Posłowie dyskutowali o przyszłości Wielkiej Brytanii w UE 

 
 

Udostępnij tę stronę: 

Od lewej od góry: Donald Tusk, Jean-Claude Juncker, Manfred Weber, Gianni Pittella, Ashley Fox, Guy Verhofstadt, Gabriele Zimmer, Rebecca Harms, Nigel Farage, Marine Le Pen  

Wynik referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, które odbędzie się 23 czerwca, będzie miał konsekwencje dla całej Europy.. W środę posłowie dyskutowali o możliwych skutkach głosowania. Większość posłów uznała, że lepiej, by Wielka Brytania pozostała w UE, inni twierdzili, że Londyn skorzysta na wyjściu ze wspólnoty.

Debata plenarna dotyczyła wyników szczytu UE, który odbył się 18-19 lutego w Brukseli i był poświęcony Wielkiej Brytanii oraz migracji.

Porozumienie ws. Wielkiej Brytanii


19 lutego państwa członkowskie UE porozumiały się w sprawie odpowiedzi na żądania brytyjskiego rządu dotyczące reformy warunków członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Porozumienie zawiera szereg ustępstw w tym m.in. wyłączenie Wielkiej Brytanii z obowiązku współpracy na rzecz bliższej unii, ograniczenie w dostępie do świadczeń socjalnych dla pracowników, a także to, by państwa spoza strefy euro nie były zmuszane do ponoszenia kosztów wspólnej waluty.


Premier David Cameron ogłosił, że warunki porozumienia są wystarczające, by rozpocząć kampanię na rzecz pozostania jego kraju w Unii Europejskiej. Porozumienie wejdzie w życie jedynie wtedy, gdy Brytyjczycy zagłosują za pozostaniem Wielkiej Brytanii we wspólnocie.


Uczestnicy środowej debaty plenarnej w Parlamencie Europejskim u nie byli zgodni, co do porozumienia. „Premier Wielkiej Brytanii otrzymał maksimum tego, co było możliwe, a pozostałe państwa członkowskie oferowały mu tyle, ile mogły. To prowadzi do stwierdzenia, że umowa z Wielką Brytanią jest sprawiedliwa, zbalansowana i zgodna z wielkimi wartościami UE, bierze także pod uwagę wszystkie troski, postulaty i sugestie Wielkiej Brytanii” – mówił Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej.


Manfred Weber (EPL, Niemcy) powiedział: “Popieramy sedno porozumienia. Jeśli obywatele Wielkiej Brytanii zdecydują się pozostać w UE, znajdą w EPL sprawiedliwego partnera we wdrażaniu porozumienia”. Weber ostrzegł jednak, że to jedyne możliwe porozumienie i nie będzie kolejnych negocjacji.


Niektórzy brytyjscy politycy tacy jak sekretarz sprawiedliwości Michael Gove czy minister ds. praw człowieka Dominic Raab stwierdzili, że Trybunał Sprawiedliwości może anulować umowę, ale w trakcie debaty Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, powiedział, że porozumienie z Wielką Brytanią jest „prawnie wiążące i nieodwracalne” i „nie może być anulowane przez Trybunał Sprawiedliwości”.


Gabrielle Zimmer (GUE/NGL, Niemcy) skrytykowała porozumienie za ograniczenie filaru socjalnego UE. Posłanka dodała, że poparcie radykalnego anglosaskiego modelu rynku oznacza wskrzeszenie Margaret Thatcher.


Znaczenie Wielkiej Brytanii w UE


Posłowie podkreślali także pozytywną rolę, jaką Wielka Brytania odgrywa w UE.


Gianni Pittella (S&D, Włochy) podkreślił wkład Wielkiej Brytanii do obrony wartości europejskich: „Wielka Brytania zrobiła tak wiele, była czynnikiem pokoju i demokracji. Najlepszym miejsce do walki o te wartości jest Unia Europejska”. Pittella zaznaczył również, ze członkostwo Wielkiej Brytanii w Unii jest czymś więcej niż małżeństwem z rozsądku. „Wielka Brytania jest częścią Europy. Bez Wielkiej Brytanii Europa nie będzie taka sama” – przestrzegał poseł.


