Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2010/0080(COD)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

A7-0017/2011

Debaty :

PV 05/04/2011 - 15
CRE 05/04/2011 - 15

Głosowanie :

PV 06/04/2011 - 8.11
Wyjaśnienia do głosowania

Teksty przyjęte :

P7_TA(2011)0138

Debaty
Środa, 6 kwietnia 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

9. Wyjaśnienia dotyczące sposobu głosowania
zapis wideo wystąpień
PV
  

Wyjaśnienia ustne dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Zalecenie: Luis Manuel Capoulos Santos (A7-0056/2011)

 
  
MPphoto
 

  Peter Jahr (PPE)(DE) Panie Przewodniczący! Celem wniosku jest zawarcie nowego protokołu ustalającego uprawnienia do połowów i rekompensatę finansową przewidziane w Umowie o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Wspólnotą Europejską a Związkiem Komorów.

Dzięki proponowanej rezolucji ustalone zostaną uprawnienia do połowów dla statków rybackich z Unii Europejskiej w zależności od dostępnych nadwyżek zasobów rybnych oraz rekompensata finansowa wymagana w zamian za prawa dostępu i wsparcie dla sektora rybołówstwa.

Zasadniczo przyjmuję tę umowę z zadowoleniem. Rybołówstwo kontrolowane jest zawsze lepsze od rybołówstwa niekontrolowanego. Jednak musimy odpowiednio wykorzystać tę umowę i regularnie oceniać jej wykonanie. Dla mnie prostą i oczywistą kwestią jest to, że nawet jeśli aktualnie istnieją nadwyżki zasobów rybnych, musimy dopilnować, aby sytuacja ta nie zmieniła się w najbliższych latach.

 
  
MPphoto
 

  Daniel Hannan (ECR) – Panie Przewodniczący! Czytając dziś naszą listę do głosowania, miałem wrażenie, że czytam długą i drogą kartę dań. Każda z tych pozycji sprowadza się do przekazania środków pochodzących od europejskich podatników albo na jakiś fundusz rybołówstwa, albo na fundusz solidarności, albo na ratowanie obszarów, które ucierpiały na skutek powodzi, albo na coś innego.

Chciałbym skupić się na jednym konkretnym nadużyciu tego procesu, mianowicie na wykorzystaniu art. 122 ust. 2 w celu uruchomienia środków na ratowanie gospodarek dotkniętych kryzysem, w szczególności gospodarki Portugalii. Fundusz ten został stworzony na potrzeby klęsk żywiołowych, takich jak trzęsienia ziemi i powodzie. Dokonano jego reinterpretacji w taki sposób, że obejmuje gospodarkę, której skończyły się pieniądze. Jest to jawnie nielegalne. Mało tego, że nie jest to przewidziane w traktatach, to jest to wyraźnie zakazane w klauzuli „no bail-out“. Parlament jawnie łamie swoje własne przepisy. Udzielając wsparcia finansowego tym krajom, krzywdzimy je – ponieważ nie pomaga się zadłużonemu przyjacielowi poprzez obciążenie go kolejnymi kredytami – i, co oczywiste, krzywdzimy swoich podatników oraz łamiemy prawo. Absurdem jest to, że Irlandia i Grecja będą uczestniczyć w ratowaniu Portugalii. Nie można bez końca coraz bardziej grzęznąć w długu. Nadchodzi dzień prawdy.

 
  
MPphoto
 
 

  Syed Kamall (ECR) – Panie Przewodniczący! Podczas wczorajszych głosowań omawialiśmy problem migracji. Jedną z kwestii, którą powinniśmy byli omówić w odniesieniu do migracji, jest to, jak zmniejszyć atrakcyjność rozwiązania, jakim jest opuszczenie własnego kraju, i zwiększyć atrakcyjność pozostania w nim, a także dlaczego emigranci starają się wyjechać ze swojego kraju często zrywając więzi rodzinne i inne więzi emocjonalne?

Jedną z kwestii, którym musimy się przyjrzeć, jest wpływ naszej polityki w UE. Kiedy podpisujemy te umowy w sprawie połowów – często z rządami krajów i to one z nich czerpią korzyści – to czy umowy te naprawdę przynoszą korzyści miejscowym rybakom?

Z pewnością powinniśmy jeszcze raz przyjrzeć się tym wszystkim umowom w sprawie połowów, być może powinniśmy zwiększać uprawnienia do połowów dla miejscowych rybaków, aby bogactwo rozkładało się równomierniej i tworzone były lokalnie miejsca pracy, dzięki czemu ludzie będą chcieli zostać w swoich krajach zamiast je opuszczać.

Jeżeli nie zastanowimy się uważnie nad konsekwencjami niektórych z tych umów, będziemy świadkami większego zainteresowania emigracją i w końcu będziemy rozmawiać na temat emigracji a nie kwestii, które omawiamy tutaj w tym momencie.

 
  
  

Sprawozdanie: Carmen Fraga Estévez (A7-0057/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE) – (ES) Panie Przewodniczący! Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego porozumienia, ponieważ produkty rybołówstwa eksportowane z Grenlandii stanowią 82 % eksportu tego kraju. 87 % z nich wysyłane jest do Unii Europejskiej, głównie do Danii, gdzie odsetek ten wnosi 97 %.

Nie zgadzam się z Komisją co do podstawy prawnej, ale podzielam opinię Komisji Prawnej, która jednogłośnie zgodziła się na zastosowania art. 43 ust. 2 i art. 204 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej i Artykułu Protokołu (nr 34) w sprawie szczególnych ustaleń dla Grenlandii.

Stanowisko to popiera także służba prawna Parlamentu Europejskiego. W związku z powyższym, zgodnie z procesem legislacyjnym, należy pamiętać, że jest to pierwsze czytanie.

Wreszcie doceniam to, że pani komisarz zaakceptowała podstawę prawną i okazała chęć osiągnięcia szybszego porozumienia z Radą, aby dalej nie opóźniać przyjęcia tej ważnej umowy.

 
  
  

Sprawozdanie: Sylvie Guillaume (A7-0085/2011)

 
  
MPphoto
 

  Pino Arlacchi (S&D) – Panie Przewodniczący! Moja grupa głosowała za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Zwracam uwagę na to, że dyskusja w Parlamencie na temat problemu azylantów nie miała podżegającego tonu, jaki często obserwujemy w wielu państwach członkowskich UE.

Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że wbrew powszechnemu przeświadczeniu całkowita liczba osób ubiegających się o azyl na Zachodzie spadła o ponad 40 % w ostatniej dekadzie, na co wskazują dane opublikowane właśnie przez Organizację Narodów Zjednoczonych.

W 2010 roku w krajach uprzemysłowionych złożono w sumie 358 tysięcy wniosków o azyl, w porównaniu z 620 tysiącami wniosków w roku 2001. Spadek ten główne wynika z czynników wypychających w krajach pochodzenia. Oznacza to, że sytuacja jest dużo bardziej zachęcająca niż się powszechnie uważa.

 
  
MPphoto
 

  Silvia Costa (S&D)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Oczywiście chciałabym pogratulować sprawozdawczyni przedmiotowego sprawozdania, które stanowi naprawdę istotny krok naprzód w polityce UE, czyli zaproszenie dla Komisji, aby ta przedstawiła wniosek dotyczący dyrektywy w sprawie przyjęcia przez państwa członkowskie procedur w zakresie uznawania i ewentualnie cofania ochrony międzynarodowej. Uważam, że wydarzenia ostatnich dni, które miały miejsce między wybrzeżami Afryki i Europy, pokazują, że potrzebujemy, aby „pakiet azylowy“ – gdyż tak ma się nazywać – stał się obowiązującą zasadą.

Mam w szczególności na myśli pozytywne poprawki, które zostały przyjęte; na przykład całą kwestię środków ochronnych dla osób nieletnich, gdyż moim zdaniem dzieci nie można zatrzymywać w żadnych okolicznościach (co miało miejsce na Lampedusie, gdzie dzieci były traktowane w dokładnie taki sam sposób jak dorośli, często przebywając w warunkach, które były całkowicie nie do zaakceptowania). Powinniśmy byli przyjąć tę dyrektywę zanim w Europie i Afryce doszło do tych dramatycznych wydarzeń.

Kolejną ważną sprawą jest kwestia osób wymagających szczególnej troski, zwłaszcza kobiet i problemów związanych z kwestiami rodzinnymi i łączeniem rodzin. Poza tym gratulacje dla sprawozdawczyni.

 
  
MPphoto
 

  Roberta Angelilli (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Chciałabym powiedzieć, że pani poseł Costa powinna najpierw sama udać się na Lampedusę i zobaczyć, jak traktowane są tam dzieci, a potem dokonywać ocen. Byłam na Lampedusie i widziałam, że wszystkie dzieci były traktowane zgodnie z włoskim prawem i przede wszystkim z przepisami międzynarodowymi.

Teraz wracam do tematu, który, jak wszyscy powiedzieli, jest bardzo aktualny. Uważam, że wszystkie państwa członkowskie powinny być zobowiązane do pełnego przestrzegania zasady nieodmawiania wjazdu i prawa do azylu. Przede wszystkim musimy dzielić się odpowiedzialnością, wykorzystując środki z Europejskiego Funduszu na rzecz Uchodźców i prosząc europejski urząd o zdecydowane wsparcie przy korzystaniu z prawa azylu, w tym przekazanie środków na wsparcie szkoleń dla pracowników posterunków granicznych i poprawę europejskich mechanizmów azylowych.

 
  
MPphoto
 

  Morten Messerschmidt (EFD)(DA) Panie Przewodniczący! W sprawozdaniu, które dziś przyjęliśmy, stwierdzono, że wniosek Komisji jest pragmatyczny. Bardzo trudno mi dostrzec, co jest pragmatycznego w odebraniu obywatelom 27 państw członkowskich możliwości decydowania o składzie społeczeństwa w ich własnych krajach.

Polityka azylowa i polityka dotycząca obcokrajowców są tak ściśle związane z istnieniem kraju, że oburzające jest, że UE zaczyna ingerować w te sprawy. Właśnie dlatego Dania zachowała możliwość wyłączenia w zakresie sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, dzięki czemu w duńskim parlamencie możemy decydować o tym sami i nie są to sprawy, którymi powinien zajmować się Parlament Europejski i inne unijne instytucje.

W związku z tym szokujące jest obserwowanie, jak Europejski Trybunał Sprawiedliwości stara się teraz podważyć duńskie prawo i możliwość wyłączenia w zakresie spraw wewnętrznych, a jeszcze bardziej szokujące jest to, że ten Parlament jest w stanie przyjąć sprawozdanie – nieważne, że dzieje się tak wbrew mojemu głosowi i głosowi Duńskiej Partii Ludowej – nawet nie zajmując się tą kwestią – kwestią, która pociąga za sobą odebranie narodowi prawa do kształtowania swojej własnej polityki w sprawie obcokrajowców, a przy tym kłamiąc i oszukując w sprawie obietnic, które zostały pierwotnie dane takiemu krajowi, jak Dania.

 
  
MPphoto
 
 

  Gerard Batten (EFD) – Panie Przewodniczący! Poprosiłem moich kolegów z Partii Jedności Zjednoczonego Królestwa, aby wstrzymali się od głosu nad poprawkami do sprawozdania pani poseł Guillaume w sprawie udzielania i cofania ochrony międzynarodowej, ale nie należy tego odbierać jak obojętność.

Przedmiotowe sprawozdanie jest rozwinięciem wspólnej polityki azylowej i imigracyjnej zgodnie z traktatem lizbońskim. Nie chcę traktatu lizbońskiego ani wspólnej polityki azylowej i imigracyjnej. Narody Europy nie chcą wspólnej polityki azylowej i imigracyjnej i właśnie dlatego nie pozwolono im wziąć udziału w referendum na temat traktatu lizbońskiego.

Wstrzymałem się od głosu podczas głosowania nad tymi poprawkami, ponieważ pociągałoby to za sobą poparcie unijnego prawa oraz uciążliwego procesu wybierania tych elementów, które były gorsze od innych. Pozostawię kolaboracyjnym posłom do PE z Partii Konserwatywnej, Partii Pacy, Partii Liberalno-Demokratycznej i Partii Zielonych, aby targowali się o warunki kapitulacji ich kraju. Ja i moi koledzy z Partii Jedności Zjednoczonego Królestwa zagłosowaliśmy za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania i powiedzieliśmy „nie“ wspólnej polityce azylowej i imigracyjnej.

 
  
  

Sprawozdanie: Brian Simpson (A7-0329/2010)

 
  
MPphoto
 

  Giommaria Uggias (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Pracowałem jako kontrsprawozdawca nad tą dokumentacją, więc nie mogłem zrobić nic innego jak wraz ze swoją grupą zagłosować za jej przyjęciem. Zrobiłem to wierząc, że jest to bardzo przydatne narzędzie dla rozwoju sektora, który będzie siłą napędową europejskiej gospodarki.

Przemysł odsuwa się od Europy, rolnictwo cierpi z powodu poważnych braków, tymczasem turystyka jest obszarem, który z pewnością daje perspektywy zatrudnienia, rozwoju gospodarczego oraz inteligentnego i zgodnego wzrostu sprzyjającego włączeniu społecznemu. W związku z tym instrument przez nas dziś przyjęty, który umożliwia nowocześniejsze gromadzenie, przetwarzanie, analizowanie i przekazywanie danych niż w przeszłości, bez wątpienia nada tym działaniom nowy impuls. Właśnie dlatego grupa ALDE i ja głosowaliśmy za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 

  Roberta Angelilli (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Od grudnia 2009 roku turystyka jest uwzględniona w traktacie, dlatego w końcu istnieje podstawa prawna dla jej rozwoju i wsparcia na szczeblu europejskim. Poza tym turystyka jest ogromną siłą napędową dla Europy. Już zaobserwowaliśmy, że branża turystyczna generuje ponad 5 % PKB w Unii Europejskiej, składają się na nią prawie dwa miliony małych i średnich przedsiębiorstw i przyczynia się do zatrudnienia, którego stopa przekracza 12 %.

Potrzebujemy większej ilości badań i danych statystycznych, które łatwiej ze sobą porównywać, gdyż są one przydatne w działaniach monitoringowych, porównywaniu państw członkowskich, analizowaniu jak wykorzystywane są unijne fundusze, opracowywaniu najlepszych praktyk oraz ocenie i opracowywaniu programów turystycznych dla grup osób posiadających ograniczone możliwości finansowe.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Dzięki 40 % wszystkich podróży Unia Europejska pozostaje najważniejszym celem turystycznym na świecie. W związku z tym turystyka jest siłą gospodarczą zwiększającą zatrudnienie i wspierającą integrację obszarów wiejskich.

Jednak w ostatnich latach popyt na usługi turystyczne się zmienił. Właśnie dlatego poparłam cel stworzenia wspólnych ram umożliwiających opracowywanie zharmonizowanych europejskich danych statystycznych na temat podaży i popytu w państwach członkowskich oraz dostosowanie, gdyż jest to konieczne, ram prawnych, aby odzwierciedlały one ostatnie tendencje np. wyjazdy jednodniowe. Systematyczne gromadzenie danych jest niezbędnym narzędziem umożliwiającym zdefiniowanie skutecznych polityk i usprawnienie procesu podejmowania decyzji w sektorze prywatnym.

Poparłam także wprowadzenie rachunków satelitarnych, ponieważ lepiej pokazywałyby one wpływ turystyki na gospodarkę i miejsca pracy oraz pozwalałyby nam precyzyjniej definiować politykę w przyszłości.

 
  
MPphoto
 

  Seán Kelly (PPE)(GA) Panie Przewodniczący! Branża turystyczna jest dla Europy bardzo ważna i będzie dla niej jeszcze ważniejsza w przyszłości, szczególnie jeśli mamy tworzyć miejsca pracy głównie na obszarach oddalonych i wiejskich. Jednak musi się to opierać na planowaniu, szczególnie na planowaniu opartym na danych statystycznych, którymi dysponujemy.

Zatem jeśli chcemy dobrze planować i rozwijać turystykę, musi się to opierać na danych statystycznych pokazujących trendy w zakresie wynajmowanych kwater, wyjazdów jednodniowych itp. W oparciu o nie możemy rozwijać turystykę, w szczególności wyeliminować jej sezonowość, i zachęcać osoby starsze do częstszego wyjeżdżania na wakacje, a także zachęcać do tego osoby młode. Każda drużyna piłkarska ma teraz co najmniej jednego statystyka i w oparciu o jego pracę planuje swoje działania i ma to zastosowanie także do branży turystycznej.

(GA) Z przyjemnością głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
  

Sprawozdanie: Estelle Grelier (A7-0024/2011)

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Na mocy rozporządzenia (WE) nr 1288/2009 przedłużono obowiązywanie przejściowych środków technicznych, tak aby mogły mieć one zastosowanie do momentu przyjęcia środków stałych.

Wszyscy woleliby, aby środki te zostały przyjęte ostatecznie i jak najszybciej. Jednak w świetle zbliżającej się reformy wspólnej polityki rybołówstwa środki te należy przyjąć po wprowadzeniu nowych ram legislacyjnych.

Nowe ramy planowane są na rok 2013, w związku z tym niezbędne jest przedłużenie obowiązywania przejściowych środków technicznych do 31 grudnia 2012 roku i uwzględnienie faktu, że obowiązujące rozporządzenie przestanie obowiązywać w roku 2011.

Właśnie dlatego głosowałam za przyjęciem przedmiotowej inicjatywy.

 
  
MPphoto
 
 

  Jim Higgins (PPE) – Panie Przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani poseł Grelier, ale zagłosowałem niezgodnie ze stanowiskiem mojej grupy w sprawie czterech poprawek – poprawki 4, poprawki 5CP, poprawki 6 i poprawki 3.

Poprawka 4, którą złożył mój kolega poseł Pat the Cope Gallagher, jest poprawką mającą na celu zezwolenie na korzystanie z sieci oplątujących, których irlandzcy rybacy używają przy brzegu. W innym przypadku ryzykujemy tym, że rybacy będą wypływać dalej w morze na Północnym Atlantyku, co nie jest praktyczne i jest bardzo niebezpieczne. 50-metrowa łódź na Atlantyku jest czymś zupełnie innym od 50-metrowej łodzi na Morzu Śródziemnym.

Głosowałem za przyjęciem poprawki 5CP dotyczącej rozmiarów oczek sieci. To także prowadzi do poważnego problemu dla naszych rybaków na zachodnim wybrzeżu, którzy pracują na mieszanych łowiskach, gdzie występuje smuklica, żabnica i morszczuk. Zmiana ta nie będzie mieć niekorzystnego wpływu na zasoby dorsza, gdyż obecnie przyłów dorsza jest bardzo mały.

Głosowałem także za przyjęciem poprawki 6 złożonej przez pana posła Struana Stevensona, dotyczącej położenia kresu skandalicznej praktyce, jaką jest wyrzucanie plamiaka.

W końcu, co na pewno nie znaczy, że jest to najmniej ważne, poparłem poprawkę 3 złożoną przez moją portugalską koleżankę, panią poseł Patrão Neves, która ma na celu wsparcie portugalskich rybaków. Nie mam z tym żadnego problemu.

 
  
  

Sprawozdanie: João Ferreira (A7-0017/011)

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Popełniłam błąd w swoim poprzednim wystąpieniu: Mówiłam na niewłaściwy temat z powodu problemu z tłumaczeniem, zatem zamienię moje wystąpienia i powiem teraz to, co powinnam była odczytać wcześniej.

Głosowałam za przyjęciem środków finansowych, ponieważ konieczna była zmiana rozporządzenia w celu dostosowania go do aktualnych potrzeb i funkcjonowania Unii.

Chciałabym także podkreślić, że w rozporządzeniu przewidziano wydłużenie listy organizacji uprawnionych do wsparcia finansowego oraz aktualizację listy organów doradczych. Zagwarantowano w nim również jednakowe warunki dla środków wykonawczych dotyczących kontroli i egzekwowania oraz dla wydatków ponoszonych przez państwa członkowskie podczas wdrażania systemu kontroli i egzekwowania mającego zastosowanie do wspólnej polityki rybołówstwa oraz na obszarze gromadzenia, przechowywania i wykorzystywania danych.

Środki finansowe obejmuję także aspekty gospodarcze łowisk i rolnictwa oraz odniesienie do gromadzenia danych dotyczących środków środowiskowych.

Właśnie dlatego głosowałam za przyjęciem przedmiotowej inicjatywy.

 
  
  

Sprawozdanie: José Manuel Fernandes (A7-0087/2011)

 
  
MPphoto
 

  Ville Itälä (PPE)(FI) Panie Przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ale musimy dawać przykład i być bardzo uważni, szczególnie jeśli chodzi o dyscyplinę budżetową.

Chciałbym powiedzieć, dlaczego głosowałem inaczej niż moja grupa w przypadku poprawki 8, którą złożyła Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim. Sprawozdawca wspomina w niej o wykorzystaniu niewydanych środków na projekty budowlane. Od wielu lat jest to tutaj tradycją, ale finansowanie projektów budowlanych w ten sposób nie jest jawne i przejrzyste. Musimy określić, jakie projekty budowlane realizujemy już w momencie, kiedy planowany jest budżet, i nie powinniśmy próbować przesuwać środków w ten sposób, gdyż jest to sprzeczne z dyscypliną budżetową. Z tego powodu w tym przypadku głosowałem za odrzuceniem wniosku grupy dotyczącego poprawki 8 grupy S&D.

 
  
MPphoto
 

  Morten Messerschmidt (EFD)(DA) Panie Przewodniczący! Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania w sprawie budżetu, ale tak naprawdę chciałbym podziękować wielu kolegom posłom – niestety zdecydowanie zbyt wielu – którzy głosowali za jego przyjęciem, ponieważ doskonale pokazało to zmianę w postrzeganiu rzeczywistości tutaj w Parlamencie Europejskim i instytucjach UE w porównaniu ze światem zewnętrznym, gdzie znajdują się ludzie, dla których to my tworzymy przepisy.

Choć poprosiliśmy państwa członkowskie i inne instytucje o dokonanie cięć, to sami podwoiliśmy wydatki na wielu obszarach w przypadku samego Parlamentu Europejskiego i ogólnie unijnych instytucji. Stało się tak na przykład dzięki uwzględnieniu zamiaru budowy zupełnie nowego muzeum mającego na celu gloryfikację europejskiej historii i europejskich instytucji itp.

Uważam, że niewiarygodnie dużo osób w państwach członkowskich, w których spodziewają się cięć na szczeblu krajowym, dziwi się, jak ich przedstawiciele w Parlamencie Europejskim mogą tak beztrosko wydawać pieniądze nawet w dobie kryzysu finansowego.

 
  
MPphoto
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE)(ES) Panie Przewodniczący! Jeśli Pan pozwoli, chciałabym wspomnieć o jednej kwestii zanim skończę. W poprzednim wystąpieniu powiedziałam „w wyniku problemów z tłumaczeniem“, nie mając na myśli doskonałej pracy naszych tłumaczy, ale błąd, jaki popełniłam czytając tekst. To ja popełniłam błąd w tłumaczeniu i chciałam to wyjaśnić, bo zwykle to tłumacze są obwiniani.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Rzeczywiście tłumaczom należy się nasze uznanie i musimy docenić ich doskonałą pracę zarówno w Parlamencie, jak i w komisjach.

 
  
MPphoto
 

  Hannu Takkula (ALDE)(FI) Panie Przewodniczący! Chciałbym powiedzieć kilka słów o przedmiotowym budżecie, wpływach i wydatkach. Musimy bezwzględnie dopilnować tego, aby w obecnej sytuacji gospodarczej i tutaj, w Parlamencie Europejskim, wydatki nie wymknęły się spod kontroli. Z tego powodu w przypadku niektórych aspektów tej sprawy głosowałem niezgodnie z zaleceniami.

Moim zdaniem powinniśmy być przygotowani na przykład na ograniczenie kosztów podróży, jednak jeśli ograniczymy liczbę lotów, bilety lotnicze posłów do Parlamentu Europejskiego powinny podlegać wymianie. Czasami problemem jest to, że tych tanich biletów lotniczych nie można wymienić. Sam muszę lecieć kilka razy samolotem, aby się tu dostać; na przykład aby dostać się do Strasburga trzeba się przesiadać trzy razy. W związku z tym ważne jest, aby bilety lotnicze można było wymieniać. Czasami takie propozycje oszczędności mogą doprowadzić do większych wydatków tylko dlatego, że nie zapewniają żadnej elastyczności.

Jednak koszty musimy ograniczać; to oczywiste. Niektóre koszty można traktować jak inwestycje, dlatego uważam, że dobrą inwestycją może być Dom Historii Europejskiej; inwestycją, która w przyszłości wniesie wartość dodaną, nawet w kategoriach ekonomicznych, dla Unii Europejskiej i jej instytucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicole Sinclaire (NI) – Panie Przewodniczący! Mamy tu wydatki, wydatki, wydatki, czyż nie? Ciągle na tej sali słyszymy o 500 milionach obywateli, jednak Parlament izoluje się od nich tak, jak to tylko możliwe.

W poprawce 15 podkreślono, że wynagrodzenia i dodatki posłów do PE nie powinny być aktualizowane w 2012 roku, aby dać przykład, jednak 391 naszych kolegów zagłosowało za jej odrzuceniem, ponieważ najwyraźniej nie interesują się zwykłym obywatelem UE, prawda? Średnia płaca w UE wynosi 368 euro tygodniowo, ale niektórzy nasi koledzy – 60 lub 70 z nich – nadal podpisuje się w piątek w Strasburgu, kiedy nic tam się nie dzieje, aby otrzymać 304 euro.

Jaki to daje przykład? Kolejne marnotrawstwo pieniędzy: ile miliardów będzie kosztować ten Dom Historii Europejskiej, który ma sprzedawać propagandę i mówić, jak Unia Europejska „uratowała świat“?

 
  
  

Sprawozdanie: Cătălin Sorin Ivan (A7-0050/2011)

 
  
MPphoto
 

  Miroslav Mikolášik (PPE) (SK) Panie Przewodniczący! Umocnienie demokracji w UE wymaga stałych wysiłków na rzecz budowy sprawiedliwego i przejrzystego środowiska umożliwiającego zarówno prowadzenie, jak i finansowanie partii politycznych na szczeblu europejskim. Obywatele UE powinni być bardziej zaangażowani w życie polityczne na szczeblu unijnym, dlatego konieczne jest stworzenie korzystnych i motywujących warunków dla działania partii politycznych. Ma to na celu uniknięcie sytuacji, w których na przykład mniej niż 20 % zarejestrowanych wyborców bierze udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, co miało miejsce w moim kraju.

Zgadzam się pomysłem, aby te partie polityczne miały jeden wspólny statut prawny oraz aby ich status prawny był oparty bezpośrednio na prawach i traktatach UE. Jeżeli chodzi o system finansowania, to przejrzystość stanowi nieodłączny element procesu wdrażania tych wartości, dlatego pierwszym priorytetem muszą w związku z tym być jednoznaczne warunki finansowania.

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Artykuł 325 zobowiązuje Komisję i państwa członkowskie do ochrony interesów finansowych Unii Europejskiej i walki z nadużyciami tam, gdzie odpowiedzialnością dzieli się Unia i państwa członkowskie. Zgodnie z art. 325 ust. 5 Komisja we współpracy z państwami członkowskimi przedkłada Parlamentowi Europejskiemu i Radzie sprawozdanie roczne w sprawie środków podjętych w celu wprowadzenia tego artykułu w życie.

Zgadzam się, że dzięki zgromadzeniu szczegółowych danych musimy dokładniej określić poziom zwrotu środków, które zostały niesłusznie przekazane państwom członkowskim UE. Kolejną ważną kwestią, o której słusznie w swoim sprawozdaniu wspomniał pan poseł Ivan, jest wykorzystanie lepszych metod śledczych w przypadku nadużyć, jakich dopuszczają się państwa członkowskie. W ten sposób możemy ujednolicić środki zaradcze w całej Unii Europejskiej i ocenić, czy podobnych rodzajów nadużyć dopuściły się inne kraje. Właśnie z tego powodu poparłem przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian Harkin (ALDE) – Panie Przewodniczący! Głosowałem za odrzuceniem poprawki 1, w której podkreślono zerową tolerancję dla błędów. Uważam, że bardzo ważne jest odróżnienie nadużyć od błędów. Tak, do nadużyć i spraw kryminalnych powinniśmy stosować zasadę zerowej tolerancji, ale w wielu przypadkach błędy są nieumyślne. Choć musimy ujawniać takie błędy i dopilnować, aby pieniądze takie zostały zwrócone, nie mogą zgodzić się na zasadę zerowej tolerancji z jednego bardzo prostego powodu. Mianowicie pracowałem z wieloma społecznościami, grupami wolontariuszy i różnymi firmami i widziałem wysoki poziom ich frustracji w związku z niezliczonymi zasadami, przeglądem tych zasad w połowie albo trzech czwartych programu i różną interpretacją zasad na szczeblu lokalnym, regionalnym, krajowym i europejskim – gdzie każde naruszenie uznawane jest za błąd. W związku z tym, choć musimy zachować czujność w przypadku nadużyć, to musimy także upraszczać, upraszczać i jeszcze raz upraszczać zasady.

 
  
  

Sprawozdanie: Marietta Giannakou (A7-0062/2011)

 
  
MPphoto
 

  Ville Itälä (PPE)(FI) Panie Przewodniczący! Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku, który jest bardzo wartościowy, gdyż dotyczy tego, czy powinniśmy finansować partie z pieniędzy podatników. W takim przypadku muszą oczywiście istnieć czytelne zasady, które są takie same dla wszystkich.

Moim zdaniem partie muszą mieć także swój własny system zbierania pieniędzy, nawet jeśli działałby on na małą skalę. W poprawce 2 Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim zaproponowała, aby wielkość tego samofinansowania wynosiła zaledwie 5 %. Myślę, że powinno być to co najmniej 10 %. To bardzo mała kwota jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że jest to kwestia pieniędzy podatników, a w takich kwestiach powinniśmy być bardzo skrupulatni.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE)(PL) Sprawozdanie Marietty Giannakou to droga do wypełnienia postanowień art. 10 ust. 4 traktatu o Unii i art. 244 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Parlament i Rada powinny zgodnie określić status partii na poziomie europejskim i ich fundacji oraz ustalić zasady finansowania zarówno partii jak i fundacji. Należy jednak zwrócić uwagę na postanowienia zawarte w pkt. 10 i 11 dotyczące przyszłości tzw. list międzykrajowych w wyborach do Parlamentu. Jest to co prawda tylko propozycja dotycząca przyszłości, ale w chwili obecnej nie znajduje ona uznania wśród obywateli. Szczególnie dotyczy to państw członkowskich, które mają swoje doświadczenia z listami krajowymi i które to owe listy zlikwidowały. Ważny jest również czas składania takich propozycji. Kryzys i proponowane oszczędności są również powodem niechęci do powiększania instytucji europejskich. Z naszego punktu widzenia wydaje się, że ważniejsza jest sama możliwość powiększenia Parlamentu Europejskiego, która jest związana z rozszerzeniem Unii Europejskiej o nowe państwa członkowskie niż powiększenie z tytułu nowych list.

 
  
MPphoto
 

  Morten Messerschmidt (EFD)(DA) Panie Przewodniczący! Ja także chciałbym, abyśmy mieli jasne zasady dla europejskich partii, ale muszę zasadniczo zakwestionować sam sens istnienia europejskich partii.

W sprawozdaniu stwierdzono, że dzięki nim europejscy obywatele lepiej zrozumieją instytucje UE i transgraniczną współpracę. Jednak w rzeczywistości widzimy, wraz z tym jak europejskie partie są coraz większe, wraz z tym jak coraz więcej pieniędzy jest wydawanych zarówno w samych partiach, jak i funduszach i wszystkich innych instytucjach z nimi związanych, że poparcie Europejczyków dla instytucji UE i ich zrozumienie spada.

Ostatnie badanie Eurobarometru pokazało, że poparcie Europejczyków dla UE jest na najniższym poziomie w historii, zatem strategia ta się nie sprawdza. Dlatego zadałbym fundamentalne pytanie: czy naprawdę jakikolwiek sens ma dalsze wydawanie miliardów euro na te europejskie partie? Nie sądzę aby miało to jakiś sens, dlatego głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nicole Sinclaire (NI) – Panie Przewodniczący! Głosowałam za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania. Możecie zatrzymać swoje 30 srebrników. Ja nie przystąpię do żadnej paneuropejskiej partii. Nie sprzedam swoich zasad tak, jak zamierzają to zrobić niektórzy posłowie na tej sali.

Nie jest uczciwe to, że opinia publiczna po raz kolejny musi wydawać swoje środki na finansowanie polityków. Politycy powinni być finansowani prywatnie z datków itp., a proces ten powinien być rygorystycznie regulowany. Parlament ten dopiero niedawno dowiedział się, jak bardzo należy kontrolować polityków, ale finansowanie partii politycznych dla europejskiego ideału nigdy nie może być słuszne. Nigdy nie przystąpię do żadnej paneuropejskiej partii. Będę walczyć o moje zasady i niech was wszystkich diabli.

 
  
  

Sprawozdanie: Sandra Kalniete (A7-0083/2011)

 
  
MPphoto
 

  Roberta Angelilli (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Głosowaliśmy nad trzema sprawozdaniami z własnej inicjatywy w sprawie Aktu o jednolitym rynku, który jest ważnym mechanizmem umożliwiającym wzrost europejskiej gospodarki i oczywiście tworzenie miejsc pracy, co w konkretny i bezpośredni sposób wpłynie na sytuację zarówno na europejskich obywateli, jak i na małe i średnie przedsiębiorstwa.

Komisja Europejska przedstawiła wiele propozycji dotyczących integracji i liberalizacji europejskich rynków, które prowadzą do działań mających na celu wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw a w szczególności zwiększenie innowacyjności i ochrony kreatywności, tym samym poprawiając wydajność i trwałość zarówno materialnych, jak i niematerialnych sieci i infrastruktury.

Mam nadzieję, że stawimy czoła niektórym przeszkodom w tym strukturalnym kontekście pomocy dla małych i średnich przedsiębiorstw, na przykład różnorodności praw krajowych, w tym zasad i systemów podatkowych, które rozdrabniają rynek i prowadzą do tego, że firmy muszą ponosić wyższe koszty dostosowawcze.

 
  
MPphoto
 
 

  Emma McClarkin (ECR) – Panie Przewodniczący! Dziś głosowaliśmy nad trzema sprawozdaniami w sprawie Aktu o jednolitym rynku i ich kluczowych priorytetach: mam nadzieję, że Komisja i Rada wzięły je pod uwagę. Musimy mieć pewność, że spełniamy w tym zakresie oczekiwania wszystkich obywateli, aby europejska gospodarka rosła, tworzyła miejsca pracy i konkurowała globalnie. Musimy dopilnować, aby prawodawstwo UE było wdrażane we wszystkich krajach w celu ograniczenia barier handlowych, ale także aby prawodawstwo to nie zwiększało obciążeń dla naszych firm.

 
  
  

Sprawozdanie: António Fernando Correia De Campos (A7-0072/2011)

 
  
MPphoto
 

  Ville Itälä (PPE)(FI) Panie Przewodniczący! To było bardzo ważne sprawozdanie dla dalszego rozwoju jednolitego rynku.

Jednak kiedy mówimy o ochronie konsumentów to pod tym względem ważna była poprawka 3. Dotyczyła ona tego, że bardziej priorytetowo od całkowitej harmonizacji należy traktować minimalną harmonizację na obszarze przepisów dotyczących konsumenta. Głosowałem za przyjęciem tej poprawki i wbrew zaleceniom mojej grupy, ponieważ uważam, że poziom ochrony konsumenta na przykład w moim kraju jest bardzo wysoki. Jeżeli teraz szybko zajmiemy stanowisko, zgodnie z którym mamy w pełni zharmonizowaną ochronę konsumenta w całej UE, to standardy w moim kraju obniżą się. Właśnie dlatego uważam, że możemy starać się osiągnąć ten zharmonizowany standard ochrony konsumenta poprzez osiągnięcie w pierwszej kolejności określonych minimalnych standardów, a następnie na tej podstawie podjąć kroki w kierunku standardu w pełni zharmonizowanego.

 
  
MPphoto
 

  Sergej Kozlík (ALDE) (SK) Panie Przewodniczący! Wielkość unijnego wewnętrznego rynku towarów stanowi 17 % globalnego rynku towarów. Wielkość unijnego wewnętrznego rynku usług stanowi 28 % globalnego rynku usług. Jeżeli masa ta zostanie skierowana w dobrym kierunku, powinna przynieść rezultaty w postaci wzrostu gospodarczego opartego na dynamice naszych własnych zasobów. Jednak będzie to prawdą tylko pod warunkiem, że wdrożenie proponowanych środków, które poparłem, doprowadzi do wyeliminowania zatorów w przepływie ludzi, kapitału, towarów i usług między poszczególnymi państwami UE, zwiększając dostępność i wiarygodność kredytów i usług bankowych oraz handlu internetowego.

Będzie to prawdą tylko wtedy, gdy bardziej funkcjonalny jednolity rynek uwolni nowy potencjał dla wprowadzenia produktów i usług pochodzących z UE na rynki UE. Jeżeli tak się stanie, zwiększenie wzrostu gospodarczego o 4 % na przestrzeni najbliższych dziesięcioleci być może nie będzie nierealistyczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Morten Messerschmidt (EFD)(DA) Panie Przewodniczący! Podzielam opinię, że jednolity rynek jest zasadniczo dobrym pomysłem i że lepsze nim zarządzanie ma sens i jest w interesie konsumentów. Jednak dziwi mnie, że sześć poprawek, które złożyłem do przedmiotowego sprawozdania, zostało odrzuconych tak ogromną większością. Do czego się to zasadniczo sprowadza? Cóż, sprowadza się to do tego, że powinniśmy zastosować minimalną harmonizację zamiast harmonizacji całkowitej, dzięki czemu zagwarantujemy, że kraje, w których istnieją dobre przepisy chroniące konsumentów, nie będą zmuszane do obniżenia poziomu ich ochrony. Dotyczyło to także całkowicie wyjątkowego modelu rynku pracy, jaki znamy z państw skandynawskich, gdzie to nie ustawodawcy ale partnerzy społeczni decydują o warunkach wynagrodzenia i warunkach na rynku pracy, tego, że to oni ustalają zasady i tego, że powinniśmy zachować i chronić skandynawski model zatrudnienia a nie go osłabiać; dwie zupełnie nieszkodliwe propozycje, które w moim przekonaniu zostałyby przyjęte ogromną większością głosów wśród europejskich obywateli zostały odrzucone przez ten Parlament. To pokazuje zmianę w postrzeganiu rzeczywistości, która jest charakterystyczna dla posłów do Parlamentu Europejskiego.

 
  
  

Sprawozdanie: Cristian Silviu Buşoi (A7-0071/2011)

 
  
MPphoto
 

  Alfredo Antoniozzi (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Jednolity rynek jest wartościowym narzędziem umożliwiającym poprawę sytuacji gospodarczej w Unii Europejskiej, szczególnie w zakresie tworzenia nowych miejsc pracy.

Sprawozdania w sprawie Aktu o jednolitym rynku są, ogólnie mówiąc, wkładem Parlamentu Europejskiego w proces konsultacyjny zainicjowany komunikatem Komisji „W kierunku Aktu o jednolitym rynku. 50 propozycji na rzecz wspólnej poprawy rynku pracy, przedsiębiorczości i wymiany na rzecz wysoce konkurencyjnego społecznego systemu gospodarki“.

Uważam, że powinniśmy byli położyć większy nacisk na konkurencyjność małych i średnich przedsiębiorstw, walkę z fałszerstwami i piractwem oraz wsparcie innowacyjności i konkurencyjności poprzez wyeliminowanie wszelkich obciążeń biurokratycznych, administracyjnych i regulacyjnych.

Jednak zgadzam się z ogólną strukturą sprawozdania, a szczególnie ze wspomnianymi w nim środkami, które mają na celu wzmocnienie handlu elektronicznego i uproszczenie systemu zamówień publicznych. Z tego powodu głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 

  Licia Ronzulli (PPE)(IT) Panie Przewodniczący, Panie i Panowie! Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji ponieważ uważam, że stanowi ona dalszy krok na drodze do stworzenia dobrze funkcjonującego i zintegrowanego jednolitego europejskiego rynku. Dziś Europa jest jedną z większych gospodarek świata, ale jej potencjał jest wciąż ogromny, szczególnie w zakresie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia.

Małe i średnie przedsiębiorstwa są siłą napędową i głównymi graczami w dobie obecnego ożywienia gospodarczego. Europa musi zapewnić im większą ochronę, ułatwiając dostęp do kredytów, zmniejszając biurokrację i wspierając rozwój handlu elektronicznego. Tylko w ten sposób będziemy w stanie stworzyć społeczną gospodarkę opartą na wzroście, konkurencyjności i zasadzie zrównoważonego rozwoju.

Danie UE skutecznego i innowacyjnego rynku wewnętrznego w dzisiejszym zglobalizowanym świecie oznacza uczynienie go niekwestionowanym protagonistą globalnej sceny ekonomicznej.

 
  
MPphoto
 

  Pascal Canfin (Verts/ALE)(FR) Panie Przewodniczący! Chciałbym wyjaśnić, dlaczego głosowaliśmy za przyjęciem Aktu o jednolitym rynku. Uważam, że jest to krok naprzód. Parlamentowi udało się osiągnąć odpowiednie kompromisy, które nie rozwadniają jego tekstu ale zamiast tego wywierają rzeczywisty nacisk na tych, którzy w Komisji chcą, aby jednolity rynek wciąż zmierzał wyłącznie w kierunku wolnorynkowym bez uwzględniania kwestii społecznych, podatkowych czy ekologicznych.

Chciałbym także wyjaśnić, że ustęp 54, który dotyczy usług publicznych, usług świadczonych w interesie ogólnym, jest problematyczny, dlatego głosowaliśmy za odrzuceniem części tego ustępu, w którym ideologicznie ale w zawoalowany sposób autorzy nawołują do dalszej liberalizacji. Zamiast tego opowiadamy się za europejskimi usługami publicznymi i zabezpieczeniem ram europejskich, pozostawiając każdemu z państw członkowskich możliwość dalszej organizacji usług publicznych w sposób, w jaki uważa za stosowny, szczególnie na szczeblu terytorialnym.

 
  
MPphoto
 

  Andrzej Grzyb (PPE)(PL) Jednolity rynek bez wykluczeń, zarówno obywateli, jak i firm – tak jednym zdaniem mógłbym określić główny nurt dzisiejszej debaty nad zatwierdzonym już pakietem sprawozdań dotyczących Single Market Act. Chciałbym z dużym zainteresowaniem, a zarazem i zadowoleniem, podkreślić propozycje, które mają ułatwić funkcjonowanie w szczególności małych i średnich przedsiębiorstw. Bardzo ważny jest dostęp MŚP do zamówień publicznych. Zapowiedź uproszczenia zamówień, szczególnie obniżenia barier finansowych w zamówieniach publicznych, które wykluczają małe i średnie przedsiębiorstwa z zamówień, a także uwzględnienie specyfiki zamówień na rynku lokalnym zasługuje na szczególne poparcie.

Podobnie należy uznać, że małe i średnie przedsiębiorstwa oczekują pomocy w dostępie do rynku, oczekują ułatwień administracyjnych czy rozwiązania spraw patentowych. Z dużym zainteresowaniem osobiście oczekuję na zapowiadaną przez komisarza Barniera prezentację 12 dźwigni pobudzających jednolity rynek. Wielce zachęcająca jest zapowiedź, że okres, w którym będzie można dokonać oceny w szczególności nowatorskich rozwiązań związanych z tymi dźwigniami, będzie również stosunkowo krótki.

 
  
  

Wyjaśnienia pisemne dotyczące sposobu głosowania

 
  
  

Sprawozdanie: Sidonia Elżbieta Jędrzejewska (A7-0115/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie(PT) Popieram przedmiotowe sprawozdanie, gdyż zgadzam się na proponowaną kwotę przeznaczoną na naprawę szkód spowodowanych przez powódź w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii w łącznej wysokości 182 388 893 euro.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Zgodziłem się z przedmiotowym sprawozdaniem, w którym zaakceptowano bez poprawki stanowisko Rady w sprawie projektu budżetu korygującego nr 1/2011. Projekt budżetu korygującego ma na celu uruchomienie Funduszu Solidarności UE na kwotę 182,4 miliona euro w środkach na zobowiązania i płatności, aby złagodzić skutki powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii. Zasadniczo uważam, że Fundusz Solidarności UE należy uruchamiać jak najszybciej po wystąpieniu klęski żywiołowej oraz że pomoc powinna być udzielana sprawnie i szybko, aby w trybie pilnym umożliwić przekazanie wsparcia finansowego krajom, które ucierpiały w wyniku klęsk żywiołowych.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie(RO) Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ państwa członkowskie, które ucierpiały w wyniku powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu oczekują włączenia kwoty 182.4 miliona euro. Te kraje to Polska, Słowacja, Republika Czeska, Węgry, Chorwacja i Rumunia. Podobnie jak sprawozdawczyni uważam, że powinno być możliwe uruchomienie wypłat z Funduszu Solidarności znacznie szybciej i skuteczniej niż ma to miejsce obecnie.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Zgadzam się na uruchomienie skorygowanej kwoty z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE) w związku z tym, że w wielu krajach, mianowicie Polsce, na Słowacji, na Węgrzech i w Rumunii bezpośrednie szkody wyrządzone przez klęski żywiołowe przekroczyły próg 0,6 % dochodu narodowego brutto, co jest wymagane do uruchomienia FSUE. Moim zdaniem ważne jest także to, aby FSUE był uruchamiany jak najszybciej po wystąpieniu klęski żywiołowej i aby szybko i skutecznie prowadzone były wszelkie związane z tym procedury organizacyjne, legislacyjne i wykonawcze. W związku z powyższym zgadzam się ze wspólnym stanowiskiem Rady w sprawie projektu budżetu korygującego Unii Europejskiej na rok budżetowy 2011.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie(PT) Komisja proponuje skorygować budżet Komisji na rok 2011, tak aby uwzględnić potrzebę uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na kwotę 182,4 miliona euro w środkach na zobowiązania i płatności, aby złagodzić skutki powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii. Wniosek powinien zostać zatwierdzony przez Parlament na warunkach zaproponowanych przez sprawozdawczynię.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie(PT) Omawiane sprawozdanie dotyczy stanowiska Rady w sprawie projektu budżetu korygującego Unii Europejskiej nr 1/2011 na rok bieżący. Komisja ma prawo przedłożyć projekty budżetów korygujących w przypadku „niemożliwych do uniknięcia, wyjątkowych lub nieprzewidzianych okoliczności". Niektóre państwa członkowskie UE ucierpiały w wyniku klęsk żywiołowych, które zniszczyły różne elementy ich infrastruktury, a szkody wyniosły około 5,5 miliarda euro i w niektórych przypadkach przekraczają próg 0,6 % dochodu narodowego brutto. Sytuacja ta stanowi uzasadnienie i podstawę do uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE), którego celem jest wyłącznie naprawa infrastruktury. W związku z tym, że istniejące środki budżetowe nie wystarczają na pokrycie tych wniosków, zgadzam się na przedmiotowy budżet korygujący – pierwszy wniosek Komisji o uruchomienie FSUE – w którym zaproponowano zwiększenie środków na zobowiązana i płatności o kwotę 182 388 893 euro.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie(PT) Celem przedmiotowego budżetu korygującego jest wyjście naprzeciw prośbie o uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE) w celu naprawy szkód spowodowanych przez klęski, które w maju 2010 roku dotknęły pięć państw członkowskich i Chorwację. To były „niemożliwe do uniknięcia, wyjątkowe lub nieprzewidziane okoliczności", jak określono to w rozporządzeniu finansowym, i dlatego naszym zdaniem procedura ta jest zarówno uzasadniona, jak i potrzebna.

Kwota uruchamiana jako pomoc dla tych krajów – 182,4 miliona euro – stanowi zaledwie 3 % wszystkich szkód, których wartość szacowana jest na 5512,7 miliona euro. W ostatnich latach państwa członkowskie UE znacznie ucierpiały w wyniku licznych klęsk żywiołowych. Przez pierwszych sześć lat działania FSUE Komisja otrzymała 62 prośby o pomoc finansową z 21 krajów. Około jedna trzecia z nich została zakwalifikowana jako „poważne klęski żywiołowe”, podobnie jak cztery przypadki, które rozpatrujemy tu dzisiaj. FSUE jest ważnym instrumentem umożliwiającym pomoc w usuwaniu prawie zawsze znacznych i często trwałych skutków klęsk żywiołowych na ludzi, środowisko i gospodarkę. Jednak towarzyszyć mu powinny działania na rzecz zapobiegania klęskom żywiołowym, które byłyby wprowadzeniem w życie zaleceń, jakie ostatnio przyjął w tym zakresie Parlament.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Celem przedmiotowego sprawozdania w sprawie budżetu korygującego jest wyjście naprzeciw prośbie o uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE) w celu naprawy szkód spowodowanych przez klęski, które w maju 2010 roku dotknęły pięć państw członkowskich i Chorwację.

To były „niemożliwe do uniknięcia, wyjątkowe lub nieprzewidziane okoliczności”, jak określono to w rozporządzeniu finansowym, i dlatego naszym zdaniem procedura ta jest zarówno uzasadniona, jak i potrzebna. Kwota uruchamiana jako pomoc dla tych krajów – 182,4 miliona euro – stanowi zaledwie 3 % wszystkich szkód, których wartość szacowana jest na 5512,7 miliona euro.

W ostatnich latach państwa członkowskie UE znacznie ucierpiały w wyniku licznych klęsk żywiołowych. Przez pierwszych sześć lat działania FSUE Komisja otrzymała 62 prośby o pomoc finansową z 21 krajów. Około jedna trzecia z nich została zakwalifikowana jako „poważne klęski żywiołowe”, podobnie jak cztery przypadki, które rozpatrujemy tu dzisiaj.

FSUE jest ważnym instrumentem umożliwiającym pomoc w usuwaniu prawie zawsze znacznych i często trwałych skutków klęsk żywiołowych na ludzi, środowisko i gospodarkę. Ważne są także działania na rzecz ich zapobiegania.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie(LT) Zgodziłem się ze sprawozdaniem i wnioskiem sprawozdawczyni, aby przyjąć stanowisko Rady w sprawie projektu budżetu korygującego nr 1/2011 bez poprawek, ponieważ wsparcie finansowe dla tych krajów, tj. Polski, Republiki Czeskiej, Słowacji, Węgier, Chorwacji i Rumunii musi zostać udzielone i nie można go dalej opóźniać.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za wnioskiem Komisji w sprawie uruchomienia FSUE, którego podstawą jest pkt 26 porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie dyscypliny budżetowej i należytego zarządzania finansami, który pozwala na uruchomienie środków w ramach rocznego pułapu w wysokości 1 miliarda euro. Warunki kwalifikowalności do skorzystania ze środków funduszu przedstawiono szczegółowo w rozporządzeniu Rady nr 2012/2002 ustanawiającym FSUE. Należy przypomnieć, że celem funduszu jest naprawa infrastruktury oraz że jest on narzędziem refinansowania i nie służy do wypłaty odszkodowań z tytułu szkód poniesionych przez osoby prywatne. Niniejszy wniosek w sprawie uruchomienia FSUE jest pierwszym wnioskiem przedstawionym przez Komisję w roku 2011.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie(PT) Projekt budżetu korygującego ma sens jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że celem środków uruchamianych z Funduszu Solidarności jest złagodzenie skutków powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii. Po weryfikacji tego, że prośby spełniają kryteria kwalifikowalności przewidziane w rozporządzeniu (WE) nr 2012/2002, Komisja zaproponowała uruchomienie Funduszu Solidarności na kwotę 182,4 miliona euro w celu walki ze skutkami tych wydarzeń. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na opóźnienie w uruchomieniu tej pomocy. Procedura ta musi być mniej biurokratyczna i musi przebiegać sprawniej, aby możliwa była szybka reakcja na klęski żywiołowe w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Uwzględniając to, że projekt budżetu korygującego nr 1/2011 do budżetu ogólnego na rok 2011 ma na celu uruchomienie Funduszu Solidarności UE na kwotę 182,4 miliona euro w środkach na zobowiązania i płatności, aby złagodzić skutki powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii głosowałem „za“.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie(DE) Klęski żywiołowe nie są już w Europie rzadkością. Ostatnie wydarzenia, takie jak powodzie w roku 2010 w Polsce, na Słowacji, w Rumunii, Republice Czeskiej i na Węgrzech, pokazują, że Fundusz Solidarności jest bardzo potrzebny. Fundusz ten nie jest wykorzystywany do wypłat odszkodowań z tytułu zniszczonego mienia osobom prywatnym, ale gównie do odbudowy infrastruktury. W związku z tym można go uznać za odpowiedni instrument refinansujący. Klęski żywiołowe na dużą skalę miały miejsce w szczególności w takich krajach, jak Polska, Słowacja, Węgry i Rumunia, a bezpośrednie szkody przekroczyły zwyczajowy próg wynoszący 0,6 % dochodu narodowego brutto. W związku z powyższym głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy projektu budżetu korygującego nr 1/2011 do budżetu ogólnego na rok 2011, którego celem jest uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na kwotę 182,4 miliona euro w środkach na zobowiązania i płatności, aby złagodzić skutki powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii. Jedynym celem projektu budżetu korygującego nr 1/2011 jest formalne włączenie tej poprawki budżetowej do budżetu na rok 2011. Podane przyczyny w pełni uzasadniają ten budżet korygujący, dlatego zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie(PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego projektu budżetu korygującego, którego celem jest uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na kwotę 182,4 miliona euro w środkach na zobowiązania i płatności, aby złagodzić skutki powodzi wywołanej intensywnymi opadami deszczu w Polsce, na Słowacji, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Wstrzymaliśmy się od głosu. Sprawozdanie dotyczy przekazania środków na uruchomienie Funduszu Solidarności UE w związku z powodziami, które miały miejsce w 2011 roku w Polsce, na Słowacji, na Węgrzech, w Republice Czeskiej, w Chorwacji i Rumunii. Zgadzamy się, że istnieje pilna potrzeba uruchomienia funduszy, ale nie w oparciu o proponowaną metodę finansową (poprzez „ujemną rezerwę“).

 
  
  

Sprawozdanie: Reimer Böge (A7-0114/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, którego celem jest przekazanie unijnego wsparcia z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii w związku z powodziami, które w maju i czerwcu 2010 roku dotknęły te tereny i zamieszkującą je ludność. UE musi być dalej instytucją, która okazuje solidarność.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie(LT) Zgadzam się z przedmiotowym sprawozdaniem w sprawie przyznania wsparcia finansowego z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii. Porozumienie międzyinstytucjonalne umożliwia uruchomienie środków w granicach rocznego pułapu wynoszącego 1 miliard euro. Zasadniczo uważam, że Fundusz Solidarności UE należy uruchamiać jak najszybciej po wystąpieniu klęski żywiołowej oraz że udzielanie pomoc powinna być udzielana sprawnie i szybko, aby w trybie pilnym umożliwić przekazanie wsparcia finansowego krajom, które ucierpiały w wyniku klęsk żywiołowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie(PT) Celem Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE) jest przekazywanie szybkiej, efektywnej i elastycznej pomocy ludności państwa członkowskiego lub państwa negocjującego przystąpienie w ​​przypadku poważnej klęski żywiołowej.

