Indeks 
 Poprzedni 
 Następny 
 Pełny tekst 
Procedura : 2011/2563(RSP)
Przebieg prac nad dokumentem podczas sesji
Wybrany dokument :

Teksty złożone :

O-000111/2011 (B7-0317/2011)

Debaty :

PV 08/06/2011 - 12
CRE 08/06/2011 - 12

Głosowanie :

Teksty przyjęte :


Debaty
Środa, 8 czerwca 2011 r. - Strasburg Wydanie Dz.U.

12. Europejski nakaz aresztowania (debata)
zapis wideo wystąpień
PV
MPphoto
 

  Przewodnicząca – Kolejnym punktem porządku obrad są pytania ustne do Rady i Komisji w sprawie europejskiego nakazu aresztowania.

 
  
MPphoto
 

  Jan Philipp Albrecht , autor(DE) Pani Przewodnicząca! Prowadzimy dziś debatę na temat europejskiego nakazu aresztowania. Najwyższy czas, by odbyć tę debatę. Zgłosiliśmy pytanie w celu zapoczątkowania debaty w sprawie stosowania i reformy instytucji europejskiego nakazu aresztowania oraz zwracamy się do Komisji i Rady o przedstawienie stosownych propozycji.

Europejski nakaz aresztowania był reklamowany jako idealny przykład wzajemnego uznawania w zakresie wymiaru sprawiedliwości i ochrony porządku publicznego. Po wprowadzeniu w życie przedmiotowej instytucji za pośrednictwem decyzji ramowej Parlament Europejski zawsze stał na stanowisku, że warunki stosowania europejskiego nakazu aresztowania muszą być względnie surowe, aby obejmować jedynie poważne przestępstwa, Twierdził również, że z narzędzia tego należy korzystać zgodnie z zasadą proporcjonalności, jednocześnie harmonizując normy proceduralne w Unii Europejskiej. Żaden z tych postulatów nie został w pełni zrealizowany. Istnieją doniesienia, że w wielu przypadkach nakaz aresztowania nie jest stosowany zgodnie z zasadą proporcjonalności. Musimy zatem skorygować procedury w wymiarze zarówno praktycznym, jak i prawnym. Dzięki pracy pani wiceprzewodniczącej Reding sprawy wreszcie ruszyły do przodu, jeśli chodzi o harmonizację norm proceduralnych. Należy jednak osiągnąć również postępy w wielu innych dziedzinach, w tym w odniesieniu do warunków panujących w więzieniach oraz norm ochrony prawnej osób.

W przyszłości nie możemy jedynie skupiać się na współpracy organów ścigania z organami sądowymi w dziedzinie wzajemnego uznawania, lecz musimy również zająć się kwestią norm proceduralnych. Europejski nakaz aresztowania wymaga niemniej zmian już dziś, jako że jego stosowanie jest ewidentnie niezgodne z normami, o jakie apelowaliśmy, zwłaszcza jeśli chodzi ocenę proporcjonalności w indywidualnych sprawach.

 
  
MPphoto
 

  Simon Busuttil, autor (MT) Pani Przewodnicząca! Europejski nakaz aresztowania okazał się być bardzo użytecznym narzędziem egzekwowania sprawiedliwości poza granicami krajowymi. Pomógł on nam otworzyć granice, wysyłając jasny sygnał przestępcom, że nie unikną kary, uciekając do innego kraju. Ważne zatem jest, by europejski nakaz aresztowania był postrzegany jako pożyteczny instrument, który przyniósł dobre efekty.

Ma on jednak i negatywne strony, na przykład gdy jest wystawiany w celu ścigania przestępstw, których waga jest zbyt mała, aby uzasadniać jego zastosowanie. Nie chcę, by europejski nakaz aresztowania był stosowany w celu ścigania złodziei opon samochodowych w innym kraju, a takie przypadki miały miejsce w przeszłości. Kara nie jest współmierna do przestępstwa i prowadzi do utraty zaufania do tego tak ważnego i pożytecznego instrument.

Z tego względu musimy przyjrzeć się wadom systemu i jego stosowania, nie osłabiając użyteczności samej instytucji nakazu aresztowania.

Jest to powód, dla którego zgłaszamy pytanie do Komisji, chcemy bowiem uzyskać pogląd na temat sposobu stosowania nakazu w ostatnich kilku latach. Informacje te pomogą nam w podjęciu decyzji, czy należy zaktualizować przedmiotowe narzędzie, aby zapewnić jego poprawne stosowanie.

 
  
MPphoto
 

  Sarah Ludford, autorka – Pani Przewodnicząca! Liberałowie w Parlamencie Europejskim zawsze popierali europejski nakaz aresztowania ze względu na jego znaczenie dla zwalczania poważnych przestępstw transgranicznych. Jednocześnie jednak moja grupa zawsze wskazywała, że system europejskiego nakazu aresztowania będzie niekompletny bez wzmocnienia praw procesowych w Europie Zawsze krytykowaliśmy Radę za brak postępów w tej kwestii w oparciu o kompleksowy wniosek Komisji.

Sytuacja w zakresie praw do obrony wreszcie się zmienia i gratuluję pani wiceprzewodniczącej Reding zaangażowania w tę sprawę w oparciu o harmonogram działań. Pytanie brzmi: czy to wystarczy, aby zrekompensować braki europejskiego nakazu aresztowania? Wątpię. Musimy również zająć się tym, jak funkcjonuje system europejskiego nakazu aresztowania.

Odnotujmy jednak sukcesy: dzięki nakazowi aresztowania w latach 2005–2009 udało się doprowadzić do ekstradycji prawie 12 tysięcy handlarzy narkotyków, sprawców przestępstw seksualnych na dzieciach, gwałcicieli i innych przestępców. Był wśród nich Hussain Osman, jeden z autorów zamachu bombowego w Londynie w 2005 roku. Każdy Londyńczyk powinien być za to wdzięczny instytucji europejskiego nakazu aresztowania. Schwytano go w ciągu sześciu tygodni we Włoszech.

Jednak w Wielkiej Brytanii – o czym usłyszymy później – europejski nakaz aresztowania pełni rolę kija, którym eurosceptycy z uwielbieniem zadają razy reputacji UE. Pomógł im w tym zresztą szereg głośnych przypadków naruszeń praw człowieka. Wielka Brytania otrzymuje największą liczbę wniosków o przekazanie, ustępując w tym względzie tylko Republice Federalnej Niemiec.

Zarówno Komisja, jak i organizacje działające na rzecz praw do obrony, takie jak Fair Trials International – której to organizacji patronuję – wskazały na niedostatki instytucji europejskiego nakazu aresztowania. Zasadnie mówi się o problemie wykorzystywania jej w celu ścigania drobnych przestępstw, braku zastępstwa prawnego w państwie wydającym nakaz, długich okresach aresztu tymczasowego, braku możliwości skorzystania z kaucji przez osoby niebędące obywatelami państwa wydającego nakaz oraz złych warunkach pobytu w areszcie. Komisja nie uważa, by europejski nakaz aresztowania wymagał zmiany. Moim zdaniem powinniśmy ponownie przemyśleć tę kwestię.

Po pierwsze, potrzebne są znacznie solidniejsze podstawy dla oceny proporcjonalności, aby nie obejmować nakazem aresztowania przestępstw mniejszej wagi. Po drugie, potrzebna jest wyraźna kontrola przestrzegania praw człowieka w państwie wykonania. Wyraźna, nie dorozumiana. Po trzecie, należy wskazać, kiedy nie zachodzą dostateczne przesłanki wykonania europejskiego nakazu aresztowania, tak by dana osoba nie była kontrolowana w całej Europie ze względu na wpis do systemu informacyjnego Schengen, choć odmówiono przekazania takiej osoby z uwagi na ważne przesłanki.

Musimy również zająć się sprawą kaucji, chociażby wprowadzając w życie decyzję ramową w sprawie nakazów nadzoru.

Instytucja europejskiego nakazu aresztowania, choć wymaga zmian, okazała się zasadniczo sukcesem. Osoby kwestionujące jej zasadność muszą zastanowić się, czy zadawalałaby je sytuacja, w której przestępcy całymi latami uchylaliby się od sprawiedliwości, jako że tradycyjna procedura ekstradycyjna trwa zbyt długo i wiąże się ze zbyt duża biurokracją.

 
  
MPphoto
 

  Birgit Sippel , autorka (DE) Pani Przewodnicząca! Podczas debaty na temat konstytucji węgierskiej słyszeliśmy wielokrotnie krytykę, że była to debata polityczna. Zdumiewa mnie ten zarzut, bo przecież parlament ma służyć do prowadzenia debat politycznych. Dlatego też chciałam rozpocząć od wyznaczenia ram politycznych.

Przestępczość, zwłaszcza zorganizowana, kwitnie pomimo istnienia granic i kontroli na nich. Nie ma zatem sensu wznosić ponownie granic w Europie i ograniczać wspólnego rozwoju naszych społeczeństw. Wręcz przeciwnie, należy konsekwentnie rozwijać dalszą współpracę pomiędzy państwami członkowskimi oraz współpracę transgraniczną pomiędzy organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

Europejski nakaz aresztowania wielokrotnie okazywał się w tym kontekście ważnym i udanym narzędziem. Instytucja ta zostanie jednak skompromitowana, jeśli będzie stosowana na przykład wobec złodziei rowerów lub jedynie w celu prowadzenia przesłuchań. Z ubolewaniem stwierdzam, że bywa ona również wykorzystywana w przypadku, gdy podjęto decyzję o niewykonaniu nakazu aresztowania ze względu na istnienie dowodów, iż został wydany bezpodstawnie, lecz taka decyzja nie jest respektowana przez wydające nakaz państwo członkowskie. Oznacza to, że dana osoba zostaje aresztowana przy każdorazowym przekroczeniu granicy. Nie przyczynia się to do zwiększenia zaufania do europejskich porządków prawnych.

Dlaczego tak się dzieje? Czy tekst dyrektywy pozostawia zbyt wiele pola do manewru? Czy jest to kwestia niewłaściwego wdrożenia w państwach członkowskich lub nieodpowiednich informacji? Musimy wyjaśnić te kwestie, państwa członkowskie muszą zaś wprowadzić konieczne poprawki, a Komisja podjąć działania w celu zapobiegania tego typu nadużyciom. Tylko w ten sposób można zapobiec trwałemu uszkodzeniu tego wartościowego narzędzia i utracie zaufania.

Doświadczenia te ponadto pokazują, że należy wreszcie dokonać postępów w realizacji harmonogramu działań na rzecz praw procesowych. W interesie pewności prawa musimy zapewnić funkcjonowanie identycznych praw osób oskarżonych w całej Europie oraz obowiązkowe informowanie o tych prawach.

Apeluję do Komisji o wywarcie nacisku, aby zapobiec ewentualnemu sprzeciwowi we wszystkich tych kwestiach. Jestem przekonana, że Komisja może liczyć na poparcie Parlamentu w tym względzie.

(Mówczyni zgodziła się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  William (The Earl of) Dartmouth (EFD) – Pani Przewodnicząca! Pani poseł Sippel mówiła o europejskim nakazie aresztowania niczym o dziecku. Czy w istocie rzeczy nie jest to bardziej potwór Frankensteina? Czy Pani Poseł nie powinna tego zaakceptować?

