, proponując wspólne rozwiązania, które pozwolą przeciwdziałać temu zjawisku lub przynajmniej zmniejszyć jego skalę. Niemniej jednak do tego niezbędne są ogromne zasoby, dlatego też należy włączyć do działania inne potęgi światowe i koordynować ich działania. Nie można jednak przeprowadzić tych wszystkich przedsięwzięć bez przestrzegania zasady pomocniczości. Z tego punktu widzenia Europa jest zobowiązana do reagowania w sposób spójny i zwarty, przez co pokaże, że jest zdecydowana koncentrować się przede wszystkim na tej polityce, dając jej pierwszeństwo nad innymi. Z tych powodów i ponieważ jestem przekonany, że Europa ma moralny obowiązek wysłać ważny sygnał polityczny w tej sprawie, i nie pozostawiać państw samym sobie, oddałem swój głos, by poprzeć rezolucję, o której jest mowa powyżej.

 
  
MPphoto
 
 

  Agnès Le Brun (PPE), na piśmie(FR) Od wejścia w życie traktatu amsterdamskiego UE ma bardzo szerokie uprawnienia w zakresie kontroli przepływów migracyjnych. Obecnie wystosowuje się apele o skorzystanie z tych uprawnień w celu zarządzania mającym miejsce ostatnio napływem uchodźców uciekających od problemów w Afryce Północnej, szczególnie w Libii. „Arabska Wiosna Ludów” jest silnym symbolem wolności, ale za nią kryje się bardziej tragiczna rzeczywistość, będąca przyczyną wyprawy ogromnej liczby obywateli w drogę (lub w tym przypadku morzem) w poszukiwaniu azylu. Dlatego też przedmiotowa rezolucja zawiera apel do UE i instytucji międzynarodowych o dokonanie bilansu konsekwencji tej migracji ludności na ogromną skalę. Poparłam tę rezolucję, ponieważ uważam, że państwa członkowskie indywidualnie nie zdołają poradzić sobie z tą sytuacją: współpraca i podział obciążeń muszą nadawać kierunek poszukiwaniu rozwiązań. Architektura nowej polityki zagranicznej, wprowadzona w traktacie lizbońskim, a w szczególności utworzenie Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ), powinny również umożliwić skuteczniejszą koordynację działań państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, w którym przyjmuje się z zadowoleniem najnowsze wnioski Komisji dotyczące legalnej migracji osób niewystępujących o azyl i gdzie nawołuje się do opracowania kolejnych instrumentów, stworzenia wspólnej polityki imigracyjnej, zarządzania migracją gospodarczą w celu sprzyjania postępowi gospodarczemu i społecznemu w krajach przyjmujących oraz w krajach tranzytu i pochodzenia, do zwiększenia spójności społecznej dzięki lepszej integracji migrantów; podkreśla się konieczność zapewnienia stosownych informacji na temat możliwości legalnej imigracji do UE w celu uniknięcia nielegalnej migracji, lepszego wykorzystania procedur UE dotyczących legalnej imigracji, objaśnienia obecnych perspektyw i możliwości w ramach UE oraz zdemaskowania fałszywych obietnic składanych przez handlarzy ludźmi, co tym samym zmniejszy korzyści, czerpane przez zorganizowaną przestępczość i handel ludźmi z uwarunkowań zmuszających ludzi do wyjazdu; wzywa się Komisję do wspierania środków ochrony dotyczących grup i osób znajdujących się w trudnym położeniu (głównie kobiet i dzieci), które często padają ofiarą handlu ludźmi i wykorzystania seksualnego oraz do rozwijania w krajach trzecich ośrodków informacji na temat możliwości migracji do UE; apeluje się jednak o zachowanie równowagi między wspieraniem legalnej migracji do UE a zagwarantowaniem możliwości przyjęcia i pomyślnej integracji migrantów.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Tym sprawozdaniem nie uda się zatuszować prawdy, pomimo nadzwyczaj pozytywnej atmosfery, którą próbuje się w nim tworzyć. Unia Europejska jest zaniepokojona upadkiem dyktatorów, którym udzielała wsparcia w zamian za zarządzanie „przepływami migracyjnymi” na jej granicach. Masowy napływ uchodźców, ofiar tych dyktatorskich systemów, wcale jej nie martwił, i to nie bez powodu. Niepokoi ją właśnie to nadejście demokracji.

Niemniej jednak Europa do roku 2030 będzie potrzebować 230 milionów imigrantów − tak stwierdziła sama Komisja Europejska. Ponadto w tym tekście zaleca się stosowanie sankcji wobec krajów, które nie przestrzegają zasad zawartych w umowach o wolnym handlu, a także zalecanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW). Arabskie rewolucje ledwie doprowadziły w tych krajach do zrzucenia jarzma tamtejszych tyranów, a już obcy despoci przesyłają im pozdrowienia. To sprawozdanie jest aroganckie i brutalne. Głosuję za jego odrzuceniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Ruchy migracyjne spowodowane brakiem stabilności są wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne łamanie praw człowieka − na przykład odmawianie prawa do praktykowania własnej religii − klęski żywiołowe i brak odpowiednich struktur gospodarczych i demokratycznych, są głównymi przyczynami tego typu ruchów migracyjnych. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące, ponieważ może powodować lub wzmacniać napięcia nie tylko między krajami pochodzenia i przeznaczenia, ale również między krajami pochodzenia i tranzytu imigrantów. Aby skutecznie sprostać temu wyzwaniu, Unia Europejska musi realizować politykę opartą na działaniach prewencyjnych, wprowadzając najwłaściwsze instrumenty polityki zagranicznej pozwalające oddziaływać bezpośrednio na przyczyny braku stabilności, tak aby emigracja stała się szansą, a nie dramatyczną koniecznością.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania pana posła Provery w sprawie ruchów migracyjnych wynikających z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE, ponieważ odrzucam politykę Unii Europejskiej w zakresie migracji, politykę „Europy-twierdzy” z opancerzonymi granicami, broniącymi dostępu dla mężczyzn i kobiet, natomiast otwartymi na oścież, gdy w grę wchodzi kapitał. W tym sprawozdaniu popiera się europejską politykę migracyjną, która nie jest oparta na zrozumieniu, że emigracja jest prawem, a nie przestępstwem, nie zapewniając przestrzegania nienaruszalnej zasady dotyczącej prawa ubiegania się o azyl. Hipokryzja w UE jest obrzydliwa: kryminalizuje się nielegalnych imigrantów. Nielegalni imigranci są wykorzystywani do pracy w procesie szybkiej akumulacji kapitału, z bezpośrednim naruszaniem uniwersalnego charakteru praw człowieka. Unia Europejska, która może istnieć jedynie dzięki imigracji ekonomicznej, przejawia wielki cynizm. To, co się dzieje w Afryce Północnej, dowodzi, że przyjęto politykę „Europytwierdzy”. Europejska Agencja Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej (FRONTEX) nie ma nic wspólnego z solidarnością i współpracą w celu niesienia pomocy narodom w walce z dyktaturami, takimi jak Ben Alego, Mubaraka czy Kadafiego: gdy tysiące Afrykańczyków ucieka przed prześladowaniami i wojną, UE osadza ich w więzieniach.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Ruchy migracyjne spowodowane brakiem stabilności są wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne łamanie praw człowieka – na przykład uniemożliwianie praktykowania własnej religii − klęski żywiołowe, brak odpowiednich struktur gospodarczych i demokratycznych, należą do przyczyn tego typu ruchów migracyjnych. Zjawisko to jest szczególnie niepokojące, ponieważ może przyczyniać się do nasilenia i zaostrzenia napięć nie tylko między krajami pochodzenia i przeznaczenia, ale również między krajami pochodzenia i tranzytu imigrantów. Aby skutecznie sprostać temu wyzwaniu, Unia Europejska powinna realizować politykę opartą na działaniach prewencyjnych za pomocą wszelkich odpowiednich instrumentów polityki zagranicznej pozwalających eliminować przyczyny braku stabilności, żeby emigracja stała się szansą, a nie dramatyczną koniecznością. W perspektywie długookresowej Unia Europejska może podjąć skuteczne działania mające na celu optymalizację wykorzystywania własnych środków finansowych i istniejących struktur instytucjonalnych. Środki zaproponowane w sprawozdaniu są niewystarczające i nazbyt deklaratywne. Potrzebny jest precyzyjny, konkretny plan finansowy i gospodarczy, w przeciwnym razie Europa będzie dusić się pod naciskiem fali nielegalnej migracji. To sprawozdanie, jako pierwszy krok na drodze do rozwiązania tego problemu, jest bardzo użyteczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) W związku z ciągłym napływem migrantów do Europy wydaje się, że tym bardziej należy przeciwstawić się uznaniu imigracji ze względów ekonomicznych za legalną. Zdecydowanie powinniśmy udzielać wsparcia krajom rozwijającym się, żeby zachęcać ludzi do pozostania we własnych krajach. Nie ma sensu pozwalać przybyszom z krajów rozwijających się na wejście na rynek pracy, zwłaszcza że stopa bezrobocia w strefie euro wynosi obecnie 9,9 %. Sprawozdanie pana posła Provery w wersji początkowej było bardzo dobre i wyważone, jednak w wyniku różnych poprawek niestety nastąpiły w nim zmiany w niewłaściwym kierunku. Z tego powodu opowiedziałem się za odrzuceniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ po zamieszkach w krajach arabskich, gdy znacznie nasiliły się przepływy migracyjne, ważne jest, by wspólna polityka migracyjna funkcjonowała w całej UE. Ponieważ migracji nie da się powstrzymać, polityka zagraniczna w tej dziedzinie musi odgrywać szczególną rolę. Państwa położone przy zewnętrznych granicach UE są w największym stopniu dotknięte konsekwencjami nasilenia się przepływów migracyjnych. Należy dołożyć wszelkich starań, żeby stworzyć wspólną politykę dotyczącą migracji na szczeblu UE, a tym samym − możliwość zarządzania przepływami migracyjnymi i ich kontroli w sposób zoptymalizowany. Jedynie podejmując wspólne działania, można chronić wzrost gospodarczy, stabilność rynku pracy i możliwości rozwoju przed negatywnymi konsekwencjami w tych państwach, które mają do czynienia z największym napływem imigrantów. Będzie to skuteczne narzędzie zapobiegania nielegalnej migracji, przestępczości zorganizowanej i handlowi ludźmi. Unia Europejska musi dołożyć wszelkich starań w celu propagowania legalnej migracji i skutecznego zwalczania nielegalnej migracji. Koniecznie trzeba stworzyć system legalnej imigracji, z uwzględnieniem potrzeb rynku pracy oraz zdolności każdego z państw członkowskich do przyjmowania i zapewnienia integracji imigrantów.

Legalni imigranci w państwach Unii Europejskiej muszą mieć takie same prawa i obowiązki jak inni pracownicy. Ponadto w każdym państwie należy dążyć do ograniczenia zjawiska drenażu mózgów i odpływu wykwalifikowanych specjalistów. W tym celu musimy uruchomić programy wspierania powrotów, migracji wahadłowej, regulowania praktyk w zakresie rekrutacji pracowników oraz wspierania procesu budowania potencjału.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, sporządzonego przez pana posła Proverę, a dotyczącego jednej z podstawowych zasad Unii: solidarności między narodami. Ze względu na kryzysy polityczne w Afryce Północnej i powolną reakcję europejskiej polityki w sprawie migracji lub całkowity brak takiej reakcji, obecna sytuacja stała się tak poważna i problematyczna, że moim zdaniem należy niezwłocznie się tym zająć. Przyjmując ten tekst, przekazaliśmy Radzie apel − którego nie można i nie wolno zlekceważyć − o zastosowanie w pełni klauzuli solidarności i opracowanie planu działań w praktyce oraz podział obciążeń między państwa członkowskie. W szczególności w tekście zostały przedstawione argumenty za zapewnieniem minimalnych standardów w odniesieniu do przyznania tymczasowej ochrony imigrantom oraz podziału obowiązków i obciążeń między państwa członkowskie, ponieważ na przykład Włochy, przyjmując w sposób odpowiedzialny imigrantów, samodzielnie ponoszą konsekwencje.

 
  
MPphoto
 
 

  Georgios Papanikolaou (PPE), na piśmie (EL) Ważne jest, żeby na szczeblu europejskim uwzględniać rosnącą presję ze strony przepływów migracyjnych w polityce zagranicznej UE. Inicjatywy europejskie mogą pomóc politycznie niestabilnym krajom Afryki Północnej, z których pochodzi duża liczba nielegalnych imigrantów. Można i trzeba w pełni wykorzystywać narzędzia, takie jak programy pomocy we współpracy na rzecz rozwoju i umowy o readmisji. Nie ulega wątpliwości, że w najbliższej przyszłości te sprawy będą szczególnie ważne zarówno dla Grecji, jak i dla innych państw UE, dlatego też głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Ruchy migracyjne spowodowane brakiem stabilności są obecnie zasadniczym wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Wywołują je wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne łamanie praw człowieka − na przykład uniemożliwianie praktykowania własnej religii − klęski żywiołowe i brak odpowiednich struktur gospodarczych i demokratycznych. To nasilające się zjawisko jest szczególnie niepokojące, ponieważ może powodować napięcia nie tylko między krajami pochodzenia i przeznaczenia, ale również między krajami pochodzenia i tranzytu imigrantów. To sprawozdanie zawiera zestaw zaleceń, które mają na celu umożliwienie UE skutecznego reagowania na te wyzwania. Chcę zwrócić uwagę między innymi na przyjęcie polityki opartej na działaniach prewencyjnych służących eliminowaniu przyczyn braku stabilności w sposób bezpośredni, żeby emigracja stała się szansą, a nie dramatyczną koniecznością, a także na współpracę na rzecz rozwoju z wizją polityczną o charakterze bardziej kompleksowym, obejmującą aspekty związane z bezpieczeństwem, współpracą regionalną, porozumieniami dwustronnymi z krajami pochodzenia i tranzytu. Cele te powinny być realizowane równolegle z milenijnymi celami rozwoju, które są ściśle związane ze stabilnością polityczną i powinny stanowić ramy dla całego procesu.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Ruchy migracyjne spowodowane brakiem stabilności są pośrednią konsekwencją naruszania praw człowieka, katastrof ekologicznych oraz braku struktur gospodarczych i społecznych zdolnych do zapewnienia dobrobytu znacznej części społeczeństwa. Te kwestie stanowią wyzwanie dla Unii Europejskiej, ponieważ wymagają działań zarówno w zakresie współpracy na rzecz rozwoju, jak i zapobiegania napięciom społecznym, które często nie powstają tylko między krajami pochodzenia migrantów a krajami przeznaczenia, ale również między krajami pochodzenia a krajami tranzytowymi. To wyzwanie wymaga reakcji UE w praktyce, za pomocą środków służących współpracy na rzecz rozwoju, polityki zagranicznej, poprzez wdrażanie środków zapobiegawczych na szczeblu regionalnym i globalnym, środków polegających na wykorzystywaniu wszystkich dostępnych instrumentów polityki zagranicznej i ukierunkowanych na kwestie bezpieczeństwa, współpracę regionalną, porozumienia dwustronne z krajami pochodzenia i tranzytu, ochronę praw człowieka i demokratyzację. Ponieważ jestem zdecydowanie przekonany, że UE powinna koniecznie podejmować działania koncentrujące się bezpośrednio na przyczynach braku stabilności, częściowo przez poprawę wykorzystania dostępnych instrumentów, mogę jedynie głosować za przyjęciem tego projektu.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Ruchy migracyjne spowodowane brakiem stabilności są wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne łamanie praw człowieka – na przykład uniemożliwianie praktykowania własnej religii − klęski żywiołowe i brak odpowiednich struktur gospodarczych i demokratycznych, są głównymi przyczynami tego typu ruchów migracyjnych.

Zjawisko to jest szczególnie niepokojące, ponieważ może powodować lub wzmacniać napięcia nie tylko między krajami pochodzenia i przeznaczenia, ale również między krajami pochodzenia i tranzytu imigrantów. Aby skutecznie sprostać temu wyzwaniu, Unia Europejska musi realizować politykę opartą na działaniach prewencyjnych, wprowadzając najwłaściwsze instrumenty polityki zagranicznej, pozwalające oddziaływać bezpośrednio na przyczyny braku stabilności, żeby emigracja stała się szansą, a nie dramatyczną koniecznością.

W europejskiej polityce zmierzającej do uregulowania kwestii migracji należy współpracę na rzecz rozwoju łączyć z bardziej kompleksową wizją polityczną, obejmującą aspekty związane z bezpieczeństwem, współpracą regionalną, porozumieniami dwustronnymi z krajami pochodzenia i tranzytu, ochroną praw człowieka i demokratyzacją.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Zarządzanie przepływami migracyjnymi wynikającymi z braku stabilności jest głównym wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Wojny i konflikty zbrojne, napięcia etniczne, systematyczne łamanie praw człowieka – na przykład uniemożliwianie praktykowania własnej religii – klęski żywiołowe oraz brak odpowiednich struktur gospodarczych i demokratycznych są głównymi przyczynami tego typu ruchów migracyjnych.

Jestem przekonana, że teraz koniecznie trzeba wdrożyć politykę opartą na działaniach prewencyjnych, wprowadzając najwłaściwsze instrumenty pozwalające oddziaływać na przyczyny braku stabilności. Europejska polityka zagraniczna powinna koncentrować się na przyczynach braku stabilności i problemach strukturalnych w krajach pochodzenia. Moim zdaniem ten tekst jest kolejnym instrumentem, który UE może wykorzystać, ponieważ zawiera on spójną i skuteczną strategię dotyczącą zjawiska migracji i wskazuje najbardziej odpowiednią drogę prowadzącą do przywrócenia warunków sprzyjających stabilności politycznej, gospodarczej i społecznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Zdecydowanie sprzeciwiam się temu sprawozdaniu. Dewiza „zjednoczona w różnorodności” daje każdemu prawo do bycia panem własnego domu, a Unia Europejska nie może zmuszać nas do przyjmowania nieproszonych gości, i nie wolno jej tego robić. Odmawianie sobie prawa do zawracania nielegalnych imigrantów do krajów ich pochodzenia jest sprzeczne z wszelkimi regułami zdrowego rozsądku. Jeśli zasada legalności nie będzie przestrzegana, ryzykujemy, że zaleje nas fala milionów zdesperowanych ludzi ratujących się ucieczką. Ludziom, których dotyka nieszczęście, należy pomóc, ale w ich własnych krajach, poprzez zapobieganie handlowi ludźmi.

Zdecydowanie odrzucam oskarżenia o europejski rasizm i ksenofobię, ponieważ mam dość przyglądania się nielegalnym imigrantom z Tunezji, którzy strajkują, bo nie dostają pieniędzy na papierosy, którzy odmawiają jedzenia żywności zawierającej tuńczyka, ponieważ pachnie rybą i, na przykład we Włoszech, domagają się mieszkań (oczywiście bezpłatnie) i pracy, podczas gdy mamy własnych, rodzimych bezrobotnych i własnych biednych ludzi.

Wyrazy uznania dla wysokiej przedstawiciel do spraw zagranicznych, baronessy Ashton, są z pewnością bezpodstawne, ponieważ w rzeczywistości nie miała żadnej koncepcji radzenia sobie z obecnym kryzysem w krajach Maghrebu. Niepotrzebną stratą czasu jest w tej sytuacji zastanawianie się nad losem lesbijek, gejów, biseksualistów, transseksualistów i osób transpłciowych, prześladowanych czy też mających za mało praw, a zatem wymagających szczególnej troski.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD), na piśmie (EL) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Provery, ponieważ uważam, że oparte jest na realistycznym podejściu do problemu, a proponowany przez jego autora podział obciążeń spowodowanych imigracją jest bardzo potrzebny. Imigracja jest trudnym problemem, ale możemy go rozwiązać, podejmując właściwe działania. Obciążeń wynikających z tego tytułu nie mogą ponosić głównie Grecja, Włochy czy Hiszpania. Od stycznia do Włoch przybyło 23 tysiące imigrantów. Musimy spróbować, zwłaszcza w świetle rozwoju sytuacji w Afryce Północnej i świecie arabskim, wypracować europejską strategię w celu rozwiązania problemu imigracji, żeby nie pozostawić państw członkowskich własnemu losowi, a jednocześnie zapewnić, by nieszczęśliwi ludzie zmuszeni do migracji oraz ponoszący obciążenia obywatele Europy nie byli wykorzystywani.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Omawiana rezolucja ma tę zaletę, że uruchamia debatę na temat unijnej polityki migracyjnej, chociaż tekst mógł być bardziej szczegółowy i konkretniej sformułowany. Teraz, kiedy wskutek sytuacji w Afryce Północnej mają miejsce przepływy migrantów na znaczną skalę, UE nie potrafi podjąć właściwego działania, ponieważ nie radzi sobie z przyjęciem żadnej wyraźnej odpowiedzialności. Frontex nie może być jedyną instytucją zajmującą się problemem uchodźców. Europa musi, również w trybie pilnym, opracować plan działania dotyczący podziału obciążeń w celu wspierania przesiedleń uchodźców z tego regionu oraz oferowania wsparcia bezdomnym. Ubolewam, że w obecnych okolicznościach odroczenie umowy regulującej współpracę między UE a Libią było najwyraźniej jedyną możliwą opcją. W takich umowach głównym przedmiotem troski nie powinno być zaostrzenie kontroli granicznych w Unii, ale monitorowanie ratyfikacji i przestrzegania konwencji genewskiej. Mam nadzieję, że ta rezolucja jest pierwszym krokiem w kierunku globalnego podejścia do kwestii uchodźców, żeby ludzie byli traktowani w bardziej humanitarny sposób.

 
  
MPphoto
 
 

  Michèle Striffler (PPE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Rovery w sprawie ruchów migracyjnych wynikających z braku stabilności: zakres i rola polityki zagranicznej UE. Koordynacja polityki zagranicznej i polityki imigracyjnej ma zasadnicze znaczenie. Musimy skupić się na głęboko zakorzenionych przyczynach braku stabilności w niektórych regionach świata i skutecznie zarządzać przepływami migracyjnymi. Politykę zarządzania migracją należy skutecznie łączyć z europejską polityką współpracy na rzecz rozwoju i uwzględniać w niej aspekty dotyczące bezpieczeństwa, współpracy regionalnej w krajach południowych i umów w zakresie współpracy z krajami pochodzenia i tranzytu imigrantów. Nawiązując do kluczowej roli niektórych państw trzecich w tej polityce, zdecydowanie uważam, że UE koniecznie powinna podpisać umowy o współpracy z tymi krajami w celu zwalczania nielegalnej imigracji. W związku z tym zawieszoną na razie umowę o współpracy między Libią a Unii Europejską trzeba ponownie uruchomić.

 
  
MPphoto
 
 

  Niki Tzavela (EFD), na piśmie (EL) Recesja i brak stabilności politycznej w wielu krajach przyczyniły się do nasilenia przepływów migracyjnych, które stanowią wyzwanie dla UE. Działania zaproponowane w tym sprawozdaniu pomogą w rozwiązywaniu tego problemu, który budzi przerażenie bezpośrednio w państwach położonych przy granicach UE, a pośrednio − w całej UE. Jednym z takich działań jest stworzenie systemu stałego monitorowania całej działalności Fronteksu związanej z zarządzaniem przepływami migracyjnymi, systemu, który musi być trwały i stabilny. W związku z tym głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana posła Provery.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Vlasto (PPE), na piśmie(FR) Jestem zadowolony z przyjęcia tej wyważonej rezolucji, zawierającej propozycje dotyczące sposobów reagowania na stojące przed Europą wyzwanie, jakim jest presja wywierana przez przepływy migracyjne. Moim zdaniem ważne jest, żeby polityka migracyjna UE oraz jej polityka w zakresie pomocy rozwojowej wzajemnie się uzupełniały. Za zjawiskiem migracji kryją się ludzkie dramaty, a część rozwiązań mieści się w zakresie polityki pomocy dla państw trzecich, która przyczyni się do ich rozwoju i stabilności. Jest to kwestia, którą należy również uwzględniać w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa (EPS). W moim przekonaniu istnieje pilna potrzeba reakcji w całej Unii, i apeluję do państw członkowskich oraz Komisji o uruchomienie niezbędnych narzędzi i zasobów. Będziemy to realizować poprzez zwiększenie zasobów i wzmocnienie roli Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Granicach Zewnętrznych (FRONTEX), jak również poprzez zapewnienie odpowiedniej pomocy dla regionów i miast na wybrzeżu Morza Śródziemnego, które będą miały do czynienia z kryzysem humanitarnym wskutek napływu imigrantów i będą musiały zapewnić przestrzeganie porządku i zachęcać do integracji legalnych migrantów. Moim zdaniem solidarność europejska między państwami członkowskimi a państwami trzecimi musi być w pełni zachowana.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania. Zgodnie z tym, co stwierdza się w sprawozdaniu, obecne przepływy migracyjne przyczyniają się do ogromnych napięć między krajami pochodzenia i tranzytu oraz krajami przyjmującymi i tranzytowymi. Pan poseł Provera jako środek zapobiegawczy proponuje zajęcie się głęboko zakorzenionymi przyczynami migracji oraz problemem braku stabilności demokratycznej i gospodarczej w krajach przyjmujących w ramach europejskiej polityki zagranicznej. W Parlamencie Europejskim powstało wiele różnych sprawozdań dotyczących polityki w zakresie rozwoju, w których wzywano Komisję, a baronessę Ashton w szczególności, do uwzględnienia sytuacji w dziedzinie praw człowieka we wszystkich negocjacjach oraz o udzielanie wsparcia i ułatwianie w handlu tylko w takim kontekście. Pragnę przy tej okazji ponowić to wezwanie.

 
  
  

Sprawozdanie: Elisabeth Jeggle (A7-0016/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji dotyczącej roli kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich, ponieważ w dzisiejszym społeczeństwie kobiety przyjmują wielofunkcyjne role w obrębie indywidualnych więzów rodzinnych i zawodowych, a sama ta wielość ról pozwala im wnieść znaczący wkład w postęp i innowacje na wszystkich poziomach społeczeństwa oraz w poprawę jakości życia, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Niestety na obszarach wiejskich zamieszkuje coraz mniej kobiet. Dlatego też, aby zapewnić stabilną sytuację ludności pracującej w rolnictwie, polityka rozwoju obszarów wiejskich powinna być bardziej skoncentrowana na tworzeniu innowacji oraz zrównoważonych warunków życia i pracy na obszarach wiejskich. Zgadzam się z opinią sprawozdawczyni, że powinniśmy wpierać postawę przedsiębiorczości wśród kobiet oraz podejmowane przez nie inicjatywy, zwłaszcza poprzez promowanie kobiecej przedsiębiorczości, sieci kobiet przedsiębiorców oraz rozwiązań w sektorze finansowym ułatwiających dostęp kobiet przedsiębiorców z obszarów wiejskich do inwestycji i kredytów – wyposażając je bardziej skutecznie na rynku pracy i pozwalając na rozwój takich form biznesu, które pozwolą im prowadzić stabilne życie. Ważne jest ponadto wspieranie wysiłków politycznych zmierzających do zwiększania roli kobiet na obszarach wiejskich, przez ułatwienie im działalności jako przedsiębiorców rolnych. Należy poprawić dostęp do ziemi i kredytów dla kobiet, aby zachęcić je do osiedlania się na obszarach wiejskich i działania w sektorze rolnictwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie (IT) Z satysfakcją udzielam poparcia sprawozdaniu pani poseł Jeggle, ponieważ koncentruje się ono na 42 % kobiet, które zamieszkują na obszarach wiejskich i wykonują istotną pracę na rzecz rozwoju, stabilizowania i modernizowania tych obszarów, podejmując nowe formy przedsiębiorczości. Dzięki swojej ciężkiej pracy kobiety te pokazują, że mogą przyczynić się do zmiany tradycyjnego stylu życia i produkcji na obszarach wiejskich poprzez tworzenie przedsiębiorstw, które mogą dać miejsca zatrudnienia i pozwolić na pogodzenie pracy z obowiązkami rodzinnymi.

