Praworządność: posłowie domagają się ochrony budżetu i wartości UE 

Ostatnia aktualizacja: 
 
Opublikowano:   
 

Udostępnij tę stronę: 

Braki w zakresie praworządności w państwach UE oznaczają, że fundusze UE mogą być wykorzystywane do podważania jej wartości. PE domaga się nowych narzędzi do rozwiązania tego problemu.

Praworządność ©Helmutvogler /Adobe Stock  

W sprawozdaniu przyjętym 7 października, eurodeputowani ostrzegli, że wartości UE są zagrożone i stwierdzili, że unijne fundusze z wieloletniego budżetu i planu odbudowy nie powinny trafić w ręce tych, którzy działają przeciwko demokracji i prawom podstawowym w Europie.


Posłowie wezwali do wzmocnienia praworządności w całej Europie poprzez nowy mechanizm i skuteczne sankcje wobec państw członkowskich, które dopuściły się jej naruszenia. Nalegali również, aby instytucje UE uzgodniły jasne zasady wiążące otrzymywanie funduszy UE przez państwo członkowskie z poszanowaniem praworządności.


Czym jest praworządność?

Praworządność została określona w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej jako jedna z wartości, na których opiera się UE. Oznacza, że rządy powinny podlegać prawu, nie powinny podejmować arbitralnych decyzji, a obywatele powinni mieć możliwość zaskarżania ich działań przed niezależnymi sądami.


Gwarantuje również walkę z korupcją, która niesprawiedliwie faworyzuje jednych ze szkodą dla innych, oraz ochronę wolności mediów, zapewniając tym samym, że opinia publiczna jest właściwe informowana o działaniach rządu.


Praworządność to ważny temat dla Europejczyków. W Eurobarometrze z 2019 r. co najmniej 85% respondentów w całej UE uznało każdy z różnych aspektów praworządności za niezbędny lub ważny.


Istniejące unijne mechanizmy ochrony praworządności

UE ma już narzędzia do ochrony praworządności. Komisja Europejska opublikowała 30 września pierwsze roczne sprawozdanie na temat praworządności, które monitoruje zarówno pozytywne, jak i negatywne zmiany w zakresie praworządności we wszystkich państwach członkowskich. KE monitoruje Rumunię i Bułgarię od czasu ich przystąpienia do UE w 2007 roku.


W Radzie toczy się również dialog na temat praworządności, a obecna, niemiecka prezydencja planuje przeprowadzenie w listopadzie rozmów dotyczących poszczególnych krajów, zaczynając od pięciu krajów UE.


Jeśli Komisja Europejska uważa, że państwo członkowskie narusza prawo UE, może wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, co może prowadzić do nałożenia sankcji finansowych przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Inna procedura, zgodnie z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, umożliwia Radzie wydawanie zaleceń lub podejmowanie decyzji jednomyślne w sprawie sankcji wobec państwa członkowskiego, w tym zawieszenia praw członkowskich.


Argumenty za dalszymi środkami

Posłowie twierdzą, że te narzędzia są niewystarczające. Chociaż w Radzie trwają przesłuchania na mocy art. 7 dotyczące Polski i Węgier, Parlament wyraził ubolewanie z powodu braku znaczących postępów ze strony obu państw członkowskich w rozwiązywaniu tych kwestii.


Podczas debaty plenarnej w poniedziałek wieczorem posłowie z zadowoleniem przyjęli roczne sprawozdanie Komisji Europejskiej na temat praworządności, ale wezwali do dalszych działań w zakresie jej egzekwowania. „Samo monitorowanie nie przywróci niezależności sądów w Polsce ani nie uratuje portalu Index na Węgrzech” powiedział Michal Šimečka (Renew Europe, Słowacja).


Poseł Šimečka przygotował sprawozdanie, które zostało przegłosowane 7 października, wzywające do ustanowienia mechanizmu konsolidującego istniejące instrumenty i ustanawiającego roczny cyklu monitorowania wraz z zaleceniami dla poszczególnych krajów, harmonogramami i celami dla wdrażania. Cykl ten powinien stanowić podstawę do uruchomienia art. 7 lub zawieszenia środków budżetowych dla państwa członkowskiego.


Ochrona interesów finansowych UE

Korupcja lub sądy, które nie są niezależne, mogą oznaczać brak ochrony przed niewłaściwym wykorzystaniem środków unijnych przydzielonych państwu członkowskiemu. W 2018 r. KE przedstawiła wniosek ustawodawczy, którego celem jest ochrona interesów finansowych UE w przypadku wykrycia naruszeń praworządności.


Wniosek przewiduje, że KE może zawiesić lub zmniejszyć płatności z budżetu UE na rzecz państwa członkowskiego, które narusza praworządność. Rada mogłaby zawetować orzeczenie KE kwalifikowaną większością głosów.


Parlament przyjął stanowisko w sprawie wniosku na początku 2019 r., żądając równej stopy z Radą w zakresie podejmowania decyzji. Jest to powiązane z wynikiem negocjacji dotyczących wieloletniego budżetu UE, a Parlament nalegał, aby porozumienie w sprawie budżetu na lata 2021–2027 było możliwe tylko wtedy, gdy osiągnięte zostaną wystarczające postępy w zakresie tego prawodawstwa.


Przywódcy UE uzgodnili w lipcu 2020 r., że wprowadzą warunkowość związanej z praworządnością, czyli uzależnienie otrzymania środków unijnych przez państwo członkowskie od poszanowania praworządności. Niemiecka prezydencja przedstawiła kompromisową propozycję, którą posłowie do PE określili jako niewystarczającą podczas debaty plenarnej 5 października.


„Mechanizm, którego w praktyce nigdy nie można uruchomić z powodu backdoorów lub nierozstrzygających procesów, służy wyłącznie interesom tych, którzy nie chcą, aby zostały podjęte środki” powiedział Petri Sarvamaa (EPL, Finlandia).


Daniel Freund (Zielone/WSE, Niemcy) powiedział: „Bariera dla tego mechanizmu jest tak wysoka, że wiemy, że nigdy nie zostaną wyciągnięte konsekwencje. Powiedzmy, że państwo członkowskie pozbywa się sędziów, których nie lubi - co się zdarzyło w Polsce - wtedy KE musi udowodnić, ile to kosztuje podatników, zanim będzie można go uruchomić".


Wiele posłów i posłanek podkreśliło, że stawką jest coś więcej niż tylko pieniądze UE. Przewodnicząca Grupy S&D, Iratxe García Pérez (Hiszpania), powiedziała: „Praworządność to coś więcej niż walka z korupcją - chodzi o nasze wspólne wartości... Nasze wartości są kamieniem węgielnym UE; potrzebujemy ich, aby robić postępy, iść naprzód i nie ustąpimy ani o cal w naszej obronie tych wartości”.