 
  
MPphoto
 

  Birgit Sippel , autorka (DE) Nie jestem pewna, czy powinnam odpowiadać na Pańskie pytanie, jako że ma ono charakter bardziej polemiczny. Dane jednak wskazują, że europejski nakaz aresztowania jest odpowiednim narzędziem zwalczania przestępczości w zjednoczonej Europie. Przestępczość nie jest krajowa; przestępczość jest międzynarodowa i przekracza granice. Dlatego też musimy współpracować ponad granicami. Musimy poradzić sobie z początkowymi problemami związanymi z europejskim nakazem aresztowania oraz zapobiec jej dalszym nadużyciom. Instytucja ta jest jednak niezastąpiona.

 
  
MPphoto
 

  Gerard Batten, autor – Pani Przewodnicząca! Od 2004 roku ostrzegam, że europejski nakaz aresztowania (ENA) może służyć jako narzędzie ucisku wobec dysydentów politycznych. Tak właśnie dzieje się obecnie w przypadku Juliana Assange’a. Wytoczona przeciwko niemu sprawa w Szwecji zawiera szereg nieprawidłowości. Julian Assange nie został oskarżony o popełnienie konkretnego przestępstwa. W poprzedniej sprawie przeciwko niemu, dotyczącej – jak to określają Szwedzi – gwałtu na nieletnim, prokuratura w Sztokholmie zaniechała śledztwa prawie cztery miesiące przed wydaniem ENA. Śledztwo zostało wznowione, prowadząc do wydania ENA, ale prokurator nie przesłuchał świadków, którzy mogliby oczyścić Juliana Assange’a z zarzutów.

Niezależni prawnicy w Anglii twierdzą, że zarzuty stawiane Assange’owi nie stanowiłyby przesłanek do uznania go winnego gwałtu w świetle prawa angielskiego. Prawnik oskarżonego w Szwecji miał podobno oświadczyć, że kobiety, których sprawa dotyczy, same nie wiedzą, czy doszło do gwałtu, bo nie mają wiedzy prawniczej. Pozycja „gwałt” na formularzu ENA nie zawiera jednak definicji lub wyjaśnienia, jaki czyn uznaje się za gwałt.

Julian Assange pozostał w Szwecji przez pięć tygodni, aby odpowiedzieć na zarzuty, jednak nie został przesłuchany ze względu na nieuzasadnione opóźnienia w śledztwie. Assange przyjechał do Szwecji niecały miesiąc po tym, jak serwis WikiLeaks opublikował tajne informacje na temat wojny w Afganistanie i ogłosił, że ma w zanadrzu znacznie więcej sensacji. Funkcjonariusze wysokiego szczebla w USA żądali zabicia lub porwania Assange’a i wzywali rząd amerykański do wytoczenia wojny WikiLeaks – organizacji, którą określili mianem terrorystycznej.

Wydarzenia te zbiegają się w czasie z wydaniem europejskiego nakazu aresztowania Assange’a. To bardzo wygodne. Szwecja ma bliskie stosunki z USA, jeśli chodzi o wymianę informacji i współpracę wywiadowczą, co stawia pod znakiem zapytania neutralność tego kraju. Dlaczego Ameryka miałaby chcieć ekstradycji Assange’a do Szwecji? Amerykanie wciąż pracują nad zarzutami wobec niego i nie wiedzą, czy uda im się go o cokolwiek oskarżyć. Bez oskarżenia niemożliwa jest ekstradycja z Wielkiej Brytanii. Amerykanie chcą więc go gdzieś przetrzymać, aby nie mógł wrócić do Australii, zanim nie uda im się postawić zarzutów.

Europejski nakaz aresztowania jest idealnym środkiem doraźnym. Jak wielokrotnie mówiłem w Parlamencie, ekstradycja – czy raczej przekazanie między organami sądowymi, aby użyć poprawnego terminu – stała się w oparciu o europejski nakaz aresztowania zwykłą biurokratyczną formalnością. Nie ma po prostu prawdziwych zabezpieczeń. Moje pytanie do Rady i Komisji nie brzmi więc: „czy dochodzi do nadużyć ENA do celów politycznych?”, lecz „czy możliwe są nadużycia ENA?” Jeśli Rada i Komisja chcą być uczciwe, muszą odpowiedzieć twierdząco. Czy mogą to teraz uczynić? Moim zdaniem dowody wskazują na to, że tak właśnie się dzieje w przypadku Juliana Assange’a.

 
  
MPphoto
 

  Cornelis de Jong, autor(NL) Pani Przewodnicząca! Treść pytań ustnych może wydawać się abstrakcyjna i teoretyczna, jednak europejski nakaz aresztowania dotyczy losu osób prywatnych, praw człowieka i podstawowych wolności.

W Holandii głośny był przypadek Cora Disselkoena. W 1997 roku ten holenderski przedsiębiorca został oskarżony o naruszenie polskich przepisów podatkowych. Dwa miesiące spędził w więzieniu w straszliwych warunkach. Po zapłaceniu bardzo wysokiej kaucji został wypuszczony i w sprawie zapadła cisza na dwanaście lat. W zeszłym roku jednak Polska nagle zażądała jego ekstradycji, wykorzystując instytucję europejskiego nakazu aresztowania. Dziesięć dni temu Disselkoen został przewieziony do Polski. Jego prawnik twierdzi, że warunki aresztu były równie uwłaczające, jak w 1997 roku. Wbrew wszelkim zasadom rozmowa między Disselkonem i adwokatem była rejestrowana za pośrednictwem kamery. Ponadto akt oskarżenia rozszerzono nagle o cztery nowe zarzuty. Sędzia wręcz dał do zrozumienia, że mogą one prowadzić do wydania nowego nakazu aresztowania. Disselkoen ponownie wniósł wysoką kaucję i wrócił do Holandii, ale jego przypadek pokazuje, że europejski nakaz aresztowania może prowadzić do upokarzających sytuacji.

Komisja stwierdza w swoim sprawozdaniu, że jest świadoma istnienia problemu i pragnie mu zaradzić. Z tego względu moja grupa pokłada nadzieje w osobie pani komisarza. Pani Komisarz! Czy może Pani osobiście wyjaśnić, jak należy interpretować wymagania w zakresie proporcjonalności i czy może Pani zapewnić zajęcie się tą kwestią przez Radę? Czy może Pani zapewnić ludziom rzeczywiste prawo zakwestionowania nakazu aresztowania zarówno w państwie go wydającym, jak i w państwie wykonującym? Czy zgadza się Pani, że powinna istnieć możliwość odmówienia wykonania nakazu aresztowania w przypadku krajów, w których panują nieludzkie warunki w więzieniach, że należy przeprowadzić ocenę ENA pod kątem przestrzegania praw człowieka i że Cor Disselkoen nie musi się obawiać jeszcze większych cierpień?

 
  
MPphoto
 

  Timothy Kirkhope, autor – Pani Przewodnicząca! Europejski nakaz aresztowania niezaprzeczalnie wywarł pozytywny wpływ na zwalczenie przestępczości transgranicznej. Dzięki niemu udało się dotychczas doprowadzić do ekstradycji prawie 12 tysięcy przemytników narkotyków, sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci, gwałcicieli i terrorystów z pominięciem długich procedur ekstradycyjnych. Szybkość działania jest nieocenionym atutem tego instrumentu z uwagi na swobodę przekraczania granic i wzrost przestępczości transgranicznej. Instytucja europejskiego nakazu aresztowania nie została jednak wymyślona po to, by służyć do celów prowadzenia śledztwa i ścigania drobnych przestępstw, takich jak kradzież prosiaka, tabliczki czekolady czy przekroczenie debetu.

Dziś doświadczamy czegoś niezwykłego w Parlamencie. Prawie wszystkie grupy polityczne, wszystkie narodowości zebrały się dziś, aby dać wyraz potrzebie weryfikacji, ponownej oceny i ewentualnej zmiany przedmiotowej instytucji. Proporcjonalność, ochrona i zadośćuczynienie mają kluczowe znaczenie dla jej reformy.

Prowadzimy obecnie prace nad instytucją pokrewną europejskiemu nakazowi aresztowania – europejskim nakazem dochodzeniowym. Nie możemy popełnić tych samych błędów. Nowe przepisy muszą być opracowane z uwzględnieniem niedostatków i usterek europejskiego nakazu aresztowania.

Zaszło po prostu zbyt wiele przypadków niedostatecznych warunków panujących w więzieniach, zgubionych nakazów i braku zadośćuczynienia dla ofiar pomyłek. Boję się, że forsujemy europejski nakaz dochodzeniowy, choć jego podstawy – jak i europejskiego nakazu aresztowania, na którym się opiera – są wyraźnie niepewne. Musimy odbudować zaufanie do tej instytucji oraz jej wartość, zastrzegając ją wyłącznie dla najpoważniejszych przestępstw, a jednocześnie gwarantując najwyższe standardy jej stosowania.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Gerard Batten (EFD) – Pani Przewodnicząca! Chciałbym zadać Panu Posłowi Kirkhope’owi pytanie, jako że zgadza się on z potrzebą dokonania przeglądu i ponownej oceny europejskiego nakazu aresztowania – ja zresztą postulowałbym znacznie bardziej zdecydowane działania, ale mniejsza z tym. Pan poseł wspomniał o europejskim nakazie dochodzeniowym i, o ile dobrze zrozumiałem, stwierdził, że byłby to krok za daleko.

Czy Pan Poseł ma jednak świadomość, że jedną z pierwszych decyzji minister spraw wewnętrznych jego własnego rządu, Theresy May, było przystąpienie do systemu europejskiego nakazu dochodzeniowego? Oznacza to, że obecnie nie możemy wycofać się bez względu na to, co wypluje z siebie machina ustawodawcza, jako że o wyniku zdecyduje kwalifikowana większość, na co nie mamy wpływu? Czy nie jest to kolejny przypadek dwulicowości torysów, którzy krytykują działania Unii w Parlamencie Europejskim, ale popierają je w parlamencie krajowym?

 
  
MPphoto
 

  Timothy Kirkhope (ECR) – Pani Przewodnicząca! Stanowisko rządu brytyjskiego wobec zarówno europejskiego nakazu aresztowania, jak i europejskiego nakazu dochodzeniowego sprowadza się – słusznie – do tego, by wybrać to, co najlepsze dla Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o przestępczość transgraniczną. Szanowny pan poseł doskonale zdaje sobie sprawę, że przestępczość, a zwłaszcza terroryzm, są zjawiskami dotykającymi nas na ogromną skalę. Jestem przekonany, że podziela on nasze dążenie do wykorzenienia przestępczości, a także przekonanie, że najlepszą drogą ku temu jest współpraca ponad granicami.

Wdrożenie europejskiego nakazu dochodzeniowego wymaga oczywiście uwagi. Jednak sam wybór tego instrumentu, samej koncepcji, jakiego dokonał nasz rząd, nie jest ostatnim słowem. Musimy uważnie przeanalizować i skutecznie wdrożyć ten instrument, aby zapewnić jego sprawne funkcjonowanie obok nakazu aresztowania. Nasza decyzja o jego przyjęciu świadczy jednak o naszej determinacji, by zwalczać przestępczość transgraniczną. Wierzę, że Szanowny Pan Poseł podziela nasze dążenia w tym względzie.