Cel, polegający na zagwarantowaniu równych warunków życia we wszystkich regionach oraz zapobieganiu jednostronnemu rozwojowi ośrodków miejskich oznacza, że obszary wiejskie powinny być wyposażone w najbardziej nowoczesną infrastrukturę IT, z odpowiednim dostępem do szerokopasmowych łącz, a także rozwijać elektroniczne formy działalności gospodarczej, takie jak e-bussiness, które pozwalają na prowadzenie działalności gospodarczej niezależnie od odległości od ośrodków miejskich.

Musimy ponadto podnosić poziom edukacji kobiet i zapewniać lepszy dostęp do kredytów, aby wspierać przedsiębiorczość kobiet. Wprowadzane instrumenty ochrony socjalnej musza mieć też na względzie warunki życia imigrantek zatrudnianych sezonowo do prac w rolnictwie, zwłaszcza jeśli chodzi o zapewnienie im odpowiedniego zakwaterowania, ubezpieczenia medycznego oraz odpowiedniego zaplecza sanitarnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Poszanowanie zasady równości płci jest podstawowym wymogiem wynikającym ze strategii Europa 2020 i powinno być propagowane ze względu na wzrost liczby kobiet zaangażowanych w aktywność gospodarczą i społeczną oraz równość praw kobiet i mężczyzn, w szczególności w sektorze rolnictwa. Sądzę, że istotne jest podkreślenie roli, jaką pełnią kobiety w gospodarstwach rolnych i na obszarach wiejskich. Z tego też powodu instrumenty wsparcia powinny bardziej niż dotychczas odzwierciedlać istotną rolę, potrzeby i sytuację kobiet na obszarach wiejskich. Apeluję do państw członkowskich, aby opracowały zachęty dla obszarów wiejskich, które promowałyby kobiety jako producentów lub przedsiębiorców oraz wspierały ich udział w życiu politycznym, w tym poprzez przedstawicielstwo w gremiach zarządczych odpowiednich instytucji, w celu wspierania równej roli kobiet i mężczyzn.

Oddałam głos za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, które przyczynia się do zwalczania wykluczenia społecznego na obszarach wiejskich. Zasadniczym celem polityk dotyczących tych obszarów jest zapewnienie równych praw dla kobiet i mężczyzn oraz jednakowych warunków życia we wszystkich regionach, przez co uniknie się jednostronnego rozwoju gęsto zaludnionych obszarów miejskich i powstrzyma masowy odpływ ludności opuszczającej wsie.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie (GA) Ponieważ kobiety stanowią 42 % osób zaangażowanych w działania sektora rolnictwa, oczywiste jest, że odgrywają one istotną rolę na obszarach wiejskich oraz w działalności rolniczej. Należy się uznanie i wsparcie dla kobiet oraz dla wkładu, jaki kobiety wnoszą w rolnictwo i życie na obszarach wiejskich, z tego też względu popieram to ważne sprawozdanie. W przyszłych politykach rolnych UE należy odpowiednio uwzględniać rolę kobiet. Popieram to, co w przedmiotowym sprawozdaniu mówi się na temat wspaniałej pracy organizacji kobiecych na rzecz mobilizowania społeczności wiejskich oraz propagowania równości i włączenia społecznego na obszarach wiejskich. Należy udzielać więcej politycznego wsparcia takim organizacjom na szczeblu lokalnym, krajowym i europejskim. W Irlandii, na przykład, ważną i wpływową organizacją na obszarach wiejskich jest ICA, która obchodziła ostatnio stulecie istnienia. Liczy ona około 11 000 członków i od dawna wspiera kobiety na obszarach wiejskich. Tego rodzaju organizacjom lokalnym należy udzielić odpowiedniego wsparcia, należy je także uwzględnić w przyszłych politykach rolnych UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Kobiety odgrywają coraz większą rolę w sektorze rolnictwa i na obszarach wiejskich. W ostatnich latach wsparcie udzielane kobietom na rzecz ich własnych projektów pozwoliło im osiągnąć znaczący postęp, który przyniósł wzmożony rozwój obszarów wiejskich jako całości.

Kobiety przyczyniają się do ulepszania tradycyjnych modeli życia gospodarczego i stylu życia na obszarach wiejskich, przyczyniając się jednocześnie do stabilizacji i modernizacji form prowadzonej działalności gospodarczej, a w rezultacie do zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich. Także na obszarach wiejskich kobiety oczekują możliwości realizacji swoich planów życiowych oraz możliwości uzyskania niezależności ekonomicznej i sprostania wyzwaniom w życiu rodzinnym.

W samym sprawozdaniu, za przyjęciem którego głosowałam, oręduje się za lepszym uwzględnieniem szerokiego zakresu umiejętności zawodowych, zainteresowań i osiągnięć kobiet, tak, aby praca w rolnictwie nadal była dla nich atrakcyjnym wyborem. Zagwarantowanie, aby kobiety i mężczyźni mogli na równi odnosić sukcesy i mieć dobre perspektywy życiowe na obszarach wiejskich powinno być głównym celem europejskiej polityki rolnej.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Sytuacja kobiet na obszarach wiejskich jest dla Unii Europejskiej bardzo realnym i aktualnym problemem. Jest to jednak także bardzo istotna i pilna kwestia dla niektórych nowych państw członkowskich, takich jak Rumunia, gdzie występuje bardzo dużo obszarów wiejskich o bardzo niskiej stopie zatrudnienia. Musimy przyjąć w tym względzie odpowiednie podejście, które uzyska wsparcie finansowe w ramach przyszłej WPR, abyśmy mogli osiągnąć dobre wyniki w tworzeniu warunków życia atrakcyjnych dla kobiet i mężczyzn zamieszkujących na tych obszarach. Zgadzam się z ideą wyrażoną przez panią poseł Jeggle na temat sieci organizacji kobiecych, wspieranych także przez instrumenty z zakresu drugiego filaru WPR. Zgadzam się także ze spostrzeżeniem, że jednym z priorytetów reformy WPR dotyczącym kobiet na obszarach wiejskich powinien być dostęp do odpowiednich usług i wsparcia, odpowiadających potrzebom każdego z państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Sergio Berlato (PPE), na piśmie (IT) Sprawozdanie, w sprawie którego toczy się dziś debata, jest szczególnie ważne, ponieważ skupia się ono na głównych kwestiach, nad którymi należy pracować, aby uzyskać skuteczny udział kobiet w rozwoju obszarów wiejskich, przy jednoczesnym uwzględnieniu celu polepszenia perspektyw zatrudnienia w ramach nowej wspólnej polityki rolnej (WPR).

Uważam, że rola kobiet w prowadzeniu działalności rolniczej i w środowiskach wiejskich stanowi istotny aspekt polityk rozwoju terytorialnego. Jednym z głównych celów polityki europejskiej na obszarach wiejskich jest zagwarantowanie zbliżonych warunków życia we wszystkich regionach, tak aby nawet na obszarach wiejskich kobiety i mężczyźni mieli możliwość wykorzystania szansy na to, aby w swoim życiu coś zbudować.

W obecnej fazie rozwoju WPR, uwzględnienie potrzeb kobiet mieszkających na obszarach wiejskich nabiera fundamentalnego znaczenia, podobnie jak wykorzystanie ich potencjału. Uważam, że w kategoriach ukierunkowanej na przyszłość perspektywy światowej konieczne będzie nasilenie starań na rzecz zrównoważonego wykorzystania obszarów wiejskich, które muszą być wydajne zarówno pod względem energetycznym, jak i jakościowym. Ponadto potrzebny będzie większy udział wszystkich stron zaangażowanych w proces reformowania rolnictwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Celem wspólnej polityki rolnej jest promowanie na obszarach wiejskich zrównoważonego rozwoju o wysokiej jakości. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ sądzę, że kobiety odgrywają niezwykle istotną rolę w nowoczesnym społeczeństwie. W ostatnich latach jasne stało się, że znaczna część projektów realizowanych na obszarach wiejskich byłaby nie do pomyślenia bez aktywnego udziału kobiet. Uważam ponadto, że należy poprawić warunki życia na obszarach wiejskich. Może się to stać dzięki lepszemu dostępowi do infrastruktury, udogodnień i usług pomocnych w życiu codziennym. Kobietom należy umożliwić osiągnięcie równowagi pomiędzy pracą a życiem pozazawodowym. Społeczności wiejskie muszą zostać zachowane. Kobietom należy umożliwić dostęp do usług wsparcia oraz odpowiednich udogodnień i struktur. Wzmocnić również należy ich rolę w procesie decyzyjnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Zważywszy, że ryzyko wykluczenia społecznego na obszarach wiejskich jest większe w przypadku kobiet niż mężczyzn, a także mając na względzie znaczenie tego faktu, zdecydowanie popieram tę rezolucję, w której zwrócono uwagę na rolę kobiet w rolnictwie i wymaga się nie tylko tego, aby rolnicze i pozarolnicze kompetencje zawodowe kobiet uzyskały większe znaczenie w biznesie i strategiach rozwoju regionalnego, lecz także zachęca się do stosowania instrumentów pobudzających promowanie udziału kobiet w rynku poprzez wyeliminowanie wszelkich form dyskryminacji, udoskonalenie dostępnych szkoleń oraz dostęp do kursów podyplomowych i specjalistycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że rozwój regionalny staje się dziś szczególnie istotną kwestią, gdyż obszary wiejskie coraz bardziej się wyludniają z powodu zmian społecznych i zmian samej struktury społecznej, wartości oraz narastającej tendencji do indywidualizacji. Całkowicie zgadzam się z tym, że jednym z ważnych środków odwrócenia pojawiającej się tendencji do urbanizacji jest stworzenie odpowiednich warunków życia i pracy na obszarach wiejskich. Doświadczenie pokazuje, że jakość życia i siła gospodarcza na obszarach wiejskich jest ściśle związana z kobietami oraz z rolą, którą odgrywają one w działalności rolniczej. Dlatego też bardzo ważne jest, aby środki zaproponowane w sprawozdaniu, które pozwoliłyby kobietom na realizowanie własnych planów życiowych, były ekonomicznie niezależne i odpowiadały wyzwaniom związanym z życiem rodzinnym równie skutecznie, jak ma to dziś miejsce na obszarach miejskich. Środki wymienione w sprawozdaniu obejmują: zachowanie i rozwijanie wyspecjalizowanego w rolnictwie kształcenie kobiet i skierowanego do nich doradztwa, ciągłość wsparcia UE dla rolnictwa oraz działalności gospodarczej na obszarach wiejskich, rozwój najbardziej podstawowej infrastruktury oraz infrastruktury IT, możliwość skorzystania ze wczesnego przejścia na emeryturę i wiele innych środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Chciałbym pogratulować koleżance sprawozdawczyni, pani poseł Jeggle, dokonanej pracy, która pozwoliła na to, aby Parlament uznał na forum publicznym wielofunkcyjną rolę kobiet w sektorze rolnictwa. Chociaż 42 % z około 27 milionów osób pracujących w sektorze to kobiety, a niemal 29 % przedsiębiorstw rolnych jest zarządzana przez kobiety, rola kobiet nadal wymaga właściwego docenienia.

Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ zgadzam się, że istnieje potrzeba uznania wyjątkowej roli odgrywanej przez kobiety w rolnictwie. Uważam ponadto, że mamy obowiązek identyfikowania specyficznych potrzeb kobiet na obszarach wiejskich i zagwarantowania, by przyszłe strategie, poczynając od kolejnej reformy wspólnej polityki rolnej (WPR), odpowiednio sprostały tym wymogom. Unia Europejska nie może pominąć zawodowych, rodzinnych i społecznych aspiracji kobiet mieszkających na obszarach wiejskich. Aby mogło tak się stać, właściwe jest, aby instytucje europejskie zagwarantowały niezbędne usługi wsparcia i innowacyjny pakiet, nieukierunkowany wyłącznie na rynek.

Na zakończenie chciałbym stwierdzić, że podzielam propozycje przedstawione przez sprawozdawczynię, panią poseł Jeggle, zwłaszcza, jeśli chodzi o potrzebę większej reprezentacji kobiet w organizacjach politycznych, gospodarczych i społecznych środowiska rolników.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Z zadowoleniem przyjmuję to, jaką wagę Komisja przykłada do roli kobiet w rozwoju obszarów wiejskich. Wielofunkcyjna rola kobiet w ostatnich latach, zarówno w kategoriach ekonomicznych, jak i społecznych, to rzeczywistość, wobec której nie powinniśmy być obojętni. Dotyczy to zwłaszcza rolnictwa, będącego sektorem, w którym kobiety wniosły w ostatnich latach znaczący wkład, także pod względem dywersyfikacji działalności gospodarczej i dostosowania do rynku. Dlatego też, zgodnie z celami wspólnej polityki rolnej zachęcającymi do bardziej zrównoważonego wykorzystania obszarów wiejskich, należy podjąć działania mające na względzie spełnienie potrzeb i aspiracji kobiet mieszkających na tych obszarach. W działaniach tych należy wykazać szczególną troskę o utrzymanie i rozwój niezbędnej infrastruktury wsparcia, szczególną wagę przykładając do edukacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie Dzisiejsze działania ze strony Parlamentu Europejskiego wspierające i wzmacniające wkład kobiet w rozwój kluczowego europejskiego sektora rolnictwa należy przyjąć z zadowoleniem. Sprawozdanie dotyczące kobiet w rolnictwie poparła znaczna większość posłów i jest ono działaniem zrealizowanym we właściwym czasie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że 42 % osób pracujących w rolnictwie to kobiety. Z zadowoleniem odbieram to sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie(RO) Mając na względzie, że zasada równości płci propagowana przez prawodawstwo europejskie jest jednym z fundamentalnych wymogów strategii Europa 2020, uważam za słuszne włączenie tej kwestii do przyszłej wspólnej polityki rolnej, w tym poprzez zastosowanie nowych instrumentów na rzecz propagowania tej zasady. Uważam, że przyszła wspólna polityka rolna musi być polityką sprawiedliwą, także dla kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ przedstawiono w nim argumenty za tym, że propagowanie równości płci jest kluczowym celem UE oraz pogląd, że tę zasadę należy włączyć do wspólnej polityki rolnej (WPR). Ułatwienie dostępu kobiet do prowadzenia gospodarstw rolnych i kredytów rolniczych to istotna kwestia. Przedmiotowe sprawozdanie przyczynia się także do propagowania zrównoważonego rozwoju gospodarczego oraz rozwoju obszarów wiejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Anna Hedh, Olle Ludvigsson, Marita Ulvskog and Åsa Westlund (S&D), na piśmie (SV) Głosowaliśmy za przyjęciem sprawozdania dotyczącego roli kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich, ponieważ sądzimy, że walka z nierównościami w społeczeństwie jest kwestią podstawowej wagi. Sprawozdanie ilustruje także znaczenie dobrze funkcjonującej infrastruktury oraz zapewniania niektórych podstawowych usług, takich jak łącza szerokopasmowe i opieka zdrowotna, nie tylko w miastach, ale także na obszarach wiejskich. Chcielibyśmy jednak podkreślić, że nie uważamy, że rolnictwo powinno zachować swój udział budżetowy w kolejnych wieloletnich ramach finansowych, ale że całkowity udział rolnictwa powinien zostać znacznie zredukowany.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Jeśli – podobnie jak ja – popieramy poważne zaangażowanie w sprawy sektora rolnictwa oraz możliwość pracy na obszarach wiejskich jako realny wybór stylu życia dla rodzin, bardzo ważne jest zagwarantowanie, by każdy dokonujący tego wyboru miał dostęp do podobnych warunków jak osoby mieszkające w miastach pod względem opieki zdrowotnej, edukacji i infrastruktury wsparcia dla rodzin.

Rozwój i spójność społeczna oznacza harmonię pomiędzy obszarami miejskimi i wiejskimi, co nie oznacza zapominania o tych pierwszych ani schematycznego uznawania ich za mniej atrakcyjne. Taka zmiana paradygmatu może oczywiście obejmować aktywną rolę kobiet w społecznościach rolniczych. Nie mam romantycznej ani bukolicznej wizji „ucieczki na wieś” –wprost przeciwnie, wiem, że taki styl życia ma swoje koszty i często oznacza życie poza łatwym dostępem do infrastruktury niezbędnej do nowoczesnego życia. Dlatego też do zapatrywań przedstawionych w sprawozdaniu odnoszę się przychylnie, ponieważ sprzyjają zaangażowaniu w promowanie dobrej jakości infrastruktury wsparcia rodzinnego, edukacji, opieki zdrowotnej i transportu na obszarach wiejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Propagowanie równości płci jest zasadniczym celem UE i jej państw członkowskich. Zasada ta powinna zostać włączona do wspólnej polityki rolnej (WPR) w celu promowania zrównoważonego rozwoju gospodarczego i rozwoju obszarów wiejskich: gospodarstwa rolne, agroturystyka, marketing bezpośredni i usługi socjalne stanowią podstawy struktury podaży na obszarach wiejskich i powinny otrzymywać znaczne wsparcie poprzez WPR, która powinna być stosowana do promocji tych usług w celu zagwarantowania kobietom nowych możliwości i perspektyw płatnej pracy, a także w celu łatwiejszego godzenia życia rodzinnego z życiem zawodowym. Potrzebne są działania przeciwdziałające starzeniu się społeczeństwa na obszarach wiejskich i w tym celu należy stworzyć warunki dla osiedlania się ludności i należy podkreślać znaczenie tętniących życiem, dynamicznych obszarów wiejskich ze zróżnicowaną populacją. W tym kontekście chciałbym podkreślić wagę możliwości rozwoju i odpowiednich wyzwań dla młodych kobiet. Potrzebne jest wspieranie i rewitalizacja obszarów wiejskich jako obszarów zróżnicowanych i bogatych, na których się mieszka i prowadzi działalność gospodarczą, przede wszystkim dzięki specjalistycznej wiedzy i umiejętności kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Przedmiotowa rezolucja stoi w sprzeczności z przyjęciem proponowanego przez Komisję Europejską projektu rozporządzenia Komisji „w sprawie udzielania i odmowy udzielenia zezwoleń na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci”, ponieważ nie jest zgodne z celami i treścią rozporządzenia w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności. Kwas dokozaheksaenowy (DHA) znajduje się w mleku podawanym przy karmieniu piersią, dzięki czemu przyczynia się do prawidłowego rozwoju wzroku dzieci w wieku do 12 miesięcy. Wobec braku wyraźnego konsensusu naukowego co do wpływu pokarmów wzbogacanych DHA na niemowlęta w przypadku pokarmowego środowiska biologicznego innego niż mleko podawane przy karmieniu piersią, czy to w postaci mleka ze wzbogaconą formułą, czy też innej żywności dla niemowląt, uważamy, że należy przyjąć podejście ostrożne i zapobiegawcze.

Wyrażamy zatem zaniepokojenie w związku z przyjęciem przedmiotowego projektu rozporządzania, ponieważ nie spełnia ono wymogów wynikających z rozporządzenia (WE) Nr 1924/2006, w którym stwierdza się między innymi, że „oświadczenie powinno być potwierdzone naukowo poprzez uwzględnienie ogółu dostępnych danych naukowych”.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Wszystkie polityki Unii Europejskiej i państw członkowskich powinny uwzględniać propagowanie równości i praw kobiet oraz zwalczenie dyskryminacji ze względu na płeć. Potrzebne jest zatem nadanie szczególnego znaczenia sytuacji kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich, ponieważ ich życie jest dotknięte głębokim kryzysem, w który obszary wiejskie popadły wskutek obecnych instrumentów polityki, takich jak wspólna polityka rolna (WPR) i inne.

Kobiety, które stanowią około 42 % z 26,7 miliona osób pracujących w rolnictwie, są szczególnie dotknięte likwidacją setek tysięcy małych i średnich gospodarstw oraz procesem destrukcji gospodarstw rodzinnych, co jest wynikiem kolejnych reform WPR. Podobnie jak w innych obszarach działalności gospodarczej, tu również mamy do czynienia z ofiarami bezrobocia, niepewnością miejsc pracy, niskimi płacami i ubóstwem, a sytuację zaostrzają antyspołeczne instrumenty polityki, ustanawiane pod pretekstem kryzysu.

Zamiast pustosłowia potrzebujemy zatem zerwania z politykami, które doprowadziły do obecnej sytuacji. Należy przypisać należytą wagę roli kobiet, ich prawom, równości oraz usługom publicznych na obszarach wiejskich w sferze opieki zdrowotnej, edukacji, w sferze kultury i rozrywki, infrastruktury socjalnej...

(Wyjaśnienie do głosowania skrócone zgodnie z art. 170 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Mathieu Grosch (PPE), na piśmie − (DE) Przedmiotowe sprawozdanie zasługuje na pełne poparcie, ponieważ zwraca uwagę na szczególną rolę kobiet w działalności rolniczej i na obszarach wiejskich, oferując jednocześnie rozwiązania, które wychodzą na przeciw aktualnym wyzwaniom. Rozwiązania te pomogą sprawić, że życie zawodowe oraz codzienna sytuacja kobiet na obszarach wiejskich staną się bardziej atrakcyjne. Jednym z elementów tych rozwiązań jest wspieranie przystępnego pod względem kosztów i łatwego dostępu do usług i udogodnień, takich jak przedszkola, przychodnie lekarskie itd., a także towarzyszącej infrastruktury. Przedstawiono również propozycję, aby wykorzystać fundusze UE do poprawy jakości życia w społecznościach wiejskich.

Inne zasadnicze elementy to lepszy dostęp do szkół, wyższy poziom kształcenia zawodowego i akademickiego oraz poprawa warunków socjalnych dla kobiet na obszarach wiejskich. Będzie to nie tylko korzystne dla kobiet na obszarach wiejskich, ale także wzbogaci te obszary, dzięki zrównoważonemu rozwojowi w kierunku zintegrowanego miejsca pracy i życia.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Oddałem głos za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ bardzo istotne jest podkreślenie roli, jaką kobiety odgrywają w przedsiębiorstwach rolnych i na obszarach wiejskich, zważywszy szczególnie na jej wielofunkcyjną naturę. Zasadniczym zadaniem europejskiej polityki rolnej pozostaje osiągnięcie zbliżonych warunków życia we wszystkich regionach oraz zapobieganie jednostronnemu rozwojowi gęsto zaludnionych obszarów miejskich, aby nawet na obszarach wiejskich kobiety i mężczyźni mogli spodziewać się pozostania tam i prowadzenia pomyślnego życia. Jeśli chcemy, żeby kobiety należące do wszystkich pokoleń nadal mieszkały na wsi lub chcemy zachęcić je do osiedlania się tam, polityki wsparcia muszą odzwierciedlać potrzeby i uwarunkowania kobiet bardziej niż miało to miejsce w przeszłości. W nowoczesnym społeczeństwie jedyną drogą, aby tak się stało, jest wspieranie usług, udogodnień i struktur, które muszą być przystępne pod względem kosztów i działać na poziomie regionalnym. Jedną z głównych europejskich strategii wsparcia musi być utrzymanie tej wspierającej struktury i rozwijanie jej w sposób przyjazny dla kobiet. Słuszne i nieodzowne na etapie planowania – na przykład, gdy buduje się przedszkole, tworzy placówkę opieki dziennej lub rozwija transport publiczny – jest zidentyfikowanie możliwości nowego podejścia i włączanie kobiety należące do wszystkich pokoleń w proces decyzyjny. Nauka w szkołach, jak również edukacja zawodowa i na poziomie szkoły wyższej pozostają fundamentalnymi czynnikami jakości życia i pracy na obszarach wiejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE), na piśmie − (FI) Styl życia kobiet na obszarach wiejskich zmienił się i stał się bardziej zróżnicowany w okresie mniej więcej ostatnich 50 lat. Zmniejszyła się liczba tradycyjnych miejsc pracy na tych obszarach. Jednocześnie w ich miejsce pojawiły się nowe odmiany stylu życia. Pokazują one różnice w pochodzeniu kobiet, ich wykształceniu i statusie na rynku pracy. Zmiany te należy wydatniej odzwierciedlić w unijnej polityce wsparcia, tak aby sprzyjała ona lepszemu godzeniu życia zawodowego i rodzinnego przez kobiety na obszarach wiejskich.

W ostatnich latach kobiety wykorzystywały swoje wykształcenie oraz umiejętności zawodowe do propagowania rozwoju tradycyjnej gospodarki na obszarach wiejskich. Innowacyjne formy działalności gospodarczej na obszarach wiejskich, które koncentrują się, na przykład, na usługach i agroturystyce, spowodowały istotne odrodzenie struktur gospodarki na tych obszarach. W przyszłości należy także udzielać wsparcia dla tworzenia i rozwoju innowacyjnych form działalności gospodarczej na obszarach wiejskich.