Fundusz ten jest uzupełnieniem środków publicznych państw członkowskich w sytuacjach kryzysowych, w szczególności w przypadku pilnych napraw infrastruktury, organizacji tymczasowego schronienia i służb ratowniczych mających na celu zaspokojenie najpilniejszych potrzeb ludności a także sprzątanie terenów dotkniętych klęską. Polska, Słowacja, Węgry, Republika Czeska, Chorwacja i Rumunia zostały w 2010 roku dotknięte przez ulewne deszcze, które spowodowały poważne powodzie prowadzące do ogromnych strat w tych krajach. Po tych klęskach żywiołowych kraje te zwróciły się z prośbą o pomoc z FSUE. Jako że spełnione zostały kryteria kwalifikowalności przewidziane w stosownym rozporządzeniu, uruchomienie FSUE zostało zatwierdzone w celu zminimalizowania bólu, cierpienia i strat, jakie dotknęły ludzi w wyniku wspomnianych wyżej klęsk. W związku z powyższym poparłam przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan (ECR), na piśmie(PL) Panie Przewodniczący! Ubiegłoroczna powódź, która nawiedziła wschodnie kraje Unii Europejskiej, wyrządziła ogromne szkody materialne praktycznie we wszystkich regionach tych państw. Wiele z nich do dziś boryka się z jej tragicznymi skutkami. Wiele osób nadal czeka na obiecaną przez władze pomoc finansową. Poważne szkody dotyczą w szczególności rolnictwa, infrastruktury i sieci drogowej, a także obiektów dziedzictwa kulturowego. Ucierpiało wielu obywateli, nierzadko tracąc dorobek całego życia. W samej tylko Polsce oszacowane straty bezpośrednie wyniosły niemal trzy miliardy euro. Przekracza to zatem znacznie próg uruchomienia środków z Funduszu Solidarności. Podobna sytuacja występuje w przypadku pozostałych krajów ubiegających się o środki z funduszu. Wygospodarowanie, przewidzianych porozumieniem międzyinstytucjonalnym środków europejskich przyniesie znaczną ulgę regionom najbardziej dotkniętym kataklizmem w realizacji zadań związanych z usuwaniem skutków klęski żywiołowej. Zdecydowanie opowiadam się za uruchomieniem Funduszu Solidarności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie (CS) Z zadowoleniem przyjmuję decyzję Parlamentu Europejskiego o uruchomieniu środków w Funduszu Solidarności UE na rzecz środkowoeuropejskich państw, które ucierpiały w wyniku ubiegłorocznych powodzi. W przypadku Republiki Czeskiej jest to suma 125 milionów koron na pokrycie zniszczeń spowodowanych w maju i czerwcu zeszłego roku przez powódź na Północnych Morawach. W związku z tym, że całkowita skala zniszczeń została oceniona na 5 miliardów koron, co stanowi mniej niż 0,6 % czeskiego PKB, nie zostały one uznane za „poważną klęskę żywiołową” na mocy europejskiego prawa, w którym to przypadku pomoc z Funduszu Solidarności jest praktycznie gwarantowana. Z tego powodu konieczne było zwrócenie się z prośbą o wyłączenie dla Republiki Czeskiej w oparciu o to, że nasz kraj został dotknięty tą samą klęską żywiołową co sąsiednia Polska, gdzie jej skutki były bardziej niszczycielskie. W pierwotnym projekcie rezolucji Parlamentu Europejskiego jedynym krajem uznanym za dotknięty przez tę klęskę była Polska i dopiero po tym, jak zauważyłem, że powodzie także nawiedziły inne kraje jej zakres został rozszerzony na cały region Europy Środkowej. Cieszę się, że rząd czeski po początkowych wahaniach i niepewności zaczął działać i zdołał w wyznaczonym terminie złożyć wniosek o wsparcie finansowe z Funduszu Solidarności, który teraz bez wątpienia okaże się bardzo przydatny.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie(PT) W związku ze znacznymi szkodami spowodowanymi przez zaistniałe klęski żywiołowe, szczególnie w przypadku własności prywatnej, sieci drogowych oraz obiektów dziedzictwa kulturowego, a także z uwagi na to, że szacunkowa łączna wartości szkód bezpośrednich we wszystkich tych krajach przekracza normalny próg wymagany dla uruchomienia środków z Funduszu Solidarności, który wynosi 0,6 % dochodu narodowego brutto, zgadzam się z wnioskiem dotyczącym decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie(PT) Głosowałam za uruchomieniem Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii w związku z powodzią, która dotknęła te kraje w maju i czerwcu 2010 roku. Chciałabym powtórzyć, że Rada musi w trybie pilnym kontynuować przegląd nowego rozporządzenia w sprawie Funduszu Solidarności, które przyjął Parlament, aby działać szybciej i skuteczniej.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie.(PT) Uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii jest uzasadnione ze względu na ulewne deszcze i powodzie, które dotknęły te kraje i wyrządziły w nich poważne szkody. Poparcie, jakie tej decyzji udzieliła znaczna większość w stosownej komisji parlamentarnej, pokazuje, jak dużym cieszy się ona poparciem. Z żalem odnoszę się do cierpienia, na jakie narażeni byli tam ludzie, i mam nadzieję, że uruchomienie funduszu je złagodzi i pomoże doprowadzić do szybszej i skuteczniejszej odbudowy obszarów, które ucierpiały najbardziej.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie(PT) W maju i czerwcu 2010 roku nad Europą Środkową i Wschodnią szalały burze, które spowodowały ogromne szkody w niektórych państwach członkowskich, w szczególności w wyniku zniszczenia infrastruktury publicznej, gospodarstw rolnych, dróg i sieci kolejowych oraz dóbr publicznych i prywatnych. Powódź w Polsce dotknęła niemal cały kraj, powodując szkody przekraczające 0,85 % dochodu narodowego brutto (DNB); na Słowacji w wyniku burzy niektóre obszary znalazły się pod wodą, doszło do osunięć ziemi i powodzi, które wyrządziły szkody w wysokości 0,89 % DNB, na Węgrzech wysokość szkód wynosi 0,73 % DNB, w Rumunii szacowana jest na ponad 875 milionów euro lub 0,67 % DNB; w Chorwacji przekracza 153 milionów euro (0,6 % DNB) a w Republice Czeskiej kwota ta wynosi 204 miliony euro (0,6 % DNB). Sytuacja uzasadnia uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej i doprowadziła do przyjęcia pierwszego budżetu korygującego za rok 2011. W związku z tym, że obejmuje go projekt budżetu korygującego, który już przyjęliśmy, i w świetle opinii Komisji Rozwoju Regionalnego, zgadzam się ze stanowiskiem sprawozdawcy w sprawie uruchomienia kwoty 182 388 893 euro w celu pomocy w naprawie infrastruktury publicznej uszkodzonej przez burze w wymieniowych wyżej państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Sprawozdawca popiera uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE) w celu wsparcia sześciu państw: Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii. W krajach tych wystąpiły ulewne deszcze, w niektórych przypadkach bezprecedensowe, rozległe powodzie, osuwiska ziemi i lawiny błotne. W czterech krajach – Polsce, Słowacji, Węgrzech i Rumunii – klęski te zostały uznane za „poważne klęski żywiołowe” zgodnie z regulaminem FSUE; innymi słowy szacowane szkody przewyższają 0,6 % DNB. Uważamy, że uruchomienie tego wsparcia jest ważne i niezbędne, dlatego głosowaliśmy za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

Po raz kolejny musimy zwrócić uwagę na znaczne opóźnienia między wystąpieniem klęski żywiołowej, decyzją o uruchomieniu FSUE i rzeczywistym przekazaniem unijnego wsparcia państwom członkowskim i regionom, które w jej wyniku ucierpiały. W tym przypadku do klęsk żywiołowych doszło w maju i czerwcu 2010 roku. Parlament dopiero zatwierdził uruchomienie FSUE, prawie rok po nich. Teraz inne wymogi proceduralne po raz kolejny opóźnią przekazanie pieniędzy adresatom. Właśnie dlatego opowiadamy się za potrzebą dostosowania zasad uruchamiania tego funduszu, tak aby proces ten był bardziej elastyczny i szybszy.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Głosowaliśmy za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym poparto uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (FSUE) w celu wsparcia sześciu państw: Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii.

W krajach tych wystąpiły ulewne deszcze, w niektórych przypadkach bezprecedensowe, rozległe powodzie, osuwiska ziemi i lawiny błotne. W czterech krajach – Polsce, Słowacji, Węgrzech i Rumunii – klęski te zostały uznane za „poważne klęski żywiołowe“ zgodnie z regulaminem FSUE; innymi słowy szacowane szkody przewyższają 0,6 % DNB.

Uważamy, że uruchomienie tego wsparcia jest ważne i niezbędne, dlatego głosowaliśmy za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

Musimy jednak zwrócić uwagę na znaczne opóźnienia między wystąpieniem klęski żywiołowej, decyzją o uruchomieniu FSUE i rzeczywistym przekazaniem unijnego wsparcia państwom członkowskim i regionom, które w jej wyniku ucierpiały. Należy podkreślić, że do tych klęsk żywiołowych doszło w maju i czerwcu 2010 roku. Parlament dopiero zatwierdził uruchomienie FSUE, prawie rok po nich. Teraz inne wymogi proceduralne po raz kolejny opóźnią przekazanie pieniędzy adresatom.

Właśnie dlatego opowiadamy się za potrzebą dostosowania zasad uruchamiania tego funduszu, tak aby proces ten był bardziej elastyczny i szybszy.

 
  
MPphoto
 
 

  Monika Flašíková Beňová (S&D), na piśmie (SK) W 2010 roku powodzie wystąpiły na znacznych obszarach kilku państw Europy Środkowej. Klęski żywiołowe dotknęły głównie Polskę, Słowację, Węgry, Republikę Czeską, Chorwację i Rumunię. Ludzie żyjących w tych obszarach nie mogą sobie sami poradzić ze skutkami powodzi. Nie mogą dać sobie rady z tymi problemami za pomocą własnych środków, ponieważ na budżety poszczególnych państw ma niekorzystny wpływ kryzys gospodarczy i finansowy. Jednak Komisja proponuje uruchomienie Funduszu Solidarności UE na rzecz krajów dotkniętych przez te klęski żywiołowe. Wszystkie wspomniane kraje zwróciły się o pomoc do funduszu po tym, jak wiosną i latem ubiegłego roku wystąpiły tam osuwiska ziemi, powodzie i ciągłe opady, które je sparaliżowały.

Żywioły wywołały znaczne szkody na tych terenach zarówno w przypadku infrastruktury publicznej, jak i prywatnej oraz transportu kolejowego i drogowego; ucierpiało także rolnictwo. Poważnie uszkodzone zostało także mienie, budynki mieszkalne i zabytki. W związku z powyższym właściwe jest przekazanie krajom, które ucierpiały w ich wyniku, niezbędnej pomocy finansowej, tak aby mogły poradzić sobie ze skutkami tych klęsk żywiołowych i jak najszybciej powrócić do normalnego życia.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Zgodziłem się z przedmiotowym dokumentem, ponieważ Komisja poinformowała Parlament w swoim wniosku dotyczącym decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej (COM (2011)0010), że na podstawie wniosków o udzielenie wsparcia złożonych przez Polskę, Słowację, Węgry, Republikę Czeską, Rumunię i Chorwację, jako kraj kandydujący, w związku z powodziami w maju, czerwcu i lipcu 2010 roku, proponuje uruchomienie Funduszu Solidarności UE. Aby uniknąć zbędnej zwłoki w zatwierdzeniu wyżej wymienionego środka, który Komisja Budżetowa zamierza przyjąć jak najszybciej, należy wspomnieć, że Komisja Rozwoju Regionalnego nie wyraża sprzeciwu wobec uruchomienia Funduszu Solidarności UE w celu przekazania odnośnym krajom kwoty 182 388 893 euro zgodnie z wnioskiem Komisji i zgodnie z postanowieniami porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r. oraz rozporządzenia Rady (WE) nr 2012/2002.

 
  
MPphoto
 
 

  Cătălin Sorin Ivan (S&D), na piśmie (RO) Fundusz Solidarności jest instrumentem mającym kluczowe znaczenie dla UE. Poza aspektem finansowym jest on także wyrazem europejskiej solidarności. Jednak Rada właśnie nam pokazała, że solidarność ta zaczyna systematycznie maleć. W tym momencie, chcąc pomóc obywatelom, którzy już bardzo ucierpieli w wyniku ubiegłorocznych powodzi, Rada zmusza nas do obcięcia funduszy z bardzo ważnych programów.

Ponadto jeśli spojrzymy na to, które państwa członkowskie aktualnie blokują w Radzie pomysł „nowych pieniędzy“ na pokrycie potrzeb funduszu, zobaczymy, że są to państwa, które ze swojej strony skorzystały otrzymując znaczne sumy w ubiegłych latach.

Unia opiera się na zasadzie solidarności. Bez niej nie bylibyśmy w stanie ukształtować takiej Europy, jaką mamy dzisiaj, ani nie będziemy w stanie kształtować Europy przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Edvard Kožušník (ECR), na piśmie (CS) W odróżnieniu od Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji, moim zdaniem Fundusz Solidarności, którego środki przeznaczane są na pokrycie szkód wyrządzonych przez klęski żywiołowe, jest prawdziwym przejawem europejskiej solidarności. Bardzo doceniam to, że w przedmiotowym sprawozdaniu zaproponowano także przydzielenie środków na pokrycie strat wyrządzonych przez powódź w mieniu publicznym w Republice Czeskiej. W szczególności dotyczy to Północnych Moraw, które ucierpiały w skutek fali powodziowej w maju ubiegłego roku, która wyrządziła szkody w całym regionie Europy Środkowej. Doceniam to, że Republika Czeska otrzymała środki z Funduszu Solidarności na pokrycie wspomnianych szkód tym bardziej z tego powodu, że sąsiednie kraje ucierpiały w wyniku fali powodziowej bardziej niż ona.

Jednak dzięki europejskiej solidarności nie zapomniano także o wsparciu dla Republiki Czeskiej. Chciałbym podziękować panu posłowi Březinie i panu posłowi Tošenovský'iemu, z którymi skutecznie nawoływaliśmy do włączenia Republiki Czeskiej do grupy krajów, które otrzymają wsparcie z Funduszu Solidarności w związku ze wspomnianą falą powodziową. Szczególne podziękowania należą się również przewodniczącemu parlamentu, panu Jerzemu Buzkowi, za odwiedzenie z nami terenów na Morawach, które ucierpiały w wyniku powodzi, i osobiste poparcie pomocy dla Republiki Czeskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Bogusław Liberadzki (S&D), na piśmie(PL) Rok 2010 był naznaczony klęską powodzi w wielu państwach Europy, w tym w Polsce – dwukrotnie. Z zadowoleniem powitać należy przejawy solidarności wspólnoty europejskiej w usuwaniu skutków powodzi i działania podejmowane w celu ulżenia ciężkiej doli ludzi dotkniętych powodzią, którzy stracili dużą część (często całość) swojego dorobku materialnego i ponieśli uszczerbek na zdrowiu, a nawet stracili najbliższych.

W ramach wspierania idei solidarności w potrzebie, w cierpieniu, potrzebna jest refleksja na temat zapobiegania powodziom. Drogą do zapobiegania jest prowadzenie gospodarki wodnej: regulacja rzek, budowa zbiorników retencyjnych itp. Powinniśmy skierować dużo większe środki z funduszu spójności przeznaczone na cele środowiskowe właśnie na zapobieganie powodziom. Głosując za sprawozdaniem R. Böge wzywam do wsparcia propozycji większych środków w budżecie po 2013 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Elżbieta Katarzyna Łukacijewska (PPE), na piśmie(PL) Bardzo się cieszę, że tak pozytywne decyzje zapadają w Parlamencie Europejskim. Posłowie, którzy pochodzą z regionów dotkniętych skutkami powodzi mocno zabiegali, aby unijna pomoc została przyznana, a jak wiemy droga do tego sukcesu nie była łatwa. Przekazanie 182,4 mln euro na rekompensatę skutków zeszłorocznych powodzi jest niezwykle ważne nie tylko dla regionów dotkniętych katastrofą żywiołową, ale także dla mieszkańców.

Polska i Podkarpacie jest regionem, który szczególnie ucierpiał w skutek żywiołu i liczę, że wypłacone środki finansowe na odbudowę infrastruktury zostaną skutecznie spożytkowane. Dzisiejsza decyzja Parlamentu jest ostateczna i otwiera procedurę przekazania pieniędzy unijnych, dlatego głosowałam za sprawozdaniem w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności UE - powodzie w 2010 r w Polsce, na Słowacji, Węgrzech, w Czechach, Chorwacji i Rumunii.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Popieram przedmiotowy wniosek Komisji dotyczący decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności UE. Na podstawie wniosków o udzielenie wsparcia złożonych przez Polskę, Słowację, Węgry, Republikę Czeską, Rumunię i Chorwację, jako kraj kandydujący, w związku z powodziami w maju, czerwcu i lipcu 2010 roku, proponuje ona uruchomienie Funduszu Solidarności UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Barbara Matera (PPE), na piśmie (IT) Chciałabym wyrazić zadowolenie w związku z dzisiejszym głosowaniem nad zatwierdzeniem uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej w celu przekazania wsparcia Polsce, Słowacji, Republice Czeskiej, Węgrom, Rumunii i Chorwacji w związku z ubiegłorocznymi powodziami w tych krajach.

Choć Parlament i Rada wciąż nie doszły do porozumienia w spawie technicznej procedury umożliwiającej pozyskanie kwoty 182,4 miliona euro potrzebnej na zrekompensowanie państwom członkowskim strat, Europa po raz kolejny okazała solidarność swoim obywatelom. Zgadzam się na wykorzystanie nadwyżki budżetowej za rok 2010 na pokrycie „ujemnej rezerwy“ wykorzystanej do znalezienia niezbędnych środków. W rzeczywistości rezerwa ta jest metodą „księgową“, która powinna być stosowana w przypadku wszystkich sytuacji kryzysowych, do których może dojść w bieżącym roku budżetowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Iosif Matula (PPE), na piśmie (RO) Solidarność jest najważniejszą cechą Unii Europejskiej. W kontekście tej solidarności uważam, że sprawozdanie w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej w związku z powodziami, do których doszło w Polsce, na Słowacji, Węgrzech, w Republice Czeskiej, Chorwacji i Rumunii w 2010 roku jest niezbędne i pojawia się w odpowiednim momencie. Solidarność ta będzie potrzebna jeszcze bardziej w raz z tym, jak zmiany klimatyczne będą dalej prowadzić do klęsk żywiołowych w całej Europie. W związku z tym należy opracować strategie umożliwiające ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

Wysiłki Unii Europejskiej muszą skupiać się na konsolidacji działań podejmowanych przez państwa członkowskie w celu przeciwdziałania dużym powodziom w Europie, do których dochodzi ostatnio coraz częściej, i ograniczania ich wpływu. Jednym z priorytetów w tym zakresie musi być to, aby państwa członkowskie oceniały działania, które zwiększają ryzyko powodzi i zwiększyły szybkość reakcji, mobilność i elastyczność przeprowadzanych interwencji. Na koniec chciałbym podkreślić, jak ważne dla obywateli jest posiadanie informacji i uczestnictwo w działaniach i planach dotyczących zarządzania powodziowego.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowy instrument solidarności był wykorzystany w przeszłości – mam konkretnie na myśli mój kraj, gdzie wsparcie zostało przekazane Maderze po ulewnych deszczach, które wystąpiły tam w lutym 2010 roku – dlatego teraz w pełni uzasadnione jest uruchomienie go w celu złagodzenia wpływu, jakie klęski żywiołowe mają zawsze na mieszkańców państw, w których do nich dochodzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Alajos Mészáros (PPE), na piśmie (HU) Ubiegłoroczne intensywne opady deszczu doprowadziły do katastrofalnej sytuacji w krajach Europy Środkowej. Wylewające rzeki zalały ulice i domy. Ludzie zostali bez środków do życia, a wielu z nich straciło prawie cały dobytek.. Właśnie dlatego kluczowe znaczenie miała wtedy błyskawiczna ocena sytuacji i szybka pomoc. Słowacja, Węgry, Polska, Republika Czeska, Chorwacja i Rumunia zwróciły się o wsparcie z Unii Europejskiej, aby pomóc ludziom w potrzebie, korzystając z Funduszu Solidarności. Z zadowoleniem odnotowuję fakt, że także Parlament Europejski dostrzegł tę sytuację i on też wyraził chęć pomocy tym krajom. Właśnie z tego powodu uznaję poparcie przedmiotowego wniosku dotyczącego decyzji za bardzo ważne i chciałbym skorzystać z tej okazji, aby wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy w tym czasie okazali solidarność mieszkańcom krajów Europy Środkowej. Dziękuję.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Po obfitych opadach deszczu w sierpniu 2010 roku, w wyniku których rzeki wystąpiły z brzegów a ludzie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów, Republika Czeska w październiku 2010 roku złożyła wniosek o pomoc z Funduszu Solidarności. Nie został przekroczony próg 0,6 % dochodu narodowego brutto, ale większość mieszkańców ucierpiała w wyniku powodzi, a gospodarka regionu była na skraju katastrofy. Poważne szkody zostały wyrządzone w tak ważnych branżach, jak turystyka i przemysł. Udzielone wsparcie pokryje część kosztów związanych ze środkami bezpośrednimi niezbędnymi do odbudowy uszkodzonej infrastruktury. W związku z powyższym popieram przedmiotowy wniosek.

 
  
MPphoto
 
 

  Rareş-Lucian Niculescu (PPE), na piśmie (RO) Ubiegłego lata na większości terytorium Rumunii doszło do poważnych powodzi i osuwisk ziemi. Szkody oszacowano na około 900 milionów euro, co stanowi prawie 0,7 % rumuńskiego PKB. Z zadowoleniem przyjmuję pomoc z Funduszu Solidarności, która umożliwi zarówno złagodzenie wpływu tej klęski żywiołowej, jak i przeciwdziałanie incydentom o takim samym charakterze w przyszłości. Fundusz Solidarności jest jednym z konkretnych przykładów pokazujących znaczenie wspólnych działań na szczeblu UE, jaki można pokazać naszym obywatelom

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Komisja proponuje uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii zgodnie z Porozumieniem międzyinstytucjonalnym z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie dyscypliny budżetowej i należytego zarządzania finansami (IIA). Porozumienie międzyinstytucjonalne przewiduje uruchomienie przedmiotowego funduszu do wysokości 1 miliarda euro rocznie. Poza wnioskiem w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii, Komisja przedstawiła również projekt budżetu korygującego (A7-0115/2011). Ze sprawozdania jasno wynika, że wszystkie wnioski spełniają kryteria kwalifikowalności przewidziane w rozporządzeniu (WE) nr 2012/2002. W związku z tym głosowałam za uruchomieniem Funduszu Solidarności UE na kwotę 105 567 155 euro dla Polski, 20 430 841 euro dla Słowacji, 22 485 772 euro dla Węgier, 5 111 401 euro dla Republiki Czeskiej, 3 825 983 euro dla Chorwacji i 24 967 741 euro dla Rumunii, co daje łączną kwotę 182 388 893 euro w formie środków na zobowiązana i płatności.

 
  
MPphoto
 
 

  Rovana Plumb (SD), na piśmie (RO) Bezpośrednie koszty powodzi, które dotknęły Polskę, Słowację, Republikę Czeską, Węgry, Chorwację i Rumunię w 2010 roku, wyniosły 5 512 719 662 euro. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, aby zatwierdzone zostało uruchomienie kwoty 182,4 miliona euro z Funduszu Solidarności UE przeznaczonej na te powodzie. Nie zgodziłam się na źródło finansowania, „ujemną rezerwę“ zaproponowaną przez Radę. Jednak zagłosowałam za wnioskiem Rady, gdyż uważam, że obywatele, którzy ucierpieli na skutek powodzi nie mogą stać się ofiarami instytucjonalnej bitwy między państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Zajmujemy się wnioskami o pomoc złożonymi przez Polskę, Słowację, Węgry, Republikę Czeską, Rumunię i Chorwację (jako kraj kandydujący) mającymi na celu naprawę znacznych szkód spowodowanych przez katastrofalne powodzie w tych krajach w maju, czerwcu i lipcu 2010 roku. W związku z tym, że wszystkie wnioski spełniają kryteria kwalifikowalności przewidziane w rozporządzeniu (WE) nr 2012/2002, głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej i przekazania kwoty 182 388 893 euro wspomnianym krajom, mając nadzieję, że wsparcie to może pomóc w przyspieszeniu odbudowy obszarów dotkniętych powodziami i złagodzeniu cierpienia ich mieszkańców.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Roithová (PPE) , na piśmie(CS) Z zadowoleniem przyjęłam głosowanie nad projektem decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uruchomienia środków z Funduszu Solidarności UE na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii. Wszystkie te kraje ucierpiały w zeszłym roku w wyniku potężnych powodzi spowodowanych ulewnymi deszczami, które doprowadziły do osunięć ziemi i znacznych strat w ludziach, a także uszkodzeń budynków mieszkalnych, firm, obszarów rolnych, dróg i sieci kolejowych oraz innej infrastruktury. Choć kwota zaproponowanej pomocy stanowi zaledwie kilka procent łącznych strat oszacowanych w większości tych krajów, to jest to i tak znaczące wsparcie wynoszące 182 miliony euro. Chciałabym zaznaczyć, że UE stworzyła Fundusz Solidarności w celu wspierania mieszkańców regionów, które ucierpiały w wyniku klęsk żywiołowych. Chciałabym podziękować posłom za poparcie przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Głosuję za. Komisja proponuje uruchomienie Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii zgodnie z pkt. 26 Porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie dyscypliny budżetowej i należytego zarządzania finansami (IIA). Porozumienie międzyinstytucjonalne przewiduje uruchomienie Funduszu Solidarności do wysokości 1 miliarda euro rocznie. Poza wnioskiem w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności UE na rzecz Polski, Słowacji, Węgier, Republiki Czeskiej, Chorwacji i Rumunii, Komisja przedstawiła również projekt budżetu korygującego (DAB nr 1/2011 z 14 stycznia 2011 r.), aby uwzględnić te środki na zobowiązana i płatności w budżecie na rok 2010, co przewiduje pkt 26 Porozumienia międzyinstytucjonalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie(IT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego tekstu, ponieważ musimy uruchomić Fundusz Solidarności Unii Europejskiej na rzecz tych państw w Europie Środkowej i Wschodniej, które ucierpiały w wyniku powodzi w 2010 roku.

Kraje takie jak Polska, Słowacja, Węgry, Republika Czeska, Chorwacja i Rumunia poniosły ogromne koszty z powodu ulewnych deszczy w tym okresie, które spowodowały wielkie zniszczenia w ich infrastrukturze. W samej Polsce w maju i czerwcu 2010 roku doszło do dwóch następujących po sobie powodzi na jej głównych rzekach, które wyrządziły znaczne szkody w rolnictwie, sieciach transportowych i obiektach dziedzictwa kulturowego. Obecnie priorytetem jest odbudowa regionów najbardziej dotkniętych przez tragiczne wydarzenia ubiegłego roku, umożliwiająca im ponowne uruchomienie systemów produkcji bez dalszego opóźnienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Olga Sehnalová (SD), na piśmie (CS) Powodzie w 2010 roku dotknęły w różnym stopniu wiele europejskich krajów. Na przykład w Republice Czeskiej powódź była mniejsza pod względem obszaru zalanych terenów, ale jej skutki były naprawdę niszczycielskie dla tego kraju, podobnie jak w Polsce. W związku z tym poparłam uruchomienie środków w oparciu o możliwość przewidzianą w rozporządzeniu Rady (WE) nr 2012/2002 na potrzeby tak wyjątkowych sytuacji. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w tym za uruchomieniem środków dla Republiki Czeskiej i Chorwacji, która jest podobnym przykładem.

 
  
MPphoto
 
 

  Joanna Senyszyn (SD), na piśmie(PL) Poparłam sprawozdanie w sprawie uruchomienia Funduszu Solidarności Unii Europejskiej zgodnie z pkt 26 Porozumienia międzyinstytucjonalnego z dnia 17 maja 2006 r. pomiędzy Parlamentem Europejskim, Radą i Komisją w sprawie dyscypliny budżetowej i należytego zarządzania finansami. Niezmiernie istotne jest wsparcie UE dla krajów, które ucierpiały w wyniku katastrof naturalnych. Straty, jakie spowodował żywioł, sięgają ponad 2,9 miliarda euro. Unijne wsparcie finansowe pomoże w odbudowie zniszczonej przez żywioł infrastruktury komunalnej: wodociągów, kanalizacji, dróg i mostów. Minął już prawie rok od powodzi. Pomoc jest w dalszym ciągu niezbędna. Powinna być uruchamiana szybciej. W tym celu należy skrócić procedury przyznawania pomocy finansowej z Funduszu Solidarności.

 
  
  

Zalecenie: Luis Manuel Capoulos Santos (A7-0056/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Popieram przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ propaguje się w nim zrównoważone połowy na obszarze połowowym Komorów, w oparciu o zasadę niedyskryminacji między różnymi flotami prowadzącymi tam połowy, przy jednoczesnym zachęcaniu do dialogu politycznego w sprawie niezbędnych reform. Popieram to sprawozdanie również dlatego, że zapewnia postęp w porównaniu z poprzednią umową, gdyż przewiduje się w nim zawieszenie protokołu w przypadku łamania praw człowieka. Mając jednak na uwadze, że celem tego protokołu jest umocnienie partnerstwa i zacieśnienie współpracy w sektorze rybołówstwa za sprawą wykorzystania wszystkich instrumentów finansowych, chciałbym zwrócić uwagę na pilną potrzebę zapewnienia ram, które będą sprzyjały większym inwestycjom w danym sektorze, jak również potrzebę zoptymalizowania funkcjonowania tradycyjnego łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie(RO) Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ zawiera ono zobowiązanie do promowania odpowiedzialnego i zrównoważonego rybołówstwa we wszystkich regionach, w których prowadzą połowy statki UE, opierając się na wyczerpującej ocenie dostępnych zasobów i przy upewnieniu się, że uprawnienia do połowów, które będą wykorzystywane, zostały potwierdzone w wiarygodnych i uznanych opiniach naukowych i wykluczają ryzyko wyczerpania lokalnych zasobów. Związek Komorów uważa się za jeden z najsłabiej rozwiniętych krajów, a jego gospodarka w znacznym stopniu zależna jest od zagranicznych dotacji i wsparcia technicznego. Chociaż zasoby, które można eksploatować w Związku Komorów – w przeważającej części duże ryby pelagiczne – przedstawiają szacunkowo 33 tysiące ton rocznie, to roczne połowy lokalnych rybaków osiągają około 16 tysięcy ton, które są całkowicie wchłaniane przez lokalny rynek. Głównym celem nowego protokołu jest określenie uprawnień do połowów oferowanych statkom UE w zakresie praw dostępu i wsparcia sektora oraz kontynuowanie współpracy między UE a Związkiem Komorów, opracowanie ram partnerstwa dla rozwoju zrównoważonej polityki rybołówstwa oraz odpowiedzialnej eksploatacji zasobów rybnych na obszarze połowowym Komorów w interesie obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Zawieranie dwustronnych umów w sektorze rybołówstwa między Unią Europejską a państwami trzecimi – nazywanych umowami o partnerstwie w sektorze rybołówstwa – jest powszechną praktyką w ramach wspólnej polityki rybołówstwa. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że nowy protokół do umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa ze Związkiem Komorów jest w interesie obu stron. Z jednej strony oferuje statkom z UE większe uprawnienia do połowów na obszarze połowowym Komorów, ponieważ wykluczono możliwość wyczerpania lokalnych zasobów. Z drugiej strony UE przeznacza fundusze na rozwój sektorowej polityki rybołówstwa Komorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Popieram wniosek dotyczący decyzji Rady w sprawie zawarcia protokołu ustalającego uprawnienia do połowów i rekompensatę finansową przewidziane w umowie o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Wspólnotą Europejską a Związkiem Komorów. Uważam ten protokół za korzystny, gdyż propaguje odpowiedzialne i zrównoważone połowy na wodach terytorialnych Komorów oraz służy interesom obu stron, oferując statkom z UE uprawnienia do połowów w zamian za ważne wsparcie sektorowe społeczności Archipelagu Komorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem zalecenia w sprawie umowy w sektorze rybołówstwa między UE a Związkiem Komorów, ponieważ strony tej umowy zobowiązują się propagować zrównoważone i odpowiedzialne rybołówstwo na obszarze połowowym Komorów, jak również dlatego, że zawiera ona klauzulę zawieszającą na wypadek łamania praw człowieka w Związku Komorów.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Obecny protokół do obowiązującej umowy w sektorze rybołówstwa między Wspólnotą Europejską a Związkiem Komorów, jednej z wielu umów o partnerstwie w sektorze rybołówstwa zawartych przez Unię Europejską, wygasł 31 grudnia 2010 r. Wraz z wejściem w życie decyzji Rady w sprawie tymczasowego zastosowania tego protokołu oraz z chwilą wygaśnięcia obowiązującego protokołu zawarty zostanie nowy protokół na okres trzech lat (2011-2013). Wniosek dotyczący decyzji ma na celu określenie uprawnień do połowów dla statków Unii Europejskiej w oparciu o nadmiar dostępnych zasobów i rekompensatę finansową za prawa dostępu oraz wsparcie sektorowe.

Nowy protokół służy interesom obu stron i ma na celu umocnienie współpracy w sektorze rybołówstwa za sprawą wykorzystania dostępnych instrumentów finansowych. Odczuwano potrzebę stworzenia ram sprzyjających rozwojowi inwestycji w danym sektorze oraz potrzebę optymalizacji funkcjonowania tradycyjnego łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego. Tak samo jak sprawozdawca uważam, że Parlament powinien mieć możliwość dokładnego monitorowania zmian umowy i sposobu jej wykonania, oraz że Komisja jest zobowiązana zapewnić mu taką możliwość.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie(PT) Przedmiotowe sprawozdanie koncentruje się na wniosku dotyczącym decyzji Rady w sprawie zawarcia protokołu ustalającego warunki, na jakich statki rybackie Unii Europejskiej (UE) mogą prowadzić połowy na wodach Związku Komorów. UE od lat zawiera umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa z wieloma krajami, zapewniając w zamian określony wkład finansowy, zasadniczo przeznaczony na wspieranie krajowej polityki w sektorze rybołówstwa, zwłaszcza na ochronę zasobów. Wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego zwiększyła się odpowiedzialność Parlamentu za dany sektor, w związku z czym nowe umowy w sektorze rybołówstwa wymagają teraz naszej zgody. Mając na uwadze wygaśnięcie protokołu do umowy między UE a Związkiem Komorów dnia 31 grudnia 2010 r., zachodzi pilna konieczność jego wznowienia. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku, gdyż służy interesom obu stron, co bardzo dobrze wyjaśnia sprawozdawca. Szkoda tylko, że wniosek pojawił się tak późno.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira i Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu popiera się nowy protokół do umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między UE a Komorami, który będzie obowiązywał przez trzy lata i którego podstawowym celem jest ustalenie uprawnień do połowu dla statków z UE, rekompensaty finansowej za prawa dostępu oraz wsparcia sektorowego. Jest to umowa dotycząca praw dostępu do wód Komorów dla 70 europejskich statków w zamian za rekompensatę finansową w kwocie wynoszącej około 600 tysięcy euro rocznie, z której mniej więcej połowa ma być przeznaczona na rozwój sektora rybołówstwa w Związku Komorów. Kraj ten nie ma praktycznie innych zasobów; spośród 800 tysięcy mieszkańców tego kraju 30 tysięcy uzależnionych jest od danego sektora.

Jest coś na rzeczy, że umowy o partnerstwie w danej dziedzinie przestały być tak widoczne i to powinno nas skłonić do przemyśleń oraz zmian w obszarze polityki. Uprawnienia do połowów otrzyma 45 sejnerów tuńczykowych – w tym 22 francuskie i 22 hiszpańskie – oraz 25 taklowców powierzchniowych: to więcej niż na podstawie obowiązującego aktualnie protokołu, w którym uwzględnia się 40 sejnerów i 17 taklowców. Portugalia nadal dysponuje pięcioma taklowcami, którymi dysponowała już wcześniej. Głównymi beneficjentami pozostają Francja i Hiszpania.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Popieram ten dokument, ponieważ zawieranie umów dwustronnych w sprawie połowów między Wspólnotą Europejską a państwami trzecimi – nazywanych od 2004 roku umowami o partnerstwie w sprawie połowów – jest powszechną praktyką w ramach wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) i stanowi ważny filar jej wymiaru zewnętrznego. W umowach z krajami Afryki i Pacyfiku znaczną część rekompensaty finansowej UE przeznacza się właśnie na wspieranie krajowych strategii politycznych w zakresie rybołówstwa, opartych na zasadzie trwałości i należytego zarządzania zasobami rybnymi. Umowy o partnerstwie stanowią zatem zobowiązanie do promowania odpowiedzialnego i trwałego rybołówstwa we wszystkich regionach, w których prowadzą połowy statki UE, opierając się na wyczerpującej ocenie dostępnych zasobów i przy upewnieniu się, że uprawnienia do połowów, które będą wykorzystywane, zostały potwierdzone w wiarygodnych i uznanych opiniach naukowych i wykluczają ryzyko wyczerpania lokalnych zasobów. Z wejściem w życie Traktatu z Lizbony potwierdzone zostały przyznane Parlamentowi Europejskiemu szersze uprawnienia w sprawie umów o partnerstwie w zakresie połowów: na mocy art. 218 ust. 6 lit. a) TFUE przed zawarciem umowy wymaga się obecnie zgody Parlamentu, która zastąpiła wcześniejszą zwykłą procedurę konsultacji. Moim zdaniem proponowany nowy protokół do umowy o partnerstwie ze Związkiem Komorów służy interesom obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  Jarosław Kalinowski (PPE), na piśmie(PL) Sektor rybołówstwa w regionie Komorów jest bardzo specyficzny. Połowy, których dokonują lokalni rybacy, rzadko kiedy wystarczają na pokrycie zapotrzebowań miejscowej społeczności. Jest to spowodowane słabo rozwiniętą, a wręcz nieistniejącą infrastrukturą portową i flotą rybacką. Ludność mieszkająca na wyspach tej części Oceanu Indyjskiego jest bardzo biedna, boryka się z problemem bezrobocia i, jak pisze sam sprawozdawca, jest praktycznie uzależniona od finansowego wsparcia z zagranicy. Umowa o partnerstwie, zezwalająca na połowy statków UE na terytorium Komorów w zamian za dotacje finansowe, niewątpliwie przyczyni się do wzmocnienia gospodarki tego regionu. Powinniśmy jednak monitorować, w jaki sposób fundusze te są wydawane, i czy faktycznie przyczyniają się do poprawienia sytuacji w sektorze.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie(DE) Celem nowego protokołu, ustalającego uprawnienia do połowów i rekompensatę finansową przewidziane w umowie o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Unią Europejską a Związkiem Komorów, jest umocnienie partnerstwa i zacieśnienie współpracy w sektorze rybołówstwa z wykorzystaniem wszystkich dostępnych instrumentów finansowych. Protokół zapewni ramy dla wzrostu inwestycji w tym sektorze, pomagające również zwiększyć wartość produktów pochodzących z tradycyjnego łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego. Popieram wniosek w sprawie ustanowienia tego nowego protokołu.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie(IT) Projekt zalecenia Rady, dotyczący ustanowienia protokołu przewidującego kwoty połowowe i rekompensatę finansową określone w umowie o partnerstwie między Unią Europejską a Związkiem Komorów, ma nakreślić rolę, jaką Parlament Europejski może odegrać w procedurze przeglądu tej umowy. Europa zawsze realizowała umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa, a umowa o partnerstwie ze Związkiem Komorów obowiązuje od 1998 roku. Nowy protokół ma na celu ustalenie kwot połowowych dla statków rybackich z Unii Europejskiej na wodach Komorów, z zastrzeżeniem zrównoważonej i odpowiedzialnej eksploatacji zasobów rybnych, zwiększenia inwestycji w tradycyjne łodziowe rybołówstwo przybrzeżne oraz większego zaangażowania tego rybołówstwa. W projekcie decyzji Rady zapewniono, by na wznowieniu umowy skorzystały obie strony, tak Europa, jak i Związek Komorów, ale mając na uwadze, że od czasu wejścia w życie traktatu lizbońskiego Parlament odgrywa we wdrażaniu tych umów określoną rolę, na każdym etapie prowadzącym do ostatecznego zatwierdzenia umowy musimy określać działania, w które ma być on zaangażowany.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Zawieranie umów dwustronnych w sprawie połowów między Wspólnotą Europejską a państwami trzecimi – nazywanych od 2004 roku umowami o partnerstwie w sprawie połowów – jest powszechną praktyką w ramach wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) i stanowi ważny filar jej wymiaru zewnętrznego. W umowach z krajami Afryki i Pacyfiku znaczną część rekompensaty finansowej UE przeznacza się właśnie na wspieranie krajowych strategii politycznych w zakresie rybołówstwa, opartych na zasadzie trwałości i należytego zarządzania zasobami rybnymi. Umowy o partnerstwie stanowią zatem zobowiązanie do promowania odpowiedzialnego i trwałego rybołówstwa we wszystkich regionach, w których prowadzą połowy statki UE, opierając się na wyczerpującej ocenie dostępnych zasobów i przy upewnieniu się, że uprawnienia do połowów, które będą wykorzystywane, zostały potwierdzone w wiarygodnych i uznanych opiniach naukowych i wykluczają ryzyko wyczerpania lokalnych zasobów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie(PT) Omawiana nowa umowa zastępuje umowę, która obowiązywała dotychczas i która wygasła 31 grudnia 2010 r. Umowa taka umożliwia statkom rybackim z UE dostęp do obszarów połowowych Komorów w zamian za rekompensatę finansową. Ogromną zaletą tego rodzaju protokołu jest to, że Unia Europejska może pomóc w rozwoju takich krajów. W tym przypadku zapewni większą pomoc dla sektora rybołówstwa, gdyż trafi do niego 50 % przekazywanych środków. Powinniśmy mieć na uwadze, że 30 tysięcy obywateli Komorów jest bezpośrednio uzależnionych od sektora rybołówstwa, zatem wsparcie takie ma duże znaczenie.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Umowa o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Unią Europejską a Związkiem Komorów wygasła w grudniu 2010 roku. Nowy protokół jest ważny od 2011 do 2013 roku i powinien być tymczasowo stosowany do czasu zamknięcia procedury zatwierdzania go przez Parlament. Na mocy projektu umowy strony zobowiązują się do promowania odpowiedzialnych połowów w strefie połowowej Komorów w oparciu o zasadę niedyskryminacji pomiędzy różnymi flotami prowadzącymi połowy na obszarze połowowym Komorów. Jeśli chodzi o uprawnienia do połowów, otrzyma je 45 sejnerów tuńczykowych i taklowców powierzchniowych. W przeciwieństwie do poprzedniej umowy, nowa umowa zawiera klauzulę umożliwiającą zawieszenie stosowania protokołu w przypadku łamania praw człowieka. Uważam, że trzeba umocnić partnerstwo i zacieśnić współpracę w sektorze rybołówstwa, wykorzystując w tym celu wszystkie dostępne instrumenty finansowe. Dlatego głosowałem na „tak”.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Zawieranie umów dwustronnych w sprawie połowów między Wspólnotą Europejską a państwami trzecimi – nazywanych umowami o partnerstwie w sprawie połowów – jest powszechną praktyką w ramach wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) i stanowi ważny filar jej wymiaru zewnętrznego.

Wniosek dotyczący nowego protokołu do umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Unią Europejską a Związkiem Komorów stanowi ważny filar jej wymiaru zewnętrznego i służy interesom obu stron.

Sprawozdanie zawiera następujące zalecenia, które uważa się za istotne:

• Komisja powinna przekazać Parlamentowi wnioski z posiedzeń i prac wspólnego komitetu przewidzianego w art. 9 umowy, a także wieloletni program sektorowy, o którym mowa w art. 7 lit. c) protokołu, oraz wyniki odpowiednich ocen rocznych;

• przedstawiciele Parlamentu Europejskiego, w roli obserwatorów, powinni mieć możliwość uczestniczenia w posiedzeniach i pracach wspólnego komitetu;

• Komisja powinna przedłożyć Parlamentowi Europejskiemu i Radzie sprawozdanie ze stosowania umowy przed rozpoczęciem ponownych negocjacji w sprawie umowy;

• Komisja powinna jednakowo traktować Parlament Europejski i Radę w odniesieniu do pełnego i natychmiastowego prawa do informacji, a także w zakresie monitorowania i oceny realizacji każdej umowy międzynarodowej w dziedzinie rybołówstwa, jak również w odniesieniu do negocjacji w sprawie jej przedłużenia.

Z tych powodów głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Niniejszy protokół ma zastąpić protokół załączony do umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Unią Europejską a Związkiem Komorów, który wygasł 31 grudnia 2010 r. Głównym celem nowego protokołu jest określenie uprawnień do połowów oferowanych statkom UE w zakresie praw dostępu i wsparcia sektora oraz kontynuowanie współpracy między UE a Związkiem Komorów, opracowanie ram partnerstwa dla rozwoju zrównoważonej polityki rybołówstwa i odpowiedzialnej eksploatacji zasobów rybnych na obszarze połowowym Komorów. Według nowego protokołu łączna roczna rekompensata finansowa UE wyniesie 1 845 750 euro na cały 3-letni okres. Planuje się również rozwój inwestycji w sektorze rybołówstwa w celu optymalizacji funkcjonowania tradycyjnego łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego wniosku w sprawie zawarcia nowego protokołu do umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa między Unią Europejską a Związkiem Komorów, ponieważ uważam, że służy on interesom obu stron.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – W głosowaniu opowiedziałem się na „nie”. Zawieranie umów dwustronnych w sprawie połowów między Wspólnotą Europejską a państwami trzecimi – nazywanych od 2004 roku umowami o partnerstwie w sprawie połowów – jest powszechną praktyką w ramach wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) i stanowi ważny filar jej wymiaru zewnętrznego. W umowach z krajami Afryki i Pacyfiku znaczną część rekompensaty finansowej UE przeznacza się właśnie na wspieranie krajowych strategii politycznych w zakresie rybołówstwa, opartych na zasadzie trwałości i należytego zarządzania zasobami rybnymi. Umowy o partnerstwie stanowią zatem zobowiązanie do promowania odpowiedzialnego i trwałego rybołówstwa we wszystkich regionach, w których prowadzą połowy statki UE, opierając się na wyczerpującej ocenie dostępnych zasobów i przy upewnieniu się, że uprawnienia do połowów, które będą wykorzystywane, zostały potwierdzone w wiarygodnych i uznanych opiniach naukowych i wykluczają ryzyko wyczerpania lokalnych zasobów.

Z wejściem w życie Traktatu z Lizbony potwierdzone zostały przyznane Parlamentowi Europejskiemu szersze uprawnienia w sprawie umów o partnerstwie w zakresie połowów: na mocy art. 218 ust. 6 lit. a) TFUE przed zawarciem umowy wymaga się obecnie zgody Parlamentu, która zastąpiła wcześniejszą zwykłą procedurę konsultacji. My – Grupa Zielonych – jesteśmy bardzo krytyczni, jeśli chodzi o dotychczasowy sposób wdrażania tego rodzaju umów.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Zawieranie umów dwustronnych w sprawie połowów między Wspólnotą Europejską a państwami trzecimi zawsze było powszechną praktyką w ramach wspólnej polityki rybołówstwa i stanowi ważny filar jej wymiaru zewnętrznego.

W umowach z krajami Afryki i Pacyfiku znaczną część rekompensaty finansowej UE przeznacza się właśnie na wspieranie krajowych strategii politycznych w zakresie rybołówstwa, opartych na zasadzie trwałości i należytego zarządzania zasobami rybnymi.

Dwustronne stosunki w sektorze rybołówstwa między Wspólnotą Europejską a Związkiem Komorów sięgają 1988 roku. W przyjętej dzisiaj rezolucji uwydatniono fakt, że informowanie Parlamentu w większym stopniu i sprawowanie przez Parlament kontroli na wszystkich etapach procesu negocjacji przyczyniłoby się do wzmocnienia aspektów prawdziwego partnerstwa i miałoby znaczny wpływ na rozwój sektora rybołówstwa. Parlament Europejski i Radę trzeba traktować jednakowo w odniesieniu do pełnego i natychmiastowego prawa do informacji, a także w zakresie monitorowania i oceny realizacji każdej umowy międzynarodowej w dziedzinie rybołówstwa, jak również w odniesieniu do negocjacji w sprawie jej przedłużenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie(DE) Flota rybacka UE prowadzi połowy na całym świecie. Dwustronne stosunki w sektorze rybołówstwa między obecną UE a Związkiem Komorów sięgają 1988 roku. Obecny przegląd umowy o partnerstwie w sektorze rybołówstwa z 2006 roku, dokonany w ramach procedury przedłużenia czasu jej obowiązywania, zaowocował również uwzględnieniem w umowie podstawowych zasad polityki na rzecz zrównoważonego rybołówstwa oraz odpowiedzialnej eksploatacji zasobów rybnych na obszarze połowowym Komorów. To nie tylko pożądany postęp, ale również konieczność, jeżeli UE i jej wspólna polityka rybołówstwa mają zachować wiarygodność. Trzeba zatem zdecydowanie poprzeć apel sprawozdawcy o informowanie Parlamentu w większym stopniu i sprawowanie przez Parlament większej kontroli. Z tego powodu zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
  

Zalecenie: Emilio Menéndez del Valle (A7-0067/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Poprawa eurośródziemnomorskich umów handlowych może przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym regionie z myślą o ugruntowaniu jednolitego obszaru pokoju, sprawiedliwości, równości, wolności i demokracji. Celem utworzenia standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów jest zapewnienie usprawnionych i skutecznych procedur odwoławczych podlegających rygorystycznym terminom, które mogłyby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność dwustronnych stosunków handlowych, usprawniając funkcjonowanie eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ należy ustanowić skuteczny mechanizm rozstrzygania sporów handlowych między Unią Europejską a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim. Proponowany mechanizm jest wzorowany na mechanizmach rozstrzygania sporów przewidzianych w najnowszych umowach zawartych przez Unię Europejską, a ponadto jest zgodny z zasadami i procedurami rozstrzygania sporów Światowej Organizacji Handlu. Mechanizm będzie wspierał funkcjonowanie eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu, lecz przede wszystkim zapewni stabilność dwustronnych stosunków handlowych między Unią Europejską a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Wszystkie usprawnienia umów eurośródziemnomorskich mają znaczący wpływ na gospodarczą i polityczną stabilność krajów, przyczyniając się do niezliczonych korzyści na płaszczyźnie społecznej i demokratycznej. Pochwalam zatem wszelkie działania w tym kierunku. Mając na uwadze niekompletne rozstrzygnięcie niektórych sporów na podstawie postanowień Układu śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim, przyznaję, że metody dyplomatyczne okazały się w tym przypadku nieskuteczne. Dlatego akceptuję potrzebę ustanowienia mechanizmu pozwalającego na proste i skuteczne stosowanie zasobów i popieram projekt decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy w formie protokołu między Unią Europejską a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim. Celem protokołu jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów mającego zastosowanie do sporów podlegających postanowieniom umowy eurośródziemnomorskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie(PT) Umowy eurośródziemnomorskie zawierają niektóre postanowienia dotyczące liberalizacji handlu towarami, lecz wynikające z nich zasady rozstrzygania sporów opierają się przede wszystkim na dyplomacji, w wyniku czego strona pozwana o naruszenie mogła łatwo blokować postępowanie. W 2006 roku Rada upoważniła Komisję do rozpoczęcia negocjacji z jej partnerami z regionu śródziemnomorskiego z myślą o ustanowieniu mechanizmów rozstrzygania sporów handlowych wzorujących się na mechanizmach rozstrzygania sporów z najnowszych umów zawartych przez Unię Europejską w ramach Światowej Organizacji Handlu. Projekt umowy z Jordanią został parafowany w dniu 9 grudnia 2009 roku.

Popieram mechanizm rozstrzygania sporów i wyrażam nadzieję, że jego działanie będzie raczej zniechęcające niż represyjne. Mam również nadzieję, że Jordania jest w stanie oprzeć się niestabilności w regionie i pozostanie umiarkowanym i odpowiedzialnym partnerem, którym była w trakcie panowania króla Husseina i króla Abdullaha II.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Omawiane zalecenie opiera się na projekcie decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy w formie protokołu między Unią Europejską a Jordanią, której celem jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów jako części umowy eurośródziemnomorskiej. W ujęciu ogólnym rozstrzyganie sporów handlowych między krajami metodami dyplomatycznymi nie zawsze przynosiło pożądane efekty, dlatego, w kontekście regionu eurośródziemnomorskiego, rozpoczęto negocjacje między UE a jej partnerami eurośródziemnomorskimi, w szczególności z Jordanią. Projekt umowy podpisano w dniu 9 grudnia 2009 r. na eurośródziemnomorskiej konferencji ministerialnej w sprawie handlu w Brukseli. Głosuję za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji legislacyjnej Parlamentu Europejskiego, ponieważ mam świadomość, że pozwoli on znacząco poprawić stosunki między państwami w obszarze wolnego handlu i przyczyni się do stabilności gospodarczej i politycznej w regionie. Pochwalam zatem nową umowę i wyrażam nadzieję, że po jej wejściu w życie nie powstaną żadne spory między UE lub jej państwami członkowskimi a Jordanią.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie(PT) Jak wspomniano w uzasadnieniu do przedmiotowego sprawozdania, dotychczas spory wynikające z umów śródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. „Alternatywny” model, który nam zaproponowano, wpisuje się w logikę propagowaną w Światowej Organizacji Handlu, która – w poszukiwaniu domniemanej skuteczności – próbuje obejść suwerenność narodową, rozwiązywanie sporów poprzez poszanowanie cech właściwych dla każdego kraju oraz prawa tych krajów do obrony własnych interesów i interesów swoich mieszkańców. Rozwiązywanie sporów drogą dyplomatyczną gwarantuje krajom równe traktowanie. Natomiast proponowany mechanizm obala tę zasadę, zachęcając do przepływu kapitału i przedkładania siły gospodarczej nad siłę polityczną oraz interesów kapitału nad interes krajów i narodów.

Nasz sprzeciw wobec tego mechanizmu i jego implikacji jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wynika z umowy zawartej między UE, której legitymacja wynikająca z traktatu lizbońskiego jest wątpliwa (a w każdym razie godna pożałowania), a reżimem króla Abdullaha, który nadal gwałtownie represjonuje powstający, pokojowy ruch młodzieży domagającej się reform i swobód demokratycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozwiązywane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. „Alternatywny” model, który nam zaproponowano, wpisuje się w logikę propagowaną w Światowej Organizacji Handlu, która – w poszukiwaniu domniemanej skuteczności – próbuje obejść suwerenność narodową, rozwiązywanie sporów poprzez poszanowanie cech właściwych dla każdego kraju oraz prawa tych krajów do obrony własnych interesów i interesów swoich mieszkańców. Rozwiązywanie sporów drogą dyplomatyczną gwarantuje krajom równe traktowanie. Natomiast proponowany mechanizm obala tę zasadę, zachęcając do przepływu kapitału i przedkładania siły gospodarczej nad siłę polityczną oraz interesów kapitału nad interes krajów i narodów.

Nasz sprzeciw wobec tego mechanizmu i jego implikacji jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wynika z umowy zawartej między UE, której legitymacja wynikająca z traktatu lizbońskiego jest wątpliwa, a reżimem króla Abdullaha, który nadal gwałtownie represjonuje powstający, pokojowy ruch młodzieży domagającej się reform i swobód demokratycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów jest pożądane, ponieważ zapewni usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom. Sprawozdawca uważa, że tego rodzaju aktualizacja umów eurośródziemnomorskich o wolnym handlu może przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym kluczowym regionie, z myślą o ugruntowaniu jednolitego obszaru pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Ponadto prawidłowe stosowanie takiego mechanizmu mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność dwustronnych stosunków handlowych i stanowić kolejny krok w kierunku utworzenia eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu i jej prawidłowego funkcjonowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Przeszłość pokazuje nam, że dyplomacja nie okazała się skuteczna w rozstrzyganiu różnych istniejących sporów. Dlatego pochwalam utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, który powinien zapewnić usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom. Zgadzam się ze sprawozdawcą, że te usprawnienia umów śródziemnomorskich o wolnym handlu mogą przyczynić się do gospodarczej i politycznej stabilności w tym regionie, co ma kluczowe znaczenie dla ugruntowania jednolitego obszaru pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Ponadto prawidłowe stosowanie takiego mechanizmu mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność naszych dwustronnych stosunków handlowych i stanowić kolejny krok w kierunku utworzenia eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu i jej prawidłowego funkcjonowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Wiem, że proponowany mechanizm wzoruje się na mechanizmach rozstrzygana sporów z najnowszych umów zawartych przez Unię Europejską i na WTO. Dwustronne umowy ramowe zawsze powinny współgrać z wielostronnym systemem handlowym. Komisja musi zapewnić skuteczne wdrażanie. Ciągnące się spory wywołują negatywne skutki dla przedsiębiorców. Z tego powodu głosowałem za.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W ramach przedmiotowego sprawozdania Parlament Europejski wyraża zgodę na utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, który zapewni usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom w razie konieczności rozstrzygnięcia sporów między Unią Europejską a Jordańskim Królestwem Haszymidzkim wynikających z umowy eurośródziemnomorskiej. Dotychczas rozstrzyganie sporów wynikających z umów eurośródziemnomorskich opierało się wyłącznie na metodach dyplomatycznych. W praktyce okazało się to nieskuteczne i prowadziło do sytuacji, w których spory pozostawały nierozstrzygnięte, gdyż strona pozwana o naruszenie mogła łatwo zablokować postępowanie. Aktualizacja eurośródziemnomorskich umów o wolnym handlu może przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym kluczowym regionie, ugruntowując jednolity obszar pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Prawidłowe stosowanie takiego mechanizmu mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność naszych dwustronnych stosunków handlowych i stanowić kolejny krok w kierunku utworzenia eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu i jej prawidłowego funkcjonowania. Wszystkie te fakty uzasadniają moje głosowanie za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za zawarciem umowy między UE a Jordanią, której celem jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów podlegających postanowieniom handlowym umów eurośródziemnomorskich. Dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. W praktyce podejście to nie jest skuteczne i doprowadziło do tego, że spory pozostawały nierozstrzygnięte lub były blokowane. Mam nadzieję, że stosowanie przedmiotowego standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów zwiększy bezpieczeństwo i przewidywalność stosunków handlowych między UE a Jordanią.

 
  
MPphoto
 
 

  Tokia Saïfi (PPE), na piśmie (FR) W ramach eurośródziemnomorskiego układu stowarzyszeniowego spory handlowe, które mogą powstać między dwoma stronami – Unią Europejską a Jordanią – wciąż są rozstrzygane kanałami dyplomatycznymi. Takie rozwiązanie nie jest ani skuteczne, ani przejrzyste, dlatego głosowałam za ustanowieniem standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, ponieważ pozwoli to partnerom po obu stronach Morza Śródziemnego prowadzić działalność handlową w bezpieczniejszym i bardziej przewidywalnym środowisku. Wspomniany standardowy mechanizm opiera się na rozwiązaniach zalecanych przez Światową Organizację Handlu w uzgodnieniu w sprawie rozstrzygania sporów, a także na mechanizmach uwzględnionych w dwustronnych umowach handlowych zawartych ostatnio przez UE.