 
  
MPphoto
 

  Enikő Győri, urzędująca przewodnicząca Rady – Pani Przewodnicząca! Europejski nakaz aresztowania okazał się jednym z najbardziej udanych instrumentów z zakresu wzajemnego uznawania w Unii Europejskiej. Dlatego dziękuję Państwu za rozpoczęcie tej debaty.

Rada poświęciła wiele uwagi i energii tej kwestii, na przykład w ramach wzajemnej oceny praktycznego zastosowania przedmiotowego instrumentu, jaka była prowadzona we wszystkich państwach członkowskich przez okres trzech lat. Zalety europejskiego nakazu aresztowania przeważają dotychczas nad ewentualnymi niedociągnięciami. Dzięki tej instytucji Unii udało się znacząco skrócić terminy wydawania osób, w wielu przypadkach z roku lub dwóch lat do zaledwie 1-2 miesięcy. Poprzedni system ekstradycyjny był uciążliwy niedopasowany do specyfiki współczesnego świata otwartych granic, dotkniętego problemem zorganizowanej przestępczości transgranicznej.

Jeśli chodzi o proporcjonalność: zachodzą wprawdzie przypadki wydawania europejskiego nakazu aresztowania w sprawach o przestępstwa mniejszej wagi, niemniej jednak decyzja, jakiego rodzaju przestępstwa mają być objęte nakazem, leży w gestii organu wydającego nakaz w każdym państwie członkowskim. W przypadku europejskiego nakazu aresztowania – w przeciwieństwie do ekstradycji – mamy bowiem do czynienia z systemem w pełni sądowym. Europejski nakaz aresztowania zawsze opiera się na decyzji sądu w państwie go wydającym, a decyzja o tym, czy wydać ENA, należy do krajowego organu sądowego. Ewentualny problem proporcjonalności nie wynika zatem z istoty samej instytucji ENA lub decyzji ramowej jej dotyczącej, lecz z polityki sądownictwa karnego poszczególnych państw członkowskich. Rada stoi zdecydowanie na stanowisku, że europejski nakaz aresztowania nie powinien być wykorzystywany w przypadkach, w których nie zachodzą przesłanki do zastosowania aresztu prewencyjnego.

Rada zaapelowała również do organów korzystających w praktyce z europejskiego nakazu aresztowania, aby przemyślały i skonsultowały możliwość stosowania alternatywnych instrumentów. Biorąc pod uwagę ogólną sprawność postępowania w sprawach karnych, taką alternatywą mogłyby być środki z zakresu wzajemnej pomocy prawnej, charakteryzujące się mniejszym poziomem przymusu, takie jak wideokonferencje z udziałem podejrzanych, wezwanie do stawienia się przed sądem, wykorzystanie systemu informacji Schengen w celu ustalenia miejsca zamieszkania podejrzanego lub zastosowanie decyzji ramowej w sprawie wzajemnego uznawania kar finansowych.

Taka decyzja powinna jednak zawsze leżeć w gestii organu wydającego nakaz. Europejskie nakazy aresztowania wydawane są w odniesieniu do spraw sądowych lub prawomocnych wyroków w wydającym nakaz państwie. Te decyzje sądowe opierają się na materiale dostępnym sędziemu lub prokuratorowi w wydającym nakaz państwie.

Nie możemy ponadto zapominać o osobach pokrzywdzonych. W większości przypadków ofiary przestępstw znajdują się w państwie wydającym, a nie wykonującym zakaz, dlatego też opóźnienia w prowadzeniu śledztwa i sprawy sądowej osłabiają prawa ofiar. Spóźniona sprawiedliwość to żadna sprawiedliwość, nie tylko dla podejrzanych, ale i dla osób pokrzywdzonych. Szybki proces leży również w ich interesie, przyczyniając się do poszanowania ich praw. Rada zamierza przyjąć zaproponowany przez prezydencję węgierską harmonogram działań na rzecz wzmocnienia tych praw. Rozwiązanie problemu proporcjonalności nie może zatem polegać na zmianie fundamentów dobrze funkcjonującego systemu europejskiego nakazu aresztowania, który stanowi radykalną poprawę w stosunku do dotychczasowego systemu ekstradycji.

Jeśli chodzi zaś o prawo do obrony, chciałabym przede wszystkim zauważyć, że w przeciwieństwie do ekstradycji europejski nakaz aresztowania jest systemem w pełni sądowym, co samo w sobie stanowi poważną gwarancję. Europejski nakaz aresztowania zawsze opiera się na decyzji organu sądowego w państwie wydającym i może być wykonany w państwie wykonującym wyłącznie w oparciu o decyzję sądu. Osoba zawsze mam możliwość skorzystania w pełni z prawa do obrony w wydającym nakaz państwie członkowskim, w którym sprawa rozpatrywana jest co do meritum. Jest to całkowicie zgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nie oznacza to, że osoba, przeciwko której wydany został europejski nakaz aresztowania, nie ma – i nie powinna mieć – możliwości wykonywania swoich praw w państwie wydającym. Dyrektywa 2010/64/UE z dnia 20 października 2010 r., która przewiduje prawo do tłumaczenia ustnego i pisemnego w postępowaniu karnym, ma zastosowanie przy wykonywaniu europejskiego nakazu aresztowania.

Ponadto z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że niedawny wniosek Komisji dotyczący dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie prawa do informacji w postępowaniu karnym przewiduje prawo do otrzymywania informacji na piśmie w postępowaniu dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania.

Wyrażane były obawy, że odmowna decyzja w sprawie europejskiego nakazu aresztowania nie oznacza automatycznego anulowania odnośnego wpisu w systemie informacji Schengen. Jednak taki wpis jest sposobem przekazania europejskiego nakazu aresztowania. W ostatecznym rozrachunku jedynie wydający organ, który dokonał wpisu, może go anulować.

W przypadkach, w których państwo członkowskie odmawia wykonania europejskiego nakazu postępowania w wyniku postępowania sądowego, następuje zwolnienie odnośnej osoby. Jeśli odmowa wykonania europejskiego nakazu aresztowania ma charakter ostateczny, osoba nie może oczywiście być dalej przetrzymywana w areszcie na podstawie tego instrumentu. Jednakże odmowa wykonania nie oznacza unieważnienia europejskiego nakazu aresztowania. Nakaz pozostaje ważną podstawą do aresztowania odnośnej osoby w wydającym nakaz państwie członkowskim, jak i zresztą w każdym innym państwie członkowskim. Nie ma to nic wspólnego z samym systemem europejskiego nakazu aresztowania; dzieje się tak również na przykład w przypadku systemu ekstradycji.

Jeśli chodzi wreszcie o warunki w więzieniach, mogą one oczywiście wymagać poprawy w niektórych przypadkach, jednak nie jest to kwestia z zakresu wdrożenia europejskiego nakazu aresztowania. Do obowiązków władz poszczególnych państw członkowskich należy zapewnienie odpowiednich warunków w więzieniach bez względu na to, czy przebywają w nich osoby wydane przez inne państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 

  Viviane Reding, wiceprzewodnicząca Komisji – Pani Przewodnicząca! Być może wiedzą Państwo, że Komisja przyjęła 11 kwietnia tego roku sprawozdanie w sprawie wdrożenia europejskiego nakazu aresztowania. Sprawozdanie koncentruje się na podstawowych aspektach funkcjonowania nakazu aresztowania, wskazując po raz pierwszy od wejścia w życie tego instrumentu w styczniu 2004 roku nie tylko jego sukcesy, ale i wady.

Wiele zostało powiedziane na temat sukcesów. Pozwolę sobie jedynie podkreślić, że w latach 2005–2009 wydano prawie 55 tysięcy europejskich nakazów aresztowania, a 12 tysięcy wykonano. W tym okresie pomiędzy 51 % a 62 % poszukiwanych osób wyraziło zgodę na przekazanie, średnio w ciągu 14–17 dni. Średni czas wydania osób, które nie wyraziły zgody, wyniósł 48 dni. Sytuacja uległa zatem znacznej poprawie w porównaniu z okresem przed wdrożeniem ENA, kiedy ekstradycja poszukiwanych osób trwała średnio rok. Niewątpliwie przyczyniło się to wzmocnienia swobodnego przepływu osób w UE.

Z tego względu uważam – i sądzę, że wszyscy zgromadzeni na tej sali zgodzą się ze mną – że nakaz aresztowania jest ważnym narzędziem ścigania przestępców, które poprawia skuteczność wymiaru sprawiedliwości w naszych krajach. Walnie przyczynił się on do rozbicia siatek pedofilskich oraz aresztowania morderców i terrorystów. Takie jest właśnie jego przeznaczenie.

Jednakże ostatnio obserwujemy radykalny wzrost liczby wydawanych nakazów aresztowania w stosunku do 2007 roku. W niektórych przypadkach jest on stosowany w niewspółmierny sposób, często służąc jako narzędzie ekstradycji osób podejrzanych o drobne przestępstwa: kradzież roweru czy prosiaka. Są to niepotrzebne sytuacje, które mogą zaszkodzić legitymacji tego ważnego narzędzia unijnego z zakresu wzajemnego uznawania. Z tego właśnie względu Komisja zwraca się o podjęcie działań.

Po pierwsze, w przypadku ubiegania się o nakaz aresztowania Komisja apeluje, aby państwa członkowskie UE przeprowadzały ocenę proporcjonalności oraz uzupełniły luki w ustawodawstwie, jeśli nie jest ono w pełni zgodne z decyzją ramową ustanawiającą europejski nakaz aresztowania. Zwracamy się również do państw członkowskich o zapewnienie, aby funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości, między innymi prokuratorzy, nie wydawali nakazu aresztowania w odniesieniu do bardzo drobnych przestępstw.

Określimy stosowne wytyczne w podręczniku europejskiego nakazu aresztowania. Przedstawimy również przed końcem 2011 roku wnioski mające na celu intensyfikację szkoleń dla organów policyjnych, sądowych i praktykujących prawników na temat nakazu aresztowania, aby zapewnić spójność i skuteczność w sposobie jego stosowania, a także podnieść świadomość w zakresie nowych unijnych gwarancji praw procesowych.

Jeśli chodzi o zabezpieczenie praw procesowych, w sprawozdaniu wskazuje się na nadrzędne znaczenie praw podstawowych oraz wzajemnego zaufania przedstawicieli krajowych systemów wymiaru sprawiedliwości. Z tego względu Komisja podjęła prace nad ustanowieniem praw procesowych osób pozbawionych wolności.

Są to, po pierwsze, minimalne normy w zakresie prawa do tłumaczenia ustnego i pisemnego, przyjęte już w 2010 roku, a po drugie, prawo do informacji o prawach (w drodze pouczenia o prawach), w której to sprawie porozumienie zostanie wkrótce zawarte. Komisja przyjęła dziś trzeci wniosek w sprawie praw procesowych, który dotyczy zapewnienia prawa do pomocy prawnej oraz prawa do poinformowania osoby trzeciej o pozbawieniu wolności. Dostęp do pomocy prawnej będzie możliwy zarówno w kraju wydającym, jak i wykonującym europejski nakaz aresztowana.

Wszystkie powyższe prawa procesowe mają zastosowanie do europejskiego nakazu aresztowania. Środki te mają na celu wyeliminowanie możliwości pozyskiwania dowodów z naruszeniem podstawowych praw osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa.