Na zakończenie chciałabym zwrócić uwagę na to, że propagowanie równości płci jest jednym z głównych celów UE i państw członkowskich. Wspólna polityka rolna UE powinna zatem obejmować tę zasadę.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie − (DE) Przedmiotowe sprawozdanie stanowi krok Parlamentu Europejskiego w kierunku poprawy warunków życia i pracy kobiet na obszarach wiejskich oraz tworzenia im warunków rozwoju. Główną propozycją zawartą w sprawozdaniu jest dalszy rozwój infrastruktury na obszarach wiejskich, tak, aby zaoferować kobietom nowe perspektywy i możliwości zatrudnienia. Kwestia godzenia życia rodzinnego z pracą również wywiera wpływ na osoby działające w sektorze rolnictwa. Podobnie jak sprawozdawczyni jestem przekonana, że kampania na rzecz aktywnego wsparcia dla obszarów wiejskich jest jedynym sposobem, by zapobiec przeprowadzaniu się kobiet do miast. Wymaga to również udogodnień dostosowanych do potrzeb w zakresie opieki nad dziećmi oraz infrastruktury dostosowanej do potrzeb rodzin w sektorze rolnictwa, a także dostępu do Internetu i innych technologii komunikacyjnych. Aby móc w przyszłości wdrażać istotne instrumenty na obszarach wiejskich będziemy potrzebować odpowiednich środków finansowych na rolnictwo oraz rozwój obszarów wiejskich. Popieram zawarte w sprawozdaniu wezwanie podkreślające wagę zachowania udziału rolnictwa w budżecie UE jako jednej z kwestii, która będzie przedmiotem zbliżających się rozmów na temat przyszłych ram finansowych UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Zdecydowanie popieram sprawozdanie przedstawione przez moją koleżankę panią poseł Jeggle, ponieważ znajduję w nim poświęcenie uwagi ważnym zasadom i podtrzymaniu ich w przyszłości. Z całkowitej liczby 27 milionów osób zatrudnionych na stałe w rolnictwie w UE około 42 % stanowią kobiety, a według oficjalnych statystyk co piąte gospodarstwo rolne (około 29 %) jest bezpośrednio zarządzane przez kobiety. Zachęcam do uwzględnienia tych danych liczbowych przy ocenie ogromnego wkładu, jaki kobiety na wielu obszarach wiejskich wnoszą do rozwoju, co często połączone jest z ich nieproporcjonalnie niskim udziałem w procesie decyzyjnym. Jest to bariera, którą należy przezwyciężyć dzięki polityce usług, które w ramach nowej wspólnej polityki rolnej (WPR) ułatwią proces rozwoju i aktywności tkanki wiejskiej w wielu dziedzinach. Mam na myśli zwłaszcza szkolenia, doradztwo i inicjatywy z zakresu tworzenia przedsiębiorstw, które nadal mogą być rozwijane w ramach drugiego filaru WPR i które mogłyby stanowić punkt zwrotny w zakresie znaczącej poprawy warunków życia kobiet, a także mężczyzn na obszarach wiejskich. Uważam to za ważny wymóg strategiczny, również w kontekście osiągania celów strategii UE 2020, szczególnie w odniesieniu do inicjatyw mających na celu pobudzanie innowacji, badań i rozwoju. <BRK>

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie (PL) Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Głosowaliśmy dzisiaj w Strasburgu nad sprawozdaniem w sprawie roli kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich. Sama pochodzę ze wsi, jestem mieszkanką wsi i był czas, kiedy ciężko pracowałam w gospodarstwie rodziców. Z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że kobiety na wsi dzięki swojej ciężkiej pracy oraz determinacji mają wpływ nie tylko na rozwój i unowocześnienie gospodarstw, ale często na pobudzenie aktywności całej społeczności wiejskiej. Działając w kołach gospodyń wiejskich, pielęgnując tradycję i rodzinne obyczaje, a także z sukcesem wdrażając nowe rozwiązania w dziedzinie prowadzenia gospodarstw rolnych stanowią grupą, którą należy wspierać, promować i podkreślać jej wartość. Dziękując wszystkim kobietom wiejskim, zarówno w Polsce jak i w całej Unii Europejskiej, za ich ciężką pracę i wkład w rozwój regionów, chciałabym poinformować, że głosowałam za sprawozdaniem pani Elisabeth Jeggle. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że w sprawozdaniu tym uznano ważną rolę, jaką kobiety odgrywają w produkcji rolnej, a także potrzebę dostosowania pewnych instrumentów polityki i warunków, aby pomóc tym kobietom. Nie sądzę jednak, aby można było posługiwać się tym, jako uzasadnieniem wrzucania jeszcze większych kwot pieniędzy w WPR.

 
  
MPphoto
 
 

  Barbara Matera (PPE), na piśmie − (IT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania, ponieważ mam bardzo mocne przekonanie, że musimy uznać centralną rolę, odgrywaną przez kobiety w miejscach, gdzie ich praca ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania lub ożywienia danej gospodarki lokalnej, co samo w sobie przyczynia się do ogólnego wzrostu gospodarczego naszych krajów.

W ostatnich dziesięcioleciach rola kobiet na obszarach wiejskich znacznie się zmieniła, przyjmując jeszcze bardziej wielofunkcyjny charakter. Z tego względu instytucje europejskie powinny podejmować kroki zmierzające do zapobiegania odpływowi kobiet z obszarów wiejskich, a w każdym razie kroki mające na celu zachęcanie kobiet do powrotu do życia wiejskiego. Wsparcie dla kobiet i ich planów mogłoby doprowadzić do postępu w zakresie rozwoju obszarów wiejskich jako całości.

Musimy zaoferować kobietom pracującym w sektorze rolnictwa szansę na osiągnięcie indywidualnych planów życiowych, sprawić, by były ekonomicznie niezależne oraz zdolne do sprostania obowiązkom rodzinnym. Praca w rolnictwie musi pozostać atrakcyjna dla kobiet, aby mogły wykorzystać swoje różnorakie kompetencje zawodowe. W obecnym okresie kryzysu finansowego i gospodarczego jest sprawą o fundamentalnym znaczeniu, abyśmy stworzyli równe warunki życia na wsi i w mieście, żeby ponownie zaludnić tereny, które mogłyby stanowić impuls dla ożywienia gospodarczego w poszczególnych regionach Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie (FR) Wszystkie radykalne zmiany, jakie dokonują się na europejskich obszarach wiejskich oznaczają wyzwania pod względem populacji, miejsc pracy usług i środowiska. Musimy podkreślać znaczący wpływ obecności i zaangażowania kobiet na jakość życia i gospodarkę wiejską. Kobiety będą stanowić ogromny potencjał UE, gdy podejmie budowanie i rozwijanie europejskiej gospodarki wiejskiej. Fundusze UE mogą zatem przyczynić się do polepszenia jakości życia i pracy na obszarach wiejskich poprzez wzrost dochodów oraz naukę szkolną, kształcenie zawodowe i akademickie oraz dalszą naukę

Przyszłość sektora rolnictwa zależy od jego zdolności do dywersyfikacji. Potencjał usług dostarczanych przez gospodarstwa rolne oprócz ich własnej produkcji żywności zależy od kreatywności zaangażowanych osób, wśród których kobiety już wniosły w tym względzie ogromny wkład. Jest wiele możliwości kreowania usług lokalnych, a włączanie do nich kobiet jest najlepszym sposobem zagwarantowania sukcesu tego rodzaju projektów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Zważywszy na rosnące znaczenie kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich, należy kwestię tę uwzględnić w nowej wspólnej polityce rolnej (WPR) w celu propagowania równości płci. Jest to jedyny sposób, dzięki któremu będzie można osiągnąć powodzenie w promowaniu zrównoważonego wzrostu gospodarczego i rozwoju obszarów wiejskich. Podobnie jak w obszarach miejskich trzeba stworzyć dobre warunki życia na obszarach wiejskich, aby istniały zachęty do pozostania dla kobiet i ich rodzin.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania na temat roli kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich, ponieważ sądzę, że ich rola jest kluczowa w tym sektorze, który zatrudnia 14,6 miliona osób, lub inaczej 41 % kobiet. Choć jestem świadom, że drugi filar wspólnej polityki rolnej zapewnia wsparcie dla projektów dotyczących warunków życia kobiet na obszarach wiejskich, uważam za konieczne przeprowadzenie analizy projektów będących w toku, by zidentyfikować dobre praktyki i przyczynić się do poprawy sytuacji kobiet, których w sposób szczególny dotyka obecny strukturalny kryzys systemu kapitalistycznego na obszarach wiejskich. Tak jest rzeczywiście, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę wysokie wskaźniki bezrobocia wśród kobiet, do czego musimy jeszcze dodać, że wiele kobiet nawet nie jest obecnych na rynku pracy, co oznacza, że nie są zarejestrowane jako osoby bezrobotne i nie figurują w statystykach bezrobocia. Uważam też, że ochrona socjalna kobiet pracujących w sektorze rolnictwa jest niezbędna dla rozwoju obszarów wiejskich, głosowałem zatem za przyjęciem tego sprawozdania, które stanowi krok w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Jak zostało już powiedziane, przedmiotowe sprawozdanie ma na celu podkreślenie potrzeby wdrażania zasady równości płci w ramach wspólnej polityki rolnej jako sposobu na promowanie zrównoważonego wzrostu gospodarczego i rozwoju obszarów wiejskich. Unia Europejska musi zatem zreorientować swoje strategie wsparcia, aby rozwijać obszary wiejskie w sposób przyjazny dla kobiet. Propagowanie postawy przedsiębiorczości oraz kwalifikacji kobiet w rolnictwie, polepszenie dostępu do szkoleń specjalistycznych dla kobiet, wyposażenie obszarów wiejskich w najnowocześniejszą infrastrukturę IT, większe uznanie roli organizacji kobiecych i większe dla nich wsparcie, działania na rzecz jakości i dostępności udogodnień i usług infrastrukturalnych, odpowiednie świadczenia zabezpieczenia społecznego dla kobiet pracujących w rolnictwie, wspólna własność gospodarstw rolnych oraz poświęcanie szczególnej uwagi kwestii imigrantek to najważniejsze punkty, na które wyraziły zgodę różne grupy polityczne. Któż zatem miałby głosować przeciw? Jakie to niekonkretne i populistyczne! Wydaje się, że sprawozdawczymi okazała względy kobietom pracującym w rolnictwie. Nic konkretnego nie zostało powiedziane na temat dzieci i opieki zdrowotnej. Brak skutecznej opieki zdrowotnej! Właśnie brak skutecznej opieki zdrowotnej oraz edukacji przedszkolnej na obszarach wiejskich dotyczy kobiet z Łotwy, Estonii i Litwy. Głosowałem za, choć sprawozdanie jest niedoprecyzowane i nieprofesjonalne.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Rola kobiet w sektorze rolnictwa jest nadal podrzędna. Zgodnie z przedmiotowym sprawozdaniem, potrzebujemy pełniejszego zaspokojenia potrzeb kobiet, zwłaszcza na obszarach pozamiejskich. Należy stworzyć możliwości dalszej edukacji i szkoleń, a także lepszy dostęp do opieki zdrowotnej. Kobiety będące rolnikami w coraz większym stopniu przyczyniają się do dywersyfikacji i adaptacji przedsiębiorstw, co prowadzi do znacznego wzrostu wielofunkcyjności w sektorze rolnictwa. Aby utrzymać atrakcyjność rolnictwa jako podstawy zatrudnienia i stylu życia kobietom należy dać szanse wpływu na proces decyzyjny w komisjach i organizacjach. Podobnie zasadnicze znaczenie ma zapewnienie bezpieczniejszej pozycji kobiet w rolnictwie, co ma dla nich stanowić zachętę do pozostania w sektorze. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, ponieważ musimy powstrzymać regres rolnictwa każdym dostępnym dla nas sposobem.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, które przyjmuję z zadowoleniem jako poseł do Parlamentu Europejskiego wybrany w Rumunii – kraju, w którym mieszka ogromna liczba ludzi zaangażowanych w działalność rolniczą. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że w mojej opinii w sprawozdaniu należało zawrzeć bardziej zdecydowane stanowisko w kwestii warunków życia na obszarach wiejskich. Potrzebujemy silnie finansowanego Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich, aby móc zmniejszyć rozbieżności pomiędzy obszarami miejskimi a wiejskimi. Inwestycje w modernizowanie podstawowej infrastruktury fizycznej muszą pozostać kluczowym aspektem tego funduszu. Ponadto pomocne byłyby dodatkowe odniesienia do starzenia się ludności wiejskiej oraz wagi programów ukierunkowanych na wcześniejsze emerytury rolników oraz zakładanie gospodarstw przez młodych rolników.

 
  
MPphoto
 
 

  Franz Obermayr (NI), na piśmie (DE) Kobiety pod wieloma względami stanowią podporę naszego sektora rolnictwa. Im bardziej staramy się stworzyć właściwe warunki zrównoważonej i odpowiedzialnej ekologicznie branży rolniczej opartej na małych gospodarstwach, tym bardziej istotna staje się rola kobiet. Dlatego ważne jest, aby społeczeństwo wykazało więcej szacunku dla kobiet pracujących w sektorze rolnictwa. Ponadto trzeba w przyszłości zrobić więcej w celu spełnienia specyficznych potrzeb kobiet, aby przyciągnąć młodsze pokolenie do branży. Głosowałem więc za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie (PL) Szanowni Państwo! W dniu dzisiejszym został przyjęty projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie roli kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich. Doświadczenia ostatnich dziesięcioleci udowodniły, że kluczowym elementem rozwoju każdej gałęzi gospodarki jest rosnące zaangażowanie w nią kobiet, ich wiedza, doświadczenie i profesjonalizm. Między innymi dlatego uważam, że jednym z podstawowych celów Wspólnej Polityki Rolnej powinno stać się podniesienie atrakcyjności obszarów wiejskich, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb i roli kobiety. Należy dołożyć wszelkich starań, aby pomóc kobietom w realizacji ich celów, a także w godzeniu życia zawodowego i rodzinnego. Aby tego dokonać konieczne jest zapewnienie na obszarach wiejskich dostępu do szerokorozumianych usług, infrastruktury, a także możliwości kształcenia i rozwoju osobistego. Istotne jest podjęcie działań wspierających postawę przedsiębiorczości wśród kobiet oraz zwalczających wszelkie przejawy dyskryminacji ze względu na płeć. Należy też zwrócić uwagę na zapewnienie większego wsparcia politycznego i finansowego, przykładowo poprzez ułatwiony dostęp do inwestycji i kredytów. Jestem przekonany, że wszystkie te działania zapewnią coraz lepsze wykorzystanie potencjału kobiet dla rozwoju rolnictwa, jak również społeczności lokalnych i całych regionów.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, którego celem jest zwiększenie roli kobiet w sektorze rolnictwa i poprawa ich sytuacji na obszarach wiejskich poprzez zapewnienie lepszych gwarancji socjalnych oraz propagowanie zatrudnienia i przedsiębiorczości. Przede wszystkim musimy dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić powstanie skutecznie działającego systemu ochrony socjalnej, który umożliwiałby wcześniejsze przechodzenie na emeryturę i otrzymywanie świadczeń macierzyńskich. Aby stworzone zostało środowisko sprzyjające propagowaniu przedsiębiorczości wszystkie obszary wiejskie muszą posiadać najnowocześniejszą infrastrukturę IT. Odpowiedni dostęp do łącz szerokopasmowych jest głównym czynnikiem warunkującym rozwój działalności małych i średnich przedsiębiorstw na obszarach wiejskich. Musimy ponadto dołożyć wszelkich starań, by zapewnić przetrwanie obszarów wiejskich i stworzyć możliwości godzenia życia rodzinnego z życiem zawodowym. W konsekwencji należy zagwarantować osobom zamieszkującym na obszarach wiejskich wysoki standard opieki zdrowotnej, edukacji, opieki nad dziećmi oraz innych usług przeznaczonych do zaspokajania codziennych potrzeb, które stworzyłyby bardziej dogodne warunki życia na obszarach wiejskich i zmniejszyły wykluczenie społeczne.

Państwa członkowskie korzystające ze środków funduszy strukturalnych muszą ustanowić i wdrożyć inicjatywy na rzecz promowania udziału kobiet w rynku pracy, zmniejszenia nierówności społecznych oraz rozwiązania problemów związanych z infrastrukturą transportową. Większą uwagę należy także zwrócić na organizacje rolników, a europejską sieć organizacji kobiecych na obszarach wiejskich powinno się zbudować w taki sposób, aby programy rozwojowe na obszarach wiejskich zostały w pełni wdrożone.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Nowa wspólna polityka rolna (WPR) uwzględnia także kwestie społeczne, takie jak rola kobiet na obszarach wiejskich. Wspólnym celem jest unikanie sytuacji, w której rozwój dokonuje się wyłącznie w zaludnionych ośrodkach miejskich, przez co uniknie się dyskryminacji obywateli zamieszkujących obszary wiejskie ze względu na takie czynniki jak płeć i pochodzenie geograficzne. Ponieważ uznaję te zasady, zagłosowałem za przyjęciem sprawozdania, w którym podkreśla się istotną rolę odgrywaną przez kobiety na obszarach i w środowiskach wiejskich, a także zwraca się uwagę na znaczenie tej roli dla polityk rozwoju terytorialnego. Raport uwypukla obszary, w których potrzebna jest praca na rzecz lepszej integracji kobiet i jak najlepszego wykorzystania ich potencjału, co prowadzi do lepszych perspektyw życiowych osiąganych poprzez lepszą efektywność ekologiczną i energetyczną na obszarach wiejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ zgadzam się z większością przedłożonych w nim propozycji, zwłaszcza w zakresie propagowania wielofunkcjonalności na obszarach wiejskich stanowiących obszar zamieszkania i prowadzenia działalności, gdzie należy zachować i zdynamizować istniejące społeczności. Ważne jest, aby uznać, że obszary wiejskie są w szczególny sposób dotknięte przez starzenie się ludności, niską gęstość zaludnienia, a w niektórych przypadkach wyludnianie, z których to powodów wspólna polityka rolna powinna być ukierunkowana na tego rodzaju wyzwania. Faktem jest, że historycznie rzecz biorąc praca kobiet w rolnictwie była systematycznie niedowartościowywana, a często niepłatna lub opłacana niżej niż taka sama praca wykonywana przez mężczyzn. Ważne jest zatem, aby wziąć to pod uwagę jako część tego tematu, a przede wszystkim żeby stworzyć jednakowe warunki przy jednakowej pracy. W każdym razie sądzę, że kluczowe dla tej kwestii jest to, by ostatecznie utraciła swe znaczenie dzięki nastaniu równości płci w działalności rolniczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE) , na piśmie (IT) Kobiety stanowią podstawę sektora rolnictwa na obszarach wiejskich. Dlatego ważne jest, abyśmy skupiali się na roli, jaką odgrywają w gospodarstwach rolnych i na obszarach wiejskich. W tym celu musimy wziąć pod uwagę ich potrzeby i wykorzystać ich potencjał. Kwestie takie, jak jakość życia i kondycja ekonomiczna. związane są, zwłaszcza na obszarach wiejskich, z obecnością kobiet i ich działalnością na wielu frontach. Dlatego też europejskie polityki wsparcia muszą oferować więcej niż kiedykolwiek wcześniej, żeby można było sprostać uwarunkowaniom i potrzebom kobiet w celu zapobieżenia odpływowi kobiet należących do wszystkich pokoleń z obszarów wiejskich, lub w każdym razie zachęcenia ich do powrotu do życia wiejskiego. W świetle tego pomoc ze strony UE może przyczynić się do polepszenia jakości życia na obszarach wiejskich dla kobiet, które zarządzają gospodarstwami, zapewniają usługi, a także są konsumentami dóbr i usług. Ponieważ kobiety odgrywają podstawową rolę jeśli idzie o zrównoważony rozwój obszarów wiejskich, głosuję za przyjęciem sprawozdania, aby zagwarantować konkretne wsparcie dla kobiet w tym sektorze.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (S&D), na piśmie Kobiety są bardzo ważne dla sektora rolnictwa i obszarów wiejskich, a ich obecność tam staje się coraz bardziej oczywista. Ważne jest zatem, aby podkreślić rolę, jaką odgrywają kobiety w gospodarstwach rolnych i na obszarach wiejskich, a zwłaszcza jej wielofunkcyjny charakter. Jeśli chcemy zatrzymać na obszarach wiejskich kobiety należące do wszystkich pokoleń, albo zachęcić je do osiedlenia się tam, to polityki wsparcia muszą odzwierciedlać ich potrzeby i uwarunkowania w większym stopniu, niż miało to miejsce w przeszłości. Na obszarach wiejskich, podobnie jak w każdym innym miejscu, kobiety oczekują, że będą mogły realizować swoje własne plany na życie, być ekonomicznie niezależne i sprostać wyzwaniom związanym z posiadaniem rodziny.

Komisja Europejska powinna zatem zwiększyć alokację budżetową na EFS, aby zapewnić odpowiednie fundusze na środki służące poprawie edukacji i szkoleń w celu polepszenia dostępu do rynku pracy i zwalczania bezrobocia, a także sfinansować działania podejmowane w ramach strategii w zakresie włączenia społecznego oraz inicjatywy przewodniej EU 2020 dotyczącej europejskiej platformy współpracy w zakresie walki z ubóstwem i wykluczeniem społecznym, która działa na rzecz grup znajdujących się w szczególnie niekorzystnej sytuacji i wrażliwych, zwłaszcza kobiet, w tym kobiet doświadczających niepewnych i niebezpiecznych warunków pracy. Państwa członkowskie powinny w szczególności przyczyniać się do definitywnej poprawy sytuacji społecznej kobiet w rolnictwie europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie (FR) A może to kobiety będą stanowić przyszłość wspólnej polityki rolnej? Choć jest to stwierdzenie nieco kontrowersyjne, to w dużej mierze uzasadnione, jeśli weźmiemy pod uwagę znaczenie kobiet w życiu wiejskim i w gospodarstwach rolnych. Według statystyk kobiety rolnicy stanowią w Unii Europejskiej około 43 % pracowników i około 20 % osób zarządzających gospodarstwami, a dane te nie obejmują żon rolników, których praca często nie jest uwzględniana.

W czasie, gdy gospodarstwa rolne coraz bardziej się specjalizują, kreatywna natura kobiet jest niewątpliwą korzyścią, która w połączeniu z ich większą troską o kwestie jakości i równowagi środowiska, zasługuje na uznanie i wsparcie na poziomie europejskim. Był to wybór dokonany dziś przez Parlament Europejski, który, przyjmując sprawozdanie pani poseł Jeggle, podkreślił ważną rolę, jaką kobiety będą odgrywać w przyszłym wzmacnianiu obszarów wiejskich. Jak sprawozdawczymi bardzo trafnie napisała w swoim uzasadnieniu „Doświadczenie uczy bowiem, że jakość życia i siła gospodarki wiążą się z obecnością kobiet i ich zróżnicowanym zaangażowaniem przede wszystkim na obszarach wiejskich” Jest to prosty i nowoczesny sposób tworzenia nowego podejścia do branży rolniczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Kobiety stanowią podstawę sektora rolnictwa i świata wiejskiego, a ich obecność jest w coraz większym stopniu widoczna. Ważne jest zatem, aby podkreślić rolę, jaką kobiety odgrywają w gospodarstwach rolnych i na obszarach wiejskich. W tym kontekście pojawia się możliwość zapewnienia praktycznych środków wsparcia kobietom w rolnictwie. Należy szerzej uwzględnić szeroki zakres umiejętności zawodowych, zainteresowań i osiągnięć kobiet, tak, aby zatrudnienie w rolnictwie pozostało dla nich atrakcyjną możliwością. Pociągnie to za sobą pełny udział kobiet w zasobach, które stanowią istotę rolnictwa jako stylu życia i rodzaju działalności gospodarczej. Kobiety rolnicy muszą posiadać taki udział w prawach i obowiązkach, jaki odpowiada ich współodpowiedzialności za gospodarstwa rolne, w tym poprzez reprezentację ich interesów w gremiach rolniczych oraz posiadanie realnego udziału w dochodzie z działalności rolniczej.

Zapewnienie odpowiedniej ochrony socjalnej dla kobiet, które pracują w rolnictwie jest innym ważnym czynnikiem w nowoczesnym, zrównoważonym rolnictwie. Należy uwzględnić doświadczenie związanie z systemami zabezpieczenia społecznego w rolnictwie w państwach członkowskich UE. Powinny one także, w średnim okresie, przyczyniać się do definitywnej poprawy sytuacji społecznej kobiet w rolnictwie europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Zrównoważony rozwój obszarów wiejskich zawsze uważany był za priorytet w Europie, dzięki któremu możemy zagwarantować jak najlepsze warunki życia kobiet i mężczyzn, którzy wybrali pracę w tym sektorze.

Obecnie w sektorze rolnictwa w Unii Europejskiej zatrudnionych jest 26,7 miliona osób. Czterdzieści dwa procent z nich stanowią kobiety, a przynajmniej co piąte gospodarstwo rolne jest zarządzane przez kobietę. Z liczb tych wyłania się obraz rzeczywistości kobiet na obszarach wiejskich, który jest radykalnie różny od obrazu z minionych dekad. Jest to rzeczywistość, w której są protagonistkami zmian i pochodzą z różnych kontekstów społecznych oraz gospodarczych w państwach członkowskich.

Popieram zatem przyjęcie tego sprawozdania, ponieważ zwrócono w nim uwagę na potrzebę planowania specyficznie dostosowanych do potrzeb kobiet europejskich strategii wsparcia na obszarach wiejskich, działających na rzecz poprawy socjalnych i zawodowych warunków kobiet w średnim okresie.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Nie pozostaje nam nic innego niż zagłosować za sprawozdaniem dotyczącym kobiet w rolnictwie, ponieważ nadal wierzymy w ideę profesjonalnego rolnika, który utrzymuje się z dochodu uzyskiwanego we własnym gospodarstwie.

Zazwyczaj zaangażowane w macierzyństwo i typową rolę wspierania innych członków rodziny, kobiety są niewątpliwie w gorszej sytuacji w rolnictwie. Sposób działania w rolnictwie nie jest zdeterminowany przez stałe godziny pracy, ale musi być dostosowany do uwarunkowań wynikających z pór roku, okresów wegetacyjnych i ewentualnego posiadania zwierząt w gospodarstwie. Są okresy, w których dzień pracy trwa 12-13 godzin przez siedem dni w tygodniu, a inne są spokojniejsze. Jest oczywiste, że kobieta rolnik, na przykład w trakcie ciąży, nie może zaprzestać pracy na roli, kiedy tego potrzebuje, ponieważ pozbawiłoby ją to dochodu na cały rok.

Potrzeby kobiet rolników są zatem inne niż potrzeby innych pracownic, dlatego jest kwestią o zasadniczym znaczeniu, aby było dla nich zagwarantowane odpowiednie i specjalistyczne wsparcie uwzględniające fakt, że gospodarstwa rolne są najczęściej zlokalizowane z dala od usług publicznych, takich jak transport publiczny, pomoc lub wsparcie społeczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD), na piśmie (EL) Swoim głosem poparłem ten projekt rezolucji, ponieważ uważam, że kobiety wnoszą ogromny wkład w rozwój obszarów wiejskich i rolnictwa. Wsparcie dla kobiet i ich planów działalności gospodarczej w sektorze rolnictwa pomoże całej społeczności w osiągnięciu znacznego postępu. Podczas kryzysu gospodarczego i przy galopującym bezrobociu musimy dostarczyć zachęty, które zatrzymają kobiety w każdym wieku na obszarach wiejskich, wesprą przedsiębiorczość lokalną i inwestycje w szkolenia, w celu osiągnięcia rozwoju i innowacyjności w sektorze rolnictwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Daciana Octavia Sârbu (S&D), na piśmie (RO) Chciałabym podziękować pani poseł Jeggle za jej doskonałe sprawozdanie, które podkreśla tę niezwykle ważną rolę, jaką kobiety pełnią na obszarach wiejskich. Jestem świadoma, że wielu z nas chciałoby, aby kobiety w różnym wieku pozostały na obszarach wiejskich lub wierzy, że możemy zachęcić je do przeniesienia się tam, aby zagwarantować przyszłość obszarów wiejskich i rolnictwa w Europie. Jednak, aby to ułatwić, musimy polepszyć dostęp kobiet do edukacji i kształcenia w sektorze rolnictwa i pozwolić im na lepszy dostęp do dopłat bezpośrednich. Z drugiej strony, musimy zapewnić, aby miały one dostęp do godziwych świadczeń emerytalnych i ubezpieczeń społecznych.