W ostateczności dodanie takich mechanizmów do coraz większej liczby umów stworzy równe szanse nie tylko dla europejskich podmiotów gospodarczych, lecz również dla ich partnerów w krajach trzecich.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Punktem wyjścia negocjacji był w istocie obszar nieregulowany przepisami, co oznacza, że nie było procedur rozstrzygania sporów między UE a krajami regionu śródziemnomorskiego. Mechanizm rozstrzygania sporów jest wzorowany na standardowych procedurach międzynarodowych. Ponieważ istniejące metody doprowadziły do nierozwiązywalnych problemów w przeszłości, zastosowałam się do zalecenia sprawozdawcy.

 
  
  

Zalecenie: George Sabin Cutaş (A7-0066/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ należy ustanowić skuteczny mechanizm rozstrzygania sporów handlowych między Unią Europejską a Królestwem Marokańskim. Proponowany mechanizm jest wzorowany na mechanizmach rozstrzygania sporów przewidzianych w najnowszych umowach zawartych przez Unię Europejską, a ponadto jest zgodny z zasadami i procedurami rozstrzygania sporów Światowej Organizacji Handlu. Mechanizm zapewni stabilność dwustronnych stosunków handlowych między Unią Europejską a Królestwem Marokańskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Wszystkie usprawnienia umów eurośródziemnomorskich mają znaczący wpływ na gospodarczą i polityczną stabilność krajów, przyczyniając się do niezliczonych korzyści na płaszczyźnie społecznej i demokratycznej. Pochwalam zatem wszelkie działania w tym kierunku. Mając na uwadze niekompletne rozstrzygnięcie niektórych sporów na podstawie postanowień Układu śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi a Królestwem Marokańskim, przyznaję, że metody dyplomatyczne okazały się w tym przypadku nieskuteczne. Dlatego akceptuję potrzebę ustanowienia mechanizmu pozwalającego na proste i skuteczne stosowanie zasobów i popieram projekt decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy między Unią Europejską a Królestwem Marokańskim ustanawiającej mechanizm rozstrzygania sporów.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) Mając na uwadze, że obecne uregulowania dotyczące rozstrzygania sporów opierają się na metodach dyplomatycznych, a strona niewywiązująca się ze swoich zobowiązań może je łatwo zablokować, uważam, że przyjęcie przedmiotowej umowy poprawi bezpieczeństwo i przewidywalność stosunków handlowych między Unią Europejską a Marokiem z korzyścią zarówno dla przedsiębiorstw, jak i konsumentów. Przyjęcie umowy jest zgodne z eurośródziemnomorskim planem działania w obszarze handlu po 2010 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Podobnie jak w pozostałych przypadkach, w umowie między Unią Europejską a Królestwem Marokańskim brakowało środków dotyczących rozstrzygania sporów, co w oczywisty sposób przekładało się na ich mniejszą wiarygodność i ograniczało oczekiwania stron co do sprawiedliwego rozstrzygnięcia ewentualnych sporów. Mam nadzieję, że zakładany mechanizm wejdzie w życie i przyczyni się do zwiększenia zaufania stron, a Królestwo Marokańskie będzie w stanie kontynuować reformy rozpoczęte przez Hassana II i wdrażane przez Mohammeda VI.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Omawiane zalecenie opiera się na projekcie decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy w formie protokołu między Unią Europejską a Marokiem, której celem jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów jako części umowy eurośródziemnomorskiej. W ujęciu ogólnym rozstrzyganie sporów handlowych między krajami metodami dyplomatycznymi nie zawsze przynosiło pożądane efekty, dlatego, w kontekście regionu eurośródziemnomorskiego, rozpoczęto negocjacje między UE a jej partnerami eurośródziemnomorskimi, w szczególności z Marokiem. Projekt umowy podpisano w dniu 9 grudnia 2009 r. na eurośródziemnomorskiej konferencji ministerialnej w sprawie handlu w Brukseli i potwierdzono w dniu 7 marca 2010 r. podczas szczytu UE-Maroko. Głosuję za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji legislacyjnej Parlamentu Europejskiego, ponieważ mam świadomość, że pozwoli on znacząco poprawić stosunki między państwami w obszarze wolnego handlu i przyczyni się do stabilności gospodarczej i politycznej w regionie. Pochwalam zatem nową umowę i wyrażam nadzieję, że po jej wejściu w życie nie powstaną żadne spory między UE lub jej państwami członkowskimi a Marokiem.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Jak wspomniano w uzasadnieniu do przedmiotowego sprawozdania, dotychczas spory wynikające z umów śródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. „Alternatywny” model, który nam zaproponowano, wpisuje się w logikę propagowaną w Światowej Organizacji Handlu, która – w poszukiwaniu domniemanej skuteczności – próbuje obejść suwerenność narodową, rozwiązywanie sporów poprzez poszanowanie cech właściwych dla każdego kraju oraz prawa tych krajów do obrony własnych interesów i interesów swoich mieszkańców. Rozwiązywanie sporów drogą dyplomatyczną gwarantuje krajom równe traktowanie. Natomiast proponowany mechanizm obala tę zasadę, zachęcając do przepływu kapitału i przedkładania siły gospodarczej nad siłę polityczną oraz interesów kapitału nad interes krajów i narodów.

Nasz sprzeciw wobec tego mechanizmu i jego implikacji jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wynika z umowy zawartej z Marokiem, krajem, który wciąż okupuje Saharę Zachodnią oraz wykorzystuje zasoby, które do niego nie należą, czerpiąc z tego zyski. Łamie w ten sposób prawo międzynarodowe oraz odmawia ludności Sahrawi prawa do samostanowienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Przedmiotowe sprawozdanie dotyczy zmiany obecnej sytuacji poprzez utworzenie mechanizmu rozstrzygania sporów. Jak wspomniano w uzasadnieniu do sprawozdania, dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich rozstrzygano wyłącznie metodami dyplomatycznymi.

Jednak Komisja proponuje teraz „alternatywny” model, który wpisuje w logikę propagowaną w Światowej Organizacji Handlu próbującej obejść – w poszukiwaniu domniemanej skuteczności – suwerenność narodową, rozwiązywanie sporów poprzez poszanowanie cech właściwych dla każdego kraju oraz prawa tych krajów do obrony własnych interesów i interesów swoich mieszkańców.

Rozwiązywanie sporów drogą dyplomatyczną gwarantuje krajom równe traktowanie. Natomiast proponowany mechanizm obala tę zasadę, zachęcając do przepływu kapitału i przedkładania siły gospodarczej nad siłę polityczną oraz interesów kapitału nad interes krajów i narodów.

Nasz sprzeciw wobec tego mechanizmu i jego implikacji jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wynika z umowy zawartej z Marokiem, krajem, który wciąż okupuje Saharę Zachodnią oraz wykorzystuje zasoby, które do niego nie należą, czerpiąc z tego zyski. Łamie w ten sposób prawo międzynarodowe oraz odmawia ludności Sahrawi prawa do samostanowienia. Z tego powodu głosowaliśmy za odrzuceniem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Popieram sprawozdawcę, który proponuje, aby Parlament wyraził zgodę na przedmiotowe porozumienie. Utrzymujące się spory mają negatywny wpływ na środowisko biznesu i konsumentów końcowych na obu brzegach Morza Śródziemnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Cywilna rewolta przeciwko arabskim despotom rozpala drugi brzeg Morza Śródziemnego. Nie jest to jednak najwidoczniej dostateczny powód dla UE, aby powstrzymać działania zmierzające do ustanowienia strefy wolnego handlu, którą uzgodniła z tymi despotami. Nasze przesłanie jest jasne: UE nie chce negocjować z wyłaniającymi się demokracjami arabskimi. To absurd. Głosuję przeciwko.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie(PT) Przeszłość pokazuje nam, że dyplomacja nie okazała się skuteczna w rozstrzyganiu różnych istniejących sporów. Dlatego pochwalam utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, który powinien zapewnić usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom. Zgadzam się ze sprawozdawcą, że takie usprawnienia umów śródziemnomorskich o wolnym handlu między UE a Marokiem mogą przyczynić się do gospodarczej i politycznej stabilności w tym kluczowym regionie, z myślą o ugruntowaniu jednolitego obszaru pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Ponadto prawidłowe stosowanie takiego mechanizmu mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność naszych dwustronnych stosunków handlowych i stanowić kolejny krok w kierunku utworzenia strefy wolnego handlu między UE a Marokiem i jej prawidłowego funkcjonowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie(DE) Dotychczas jednym z zadań służb dyplomatycznych był arbitraż w sporach dotyczących umowy eurośródziemnomorskiej. Obecnie planuje się wprowadzenie mechanizmów rozstrzygania sporów na szczeblu UE i wspieranie regionów niestabilnych politycznie, takich jak Maroko, w ustanawianiu jednolitego państwa opartego na pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmie, demokracji i szacunku. Wstrzymałem się od głosu, ponieważ sprawozdawca nie przedstawił szczegółowo, jak możemy zagwarantować zgodność tych mechanizmów.

 
  
MPphoto
 
 

  Cristiana Muscardini (PPE), na piśmie(IT) Umowa o liberalizacji między UE a Marokiem powinna być symbolem rozwoju, stabilności i ożywienia gospodarczego w całym regionie Afryki Północnej. Unia nie może stracić szansy na udział w tworzeniu odnowionej polityki handlowej i musi być zdolna do wspierania tych krajów, które zostały ogarnięte zawirowaniami społecznymi i politycznymi o dramatycznych konsekwencjach dla gospodarek krajowych, a w konsekwencji dla naszych inwestycji na tych obszarach.

Po dzisiejszym głosowaniu w sprawie utworzenia standardowego mechanizmu prawidłowego i skutecznego mechanizmu rozstrzygania sporów mamy większą gwarancję wsparcia europejskich inwestycji w Maroku, które są kluczowe dla dobrobytu gospodarczego w całym regionie i obejmują prawie wszystkie sektory.

Dzisiejsze głosowanie uwypukla pragnienie Unii, aby uniknąć negatywnych skutków dla gospodarki i konsumentów na obu brzegach Morza Śródziemnego poprzez wybór protekcjonistycznej polityki, w ramach której nadal priorytetowo traktuje się specjalne interesy, opóźniając ratyfikację umów mających fundamentalne znaczenie dla ponownego wyważenia i stabilizacji wyborów gospodarczych na obszarze, którym zaczynają interesować się nasi konkurenci handlowi tacy jak Chiny i kraje Bliskiego Wschodu.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W ramach przedmiotowego sprawozdania Parlament Europejski wyraża zgodę na utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, który zapewni usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom w razie konieczności rozstrzygnięcia sporów wynikających z umów eurośródziemnomorskich między Unią Europejską a Marokiem. Rozstrzyganie sporów metodami dyplomatycznymi było nieskuteczne i prowadziło do sytuacji, w których spory pozostawały nierozstrzygnięte, gdyż strona pozwana o naruszenie mogła łatwo zablokować postępowanie. Opóźnienia w rozstrzyganiu sporów mają negatywny wpływ na przedsiębiorstwa i konsumentów końcowych na obu brzegach Morza Śródziemnego. Aktualizacja eurośródziemnomorskich umów o wolnym handlu może przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym kluczowym regionie, ugruntowując jednolity obszar pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Proponowany mechanizm wzoruje się na mechanizmach rozstrzygania sporów ujętych w najnowszych umowach zawartych przez Unię Europejską oraz w uzgodnieniu Światowej Organizacji Handlu w sprawie zasad i procedur rozstrzygania sporów. Komisja musi zapewnić prawidłowe i skuteczne wdrożenie takiego mechanizmu. Wszystkie te fakty uzasadniają moje głosowanie za przyjęciem przedmiotowej rezolucji zatwierdzającej zawarcie umowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za zawarciem umowy między UE a Królestwem Marokańskim, której celem jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów podlegających postanowieniom handlowym umów eurośródziemnomorskich. Dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. W praktyce podejście to nie jest skuteczne i doprowadziło do tego, że spory pozostawały nierozstrzygnięte lub były blokowane. Mam nadzieję, że stosowanie przedmiotowego standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów zwiększy bezpieczeństwo i przewidywalność stosunków handlowych między UE a Królestwem Marokańskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Jestem za. Dotychczas spory wynikające z umów śródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. W praktyce nie jest to skuteczne i prowadziło do sytuacji, w których spory pozostawały nierozstrzygnięte, ponieważ strona pozwana o naruszenie mogła łatwo zablokować postępowanie. W 2006 roku Rada upoważniła Komisję do rozpoczęcia negocjacji z jej partnerami z regionu śródziemnomorskiego w celu wynegocjowania odpowiedniego mechanizmu rozstrzygania sporów. W dniu 9 grudnia 2009 r. w Brukseli podczas konferencji ministrów handlu z państw partnerstwa eurośródziemnomorskiego parafowano projekt umowy z Marokiem, który następnie potwierdzono na szczycie UE-Maroko w dniu 7 marca 2010 r. Utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów jest pożądane, ponieważ powinno zapewnić usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom.

 
  
  

Zalecenie: Gianluca Susta (ALDE) (A7-0068/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie (ES) Popieram utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów z Egiptem umożliwiającego rozwiązanie niedociągnięć i trudnych sytuacji oraz zawarcie projektu umowy z tym krajem. Umowa pomoże przyczynić się do gospodarczej i politycznej stabilności w regionie eurośródziemnomorskim, dzięki czemu przyszłość będzie można budować na pokoju, sprawiedliwości, wolności, pluralizmie i demokracji.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ należy ustanowić skuteczny mechanizm rozstrzygania sporów handlowych między Unią Europejską a Arabską Republiką Egiptu. Proponowany mechanizm jest wzorowany na mechanizmach rozstrzygania sporów przewidzianych w najnowszych umowach zawartych przez Unię Europejską, a ponadto jest zgodny z zasadami i procedurami rozstrzygania sporów Światowej Organizacji Handlu. Mechanizm pozwoli wspierać funkcjonowanie eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu, lecz przede wszystkim zapewni stabilność w dwustronnych stosunkach handlowych między Unią Europejską a Arabską Republiką Egiptu.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem mechanizmu rozstrzygania sporów zgodnie z propozycją pana posła Susty. W pełni popieram opinię, że prawidłowe stosowanie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów może być kolejnym krokiem w kierunku utworzenia eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu i jej prawidłowego funkcjonowania. Dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozstrzygane, w miarę możliwości, wyłącznie kanałami dyplomatycznymi. W to miejsce potrzebujemy rygorystycznej procedury, ponieważ przeciąganie sporów handlowych może mieć negatywne skutki dla konsumentów końcowych na obu brzegach Morza Śródziemnego. W świetle obecnych wydarzeń w niektórych krajach północnoafrykańskich nie ma wątpliwości, że droga do gospodarczej i politycznej stabilności na tych obszarach biegnie między innymi przez dobrze funkcjonujące umowy handlowe w regionie śródziemnomorskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria Da Graça Carvalho (PPE), na piśmie (PT) Wszystkie usprawnienia umów eurośródziemnomorskich mają znaczący wpływ na gospodarczą i polityczną stabilność krajów, przyczyniając się do niezliczonych korzyści na płaszczyźnie społecznej i demokratycznej. Pochwalam zatem wszelkie działania w tym kierunku. Mając na uwadze niekompletne rozstrzygnięcie niektórych sporów na podstawie postanowień handlowych Układu śródziemnomorskiego ustanawiającego stowarzyszenie między Wspólnotami Europejskimi a Arabską Republiką Egiptu, przyznaję, że system oparty na metodach dyplomatycznych stworzony w odniesieniu do tego regionu okazał się w tym przypadku nieskuteczny. Dlatego akceptuję potrzebę ustanowienia mechanizmu pozwalającego na proste i skuteczne stosowanie zasobów i popieram projekt decyzji Rady w sprawie zawarcia umowy w formie protokołu między Unią Europejską a Arabską Republiką Egiptu ustanawiającego mechanizm rozstrzygania sporów.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Obecna sytuacja w Egipcie być może przyćmiewa potrzebę dążenia do przyjęcia tego rodzaju umów. Niemniej jednak, mając na względzie zawirowania i niepewność, które w obecnych czasach obserwuje się w Kairze, państwo egipskie powinno z ostrożnością podejmować swoje funkcję w ujęciu całościowym. Wśród nich te dotyczące stosunków zagranicznych, zwłaszcza z Unią Europejską, która jest jego partnerem w ramach umowy eurośródziemnomorskiej. Chociaż domniemane przyszłe spory z UE zajmują prawdopodobnie ostatnią pozycję na egipskiej liście problemów w tym momencie, uważam, że przyjęcie mechanizmów umożliwiających łatwe rozwiązanie takich sporów będzie korzystne dla obu stron. W historii Europy i świata związki z Egiptem są nierozerwalne. Mam nadzieję, że przyszłość tego kraju będzie równie wielka, jak jego przeszłość.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Omawiane zalecenie opiera się na projekcie decyzji Rady w sprawie zawarcia protokołu między Unią Europejską a Arabską Republiką Egiptu, której celem jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów. Protokół ten ma szczególne znaczenie w czasie, gdy Egipt stawia pierwsze kroki w kierunku ustanowienia demokratycznego systemu. W ujęciu ogólnym rozstrzyganie sporów handlowych między krajami metodami dyplomatycznymi nie zawsze przynosiło pożądane efekty, dlatego, w kontekście regionu eurośródziemnomorskiego, rozpoczęto negocjacje między UE a jej partnerami eurośródziemnomorskimi, w szczególności z Egiptem. Projekt umowy podpisano w dniu 27 kwietnia 2010 r. na posiedzeniu Rady Stowarzyszenia UE-Egipt w Luksemburgu. Głosuję za przyjęciem przedmiotowego projektu rezolucji legislacyjnej Parlamentu Europejskiego, ponieważ mam świadomość, że pozwoli to znacząco poprawić stosunki między państwami w obszarze wolnego handlu i przyczyni się do stabilności gospodarczej i politycznej w regionie. Pochwalam zatem nową umowę i wyrażam nadzieję, że po jej wejściu w życie nie powstaną żadne spory między UE lub jej państwami członkowskimi a Arabską Republiką Egiptu.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Jak wspomniano w uzasadnieniu do przedmiotowego sprawozdania, dotychczas spory wynikające z umów śródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. „Alternatywny” model, który nam zaproponowano, wpisuje się w logikę propagowaną w Światowej Organizacji Handlu, która – w poszukiwaniu domniemanej skuteczności – próbuje obejść suwerenność narodową, rozwiązywanie sporów poprzez poszanowanie cech właściwych dla każdego kraju oraz prawa tych krajów do obrony własnych interesów i interesów swoich mieszkańców. Rozwiązywanie sporów drogą dyplomatyczną gwarantuje krajom równe traktowanie. Natomiast proponowany mechanizm obala tę zasadę, zachęcając do przepływu kapitału i przedkładania siły gospodarczej nad siłę polityczną oraz interesów kapitału nad interes krajów i narodów.

Nasz sprzeciw wobec tego mechanizmu i jego implikacji jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wynika z umowy zawartej między UE a reżimem dyktatora Mubaraka. Powstanie narodu egipskiego w imię demokratycznych zmian, w obronie swojej suwerenności przed zagraniczną ingerencją i zmową reżimu z imperialistycznymi interesami w regionie stanowi pozytywny znak, który – mamy nadzieję – znajdzie w końcu praktyczny wyraz w odniesieniu do tej umowy i innych umów.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozwiązywane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. „Alternatywny” model, który nam zaproponowano, wpisuje się w logikę propagowaną w Światowej Organizacji Handlu, która – w poszukiwaniu domniemanej skuteczności – próbuje obejść suwerenność narodową, rozwiązywanie sporów poprzez poszanowanie cech właściwych dla każdego kraju oraz prawa tych krajów do obrony własnych interesów i interesów swoich mieszkańców.

Rozwiązywanie sporów drogą dyplomatyczną gwarantuje krajom równe traktowanie. Natomiast proponowany mechanizm obala tę zasadę, zachęcając do przepływu kapitału i przedkładania siły gospodarczej nad siłę polityczną oraz interesów kapitału nad interes krajów i narodów.

Nasz sprzeciw wobec tego mechanizmu i jego implikacji jest jak najbardziej uzasadniony, ponieważ wynika z umowy zawartej między UE, której legitymacja wynikająca z traktatu lizbońskiego jest wątpliwa, a reżimem dyktatora Mubaraka. Powstanie narodu egipskiego w imię demokratycznych zmian, w obronie swojej suwerenności przed zagraniczną ingerencją i zmową reżimu z imperialistycznymi interesami w regionie stanowi pozytywny znak, który – mamy nadzieję – znajdzie w końcu praktyczny wyraz w odniesieniu do tej umowy i innych umów.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Uważam, że pomimo niepewnej sytuacji w Egipcie, Parlament słusznie dąży do zatwierdzenia przedmiotowej umowy, która powinna ułatwić życie przedsiębiorcom bez politycznych komentarzy dotyczących obecnego rządu egipskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Przeszłość pokazuje nam, że dyplomacja nie okazała się skuteczna w rozstrzyganiu różnych istniejących sporów. Dlatego pochwalam utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, który powinien zapewnić usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom. Zgadzam się ze sprawozdawcą, że takie usprawnienia umów śródziemnomorskich o wolnym handlu mogą przyczynić się do gospodarczej i politycznej stabilności w tym kluczowym regionie, z myślą o ugruntowaniu jednolitego obszaru pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Ponadto prawidłowe stosowanie takiego mechanizmu mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność naszych dwustronnych stosunków handlowych i stanowić kolejny krok w kierunku utworzenia strefy wolnego handlu między UE a Egiptem i jej prawidłowego funkcjonowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Paul Murphy (GUE/NGL), na piśmie – Głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ mam poważne obawy co do stosunku UE na płaszczyźnie gospodarczej i politycznej do krajów, które są objęte umową eurośródziemnomorską. Ustanowienie strefy wolnego handlu będzie miało dramatyczne konsekwencje dla pracowników w tym regionie. Z danych UE wynika, że Egipt może stracić 1,5 miliona miejsc pracy. Złowieszcze prognozy gospodarcze dla młodzieży i gniew z powodu korupcji i ekscesów nielicznej dyktatorskiej elity leży u źródła rewolucyjnych ruchów i aspiracji narodu egipskiego. Kontynuowanie doktryny wolnego handlu w interesie dużych przedsiębiorstw europejskich i bogatych elit oznacza pogłębienie tego stanu rzeczy, należy ją zatem odrzucić. Negocjacje w sprawie tej umowy prowadzili przedstawiciele dyktatorskiego reżimu Mubaraka, który został obalony w wyniku rewolucyjnego przewrotu. Najwyższe dowództwo wojskowe jest jednak ściśle powiązane interesami gospodarczymi z poprzednim reżimem i nie reprezentuje prawowitych żądań i aspiracji pracowników. Stosunki handlowe muszą opierać się nie na zachłanności wąskich elit i korporacji, lecz na potrzebach wyrażanych przez większość ludności.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W ramach przedmiotowego sprawozdania Parlament Europejski wyraża zgodę na utworzenie standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów, który powinien zapewnić usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom w przypadku sporów wynikających z umów eurośródziemnomorskich między UE a Arabską Republiką Egiptu. Rozstrzyganie sporów metodami dyplomatycznymi okazało się nieskuteczne i prowadziło do sytuacji, w których spory pozostawały nierozstrzygnięte, gdyż strona pozwana o naruszenie mogła łatwo zablokować postępowanie. Opóźnienia w rozstrzyganiu sporów mają negatywny wpływ na przedsiębiorstwa i konsumentów końcowych na obu brzegach Morza Śródziemnego. Aktualizacja eurośródziemnomorskich umów o wolnym handlu może przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym kluczowym regionie, ugruntowując jednolity obszar pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Proponowany mechanizm wzoruje się na mechanizmach rozstrzygania sporów ujętych w najnowszych umowach zawartych przez Unię Europejską oraz w uzgodnieniu Światowej Organizacji Handlu w sprawie zasad i procedur rozstrzygania sporów. Komisja musi zapewnić prawidłowe i skuteczne wdrożenie tego mechanizmu. Wszystkie te fakty uzasadniają moje głosowanie za przyjęciem przedmiotowej rezolucji zatwierdzającej zawarcie umowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Głosowałem za zawarciem umowy między UE a Egiptem, której celem jest ustanowienie mechanizmu rozstrzygania sporów podlegających postanowieniom handlowym umów eurośródziemnomorskich. Dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozstrzygane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. W praktyce podejście to nie jest skuteczne i doprowadziło do tego, że spory pozostawały nierozstrzygnięte lub były blokowane. Mam nadzieję, że stosowanie przedmiotowego standardowego mechanizmu rozstrzygania sporów zwiększy bezpieczeństwo i przewidywalność stosunków handlowych między UE a Egiptem.

 
  
  

Zalecenia: Emilio Menéndez del Valle (A7-0067/2011) - George Sabin Cutaş (A7-0066/2011) - Gianluca Susta (A7-0068/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego zalecenia i pochwalam utworzenie mechanizmu rozstrzygania sporów, który powinien zapewnić usprawnione i skuteczne procedury odwoławcze podlegające rygorystycznym terminom. Popieram również stanowisko sprawozdawcy, że aktualizacja eurośródziemnomorskich umów o wolnym handlu może przyczyniać się do gospodarczej i politycznej stabilności w tym regionie, który ma kluczowe znaczenie dla ugruntowania jednolitego obszaru pokoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem przedmiotowy dokument, ponieważ dotychczas spory wynikające z umów eurośródziemnomorskich były rozwiązywane wyłącznie metodami dyplomatycznymi. W praktyce nie jest to skuteczne i prowadziło do tego, że spory pozostawały nierozstrzygnięte, gdyż strona pozwana o naruszenie mogła łatwo zablokować postępowanie. Aktualizacja eurośródziemnomorskich umów o wolnym handlu może przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym kluczowym regionie z myślą o ugruntowaniu jednolitego obszaru pokoju, rozwoju, sprawiedliwości, równości, wolności, pluralizmu, demokracji i szacunku. Ponadto prawidłowe stosowanie takiego mechanizmu mogłoby zwiększyć bezpieczeństwo i przewidywalność naszych dwustronnych stosunków handlowych i stanowić kolejny krok w kierunku utworzenia eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu i zapewnienia jej prawidłowego funkcjonowania. Ciągnące się spory wywołują negatywne skutki dla przedsiębiorców, a także docelowych konsumentów po obu stronach Morza Śródziemnego. Z wejściem w życie traktatu lizbońskiego bezpośrednie inwestycje zagraniczne stały się częścią polityki handlowej UE, a tym samym podlegają wyłącznej kompetencji Unii. W czasach, gdy bezpośrednie inwestycje zagraniczne mają istotne znaczenie dla dobrobytu gospodarczego krajów i regionów, dobrze funkcjonujący i skuteczny mechanizm rozstrzygania sporów posłuży również do rozstrzygania sporów w tej dziedzinie.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Ponieważ zasady rozstrzygania sporów opierające się na metodach dyplomatycznych doprowadziły do sytuacji, w której postępowanie można łatwo zablokować, nowy mechanizm rozstrzygania sporów handlowych zasługuje na nasze poparcie. Mechanizm ten wzoruje się na najnowszych umowach zawartych przez UE oraz na uzgodnieniu Światowej Organizacji Handlu. Projekty umów z Jordanią, Marokiem i Egiptem już istnieją i obejmują również produkty rolne. Pochwalam decyzję Parlamentu Europejskiego o poparciu tych umów.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie(IT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, ponieważ uważam za zasadniczą kwestię zapewnienia przez UE odpowiedniego mechanizmu rozwiązywania sporów wynikających z wdrażania umów eurośródziemnomorskich. W 2006 roku Rada upoważniła Komisję do rozpoczęcia negocjacji z partnerami z regionu śródziemnomorskiego, a umowa została podpisana dopiero w 2009 roku.

Utworzenie standardowej metody rozstrzygania sporów powinno ostatecznie prowadzić do wprowadzenia uproszczonych i skutecznych procedur rozstrzygania podlegających określonym terminom. Popieram opinię sprawozdawcy, który uważa, że należy dokonać przeglądu eurośródziemnomorskich umów o wolnym handlu, aby przyczynić się do stabilności gospodarczej i politycznej w tym regionie i ugruntować obszar pokoju i rozwoju. Proponowana metoda wzoruje się na najaktualniejszych mechanizmach rozstrzygania sporów w umowach i partnerstwie zatwierdzonych przez Unię Europejską i WTO. W czasie, gdy bezpośrednie inwestycje zagraniczne mają kluczowe znaczenie dla dobrobytu gospodarczego europejskich państw członkowskich, mam nadzieję, że skuteczny mechanizm rozstrzygania sporów pomoże rozwiązać spory również w tym obszarze.

 
  
  

Zalecenie: Ryszard Antoni Legutko (A7-0063/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie(PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i jednocześnie chciałbym podkreślić, że stanowi ono ważny krok w procesie negocjacji pomiędzy UE a Ukrainą w kierunku ustanowienia drogi postępowania, która może umożliwić pełne przystąpienie tego kraju do Unii w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Oddałem głos za przyjęciem omawianego sprawozdania. Wraz z realizacją europejskiej polityki sąsiedztwa kraje partnerskie stopniowo zyskują możliwość uczestniczenia w niektórych programach unijnych i działaniach agencji. Jest to jeden z wielu środków mających na celu wspieranie reform, modernizacji i transformacji w krajach sąsiadujących z Unią Europejską. W czerwcu 2007 roku Rada Unii Europejskiej raz jeszcze podkreśliła ogromne znaczenie europejskiej polityki sąsiedztwa, tym samym omawiany protokół stworzy Ukrainie warunki udziału w ważnych programach unijnych i korzystania z najlepszych praktyk UE, przyczyniających się do rozwoju procesów demokratycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Głosowałem za wnioskiem posła sprawozdawcy. Sądzę, że obie strony odniosą korzyści z wypełnienia zobowiązań przyjętych w ramach przedmiotowego protokołu. Unia Europejska zyska solidnego, stabilnego, demokratycznego partnera za swoją wschodnią granicą, natomiast obywatele Ukrainy otrzymają nieco bardziej przejrzystą europejską perspektywę.

 
  
MPphoto
 
 

  Adam Bielan (ECR), na piśmie(PL) Panie Przewodniczący! Od samego początku mojej działalności w Parlamencie Europejskim zdecydowanie wspieram prounijne aspiracje Ukrainy. Kraj ten jest jednym z najważniejszych partnerów wschodniej polityki Polski. Dodatkowo wspólnie z Ukrainą mój kraj przygotowuje przyszłoroczne Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Z uwagi na realizację celów unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa niezwykle ważne dla całej Wspólnoty jest zacieśnianie współpracy z Ukrainą. Wspieranie tamtejszej młodej demokracji uważam za jeden z naszych nadrzędnych obowiązków. Opowiadam się zatem za przyspieszeniem negocjacji strefy wolnego handlu oraz za jak najszerszym udziałem tego kraju w programach unijnych. Głosując za rezolucją, wyrażam zgodę na zawarcie protokołu do umowy o partnerstwie i współpracy pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Omawiany protokół zawiera umowę ramową dotyczącą ogólnych zasad udziału Ukrainy w programach unijnych. Umowa ta przewiduje standardowe klauzule do zastosowania wobec wszystkich krajów partnerskich w ramach europejskiej polityki sąsiedztwa, z którymi takie protokoły mają zostać zawarte. Moim zdaniem Ukraina podejmuje konieczne działania i opowiadam się za podpisaniem wspomnianej umowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji legislacyjnej w sprawie wyrażenia przez Parlament Europejski zgody na przyjęcie projektu decyzji Rady, na podstawie której sporządzony zostanie protokół uzupełniający do umowy o partnerstwie i współpracy pomiędzy UE a Ukrainą. Na mocy tego protokołu Ukrainie zostanie przyznana możliwość udziału w programach unijnych dotyczących przedsiębiorstw i przedsiębiorczości, energetyki oraz technologii informacyjno-komunikacyjnych. Zgodnie ze wspomnianą umową Ukraina będzie musiała wnieść do budżetu ogólnego UE wkład finansowy, zależny od programów, w których będzie chciała uczestniczyć, natomiast Unia zagwarantuje w zamian, że programy te będą kontrolowane i poddawane audytom przez instytucje unijne. Jestem wiceprzewodniczącą komisji współpracy parlamentarnej UE-Ukraina i jestem przekonana, że zawarcie przedmiotowego protokołu stworzy Ukrainie większe możliwości osiągnięcia konwergencji jej polityk z politykami, standardami i normami realizowanymi przez Unię Europejską we wspomnianych wcześniej dziedzinach.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W stosunkach między Unią Europejską a Ukrainą można zaobserwować zarówno okresy postępu, jak i regresu, które niekiedy wynikały z mniejszej lub większej strategicznej bliskości tego kraju z jego sąsiadem – Rosją. W dniu 18 czerwca 2007 r. Rada wydała Komisji wytyczne w sprawie wynegocjowania umów ramowych z Algierią, Armenią, Azerbejdżanem, Egiptem, Gruzją, Izraelem, Jordanią, Libanem, Mołdawią, Marokiem, Autonomią Palestyńską, Tunezją i Ukrainą, dotyczących ogólnych zasad udziału tych krajów w programach unijnych. Uważam, że zawarcie omawianej umowy jest korzystne z uwagi na konieczność jasnego sformułowania ram regulujących udział Ukrainy w europejskich programach i przyczynia się tym samym do poprawy jej stosunków z Unią.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Europejska polityka sąsiedztwa przewiduje stopniowe otwieranie programów Unii Europejskiej na udział krajów sąsiadujących, co ma na celu wspieranie prowadzonych w nich reform, modernizacji, a często również demokratyzacji. Mając to na uwadze, w dniu 5 marca 2007 r. Rada przyjęła ogólne podejście w sprawie „umożliwienia krajom partnerskim objętym europejską polityką sąsiedztwa udziału w agencjach i programach wspólnotowych”. W konsekwencji przyjęcia takiego podejścia Komisja rozpoczęła negocjacje umów ramowych z krajami sąsiadującymi, w tym z Ukrainą, której dokumentacja jest kompletna i gotowa do przedłożenia Parlamentowi Europejskiemu do zatwierdzenia zgodnie z postanowieniami Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Oddaję głos za umową o partnerstwie i współpracy, ustanawiającą partnerstwo między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z jednej strony, a Ukrainą z drugiej strony – umową dotyczącą ogólnych zasad udziału Ukrainy w programach unijnych – i przyjmuję ją z zadowoleniem, bowiem stanowi ona kolejny krok na drodze do realizacji celów, jakie przyświecały tworzeniu wspólnego rynku.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie(PT) Z naszego punktu widzenia zawarcie przedmiotowej umowy rodzi szereg pytań z uwagi na niezwykle niejasny charakter przedłożonego wniosku. Wprawdzie wspomina się o programach, ale nie powiedziano nam, w których programach Ukraina będzie mogła brać udział, jaką formę przybierze to uczestnictwo ani jakie będą się z tym wiązać warunki i implikacje finansowe. Obwieszcza się korzyści, nie określając jednak dokładnie, skąd będą pochodzić.

Uważamy, że ustanowienie umów przewidujących takie cele, jak tu ogłoszone, powinno opierać się na poszanowaniu suwerenności krajów i ich narodów, na obopólnym interesie, na wzajemności, a także na współpracy, z uwzględnieniem specyfiki każdego z tych krajów; że należy poddać ocenie to, co każdy może wnieść do umowy z punktu widzenia gospodarczego, społecznego i kulturowego. Nie możemy zbyt wiele powiedzieć na temat przedmiotowego sprawozdania ponad to, że szkoda, iż wyraża się w nim zgodę na ustanowienie protokołu, którego dokładnej treści ani implikacji nie było nam dane poznać.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Zawarcie omawianej umowy rodzi szereg pytań z uwagi na niezwykle niejasny charakter przedstawionego nam wniosku. Wspomina się o programach, ale nie powiedziano nam, w których programach Ukraina będzie mogła brać udział, jaką formę przybierze to uczestnictwo, ani jakie będą się z tym wiązać warunki i implikacje finansowe. Wspomina się o ogólnych zasadach udziału, ale nie zostały one określone. Wzmiankuje się o korzyściach, ale nie wskazując dokładnie w sprawozdaniu, skąd mogłyby one płynąć.

Uważamy, że nadal istotne jest, aby zawierając umowy pomiędzy suwerennymi państwami, mieć na względzie następujące kwestie: poszanowanie dla suwerenności danego kraju i jego narodu, obopólny interes, wzajemność i współpracę, przy uwzględnieniu specyfiki każdego kraju; ocenę tego, co każdy może wnieść do umowy z punktu widzenia gospodarczego, społecznego i kulturowego.

Ubolewać należy, że głosowaliśmy za przyjęciem sprawozdania, w którym wyraża się zgodę na ustanowienie protokołu, nie otrzymawszy niemal żadnych informacji na temat jego treści ani implikacji.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie wyrażenia przez Parlament Europejski zgody na przyjęcie projektu decyzji Rady, na podstawie której sporządzony zostanie protokół uzupełniający do umowy o partnerstwie i współpracy pomiędzy UE a Ukrainą. Ukraina otrzyma możliwość udziału w programach unijnych dotyczących przedsiębiorstw i przedsiębiorczości, energetyki oraz technologii informacyjno-komunikacyjnych. Ukraina będzie musiała wnieść do budżetu ogólnego UE wkład finansowy, zależny od programów, w których będzie chciała uczestniczyć, natomiast Unia zagwarantuje w zamian, że programy te będą kontrolowane i poddawane audytom przez instytucje unijne. Tego rodzaju polityka partnerstwa i współpracy stworzy Ukrainie większe możliwości osiągnięcia konwergencji jej polityk z politykami realizowanymi przez Unię Europejską we wspomnianych wcześniej dziedzinach.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Oddałem głos za przyjęciem omawianego sprawozdania technicznego przewidującego wyrażenie zgody na udział Ukrainy w programach Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Iosif Matula (PPE), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem projektu rezolucji w sprawie decyzji Rady dotyczącej umowy ramowej pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą w sprawie ogólnych zasad uczestnictwa tego kraju w programach unijnych. Przedmiotowy dokument stanowi część europejskiej polityki sąsiedztwa, ale również wychodzi naprzeciw dążeniom Ukrainy w sprawie udziału w większej liczbie obecnych i przyszłych programów unijnych. Ponadto Ukraina będzie mogła zwrócić się do Unii o pomoc dotyczącą uczestnictwa w danym programie – zgodnie z ogólnymi postanowieniami w sprawie ustanowienia europejskiej polityki sąsiedztwa i instrumentu partnerstwa lub na podstawie wszelkich innych uregulowań o podobnym charakterze, które przewidują udzielanie pomocy zewnętrznej. Może to także tchnąć nowe życie w stosunki Rumunii z Ukrainą. Musimy pielęgnować te więzi w sposób pragmatyczny, tak aby obywatele odnosili bezpośrednie korzyści z naszych decyzji politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Od długiego czasu w stosunkach między Unią Europejską a Ukrainą następowały lepsze i gorsze chwile. Najczęściej panujące nastroje zależały od większej lub mniejszej bliskości Ukrainy z jej sąsiadem, Rosją. Omawiany protokół przyczyni się do stworzenia wyraźnych ram regulujących udział Ukrainy w poszczególnych programach europejskich, tak aby w przyszłości w stosunkach UE-Ukraina nie było tych wzlotów i upadków, jakich dotychczas obie strony doświadczały.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Udział Ukrainy w programach Unii Europejskiej stanowi ważny krok zarówno dla Ukrainy, jak i UE. Pomoże on wspierać wymianę wiedzy naukowej i badań naukowych. Rozszerzone zostaną programy studenckie i obie strony odniosą korzyści finansowe, ekonomiczne i społeczne. Położenie geograficzne Ukrainy jest istotnym czynnikiem, stanowiącym także ważną korzyść z punktu widzenia UE, bowiem umożliwi Unii poprawę jej stosunków z innymi państwami Europy Wschodniej. Z tego powodu opowiadam się za przyjęciem przedmiotowego projektu.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie (LT) Oddałem głos za przyjęciem zalecenia w sprawie wyrażenia zgody na udział Ukrainy w obecnie realizowanych programach unijnych, a także programach, które zostaną ustanowione w przyszłości, w dziedzinach takich jak przedsiębiorczość, energetyka, technologie i komunikacja. Przedmiotowa umowa przyśpieszy reformę administracji publicznej na Ukrainie oraz osiągnięcie konwergencji różnych obszarów gospodarki tego kraju z unijnym prawodawstwem, z unijnymi standardami oraz przykładami dobrych praktyk. W zamian za wniesiony w realizację programów wkład finansowy Ukraina będzie miała prawo udziału jako obserwator w posiedzeniach komisji koordynujących programy unijne. Proponowane przez Ukrainę inicjatywy dotyczące programów będą brane pod uwagę w takim samym stopniu, jak te proponowane przez państwa członkowskie UE. Umożliwi to Ukrainie stopniowe zbliżenie do Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W stosunkach między Unią Europejską a Ukrainą następowały wzloty i upadki. W dniu 18 czerwca 2007 r. Rada upoważniła Komisję do wynegocjowania umów ramowych z Algierią, Armenią, Azerbejdżanem, Egiptem, Gruzją, Izraelem, Jordanią, Libanem, Mołdawią, Marokiem, Autonomią Palestyńską, Tunezją i Ukrainą, dotyczących ogólnych zasad udziału tych krajów w programach unijnych. Konieczne jest ustanowienie wyraźnych i precyzyjnych ram prawnych regulujących udział Ukrainy w programach europejskich, co przyczyni się do poprawy stosunków tego kraju z Unią. Głosowałam zatem za przyjęciem projektu decyzji Rady dotyczącej zawarcia protokołu do umowy o partnerstwie i współpracy, ustanawiającej partnerstwo między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z jednej strony a Ukrainą z drugiej strony, w sprawie umowy ramowej między Unią Europejską a Ukrainą dotyczącej ogólnych zasad udziału Ukrainy w programach unijnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Uwzględniając projekt decyzji Rady (13604/2010), uwzględniając projekt protokołu do zawartej w dniu 14 czerwca 1994 r. Umowy o partnerstwie i współpracy ustanawiającej partnerstwo między Wspólnotami Europejskimi i ich państwami członkowskimi z jednej strony a Ukrainą z drugiej strony w sprawie umowy ramowej między Unią Europejską a Ukrainą dotyczącej ogólnych zasad udziału Ukrainy w programach unijnych (13962/2010), uwzględniając wniosek o wyrażenie zgody skierowany przez Radę zgodnie z art. 114, art. 168, art. 169, art. 172, art. 173 ust. 3, art. 188, art. 192 i art. 218 ust. 6 akapit drugi lit. a) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (C7-0401/2010), uwzględniając art. 81, art. 90 ust. 8 oraz art. 46 ust. 1 Regulaminu oraz uwzględniając zalecenie Komisji Spraw Zagranicznych (A7-0063/2011), wyrażamy zgodę na zawarcie protokołu.

 
  
MPphoto
 
 

  Rafał Trzaskowski (PPE), na piśmie(PL) Uczestnictwo krajów objętych polityką sąsiedztwa w programach i agencjach UE to jedna z najbardziej konkretnych form ich współpracy z Unią. Powinniśmy dążyć do tego, by dobór tych programów służył jak najlepiej reformom podejmowanym w tych krajach na rzecz ich zbliżenia z Unią.

 
  
MPphoto
 
 

  Viktor Uspaskich (ALDE), na piśmie (LT) W tym tygodniu w Brukseli odbywa się 18. runda negocjacji Ukraina-UE w sprawie podpisania układu o stowarzyszeniu. Proces ten trwa zbyt długo. Najwyższy już czas podpisać wspomniany układ, ponieważ leży on w interesie zarówno Unii Europejskiej, jak i Ukrainy. Licząca 46 milionów obywateli Ukraina potrzebuje stabilności w regionie. W ostatnich latach kraj ten zamienił się w boisko politycznych rozgrywek piłkarskich: nie wolno zmuszać Ukrainy do dokonywania wyboru pomiędzy Rosją a Zachodem. Dla państw członkowskich UE, w szczególności dla Litwy, ważne jest podejmowanie wysiłków na rzecz ściślejszej współpracy ze wschodnimi sąsiadami, nawet jeżeli pozostają pewne różnice. Pomyślne zawarcie układu o stowarzyszeniu przyczyniłoby się do modernizacji i reform na Ukrainie, a także pomogłoby jej zbliżyć się do standardów unijnych.

Co się tyczy negocjacji w sprawie strefy wolnego handlu, musimy dążyć do zawarcia porozumień dotyczących proponowanych stawek celnych, procedur opodatkowania energii i zrównoważonego rozwoju. Zasadnicze znaczenie ma również liberalizacja przepływu osób. Litwini wciąż pamiętają ograniczenia możliwości podróżowania, jakich doświadczali. Wiemy, co oznacza życie przy zewnętrznej granicy Europy. Ważne jest, aby kwestia ruchu bezwizowego stała się priorytetem numer jeden.

 
  
  

Sprawozdanie: Carmen Fraga Estévez (A7-0057/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie(PT) Głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ w interesie regionów, których ono dotyczy, leży ustalenie podstawy prawnej dla handlu między UE a Grenlandią, w tym przypadku wchodzącej w zakres zasad regulujących rynek wewnętrzny UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie(IT) W 2010 roku Komisja przedstawiła Radzie wniosek dotyczący zasad UE regulujących przywóz produktów rybołówstwa, przyjmując za podstawę prawną art. 203 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Zgadzam się z opinią, że podstawę prawną tej działalności powinien stanowić art. 43 w związku z art. 204, co umożliwi zmiany w trakcie zwykłej procedury ustawodawczej.

W samym 2007 roku z Grenlandii do UE trafiło blisko 87 % produktów rybołówstwa poddanych wywozowi z tego kraju. Nie można zatem powierzyć ustanowienia zasad regulujących handel oraz przywóz produktów rybołówstwa z Grenlandii tylko Komisji i Radzie, gdyż byłoby to sprzeczne z postanowieniami Traktatu z Lizbony. Uważam zatem, że Parlament powinien mieć zdecydowanie głos w sprawach dotyczących tak ważnego sektora.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie przywozu produktów rybołówstwa z Grenlandii, mającego na celu objęcie tego przywozu zasadami rynku wewnętrznego pod warunkiem transponowania przez Grenlandię europejskiego prawodawstwa, zwłaszcza w zakresie zdrowia zwierząt i bezpieczeństwa żywności. Uważam jednak, że podstawę prawną wniosku należy dostosować tak, aby tekst miał formę rozporządzenia, a nie decyzji Rady.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) W przedmiotowym wniosku określa się ogólne zasady handlu między UE a Grenlandią, obejmującego między innymi produkty rybołówstwa, żywe małże, szkarłupnie, osłonice, ślimaki morskie i ich produkty uboczne. Państwa członkowskie powinny zezwolić na przywóz produktów pochodzących z Grenlandii zgodnie z prawodawstwem unijnym dotyczącym handlu wewnętrznego. Przywóz produktów do Unii będzie podlegał licznym warunkom, w tym skutecznej transpozycji i stosowaniu obowiązujących przepisów prawa Unii Europejskiej w odniesieniu do zdrowia zwierząt i bezpieczeństwa żywności. Tak samo jak sprawozdawczyni uważam, że wnioskowany tekst należy przyjąć w drodze zwykłej procedury ustawodawczej, oraz że Parlament powinien korzystać ze swych praw ustawodawczych w podobnych sytuacjach w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie(PT) Wywóz produktów rybołówstwa z Grenlandii, stanowiący około 82 % jej całkowitego wywozu, w 2007 roku Wyniósł 255 milionów euro. Największa część – 87 % – trafiła do UE, zwłaszcza do Danii (w 97 %). Komisja Prawna jednogłośnie przyjęła opinię, w której całkowicie poparła propozycję, aby podstawę prawną przedłożonego wniosku ustawodawczego stanowiły art. 43 ust. 2 i art. 204 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) oraz Artykuł Protokołu (nr 34) w sprawie szczególnych ustaleń dla Grenlandii, zamiast podstawy prawnej wybranej przez Komisję, czyli art. 203 TFUE. Mając zatem na uwadze, że chodzi o sprawę prawną, a nie treść samego projektu rezolucji, jak też uwzględniając wypracowany konsensus, zgadzam się na przyjęcie tej rezolucji.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Gorąca debata towarzysząca temu sprawozdaniu to sprawa drugorzędna w stosunku do jej podłoża. Komisja Rybołówstwa w Parlamencie Europejskim nie zgodziła się przede wszystkim z podstawą prawną, którą Komisja wybrała w celu przedstawienia tego wniosku: art. 203 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), mówiący, że Rada ustanawia „przepisy dotyczące sposobów i procedury stowarzyszenia krajów i terytoriów z Unią” po konsultacji z Parlamentem Europejskim. Komisja Rybołówstwa uznała, że za podstawę prawną wniosku należy przyjąć art. 43 ust. 2 – odnoszący się do zwykłej procedury ustawodawczej lub współprawodawstwa – oraz art. 204 TFUE i Artykuł Protokołu (nr 34) w sprawie szczególnych ustaleń dla Grenlandii.

Komisja Prawna poparła w swojej opinii to stanowisko. Na marginesie pozostaje jednak ważna i podstawowa sprawa, stanowiąca sedno tego sprawozdania, a mianowicie określenie zasad przywozu do Unii Europejskiej produktów rybołówstwa z Grenlandii. Do głównych produktów eksportowanych z Grenlandii należą krewetki (59 %), halibut niebieski (23 %), dorsz (9,5 %), kraby (1,9 %), przegrzebki (1,4 %) i ikra (1,3 %).

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania pani Fragi, mającego na celu umożliwienie Grenlandii wywóz produktów rybołówstwa do UE, pomimo że kraj ten nie należy do UE. Kiedy Grenlandia otrzymała autonomię rządów wewnętrznych i zdecydowała o rezygnacji z członkostwa w WE, musiała negocjować swoje wystąpienie. Ten precedens zadaje kłam fałszywym twierdzeniom, że wewnętrzne rozszerzenie UE wymaga ponownego ubiegania się o członkostwo od państw, które zyskały niezależność.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady ustanawiającej zasady przywozu do Unii Europejskiej produktów rybołówstwa, żywych małży, szkarłupni, osłonic, ślimaków morskich i ich produktów ubocznych z Grenlandii. Wywóz produktów rybołówstwa z Grenlandii, stanowiący około 82 % jej całkowitego wywozu, w 2007 roku wyniósł 255 milionów euro, z czego największa część (87 %) trafiła do UE, zwłaszcza (w 97 %) do Danii. Do głównych produktów eksportowanych z Grenlandii należą krewetki (59 %), halibut niebieski (23 %), dorsz (9,5 %), kraby (1,9 %), przegrzebki (1,4 %) i ikra (1,3 %). Przedmiotowa decyzja zmienia ramy prawne, zastępując decyzję Rady rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Handel produktami rybołówstwa, żywymi małżami, szkarłupniami, osłonicami, ślimakami morskimi i ich produktami ubocznymi między Grenlandią a Unią Europejską, zgodnie z zasadami ustanowionymi w prawodawstwie unijnym oraz z innymi warunkami, jest jak najbardziej pożądany. Nie ma zatem powodu, by kwestionować treść umowy. Przywóz tych produktów to pożądany wkład w handel wewnątrzunijny.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Stosunki handlowe między UE a Grenlandią od lat mają znaczenie. Od 2007 roku Grenlandia wyeksportowała 82 % swoich produktów rybołówstwa, z czego 87 % trafiło na rynek europejski. Możemy zatem powiedzieć, że są to ważne zasoby dla Grenlandii, uzupełnione wsparciem finansowym ze strony Europy, udzielanym w zamian za utrzymanie praw do połowów na wodach Grenlandii. 26 kwietnia 2010 r. Parlament Europejski zwrócił się do Komisji Prawnej o wydanie opinii mającej na celu określenie podstawy prawnej dla zawierania umów z Grenlandią. Komisja Prawna poparła ostatnio stanowisko Parlamentu i potwierdziła, że podstawę prawną dla tych umów można znaleźć w art. 43 ust. 2 i art. 204 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem tego wniosku, w którym ustanawia się zasady przywozu do UE produktów rybołówstwa i innych owoców morza do UE. Grenlandia i UE zamierzają zawrzeć umowę w sprawie wymogów sanitarnych w odniesieniu do tych produktów, aby Grenlandia mogła sprzedawać je w UE według zasad rynku wewnętrznego, pod warunkiem, że transponuje przepisy UE dotyczące wymogów sanitarnych i zdrowia zwierząt w odniesieniu do produktów rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Wraz z ustanowieniem zasad handlu produktami rybołówstwa, żywymi małżami, szkarłupniami, osłonicami, ślimakami morskimi i ich produktami ubocznymi między UE a Grenlandią, ich przywóz z Grenlandii będzie podlegał prawodawstwu UE. Przywóz produktów do Unii podlega unijnym przepisom prawa w obszarze zdrowia zwierząt i bezpieczeństwa żywności. Ważne jest zatem, aby przedmiotowe sprawozdanie zostało przyjęte.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Wiadomo, że Grenlandia i Unia Europejska zamierzają podpisać umowę w sprawie wymogów sanitarnych w odniesieniu do ryb i produktów rybołówstwa przeznaczonych do spożycia przez ludzi. Celem takiej umowy jest zapewnienie Grenlandii możliwości sprzedaży tych produktów do Unii według zasad rynku wewnętrznego, pod warunkiem transponowania przez Grenlandię przepisów sanitarnych UE oraz, w miarę potrzeb, przepisów dotyczących zdrowia zwierząt w odniesieniu do produktów rybołówstwa. Popieram taką umowę i zagłosowałem na „tak”.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) W dniu 26 kwietnia 2010 r. Rada konsultowała się z Parlamentem Europejskim w sprawie tego wniosku w ramach procedury konsultacji przewidzianej w art. 203 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Komisja Rybołówstwa i służby prawne Parlamentu wyraziły poważne wątpliwości co do wybrania przez Komisję art. 203 TFUE jako podstawy prawnej, proponując, aby za podstawę prawną przyjąć art. 43 ust. 2 i art. 204 TFUE oraz Artykuł Protokołu (nr 34) w sprawie szczególnych ustaleń dla Grenlandii.

Wskutek zalecenia Komisji Prawnej, wniosek Komisji zmieniono zgodnie ze sprawozdaniem, które aktualnie poddano pod głosowanie.

Przedmiotowe sprawozdanie zasługuje na moje poparcie, gdyż jego przyjęcie w pierwszym czytaniu jest zdecydowanie pożądane.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Popieram. Wywóz produktów rybołówstwa z Grenlandii, stanowiący około 82 % jej całkowitego wywozu, w 2007 roku wyniósł 1,9 miliarda koron duńskich (255 milionów euro), z czego największa część (87 %) trafiła do UE, zwłaszcza (w 97 %) do Danii. Do głównych produktów eksportowanych z Grenlandii należą krewetki (59 %), halibut niebieski (23 %), dorsz (9,5 %), kraby (1,9 %), przegrzebki (1,4 %) i ikra (1,3 %).

26 kwietnia 2010 r. Rada konsultowała się z Parlamentem Europejskim w sprawie tego wniosku w ramach procedury konsultacji przewidzianej w art. 203 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Komisja Rybołówstwa i służby prawne Parlamentu wyraziły poważne wątpliwości co do wybrania przez Komisję art. 203 TFUE jako podstawy prawnej, proponując, aby za podstawę prawną przyjąć art. 43 ust. 2 i art. 204 TFUE oraz Artykuł Protokołu (nr 34) w sprawie szczególnych ustaleń dla Grenlandii.

W związku z tym, Komisja Rybołówstwa zwróciła się do Komisji Prawnej o wydanie opinii na temat proponowanej podstawy prawnej. Na posiedzeniu w dniu 28 października 2010 r. Komisja Prawna jednogłośnie przyjęła opinię, w której całkowicie poparła propozycję, aby podstawę prawną przedłożonego wniosku ustawodawczego stanowiły art. 43 ust 2 i art. 204 TFUE oraz Artykuł Protokołu (nr 34) w sprawie szczególnych ustaleń dla Grenlandii.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie(IT) W obecnej chwili obowiązuje szczególna umowa między UE a Grenlandią, na podstawie której UE utrzymuje prawa do połowu na wodach Grenlandii w zamian za wsparcie finansowe.

Grenlandia, była kolonia duńska, odzyskała pełną niepodległość w 1985 roku, utrzymując powiązania z Unią Europejską jako jedno z jej terytoriów zamorskich. Tylko w 2007 roku wywóz produktów rybołówstwa stanowił 82 % całkowitego wywozu z Grenlandii, z czego 87 % trafiło do UE.

W dniu 26 kwietnia 2010 r. Komisja Rybołówstwa oraz służba prawna Parlamentu Europejskiego wyraziły poważne wątpliwości co do podstawy prawnej, którą Komisja wybrała w celu sporządzenia umowy. Mam nadzieję, że poddana pod głosowanie umowa zaowocuje rozszerzeniem zastosowania wewnętrznych przepisów UE dotyczących produktów rybołówstwa na produkty pochodzące z Grenlandii. Jednocześnie trzeba zapewnić, by zawsze przestrzegano obowiązujących przepisów europejskich mających zastosowanie do zdrowia zwierząt i bezpieczeństwa żywności.

