Czy jest szansa na porozumienie? Posłowie debatują nad brexitem 

 
 

Udostępnij tę stronę: 

Niekótrzy z uczestników debaty.  

Czy jest szansa na osiągnięcie porozumienia zanim Wielka Brytania opuści UE? Posłowie do PE dyskutowali o wyzwaniach i konsekwencjach brexitu.

Wielka Brytania ma opuścić UE z końcem października 2019 roku. Przedłużenie tego terminu byłoby możliwe, jeśli wystąpiłby o nie rząd Zjednoczonego Królestwa oraz uzyskałby na nie zgodę pozostałych 27 krajów UE.


Negocjatorzy uzgodnili tekst projektu umowy o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE w listopadzie 2018 r., ale nie został on ratyfikowany, ponieważ brytjska Izba Gmin trzykrotnie go odrzuciła. W 2019 r., nowy premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił, że będzie próbował renegocjować umowę.


Eurodeputowani debatowali nad stanem negocjacji 18 września, a następnie przegłosowali rezolucję.


W trakcie debaty, mówcy podkreślali ryzyko, jakie niesie brexit bez porozumienia. Jean-Claude Juncker, ustępujący przewodniczący Komisji Europejskiej, powiedział: „Ryzyko braku porozumienia pozostaje realne i zasadniczo sprowadza się do decyzji rządu Wielkiej Brytanii, ale [brexit bez porozumienia] nigdy nie będzie wyborem ani preferowanym wariantem dla Unii Europejskiej. I dlatego uważam, że teraz najlepiej skoncentrować się na tym, co możemy zrobić, aby zawrzeć tę umowę, co jest wskazane i nadal, moim zdaniem, możliwe ”.


Manfred Weber (przewodniczący grupy EPL, Niemcy): „W tej chwili to nie Wielka Brytania opuszcza UE, ale miejsca pracy i firmy opuszczają Wielką Brytanię. Jedna trzecia brytyjskich firm planuje ją opuścić lub już to robi. Wielu z nas tu na posiedzeniu plenarnym żałuje wyniku [referendum nt.] brexitu, ale muszę powiedzieć, że podczas kampanii wyborczej był to silny argument - mówienie Europejczykom, że to głupi pomysł, wywołujący dużą niepewność... Dlatego bardzo nam pomogliście”.


Jedną z najtrudniejszych kwestii w negocjacjach nt. brexitu jest mechanizm ochronny (tzw. backstop) zapobiegający twardej granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii. Negocjator UE ds. Brexitu, Michel Barnier, nalegał, aby mechanizm ochronny był pragmatycznym rozwiązaniem konkretnych problemów: „Nie chcemy wracać do fizycznej granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii; chcemy chronić integralność jednolitego rynku i chcemy chronić gospodarkę całej wyspy ”.

Przewodnicząca grupy S&D Iratxe García Pérez (Hiszpania) wezwała Borisa Johnsona do zagwarantowania obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii ich praw nabytych: „Zwykli obywatele nigdy nie powinni płacić ceny za błędy popełnione przez swoich przedstawicieli politycznych”. Dodała również, że jej grupa poprze Brytyjczyków, jeśli będą chcieli zmienić zdanie: „Grupa S&D zawsze uważała brexit za historyczną pomyłkę i jesteśmy gotowi wspierać obywateli Wielkiej Brytanii jeśli bedą chcieli jeszcze raz zastanowić się nad swoją decyzją”.


Koordynator Parlamentu ds. Brexitu Guy Verhofstadt (Belgia, Renew Europe) uważa, że porozumienie w sprawie brexitu jest wciąż możliwe, ale skrytykował sposób, w jaki Wielka Brytania podchodzi do kwestii praw obywateli i wezwał do „automatycznej rejestracji wszystkich naszych obywateli UE”. Odnosząc się do przyszłych stosunków handlowych, powiedział: „Ten Parlament nigdy nie zaakceptuje porozumienia, w którym Wielka Brytania zachowa wszystkie korzyści wolnego handlu, zerowych taryf, a jednocześnie nie będzie w zgodzie z naszymi standardami ekologicznymi, zdrowotnymi, społecznymi...”. Dodał również: „Nigdy nie zaakceptujemy Singapuru nad Morzem Północnym. To się nigdy nie wydarzy".


Philippe Lamberts, współprzewodniczący grupy Zieloni/WSE (Belgia) stwierdził: „Brexit nie był naszym wyborem, ale szanujemy wybór większości wyborców w Wielkiej Brytanii. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że działamy w dobrej wierze podczas negocjacji umowy regulującej podzielenie, którego żałujemy ”.


„Rząd brytyjski chce umowy, ale nie jakiejkolwiek, tylko takiej, która jest do zaakceptowania przez brytyjski parlament i brytyjskich obywateli” powiedział Geoffrey Van Orden (grupa ECR, Wielka Brytania), wzywając do dobrej woli i elastyczności zarówno po stronie UE, jak i Wielkiej Brytanii. Zakwestionował motywy osób proponujących przedłużenie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE: „Jaki jest sens kolejnego opóźnienia? Niektórzy z was mogą myśleć, że jeśli przeciągniemy to jeszcze trochę, nastąpi zmiana rządów w Wielkiej Brytanii i być może zmiana zdania. Uważam to za kompletnie błędne mniemanie”.


Marco Zanni (przewodniczący grupy ID, Włochy) powiedział, że organy UE nie powinny udzielać lekcji demokracji brytyjskiemu parlamentowi: „Jestem zaniepokojony faktem, że decyzje swobodnie podejmowane przez obywateli, które nie są w smak instytucjom UE, nigdy nie mogą zostać zaakceptowane”. Według posła, UE boi się odejścia Wielkiej Brytanii ponieważ byłoby „dowodem błędów przeszłości UE”.


Martin Schirdewan (współprzewodniczący grupy GUE/NGL, Niemcy) powiedział: „Gdy zostałem posłem do PE, usłyszałem, jak pewien brexitowiec mówi, że imperium musi zostać zniszczone - miał na myśli Unię Europejską. Jedyne, co osiągnęli brexitowcy, to wepchnięcie Wielkiej Brytanii w największy kryzys polityczny od dziesięcioleci. Taki, za który najwyższą cenę będą musieli zapłacić pracownicy i emeryci. Ta polityka nie leży ani w interesie obywateli Wielkiej Brytanii, ani Europy ”.