Chciałabym również odnieść się do konkretnego pytania postawionego przez autorów. Komisja nie dysponuje wiedzą, by wniosek Szwecji o wydanie Juliana Assange’a przez Wielką Brytanię w związku z zarzutami o przestępstwa seksualne wskazywał, że system europejskiego nakazu aresztowania był wykorzystywany do innego celu niż zamierzony.

Zgodnie z decyzją ramową Rady ustanawiającą europejski nakaz aresztowania wydanie osoby jest w całości procedurą sądową i rządy nie mają żadnej możliwości ingerowania w jej przebieg. W konkretnym przypadku przywołanym przez Parlament procedura została przeprowadzona przez organy brytyjskiego i szwedzkiego wymiaru sprawiedliwości, bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony władz państwowych.

Jeśli chodzi o drugie pytanie dotyczące ewentualnej ekstradycji do Stanów Zjednoczonych, chciałabym podkreślić, że dotychczas nie dotarła do nas wiadomość o jakimkolwiek wniosku w tej sprawie. Gdyby jednak taki wniosek został złożony, ekstradycja mogłaby nastąpić jedynie za zgodą wydającego państwa członkowskiego, czyli w tym przypadku Wielkiej Brytanii. Zgodnie bowiem z art. 28 decyzji ramowej Rady osoba przekazana na mocy europejskiego nakazu aresztowania nie zostaje poddana ekstradycji do państwa trzeciego bez zgody właściwych organów państwa członkowskiego, które tę osobę przekazało. Chcę tu jedynie wskazać na podstawy prawne, jako że jest to oczywiście kwestia hipotetyczna, skoro żaden konkretny wniosek nie został złożony.

 
  
  

PRZEWODNICZY: LIBOR ROUČEK
Wiceprzewodniczący

 
  
MPphoto
 

  Agustín Díaz de Mera García Consuegra, w imieniu grupy PPE(ES) Panie Przewodniczący! Moim zdaniem nakaz aresztowania jest podstawowym narzędziem zwalczania zorganizowanej przestępczości, terroryzmu i innych przestępstw. Jest to sprawdzony instrument, który zgodnie z przedmiotową decyzją stanowi podstawę współpracy oraz pierwszy konkretny przykład funkcjonowania zasady wzajemnego uznawania w dziedzinie prawa karnego.

Jest to oczywiście bardzo użyteczne narzędzie, ale ma również i wady. Słabe strony zostały dobrze zdiagnozowane, o czym wspomniała pani komisarz Reding, w sprawozdaniach Komisji z kwietnia 2011, a także z 2005 i 2006 roku. Słabości te, które wynikają z dwóch podstawowych i zasadniczych przesłanek, mogą i oczywiście muszą zostać skorygowane. Nakaz aresztowania składa się z dwóch komponentów: wydania oraz przekazania (lub odmowy). Dane wskazują na użyteczność tego narzędzia: dotychczas wydano 54 tysiące nakazów aresztowania, a wykonano 12 tysięcy.

Jeśli chodzi zaś o pytanie, co należy poprawić, odpowiedź brzmi: potrzebujemy większych i lepszych gwarancji procesowych w zakresie wydawania, odmowy i przekazania. Kwestia proporcjonalności lub jej braku w przypadku korzystania z nakazu aresztowania ma zasadnicze znaczenie. Dlatego ucieszyły mnie słowa pani komisarz Reding, że państwa członkowskie będą zobowiązane do przeprowadzenia oceny proporcjonalności oraz zapewnienia, aby nakazy aresztowania nie były wydawane w przypadku drobnych przestępstw.

Przy okazji, Panie Przewodniczący, w toku pytań pojawiła się jedna szczególna kwestia: a mianowicie, że każdy nakaz aresztowania kosztuje budżet państwowy 25 tysięcy euro. Wspomniał o tym irlandzki sędzia. Chciałbym powiedzieć panu sędziemu, że nie wierzę w prawdziwość tych danych. Powinien wskazać, w jaki sposób wyliczył tę kwotę.

Uważam zatem, że nakaz aresztowania powinien zostać utrzymany w poprawionej postaci, w oparciu o lepsze gwarancje procesowe.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  William (The Earl of) Dartmouth (EFD) – Panie Przewodniczący! Czy pan poseł Díaz de Mera ma świadomość, że Wielka Brytania i Hiszpania podpisały traktat o przyśpieszonej procedurze ekstradycji w 2003 r., czyli na długo przed europejskim nakazem aresztowania? Czy zdaniem mówcy rozwiązanie to nie służyłoby lepiej zwalczaniu poważnej przestępczości niż europejski nakaz aresztowania z wszystkimi związanymi z nim problemami?

 
  
MPphoto
 

  Agustín Díaz de Mera García Consuegra (PPE)(ES) Nie, Panie Pośle Dartmouth. Uważam, że europejski nakaz aresztowania jest bardziej użytecznym i wszechstronnym narzędziem zwalczania przestępczości we wszystkich postaciach, o których mówiliśmy.

Pani komisarz Reding już stwierdziła, a ja jedynie chcę podkreślić, że realizacja nakazu ekstradycji może potrwać nawet rok, podczas gdy europejski nakaz aresztowania musi być uzasadniony w ciągu 40 dni.

Dlatego uważam, że instytucja europejskiego nakazu aresztowania jest znacznie bardziej wszechstronnym i użytecznym narzędziem zwalczania przestępczości i terroryzmu.

 
  
MPphoto
 

  Claude Moraes, w imieniu grupy S&D – Panie Przewodniczący! Sytuacja jest jasna dla naszej grupy. Z jednej strony Rada twierdzi, że europejski nakaz aresztowania ma więcej zalet niż wad, o ile jest właściwie i skutecznie wykonywany oraz nie jest stosowany w sprawach o drobne przestępstwa.

Pani komisarz przedstawiła wiarygodne – i poważne – sprawozdanie, w którym stwierdza się, że jeśli poradzimy sobie z problemem wykorzystywania w drobnych sprawach, dysproporcjonalności oraz gwarancji procesowych, europejski nakaz aresztowania może pozostać wartościowym narzędziem ścigania osób zaangażowanych w poważną, zorganizowaną przestępczość. Nie możemy zapominać o liczbie 12 tysięcy – znaczący dla mnie jest fakt, że w moim okręgu wyborczym w Londynie udało się schwytać niedoszłych sprawców zamachów z lipca 2005 roku. Gdy zrozumiemy doniosły i symboliczny wymiar tych kwestii, europejski nakaz aresztowania może – i powinien – się sprawdzać.

Pytanie ustne ze strony naszej grupy jest bardzo proste. Obecnie przechodzimy od słów to czynów i musimy zmierzyć się z dwoma trudnymi sprawami. Jedną jest brak proporcjonalności. Problemu tego nie da się rozwiązać od ręki, zatem pochwalam działania pani komisarz (mam tu na myśli szkolenie kadr wymiaru sprawiedliwości) mające na celu rozwiązanie problemu wykorzystywania europejskiego nakazu aresztowania w przypadku drobnych przestępstw, co negatywnie wpływa na jego wiarygodność. Jednak w tym celu również Rada (mam tu na myśli nie tylko Węgry, ale i państwa członkowskie) musi nam pomóc w zakresie gwarancji procesowych oraz niemożliwych do zaakceptowania okresów trwania aresztu tymczasowego dla wielu obywateli w moim własnym kraju.

Zjawiska te powodują problemy w odniesieniu do narzędzia, które mogłoby być skuteczne, gdyby było właściwie stosowane. Najtrudniej jednak będzie stworzyć równe szanse w odniesieniu do procesowych praw do obrony. Dlatego też w obrębie mojej grupy, która zaapelowała o wprowadzenie pouczenia o prawach, poważnie traktujemy zarówno jakość, jak i szybkość wprowadzenia przepisów potrzebnych do uczynienia europejskiego nakazu aresztowania skutecznym narzędziem zwalczania poważnej, zorganizowanej przestępczości, którego wiarygodność nie będzie pomniejszana przez fakt jego wykorzystywania do ścigania drobnych przestępstw, jak również przez obecnie występujące nierówności.

Takie właśnie stanowisko chcemy zająć. Musimy jednak zwrócić uwagę na przypadki, gdy państwa członkowskie chcą, aby europejski nakaz aresztowania był skuteczny, ale jednocześnie nie robią nic, aby pomóc nam we wprowadzeniu przepisów na rzecz stworzenia równego pola gry.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Gerard Batten, w imieniu grupy EFD – Panie Przewodniczący! Pan poseł Moraes mówił o braku proporcjonalności itd. Wszyscy możemy się z tym zgodzić, ale nikt dziś nie wspomniał, że sąd nie może zająć się dowodami prima facie przeciwko oskarżonemu, jak również nie ma prawa decydowania o tym, czy oskarżony powinien podlegać ekstradycji. Skutki tego dotykają wielu naszych wyborców.

Najbardziej znamiennym przykładem jest sprawa Andrew Symeou. Przysłuchiwałem się obradom sądu apelacyjnego i z wyrazu twarzy sędziów mogłem wyczytać, że zdali sobie sprawę, iż nie ma prawdziwych dowodów przeciwko temu chłopcu. Dowody były sprzeczne, zeznania sprawiały wrażenie wymyślonych przez policję; innymi słowy, jego ekstradycja nie powinna była mieć miejsca. Co Pan sądzi o tym problemie oraz o fakcie, że sądy nie mogą uwzględnić dowodów prima facie lub ich braku w odniesieniu do oskarżonego?

 
  
MPphoto
 

  Claude Moraes (S&D) – Panie Przewodniczący! W przypadku nakazu aresztowania konieczne są dowody prima facie. Nie da się wykonać nakazu aresztowania, jeśli sąd nie ma pojęcia o stanie sprawy.

W przypadku Andrew Symeou problemy były natury proceduralnej, dotycząc okresów aresztu i systemu sądowego po wykonaniu nakazu aresztowania. Wspomniał Pan o postępowaniu apelacyjnym. Problemem był okres po wykonaniu nakazu aresztowania i jest to kwestia, na którą staramy się znaleźć odpowiedź podczas tej debaty.

 
  
MPphoto
 

  Nathalie Griesbeck, w imieniu grupy ALDE (FR) Panie Przewodniczący! Poprzednia debata była równie gorąca i fascynująca, natomiast obecna jest w znacznie większym stopniu prowadzona w duchu ugody. Mam wrażenie, że nikt nie kwestionuje skuteczności ekstradycji, europejskiego nakazu aresztowania, skrócenia czasu trwania postępowania, czyli jednym słowem mówiąc, sensu zwalczania przestępczości.

Dochodzi jednak również do nadużyć, o których wszyscy tu mówili, w przypadkach, gdy europejski nakaz aresztowania wykorzystywany jest do ścigania drobnych przestępstw, przy czym nie mówię tutaj o niezliczonych humorystycznych przypadkach kradzieży rowerów, prosiąt itd., lecz o poważniejszych nadużyciach w postaci niewspółmierności środka w postaci zatrzymania, gdy niewinni ludzie trafiają do więzienia i naruszane jest prawo do odwołania się od decyzji o aresztowaniu.