 
  
  

Sprawozdanie: Sylvie Guillaume (A7-0085/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Zgadzam się ze stanowiskiem przedstawionym w przedmiotowym sprawozdaniu, biorąc pod uwagę zalecenia konsultacyjnej grupy roboczej złożonej z odpowiednich służb prawnych Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji oraz fakt, że wniosek zawiera zwykłą kodyfikację istniejących tekstów bez żadnych zmian merytorycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie minimalnych norm dotyczących procedur udzielania i cofania ochrony międzynarodowej w państwach członkowskich. Prace nad utworzeniem wspólnego europejskiego systemu azylowego (CEAS) rozpoczęto bezpośrednio po wejściu w życie traktatu amsterdamskiego w maju 1999 roku, ale pomimo starań, jakich dokonano w ciągu ostatnich dziesięciu lat w celu ujednolicenia procedur azylowych, nadal istnieją duże rozbieżności między poszczególnymi przepisami krajowymi i ich stosowaniem. Zgadzam się z opinią, że niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim składany jest wniosek o azyl, wnioskodawcy powinni być traktowani z zachowaniem wysokich norm i w sposób porównywalny w całej Unii. Samo ujednolicenie prawa w tej dziedzinie zatem nie wystarczy i trzeba będzie dodatkowo wzmocnić praktyczną współpracę między państwami członkowskimi. Jest oczywiste, że aby osiągnąć te cele, trzeba bez zwłoki wdrożyć reformy, co pozwoli zapewnić skuteczną ochronę osobom ubiegającym się o azyl w państwach członkowskich UE. Głosując za przyjęciem tej rezolucji, przyczynimy się jako posłowie do PE do stworzenia sprawiedliwej i skutecznej europejskiej polityki azylowej.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie(BG) Moim zdaniem przedstawione propozycje są sprzeczne. Z jednej strony ich celem jest większa harmonizacja, podwyższenie standardów ochrony międzynarodowej oraz poprawa jakości i efektywności procedur azylowych. Z drugiej strony poskutkują one nieuzasadnionym zwiększeniem obciążeń administracyjnych; uproszczone procedury sądowe znacznie zwiększą prawdopodobieństwo wydawania pochopnych orzeczeń, różne grupy ludzi mogą być bez powodu traktowane odmiennie, a suwerenność państw członkowskich może ulec zdecydowanemu ograniczeniu. Rozważając wady oraz zalety propozycji i stwierdzając, że żadna ze stron nie wysuwa bardziej przekonujących argumentów, wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Najważniejszym celem Unii Europejskiej w zakresie azylu jest utworzenie do 2012 roku wspólnego obszaru ochrony i solidarności opartego na wspólnej procedurze azylowej. Pomimo starań, jakich dokonano w ciągu ostatnich dziesięciu lat w celu ujednolicenia procedur azylowych, nadal istnieją duże rozbieżności między poszczególnymi przepisami krajowymi i ich stosowaniem. Niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim składany jest wniosek o azyl, wnioskodawcy powinni być traktowani z zachowaniem wysokich norm i w sposób porównywalny w całej Unii. Przyjęcie solidnych europejskich ram prawnych jest warunkiem sine qua non, jeżeli Unia chce stworzyć odpowiedni i skuteczny wspólny europejski system azylowy. Wspólny system można więc ustanowić jedynie poprzez ulepszenie i ujednolicenie procedur oraz towarzyszących im gwarancji. Ponadto gruntowne przekształcenie dyrektywy w sprawie procedur jest bezwzględnie niezbędne, aby zapewnić dostępną, sprawiedliwą i skuteczną procedurę, zarówno w interesie wnioskodawców, jak i państw członkowskich. Pragnę podkreślić, że przekształcenie zaproponowane przez Komisję może rzeczywiście pomóc w uzyskaniu większej harmonizacji, poprawie norm ochrony międzynarodowej oraz zwiększeniu jakości i skuteczności procedur azylowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Pomimo starań, jakich dokonano w ciągu ostatnich dziesięciu lat w celu ujednolicenia procedur azylowych, nadal istnieją duże rozbieżności między poszczególnymi przepisami krajowymi i ich stosowaniem. Rozbieżności te są sprzeczne z ideą wspólnego europejskiego systemu azylowego i utrudniają jego utworzenie. Zaprzeczają one w szczególności jednej z podstaw systemu dublińskiego, którą jest założenie, że systemy azylowe państw członkowskich są porównywalne: niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim składany jest wniosek o azyl, wnioskodawcy powinni być traktowani z zachowaniem wysokich norm i w sposób porównywalny w całej Unii.

Podczas gdy samo ujednolicenie prawa nie wystarczy, aby zmniejszyć te rozbieżności, i trzeba będzie dodatkowo wzmocnić praktyczną współpracę między państwami członkowskimi, przyjęcie solidnych europejskich ram prawnych jest warunkiem sine qua non, jeżeli Unia chce utworzyć odpowiedni i skuteczny wspólny europejski system azylowy – do czego wielokrotnie się zobowiązywała. Wniosek Komisji pozwoli naprawić błędy przeszłości, gdy obowiązujące poprzednio podejście do azylu doprowadziło do licznych niedociągnięć związanych z gwarancjami proceduralnymi dla osób ubiegających się o azyl.

 
  
MPphoto
 
 

  John Bufton, David Campbell Bannerman i Nigel Farage (EFD), na piśmie – Posłowie po PE z ramienia UKIP wstrzymali się od głosu w sprawie poprawek do omawianego sprawozdania. Nie wynikało to z naszej obojętności, lecz z tego, że sprawozdanie to stanowi rozwinięcie wspólnej polityki azylowej i imigracyjnej w ramach traktatu lizbońskiego. Narody Europy nie chcą Traktatu z Lizbony ani wspólnej polityki azylowej i imigracyjnej, i dlatego też odmówiono im referendum w sprawie traktatu. Głosowanie nad poprawkami oznaczałoby poparcie dla istniejącego prawodawstwa UE (którego także nie chcemy) i dzielenie włosa na czworo w celu ustalenia, które elementy są gorsze od innych. Dlatego też posłowie po PE z ramienia UKIP wstrzymali się od głosu w sprawie poprawek, zdecydowanie zagłosowali jednak za odrzuceniem całego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Castex (S&D), na piśmie (FR) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie harmonizacji systemów krajowych przy lepszej ochronie praw wnioskodawców i poprawie jakości procedur. W rezolucji tej zapewniono od samego początku pomoc prawną, uwzględniając też w większym stopniu specyfikę wnioskodawców wymagających szczególnej troski, takich jak małoletni bez opieki. Z ubolewaniem stwierdzam jednak, że przedmiotem głosowania na posiedzeniu plenarnym europejska prawica uczyniła usprawnienie postępowania w trybie przyśpieszonym w oparciu o założenie, że wszystkie osoby ubiegające się o azyl to potencjalni oszuści. Żałuję, że wspomniane poprawki przyjęto, gdyż na tę kwestię w odniesieniu do azylu położono nieproporcjonalny nacisk.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Roland Clark (EFD), na piśmie – Jako poseł do PE z ramienia UKIP sprzeciwiam się jakiejkolwiek ingerencji UE w brytyjski system azylowy oraz wszelkim dyrektywom narzucającym Wielkiej Brytanii reguły unijne. Dlatego wstrzymałem się od głosowania nad wszystkimi poprawkami, gdyż nie akceptuję nawet tych, które można by uznać za użyteczne; to wyłącznie sprawa Wielkiej Brytanii. W związku z tym głosowałem za odrzuceniem zmienionego wniosku oraz rezolucji ustawodawczej.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie(PT) W ciągu ostatnich dziesięciu lat osiągnięto ogromny postęp w zakresie budowy wspólnego europejskiego systemu azylowego. Nadal istnieją jednak duże rozbieżności między poszczególnymi przepisami krajowymi i ich stosowaniem, które trzeba przezwyciężyć, aby ustanowić do 2012 roku wspólny obszar ochrony i solidarności oparty między innymi na wspólnej procedurze azylowej.

Nadrzędnym celem jest, aby, niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim składany jest wniosek o azyl, wnioskodawcy byli traktowani z zachowaniem wysokich norm i w sposób porównywalny w całej Unii. W związku z tym gruntowne przekształcenie dyrektywy w sprawie procedur jest ważne, aby zapewnić dostępną, sprawiedliwą i skuteczną procedurę. Inicjatywa Komisji ma charakter ogólnie pozytywny, umożliwiając większą spójność i harmonizację, podwyższenie standardów ochrony oraz poprawę jakości i efektywności procedur.

Pragnę pogratulować sprawozdawczyni jej pracy i zaangażowania, ubolewam jednak nad tym, że część jej propozycji poszła trochę zbyt daleko, co uniemożliwiło porozumienie z Radą w sprawie tej inicjatywy, która wydaje się pilnie potrzebna, by zwiększyć efektywność procedur azylowych i zapobiec nadużyciom.

 
  
MPphoto
 
 

  Harlem Désir (S&D), na piśmie(FR) Sprawozdanie pani poseł Guillaume jest ważnym krokiem w kierunku zmiany zasad UE dotyczących azylu i ochrony wnioskodawców w 2012 roku. W obliczu straszliwych tragedii, do jakich doszło, jak na przykład niedawnego zatonięcia libijskiej barki u wybrzeży Lampedusy, ta zmiana jest niezbędna, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że szanse wnioskodawcy na uzyskanie azylu mogą bardzo się różnić zależnie od państwa członkowskiego. W przedmiotowym dokumencie wzywamy Komisję Europejską do uwzględnienia we wnioskowanych zmianach prawa do bezpłatnych porad prawnych od samego początku postępowania, jak też do zwrócenia większej uwagi na wnioskodawców wymagających szczególnej troski, takich jak małoletni bez opieki, a także do określenia terminów dotyczących odwołań. Z ubolewaniem stwierdzam jednak, że europejska prawica uchwaliła ostrzejsze zasady postępowania w trybie przyśpieszonym w oparciu o założenie, że wszystkie osoby ubiegające się o azyl to potencjalni oszuści, co ogranicza prawa azylantów. Przyjęcie sprawozdania pani poseł Guillaume stanowi jednak wyraźny sygnał dla Rady i Komisji, że muszą podjąć starania na rzecz zagwarantowania wszystkim osobom ubiegającym się o azyl w Europie godnych, sprawiedliwych warunków oraz procedur.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie(PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że środki te przyczyniają się do stworzenia sprawiedliwego i skutecznego wspólnego europejskiego systemu azylowego. Mają one bezpośrednie skutki dla osób ubiegających się o ochronę, wpływając również na możliwości rozwoju Unii Europejskiej i utworzenia prawdziwej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Unia Europejska i państwa członkowskie działają od dawna na rzecz ustanowienia wspólnego europejskiego systemu azylowego. Łatwo jest pojąć delikatność i złożoność takich działań, gdyż kwestia ta dotyczy najważniejszych uprawnień państw w odniesieniu do cudzoziemców. Komisja przedstawia jednak Parlamentowi i Radzie kolejne wnioski, których celem jest dostarczenie odpowiednich rozwiązań stwierdzonych problemów. Częścią tego procesu doskonalenia jest zaproponowane przez Komisję w dniu 21 października 2009 r. przekształcenie dyrektywy w sprawie procedur. Pomimo osiągniętego już postępu od harmonizacji, której wielu z nas pragnie, nadal dzieli nas daleka droga. Poprawa harmonizacji procedur i gwarancji pomoże jasno określić przebieg całego procesu, więc wnioskowana zmiana dyrektywy wydaje się trafnym rozwiązaniem.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Prace nad utworzeniem wspólnego europejskiego systemu azylowego rozpoczęto bezpośrednio po wejściu w życie traktatu amsterdamskiego w maju 1999 roku. W grudniu 2005 roku, w celu harmonizacji procedur prawnych państw członkowskich, przyjęto dyrektywę Rady 2005/85/WE w sprawie procedur azylowych, w której określono zasady nadawania i cofania statusu uchodźcy. Niedawne niepokoje społeczne i polityczne w licznych krajach, w szczególności w Afryce Północnej oraz na Bliskim Wschodzie, zwróciły uwagę na kwestie dotyczące wniosków o azyl w Unii Europejskiej. W istocie przekraczający granicę uchodźcy nie powinni być prześladowani ani przyjmowani nieufnie. Dlatego też z radością przyjmuję przyjęcie przedmiotowego wniosku, który kładzie kres manichejskiej interpretacji tego problemu dzięki przyznaniu, że prawo do azylu jest prawem podstawowym, co pociąga za sobą konieczność sprawiedliwego oraz równego traktowania przez państwa członkowskie. Cieszą mnie propozycje sprawozdawczyni, których celem jest stworzenie systemu pomocy prawnej, gdyż chodzi o osoby wymagające szczególnej troski i pozbawione gwarancji prawnych; celem jest też udoskonalenie procedur oraz przyznanie wnioskodawcom, zwłaszcza małoletnim, większych praw.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Wniosek dotyczący dyrektywy w sprawie minimalnych norm dotyczących procedur udzielania i cofania ochrony międzynarodowej w państwach członkowskich jest zbieżny z celem stworzenia wspólnego europejskiego systemu azylowego. Należy niemniej zdawać sobie sprawę, że postęp tej „harmonizacji” prawnej jest pochodną ogólnej polityki zagranicznej Unii Europejskiej i jej pełnego hipokryzji podejścia do imigracji oraz pomocy dla uchodźców. Wyraźnie pokazuje to sytuacja na Lampedusie, gdzie przebywają tysiące uchodźców pozbawionych odpowiedniej ochrony, nie wspominając już o setkach czy tysiącach ludzi, którzy umierają na łodziach przekraczających Morze Śródziemne, do czego doszło ponownie teraz – to haniebne.

Skala obecnego problemu budzi nasze wielkie zaniepokojenie, zwłaszcza w świetle tego, co dzieje się podczas poważnych konfliktów zbrojnych, w szczególności w Libii. Podkreślamy też, że przedmiotowy wniosek dotyczący dyrektywy obejmuje elementy, które poskutkują ograniczeniem prawa do azylu i obwarowaniem go pewnymi warunkami – przede wszystkim zmniejszy on swobodę państw członkowskich w podejmowaniu własnych wyborów i określaniu własnych procedur azylowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Poddawany dziś pod głosowanie w Parlamencie Europejskim wniosek dotyczący dyrektywy w sprawie minimalnych norm dotyczących procedur udzielania i cofania ochrony międzynarodowej w państwach członkowskich jest zbieżny z celem stworzenia wspólnego europejskiego systemu azylowego. Należy niemniej zdawać sobie sprawę, że postęp tej „harmonizacji” prawnej jest pochodną ogólnej polityki zagranicznej Unii Europejskiej i jej pełnego hipokryzji podejścia do imigracji oraz pomocy dla uchodźców, co wyraźnie pokazuje sytuacja na Lampedusie, gdzie przebywają tysiące uchodźców pozbawionych odpowiedniej ochrony, nie wspominając już o setkach czy tysiącach ludzi, którzy umierają na łodziach przekraczających Morze Śródziemne.

Skala obecnego problemu budzi nasze wielkie zaniepokojenie, zwłaszcza w świetle tego, co dzieje się podczas poważnych konfliktów zbrojnych, w szczególności w Libii.

Podkreślamy też, że przedmiotowy wniosek dotyczący dyrektywy obejmuje elementy, które poskutkują ograniczeniem prawa do azylu i obwarowaniem go pewnymi warunkami – przede wszystkim zmniejszy on swobodę państw członkowskich w podejmowaniu własnych wyborów i określaniu własnych procedur azylowych. Stąd też nasze krytyczne stanowisko w odniesieniu do omawianego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie (FR) Ochrona międzynarodowa ma z założenia umożliwiać ludziom prześladowanym we własnym kraju znalezienie schronienia w lepszych warunkach. W swoim obecnym kształcie, chociaż dzięki niektórym poprawkom udało się je udoskonalić, sprawozdanie pani poseł Guillaume stanowi wszakże prawdziwą zachętę, aby nadużywać tej procedury, blokując stosowne mechanizmy i pozbawiając dostępu do nich tych, których sprawy należałoby rzeczywiście rozpatrzyć szybko.

Małoletnim, niezależnie od wieku i okoliczności, okazuje się pełne zaufanie, co jest całkowicie nieuzasadnione; możliwość skorzystania z przyśpieszonej procedury w celu odrzucenia wniosków w oczywisty sposób bezzasadnych jest ograniczona; odwołania w sposób systematyczny powodują zawieszenie postępowania; wniosek o przegląd decyzji odmownej uczyniono prawem; prawie nigdy nie wymaga się niezbędnej współpracy ze strony osoby wnioskującej o ochronę, nawet jeżeli chodzi o wykazanie swojej tożsamości i pochodzenia, co jest niemniej minimalnym wymogiem rozpatrzenia sprawy.

Wnioski o ochronę międzynarodową nie mogą i nie powinny być środkiem umożliwiającym ominięcie restrykcyjnych środków wymierzonych w niepożądaną migrację ekonomiczną. Hańbą jest, że Parlament przykłada rękę do takiego omijania przepisów, przyznając nadmierne prawa fałszywym azylantom.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Grech (S&D), na piśmie – Chociaż sprawozdanie pani poseł Guillaume reprezentuje zasadniczo ważny krok w kierunku stworzenia wspólnego systemu polityki azylowej w Europie, głosowałem odmiennie niż moja grupa w kwestii pewnych zapisów, gdyż moim zdaniem nie odzwierciedlają one w realistyczny sposób złożoności zagadnienia i problemów, przed jakimi staje mój kraj rodzinny – Malta, która regularnie przyjmuje imigrantów. W ostatecznym głosowaniu opowiedziałem się jednak za przyjęciem całego sprawozdania, które zawiera mimo wszystko wiele bardzo słusznych zapisów wychodzących naprzeciw potrzebom i troskom państw członkowskich. Przykładem jest tutaj wezwanie do natychmiastowej mobilizacji pomocy finansowej, administracyjnej i technicznej dla państw członkowskich, które otrzymują nieproporcjonalnie wiele wniosków o azyl. Inicjatywa taka jest bardzo ważna dla wszystkich państw członkowskich, ale szczególnie z punktu widzenia krajów takich jak Malta, które często muszą przyjmować na siebie z tytułu napływu znacznej liczby imigrantów odpowiedzialność za skomplikowaną sytuację, której nie potrafiłyby udźwignąć same.

 
  
MPphoto
 
 

  Nathalie Griesbeck (ALDE), na piśmie – (FR) W środę 6 kwietnia 2011 r. Parlament Europejski przyjął sprawozdanie na temat tak zwanej dyrektywy w sprawie procedur azylowych. Głosowanie to stanowi ważny krok w stronę stworzenia prawdziwej europejskiej polityki azylowej, której od dawna się domagamy. Co więcej, przyjęcie sprawozdania to wyraźny sygnał, że UE potrzebuje wspólnego europejskiego systemu azylowego (CEAS) do roku 2012, zwłaszcza w obliczu tego, że wydarzenia, do jakich niedawno doszło w południowej części regionu Morza Śródziemnego, oraz ostatnie napływy imigrantów z Afryki Północnej dowiodły jednoznacznie ograniczeń obecnego europejskiego systemu. Istnieje pilna potrzeba rewizji dyrektyw UE, aby stworzyć system wiarygodny i efektywny. W szczególności jestem przekonana, że przepisy dotyczące trybu przyśpieszonego oraz odrzucania wniosków w oczywisty sposób bezzasadnych nie powinny odnosić się do małoletnich bez opieki lub azylantów o specjalnych potrzebach, głosowałam więc za przyjęciem stosownych poprawek. Po drugie, Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy jest jednoznacznie przeciwna zwiększaniu liczby przypadków, w których dopuszczalne jest rozpatrywanie wniosku o azyl w trybie przyśpieszonym, gdyż przepisy takie stwarzają zagrożenie dla osób ubiegających się o azyl; głęboko ubolewam, że takie poprawki zostały przyjęte tak niewielką większością. Wreszcie, zdecydowałam się wstrzymać od głosu, jeżeli chodzi o koncepcję bezpiecznego kraju trzeciego.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie (FR) Musimy teraz dołożyć większych wysiłków niż kiedykolwiek na rzecz ustanowienia wspólnego europejskiego systemu azylowego (CEAS) w roku 2012 poprzez lepszą ochronę praw wnioskodawców i poprawę jakości procedur. Moje sprawozdanie idzie w tym kierunku, zwłaszcza poprzez uwzględnienie prawa do bezpłatnych porad prawnych od samego początku postępowania, jak też zwrócenie większej uwagi na wnioskodawców wymagających szczególnej troski, takich jak małoletni bez opieki, a także określenie terminów dotyczących odwołań. Z ubolewaniem stwierdzam, że europejska prawica skupiła się jedynie na ostrzejszych zasadach postępowania w trybie przyśpieszonym w oparciu o założenie, że niemal wszystkie osoby ubiegające się o azyl to potencjalni oszuści; na tę kwestię w odniesieniu do azylu kładzie się nieproporcjonalny nacisk. Moim zdaniem lepsze procedury i decyzje oraz szybsze rozpatrywanie przypadków zmniejszą liczbę odwołań oraz ułatwią identyfikację wniosków bezzasadnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – W sprawozdaniu pani poseł Guillaume zajęto się ważnymi kwestiami prawnymi, podkreślając potrzebę pełnego poszanowania praw człowieka w odniesieniu do osób ubiegających się o azyl. Mój własny kraj – Szkocja – nie sprawuje jeszcze kontroli nad imigracją, ale polityka wdrażana przez kolejne rządy brytyjskie jest niehumanitarna. Odczuwam dumę z tego, że jestem członkiem partii, która aktywnie sprzeciwia się brutalnym praktykom polegającym na więzieniu ubiegających się o azyl dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD) , na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego dokumentu, gdyż uważam, że powinniśmy skorzystać z tej możliwości utworzenia sprawiedliwego i skutecznego wspólnego europejskiego systemu azylowego. Polityka w zakresie azylu ma bezpośrednie skutki dla osób ubiegających się o ochronę, wpływając również na możliwości rozwoju Unii Europejskiej i utworzenia prawdziwej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. W ramach wspólnego europejskiego systemu azylowego trzeba zagwarantować zharmonizowane, sprawiedliwe i skuteczne procedury.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Skierowany do Parlamentu wniosek dotyczący dyrektywy, w którym omawia się kwestię możliwego stworzenia jednolitej, obejmującej 27 państw Unii procedury przyznawania prawa azylu, jest krokiem ważnym, ale sprawa jest delikatna i wymaga wnikliwej oraz starannej refleksji. Ostatecznym celem jest zapewnienie zbliżenia przepisów państw członkowskich zgodnie ze zobowiązaniami podjętymi na mocy programu sztokholmskiego, jak też uproszczenie i przyśpieszenie procedur. Kolejnym celem jest zagwarantowanie daleko idącej ochrony osób ubiegających się o azyl, co obejmuje szybki werdykt w pierwszej instancji, bezpłatną pomoc prawną oraz zezwolenie na pozostanie w kraju do chwili wydania ostatecznego orzeczenia. Pomimo tego, że twórcami projektu dyrektywy kierowały dobre intencje, głosowałem za jego odrzuceniem, gdyż jest on nieprecyzyjny w pewnych kwestiach technicznych i proceduralnych, a niektóre definicje są niejednoznaczne. W istocie sformułowano go w ten sposób, że dyrektywa ta otwierałaby wnioskodawcom furtkę do nadużyć. Z tego powodu zdecydowałem się nie poprzeć obecnej wersji dokumentu, gdyż nie do końca zgadzam się z nią.

 
  
MPphoto
 
 

  Agnès Le Brun (PPE), na piśmie – (FR) W ramach planowanej polityki azylowej Unia Europejska zamierza stworzyć wspólny europejski system azylowy. Swoboda przemieszczania się w państwach członkowskich, które przystąpiły do układu z Schengen, wymusza teraz wspólny wysiłek na rzecz uporania się z zagadnieniami imigracji. Sprawozdanie dotyczące udzielania i cofania ochrony międzynarodowej zreformuje system stworzony na mocy dyrektywy 2005/85/WE. Presja demograficzna, jakiej doświadcza dziś Europa, zmusza nas do uważniejszego przemyślenia tych problemów. Niestety sprawozdanie pani poseł Guillaume nie jest wynikiem takich przemyśleń, w związku z czym, podobnie jak Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci), głosowałam za jego odrzuceniem. Opisane w nim procedury są niewystarczająco ścisłe i precyzyjne, co rodzi zagrożenie, że to niezwykle ważne prawo będzie nadużywane. Na przykład definicja członków rodziny jest nazbyt szeroka i stwarza pole do nadużyć. Po sześciu miesiącach postępowania ciężar dowodu, że wnioskodawca nie jest prześladowany, spadnie na państwo członkowskie, znacznie utrudniając zadanie stosownych organów. Trudności te zostaną dodatkowo pogłębione przez ograniczenia dotyczące wykorzystania przyśpieszonego trybu postępowania.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Pierwsze dni po przybyciu uchodźców do Europy są bardzo ważne z punktu widzenia określenia ich statusu, a w sprawozdaniu stwierdza się, że kraje europejskie muszą do 2012 roku usprawnić swoje procedury azylowe na tym wstępnym etapie. Co ważne, w przyjętym sprawozdaniu wzywa się kraje UE do wzmocnienia minimalnych zabezpieczeń proceduralnych, zwłaszcza w odniesieniu do prawa do bezpłatnej pomocy prawnej, prawa do informacji oraz prawa do przesłuchania; wzywa się też do zwrócenia większej uwagi na wnioskodawców wymagających szczególnej troski, na przykład dzieci, jak też do przyjęcia w ramach współdecyzji z Parlamentem Europejskim wspólnej listy bezpiecznych krajów trzecich.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie (FR) Głosowałam za odrzuceniem sprawozdania pani poseł Guillaume, gdyż ustanawia ono kryteria harmonizacji procedur azylowych nierealistyczne z punktu widzenia procedur obowiązujących w państwach członkowskich. Pragniemy oczywiście wspólnego systemu azylowego, ale nie kosztem utopijnej harmonizacji. Dzisiejsze głosowanie w Parlamencie jednoznacznie dowodzi dyskomfortu spowodowanego takimi rozwiązaniami – połowa posłów odrzuciła demagogię, wybierając bardziej odpowiedzialne podejście polegające na przyjęciu skutecznych i działających w praktyce systemów azylowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie(FR) Wszystkie państwa należące do ONZ mają obowiązek chronić uchodźców i azylantów. UE bezkarnie omija to prawo, nakazując państwom członkowskim na swoich granicach przetrzymywać uchodźców i azylantów w obozach w oczekiwaniu na decyzję, która jest coraz mniej pewna, biorąc pod uwagę, że normą jest podejrzliwość, utrzymano przyśpieszone procedury, a liczbę urzędników zajmujących się tymi przypadkami ograniczono.

Z drugiej strony pragnę zauważyć, że w tekście tym znalazły się znaczące udoskonalenia takie jak eliminacja absurdalnej koncepcji „bezpiecznego kraju pochodzenia”, zakaz przetrzymywania małoletnich oraz uwzględnienie prześladowania ze względu na orientację seksualną.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Prace nad utworzeniem wspólnego europejskiego systemu azylowego (CEAS), opartego na zasadach zatwierdzonych przez Radę Europejską z Tampere, rozpoczęto bezpośrednio po wejściu w życie traktatu amsterdamskiego w maju 1999 roku. Celem pierwszej fazy CEAS (1999–2005) było ujednolicenie ram prawnych w państwach członkowskich poprzez określenie minimalnych wspólnych norm. Zanim nastąpi rzeczywista harmonizacja, musimy jeszcze pokonać długą drogę, ale trzeba zdać sobie sprawę, że wspólny system może powstać tylko dzięki doskonaleniu i harmonizacji procedur oraz związanych z nimi gwarancji. Biorąc to pod uwagę, gruntowne przekształcenie dyrektywy w sprawie procedur jest bezwzględnie niezbędne, aby zapewnić dostępną, sprawiedliwą i skuteczną procedurę, zarówno w interesie wnioskodawców, jak i państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Jeżeli celem rezolucji jest stworzenie dostępnej, sprawiedliwej i efektywnej procedury przyznawania azylu na terytorium Unii Europejskiej, osobom szukającym ochrony przysługiwać będą standardowe gwarancje UE, a państwa członkowskie UE będą w stanie odróżnić osoby ubiegające się o azyl od innych migrantów. Głosowałem za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie – (DE) Wysiłki na rzecz stworzenia wspólnego europejskiego systemu azylowego skupiają się na prawach azylantów. Ignorujemy jednak w ten sposób fakt, że większość z tych ludzi nie szuka w istocie azylu, ale migruje z powodów ekonomicznych i nie ma prawa do azylu na mocy Konwencji genewskiej. Wnioskodawcy ci angażują zasoby władz, podając nieprawdziwe informacje i stosując różne taktyki opóźniające, co generuje koszty sięgające miliardów euro. Jeżeli chodzi o drugą stronę medalu, w kwestii repatriacji odnotowujemy bardzo niewielkie postępy.

W obliczu zalewu uchodźców z przeludnionych regionów świata, z których większość kieruje się motywacją ekonomiczną, którzy przywożą do Europy problemy oraz konflikty z całego świata i którzy nie mają obowiązku współpracować w przeprowadzaniu procedur, musimy jednoznacznie sprzeciwić się wprowadzeniu ściślejszych jednostronnych norm ochrony, które przyciągną jak magnes azylantów i emigrantów z przyczyn ekonomicznych, zaostrzając jedynie problem.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku, gdyż musimy podjąć wszelkie wysiłki na rzecz stworzenia europejskiego systemu azylowego, który będzie jeszcze efektywniejszy i przyniesie pozytywne efekty z punktu widzenia ludzi. Polityka w zakresie azylu jest bardzo ważna, gdyż ma wielki wpływ na możliwości rozwoju Unii Europejskiej i utworzenia prawdziwej przestrzeni wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Przede wszystkim musimy doprowadzić do uspójnienia instrumentów związanych z azylem. Procedury trzeba zharmonizować, by stały się sprawiedliwe i skuteczne. Trzeba też wzmocnić minimalne zabezpieczenia proceduralne. Osobom ubiegającym się o azyl trzeba zapewnić prawo do informacji, prawo do wysłuchania oraz prawo do bezpłatnej pomocy prawnej – praw tych nie można ograniczać. Trzeba zadbać, aby procedury nie prowadziły do dyskryminacji i były stosowane w sposób jednolity, z poszanowaniem minimalnych gwarancji oraz zasad dotyczących praw. Uwagę trzeba zwracać zwłaszcza na wnioskodawców wymagających szczególnej troski. Interesy dzieci trzeba należycie zabezpieczyć i reprezentować, stosując odpowiednie procedury. Zgadzam się z wnioskiem umożliwiającym natychmiastową deportację osoby mogącej zagrażać bezpieczeństwu narodowemu w państwie członkowskim lub osoby, którą wydalono przymusowo z powodów związanych z bezpieczeństwem publicznym na mocy prawa krajowego. Taka możliwość jest bardzo ważna i potrzebna, gdyż zwiększa zdolność państw członkowskich do powstrzymania działalności siatek terrorystycznych oraz podjęcia stosownych środków prewencyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Prace nad utworzeniem wspólnego europejskiego systemu azylowego (CEAS), opartego na zasadach zatwierdzonych przez Radę Europejską z Tampere, rozpoczęto bezpośrednio po wejściu w życie traktatu amsterdamskiego w maju 1999 roku. Poczyniono znaczące postępy. Przedłożony obecnie wniosek dotyczący fundamentalnej rewizji i przekształcenia dyrektywy w sprawie procedur stanowi kolejny krok naprzód. W istocie istniejące nadal rozbieżności w przepisach krajowych oraz sposobie ich stosowania były całkowicie niezgodne z wspólnym europejskim systemem azylowym i stanowią one powód wprowadzanych zmian. Celem wspólnego europejskiego systemu azylowego jest, aby niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim składany jest wniosek o azyl, wnioskodawcy byli traktowani z zachowaniem wysokich norm i w sposób porównywalny w całej Unii. Zgadzam się, że trzeba stworzyć solidne europejskie ramy prawne umożliwiające budowę adekwatnego i skutecznego wspólnego europejskiego systemu azylowego. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że wspólny system można utworzyć jedynie poprzez ulepszenie i ujednolicenie procedur i towarzyszących im gwarancji.

 
  
MPphoto
 
 

  Vincent Peillon (S&D), na piśmie (FR) Głosowałem za przyjęciem doskonałego sprawozdania pani poseł Guillaume w sprawie procedur udzielania i cofania azylu w Europie. Dokument ten stanowi wielki krok naprzód w ustanowieniu do 2012 roku wspólnego europejskiego systemu azylowego (CEAS), co położy kres niemożliwej do przyjęcia sytuacji, w której zależnie od kraju, gdzie osoba ubiegająca się o azyl wnosi o ochronę, jej szanse bycia uznanym za uchodźcę wahają się od 1% do 65%. Parlament wypowiedział się zatem za uczynieniem procedur azylowych sprawiedliwszymi i efektywniejszymi. Wnioskuje on, aby wszystkie kraje przestrzegały tych samych udoskonalonych zasad ochrony praw i nowych procedur, zapewniając od samego początku bezpłatne porady prawne, ustanawiając terminy dla odwołań, gwarantując specjalną pomoc dla małoletnich bez opieki oraz szybciej rozpatrując sprawy. Chociaż ubolewam nad faktem, że dysponująca większością w Parlamencie europejska prawica zdołała przyjąć poprawki do tekstu, w których podaje się w przesadny sposób w wątpliwość uczciwość osób ubiegających się o azyl, cieszy mnie przyjęcie przedmiotowego sprawozdania. Ruch należy teraz do tych państw członkowskich, które muszą jeszcze podjąć decyzję w sprawie naszych wniosków.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem sprawozdania. Szczególnie cieszy mnie fakt, że nasi centroprawicowi koledzy zgodzili się z potrzebą zapewnienia szczególnej ochrony niezależnie od ich ogólnego stanowiska w sprawie azylu. Lesbijki, geje, biseksualiści i osoby transgenderowe uciekający z krajów takich jak Irak, Uganda, Honduras czy Indonezja muszą zostać otoczeni szczególną opieką cechującą się wrażliwością kulturową. To ważny krok w kierunku pełnego wywiązania się z naszych zobowiązań na mocy międzynarodowego prawa azylowego. Parlament Europejski dowodzi, że zasady azylu trzeba zaktualizować, by odzwierciedlały rzeczywistość: 76 krajów uznaje akty homoseksualne za przestępstwo, a 7 (wkrótce być może 8, wliczając Ugandę) karze je śmiercią. Ubolewam, że inne postępowe przepisy nie zostały uchwalone, ale przyjęty dziś dokument przyczyni się do sprawiedliwszego traktowania ubiegających się o azyl lesbijek, gejów, biseksualistów i osób transgenderowych. Przyjęty dziś tekst odzwierciedla formalne stanowisko Parlamentu Europejskiego w pierwszym czytaniu. Zasady azylowe zostaną zmienione, gdy rządy państw UE przeanalizują dokument i wypracują porozumienie z Parlamentem Europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Po wieloletnich debatach i podpisaniu traktatu lizbońskiego Komisja przedłożyła Parlamentowi pierwszy projekt wspólnej procedury azylowej obowiązującej w państwach członkowskich.

Celem jest ustanowienie do 2012 roku wspólnego obszaru ochrony i solidarności w oparciu o zharmonizowaną politykę azylową, mimo utrzymujących się różnic między regulacjami krajowymi. W istocie rozbieżności te są sprzeczne z ideą wspólnego europejskiego systemu azylowego i utrudniają jego utworzenie.

W nowym akcie prawnym stwierdza się, że niezależnie od tego, w jakim państwie członkowskim składany jest wniosek o azyl, wnioskodawcy powinni być traktowani w sposób porównywalny w całej Europie. Trzeba działać na rzecz stopniowego doskonalenia i harmonizacji procedur oraz skutecznych gwarancji dotyczących azylu w celu wdrożenia wspólnego europejskiego systemu. Mam nadzieję, że w kontekście tego przeglądu zagwarantujemy dostępną, sprawiedliwą i efektywną procedurę w interesie zarówno osób ubiegających się o azyl, jak również ochrony państw członkowskich.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD) , na piśmie (IT) Zdecydowanie sprzeciwiliśmy się parlamentarnej dyrektywie w sprawie ujednoliconych procedur azylowych, gdyż jej wdrożenie skutkowałoby odebraniem w tej materii suwerenności państwom członkowskim. Za nie do przyjęcia uważamy odbieranie państwom członkowskim możliwości odmówienia azylu i przychylnego traktowania niepożądanym osobom w całej Unii Europejskiej, podczas gdy niektóre europejskie rodziny nie mają dachu nad głową. Azylantom przyznaje się też bezpłatnie prawo do porad prawnych, pomocy i reprezentacji. Zgodnie z dokumentem organizacje pozarządowe mogą też odgrywać aktywną rolę w świadczeniu usług, udzielaniu informacji na temat procedur uzyskiwania ochrony, jak też oferowaniu wskazówek i porad osobom ubiegającym się o azyl – ma to mieć miejsce na przejściach granicznych lub w ośrodkach recepcyjnych. Należy pamiętać, że za to wszystko zapłacą europejscy podatnicy, a usługi te zostaną udostępnione nie tylko uchodźcom, ale wszystkim osobom ubiegającym się o azyl, a więc każdemu żądającemu ich nielegalnemu lub ukrywającemu się imigrantowi.

 
  
MPphoto
 
 

  Thomas Ulmer (PPE), na piśmie (DE) Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania. Dotyczy ono wdrożenia w Europie sprawnie zorganizowanej, wspólnej i szybkiej procedury azylowej opartej na jednolitych standardach prawnych. Wskutek poprawek zgłoszonych przez zielonych i socjalistów cudzoziemcy będą jednak mogli mieszkać w UE praktycznie bez żadnej możliwości sprawowania kontroli nad nimi. W efekcie wyrządzimy niedźwiedzią przysługę osobom, które naprawdę ubiegają się o azyl, gdyż ich życie znalazło się w niebezpieczeństwie, lub też z powodów politycznych, religijnych czy etycznych, ponieważ zaliczymy ich do tej samej grupy, co wszystkich innych imigrantów. Moim zdaniem polityka azylowa powinna wyglądać inaczej. Winna ona być przejawem humanitaryzmu i solidarności. Jeżeli oddajemy tym ludziom przysługę, muszą oni zaoferować coś w zamian – na przykład przyjmując do wiadomości i respektując zasady obowiązujące w goszczącym ich kraju.

 
  
  

Sprawozdanie: Brian Simpson (A7-0329/2010)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), a piśmie(PT) W ostatnim czasie rośnie znaczenie sektora turystyki dla europejskich przedsiębiorstw i obywateli. W związku z tym ważne jest, by statystyki potrzebne do opracowywania bardziej skutecznej polityki turystycznej na szczeblu europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym były jak najwiarygodniejsze, ponieważ są one instrumentami wspierania procesu decyzyjnego w przedsiębiorstwach i w sektorze prywatnym. Pragnę również podkreślić, że ważne jest, by Komisja poparła te propozycje w proponowanym kształcie.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie(RO) Statystyki turystyczne odgrywają zasadniczą rolę w poprawie efektywności polityki turystycznej na szczeblu europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym. Statystyki te nie są wykorzystywane tylko do monitorowania polityki ściśle turystycznej, ale odgrywają również kluczową rolę w kontekście polityki regionalnej i zrównoważonego wzrostu. Uważam, że należy wzmocnić sektor turystyczny Unii Europejskiej poprzez działania koordynowane na szczeblu unijnym, które uzupełniały będą inicjatywy państw członkowskich. Popieram cel, jakim jest zaktualizowanie oraz zoptymalizowanie ram prawnych europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki, dzięki czemu możliwe będzie zajęcie się w lepszy sposób wyzwaniami stojącymi przed tym sektorem, takimi jak zmiany klimatyczne, ograniczenia środowiskowe, globalna konkurencja, trendy demograficzne i sezonowy rozkład ruchu turystycznego. Te nowe wspólne ramy systematycznego sporządzania europejskich statystyk dotyczących turystyki powstaną dzięki gromadzeniu, opracowywaniu, przetwarzaniu i przesyłaniu ujednoliconych statystyk na temat podaży i popytu przez państwa członkowskie. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ turystyka jest ważną gałęzią gospodarki Unii Europejskiej, przyczyniającą się do tworzenia nowych miejsc pracy i do wzrostu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Liam Aylward (ALDE), na piśmie (GA) To właśnie do Europy trafia najwięcej turystów z całego świata: odwiedza ją 370 milionów turystów ze świata rocznie. Co roku Irlandię odwiedza około 7 milionów osób. Sektor turystyczny ma ogromne znaczenie dla europejskich przedsiębiorstw i gospodarek państw członkowskich. Obecnie od europejskiej turystyki uzależnionych jest 1,8 miliona przedsiębiorstw i 9,7 miliona miejsc pracy. W sektorze tym istnieje znaczny potencjał wzrostu – w zakresie ekoturystyki, dziedzictwa, sportu i gastronomii. Abyśmy mogli jak najlepiej wykorzystać ten potencjał, musimy właściwie zrozumieć sektor turystyczny. W związku z tym popieram to sprawozdanie w sprawie informacji statystycznych i turystyki. Dokładne informacje na temat turystyki lokalnej, krajowej i europejskiej pomogą UE realizować skuteczną politykę i promować turystykę w Europie.

Jako że sektor turystyczny ma dla Irlandii podstawowe znaczenie, a także w związku z położeniem geograficznym mojego kraju, z wyjątkową radością przyjmuję te zapisy sprawozdania, które mówią o szczególnej sytuacji wysp i regionów najbardziej oddalonych, a także o omówieniu tych szczególnych przypadków w Nowych Ramach działania Unii Europejskiej na rzecz turystyki europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania. Turystyka jest ważną gałęzią działalności gospodarczej w UE, mającą wysoki potencjał wzrostu zatrudnienia i wzrostu gospodarczego, a także odgrywającym ważną rolę w integracji społeczno-gospodarczej obszarów wiejskich i słabiej rozwiniętych. W europejskiej branży turystycznej działa 1,8 miliona przedsiębiorstw, a poziom zatrudnienia w niej sięga 5,2 % całkowitej liczby zatrudnionych (około 9,7 miliona miejsc pracy). Popieram przedstawiony przez Komisję cel określenia nowych ram polityki turystycznej w Europie w oparciu o nowe kompetencje wprowadzone przez Traktat z Lizbony. Sektor turystyczny stoi wobec poważnych wyzwań, takich jak rosnąca konkurencja globalna, trendy demograficzne, zmiany klimatu i ograniczenia środowiskowe, sezonowe rozmieszczenie ruchu turystycznego i coraz częstsze korzystanie przez klientów z nowych technologii informacyjno-komunikacyjnych. Uważam, że należy wzmocnić sektor turystyczny Unii Europejskiej poprzez skoordynowanie działań na szczeblu unijnym, które uzupełniały będą inicjatywy państw członkowskich. Przedmiotowe rozporządzenie, którego celem jest ustanowienie wspólnych ram systematycznego sporządzania statystyki europejskiej w dziedzinie turystyki poprzez gromadzenie, opracowywanie, przetwarzanie i przekazywanie przez państwa członkowskie ujednoliconych danych statystycznych dotyczących popytu i podaży w turystyce, jest bardzo ważne, ponieważ – o ile zostanie właściwie wcielone w życie – umożliwi ono ocenę prawdziwej sytuacji w dziedzinie turystyki w państwach członkowskich i ułatwi przystosowywanie oferty turystycznej do zmieniających się potrzeb turystów.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie(PT) Turystyka jest ważnym sektorem europejskiej gospodarki, w którym funkcjonuje 1,8 miliona firm, głównie małych i średnich przedsiębiorstw, zatrudniających około 9,7 miliona pracowników. Szacuje się, że przemysł turystyczny wytwarza ponad 5 % unijnego produktu krajowego brutto.

Przedstawiając komunikat COM(2010)352, Komisja ma na celu określenie nowych ram polityki turystycznej w Europie, zabiegając o wzmocnienie tego sektora poprzez skoordynowane działania na szczeblu UE, które uzupełniać będą inicjatywy państw członkowskich. Aby te nowe ramy polityki były skuteczne, konieczne jest podejmowanie decyzji właściwie umotywowanych oraz opartych na wiarygodnych i porównywalnych danych statystycznych.

W sprawozdaniu tym, które zasługuje na moje poparcie, uznaje się ważną rolę statystyk dla opracowywania lepszej polityki turystycznej na szczeblu europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym, ponieważ stanowią one użyteczne instrumenty wspierania procesu decyzyjnego. Popiera się w nim ponadto ustanowienie wspólnych ram legislacyjnych dla systematycznego sporządzania europejskiej statystyki dotyczącej turystyki poprzez gromadzenie, opracowywanie, przetwarzanie i przekazywanie przez państwa członkowskie zharmonizowanych danych statystycznych dotyczących popytu i podaży w europejskiej turystyce.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (RO) Statystyki odgrywają ważną rolę w opracowywaniu skuteczniejszej polityki turystycznej i w podejmowaniu decyzji biznesowych. Popieram przyjęcie tego tekstu, ponieważ z jednej strony zmiany, które zaszły w branży turystycznej w ostatnich latach, stworzyły potrzebę uaktualnienia ram prawnych europejskich statystyk dotyczących turystyki. Po wejściu w życie wniosek poprawi aktualność, porównywalność i kompletność przekazywanych danych statystycznych, a także skuteczność przetwarzania danych.

 
  
MPphoto
 
 

  Mara Bizzotto (EFD), na piśmie(IT) W sprawozdaniu pana posła Simpsona, a także w rozporządzeniu w nim przewidzianym, proponuje się ustanowienie wspólnych ram sporządzania i rozpowszechniania europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki poprzez zbieranie i przetwarzanie przez indywidualne państwa członkowskie danych statystycznych na temat popytu i podaży w turystyce za pomocą ujednoliconych zagregowanych tabel statystycznych, przesyłanych następnie w formie elektronicznej Komisji Europejskiej (Eurostat). Mimo godnej podziwu pracy sprawozdawcy nie mogę zagłosować za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ nie przewiduje ono zmiany w zakresie ilości pracy i ilości gromadzonych danych określonych w rozporządzeniu. Sporządzanie tabeli, o którym mowa w rozporządzeniu, jest zbytnio skomplikowane, a ponadto gromadzenie takich informacji jest, moim zdaniem, nieracjonalnym obciążeniem. Dlatego nie mogę zaakceptować obciążenia biurokratycznego i ingerencji, jakie stworzyłoby to rozporządzenie.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilija Blinkevičiūtė (S&D), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ poprawa europejskiej polityki turystycznej jest koniecznością, szczególnie zważywszy, że europejski sektor turystyczny musiał niedawno zmagać się z trudną sytuacją gospodarczą. W związku ze zmianą ram prawnych w wyniku wejścia w życie Traktatu z Lizbony, Unia Europejska uzyskała większe kompetencje, a co za tym idzie, Komisja Europejska przedstawiła propozycję dotyczącą nowego kontekstu politycznego turystyki. Celem tego wniosku dotyczącego rozporządzenia jest uaktualnienie i optymalizacja ram prawnych europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki, ale obawę budzi to, że wniosek ten nie przewiduje wprowadzenia rachunków satelitarnych turystyki (TSA). TSA są konieczne do stopniowego rozwijania zintegrowanych systemów statystyki turystycznej i lepszego zrozumienia prawdziwej wartości turystyki, a także jej oddziaływania na gospodarkę. Ponadto w celu rozbudowania zasobu wiedzy na potrzeby rozwoju i wzrostu w dziedzinie turystyki Komisja powinna przygotować program badań pilotażowych w dziedzinie turystyki. Badania te byłyby przeprowadzane dobrowolnie przez państwa członkowskie w celu opracowania systemu sporządzania zestawień danych ukazujących oddziaływanie turystyki na środowisko.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) W kilku państwach członkowskich, jak na przykład w moim kraju, Portugalii, turystyka zajmuje ważne miejsce w gospodarce, a ponadto drzemie w niej potencjał wygenerowania nowych źródeł dochodów i wzrostu gospodarczego. Turystyka stanowi trzecią pod względem znaczenia formę działalności społeczno-gospodarczej w Europie, będąc źródłem ponad 5 % unijnego produktu krajowego brutto. Unia Europejska pozostaje głównym celem podróży turystycznych, z 40 % udziałem we wszystkich podróży turystycznych na świecie.

Unia Europejska zamierza określić nowe ramy polityki w odniesieniu do turystyki, co ma na celu wzmocnienie sektora w związku z koniecznością sprostania ogromnym wyzwaniom, jak zmiana klimatu, trendy demograficzne i globalizacja, poprzez skoordynowane działania na szczeblu UE uzupełniające inicjatywy państw członkowskich. Gromadzenie danych dotyczących turystyki umożliwia uzyskanie lepszej wiedzy na temat wielkości tego sektora, jego charakterystyki, profilu turystów i różnych modeli podróżowania, co przyczynia się nie tylko do lepszego formułowania polityki dla tego sektora, ale również do lepszego zrozumienia jego implikacji społeczno-gospodarczych.

Dlatego popieram aktualizację i optymalizację obecnego systemu statystycznego, która umożliwi nam stworzenie wiarygodnych i porównywalnych statystyk.

 
  
MPphoto
 
 

  Lara Comi (PPE), na piśmie(IT) Niezaprzeczalnie w ciągu ostatniego dziesięciolecia turystyka uległa diametralnej zmianie, między innymi dzięki postępowi technicznemu. Dlatego konieczna jest aktualizacja prawodawstwa dotyczącego gromadzenia danych i tworzenia zestawień statystycznych.

W związku z tym popieram wniosek Komisji dotyczący wprowadzenia nowego rozporządzenia uchylającego niektóre przestarzałe przepisy. Jednocześnie jednak jestem za poprawkami do rozporządzenia Parlamentu, szczególnie poprawkami uwzględniającymi, z jednej strony, potrzebę wprowadzenia ujednoliconych statystyk oddających czysto społeczne aspekty turystyki, a z drugiej – stanowisko sprzeciwiające się delegowaniu Komisji uprawnień w kluczowych sprawach i na nieokreślony czas.

Ponadto uznaję za poważny błąd to, że Komisja nie przewiduje wprowadzenia rachunków satelitarnych turystyki (TSA), ponieważ ten rodzaj danych mógłby zapewnić bardziej całościowy obraz oddziaływania turystyki na rynek pracy i gospodarkę.

Wreszcie, bardzo interesuje mnie propozycja wprowadzenia dobrowolnego gromadzenia danych statystycznych na temat zwyczajów ludzi z niepełnosprawnością lub o ograniczonych zdolnościach ruchowych, a następnie ustanowienia projektów pilotażowych mających na celu poprawę uczestnictwa tych osób w turystyce.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) W jednym z badań statystycznych obejmujących 50 najpopularniejszych krajów na świecie Europa zajęła siódme miejsce wśród dziesięciu najczęściej odwiedzanych celów turystycznych. Bardzo wyraźnie ukazuje to, że Europa posiada ogromny potencjał turystyczny i kulturowy, nadal oferując nowe możliwości do wykorzystania, między innymi europejskim obywatelom. Myślę, że jedną z tych możliwości jest zachęcanie do uczestniczenia w opracowywanych przez Unię programach turystyki społecznej nie tylko ludzi starszych, ale również ludzi młodych, rodziny żyjące w trudnych warunkach oraz ludzi o ograniczonych zdolnościach ruchowych. Jednakże, aby to zapewnić, potrzeba wystarczających danych statystycznych, gromadzonych za pomocą wspólnej metody z myślą o opracowywaniu programów skierowanych do tych grup turystów z każdego państwa członkowskiego UE.

 
  
MPphoto
 
 

  Ioan Enciu (S&D), na piśmieGłosowałem dziś za przyjęciem sprawozdania w sprawie europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki. Opracowanie rozporządzenia uwzględniającego statystyki turystyczne ze wszystkich państw członkowskich jest pozytywnym krokiem. Znaczenie turystyki w europejskim prawie wrosło znacząco, gdy w grudniu 2009 roku turystyka została objęta zakresem Traktatu z Lizbony. W przyszłości, aby uzyskać wysokiej jakości wyniki, państwa członkowskie będą musiały zapewnić dokładność przekazywanych danych statystycznych.

Choć koordynacja na szczeblu unijnym będzie dla europejskiej branży turystycznej bardzo korzystna, wszelkie inicjatywy paneuropejskie powinny mieć na celu uzupełnienie inicjatyw i strategii turystycznych państw członkowskich. Zapewniając dane statystyczne, UE będzie miała lepsze możliwości pomagania branży turystycznej, w tym MŚP, a także poprawy ogólnej reputacji Europy jako wielce pożądanego celu podróży turystycznych.

W sprawozdaniu dokonano rozróżnienia między turystyką wewnętrzną i krajową. Turystyka wewnętrzna obejmuje potencjał noclegowy placówek noclegowych, a turystyka krajowa obejmuje uczestnictwo w turystyce, w tym w wycieczkach.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałem za tym sprawozdaniem, ponieważ uważam, że statystyka turystyczna przyczynia się do realizowania skuteczniejszej polityki i stanowi pożyteczne narzędzie wspierania procesów decyzyjnych przedsiębiorstw i sektora prywatnego. Niewątpliwie to nowe rozporządzenie poprawi aktualność, porównywalność i kompletność przekazywanych danych statystycznych, a także efektywność przetwarzania danych.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Jak wynika z danych przytoczonych w sprawozdaniu, Europa pozostaje głównym celem podróży turystycznych na świecie, a turystyka jest trzecią pod względem znaczenia gałęzią działalności społeczno-gospodarczej w UE, na którą składa się 1,8 miliona przedsiębiorstw, głównie małych i średnich, w której zatrudnionych jest 9,7 miliona osób i która generuje 5 % unijnego PKB. Właśnie z tego względu turystyka jest działalnością, która powinna być właściwie monitorowana, regulowana i wspierana, szczególnie w bieżącym kontekście odbudowy gospodarczej i potrzeby zwiększenia produkcji poszukiwanych towarów.

Choć dotyczy to całej UE, jest to szczególnie ważne dla Portugalii, czyli kraju, w którym przez długi czas dużo inwestowano w turystykę jako szczególnie dynamiczną gałąź gospodarki, o ogromnym potencjale rozwoju. W tym kontekście, jak również zważywszy na znaczenie, jakie dogłębna i rzetelna wiedza na temat rzeczywistego obrazu turystyki ma dla opracowywania odpowiedniej polityki, wniosek Komisji dotyczący aktualizacji i optymalizacji ram prawnych europejskich statystyk w dziedzinie turystyki, nad którym dziś głosowaliśmy, jest ważny.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Sprawozdanie dotyczy dziedziny, która ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości UE: turystyki. Mimo kryzysu, który zapanował na świecie, według Światowej Organizacji Turystyki w 2010 roku w sektorze tym odnotowano wzrost na poziomie 2 %, mimo wszystkich tych niepokojów politycznych w wielu regionach świata. Jeżeli chodzi o Europę, oprócz miarowego wzrostu w turystyce, w branży tej działa 1,8 miliona przedsiębiorstw, wśród których znaczna większość to małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), zatrudnionych jest 9,7 miliona pracowników, co sprawia, że jest to trzecia pod względem znaczenia gałąź działalności społeczno-gospodarczej w UE, generująca ponad 5 % produktu krajowego brutto Europy. Ponadto Europa pozostaje głównym celem podróży turystycznych w świecie, z udziałem rzędu 40 %. Działalność ta ma kluczowe znaczenie dla realizacji celów określonych w strategii Europa 2020. Rozporządzenie to aktualizuje rozporządzenie obowiązujące obecnie, szczególnie w zakresie gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących świadczenia usług oraz ich dostępności dla osób o ograniczonej zdolności ruchowej, które to dane są konieczne do opracowania nowej strategii UE. Z zadowoleniem przyjmuję ten wniosek, który oprócz ustanowienia programu badań pilotażowych w państwach członkowskich obejmuje dane na temat turystyki wiejskiej i ekoturystyki, oferujących ponad 50 tysięcy miejsc noclegowych, zarządzanych w znakomitej większości przez MŚP.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Przydatność informacji statystycznych zależy od zapewnienia ich porównywalności w czasie i przestrzeni, która wymaga przyjęcia wspólnego zbioru definicji i klasyfikacji. Jeżeli chodzi konkretnie o turystykę, sektor ten obejmuje pojęcia i definicje, które od dłuższego czasu są niejasne, co utrudnia uzyskiwanie wiarygodnych i rzetelnych informacji. Dlatego konieczne jest doprecyzowanie i ujednolicenie kryteriów i definicji umożliwiających uzyskiwanie porównywalnych danych. Istnienie tych statystyk ma ogromne znaczenie dla szacowania bezpośredniego i pośredniego oddziaływania turystyki na gospodarkę, gdyż ułatwia planowanie i opracowywanie nowych opcji turystycznych lub dostosowywanie istniejących.

Wniosek, którego dotyczy to sprawozdanie, ma na celu poprawę aktualności, porównywalności i kompletności przekazywanych danych statystycznych, a także wydajności przetwarzania danych. Ponadto wniosek ma na celu takie dostosowanie ram prawnych, aby odzwierciedlały one ostatnie tendencje obserwowane w przemyśle turystycznym poprzez wprowadzenie nowych zmiennych, dotyczących np. wyjazdów jednodniowych. Dlatego głosowaliśmy za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Wiemy, że posiadanie informacji statystycznych jest ważne, choć ich przydatność zależy od ich porównywalności w czasie i przestrzeni, która wymaga przyjęcia wspólnego zbioru definicji i klasyfikacji.