W Rumunii, na przykład, niektóre kobiety zamieszkujące na obszarach wiejskich nie są uprawnione do emerytur rolniczych i bardzo trudno jest im rozpocząć działalność rolniczą na obszarach wiejskich. Dlatego właśnie bardzo ważne jest, abyśmy skupiali więcej uwagi na kobietach pracujących w gospodarstwach rodzinnych lub gospodarstwach prowadzących produkcję rolną na własne potrzeby i zagwarantowali im zarówno godny poziom życia, jak i odpowiednie emerytury.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (S&D), na piśmie (PL) Poparłam sprawozdanie w sprawie roli kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich. W szczególności opowiadam się za rozwiązaniami zmierzającymi do zwiększenia zatrudnienia kobiet na obszarach wiejskich. W Polsce kobiety są bardziej dotknięte bezrobociem niż mężczyźni, zwłaszcza na wsi. Duży odsetek bezrobotnych na wsi stanowią kobiety w wieku do 34 roku życia. Są to najczęściej osoby wykształcone, które nie mogę znaleźć pracy odpowiadającej ich kwalifikacjom. To jest szczególnie niebezpieczny trend, gdyż właśnie młodzi powinni mieć większe szanse na przebicie się na rynku pracy. Prowadzi to w dłuższej perspektywie do feminizacji bezrobocia na wsi, a tym samym do wzrostu ubóstwa wśród młodych kobiet. Wiele z nich decyduje się na wyjazd do miasta w poszukiwaniu pracy, co z kolei oznacza starzenie się ludności wiejskiej, spadek przyrostu naturalnego i ogólne pogorszenie warunków życia mieszkańców wsi.

W związku z tym, popieram założenie, żeby w nowym rozporządzeniu EFRROW przewidziano specjalne środki mające na celu wsparcie kobiet w przyszłym okresie programowania na lata 2014-2020. Może to przynieść korzystne skutki dla zatrudnienia kobiet na obszarach wiejskich. Opowiadam się także za zapewnieniem, w ramach systemów socjalnych, odpowiednich świadczeń dla kobiet mieszkających na obszarach wiejskich. Muszą one uwzględniać gorszą sytuację zarobkową kobiet, co rzutuje na ich uprawnienia emerytalne.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie (PL) W wyniku zmian społeczno-demograficznych, systemów wartości i wzrostu możliwości wyboru zmienia się struktura wsi. Zmienia się także rola kobiety na wsi. Teraz, aby zatrzymać kobiety na wsi lub skłonić je do wyboru takiego stylu życia, należy silniej zadbać o ich potrzeby i odzwierciedlić je w polityce wsparcia. Trzeba sprawić, by obecność kobiet na wsi była bardziej widoczna, szczególnie na polu ekonomiczno- finansowym oraz należy udostępnić instrumenty do realizacji tych zadań.

Mając na uwadze, iż nadal to kobiety sprawują opiekę na małymi dziećmi, osobami chorymi czy starszymi, rezygnując przez to z pracy, trzeba umożliwić im znalezienie równowagi między życiem rodzinnym i zawodowym. Jest to możliwe poprzez rozwój infrastruktury, np. budowę przedszkoli, rozwój różnych form edukacji i kultury. Kluczem do realizacji tych zamierzeń będzie włączenie kobiet wszystkich pokoleń w procesy decyzyjne.

Niezmiernie ważnym aspektem jest również poprawa dostępności usług medycznych i programów wczesnego wykrywania chorób nowotworowych u kobiet. Ponadto nadal warto wspierać i rozwijać agroturystykę jako formę działalności gospodarczej niskiego ryzyka, sprzyjającą tworzeniu miejsc pracy oraz godzeniu życia rodzinnego i zawodowego oraz promować elektroniczne formy przedsiębiorczości, takie jak e-biznes, umożliwiające prowadzenie działalności gospodarczej niezależnie od oddalenia od ośrodków miejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Brian Simpson (S&D), na piśmie EPLP popiera cele sprawozdania Elisabeth Jeggle pt. „Rola kobiet w rolnictwie i na obszarach wiejskich”, którego celem jest podkreślenie specyficznych problemów, w obliczu których stoją kobiety pracujące w rolnictwie oraz zwrócenie uwagi na wiele środków zaproponowanych w celu wzmocnienia ich pozycji. Sprawozdanie odnosi się do specyficznych potrzeb kobiet pracujących w rolnictwie, ponieważ proponuje się w nim szereg zaleceń, które uwzględniają zarówno warunki życia, jak i rolę kobiet oraz ich wkład w rozwój gospodarki wiejskiej. EPLP nie zgadza się jednak na treść rozdziału 4, która zawiera stanowisko przeciwne dalszemu zmniejszaniu udziały wydatków na rolnictwo w całkowitym budżecie. Chcielibyśmy znacznej zmianę priorytetów w wieloletnich ramach finansowych, aby udało się w pełni sfinansować priorytety strategii Europa 2020, które mają największy wpływ na podnoszenie zatrudnienia i wskaźniki wzrostu.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie Poparłam to sprawozdanie, które podkreśla znaczenie równości płci w propagowaniu zrównoważonego wzrostu gospodarczego i rozwoju obszarów wiejskich. Uważam, że ważne jest popieranie reprezentacji kobiet we wszystkich organach politycznych, społecznych i gospodarczych sektora rolnictwa, w celu zagwarantowania kobietom uczestnictwa w tych organach na równych prawach.

 
  
MPphoto
 
 

  Marc Tarabella (S&D), na piśmie – (FR) Jestem zadowolony z przyjęcia sprawozdania pani poseł Jeggle, do którego wniosłem własny wkład. Wspólna polityka rolna ma wartość społeczną w tym sensie, że uznaje fundamentalną rolę kobiet w zachowywaniu przyszłych perspektyw życia wiejskiego i dobrobytu na obszarach wiejskich (wziąwszy pod uwagę, że 41 % z 14,6 miliona osób zatrudnionych w rolnictwie w UE to kobiety).

Celem sprawozdania jest w szczególności propagowanie postaw przedsiębiorczości i kwalifikacji rolniczych wśród kobiet, wyposażenie obszarów wiejskich w nowoczesną infrastrukturę, która pomoże kobietom w osiągnięciu równowagi pomiędzy życiem rodzinnym i zawodowym (na przykład dzięki powstawaniu placówek opieki dziennej). Ideą sprawozdania jest także lepsza reprezentacja kobiet w politycznych, gospodarczych i społecznych instytucjach sektora rolnictwa (poprzez cel w postaci parytetu bezwzględnego) oraz wdrożenie odpowiedniej ochrony socjalnej dla kobiet pracujących w rolnictwie, a także współwłasność gospodarstw rolnych. Jeśli prawdziwa równość oznacza sprawiedliwość, to uznawanie roli kobiet w rolnictwie jest tym, co naprawdę się liczy.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie − Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania. Istnieje stała potrzeba aktywnej polityki wsparcia na obszarach wiejskich ukierunkowanej na zaoferowanie kobietom lepszych perspektyw i lepszych możliwości pracy. Wykwalifikowane kobiety rolnicy potrzebują szerszej bazy szkoleń i muszą być zdolne do funkcjonowania i myślenia w sposób przedsiębiorczy. Wymaga to optymalnej infrastruktury na obszarach wiejskich w zakresie edukacji, dalszego podnoszenia kwalifikacji, szkół i przedszkoli, a także nieograniczonego dostępu do nowoczesnych technologii informatycznych. Ponadto należy poszerzyć sieci organizacji kobiecych, a dostęp kobiet przedsiębiorców do kredytu i możliwości inwestycyjnych musi być bardziej powszechny.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie

Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w które wzywa się do poprawy sytuacji oraz dostrzeżenia kobiet, które pracują w rolnictwie, a także do stałego świadczenia pomocy obszarom wiejskim.

Sprawozdanie wskazuje na kluczową potrzebę zapewnienia odpowiedniej ochrony socjalnej współmałżonkom rolników, którzy uzyskują dochód, a także pracownikom tymczasowym i zatrudnionym imigrantom. Powinno to być oczywistym krokiem, nie tylko w branży rolniczej, lecz także w szerszym kontekście zawodów funkcjonujących na zasadzie samozatrudnienia, jeżeli chcemy osiągnąć cel prawdziwej równości płci na tych obszarach, gdzie kobiety są w szczególny sposób defaworyzowane.

Dlatego też kwestia promowania równości płci musi być także włączona we wspólną politykę rolną, a Unia musi sprawić, aby jej deklarowane cele i działania były ze sobą zgodne. Niemniej, nie mam złudzeń co do generalnej spójności pomiędzy celami Unii Europejskiej a wykorzystaniem funduszy europejskich, zwłaszcza w odniesieniu do praw człowieka, których integralną częścią są prawa kobiet.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pani poseł Jeggle. W sprawozdaniu tym podkreślono ogromny wkład wniesiony w ostatnich latach przez kobiety w zrównoważony rozwój obszarów wiejskich oraz w dywersyfikację i dostosowanie rolnictwa do wyzwań rynkowych. Jeśli jednak kobietom mają być zaoferowane realne perspektywy w sektorze rolnictwa, wspólna polityka rolna musi obejmować więcej aspektów ukierunkowanych na kobiety, w tym (jak wyjaśniono w sprawozdaniu) zapewnienie specyficznych form szkolenia i doradztwa, a także pomocy infrastrukturalnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Artur Zasada (PPE), na piśmie. − (PL) Chciałbym pogratulować poseł Jeggle dokumentu, który wniesie istotny wkład do dyskusji nad kształtem wspólnej polityki rolnej. Ważnym czynnikiem wpływającym na zwiększenie potencjału ekonomicznego obszarów wiejskich jest aktywność kobiet – zarówno w gremiach politycznych, organizacjach rolniczych, jak również w samozatrudnieniu. Kluczową kwestią w zakresie generowania miejsc pracy jest wspieranie wśród kobiet elektronicznych form przedsiębiorczości takich jak e-biznes, które pozwalają na prowadzenie działalności gospodarczej nawet na terenach trudno dostępnych. Należy także lepiej wykorzystać możliwości mające na celu aktywizację życia społecznego mieszkańców wsi poprzez opracowanie i wdrożenie programów wspierających system szkoleń dla organizacji kobiecych.

Zasadnicze znaczenie w wyrównaniu szans ma także wspieranie tworzenia odpowiedniej infrastruktury przedszkolnej na obszarach wiejskich, której funkcjonowanie ułatwi kobietom szybszy powrót do aktywności zawodowej i zwiększy ich konkurencyjność na rynku pracy. Jeszcze raz dziękuję poseł Jeggle za przyjęcie moich propozycji w trakcie pracy nad sprawozdaniem. Do dokumentu włączono postulaty kobiet wysunięte podczas konsultacji społecznych zorganizowanych przeze mnie na Ziemi Lubuskiej.

 
  
  

Sprawozdanie: Marian-Jean Marinescu (A7-0054/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie efektywności i skuteczności finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich. Dla Litwy, Bułgarii i Słowacji to niezwykle ważny dokument, ponieważ kraje te przeprowadzają likwidację elektrowni jądrowych. Pojawiają się obawy, że główne projekty w zakresie zarządzania infrastrukturą przetwarzania odpadów są na Litwie opóźnione, co uniemożliwia terminowe i skuteczne wykorzystanie środków finansowych UE. Zauważa się, że na przeprowadzenie likwidacji w dalszym ciągu potrzebne są znaczne środki finansowe, a zasoby krajowe nie wystarczą do ich pokrycia: Państwowy Fundusz Likwidacji Elektrowni Jądrowej Ignalina zgromadził jak dotąd nieco ponad 100 milionów euro (podczas gdy same techniczne koszty likwidacji wynoszą między 987 a 1 300 milionów euro). Z tego względu Parlament Europejski wzywa państwa członkowskie UE do podjęcia odpowiednich działań w tym zakresie. Likwidacja elektrowni jądrowej to niezwykle skomplikowany proces. Kraje nie dysponują wystarczającym doświadczeniem, by móc przewidzieć wszelkie związane z tym prace i przeprowadzić je w skuteczny sposób. Parlament Europejski przyjmuje przedmiotowe sprawozdanie we właściwym momencie, w ten sposób zachęcając Litwę, Bułgarię i Słowację oraz wszystkie państwa członkowskie UE do jak najskuteczniejszego przeprowadzenia procesu likwidacji. To bardzo ważne zadanie, które w dalszym ciągu będzie się cieszyć ogromnym zainteresowaniem Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego ważnego dokumentu. Podczas przystępowania do Unii Europejskiej Litwa, Słowacja i Bułgaria przyjęły złożone pod względem politycznym i gospodarczym zobowiązania do likwidacji elektrowni jądrowych, a Unia Europejska zobowiązała się do wyasygnowania pomocy finansowej potrzebnej na działania likwidacyjne, stworzenie składowisk odpadów jądrowych, składowanie takich odpadów oraz rozwój projektów energetycznych. Uważam, że stosowana przez Unię Europejską koncepcja solidarności może skutecznie przyczynić się do złagodzenia niekorzystnych dla sektora energetycznego ekonomicznych skutków przedwczesnych wyłączeń, ale wiele ważnych kwestii nadal nie zostało rozwiązanych. Problem premii nie jest całkowicie jasny, ponieważ wiadomo, że obecne środki finansowe nie wystarczą na terminowe i właściwe przeprowadzenie prac likwidacyjnych. Istnieje niebezpieczeństwo, że likwidacja elektrowni jądrowych opóźni się na skutek braku środków finansowych, co może stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzkiego. Nadal nie ukończono szczegółowych planów likwidacyjnych, a w efekcie brakuje informacji dotyczącej harmonogramów, kosztów poszczególnych projektów oraz źródeł ich finansowania. Zgadzam się, że Komisja Europejska powinna odgrywać większą rolę w zakresie koordynacji między tymi trzema państwami członkowskimi, tak aby dojść do porozumienia w zakresie przedłożenia szczegółowych planów, zakończenia prac nad harmonogramem i zakresem finansowania. Komisja powinna również zbadać możliwości zmiany stosowanych przez UE metod finansowania działań likwidacyjnych, uwzględniając strategie wykorzystywane przez państwa członkowskie i ich krajowe struktury administracyjne, oraz uprościć zasady dotyczące zarządzania środkami w taki sposób, by nie wpłynęło to negatywnie na bezpieczeństwo działań likwidacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie (RO) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania sporządzonego przez pana posła Marinescu, ponieważ moim zdaniem brak środków na działania likwidacyjne opóźni proces zapewniania pomocy finansowej trzem zainteresowanym państwom członkowskim: Litwie, Słowacji i Bułgarii. Opóźnienie tego procesu stanowiłoby zagrożenie dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzkiego. W przyszłych ocenach przeprowadzanych przez Komisję Europejską i Trybunał Obrachunkowy Unii Europejskiej należy wyjaśnić następujące kwestie: przeznaczanie i wykorzystywanie środków finansowych UE na zapewnienie bezpiecznej likwidacji, bezpieczne składowanie odpadów jądrowych oraz koordynację miedzy trzema istniejącymi programami. W tym kontekście należy efektywnie wykorzystać zgromadzone doświadczenie oraz wykorzystać model opierający się na wcześniej przygotowanych i sfinansowanych projektach do osiągnięcia redukcji kosztów.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem sporządzonego przez naszego kolegę sprawozdania dotyczącego zapewnienia pomocy finansowej potrzebnej Litwie, Słowacji i Bułgarii na zamknięcie elektrowni jądrowych. To całkowicie oczywiste, że jeżeli nie zapewnimy odpowiednich środków, możemy stanąć w obliczu niezwykle poważnych konsekwencji dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzkiego. Naturalnie należy w odpowiedni i przejrzysty sposób zarządzać przekazanymi środkami. Poważne obawy budzi fakt, że nie dysponujemy dla wszystkich trzech projektów jednolitym zespołem koordynatorów i specjalistów UE, którzy nadzorowaliby opracowywanie planów i jasnego harmonogramu oraz właściwe wykorzystywanie już przekazanych środków, a także podejmowaliby decyzje dotyczące działań niezbędnych do zakończenia likwidacji w bezpiecznych warunkach.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie(FR) W przedmiotowym sprawozdaniu najważniejszym słowem jest „odpowiedzialność”. Przemysł jądrowy musi sobie uświadomić, że nie może dłużej zrzucać z siebie odpowiedzialności za likwidację elektrowni jądrowych, czego świadkami często byliśmy w przeszłości. Właśnie do likwidacji elektrowni jądrowych, które ogólnie nie spełniają dostatecznych norm bezpieczeństwa, zobowiązał się on w trakcie różnych procesów akcesji do UE. Niestety, przekazane środki nie zostały właściwie spożytkowane. Dlatego nadszedł czas, aby wyciągnąć z tego wszystkie konieczne wnioski. Spostrzeżenia mogą dotyczyć elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich, ale w rzeczywistości odnoszą się do wszystkich krajów UE, które zgodziły się na tę technologię.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie (ES) Katastrofa w Japonii skłoniła nas wszystkich do zastanowienia się nad bezpieczeństwem jądrowym. Pomoc przy likwidacji elektrowni na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii, w których wykorzystuje się przestarzałą technologię, przyczynia się do minimalizacji skutków nadzwyczajnych wydatków wynikających z ich zamknięcia do 2013 roku. Wsparcie przeznacza się na usprawnienie instalacji pod kątem środowiska naturalnego i modernizację nowych sieci elektrycznych, a także na poprawę bezpieczeństwa dostaw. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej inicjatywy, ponieważ taka przyszłość powinna czekać pozostałe europejskie elektrownie jądrowe stosujące przestarzałą technologię.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Za pomocą przedmiotowego sprawozdania Parlament skutecznie wywiera presję na Komisję w celu zapewnienia, by w dalszym ciągu ściśle monitorowała i kontrolowała sposób, w jaki Słowacja, Bułgaria i Litwa wykorzystują i będą wykorzystywać znaczne środki finansowe, przyznane im w ramach programu likwidacji ich elektrowni jądrowych, opartych na radzieckich technologiach, celem zapewnienia bezpieczeństwa z ich strony. Katastrofalny wypadek, do którego doszło kilka tygodni temu w Japonii, uświadamia jedną rzecz tym, którzy jeszcze nie pojęli, że nie wolno bawić się energią jądrową: kiedy ma się w jakikolwiek sposób do czynienia z atomem, konieczne jest najbardziej rygorystyczne przestrzeganie kryteriów bezpieczeństwa, i z tego względu Komisja musi przyjąć odpowiedzialność za monitorowanie postępów w programach likwidacyjnych starych elektrowni w trzech byłych krajach komunistycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Marinescu, w którym zwraca się uwagę na niezwykle aktualny obecnie problem. W świetle wydarzeń w Japonii obecnie pojawiają się pytania o bezpieczeństwo istniejących i działających elektrowni jądrowych w Europie.

Złożona w trakcie negocjacji akcesyjnych do UE przez Litwę, Bułgarię i Słowację obietnica likwidacji starych reaktorów jądrowych, których nie można dostosować w taki sposób, by spełniały wymagane minimalne normy bezpieczeństwa, musi być trwałym i spójnym zobowiązaniem, w sprawie którego Unia Europejska już jakiś czas temu ustanowiła i zapewniła pakiety wsparcia i środków finansowych. Mam nadzieję, że w najbliższym okresie dojdzie do podjęcia prac likwidacyjnych, w sposób zapewniający najwyższe bezpieczeństwo obywatelom i środowisku naturalnemu. Ponadto wierzę również, że uda się nadrobić powstałe opóźnienia i zakończyć prace przed upływem uzgodnionego terminu.

Wreszcie chciałbym zwrócić uwagę – abstrahując od konkretnych przypadków – na konieczność monitorowania kontroli przeprowadzanych w innych reaktorach w Europie, a przy tym obarczenia instytucji odpowiedzialnością za zagwarantowanie bezpieczeństwa nie tylko istniejących elektrowni, ale również nowych, o ile zostaną one w przyszłości wybudowane.

 
  
MPphoto
 
 

  Cristian Silviu Buşoi (ALDE), na piśmie (RO) Przestrzeganie norm bezpieczeństwa jądrowego oraz ochrona ludności przed zagrożeniem jądrowym to szczególnie ważne aspekty uzasadniające finansowanie przyznane przez Unię Europejską trzem państwom członkowskim na likwidację ich elektrowni jądrowych, których nie można było tak unowocześnić, by spełniały najwyższe normy bezpieczeństwa. Jednakże w pełni popieram punkt widzenia przedstawiony w przedmiotowej rezolucji, ponieważ uważam, że powinniśmy monitorować sposób wydatkowania tych środków finansowych celem zapewnienia, by stanowiły one skuteczny wkład w zapewnienie bezpieczeństwa procesu likwidacji. Niestety, strategie są niejasne, co spowodowało również brak jakichkolwiek pułapów finansowania ze strony Unii Europejskiej na działania likwidacyjne. W przyszłości trzeba unikać takiego sposobu działania i opracować kompleksowy plan obejmujący wszystkie działania kwalifikujące się do sfinansowania. Niezwykle istotne jest zapewnienie przejrzystości sposobu wydatkowania środków celem zabezpieczenia efektywności finansowania, a w ostatecznym rozrachunku – celem zagwarantowania odpowiedzialnego wydatkowania pieniędzy podatników europejskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Konieczna jest likwidacja reaktorów jądrowych na Słowacji i Litwie oraz w Bułgarii, jako że nie da się ich przy ekonomicznie akceptowalnych kosztach unowocześnić w taki sposób, by spełniały wymagane minimalne normy bezpieczeństwa. Nie uda się tego dokonać bez pomocy finansowej ze strony UE, przeznaczonej na stawienie czoła skutkom ich zamknięcia i likwidacji, co oczywiście powinno obejmować działania na rzecz unowocześnienia instalacji z korzyścią dla środowiska naturalnego, zgodnie z acquis, oraz środki na modernizację konwencjonalnych mocy wytwórczych, tak aby zastąpić moce produkcyjne, i tak dalej. Pomoc finansową Unii Europejskiej przekazano w formie wpłat na trzy międzynarodowe fundusze wspierania likwidacji elektrowni, administrowane przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) Unia Europejska martwi się o potencjalne skutki dla bezpieczeństwa, związane z likwidacją starych elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich oraz z ewentualnym niewłaściwym zarządzaniem wytwarzanymi w nich odpadami promieniotwórczymi. Związane z tym działania są zasadniczo przesadzone. Właśnie dlatego istotne znaczenie ma właściwe i jak najprzejrzystsze zarządzanie środkami finansowymi przeznaczonymi na ten cel przez UE, a także zapewnienie zewnętrznego nadzoru w celu zagwarantowania uczciwej konkurencji na rynku energii. Jednocześnie Unia musi stale wspierać rozwój alternatywnych źródeł energii, charakteryzujących się niską emisją zanieczyszczeń oraz konkurencyjnych, aby pokonać negatywne skutki gospodarcze i społeczne związane z procesem likwidacji starych elektrowni jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Od 2007 roku likwiduje się trzy elektrownie jądrowe na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii, przy znacznym wsparciu finansowym udzielanym przez UE. W świetle opóźnień i ogólnego niewłaściwego zarządzania Parlament wzywa Komisję do stworzenia zespołu koordynacyjnego, którego zadaniem byłoby nadzorowanie tworzenia planów i harmonogramów, przegląd sposobów wykorzystywania przekazanych dotychczas środków finansowych oraz podjęcie decyzji, czy pomoc finansowa ze strony UE będzie potrzebna również po 2013 roku. Parlament domagał się też, aby Europejski Trybunał Obrachunkowy opracował do końca roku specjalne sprawozdanie dotyczące tych trzech programów likwidacyjnych, by stwierdzić, czy wydane środki faktycznie pomogły zwiększyć bezpieczeństwo. Wobec ograniczeń budżetowych, z jakimi zmagają się wszystkie kraje, Parlament zgodzi się na przedłużenia udzielania pomocy jedynie w takim przypadku, jeżeli środki finansowe UE faktycznie przyczyniły się do zwiększenia bezpieczeństwa dostaw energii, modernizacji infrastruktury i rozwoju zrównoważonych projektów energetycznych. Po katastrofie jądrowej w Japonii UE ma świadomość ponoszonej odpowiedzialności i nie może pozwolić sobie na lekceważenie bezpieczeństwa swoich instalacji jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Dušek (S&D), na piśmie – (CS) W sprawozdaniu dotyczącym efektywności finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich podsumowuje się finansowanie UE służące odłączeniu i likwidacji elektrowni jądrowych Ignalina na Litwie, Bohunice na Słowacji i Kozłoduj w Bułgarii. W ramach negocjacji akcesyjnych Litwa, Słowacja i Bułgaria zobowiązały się do zamknięcia i likwidacji tych elektrowni jądrowych, których – zgodnie z negocjacjami na forum G7 – nie da się unowocześnić przy akceptowalnych kosztach z punktu widzenia finansów i w których nie udało się zapewnić minimalnych norm bezpieczeństwa. UE zobowiązała się do sfinansowania procesu zamknięcia i likwidacji oraz zapewnia ramy finansowe. Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że UE jest w stanie wesprzeć takie działania. Likwidacja starych i niebezpiecznych elektrowni jądrowych w Europie ma kluczowe znaczenie dla zabezpieczenia życia i zdrowia obywateli europejskich.