Kilka lat temu grupa, do której należę, opowiadała się za potrzebą wprowadzenia gwarancji, jeśli chodzi o stosowanie europejskiego nakazu aresztowania. Dlatego ucieszyło mnie, gdy dzisiejszego popołudnia pani komisarz wspomniała o udoskonaleniu przedmiotowej procedury poprzez opracowanie podręczników dla państw członkowskich, jak i dla osób zatrzymanych. Uważam, że nasi współobywatele bardzo dobrze rozumieją istotę europejskiego nakazu aresztowania, który stanowi test naszej zdolności do skonsolidowania wymiaru sprawiedliwości w Europie.

 
  
MPphoto
 

  Zbigniew Ziobro, w imieniu grupy ECR(PL) Kraje Unii Europejskiej potrzebują skutecznych narzędzi do walki z kryminalną przestępczością, zwłaszcza z najpoważniejszą przestępczością, czyli zorganizowaną. I w tym sensie należy powiedzieć, że europejski nakaz aresztowania jest pewną odpowiedzią na to zapotrzebowanie, zwłaszcza wobec faktu, że ze swobody poruszania się po Unii Europejskiej korzystają nie tylko w większości uczciwi obywatele, ale również przestępcy, którzy bynajmniej nie wykorzystują swojego uprawnienia w celach turystycznych czy też biznesowych, ale do działalności przestępczej, kryminalnej bądź też po to, aby uchylać się od odpowiedzialności, do której mogą być pociągnięci w swoim kraju czy też kraju, w którym popełnili przestępstwo.

Dlatego dobrze, że ten instrument istnieje i działa, ale dobrze również, że jest on monitorowany. Każda nowa instytucja posiada oprócz swoich zalet również pewne wady, które warto ujawniać, warto się zastanowić, jak je poprawić. W tym wypadku myślę, że warto się zastanowić, czy nie wprowadzić ograniczeń stosowania ENA do tych najdrobniejszych przestępstw, np. zagrożonych karą do 2 lat pozbawienia wolności. Trzeba to poważnie rozważyć.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Sarah Ludford (ALDE) – Panie Przewodniczący! O ile nie mylę się, pan poseł Ziobro pochodzi z Polski. Zgadzam się z jego ostatnią uwagą – w wersji, jaką usłyszałam w tłumaczeniu. Polska jest często uważana za kraj, w którym nie stosuje się progów przy wydawaniu nakazów aresztowania, zarówno krajowych, jak i europejskich.

Czy w Pańskim kraju rozważa się reformę systemu sądownictwa karnego, aby stworzyć prokuratorom możliwość decydowania o zasadności wydania nakazu aresztowania, a nie stawiać ich w obliczu konieczności ścigania każdego przestępstwa? Dzięki temu słynne przypadki drobnych przestępstw, takich jak kradzież prosiąt, przestałyby być problemem.

Bardzo cieszymy się z obecności wszystkich Polaków w Wielkiej Brytanii, a zwłaszcza w Londynie, z których większość oczywiście nie ma nic wspólnego z przestępczością. Jednak z uwagi na dużą liczbę Polaków w naszym krajów, z których większość jest mile widziana, otrzymujemy wiele nakazów aresztowania z Polski.

 
  
MPphoto
 

  Zbigniew Ziobro (ECR)(PL) Bardzo dziękuję za to pytanie. Rzeczywiście zdajemy sobie sprawę z problemu, na który Pani Poseł była uprzejma zwrócić uwagę. Polskie sądy bardzo rygorystycznie podchodzą do tych zapisów i stosują je również do, czasami wydawałoby się, błahych spraw. Biorąc pod uwagę, że wielu naszych rodaków np. przebywa w Londynie, czasami w sprawach wątpliwych tego rodzaju nakazy są orzekane. Stąd wydaje się zasadne rozważenie przed Komisję wprowadzenia bardziej generalnych rozwiązań, które mogą dotyczyć też innych krajów, aby w zupełnie drobnych sprawach tego rodzaju nakaz nie mógł być stosowany np. w wypadku kar do 2 lat pozbawienia wolności, lecz tylko w wypadku poważnych kar, dla których to został ustanowiony.

 
  
MPphoto
 

  Judith Sargentini, w imieniu grupy Verts/ALE(NL) Panie Przewodniczący! Dziękuję pani poseł Ludford za zadanie poprzedniego pytania; sama chciałam poruszyć tę kwestię. W zeszłym tygodniu byłam w Polsce na procesie Cor Disselkoena. To nazwisko pojawiło się już podczas dzisiejszej debaty. Jest to obywatel holenderski, który został wydany Polsce na podstawie europejskiego nakazu aresztowania w związku ze sprawą mającą miejsce w połowie lat 90. XX wieku. Podczas kilku dni, jakie spędził za kratami – bo ostatecznie sędziowie w Polsce i Holandii doszli do porozumienia – strażnik ukradł mu leki na serce.

Problem dotyczy nie tylko sposobu wykonywania europejskiego nakazu aresztowania, ale i faktu, że warunki w więzieniach w poszczególnych krajach europejskich są takie, że należy zaprzestać posyłania do nich ludzi. Sędzia w kraju, do którego kierowany jest nakaz, powinien również mieć możliwość stwierdzenia: „Nie pozwolę na ekstradycję do kraju, w którym osadzeni w więzieniach są poddawani nieludzkim warunkom. Jako sędzia stoję na straży art. 3 Europejskiej konwencji praw człowieka”. Zgadzam się z Radą, że kraje powinny mieć prawo decydowania w sprawach, których dotyczy ich wniosek, ale i powinny mieć również możliwość stwierdzenia, że przestępstwo jest zbyt błahe, by mogło stanowić podstawę ekstradycji. Polska musi zatem zmienić sposób, w jaki wymierza sprawiedliwość.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Dimitar Stoyanov (NI)(BG) Zakładam, że pani poseł mówi o sprawie, która została chwilę temu przywołana. Mówił o niej jeden z kolegów posłów, któremu chciałem zadać pytanie, ale nie otrzymałem głosu. Gdy mówi się o konkretnych przypadkach, należy podać nazwisko osoby, której prawa zostały naruszone, abyśmy mogli ją przesłuchać. Z tego względu proszę teraz panią poseł o podanie nazwiska osoby, o której wspomniała, jako że musimy znać tożsamość osób, których prawa zostały naruszone.

 
  
MPphoto
 

  Judith Sargentini (Verts/ALE)(NL) Niczego nie ukrywam, Panie Pośle. Jego nazwisko zostało wcześniej wymienione, ale być może Pański tłumacz je pominął. Chodzi o Cora Disselkoena. Jest też sprawa innego obywatela holenderskiego, Hörchnera. Przywołałam nazwisko pana Disselkoena, jako że zależy mu na zmianie europejskiego nakazu aresztowania i chętnie publicznie zajmie głos w tej sprawie.

 
  
MPphoto
 

  Kyriacos Triantaphyllides, w imieniu grupy GUE/NGL(EL) Panie Przewodniczący! Wiele można powiedzieć na temat europejskiego nakazu aresztowania i jego stosowania przez państwa członkowskie. Inni posłowie wspomnieli już o niektórych tych kwestiach.

Chciałbym skupić się na konkretnym i ważnym aspekcie: pełnym poszanowaniu praw człowieka i praw procesowych. Podejrzanym i oskarżonym przysługują prawa zarówno jako osobom, jak i jako stronom postępowania. Często jednak nie szanuje się tych praw. Przykładami mogą być areszt śledczy i warunki panujące w więzieniach, o których wspomniał pan poseł de Jong. Dzieje się tak głównie dlatego, że uważa się za rzecz oczywistą to, iż prawa człowieka są jednakowo przestrzegane w całej Europie. Tak jednak nie jest. Niektóre prawa, takie jak prawo do zachowania milczenia, są różnie interpretowane w różnych państwach członkowskich lub też obowiązują odmienne procedury, na przykład jeśli chodzi o okres aresztowania.

Pani Komisarz! Co zamierza Pani zrobić w tej kwestii? Czy zaproponuje Pani konkretne działania, takie jak wprowadzenie specjalnych przepisów dotyczących praw człowieka, które umożliwią sądom badanie meritum sprawy, jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii i Irlandii, czy też będą one nadal przyklepywały wyroki otrzymywane z innych państw członkowskich? Czy zapewni Pani możliwość przesłuchania podejrzanego lub oskarżonego, aby sąd mógł zdecydować o zasadności jego odesłania do kraju, w którym jest ścigany, tym samym zapobiegając nadużyciom, takim jak ekstradycja ze względu na przekonania polityczne? Czy zamierza Pani zaproponować zmiany w ramach harmonogramu działań dotyczących praw procesowych, czy też raczej w drodze zmiany przepisów dotyczących europejskiego nakazu aresztowania?

 
  
MPphoto
 

  William (The Earl of) Dartmouth (EFD) – Panie Przewodniczący! W świecie angloamerykańskim prawo ma przede wszystkim za zadanie chronić obywateli przed przypadkowym aresztowaniem i arbitralnym pozbawieniem wolności. Prawo w Europie kontynentalnej, zwłaszcza w krajach dawnego bloku wschodniego, po prostu nie służy takim celom i nie można udawać, że jest inaczej.

Zgodnie z europejskim nakazem aresztowania dowolna osoba w Wielkiej Brytanii może zostać poddana ekstradycji – na przykład zgodnie z prawem bułgarskim – a brytyjski sąd ma niewiele do powiedzenia w tej sprawie. Co gorsza, rząd brytyjski przystąpił do systemu europejskiego nakazu dochodzeniowego, który stanowi kolejny zamach na wolności obywateli brytyjskich. Liberalni Demokraci, którzy stoją za tym wszystkim, nazywają się partią wolności obywatelskich. Dyrdymały! Ich przywiązanie do wolności obywatelskich kończy się w Calais.

(Mówca zgodził się odpowiedzieć na pytanie zadane zgodnie z procedurą niebieskiej kartki na mocy art. 149 ust. 8 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 

  Sarah Ludford (ALDE)(Mówczyni przemawia z wyłączonym mikrofonem prawie do końca pierwszego zdania) ...Liberalny Demokrata. Czy Pan Poseł ma świadomość, że to Liberalni Demokraci przy wsparciu ze strony Partii Konserwatywnej w wyższej izbie brytyjskiego parlamentu doprowadzili do uwzględnienia w ustawie o ekstradycji z 2003 roku, implementującej europejski nakaz aresztowania, prawa sędziego do odmowy wydania osoby na podstawie europejskiego nakazu aresztowania w sytuacji, gdyby jej podstawowe prawa miały być naruszone? Spoglądam tu w stronę pana posła Kirkhope’a, jako że partie moja i jego współpracowały w tej kwestii.

UKIP bezsilnie pokrzykuje z linii bocznej, podczas gdy my działamy na rzecz zapewnienia ochrony praw podstawowych. Powinniście skupić siły na przekonywaniu sądów, by powoływały się na art. 21 ustawy o ekstradycji z 2003 roku. Byłam w Izbie Lordów i pomagałam w przyjęciu tej poprawki.

 
  
MPphoto
 

  William (The Earl of) Dartmouth (EFD) – Nic z tego, co powiedziała Pani Poseł, nie zadaje kłamu zgłoszonej, i wyważonej, krytyce. Twierdzę, że jest Pani całkowicie w błędzie, sądząc, że lepsze prawa w zakresie tłumaczeń są lekiem na wszystkie wady przepisów rujnujących ludziom życie.