Jeżeli chodzi konkretnie o turystykę, sektor ten obejmuje pojęcia i definicje, które od dłuższego czasu są niejasne, co utrudnia uzyskiwanie wiarygodnych i rzetelnych informacji. Dlatego konieczne jest doprecyzowanie i ujednolicenie kryteriów i definicji umożliwiających uzyskiwanie porównywalnych danych.

Istnienie tych statystyk ma ogromne znaczenie dla określania bezpośredniego i pośredniego oddziaływania turystyki na gospodarkę, gdyż ułatwia planowanie i opracowywanie nowych opcji turystycznych lub dostosowywanie istniejących.

Wniosek, którego dotyczy to sprawozdanie, ma na celu poprawę aktualności, porównywalności i kompletności przekazywanych danych statystycznych, a także wydajności przetwarzania danych. Ponadto wniosek ma na celu takie dostosowanie ram prawnych, aby odzwierciedlały one ostatnie tendencje obserwowane w przemyśle turystycznym poprzez wprowadzenie nowych zmiennych, dotyczących np. wyjazdów jednodniowych.

Dlatego głosowaliśmy za przyjęciem sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Jacqueline Foster (ECR), na piśmie – Moja grupa poparła sprawozdanie w sprawie statystyki w dziedzinie turystyki, które przewiduje aktualizację i modernizację metody gromadzenia europejskich danych statystycznych dotyczących turystyki, szczególnie w świetle najnowszych trendów, takich jak tanie loty i pobyty krótkoterminowe.

Politycy muszą uznać ogromne znaczenie branży turystycznej w Europie. Indywidualne państwa członkowskie zdają sobie sprawę, że należy uczynić więcej, by pomóc temu sektorowi, który walnie przyczynia się do wzrostu gospodarczego.

Dla przykładu turystyka jest jednym z największych sektorów brytyjskiej gospodarki. Bezpośrednio znajduje w niej zatrudnienie 1,36 miliona osób – szacuje się, że w roku 2020 będzie to 1,5 miliona – a prawie 3 miliony osób pracuje w sektorach powiązanych z turystyką. Te liczby mówią same za siebie!

Wielka Brytania pragnie uczestniczyć w sposób aktywny i pozytywny w dyskusjach na temat turystyki na szczeblu unijnym, popierając w pełni potrzebę poprawy konkurencyjności europejskiej branży turystycznej oraz jej potencjał zrównoważonego rozwoju. Musimy jednak zapewnić, by działania na szczeblu unijnym nie naruszały zasady pomocniczości.

Państwa członkowskie konkurują ze sobą nawzajem, mimo że mają możliwość dzielenia się ze sobą najlepszymi praktykami i współpracowania w niektórych sprawach, na przykład w zakresie poprawy połączeń transportowych w całej Europie i innych środków ułatwiających podróżowanie w celach turystycznych.

Pozwolę sobie zakończyć prostym przesłaniem – przyjeżdżajcie do Wielkiej Brytanii!

 
  
MPphoto
 
 

  Mathieu Grosch (PPE), na piśmie(DE) Traktat z Lizbony zwiększył odpowiedzialność UE za turystykę. To oczywiste, że statystyki zapewniają podstawowe informacje i pozwalają na wyciągnięcie interesujących wniosków nie tylko na szczeblu UE, ale również na szczeblu krajowym i regionalnym.

W Belgii, w moim regionie, który zamieszkuje społeczność niemieckojęzyczna, turystyka jest nie tylko ważnym obszarem kompetencji, ale również kluczowym czynnikiem gospodarczym. Dlatego statystyki te stanowią ważny element kształtowania polityki. Oczywiste jest jednak również to, że poszczególne szczeble – regionalny, krajowy i transgraniczny – muszą ze sobą współpracować, by precyzyjniej zdefiniować regiony Europy jako miejsce turystyczne, szczególnie na terenach przygranicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ konieczne jest określenie nowych, lepszych ram polityki turystycznej w Europie. Turystyka jest ważną gałęzią działalności gospodarczej w UE, mającą wysoki potencjał zwiększania zatrudnienia i wzrostu gospodarczego, a także odgrywającą ważną rolę w integracji społeczno-gospodarczej obszarów wiejskich, najbardziej oddalonych i słabiej rozwiniętych, takich jak regiony z bogatym dziedzictwem przemysłowym. Statystyki w tej dziedzinie nie tylko są wykorzystywane do monitorowania polityki ściśle turystycznej, ale odgrywają również kluczową rolę w szerszym kontekście polityki regionalnej i zrównoważonego rozwoju. Musimy stawić czoła poważnym wyzwaniom w tym sektorze, takim jak rosnąca konkurencja globalna, trendy demograficzne, zmiany klimatu i ograniczenia środowiskowe, sezonowość ruchu turystycznego oraz coraz częstsze korzystanie przez klientów z nowych technologii informacyjnych i komunikacyjnych. Istnieje potrzeba wzmocnienia sektora turystycznego Unii Europejskiej poprzez skoordynowane działania na szczeblu unijnym, uzupełniające inicjatywy państw członkowskich. Aby móc pomyślnie wdrażać nowe ramy polityki, decydenci wszystkich szczebli muszą podejmować merytoryczne decyzje w oparciu o wiarygodne informacje i porównywalne dane statystyczne. Turystyka to ważna gałąź gospodarki, mająca wpływ na wzrost gospodarczy i zatrudnienie w Europie, dlatego też konieczne jest uaktualnienie i zoptymalizowanie ram prawnych europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki, co wzmocni jednocześnie sektor turystyczny na szczeblu unijnym. W konsekwencji wdrożenie wspomnianych środków zwiększy konkurencyjność europejskiej turystyki i będzie stymulowało jej harmonijny rozwój.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie(IT) Myślę, że wniosek dotyczący rozporządzenia dotyczącego europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki, nad którym głosujemy dziś w tym Parlamencie, należy uznać za szczególnie ważny, a także przydatny. Sektor turystyczny jest dla Europy jednym z wiodących sektorów, mającym ogromne znaczenie we Wspólnocie, ponieważ odgrywa ważną rolę z punktu widzenia gospodarek państw członkowskich. Branża turystyczna ma nadal znaczący potencjał pod względem zatrudnienia i dlatego dobrze byłoby przyjąć środki usprawniające jej organizację, co z kolei umożliwiłoby rozwój jej pełnego potencjału. Stworzenie wspólnych ram gromadzenia i opracowywania porównywalnych i kompleksowych danych statystycznych na temat europejskiej turystyki może ułatwić poprawę sytuacji. Zrozumienie popytu konsumenckiego umożliwi przedsiębiorstwom prywatnym i organom publicznym interweniowanie w celu spełniania potrzeb sektora, poprawy jego wyników i konkurencyjności. Popieram proponowane rozporządzenie, ponieważ uważam, że ujednolicone europejskie statystyki, przejrzyste, wiarygodne i obiektywne, są skutecznym sposobem wspieranie tej dużej branży.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że musimy uczynić wszystko, co w naszej mocy, by utrzymać pozycję najchętniej odwiedzanego regionu na świecie. Aby to osiągnąć, musimy w maksymalnym stopniu wykorzystać wszelkie możliwe możliwości finansowania. Rozwój zrównoważonego, odpowiedzialnego, wysokiej jakości sektora turystyki wymaga uaktualnienia i poprawy ram prawnych europejskich statystyk w tej dziedzinie. Jeżeli poprawimy jakość sprawozdawczości statystycznej, posługując się wiarygodnymi, porównywalnymi danymi, uzyskamy solidne fundamenty umożliwiające lepsze podejmowanie decyzji w ramach opracowywania polityki i instrumentów finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, w którym uznano zasadniczą rolę statystyki w opracowywaniu efektywniejszej polityki turystycznej na szczeblu europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym. Statystyki turystyczne stanowią ponadto użyteczne narzędzie wspierania procesu decyzyjnego w przedsiębiorstwach i sektorze prywatnym. Dlatego sprawozdawca popiera cel proponowanego rozporządzenia, którym jest ustanowienie wspólnych ram legislacyjnych dla systematycznego sporządzania europejskiej statystyki dotyczącej turystyki poprzez gromadzenie, opracowywanie, przetwarzanie i przekazywanie przez państwa członkowskie zharmonizowanej statystyki europejskiej dotyczącej popytu i podaży w turystyce. Zapewne po wejściu w życie wniosek, którego dotyczy to sprawozdanie, zapewni poprawę aktualności, porównywalności i kompletności przekazywanych danych statystycznych, a także wydajności przetwarzania danych. Ponadto konieczne jest przystosowanie ram prawnych w taki sposób, by odzwierciedlały one najnowsze trendy w branży turystycznej poprzez wprowadzenie nowych zmiennych, na przykład dotyczących wizyt jednodniowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Turystyka jest niewątpliwie jednym z sektorów gospodarki, w którym drzemie największy potencjał rozwoju. W ciągu ostatnich dziesięcioleci w turystyce odnotowywany jest miarowy wzrost, co jest ważne dla europejskich przedsiębiorstw i obywateli. W europejskiej branży turystycznej funkcjonuje 1,8 miliona przedsiębiorstw, wśród których większość to małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), zatrudnienie sięga około 5,2 % całkowitej liczby zatrudnionych w gospodarce, co przekłada się na 9,7 miliona miejsc pracy, i szacuje się, że branża turystyczna wytwarza ponad 5 % unijnego produktu krajowego brutto (PKB). Tym samym turystyka stanowi trzecią pod względem znaczenia gałąź działalności gospodarczej w UE. Ponadto UE utrzymuje pozycję najpopularniejszego celu podróży – w 2008 roku do Europy przyjechało 370 milionów podróżnych, czyli 40 % ogółu podróżnych na świecie. Nadal jednak istnieje potencjał wzrostu w tym sektorze.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Oczywiste jest, że w turystyce drzemie ogromny potencjał, który daje perspektywy zwiększenia zatrudnienia i wzrostu gospodarczego. Turystyka odgrywa ważną rolę w integracji społeczno-gospodarczej obszarów wiejskich, najbardziej oddalonych i słabiej rozwiniętych, które posiadają bogate dziedzictwo kulturowe. Statystyki w dziedzinie turystyki nie tylko są wykorzystywane do monitorowania polityki turystycznej, ale również odgrywają ważną rolę w szerszym kontekście polityki regionalnej i zrównoważonego rozwoju. W pełni zgadzam się ze sprawozdawcą.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Bogate w informacje statystyki zapewniające odpowiedzi na pytania dotyczące uwarunkowań powodzenia i tendencji w branży turystycznej mogą pomóc nam uniknąć wielu błędnych inwestycji. Wiele miast od lat zastanawia się, dlaczego ich oczekiwania dotyczące turystyki pozostały niezrealizowane po tym, jak miasta te wzięły udział w programie „Europejska Stolica Kultury”. Jednak ograniczona dostępność i porównywalność danych na temat turystyki jest również problemem z punktu widzenia planowania przestrzennego. Skoro faktycznie możemy spodziewać się wzrostu liczby odwiedzających nas turystów, ważne jest zorganizowanie ruchu turystycznego w taki sposób, aby nie odbywał się on kosztem ludności miejscowej.

Zbyt wiele niepewnych czynników, różne oczekiwania i niemożliwe do przewidzenia atrakcje, takie jak warunki meteorologiczne, czynią z prognoz turystycznych zgadywankę. Na turystykę wpływają elastyczne godziny pracy i bezpieczeństwo, podobnie jak zmiany społeczne. Ostatecznie jednak decydującymi czynnikami są światowa gospodarka i cena ropy naftowej. Nawet najlepsze europejskie statystyki turystyczne nie zmienią tego faktu, dlatego wstrzymałem się od głosu.

 
  
MPphoto
 
 

  Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė (PPE), na piśmie (LT) Dziś Parlament Europejski przyjął ważny dokument dotyczący ram prawnych europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki. Państwa członkowskie muszą regularnie przekazywać zbiory danych na temat liczby potencjalnych i zajętych miejsc noclegowych, a także na temat popytu w turystyce. Ponieważ nawyki turystyczne Europejczyków zmieniają się (np. wzrasta liczba lotów na krótki czas), a ponadto w sektorze turystycznym przybywa innowacji (takich jak rezerwacje przez Internet), konieczna jest aktualizacja ram prawnych regulujących gromadzenie informacji statystycznych w dziedzinie turystyki. Moim zdaniem bardzo ważnym zapisem rozporządzenia jest zapis – poparty przez Parlament Europejski – dotyczący gromadzenia danych dotyczących osób o ograniczonej zdolności ruchowej, a także możliwości uzyskania przez te osoby dostępu do w pełni wartościowych usług turystycznych. Nieustannie rozmawiamy o poprawie jakości życia osób niepełnosprawnych, a musimy uwzględnić w tych rozmowach turystykę. Tylko wówczas będziemy w stanie realizować politykę turystyczną w sposób skuteczny i zdołamy ochronić prawa konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Sprawozdanie pana posła Simpsona w sprawie europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki jest tekstem, który zastąpi dyrektywę dotyczącą tej branży, która ma już 15 lat. Nadążanie za rozwojem sytuacji i zmienianie przepisów jest obowiązkiem europejskiego systemu, szczególnie w świetle znaczenia i ciągłego rozwoju sektora turystyki w Europie w ostatniej dekadzie. Dlatego głosowałem za tym sprawozdaniem. Nowe wymagania w sektorze, który potrzebuje coraz bardziej szczegółowych, aktualnych i porównywalnych danych, sprawiają, że uaktualnianie statystyk turystycznych staje się koniecznością. Dane na temat dostępności infrastruktury, usług dla osób niepełnosprawnych i kosztów podstawowych towarów to kluczowe informacje wymagające aktualizowanej na bieżąco bazy danych, z której mogliby korzystać użytkownicy.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Turystyka ma ogromne znaczenie w UE, w związku z czym mechanizmy przyczyniające się do jej promowania są pożądane i należy do nich zachęcać. Statystyki odgrywają ważną rolę w realizacji efektywniejszej polityki turystycznej na szczeblu europejskim, krajowym, regionalnym i lokalnym. W rzeczy samej są one przydatnymi instrumentami wspierania procesu decyzyjnego w przedsiębiorstwach i w sektorze prywatnym. Rozporządzenie to ma na celu ustanowienie wspólnych ram legislacyjnych dla systematycznej produkcji europejskich statystyk dotyczących turystyki, poprzez gromadzenie, opracowywanie, przetwarzanie i przekazywanie przez państwa członkowskie zharmonizowanej statystyki europejskiej dotyczącej popytu i podaży w turystyce. Wniosek powinien przynieść poprawę aktualności, porównywalności i kompletności przekazywanych danych statystycznych, a także wydajności przetwarzania danych. Ponadto rozporządzenie to ma na celu takie dostosowanie ram prawnych, aby odzwierciedlały one ostatnie tendencje obserwowane w przemyśle turystycznym poprzez wprowadzenie nowych zmiennych, dotyczących np. wyjazdów jednodniowych. Dlatego głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Aldo Patriciello (PPE), na piśmie(IT) Turystyka jest ważną branżą działalności gospodarczej w UE. Statystyki są przydatne w monitorowaniu konkretnych działań w ramach polityki w sektorze turystyki i są użyteczne w szerszym kontekście polityki regionalnej i zrównoważonego rozwoju. W UE system statystyk turystycznych jest regulowany dyrektywą 95/57/WE. Jednak od czasu wejścia tej dyrektywy w życie branża turystyczna i względny popyt uległy zmianie. Dlatego, korzystając z uprawnień wprowadzonych traktatem lizbońskim, Komisja przygotowała nowy wniosek dotyczący rozporządzenia ustanawiającego ramy polityki w dziedzinie turystyki. Jego celem jest aktualizacja i usprawnienie ram regulacyjnych mających zastosowanie w odniesieniu do europejskich statystyk w dziedzinie turystyki w odpowiedzi na najnowsze tendencje w tej dziedzinie. W związku z tym konieczne jest nie tylko wzmocnienie sektora turystyki poprzez skoordynowane działania na szczeblu UE, ale również stworzenie wspólnych ram systematycznego tworzenia statystyk poprzez gromadzenie, opracowywanie, przetwarzanie i przekazywanie przez państwa członkowskie ujednoliconych danych statystycznych dotyczących podaży i popytu w sektorze.

W związku z powyższym niniejszym oddaję swój głos za przyjęciem proponowanego rozporządzenia.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem za. Turystyka jest ważną gałęzią działalności gospodarczej w UE, mającą wysoki potencjał zwiększania zatrudnienia i wzrostu gospodarczego, a także odgrywającą ważną rolę w integracji społeczno-gospodarczej obszarów wiejskich, najbardziej oddalonych i słabiej rozwiniętych, takich jak regiony bogate w dziedzictwo przemysłowe. Statystyki w tej dziedzinie nie tylko są wykorzystywane do monitorowania polityki ściśle turystycznej, ale odgrywają również kluczową rolę w szerszym kontekście polityki regionalnej i zrównoważonego rozwoju.

W UE system statystyk w dziedzinie turystyki jest regulowany dyrektywą 95/57/WE w sprawie zbierania informacji statystycznych w dziedzinie turystyki. Statystyki te, które są gromadzone i opracowywane przez krajowe urzędy statystyczne, są publikowane przez Eurostat. Aby móc pomyślnie wdrażać nowe ramy polityki, decydenci wszystkich szczebli zarządzania muszą podejmować merytoryczne decyzje w oparciu o wiarygodne informacje i porównywalne dane statystyczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ turystyka jest ważną gałęzią działalności gospodarczej w UE, w której drzemie znaczny potencjał tworzenia nowych miejsc pracy i generowania wzrostu. Turystyka odgrywa zasadniczą rolę w rozwoju społeczno-gospodarczym obszarów wiejskich, które są często marginalizowane i zapóźnione w rozwoju.

W tym kontekście statystyki nie tylko pozwalają monitorować konkretne działania realizowane w ramach polityki turystycznej, ale są również przydatne w szerszym kontekście polityki regionalnej i zrównoważonego rozwoju. W dokumencie zajęto się również głównymi wyzwaniami, wobec których stoi ten sektor, takimi jak rosnąca konkurencja globalna, trendy demograficzne, zmiany klimatu i ograniczenia środowiskowe, sezonowość ruchu turystycznego i coraz częstsze korzystanie przez klientów z nowych technologii informacyjnych i komunikacyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Oreste Rossi (EFD), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ proponowane przepisy będą wymagały comiesięcznego zbierania danych potrzebnych do mierzenia efektów sezonowości i społeczno-gospodarczego oddziaływania sektora, w którym działają głównie małe i średnie przedsiębiorstwa. Celem tej strategii jest uzyskanie całościowego obrazu dynamiki, charakterystyki i wielkości turystyki, ale wydaje mi się, że strategia ta jest zbytnio uciążliwa, zbiurokratyzowana i kosztowna. Ponadto Komisja prosi o uprawnienia delegowane, czyli o możliwość modyfikowania elementów wniosku. Tabele, które – jak przewiduje rozporządzenie – mają być przygotowywane co miesiąc, są złożone i wymagają gromadzenia nadmiernej ilości danych.

 
  
MPphoto
 
 

  Vilja Savisaar-Toomast (ALDE), na piśmie (ET) Głosowałam dziś za przyjęciem sprawozdania przygotowanego w ramach dyskusji dotyczącej europejskiej statystyki w dziedzinie turystyki. Sądzę, że to sprawozdanie jest ważne, zważywszy na oddziaływanie sektora turystyki na unijną gospodarkę i na jego udział w rynku pracy. 1,8 miliona przedsiębiorstw zatrudnia około 10 milionów osób, co stanowi około 5,2 % wszystkich miejsc pracy.

Unia Europejska znacząco wspiera rozwój turystyki w poszczególnych regionach, tak by zwiększyć dostępność różnego rodzaju turystyki. Dlatego musimy koniecznie posiadać dokładne i istotne dane statystyczne, zarówno dla sektora prywatnego, jak i publicznego. Unię Europejską odwiedza rocznie 370 milionów turystów z zagranicy, co oznacza 40 % turystów z całego świata. Dlatego posiadanie aktualnych i obiektywnych danych statystycznych jest dla nas tym bardziej istotne. Dziękuję bardzo.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Turystyka jest trzecią pod względem znaczenia gałęzią działalności społeczno-gospodarczej w UE, co oznacza, że jej wymiar gospodarczy jako branży generującej miejsca pracy ma dla państw członkowskich kapitalne znaczenie. Ponadto prywatny charakter turystyki nie tylko sprzyja wizerunkowi Europy w świecie, ale promuje również europejskie obywatelstwo. Po wejściu w życie Traktatu z Lizbony UE przyjęła na siebie nowe uprawnienia w dziedzinie turystyki, zgodnie z tym co przewiduje art. 195 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Te nowe ramy prawne umożliwiają UE wspieranie, koordynowanie i uzupełnianie działań państw członkowskich, a także zmniejszanie obciążeń administracyjnych. Z tych względów głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że konieczne jest wyposażenie zainteresowanych podmiotów z sektora turystyki w wiarygodne dane statystyczne, tak by mogły one przystosować się do wyzwań stojących przed europejską turystyką.

Zasadnicze znaczenie dla wdrożenia tego systemu i dla szczegółowej oceny konkurencyjności branży turystycznej ma europejska koordynacja i rzeczywiste zaangażowanie państw członkowskich. Częścią tych rozszerzonych badań powinna być wiedza o wielkości tego sektora, jego cechach, profilu turystów, wydatków w branży i korzyściach lub problemach, jakie turystyka przynosi gospodarkom narodowym.

 
  
  

Sprawozdanie: João Ferreira (A7-0017/011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie(PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowej rezolucji, gdyż dotyczy ona ważnych środków związanych z podniesieniem stawek współfinansowania w takich obszarach jak stosunki międzynarodowe, zarządzanie, gromadzenie danych i doradztwo naukowe oraz kontrola i egzekwowanie wspólnej polityki rybołówstwa. Mając na uwadze, że wiedza naukowa zależy od trwałego rozwoju działalności, podniesienie stawek współfinansowania związanych z tworzeniem baz danych, zarządzaniem nimi i ich wykorzystywaniem ma swoje zalety. Warto również podkreślić nacisk na rozwój w obszarze akwakultury i środki na rzecz wzrostu, wraz z monitorowaniem i kontrolą środowiskową i zdrowotną w sektorze, co przyczyni się do jego trwałego rozwoju. Jeśli chodzi o środki służące kontrolowaniu wód przez organy nadzoru państw członkowskich, to ich powodzenie uwarunkowane będzie inwestycjami w technologie oraz skuteczniejsze i tańsze systemy kontroli. Wyższe stawki współfinansowania należy również rozważyć w odniesieniu do działań związanych z kontrolą wód, gdyż w ten sposób można zapewnić większą zgodność z przepisami.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie (PT) Rozporządzenie (WE) nr 861/2006 ustanawia wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza, stanowiąc tym samym ważny instrument finansowy UE w dziedzinie rybołówstwa. Od momentu przyjęcia rozporządzenia nastąpiły zmiany szeregu elementów powiązanego prawodawstwa.

Komisja proponuje zmianę rozporządzenia w celu zapewnienia spójności pomiędzy wszystkimi elementami ram prawnych oraz doprecyzowania zakresu stosowania niektórych finansowanych działań. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż proponuje się w nim określone poprawki do wniosku Komisji, które pomogą doprecyzować prawodawstwo. Poprawki te oparto na ostatnich zmianach w sektorze rybołówstwa oraz na perspektywach, a mianowicie na możliwości podniesienia stawki współfinansowania ze strony Unii Europejskiej z 50 % do 60 %, co byłoby z korzyścią dla rozwoju sektora rybołówstwa w Portugalii, nadając również większe znaczenie akwakulturze, co uzasadnia wprowadzenie możliwości gromadzenia oprócz danych społeczno-gospodarczych również danych dotyczących środowiska naturalnego, zarządzanie nimi i wykorzystywanie ich.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, gdyż rozporządzenie (WE) nr 861/2006 ustanawiające wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza to ważny instrument finansowy UE w dziedzinie rybołówstwa. Obok Europejskiego Funduszu Rybackiego jest jednym z dwóch głównych instrumentów wdrażania WPRyb. Tak samo jak sprawozdawca uważam, że można zaobserwować dzisiaj ogólnie rosnące uznanie znaczenia zarządzania rybołówstwem opartego na ścisłej i aktualnej wiedzy na temat stanu zasobów. Jest to warunek niezbędny do zrównoważonego rozwoju tej działalności. Jeżeli chodzi o kontrolę, świadomość jej znaczenia dla trwałego rozwoju i przyszłości rybołówstwa oraz dla rozpowszechniania poszanowania przepisów jest dziś bez wątpienia większa. Państwa członkowskie i ich władze zajmujące się kontrolą odgrywają i muszą odgrywać główną rolę we wprowadzaniu i stosowaniu środków kontroli na swoich wodach terytorialnych. Jest to niezbędny warunek prowadzenia rybołówstwa rzeczywiście zgodnego z przepisami i prowadzonego z poszanowaniem zasobów.

 
  
MPphoto
 
 

  Vito Bonsignore (PPE), na piśmie (IT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 861/2006. Rada zatwierdziła ten ważny instrument finansowania działalności w sektorze rybołówstwa w maju 2006 roku. Teraz jednak musimy dokonać zmiany rozporządzenia, aby zapewnić spójność wszystkich elementów ram prawnych. Dostosowanie do rzeczywistości wiąże się z wykorzystaniem nowych technologii, które mogą zapewnić większą wydajność, ograniczając jednocześnie marnotrawstwo zasobów gospodarczych.

Uważamy, że aby lepiej zaspokoić potrzeby, należy doprecyzować niektóre artykuły tego rozporządzenia, wyjaśniając również zakres niektórych finansowanych działań. Na koniec chcę powiedzieć, że zgadzam się ze sprawozdawcą w kwestii konieczności oparcia zarządzania rybołówstwem na aktualnej i ścisłej wiedzy na temat stanu zasobów oraz większej kontroli, co przyczyni się do zrównoważonego rozwoju rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) Uważam, że sektor akwakultury ma coraz większe znaczenie. Dowodzi tego przedmiotowe sprawozdanie, w którym uwydatniono „nowy impuls dla strategii zrównoważonego rozwoju europejskiej akwakultury” oraz przedstawiono realistyczne perspektywy rozwoju tego sektora. Do zrównoważonego rozwoju tego ważnego sektora przyczynią się zatem prowadzone w odpowiedni sposób kontrola i nadzór środowiskowy oraz zdrowotny.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie(PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie „wspólnotowych środków finansowych na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza”. Żałuję jednak, że nie przyjęto wniosku dotyczącego podniesienia stawek współfinansowania w obszarze gromadzenia dodatkowych danych, zarządzania nimi i ich wykorzystywania do 60 % kwalifikowanych wydatków.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie(PT) Rozporządzenie (WE) nr 861/2006 z dnia 22 maja 2006 r., o którego zmianę wnioskuje Komisja, to rozporządzenie ustanawiające wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza i przewidujące finansowanie w takich obszarach jak stosunki międzynarodowe, zarządzanie, gromadzenie danych i doradztwo naukowe oraz kontrola i wdrażanie WPRyb. Wnioskowana zmiana nie skutkuje żadną zasadniczą zmianą celów, rodzaju finansowanej działalności czy struktury finansowej albo budżetu. Sprawozdawca uważa jednak, że trzeba przedstawić poprawki mające na celu lepsze dostosowanie prawodawstwa do aktualnych trendów w danym sektorze i jego perspektyw, zwłaszcza w obszarze zarządzania rybołówstwem opartego na naukowej wiedzy na temat stanu zasobów oraz w obszarze inwestycji w akwakulturę.

W związku z tym przedstawiono wniosek dotyczący podniesienia stawek współfinansowania w kontekście gromadzenia podstawowych danych, zarządzania nimi i ich wykorzystywania. Głosuję za przyjęciem sprawozdania z czystych pobudek o podłożu patriotycznym, aby wspierać gospodarkę rybną w moim kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Jest to sprawozdanie w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającego rozporządzenie Rady (WE) nr 861/2006 z dnia 22 maja 2006 r. ustanawiające wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza. Niektóre aspekty tego rozporządzenia zmieniły się i zdezaktualizowały od 2006 roku, zatem jego zmiana jest uzasadniona. Wniosek oparto na obowiązującym aktualnie rozporządzeniu i ma on na celu ochronę przybrzeżnych połowów w drodze finansowania modernizacji sektora oraz sprzętu i komputeryzacji. Głosuję za przyjęciem tego wniosku dotyczącego rozporządzenia, ponieważ uwzględniono w nim przedstawione przez Komisję proponowane zmiany oraz inne środki, które znacznie udoskonalą poprzednie rozporządzenie, zwłaszcza w obszarze finansowania inwestycji mających podstawowe znaczenie pod względem dostarczania dokładnych i aktualnych danych, pozwolą nam podejmować konieczne działania w poszczególnych sytuacjach, jak również umożliwią stosowanie wyższych stawek współfinansowania.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Popieramy przyjęcie przez Parlament poprawek do wniosku Komisji dotyczącego rozporządzenia będącego przedmiotem sprawozdania. Poprawki te umożliwią dofinansowanie państw członkowskich w celu opracowywania różnych technologii stosowanych w gospodarce rybnej, jak również sprzętu i oprogramowania czy sieci komputerowych na potrzeby gromadzenia metod pobierania próbek, zarządzania nimi, zatwierdzania, analizowania oraz opracowywania ich, ułatwiając również wymianę danych dotyczących rybołówstwa. Jedna z nowych możliwości finansowania dotyczy badań w obszarze uzależnienia od przywozu produktów rybołówstwa. Również w obszarze akwakultury będzie można finansować gromadzenie danych środowiskowych, zarządzanie nimi i ich wykorzystywanie, wspierając tym samym monitorowanie i kontrolę środowiskową i zdrowotną w sektorze, co przyczyni się do jego trwałego rozwoju.

Żałujemy jednak, że odrzucono poprawki mające na celu nieznaczne podniesienie maksymalnej stawki wspólnotowego współfinansowania działań państw członkowskich w obszarze gromadzenia danych o stanie zasobów, zarządzania nimi i ich wykorzystania oraz w obszarze kontroli. Dowodzi to niekonsekwencji ze strony UE, która z jednej strony odbiera państwom członkowskim uprawnienia w tym obszarze, a z drugiej strony odmawia zwiększenia środków finansowych na tę działalność.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Przedmiotowe sprawozdanie zawiera zmiany do rozporządzenia (WE) nr 861/2006 ustanawiającego wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) oraz w obszarze prawa morza. Rozporządzenie to stanowi ważny instrument finansowy Unii Europejskiej w obszarze rybołówstwa. Obok Europejskiego Funduszu Rybackiego jest jednym z dwóch głównych instrumentów wdrażania WPRyb.

Komisja uważa też, że w niektórych przypadkach doświadczenie pokazało, iż zachodzi konieczność niewielkiego dostosowania przepisów rozporządzenia, aby lepiej sprostać potrzebom.

Proponuje nam zatem ograniczony zakres tych zmian, zachowując zasadniczo cele i strukturę pierwotnego rozporządzenia. Sprawozdawca w osobie pana Ferreiry – posła z ramienia Komunistycznej Partii Portugalii – uznał jednak, że należy zaproponować dodatkowe zmiany, które mimo nieco specyficznego charakteru mogą pomóc lepiej dostosować ten akt prawny do ostatnich zmian w sektorze i jego perspektyw.

Żałuję jednak, że nie przyjęto wszystkich przedstawionych propozycji, zwłaszcza tej dotyczącej podniesienia wspólnotowych stawek współfinansowania przewidzianych w obszarze gromadzenia podstawowych i dodatkowych danych o stanie zasobów, zarządzania nimi i ich wykorzystywania, w tym propozycji podniesienia maksymalnego limitu z 50 % do 60 %, jak również w obszarze kontrolowania działań.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – Mogłem poprzeć sprawozdanie pana posła Ferreiry. Fundusze na egzekwowanie prawa morza są ważne i jest to jeden z kilku obszarów związanych z rybołówstwem, w którym UE zapewnia jakąś wartość dodaną.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego dokumentu, ponieważ coraz głośniej mówi się o tym, że zarządzanie rybołówstwem musi opierać się na ścisłej i aktualnej wiedzy na temat stanu zasobów. Jest to warunek niezbędny do zrównoważonego rozwoju rybołówstwa. Uważam zatem, że należałoby pozwolić na podniesienie stawek współfinansowania w obszarze gromadzenia podstawowych danych, zarządzania nimi i ich wykorzystywania do proponowanego maksymalnego progu 75 %. Mając na uwadze rosnące znaczenie sektora akwakultury – należy przypomnieć niedawno opracowane, przedyskutowane i przyjęte sprawozdanie na temat „nowego impulsu dla strategii zrównoważonego rozwoju europejskiej akwakultury” – które daje realistyczne perspektywy rozwoju tej działalności, należy wprowadzić możliwość gromadzenia oprócz danych społeczno-gospodarczych również danych dotyczących środowiska naturalnego, zarządzanie nimi i wykorzystywanie ich. Należy również prowadzić monitorowanie i kontrolę środowiskową i zdrowotną w sektorze. Przyczyniłoby się to do jego zrównoważonego rozwoju. Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa jest obecnie bardzo ważny. Państwa członkowskie i ich władze zajmujące się kontrolą odgrywają i muszą odgrywać główną rolę we wprowadzaniu i stosowaniu środków kontroli na swoich wodach, co stanowi niezbędny warunek prowadzenia rybołówstwa rzeczywiście zgodnego z przepisami i z poszanowaniem zasobów. Aby praca ta sprawnie przebiegała, państwa członkowskie muszą nabyć dostępne technologie lub mieć możliwość ich opracowania i modernizacji. Inwestycje te mogą usprawnić działanie systemów kontroli i obniżyć koszty.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Przedmiotowe rozporządzenie to ważny instrument wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa. Działania kontrolne odgrywają coraz większą rolę, wspierając zrównoważony rozwój i sprzyjając trwałości sektora rybołówstwa. To ważne, aby państwa członkowskie i ich władze zajmujące się kontrolą stosowały środki kontroli na swoich wodach w celu zapewnienia prowadzenia rybołówstwa zgodnego z przepisami i z poszanowaniem zasobów. Ponadto rośnie znaczenie akwakultury, co uzasadnia wprowadzenie możliwości gromadzenia oprócz danych społeczno-gospodarczych również danych dotyczących środowiska naturalnego, zarządzanie nimi i wykorzystywanie ich. Popieram zmianę rozporządzenia, ponieważ zapewni ona stosowanie wspomnianych środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) Wniosek dotyczący zmiany rozporządzenia (WE) nr 861/2006 ustanawiającego wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza to ważny instrument finansowy, służący ochronie rybołówstwa. Głosowałem za przyjęciem wniosku, ponieważ uważam, że musimy zmienić obecną wersję rozporządzenia, aby dostosować jego przepisy do postanowień Traktatu z Lizbony. Przegląd rozporządzenia pozwolił nam udoskonalić tekst, umożliwiając właściwą i skuteczną reakcję na potrzeby danego sektora. Coraz większe znaczenie akwakultury uzasadnia wprowadzenie przepisów dotyczących gromadzenia oprócz danych społeczno-gospodarczych również danych dotyczących środowiska naturalnego, zarządzanie nimi i wykorzystywanie ich w celu zapewnienia zrównoważonego rozwoju tego sektora. Podstawową rolę przypisuje się poszczególnym państwom, które mają obowiązek zapewnić zgodność z przepisami i kontrolować wykorzystanie wód, korzystając z nowych technologii w związku z postępem technologicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Zmiany w omawianym prawodawstwie powinny ułatwić drogę ku polityce regionalizacji WPRyb, za którą się opowiadam.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Obowiązujące aktualnie rozporządzenie (WE) nr 861/2006 ustanawia wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa (WPRyb) oraz w obszarze prawa morza i stanowi ważny instrument finansowy UE w dziedzinie rybołówstwa. Obok Europejskiego Funduszu Rybołówstwa jest jednym z dwóch głównych instrumentów wdrażania WPRyb. Rozporządzenie to przewiduje finansowanie w następujących obszarach: stosunki międzynarodowe, zarządzanie, gromadzenie danych i doradztwo naukowe oraz kontrola i egzekwowanie WPRyb. Żałuję jednak, że nie przyjęto wniosku o podniesienie potencjalnego poziomu współfinansowania do 60 % kwalifikowalnych wydatków, zwłaszcza w odniesieniu do środków związanych z kontrolowaniem działalności w sektorze rybołówstwa oraz z gromadzeniem danych, zarządzaniem nimi i ich wykorzystaniem, gdyż byłoby to z korzyścią dla sektora rybołówstwa w moim kraju.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Zmiana rozporządzenia (WE) nr 861/2006 zapewnia drugi podstawowy instrument finansowy, obok Europejskiego Funduszu Rybackiego. Ten tak zwany „drugi instrument” zapewnia z kolei fundusze na gromadzenie danych, działania kontrolne, doradztwo naukowe, systemy kontrolowania i egzekwowania wspólnej polityki rybołówstwa. Zakres stosowania niektórych finansowanych działań trzeba koniecznie doprecyzować, udoskonalając też brzmienie niektórych artykułów. Ponadto Komisja uważa, że w niektórych przypadkach doświadczenie wskazuje na konieczność nieznacznego dostosowania przepisów rozporządzenia, aby lepiej odpowiadały potrzebom. Zmiany w rozporządzeniu (WE) nr 861/2006 powinny pomóc w podniesieniu określonych stawek współfinansowania w obszarze prawa morza.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Finansowe działanie ze strony Unii Europejskiej dotyczące wdrożenia wspólnej polityki rybołówstwa UE i prawa morza daje nam środki ekonomiczne w celu wdrożenia wspólnej polityki rybołówstwa, zapewniając finansowanie w obszarach wymagających rozwoju i koordynacji w zakresie prawa morza. Z tego powodu głosowałem za przyjęciem sprawozdania pana posła Ferreiry. Zmiana tego rozporządzenia pomoże egzekwować wspólną politykę rybołówstwa oraz spożytkować fundusze na gromadzenie danych, stosunki międzynarodowe oraz na naukowe i techniczne aspekty rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem na „tak”. Rozporządzenie (WE) nr 861/2006 ustanawiające wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza to ważne narzędzie finansowe UE w dziedzinie rybołówstwa. Obok Europejskiego Funduszu Rybołówstwa jest jednym z dwóch głównych instrumentów wdrażania WPRyb. Zapewnia finansowanie w następujących obszarach: stosunki międzynarodowe, zarządzanie, gromadzenie danych i doradztwo naukowe oraz systemy kontrolowania i egzekwowania wspólnej polityki rybołówstwa. W każdym z obszarów działań rozporządzenie to uzupełniają inne rozporządzenia lub decyzje. Od momentu przyjęcia rozporządzenia (WE) nr 861/2006 nastąpiły zmiany szeregu elementów powiązanego prawodawstwa, w związku z czym rozporządzenie to należy zmienić w celu zapewnienia spójności pomiędzy wszystkimi elementami ram prawnych. Komisja proponuje również doprecyzowanie zakresu stosowania niektórych finansowanych działań oraz udoskonalenie brzmienia niektórych artykułów. Ponadto Komisja uważa, że w niektórych przypadkach doświadczenie wskazuje na konieczność nieznacznego dostosowania przepisów rozporządzenia, aby lepiej odpowiadały faktycznym potrzebom.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Rozporządzenie (WE) nr 861/2006 ustanawiające wspólnotowe środki finansowe na rzecz wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa oraz w obszarze prawa morza to ważny instrument UE do celów finansowania rybołówstwa.

Przedmiotowy dokument to również jeden z dwóch podstawowych środków wykorzystywanych do wdrażania wspólnej polityki rybołówstwa. Zapewnia finansowanie w takich obszarach jak stosunki międzynarodowe, zarządzanie, gromadzenie danych i doradztwo naukowe oraz kontrola i egzekwowanie wspólnej polityki rybołówstwa.

W przyjętej dzisiaj rezolucji uznaje się znaczenie zarządzania rybołówstwem opartego na ścisłej i aktualnej naukowej wiedzy na temat stanu zasobów. W dokumencie uznaje się też rosnące znaczenie akwakultury, zapewniając realistyczne perspektywy rozwoju tej działalności oraz innych rodzajów działalności związanych z akwakulturą oraz uzasadniając wprowadzenie możliwości stosowania wytycznych dotyczących gromadzenia danych o środowisku i społeczno-gospodarczych, zarządzania nimi i ich wykorzystywania, umożliwiając tym samym kontrolę środowiskową i zdrowotną w sektorze, co przyczyni się do jego trwałego rozwoju.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Poddany dzisiaj pod głosowanie dokument ma na celu dostosowanie środków finansowych na wdrażanie polityki rybołówstwa do zmiany ram prawnych i zmiany bieżących potrzeb, jak również prawne doprecyzowanie działań, które mają być podejmowane, zwłaszcza tych uwzględnionych w decyzji 2000/439/WE, których do tej pory nie podejmowano na podstawie rozporządzenia nr 861/2006. Jeśli chodzi o gromadzenie danych, Parlament uważa, że zasadnicze znaczenie ma rozszerzenie zakresu wdrażania w sposób umożliwiający zarządzanie tymi danymi i ich wykorzystywanie. Bardzo ważne jest też, aby ułatwić udzielanie zamówień publicznych międzynarodowym organizacjom oraz wprowadzić obowiązek posiadania szczegółowych informacji w celu realizacji wspólnych projektów.

Dobrze by było podwyższyć do 60 % kwalifikowanych wydatków możliwy poziom współfinansowania, zwłaszcza w odniesieniu do środków kontrolowania działalności w sektorze rybołówstwa oraz w zakresie gromadzenia danych, zarządzania nimi i ich wykorzystywania. Nie mniej ważna jest akwakultura i dane jej dotyczące powinny uwzględniać zarówno aspekt społeczno-gospodarczy, jak i środowiskowy. Ponadto zachodzi coraz większa konieczność wykorzystania nowych technik, co wymaga nieustannego dostosowywania i modernizacji technik już istniejących.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie (FR) Chciałabym pogratulować mojemu koledze z Konfederacyjnej Grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordyckiej Zielonej Lewicy – panu Ferreirze sprawozdania, które Parlament Europejski dzisiaj przyjął zdecydowaną większością głosów.

W sprawozdaniu potwierdzono znaczenie zarządzania rybołówstwem opartego na ścisłej i aktualnej naukowej wiedzy na temat stanu zasobów. Jest to warunek niezbędny do zrównoważonego rozwoju rybołówstwa. Niestety, nie przyjęto niektórych zmian proponowanych przez pana posła Ferreirę, przykładowo tych dotyczących podniesienia wstawek współfinansowania (z 50 % do 60 %) w obszarze gromadzenia danych naukowych o zasobach rybnych, zarządzania tymi danymi i ich wykorzystywania.

Przedmiotowe sprawozdanie dowodzi jednak wkładu, jaki grupa GUE/NGL może wnieść w debaty Parlamentu Europejskiego, i wiem, że możemy liczyć na pana Ferreirę, który będzie kontynuował tę batalię o zrównoważone rybołówstwo, nadając pierwszorzędne znaczenie tradycyjnemu łodziowemu rybołówstwu przybrzeżnemu i przedkładając je nad interesy przemysłowych grup z danego sektora.

 
  
MPphoto
 
 

  Iva Zanicchi (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana Ferreiry, ukierunkowanego na lepsze zarządzanie instrumentami finansowymi na rzecz rybołówstwa, regulującymi cały szereg działań, do których zaliczają się również kontrole połowów. Uważam zatem, że ogólne porozumienie Rady i Parlamentu Europejskiego w kwestii przedmiotowego tekstu jest dobre z punktu widzenia wspólnej polityki rybołówstwa i prawa morza.

 
  
  

Sprawozdanie: Estelle Grelier (A7-0024/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem tego sprawozdania. Uważam, że ważny jest cel sprawozdania, gdyż chodzi o przedłużenie czasu obowiązywania środków przejściowych o kolejne 18 miesięcy, do 1 stycznia 2013 r., aby umożliwić opracowanie nowego pakietu środków technicznych w ramach kontynuacji wspólnej polityki rolnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Regina Bastos (PPE), na piśmie(PT) Brak porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych doprowadził w 2008 roku do przyjęcia rozporządzenia ustanawiającego zbiór przejściowych środków przewidzianych pierwotnie na okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r.

Przedmiotowe sprawozdanie, które zasłużyło na moje poparcie, ma na celu przedłużenie okresu obowiązywania środków tymczasowych do stycznia 2013 roku, aby w ramach trwającej reformy wspólnej polityki rybołówstwa można było opracować nowy zestaw środków technicznych. Wzywa się w nim również Komisję, aby wykorzystała nowy przedłużony okres obowiązywania obecnego rozporządzenia do przeprowadzenia – z udziałem zainteresowanych stron – oceny wpływu obowiązujących środków na statki, które te środki stosują, i odnośne ekosystemy. Wyniki tej oceny należy uwzględnić przy opracowywaniu nowego wniosku dotyczącego rozporządzenia. Równie ważne jest, aby w przyszłym wniosku Komisji w sprawie środków technicznych znalazło się wyraźne objaśnienie kompetencji Rady i Parlamentu, zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie(BG) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego wniosku, ponieważ brak porozumienia w sprawie zachowania zasobów rybnych może skutkować niepożądanymi konsekwencjami. Wniosek dotyczący przedłużenia o 18 miesięcy, czyli do 31 grudnia 2012 r., okresu obowiązywania rozporządzenia Rady z 2009 roku ustanawiającego przejściowe środki techniczne umożliwi Komisji przygotowanie nowego pakietu środków technicznych w ramach reformy wspólnej polityki rybołówstwa. Uważam, że zmiany są konieczne, ponieważ wspólna polityka rybołówstwa musi z jednej strony zapewniać zachowanie zasobów rybnych, natomiast z drugiej strony musi być z korzyścią dla zwykłych obywateli, a w tym przypadku dla irlandzkich rybaków uprawiających tradycyjne łodziowe rybołówstwo przybrzeżne. Dokładnie dlatego uważam, że trzeba zapewnić równowagę między limitami połowowymi, środkami technicznymi a potrzebami rybaków.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Castex (S&D), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ środki techniczne są bardzo ważne, gdyż warunkują działalność rybaków i wpływają na przyszłość zasobów rybnych. Wszyscy chcemy równowagi gospodarczej w tym sektorze i tym samym godnych dochodów dla rybaków oraz odnawialnych i trwałych zasobów rybnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, aby wesprzeć gospodarkę rybną w Irlandii oraz Europie w perspektywie długoterminowej. Zrównoważone rybołówstwo musi być naszą zasadą przewodnią. Dopatruję się bardzo wielu mocnych argumentów, przemawiających za poprawkami proponowanymi przez posła Gallaghera, ale w końcu zagłosowałam tak jak moja grupa, żeby nie zakłócać w niej politycznej spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania w sprawie rybołówstwa i ustanowienia przejściowych środków technicznych. Żałuję jednak, że odrzucono wnioskowane uchylenie decyzji Komisji zakazującej poławiania morszczuka lub żabnicowatych przy pomocy drygawic u wybrzeży Portugalii, nie dysponując żadnymi badaniami naukowymi, które taki zakaz by uzasadniały.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie(PT) W 2008 roku Komisja przedstawiła wniosek dotyczący rozporządzenia w sprawie zachowania zasobów rybnych przy pomocy środków technicznych, mający zastąpić wcześniejsze rozporządzenie. Z uwagi na fakt, że z powodu braku pewności prawa oraz w celu właściwego zachowania zasobów morskich i zarządzania nimi nie przyjęto podobnego wniosku, natomiast przyjęto rozporządzenie (WE) nr 1288/2009 ustanawiające przejściowe środki techniczne na okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r.

W świetle zobowiązań wynikających z traktatu lizbońskiego, w 2010 roku Komisja wycofała swój wniosek dotyczący rozporządzenia Rady w sprawie zachowania zasobów rybnych przy pomocy środków technicznych. Podstawowe zasady dotyczące tych środków należałoby teraz uwzględnić w nowym podstawowym rozporządzeniu w sprawie reformy wspólnej polityki rybołówstwa, w związku z czym w 2011 roku można oczekiwać kolejnego wniosku w tej sprawie. Z uwagi na aktualny brak innego obowiązującego prawodawstwa proponuje się, aby przedłużyć okres obowiązywania tego rozporządzenia o 18 miesięcy, do 1 stycznia 2013 r. Mając na uwadze wysunięte argumenty dotyczące pewności prawa i ochrony, uważam, że warto poprzeć przedłużenie okresu obowiązywania tego rozporządzenia. Mam nadzieję, że ten dodatkowy czas umożliwi przeprowadzenie oceny wpływu obowiązujących środków.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie(PT) Sektor rybołówstwa ma dla Unii Europejskiej zasadnicze znaczenie nie tylko ze względów żywnościowych, ale również z uwagi na zagadnienia związane z ochroną środowiska, takie jak zagrożone ekosystemy wodne. Parlament często omawiał sprawy rybołówstwa, mając świadomość znaczenia tego sektora. W 2009 roku przyjął rezolucję A6-0206/2009, która dotyczyła konieczności ochrony zasobów rybnych w Oceanie Atlantyckim i Morzu Północnym. W przyjętym w 2008 roku rozporządzeniu ustanowiono środki przejściowe, które miały obowiązywać do czerwca 2011 roku, kiedy to w ramach wspólnej polityki rybołówstwa miały wejść w życie nowe ramy prawne. Komisja nie była jednak w stanie przedstawić projektu rozporządzenia. W związku z tym Komisja wnioskuje o przedłużenie okresu obowiązywania obecnego rozporządzenia do dnia 1 stycznia 2013 r., do kiedy to nowe prawodawstwo powinno zostać opracowane i przedstawione Radzie oraz Parlamentowi do przyjęcia zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą określoną w Traktacie z Lizbony. Prawodawstwo to będzie się opierało na aktualnych badaniach naukowych, tak aby nie przyniosło żadnego uszczerbku zasobom morskim na naszej planecie. W związku z tym zgadzam się na utrzymanie w mocy aktualnego rozporządzenia do dnia 1 stycznia 2013 r.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie(PT) Odpowiednie rozporządzenie w sprawie środków technicznych to instrument konieczny do zrównoważonego wykorzystania i właściwej ochrony zasobów rybnych. Niniejsze rozporządzenie w sprawie przejściowych środków technicznych to skutek tego, że w 2008 roku nie osiągnięto porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych. Rozporządzenie miało obowiązywać od 1 stycznia 2010 r. do 30 czerwca 2011 r. Teraz się proponuje, aby przedłużyć okres jego obowiązywania o 18 miesięcy, zatem do 1 stycznia 2013 r., dając czas na określenie nowego zbioru środków technicznych w ramach prowadzonej reformy wspólnej polityki rybołówstwa, do czasu przedstawienia w przez Komisję wniosku, przewidzianego na 2011 rok.

Naszym zdaniem nie należy przedłużać okresu obowiązywania tego rozporządzenia, nie eliminując jego wad i problemów, jakimi skutkuje. Niestety, sprawozdawczyni i większość w Parlamencie uniemożliwili to wskutek stanowiska Komisji. To przykład pozbawionej naukowego uzasadnienia dyskryminacji portugalskiej floty tradycyjnego łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego, która skoncentrowana jest na poławianiu soli i morszczuka przy pomocy drygawic, czego obecne przepisy zabraniają. Będzie to miało ujemne skutki gospodarcze i społeczne, których można i powinno się uniknąć.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Niniejsze rozporządzenie w sprawie przejściowych środków technicznych to skutek tego, że w 2008 roku nie osiągnięto porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych. Rozporządzenie miało obowiązywać od 1 stycznia 2010 r. do 30 czerwca 2011 r. Teraz się proponuje, aby przedłużyć okres jego obowiązywania o 18 miesięcy, zatem do 1 stycznia 2013 r., dając czas na określenie nowego zbioru środków technicznych w ramach prowadzonej reformy wspólnej polityki rybołówstwa, do czasu przedstawienia w przez Komisję wniosku, przewidzianego na 2011 rok.

Naszym zdaniem nie należy przedłużać okresu obowiązywania tego rozporządzenia, nie eliminując jego wad i problemów, jakimi skutkuje. Niestety, sprawozdawczyni i większość w Parlamencie uniemożliwili to wskutek stanowiska Komisji.

To przykład pozbawionej naukowego uzasadnienia dyskryminacji portugalskiej floty tradycyjnego łodziowego rybołówstwa przybrzeżnego, która skoncentrowana jest na poławianiu soli i morszczuka przy pomocy drygawic, czego obecne przepisy zabraniają. Będzie to miało ujemne skutki gospodarcze i społeczne, których można i powinno się uniknąć.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – „Koniec z odrzutami!” – krzyczy Komisja. „Słuchajcie sektora” – tak brzmi pozorna dewiza. Następnie Komisja dąży do ponownego narzucenia zasadniczo wadliwych przepisów na kolejne 18 miesięcy. Z powodu tych przepisów co najmniej 42 % poławianego w Zachodniej Szkocji plamiaka wyrzuca się z powrotem do morza. Dzisiejsze głosowanie oznacza kolejne 18 miesięcy stosowania tej obscenicznej praktyki. Londyńska Partia Pracy poparła Komisję: kolejna haniebna zdrada wobec naszej przybrzeżnej społeczności!

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ brak porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych doprowadził w 2008 roku do przyjęcia rozporządzenia ustanawiającego zbiór przejściowych środków przewidzianych pierwotnie na okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. Niniejszy wniosek ma na celu przedłużenie okresu obowiązywania tych przejściowych środków na kolejne 18 miesięcy, czyli do 1 stycznia 2013 r., aby określić nowy zbiór środków technicznych, który będzie przedmiotem wniosku Komisji przewidzianego na 2011 rok w ramach prowadzonej reformy wspólnej polityki rybołówstwa. Komisja powinna wykorzystać nowy przedłużony okres obowiązywania obecnego rozporządzenia do przeprowadzenia – z udziałem zainteresowanych stron – oceny wpływu obowiązujących środków na statki, które te środki stosują, i odnośne ekosystemy. Komisja będzie musiała uwzględnić wyniki tej oceny przy opracowywaniu nowego wniosku dotyczącego rozporządzenia na okres od 1 stycznia 2013 r., który zostanie przyjęty w ramach procedury współdecyzji w następstwie stosowania traktatu lizbońskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabeth Köstinger (PPE), na piśmie (DE) Przedłużenie okresu obowiązywania rozporządzenia dotyczącego ochrony zasobów rybnych poprzez stosowanie środków technicznych o kolejne 18 miesięcy umożliwi analizę i ocenę wpływu tego rozporządzenia na statki i ekosystemy, których ono dotyczy. Wniosek jest zatem bardzo pożądany i pozwoli jak najlepiej wykorzystać stwierdzone możliwości wprowadzenia udoskonaleń. Następnie Komisja może uwzględnić wyniki oceny przy opracowywaniu nowego wniosku dotyczącego rozporządzenia dotyczącego ochrony zasobów rybnych poprzez stosowanie środków technicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem tej rezolucji, ale opowiadam się za wykluczeniem plamiaka z przedmiotowego rozporządzenia, ponieważ chcę wspierać szkocką gospodarkę rybną.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie(PT) Brak porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych doprowadził w 2008 roku do przyjęcia rozporządzenia ustanawiającego zbiór przejściowych środków przewidzianych pierwotnie na okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. Za sprawą niniejszego wniosku ustawodawczego chcemy przedłużyć okres obowiązywania tego przejściowego systemu o kolejne 18 miesięcy, do 1 stycznia 2013 r., aby określić nowy zbiór środków technicznych, który będzie przedmiotem wniosku Komisji przewidzianego na 2011 rok w ramach prowadzonej reformy wspólnej polityki rybołówstwa. W związku z tym Komisja powinna wykorzystać nowy przedłużony okres obowiązywania obecnego rozporządzenia do przeprowadzenia – z udziałem zainteresowanych stron – oceny wpływu obowiązujących środków na statki, które te środki stosują, i odnośne ekosystemy.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Głosowałem na „tak”. Brak porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych doprowadził w 2008 roku do przyjęcia rozporządzenia ustanawiającego zbiór przejściowych środków przewidzianych pierwotnie na okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. Za sprawą niniejszego wniosku ustawodawczego chcemy przedłużyć okres obowiązywania tego przejściowego systemu o kolejne 18 miesięcy, do 1 stycznia 2013 r., aby określić nowy zbiór środków technicznych, który będzie przedmiotem wniosku Komisji przewidzianego na 2011 rok w ramach prowadzonej reformy wspólnej polityki rybołówstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Brak porozumienia w sprawie projektu rozporządzenia dotyczącego uproszczenia i wyjaśnienia przepisów wspólnotowych w zakresie ochrony zasobów rybnych doprowadził w 2008 roku do przyjęcia rozporządzenia ustanawiającego zbiór przejściowych środków przewidzianych pierwotnie na okres od dnia 1 stycznia 2010 r. do dnia 30 czerwca 2011 r.

Poddany dzisiaj pod głosowanie wniosek ma na celu przedłużenie okresu obowiązywania środków przejściowych na kolejne 18 miesięcy, czyli do 1 stycznia 2013 r., aby określić nowy zbiór środków technicznych, który będzie przedmiotem wniosku Komisji przewidzianego na 2011 rok w ramach prowadzonej reformy wspólnej polityki rybołówstwa.

