Co szósty człowiek nie ma dostępu do wody pitnej  

 
 

Udostępnij tę stronę: 

Zanieczyszczona woda zagraża ludzkiemu życiu. ©GETTY  

Dostęp do pitnej wody to jedno z naszych podstawowych praw. Jednak w wielu częściach świata nie można go zagwarantować. Z powodu zanieczyszczonej wody ginie rocznie aż półtora miliona ludzi. W sumie 2,5 mld ludzi żyje bez dostępu do sanitariatów, a jedna na sześć osób nie ma dostępu do bieżącej wody. Eurodeputowani i parlamentarzyści zasiadający w Zgromadzeniu Parlamentarnym UE-AKP (kraje Afryki, Karaibów i regionu Pacyfiku) domagają się działań by jak najszybciej poprawić tę sytuację.

Zgromadzenie obraduje w tym tygodniu w Budapeszcie. Sprawa dostępu do wody pitnej jest jednym z głównych tematów spotkania.


W krajach rozwijających się aż 70 proc. ścieków nie jest oczyszczanych. Są wyrzucane bezpośrednio do zbiorników wodnych, a to sprawia, że woda pitna jest jeszcze bardziej zanieczyszczona. Ścieki pochodzą z fabryk, upraw rolnych i kanalizacji. I mają ogromy wpływ na ludzkie zdrowie. Według danych ONZ co 20 sekund z powodu zanieczyszczonej wody umiera dziecko.

Tym razem posłowie Zgromadzenia spotykają się w Budapeszcie.  

"Dobra infrastruktura sanitarna to podstawa utrzymania dobrego stanu zdrowia" - podkreślała niemiecka deputowana Christa Klass (Europejska Partia Ludowa).


Jednak inwestycje są kosztowne. Wiele krajów AKP nie ma funduszy na takie działania. A są one tym bardziej potrzebne, że następuje szybka urbanizacja tych regionów.


Posłowie wzywają do zwiększenia liczby studni w małych miasteczkach i najbiedniejszych dzielnicach dużych miast. Zachęcają do wykorzystania nowych metod (jak np. tabletek z chlorem) w walce z epidemiami cholery (które wywołuje zanieczyszczona woda).


Zdaniem eurodeputowanych kraje UE i AKP powinny zapobiegać temu, by przemysł, górnictwo i rolnictwo zanieczyszczały środowisko. Przedsiębiorstwa, które to robią powinny płacić kary.


Polepszenie dostępu do wody pitnej to jeden z ONZ-towskich Milenijnych Celów Rozwoju. "Musimy być bardziej spójni w naszych działaniach" - zaznaczała brytyjska deputowana Fiona Hall (Liberałowie). "Z jednej strony zgadzamy się na Milenijne Cele Rozwoju, a z drugiej pozwalamy europejskim firmom unikać odpowiedzialności i nie pilnujemy, by poza UE przestrzegały standardów" - wyliczała.


Bobbo Hamatoukour, parlamentarzysta z Kamerunu zwracał uwagę na rolę zmian klimatycznych. "Jeśli nie będziemy walczyć z ociepleniem klimatu, to możemy w ogóle nie mieć wody. Musimy też chronić lasy, które ochraniają nasze zasoby wodne" - dodał Hamatoukour.


10. Europejski Fundusz Rozwoju przeznaczył 200 mln euro na poprawę jakości wody w krajach AKP.