 
  
MPphoto
 

  Andrew Henry William Brons (NI) – Panie Przewodniczący! Przesłuchania w sprawie nakazu aresztowania mają niewiele wspólnego z przesłuchaniami w sprawie ekstradycji, jakie miały miejsce przed przyjęciem ustawy z 2003 roku. Nawet podczas rozprawy głównej sąd nie rozważa dowodów, lecz jedynie dziesięć tzw. przeszkód prawnych do wydania osoby. Brak dowodów nie jest przeszkodą dla ekstradycji. Również osoby oskarżane o czyny, które nie stanowią przestępstwa w kraju dokonującym ekstradycji, mogą być wydane na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, jeśli dane przestępstwo nie jest objęte wymogiem podwójnej odpowiedzialności karnej.

W większości chodzi o poważne przestępstwa seksualne, akty przemocy, oszustwa, ale wykaz obejmuje również przestępstwa „nieprawomyślności”, tak ulubione w wielu krajach na kontynencie, co oznacza, że ludzi można wysyłać na proces, a raczej na automatyczne skazanie, do jednego z tych nieszczęsnych miejsc.

To, że nakazy wystawiane są w celu ścigania osób z racji ich przekonań politycznych, powinno stanowić przeszkodę prawną dla wydania, ale podejrzewam, że poglądy polityczne są równe i równiejsze. Kupiliśmy europejski nakaz aresztowania skuszeni obietnicą, że będzie służył wymierzaniu sprawiedliwości terrorystom, jednak pomyłki sądowe w sprawach Garry’ego Manna, Deborah Dark, Edmonda Arapi, Andrew Symeou i wielu innych osób żadnego elementu terroryzmu nie zawierały.

Najgorsze są przypadki osób podlegających ekstradycji w celu przesłuchania bez przedstawienia aktu oskarżenia. Musimy przywrócić wymóg, by sąd mógł zezwolić na ekstradycję jedynie, jeśli dysponuje niepodważalnym dowodami na popełnienie poważnego przestępstwa zgodnie z przepisami prawa kraju dokonującego ekstradycji.

 
  
MPphoto
 

  Elena Oana Antonescu (PPE)(RO) Panie Przewodniczący! Europejski nakaz aresztowania jest skutecznym narzędziem zwalczania i kontrolowania przestępczości transgranicznej na szczeblu UE. Dzięki niemu przyśpieszeniu uległ proces przekazywania pomiędzy krajami UE osób podejrzewanych o poważne przestępstwa, w tym terroryzm i przestępczość zorganizowaną. Zbyt częste są jednak przypadki wykorzystywania instytucji europejskiego nakazu aresztowania do ścigania drobnych przestępstw. Sprawy, w których surowość kary jest niewspółmierna do czynu, są traktowane na równych prawach. Nakazy aresztowania wydaje się w przypadkach, w których są one niekonieczne i niewspółmierne. Prowadzi to nie tylko do niesprawiedliwości wobec osób oskarżonych, ale i do nieuzasadnionego obciążenia zasobów państwa wykonującego nakaz.

Zaufanie do tego kluczowego z punktu widzenia zwalczania przestępczości transgranicznej instrumentu zmniejsza się jednak wskutek jego stosowania w sposób niezgodny z zasadą proporcjonalności. Fakt ten skłania niektóre kraje do przeprowadzania oceny proporcjonalności w oparciu o własne przepisy prawa przy podejmowaniu decyzji o wykonaniu europejskiego nakazu aresztowania. W efekcie będzie on stosowany w niespójny i nierówny sposób, co skutkować będzie utratą zaufania do koncepcji wzajemnego uznawania.

Prawo do pomocy prawnej musi być zagwarantowane zarówno w kraju wydającym nakaz, jak i w kraju go wykonującym, aby prawo do obrony mogło być odpowiednio stosowane. Był to powód, dla którego chciałam zadać Komisji i Radzie powyższe pytania. Potrzebujemy gwarancji, że normy wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych oraz warunki w więzieniach Unii Europejskiej nie będą powodować nieufności pomiędzy przedstawicielami systemów prawnych państw członkowskich. Na zakończenie chciałam dołączyć do słów podziękowania dla pani komisarz Reding za wszystkie działania podjęte w celu wzmocnienia praw procesowych w sprawach karnych.

 
  
MPphoto
 

  Carmen Romero López (S&D)(ES) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz! Naruszenie praw podstawowych jest jedną z najpoważniejszych słabości, na co wskazywali wszyscy dzisiejszego popołudnia.

Jednak nie będziemy mieli nawet możliwości zagwarantowania praw procesowych, które już omówiliśmy i które będziemy omawiali w ramach pakietu praw procesowych. Nie będzie możliwe rozstrzygnięcie problemów dotyczących na przykład więzień i okresów aresztu, jako że nie są one objęte pakietem praw procesowych. Kwestie te ewidentnie podlegają kompetencji państw członkowskich.

Jeśli chodzi zaś o sprawę proporcjonalności i drobnych przestępstw, chciałabym, aby Pani Komisarz wiedziała, że żadne z przestępstw dziś tu wymienionych – kradzież krawatów, prosiąt czy rowerów – nie podlega nakazowi aresztowania. Objęte jego zakresem 32 rodzaje przestępstw dotyczą jedynie zorganizowanej przestępczości, chyba że kradzieży trzody chlewnej dopuszczają się uzbrojone, zorganizowane gangi.

Innymi słowy, można podawać jeszcze wiele zabawnych przykładów, ponieważ podstawowy problem polega na tym, że nie dysponujemy żadnym wspólnym narzędziem statystycznym, za pomocą którego realnie dałoby się rozwiązać problem.

(Przewodniczący wyłączył mikrofon)

 
  
MPphoto
 

  Heidi Hautala (Verts/ALE)(FI) Panie Przewodniczący! Przedstawicielka Węgier mówiła, że problemem nie jest sam instrument, czyli europejski nakaz aresztowania, lecz fakt, że dotyczy on polityki każdego państwa członkowskiego dotyczącej wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Widzę, że pani zakłada teraz słuchawki. Moim zdaniem w całej tej sprawie nie mówi się całej prawdy. Obecnie musimy przyznać, że europejski nakaz aresztowania był od samego początku problemem, jako że działaliśmy przy założeniu, że wszystkie państwa członkowskie wdrożą określone normy prawne i minimalne standardy postępowania w sprawach karnych. Prawda oczywiście jest taka, że dopiero teraz, po wejściu w życie traktatu lizbońskiego, zaczęliśmy te normy i standardy ustanawiać.

Chciałabym wskazać, że Europejski Trybunał Praw Człowieka już na przykład stwierdził w kwestii azylu, że nie wolno nikogo odsyłać do Grecji ze względu na ubolewania godne warunki w tamtejszych więzieniach. Zastanawiam się, kiedy nadejdzie chwila, że nie będzie można przeprowadzić ekstradycji na podstawie europejskiego nakazu aresztowania z uwagi na fatalne warunki w więzieniach w kraju żądającym ekstradycji. Uważam, że Komisja powinna poczynić kroki w tym kierunku.

 
  
MPphoto
 

  Rui Tavares (GUE/NGL)(PT) Panie Przewodniczący! Unia Europejska jest eksperymentem złożonym z eksperymentów: strefy euro, samego Parlamentu, w którym obecnie się znajdujemy, strefy Schengen i wielu innych instytucji. Problem polega na tym, że politycy często mają mniej pokory niż naukowcy, którzy jako pierwsi przyznają się do porażki, gdy eksperyment nie potoczył się tak, jakby sobie tego życzyli.

Jeśli chodzi o europejski nakaz aresztowania (ENA), wiemy już, że wiążą się z nim problemy i wątpliwości. Należy docenić uczciwość pani komisarz Reding, która potwierdziła, że występują problemy i wątpliwości związane z instytucją europejskiego nakazu aresztowania, że należy przeprowadzać ocenę proporcjonalności przy wydawaniu nakazów aresztowania i że nakazów nie wolno automatycznie stosować, a sędziowie muszą mieć możliwość uważnego przyjrzenia się sprawie.

Likwidacja ENA nie byłaby zatem rozwiązaniem, jako że jest to ewidentnie użyteczne narzędzie. Nie chcemy, by gwałciciele czy mordercy mogli swobodnie przekraczać granice i cieszyć się wolnością. Należy natomiast wprowadzić skuteczne narzędzia ochrony oskarżonych w postaci obecności adwokata i prawa do tłumaczenia, o czym wspomniała już baronessa Ludford w swoim sprawozdaniu, ale i – co ważne – w oparciu o ocenę warunków pobytu w więzieniach w Europie.

Ponadto nie oszukujmy się: więzienie w kraju A czy B to nie to samo co więzienie w Europie. Warunki w więzieniach należy koniecznie poddać ocenie, w którą zdecydowanie powinna zaangażować się Komisja Europejska, aby warunki te mogły zostać zharmonizowane, co przyczyni się do wzrostu zaufania do ENA.

 
  
MPphoto
 

  Dimitar Stoyanov (NI)(BG) Panie Przewodniczący! Krytyka europejskiego nakazu aresztowana była już zgłaszana przez moich kolegów z ugrupowań nacjonalistycznych. Nasze argumenty były wówczas przedstawiane jako wyraz eurosceptycyzmu, jak gdyby byliśmy wrogiem postępu. W efekcie instytucja nakazu aresztowania weszła w życie.

Dzisiejszego wieczora usłyszałem jednak jeszcze jedną straszną rzecz z ust pani przewodniczącej Győri. Stwierdziła ona, że skuteczność nakazu aresztowania usprawiedliwia przypadki naruszeń praw. Pani Przewodnicząca! Pozwolę sobie przytoczyć zasadę prawa karnego, w myśl której lepiej uwolnić dziesięciu winnych, niż skazać jednego niewinnego. Jeśli chodzi jednak o niewspółmierną reakcję, wiadomo, że policja wykorzysta wszystko, co trafi w jej ręce, skorzysta z każdej sposobności.

Jest tylko jedna odpowiedź na odwieczne pytanie „kto ma pilnować strażników?”. To prawo stoi na straży strażników. My jako ustawodawcy, Komisja jako wnioskodawca, a Rada jako współustawodawca musimy zrobić wszystko, aby prawo rzeczywiście strzegło strażników.

 
  
MPphoto
 

  Salvatore Iacolino (PPE)(IT) Panie Przewodniczący! Europejski nakaz aresztowania jest niewątpliwie podstawowym narzędziem walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Sądzę, że wszyscy, którzy zabrali głos, w tym prezydencja i Komisja, zgadzają się w tej kwestii.

Potwierdza się jednocześnie znaczenie transgranicznej współpracy policji i organów sądowych dla realizacji ważnych celów z zakresu zwalczania przestępczości. Rozwiązano problem czasu oczekiwania, teraz należy zweryfikować koszty – kwestię tę należy dodatkowo zgłębić. Zaufanie pomiędzy państwami członkowskimi ma zasadnicze znaczenie w tym procesie, co niewątpliwie jest rzeczą pozytywna. Jednocześnie jednak należy zapewnić konsekwentne stosowanie przedmiotowego instrumentu we wszystkich państwach członkowskich w oparciu o realne rozróżnienie pomiędzy poważnymi i drobnymi przestępstwami. Ma on bowiem służyć ściganiu poważnych przestępstw.