Parlament przyjął również rezolucję A6-0206/2009 w sprawie wniosku dotyczącego rozporządzenia Rady w sprawie ochrony zasobów rybnych Oceanu Atlantyckiego i Morza Północnego poprzez środki techniczne. W rezolucji tej podkreślono znaczenie prawidłowego podziału kompetencji między Radę, Parlament i Komisję.

Za sprawą dzisiejszego głosowania Parlament wyraża opinię, że przyszły wniosek Komisji w sprawie środków technicznych musi stwierdzać, iż główne elementy przepisów wspólnotowych podlegają kompetencji Rady i Parlamentu zgodnie z procedurą współdecyzji.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Przedstawiony na dzisiejszym posiedzeniu Parlamentu wniosek ma na celu przedłużenie okresu obowiązywania tymczasowego rozporządzenia, przyjętego w 2008 roku w celu ochrony zasobów rybnych. Mając na uwadze, że dane rozporządzenie wygasa z dniem 30 czerwca 2011 r., okres obowiązywania środków należy przedłużyć o kolejne 18 miesięcy, do stycznia 2013 roku. W związku z tym Komisja powinna wykorzystać nowy przedłużony okres obowiązywania obecnego rozporządzenia do przeprowadzenia oceny wpływu obowiązujących środków oraz środków, które należy uwzględnić przy opracowywaniu nowego wniosku dotyczącego rozporządzenia na okres po 1 stycznia 2013 r., który to wniosek ma zostać przedstawiony w 2011 roku.

Jeśli chodzi o środki techniczne podlegające danemu rozporządzeniu, koniecznie należy zwiększyć do 200–600 m głębokość, na której można stosować drygawice na obszarach przybrzeżnych do dnia 31 grudnia 2012 r., co umożliwi statkom zrównoważone połowy ważnych dla portugalskiego rybołówstwa z gospodarczego punktu widzenia zasobów, takich jak żabnicowate.

 
  
  

Sprawozdanie: José Manuel Fernandes (A7-0087/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie(PT) W kontekście sukcesów odniesionych w negocjacjach głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, szczególnie w związku ze zwiększeniem budżetu Parlamentu o 2,3 %, ograniczeniem finansowania budynku Konrada Adenauera w Luksemburgu oraz wycofaniem jednostki ds. oceny wartości dodanej, co pozwoliło uzyskać dodatkowe oszczędności w wysokości 13,7 miliona euro. Finansowanie potrzeb wynikających z rozszerzenia UE po akcesji Chorwacji oraz dostosowanie się do traktatu lizbońskiego zostaną uwzględnione w karcie lub budżecie korygującym. Chciałbym jednak podkreślić, że w świetle trudności gospodarczych i finansowych w państwach członkowskich oraz przyjętych przez Parlament wytycznych dla budżetu na rok 2012, Parlament powiedział o potrzebie utrzymania dyscypliny budżetowej w swoim własnym budżecie, utrzymując jego wzrost poniżej wskaźnika inflacji dla 27 państw członkowskich i z przekonaniem, że dzięki rzeczywistym oszczędnościom będzie on działał prawidłowo i wydajnie. Uważam jednak, że w dobie oszczędności, z którymi mamy do czynienia w UE, ważne jest także to, aby swoje wydatki ograniczyli posłowie.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie(FR) Rozpoczynamy procedurę głosowania nad budżetem na rok 2012. Zaproponowanie preliminarza należy do obowiązków Parlamentu. Uważam, że preliminarz, nad którym dziś głosowaliśmy, jest zrównoważony, dlatego go poparłam. Po raz pierwszy Parlament zaproponował wzrost budżetu (2,3 %) o wartość niższą od wskaźnika inflacji (2,8 %). W dobie oszczędności podatkowych krok taki jest absolutnie niezbędny. Ponadto w pełni popieram potrzebę identyfikacji nowych możliwości finansowania w celu określenia długofalowej strategii budżetowej. Czekam na wnioski Komisji w tej sprawie.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie(LT) Głosowałem za przedmiotowym sprawozdaniem. Zgadzam się z tym, że w obecnej sytuacji finansowej, gospodarczej i społecznej w celu osiągnięcia oszczędności niezbędna jest przemyślana i skuteczna reakcja Parlamentu Europejskiego i pozostałych instytucji UE oraz stosowanie przez nie rygorystycznych procedur zarządczych. Całkowita kwota przewidziana w projekcie preliminarza budżetowego Parlamentu na rok 2012 powinna wzrosnąć o 2,3 % w porównaniu z budżetem na rok 2011, co nie przekracza aktualnego wskaźnika inflacji w wysokości 2,8 %. W przyszłości Parlament musi dokonać większych oszczędności oraz poprawić zarządzania i procedury monitoringu.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Băsescu (PPE), na piśmie (RO) Głosowałam za sprawozdaniem pana posła Fernandesa. Przedmiotowe sprawozdanie pozwala nam obiektywnie przeanalizować budżet Parlamentu Europejskiego na rok 2012. Zdecydowanie będzie to musiał być budżet dużych oszczędności. Ważne jest także, abyśmy uwzględnili inflację, co oznacza, że budżet na rok 2012 będzie w rzeczywistości mniejszy pod względem dostępnych środków. Wszystkie wydatki muszą być uzasadnione i autoryzowane. Pozycje kosztów zmiennych muszą być przedmiotem analizy korzyści i kosztów, aby można było uniknąć wszelkich dodatkowych wydatków w przyszłości. W roku 2012 musimy poprawić sytuację ludzi młodych. Ustalane cele muszą w pierwszej kolejności dotyczyć młodzieży. Chciałabym zauważyć, że nasza młodzież potrzebuje pomocy przy uzyskaniu dostępu do szkoleń zawodowych i w zakresie obniżenia odsetka uczniów niekończących szkoły. W tym przypadku należy przekazać więcej pieniędzy na projekty przeznaczone dla młodych ludzi. Potrzebują oni wsparcia, które umożliwi im wejście na rynek pracy.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Popieram przedmiotowe sprawozdanie, ponieważ określono w nim odpowiednie ramy budżetowe dla ważnej pracy instytucji UE w dobie kryzysu gospodarczego, z jakim zmagają się europejscy obywatele. Nie poparłam jednak stanowiska grupy w takich sprawach, jak zamrożenie dodatków posłów do PE oraz regulacje dotyczące podróżowania posłów do PE w klasie biznesowej. Uważam, że było to słuszne w dobie kryzysu, kiedy zwykli pracownicy bardzo cierpią z powodu cięć.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem sprawozdania pana posła Fernandesa w sprawie budżetu Parlamentu i gratuluję mu ogromnej pracy, jaką wykonał. Chciałbym podkreślić wysiłki na rzecz ograniczeń i oszczędności, które odzwierciedlają określone przez niego priorytety. W związku ze zwiększeniem się liczby uprawnień Parlamentu po wejściu w życie traktatu lizbońskiego uzasadnione byłoby zwiększenie kosztów operacyjnych. Jednak budżet Parlamentu na rok 2012 jest realnie mniejszy, gdyż zwiększony został o wartość mniejszą od wskaźnika inflacji w UE i wprowadzono do niego oszczędności w wysokości 49 milionów euro w porównaniu z pierwotną propozycją. Przyjęty budżet jest poniżej poziomu 20 % w dziale 5, co nie miało miejsca przez wiele lat. Sprawozdawca musiał także walczyć z dezinformacją i demagogią. Niektóre osoby w złej wierze insynuowały, że przewidziano w nim zwiększenie wynagrodzenia posłów do PE. Parlament nie jest za tę kwestię odpowiedzialny: wynagrodzenie posłów – które wynosi obecnie 38,5 % wynagrodzenia sędziego w sądzie – ustalane jest przez Radę, a wysokość innych dodatków ustala Prezydium a nie Parlament i nie może przekraczać wskaźnika inflacji podanego przez Eurostat. Ponadto pozycja budżetowa dotycząca dodatków i płatności, w tym środków na wynagrodzenia posłów, zwiększa się z porównaniu z rokiem 2011 zaledwie o 0,55 %.

 
  
MPphoto
 
 

  Mário David (PPE), na piśmie(PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i chciałbym podkreślić, że przewidywane zwiększenie budżetu Parlamentu o 2,3 % jest mniejsze od prognozowanej inflacji dla UE w wysokości 2,8 %, co doprowadzi w 2012 roku do realnych oszczędności w wysokości 0,5 %. Jednak chciałbym potępić demagogię wokół trzech zaproponowanych poprawek, których celem jest zmiana zasad podróżowania posłów między ich krajem zamieszkania i Parlamentem i za których odrzuceniem głosowałem. Nie lubię uchylać się od odpowiedzialności, dlatego zagłosowałem, choć poprawki były tak mylące, że prawdopodobnie odnalazłbym coś dla siebie w licznych wyjątkach, które zawierały. Z przykrością przyjmuję także stanowisko niektórych posłów, którzy z góry wiedząc o tym, że dana propozycja nie zostanie przyjęta, obciążali innych zrobieniem czegoś „niepoprawnego politycznie“ i jeszcze innych, którzy „woleli“ nie uczestniczyć w głosowaniu nad tymi trzema poprawkami, choć uczestniczyli we wszystkich głosowaniach przed i po nim. Należy także pamiętać o tym, że zgodnie z obowiązującym statutem nikt nie ma obowiązku podróżować w klasie biznesowej. Jednak co tydzień widzę kolegów posłów ze wszystkich partii jak podróżują w klasie biznesowej, było tak też podczas lotu do Portugalii po tym głosowaniu; jest kilka rzadkich wyjątków, nie wśród indywidualnych posłów, ale podczas nielicznych podróży.

 
  
MPphoto
 
 

  Proinsias De Rossa (S&D), na piśmie – Poparłem przedmiotowe sprawozdanie, zawierające opinię Parlamentu na temat wydatków wymaganych na wdrażanie polityk i administrację na rok budżetowy 2012. Jednym z celów sprawozdania jest zwiększenie finansowania kluczowych wydatków w dziedzinie polityki społecznej w dobie rosnącego bezrobocia przynajmniej o wartość równą wskaźnikowi inflacji. Zaproponowano w nim maksymalne zwiększenie budżetu o 2,3 %, co jest wartością niższą od wskaźnika inflacji w UE. To o ponad połowę mniej niż wartość 5,2% zawarta w pierwotnej prośbie administracyjnej. Popieram także szereg poprawek do przedmiotowego sprawozdania mających na celu niedopuszczenie do zwiększenia wynagrodzenia i dodatków posłów do PE.

 
  
MPphoto
 
 

  Martin Ehrenhauser (NI), na piśmie (DE) Parlament Europejski ma obowiązek wydawać pieniądze podatników w odpowiedni i odpowiedzialny sposób. Oszczędne wykorzystanie pieniędzy podatników ma szczególne znaczenie w dobie kryzysu gospodarczego. W związku z tym wielka szkoda, że Parlament nie jest w stanie zobowiązać się do oszczędzania pieniędzy, na przykład dzięki podróżom w klasie ekonomicznej na trasach krótszych niż cztery godziny.

Jako że Parlament po raz kolejny nie wykorzystał okazji pokazania europejskim obywatelom wyraźnej chęci wprowadzenia oszczędności, odpowiedzialnego podejścia do pieniędzy podatnika i rezygnacji z przywilejów, głosowałem za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Lena Ek, Marit Paulsen, Olle Schmidt i Cecilia Wikström (ALDE), na piśmie(SV) Naturalnie podzielamy pogląd Komisji Budżetowej, że Parlament Europejski powinien teraz „wykazać się odpowiedzialnością i samokontrolą w kwestii budżetu“ i z zadowoleniem przyjmujemy zawarty w sprawozdaniu apel o to, aby ograniczonymi zasobami zarządzano w sposób „zdyscyplinowany i wydajny“. Jednak poprawki dotyczące zamrożenia wynagrodzeń i dodatków dla posłów do PE zostały odrzucone – a wynik głosowania oznaczał również, że po raz kolejny pozytywnie odniesiono się do wzniesienia budynku dla administracji Parlamentu Europejskiego w Luksemburgu, który według niektórych obliczeń będzie kosztować 549 milionów euro – zatem nie możemy poprzeć rezolucji w takiej formie. W związku z tym postanowiliśmy wstrzymać się od głosu w ostatecznym głosowaniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania w sprawie preliminarza wpływów i wydatków Parlamentu na rok budżetowy 2012 – sekcja 1 – Parlament. Szkoda jednak, że w dobie aktualnego kryzysu Parlament nie był w stanie dać przykładu i odrzucił propozycje przeglądu obowiązującego systemu wynagradzania posłów i propozycji przewidującej nieaktualizowanie wynagrodzenia i dodatków w 2012 roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Anna Hedh, Olle Ludvigsson, Marita Ulvskog i Åsa Westlund (S&D), na piśmie(SV) Podczas negocjacji na temat budżetu Parlamentu na rok 2012 walczyliśmy, aby znacznie ograniczyć pierwotną propozycję, jaką było 5,7 %. Zeszliśmy do 2,3 %, co stanowi realne zmniejszenie budżetu w porównaniu ze stopą inflacji.

Choć jest to bardzo duży krok w dobrym kierunku, i tak nie jesteśmy w pełni zadowoleni. Uważamy, że powinniśmy zidentyfikować dalsze oszczędności. W związku z tym podczas negocjacji popieraliśmy wniosek, który uzyskał teraz szerokie poparcie w całym Parlamencie. Wzywamy w nim do bardziej długofalowego przeglądu wydatków Parlamentu. Przez zbyt długi czas obserwujemy w Parlamencie tendencję do podejmowania nowych decyzji pociągających za sobą długofalowe skutki finansowe bez analizy całego kontekstu. Parlament nie może po prostu podejmować co rok decyzji dotyczących wzrostu kosztów bez podjęcia próby znalezienia sposobu ich finansowania poprzez zmianę priorytetów i poprawę wydajności.

W końcu chcielibyśmy podkreślić to, że popieramy przegląd kosztów dotyczących dodatków transportowych i innych dodatków dla posłów do PE. Jednak nie można podjąć decyzji w sprawie ich zmian tylko poprzez ograniczenie środków budżetowych. Wymaga to zmiany Statutu posła. Jest to zmiana, nad którą będziemy pracować i którą będziemy popierać w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie(PT) O budżecie na rok 2012 rozmawiamy w okresie, w którym w wielu państwach członkowskich istnieje pilna potrzeba wprowadzenia ograniczeń i oszczędności. Dlatego aby budżet umożliwiał funkcjonowanie Parlamentu, jak zauważa sprawozdawca: „w celu osiągnięcia oszczędności [...] niezbędna jest przemyślana i skuteczna reakcja instytucji oraz stosowanie przez nie rygorystycznych procedur zarządczych“. Europejska opinia publiczna nie zrozumiałaby tego, że podczas gdy proszona jest o poświęcanie się w swoich krajach, UE nie wykazuje się zdyscyplinowaniem i wydajnością w zarządzaniu własnymi zasobami. Dlatego opinia publiczna prosi nas o odpowiednie zarządzanie przyznanymi nam zasobami i oszczędzanie kiedy tylko jest to możliwe. Dzięki sprawozdaniu mojego kolegi, pana posła Fernandesa, robimy pewien postęp na tej drodze. Z przyczyn etycznych, szczególnie teraz, kiedy prosimy Europejczyków, a w szczególności Portugalczyków, o poświęcenia, postanowiłem nie głosować nad żadną poprawką mającą wpływ na moje wynagrodzenie lub wykonywanie moich obowiązków posła.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Choć kryzys kapitalizmu mocno uderza w pracowników i całą ludność a oszczędności dotyczą głownie tych, którzy mają najmniej, budżety UE nie odzwierciedlają potrzeby zmiany kierunku polityki, która jest odpowiedzialna za kryzys w UE. Przedmiotowe sprawozdanie nie zawiera odniesień do wytycznych dla ogólnego budżetu UE. Jednak nie można go oddzielić od aktualnej sytuacji.

Oprócz obaw, na które zwróciliśmy uwagę podczas debaty na posiedzeniu plenarnym, niepokoi nas to, że na skutek planowanych ram zwiększy się niepewność zatrudnienia, co pogorszy sytuację pracowników, którzy po latach pracy nie mają stałych umów zatrudnienia, oraz doprowadzi do „przesunięcia“ wielu pracowników do agencji zatrudnienia tymczasowego. W związku z tym głosujemy za odrzuceniem projektów poprawek, które proponując oszczędności w Parlamencie otwierają drogę do większej niepewności.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie(PT) Przedmiotowe sprawozdanie na temat budżetu Parlamentu odzwierciedla sprzeczności dotyczące większości reprezentowanych tu sił politycznych. Choć nie zawiera ono odniesień do wytycznych dla budżetu UE, to nie można ich uznać za odrębne od podstawowych polityk, które określają ich kierunek.

Pomimo uwzględnienia korekt wydatków Parlamentu poprzez ograniczenie świadczenia usług przez podmioty zewnętrzne i innych drobnych wydatków oraz zwiększenia środków na dodatki i koszty podróży, sekcja 1 preliminarza na rok 2012, która dotyczy Parlamentu, została zwiększona o 2,3 % w porównaniu z tą samą sekcją w budżecie na rok 2011.

Obawiamy się, że na skutek planowanych ram zwiększy się niepewność zatrudnienia, co pogorszy sytuację pracowników, którzy po latach pracy nie mają stałych umów zatrudnienia, oraz doprowadzi do „przesunięcia“ wielu pracowników do agencji zatrudnienia tymczasowego. W związku z tym głosujemy za odrzuceniem projektów poprawek, które proponując oszczędności w Parlamencie otwierają drogę do większej niepewności i mają na celu promowanie finansowania europejskich partii i europejskich fundacji politycznych, choć naszym zdaniem posłowie powinni dawać przykład poprzez zmianę swojego statusu finansowego, dlatego głosowaliśmy przeciwko znacznemu podniesieniu wynagrodzeń.

Z tych wszystkich powodów zagłosowaliśmy za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Louis Grech (S&D), na piśmie – Jeżeli chodzi o sprawozdanie pana posła Fernandesa, to choć zasadniczo zagłosowałbym za przyjęciem poprawek 13 i 15, wstrzymałem się od głosu z powodów technicznych. Chodzi mianowicie o to, że zasadniczo wynagrodzenie posła regulowane jest Statutem posła, który przewiduje, że przeglądu lub aktualizacji wynagrodzenia dokonuje się poprzez zmianę Statutu posła a nie w drodze głosowania na sesji plenarnej rocznego budżetu UE na dany rok.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Grèze (Verts/ALE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem poprawki 15, aby nie zwiększać wynagrodzeń i dodatków posłów z powodu kryzysu.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie(LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ w obecnej sytuacji finansowej, gospodarczej i społecznej w celu osiągnięcia oszczędności Unii Europejskiej niezbędna jest przemyślana i skuteczna reakcja instytucji oraz stosowanie przez nie rygorystycznych procedur zarządczych. Naturalnie instytucje powinny dysponować wystarczającymi zasobami, chociaż w bieżącym kontekście gospodarczym zasobami tymi należy zarządzać w sposób zdyscyplinowany i wydajny. Uważam też, że Parlament musi dokonać większych oszczędności oraz poprawić procedury zarządzania i monitoringu. Musimy kontynuować modernizację i racjonalizację administracji, zmniejszając uzależnienie od usług zewnętrznych i stosując zdyscyplinowane zarządzanie zasobami ludzkimi, a wszystkie instytucje muszą podjąć wszelkie możliwe wysiłki na rzecz ograniczenia kosztów przygotowując preliminarze swoich wydatków do projektu budżetu na rok 2012, co bez wątpienia ułatwi oszczędzanie pieniędzy podatników.

 
  
MPphoto
 
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE), na piśmie(FI) Państwa członkowskie UE są zmuszone podejmować w tym okresie trudne decyzje dotyczące ich budżetów krajowych. Przyglądają się one wydatkom, dlatego musimy zrobić to samo w UE.

Nie jestem zwolenniczką zwiększania budżetu Unii; przeciwnie, moim zdaniem powinien on zostać zmniejszony. W trudnym z ekonomicznego punktu widzenia okresie Parlament Europejski nie powinien planować zwiększenia swoich wydatków w przyszłym roku o 2,3 %. Powinniśmy znaleźć więcej obszarów, na których można dokonać oszczędności w sporym budżecie rocznym w wysokości 1,7 miliarda euro. Plany dotyczące Domu Historii Europejskiej muszą zostać teraz odłożone. Jeżeli chodzi o jeżdżenie między Strasburgiem i Brukselą, to kosztuje ono europejskich podatników około 200 milionów euro rocznie. To kwota równa rocznemu budżetowi Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, która reprezentuje partie centrowe i liberalne w Parlamencie Europejskim, była dotychczas jedyną grupą polityczną w Parlamencie, która twierdziła, że należy przestać jeździć do Strasburga. Wzywam pozostałe grupy parlamentarne i przede wszystkim państwa członkowskie UE, które faktycznie podejmą decyzję w tej sprawie, o domaganie się tego samego.

 
  
MPphoto
 
 

  Anne E. Jensen (ALDE), na piśmie(DA) Duńska Partia Liberalna głosowała za odrzuceniem poprawki 3 w sprawozdaniu pana posła Fernandesa w sprawie preliminarza wpływów i wydatków Parlamentu na rok budżetowy 2012. Duńska Partia Liberalna popiera obniżenie kosztów transportowych Parlamentu, ale ważne jest, aby posłowie nadal mogli zmienić swoje bilety z krótkim wyprzedzeniem. Ta propozycja tego nie uwzględnia.

 
  
MPphoto
 
 

  Constance Le Grip (PPE), na piśmie(FR) Głosowałam za przyjęciem projektu budżetu Parlamentu Europejskiego na rok 2012 i ogromnie się cieszę, że nie wzrósł on bardziej niż o wskaźnik inflacji, dzięki czemu wysyłamy naszym obywatelom sygnał, że jesteśmy odpowiedzialni. W dobie ogromnego umiaru budżetowego ważne jest, aby Parlament Europejski dawał swoim zarządzaniem przykład i oszczędzał tam, gdzie to możliwe. W szczególności chciałabym wyrazić swoje zdumienie i niepokój w związku ze sposobem, w jaki dotychczas realizowany był projekt Domu Historii Europejskiej. Choć rozumiem cel stworzenia miejsca, w którym ludzie mogliby dowiedzieć się czegoś na temat najważniejszych etapów integracji europejskiej od końca drugiej wojny światowej, to mimo tego dziwi mnie relatywne przybliżenie, z jakim oszacowano niezbędne inwestycje i wstępne koszty prowadzenia tej instytucji, i martwi mnie brak przejrzystości niektórych procedur decyzyjnych. W związku z tym wstrzymałam się od głosu nad poprawką złożoną przez Grupę Europa Wolności i Demokracji, w której domaga się ona bezwarunkowej rezygnacji z tego projektu. Jednak głosowałam za przyjęciem poprawki złożonej przez Grupę Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci), która zakłada wprowadzenie większej przejrzystości i odpowiedzialności w odniesieniu do tej kwestii i odpowiedniej kontroli parlamentarnej.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za odrzuceniem przedmiotowej rezolucji, ponieważ nie mogę poprzeć zwiększenia budżetu Parlamentu o 2,3 % w czasie, kiedy Rada dokonała cięć w wysokości 4,4 % a Komisja ograniczy wzrost swoich wydatków do 1 %.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Kryzys, który spustoszył świat, oraz trudne warunki gospodarcze i finansowe w państwach członkowskich zmuszają Parlament to wykazania się odpowiedzialnością i powściągliwością budżetową w roku finansowym 2012 bez narażania na szwank ambitnych celów, które sobie wyznaczył, w tym doskonałości w stanowieniu prawa. Budżet Parlamentu na następny rok zwiększy się o wartość niższą od wskaźnika inflacji. Powinien on wynieść 1,725 miliarda euro, co oznacza wzrost o 2,3 % w 2012 roku. To wartość niższa od wskaźnika inflacji dla 27 państw członkowskich UE, który wynosi 2,8 %. Właśnie tego rodzaju kwestie muszą być zawsze obecne podczas debat na temat budżetów UE, aby wszyscy w państwach członkowskich mogli wypowiedzieć się na temat polityki UE i aby zobaczyli, że ich opinie są odpowiednio uwzględniane.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie(PT) Po pierwsze chciałabym pogratulować sprawozdawcy wykonanej pracy. Dotyczy ona kwestii, która jest zawsze pilna, ale która w tych niespokojnych czasach, w jakich żyjemy, stała się jeszcze pilniejsza. Warunki gospodarcze i budżetowe, z którymi aktualnie mają do czynienia państwa członkowskie, nie są obce Parlamentowi, dlatego powinien on wykazać się odpowiedzialnością i powściągliwością w roku budżetowym 2012 i jednocześnie utrzymać jakość swojej pracy. W porównaniu z budżetem na rok 2011 ten budżet został realnie zmniejszony o 2,3 % i w porównaniu z proponowanym preliminarzem dokonano w nim cięć na całkowitą kwotę 48,9 milionów euro. W znacznej mierze jest to wynikiem ograniczenia wydatków na budynki. Chciałabym podkreślić obawy sprawozdawcy, które odzwierciedlają obawy jego całej grupy w związku z działaniami na rzecz ludzi młodych. W tym zakresie sprawozdawca proponuje obniżenie limitu działu 5 wieloletnich ram finansowych na rok 2012 o 100 milionów euro i podniesienie limitów w innych działach, dzięki czemu kwota ta pomoże ludziom młodym. Jest to wyważone sprawozdanie, które uwzględnia ograniczenia budżetowe niezbędne w dobie kryzysu i zapewnia warunki dla skutecznej pracy cechującej się wysoką jakością. Właśnie dlatego zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie(PT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ moim zdaniem w aktualnej sytuacji kryzysowej Parlament i pozostałe instytucje UE powinny działać odpowiedzialnie i powściągliwie, korzystając w sposób zdyscyplinowany z procedur zarządzania budżetowego w celu wsparcia optymalnego wykorzystania zasobów i poszukiwania oszczędności. Chciałbym tutaj publicznie wyrazić swoje uznanie dla doskonałej pracy wykonanej przez mojego kolegę, pana posła Fernandesa.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie - Głosowałem za odrzuceniem sprawozdania. Stało się tak dlatego, że nie dokonano żadnych rzeczywistych oszczędności w żadnej z pozycji budżetowych, wydatki często zostały po prostu przesunięte na rok 2013, nasza prośba o zmniejszenie kosztów podróży prawdopodobnie nie zostanie uwzględniona a procedura negocjacji w przypadku przedmiotowego sprawozdania nie była przejrzysta i miała na celu wyeliminowanie mniejszych grup politycznych o bardziej krytycznych poglądach na proponowane zwiększenie budżetu.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie(IT) Celem przyjętego dziś sprawozdania jest wspieranie zdyscyplinowanego zarządzania zasobami pozwalającego ograniczyć wydatki publiczne. W kontekście dobrze znanych problemów finansowych państw członkowskich konieczne jest ograniczenie kosztów i niezwiększanie budżetu o wartość wyższą od wskaźnika inflacji. W związku z tym zmniejszenie całkowitej kwoty należy przyjąć z zadowoleniem. Dodatkowe środki wymagane do sprostania wyzwaniom traktatu lizbońskiego i przyszłego rozszerzenie powinny zostać określone w procedurach uzgodnienia budżetowego na dalszym etapie.

 
  
MPphoto
 
 

  Peter Skinner (S&D), na piśmie – Wstrzymałem się od głosu w ostatecznym głosowaniu nad przedmiotowym sprawozdaniem, ponieważ w dobie oszczędności w całej Unii Europejskiej popieranie takich projektów jak Dom Historii Europejskiej wydaje się absurdalne. Być może jest to wartościowy projekt, jednak zgoda na ten wydatek w tym momencie byłaby bez wątpienia niedbalstwem ze strony Parlamentu, który reprezentuje ludzi.

 
  
MPphoto
 
 

  Bart Staes (Verts/ALE), na piśmie (NL) Głosowałem za odrzuceniem preliminarza wpływów i wydatków Parlamentu na rok budżetowy 2011, ponieważ rezolucja zawiera szereg propozycji, których nie mogę poprzeć. Sprzeciwiam się kolejnemu zwiększeniu budżetu Parlamentu. Parlament sprzedaje tę propozycję jako zmniejszenie budżetu, podczas gdy w rzeczywistości dotyczy ona zmniejszenia krzywej wykorzystywanych zasobów. W dobie kryzysu i cięć stosowniejszym działaniem byłoby dla mnie zamrożenie wydatków. Wszystkie złożone przez kilku posłów poprawki, w których domagali się określonych oszczędności (zakaz latania w klasie biznesowej na trasach krótszych niż cztery godziny, zamrożenie dodatków na wydatki sekretariatów itp.) zostały niestety w głosowaniach odrzucone.

Ponadto głosowałem za rezygnacją z projektu Domu Historii Europejskiej nie dlatego, że uznaję taki projekt za nieinteresujący i nieważny, ale dlatego, że nie uważam, aby projekt taki powinien być realizowany przez Parlament ze środków pochodzących z jego budżetu. Poza tym, koszty projektu, które zostały zaplanowane dla Brukseli wymykają się całkowicie spod kontroli. W związku z tym glosowałem za przyjęciem poprawki, w której wyraźnie powiedziano, że należy uważniej przyjrzeć się temu centrum kosztów.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – W kontekście trudnych cięć aktualnie dokonywanych we wszystkich państwach członkowskich uważam, że niestosowne jest przekazywanie w tym momencie środków finansowych na Dom Historii Europejskiej i dlatego głosowałam za odrzuceniem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Michèle Striffler (PPE), na piśmie(FR) Podczas głosowania nad sprawozdaniem pana posła Fernandesa w sprawie preliminarza wpływów i wydatków Parlamentu na rok 2012 konieczne było uwzględnienie aktualnych trudności gospodarczych i budżetowych. W związku z tym pierwotny projekt sprawozdania, w którym przewidziano realizację Domu Historii Europejskiej i kolosalne koszty jego prowadzenia, był całkowicie sprzeczny z moim głębokim przekonaniem, że tam, gdzie zaangażowane są publiczne pieniądze, niezbędna jest powściągliwość budżetowa. Dlatego niezbędne jest, aby przed rozpoczęciem prac jednoznacznie zidentyfikowano wszystkie gwarancje finansowe związane z tym projektem. Instytucje europejskie muszą stosować się do prawdziwej dyscypliny budżetowej, zwłaszcza w dobie aktualnego kryzysu gospodarczego.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie(PT) W związku z trudnościami gospodarczymi i budżetowymi, z jakimi zmagają się państwa członkowskie Parlament powinien wykazać się odpowiedzialnością i powściągliwością w roku budżetowym 2012, jednak bez narażania na szwank swojego celu, którym jest doskonałość w stanowieniu prawa. W porównaniu z budżetem na rok 2011 ten budżet został realnie zmniejszony o 2,3 % i w porównaniu z proponowanym preliminarzem dokonano w nim cięć na całkowitą kwotę 48,9 milionów euro. Stało się tak głównie dzięki cięciom w wydatkach na budynki, kosztach 18 nowych członków i przystąpienia Chorwacji. Te dwa ostatnie punkty będą później uwzględnione w budżecie korygującym. Inwestowanie w młodych ludzi jest aktualnie jednym z priorytetów Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci).

W tym zakresie sprawozdawca proponuje obniżenie limitu działu 5 wieloletnich ram finansowych na rok 2012 o 100 milionów euro i podniesienie limitów w innych działach, dzięki czemu kwota ta pomoże ludziom młodym. Na koniec, chciałbym podkreślić, że likwidacja pozycji budżetowej dla Domu Historii Europejskiej nie zagrozi jej istnieniu, ponieważ kwota zostanie przeniesiona do innego działu, zgodnie z przejrzystym procesem zatwierdzonym przez organ budżetowy.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie(DE) W sprawozdaniu pana posła Fernandesa w sprawie budżetu Parlamentu UE na rok 2012 wspomniano o oszczędnościach, ostrożnych planach wydatków i możliwie jak największym stopniu przejrzystości w wydatkowaniu środków budżetowych wraz ze wsparciem realizowanej już polityki w dziedzinie ochrony środowiska i ciągłym informowaniem europejskich obywateli. Choć z jednej strony trudno jest zrozumieć, dlaczego nie udało się zebrać większości popierającej zamrożenie wydatków na „koszty biurowe“ w 2012 roku, to z drugiej strony poziom wydatków na Dom Historii Europejskiej jest zdecydowanie zbyt wysoki i powinien zostać w trybie pilnym zweryfikowany w kontekście aktualnego kryzysu strukturalnego.

 
  
MPphoto
 
 

  Iva Zanicchi (PPE), na piśmie(IT) Głosowałam za przyjęciem sprawozdania z własnej inicjatywy pana posła Fernandesa w sprawie preliminarza wpływów i wydatków na rok 2012. W pełni zgadzam się z celami zawartymi w przyjętym tekście, które są następujące: zdyscyplinowane podejście do zarządzania zasobami ludzkimi zanim stworzone zostaną nowe stanowiska, wyższy poziom bezpieczeństwa z Parlamencie Europejskim, cyfrowa strategia w zakresie sieci społecznościowych, stworzenie usługi wi-fi oraz strategii w zakresie nieruchomości, która umożliwi bardziej inteligentne zarządzanie wydatkami na budynki należące do Parlamentu.

 
  
  

Projekt rezolucji (B7-0227/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie(PT) Głosuję za przyjęciem tej rezolucji, mającej na celu zmianę rozporządzenia Parlamentu i Rady (WE) nr 1924/2006 w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności, na które Komisja udzieliła zezwolenia zgodnie z tym rozporządzeniem. Głosuję za tą rezolucją, ponieważ dotyczy ona oświadczenia zdrowotnego umieszczonego w wykazie dopuszczonych oświadczeń dotyczących mleka dla niemowląt powyżej szóstego miesiąca życia, jako że wykryto, że do preparatów do żywienia niemowląt dodaje się kwas dokozaheksaenowy (DHA).

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie (IT) Popieram projekt rezolucji w sprawie oświadczeń zdrowotnych dotyczących żywności przeznaczonej dla niemowląt. Należy lepiej chronić zdrowie dzieci przed zagrożeniem, jakie stanowią czasami informacje o wartościach odżywczych dotyczące żywności, które mogą wprowadzać w błąd, zachęcając ludzi do kupowania konkretnych produktów z uwagi na to, że dotyczące ich oświadczenie zdrowotne wskazuje na korzystne działanie odżywcze lub fizjologiczne. Musimy dać konsumentom gwarancję, że produkty dostępne na rynku są bezpieczne, a ich etykietowanie wiarygodne i stosowne, tak aby dostarczyć konsumentom informacje niezbędne do dokonania wyboru w oparciu o znajomość faktów oraz stworzyć jednakowe warunki konkurencji w przemyśle spożywczym.

Obecnie w niektórych państwach członkowskich występuje szeroki wachlarz wskaźników wykorzystywanych przy etykietowaniu oraz reklamowaniu produktów żywnościowych odnoszących się do substancji, których korzystne działanie nie zostało udokumentowane lub środowiska naukowe nie są co do niego wystarczająco zgodne. W związku z tym musimy zapewnić, by Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) poddawał testom naukowym substancje rzekomo mające korzystne działanie oraz by prowadził badania.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Przedmiotowa rezolucja dotyczyła udzielania i odmowy udzielenia zezwoleń na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci. Zagłosowałam przeciwko przyjęciu rezolucji zaproponowanej podczas sesji plenarnej, ponieważ moim zdaniem konieczne jest, aby oświadczenia dotyczące dzieci między 6. a 12. miesiącem życia były składane i naukowo potwierdzane przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie (ES) Zagłosowałam przeciwko tej inicjatywie, ponieważ z opinii ekspertów przekazanej Komisji nie wynika, aby oświadczenie zdrowotne, iż przyjmowanie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt od 6. do 12. miesiąca życia, było zgodne z procedurą określoną w rozporządzeniu (WE) nr 1924/2006.

Ponadto sprawozdanie opublikowane w „British Medical Journal” w czerwcu 2010 roku dowodzi, że dziesięć lat po przyjmowaniu preparatów wzbogaconych w DHA dzieci odznaczały się większą wagą i miały wyższe ciśnienie krwi. W środowiskach naukowych nie ma zdecydowanej zgody w kwestii wpływu preparatów wzmocnionych DHA na niemowlęta, co jest sprzeczne z wymogami określonymi w art. 5 i 6 omawianego rozporządzenia.

Ponieważ oświadczenie nie jest zgodne z celem i treścią projektu rozporządzenia, zagłosowałam przeciwko jego przyjęciu.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie (CS) Zgadzam się, że w unijnym wykazie dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych należy umieścić zgodnie z proponowanym rozporządzeniem Komisji oświadczenie, iż „przyjmowanie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12 miesiąca życia”. Zgodnie z ogólnie uznaną wiedzą naukową nie tylko DHA zawarte w mleku matki, ale również syntetyczne DHA dodawane do preparatów nabiałowych oraz innej żywności przeznaczonej dla niemowląt przyczynia się do rozwoju wzroku niemowląt. Jeśli nie umieścimy DHA w unijnym wykazie dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych, możemy ustanowić niebezpieczny precedens, skutkiem czego prace Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności pójdą na marne, ponieważ możliwe będzie zgłoszenie ideologicznie umotywowanego weta w odniesieniu do każdego oświadczenia zdrowotnego dotyczącego jakiejkolwiek substancji, która została poddana wymagającemu i surowemu procesowi oceny przez EFSA.

 
  
MPphoto
 
 

  Cristian Silviu Buşoi (ALDE), na piśmie (RO) Poparłem przedmiotową rezolucję, ponieważ moim zdaniem oświadczenia zdrowotne mogą mieć wpływ na wybory konsumentów i dlatego oświadczenia te należy stosować w sposób odpowiedzialny w oparciu o najwyższej jakości dowody naukowe. Niewątpliwie to prawda, że obecność DHA w mleku matki ma pozytywny wpływ na rozwój wzroku niemowląt do 12. miesiąca życia. Nie oznacza to jednak automatycznie, że syntetyczne DHA dodawane do innych preparatów przeznaczonych dla niemowląt ma takie samo działanie. W mleku matki obok DHA występują także koenzymy i współczynniki, które razem dają efekt pozytywny w procesie rozwoju wzroku. Obecnie w środowiskach naukowych nie ma zdecydowanej zgody w kwestii pozytywnego wpływu preparatów wzmocnionych DHA na niemowlęta. Dlatego uważam, że nie powinniśmy udzielać zezwolenia na stosowanie takiego oświadczenia zdrowotnego, dopóki nie zdobędziemy wiarygodnych dowodów naukowych na jego potwierdzenie. Tego rodzaju oświadczenie zdrowotne może wprowadzać konsumentów w błąd i może mieć niepożądany wpływ na zdrowie ich dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Potępiam dzisiejsze głosowanie, w którym nieznaczną większością głosów udaremniono sprzeciw wobec wprowadzającego w błąd oświadczenia zdrowotnego dużego producenta preparatów dla niemowląt. To porażka dla rodzin z małymi dziećmi. Jestem rozczarowana, ponieważ wielu konserwatywnych posłów do PE poparło w tym przypadku interesy dużego przedsiębiorstwa. To głosowanie otwiera drogę dalszemu agresywnemu marketingowi produktów spożywczych, który nie jest poparty żadnymi wiarygodnymi dowodami naukowymi. W naturze DHA jest obecne w mleku matki i pomaga w rozwoju wzroku niemowląt, ale syntetyczne DHA dodawane do preparatów do żywienia niemowląt jest inne. Jako że dowody naukowe wciąż są nieprzekonujące, nie możemy pozwolić na wprowadzanie rodziców w błąd. Zdrowie małych dzieci jest zbyt ważne, aby pozostawić je w rękach działu marketingu wielonarodowej firmy. Wynik dzisiejszego głosowania Parlamentu, czyli decyzja, aby nie odrzucać oświadczenia zdrowotnego, jest bardzo rozczarowujący.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie (FR) Nie chcieliśmy, aby na preparatach przeznaczonych dla niemowląt pojawiało się stwierdzenie, że kwas dokozaheksaenowy (DHA), kwas tłuszczowy obecny w mleku matki, ma pozytywny wpływ na normalny rozwój wzroku niemowląt. Nie ma danych naukowych na poparcie opinii wyrażonej przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), na której Komisja Europejska oparła swoją decyzję dotyczącą udzielenia zezwolenia na umieszczanie tego oświadczenia zdrowotnego na produktach żywnościowych przeznaczonych dla niemowląt. W związku z tym konieczne było zastosowanie zasady ostrożności, a co za tym idzie – odmowa udzielenia zezwolenia na to oświadczenie zdrowotne. Niestety, Parlament przewagą zaledwie ośmiu głosów postanowił przyjąć wniosek Komisji. Wskutek tego ponownie należy omówić kwestię niezależności i precyzyjności ocen przeprowadzanych przez EFSA.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowej rezolucji w sprawie „udzielania i odmowy udzielenia zezwolenia na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci”, ponieważ nie ma uznanych dowodów naukowych na to, że syntetyczny kwas dokozaheksaenowy (DHA) dodawany do preparatów do żywienia niemowląt oraz innej żywności przeznaczonej dla niemowląt, który jest inny niż DHA zawarte w mleku matki, przyczynia się do rozwoju wzroku dzieci. W związku z tym uważam, że dopóki nie ma rozstrzygających badań, nie należy udzielać zezwolenia na to oświadczenie żywieniowe.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Kwestia stosowania na etykietach lub materiałach reklamowych dotyczących niektórych rodzajów żywności potencjalnie dopuszczalnych oświadczeń jest bardzo ważna, ponieważ oświadczenia te mogą prowadzić do powstawania fałszywych oczekiwań lub do zachowania niepopartego żadnymi dowodami naukowymi. W związku z tym każde oświadczenie, które ma zostać dodane do wykazu dopuszczonych oświadczeń zdrowotnych powinno zostać sprawdzone w świetle aktualnego stanu wiedzy, tak aby było poparte właściwymi dowodami naukowymi. Komisja przekonuje, że tak było w omawianym przypadku, gdyż udowodniono naukowo, iż „przyjmowanie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12 miesiąca życia”.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowa rezolucja Parlamentu Europejskiego dotyczy projektu rozporządzenia złożonego przez Komisję w sprawie udzielania i odmowy udzielenia zezwolenia na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności, związane ze zmniejszeniem ryzyka zachorowań oraz z rozwojem i zdrowiem dzieci. Najwyższą uwagę wszystkich organów unijnych należy poświęcić kwestii odżywiania społeczeństwa ogółem, a szczególnie dzieci, ponieważ stawką jest tu zdrowy rozwój i jakość życia obywateli. Promowanie niektórych produktów żywnościowych przy użyciu oświadczeń zdrowotnych może wprowadzać konsumentów w błąd i wykraczać poza dowody naukowe. W związku z tym, biorąc pod uwagę argumenty przedstawione przez sprawozdawcę w tej kwestii, która jest równie delikatna, jak ważna, głosuję przeciwko przyjęciu tego projektu rezolucji, ponieważ moim zdaniem nie przewiduje on stosownej ochrony zdrowia publicznego, zwłaszcza w odniesieniu do dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Przedmiotowy dokument jest wyrazem sprzeciwu wobec przyjęcia projektu rozporządzenia zaproponowanego przez Komisję w sprawie „udzielania i odmowy udzielenia zezwolenia na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci”, ponieważ nie jest on zgodny z celem i treścią rozporządzenia w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności.

W dokumencie odniesiono się przede wszystkim do problemów wynikających z dodawania, przy użyciu różnych sposobów, kwasu dokozaheksaenowego (DHA) do mleka matki, co przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12. miesiąca życia.

Tymczasem zgodnie z ogólnie uznanymi dowodami naukowymi skutki działania syntetycznego DHA dodanego do preparatów do żywienia niemowląt oraz innej żywności przeznaczonej dla niemowląt nie są jasne. Oznacza to, że w środowiskach naukowych nie ma zdecydowanej zgody w kwestii wpływu preparatów wzbogaconych w DHA w środowisku biologicznym innym niż mleko matki, niezależnie od tego, czy są to preparaty do żywienia niemowląt, czy inna żywność przeznaczona dla niemowląt. Dlatego projekt rozporządzenia Komisji spotkał się ze sprzeciwem.

 
  
MPphoto
 
 

  Elisabetta Gardini (PPE), na piśmie (IT) Dziś niestety nie wykorzystaliśmy tej ważnej okazji, aby powtórzyć, że w żaden sposób nie powinniśmy zniechęcać do karmienia piersią, szczególnie przy użyciu informacji o wartościach odżywczych, które mają za zadanie dostarczać wiarygodne dane. Zasadniczo nie ma dowodów naukowych, które wskazywałyby, że dodawanie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) do preparatów do żywienia niemowląt przyczynia się do rozwoju wzroku. Popieram tę rezolucję, ponieważ moim zdaniem jest ona w pełni zgodna z duchem kodeksu międzynarodowego dotyczącego wprowadzania do obrotu substytutów mleka matki, wydanego przez Światową Organizację Zdrowia. Ten kodeks ma na celu między innymi zapewnienie zakazu reklamowania oraz innych form promowania substytutów mleka matki. Powszechnie wiadomo, że karmienie piersią ma pozytywny wpływ zarówno na zdrowie dziecka, jak i na zdrowie matki, zmniejszając ryzyko zachorowania na raka piersi. Ponadto w niedawnych wynikach badań opublikowanych przez UNICEF oraz Włoskie Stowarzyszenie Medycyny Prenatalnej podkreślono, że dzięki karmieniu piersią możliwe jest zmniejszenie umieralności noworodków o 22 %. Wolałabym, aby cała energia poświęcona promowaniu mleka syntetycznego została przekierowana na zapewnienie wsparcia matkom, które z radością karmiłyby swoje dzieci piersią, gdyby tylko to niezbędne wsparcie otrzymały.

 
  
MPphoto
 
 

  Françoise Grossetête (PPE), na piśmie (FR) Producenci produktów przeznaczonych dla dzieci, takich jak preparaty do żywienia niemowląt, muszą mieć możliwość korzystania z oświadczeń zdrowotnych, jeśli zostały one naukowo zatwierdzone przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jak ma to miejsce w przypadku kwasu dokozaheksaenowego (DHA), który przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12. miesiąca życia. Wprowadzenie zakazu informowania, nawet o naukowo uznanych skutkach, w istotnym stopniu ograniczy badania i innowacje w tym sektorze.

Należy także pamiętać, że po sześciu miesiącach wszystkie kobiety albo nie chcą, albo nie mogą dłużej karmić dziecka piersią i muszą mieć możliwość korzystania z preparatów do żywienia niemowląt, które mają naukowo sprawdzone oświadczenia zdrowotne. Nie chodzi tu o wykazanie wyższości preparatów wzbogaconych DHA nad mlekiem matki. Nie o to chodzi!

Dzisiaj Parlament postawił na rozsądek i odrzucił tę rezolucję, w której poparto odmowę udzielenia zezwolenia na to oświadczenie zdrowotne oraz potępienie dla prac EFSA.

 
  
MPphoto
 
 

  Marian Harkin (ALDE), na piśmie – Z kilku powodów głosuję za przyjęciem tej rezolucji, mającej na celu odmowę udzielenia zezwolenia na oświadczenie zdrowotne, według którego dodawanie naturalnego kwasu tłuszczowego DHA do żywności dla niemowląt przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt. Przede wszystkim istnieje różnica między DHA syntetycznym a DHA zawartym w mleku matki. Ponadto z miarodajnych badań wynika, że nie ma udowodnionych korzyści w odniesieniu do rozwoju wzroku, a niektóre badania wykazują negatywny wpływ preparatów wzmocnionych DHA na zdrowie niektórych dzieci. Mówiąc krótko, potrzebne są dalsze badania.

 
  
MPphoto
 
 

  Lucas Hartong (NI), na piśmie (NL) Delegacja holenderskiej Partii Wolności (PVV) zagłosowała za przyjęciem tej rezolucji, ponieważ istnieją wyraźne wątpliwości co do oświadczeń zdrowotnych dotyczących DHA. Chcielibyśmy jednak ponownego sprawdzenia procedur dotyczących uznawania oświadczeń zdrowotnych. Partia PVV zdecydowanie wspiera niezależne badania naukowe i właśnie dlatego chcemy przyjęcia przejrzystej procedury, która nie przyczyni się do powstawania dyskusyjnych wyników.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Zagłosowałem za przyjęciem omawianego dokumentu w sprawie udzielania lub odmowy udzielenia zezwolenia na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci, ponieważ towary dopuszczone do obrotu na wspólnym rynku muszą być bezpieczne, zgodne z normami i legalne. Oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności muszą być naukowo uzasadnione i udowodnione, zwłaszcza jeśli mówimy o dzieciach i ich zdrowiu. Należy koniecznie zapewnić potwierdzenie, że substancje, do których odnosi się oświadczenie, mają korzystne działanie odżywcze i fizjologiczne. Oświadczenie powinno być naukowo uzasadnione z uwzględnieniem ogółu dostępnych danych naukowych oraz poprzez ocenę mocy naukowej dowodów. Na stosowanie oświadczeń zdrowotnych we Wspólnocie powinno się zezwalać jedynie po dokonaniu oceny naukowej spełniającej najwyższe możliwe standardy, a informacje o wartościach odżywczych i właściwościach zdrowotnych nie mogą wprowadzać w błąd.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Zagłosowałem za przyjęciem tej rezolucji, w której sprzeciwiono się dopuszczonemu oświadczeniu dotyczącemu żywności przeznaczonej dla niemowląt. Dopuszczone oświadczenie zdrowotne dotyczy DHA, kwasu tłuszczowego występującego w naturalnym mleku matki, który uznaje się za ważny dla rozwoju wzroku niemowląt. Tymczasem syntetyczne DHA dodawane do preparatów do żywienia niemowląt jest inne. Firma Mead Johnson, producent preparatów do żywienia niemowląt, złożyła w Europejskim Urzędzie ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Stałym Komitecie ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt (SCFCAH) wniosek o zezwolenie na stosowanie oświadczenia zdrowotnego, iż: „Przyjmowanie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12. miesiąca życia”. Na podstawie dowodów przedstawionych przez firmę Mead Johnson udzielono zezwolenia na stosowanie tego oświadczenia zdrowotnego. W przeprowadzonym w 2008 roku niezależnym przeglądzie wszystkich dostępnych dowodów dotyczących stosowania DHA w preparatach do żywienia niemowląt wykazano, że wzbogacanie preparatów dla niemowląt w DHA „nie przynosi udowodnionych korzyści, jeżeli chodzi o rozwój wzroku, postrzegania czy wzrost fizyczny”. Ponadto EFSA nie otrzymał żadnych wyników badań, w których wykazano by pozytywny efekt przejścia od preparatów niewzmocnionych DHA, którymi dziecko było karmione od urodzenia, do preparatów do dalszego żywienia wzbogaconych w DHA. Ma to zasadnicze znaczenie, ponieważ to oświadczenie zdrowotne będzie dopuszczone tylko w przypadku preparatów do dalszego żywienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Cristiana Muscardini (PPE), na piśmie (IT) Zdrowie publiczne oraz bezpieczeństwo żywności są dla mnie filarami rozwoju społeczeństwa. Gdy spełniamy i gwarantujemy te wymogi, maleje zagrożenie zdrowia, a społeczeństwo rozwija się w kontrolowanych warunkach, które zapewniają poczucie bezpieczeństwa. Takie kryteria przyświecały unijnemu rozporządzeniu z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności. Zasady ujęte w tym rozporządzeniu gwarantują bliski stosunek pomiędzy eksperymentalnymi i potwierdzonymi danymi naukowymi a udzielaniem zezwoleń dotyczących żywności.

Projekt rozporządzenia Komisji, o którym dziś rozmawiamy, nie zapewnia wszystkich niezbędnych gwarancji ani też – z braku niezbędnych wymogów naukowych – choćby zwykłej zasady ostrożności w celu zagwarantowania, by informacje o wartościach odżywczych i właściwościach zdrowotnych nie wprowadzały w błąd. To powinno skłonić nas do odmowy udzielenia zezwolenia.

Dowody naukowe potwierdzają funkcję pełnioną przez DHA występujące w mleku matki, ale oświadczenie dotyczące syntetycznego DHA nie jest jeszcze zgodne z celem i treścią rozporządzenia (WE) nr 1924/2006. Nie możemy bawić się kwestiami zdrowotnymi, zwłaszcza gdy dotyczą one dzieci. Dlatego podzielam opinię sprawozdawcy.

 
  
MPphoto
 
 

  Mario Pirillo (S&D), na piśmie (IT) Zagłosowałem przeciwko przyjęciu tej rezolucji w sprawie odmowy udzielenia zezwolenia na wskazanie obecności DHA w preparatach przeznaczonych dla niemowląt, ponieważ moim zdaniem należy ogłaszać powody, dla których DHA jest dodawane. Pragnę tu nadmienić, że DHA jest kwasem tłuszczowym omega 3, występującym w mleku matki, i ma pozytywny wpływ na rozwój wzroku dzieci. Chcę podkreślić, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wyraził pozytywną opinię dotyczącą zezwolenia na obszerne informowanie o obecności tej substancji. Nie mogę powiedzieć, żebym był wdzięczny za liczne otrzymane maile, z których wynika przekonanie, że chcemy przedkładać preparaty do żywienia niemowląt ponad mleko matki. Zawsze musimy dostarczać właściwe informacje dotyczące substancji dodawanych do produktów żywnościowych, zwłaszcza tych przeznaczonych dla dzieci.

 
  
MPphoto
 
 

  Frédérique Ries (ALDE), na piśmie (FR) Dziś w porze lunchu Parlament Europejski, poprzez odrzucenie rezolucji w sprawie odmowy udzielenia zezwolenia na oświadczenie zdrowotne dotyczące preparatów żywnościowych przeznaczonych dla niemowląt do 12. miesiąca życia, wykazał się niewysłowioną słabością; zwłaszcza, że oddano 328 głosów za przyjęciem rezolucji, 323 głosy przeciw, a wymagana bezwzględna większość wynosi 369 głosów.

A był to przypadek podręcznikowy: wyrazić sprzeciw wobec opinii wydanej przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). W tym przypadku EFSA udzielił producentom preparatów przeznaczonych dla noworodków zezwolenia na stosowanie oświadczenia, że syntetyczna wersja kwasu dokozaheksaenowego (DHA), czyli naturalnego kwasu tłuszczowego obecnego w mleku matki, „przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12. miesiąca życia”. Takie działanie nie zostało udowodnione naukowo, co potwierdzono w liście przesłanym dziś rano do posłów do PE przez Światową Organizację Zdrowia.

Niezmiernie ubolewam nad tym faktem, ponieważ jest to policzek wymierzony licznej grupie zainteresowanych europejskich podmiotów: Europejskiej Federacji Rodzin Wielodzietnych, Europejskiemu Stowarzyszeniu Konsumentów oraz Stałemu Komitetowi Lekarzy Europejskich, które to podmioty chciały po prostu, aby niemowlęta nie były traktowane jak zwykli konsumenci. Żałuję, że Parlament najzwyczajniej zapomniał, by ze zdrowego rozsądku i etyki uczynić priorytety polityki w obszarze bezpieczeństwa żywności.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie (FR) Zagłosowałem przeciwko przyjęciu projektu rozporządzenia mającego na celu udzielenie zezwolenia na oświadczenie zdrowotne, iż przyjmowanie kwasu dokozaheksaenowego (DHA) przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12 miesiąca życia.

Większość posłów do PE zagłosowała za tą odmową, ale zabrakło 40 głosów do zdobycia kwalifikowanej większości niezbędnej do przyjęcia dokumentu. Tymczasem rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 stanowi, że informacje o wartościach odżywczych i właściwościach zdrowotnych nie mogą wprowadzać w błąd i muszą być oparte na dowodach naukowych. Ponadto nawet jeśli zgodnie z ogólnie uznanymi dowodami naukowymi DHA zawarte w mleku matki przyczynia się do rozwoju wzroku niemowląt, to obecnie w środowiskach naukowych nie ma zdecydowanej zgody w kwestii istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy przyjmowaniem preparatów wzmocnionych syntetycznym DHA a lepszym rozwojem wzroku niemowląt.

Sądzę, że ze względu na brak dowodów naukowych istnieje zapotrzebowanie na dalsze badania nad ewentualnymi skutkami, zarówno korzystnymi, jak i szkodliwymi, przyjmowania DHA, zanim stosowanie DHA w preparatach do dalszego żywienia i żywności przeznaczonej dla niemowląt zostanie uznane w UE za korzystne. Dziś Parlament nie zdołał wykorzystać okazji do zakazania stosowania tego oświadczenia zdrowotnego do momentu przedstawienia bardziej przekonujących dowodów naukowych. Bardzo tego żałuję.