Mam nadzieję, że w podobny sposób zamknięte i zlikwidowane zostaną również najstarsze elektrownie jądrowe we Francji. Niemcy zdecydowały się podjąć analogiczne działania bezpośrednio po katastrofie w Japonii. Zagłosuję za przyjęciem sprawozdania, ponieważ koniecznie należy zakończyć proces zamykania i likwidacji elektrowni Ignalina, Bohunice i Kozłoduj, przy odpowiednim finansowaniu ze strony UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem sprawozdania dotyczącego finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich. Uważam, że UE powinna wesprzeć zamknięcie tych instalacji i inwestycje w alternatywne projekty energetyczne, aby zapewnić bezpieczeństwo i chronić zdrowie społeczeństwa europejskiego, zmniejszyć zależność energetyczną oraz zminimalizować potencjalne skutki społeczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W krajach Europy Środkowej i Wschodniej, przed ich akcesją, obowiązywały mniej restrykcyjne przepisy w zakresie energii jądrowej i odpadów promieniotwórczych niż stosowane wówczas w UE. Ponadto część z tych krajów nadal wykorzystywała stare, pochodzące ze Związku Radzieckiego reaktory, których nie dało się dostosować do minimalnych norm bezpieczeństwa przy kosztach akceptowalnych z gospodarczego punktu widzenia. Z tego względu z chwilą akcesji Litwa, Słowacja i Bułgaria zobowiązały się do likwidacji reaktorów, które uznano za niespełniające norm. W tym celu potrzebne były ingerencja i wsparcie finansowe ze strony UE, które musi być kontynuowane po 2013 roku. Uważam, że po tragicznych wydarzeniach, do jakich doszło w Japonii, istnieje pilna potrzeba zakończenia wszystkich programów zamykania i likwidacji elektrowni jądrowych w Europie Środkowej i Wschodniej, których działanie jest niezgodne z europejskimi normami bezpieczeństwa.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Litwa, Słowacja i Bułgaria spełniły swoje obowiązki w zakresie terminowego wyłączenia odpowiednich reaktorów w trzech elektrowniach jądrowych. Blok 1 elektrowni jądrowej Ignalina został wyłączony 31 grudnia 2004 r., a blok 2 – 31 grudnia 2009 r. Blok 1 elektrowni jądrowej V1 Bohunice został wyłączony 31 grudnia 2006 r., a blok 2 – 31 grudnia 2008 r. Bloki 1 i 2 elektrowni jądrowej Kozłoduj wyłączono 31 grudnia 2002 r., a bloki 3 i 4 – 31 grudnia 2006 r. Przyznanie pomocy finansowej jest prawnie uzasadnione, a jej wielkość każdego roku określa się w decyzji Komisji opierającej się na poszczególnych dorocznych połączonych dokumentach programowych, umożliwiających kontrolę nad rozwojem i finansowaniem zatwierdzonych projektów. Celem pomocy UE jest wsparcie tych trzech państw członkowskich w radzeniu sobie z finansowym i gospodarczym ciężarem spowodowanym ustalonymi przedwczesnymi terminami wyłączenia oraz pokrycie kosztów wielu ważnych działań likwidacyjnych, inwestycji w projekty energetyczne służące zmniejszeniu zależności energetycznej, jak również wsparcie łagodzenia społecznych skutków likwidacji elektrowni.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Wiemy, że średni wiek reaktorów działających w elektrowniach jądrowych w blisko połowie państw członkowskich Unii Europejskiej jest stosunkowo zaawansowany, co spowodowało konieczność likwidacji części tych reaktorów z przyczyn bezpieczeństwa oraz ochrony i zabezpieczenia zdrowia publicznego i środowiska naturalnego.

W przypadku nowych państw członkowskich, stojących w obliczu konieczności likwidacji kilku reaktorów, wydaje się nam całkowicie słuszne, że mogą one oczekiwać wsparcia ze strony UE w celu odpowiedniego i bezpiecznego ukończenia procesu likwidacji.

Te procesy powinny obejmować potrzebną konserwację i nadzór po wyłączeniu, przetwarzanie odpadów, składowanie odpadów i zużytego paliwa oraz ich oczyszczanie, usprawnienie urządzeń pod kątem środowiska naturalnego oraz wsparcie służące zastąpieniu mocy produkcyjnej zamykanych elektrowni, ze szczególnym naciskiem na zrównoważony stan środowiska naturalnego i efektywność energetyczną.

Wreszcie należy zauważyć, że trzeba wziąć pod uwagę również społeczne skutki tych procesów, gwarantując – oprócz wszelkich wymogów bezpieczeństwa przed likwidacją, w jej trakcie i po niej – zabezpieczenie miejsc pracy pracowników i ich innych praw.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie W ust. 7 sprawozdania pana posła Marinescu stwierdza się, że likwidacja niektórych elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii „musi mieć charakter absolutnie priorytetowy z uwagi na bezpieczeństwo i zdrowie wszystkich Europejczyków”. W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale poszedłbym krok dalej: całkowita rezygnacja z energii jądrowej we wszystkich państwach członkowskich byłaby w interesie bezpieczeństwa i zdrowia naszych obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Jak Państwo wiedzą, Litwa, Słowacja i Bułgaria wykorzystywały stare reaktory jądrowe, zaprojektowane w Związku Radzieckim, które w opinii społeczności międzynarodowej nie mogły – przy kosztach akceptowalnych z gospodarczego punktu widzenia – zostać tak zmodernizowane, by spełniały minimalne normy bezpieczeństwa. Uznając fakt, że wczesne zamknięcie stanowiłoby wyjątkowo duże obciążenie finansowe, w akcie solidarności Unia Europejska zobowiązała się do udzielenia odpowiedniej dodatkowej pomocy finansowej na likwidację tych bloków reaktorów do końca 2013 roku. Zaniepokojenie budzi jednak fakt, że nastąpiły opóźnienia w głównych projektach w zakresie zarządzania infrastrukturą przetwarzania odpadów (magazynowanie zużytego paliwa i składowanie odpadów). Dostępny w systemie margines swobody jest niemal wyczerpany, a opóźnienia mogą zacząć wywierać wpływ na „ścieżkę krytyczną” całego planu likwidacji, wraz z proporcjonalnym wzrostem kosztów. Komisja powinna przedstawić sprawozdanie z wyników ponownej oceny harmonogramu projektów. Istotną część funduszy przeznaczono na projekty energetyczne, ale na sfinalizowanie likwidacji nadal potrzeba dużych nakładów, a fundusze krajowe nie wystarczą na jej pokrycie: państwowemu funduszowi likwidacji elektrowni jądrowej Ignalina nie udało się zgromadzić dostatecznych środków. Same koszty techniczne likwidacji wahają się od 987 milionów do 1 300 milionów euro. W tym kontekście państwa członkowskie UE powinny podjąć odpowiednie działania. Ponadto z uwagi na bezpieczeństwo jądrowe powinniśmy zacząć rozmawiać o nowych elektrowniach jądrowych i reaktorach jądrowych, które planuje się blisko granic UE, w Rosji i na Białorusi. Mogą one stać się nowym wyzwaniem dla UE, które w przyszłości może stać się rzeczywistym zagrożeniem dla zdrowia naszych obywateli i dla środowiska naturalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Reaktorów jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii nie można zmodernizować po ekonomicznie opłacalnych kosztach w celu zapewnienia, by spełniały one wymagane minimalne normy bezpieczeństwa. W ramach swoich negocjacji akcesyjnych te trzy kraje zobowiązały się do wyłączenia i likwidacji reaktorów jądrowych w uzgodnionym terminie. Aby kontynuować efektywne zamknięcie, potrzebujemy jasnych ram finansowych i środków kontroli nad prawidłowym wykorzystywaniem przekazanych środków finansowych. Popieram sprawozdanie sporządzone przez pana posła Marinescu, ponieważ naszym najwyższym priorytetem powinno być bezpieczeństwo obywateli Europy.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Kwestia efektywności i skuteczności finansowania UE przeznaczanego na projekty likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich stała się obecnie ważniejsza niż kiedykolwiek przedtem. Ostatnie wydarzenia w Japonii sprawiły, że kwestie bezpieczeństwa urosły do niespotykanej wcześniej rangi. W sprawozdaniu pana posła Marinescu bardziej szczegółowo ocenia się zapewnianie odpowiednich środków finansowych celem zapewnienia likwidacji elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii. W istocie, wchodząc do rodziny europejskiej te kraje zobowiązały się do likwidacji elektrowni jądrowych na swoim terytorium. UE ma obowiązek zapewnić dostateczne wsparcie finansowe na realizację tego zobowiązania. W rzeczywistości uważam, że Unia Europejska powinna zaproponować zdecydowane działania w pewnych kwestiach, które jej obywatele uznają za ważne, na przykład w kwestii bezpieczeństwa elektrowni jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Agnès Le Brun (PPE), na piśmie(FR) Kiedy Litwa, Słowacja i Bułgaria przystępowały do Unii Europejskiej, opracowano plan zamknięcia i likwidacji kilku starych elektrowni jądrowych, niespełniających norm europejskich. Dzięki zapewnieniu nader znaczących środków, które do końca 2013 roku wyniosą 2 848 milionów euro, możliwe było zamknięcie tych wszystkich elektrowni oraz zapewnienie częściowego przejścia w tych państwach członkowskich na inne źródła energii. Jednakże wydaje się, że nie spełniono części złożonych obietnic, i można się zastanawiać nad wykorzystaniem przyznanych środków. Właśnie dlatego zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji Parlamentu Europejskiego. Zwracając uwagę na praktyczny brak postępu w procesie likwidacji, chociaż postęp ten był głównym motorem programu, w rezolucji wzywa się Komisję do skuteczniejszego wdrażania tego wsparcia poprzez, na przykład, coroczne publikowanie sprawozdania z postępu. W tym celu Komisja może wykorzystać audyt, przeprowadzany obecnie przez Europejski Trybunał Obrachunkowy. Powinna również stworzyć zespół koordynatorów i specjalistów dla wszystkich trzech projektów, czego – co ciekawe – jak dotąd nie uczyniła.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania dotyczącego trzech krajów – Litwy, Słowacji i Bułgarii – wykorzystujących stare reaktory, zaprojektowane w epoce radzieckiej, które społeczność międzynarodowa – zgodnie z wielostronnym programem działań G-7, przyjętym na szczycie G-7 w Monachium w 1992 roku – uznała za nienadające się do modernizacji przy kosztach akceptowalnych z gospodarczego punktu widzenia, by spełniały minimalne wymagane normy bezpieczeństwa. W trakcie negocjacji przed przystąpieniem do Unii Europejskiej te trzy kraje zobowiązały się do zamknięcia i późniejszej likwidacji tych reaktorów jądrowych w konkretnych terminach. Uznając fakt, że wczesne zamknięcie stanowiłoby wyjątkowo duże obciążenie finansowe, w akcie solidarności Unia Europejska zobowiązała się do udzielenia odpowiedniej dodatkowej pomocy finansowej na likwidację jednostek tych reaktorów do końca 2013 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich. Te elektrownie stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego i ekosystemu, nie tylko w kraju ich lokalizacji, ale również w całej Europie i na całym świecie. Biorąc pod uwagę tematykę sprawozdania, głosowałam za wsparciem procesu likwidacji tych starych elektrowni. Uważam jednak, że polityka jądrowa UE powinna być odważniejsza. Uwzględniając poważne zagrożenie związane z energią jądrową, powszechnie znane od dawna, oraz obecną katastrofę jądrową, do której doszło w Japonii, wzywam do natychmiastowego stworzenia europejskiego planu rezygnacji z tego rodzaju energii. Uważam też, że UE powinna natychmiast wstrzymać finansowanie i wsparcie dla nowych elektrowni jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy likwidacji elektrowni jądrowych, które nie nadają się do modernizacji i stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia wszystkich obywateli UE. Jedynie częściowo kwestionuje się w nim tak zwany składnik „energetyczny” pomocy finansowej UE przeznaczonej na ten program likwidacyjny.

Parlament musi w jasnych słowach potępić to finansowanie nowych elektrowni jądrowych. Nie czyni tego i nie domaga się rezygnacji z energii jądrowej, chociaż to konieczne. To hańbiąca krótkowzroczność, jeśli wziąć pod uwagę katastrofę w Fukushimie, do której doszło zaledwie kilka dni temu. Wzywam do natychmiastowego wdrożenia europejskiego planu rezygnacji z energii jądrowej. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania, w szczególności z uwagi na finansowanie likwidacji elektrowni jądrowych, o których mowa w przedmiotowym sprawozdaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Bezpieczeństwo jądrowe dotyczy wszystkich w Europie. Niedawny wypadek w Japonii zwrócił uwagę na zagrożenia nieodłącznie związane z elektrowniami jądrowymi. W państwach Europy Wschodniej, które chciały wejść do UE, istniały elektrownie jądrowe, w których wykorzystywano radziecką technologię i które działają już od wielu lat, powoli dochodząc do kresu swojego okresu użytkowania. Z uwagi na znaczny koszt likwidacji tej infrastruktury to całkowicie naturalne, że UE wspiera te kraje w ich wysiłkach na rzecz likwidacji, aby na terytorium Europy nie doszło do żadnego wypadku jądrowego, którego konsekwencje są nam wszystkim – niestety – dobrze znane.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania dotyczącego efektywności i skuteczności finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich, ponieważ stwierdza się w nim, że w interesie bezpieczeństwa i zdrowia wszystkich mieszkańców Europy należy przyznać najwyższy priorytet likwidacji przedmiotowych elektrowni jądrowych, a także wyraża się w nim niepokój, że brak środków finansowych na działania likwidacyjne opóźni proces likwidacji elektrowni jądrowych oraz zagrozi środowisku naturalnemu i zdrowiu ludzkiemu. Wypadek w Fukushimie może stanowić dowód, że w razie awarii nie da się kontrolować energii jądrowej, a zarządzania nią nie można pozostawić w rękach prywatnych. Z tego względu pilnie potrzebujemy moratorium na budowę kolejnych elektrowni jądrowych i musimy określić harmonogram wyłączania 143 elektrowni obecnie działających w Europie. Unia Europejska musi dążyć do przyszłości wolnej od elektrowni jądrowych i opierającej się na odnawialnych źródłach energii.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie W rezolucji ocenia się plany likwidacji przestarzałych elektrowni jądrowych w trzech państwach UE: elektrowni Ignalina na Litwie, Bohunice na Słowacji oraz Kozłoduj w Bułgarii. Ponadto w rezolucji ocenia się również wydatki i opóźnienia w możliwym finansowaniu projektów energetycznych niezwiązanych z likwidacją. „Możliwe finansowanie” to dobre sformułowanie. Trzeba jasno i dokładnie określić, w jaki sposób konkretnie zastąpione zostaną te potężne źródła energii, kiedy i gdzie z naszych środków finansowych zostaną zbudowane nowe elektrownie. Zagłosowałem za jej przyjęciem, ponieważ rozumiem zagrożenia związane z elektrowniami jądrowymi, ale jaki jest sens likwidacji Ignaliny, kiedy w Unii Europejskiej nie zbudowano jeszcze innych elektrowni jądrowych? Być może lepszym rozwiązaniem byłoby dokonanie przebudowy?

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Modernizacja niektórych reaktorów jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii, która miałaby zapewnić ich zgodność z wymaganymi minimalnymi normami bezpieczeństwa, jest albo niemożliwa, albo nieopłacalna ekonomicznie. Na mocy negocjacji przed przystąpieniem do UE wspomniane państwa Europy Środkowej i Wschodniej otrzymały finansowanie służące wsparciu likwidacji przestarzałych reaktorów. Do 2009 roku Litwie (Ignalina), Słowacji (Bohunice V1) i Bułgarii (Kozłoduj) wypłacono około 1,3 miliarda euro. UE jest zobowiązana przekazywać dalsze środki do końca 2013 roku. W trakcie rosyjsko-ukraińskiego kryzysu gazowego Słowacja zastanawiała się nad ponownym uruchomieniem elektrowni Bohunice, aby wyrównać deficyt spowodowany brakiem dostaw gazu z Rosji. Przykład Japonii pokazał nam, jak łatwo elektrownia jądrowa może wymknąć się spod kontroli. Z tego względu jeszcze ważniejsze staje się wyłączenie przestarzałych reaktorów, a jednocześnie tworzenie alternatywnych źródeł energii, tak aby zapobiec reaktywacji tylnymi drzwiami. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie (RO) Nie ma najmniejszej wątpliwości, że w interesie bezpieczeństwa i zdrowia wszystkich obywateli europejskich UE i państwa członkowskie muszą przyznać najwyższy priorytet likwidacji niektórych elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich. Jednakże równie dużą uwagę należy poświęcić likwidacji zagrożeń w bezpośrednim sąsiedztwie Unii Europejskiej. W tym kontekście zwracam uwagę na pilną potrzebę znalezienia i uruchomienia środków potrzebnych na budowę nowego sarkofagu pokrywającego elektrownię jądrową w Czarnobylu, zniszczoną wybuchem w 1986 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem przedmiotową rezolucję dotyczącą efektywności i skuteczności finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii. Przede wszystkim musimy dążyć do terminowego przeprowadzenia wszystkich prac likwidacyjnych, a jednocześnie do właściwego stosowania wszystkich niezbędnych środków bezpieczeństwa i wyeliminowania nawet najmniejszego zagrożenia dla zdrowia ludzkiego i środowiska naturalnego. Jeżeli decydujemy się na likwidację Ignaliny i innych elektrowni jądrowych, to trzeba wykorzystać zgodnie z przeznaczeniem wszystkie przeznaczone na ten proces środki finansowe, kierując się zasadami przejrzystości i efektywności. Władze krajowe muszą pilnie zakończyć tworzenie szczegółowych planów likwidacji. Sądzę, że wyniki audytu przeprowadzanego przez Europejski Trybunał Obrachunkowy ujawnią cele, na jakie wykorzystywano środki, oraz ich skuteczność. Musimy uczynić wszystko dla zapewnienia, by działania w zakresie likwidacji i gospodarowania odpadami polikwidacyjnymi rozpoczęły się przed 2013 rokiem. Za słuszne uważam wezwanie Komisji do przedłożenia Parlamentowi Europejskiemu szczegółowego planu finansowego i określenia odpowiedzialności za wykorzystywanie pomocy Unii Europejskiej. Zuwagi na to, że funduszom państwowym na likwidację elektrowni jądrowych nie udało się zgromadzić dostatecznych środków, dobrym rozwiązaniem byłoby zawarcie w opracowywanych strategiach i planach nowych działań oraz zapewnienie odpowiednich dodatkowych środków finansowych UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem tekstu dotyczącego finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii, ponieważ uważam, że w świetle ostatnich wydarzeń, które nastąpiły po trzęsieniu ziemi i kryzysie jądrowym w Japonii, zasadnicze i kluczowe znaczenie ma przyjęcie przez Unię Europejską polityki kontroli bezpieczeństwa reaktorów jądrowych, co pozwoli na likwidację najmniejszego zagrożenia. Na terytorium przedmiotowych krajów działały stare, zaprojektowane w Związku Radzieckim reaktory, które uznano za technicznie niezdatne do modernizacji w celu spełniania obecnie wymaganych międzynarodowych norm bezpieczeństwa. Finansowanie zapewniane przez UE odpowiada obciążeniom gospodarczym ponoszonym przez te państwa w związku z zamknięciem elektrowni jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W trakcie negocjacji dotyczących przystąpienia do UE Litwa, Słowacja i Bułgaria wynegocjowały wsparcie na likwidację starych reaktorów jądrowych, wykorzystujących radziecką technologię, które wspólnota międzynarodowa, zgodnie z wielostronnym programem działania G-7 przyjętym na szczycie G-7 w Monachium w 1992 roku, uznała za nienadające się do modernizacji w celu spełnienia minimalnych wymaganych standardów bezpieczeństwa po ekonomicznie akceptowalnych kosztach. W kontekście negocjacji dotyczących przystąpienia do Unii Europejskiej rzeczone trzy państwa zobowiązały się do zamknięcia, a następnie likwidacji w wyznaczonych terminach wspomnianych reaktorów jądrowych. Uznając fakt, że wczesne zamknięcie stanowiłoby wyjątkowo duże obciążenie finansowe, w akcie solidarności Unia Europejska zobowiązała się do udzielenia odpowiedniej dodatkowej pomocy finansowej na likwidację tych bloków reaktorów do końca 2013 roku. Programy wsparcia podlegały regularnie przeprowadzanemu audytowi i ocenom. Obecnie Europejski Trybunał Obrachunkowy przeprowadza audyt wyników trzech programów i można oczekiwać publikacji sprawozdania jesienią 2011 roku. Już obecnie da się stwierdzić, że możliwe było stworzenie efektu synergii między trzema projektami, aby zwiększyć skuteczność i efektywność działań UE. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym chciałabym zwrócić uwagę na zalecenie Komisji dotyczące harmonizacji przepisów dotyczących finansowania likwidacji reaktorów jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Celem projektu rezolucji Parlamentu Europejskiego dotyczącej efektywności i skuteczności finansowania UE w dziedzinie likwidacji elektrowni jądrowych w nowych państwach członkowskich, przedstawionego 14 marca 2011 r., jest ustalenie etapu, jaki udało się osiągnąć w procesie likwidacji przestarzałych elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii, które od 1999 roku korzystały z unijnej pomocy finansowej na ten projekt. Bezpieczeństwo dostaw energii jest jednym z najważniejszych priorytetów strategii energetycznej UE. Według obecnych prognoz opóźnienia, do jakich dotychczas doszło w programach, nie uniemożliwią rozpoczęcia procesu likwidacji i zagospodarowania odpadów jądrowych, ani też nie wpłyną na prace, jakie wykonać powinien personel elektrowni do 2013 roku. Niemniej jednak poważne zaniepokojenie nadal budzi fakt, że plany likwidacji wciąż nie zostały ukończone i konieczne będzie podjęcie wysiłków na rzecz poprawy zarządzania środkami finansowymi oraz koordynacji między właściwymi władzami zainteresowanych państw członkowskich. Z powyższych względów głosuję za przyjęciem projektu rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Trzy państwa – Litwa, Słowacja i Bułgaria – zarządzały starymi i zaprojektowanymi w czasach sowieckich reaktorami jądrowymi, które wspólnota międzynarodowa, zgodnie z wielostronnym programem działania G-7 przyjętym na szczycie G-7 w Monachium w 1992 roku, uznała za nienadające się do modernizacji w celu spełnienia minimalnych wymaganych standardów bezpieczeństwa po ekonomicznie akceptowalnych kosztach. W kontekście negocjacji dotyczących przystąpienia do Unii Europejskiej rzeczone trzy państwa zobowiązały się do zamknięcia, a następnie likwidacji w wyznaczonych terminach wspomnianych reaktorów jądrowych. Uznając fakt, że wczesne zamknięcie stanowiłoby wyjątkowo duże obciążenie finansowe, w akcie solidarności Unia Europejska zobowiązała się do udzielenia odpowiedniej dodatkowej pomocy finansowej na likwidację tych bloków reaktorów do końca 2013 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ za sprawę najwyższej wagi uznaję dalsze ścisłe monitorowanie postępów likwidacji elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii, gdzie w chwili ich wejścia do Unii Europejskiej nadal działały stare reaktory jądrowe oparte na radzieckich projektach, które uznano za nienadające się do modernizacji w celu spełnienia nowszych standardów bezpieczeństwa po akceptowalnych kosztach.

Po niedawnej katastrofie w Japonii nie można nadal opóźniać tych procedur, z uwagi na bezpieczeństwo wszystkich obywateli w Europie i gdziekolwiek indziej, a ponadto nie można nadal wykorzystywać nadzwyczajnych obciążeń finansowych związanych z procesem likwidacji jako wymówki dla potencjalnych opóźnień. Z tego względu Unia Europejska jest zobowiązana zapewnić odpowiednią pomoc finansową w celu likwidacji tych reaktorów do końca 2013 roku. W interesie całej Unii Europejskiej nie można tolerować dalszych opóźnień i należy je natychmiast potępiać przy wszystkich najwłaściwszych okazjach.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Po katastrofie jądrowej w Japonii, do której doszło w elektrowni również uznanej za niezdatną do dostosowania do obecnych norm bezpieczeństwa, możemy powiedzieć, że podjęliśmy doskonałą decyzję ustalając w trakcie negocjacji akcesyjnych termin ostatecznego wyłączenia trzech zaprojektowanych w czasach radzieckich elektrowni jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii.

Jako termin ostatecznego wyłączenia i późniejszego bezpiecznego utrzymywania wskazano rok 2013, a związane z tym koszty dla Unii Europejskiej określono na prawie 3 miliardy euro. W związku z opóźnieniami i wzrostem kosztów związanymi z zabezpieczeniem trzech elektrowni, w sprawozdaniu zachęca się Komisję do sprawowania ściślejszego nadzoru, ustalenia obecnego stanu rzeczy oraz oczekiwanego harmonogramu zakończenia poszczególnych etapów procesu likwidacji zgodnych z pierwotnym harmonogramem.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii funkcjonowały stare elektrownie jądrowe według radzieckiego projektu, które społeczność międzynarodowa uznała za niezdatne do modernizacji w celu spełniania minimalnych wymogów bezpieczeństwa po ekonomicznie akceptowalnych kosztach. Negocjacje akcesyjne wykorzystano, aby doprowadzić do wyłączenia trzech elektrowni jądrowych w określonym terminie oraz ich późniejszej likwidacji. W latach 1999-2013 na ten cel przeznaczono kwotę 2,7 miliarda euro. Pod koniec 2009 roku wydano z tego już kwotę 1,8 miliarda euro. Pomimo to doszło do poważnych opóźnień w realizacji programów likwidacyjnych. Parlament Europejski obawia się, że opóźnienia te mogą spowodować zagrożenie dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzkiego. Jestem zadowolony z przedmiotowego sprawozdania, również dlatego, że Parlament poparł moje poprawki przedłożone na forum Komisji Kontroli Budżetowej, stanowiące apel o bezwzględną przejrzystość w zarządzaniu funduszami i wykorzystywaniu ich środków.

Parlament Europejski przyjął również moją propozycję dotyczącą zobowiązania Komisji do przedkładania Parlamentowi dorocznych sprawozdań i informowania nas, czy sprawdzają się jej przewidywania dotyczące możliwości zaabsorbowania zarezerwowanych środków w okresie najbliższych trzech lat. Przedmiotowe sprawozdanie jest podstawą dla bardzo ścisłego monitorowania tego procesu, co jest korzystne z wielu punktów widzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ popieram stopniową likwidację elektrowni jądrowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Likwidacja elektrowni Ignalina, Bohunice i Kozłoduj trwa zbyt długo i konieczne są większe zobowiązania ze strony podmiotów krajowych. Ponadto wszystkie państwa członkowskie powinny pilnie wezwać do utworzenia wspólnych norm likwidacji elektrowni. Konieczne jest określenie jasnych zakresów zadań. W trakcie swoich negocjacji akcesyjnych trzy kraje – Litwa, Słowacja i Bułgaria – zadeklarowały gotowość odłączenia tych trzech niebezpiecznych elektrowni jądrowych od sieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Viktor Uspaskich (ALDE), na piśmie (LT) Tragiczne wydarzenia, do których w ubiegłym miesiącu doszło w Japonii, oraz obawy związane z bezpieczeństwem elektrowni Fukushima wywołały wiele dyskusji dotyczących elektrowni jądrowych. Przeprowadzenie tych dyskusji jest niezwykle ważne – wielu Litwinów zbyt dobrze pamięta tragedię czarnobylską. Zamknięcie litewskiej elektrowni jądrowej Ignalina było jednym z warunków członkostwa w UE, ale to bardzo bolesny proces. UE zapewniła Litwie pomoc w wysokości 837 milionów euro, przeznaczoną na likwidację skutków zamknięcia elektrowni jądrowej w latach 2007-2013. Jednakże nie wystarczy wyłącznie przyjąć środki finansowe UE przeznaczone na wyłączenie reaktora. Bezpieczna likwidacja to długi proces, a UE musi wspierać Litwę na każdym jego etapie. Powinno to obejmować kompleksowe wsparcie w zakresie zagospodarowania odpadów radioaktywnych i niebezpiecznych.