Z kolei Rebecca Harms (Greens/EFA, Niemcy) zauważyła: „Uważam za bardzo jasne, że musimy pracować z Wielką Brytanią. Unia Europejska będzie lepsza z Wielką Brytanią na pokładzie”.


Konsekwencje Brexitu


Wielu uczestników debaty przestrzegało przed możliwymi konsekwencjami opuszczenia UE przez Wielką Brytanię. Szef Rady Europejskiej powiedział: „To zmieni Europę na zawsze i będzie to zmiana na gorsze. Oczywiście to moja osobista opinia. Premier Cameron powiedział w poniedziałek w Izbie Gmin, że to nie czas, by zrywać z Zachodem. Nie mogę się z tym nie zgodzić”.


“Będę popierał kampanię na rzecz pozostania w UE” – mówił Ashley Fox (EKR, Wielka Brytania). „Moje uzasadnienie jest proste. Ożywienie gospodarcze chociaż dobre, jest nadal kruche. Nie zaryzykuję go, odłączając nas od wspólnego rynku. Wierzę także, że moi wyborcy i mój kraj będą bezpieczniejsi, jeśli będziemy kontynuować naszą współpracę z naszymi europejskimi partnerami” – wyjaśniał poseł.


W imieniu Parlamentu Europejskiego w negocjach w sprawie porozumienia z Wielką Brytanią uczestniczyło trzech posłów: Guy Verhofstadt, Elmar Brok i Roberto Gualtieri.


Guy Verhofstadt (ALDE, Belgia) powiedział: “Jedynymi, którzy skorzystają na podziale Europy, są ludzie tacy jak Władimir Putin, Baszar Al Assad , Państwo Islamskie. Zamiast dyskutować jak się im przeciwstawić, pokazujemy, że jesteśmy słabi”.


Poseł Brok (EPL, Niemcy) powiedział, że Wielka Brytania nie ma szansy na wpływy, o ile nie działa razem z Europą: "Państwa narodowe nie mogą osiągać (celów - red.) w pojedynkę. Będzimy osiągać je razem albo w ogóle".


Poseł Gualtieri (S&D, Włochy) powiedział, że Parlament nie będzie próbował zapobiec lub opóźnić wdrożenie porozumienia. "Z politycznego punktu widzenia ta debata pokazuje, że porozumienie cieszy się szerokim poparciem izby. Będziemy sprawiedliwi, dotrzymamy słowa, teraz pora, by brytyjscy obywatele zabezpieczyli swój dobrobyt i swoją przyszłość".


Inni twierdzili, że Wielka Brytania skorzysta na wyjściu z UE. Referendum „jest szansą dla Wielkiej Brytanii, by spojrzeć w przeszłość i zmierzyć korzyści z członkostwa” – mówiła Marine Le Pen (ENF, Francja). „Jeśli zdecydują, że tego chcą, mogą optować za wolnością, suwerennością i jeśli to zrobią, znajdą sposoby rozwiązania problemów nowoczesnego świata” – dodała.


Nigel Farage (EFDD, Wielka Brytania) zasugerował, że Wielka Brytania byłaby bezpieczniejsza poza UE. „Muszę powiedzieć, że brytyjski naród zdecyduje, co jest bezpieczniejszą opcją: czy bezpieczniej zostać w organizacji, której szefowie mówią nam, że ze względu na kryzys migracyjny na nasz kontynent zmierza właśnie od 3 do 5 tysięcy terrorystów, czy bezpieczniej odzyskać kontrolę nad własnymi granicami i nad własną demokracją?” – pytał poseł Farage.


Posłanka Diane Dodds (niezrzeszona, Wielka Brytania) zauważyła: „Nie będzie gwarancji zmiany traktatów. Ten Parlament może unicestwić porozumienie tak samo jak Trybunał Sprawiedliwości. Mamy przed sobą szaradę, próbę oszukania Brytyjczyków. Moja wiadomość dla mojego elektoratu brzmi. Nie kupujcie tego. Wierzcie w Wielką Brytanię”.



Obserwuj Parlament Europejski na Twitterze, by być na bieżąco.