 
  
MPphoto
 
 

  Zuzana Roithová (PPE) , na piśmie (CS) Wprowadzono nadzór nad oświadczeniami zdrowotnymi, tak aby fałszywe informacje nie wprowadzały konsumentów w błąd. Nadzór ten jednak powinien także służyć uświadamianiu konsumentów. W związku z tym zagłosowałam za przyjęciem wniosku Komisji w sprawie umieszczenia oświadczenia zdrowotnego dotyczącego DHA na etykietach mleka w proszku przeznaczonego dla dzieci, ponieważ dostarcza ono pozytywne informacje matkom, które z ważnych powodów zdrowotnych nie mogą karmić piersią. W momencie, kiedy kobiety te podejmują decyzję o wyborze produktu, dostarczenie im pozytywnych informacji dotyczących mleka w proszku jest konieczne. Nie lekceważymy w ten sposób znaczenia karmienia piersią dla rozwoju dziecka, ponieważ każda matka jest o tym szczegółowo informowana przez pediatrę.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Jestem za, ponieważ w omawianej rezolucji uznano, że projekt rozporządzenia Komisji w sprawie udzielania lub odmowy udzielenia zezwolenia na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci nie jest zgodny z celem i treścią rozporządzenia (WE) nr 1924/2006, a przedmiotowa rezolucja jest wyrazem sprzeciwu wobec przyjęcia projektu rozporządzenia Komisji.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Kwas dokozaheksaenowy, znany jako DHA, jest substancją zawartą w mleku matki, a z licznych badań naukowych wynika, że odgrywa on pozytywną rolę w rozwoju wzroku noworodków. Uważam, że umieszczanie na produktach wzmocnionych DHA, takich jak preparaty do żywienia niemowląt, szczegółowych informacji o tym składniku umożliwi konsumentom podczas zakupów dokonanie bardziej świadomego wyboru.

Za słabo uzasadnione uważam obawy osób, które przekonują, że z powodu oświadczenia dotyczącego tej substancji matki zrezygnują z karmienia piersią na rzecz preparatów wzbogaconych w DHA. Mleko matki zawiera substancje i składniki aktywne, które mają zasadnicze znaczenie dla rozwoju niemowląt i są niezastąpione, ale niestety nie wszystkie kobiety mogą karmić piersią.

W związku z tym zagłosowałam przeciwko przyjęciu tej rezolucji, uniemożliwiając bowiem dostęp do właściwych informacji, odbieramy matkom, które nie mogąc karmić piersią są zmuszone do stosowania tego rodzaju preparatów, kolejny instrument wsparcia.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Poparłam tę rezolucję, ponieważ moim zdaniem oświadczenia zdrowotne dotyczące DHA nie mają uzasadnienia naukowego i zdecydowanie uważam, że konsumentów nie należy wprowadzać w błąd.

 
  
MPphoto
 
 

  Hannu Takkula (ALDE), na piśmie (FI) To oczywiste, że mleko matki jest dla noworodków najlepszym pokarmem. Nie wszystkie matki mają jednak możliwość karmienia piersią, na przykład ze względów zdrowotnych. W związku z tym potrzebne są preparaty do żywienia niemowląt. W takim przypadku oczywiście należy mieć nadzieję, że taki preparat jest pod względem składu jak najbardziej zbliżony do mleka matki.

W tym projekcie rezolucji podważono znaczenie składnika znanego jako DHA dla dzieci i ich rozwoju. Kwas DHA ma na celu zastąpienie kwasów tłuszczowych zawartych w mleku matki, które pomagają w rozwoju wzroku niemowląt i są dodawane do preparatów zastępczych przeznaczonych dla niemowląt przez przynajmniej niektórych producentów. Projekt ten, na przykład, miał na celu przede wszystkim odmowę udzielenia zezwolenia na umieszczenie oświadczenia zdrowotnego dotyczącego DHA na etykiecie produktu.

I chociaż zasadniczo chciałbym prosić o ostrożność przy stosowaniu różnorodnych materiałów marketingowych, to uważam, że w wyniku licznych przeprowadzonych testów naukowych należy właściwie informować konsumentów. Politycy powinni wierzyć w decyzje wydawane przez organy bezpieczeństwa. W tym przypadku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oświadczył, odnosząc się do dowodów naukowych, że przedmiotowy produkt jest bezpieczny. Dlatego właśnie zagłosowałem przeciwko projektowi rezolucji w sprawie „udzielania i odmowy udzielenia zezwolenia na niektóre oświadczenia zdrowotne dotyczące żywności oraz rozwoju i zdrowia dzieci”.

 
  
MPphoto
 
 

  Derek Vaughan (S&D), na piśmie – W świetle oświadczenia Światowej Organizacji Zdrowia, która utrzymuje, że „nie ma mocnych dowodów naukowych umożliwiających stwierdzenie, że dodanie DHA do preparatów do żywienia niemowląt będzie miało ważne korzyści kliniczne”, postanowiłem zagłosować przeciwko udzielaniu firmom zezwoleń na stosowanie nieuzasadnionych oświadczeń zdrowotnych dotyczących korzystnego wpływu DHA. Istnieje niebezpieczeństwo, że te potencjalnie wprowadzające w błąd świadczenia mogą przyczynić się do zwiększenia przypadków stosowania preparatów do żywienia niemowląt, które mogą w ten sposób stracić dostęp do istotnych składników odżywczych, takich jak DHA, naturalnie występujących w mleku matki.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie (FR) Parlament Europejski odrzucił dziś projekt rezolucji złożony przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, w którym wezwano do przeprowadzenia dalszych badań, zanim możliwe będzie stosowanie oświadczenia, że kwas dokozaheksaenowy (DHA) jest substancją o korzystnym działaniu dla niemowląt.

Żałuję, że nie przyjęto przedmiotowej rezolucji bez przeprowadzenia wszystkich niezbędnych kontroli naukowych, chociaż w systematycznym przeglądzie dowodów odnoszących się do DHA i rozwoju neurologicznego niemowląt opublikowanym przez Cochrane Library w 2008 roku wykazano, że podawanie niemowlętom urodzonym w terminie preparatów do żywienia, wzbogaconych DHA lub innymi podobnymi długołańcuchowymi kwasami tłuszczowymi, nie przynosi udowodnionych korzyści, jeżeli chodzi o rozwój wzroku, postrzegania czy wzrost fizyczny.

Pomimo wątpliwości wyrażonych przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności, większość w Parlamencie w praktyce udzieliła Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności zezwolenia na oświadczenie, że „kwas dokozaheksaenowy przyczynia się do normalnego rozwoju wzroku niemowląt do 12. miesiąca życia”. Tymczasem szczególnie przypadek kontrowersyjnego leku „Mediator” powinien skłonić instytucje europejskie do zastosowania minimum rozwagi.

 
  
  

Sprawozdanie: Kader Arif (A7-0070/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ w warunkach coraz większej globalizacji UE musi się nastawić na produktywne opcje inwestycyjne. Zgadzam się z zawartym w sprawozdaniu stwierdzeniem, że Komisja i Rada powinny rozpocząć negocjacje pierwszych umów inwestycyjnych w krajach trzecich takich jak Kanada, Indie i Chiny. W związku z tym uważam, że Parlament powinien zadbać o odpowiedzialne postępowanie europejskich inwestorów za granicą, a jednocześnie pozostawić UE prawo do regulacji zgodnie z naszym interesem publicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Przyszła polityka UE musi wspierać inwestycje trwałe, przyjazne dla środowiska (kwestia szczególnie ważna, gdy chodzi o przemysł wydobywczy) i wspomagające wysokiej jakości warunki pracy w przedsiębiorstwach, których inwestycje te będą dotyczyły. Uważam, że każdej umowie inwestycyjnej powinien towarzyszyć szereg norm społecznych i ekologicznych, niezależnie od tego, czy UE negocjuje rozdział dotyczący inwestycji w ramach bardziej ogólnych negocjacji w sprawie umowy o wolnym handlu, czy też autonomicznej umowy inwestycyjnej.

Europejska polityka powinna chronić różnorodność biologiczną, wspierać transfer technologii i poprawę infrastruktury. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że Unia Europejska potrzebuje spójnej polityki inwestycyjnej, która wspiera wysokiej jakości inwestycje i pozytywnie wpływa na globalny postęp gospodarczy, trwały rozwój i zatrudnienie.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Zgodnie z traktatem lizbońskim BIZ wchodzą teraz w zakres wyłącznej kompetencji UE. Fakt ten ma swoje konsekwencje i stawia przed nami podwójne wyzwanie dotyczące zarówno zarządzania ponad 1200 dwustronnymi umowami inwestycyjnymi zawartymi już przez państwa członkowskie, jak i określenia przyszłej europejskiej polityki inwestycyjnej spełniającej oczekiwania inwestorów oraz państw, w których inwestycje są dokonywane, przy jednoczesnym poszanowaniu celów unijnej polityki zagranicznej. Celem zawierania dwustronnych umów inwestycyjnych jest zapewnienie ochrony prawnej i finansowej inwestorom z państw rozwiniętych. Zgadzam się z tym, że w przyszłej polityce inwestycyjnej UE ochrona inwestorów musi pozostać kwestią o najważniejszym znaczeniu w ramach umów inwestycyjnych. Przyszła polityka UE musi wspierać inwestycje trwałe, przyjazne dla środowiska (kwestia szczególnie ważna, gdy chodzi o przemysł wydobywczy) i wspomagające dobre warunki pracy w przedsiębiorstwach, których inwestycje te będą dotyczyły. Dlatego niedawna reforma wytycznych OECD, idąca w kierunku wspierania odpowiedzialnego postępowania ze strony przedsiębiorstw międzynarodowych, powinna zostać poparta przez UE.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że zgodnie z traktatem lizbońskim BIZ wchodzą w zakres wyłącznej kompetencji UE. W związku z tym zarówno Komisja, jak i państwa członkowskie mogą wspólnie z Parlamentem opracowywać politykę promowania wysokiej jakości inwestycji, mogą też mieć pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy i zatrudnienie. Kryzys, jak można się było spodziewać, doprowadził do ograniczenia BIZ, które w roku 2007 sięgały 1 500 miliardów euro. Z zadowoleniem przyjmuję też wniosek wprowadzenia pojęcia „inwestora unijnego” i uważam, że ochrona wszystkich inwestorów unijnych powinna być priorytetem w umowach inwestycyjnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Podzielam pogląd sprawozdawcy, że nie wszystkie rodzaje inwestycji wymagają takiego samego wysokiego poziomu ochrony, na przykład krótkoterminowe inwestycje o spekulacyjnym charakterze nie zasługują na taki sam poziom ochrony jak inwestycje długoterminowe. W związku z tym zakres stosowania przyszłych europejskich umów musi być ograniczony tylko do BIZ. Dlatego popieram przyjęcie przedmiotowego sprawozdania, które dotyczy kwestii wchodzących w zakres wyłącznej kompetencji Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Marielle De Sarnez (ALDE), na piśmie (FR) Parlament dążył do wyjaśnienia zasad, jakie UE będzie musiała wprowadzić w związku z negocjowaniem przyszłych umów inwestycyjnych. Oprócz ochrony inwestorów, Komisja musi włączyć do wszystkich przyszłych umów specjalną klauzulę stwierdzającą prawo UE i państw członkowskich do regulacji między innymi w dziedzinach ochrony środowiska, zdrowia publicznego, praw pracowników i konsumentów czy polityki przemysłowej. To ważny sygnał przekazany Radzie i Komisji w przededniu otwarcia negocjacji inwestycyjnych z krajami takimi jak Kanada, Indie, a w bliskiej przyszłości także z Chinami. Europejscy inwestorzy muszą dbać o odpowiedzialne postępowanie za granicą, chroniąc jednocześnie prawo UE do regulacji inwestycji w interesie publicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że zaproponowana polityka inwestycji spełni oczekiwania zarówno inwestorów, jak i zainteresowanych państw, przyczyniając się do większej konkurencyjności UE i europejskich firm. Skoordynowana europejska polityka dotycząca inwestycji międzynarodowych może korzystnie wpływać na zatrudnienie nie tylko w UE, ale także w krajach rozwijających się.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Zgodnie z art. 206 i 207 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) powierzone zostały wyłącznej kompetencji UE. Oprócz zarządzania obowiązującymi dwustronnymi umowami inwestycyjnymi, UE musi zdefiniować europejską politykę inwestycyjną, która spełni oczekiwania inwestorów i państw, w których inwestycje są dokonywane, a także zrealizuje cele polityki zagranicznej. Ochrona inwestora musi pozostać najważniejszym priorytetem umów inwestycyjnych. Wzywa się jednak Komisję do zaproponowania jasnych definicji norm ochrony inwestorów. Przyszłe traktaty inwestycyjne powinny opierać się na „najlepszych wzorcach” państw członkowskich i uwzględniać potrzeby małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Przedmiotowe sprawozdanie jest odpowiedzią na problemy przyszłej europejskiej polityki dotyczącej inwestycji międzynarodowych. Od czasu powstania UE państwa członkowskie zawarły wiele dwustronnych umów inwestycyjnych – od 1959 roku łącznie około 3 tysięcy. Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE, a obecnie sprawa ta jest częścią przygotowań do przyszłej europejskiej polityki dotyczącej inwestycji międzynarodowych, którą trzeba dogłębnie przedyskutować. Jest to sprawa najwyższej wagi, gdyż jesteśmy w punkcie zwrotnym i mamy przed sobą dwa wyzwania: zapewnienie UE instrumentów pozwalających firmom na realizację ich programów dotyczących inwestycji za granicą, a jednocześnie zapewnienie, że Europa pozostanie liderem inwestycji na świecie. Żyjemy w czasach agresywnego biznesu, zatem nasze kryteria wyboru partnerów handlowych muszą być dobrze przemyślane. Dlatego zgadzam się ze sprawozdawcą co do prerogatyw Parlamentu oraz co do tego, że proces negocjacji powinien przebiegać we właściwym czasie, bez zbędnych opóźnień i poważnych zaburzeń relacji UE z zainteresowanymi krajami.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) BIZ to „długotrwała inwestycja pochłaniająca co najmniej 10 proc. kapitału własnego/udziałów przedsiębiorstwa powiązanego umożliwiająca inwestorowi sprawowanie kontroli nad zarządzaniem operacjami tegoż powiązanego przedsiębiorstwa”. Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE, która obejmuje zarządzanie obowiązującymi dwustronnymi umowami inwestycyjnymi i zdefiniowanie europejskiej polityki inwestycyjnej, „która spełni oczekiwania inwestorów i państw, w których inwestycje są dokonywane”. Wspomniane nowe kompetencje są podstawą wdrażania wspólnej polityki inwestycyjnej. Kwestią sporną jest jednak to, czy bezpośrednie inwestycje zagraniczne przyniosą krajom „beneficjentom” te zachwalane korzyści, zwłaszcza wtedy przypadkach, gdy zgodnie z jurysdykcją UE inwestycje te prowadzone są w obronie tych samych interesów, których zwykle broni UE.

Szczególnie ewidentny jest tu przykład Portugalii. Ponieważ jednym z poważnych problemów portugalskiej gospodarki jest ciągły spadek inwestycji związany z niskim wzrostem gospodarczym i rosnącym bezrobociem, Portugalia od lat prowadzi liczne bezpośrednie inwestycje zagraniczne. W rzeczywistości jednak coraz więcej bogactwa generowanego w Portugalii trafia za granicę.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) W definicji podanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej BIZ to „długotrwała inwestycja pochłaniająca co najmniej 10 proc. kapitału własnego/udziałów przedsiębiorstwa powiązanego umożliwiająca inwestorowi sprawowanie kontroli nad zarządzaniem operacjami tegoż powiązanego przedsiębiorstwa”.

Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE, która obejmuje zarządzanie obowiązującymi dwustronnymi umowami inwestycyjnymi i zdefiniowanie europejskiej polityki inwestycyjnej, „która spełni oczekiwania inwestorów i państw, w których inwestycje są dokonywane”. Ze względu na te nowe kompetencje sprawozdawca zaleca wdrożenie wspólnej polityki dotyczącej inwestycji.

Nasze stanowisko jest jednak inne. W większości przypadków BIZ nie rozwiązują problemu rozwoju krajów, w których inwestycje te są prowadzone. Wszyscy wiemy, co robią korporacje wielonarodowe. Trwają, osiągają wielkie zyski i uzyskują dotacje. A potem, kiedy pojawią się choćby drobne problemy, rozglądają się gdzie indziej, nie bacząc na bezrobocie i na przeszkody w rozwoju, jakie powodują. Portugalia zna tę sytuację aż za dobrze.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie (FR) Traktat z Lizbony powierzył Komisji wyłączne kompetencje do podpisywania i negocjowania BIZ. Sprawozdanie pana posła Arifa pełne jest dobrych intencji tak samo jak droga do piekła. Sprawozdawcę interesuje głównie szkodliwość funduszy państwowych, spekulacyjne formy inwestowania, do których nie należy zachęcać, wyłączenie sektorów wrażliwych, klauzule socjalne oraz klauzule dotyczące ochrony środowiska, zagwarantowanie wzajemności oraz misja regulacyjna państw członkowskich, które to kwestie chce on uczynić sednem przyszłej polityki UE. Uważam, że ma rację, szczególnie w tej ostatniej sprawie. Interesy finansowe inwestorów zagranicznych absolutnie nie mogą przeważać nad prawem państw członkowskich do przyjmowania wiążących standardów społecznych, fiskalnych i standardów ochrony środowiska. To właśnie proponowano w wielostronnym układzie o inwestycjach, którego Światowa Organizacja Handlu (WTO) na szczęście nigdy nie przyjęła.

Komisja poparła jednak tę niegodziwość! Dlatego w najmniejszym stopniu nie ufam tej instytucji, jeśli chodzi o obronę, przestrzeganie czy też wdrażanie zasad określonych w przedmiotowym sprawozdaniu. Nadanie dzisiaj Komisji wyłącznych uprawnień do negocjowania „dwustronnych umów inwestycyjnych” w imieniu 27 państw członkowskich to zbrodnia.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż potrzebna nam zintegrowana i spójna polityka inwestycyjna, która wspiera wysokiej jakości inwestycje i pozytywnie wpływa na globalny postęp gospodarczy i trwały rozwój. Uważam, że wspólna polityka inwestycyjna spełni oczekiwania zarówno inwestorów, jak i zainteresowanych państw, a także pomoże przyczynić się do wzrostu konkurencyjności UE i jej przedsiębiorstw oraz do zwiększania zatrudnienia. Zasadniczo ryzyko inwestycyjne jest większe w krajach rozwijających się i najsłabiej rozwiniętych. Zdecydowana i skuteczna ochrona inwestorów w postaci umów inwestycyjnych stanowi najważniejszy element zapewniania ochrony europejskim inwestorom i może usprawnić rządzenie, co gwarantuje stabilność sytuacji. Aby umowy inwestycyjne przyniosły dalsze korzyści tym krajom, powiny się one opierać na zobowiązaniach inwestorów pod kątem przestrzegania praw człowieka i standardów antykorupcyjnych, jako części szerszego partnerstwa między UE i krajami rozwijającymi się w celu zmniejszenia ubóstwa.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że musimy zapewnić konkurencyjność zagraniczną i jednolite traktowanie wszystkich unijnych inwestorów. Musimy też mieć jak największy wpływ na negocjacje dotyczące międzynarodowych inwestycji. Muszą one obejmować każdy rodzaj inwestycji. Unia Europejska musi zadbać o to, by żaden europejski inwestor nie był traktowany gorzej w sytuacji podpisania dwustronnej umowy inwestycyjnej pomiędzy państwami członkowskimi. Liberalizacja inwestycji i ochrona to podstawowe instrumenty wspólnej polityki dotyczącej inwestycji międzynarodowych. Państwa członkowskie będą jednak nadal stosować politykę promującą inwestycje, która będzie uzupełnieniem wspólnej polityki dotyczącej inwestycji międzynarodowych i będzie z nią zgodna.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym wzywa się do lepszego zdefiniowania standardów ochrony inwestorów i do poprawy przejrzystości w odniesieniu do zasad postępowania arbitrażowego, możliwość wnoszenia przez strony apelacji od decyzji międzynarodowych sądów arbitrażowych, a także możliwości konsultacji ze związkami zawodowymi i organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Dotychczas umowy inwestycyjne tak koncentrowały się na ochronie inwestora, że firmy mogły czasem prowadzić działalność w krajach rozwijających się, nie dbając o ochronę środowiska ani o kwestie społeczne. Takie postępowanie nie będzie już tolerowane. Dlatego w przedmiotowym sprawozdaniu wzywa się do przyjęcia nowych zasad i do zawierania w przyszłych umowach inwestycyjnych UE przepisów dotyczących społecznej odpowiedzialności biznesu. Świat się zmienił. W UE coraz więcej jest inwestycji zagranicznych, a nie możemy forsować ochrony inwestora kosztem interesu ogólnego. W przedmiotowym sprawozdaniu wzywa się do zapewnienia równowagi między interesem publicznym i prywatnym. Jej celem jest skuteczna ochrona europejskich inwestorów przed bezprawnym wywłaszczeniem i przed wprowadzaniem zakamuflowanych przepisów mających odciąć ich od pewnych rynków. Zapewnia też władzom publicznym prawo do regulacji w interesie ogólnym. Wzywam do fundamentalnej reformy mechanizmów rozstrzygania sporów między państwami, które dotychczas pozwalały firmom prywatnym wszczynać postępowanie sądowe przeciwko państwom, a czasem nawet atakować ich prawo społeczne i prawo w zakresie ochrony środowiska.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Mélenchon (GUE/NGL), na piśmie (FR) Podczas gdy państwa członkowskie i obywatele muszą zaciskać pasa, w przedmiotowym tekście wzywa się ich do zapewnienia ochrony prywatnym inwestorom zagranicznym. Nie ma w nim nawet mowy o obowiązku ochrony służb użyteczności publicznej przed prywatnymi inwestorami. Brak w nim troski o dobra należące do całej ludzkości, jak np. woda. Dlatego głosuję przeciwko przyjęciu tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Zgodnie z art. 206 i 207 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) powierzone zostały wyłącznej kompetencji UE, która obejmuje zarządzanie obowiązującymi dwustronnymi umowami inwestycyjnymi oraz zdefiniowanie europejskiej polityki inwestycyjnej, mającej spełnić oczekiwania inwestorów i państw, w których inwestycje są dokonywane. Trzeba chronić inwestorów, ale wzywa się Komisję do zaproponowania jasnych definicji norm ochrony inwestorów. Przyszłe traktaty inwestycyjne powinny opierać się na „najlepszych wzorcach” i uwzględniać potrzeby małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Jak rozumiem, w przedmiotowym sprawozdaniu mówi się o międzynarodowych traktatach inwestycyjnych. Głównym celem tych traktatów jest zwiększenie dostępu inwestorów zagranicznych do rynków i zapewnienie inwestycjom i inwestorom wysokiego poziomu ochrony przed arbitralnymi działaniami rządów państw, w których inwestycje te są prowadzone. Przed wejściem w życie traktatu lizbońskiego istniał podział zadań, w którym Komisja negocjowała prawo dostępu do rynku BIZ, a państwa członkowskie podpisywały z państwami trzecimi umowy o ochronie inwestycji. Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE, czyniąc je integralną częścią polityki zagranicznej UE. Dobrze, że przedmiotowe sprawozdanie jest wyraźnym sygnałem dla Komisji i Rady, które mają wkrótce rozpocząć negocjacje dotyczące inwestycji z krajami trzecimi takimi jak Kanada, Indie, a niedługo także Chiny. Parlament musi zadbać o odpowiedzialne postępowanie europejskich inwestorów, chroniąc jednocześnie prawo UE do regulacji w interesie publicznym.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem sprawozdania w sprawie polityki dotyczącej inwestycji międzynarodowych. Jako że BIZ należy teraz do wyłącznej kompetencji UE, należy dołożyć starań, by stworzyć spójną i zintegrowaną politykę inwestycyjną zgodną z poszanowaniem praw człowieka i praworządności. Wspólna polityka inwestycyjna będzie wspierać wysokiej jakości inwestycje oraz zrównoważony i przyjazny środowisku rozwój gospodarczy, społeczny. Będzie także pozytywnie wpływać na postęp gospodarczy na świecie. Uważam, że taka polityka inwestycyjna pozwoli UE pozostać głównym partnerem w dziedzinie BIZ, co z kolei pomoże nam wspierać wzrost gospodarczy, konkurencyjność przedsiębiorstw i zatrudnienie. Uważam, że Komisja musi pilnie opracować unijną strategię inwestycyjną, ponieważ zarówno inwestycje zagraniczne w UE, jak i inwestycje UE za granicą mają pozytywny wpływ na wzrost i na zatrudnienie w UE i w innych krajach, także rozwijających się. Należy dołożyć starań o to, by zapewnić wysokiej jakości ochronę inwestorów, która jest gwarancją stabilności i dobrego zarządzania. Co więcej, należy zadbać o pewność prawną dla małych i średnich przedsiębiorstw, zapewniając im korzystne warunki inwestowania na rynkach zagranicznych. Umowy inwestycyjne powinny być zawierane zgodnie ze standardami przestrzegania praw człowieka i ze standardami antykorupcyjnymi.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Zgodnie z art. 206 i 207 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) powierzone zostały wyłącznej kompetencji UE. Fakt ten ma swoje konsekwencje i stawia przed nami podwójne wyzwanie dotyczące zarówno zarządzania ponad 1200 dwustronnymi umowami inwestycyjnymi zawartymi już przez państwa członkowskie, jak i określenia przyszłej europejskiej polityki inwestycyjnej spełniającej oczekiwania inwestorów oraz państw, w których inwestycje są dokonywane, przy jednoczesnym poszanowaniu celów unijnej polityki zagranicznej. Spójna, rozsądna i efektywna polityka inwestycyjna UE wymaga jasnej definicji BIZ, ich zakresu i zastosowania. Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i pragnę podkreślić wezwanie Parlamentu skierowane do Komisji o przygotowanie jasnej definicji podlegających ochronie inwestycji obejmującej zarówno BIZ, jak i inwestycje portfelowe, przy czym spekulacyjne formy inwestycji określone przez Komisję nie powinny podlegać ochronie.

 
  
MPphoto
 
 

  Vincent Peillon (S&D), na piśmie (FR) Głosowałem za przyjęciem znakomitego sprawozdania mojego kolegi i przyjaciela, pana posła Arifa, w sprawie polityki BIZ. W dokumencie tym Parlament formułuje moim zdaniem dwa ważne wymogi dotyczące ochrony przyszłych umów inwestycyjnych wiążących dla UE. Pierwszy wymóg dotyczy tego, by wszystkie te umowy zawierały klauzule zobowiązujące europejskich inwestorów do odpowiedzialnego postępowania za granicą w sprawach gospodarczych, społecznych i dotyczących ochrony środowiska. Drugi wymóg dotyczy tego, by wszystkie te umowy pozostawiały rządom krajów, których inwestycje dotyczą, prawo do regulacji dla dobra ogólnego. W przeszłości niektóre klauzule dotyczące ochrony inwestorów prywatnych w krajach trzecich pozwalały na ustanawianie w sprawach społecznych czy dotyczących ochrony środowiska przepisów uznających daną sytuację za pośrednie wywłaszczenie, co kwalifikowało do odszkodowania. Musimy położyć kres tym nadużyciom. Parlament po raz pierwszy ma coś do powiedzenia w tych sprawach, a sprawozdanie pana posła Arifa to ostrzeżenie dla Rady i Komisji w ich przygotowaniach do negocjacji z Indiami, Kanadą, a wkrótce i z Chinami.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE. To wyzwanie, któremu trzeba za wszelką cenę sprostać, szczególnie w odniesieniu do ustanowienia europejskiej polityki inwestycyjnej, która spełni oczekiwania zarówno inwestorów, jak i państw, w których inwestycje są dokonywane, przy jednoczesnym poszanowaniu celów unijnej polityki zagranicznej.

Liczne podpisywane przez UE umowy inwestycyjne, czy to dwustronne, czy wielostronne, muszą gwarantować inwestorom ochronę we wszystkich stosownych sektorach. Przyszła polityka UE powinna wspierać inwestycje trwałe, przyjazne dla środowiska i wspomagające dobre warunki pracy w przedsiębiorstwach, których inwestycje te będą dotyczyły. Każdej umowie inwestycyjnej powinien także towarzyszyć szereg norm społecznych i ekologicznych, będący dodatkową gwarancją.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Wstrzymałem się od głosu. Zgodnie z art. 206 i 207 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) powierzone zostały wyłącznej kompetencji UE. Fakt ten ma swoje konsekwencje i stawia przed nami podwójne wyzwanie dotyczące zarówno zarządzania ponad 1200 dwustronnymi umowami inwestycyjnymi zawartymi już przez państwa członkowskie, jak i określenia przyszłej europejskiej polityki inwestycyjnej spełniającej oczekiwania zarówno inwestorów oraz państw, w których inwestycje są dokonywane, przy jednoczesnym poszanowaniu celów unijnej polityki zagranicznej. Określenie tej przyszłej polityki, która będzie zintegrowana ze wspólną polityką handlową, wymaga przede wszystkim analizy dotychczasowej polityki inwestycyjnej.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Salavrakos (EFD), na piśmie (EL) Żyjemy w trudnych czasach. Unia Europejska musi się uporać z kryzysem gospodarczym i społecznym. Na tym etapie UE musi się skoncentrować na wzroście, na inwestycjach i na zatrudnieniu. Rozszerzenie kompetencji UE o sektor BIZ zgodnie z traktatem lizbońskim pozwoli nam opracować jednolitą politykę europejską w tym sektorze. Musimy dać europejskim przedsiębiorcom narzędzia potrzebne do prowadzenia za granicą bezpiecznych inwestycji wysokiej jakości. Naszym priorytetem musi być ochrona naszych przedsiębiorstw za granicą. Ponieważ UE jest najbardziej „otwartym” rynkiem na świecie, musimy przyjąć ramy ochrony naszych przedsiębiorstw i stworzyć warunki, które zapewnią równowagę pomiędzy naszymi głównymi partnerami handlowymi, aby europejskie przedsiębiorstwa miały podobne warunki konkurencyjne. Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, gdyż uważam, że jest ono krokiem we właściwym kierunku, jeśli chodzi o osiągnięcie tego celu.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie(PL) Traktat z Lizbony wprowadza w obszarze wspólnej polityki handlowej daleko idące zmiany. Po pierwsze na jego mocy polityka ta została rozszerzona m.in. o kwestie bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Po drugie zmianie uległa procedura podejmowania decyzji – Rada podejmuje teraz decyzje większością kwalifikowaną, a Parlament zyskał prawo współdecydowania. Oznacza to, że zgoda naszego zgromadzenia będzie potrzebna zarówno w przypadku ratyfikacji umów handlowych, jak i kwestii inwestycyjnych (dotyczących bezpośrednich inwestycji zagranicznych).

Unia musi stworzyć w ramach wspólnej polityki handlowej europejską politykę inwestycyjną spełniającą oczekiwania inwestorów i państw przyjmujących inwestycje. Polityka inwestycyjna musi także uwzględniać priorytety polityki zagranicznej Unii Europejskiej. W tym kontekście pojawia się również kwestia uregulowań na poziomie międzynarodowym, ze szczególnym uwzględnieniem negocjacji w ramach WTO. Nowe uprawnienia nadane Unii przez traktat lizboński wpływają pośrednio również na kompetencje Parlamentu Europejskiego, włączając go na równi z Radą w proces podejmowania decyzji w obszarze bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

Nowa spójna i zintegrowana unijna polityka inwestycyjna powinna pozytywnie wpływać na globalny postęp gospodarczy i rozwój. UE jako jeden z najważniejszych bloków ekonomicznych posiada silną pozycję negocjacyjną, która dzięki jednolitej polityce w obszarze inwestycji bezpośrednich może przyczynić do wzrostu konkurencyjności UE, jej przedsiębiorstw oraz zwiększenia zatrudnienia.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Uważam, że trzeba chronić prawo UE do regulacji w interesie publicznym oraz że musimy zadbać o odpowiedzialne postępowanie europejskich inwestorów poza UE. Dlatego poparłam przedmiotowe sprawozdanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE. Te nowe wyłączne kompetencje UE stanowią podwójne wyzwanie, z jednej strony dla zarządzania obowiązującymi dwustronnymi umowami inwestycyjnymi, a z drugiej strony dla zdefiniowania europejskiej polityki inwestycyjnej, która spełni oczekiwania inwestorów, państw, w których inwestycje są dokonywane, ale także zaspokoi szersze interesy ekonomiczne UE. Potrzebna nam zintegrowana i spójna polityka inwestycyjna, która będzie wspierać wysokiej jakości inwestycje i pozytywnie wpływać na globalny postęp gospodarczy i trwały rozwój. Dlatego też potrzebna nam wyraźna definicja norm ochrony inwestorów, za wyjątkiem spekulacyjnych form inwestycji, które nie powinny podlegać ochronie. Pożyteczne byłoby wprowadzenie pojęcia „inwestora europejskiego” oraz „inwestora zagranicznego”. Opierając się na najlepszych praktykach pochodzących z doświadczeń państw członkowskich oraz przestrzegając podstawowych standardów takich jak niedyskryminacja, zasada sprawiedliwego i równego traktowania oraz ochrona przed pośrednim i bezpośrednim wywłaszczeniem, położymy podwaliny spójnej europejskiej polityki w tym zakresie. Środki te, podobnie jak podział obowiązków pomiędzy UE a państwa członkowskie, przyczynią się do stworzenia małym i średnim przedsiębiorstwom warunków do inwestowania za granicą.

 
  
MPphoto
 
 

  Niki Tzavela (EFD), na piśmie (EL) W przedmiotowym sprawozdaniu priorytetowo traktuje się wszystkich inwestorów z UE. Podkreśla się w nim także fakt, że nowe inwestycje wspierane przez UE muszą być realne i przyjazne środowisku. Muszą też wspomagać dobre warunki pracy. W sprawozdaniu zawarto też listę państw, które będą uprzywilejowanymi partnerami. Uważam, że wszystko to pomoże w tworzeniu prężnej polityki dotyczącej inwestycji międzynarodowych w UE. Dlatego głosowałam za przyjęciem sprawozdania pana Arifa.

 
  
MPphoto
 
 

  Dominique Vlasto (PPE), na piśmie (FR) Traktat z Lizbony powierzył bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) wyłącznej kompetencji UE. Z przyjemnością poparłam przedmiotowe sprawozdanie, w którym zaprezentowano nową politykę dotyczącą inwestycji międzynarodowych i podkreślono pozycję UE jako miejsca największych bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Sprawozdanie to jest ważnym komunikatem, że Europa musi być kluczowym partnerem w inwestycjach jutra. Wyłaniające się gospodarki zachwiały równowagą pomiędzy krajami oraz ich zdolnościami inwestycyjnymi. Europejscy przedsiębiorcy muszą teraz znaleźć sobie miejsce na nowych rynkach, a UE musi im w tym pomóc, zapewniając im pewność prawną i wspierając ich integrację z gospodarką światową. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne są ważną częścią działań państw UE, ale czy zawsze są też bodźcem do wzrostu? Nie sądzę. BIZ są skuteczne tylko wtedy, gdy stanowią część adekwatnej polityki i wyraźnych regulacji. Dlatego w przedmiotowym sprawozdaniu zapewnia się przedsiębiorstwom, zwłaszcza naszym małym i średnim przedsiębiorstwom (MŚP), odpowiednie środowisko gospodarcze i prawne jako wsparcie wzrostu i zatrudnienia niezbędne dla naszej gospodarki. Musimy być czujni, aby nie zostawić ich na pastwę agresywnego postępowania inwestorów zagranicznych.

 
  
  

Sprawozdanie: Cătălin Sorin Ivan (A7-0050/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Oddaję głos za przyjęciem omawianego sprawozdania ze względu na zgłoszone przez Grupę Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim wnioski dotyczące poprawy nadzoru nad funduszami przedakcesyjnymi, mając na uwadze doświadczenia roku 2009; ze względu na prowadzone przez UE działania wymierzone przeciwko przemysłowi tytoniowemu w ramach ogólnoświatowego partnerstwa; a także ze względu na przepływ innych towarów do i z Unii Europejskiej, co pociąga za sobą wydatkowanie pieniędzy podatników i pozbawia budżet unijny środków i możliwości działania w celu rozwiązania tego problemu. Na zakończenie pragnę dodać, że ważną kwestią będzie monitorowanie prac Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) przez cały rok, a nie tylko przy okazji debaty na temat rocznego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Zgadzam się z tezami zawartymi w przedmiotowym sprawozdaniu, które wzywa do podjęcia działań i zapewnienia zasobów w celu zagwarantowania, że środki unijne nie staną się przedmiotem korupcji, a także zapewnienia jednakowej przejrzystości beneficjentów funduszy unijnych. Pieniądze unijnych podatników muszą być wykorzystywane w sposób właściwy i efektywny. Państwa członkowskie muszą mieć skuteczne mechanizmy kontroli i odpowiednie możliwości wykrywania nadużyć finansowych. Wszelkie środki wypłacone na skutek nieprawidłowości muszą zostać zwrócone do budżetu UE.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Z pełnym przekonaniem zagłosowałem za przyjęciem sprawozdania oraz wniosków złożonych przez kolegę posła. Pomijając krytykę i niejasności w ocenie Komisji, popieram postawioną przez sprawozdawcę tezę, iż wnioski dotyczące sytuacji w dziedzinie interesów finansowych Unii oraz rezultatów walki z nadużyciami finansowymi możemy wyciągać dopiero wówczas, gdy uwzględnimy dane ze sprawozdania rocznego Trybunału Obrachunkowego Unii Europejskiej za rok 2009 oraz ze sprawozdania OLAF-u.

 
  
MPphoto
 
 

  Sergio Berlato (PPE), na piśmie (IT) Na mocy art. 325 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej Komisja Europejska i państwa członkowskie obowiązane są chronić interesy finansowe Unii Europejskiej i zwalczać nadużycia finansowe w tych dziedzinach, w których Unia i państwa członkowskie posiadają kompetencję dzieloną.

Uważam, że zasadniczo sprawozdanie Komisji Europejskiej, zatytułowane „Ochrona interesów finansowych Unii Europejskiej – Zwalczanie nadużyć finansowych – Sprawozdanie roczne za 2009 r.”, nie zawiera informacji na temat szacunkowego poziomu nadużyć finansowych i nieprawidłowości w poszczególnych państwach członkowskich, koncentrując się raczej na poziomie sprawozdawczości. Moim zdaniem wyników nie można traktować jako empirycznych dowodów na istnienie określonego poziomu nadużyć finansowych i nieprawidłowości, a dokładnie z następującego powodu: nie da się na ich podstawie dojrzeć pełnego obrazu faktycznej sytuacji w zakresie nadużyć i nieprawidłowości w państwach członkowskich.

Zgadzam się zatem ze sprawozdawcą, który uważa, że stosownym podejściem jest oparcie wniosków dotyczących sytuacji w zakresie ochrony interesów finansowych UE i walki z nadużyciami na sprawozdaniu rocznym Trybunału Obrachunkowego w sprawie wykonania budżetu, które jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji, natomiast sprawozdania Komisji i Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) przede wszystkim dostarczają informacji na temat konkretnych przypadków.

 
  
MPphoto
 
 

  Izaskun Bilbao Barandica (ALDE), na piśmie(ES) Postanowienia art. 325 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej nakładają na Komisję Europejską i państwa członkowskie obowiązek ochrony interesów finansowych Unii Europejskiej i zwalczania nadużyć finansowych. Komisja winna kontynuować działania zmierzające do zapewnienia przestrzegania przez państwa członkowskie obowiązku w zakresie sprawozdawczości w celu uzyskiwania wiarygodnych i porównywalnych danych na temat nieprawidłowości i nadużyć, a także do rozróżniania pomiędzy nieprawidłowościami a nadużyciami.

Pozwoli to instytucjom europejskim podjąć odpowiednie działania. Będzie to jednak możliwe wyłącznie wówczas, gdy informacje będą przejrzyste. W takim wypadku będziemy mogli właściwie wykorzystywać środki UE zyskując w ten sposób wiarygodność oraz zaufanie europejskich obywateli.

 
  
MPphoto
 
 

  Vasilica Viorica Dăncilă (S&D), na piśmie (RO) Biorąc pod uwagę poziom nadużyć finansowych w porównaniu z liczbą nieprawidłowości w sektorze środków własnych w państwach członkowskich, takich jak Austria, Hiszpania, Włochy, Rumunia i Słowacja, gdzie nadużycia stanowią ponad połowę ogólnej kwoty nieprawidłowości w każdym państwie członkowskim, nie wspominając o uchybieniach w zakresie nadzoru nad krajowymi władzami celnymi, sądzę, że należy wzmocnić systemy nadzoru nad władzami celnymi.

Jednocześnie Komisja Europejska musi wykonywać swoje kompetencje, zapewniając, by państwa członkowskie wywiązywały się z obowiązków w dziedzinie sprawozdawczości, co pozwoli przekazywać wiarygodne i porównywalne dane na temat nieprawidłowości i nadużyć.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Zgodnie z bardzo trafną definicją przedstawioną przez sprawozdawcę nadużycie „jest jednym z przykładów celowego wykroczenia i przestępstwem karnym”, natomiast nieprawidłowość „jest brakiem zgodności z zasadami”. Takie są ramy definicji, zgodnie z którymi powinniśmy wykazywać zero tolerancji dla nadużyć finansowych i postawić sobie za cel – jak to określił sprawozdawca w odniesieniu do sprawozdania za 2008 rok – obniżenie poziomu nieprawidłowości finansowych w UE do zera. Jak wskazałem w pytaniu przedstawionym pod koniec ubiegłego roku, po dochodzeniu przeprowadzonym przez „Financial Times”, istnieją poważne wątpliwości, jeśli chodzi o cel i efektywność Funduszu Spójności. Wątpliwości te nie mogą pozostać jedynie na łamach gazet.

Jednocześnie w przedmiotowym sprawozdaniu również „ubolewa się nad faktem, że duża część środków UE wciąż jest wydatkowana nieprawidłowo oraz wzywa się Komisję do podjęcia odpowiednich działań w celu szybkiego odzyskania tych środków”. Takie nieprawidłowe wykorzystywanie środków UE powoduje konieczność usprawnienia systemu administrowania nimi, jak również monitorowania sposobu ich wydatkowania. Należy także opracować system skutecznego karania państw członkowskich, które niewłaściwie wykorzystują otrzymane środki. To jedyny sposób na zbliżenie się do zakładanego zerowego poziomu nadużyć finansowych w Unii Europejskiej.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Omawiany projekt rezolucji odnosi się do sprawozdania Komisji dla Parlamentu i Rady w sprawie ochrony interesów finansowych Wspólnot – Zwalczanie nadużyć finansowych – Sprawozdanie roczne za 2009 r. (COM(2010)382) i jest zgodny z postanowieniami art. 325 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), które nakładają na Komisję i wszystkie państwa członkowskie obowiązek ochrony interesów finansowych UE, oraz ust. 2, na mocy którego Komisja obowiązana jest przedkładać Parlamentowi i Radzie szczegółowe roczne sprawozdanie. Pomimo widocznej ostatnio poprawy konieczne jest kontynuowanie wysiłków zmierzających do zapobiegania wszelkim rodzajom nadużyć finansowych, nawet jeżeli są one również zwalczane przez odpowiednie organy państw członkowskich. Popieram złożone przez sprawozdawcę wnioski, które należy uzupełnić o sugerowane podczas debaty zalecenia, w szczególności dotyczące konieczności sprecyzowania pojęć „nadużycie finansowe” i „nieprawidłowość”, jako że stanowią one przykład świadomego działania szkodzącego interesom UE; powinien również powstać sprawniejszy system postępowania w odniesieniu do nieprawidłowości. Mam nadzieję, że dzięki wprowadzeniu przedstawionych sugestii sprawozdanie za 2010 rok będzie lepszej jakości niż za rok 2009.

 
  
MPphoto
 
 

  João Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) W przedmiotowym sprawozdaniu przedstawiono podsumowanie dostępnych danych statystycznych dotyczących nieprawidłowości zgłoszonych przez państwa członkowskie w różnych dziedzinach, w tym polityce rolnej, polityce spójności, funduszach przedakcesyjnych oraz jeśli chodzi o odzyskiwanie tradycyjnych środków własnych UE. We wspomnianych dziedzinach w poszczególnych państwach członkowskich stwierdzono w 2009 roku niezliczone nieprawidłowości. Wiele z nich jest wykrywanych i/lub zgłaszanych z opóźnieniem, co naraża na szwank ochronę i właściwe wykorzystanie środków z kasy publicznej. Popieramy przedstawione przez sprawozdawcę słowa krytyki i uwagi dotyczące konieczności wdrożenia skutecznego systemu odzyskiwania środków.

Szczerze mówiąc, obecnie ogólna stopa odzysku jest niska. Chcemy jednak podkreślić, że z różnych względów, a zwłaszcza ze względu na skuteczność, walkę z nadużyciami finansowymi i korupcją należy prowadzić na szczeblu najbliższym miejscu, gdzie zdarzają się tego rodzaju zjawiska. Konieczne jest zatem przyśpieszenie walki z nadużyciami finansowymi i korupcją w każdym państwie członkowskim, bowiem samo wspólne prawodawstwo na szczeblu UE nie stanowi panaceum na tę bolączkę.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie (PT) Omawiane sprawozdanie porusza kwestię interesów finansowych UE; przedstawiono w nim także podsumowanie dostępnych danych statystycznych dotyczących nieprawidłowości zgłoszonych przez państwa członkowskie w różnych dziedzinach, w tym polityce rolnej, polityce spójności, funduszach przedakcesyjnych oraz odzyskiwaniu tradycyjnych środków własnych UE.

We wspomnianych dziedzinach w poszczególnych państwach członkowskich stwierdzono w 2009 roku niezliczone nieprawidłowości. Wiele z nich jest wykrywanych i/lub zgłaszanych z opóźnieniem, co naraża na szwank ochronę i właściwe wykorzystanie pieniędzy podatników.

Popieramy wyrażoną przez sprawozdawcę krytykę w kwestii konieczności wdrożenia skutecznego systemu odzyskiwania środków. Obecnie ogólna stopa odzysku znacznie odbiega od pożądanego poziomu.

Chcemy jednak podkreślić, że od funkcjonowania na szczeblu UE wspólnego prawodawstwa dotyczącego zwalczania korupcji i nadużyć finansowych ważniejsza jest konieczność prowadzenia przez każde z państw członkowskich walki z nadużyciami finansowymi i korupcją w praktyce.

W każdym razie ostrzegamy przed myleniem pojęć kontroli i nadmiernej biurokracji, co działa na szkodę praw tych, którzy poszukują pomocy, zwłaszcza małych organizacji społecznych, a także małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP).

 
  
MPphoto
 
 

  Lorenzo Fontana (EFD), na piśmie (IT) Wyrazy uznania za wykonaną przez sprawozdawcę pracę. Z wyników przeprowadzonych prac, w tym przeglądu OLAF-u, wyłania się obraz nieuczciwości i nieprawidłowości na obszarze Unii Europejskiej. Wykonana przez Komisję praca nie wyczerpuje jednak tematu, ponieważ – jak pokreślił sprawozdawca – nie zawiera danych dotyczących nadużyć finansowych w poszczególnych państwach członkowskich. Z tego powodu popieram przedmiotowy wniosek.

 
  
MPphoto
 
 

  Ian Hudghton (Verts/ALE), na piśmie – Nadużycia w UE godzą prosto w integralność całego systemu. Konieczne jest, aby Unia Europejska i jej państwa członkowskie kontynuowały ważną pracę w tej dziedzinie; poparłem przyjęcie przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, ponieważ państwa członkowskie muszą w swoich działaniach na rzecz walki z nadużyciami przede wszystkim chronić pieniądze swoich podatników. Musimy wzmocnić stosowaną metodologię sprawozdawczości oraz możliwości w zakresie zwalczania nadużyć finansowych w państwach członkowskich. Sprawozdanie Komisji „Ochrona interesów finansowych Unii Europejskiej – Zwalczanie nadużyć finansowych – Sprawozdanie roczne za 2009 r.” nie zawiera informacji na temat szacunkowego poziomu nieprawidłowości i nadużyć finansowych w poszczególnych państwach członkowskich, a zatem nie jest możliwe uzyskanie przeglądu faktycznego poziomu nieprawidłowości i nadużyć w państwach członkowskich oraz wskazanie i zdyscyplinowanie tych, którzy odpowiadają za najwyższy poziom tychże nieprawidłowości i nadużyć. W sprawozdaniu Komisji nie przeanalizowano nadużyć finansowych w sposób szczegółowy, a kwestię nieprawidłowości potraktowano bardzo ogólnie. Niestety, duże kwoty środków unijnych wciąż są niewłaściwie wydatkowane, w związku z czym Komisja musi podjąć odpowiednie działania w celu zapewnienia bezzwłocznego odzyskania tego rodzaju środków. Nie należy tolerować błędów; Komisja, we współpracy z państwami członkowskimi, musi przygotować odpowiednie sprawozdanie zgodnie z postanowieniami Traktatu, aby dać Parlamentowi rozsądną gwarancję osiągnięcia celu oraz prowadzenia właściwych działań zmierzających do zwalczania nadużyć finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Petru Constantin Luhan (PPE), na piśmie (RO) W omawianym sprawozdaniu przedstawiono podsumowanie danych statystycznych dotyczących nieprawidłowości zgłoszonych przez państwa członkowskie w obszarach, w których państwa członkowskie wykonują budżet (polityka rolna, polityka spójności i fundusze przedakcesyjne, tj. ok. 80 % budżetu) i w zakresie poboru tradycyjnych zasobów własnych UE. Sądzę, że ochrona interesów finansowych UE oraz walka z nadużyciami finansowymi są szczególnie ważnymi dziedzinami, a odpowiedzialność za nie leży w gestii zarówno Unii Europejskiej, jak i państw członkowskich. W sprawozdaniu podano także szacunkowe dane na temat nieprawidłowości, jakie miały miejsce w odniesieniu do wydatków, za które bezpośrednio odpowiada Komisja, jak również przedstawiono przegląd działalności operacyjnej Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Oddałem głos za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, w którym Komisja została ostro skrytykowana za udzielenie zbyt małej ilości informacji na temat nadużyć finansowych i nieprawidłowości. Uznano, że stało się to wskutek złej sprawozdawczości ze strony państw członkowskich. Przykładowo, wskaźniki nadużyć finansowych we Francji i w Hiszpanii uważa się za „podejrzanie niskie”. W przyszłości chcemy poznać wyraźny podział na nieprawidłowości i nadużycia, jako że nadużycie finansowe jest przestępstwem karnym, natomiast nieprawidłowość to brak zgodności z zasadami. W sprawozdaniu wzywa się także do ujęcia szacunkowych danych dotyczących nadużyć finansowych i nieprawidłowości w rozbiciu na poszczególne państwa członkowskie, co umożliwi podjęcie działań dyscyplinujących wobec danego kraju. Jak stwierdzono w rezolucji, duża część środków UE wciąż jest wydatkowana nieprawidłowo. Parlament wzywa Komisję do podjęcia działań w celu szybkiego odzyskania tych środków, co dotyczy zwłaszcza Włoch. Stopa odzysku zaległych kwot jest „katastrofalna”, w szczególności w sektorze rolnictwa i polityce spójności.

 
  
MPphoto
 
 

  Jiří Maštálka (GUE/NGL), na piśmie (CS) Podzielam wygłoszony przez sprawozdawcę pogląd, iż w sprawozdaniu o ochronie interesów finansowych Wspólnot oraz zwalczaniu nadużyć finansowych Komisja nie przedstawiła bardzo potrzebnych informacji, nawet tych, które dotyczą szacunkowego poziomu nadużyć finansowych i nieprawidłowości w poszczególnych państwach członkowskich UE, związanych z gospodarowaniem środkami unijnymi. Biorąc pod uwagę coś, co można bez przesady nazwać korupcją na gigantyczną skalę w niektórych państwach członkowskich, w tym w Republice Czeskiej, jest to bardzo poważne uchybienie. Jeśli spojrzeć na nadużycia finansowe i tak zwane nieprawidłowości na szczeblu Unii, to zwykle istnieje „tylko” określony segment korupcji i nadużyć finansowych, ogólnie na szczeblu poszczególnych państw członkowskich, niemniej jest to segment bardzo znaczący. Moim zdaniem należy pilnie rozważyć kwestię, czy prace obecnie prowadzone przez Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych są wystarczająco skuteczne, a także czy działania te nie powinny być przedmiotem zmian strukturalnych i metodologicznych, w tym przyjęcia bardziej zdecydowanego podejścia.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie (FR) „Ochrona interesów finansowych Wspólnot” zalicza do wspólnej kategorii walkę z nadużyciami finansowymi i nieprawidłowościami. Ważne jest rozróżnienie pomiędzy nieprawidłowością, czy też niezgodnością z zasadami, a nadużyciem finansowym, czy też celowym wykroczeniem, które jest przestępstwem karnym. Innymi słowy, sprawozdanie Komisji nie dokonuje w pełni tego rozróżnienia, poświęca wiele miejsca omówieniu nieprawidłowości, natomiast nie analizuje w sposób szczegółowy przypadków nadużyć finansowych. Wyszczególniono trzy obszary stanowiące około 80 % budżetu UE: polityka rolna, polityka spójności oraz fundusze przedakcesyjne. Realizacja tych polityk oraz wydatkowanie środków zależą od państw członkowskich, które są odpowiedzialne za krajowe narzędzia walki z nieprawidłowościami i nadużyciami finansowymi.

Zaangażowanie administracji jest zbyt niejednolite, a duży odsetek nieuregulowanych nieprawidłowości w niektórych państwach członkowskich jest niemożliwy do przyjęcia. Oczekuje się również poprawy w zakresie procedur zamówień publicznych, zwłaszcza jeśli chodzi o zapewnienie przejrzystości i zwalczanie nadużyć finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) W omawianym sprawozdaniu podkreśla się liczbę nieprawidłowości i przypadków nadużyć finansowych w zakresie wydatkowania środków unijnych w każdym z państw członkowskich. Wzrost liczby zgłoszonych przypadków został spowodowany wprowadzeniem nowych technologii komunikacyjnych. Uważam, że należy uczynić wszystko co możliwe, aby zarówno odpowiedzialność za nadużycia finansowe i nieprawidłowości, jak i kary za nie spadały na państwa członkowskie. Należy koniecznie udostępnić niezbędne informacje na temat każdego z państw członkowskich, aby zwiększyć skuteczność systemów kontroli i monitorowania, a także aby zapewnić nam prawdziwy obraz sytuacji. Państwa członkowskie winny wprowadzić system zarządzania nieprawidłowościami w celu poprawy sposobu wywiązywania się ze spoczywających na nich obowiązkach w zakresie sprawozdawczości wobec instytucji europejskich. Rolnictwo, polityka spójności oraz fundusze przedakcesyjne są to obszary, gdzie wskaźniki nieprawidłowości i nadużyć finansowych są szczególnie znaczące. Konieczne jest zatem podjęcie środków mających na celu zwiększenie monitorowania, wykrywania i działań naprawczych. Musimy zająć się stworzeniem przejrzystego i skutecznego systemu zarządzania i wydatkowania środków unijnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Wiem, że w sprawozdaniu rocznym bada się skuteczność ochrony finansów Unii Europejskiej przed nadużyciami finansowymi przez Komisję i państwa członkowskie, zgodnie z wymogiem art. 325 TFUE. Istnieją obszary, w których budżet realizują państwa członkowskie (rolnictwo, spójność, fundusze przedakcesyjne) i w których następuje pobór zasobów własnych UE poprzez cła i opłaty. Ważne jest zawarcie umowy pomiędzy UE a producentami tytoniu w sprawie walki z przemytem tytoniu.

 
  
MPphoto
 
 

  Andreas Mölzer (NI), na piśmie (DE) Każdy, kto dopuszcza się kradzieży w sklepie, będzie schwytany i ukarany. Z kolei możliwe jest przechwycenie milionów euro z unijnej puli funduszy bez ponoszenia niemal żadnego ryzyka. Dzieje się tak tylko dlatego, że prawdopodobieństwo ujawnienia takiego procederu jest małe. Nawet jeśli ostatecznie można udowodnić popełnienie nadużycia finansowego, państwa członkowskie nie są zainteresowane wszczynaniem postępowań sądowych i odzyskiwaniem środków. Hojny system dotacji nadal jest narażony na nadużycia i nieprawidłowości. Mamy do czynienia z wieloma przypadkami nadużyć finansowych, w szczególności we wschodnich i w południowych państwach członkowskich. Szczególnie podatne na to zjawisko okazały się przedakcesyjne fundusze pomocowe. W przypadku Turcji pomoc przedakcesyjna nie tylko jest świadczona na rzecz kraju pozaeuropejskiego, ale również – w niektórych przypadkach – znika w kieszeniach skorumpowanych urzędników.

Aby zapobiec dalszym szkodom wyrządzanym podatnikom, musimy oczyścić przedpole. Omawiane sprawozdanie stanowi dopiero jeden krok w tym kierunku. Ostatecznie mało prawdopodobna jest możliwość zagwarantowania, że pieniądze europejskich podatników nie zostaną odprowadzone do innego kraju UE lub nawet do regionów poza Unią Europejską. Zagłosowałem stosownie do powyższego.

 
  
MPphoto
 
 

  Claudio Morganti (EFD), na piśmie (IT) Przedmiotowe sprawozdanie w sprawie zwalczania nadużyć finansowych we wspólnocie jest odpowiednio ukierunkowane; koncentruje się na potrzebie wprowadzenia wymogu większej przejrzystości i powtarza bezwzględną konieczność: nigdy nie opuszczać gardy.

Włochy są, niestety, wśród krajów, których problem ten najbardziej dotyczy. Zdecydowana większość tego rodzaju przypadków ma miejsce w południowych Włoszech i wiąże się z kradzieżą lub niewłaściwym wykorzystaniem środków przeznaczonych na rozwój tych obszarów. Celem tych funduszy jest wspomaganie wzrostu i rozwoju obszarów najbardziej potrzebujących. Jednak jeśli takie przypadki nadużyć finansowych zdarzają się właśnie tam, gdzie istnieje największe zapotrzebowanie na inwestycje, łatwo wyobrazić sobie, że w rezultacie szkody będą podwójne.