Jak stwierdził sprawozdawca, kompleksowe wsparcie ze strony UE ma duże znaczenie dla złagodzenia gospodarczych i społecznych skutków zamknięcia elektrowni jądrowej Ignalina. Zamknięcie elektrowni jądrowej skazało wielu Litwinów na bezrobocie i było katastrofą dla naszej gospodarki. Unia Europejska musi udzielić dalszego wsparcia na projekty w sektorze energetycznym, aby złagodzić gospodarcze skutki zamknięcia elektrowni jądrowej Ignalina. Może to obejmować promocję ponownego podjęcia działań na rzecz zwiększenia wytwarzania energii i efektywności energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Zagłosowałam za przyjęciem sprawozdania dotyczącego likwidacji trzech reaktorów jądrowych na Litwie i Słowacji oraz w Bułgarii. Jako że te reaktory jądrowe nie spełniają nawet minimalnych norm bezpieczeństwa, ich likwidacja była jednym z warunków, na które te trzy kraje przystały w trakcie negocjacji akcesyjnych, a Unia Europejska zobowiązała się pokryć część kosztów likwidacji. W tym kontekście szczególnie cieszy świadomość, że wyłączenie elektrowni Ignalina na Litwie oznacza odłączenie od sieci jedynej elektrowni jądrowej w tym kraju.

 
  
  

Sprawozdanie: Barbara Matera (A7-0060/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) został utworzony w 2006 roku w celu udzielenia dodatkowego wsparcia pracownikom dotkniętym konsekwencjami istotnych zmian w strukturze światowego handlu, a także umożliwienia im powrotu na rynek pracy. W dniu 1 maja 2009 r. zakres zastosowania EFG został rozszerzony, tak by umożliwiać wspieranie pracowników, których zwolnienie było bezpośrednim skutkiem światowego kryzysu finansowego i gospodarczego.

W czasie gdy zmagamy się tym poważnym kryzysem, który przejawia się między innymi we wzroście bezrobocia, UE powinna wykorzystać wszelkie dostępne jej środki, by reagować, szczególnie poprzez przekazywanie wsparcia tym, którzy zmagają się z codziennymi realiami bezrobocia. Dlatego głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania dotyczącego uruchomienia EFG dla Republiki Czeskiej w celu wsparcia pracowników zwolnionych z Unilever ČR spol.s r.o.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie (ES) Pomoc obejmuje 460 spośród 664 pracowników zwolnionych przez przedsiębiorstwo Unilever ČR, którzy byli zatrudnieni w sektorze detalicznym: 52,4 % zwolnionych to kobiety, 13 % to osoby w wieku powyżej 54 lat, a 9,1 % to osoby poniżej 24. roku życia. Należy podkreślić, że działania, które pomogą w przekwalifikowaniu zwolnionych pracowników będą współfinansowane przez firmę, która nie uchyla się od swojej odpowiedzialności, i będą zrealizowane przez wykonawców lub firmy działające w imieniu Unilever ČR.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie – (CS) To sukces Parlamentu Europejskiego, że w budżecie na 2011 rok po raz pierwszy przewidziano środki w wysokości 47 608 950 euro w linii budżetowej przewidzianej dla Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG). EFG został stworzony jako osobny specjalny instrument z własnymi celami i terminami, w związku z czym zasługuje na własne środki, które pozwolą na uniknięcie przesunięć z innych linii budżetowych, których dokonywano w przeszłości, a które mogły być niekorzystne dla realizacji różnych celów politycznych. Moim zdaniem EFG potwierdził swoją wartość, a moją jedyną obawę budzi to, że nowe państwa członkowskie nie korzystają z niego w wystarczającym stopniu. Można w związku z tym odnieść wrażenie, że celem EFG jest zapewnienie starym państwom członkowskim dostępu do środków budżetowych, z których wcześniej korzystały one na przykład w ramach polityki spójności. Moim zdaniem pierwszy w historii wniosek Czech o środki z EFG jest pierwszą jaskółką, po której pojawią się kolejne, ponieważ również czeski przemysł ucierpiał w wyniku globalizacji i światowego kryzysu finansowego, a zwolnieni czescy pracownicy zasługują na europejską pomoc w zmaganiach na trudnym rynku pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Brzobohatá (S&D), na piśmie – (CS) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji został ustanowiony w 2006 roku jako elastyczny instrument szybkiego udzielania jednorazowego, ograniczonego w czasie indywidualnego wsparcia, mającego na celu pomoc pracownikom zwolnionym w wyniku globalizacji oraz kryzysu finansowego i gospodarczego. To pierwszy przypadek uruchomienia środków z funduszu dla Republiki Czeskiej od początku światowego kryzysu finansowo-gospodarczego. W tym konkretnym przypadku celem pomocy jest złagodzenie skutków zwolnienia z pracy 634 pracowników firmy Unilever, która zamknęła swój zakład w gminie Nelahozeves. Jako że 52,4 % zwolnionych to kobiety, a ponad 13 % zwolnionych to pracownicy w wieku ponad 54 lat, uważam, że uruchomienie środków dla Republiki Czeskiej jest bardzo słuszne, dlatego też głosowałam za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Popieram działania realizowane w ramach Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), a mianowicie wspieranie pracowników dotkniętych zmianami w światowym handlu. Podobnie popieram decyzję uruchomienia EFG dla Republiki Czeskiej na rzecz pracowników z przedsiębiorstwa Unilever, które zwolniło ponad 500 osób w związku ze światowym kryzysem finansowo-gospodarczym. Decyzja ta ma ogromne znaczenie, nie tylko dla pracowników i ich rodzin, ale również dla powiatu mielnickiego, w którym zlokalizowane są zakłady firmy Unilever i którego gospodarka w znacznym stopniu uzależniona jest od branży przetwórstwa żywności, a także branż chemicznej i energetycznej.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne Delvaux (PPE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania i poprawki przewidującej przegląd Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG). Uważam, że przegląd ten jest konieczny, ponieważ obecne przepisy dotyczące EFG nie wymagają badania stanu finansów, ewentualnego uchylania się od podatków ani sytuacji pod względem pomocy państwa przedsiębiorstw wielonarodowych, których restrukturyzacja uzasadnia interwencję w ramach EFG. Uważam, że należy zająć się tym problemem przy okazji najbliższego przeglądu rozporządzenia w sprawie EFG, nie ograniczając przy tym dostępu zwolnionych pracowników do środków z EFG.

 
  
MPphoto
 
 

  Lena Ek, Marit Paulsen, Olle Schmidt and Cecilia Wikström (ALDE), na piśmie (SV) Raz jeszcze zdecydowaliśmy się poprzeć uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji – tym razem, by pomóc łącznie 1200 osobom, które utraciły pracę w Polsce i Republice Czeskiej – ponieważ Europa nadal odczuwa skutki kryzysu gospodarczego, a wyjątkowe czasy wymagają wyjątkowych środków.

Uważamy jednak, że w przyszłości w celu poprawy szans tych, którzy otrzymali wypowiedzenie albo zostali zwolnieni, powinniśmy zamiast tego korzystać z instrumentów już istniejących – w szczególności Europejskiego Funduszu Społecznego. Najprawdopodobniej nie będzie potrzeby korzystania z Funduszu Dostosowania do Globalizacji w kolejnym okresie budżetowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Wniosek dotyczy 634 pracowników zwolnionych z firmy Unilever ČR, która działa w sektorze detalicznym w czeskim regionie Střední Čechy. Podobnie jak przy okazji pierwszego wniosku z tego roku dotyczącym regionu Podkarpacia, Komisja Zatrudnienia i Spraw Społecznych pozytywnie oceniła zgodność procesu z kryteriami kwalifikowalności. Muszę wyrazić swój żal w związku z tak licznymi zwolnieniami w całej Unii, które świadczą o tym, że nadal pozostaje wiele do zrobienia, żeby odwrócić bieg kryzysu, w którym się znaleźliśmy. Popieram wniosek Komisji dotyczący uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) i mam nadzieję, że zwolnieni pracownicy zdołają jak najszybciej znaleźć pracę.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy projektu decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia 323 820 euro ze środków Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w celu udzielenia czeskim pracownikom zwolnionym w wyniku obecnego kryzysu finansowo-gospodarczego pomocy w powrocie na rynek pracy. Wniosek ten, który jest drugim wnioskiem zatwierdzonym w ramach budżetu na rok 2011, został przekazany Komisji dnia 24 marca 2010 r. i dotyczy 634 pracowników z przedsiębiorstwa Unilever ČR, z regionu Střední Čechy, którzy byli zatrudnieni w sektorze detalicznym. Zważywszy że dotyczy to szczególnego instrumentu budżetowego i że kwota, o którą wystąpiono, jest możliwa do zaakceptowania z prawnego punktu widzenia oraz zgodna z postanowieniami porozumienia międzyinstytucjonalnego z 17 maja 2006 r. między Parlamentem, Radą a Komisją Europejską, a ściślej rzecz biorąc, z pkt. 28, głosuję za przyjęciem tego wniosku i mam nadzieję, że przyczyni się on do zmniejszenia trudności gospodarczych mieszkańców regionu, a także ponownego ożywienia miejscowej gospodarki.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) To kolejne uruchomienie Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), tym razem z myślą o wsparciu pracowników zwolnionych z jednego z czeskich zakładów należących do międzynarodowego koncernu Unilever.

Podobnie jak w innych przypadkach głosowaliśmy za. Mimo to – niezależnie od zastrzeżeń, które zawsze czynimy w takich sytuacjach – są konkretne aspekty tego procesu, które wymagają podkreślenia. Komisja Europejska ograniczyła się do stwierdzenia, że Unilever nie otrzymała od państwa ani od UE żadnej pomocy na otwarcie zakładów w Republice Czeskiej, ani przed przystąpieniem do UE, ani po przystąpieniu. Komisja nie przedstawiła jednak informacji – choć powinna była to zrobić i poproszono ją o to – na temat sytuacji w innych zakładach grupy, twierdząc, że nie jest do tego zobowiązana na mocy rozporządzenia w sprawie EFG.

Oprócz tego, co się dzieje w tym konkretnym przypadku w Republice Czeskiej, dobrze byłoby sprawdzić i przekonać się, jak grupa Unilever postępuje na szczeblu europejskim. Dlatego żałujemy, że nie dysponujemy informacjami dotyczącymi pomocy publicznej przyznanej tej grupie, a także ogólnie przedsiębiorstwom wielonarodowym, których restrukturyzacja uzasadnia interwencje w ramach EFG.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) To kolejny przypadek uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG), tym razem na rzecz pracowników zwolnionych z jednego zakładu międzynarodowej grupy Unilever. Stanowisko Komisji Europejskiej w tym względzie było bardzo kontrowersyjne, ponieważ Komisja ograniczyła się do stwierdzenia, że przedsiębiorstwo Unilever nie otrzymało żadnej pomocy państwa ani wsparcia finansowego ze środków europejskich na otwarcie tego zakładu w Republice Czeskiej, ani przed przystąpieniem do UE, ani po przystąpieniu. Komisja nie przedstawiła jednak informacji – choć powinna była to zrobić i poproszono ja o to – na temat sytuacji w innych zakładach grupy, twierdząc, że nie jest do tego zobowiązana na mocy rozporządzenia w sprawie EFG.

Dlatego w trakcie debaty w Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych zwróciłam uwagę na to, że brakuje informacji na temat sytuacji grupy Unilever na szczeblu europejskim, i zaproponowałam uwzględnienie tej kwestii podczas przeglądu rozporządzenia, tak by w przyszłości możliwe było badanie sytuacji finansowej – w tym pod kątem pomocy państwa – przedsiębiorstw międzynarodowych, których restrukturyzacja jest uzasadnieniem dla interwencji w ramach EFG, przy jednoczesnym uniknięciu utrudniania zwalnianym pracownikom dostępu do EFG.

Dlatego głosowaliśmy za przyjęciem tych wniosków.

 
  
MPphoto
 
 

  Estelle Grelier (S&D), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) w celu udzielenia pomocy pracownikom branży żywnościowej (UNILEVER) w Republice Czeskiej. Pragnę jednak podkreślić, że istnieje pilna potrzeba jak najszybszego dokonania przeglądu przepisów regulujących funkcjonowanie tego funduszu. Dlatego w trakcie głosowania poparłam przyjęcie poprawki stwierdzającej, że to niekorzystne, iż rozporządzenie nie wymaga badania ogólnej sytuacji finansowej międzynarodowych przedsiębiorstw korzystających z interwencji w ramach EFG, ewentualnego uchylania się przez nie od płacenia podatków ani ich sytuacji pod względem pomocy państwa. W czasie gdy Unia Europejska zmaga sie z trudnościami w zakresie finansowania swoich celów i jest zmuszona wybierać między równie ważnymi politykami, nie można sobie pozwolić na finansowanie ze wspólnotowego budżetu strategii zdobywania rynku i przenoszenia działalności dużych przedsiębiorstw międzynarodowych, których jedynym celem jest mnożenie zysków. Należy uwzględnić ten problem w kolejnym rozporządzeniu, nie utrudniając przy tym zwolnionym pracownikom dostępu do EFG.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Havel (S&D), na piśmie (CS) Zalecałem głosowanie za przyjęciem sprawozdania pani poseł Barbary Matery w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Przystosowania do Globalizacji (EFG), w ramach którego Republika Czeska przedłożyła swój pierwszy wniosek o wsparcie. Uważam, że konieczne jest podkreślenie znaczenia tego funduszu, który został utworzony za kadencji czeskiego socjaldemokratycznego komisarza Vladimíra Špidli. Wstrząsy finansowe i gospodarcze, które wystąpiły od tego czasu, pozbawiły zatrudnienia wielu ludzi z całej Europy. Środki z EFG są wykorzystywane do finansowania tylko tych działań, które zapewniają możliwość znalezienia nowego zatrudnienia pracownikom zwolnionym z pracy, którzy zgłosili się do programów szkolenia zawodowego i zdobyli określone umiejętności w odpowiedzi na potrzeby rynku pracy, albo też przeszli na samozatrudnienie. Po lekturze sprawozdania pani poseł Matery mogę stwierdzić, że Unilever wypełnił wszystkie kryteria. Unilever ČR był zmuszony zamknąć zakład w Nelahozeves w związku ze skutkami kryzysu gospodarczego i zwolnienia dotknęły większość pracowników.

Przedsiębiorstwo Unilever zaoferowało wszystkim zwalnianym kompleksowy program wsparcia w znalezieniu nowego zatrudnienia, a ponadto firma ściśle współpracowała z miejscowym biurem pracy w zarządzaniu programem. Dlatego, kierując się informacjami zawartymi w sprawozdaniu, popieram uruchomienie środków, a tym samym wniosek Komisji dotyczący wypłaty Republice Czeskiej 323 820 euro ze środków EFG.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) został utworzony w celu udzielenia dodatkowego wsparcia pracownikom dotkniętym konsekwencjami poważnych zmian strukturalnych w handlu światowym w wyniku globalizacji oraz z myślą o ułatwieniu im powrotu na rynek pracy. Zakres zastosowania EFG został rozszerzony w porównaniu z wnioskami przedkładanymi począwszy od 1 maja 2009 r., tak by umożliwić wspieranie pracowników, których zwolnienie było bezpośrednim skutkiem światowego kryzysu finansowego i gospodarczego. Porozumienie międzyinstytucjonalne z dnia 17 maja 2006 r. dopuszcza możliwość uruchomienia EFG w granicach rocznego pułapu wynoszącego 500 milionów euro. W dniu 24 marca 2010 r. Republika Czeska złożyła wniosek o uruchomienie środków z EFG w związku ze zwolnieniami w przedsiębiorstwie Unilever ČR spol. sr.o., uzupełniając go o dodatkowe informacje do dnia 20 września 2010 r. Wniosek ten spełnia wymogi dotyczące określania wkładu finansowego. W związku z tym Komisja proponuje uruchomienie kwoty 323 820 euro. Dlatego poparłem uruchomienie środków z EFG, aby zapewnić wypłatę środków w odpowiedzi na wniosek przedłożony przez Republikę Czeską. Uważam ponadto, że z możliwości, jakie dają unijne fundusze, powinny skorzystać inne państwa członkowskie UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za uruchomieniem Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) na rzecz Republiki Czeskiej, ponieważ uznaję ten instrument za cenne źródło wsparcia dla pracowników zmagających się z trudnościami wynikającymi z kryzysu gospodarczego. Dzisiejsze głosowanie dotyczyło wniosku o wsparcie dla 634 pracowników z przedsiębiorstwa Unilever ČR, działającego w sektorze detalicznym w regionie NUTS II Střední Čechy, w wysokości 323 820 euro ze środków EFG. Wreszcie, pragnę podkreślić znaczenie EFG, który okazał się być użytecznym i skutecznym środkiem walki z bezrobociem wynikającym z globalizacji i kryzysu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie, które przewiduje uruchomienie środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji w celu udzielenia pomocy pracownikom zwolnionym w Republice Czeskiej. Sprawozdanie dotyczy 634 zwolnień, których dokonano w następstwie zamknięcia zakładu Unilever w Nelahozeves w ostatnim kwartale 2009 roku. Czterystu sześćdziesięciu zwolnionych pracowników skorzysta ze zindywidualizowanych działań dofinansowanych ze środków EFG w łącznej wysokości 0,32 miliona euro.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Wstrzymuję się od głosu przez wzgląd na czeskich pracowników, którzy zostali poświęceni na ołtarzu globalizacji. Trudna sytuacja, w jakiej znaleźli się ci pracownicy, jest po prostu konsekwencją neoliberalnej polityki UE, którą wspiera ten fundusz. Głosuję przeciw, ponieważ jałmużna przyznana ofiarom tej polityki jest żałosna w porównaniu z zyskami generowanymi w innych krajach.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Unia Europejska jest obszarem solidarności, a Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) jest jego częścią. Pomoc ta jest niezbędna, by pomóc bezrobotnym i ofiarom przenoszenia działalności, które ma miejsce w zglobalizowanym świecie. Coraz więcej przedsiębiorstw zmienia miejsce działalności, korzystając z niskich kosztów pracy w wielu krajach, szczególnie w Chinach i Indiach, co przynosi wyniszczające konsekwencje dla krajów respektujących prawa pracowników. EFG ma na celu udzielanie pomocy pracownikom, którzy padli ofiarą przenoszenia działalności i ma zasadnicze znaczenie dla ułatwiania dostępu do nowego zatrudnienia. W przeszłości z EFG korzystało wiele unijnych krajów, dlatego teraz stosowne jest udzielenie tej pomocy Republice Czeskiej, która wystąpiła o wsparcie w związku z 634 zwolnieniami – wszyscy zwolnieni to potencjalni beneficjenci pomocy – z firmy Unilever ČR, spol.sr.o, która prowadzi działalność w sektorze detalicznym w regionie NUTS II Střední Čechy.

 
  
MPphoto
 
 

  Willy Meyer (GUE/NGL), na piśmie (ES) Chociaż głosowałem za przyjęciem tego wniosku o udzielenie pomocy pracownikom Unilever w Republice Czeskiej, uważam, że jest on środkiem przeciwbólowym i paliatywnym, który ma złagodzić skutki modelu kapitalistycznego, i że nie stanowi on żadnego realnego postępu w walce z pierwotnymi przyczynami kryzysu. Popieram uruchomienie środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) osobom zwolnionym w wyniku zmian modelu światowego handlu i kryzysu finansowo-gospodarczego. Uważam, że EFG może przyczynić się do osiągnięcia ostatecznego celu, jakim jest ułatwienie tym pracownikom powrotu na rynek pracy. Głosowałem za również dlatego, że jestem przekonany, iż pomoc ta uzupełni pomoc dla pracowników zwalnianych z pracy przewidzianą w przepisach krajowych i układach zbiorowych. W związku z tym uruchomienie środków z EFG nie może w żadnym razie zastępować prawnych zobowiązań rządów i przedsiębiorstw na rzecz zwolnionych pracowników, ani też umożliwiać uchylania się od nich.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji został ustanowiony z myślą o ochronie pracowników zwolnionych z pracy w wyniku światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. Republika czeska wystąpiła o wsparcie w związku ze zwolnieniem 634 pracowników. Bezwzględnie powinniśmy zapewnić zindywidualizowane wsparcie pracownikom zwolnionym w wyniku globalizacji i kryzysu gospodarczego, przyczyniając się do ich powrotu na rynek pracy. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji jest funduszem przewidzianym przez Unię do udzielania wsparcia gospodarczego niektórym sektorom gospodarki państw członkowskich przeżywającym trudności lub tym sektorom, które dążą do uzyskania średnich standardów unijnych. Dlatego głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł Matery. Na rok 2011 unijna linia budżetowa przewidziana do finansowania wypłat z funduszu została zwiększona o 50 milionów euro, dzięki czemu łatwiej jest zapewnić środki szerszemu wachlarzowi sektorów. Ściślej rzecz biorąc, to pierwsze wnioski o uruchomienie środków z funduszu w 2011 roku z sektora produkcji maszyn i produkcyjnego Republiki Czeskiej i Polski. Środki (w wysokości niemalże miliona euro) zostaną przekazane na pomoc pracownikom specjalizującym się w handlu i produkcji maszyn.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji (EFG) został stworzony z myślą o zapewnieniu dodatkowego wsparcia pracownikom dotkniętym konsekwencjami poważnych zmian strukturalnych w handlu światowym. W dniu 15 lutego 2011 r. Komisja przyjęła nowy projekt decyzji w sprawie uruchomienia EFG na rzecz Republiki Czeskiej w celu wsparcia powrotu na rynek pracy pracowników zwolnionych w wyniku światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. To drugi wniosek rozpatrywany w ramach budżetu na 2011 rok, który dotyczy uruchomienia łącznej kwoty 323 820 euro. Procedura dotyczy zwolnienia 323 820 pracowników – wszyscy są potencjalnymi beneficjentami pomocy – przedsiębiorstwa Unilever ČR, spol.sr., prowadzącego działalność w sektorze detalicznym w regionie Střední Čechy według klasyfikacji NUTS II, w czteromiesięcznym okresie odniesienia od 16 września 2009 r. do 16 stycznia 2010 r. Z oceny Komisji wynika, że zachodzi związek między zwolnieniami a poważnymi zmianami strukturalnymi w handlu światowym lub kryzysem finansowo-gospodarczym, i że zwolnienia te miały nieprzewidywalny charakter. Wniosek spełnia wszelkie kryteria kwalifikowalności określone w rozporządzeniu o EFG, dlatego głosowałam za uruchomieniem funduszu.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Wniosek Republiki Czeskiej o uruchomienie środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG) dotyczy 634 zwolnień, które miały miejsce w okresie od 16 września 2009 r. do 16 stycznia 2010 r., między innymi w przedsiębiorstwie Unilever ČR, spol.sr.o, prowadzącym działalność sektorze detalicznym w regionie Střední Čechy według klasyfikacji NUTS II, spełnia wszystkie kryteria kwalifikowalności przewidziane prawem. Na mocy rozporządzenia (WE) nr 546/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 18 czerwca 2009 r., zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 1927/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. ustanawiające Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji, zakres EFG został tymczasowo rozszerzony w sposób umożliwiający interweniowanie w takich sytuacjach, w których w wyniku światowego kryzysu gospodarczego i finansowego nastąpiło „co najmniej 500 zwolnień w okresie dziewięciu miesięcy, szczególnie w małych i średnich przedsiębiorstwach prowadzących działalność w dziale według klasyfikacji NACE Rev. 2 w jednym regionie lub dwóch sąsiadujących regionach na poziomie NUTS II”. Dlatego głosowałem za przyjęciem tej rezolucji w nadziei, że uruchomienie EFG przyczyni się do skutecznego powrotu tych pracowników na rynek pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Roithová (PPE) , na piśmie – (CS) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie uruchomienia Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji na rzecz Republiki Czeskiej, szczególnie dla byłych pracowników przedsiębiorstwa Unilever, i cieszę się, że sprawozdanie zostało przyjęte. Przykro mi, że brytyjscy konserwatyści głosowali przeciwko sprawozdaniu, a czeski przewodniczący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów nie zdołał skłonić ich do zmiany zdania, mimo że Republika Czeska korzysta ze środków z tego funduszu po raz pierwszy.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Jak zwykle przy okazji takich sprawozdań, PE:

1. zwraca się do zainteresowanych instytucji o podjęcie niezbędnych kroków celem szybszego uruchamiania EFG; docenia w związku z tym wprowadzoną przez Komisję, w następstwie wniosku PE o przyspieszenie uwalniania dotacji, ulepszoną procedurę, mającą na celu przedstawianie władzy budżetowej oceny Komisji dotyczącej kwalifikowalności wniosku EFG równocześnie z wnioskiem o uruchomienie funduszu; ma nadzieję, że dalsze ulepszenia procedury zostaną zrealizowane w ramach nadchodzącego przeglądu funduszu;

2. przypomina, że instytucje zobowiązane są do zagwarantowania sprawnej i szybkiej procedury przyjęcia decyzji w sprawie uruchomienia EFG, zapewniając jednorazowe, ograniczone w czasie indywidualne wsparcie mające na celu pomoc pracownikom zwolnionym w wyniku globalizacji oraz kryzysu finansowego i gospodarczego; wskazuje rolę, jaką może odegrać EFG w powrocie zwolnionych pracowników na rynek pracy; jednak apeluje o dokonanie oceny długotrwałego powrotu tych pracowników na rynek pracy jako bezpośredniego rezultatu środków finansowanych z EFG.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) W dniu 15 lutego 2011 r. Komisja przyjęła wniosek dotyczący decyzji w sprawie uruchomienia EFG na rzecz Republiki Czeskiej w celu wsparcia powrotu na rynek pracy pracowników zwolnionych w wyniku światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. Omawiana sprawa dotyczy 634 zwolnień – wszystkie kwalifikują się do pomocy ze środków funduszu – które miały miejsce w przedsiębiorstwie Unilever prowadzącym działalność w sektorze detalicznym w regionie Střední Čechy według klasyfikacji NUTS II, w czteromiesięcznym okresie odniesienia od 16 września 2009 r. do 16 stycznia 2010 r. Mój głos za przyjęciem rezolucji potwierdza pozytywną opinię, którą wyraziłam już na posiedzeniu Komisji Zatrudnienia i Spraw Społecznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Olga Sehnalová (S&D), na piśmie – (CS) Uruchomienie środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji pomoże w powrocie na rynek pracy 460 pracownikom, którzy ucierpieli w wyniku zamknięcia przedsiębiorstwa Unilever w powiecie Nelahozeves w Kraju Środkowoczeskim w Republice Czeskiej. Jako że uruchomienie środków zapewni znaczącą pomoc w zażegnywaniu skutków społecznych masowych zwolnień w tej małej społeczności, głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, które zapewni środki finansowe na zindywidualizowane działania na rzecz pomocy pracownikom zwolnionym z pracy w Republice Czeskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie(FR) Europejski Fundusz Dostosowania do Globalizacji jest kontrowersyjnym mechanizmem. Oficjalnie fundusz ten umożliwia Unii Europejskiej finansowanie konkretnych działań rekompensujących skutki kryzysu. Zda się on na tyle, co gips na drewnianej nodze.