Być może należałoby – zwracam się tu do pani komisarz Reding – zaangażować Europejskiego Oskarżyciela Publicznego do prowadzenia weryfikacji i oceny orzeczeń organów sądowych państw członkowskich, których przedstawiciele niewątpliwie musieliby przejść dodatkowe szkolenia. To prawda, że warunki panujące w więzieniach nie są takie same we wszystkich państwach członkowskich, ale w przyszłym tygodniu Komisja powinna wydać komunikat i zieloną księgę na temat podstawowych warunków w zakładach karnych, zawierającą wykaz dodatkowych działań, jakie należy podjąć w tej sprawie.

Jesteśmy zatem przekonani, że uda nam się doprowadzić do jednolitego stosowania tego ważnego instrumentu dzięki przestrzeganiu zasady proporcjonalności, lepszej wymianie informacji oraz przeszkoleniu sędziów w zakresie tematyki europejskiej.

 
  
MPphoto
 

  Françoise Castex (S&D) (FR) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz! Europejski nakaz aresztowania spowodował powstanie problemu różnic pomiędzy państwami członkowskimi w kwestii pozbawienia wolności. Niektóre kraje wykazują swobodne podejście do poszanowania podstawowych praw w odniesieniu do osób osadzonych w więzieniach.

Ponadto wśród 600 tysięcy więźniów w Unii Europejskiej zwiększa się liczba osób przebywających w więzieniu w innym państwie członkowskim właśnie ze względu na europejski nakaz aresztowania. W efekcie osoby te nie korzystają z praw podstawowych gwarantowanych przez państwo pochodzenia. W takich okolicznościach nie ma sensu obrzucać się inwektywami, lecz trzeba działać.

Z tego względu w styczniu zeszłego roku przedstawiłam wraz z moim kolegą, posłem Lambrinidisem, pisemne oświadczenie wzywające do harmonizacji norm dotyczących warunków pobytu w więzieniach oraz wprowadzenia niezależnych krajowych mechanizmów kontroli.

Mam nadzieję, że pani komisarz uwzględni te kwestie w zielonych księgach, jakie ma przedstawić, oraz że wkrótce powstanie wspólna baza praw minimalnych, która będzie obowiązywała we wszystkich państwach członkowskich.

 
  
MPphoto
 

  Axel Voss (PPE)(DE) Panie Przewodniczący, Pani Przewodnicząca, Pani Komisarz! Jak wskazali moi przedmówcy, europejski nakaz aresztowania okazał się w ostatnich latach pożytecznym narzędziem zwalczania przestępczości. Przestępcy w Europie nie mogą już swobodnie korzystać z naszych otwartych granic.

Pomimo licznych sukcesów ostatnie siedem lat pokazuje również, że system nie jest jeszcze idealny oraz nie jest stosowany w zamierzony pierwotnie sposób. Pani komisarz zwróciła w ostatnim sprawozdaniu uwagę na niektóre słabe strony. Na przykład nie ma prawa wyboru przedstawiciela prawnego, w niektórych przypadkach warunki w więzienia są skandalicznie złe, a śledztwo często trwa bardzo długo. Kwestią podstawową – o czym już kilkakrotnie wspomniano – jest to, że wydające nakaz państwa nie przeprowadzają konsekwentnie oceny zgodności zastosowanego środka z zasadą proporcjonalności. Sprawa ta jest szczególnie bliska mojemu sercu, jako że praktyka systematycznego wystawiania nakazów aresztowania, często z powodu drobnych przestępstw, podważa sens całego systemu europejskiego nakazu aresztowania. Na przykład w Polsce, która wydaje najwięcej europejskich nakazów aresztowania, o czym już tu wspomniano, organy sądowe nie mają możliwości wstrzymania postępowania krajowego, jako że system działa automatycznie. Nie wierzę, by tak miało być z założenia. Przed wydaniem europejskiego nakazu aresztowania należy zatem rozważyć powagę przestępstwa, przewidywaną karę i możliwość prostszego załatwienia sprawy. Być może należałoby przeprowadzić analizę kosztów i korzyści, aby ściganie drobnych przestępstw nie pochłaniało ogromnych sum.

Moim zdaniem konsekwencja oznacza również dostosowanie istniejących zasad do rzeczywistości. Chciałbym wiedzieć, jakie kroki są planowane w tym zakresie.

 
  
MPphoto
 

  Georgios Papanikolaou (PPE)(EL) Panie Przewodniczący! Z uwagą wysłuchałem wystąpień kolegów i koleżanek posłów. Zacznę od wspólnego założenia: zwalczanie przestępczości nie jest tylko sprawą krajową, lecz również sprawą europejską.

Europejski nakaz aresztowania był ważnym krokiem do przodu, jeśli chodzi o przeciwdziałanie przestępczości, pomagając w stworzeniu europejskiej przestrzeni sprawiedliwości oraz w zwalczaniu przestępczości transgranicznej i terroryzmu. Wzmocnił również swobodny przepływ osób w obrębie Unii, o czym szeroko dyskutowaliśmy ostatnio w związku z układem z Schengen. Polityka otwartych granic nie przysłuży się zatem tym, którzy chcą uniknąć odpowiedzialności.

Oczywiście pojawiają się słowa krytyki – również podpisuję się pod wypowiedziami pana posła Vossa i innych kolegów – dotyczące często niezadowalającego i nieproporcjonalnego zastosowanie tego instrumentu na szczeblu krajowym. Debatowaliśmy również na temat kosztów, zasady proporcjonalności i wszystkiego tego, co konieczne, aby wzmocnić instytucję europejskiego nakazu aresztowania. Chciałbym jednak przypomnieć Parlamentowi – a jest to kwestia, jaka wynikła ostatnio w Grecji w ważnych sprawach – że wciąż zdarza się, iż osoby ścigane za poważne przestępstwa oszustwa czy korupcji w państwie członkowskim znikają lub unikają zatrzymania, wykorzystując różne procedury i uregulowania w poszczególnych ustawodawstwach krajowych. Z tego względu uważam, że wartość europejskiego nakazu aresztowania nie powinna budzić żadnych wątpliwości.

Na zakończenie chciałbym podkreślić, że pani komisarz ma rację, mówiąc, że musimy w największym możliwym stopniu współpracować z Interpolem oraz korzystać z informacji systemu Schengen. Konieczna jest jak największa możliwa harmonizacja pomiędzy państwami członkowskimi, abyśmy mogli w ostatecznym rozrachunku dysponować spójną, nowoczesną i dostosowaną do wymagań czasu polityką.

 
  
MPphoto
 

  Joanna Katarzyna Skrzydlewska (PPE)(PL) Europejski nakaz aresztowania ma służyć zapewnieniu porządku prawnego i bezpieczeństwa obywateli Unii Europejskiej. Swoboda przepływu osób nie może sprzyjać przestępcom unikającym odpowiedzialności za czyny karalne popełnione na terenie innego państwa członkowskiego. Jednak niepokojącym sygnałem dotyczącym stosowania nakazu jest niedawne sprawozdanie Komisji oraz wypowiedź komisarz Reding, że państwa członkowskie powinny dopilnować, by był on stosowany prawidłowo, a nakaz nie powinien być wydawany mechanicznie lub automatycznie w odniesieniu do stosunkowo drobnych przestępstw. Słowa te świadczą o nadużyciach, do których może dojść przy sięganiu przez wymiar sprawiedliwości po nakaz aresztowania. Dlatego w pełni popierając dążenia do zapewnienia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa obywateli Unii, zwracam się do Komisji, by monitorowała stosowanie nakazu oraz podjęła działania zmierzające do wykluczenia nieprawidłowości przy korzystaniu przez sądy z tej instytucji procesowej.

 
  
MPphoto
 

  Graham Watson (ALDE) – Panie Przewodniczący! Miałem zaszczyt być sprawozdawcą w Parlamencie, gdy przyjmowano europejski nakaz aresztowania w latach 2001 i 2002. Ówcześni koledzy zapewne pamiętają, że apelowaliśmy do Komisji i Rady o uwzględnienie w przepisach większych gwarancji swobód obywatelskich, jak również uzyskaliśmy zobowiązanie Komisji do sporządzenia projektu dyrektywy w sprawie praw osób oskarżonych w sprawach karnych.

Nie wszystkie gwarancje, o jakie apelowaliśmy, zostały uwzględnione, a Rada potrzebowała wielu lat, aby zająć się projektem dyrektywy w sprawie praw osób oskarżonych, Konsekwencje tego stanu rzeczy leżą u sedna dzisiejszej debaty. W 2002 roku Parlament nie był władny współdecydować w tych sprawach. Uważaliśmy jednak, że nakaz aresztowania jest ruchem we właściwą stronę. Jak już wspomniało wielu mówców, nakaz aresztowania stanowi ogromnie wartościowe narzędzie zwalczania przestępczości transgranicznej, zapewniając sprawiedliwość wielu ofiarom. Zaistniałe problemy wynikają ze słabego wdrożenia do ustawodawstwa krajowego, niefrasobliwego korzystania z instytucji nakazu do ścigania drobnych przestępstw oraz niemożliwych do zaakceptowania warunków w więzieniach.

Wszystkimi tymi problemami należy się zająć. Wyrażam uznanie dla wszystkich autorów zgłoszonych dziś pytań ustnych – za wyjątkiem tej jednej osoby, która sprzeciwia się wszelkiej współpracy organów sądowych – jako że przyczynili się w ten sposób do przyśpieszenia procesu rozwiązywania problemów.

 
  
MPphoto
 

  Charles Tannock (ECR) – Panie Przewodniczący! Ja również osobiście uważam, że w całej tej debacie potrzebna jest dawka zdrowego rozsądku.

Wciąż uważam, że europejski nakaz aresztowania w takim czy innym wydaniu jest koniecznym narzędziem zwalczania przestępczości i terroryzmu w Unii, zwłaszcza mając na uwadze ogromne przepływy osób, w tym niestety przestępców, pomiędzy państwami członkowskimi. Uważam również, że liczba pomyłek lub błędów jest względnie niska, choć wciąż za wysoka. Wbrew postulatom niektórych kolegów nie możemy teraz wylać dziecka z kąpielą.

Musimy poważnie zweryfikować działanie instytucji europejskiego nakazu aresztowania, aby objąć jej zakresem jedynie ograniczoną liczbę poważnych przestępstw, zawsze z zachowaniem zasady podwójnej odpowiedzialności karnej. Musimy również zapewnić poszanowanie podstawowych praw człowieka, jak również uwzględnić różne gwarancje, na przykład z zakresu nietykalności osobistej.

Duża większość osób przekazanych przez Wielką Brytanię to imigranci z innych państw Unii Europejskiej, którzy zostali oskarżeni o popełnienie czynu zabronionego – zazwyczaj poważnego przestępstwa, nie drobnego przewinienia. Zakrawa na ironię fakt, że Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, która sprzeciwiała się prawu pobytu tych osób w Wielkiej Brytanii, obecnie stara się, by ich odesłanie do kraju pochodzenia w celu pociągnięcia do odpowiedzialności stało się ogromnie trudnym i kosztownym dla brytyjskiego podatnika procesem.

 
  
MPphoto
 

  Franz Obermayr (NI)(DE) Panie Przewodniczący! Europejski nakaz aresztowania bywa w ostatnich latach wystawiany w celu ścigania drobnych przestępstw, takich jak kradzież dwóch opon samochodowych czy prosiaka. Wbrew pierwotnym zamiarom instytucja ta przestała służyć zwalczaniu terroryzmu i poważnej przestępczości.