Konieczne jest zatem znaczne zwiększenie uwagi w tym obszarze poprzez stałe monitorowanie i terminowe przekazywanie informacji, co pozwoli niezwłocznie powiadamiać nas o potencjalnych nadużyciach. W omawianym sprawozdaniu podkreślono te kwestie, i z tego powodu zdecydowałem się oddać głos za jego przyjęciem.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie(PL) Szanowni Państwo! 5 kwietnia Parlament Europejski przyjął rezolucje w sprawie ochrony interesów finansowych Wspólnot i zwalczania nadużyć finansowych. Komisja Europejska wraz z państwami członkowskimi jest zobowiązana do ochrony interesów finansowych UE poprzez zwalczanie oszustw, nadużyć i korupcji. W przyjętym dokumencie zawarte są niejednokrotnie alarmujące statystki w tym zakresie. Brakuje odpowiednich danych, systemy kontroli nie zawsze działają poprawnie, a ze strony wielu rządów nie widać chęci współpracy. Ponieważ wspomniane nadużycia godzą przede wszystkim w interes podatnika, jestem zdania, że należy dołożyć wszelkich starań zmierzających do ich całkowitej eliminacji. Popieram opinie Parlamentu Europejskiego, który zobowiązuje państwa członkowskie do sprawowania realnej kontroli nad wydatkowaniem środków z budżetu UE, a także do przedstawienia pełnej i rzetelnej informacji w tym zakresie. Równie ważne jest wprowadzenie jawnych i przejrzystych systemów zamówień publicznych oraz poprawienie nadzoru nad uproszczonymi procedurami celnymi całej Wspólnoty. Działania te nie tylko będą pomocne w wykrywaniu i zwalczaniu przypadków korupcji obecnie, ale także znacznie ograniczą ich liczbę w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie(IT) Oddałem głos za przyjęciem sprawozdania w sprawie ochrony interesów finansowych UE i zwalczania nadużyć finansowych, ponieważ jest to temat, którym zainteresowane są wszystkie państwa członkowskie i z którym musimy się wszyscy zmierzyć, aby lepiej koordynować nasze wysiłki prowadzące do wyeliminowania spekulacji i niewłaściwego zarządzania zasobami krajowymi i/lub unijnymi. W dokumencie wymieniono szereg danych statystycznych dotyczących nadużyć finansowych, nieprawidłowości i niespójności stwierdzonych w różnych państwach członkowskich, a także w samych instytucjach Unii Europejskiej. Dane te służą jako sygnał ostrzegawczy dla tych wszystkich, którzy chronią interesy finansowe Unii i starają się przekazywać szczegółowe, wiarygodne informacje, aby dać wyczerpujący obraz międzynarodowej sytuacji w zakresie nieprawidłowości i nadużyć finansowych w celu ochrony interesów publicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrão Neves (PPE), na piśmie (PT) Omawiane sprawozdanie Komisji w sprawie ochrony interesów finansowych Wspólnot – Zwalczanie nadużyć finansowych – Sprawozdanie roczne za 2009 r., przedłożone zgodnie z postanowieniami art. 325 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), nie zawiera zasadniczo żadnych informacji na temat szacowanego poziomu nieprawidłowości i nadużyć finansowych w poszczególnych państwach członkowskich, natomiast koncentruje się na poziomie komunikacji; tym samym nie jest możliwe ani uzyskanie wyraźnego obrazu prawdziwej skali nieprawidłowości i nadużyć w państwach członkowskich, ani wskazanie i zdyscyplinowanie tych, którzy odpowiadają za najwyższy poziom tychże nieprawidłowości i nadużyć. Zgadzam się ze sprawozdawcą, że najlepszym podejściem jest oparcie wniosków dotyczących sytuacji w zakresie ochrony interesów finansowych UE i walki z nadużyciami na sprawozdaniu rocznym Trybunału Obrachunkowego za rok 2009, które uznaje się za najbardziej wiarygodne źródło informacji, natomiast sprawozdania Komisji i Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych służą przede wszystkim jako źródła informacji dodatkowych, dotyczących tendencji w zakresie sprawozdawczości, czy też jako analizy przypadków. Z tych powodów zagłosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie – Za przyjęciem. Postanowienia art. 325 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej nakładają na Komisję Europejską i państwa członkowskie obowiązek ochrony interesów finansowych UE oraz zwalczania nadużyć w dziedzinach, w których Unia Europejska i państwa członkowskie posiadają kompetencję dzieloną. Zgodnie z art. 325 ust. 5 Komisja, we współpracy z państwami członkowskimi, kieruje corocznie do Parlamentu i Rady sprawozdanie w sprawie środków podjętych w celu wykonania tego artykułu. W sprawozdaniu Komisji dla Rady i Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony interesów finansowych Unii Europejskiej – Zwalczanie nadużyć finansowych – Sprawozdanie roczne za 2009 r. (COM(2010)382) przedstawiono podsumowanie danych statystycznych dotyczących nieprawidłowości zgłoszonych przez państwa członkowskie w tych obszarach, w których państwa członkowskie wykonują budżet (polityka rolna, polityka spójności i fundusze przedakcesyjne, tj. ok. 80 % budżetu) i w zakresie poboru tradycyjnych zasobów własnych UE. Zawarto w nim także szacunkowe dane na temat nieprawidłowości w dziedzinie wydatków zarządzanych bezpośrednio przez Komisję oraz przedstawiono przegląd działalności operacyjnej Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania, bowiem zbyt często brakuje nam rzetelnych informacji na temat nieprawidłowości i nadużyć finansowych związanych z wydatkowaniem środków unijnych w państwach członkowskich. Zbyt często brakuje jakiejkolwiek realnej kontroli poboru ceł i odzyskiwania środków niewłaściwie wydatkowanych. Teraz ważne jest podjęcie konkretnych działań w celu wyraźnego rozróżnienia pomiędzy nieprawidłowościami a nadużyciami finansowymi, jako że nadużycie finansowe jest przestępstwem karnym, natomiast nieprawidłowość to brak zgodności z zasadami, i może być ona całkowicie nieumyślna. Musimy otrzymać dane na ten temat odnośnie do każdego poszczególnego państwa członkowskiego, tak aby możliwe było podjęcie działań dyscyplinujących wobec poszczególnych krajów.

 
  
MPphoto
 
 

  Czesław Adam Siekierski (PPE), na piśmie(PL) Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych corocznie prowadzi kilkaset dochodzeń w sprawach dotyczących uchylania się od uregulowania należności wobec UE oraz niezgodnego z przeznaczeniem wykorzystania jej środków finansowych. Ukrywanie skali nadużyć nie prowadzi do niczego dobrego, przeciwnie, w tej sytuacji nie jesteśmy świadomi zagrożeń, a w konsekwencji nie walczymy z nimi.

Niepokoi mnie obecna sytuacja niskiej stopy odzysku pieniędzy wykorzystywanych niezgodnie z przeznaczeniem. Odzyskane pieniądze od beneficjentów w latach 2007–2009 stanowią tylko 10 % kwot do odzyskania. Jest to niedopuszczalne. Musimy wprowadzić skuteczny system odzysku i dokładnie kontrolować czynione postępy w tym obszarze. Kontrolowanie nadużyć nie może być ograniczone jedynie do instytucji europejskich, ale powinno się dokonywać w poszczególnych państwach członkowskich. To one powinny opracowywać okresowe oceny jednolitych systemów zamówień publicznych, aby móc zapobiec korupcji.

Co więcej, państwa członkowskie powinny zachowywać przejrzystość i odpowiedzialność w zakresie zamówień publicznych. Należy także dołożyć starań, tak w Unii, jak i w państwach członkowskich, aby procedury były prostsze i ograniczały nadmierną biurokrację.

 
  
MPphoto
 
 

  Catherine Stihler (S&D), na piśmie – Oddałam głos za przyjęciem sprawozdania, bowiem zwalczanie nadużyć finansowych nie tylko jest istotne dla finansów Unii Europejskiej, ale również ma decydujące znaczenie dla ochrony konsumentów.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie (PT) W omawianym sprawozdaniu, które zostało zatwierdzone przez wszystkie europejskie grupy polityczne, podkreśla się szacunkową skalę nieprawidłowości i przypadków nadużyć finansowych związanych z wydatkowaniem środków UE w każdym z państw członkowskich. Zdaniem Komisji wzrost liczby zgłaszanych przypadków jest wynikiem wprowadzenia nowych technologii komunikacyjnych. Opowiadam się za przyjęciem przedmiotowego sprawozdania i uważam, że Komisja winna uczynić więcej w celu nałożenia na państwa członkowskie odpowiedzialności i zdyscyplinowania ich w kwestii nadużyć finansowych i nieprawidłowości. Koniecznie trzeba udostępnić niezbędne informacje na temat każdego z państw członkowskich w celu poprawy skuteczności systemów kontroli i monitorowania, a także aby zapewnić nam prawdziwy obraz sytuacji. Jednocześnie państwa członkowskie winny wprowadzić system zarządzania nieprawidłowościami w celu poprawy sposobu wywiązywania się ze spoczywających na nich obowiązkach w zakresie sprawozdawczości wobec instytucji europejskich.

Rolnictwo, polityka spójności oraz fundusze przedakcesyjne to obszary, gdzie wskaźniki nieprawidłowości i nadużyć finansowych są szczególnie znaczące, konieczne jest zatem podjęcie środków mających na celu zwiększenie monitorowania, wykrywania i działań naprawczych. Niezwykle istotne jest, aby wszystkie europejskie podmioty, a w szczególności te w danych państwach członkowskich, wspólnie pracowały nad stworzeniem klimatu przejrzystości i dyscypliny w wydatkowaniu europejskich środków.

 
  
MPphoto
 
 

  Marie-Christine Vergiat (GUE/NGL), na piśmie (FR) Oddałam głos za przyjęciem sprawozdania dotyczącego nadużyć finansowych związanych z wydatkowaniem środków europejskich w państwach członkowskich. W przedmiotowym sprawozdaniu poddaje się krytyce wzrost podejrzeń o nadużycia finansowe, zarówno jeśli chodzi o ich liczbę, jak i wartość, w porównaniu z całkowitą liczbą nieprawidłowości stwierdzonych w niektórych państwach członkowskich (w Polsce, Rumunii i Bułgarii) i wzywa się Komisję, odpowiednie agencje unijne oraz państwa członkowskie do podjęcia środków mających zapewnić, aby środki europejskie nie były przedmiotem działań korupcyjnych oraz do wprowadzenia odstraszających sankcji w sytuacjach, gdy stwierdzono korupcję i nadużycia finansowe. Wydaje się, że jest to wymóg minimalny.

W omawianym sprawozdaniu Parlament zwraca również uwagę na Francję i Hiszpanię oraz „jest zaniepokojony” podejrzanie niskim wskaźnikiem domniemanych nadużyć w tych krajach. Wzywa również Komisję do udzielenia informacji na temat zdolności tych państw do wykrywania nadużyć finansowych. Zwalczanie korupcji ma fundamentalne znaczenie. Nie może to jednak przesłaniać kwestii złożoności procedur. Prawdziwe uproszczenie winno umożliwiać szerszy dostęp do funduszy zarówno dla społeczności lokalnych, jak i małych organizacji, które tego potrzebują. Niewątpliwie ułatwiłoby to zarządzanie funduszami i zapewniło lepszą kontrolę parlamentarną.

 
  
MPphoto
 
 

  Angelika Werthmann (NI), na piśmie (DE) Konieczne jest jak najszybsze znalezienie rozwiązania problemu wysokiego wskaźnika błędów związanych z przydzielaniem dofinansowania unijnego. Musimy niezwłocznie wprowadzić w życie rygorystyczne środki zapobiegające nieuczciwemu pozyskiwaniu środków publicznych. Unia Europejska i państwa członkowskie muszą działać wspólnie, aby zagwarantować obywatelom Europy maksymalne korzyści z dofinansowania ze środków unijnych, bowiem w ostatecznym rozrachunku leży to w interesie obu stron.

W sprawozdaniu stwierdza się, że na skuteczność zintegrowanego systemu zarządzania i kontroli niekorzystny wpływ mają: niedokładność danych, niekompletne weryfikacje oraz brak działań naprawczych. Problemy te muszą zostać rozwiązane. Jasne przepisy oraz pełna przejrzystość w odniesieniu do uczestnictwa i przydziału środków, połączone z rygorystycznymi zasadami dotyczącymi kontroli, to najlepszy sposób zagwarantowania, że działania prowadzące do nadużyć są wstrzymywane, zanim tak naprawdę się rozpoczną.

 
  
MPphoto
 
 

  Iva Zanicchi (PPE), na piśmie (IT) Głosowałam za przyjęciem przedstawionego przez pana posła Ivana dokumentu dotyczącego ochrony interesów finansowych UE oraz zwalczania nadużyć finansowych w obszarach, w których Unia i państwa członkowskie mają kompetencję dzieloną. Uważam, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń, że należy zwrócić uwagę na ten problem i zapewnić stałe zaangażowanie w proces przeciwstawiania się, w sposób jednorodny i jednolity, nadużyciom finansowym w całej Unii Europejskiej.

 
  
  

Sprawozdanie: Marietta Giannakou (A7-0062/2011)

 
  
MPphoto
 
 

  William (The Earl of) Dartmouth (EFD), na piśmie – My, członkowie UKIP, z zasady jesteśmy przeciwni europejskim partiom politycznym. Jedynym autentycznym sposobem na reprezentowanie opinii i poglądów wyborców z państw członkowskich jest krajowa partia polityczna. W każdym razie byłoby niedobrze, gdyby tylko partie europejskiego superpaństwa były uprawnione do korzystania z pieniędzy podatników – skoro taka jest oferta. Dlatego też UKIP zastrzega sobie prawo do udziału w działalności jednej z europejskich partii politycznych. Byłoby zupełnie niewłaściwe, gdyby usta milionów Brytyjczyków i mieszkańców innych państw narodowych na kontynencie przeciwnych europejskiemu projektowi były kneblowane przez polityczny establishment.

 
  
MPphoto
 
 

  Luís Paulo Alves (S&D), na piśmie (PT) Głosuję za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ jest to wielki krok ku stworzeniu wspólnej podstawy prawnej regulującej finansowanie partii. To sprawozdanie to krok we właściwym kierunku, ponieważ uznano w nim europejski statut partii i wprowadzono rozróżnienie pomiędzy warunkami tworzenia partii a warunkami jej finansowania. Pozytywnym aspektem jest także wprowadzenie zapisów dotyczących fundacji politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Laima Liucija Andrikienė (PPE), na piśmie (LT) Głosowałam za przyjęciem tej rezolucji dotyczącej stosowania przepisów regulujących partie polityczne na szczeblu europejskim oraz zasad dotyczących ich finansowania. Jest to ważny dokument, który stanowi wkład w rozwój europejskich partii politycznych i w związku z tym służy ożywieniu zainteresowania społeczeństwa sprawami unijnymi. Aby obywatele Unii popierali te partie i wierzyli im, konieczne jest wzmocnienie jednolitych i przejrzystych ram finansowania partii politycznych na poziomie europejskim. Poprzez przyjęcie tej rezolucji Parlament Europejski otwarcie wspiera przejrzystość finansowania, która jest podstawowym elementem wartości demokratycznych i dobrych rządów. Zapewnienie europejskim partiom politycznym promującym demokrację w Unii wspólnego i jednolitego europejskiego statutu prawnego ma kapitalne znaczenie. Przyjęcie europejskiego statutu opartego na prawie UE, który będzie pomocny w harmonizacji fiskalnych aspektów unijnych partii politycznych, wydaje się ważniejsze niż kiedykolwiek, aby partie mogły osiągnąć wyznaczone sobie cele. Zgadzam się z opinią sprawozdawcy, że ten dokument umożliwi unijnemu systemowi partii politycznych skuteczniejsze funkcjonowanie.

 
  
MPphoto
 
 

  Elena Oana Antonescu (PPE), na piśmie (RO) Unia Europejska składa się z mozaiki rozmaitych narodów, kultur, opinii i przekonań, które w obecnym klimacie społecznym i politycznym muszą posiadać zgodną z jednolitymi regułami reprezentację i otrzymywać jednakowe wsparcie na forach prawodawczych – krajowych lub europejskich. Koncepcja reprezentatywności stanowi podstawę budowania Europy; trzeba ją pielęgnować i wspierać, ponieważ tylko w ten sposób projekt zjednoczonej Europy może mieć jakiekolwiek znaczenie.

Myślę, że złagodzenie rygorów systemu finansowania partii politycznych na poziomie europejskim może być pomocne we wzmocnieniu i promowaniu w przyszłości zasady demokracji przedstawicielskiej, a w związku z tym także interesów wszystkich obywateli Europy, którzy wnoszą wkład do budżetu Unii. W trakcie procesu przechodzenia od koncepcji europejskiego „polis” do poczucia europejskiej tożsamości politycznej musimy dążyć do ułatwienia bezpośredniego kontaktu pomiędzy obywatelami Europy a partiami politycznymi. W swoim sprawozdaniu pani poseł Giannakou podkreśla, że nie da się tego osiągnąć bez zmiany statusu i finansowania europejskich partii. Gros uwagi należy poświęcić – o czym jest wyraźnie mowa w sprawozdaniu – ograniczeniu biurokracji związanej z przyznawaniem środków, jednak w połączeniu z surowymi karami w przypadku nieprawidłowości lub nieprzestrzegania obowiązujących przepisów. Oto, dlaczego głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Sophie Auconie (PPE), na piśmie (FR) Poparłam przedstawione przez panią poseł Giannakou sprawozdanie, w którym zawarto przede wszystkim propozycję, aby partie polityczne i europejskie fundacje posiadały własną osobowość prawną oraz aby ustanowić dla nich jednolity status prawny i fiskalny w oparciu o unijne prawo. Jest w nim zawarte wezwanie do Komisji Europejskiej, aby przedstawiła szczegółowe propozycje w tym zakresie. Dodatkowo znalazło się w nim potwierdzenie, że dana partia polityczna na szczeblu europejskim może otrzymywać środki finansowe tylko w przypadku, gdy w Parlamencie Europejskim reprezentuje ją co najmniej jeden poseł.

 
  
MPphoto
 
 

  Zigmantas Balčytis (S&D), na piśmie (LT) Głosowałem za przyjęciem tego ważnego sprawozdania. W traktacie lizbońskim przewidziana jest istotna rola, jaką mają odgrywać partie polityczne przy tworzeniu wspólnej europejskiej przestrzeni obywatelskiej i dlatego bardzo ważne jest, aby posiadały one jednolity status prawny i aby ich finansowanie było tak przejrzyste, jak to możliwe i by społeczeństwo miało nad nim kontrolę. Obecnie wiele partii politycznych działających w Europie ma dosyć hermetyczny charakter, a w ich kierownictwach zachodzą niewielkie zmiany, co prowadzi do osłabienia roli, jaką te organizacje polityczne odgrywają, jeśli chodzi o zapewnienie udziału obywateli w podejmowaniu decyzji politycznych. Dzięki zreformowaniu przepisów regulujących działalność partii, Unia Europejska może wykorzystać tę szansę dla wspomagania procesu rewitalizacji europejskich partii politycznych. Uważam, że przy ustalaniu nowych, ujednoliconych zasad dotyczących działalności i finansowania partii powinniśmy uwzględnić demokratyczne kryteria dotyczące kształtowania struktur wewnętrznych partii i szczególnych gwarancji demokratycznych. Jeśli organizacje polityczne ich nie wdrożą, to zostaną pozbawione niektórych możliwości, takich jak możliwość otrzymywania finansowania ze środków publicznych.

 
  
MPphoto
 
 

  George Becali (NI), na piśmie (RO) Zgadzam się ze sprawozdawczynią, że europejskie partie polityczne są niezbędnymi instrumentami demokracji parlamentarnej, nawet jeżeli na obecnym etapie są tylko organizacjami koordynującymi zrzeszone partie krajowe. Popieram również pomysł, aby uprawnione do finansowania były tylko partie reprezentowane w Parlamencie Europejskim przez przynajmniej jednego posła. Uważam, że pomysł, aby zgodnie z Traktatem o funkcjonowaniu Unii Europejskiej Komisja przedstawiła projekt statutu prawnego europejskich partii politycznych, jest dobry. Podobnie jak sprawozdawczyni uważam, że potrzebujemy zmian w przepisach finansowych regulujących finansowanie europejskich partii i fundacji politycznych oraz, że całą kwotę finansowania należy przyznawać na początku roku.

 
  
MPphoto
 
 

  Jean-Luc Bennahmias (ALDE), na piśmie (FR) To odczucie podzielają wszyscy obywatele Europy i na tym poziomie to, czy ktoś jest za Europą, czy przeciw integracji Europy, nic nie zmienia. Istnieje pilna potrzeba uporządkowania europejskich spraw. Partie polityczne na szczeblu europejskim mają znaczne możliwości działania. Muszą znaleźć nowe perspektywy i nadać nową energię instrumentom demokratycznej Europy. Dlatego też musimy złagodzić warunki regulujące funkcjonowanie partii politycznych na szczeblu europejskim i w ten sposób wyzwolić ich energię. Musimy zapewnić ściśle określony status tym nowym przestrzeniom debaty i prawdziwą perspektywę działalności partii politycznych na szczeblu europejskim w nadchodzących wyborach.

 
  
MPphoto
 
 

  Slavi Binev (NI), na piśmie (BG) Odrzuciłem to sprawozdanie z kilku powodów. Wiele propozycji dotyczących bezpośredniego finansowania i statusu europejskich partii politycznych jest sprzecznych z interesami partii krajowych. Różne kraje wybierają posłów do Parlamentu Europejskiego za pośrednictwem partii krajowych. Po ich wybraniu mogą oni dzięki swoim partiom krajowym tworzyć grupy europejskie, równocześnie dbając o interesy swojej partii w kraju. W sprawozdaniu nie poparto tego pomysłu.

 
  
MPphoto
 
 

  Sebastian Valentin Bodu (PPE), na piśmie (RO) Rozwój europejskich partii politycznych ma decydujące znaczenie dla zwiększenia zainteresowania opinii publicznej sprawami UE. U podłoża dyskursów na temat uregulowań dotyczących europejskich partii politycznych leży głębsza troska o to, jak współustanowić ponadnarodową przestrzeń obywatelską tworzoną przez wolnych i równych sobie obywateli oraz jaki model „wspólnego założycielstwa”, w postaci „umowy obywatelskiej” pomiędzy różnymi społeczeństwami może wpłynąć na przyszłość integracji. Tworzenie ram pakietu reform dotyczących europejskich partii politycznych jako narzędzia wyzwalania energii demokratycznej indywidualnych i zrzeszonych obywateli nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza ze względu na systemiczną złożoność UE.

Wzmocnienie europejskich partii politycznych jest sposobem na upowszechnienie partycypacyjnego sprawowania rządów w UE i ostatecznie na wzmocnienie demokracji. Przyszłość UE zależy od europejskich partii politycznych – jakkolwiek skomplikowanie by to nie brzmiało. Stworzenie bezpiecznego i przejrzystego otoczenia dla funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych to pierwszy krok. Potrzebujemy europejskiej przestrzeni, w której partie polityczne będą aktywnie umieszczały obywateli w centrum zainteresowania Unii i wspierały ich w sprawach życia codziennego, w czasie gdy najwyraźniej europejscy obywatele są oderwani od spraw Unii.

 
  
MPphoto
 
 

  Jan Březina (PPE), na piśmie (CS) Europejskie partie polityczne, które odgrywają ważną rolę w kształtowaniu demokracji w Unii powinny zyskać wspólny i jednolity statut prawny. Europejskie partie polityczne powinny posiadać osobowość prawną, tak by mogły poradzić sobie z różnicą, jak istnieje pod względem traktowania podatkowego między europejskimi partiami politycznymi a europejskimi organami. Co się tyczy tworzenia partii europejskich, jest słuszne i właściwe, że statut europejskich partii przewiduje równe traktowanie wybieranych przedstawicieli na szczeblu europejskim, krajowym i regionalnym, pod warunkiem że przedstawiciele regionalni są członkami parlamentów regionalnych. Ponadto każda europejska partia polityczna musi być reprezentowana przez przynajmniej jednego posła do Parlamentu Europejskiego. Na koniec, taki jest też warunek uzyskania przez europejską partię polityczną finansowania od Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  John Bufton, David Campbell Bannerman, Derek Roland Clark i Nigel Farage (EFD), na piśmie – Partia UKIP z zasady jest przeciwna europejskim partiom politycznym. To marnowanie pieniędzy i tak bardzo już obciążonych podatników. Te partie są niepotrzebne, a prawdziwym sposobem reprezentowania opinii i poglądów wyborców z państw członkowskich są w dalszym ciągu krajowe partie polityczne. Niemniej wszyscy muszą wyraźnie zrozumieć, że UKIP zastrzega sobie prawo do udziału w jednej z europejskich partii politycznych, tak by również ona mogła korzystać z pieniędzy podatników, aby jeszcze lepiej reprezentować miliony Brytyjczyków i przedstawicieli innych narodów na całym kontynencie, którzy są przeciwni Unii Europejskiej i jej działalności i których usta knebluje rządząca klasa polityczna.

 
  
MPphoto
 
 

  Nessa Childers (S&D), na piśmie – Gorąco popieram to sprawozdanie, jako kolejny krok w procesie budowy prawdziwych europejskich partii politycznych, które będą mogły działać w wymiarze ogólnoeuropejskim. Jedynym sposobem na przezwyciężenie deficytu demokracji, w związku z którym obywatele Europy nie czują się uczestnikami europejskiego projektu, jest budowanie prawdziwej europejskiej polityki. Kluczowe znaczenie mają w tym kontekście paneuropejskie partie polityczne.

 
  
MPphoto
 
 

  Nikolaos Chountis (GUE/NGL), na piśmie (EL) Wstrzymałem się od głosu, mimo że w sprawozdaniu zaproponowano rozwiązanie problemu wynikającego z tego, że europejskie partie polityczne funkcjonują jako organizacje pozarządowe z siedzibą w Belgii. Europejskie partie, z własnymi atrybutami ideologicznymi i politycznymi, muszą uzyskać wyraźną osobowość prawną. W określonych warunkach mogą one mobilizować obywateli do działania i dążyć do podejmowania decyzji, które będą służyły ludziom, a nie potęgom finansowym. Mam jednak zastrzeżenia co do niektórych punktów tego sprawozdania, ponieważ mogą one zostać wykorzystane do ograniczenia wolnego i niezależnego zrzeszania się i działalności europejskich partii. Ich wewnętrzne funkcjonowanie i organizacja oraz działalność polityczna muszą być uzależnione od ich własnych wyborów politycznych, bez zewnętrznych ograniczeń. Zasady politycznego i prawnego uznawania partii i niezbędnego finansowania muszą ułatwiać ich działanie, tak aby partie mogły swobodnie tworzyć alternatywne rozwiązania polityczne – przecież na tym polega istota demokracji. Zasady te muszą również zapewnić partiom możliwość występowania w roli wyrazicieli woli mieszkańców Europy, bez żadnych ograniczeń ze strony restrykcyjnych ram politycznych i potężnych interesów gospodarczych.

 
  
MPphoto
 
 

  Carlos Coelho (PPE), na piśmie (PT) UE funkcjonuje jako demokracja przedstawicielska, zgodnie z traktatem lizbońskim. Na szczeblu europejskim partie polityczne istotnie przyczyniają się do kształtowania europejskiej świadomości politycznej i wyrażania woli obywateli Unii. Europejskie partie polityczne są jednak tylko organizacjami zrzeszającymi partie krajowe i ostatecznie nie mają bezpośredniego kontaktu z wyborcami z państw członkowskich. Wzmocnienie europejskich partii politycznych obejmuje również przyjęcie przez nie statutu politycznego, prawnego i fiskalnego, wraz z autonomiczną osobowością prawną opartą bezpośrednio na prawie UE. Lepsze uregulowania prawne dla europejskich partii politycznych oraz powiązanych z nimi fundacji politycznych przyniosą również korzyści w postaci przejrzystości. Przejrzystość finansowania to kluczowy element wspierania wartości demokratycznych i propagowania dobrych rządów; oczekuje się, że może to również pomóc we wzmocnieniu zaufania publicznego do partii politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Philippe de Villiers (EFD), na piśmie (FR) Partie polityczne na szczeblu europejskim to nonsens. „Przestrzeń polityczna na szczeblu UE”, którą propaguje tak wielu polityków, nie istnieje. Wyrażanie idei i prowadzenie prawdziwych i politycznych debat jest możliwe tylko w społeczności, w której obywatele wyznają te same wartości, mówią tym samym językiem i kultywują tę samą kulturę – czyli w narodzie.

Ze sprawozdania wynika, że ogólnoeuropejskie partie polityczne muszą być platformą do „wyrażania woli obywateli Unii”. To nierealny cel. To, że przy każdych europejskich wyborach bite są rekordy nieobecności, powinno uświadomić nam, że poziom ponadnarodowy nie jest właściwym szczeblem dla uczciwej i skutecznej demokracji. Przyznawane tym partiom ogromne europejskie dotacje to skandal. Wyczuwalne jest rosnące poczucie wyobcowania i braku zainteresowania po stronie obywateli, a mimo to Parlament Europejski, i bardziej ogólnie, instytucje europejskie, są zdeterminowane tworzyć europejską przestrzeń polityczną od zera.

 
  
MPphoto
 
 

  Edite Estrela (S&D), na piśmie (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ zaproponowano w nim wprowadzenie przejrzystego i bezpiecznego środowiska funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych w UE. Przyszły europejski statut partii politycznych będzie stanowić ważny krok w kierunku większego udziału społeczeństwa, bardziej przedstawicielskiej demokracji i Europy bliższej swoim obywatelom.

 
  
MPphoto
 
 

  Göran Färm, Anna Hedh i Marita Ulvskog (S&D), na piśmie (SV) Odnośnie do sprawozdania w sprawie przepisów regulujących działalność partii politycznych na szczeblu europejskim oraz zasad dotyczących ich finansowania, zdecydowaliśmy się zagłosować przeciwko punktowi, w którym zawarto propozycję, aby europejskie partie polityczne miały prawo uczestniczyć w kampaniach referendalnych w państwach członkowskich, jeśli temat referendum ma związek z kwestiami dotyczącymi UE. Europejskie partie polityczne, które w ogromnej mierze są finansowane ze środków UE, mają obecnie prawo do prowadzenia kampanii wyłącznie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Uważamy, że obecne przepisy są rozsądne. Do rozstrzygnięcia krajowych wyborów lub referendów powinno dochodzić bez udziału partii finansowanych ze środków z unijnego budżetu lub z innych źródeł zewnętrznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Diogo Feio (PPE), na piśmie (PT) Nasza demokracja funkcjonuje w oparciu o zasadę reprezentacji, wcielaną w życie za pośrednictwem partii politycznych. Właśnie dlatego partie polityczne są demokratycznymi instrumentami reprezentującymi uprawnione interesy społeczeństwa – zarówno na poziomie bliskim obywatelom, np. poprzez samorząd lokalny, jak i na bardziej odległym, poprzez reprezentowanie ich w instytucjach europejskich. Nie przez przypadek posłowie do Parlamentu Europejskiego organizują się w partie polityczne, starając się być wyrazicielami interesów społeczeństwa zgodnie z programem priorytetów ustalanym przez ich orientację polityczną. Jak stwierdza sprawozdawczyni: „stworzenie bezpiecznego i przejrzystego otoczenia dla funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych to głęboko demokratyczne działanie”; uważam więc, że inicjatywa na rzecz ustanowienia jasnych ram regulacyjnych dotyczących uznawania i finansowania partii politycznych to korzystny krok.

 
  
MPphoto
 
 

  José Manuel Fernandes (PPE), na piśmie (PT) Partie polityczne oraz powiązane z nimi fundacje polityczne są niezbędnymi instrumentami demokracji parlamentarnej. Uczestniczą one w kształtowaniu politycznej woli obywateli. Odgrywają również kluczową rolę, szkoląc i wybierając swoich kandydatów. Traktat z Lizbony mówi o wypełnianiu tej roli przez partie polityczne i powiązane z nimi fundacje w celu stworzenia europejskiego „polis” - przestrzeni politycznej na szczeblu UE i demokracji europejskiej, której kluczowym elementem jest europejska inicjatywa obywatelska. Europejskie partie i fundacje polityczne stały się nieodzownymi uczestnikami życia politycznego Unii Europejskiej, zwłaszcza dlatego, że kształtują stanowisko poszczególnych „rodzin politycznych” i wyrażają je. Popieram przyjęcie kryteriów dostępu do finansowania, a w szczególności ustalenia dotyczące odsetka przychodów i reprezentatywności partii politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Joao Ferreira (GUE/NGL), na piśmie (PT) Sprawozdanie to zawiera cały szereg zapisów, które sprawiają, że nie możemy go poprzeć. Należy do nich postulat dotyczący udziału partii politycznych na poziomie europejskim w kampaniach referendalnych prowadzonych w państwach członkowskich – nawet jeżeli temat referendum ma bezpośredni związek z kwestiami dotyczącymi UE.

Nie popieramy też propozycji, by europejskie partie polityczne rozpoczęły procedurę sprawdzania warunków bezpośredniego naboru pojedynczych obywateli na członków. Te rozważania wpływają na sformułowanie stanowiska, które z zasady jest nieprzychylne tworzeniu partii politycznych o europejskim zasięgu. Proces ten jest nierozerwalnie związany z neoliberalnym, federalistycznym i militarystycznym charakterem i celami trwającej obecnie integracji, w której, co więcej, pełni on zasadniczą rolę.

 
  
MPphoto
 
 

  Ilda Figueiredo (GUE/NGL), na piśmie – (PT) Głosowaliśmy za odrzuceniem tego sprawozdania z uwagi na nasz sprzeciw wobec tworzenia ogólnoeuropejskich partii politycznych oraz nasze stanowisko wobec kapitalistycznej integracji UE. To samo dotyczy propozycji odnoszących się do fundacji politycznych.

Jednak w przypadku tego sprawozdania istnieją również inne przyczyny, dla których głosowaliśmy przeciw. Uważamy na przykład, że nie wolno zezwolić na udział partii politycznych na szczeblu europejskim w kampaniach referendalnych prowadzonych w państwach członkowskich – nawet jeżeli temat referendum ma bezpośredni związek z kwestiami dotyczącymi UE.

Nie zgadzamy się też z propozycją, zgodnie z którą europejskie partie polityczne powinny rozpocząć procedurę sprawdzania warunków bezpośredniego naboru obywateli na członków.

 
  
MPphoto
 
 

  Bruno Gollnisch (NI), na piśmie (FR) Nadanie partiom politycznym funkcjonującym na poziomie europejskim statusu prawnego i osobowości prawnej wyłącznie w oparciu o prawo UE oznacza przekształcenie ich w ponadnarodowe podmioty stojące ponad krajowymi ustawami regulującymi działalność partii politycznych, z których te europejskie partie są złożone. Jest to tworzenie, w sposób sztuczny i dogmatyczny, dwudziestej ósmej przestrzeni politycznej o całkowicie wirtualnym charakterze. Jestem również przeciwny zaostrzeniu przepisów regulujących tworzenie tych partii, przy jednoczesnym złagodzeniu wymogów finansowych, którym te partie podlegają, a także sprzeciwiam się uzależnianiu dostępu do finansowania ze środków publicznych od przyznania „europejskiego” statusu partii. Z pomocą wszelkich dostępnych środków próbuje się ograniczyć liczebność tego klubu, tak aby tych kilka uprzywilejowanych partii, które wchodzą w jego skład, mogło jeszcze łatwiej czerpać finansowe i polityczne korzyści z członkostwa. Wreszcie wątpliwości budzi prawo partii politycznych funkcjonujących na poziomie europejskim do udziału w kampaniach referendalnych dotyczących spraw europejskich.

Niektórzy z moich kolegów posłów poparli ten pomysł, myśląc o ewentualnych referendach w sprawie przystąpienia Turcji do UE, do których i tak nie dojdzie. Ja osobiście wyobraziłem sobie niemożliwe do przyjęcia ingerowanie w referenda dotyczące akcesji lub przyjęcia euro przez dany kraj, w referenda związane z prawem każdego narodu – i tylko każdego narodu – do samostanowienia. Głosowałem za odrzuceniem tego sprawozdania.

 
  
MPphoto
 
 

  Sylvie Guillaume (S&D), na piśmie – (FR) To sprawozdanie ma moje pełne poparcie, ponieważ w pewien sposób przyczynia się ono do powstania europejskiej demokracji opierającej się na partiach o należycie uregulowanym statusie prawnym i osobowości prawnej. Niewątpliwą tego zaletą jest wzmocnienie ich legitymacji w oczach obywateli, którzy wciąż mają uczucie, że Unia Europejska jest zbyt od nich oddalona. Chodzi tu również o promowanie przejrzystości funkcjonowania, którą uważam za zasadniczą w założonym modelu demokracji. Wreszcie, ich finansowanie będzie bardziej przejrzyste, co tylko poprawi ich legitymację, a to mnie cieszy.

 
  
MPphoto
 
 

  Juozas Imbrasas (EFD), na piśmie (LT) Poparłem to sprawozdanie, ponieważ stworzenie bezpiecznego i przejrzystego otoczenia dla funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych to głęboko demokratyczne działanie. Potrzebujemy przestrzeni, europejskiej przestrzeni, w której partie polityczne zjednoczą obywateli UE i wesprą ich w sprawach życia codziennego. Przyjęcie szczegółowych przepisów umożliwiających osiągnięcie tego celu będzie mieć dwa skutki. Z jednej strony zapewnione zostaną aktualne, szybkie i publicznie dostępne informacje o tworzeniu europejskich partii politycznych i ich wspólnym statusie europejskim. Obywatele będą mieli świadomość, że biorąc udział w pracach europejskiej partii politycznej muszą przestrzegać unijnego prawa i że partie polityczne mają prawa i obowiązki. Z drugiej strony, europejski statut europejskich partii politycznych przygotowuje podłoże dla ponadnarodowego systemu partyjnego. Jest to pierwszy i najważniejszy krok ku zwiększeniu uczestnictwa, wzmocnieniu demokracji i ostatecznie uzyskaniu „więcej Europy”.

 
  
MPphoto
 
 

  Anneli Jäätteenmäki (ALDE), na piśmie (FI) Budowanie europejskich partii politycznych jest ważne. Od bardzo dawna niewielkie zainteresowanie społeczeństwa sprawami europejskimi jest zmartwieniem dla Parlamentu Europejskiego. Bardzo wyraźnie dowodzi tego niska frekwencja w wyborach do Parlamentu. W czasie ostatnich wyborów europejskich zaledwie 40,3 % uprawnionych do głosowania Finów rzeczywiście poszło i zagłosowało.

W ostatnich latach miał miejsce istotny wzrost poziomu finansowania europejskich partii politycznych i fundacji. W tym roku partie otrzymają wsparcie finansowe o łącznej wartości 17,4 milionów euro, a fundacje dostaną 11,4 milionów euro. Teraz musimy zadbać, by pieniądze te, które pochodzą od europejskich podatników, zostały wydane w możliwie najbardziej przejrzysty i rozsądny sposób. Ponadto należy zapobiec zwiększaniu wysokości wsparcia finansowego w przyszłości.

 
  
MPphoto
 
 

  Giovanni La Via (PPE), na piśmie (IT) „Partie polityczne funkcjonujące na szczeblu europejskim przyczyniają się do kształtowania europejskiej świadomości politycznej i wyrażania woli obywateli Unii”. Tymi słowami w art. 10 ust. 4 Traktatu o Unii Europejskiej określono rolę, jaką muszą pełnić europejskie partie polityczne. Pomimo iż taka rola została im przypisana w Traktacie z Lizbony, nie zawsze potrafią one wypełniać ją w optymalny sposób. Uważam, że europejskie partie polityczne mogą i powinny uczestniczyć w życiu politycznym i społecznym Europy w bardziej efektywny sposób, aby zwiększać zainteresowanie społeczne sprawami wewnętrznymi Unii. W świetle tych rozważań ważne jest, aby europejskie partie polityczne zyskały uznany status prawny oraz jednolitą, wspólną politykę podatkową umożliwiającą prawdziwą konwergencję organizacyjną. Naturalnie uważam, że statut partii politycznych na szczeblu europejskim może przygotować podłoże nie tylko dla udziału ludności, ale też dla stworzenia prawdziwie ponadnarodowego systemu partyjnego, który będzie mieć podstawowe znaczenie dla zagwarantowania większej demokracji w Europie.

 
  
MPphoto
 
 

  Agnès Le Brun (PPE), na piśmie (FR) Przed 7 laty największe europejskie ugrupowania polityczne przekształciły się w partie europejskie, połączone w ramach grup reprezentowanych w tym parlamencie. Jednak widoczność i działalność tych ogólnoeuropejskich partii jest poważnie ograniczona przez wszechobecną lojalność wobec własnego kraju. Nie kwestionując tej lojalności, która ma zasadnicze znaczenie dla demokratycznych dążeń Unii, musimy starać się o rozpoczęcie ponadnarodowej europejskiej debaty, jako jedynego ze sposobów na dokonanie przez Europę postępu. Celem sprawozdania pani poseł Marietty Giannakou jest wspieranie zakładania partii politycznych na szczeblu europejskim. Dlatego też zyskało ono moje poparcie. Znalazły się w nim apele do Komisji o wdrożenie prawodawstwa, na mocy którego ugrupowania takie otrzymają własny status, łatwiejszy dostęp do finansowania i możliwość skuteczniejszego zaistnienia w codziennym życiu politycznym obywateli. Dzięki temu przepisowi powstanie uprzywilejowana przestrzeń, dzięki której interesy ogólnoeuropejskie ujrzą światło dzienne, a oferowane w niej rozsądne zasady zagwarantują otwartą i przejrzystą dyskusję.

 
  
MPphoto
 
 

  David Martin (S&D), na piśmie – Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, które postrzegam jako znaczący krok w kierunku stworzenia statutu prawnego regulującego działalność partii politycznych na szczeblu europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Véronique Mathieu (PPE), na piśmie (FR) Ponieważ partie polityczne posiadają reprezentację na szczeblu europejskim, unijne instytucje oczekują, że będą one informować opinię publiczną o europejskich sprawach. Głosowałam za przyjęciem sprawozdania ustanawiającego wspólny status prawny i fiskalny europejskich partii politycznych. Umożliwił to traktat lizboński, który nadaje UE osobowość prawną. Ten status jest niezbędny dla konwergencji w odniesieniu do budżetu i struktur partii politycznych i ich fundacji na szczeblu europejskim.

Fundacje związane z partiami politycznymi przyczyniają się do dyskusji dotyczących kwestii będących przedmiotem ogólnego zainteresowania. Uproszczono zasady finansowe, aby umożliwić uzyskiwanie wiarygodnych i przejrzystych informacji dotyczących ich finansowania i funkcjonowania. Ważny jest warunek, by partia była reprezentowana przez przynajmniej jednego posła do Parlamentu Europejskiego.

 
  
MPphoto
 
 

  Marisa Matias (GUE/NGL), na piśmie – (PT) Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ wierzę, że skoro można powiedzieć, że w naszych krajach nie może być demokracji bez partii politycznych, to należy również powiedzieć, że w Europie nie będzie prawdziwej demokracji bez europejskich partii politycznych. Ponieważ moim zdaniem należy całkowicie zakazać finansowania partii krajowych przez firmy i ich lobby, przy jednoczesnym zapewnieniu finansowania ze środków publicznych gwarantowanych przez państwo, uważam także, że europejskie partie powinny być finansowane z budżetu UE, bez możliwości otrzymywania „datków” od osób prawnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Melo (PPE), na piśmie (PT) Przejrzyste i bezpieczne warunki funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych w UE to sprawa najwyższej wagi. Przyszły europejski statut partii politycznych będzie odgrywać ogromną rolę w urzeczywistnieniu tego zamierzenia, ponieważ doprowadzi do zwiększenia udziału społeczeństwa i sprawi, że demokracja będzie bardziej przedstawicielska, a Europa bliższa swoim obywatelom.

 
  
MPphoto
 
 

  Alexander Mirsky (S&D), na piśmie – Jestem przekonany, że stworzenie bezpiecznego i przejrzystego otoczenia dla funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych to głęboko demokratyczne działanie. Potrzebujemy przestrzeni, europejskiej przestrzeni dla czynnych partii politycznych, które umieszczą obywateli w centrum zainteresowania Unii i będą ich wspierać w sprawach życia codziennego. Przyjęcie szczegółowych zasad umożliwi realizację tego zamierzenia i przyniesie dwojakie rezultaty: z jednej strony, możliwe będzie szybkie podawanie aktualnych i ogólnodostępnych informacji na temat tworzenia europejskich partii politycznych i ich wspólnego europejskiego statusu. Obywatele są świadomi, że biorąc udział w pracach europejskiej partii politycznej, uczestniczą w organizacji objętej prawem Unii Europejskiej i że partie polityczne mają prawa i obowiązki. Z drugiej strony europejski statut europejskich partii politycznych przygotowuje podłoże pod ponadnarodowy system partyjny. Głosowałem „za”.

 
  
MPphoto
 
 

  Wojciech Michał Olejniczak (S&D), na piśmie (PL) Szanowni Państwo! Podczas środowego posiedzenia Parlament Europejski przyjął sprawozdanie posłanki Giannakou dotyczące statusu oraz zasad finansowania partii politycznych na poziomie europejskim. Moim zdaniem rozwój europejskich partii politycznych jest kluczowym narzędziem, dzięki, któremu można zwiększyć zainteresowanie opinii publicznej sprawami Unii Europejskiej, co w moim mniemaniu spowoduje zwiększenie frekwencji podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego. Ponadto partie polityczne stanowią platformę do dialogu z obywatelami, co odbywa się poprzez liczne seminaria i dyskusje polityczne. W kwestii finansowania partii politycznych Traktat z Maastricht i Traktat z Nicei, wprowadzając możliwość finansowania europejskich partii politycznych, umożliwiły im działanie niezależne od grup parlamentarnych. Jednak mimo niewątpliwego kroku w kierunku poprawy statusu partii europejskich ich głównym źródłem finansowania są nadal składki członkowskie i w niewielkim stopniu darowizny. Chciałbym wyrazić nadzieję, iż przyjęty dokument doprowadzi do znacznej poprawy pozycji partii politycznych na poziomie europejskim.

 
  
MPphoto
 
 

  Rolandas Paksas (EFD), na piśmie – (LT) Głosowałem za przyjęciem tej ważnej rezolucji, ponieważ partie polityczne na poziomie europejskim znacząco przyczyniają się do integracji w Unii, stworzenia europejskiego „polis”, przestrzeni politycznej na szczeblu UE, a także europejskiej demokracji. Europejskie partie polityczne muszą ściśle współpracować ze swoimi członkami z partii krajowych i regionalnych, dlatego powinni korzystać z dogodnych warunków pracy. Należy też zapewnić im środki finansowe. Należy koniecznie zapewnić jak największą przejrzystość oraz kontrolę europejskich partii politycznych finansowanych z budżetu ogólnego Unii Europejskiej. Nade wszystko należy uzupełnić rozporządzenie finansowe o przepisy mające na celu tylko i wyłącznie regulację finansowania europejskich partii i fundacji. Ponadto byłoby zalecane wprowadzenie odstępstwa, na podstawie którego partiom tym na początku roku finansowego przekazywano by 100 %, a nie 80 % środków, a poziom środków własnych, jakie musiałyby przedstawić te partie, zmniejszono by do 10 %. Dla zapewnienia przejrzystego i zgodnego z przeznaczeniem wydawania środków, w rozporządzeniu należy przewidzieć kary za naruszanie procedur finansowania. Wobec faktu, że europejskie partie polityczne odgrywają na szczeblu unijnym rolę polityczną, popieram propozycję przyznania im prawa do uczestnictwa w kampaniach referendalnych mających bezpośredni związek z kwestiami dotyczącymi UE oraz umożliwienia im użycia pieniędzy, które otrzymują, na sfinansowanie tych kampanii. Tylko silne i efektywnie działające europejskie partie polityczne mogą poprawić łączność instytucji UE z obywatelami i dlatego Komisja powinna pilnie przedstawić projekt statutu dla europejskich partii politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Justas Vincas Paleckis (S&D), na piśmie (LT) Wybory do Parlamentu Europejskiego powinny stać się bardziej demokratyczne. Obywatele UE powinni uzyskać możliwość głosowania nie tylko na listy narodowe, ale też na europejskie. Europejskie partie i fundacje polityczne zyskują na znaczeniu w życiu politycznym Unii Europejskiej. Wciąż jednak jest im trudno zapewnić sobie większą popularność i wsparcie, ponieważ są one tylko organizacjami partii krajowych i nie mają żadnego bezpośredniego związku z wyborcami w państwach członkowskich. Wzmocnienie europejskich partii politycznych jest sposobem na upowszechnienie partycypacyjnego sprawowania rządów w UE, a w ostatecznym rozrachunku, na wzmocnienie demokracji. Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że to ważny krok – być może pierwszy – w kierunku wzmocnienia partii politycznych na szczeblu europejskim. Zgadzam się ze sprawozdawczynią, że musimy pilnie ustanowić ramy prawne działalności europejskich partii politycznych. Finansowanie działalności europejskich partii politycznych musi być przejrzyste. W celu zapewnienia przejrzystości należy umożliwić kontrole finansowania.

 
  
MPphoto
 
 

  Alfredo Pallone (PPE), na piśmie (IT) Punktem odniesienia demokratycznego systemu, na którym opiera się UE, jest obywatel i z myślą o nim podejmowane są wszelkie decyzje. Obywatela reprezentują partie polityczne, które – aby móc działać w charakterze gwarantów woli swoich okręgów wyborczych – muszą przyjąć wspólne zasady dotyczące przejrzystości i jednorodności. Dlatego też głosowałem za wdrożeniem przepisów w sprawie statutu i finansowania partii politycznych na szczeblu europejskim. Unijne rozporządzenie o takim zasięgu stwarza możliwość uzyskiwania szczegółowych informacji na temat europejskich partii politycznych, gwarancji zabezpieczających przed wewnętrzną korupcją i przyczynia się do rozbudzenia zainteresowania obywateli, ułatwiając im uczestnictwo w unijnej polityce.

 
  
MPphoto
 
 

  Maria do Céu Patrao Neves (PPE), na piśmie (PT) To sprawozdanie powstało w oparciu o założenie, że rozwój europejskich partii politycznych ma decydujące znaczenie dla zwiększenia zainteresowania opinii publicznej sprawami UE. U podłoża dyskursów na temat statutu europejskich partii politycznych leży głęboka troska o to, jak współustanowić ponadnarodową przestrzeń obywatelską tworzoną przez wolnych i równych sobie obywateli oraz jaki model wspólnego założycielstwa, w postaci „umowy obywatelskiej” pomiędzy różnymi społeczeństwami, może wpłynąć na przyszłość integracji. Tworzenie pakietu reform dotyczących europejskich partii politycznych jako narzędzia służącego wyzwalaniu energii demokratycznej pojedynczych i zrzeszonych obywateli jest zadaniem trudnym, lecz szlachetnym, zwłaszcza ze względu na systemiczną złożoność UE. Tę słabą stronę można jednak zamienić w atut, jeżeli wyjaśniona zostanie „konstruktywna misja” europejskich partii politycznych, a wraz z nią sposób, w jaki ich polityczny rozwój może przyczyniać się do budowania bardziej pluralistycznej demokracji. Głosowałam za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że wprowadzenie bezpiecznego i przejrzystego środowiska dla funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych w UE pozytywnie wpływa na jakość europejskiej demokracji.

 
  
MPphoto
 
 

  Miguel Portas (GUE/NGL), na piśmie (PT) Głosowałem za przyjęciem tego sprawozdania, ponieważ uważam, że skoro można powiedzieć, że w naszych krajach nie może być demokracji bez partii politycznych, to należy również powiedzieć, że w Europie nie będzie prawdziwej demokracji bez europejskich partii politycznych. Ponieważ moim zdaniem należy całkowicie zakazać finansowania partii krajowych przez firmy i ich lobby, przy jednoczesnym zapewnieniu finansowania ze środków publicznych gwarantowanych przez państwo. Uważam także, że europejskie partie powinny być finansowane z budżetu UE, bez możliwości otrzymywania „datków” od osób prawnych.

 
  
MPphoto
 
 

  Paulo Rangel (PPE), na piśmie (PT) Bez wątpienia umacnianie demokracji przedstawicielskiej i tworzenie przestrzeni politycznej na szczeblu UE wpływa na wzrost znaczenia europejskich partii politycznych i powiązanych z nimi fundacji. Przyjęcie wspólnego i jednolitego prawnego statusu dla wszystkich europejskich partii politycznych i związanych z nimi fundacji, opartego bezpośrednio na prawie unijnym, to bardzo ważny pierwszy krok w tym kierunku. W związku z tym popieram przyjęcie tego sprawozdania, ponieważ podkreślono w nim znaczenie europejskich partii politycznych, jako nieodzownych uczestników życia politycznego UE i przedstawia konkretne propozycje mające na celu stworzenie bezpiecznych i przejrzystych warunków funkcjonowania i finansowania europejskich partii politycznych.

 
  
MPphoto
 
 

  Robert Rochefort (ALDE), na piśmie (FR) Partie polityczne przyczyniają się do kształtowania europejskiej świadomości politycznej i wyrażania woli unijnych obywateli. W czasach, gdy czynimy starania na rzecz zwiększenia udziału obywateli w działaniach Unii i wzmocnienia jej demokratycznego charakteru, powinniśmy podjąć kroki w kierunku ulepszenia otoczenia regulacyjnego europejskich partii politycznych. Popieram sprawozdanie autorstwa mojej koleżanki, pani poseł Giannakou. Europejskie partie polityczne muszą mieć prawo do udziału w europejskich kampaniach referendalnych, a nawet należy je do tego zachęcać. Uważam też, że chętnym spośród obywateli należy zaoferować możliwość udziału indywidualnego i bezpośredniego. Ponadto przepisy finansowe dotyczące partii politycznych wymagają zmiany. Musimy wspierać samofinansowanie, podwyższając obecne limity wysokości darowizn w danym okresie i od jednej osoby. Złagodzenia wymagają również inne zasady – myślę tu w szczególności o zgodzie na przenoszenie środków na następny rok finansowy. Wprowadzając te zmiany, musimy jednak również utrzymać wszystkie obecne wymogi dotyczące przejrzystości i wprowadzić sankcje, czego obecnie brak w rozporządzeniu finansowym.

 
  
MPphoto
 
 

  Raül Romeva i Rueda (Verts/ALE), na piśmie - Głosowałem za. Rozwój europejskich partii politycznych ma zasadnicze znaczenie dla rozbudzenia zainteresowania społeczeństwa sprawami UE. Odchodząc od częstokroć dominującego pytania: „kto rządzi i jak”, zwrócono uwagę na to, „kim się rządzi”. U podłoża dyskursów na temat uregulowań dotyczących europejskich partii politycznych leży głębsza troska o to, jak współustanowić ponadnarodową przestrzeń obywatelską tworzoną przez wolnych i równych sobie obywateli oraz jaki model wspólnego założycielstwa, w postaci „umowy obywatelskiej” pomiędzy różnymi społeczeństwami, może wpłynąć na przyszłość integracji. Tworzenie ram pakietu reform dotyczących europejskich partii politycznych jako narzędzia wyzwalania energii demokratycznej pojedynczych i zrzeszonych obywateli nie jest łatwym zadaniem, nie tylko ze względu na systemową złożoność UE. Ale może się to stać atutem, jeżeli wyjaśniona zostanie „misja założycielska” europejskich partii politycznych oraz sposób, w jaki rzeczowy i zasadniczy dialog na temat ich rozwoju politycznego może ułatwić wyłonienie się pluralistycznego „demos”, którego członkowie mogą bezpośrednio wyrażać swoje demokratyczne żądania pod adresem instytucji centralnych i za ich pośrednictwem. Wzmocnienie europejskich partii politycznych jest środkiem propagowania partycypacyjnych rządów w UE, a w ostatecznym rozrachunku, wzmocniania demokracji.

 
  
MPphoto
 
 

  Licia Ronzulli (PPE), na piśmie (IT) Opracowanie pakietu reform dla ogólnoeuropejskich partii politycznych, które pozwolą im na wyzwolenie demokratycznych impulsów u obywateli i ich organizacji. Jednak tworzenie bezpiecznych i przejrzystych ram funkcjonowania i finansowania ogólnoeuropejskich partii politycznych to głęboko demokratyczne działanie. Musimy wspierać tworzenie europejskiej przestrzeni działalności partii politycznych, dzięki którym obywatele znajdą się w centrum zainteresowania Unii Europejskiej i które pomogą im w sprawach życia codziennego.

Przyjęcie szczegółowych przepisów może doprowadzić do osiągnięcia tego celu i wiąże się z podwójnymi korzyściami. Z jednej strony, możliwe będzie szybkie uzyskiwanie aktualnych i ogólnodostępnych informacji na temat tworzenia europejskich partii politycznych i ich wspólnego europejskiego statusu. Dzięki temu obywatele będą wiedzieć, że udział w danej partii politycznej na szczeblu europejskim podlega unijnym przepisom i że partie polityczne mają nie tylko prawa, ale też obowiązki. Z drugiej strony, europejski statut europejskich partii politycznych na szczeblu europejskim przygotowuje podłoże dla stworzenia ponadnarodowego systemu partyjnego.

Zatwierdzenie tej rezolucji to pierwszy, nieodzowny krok ku zwiększeniu partycypacji obywateli Europy.