Mechanizm ten jest wykorzystywany doraźnie i tylko w określonych przypadkach. W rzeczywistości wykorzystuje się go do finansowania planów zwolnień grupowych.

W dniu dzisiejszym Parlament Europejski jeszcze dalej posunął się w tej hipokryzji, przeznaczając część tych środków dla firmy Unilever, która właśnie zamknęła swoje zakłady w Republice Czeskiej i zwolniła ponad 600 osób, podczas gdy jej zysk netto wzrósł o 26 %, sięgając 4,6 miliarda euro.

Dlatego głosowałam za odrzuceniem tego sprawozdania, które dotyczy bardziej ogólnego problemu niż sprawa Unilever. Jak krajowe i europejskie organy publiczne mogą – zważywszy na kryzys zatrudnienia, z którym się borykamy – w dalszym ciągu przeznaczać środki finansowe na dotowanie przedsiębiorstw międzynarodowych zwalniających pracowników, mimo że przedsiębiorstwa te generują zyski, co świadczy o tym, że bardziej dbają o interesy akcjonariuszy niż pracowników?

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko poprzeć poprawkę zgłoszoną przez Grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, przewidującą ocenę ogólnej sytuacji przedsiębiorstwa przy przyznawaniu środków z Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EFG). Wielokrotnie o to apelowałam w Komisji Budżetowej. Jednak nie mogłam zagłosować za sprawozdaniem w całości. Czeskie przedsiębiorstwo Unilever ČR spol.sr.o, prowadzące działalność w sektorze detalicznym, zwolniło 634 pracowników i zabiega o środki wsparcia dla wszystkich, którzy stracili pracę (indywidualne środki są zazwyczaj potrzebne tylko dla niektórych zwolnionych, by pomóc im w powrocie na rynek pracy). Jak podkreśla się w każdym sprawozdaniu, za pomocą którego Parlament zatwierdza finansowanie z EFG, wnioski o środki z funduszy strukturalnych nie powinny być wykorzystywane w miejsce środków, za które odpowiedzialne są same przedsiębiorstwa w świetle układów zbiorowych.

 
  
  

Sprawozdanie: Jörg Leichtfried (A7-0028/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie(LT) Głosowałam za przyjęciem rezolucji w sprawie produktów i technologii podwójnego przeznaczenia, czyli towarów, które można wykorzystywać zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. Kontrola wywozu towarów podwójnego przeznaczenia jest kluczem do nierozprzestrzeniania broni, w tym broni masowego rażenia. Dlatego bardzo ważne jest zapewnienie, by unijny system towarów podwójnego przeznaczenia był bardziej demokratyczny i przejrzysty, a jednocześnie wystarczająco rygorystyczny. Obecnie wymogi stosowane w odniesieniu do wywozu produktów podwójnego przeznaczenia różnią się pod względem surowości. Uważam, że UE powinna zmierzać do stosowania jak najbardziej rygorystycznych systemów wywozu w odniesieniu do każdego produktu, i powinno to dotyczyć wszystkich państw członkowskich. Komisja musi ustanowić efektywny system w tym obszarze, który ułatwiłby gromadzenie wiarygodnych danych na temat podwójnego zastosowania i produktów podwójnego zastosowania eksportowanych z Unii.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Kontrola wywozu towarów podwójnego zastosowania (do celów cywilnych i wojskowych) jest kluczem do nierozprzestrzeniania broni, w tym broni masowego rażenia (BMR). Od piętnastu lat UE zacieśnia kontrolę wywozu towarów podwójnego przeznaczenia za pomocą środków zapobiegawczych, takich jak wymagania w zakresie pozwoleń na wywóz i procedury rejestracji celnej. Jednakże z uwagi na ciągłe zmiany technologiczne i nowe zagrożenia konieczne jest regularne uaktualnianie wykazu kontrolowanych produktów podwójnego zastosowania w sposób odzwierciedlający zmiany w ramach głównych międzynarodowych systemów kontroli wywozu. Głównym zadaniem tych międzynarodowych systemów kontroli wywozu jest aktualizowanie wykazu kontrolowanych towarów. Dotychczas wykazy te były półautomatycznie transponowane do prawodawstwa UE bez uczestnictwa Parlamentu Europejskiego, ale po wejściu w życie Traktatu z Lizbony potrzebna jest zgoda Parlamentu Europejskiego. Poparłem to sprawozdanie i wnioski Parlamentu Europejskiego mające na celu zapewnienie bardziej demokratycznych i przejrzystych unijnych systemów kontroli towarów podwójnego przeznaczenia i zwiększenie roli Komisji w zakresie oceny wdrażania tych przepisów w państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ kontrola wywozu towarów podwójnego przeznaczenia jest kluczowym czynnikiem z punktu widzenia nierozprzestrzeniania broni, szczególnie broni masowego rażenia. W związku z wielkością handlu międzynarodowego prowadzonego przez Unię Europejską z krajami trzecimi stosowanie kontroli unijnego wywozu produktów podwójnego zastosowania opiera się na środkach prewencyjnych, takich jak wymogi uzyskania pozwolenia na wywóz i procedury rejestracji celnej. Kontrola wywozu ma zasadniczy wpływ na unijną politykę handlową, ponieważ może ona obejmować ponad 10 % całości unijnego eksportu.

 
  
MPphoto
 
 

  Sergio Berlato (PPE), na piśmie (IT) Kontrola eksportu produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, które mogą być stosowane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, jest realizowana na szczeblu UE od około piętnastu lat.

Kontrola ta ma poważny wpływ na europejską politykę handlową, ponieważ obejmuje ona ponad 10 % unijnego wywozu. Moim zdaniem wejście w życie Traktatu z Lizbony i doprecyzowanie w nim unijnych kompetencji w dziedzinie handlu międzynarodowego stanowią bezcenną możliwość potwierdzenia roli Unii i odpowiedzialności Parlamentu Europejskiego w unijnych instytucjonalnych ramach podejmowania decyzji.

Podstawowym narzędziem kontroli wywozu jest rozporządzenie (WE) nr 428/2009, które wprowadza szereg znaczących zmian do zakresu kontroli wywozu produktów podwójnego przeznaczenia w Unii Europejskiej. Uważam w szczególności, że unijny system kontroli towarów podwójnego zastosowania należy zorganizować w sposób przejrzystszy.

W związku z tym zgadzam się ze stwierdzeniem sprawozdawcy, że kluczowe znaczenie będzie miało pełne zaangażowanie Parlamentu Europejskiego poprzez wypełnianie obowiązków wynikających z Traktatu z Lizbony i respektowanie jego wspólnej interpretacji uzgodnionej przez Parlament i Komisję w nowym porozumieniu międzyinstytucjonalnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) W sprawozdaniu pana posła Leichtfrieda zajęto się w sposób pozytywny ważnym tematem, jakim jest kontrola unijnego eksportu produktów podwójnego przeznaczenia, czyli towarów, które można wykorzystać zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. Kontrola tego rodzaju eksportu, która obejmuje ponad 10 % całości wywozu, okazała się mieć zasadnicze znaczenie dla nierozprzestrzeniania broni. Głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ ma ono na celu wprowadzenie przejrzystszych procedur kontroli wspomnianego wywozu.

 
  
MPphoto
 
 

  George Sabin Cutaş (S&D), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem wniosku dotyczącego zmiany tego rozporządzenia, ponieważ uważam, że nowe punkty, które wprowadzono, uczynią unijny system kontroli towarów podwójnego przeznaczenia przejrzystszym i bardziej demokratycznym. Oznacza to, że Parlament Europejski będzie mógł uczestniczyć w aktualizowaniu wykazów produktów kontrolowanych w ramach systemów międzynarodowych. Obecnie wykazy te są transponowane niemal automatycznie do unijnego prawodawstwa, a Parlament nie ma nic do powiedzenia. Ponadto zadaniem Grupy Koordynacyjnej ds. Produktów Podwójnego Zastosowania będzie przedkładanie Parlamentowi rocznego sprawozdania, dzięki któremu Parlament będzie w pełni informowany o postępach w zakresie kontroli produktów i technologii dających się stosować zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Produkty podwójnego zastosowania to produkty, które mogą być wykorzystane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych – takie jak produkty chemiczne i techniczne materiały konstrukcyjne, a także oprogramowanie i inne nowe technologie. Często trudno jest przewidzieć prawdziwe przeznaczenie eksportowanych produktów; dlatego należy uświadomić eksporterów, jakie są ich obowiązki i zobowiązać ich do weryfikowania prawdziwego przeznaczenia produktów sprzedawanych za granicę. Mimo że istnieje już kilka mechanizmów kontroli i informacji, wezwaliśmy do poprawy bezpieczeństwa w tym obszarze. Dlatego głosowaliśmy za przyjęciem poprawek przewidujących zgłaszanie wywozu przed jego dokonaniem, zaostrzenia kontroli i poprawy przejrzystości. Zapewni to dodatkową ochronę przed nadużyciami i rozprzestrzenianiem broni masowego rażenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Produkty, w tym oprogramowanie i technologie, które mogą być wykorzystywane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, są uznawane za produkty technologii podwójnego zastosowania. To podwójne zastosowanie oznacza, że konieczne jest poświęcenie szczególnej uwagi wywozowi tych produktów, tak by możliwe było zapobieganie rozprzestrzenianiu broni, przede wszystkim broni masowego rażenia. Każdy analityk wie, że z punktu widzenia bezpieczeństwa międzynarodowego konieczna jest kontrola tych produktów oraz bieżąca aktualizacja przepisów przewidujących odpowiednie mechanizmy kontroli stosownie do rozwoju technicznego. Oczywiste jest również to, że w państwach prawa kontrola ta powinna być przejrzysta i demokratyczna, co Komisja zamierza zapewnić.

Wreszcie, uważam, że Komisja – jak stwierdzono w Opinii Komisji Spraw Zagranicznych – musi być bardziej uwrażliwiona na fakt, iż niektóre państwa członkowskie mają bardziej restrykcyjne i surowe przepisy dotyczące kontroli wywozu produktów podwójnego przeznaczenia. To całkiem słuszne i moim zdaniem należy utrzymać ten stan rzeczy.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy kontroli eksportu i obrotu tzw. produktami podwójnego przeznaczenia, to znaczy produktami przeznaczonymi tak do celów cywilnych, jak i wojskowych. W ciągu ostatnich kilku lat Unia Europejska podjęła szereg środków, by zapobiegać wykorzystywaniu materiałów do produkcji broni, szczególnie broni masowego rażenia. Głównym instrumentem kontroli UE jest rozporządzenie (WE) nr 428/2009 z 5 maja, obejmujące sprzedaż i transport tych materiałów, które należy jednak zmienić w taki sposób, by zapobiegać istnieniu różnic w podejściu w różnych państwach członkowskich. Dlatego popieram wnioski zawarte w tym sprawozdaniu, mają one bowiem na celu uspokojenie europejskiego społeczeństwa co do produkcji i obrotu materiałami podwójnego zastosowania oraz uczynienie obowiązujących przepisów przejrzystszymi i bardziej demokratycznymi.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Kontrola wywozu produktów podwójnego zastosowania jest regulowana przepisami na szczeblu unijnym. Głównym narzędziem kontroli eksportu jest rozporządzenie (WE) nr 428/2008 z 2009 roku. Rozporządzenie to rozszerza zakres kontroli sprzedaży i transportu. Chociaż w sprawozdaniu podjęto próbę zwiększenia demokratycznej kontroli i przejrzystości, są pewne kluczowe aspekty sprawozdania, które uniemożliwiają nam głosowanie za jego przyjęciem.

Sprawozdanie przewiduje, że „lista eksporterów, pośredników i zainteresowanych stron, u których zasięgnięto opinii” będzie należała do kompetencji Grupy Koordynacyjnej ds. Produktów Podwójnego Przeznaczenia, której szefem jest przedstawiciel Komisji. To właśnie ta grupa będzie decydowała, z którymi krajami można handlować, odbierając uprawnienia w tym zakresie państwom członkowskim i podważając tym samym ich suwerenność.

Kolejną kwestią jest uwzględnienie Izraela w wykazie krajów przeznaczenia produktów podwójnego zastosowania. Weźmy choćby wspólne projekty badawcze finansowane ze środków siódmego programu ramowego na rzecz badań, szczególnie te realizowane z udziałem firmy Israel Aerospace Industries Ltd., producenta bezzałogowych statków powietrznych użytych w atakach na Strefę Gazy w latach 2008–2009, w których życie straciły dziesiątki ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Głosowaliśmy za odesłaniem tego sprawozdania do właściwej komisji parlamentarnej, tak by umożliwić kontynuację negocjacji z Radą w oparciu o wniosek ustawodawczy obejmujący poprawki zgłoszone przez Parlament.

Wiemy, że problem stosowania produktów i technologii cywilnych do celów wojskowych wymaga podejścia, które nie obejmowałoby kontroli wywozu tzw. produktów podwójnego zastosowania i powiązanych usług.

Choć ta kontrola wywozu jest ważna i powinna być prowadzona w sposób rozsądny, niewpływający negatywnie na dostęp krajów rozwijających się do produktów i technologii wymaganych do ich rozwoju, zachodzi potrzeba zwiększenia przejrzystości wykorzystywanych procesów i otwarcia ich na demokratyczną kontrolę.

Pragniemy również podkreślić, że istnieje też potrzeba spójności w tej dziedzinie z innymi unijnymi politykami i celami tego rozporządzenia. Dobrze znane są wspólne projekty badawcze finansowane ze środków siódmego programu ramowego na rzecz badań, szczególnie te realizowane z udziałem firmy Israel Aerospace Industries Ltd., producenta bezzałogowych statków powietrznych użytych w atakach na Strefę Gazy w latach 2008–2009, w których życie straciły dziesiątki ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Wejście w życie nowych unijnych kompetencji w dziedzinie handlu międzynarodowego wraz z Traktatem z Lizbony jest dobrą sposobnością do zwiększenia przejrzystości na rynku produktów podwójnego przeznaczenia. Zmiany tego rozporządzenia, mające wpływ na produkty, które mogą być stosowane zarówno do celów wojskowych, jak i cywilnych, umożliwią ściślejszą kontrolę tego rodzaju produktów. Ma to zasadnicze znaczenie dla zapobiegania rozprzestrzenianiu broni. Ponadto, uwzględniając przebieg procedury w komisji, popieram mojego kolegę posła.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Chemikalia i materiały radioaktywne, wirówki, wyposażenie techniczne, oprogramowanie i komponenty są wykorzystywane nie tylko do celów cywilnych, ale również wojskowych. W niepowołanych rękach towary te mogą stać się narzędziami tortur lub bronią masowego rażenia. Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ przewidziano w nim poprawę systemu kontroli wywozu produktów i technologii podwójnego zastosowania, czyli wzmocnienie kontroli wywozu towarów podwójnego przeznaczenia. Dokument ten rozszerza również wykaz towarów, w przypadku których konieczne jest uzyskanie pozwolenia na wywóz i zgłoszenie wywozu.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Produkty i technologie zastosowania cywilnego i wojskowego powinny podlegać tym samym warunkom pod względem konkurencyjności we wszystkich państwach członkowskich. Problem tkwi w znalezieniu wspólnych, a nade wszystko bezpiecznych ram zapewniających bezpieczne użytkowanie. Powinno to zapobiec sztucznemu obniżaniu cen europejskiego eksportu, i w ten sposób wzmocnić jednocześnie europejskie małe i średnie przedsiębiorstwa. Głosowałam za przyjęciem zgłoszonej poprawki do rozporządzenia, ponieważ w przypadku tego rodzaju produktów i technologii najwyższym priorytetem powinny być przejrzystość i bezpieczeństwo.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Z zadowoleniem przyjmuję to sprawozdanie. Kontrola eksportu produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, które mogą być stosowane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, jest realizowana na szczeblu UE od około pietnastu lat. Jest ona kluczem do nierozprzestrzeniania broni, w tym broni masowego rażenia. Z uwagi na dużą wielkość handlu transgranicznego w Unii Europejskiej, stosowanie unijnej kontroli wywozu produktów podwójnego zastosowania bazuje na środkach prewencyjnych, takich jak wymogi uzyskania pozwolenia na wywóz i procedury rejestracji celnej.

Kontrola eksportu ma zasadniczy wpływ na unijną politykę handlową, ponieważ może ona obejmować ponad 10 % całości unijnego eksportu. Podstawowym narzędziem kontroli wywozu jest rozporządzenie w sprawie towarów podwójnego zastosowania (WE) nr 428/2009 z 5 maja, które weszło w życie 27 sierpnia 2009 r. To nowe rozporządzenie znacząco zmieniło zakres kontroli wywozu produktów podwójnego przeznaczenia w Unii Europejskiej. Zmiany dotyczą objęcia kontrolą działalności w zakresie pośrednictwa w handlu produktami podwójnego zastosowania i ich tranzytu. Rozporządzenie w sprawie produktów podwójnego zastosowania przewiduje regularne uaktualnianie wykazów produktów podwójnego zastosowania podlegających kontroli w sposób odzwierciedlający zmiany w ramach głównych międzynarodowych reżimów kontroli wywozu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie – (CS) Kontrola handlu produktami podwójnego zastosowania to ważna dziedzina, z którą wiążą się także kwestie bezpieczeństwa i handlowe, a która nie byłaby wystarczająco skuteczna i egzekwowana bez przepływu informacji, czy też elastycznej współpracy międzynarodowej. W tym kontekście chciałbym również podkreślić rolę właściwych organów nadzoru, na przykład organów celnych, które ponoszą znaczną część odpowiedzialności za bezpośrednie nadzorowanie wywozu lub tranzytu towarów podwójnego zastosowania. Moim zdaniem powinniśmy w związku z tym pomóc tym organom, na przykład w zakresie dostępu do nowoczesnego sprzętu monitorującego, zdobywania nowej wiedzy fachowej odnośnie do przeprowadzania procedur monitorowania i wreszcie, co nie mniej ważne, poprzez wspieranie szkoleń zawodowych i wizyty w ramach wymiany pracowników. Wyrafinowana polityka bezpieczeństwa powinna zawsze obejmować dostosowywanie systemów wywozu towarów podwójnego zastosowania do wysokich standardów, a także realizację wszystkich zobowiązań międzynarodowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Wejście w życie Traktatu z Lizbony i doprecyzowanie w nim unijnych kompetencji w dziedzinie handlu międzynarodowego stanowią bezcenną szansę na potwierdzenie roli Unii i uprawnień Parlamentu Europejskiego w ramach unijnych instytucjonalnych ram podejmowania decyzji. Unijny system kontroli produktów podwójnego zastosowania powinien być zorganizowany w sposób przejrzystszy i bardziej demokratyczny. Kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tego celu będzie miało pełne zaangażowanie Parlamentu Europejskiego poprzez wypełnianie obowiązków wynikających z Traktatu z Lizbony oraz wspólną interpretację jego postanowień uzgodnioną przez Parlament i Komisję w nowym porozumieniu międzyinstytucjonalnym.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Produkty podwójnego zastosowania są produktami, które mogą zostać wykorzystane zarówno do celów pokojowych, jak i wojskowych. Kontrola eksportu towarów podwójnego zastosowania jest kluczem do nierozprzestrzeniania broni. Uwzględniając dużą wielkość handlu w obrębie unijnych granic, unijna kontrola eksportu produktów podwójnego zastosowania opiera się na środkach prewencyjnych. Kontrola eksportu ma ogromne znaczenie dla unijnej polityki handlowej. Dobrze byłoby, gdyby instrumenty kontroli nie stały się środkiem walki z konkurencją za pomocą struktur biznesowych. Dlatego konieczne jest stworzenie długiej listy produktów podwójnego zastosowania; jest to jednak temat na inne sprawozdanie. Głosowałem za.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Wywóz produktów i technologii podwójnego zastosowania jest regulowany w sposób bardzo ścisły w UE. Termin ten dotyczy w szczególności produktów i technologii, które mogą być wykorzystane między innymi do celów wojskowych. Aby zapobiegać nadużyciom w sektorze wywozu, wprowadzono cztery rodzaje zezwoleń na wywóz: generalne wspólnotowe zezwolenie na wywóz, krajowe generalne zezwolenie na wywóz, globalne zezwolenie na wywóz i indywidualne zezwolenie na wywóz. Wszystkie te zezwolenia są stosowane w UE.

Dodatkowo istnieją międzynarodowe systemy kontroli wywozu, w których uczestniczy UE i w ramach których Komisja stara się poprawić pozycję UE. Należą do nich Grupa Australijska, której Komisja jest pełnym członkiem i do której należy wszystkich 27 państw członkowskich, a także USA, Kanada, Japonia, Korea Południowa, Grupa Dostawców Jądrowych, w której Komisja ma status obserwatora i do której należy UE-27, USA i Rosja, porozumienie z Wassenaar, w którym Komisja nie ma żadnego statusu, ale w którym wszystkie państwa członkowskie – oprócz Cypru – posiadają status pełnego członka, a także Konwencja o zakazie broni chemicznej, w ramach której Komisja również nie ma żadnego statusu i w której pełne członkostwo ma tylko 19 państw członkowskich.

Stąd mój głos, który wynika z mojego przekonania o konieczności poszanowania zasady pomocniczości.

 
  
MPphoto
 
 

  Paul Murphy (GUE/NGL), na piśmie Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ stanowi ono – w ograniczony sposób – krok we właściwym kierunku, zajęto się w nim bowiem obecnym brakiem przejrzystości w zakresie kredytów eksportowych i ogromnymi różnicami między deklarowanymi celami UE a rzeczywistym sposobem wykorzystywania kredytów eksportowych w UE. Unia Europejska lubi przedstawiać się jako obrońca praw człowieka i ochrony środowiska. Rola Europejskiej Agencji Eksportowej świadczy o pustce zawartej w tych twierdzeniach. Kredyty te są regularnie wykorzystywane do wspierania projektów i handlu, które są szkodliwe dla środowiska i praw człowieka. Aby zapewnić rzeczywistą sprawiedliwość handlową w tej dziedzinie, agencje te, które wspierają około 10 % światowego handlu, muszą zostać poddane demokratycznej kontroli publicznej. Konieczne jest otwarcie ksiąg, tak by pracownicy i ci, na których agencje te mają wpływ, mogli po raz pierwszy dowiedzieć się, dokąd trafiły pieniądze; konieczne jest również zapewnienie kontroli pracowników nad funkcjonowaniem tych agencji, tak by ogromne środki, jakimi dysponują, były wykorzystywane z korzyścią dla ludzi pracy, małych gospodarstw rolnych i środowiska.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że wejście w życie Traktatu z Lizbony i doprecyzowanie w nim unijnych kompetencji w dziedzinie handlu międzynarodowego stanowią bezcenną szansę na potwierdzenie roli Unii i uprawnień Parlamentu Europejskiego w ramach unijnych instytucjonalnych ram podejmowania decyzji. Unijny system kontroli produktów podwójnego zastosowania powinien być zorganizowany w sposób przejrzystszy i bardziej demokratyczny. Kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tego celu będzie miało pełne zaangażowanie Parlamentu Europejskiego poprzez wypełnianie obowiązków wynikających z Traktatu z Lizbony i respektowanie wspólnej interpretacji Traktatu uzgodnionej przez Parlament i Komisję w nowym porozumieniu międzyinstytucjonalnym. Mamy tu do czynienia z przekształceniem rozporządzenia (WE) nr 1334/2000 stosownie do aktualnych ram międzynarodowych. Rozszerzenie zakresu kontroli produktów podwójnego zastosowania jest rzeczywiście niezwykle ważne, jeżeli kontrola ta ma objąć tranzyt oraz pośrednictwo i jeżeli przewidziano penalizację nielegalnego pośrednictwa w handlu towarami podwójnego zastosowania, które mogą zostać wykorzystane, dajmy na to, do produkcji broni masowego rażenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Wniosek dotyczący rozporządzenia Rady zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 1334/2000 ustanawiające wspólnotowy system kontroli eksportu produktów i technologii podwójnego zastosowania, przedłożony 7 lutego 2011 r., ma na celu zapewnienie Unii skutecznego systemu środków zapobiegania rozprzestrzenianiu broni, w tym broni masowego rażenia. Rozporządzenie obecnie obowiązujące w tej dziedzinie ((WE) nr 428/2009) ustanawia system kontroli umożliwiających Unii pełne wypełnienie zobowiązań podjętych w ramach czterech międzynarodowych systemów kontroli, których UE jest stroną. W każdym razie doprecyzowanie unijnych kompetencji w dziedzinie handlu międzynarodowego, które przyniósł ze sobą Traktat z Lizbony, stanowi dobrą okazję do podniesienia profili i poprawy wizerunku Unii w kontekście międzynarodowym, a także roli, władzy i odpowiedzialności Parlamentu Europejskiego w obrębie unijnych instytucjonalnych ram decyzyjnych w obszarze handlu międzynarodowego. Z tych względów uważam, że to dogodny moment na wprowadzenie zmian do rozporządzenia, które umożliwią realizację tych celów, dlatego też głosuję za przyjęciem wniosku.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie Na posiedzeniu wspólnej komisji AFET/SEDE, której sprawozdawcą był przedstawiciel Zielonych, udało nam się osiągnąć ogromny sukces. W opinii AFET/SEDE zaproponowano skreślenie GWZW przesyłek o niskiej wartości, ponieważ przedstawiono nam wiarygodne dane, że niska cena wcale nie musi oznaczać niskiego zagrożenia dla bezpieczeństwa – założenie to leży u podstaw całej koncepcji generalnego wspólnotowego zezwolenia na wywóz. Wręcz przeciwnie, niektóre bardzo tanie produkty podwójnego przeznaczenia mogą stanowić ogromne zagrożenie, jeżeli trafią w niepowołane ręce. Zdołaliśmy również skreślić część sprawozdania dotyczącą „bezpieczeństwa informacji” EU007, ponieważ wśród potencjalnych państw – odbiorców eksportu znalazły się kraje niedemokratyczne. Udało nam się również uzyskać szerokie poparcie w komisji AFET/SEDE dla wprowadzenia kategorycznych zapisów dotyczących potrzeby poszanowania praw człowieka przy wywozie sprzętu telekomunikacyjnego, ponieważ generalnymi wspólnotowymi zezwoleniami na wywóz objęte są technologie przechwytywania danych, urządzenia przesyłu danych cyfrowych, którymi można posłużyć się do nielegalnego zdobywania danych z telefonów komórkowych itp.