Uważam, że europejski nakaz aresztowania stanowi jawne zaprzeczenie zasady pomocniczości. Przeważa nad najważniejszą funkcją obywatelstwa, jaką jest ochrona, i obliguje państwa członkowskie do wydawania własnych obywateli. Ze względu na różnice porządków prawnych w Unii kraje zobowiązane są do wydawania osób, nawet jeśli czyn, o jaki są oskarżane, nie stanowi przestępstwa w kraju wydającym.

Europejski nakaz aresztowania symbolizuje dla mnie koncepcję europejskiego państwa i obywatelstwa Unii Europejskiej kosztem suwerenności państw członkowskich oraz praw obywatelskich.

 
  
MPphoto
 

  Sonia Alfano (ALDE)(IT) Panie Przewodniczący, Pani Komisarz! Europejski nakaz aresztowania (ENA) jest pierwszym instrumentem wdrożonym w Unii Europejskiej, który stanowi przejaw praktycznego zastosowania zasady wzajemnego uznawania orzeczeń w sprawach karnych. Instrument ten ma obecnie – i powinien nadal mieć – zasadnicze znaczenie dla zwalczania zorganizowanej przestępczości i grup mafijnych.

W sprawozdaniu na temat zorganizowanej przestępczości, które sporządziłam w imieniu Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych, znajduje się szereg postulatów dotyczących europejskiego nakazu aresztowania. Jeden z nich dotyczy wzmocnienia i lepszego egzekwowania ENA przez państwa członkowskie, uwzględniając wymagania i specyficzny charakter walki ze zorganizowaną przestępczością.

Zwracam się zatem z pytaniem do Komisji, jakie działania zamierza podjąć i czy przedstawi wniosek o odebranie państwom członkowskim prawa do decydowania o transpozycji art. 3 i 4 decyzji ramowej, dotyczących przesłanek obligatoryjnej i fakultatywnej odmowy wykonania europejskiego nakazu aresztowania. Jeśli chodzi o przesłanki odmowy fakultatywnej, chciałam również zapytać, czy nie należałoby ograniczyć ich w odniesieniu do przestępstw utożsamianych z przestępczością zorganizowaną, takich jak posiadanie powiązań z organizacją mafijną, w którym to przypadku zasada podwójnej odpowiedzialności prawnej tak czy owak nie powinna obowiązywać.

 
  
MPphoto
 

  Viviane Reding, wiceprzewodnicząca Komisji – Panie Przewodniczący! W Parlamencie panuje powszechna zgoda, że europejski nakaz aresztowania jest pozytywnym narzędziem, które dobrze służy Unii Europejskiej, działając na zasadzie zabezpieczenia.

To, co negatywne, dotyczy jego wdrożenia, i te właśnie negatywne elementy należy wyeliminować. W tym celu Komisja zaproponowała przeprowadzanie oceny proporcjonalności, w ramach której analizuje się powagę przestępstwa, długość kary grożącej w przypadku jego popełnienia oraz koszty i korzyści wykonania nakazu aresztowania.

Aby ułatwić ocenę proporcjonalności, Komisja przedstawi poprawiony podręcznik z wytycznymi dla takiej oceny. Kwestia szkoleń będzie bardzo ważnym tematem w nadchodzących tygodniach, miesiącach i latach, jako że musimy przeszkolić sędziów, prokuratorów i adwokatów w zakresie stosowania naszych przepisów europejskich. Obecnie wdrażane minimalne standardy wobec osób podejrzanych i oskarżonych mają duże znaczenie, jako że dotyczą również europejskiego nakazu aresztowania.

Zgadzam się z posłami, którzy podkreślili problem warunków panujących w więzieniach w Europie. Chciałam im powiedzieć, że w przyszłym tygodniu Komisja przyjmie zieloną księgę dotyczącą kwestii z zakresu pozbawienia wolności. Rządy krajowe odpowiadają za sprawy związane z pozbawieniem wolności i zarządzanie więzieniami, ale rola Komisji polega na zapewnieniu funkcjonowania współpracy sądowej oraz ochrony praw podstawowych wszystkich obywateli. Dlatego też zielona księga będzie stanowiła punkt wyjścia dla konsultacji społecznej, która potrwa do 30 listopada, a jej celem będzie bliższe zbadanie związków pomiędzy sprawami pozbawienia wolności a wzajemnym zaufaniem w europejskiej przestrzeni sprawiedliwości.

Każdy poseł tego Parlamentu wie, że warunki panujące w więzieniach mają bezpośredni wpływ na sprawne funkcjonowanie systemu wzajemnego uznawania decyzji sądowych i stanowią podstawę współpracy pomiędzy sądami w UE. Funkcjonowanie systemu zostaje jednak zakłócone, gdy sądy odmawiają – niekiedy słusznie – zgody na ekstradycję ze względu na niedostateczne warunki w więzieniach w kraju jej żądającym. Wszystkim nam znane są doniesienia o przepełnieniu więzień i złym traktowaniu osadzonych. Czynniki te osłabiają zaufanie, jakie jest koniecznym warunkiem współpracy sądowej. Pomiędzy państwami członkowskimi występują znaczące różnice, jeśli chodzi o okres pozbawienia wolności przed procesem i w trakcie procesu.

Czeka nas wiele pracy i wiem, że możemy liczyć na Parlament. Mam nadzieję, że możemy również liczyć na państwa członkowskie.

 
  
MPphoto
 

  Enikő Győri, urzędująca przewodnicząca Rady – Panie Przewodniczący! Bardzo dziękuję za tę debatę. Przeważająca większość posłów jest zadowolonych z faktu posiadania systemu współpracy naszych wymiarów sprawiedliwości w postaci europejskiego nakazu aresztowania. System działa, choć nie jest doskonały i musi być dalej udoskonalany. Jesteśmy oczywiście otwarci na większą skuteczność i lepsze wdrożenie. Zgadzam się, że należy unikać błędów, aresztowania niewinnych ludzi itd. Lepsze wdrożenie leży w interesie nas wszystkich.

Chciałabym bardziej szczegółowo odnieść się do dwóch kwestii, które zostały kilkakrotnie poruszone podczas debaty.

Po pierwsze, kwestia proporcjonalności. Na wszelki wypadek wyjaśnię, że europejski nakaz aresztowania może zostać wydany w przypadku czynów, które zagrożone są karą pozbawienia wolności o maksymalnym wymiarze co najmniej 12 miesięcy, albo w przypadku, gdy zapadł wyrok o wymiarze co najmniej czterech miesięcy. Tak wygląda praktyka w dziedzinie ekstradycji od co najmniej 50 lat. Wystarczy wspomnieć Europejską konwencję o ekstradycji z 1957 roku.

Podczas czwartej rundy wzajemnej oceny praktycznego wdrożenia europejskiego nakazu aresztowania we wszystkich państwach członkowskich stwierdzono, że jedynie w kilku krajach dochodziło do przypadków wydawania nakazu aresztowania w odniesieniu do względnie drobnych przestępstw. Wydaje się, że w krajach tych praktykuje się wydawanie europejskiego nakazu aresztowania za każdym razem, gdy wydawany jest krajowy nakaz aresztowania. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że z kosztownego systemu europejskiego nakazu aresztowania należy korzystać jedynie w przypadku poważniejszych przestępstw. Rację mają ci, którzy to postulują.

Jeśli chodzi zaś o warunki panujące w więzieniach, to państwa członkowskie są ogólnie zobowiązane do zapewnienia, by warunki te były zgodne z podstawowymi założeniami dotyczącymi godności ludzkiej i nie naruszały określonego w art. 3 Europejskiej konwencji praw człowieka zakazu nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Osoby przebywające w więzieniu w warunkach naruszających podstawowe prawa człowieka mogą złożyć skargę do sądu krajowego, a w późniejszej instancji – do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Należy wątpić, by art. 85 traktatu stanowił przesłankę do podjęcia działań ustawodawczych na szczeblu UE w odniesieniu do warunków panujących w więzieniach. Natomiast oczywiście oczekujemy z wielkim zainteresowaniem zielonej księgi, o której dopiero co wspomniała pani komisarz.

 
  
MPphoto
 

  Przewodniczący – Zamykam debatę.

Oświadczenia pisemne (art. 149 Regulaminu)

 
  
MPphoto
 
 

  Roberta Angelilli (PPE), na piśmie(IT) Siedem lat po wejściu w życie (1 stycznia 2004 r.) decyzji ramowej Rady z dnia 13 czerwca 2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania (ENA) oraz procedur wydawania osób między państwami członkowskimi, Komisja opublikowała szereg danych statystycznych zebranych w państwach członkowskich w latach 2005 i 2009. Przed wprowadzeniem nakazu ekstradycja zajmowała średnio rok, podczas gdy podczas czterech lat obowiązywania ENA stwierdzono, że ok. 50% osób poszukiwanych wyraziło zgodę na przekazanie po ok. 15 dniach.

Konieczne jest dokonanie oceny wdrożenia i funkcjonowania ENA w sytuacji, gdy pojawiły się wątpliwości, czy system informacyjny Schengen działa poprawnie, czy też powinien zostać zawieszony. Nie możemy zapominać, że skuteczność ENA w zwalczaniu przestępczości transgranicznej, przestępczości zorganizowanej oraz terroryzmu zależy od realizacji zasady wzajemnego uznawania pomiędzy państwami członkowskimi, która stanowi podstawę istnienia prawdziwie europejskiej przestrzeni sądowej, jak i właściwego funkcjonowania obszaru Schengen.

Zakwestionowanie sensu istnienia tej instytucji byłoby krokiem wstecz, natomiast powinniśmy się skoncentrować na poprawie transpozycji decyzji ramowej, zwłaszcza w odniesieniu do ochrony praw podstawowych.

 
  
MPphoto
 
 

  Nuno Teixeira (PPE), na piśmie – (PT) Europejski nakaz aresztowania (ENA) został wprowadzony w życie decyzją z 2002 roku i okazał się skutecznym narzędziem zwalczania przestępczości transgranicznej, przestępczości zorganizowanej i terroryzmu, co podkreśliła Komisja w swoim ostatnim sprawozdaniu. System nie funkcjonuje jednak doskonale: doniesienia o jego wykorzystywaniu do celów przesłuchań w sprawach o drobne przestępstwa, a nie ścigania poważnych przestępstw, mogą zaszkodzić jego reputacji i skuteczności. Rada musi zatem pilnie podjąć działania w celu ograniczenia możliwości wykorzystywania ENA w sposób niezgodny z zasadą proporcjonalności. Wskazane jest również zagwarantowanie rzeczywistego przestrzegania praw procesowych. Osobom ściganym na podstawie ENA musi zatem przysługiwać realne prawo do pomocy prawnej zarówno w wydającym nakaz państwie członkowskim, jak i w państwie go wykonującym. Należy również zapewnić, by normy wymierzania sprawiedliwości oraz warunki w więzieniach w Unii Europejskiej nie powodowały utraty zaufania wśród przedstawicieli systemów prawnych państw członkowskich. Tylko wtedy będziemy mogli mówić o prawdziwej skuteczności i prawdziwym sukcesie przedmiotowej instytucji na szczeblu europejskim.

 
Informacja prawna - Polityka ochrony prywatności