Jeżeli chodzi o możliwe miejsca przeznaczenia, do których mogą trafiać towary eksportowane na podstawie generalnych wspólnotowych zezwoleń na wywóz, zdołaliśmy wyłączyć Izrael i Indie z uwagi na ich niechęć do przystąpienia do traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Jednak najbardziej sporną i najważniejszą kwestią było to, czy wystarczy kontrolowanie, zgłaszanie i rejestrowanie eksportu po jego dokonaniu, czy też powinno to następować przed jego dokonaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Kontrola eksportu produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, które mogą być zastosowane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, jest realizowana na szczeblu UE od około 15 lat. Tego rodzaju kontrola ma kluczowe znaczenie dla walki z rozprzestrzenianiem broni, w tym broni masowego rażenia. W związku z dużą wielkością handlu UE z innymi krajami, unijna kontrola wywozu produktów podwójnego zastosowania jest realizowana w oparciu o działania prewencyjne, takie jak wymogi uzyskania pozwolenia na wywóz i procedury rejestracji celnej.

Zatwierdzenie tej rezolucji stanowi dodatkowy krok w tym kierunku. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ wejście w życie Traktatu z Lizbony jest dobrą sposobnością do ugruntowania roli i władzy oraz odpowiedzialności Parlamentu Europejskiego w obrębie unijnych instytucjonalnych ram decyzyjnych w tym zakresie. Należy zreorganizować system w sposób zapewniający jego większą przejrzystość poprzez wypełnianie obowiązków wynikających z Traktatu z Lizbony i jego wspólną interpretację przyjętą przez Parlament i Komisję na mocy nowego porozumienia międzyinstytucjonalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Kontrola eksportu produktów podwójnego zastosowania, czyli towarów, które mogą być stosowane zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych, jest bardzo ważna z punktu widzenia nierozprzestrzeniania broni. Stanowisko Parlamentu Europejskiego umożliwia przełożenie osiągnięć Traktatu Lizbońskiego na unijne prawodawstwo, i słusznie. Parlament wzmacnia również demokratyczną kontrolę i przejrzystość, a także zwiększa znaczenie UE w ramach międzynarodowych systemów kontroli eksportu. Pozytywne jest również to, że Komisja została zobowiązana do sporządzania sprawozdań z funkcjonowania rozporządzenia, wraz z kompleksową oceną oddziaływania.

Jednakże najtrudniejszą kwestią sporną między Radą, Parlamentem i Komisją pozostaje to, kiedy powinna odbywać się kontrola i rejestracja zgłoszeń: przed czy po dokonaniu eksportu. Jeżeli o mnie chodzi, uważam że konieczne jest, by kontrola ta odbywała się przed dokonaniem wywozu. A to dlatego, że w praktyce kontrola ex-post będzie zawsze siłą rzeczy zmuszała nas do poszukiwania informacji na temat faktów już po szkodzie. Parlament właśnie zdecydował się na kontrolę ex-post. Dlatego ostatecznie zagłosowałem za odrzuceniem końcowej wersji sprawozdania.

 
  
  

Sprawozdanie: Yannick Jadot (A7-0364/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych. Kredyty eksportowe stanowią ważny instrument wspierania przedsiębiorstw UE. Zgadzam się, że wsparcie dla średnio- i długoterminowych kredytów eksportowych jest skutecznym narzędziem, jeszcze nie w pełni wykorzystywanym we wszystkich państwach członkowskich, i do stosowania którego powinno się zachęcać. Kredyty eksportowe mogą pomóc w tworzeniu nowych miejsc pracy poprzez zabezpieczanie finansowania projektów, które w innej sytuacji miałyby bardziej ograniczony dostęp do kapitału ze względu na swój nierynkowy charakter. Niemniej jednak należy zauważyć, że obecnie brakuje wystarczającej przejrzystości, która pozwoliłaby sprawdzić, co agencje kredytów eksportowych (AKE) finansują lub finansowały w przeszłości. Brak przejrzystości prowadzi do powstawania wysokich kosztów i przekraczania terminów, a także ułatwia przekupstwo i korupcję. W związku z tym zgadzam się z wnioskiem sprawozdawcy dotyczącym ustanowienia wymogu, aby państwa członkowskie UE przedstawiały Komisji roczne sprawozdanie na temat działalności ich agencji kredytów eksportowych w odniesieniu do obliczania ryzyka oraz ujawniania instrumentów pozabilansowych, a także aby wprowadziły obowiązek informowania o obliczeniach dotyczących ryzyka społecznego i środowiskowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Większość państw uprzemysłowionych, w tym wszystkie państwa członkowskie UE, posiada co najmniej jedną agencję oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych (AKE), które razem stanowią największe źródło oficjalnego finansowania dla projektów sektora prywatnego na świecie. Ogólna wartość gwarancji kredytów eksportowych udzielonych w latach 2004−2009 przez agencje kredytów eksportowych samych tylko państw członkowskich UE oscylowała w granicach 468 miliardów euro. Agencje kredytów eksportowych wspierają legalny handel tam, gdzie nie robi tego prywatny rynek kapitałowy. Mają o wiele większą tolerancję ryzyka niż podmioty prywatne, ponieważ nie muszą płacić podatków i wypracowywać zysków, w związku z czym mają o wiele większe możliwości osiągnięcia opłacalności w przypadku wysokich kredytów niż banki prywatne. Jednak z tego samego powodu AKE są również potencjalnie czynnikiem ogromnie zakłócającym handel, jeżeli ich operacje finansowe nie są ujęte w ramy wspólnych przepisów. Chociaż agencje kredytów eksportowych są ważnym instrumentem służącym wsparciu handlu i inwestycji przedsiębiorstw europejskich, to niezmiernie ważne jest zagwarantowanie, aby operacje tych agencji były należyte pod względem finansowym i aby nie potrzebowały one zwracać się do podatników o refinansowanie swoich operacji. Zgadzam się z treścią sprawozdania i z wymogiem dotyczącym składania Komisji Europejskiej i Parlamentowi Europejskiemu rocznych sprawozdań, ponieważ obecnie mamy bardzo mało danych pokazujących, co AKE finansują lub finansowały w przeszłości, a niektóre krajowe agencje kredytów eksportowych nie składają nawet regularnych sprawozdań odnośnie do bilansu ogólnego ich rocznych operacji, co stanowi naruszenie zasad przejrzystości.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie (IT) Wniosek Komisji Europejskiej ma na celu wprowadzenie do prawodawstwa europejskiego „Porozumienia w sprawie oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych”, w formie wynegocjowanej przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), tak aby zapewnić normy unijne i przejrzystość działań krajowych agencji kredytów eksportowych. Przedmiotowy instrument, który sam w sobie stanowi krok w dobrym kierunku, ponieważ pozwala ograniczyć korupcję i zlikwidować brak przejrzystości prowadzące do olbrzymich kosztów i opóźnień, został dodatkowo ulepszony dzięki sprawozdaniu pana posła Jadota, w którym położono nacisk na dalsze zwiększanie przejrzystości i sprawiedliwości poprzez przyjęcie w prawodawstwie UE porozumienia wynegocjowanego w ramach OECD.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Agencje kredytów eksportowych (AKE) stanowią największe źródło finansowania projektów sektora prywatnego na świecie. Są to agencje rządowe lub quasi-oficjalne instytucje finansowe, które firmom działającym w sektorach wysokiego ryzyka za granicą, w tym w wielu krajach rozwijających się, zapewniają kredyty eksportowe, pożyczki, gwarancje ubezpieczeń i inwestycji.

Należy zauważyć, że finansowanie takich dużych projektów w krajach rozwijających się kilkakrotnie przekracza całkowitą kwotę rocznego finansowania ze strony wszystkich wielostronnych banków rozwoju. W związku z tym agencje kredytów eksportowych są odpowiednimi instrumentami do finansowania celów w obszarze polityki zagranicznej UE, szczególnie w odniesieniu do likwidacji ubóstwa i do zmian klimatu. Uważam, że poprawki do omawianego porozumienia są dobre, szczególnie te dotyczące zwiększenia przejrzystości. Moim zdaniem należy koniecznie wyraźnie zaznaczyć, że AKE powinny uwzględniać i szanować strategie polityczne oraz cele UE, zwłaszcza wartości związane z umacnianiem demokracji, poszanowaniem praw człowieka oraz zgodności z polityką rozwoju. I choć z jednej strony agencje kredytów eksportowych wspierają handel, to z drugiej strony ze względu na brak wyraźnych i przejrzystych kryteriów i zasad mogą także powodować zakłócenia w handlu.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE) , na piśmie (IT) Handel zagraniczny stanowi jedno z najważniejszych narzędzi politycznych, jakie mamy do dyspozycji w ramach stosunków z krajami trzecimi. Unia Europejska, przynajmniej dopóki nie okaże się to konieczne, postanowiła nie powoływać własnej armii i stosować politykę handlową jako główny instrument negocjacji w ramach stosunków międzynarodowych, co dotychczas przynosiło pozytywne efekty. Ponadto bezpośrednie inwestycje zagraniczne w nasze przedsiębiorstwa stanowią źródło rozwoju dla państw trzecich, w których powstają miejsca pracy, dlatego niewątpliwie warto zachęcać do takich powiązań poprzez działalność agencji kredytów eksportowych. Nie możemy już dłużej pozwalać, by inwestycjami na rynku wewnętrznym, charakteryzującym się wspólnymi cłami, kierowały poszczególne państwa członkowskie.

Takie działanie nie pasuje do drogi, którą UE wybrała i usiłuje przedstawić reszcie świata. Przeniesienie wszystkich kompetencji w obszarze handlu zagranicznego z państw członkowskich na Unię stanowi kolejny krok w procesie tworzenia wspólnej polityki przemysłowej, z myślą o wspólnej polityce gospodarczej, a na dalszym etapie zbudowaniu efektu synergii pomiędzy państwami członkowskimi.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie(FR) Działania agencji kredytów eksportowych powinny być lepiej nadzorowane na szczeblu europejskim i prowadzone w sposób bardziej przejrzysty. Agencje te będą miały obowiązek publikowania rocznych sprawozdań z działalności w celu sprawdzenia, czy wspierane przez nie projekty spełniają środowiskowe, społeczne i rozwojowe cele Unii Europejskiej. Posłowie do PE wezwali do wycofywania dotacji do paliw kopalnych, aby zachęcić do przemiany ekologicznej, zgodnie z krajowymi i europejskimi zobowiązaniami w dziedzinie walki ze zmianami klimatu. Parlament, poprzez dzisiejsze głosowanie, potwierdza chęć systematycznego stosowania instrumentów przejrzystości finansowej oraz środków na rzecz uwzględnienia kwestii zmian klimatu we wszystkich obszarach polityki UE, w tym dotyczących handlu i inwestycji realizowanych przez europejskie firmy.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania w sprawie oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych, ponieważ moim zdaniem agencje oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych muszą działać w sposób bardziej przejrzysty i muszą składać sprawozdania z działalności. Należy również koniecznie zapewnić pełną spójność z celami przewidzianymi w art. 208 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który stanowi, że głównym celem polityki Unii w dziedzinie współpracy na rzecz rozwoju jest zmniejszenie i likwidacja ubóstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Obecnie Komisja i Rada prowadzą przegląd ram legislacyjnych – zwanych „Porozumieniem w sprawie oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych” – w celu przetransponowania ich do prawodawstwa UE. Ma to na celu zagwarantowanie pewności prawnej agencji kredytów eksportowych (AKE) państw członkowskich. Kredyty eksportowe stanowią skuteczny instrument wsparcia firm UE, ponieważ mogą pomóc w tworzeniu miejsc pracy oraz w realizacji projektów, które w przeciwnym razie miałyby problem z zagwarantowaniem finansowania. Z rosnącej liczby składanych wniosków wynika, że państwa członkowskie powinny szybko przyjąć porozumienie wynegocjowane w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Zgadzam się z opinią Komisji Gospodarczej i Monetarnej, ponieważ wierzę że „nadzór na szczeblu europejskim nad kredytami eksportowymi powinien zostać wprowadzony w drodze wyjątku, w przypadkach zakłóceń konkurencji na rynku wewnętrznym. Należy przestrzegać zasady pomocniczości”.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy wniosku w sprawie decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zastosowania niektórych wytycznych w dziedzinie pozyskiwania kredytów eksportowych przez oficjalnie wspierane przedsiębiorstwa. W rzeczywistości większość państw członkowskich posiada agencje kredytów eksportowych (AKE), które odgrywają zasadniczą rolę we wspieraniu europejskiego handlu i inwestycji, i które w latach 2004−2009 udzieliły kredytów na łączną kwotę 468 miliardów euro. Omawiane wsparcie jest udzielane na mocy Porozumienia w sprawie subsydiów i środków wykonawczych – zwanego także Porozumieniem – wynegocjowanego przez kraje należące do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) i stanowi przykład instrumentu finansowania publicznego przy zaangażowaniu Unii Europejskiej. Zważywszy na fakt, że agencje te zasadniczo wspierają szkodliwe dla środowiska działania przemysłu, zwłaszcza zaś emisję CO2 oraz zważywszy na fakt, że zdaniem Banku Światowego w niewielkim stopniu przyczyniają się one do likwidacji ubóstwa, zgadzam się ze stanowiskiem sprawozdawcy, który uważa, iż agencje kredytów eksportowych powinny przyczyniać się do realizacji strategii i założeń UE, co oznacza, że zmiana Porozumienia OECD nie jest konieczna.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Naszym zdaniem potrzebny jest większy nadzór i kontrola nad agencjami kredytów eksportowych (AKE) zarówno w odniesieniu do działań w zakresie eksportu, jak i inwestycji oraz finansowania, ponieważ brak przejrzystości ich działań poprzez zachęcanie do przekupstwa i korupcji powoduje olbrzymie szkody.

Agencje kredytów eksportowych są instrumentami publicznymi, które UE wykorzystuje w znacznym stopniu do finansowania jej międzynarodowych celów, a także interesów gospodarczych i geostrategicznych, nierozłącznie związanych z dążeniem do dominacji nad regionami oraz państwami, a także do ich kontrolowania, co prowadzi do zbudowania iście neokolonialnych stosunków. Inwestycje finansowane przez AKE często nie przynoszą żadnych korzyści państwom będącym rzekomo ich beneficjentami.

Opracowanie wytycznych w dziedzinie kredytów eksportowych ma na celu obejście ogłoszonego zakończenia udzielania pomocy bezpośredniej w ramach porozumień Światowej Organizacji Handlu, które wymuszają na krajach rozwijających się zaakceptowanie postanowień rundy dauhańskiej. Głównym celem pomocy bezpośredniej oraz kredytów pozostaje kontrolowanie rynków oraz zasobów naturalnych, wyzyskiwanie pracowników, a także wykorzystywanie produktów lub inwestycji do kontrolowania suwerenności państw docelowych, co jest możliwe dzięki finansowaniu przez agencje kredytów eksportowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Istnieje zapotrzebowanie na większy nadzór i kontrolę nad agencjami kredytów eksportowych (AKE) zarówno w odniesieniu do działań w zakresie eksportu, jak i inwestycji oraz finansowania, ponieważ brak przejrzystości ich działań poprzez zachęcanie do przekupstwa i korupcji powoduje olbrzymie szkody.

Agencje kredytów eksportowych są jednakże instrumentami publicznymi, które w znacznym stopniu są wykorzystywane przez UE do finansowania jej międzynarodowych celów, szczególnie w odniesieniu do zmian klimatu i likwidacji ubóstwa. Czasami są one wykorzystywane jako środki finansowania przykładów iście neokolonialnych stosunków UE w tak zwanych krajach rozwijających się.

Opracowanie wytycznych w dziedzinie kredytów eksportowych ma na celu obejście ogłoszonego zakończenia udzielania pomocy bezpośredniej w ramach porozumień Światowej Organizacji Handlu, które wymuszają na krajach rozwijających się zaakceptowanie postanowień rundy dauhańskiej.

Głównym celem pomocy bezpośredniej oraz kredytów pozostaje kontrolowanie rynków oraz zasobów naturalnych, wyzyskiwanie pracowników, a także wykorzystywanie produktów lub inwestycji do kontrolowania suwerenności państw docelowych, co jest możliwe dzięki finansowaniu przez agencje kredytów eksportowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie(FR) Źle by się stało, gdyby agencje oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych nie działały w poszanowaniu określonych zasad, szczególnie w dziedzinie etyki społecznej, a także nie przestrzegały wytycznych w obszarze polityki zewnętrznej i dotyczącej pomocy rozwojowej. W związku z tym obowiązkowe jest zapewnienie przejrzystości w odniesieniu do korzystania z tych funduszy. Tymczasem to polityka zewnętrzna Unii służy tu za punkt odniesienia, ale okazało się, szczególnie w ostatnich miesiącach, że polityka ta nie istnieje, lub jest − delikatnie mówiąc − niespójna i rozbieżna. Sama Unia nie przestrzega ustanowionych przez siebie zasad: kiedy ostatnio widzieliśmy, aby Komisja rzeczywiście zastosowała klauzule społeczne, środowiskowe i dotyczące praw człowieka, które dołącza do porozumień handlowych?

Czy kiedykolwiek sprzeciwiła się finansowaniu przez Europejski Bank Inwestycyjny projektów poza Europą, które stanowią nieuczciwą konkurencję dla przedsiębiorstw europejskich lub są wątpliwej jakości pod względem społecznym i środowiskowym? Ponadto przedmiotowe sprawozdanie ma na celu transpozycję do europejskiego prawa porozumienia wynegocjowanego w ramach globalistycznej i ultraliberalnej organizacji, jaką jest OECD. Porozumienie to praktycznie umożliwia osłabienie pozycji przedsiębiorstw europejskich w stosunku do konkurencji z krajów trzecich, szczególnie z Chin. Kiedy doszło do głosowania za przyjęciem lub odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania, wstrzymaliśmy się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Powszechnie wiadomo, że sprawdzenie, co agencje kredytów eksportowych (AKE) finansują lub finansowały w przeszłości jest niemożliwe. Niektóre krajowe agencje kredytów eksportowych nie składają nawet regularnych sprawozdań odnośnie do bilansu ogólnego ich rocznych operacji. Wiele innych nie przekazuje danych dotyczących pożyczek w podziale na sektory lub regiony geograficzne. Dzieje się tak pomimo wymogów w zakresie przejrzystości zawartych w Porozumieniu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) z 2005 roku, którego stronami są wszystkie państwa członkowskie UE i które zostanie teraz przeniesione do prawa UE. Porozumienie OECD nie zawiera wymogów potrzebnych do zagwarantowania uczciwego wyliczania składek, ponieważ nie zawiera przepisów dotyczących przejrzystości ani minimalnych standardów odnoszących się do obliczania ryzyka społecznego i środowiskowego. Zaproponowano uporządkowanie wymogów w zakresie przejrzystości dotyczących obliczania ryzyka oraz ujawniania instrumentów pozabilansowych, wprowadzenie obowiązku informowania o obliczeniach dotyczących ryzyka społecznego i środowiskowego, a także ustanowienie wymogu, aby państwa członkowskie UE przedstawiały Komisji roczne sprawozdanie na temat działalności ich agencji kredytów eksportowych. W związku z tym zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego dokumentu, ponieważ pozwoli on na zwiększenie przejrzystości i przyjęcie standardów w obszarze stosowania obliczeń dotyczących ryzyka społecznego i środowiskowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Arturs Krišjānis Kariņš (PPE), na piśmie (LV) Poparłem rezolucję w sprawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zastosowania niektórych wytycznych w dziedzinie oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych, ponieważ moim zdaniem wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej potrzebują jasnych zasad dotyczących sposobów wspierania przedsiębiorstw eksportowych. Gwarancje kredytów eksportowych stanowią istotne instrumenty, które pomagają przedsiębiorcom w pozyskiwaniu nowych rynków i tworzeniu miejsc pracy. Nie poparłem jednak poprawki 22, która nakłada na przedsiębiorców dodatkowe obciążenia i sprawia, że przedsiębiorstwa europejskie stają się mniej konkurencyjne od przedsiębiorstw z innych państw należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). W czasach kryzysu państwa członkowskie Unii Europejskiej muszą zmniejszać obciążenie administracyjne przedsiębiorców, a nie stwarzać kolejne. Parlament Europejski musi stanowić przykład w tej dziedzinie i nie szukać nowych powodów do nakładania na przedsiębiorców dodatkowego obciążenia.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie Zagłosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Uważam, że kredyty eksportowe stanowią ważny instrument wsparcia przedsiębiorstw UE. W świetle zwiększonego popytu na oficjalnie wspierane kredyty eksportowe niezwykle ważne jest jak najszybsze wprowadzenie w państwach członkowskich najnowszego rozporządzenia OECD dotyczącego tego instrumentu. Wsparcie dla średnio- i długoterminowych kredytów eksportowych jest skutecznym narzędziem, które nie jest jeszcze w pełni wykorzystywane we wszystkich państwach członkowskich, i do stosowania którego powinno się zachęcać. Kredyty eksportowe mogą pomóc w tworzeniu nowych miejsc pracy poprzez zabezpieczanie finansowania projektów, które w innej sytuacji miałyby bardziej ograniczony dostęp do kapitału ze względu na swój nierynkowy charakter. Zgadzam się ze sprawozdawcą, który zauważa, że wprowadzając nowe przepisy w tej dziedzinie, należy unikać wytworzenia jakiegokolwiek nowego obciążenia biurokratycznego, które nałożyłoby się na już istniejące koszty. Nadzór na szczeblu europejskim nad kredytami eksportowymi powinien zostać wprowadzony w drodze wyjątku, w przypadkach zakłóceń konkurencji na rynku wewnętrznym. Należy przestrzegać zasady pomocniczości.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) W przedmiotowym sprawozdaniu zaapelowano o wsparcie „ocenami wpływu społecznego i środowiskowego” procesu przyznawania sektorowi prywatnemu oficjalnie wspieranych kredytów i gwarancji eksportowych. Wezwano również do zagwarantowania, że omawiane projekty nie wpłyną na cele redukcji emisji gazów cieplarnianych. To są wymogi minimalne.

Zagłosuję jednak przeciwko przyjęciu tego sprawozdania, aby wyrazić rozgoryczenie spowodowane tym, że Komisja Handlu Międzynarodowego nie usiłuje zapewnić sobie środków na rzecz utrzymania znaczenia celów społecznych i środowiskowych. Wolna konkurencja, walka z protekcjonizmem i przeszkodami na drodze do zniesienia dotacji eksportowych w rolnictwie, to tylko kilka spośród licznych absurdów, jakie poparto w przedmiotowym tekście.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Agencje kredytów eksportowych (AKE) odgrywają coraz większą rolę we wspieraniu wszystkich rodzajów inwestycji, a tym samym przyczyniają się do zmniejszania wpływu bieżącego kryzysu gospodarczego i finansowego poprzez tworzenie miejsc pracy oraz wspieranie działań handlowych i inwestycji przedsiębiorstw, które w przeciwnym razie nie otrzymałyby kredytu w sektorze prywatnym. Agencje kredytów eksportowych stały się dla krajów rozwijających się największym źródłem finansowania publicznego. Znaczna część finansowania projektów eksportowych w krajach rozwijających się jest skoncentrowana w sektorach transportu, ropy naftowej, gazu i górnictwa, a także infrastruktury na dużą skalę, takie jak na przykład duże zapory wodne. Ważne jest jednak, aby działania AKE były dokładnie nadzorowane w celu zapobieżenia przyszłym problemom.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie Unia Europejska jest sygnatariuszem Porozumienia w sprawie wytycznych w dziedzinie oficjalnie wspieranych kredytów eksportowych, zawartego w ramach OECD. Parlament Europejski powinien przyjąć poprawki do wniosku Komisji, mające na celu zastosowanie dodatkowych instrumentów na rzecz przejrzystości i odpowiedzialności sprawozdań w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Publiczne i oficjalnie wspierane agencje kredytów eksportowych stanowią ważne wsparcie dla prywatnych projektów biznesowych w krajach rozwijających się. W czasach nadmiernie obciążonych budżetów krajowych agencje te zyskują na znaczeniu jako źródła inwestycji dla europejskich przedsiębiorstw, bo nie wymagają one refinansowania z pieniędzy podatników. Ponieważ kryteria dotyczące oceny ryzyka w przypadku publicznych agencji kredytów eksportowych są całkiem inne niż w sytuacji, gdy pożyczki udziela bank prywatny, konkurencja w handlu międzynarodowym może ulec zakłóceniom, co obrazuje przykład Chin. Dlatego właśnie istnieje zestaw regulacji, takich jak porozumienia zawierane w ramach OECD i WTO, które określają terminy ostateczne spłat oraz minimalną stawkę ubezpieczenia. Do przeprowadzenia oceny oraz w celu zapobiegania nadużyciom i unikania refinansowania z pieniędzy podatników niezbędne są specyfikacje dotyczące większej przejrzystości poprzez wprowadzenie na szczeblu UE obowiązku publikowania rocznych sprawozdań itd. Wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, czy proponowane środki zapewnią większą przejrzystość. W związku z tym wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ zgadzam się z opinią sprawozdawcy, że kredyt eksportowy stanowi ważny instrument wsparcia przedsiębiorstw UE. Biorąc pod uwagę rosnącą liczbę wniosków w sprawie oficjalnie wspieranego kredytu eksportowego, coraz większe znaczenie ma jak najszybsze wprowadzenie przez państwa członkowskie najnowszego Porozumienia w sprawie tego instrumentu, wynegocjowanego w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Średnio- i długoterminowe kredyty eksportowe są wartościowym narzędziem, które nie jest jeszcze w pełni wykorzystywane we wszystkich państwach członkowskich, i do stosowania którego powinno się zachęcać, zwłaszcza w osłabionych gospodarkach, jak na przykład w Portugalii. Kredyt eksportowy niewątpliwie napędza tworzenie miejsc pracy poprzez zapewnienie finansowania na rzecz projektów, które w przeciwnym razie miałyby bardziej ograniczony dostęp do kapitału. Przy tworzeniu prawodawstwa w tym obszarze należy unikać tworzenia jakiegokolwiek dodatkowego obciążenia administracyjnego, które mogłoby zwiększyć istniejące już koszty. Nadzór nad kredytami eksportowymi na szczeblu europejskim należy wprowadzać jedynie w drodze wyjątku, gdy możliwe jest wystąpienie zakłóceń konkurencji na rynku wewnętrznym. W tym obszarze należy skrupulatnie przestrzegać zasady pomocniczości.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie (IT) Agencje kredytów eksportowych (AKE) stanowią największe źródło oficjalnego finansowania dla projektów sektora prywatnego na świecie. Mogą one jednakże również stanowić czynnik ogromnie zakłócający handel, jeżeli ich operacje finansowe nie są ujęte w ramy wspólnych przepisów. W związku z tym powinniśmy przeprowadzić przegląd Porozumienia (Porozumienia w sprawie oficjalnie wspieranych kredytów e